.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do serwisu, który kontynuuje misję. www.DobrePaństwo.org

Jak PiS Radka Sikorskiego reklamuje

1 mar 2010 – 21:44

Po ostatnich wypowiedziach Radka Sikorskiego można by się spodziewać, że wszelkie ślady jego kiedyś całkiem bliskiego związku z PiS-em zostaną jeśli nie zmiecione z powierzchni ziemi, to przynajmniej zamiecione pod dywan. Tymczasem na oficjalnej stronie internetowej PiS-u można ciągle przeczytać taką oto informację:

Szanowni Państwo!

Uprzejmie informuję, że w dniu dzisiejszym został uruchomiony oficjalny serwis internetowy Senatora Radosława Sikorskiego www.radeksikorski.pl.

Strona ma charakter informacyjny. Zawiera najważniejsze informacje na temat codziennej pracy oraz działań, prowadzonych przez Senatora na rzecz interesów Naszego Regionu i Rzeczpospolitej Polskiej.

Strona www.radeksikorski.pl ciągle działa, choć zamienia się już w narzędzie kampanii prezydenckiej. Biorąc pod uwagę sprawność, z jaką ekipa www.pis.org.pl usuwała do tej pory niewygodne artykuły, spodziewamy się, że i ten szybko zniknie. (thx Jendras)

On rozumiał subiektywnie w sposób uzasadniony

22 lut 2010 – 23:58

Dziennikarze TVN24 zebrali kilka kwiatków językowych z ostatnich wypowiedzi polityków najważniejszych polskich partii. Materiał jest obszerny, dlatego wybraliśmy dla Was dwie perełki w wykonaniu Przemka Gosiewskiego, które na pewno zasilą odpowiednie hasła w Muzeum IV RP:

Mianowicie, w związku z art. 4 ust. 3 i art. 6 ustawy o sejmowej komisji śledczej sytuacja śledczych, członków komisji powinna być taka, iż są oni w sytuacji niezaistnienia żadnej z przesłanek, które świadczyłyby o ich bezstronności w stosunku do przesłuchiwanego.

I myślę, że właśnie jednym z powodów też sporządzenia tej notatki był fakt, że, no, tam została przedstawiona informacja, że wiceminister finansów taki projekt, no, można powiedzieć, że on rozumiał subiektywnie w sposób uzasadniony, no, przekazał w tym zakresie, aby był to projekt klubowy.

Aż przyjemnie słuchać.

Jarosław Kaczyński przegrał ze szpitalem

20 lut 2010 – 14:32

Kilka dni temu Nasz Dziennik (a za nim oficjalna strona PiS-u) zawołały gromko: Kopacz przegrała ze szpitalem! Przeczytajmy więc, o co chodziło:

Decyzją Sądu Apelacyjnego w Warszawie resort zdrowia będzie musiał zwrócić szpitalowi 165 tys. złotych. Sprawa dotyczyła leczenia nieubezpieczonych pacjentów za okres od października 2006 r. do końca września 2007 roku. W tym czasie, zgodnie z ustawą uchwaloną przez parlament, NFZ miał zrefundować koszty podwyżek i podnieść o 30 zł kwotę leczenia pacjentów. Jednak Ministerstwo Zdrowia, które w tym czasie płaciło za nieubezpieczonych, tej kwoty nie uwzględniło i płaciło po staremu.

Najwyraźniej w Naszym Dzienniku popełnili tzw. czeski błąd, przesuwając suwak na skali o jedną pozycję za daleko. Tak się bowiem składa, że między październikiem 2006 a wrześniem 2007 krajem rządził Najlepszy Rząd Od Czasów Mieszka I, pod wodzą Premiera Tysiąclecia i to on przegrał proces, a nie minister Kopacz. (thx Jendras)

Niezależne sądownictwo wg Jarosława Kaczyńskiego

16 lut 2010 – 11:20

Tym razem jeden cytat. Mówi Jarosław Kaczyński o przecieku w aferze hazardowej:

A doświadczony sędzia powinien potraktować poszlaki przestawione przez Kamińskiego, jako podstawę do wyroku skazującego Tuska.

To się nazywa Prawo i Sprawiedliwość.

Jarek „Wiem Ale Nie Powiem” Kaczyński

13 lut 2010 – 16:43

Największy żyjący specjalista do spraw wygłaszania zarzutów bez wspominania ich treści ponownie wkroczył na wyżyny swego kunsztu. Jarosław Kaczyński raczył skomentować dla Newsweeka postać Radka Sikorskiego:

- Jest konkretna wiedza, czy też konkretne wydarzenie, które dyskredytuje Sikorskiego? – pytają dziennikarze „Newsweeka” Andrzej Stankiewicz i Piotr Śmiłowicz.
- Tak – twierdzi Jarosław Kaczyński.
- Ale przecież on był ministrem obrony w rządach PiS. Dlaczego przed tamtą nominacją nie było zastrzeżeń?
- Chodzi o wydarzenie późniejsze.
- Z tego powodu Sikorski został zdymisjonowany w lutym 2007 r.?
- Tak, choć do dymisji doszło z pewnym opóźnieniem – przekonuje lider PiS.

