Uwaga, chwalimy www.prezydent.pl
19 mar 2010 – 21:40Serwis www.prezydent.pl otrzymał właśnie nagrodę „Pro Wikimedia” za rok 2010 w kategorii „Współpraca instytucjonalna”. Nagroda „Pro Wikimedia” jest wyróżnieniem za szczególnie ważny wkład w projekty Wikimedia w zakresie ułatwiania dostępu do wiedzy lub upowszechnianiu wolnej kultury, a www.prezydent.pl otrzymało ją za za wyrażenie zgody na wykorzystanie zdjęć ze strony na licencji GFDL.
Co prawda głosowało na ten serwis tylko 28 osób, a strona www.kprm.gov.pl udostępnia materiały na podobnych zasadach, jednak nagroda się zdecydowanie należała, bo w naszym kraju wciąż rzadkością jest, by to, co zostało stworzone za publiczne pieniądze, mogło być wykorzystane przez podatników.
.com
108 odpowiedzi na “Uwaga, chwalimy www.prezydent.pl”
Brawo! Gratulacje za zasłużoną nagrodę.
irasiad dnia 19 mar 2010 | zablokuj
Ostatnie kamienie milowe tej prezydętury, to:
270 dni do końca kadencji;
240 dni do końca kadencji;
210 dni do końca kadencji;
180 dni do końca kadencji;
150 dni do końca kadencji;
120 dni do końca kadencji;
90 dni do końca kadencji;
60 dni do końca kadencji;
30 dni do końca kadencji;
1 dzień do końca kadencji;
Flogiston dnia 20 mar 2010 | zablokuj
a propos tych wszystkich, ktorzy sie dziwia ostanim odznaczeniom pana prezydenta np. dlaczego Pawel Lisicki zostal odznaczony za NZS a Grzegorz Schetyna nie.
To przeciez proste – wystarczy porownac na Wikipedii zyciorysy, szczegolnie okres lat 1982-1988 opisany :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pawe%C5%82_Lisicki
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grzegorz_Schetyna
i juz widac, o co chodzi
zlappande dnia 20 mar 2010 | zablokuj
No, tak, zapomniałem,
że wybory prezydenckie odbędą się w okolicy 90 dni do końca prezydĘtury, czyli 4 ostatnie kamienie milowe – już nasze
Flogiston dnia 20 mar 2010 | zablokuj
Przy okazji prezydent.pl, VaGla wytknął że urzędy państwowe dość swobodnie używają wizerunku godła: http://prawo.vagla.pl/node/8997
Dotyczy to nowej, wypasionej strony prezydenta, ale również ministerstw i innych BIPów.
kompan dnia 20 mar 2010 | zablokuj
A Kurski rajduje po raz kolejny:
„Fotoradar zrobił zdjęcie auta pędzącego 127 km/h w miejscu, w którym ograniczenie wynosiło 50 km/h, 4 listopada 2009 roku.”
Najlepszy jest tok myślenia:
„Polityk PiS nie zaprzecza tym informacjom. Wręcz przeciwnie, jego rzecznik prasowy wysłał do mediów mandat, który poseł zapłacił za jazdę w Człuchowie. Zależy mu bowiem przede wszystkim na obronie Kurskiego przed zarzutami, jakoby nie płacił za swoje drogowe wybryki.”
Patrzcie jakie panisko, łamie przepisy ale ma kasę więc płaci. A mógł nie płacić i zasłaniać się immunitetem. Święty człowiek!
http://www.tvn24.pl/-1,1648590,0,1,kurski-znow-docisnal-pedal-gazu,wiadomosc.html
kompan dnia 20 mar 2010 | zablokuj
@kompan
No to pan Kurski ma szczescie. Gdyby taki numer zdarzyl mu sie w Szwajcarii, dostalby 2 tygodnie do odsiadki. Tutaj za przekroczenie dozwolonej predkosci o 30 km/h pierwsze co policja robi, to zaklada kajdanki.
A swoja droga, do czego to doszlo, ze czlowiek chwali sie tym, ze nie probowal naduzywac swojego statusu publicznego.
mk dnia 20 mar 2010 | zablokuj
Fakt,łaskawe ci panisko z prezydęta,mógł przecież nie zezwolic i co by mu kto zrobił?Nikt i Nic!
