.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do serwisu, który kontynuuje misję. www.DobrePaństwo.org

Uwaga, chwalimy www.prezydent.pl

19 mar 2010 – 21:40

Serwis www.prezydent.pl otrzymał właśnie nagrodę „Pro Wikimedia” za rok 2010 w kategorii „Współpraca instytucjonalna”. Nagroda „Pro Wikimedia” jest wyróżnieniem za szczególnie ważny wkład w projekty Wikimedia w zakresie ułatwiania dostępu do wiedzy lub upowszechnianiu wolnej kultury, a www.prezydent.pl otrzymało ją za za wyrażenie zgody na wykorzystanie zdjęć ze strony na licencji GFDL.
Co prawda głosowało na ten serwis tylko 28 osób, a strona www.kprm.gov.pl udostępnia materiały na podobnych zasadach, jednak nagroda się zdecydowanie należała, bo w naszym kraju wciąż rzadkością jest, by to, co zostało stworzone za publiczne pieniądze, mogło być wykorzystane przez podatników.

Odkrycia tvp.info

19 mar 2010 – 08:19

Serwis tvp.info podaje sensacyjną wiadomość – Radek Sikorski kupił swój dyplom za 10 funtów!

Dziennikarzowi, który na to wpadł, należy się medal, uścisk dłoni prezesa (a w zasadzie dwóch, PiS-u i SLD) i egzemplarz książki Sikorskiego „Strefa zdekomunizowana”, otwarty na stronie 48.

SympatycyPiS.pl

17 mar 2010 – 16:40

Znienacka odkryliśmy dzisiaj nowy serwis internetowy PiS-u i nie chodzi o mypis.pl. Tym razem jest to strona www.sympatycypis.pl, która jak widać ma za zadanie zrzeszać sympatyków tej partii. Zarejestrować się można pod adresem http://sympatycypis.pl/rejestracja/. Czekamy na Wasze wrażenia.

Jak Sekielski, udowadniając kłamstwo, sam kłamie

17 mar 2010 – 13:57

Ze względu na toczącą się dyskusję na temat mitycznej „pani Ewy” z debaty Tusk – Kaczyński postanowiliśmy sprawdzić, co naprawdę powiedział na ten tema Tomasz Sekielski.

Uwaga od redakcji, by oszczędzić pracy komentatorom artykułu: Tak, Tusk skłamał mówiąc, że rozmawiał z panią Ewą.

Przeczytajmy, co po przedstawieniu dowodów, że pani Ewa istniała i wyraziła zgodę na wymienienie jej danych w debacie, mówi Sekielski:

Nie chodziło o pokazanie, że w Skarżysku-Kamiennej nie istnieje fizycznie taka pielęgniarka. Tylko, że nie było żadnej pielęgniarki, która rozmawiałaby o swoich zarobkach z premierem, co publicznie twierdził w debacie.

Wcześniej mówił także:

Nie sugeruję, że takiej osoby nie było.

Obejrzyjmy więc jeszcze raz program „Władcy Marionetek” i spiszmy ścieżkę dialogową:

(przebitki z debaty Tuska z Kaczyńskim oraz spotkania Sekielskiego z pielęgniarkami ze Skarżyska Kamiennej)

Sekielski: Dzień dobry, nazywam się Tomasz Sekielski, jestem dziennikarzem, bardzo dziękuję, że mogę się z paniami spotkać. Nie wiem, czy panie pamiętacie debatę Jarosława Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem.

Tusk: Ile według pana pielęgniarka, po 20 latach pracy, dostaje na rękę, ile dostała na rękę 30go września.

Sekielski: Donald Tusk w pewnym momencie mówiąc o tym, jak blisko jest zwykłych ludzi, mówi „Nie ma w Skarżysku…

Tusk: … Kamiennej, gdzie sięgnąłem po dane, pielęgniarki, która by zarabiała tysiąc kilkaset złotych.

Sekielski: Pani Ewa

Tusk: …którą spytałem, dostała 1025 złotych.

Sekielski: Szukam pani Ewy, z którą rozmawiał Donald Tusk.

Pielęgniarka z sali: Ja przypuszczam, że pan nie znajdzie.

Sekielski: Czyli nie było żadnej pani Ewy

Jolanta Jelonek, obywatelka (tak jest podpisana): Oczywiście, ze nie.