Co to za haki? Jarosław Kaczyński zasłania się tajemnicą państwową.

Po pierwsze widać, że PiS zaczął się bać kandydatury Sikorskiego i zrobi wszystko, by nigdy do pojedynku Lech – Radek nie doszło. Po drugie w tym przypadku tajemnica państwowa to tajemnica poliszynela. Zapewne chodzi o potwierdzoną przez Lecha Kaczyńskiego sprawę promowania na różne stanowiska przez Sikorskiego generała Dukaczewskiego. Jeśli Jarosław ma takie sensacje w zanadrzu, to nic dziwnego, że nie chce wyjawiać ich treści.

10 lat aktywnego życia Jarosława Kaczyńskiego

12 lut 2010 – 18:00

Joachim „Jojo” Brudziński popisał się dzisiaj w wywiadzie z Moniką Olejnik takim oto bon motem:

Teoretycznie, teoretycznie Michał Kamiński, mój sympatyczny kolega taką możliwość dopuszcza, natomiast lider mojej partii Jarosław Kaczyński z kilku powodów, m.in. dlatego, że połowę swojego aktywnego życia spędził w Komitecie Obrony Robotników, wtedy, kiedy walczył z komunizmem takiej możliwości nie dopuszcza.

Policzmy. KOR powstał 23.09.1976. Załóżmy, że Jarosław był nawet członkiem – założycielem (którym nie był). KOR zakończył działalność 23.09.1981. Prosty rachunek wykazuje: KOR działał 5 lat, Jarosław Kaczyński miał do tej pory 10 lat aktywnego życia. Biorąc pod uwagę fakt, że Jarosław ma lat 60, powstaje pytanie, co robił przez pozostałe 50? Czekamy na niezawodne wyjaśnienia pana Brudzińskiego. (thx ryszard).

PiS + Internet = porażka przed startem

9 lut 2010 – 21:28

Kiedy w czerwcu 2009 roku Newsweek informował, że PiS otworzy wkrótce swój serwis społecznościowy, wszyscy gromko śmiali się z cudownego pomysłu na pozyskanie głosów internautów. Nikogo nie zdziwiło, że rok upływał, a serwisu nie było. Wprowadzono nawet zmiany do statutu partii, by umożliwić rejestrowanie się „sympatyków” PiS-u, którzy mieli być użytkownikami tego cudownego portalu, lecz portalu dalej nikt nawet na oczy nie zobaczył.

Gdy pod koniec grudnia zeszłego roku Brudziński oficjalnie informował, że portal ruszy w styczniu, śmiechy dobiegały z najdalszych zakątków kraju. W siedzibie Naszej Klasy pracownicy zaczynali nawet pakować swoje kartonowe pudła.

Dzisiaj rzecznik klubu PiS, Mariusz Błaszczak, doniósł, że portal, choć nie powstał, przeżywa poważne problemy techniczne. Podobno ma wystartować, nim skończy się zima. Facebook z niepokojem spogląda na polski rynek i zastanawia się nad oddaniem pola bez walki.

Jak PiS swoich wrogów regularnie reklamuje

8 lut 2010 – 23:03

Politycy PiS nie mogą przeżyć dnia bez zareklamowania swoich oponentów. A to robią reklamówki, w którym występuje tylko logo PO, a to opowiadają o tym, jaka ta Platforma zła, a to znowu szukają dziury w całym. Tym razem poszło im całkiem nieźle, a wszystko dzięki niezawodnemu Waszemu Dziennikowi.

Zacytujemy tylko najsmaczniejsze fragmenty:

W czasie najbliższych obrad Sejmu posłowie Prawa i Sprawiedliwości publicznie zapytają przewodniczącego Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Grzegorza Schetynę, czy politycy tej partii są zaangażowani w skierowaną przeciwko PiS prymitywną kampanię internetową na portalu Facebook „Zrobimy wszystko, aby PiS nie wrócił już do władzy! Kampania społeczna”. Jak już informowaliśmy, w ramach akcji, której organizatorzy nie wiadomo, na jakiej podstawie, przypisują sobie przydomek „kampania społeczna”, zamieszczane są obraźliwe, a nawet wulgarne wpisy i fotomontaże pod adresem polityków i wyborców Prawa i Sprawiedliwości. Członkinią grupy była chociażby poseł PO Agnieszka Pomaska, a niektórzy uczestnicy kampanii jawnie deklarują się jako zwolennicy partii Donalda Tuska. – Będziemy oczekiwać wyjaśnień ze strony PO, czy posłowie tej partii są zaangażowani w kampanię. Postawimy takie pytanie przewodniczącemu klubu PO w najbliższym tygodniu – powiedział nam rzecznik PiS Mariusz Błaszczak.