Tym bardziej zakrawa na przysłowiową centusiowską małostkowośc akcja przeciwko propozycji nadania honorowego obywatelstwa miasta Krakowa panu prezydętowi, w uznaniu jego wyjątkowych zasług w przydzielaniu budżetowych pieniędzy na ratowanie zabytków Krakowa.Centusie wykazali się tradycyjnym ( ponoc)krakauerskim skąpstwem, nie chcąc uhonorowac czymś własnym zasług w rozdawaniu czegoś cudzego.Czyli:swego nie dadzą,a cudze z to z chęcią biorą,lajkoniki jedne!
qadam dnia 20 mar 2010 | zablokuj
@qadam
No no no, ostroznie prosze. Ja jestem Krakauerem, moich przodkow wyrzucili ze Szkocji za skapstwo.
A ci, ktorzy chcieli nadawac to nieszczesne obywatelstwo, to tacy Krakauerzy, jak ze mnie perski kot. Klarnety bose z desantu.
mk dnia 20 mar 2010 | zablokuj
teżżem krakus cija,a to wszystko pro domo sua i na pohybel nieprzyjacioły nasze.
qadam dnia 20 mar 2010 | zablokuj
Hej, Krakusy – Piwnica pod Baranami, niegdysiejszy „Przekrój”, Mrożek, Lem – co Wam z tego zostało? Ziobro, Wasserman, Rokita (z małżonką) i Gowin? Bierzcie się do roboty, bo przestanę lubić Kraków!!
Gdańszczanin z lwowską proweniencją którego los rzucił do Szczecina.
ryszard dnia 20 mar 2010 | zablokuj
@ryszard
Poczekaj, zobaczysz przy najblizszych wyborach. A jesli sie nie myle, to ci, ktorych wymieniles, sa pierwszym pokoleniem urodzonym w Krakowie. Mam obawy, ze oni nadal wychodza „na dwor”, a na te czarne okragle co rosna w lesie mowia „jagody”.
mk dnia 20 mar 2010 | zablokuj
@mk
Tak między nami:
Marian Eile – lwowiak
Stanisław Lem – lwowiak
Piotr Skrzynecki – warszawiak
Sławomir Mrożek – borzęciniak (? – tak to chyba trzeba npisać).
Zasługą Krakowa jest sprzyjający klimat* w którym mogli robić to co robili.
*klimat oczywiście w sensie metaforycznym, bo ten „meorologiczny” jest ponoć nienajlepszy.
ryszard dnia 20 mar 2010 | zablokuj
@ryszard
Ale to Krakusy honoris causa.
A Lwow to przeciez Galicja, ba nawet stolica Galicji.
Kiedys Krakow importowal ekstraklase, niestety ostatnio cos sie chyba zmienilo. I to nie na lepsze.
mk dnia 20 mar 2010 | zablokuj
@mk
Ci zgłaszający projekt posłowie są z Krakowa! Dwa dni wołami jechali
threepwood dnia 20 mar 2010 | zablokuj
Przed debatą Sikorskiego z Komorowskim:
http://balsamlomzynski.blox.pl/2010/03/277-Nieodpadle-paluszki-ministra-Sikorskiego.html
balsamlomzynski dnia 20 mar 2010 | zablokuj
@balsamlomzynski
Też nie przepadam za Sikorskim.
ryszard dnia 20 mar 2010 | zablokuj
@balsamlomzynski: Przyznam, że jakoś zazwyczaj nie klikałem; a jak klikałem to niepewnie i z nieśmiałością, i nie do końca, bo ja zawsze tak z nieśmiałością, jak mi się wydaje, że ktoś tylko (no, prawie) łącza wstawia i się – było nie było – reklamuje. Ale tym razem kliknąłem odważniej i śmielej, i nie żałuję, bo gęba od szklaneczki z czymś żółtym, a zacnie piekącym mi się parę razy oderwała i rozjarzyła
Może to dlatego, że coś mi w tym ministrze Sikorskim zgrzyta; jakiś taki dziwny melanż nowoczesności i zabobonu sklejony na siłę i szczelnie owinięty garniturem, żeby się nie rozpadło.
