Witamy w odremontowanym Muzeum IV RP. Wszystkie eksponaty wróciły do swoich gablotek. Zapraszamy do zwiedzania.

Kot Jarosława

Z Muzeum IV RP

Jarosław Kaczyński dokonuje amputacji nogi Busia
Reakcja Alika na powrót Jarosława do domu
Busio nie doczekał
Alik jada wyłącznie karmę atestowaną przez wiarygodne służby

Kot Jarosława - kot Alik, jeden z najwybitniejszych (obok Irasiada, Saby, bulteriera, słonia i małpy w czerwonym) przedstawicieli fauny IV RP. Jest także prawzorem głównego bohatera bajki o strasznym kocurze. Szczęśliwym posiadaczem tego fenomenalnego zwierzątka jest znany hodowca zwierząt futerkowych, prezes-premier Jarosław Kaczyński.

Spis treści

Rys historyczny

Na początku lat 80. Jarosław Kaczyński miał dwa koty o wadze 20 kg każdy. 1 Ich dalszy los pozostaje nieznany. Kolejnym kotem Jarosława był Busio (ur. 1994, zm. 2005) - miał on liczne problemy zdrowotne, między innymi niedorozwój jąder i nadwagę, która bardzo utrudniała mu poruszanie się.

We wrześniu 2005 roku Busio, mając 11 lat zginął w niewyjaśnionych okolicznościach - wypadł z okna ponosząc śmierć na miejscu. "Super Express" sugerował, iż nie był to wypadek, tylko zabójstwo, w które miałby być zamieszany Przemysław Edgar Gosiewski.

Stan aktualny

Następca Busia ma na imię Alik (ur. 2000 lub 1998). Premier znalazł go na wsi, potrąconego przez samochód. Miał złamane biodro oraz liczne obrażenia, o czym prezes-premier Jarosław Kaczyński szerzej poinformował miliony miłośników Alika w rozmowie z Małgorzatą Domagalik w programie "On i Ona" na antenie TVN 24 w dniu 20.09.2009:

  • "Znalazłem go na bocznej szosie, gdy musiałem jechać objazdem. Zobaczyłem, że przejechany przez samochód kot rusza ogonem. Zatrzymaliśmy się i tak już minęło 10 lat."
  • "Ponieważ po tym wypadku jest mocno pouszkadzany i ma pełno drutów w sobie, jego ogon jest nieczuły i zawija się, jak u psa kundla. Poza tym to normalny kot, choć z tych, co lubią drapać" .

Dziś Alik jest zdrowy i silny, jednak sprawia Jarosławowi sporo problemów, związanych między innymi ze wspomnianym już drapaniem - oto fragment wywiadu udzielonego gazecie "Fakt" przez prezesa-premiera:

Jarosław Kaczyński twierdzi, że takie zachowanie kota spowodowane jest stresem związanym z przeprowadzką do nowej willi. Aby ukoić nerwy kota, premier pozwala mu spać w swoim łóżku:

Ze względu na wiek zrobił się ostatnio krnąbrny, lecz ciągle silny jest jego romantyczny charakter - wyjada kwiaty z wazonów.

Od chwili otrzymania pogróżek od tajemniczego zamachowca (28.02.2007), Alik stał się zwierzęcą gwiazdą numer jeden. Dziś (19.05.2010) wynikiem wpisania w oknie wyszukiwarki hasła "Kot Alik" jest ponad 40 tysiące stron.

Pomimo upływu czasu, charakter Alika i jego upodobania do podgryzania prezesa-premiera Jarosława nie ulegają zmianie, o czym Wolacy dowiadują się z wystąpienia samego Ojca Narodu na łamach "Faktu", przez zwykły zbieg okoliczności niespotykanie zainteresowanego jego prywatnym życiem podczas kampanii prezydenckiej (17.05.2010):

Geneza imienia

Imię noszone przez kota Jarosława stanowi przejaw głębokiego patriotyzmu genetycznego oraz przywiązania do tradycji katolickiej i ma na celu propagowanie tych wartości na arenie międzynarodowej. Anglojęzyczne brzmienie sformułowania "Kot Alik" ("Cat Alik") ma niemal identyczną fonetykę jak słowo "catholic" (katolik).

Najczęstsze błędy

Kot Jarosława bywa mylony z:

  1. kotem Lecha Kaczyńskiego, Rudolfem.
  2. kotem Sylwestrem, pojawiającym się w spotach reklamowych PiS-u w kampanii wyborczej 2005 r.
  3. kotem Romana Giertycha, Adolfikiem

Patrz też

Linki zewnętrzne