Witamy w odremontowanym Muzeum IV RP. Wszystkie eksponaty wróciły do swoich gablotek. Zapraszamy do zwiedzania.
Zamach na demokrację
Z Muzeum IV RP
Spis treści |
Definicja
Zamach na demokrację - nowoczesny związek frazeologiczny nowomowy, oznaczający każde działanie podejmowane przez desygnowanych z ramienia liberalnych okupantów do rzekomej pracy w sejmie, marionetkowych posłów przestępczej Platformy Obywatelskiej, które nie jest zgodne z jedynie słusznymi postulatami lub oczekiwaniami Partii.
Zakres pojęcia
We współczesnej wolskiej politologii z niewielkim uproszczeniem przyjmuje się, że w praktyce zamachem na demokrację jest:
- każde głosowanie w Sejmie lub Senacie, które zostało przegrane przez PiS
- dowolna decyzja tymczasowego rządu okuPOacyjnego lub powołanego przez ten rząd podmiotu, która nie jest zgodna z jedynie słusznym stanowiskiem lub interesem PiS
- każda wypowiedź dowolnego przedstawiciela tymczasowo rządzącej koalicji na dowolnym forum i na dowolny temat, która nie jest zgodna ze stanowiskiem PiS, w szczególności wypowiedź, która jest krytyczna w stosunku do PiS lub dowolnego członka tej partii
Synonimy i wyrażenia bliskoznaczne
W praktyce wolskiej nowomowy funkcjonuje wiele terminów równoważnych, które w pełni oddają istotę brutalnego postępowania okupantów wobec elementów głęboko patriotycznych, reprezentowanych przez Partię. Najbardziej popularne z nich, to:
- oczywiste nadużycie
- złamanie (demokratycznych/obowiązujących) standardów
- złamanie (demokratycznej/dobrej/tradycyjnej) praktyki
- marginalizacja (klubu) PiS
- sygnał, że demokracja jest naprawdę (niesłychanie/niespotykanie) zagrożona
- niezachowanie parytetu
- (brutalne) łamanie prawnych standardów
- igranie z bezpieczeństwem
Geneza
Wyrażenie Z. n. d. zostało pierwszy raz użyte w kontekście cynicznych działań Platformy Obywatelskiej, która nie chciała dopuścić do ukonstytuowania się sejmowej komisji do spraw służb specjalnych w jedynie słusznym siedmioosobowym składzie.
Autorką omawianego terminu jest wybitna posłanka Partii, Małgorzata Sadurska, która w płomiennym wystąpieniu sejmowym w dniu 14.11.2007 odważnie oświadczyła:
- "To zamach na demokrację i zamykanie ust opozycji."
Zainspirowani wypowiedzią posłanki inni wybitni liderzy i intelektualiści Partii twórczo rozwinęli jej ideę, rozwijając wyrażenie i formułując alternatywne związki frazeologiczne:
- "To jest oczywiste nadużycie, złamanie standardów, praktyki także uprzedniej kadencji, to posunięcie wskazujące, że w komisji mają się dziać rzeczy niedobre, że komisja zamiast kontrolować służby, teraz w trakcie prac tego rządu będzie zajmowała się rzekomymi nadużyciami z poprzedniego okresu. Będzie po prostu wykorzystywana politycznie" - Jarosław Kaczyński do dziennikarzy w Sejmie (14.11.2007)
- "PiS nie może się zgodzić, by manipulowano komisją ds. służb specjalnych, by ją upolityczniano. [...] Dopóki nie będzie zachowany parytet, my nie będziemy w tej komisji mieć swoich reprezentantów" - posłanka Partii Małgorzata Sadurska - ibidem
- "Bo gdybyśmy się zgodzili na tę propozycję Platformy Obywatelskiej, to tak naprawdę po pierwsze, zgodzilibyśmy się na naszą marginalizację, na marginalizacje klubu najliczniejszego po osiemdziesiątym dziewiątym roku, jeśli chodzi o klub opozycyjny" - gensek Partii Joachim Brudziński rozmowie w Katarzyną Kolendą-Zaleską w "Poranku Radia TOK FM" (15.11.2007)
- "Nie może być tak, żebyśmy pozwalali na tego rodzaju wyczyny, tym bardziej że różnych niepokojących sygnałów świadczących o tym, że polska demokracja jest dzisiaj naprawdę zagrożona, nie była zagrożona dwa lata temu, a dzisiaj jest zagrożona, jest znacznie więcej" - Jarosław Kaczyński w rozmowie z Jackiem Karnowskim w "Sygnałach Dnia" na antenie Polskiego Radia (15.11.2007)
- "Łamane są prawne standardy, marginalizowany jest PiS, a przede wszystkim igra się z bezpieczeństwem" - były koordynator służb specjalnych Zbigniew Wassermann do dziennikarzy w sejmie (15.11.2007)
Uzasadnienie słusznego oburzenia patriotów z PiS
Dla zobrazowania cynicznej bezczelności liberalnych okupantów, którzy wbrew wypracowanej przez lata dobrej praktyce sejmowej, poważyli się zamachiwać na demokrację i forsować pięcioosobowy skład komisji, poniżej przedstawiono dane z poprzednich kadencji parlamentu.