Sekielski: I Donald Tusk nie rozmawiał z żadną z pielęgniarek w Skarżysku Kamiennej.

Jolanta Jelonek, obywatelka: Oczywiście że nie.

[...]

Jolanta Jelonek, obywatelka: Zaraz po tej debacie my jako zarząd byłyśmy u pana dyrektora zapytać na podstawie której to tej pani Ewy wyliczono tę sumę i dyrektor powiedział, ze została wyliczona średnia zarobków czyli z tych 995 i z tych 1200 i to wyszła ta pani Ewa i została nazwana imieniem Ewa.

No faktycznie, czarno na białym widać, że Sekielski nigdy nie sugerował, że pani Ewa nie istnieje! Panie Tomaszu, dobrze, że pokazuje pan kłamstwa, tylko czemu pan przy okazji sam kłamie?

Jak Szczypińska Kurskiego wygryza

16 mar 2010 – 14:11

Jacek Kurski z bliżej nieznanych nam powodów (za duży tłok na Pomorzu?) wylądował swojego czasu na liście wyborczej w wyborach do Parlamentu Europejskiego w regionie olsztyńskim. Mandat uzyskał i wkrótce potem, zgodnie z nowym statutem partii, stracił stanowisko prezesa okręgowego PiS w okręgu gdańskim. Ciągle jednak pełni funkcję przewodniczącego rady regionalnej PiS na Pomorzu. Kiedy ostatnio złożył oświadczenie w obronie Karola Guzikiewicza, wiceszefa Solidarności w Stoczni Gdańsk, który dostał prokuratorskie zarzuty napaści na policjanta, napisał, że występuje w imieniu całego pomorskiego PiS. Tego nie zdzierżyły dwie panie, Jolanta Szczypińska i Hanna Foltyn-Kubicka (ta druga jest obecnie prezesem okręgu gdańskiego) i złożyły wniosek o odwołanie Kurskiego z pełnionej na Pomorzu funkcji. Co na to samo zainteresowany?

Nie bardzo chce mi się wierzyć w to by ktokolwiek w chwili, gdy Jarosław Kaczyński czuwa w szpitalu przy chorej mamie zdecydował się zaprzątać mu głowę tego rodzaju sprawami. Mam wielki szacunek dla obu Pań, jedną z nich wsparłem dla dobra partii na p.o. prezesa w Gdańsku. W każdej partii są różnice zdań ale PiS potrzebuje jedności i konsolidacji. Jak zapewnił mnie J. Brudziński wniosek taki, jeśli w ogóle by istniał – nie ma jakiegokolwiek umocowania ani legitymacji w statucie ani woli Prezesa. Na szefa Rady Regionalnej zostałem wybrany na wniosek J. Kaczyńskiego jednogłośnie 23 głosami działaczy obu okręgów PiS.

No skoro zapewnił go Brudziński, a Jarosław czuwa, to nic złego wydarzyć się nie może.

Kandydat, który nie jest jeszcze kandydatem

12 mar 2010 – 16:53

Grażyna Gęsicka tłumaczyła dzisiaj w radiu TOK FM na czym polega różnica między kampanią prezydencką duetu Komorowski – Sikorski a prezydenta Kaczyńskiego. Wyjaśnienie jest na tyle ciekawe, że przedstawimy je w całości:

Grażyna Gęsicka: Partia wydaje na to pieniądze. No ten zlot młodzieżówki [PO w Katowicach - red.] przecież coś kosztował. Kandydaci jeżdżą samochodami służbowymi. Używają do pomocy urzędników państwowych, czy to Kancelarii Sejmu, czy MSZ i moim zdaniem PKW powinna zareagować.

Jacek Żakowski: Pan prezydent też jeździ samochodami służbowymi, używa urzędników i wiadomo, że jest kandydatem, choć tego nie powiedział…

Grażyna Gęsicka: Moim zdaniem to zupełnie inna sytuacja. Tam mamy dwóch wyraźnych kandydatów a tu mamy jednego kandydata, który jeszcze nie jest kandydatem i jeszcze nie prowadzi kampanii.

Czym różni się kandydat na kandydata od kandydata na kandydata? To wie tylko Grażyna Gęsicka. Tymczasem zapraszamy do śledzenia prezydenckich peregrynacji w Muzeum IV RP.