Częściej zaglądał będę, bez reklam nawet. I może całkiem śmiało.
piteq dnia 20 mar 2010 | zablokuj
@piteq
Czyli nie jestem sam – jest nas już co najmniej trzech. Za dużo w tym człowieku pozy, za dużo snobizmu, za dużo samochwalstwa i udawania kogoś innego. I nawet ta „elegancja angielskiego dżentelmena – nieco jakby z „second hend’u” i z lekka dająca naftaliną. A już epizod afgański – wypisz-wymaluj jak opowieść „o człowieku którt się kulom nie kłaniał”.
Pamiętam jak go kaczory odwoływały z funkcji ministra obrony – to „wruszenie ściskające za gardło”, te „męskie łzy” – no po prostu rzewne jaja.
Gdyby został kandydatem PO – naprawdę poważnie bym się zastanowił czy na niego głosować.
ryszard dnia 20 mar 2010 | zablokuj
Wiadomość dziwnie przemilczana przez media, tylko, o dziwo! GW podała.
Blisko 200 osób dostało odznaczenia za działalność w Niezależnym Zrzeszenie Studentów w latach 80. M.in. Mariusz Kamiński otrzymał Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski!
http://wyborcza.pl/1,76842,7682395,Prezydent_odznaczyl_Kaminskiego___za_NZS_i_nie_tylko_.html
father boss dnia 21 mar 2010 | zablokuj
@ryszard
Pamietam taka scene z „Sagi rodu Forsythe’ow” – po wizycie jakiegos parweniusza na salonach pada pytanie – „czy bedziemy go przyjmowac?” I odpowiedz, „tak, w przedpokoju”. Takiego bufona, o tak dobrym mniemaniu o sobie, to chyba ze swieca trzeba by szukac.
Nawiasem mowiac, slyszalem p. Sikorskiego mowiacego po angielsku. Biegle, to fakt, ale akcent ma raczej nadwislanski, podobnie wymowe. Przypuszczam, ze moglbym z nim stanac do debaty po angielsku, bez poczucia nizszosci. Taaa, teraz ja sie nadymam
mk dnia 21 mar 2010 | zablokuj
Tak czy owak – prawybory w PO to cios prosto w miękkie podbrzusze zarówno PiS-u jak i SLD. Biedny Jojo dzisiaj u Olejnikowej w kółko powtarzał tę samą mantrę o propagandzie, pijarze i takie tam – czysta zawiść i frustracja. Biedaki nie zdają sobie sprawy że z każdym słowem pogrążają się bardziej i rzeczywiście są coraz bliżej „wyginięcia jak dinozaury”.
ryszard dnia 21 mar 2010 | zablokuj
To ja jestem przynajmniej czwarty. Od zawsze patrzyłem na Sikorskiego z niesmakiem – ten infantylny „Radek”, ta jego „strefa zdekomunizowana”, to często pokazywane zdjęcie, gdy głupawo uśmiechnięty prowadzi M-72 czy Dniepra /bez kasku, taki bohater/. Później epizod z udziałem w rządzie PiS, a następnie szybkie przejście do PO – jak to traktować, jak nie czyste karierowiczostwo? No i na ostaatek kabotyńskie skandowanie na wiecu w Bydgoszczy „były prezydent…” Nie chciałbym takiego prezydenta!
andrzejjj dnia 21 mar 2010 | zablokuj
Co do Sikorskiego, odbieram go podobnie: bardziej przebija z niego lanser i karierowicz, niż dżentelmen z prestiżowym wykształceniem.
Z kolei gdzieś w mediach przemknęła plotka, iż jakoby Lech zastanawiał się nad niekandydowaniem, a PiS miałby wystawić swoją wieczną nadzieję na wszystkie stanowiska, czyli Ziobrę. W założeniu nieuchronna porażka Lecha silnie rzutowałaby bowiem na wybory parlamentarne.
Plotka wydaje mi się na zasadzie „bo zawołam starszego brata, który zbije twojego starszego brata”. Teoretycznie Ziobro mógłby mieć większe szanse z Sikorskim czy Komorowskim niż Kaczyński, bo był popularnym ministrem.