Analiza poniższych informacji w sposób oczywiście oczywisty obnaża całą prawdę o cynicznym łamaniu prawnych i demokratycznych standardów, niespotykanie chamskim marginalizowaniu klubów opozycyjnych oraz bezwzględnym igraniu z bezpieczeństwem narodowym w imię wąskich, partykularnych interesów partyjnych.
Kadencja 1997-2001
- Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 20 listopada 1997 r. w sprawie ustalenia liczby członków Komisji do Spraw Służb Specjalnych. § 1. "Ustala się liczbę członków Komisji do Spraw Służb Specjalnych na pięciu."
- Za uchwałą głosowało 384 posłów, wśród nich między innymi: Maciej Płażyński, Dorota Arciszewska-Mielewczyk, Adam Bielan, Michał Kamiński, Jerzy Polaczek, Marian Piłka, Tadeusz Cymański, Kazimierz Marcinkiewicz, Anna Sobecka, Krzysztof Tchórzewski
- Skład komisji: po jednej osobie z 4 największych klubów plus jedna osoba z SKL
Kadencja 2001-2005
- Uchwała] Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 23 października 2001 r. w sprawie ustalenia liczby członków [[Komisja śledcza|Komisji do Spraw Służb Specjalnych. § 1. "Ustala się liczbę członków Komisji do Spraw Służb Specjalnychna pięciu."
- Za uchwałą głosowało 278 posłów
- Skład komisji: po jednej osobie z 4 największych klubów plus druga osoba z partii rządzącej (SLD)
Kadencja 2005-2007
- Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 3 listopada 2005 r. w sprawie ustalenia liczby członków Komisji do Spraw Służb Specjalnych. § 1. "Ustala się liczbę członków Komisji do Spraw Służb Specjalnych na dziewięć."
- Za uchwałą głosowało 388 posłów
- Skład komisji: koalicja rządząca - 5 posłów (PiS - 3, LPR - 1, Samoobrona - 1), PO - 2 posłów, PSL - 1 poseł, SLD - 1 poseł
Inne niespotykanie brutalne zamachy na demokrację i jej kluczowe instytucje
- Pozbawione jakichkolwiek podstaw wątpliwości okupacyjnego marszałka Sejmu, Bronisława Komorowskiego, czy poseł Jan Ołdakowski z Partii może łączyć swój mandat z funkcją dyrektora muzeum Powstania Warszawskiego. Te cyniczne i wyjątkowo perfidne działania zostały odważnie nagłośnione przez wybitnego intelektualistę Partii, Zbigniewa Girzyńskiego, na łamach "Naszego Dziennika" w dniu 13.11.2007:
- "Działania marszałka Komorowskiego to jawny zamach na demokrację i nadużywanie stanowiska."
- Brutalny zamach na najważniejszą z instytucji zapewniających ład demokratyczny w IV RP oraz kierującego nią Wielkiego Wolaka, Mariusza Kamińskiego. Zamach został wykryty w dniu 18.11.2007 podczas konferencji prasowej posła Partii Adama Hofmana:
- "Zamach, na człowieka, który stworzył CBA, pierwszą instytucję od 1989 r., która realnie walczy z korupcją, jest zamachem na samą instytucję, zamachem na sam pomysł walki z korupcją."