Jak prezes Faulknera wzywał

7 mar 2010 – 00:51

W trakcie panelu o kulturze, odbywającego się przy okazji Kongresu PiS-u, Jarosław Kaczyński wygłosił taką tezę:

Oczekujemy na opisanie polskiej rzeczywistości na poziomie Faulknera, który pokazał, że nawet zaścianek można opisywać w sposób uniwersalny. Ale do tego musi się trafić taki talent, ale muszą też być zdjęte okowy w ramach samej literatury – poprzez zakwestionowanie tego, co obecnie w literaturze dominuje.

Aż z wrażenia sprawdziliśmy, co o Faulknerze pisze Wikipedia.

Twórczość Faulknera uchodzi za stawiającą czytelnikowi wysokie wymagania, niemniej jest uznawany za jednego z najważniejszych amerykańskich pisarzy. Utwory Amerykanina, o sporej głębi emocjonalnej i często dotyczące konfliktów psychologicznych, cechują się długimi zdaniami i wyszukanym tokiem narracji [...]. Faulkner w swoich utworach stosował technikę znaną pod nazwą strumienia świadomości, liczne retrospekcje, a także wykorzystywał kilku narratorów jednocześnie. Akcja wielu jego utworów rozgrywa się w fikcyjnym hrabstwie Yoknapatawpha.

Coś Wam to przypomina?

Nieoczekiwany zwycięzca

6 mar 2010 – 19:31

Przypominamy wiadomość ze stycznia tego roku:

Prezes PiS Jarosław Kaczyński potwierdził w Łodzi, że na najbliższym, marcowym kongresie partii, w trakcie którego będą wybierane nowe władze, będzie kandydował na szefa PiS. Nie potrafił powiedzieć, czy będą kontrkandydaci. Zwrócił jednak uwagę, że prawem każdego członka partii jest możliwość kandydowania. Dodał, że nikomu też nie będzie miał za złe, że kandyduje.

Pamiętacie odnaleziony 2 lata temu w koszu Adama Bielana projekt karty do głosowania?

Przed Kongresem PiS-u

5 mar 2010 – 18:03

Jeśli ktoś z naszych czytelników nie do końca pojmuje numerację i sens kolejnych Kongresów oraz posiedzeń Kongresów PiS-u, na początek polecamy to krótkie wyjaśnienie zagadki numerologicznej. Jeśli natomiast nieobce są Wam tajniki działania Najlepszej Partii Politycznej Powojennej Polski, to na pewno ucieszy Was informacja, że zgodnie z wieloletnią tradycją na kolejnym kongresie nie odbędzie się dyskusja z udziałem dziennikarzy niesprzyjających PiS-owi. Skąd w ogóle pomysł, by miała się odbyć? Otóż pomysł nie jest nasz, tylko, jak twierdzi Rzeczpospolita, Marka Migalskiego. Ten nowy nabytek PiS-u chyba jeszcze nie do końca zrozumiał zasady panujące w partii i chciał zorganizować panel poświęcony wizerunkowi partii w mediach. To już brzmiało jak spisek, ale lista potencjalnych uczestników panelu była jeszcze lepsza – Migalski chciał zaprosić m.in. Bartosza Węglarczyka z „Gazety Wyborczej” i Rafała A. Ziemkiewicza z „Rzeczpospolitej”. Tego przełknąć nie mógł zawsze czujny Przemek Gosiewski i do półtora krytyka PiS-u dorzucił dwóch wyznawców, Krzysztofa Czabańskiego i Jerzego Targalskiego. Tego na odmianę nie zdzierżył Migalski, na Przemka się wypiął i panel odwołał. Wszystko więc pozostanie po staremu. Polecamy też lekturę opinii samego Węglarczyka na temat tych wydarzeń.

Prawdziwe intencje PiS-u w końcu obnażone

4 mar 2010 – 23:40

Politycy PiS-u twierdzą, że to literówka, redakcja SpieprzajDziadu, że znamienna literówka. W materiałach dla dziennikarzy przed Kongresem PiS-u pojawił się punkt programu pt.

Czy możemy wygrać z demokracją, aby zapewnić Polakom dobrobyt?

Nawet jednak przyjąwszy wyjaśnienia, że chodziło o demografię, walka z dziedziną naukową w wykonaniu polityków PiS-u będzie musiała wyglądać spektakularnie.

PS do artykułu poniżej – redakcja www.pis.org.pl jednak naszą stronę czyta, wpis o Radku zniknął już z ich strony, tylko google pamięta.