Andrzej Duda, minister z Kancelarii Prezydenta RP, prawnik, zapowiada, że kancelaria przeanalizuje całą akcję i jeśli będzie trzeba, zawiadomi prokuraturę. – Takie akcje uważam za prowokacje pojawiające się w związku ze zbliżającymi się wyborami i pogarszającą się sytuacją Platformy Obywatelskiej. Uważam, że są to próby prowokowania prezydenta, zwłaszcza wzmocnione tym, że działania posła Janusza Palikota i cały szereg postępowań podjętych z inicjatywy różnych podmiotów w tych sprawach, kiedy ewidentnie obrażano prezydenta RP, jest przez prokuraturę umarzanych – twierdzi minister.
W opinii przewodniczącej Klubu Parlamentarnego PiS poseł Grażyny Gęsickiej, taka akcja oznacza, że ktoś widzi powód, aby ruszyć na „wojnę antypisową”. – Będziemy analizować te treści i jeśli są takie, które stanowią przestępstwo, to będziemy reagować – ostrzega. – To przykre, że nowe technologie są wykorzystywane do ataków poniżej granic kultury, a być może także przekraczające normy prawne – dodaje.

Przepraszamy za obfite cytaty, ale trudno cokolwiek wyciąć. Zapraszamy także do wklejania w komentarzach co bardziej kulturalnych komentarzy zwolenników PiS-u z różnych miejsc internetu.

PS. Co w tych ludziach siedzi, że każdego przeciwnika PiS-u automatycznie zapisują do Platformy? Może chodzi o to, że na PiS głosują wszyscy, łącznie z połączonymi w bratnich duchu walki klasowej komunistami?

Dokumenty dokumentami, prawdę i tak zna tylko Jarosław

8 lut 2010 – 15:13

Z opublikowanego dzisiaj stenogramu z posiedzenia komisji antyhazardowej (thx lindsay):

Poseł Sławomir Neumann:
Panie premierze, mamy tu pewien problem, ponieważ w całych pracach zespołu pani Zyty Gilowskiej Totalizator Sportowy nie mówił o tym, że będzie inwestorem w Narodowym Centrum Sportu, tylko o tym, że wprowadza się nową grę, czy daje się szansę wprowadzenia nowej gry, jaką jest wideoloteria, i obniża się jej podatek. O tym, że będzie inwestorem w Narodowym Centrum Sportu, ta idea powstała miesiąc po spotkaniu u pana w kancelarii.

Pan Jarosław Kaczyński:
Panie pośle, pan pewnie odwołuje się do jakichś dokumentów.

Poseł Sławomir Neumann:
No, takie mam zadanie, panie premierze.

Pan Jarosław Kaczyński:
Z natury rzeczy, no, rozumiem pana, natomiast ja panu mówię, jak było naprawdę.

Zapraszamy wytrwałych łowców do lektury całości stenogramu i przekazania nam równie trafnych kąsków.

Jak Lech Kaczyński skład grupy G20 zmieniał

3 lut 2010 – 10:06

Nasz prezydent postanowił iść w ślady swojego ważniejszego brata i wyraził łaskawe oczekiwanie, że grupa G20 zmieni swoje zasady i przyjmie Polskę do swojego grona:

Miejsce mojego kraju jest w G20. [...] Polska gospodarka jest, według naszych obliczeń, 18. na świecie. Nie będę, nie zamierzam jako prezydent Rzeczypospolitej owijać tu spraw w bawełnę – miejsce mojego kraju jest w G20. [...] To jest postulat prosty, raz – wynikający z rozmiarów polskiej gospodarki, dwa – wynikający z tego, że Polska jest największym krajem pewnego regionu i największym krajem, który przeżył pewną historię, tą historią jest historia transformacji.

Z uporem godnym nauczyciela w szkole dla opornych zacytujemy ten sam fragment informacji o grupie G20 co ostatnio:

There are no formal criteria for G-20 membership and the composition of the group has remained unchanged since it was established.

Jak możemy się tylko domyślać, to brak czasu lub intryga PO sprawiła, że prezydent do tej pory nie zapoznał się z zasadami stworzenia tej grupy i dlatego wraz z bratem stara się zmienić bieg historii. Życzymy wytrwałości i cieszymy się, że bracia Kaczyńscy nie walczą o wpisanie Polski do ASEAN-u (thx Jendras).