Tyle, że:
– po pierwsze, rezygnacja urzędującego prezydenta z reelekcji, to już jest porażka sama w sobie i trudno o wywieszenie większej białej flagi,
– po drugie, Ziobro może i był popularny, ale ciągnie się za nim smród związany z Garlickim, Kaczmarkiem, Mazurem, Blidą i dziesiątkami innych porażek skrupulatnie zebranych w Muzeum, co czyni go wybornym celem do punktowania w okresie przedwyborczym,
– po trzecie, Zbigniew Z. rozsiadł się na eurostołku, co jak sądzę daje mu szersze perspektywy na przyszłość – jako że po prezydenturze polityk ma raczej niewiele do zyskania – a nie sądzę aby nagle rzucił się do ratowania partii braci kosztem swojej kariery.
Zabawne, że parę lat temu Kaczyńscy mieli niemal wszystko, a teraz walczą tylko o zmniejszenie rozmiarów porażki. Bo w sukces to chyba nawet Bielan już nie wierzy.
kompan dnia 21 mar 2010 | zablokuj
A tak na marginesie – zastanawiając w tym wszystkim jest popularność niektórych polityków w tzw. rankingach. Jest to temat dla socjologów na niejedną habilitację.
No bo jeśli dość łatwo można zrozumieć zaufanie i poważanie jakim cieszył się Jacek Kuroń (które jednak nie przełożyło się na wynik w wyborach prezydenckich), można jakoś wyjaśnić popularność Kwaśniewskiego – jego „obła” prezydentura, szczególnie w zestawieniu z niezbyt udaną (przynajmniej wizerunkowo, bo nie można powiedzieć że całkowicie) kadencją Wałęsy – o tyle pozycja Marcinkiewicza którego pajacowatość w końcu objawiła się w pełnej krasie, dzielnego szeryfa Ziobry z kapiszionowcem u pasa czy właśnie „angieskiego dżentelmena” udającego polskiego arystokratę Sikorskiego nie przestanie mnie przyprawiać o zdziwienie. Nie rozumiem tego kredytu zaufania, tak jak nie mogłem zrozumieć fenomenu Tymińskiego – tym bardziej że w sytuacjach krytycznych Polacy potrafią myśleć.
ryszard dnia 21 mar 2010 | zablokuj
Kandydat na kandydata.HA HA
o czynastej ma być….
POlece do apteki kupić LAXINAT
lak dnia 21 mar 2010 | zablokuj
@lak
Za takie błędy ortograficzne powinieneś dostać po mordzie
dość dnia 21 mar 2010 | zablokuj
No i po debacie.
Prowadzenie i różne kwestie techniczne nieco szwankowały, ale kolejny raz okazuje się jaki to znakomity, a nawet genialny manewr.
Moim zdaniem wygrał Komorowski – odpowiadał zwykle na luzie robiąc pozytywne wrażenie. Poglądy też wydawały mi się nieco bardziej stonowane. Jasno wypowiedział się o in vitro za co dodatkowy plus.
Sikorski konsekwentnie odwoływał się do członkostwa w partii („my”), co było dobrym pomysłem, ale wyglądał na bardziej spiętego. jednocześnie kilkakrotnie potwierdzał w moich oczach dlaczego jest bdb ministrem spraw zagranicznych.
Chciałby zaznaczyć, że od dawna widzę Sikorskiego na wysokim stanowisku, ale jeszcze nie teraz, bo uważam, że ma na tyle dobrze wyrobioną pozycję w Europie i nie tylko w Europie, że żal byłoby tracić takiego ministra spraw zagranicznych w najbliższych, ważnych dla Polski latach; podczas prezydencji Polski w UE. Poza tym jeszcze ma czas i przyda mu się kilka lat pracy na której się zna i gdzie obecny rząd ma duże osiągnięcia (to zasługa kilku osób oczywiście – od Tuska po Bartoszewskiego, ale Sikorski też ma swoje zasługi).
Komorowski będzie dobrym prezydentem do czego ma wyraźne predyspozycje – jego zwycięstwo w wewnątrzpartyjnych prawyborach uważam za zaklepane.
@ryszard
Porównanie Sikorskiego do miernot w rodzaju Ziobry czy Marcinkiewicza uważam za zwyczajnie głupie albo i gorzej za nadzwyczajnie głupie. Są jednak granice nielubienia kogoś.