- Cyniczne zasygnalizowanie możliwości podjęcia rozważań i dyskusji na temat ewentualnego połączenia Najwyższej Izby Kontroli i Centralnego Biura Antykorupcyjnego. O tym oburzającym fakcie poinformował w dniu 11.12.2007 na specjalnie zwołanej w Sejmie konferencji prasowej, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Kontroli Państwowej, światły poseł Partii, Mariusz Błaszczak:
- "Wnosimy, iż Platforma Obywatelska narusza demokratyczne zasady funkcjonowania państwa polskiego. Najwyższa Izba Kontroli jest organem niezależnym, odpowiada tylko i wyłącznie przed Sejmem, także próby łączenia, czy też dywagacje na temat łączenia NIK z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym, podległym premierowi uważamy za przejaw nieodpowiedzialności."
- Wredne plany ponownego upolitycznienia przez reżim Platfotmy Obywatelskiej z trudem odpolitycznionych przez Partię mediów publicznych. Zdradzieckie te plany zdemaskowane zostały w dniu 09.01.2008 przez Jarosława Kaczyńskiego w rozmowie z Jackiem Karnowskim w audycji "Sygnały Dnia" na antenie Polskiego Radia:
- "[...] w Polsce stworzono w ciągu ostatnich przeszło dwóch lat taką sytuację, w której wzorem jest TVN, który w sposób niezwykle agresywny atakował Prawo i Sprawiedliwość. Ktokolwiek się odchyla od TVN-u, już jest niewłaściwy, już jest godzien potępienia. I próbuje się w tej chwili środkami właściwymi dla życia publicznego, państwowymi, wprowadzić tę zasadę już jako, można powiedzieć, zasadę niemalże prawną. I kto to robi, ten po prostu podważa demokrację."
- Podjęcie w dniu 11.07.2008 przez opanowany przez Tymczasowy Rząd Okupacyjny Sejm brutalnej próby pozbawienia immunitetu poselskiego jednego najbardziej zasłużonych patriotów i budowniczych IV RP, wybitnego łowcy przestępców i aferzystów, Zbigniewa Ziobry. Prawdziwy cel tej bezczelnej i haniebnej akcji ujawnił błyskotliwie Jarosław Kaczyński na "zaimprowizowanej" konferencji prasowej na schodach Sejmu, odbytej po opuszczeniu przez posłów PiS sali posiedzeń Sejmu:
- "Mamy dzisiaj do czynienia z podnoszeniem ręki na demokrację i to podnoszeniem bardzo drastycznym, radykalnym, a odpowiedzialność za to ponosi rząd, a w szczególności premier Donald Tusk."
- Bezczelne uniemożliwianie przez siepaczy reżimu Najwyższemu Przedstawicielowi RP udania się w dniu 15.10.2008 do Brukseli na szczyt Unii Europejskiej:
- "Wobec powyższego działania podejmowane w ostatnich dniach przez Premiera Donalda Tuska i członków jego gabinetu, jak również formułowane przez nich agresywne, często aroganckie wypowiedzi, świadczą jednoznacznie nie tylko o usiłowaniu wyeliminowania Prezydenta RP z bieżącej polityki Państwa Polskiego, ale w szczególności o próbie zamachu na konstytucyjną pozycję Głowy Państwa, a tym samym niewątpliwym naruszeniu norm ustawy zasadniczej" - anonimowa opinia z niepodpisanej "Analizy prawnej" zamieszczonej w dniu na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta, w rzeczywistości autorstwa prezydenckiego ministra, Andrzeja Dudy (13.10.2008)
- Oburzające wypełnianie przez Bronisława Komorowskiego (ros.: Бронислава Коморовсково, pseudonim operacyjny: "Gajowy") obowiązków prezydenta po katastrofie smoleńskiej, widziane oczami wybitnego Prawego Wolaka Jacka Kurskiego:
- "Ze strony Komorowskiego była czysta uzurpacja władzy. Komorowski miał mandat moralny do przeprowadzenia tylko dwóch rzeczy w Polsce, do przeprowadzenia żałoby i do ogłoszenia daty wyborów. Wszystko inne, co zrobił Komorowski jako p.o. prezydenta, było czystą uzurpacją i wykorzystaniem sytuacji. W kwestiach IPN, NBP, KRRiT Komorowski wykorzystał śmierć Lecha Kaczyńskiego." (19.07.2010) [1]