@inni
Część argumentów jak najbardziej sensowna. O gustach się nie dyskutuje, ale moim zdaniem wyraźnie przesadzacie z krytyką, jednak tylko ryszard przeholował.
Cegorach dnia 21 mar 2010 | zablokuj
Nie oglądałem debaty bo były ciekawsze sprawy. Ale przeczytałem na Onet takie oto słowa: Sikorski ocenił, że obecna prezydentura Lecha Kaczyńskiego jest „rozdęta”, ponieważ w jego Kancelarii pracuje „kilkuset urzędników”. Jak podkreślił, on sam – jako minister obrony narodowej i spraw zagranicznych udowodnił już że potrafi oszczędzać.
Ogarnął mnie pusty śmiech, bo przypomniałem sobie parę cyfr. Strona www prezydenta ok. 300 tys. Strona www zamówiona przez min. Sikorskiego ponad 900 tys. zł. Jeszcze parę takich zdarzeń jak zakup niebotycznie drogich ekspresów do kawy. Korzystał ze służbowego samochodu do prywatnych celów. Ponad 35 tysięcy złotych w ciągu trzynastu miesięcy urzędowania wydał ze służbowej karty kredytowej. Itp., itd. I ten typ śmie twierdzić, że potrafi oszczędzać. Widać retoryka PO już weszła mu w krew. Kłamstwa, bezczelne kłamstwa.
father boss dnia 21 mar 2010 | zablokuj
Zgoda,
ja też uważamm, że marionetka i pajac Marcinkiewicz nijak nie da się porównać do Sikorskiego. Już nie mówiąc o Zioberri, który jest palantem nawet w porównaniu do Marcinkiewicza.
Powyższe nie pozostaje w sprzeczności z faktem, że gdyby ode mnie zależało, tobym zagłosował na Komorowskiego.
Flogiston dnia 21 mar 2010 | zablokuj
co by mu kobita shudła,
szkoda baby się oduczy żarcia i 1 damą nie zostaniei . ha ha.
do czech to mam za darmo to do <<dość''
lak dnia 21 mar 2010 | zablokuj
Laxinat zadziałał, zaraz pOdebacie
(a do czeh to mam za darmo)
bo mam ,,DOŚĆ „blisko
lak dnia 21 mar 2010 | zablokuj
@ryszard;
Nie wytłumaczę ci zjawiska popularności pajaców, ale pozostaje i mnie i Tobie przyjąć do wiadomości, że tak jest i już.
Per analogia – jeśli do parlamentu dostaje się np. facet, którego jedyną publiczną zasługą (?) było to, że wygrał którąś tam edycje Big Bradera (czytaj: jego nazwisko obiło się o uszy dostatecznie dużej liczby ludzi), to staje się jasne, że każdy, którego personalia są dostatecznie spopularyzowane, uzyska duży wynik w sondażach popularności.
Marzy mi się, żeby kiedyś dziennikarze wielu mediów zmówili się i zaczęli często (acz w błahych kontekstach) wymieniać nazwisko nieistniejącego polityka. O ile się założysz, że w najbliższym rankingu popularności zająłby całkiem dobrą lokatę? i to bynajmniej nie tylko w pytaniu „czy słyszał pan o…”, ale nawet gdyby pytać o ocenę jego działań w obszarach, których mu nigdy nie przypisywano.
Troll dnia 21 mar 2010 | zablokuj
@cegorach, Flogiston
Koledzy – przeczytajcie dokładnie a potem się czepiajcie. NIGDZIE NIE NAPISAŁEM ŻE MARCINKIEWICZ, ZIOBRO I SIKORSKI TO TO SAMO. Też widzę różnice na korzyść tego ostatniego – bo jednak prowincjonalny nauczyciel i niedouczony prawnik to nie to samo co bywały w świecie absolwent Oxfordu. I twierdzę (nie po raz pierwszy zresztą) że – w odróżnieniu od wcześniej wymienionych – Sikorski swoją funkcję wypełmia dobrze. Natomiast w oczach przeciętnego czytelnika „Faktu” czy „Życia na gorąco” merytoryczna strona ich działalności nie ma żadnego znaczenia i nie za nią cieszą się taką popularnością. A Sikorski ze swoim snobizmem i udawaniem kogoś kim nie jest znakomicie wpisuje się w wyobrażenia wielbiciela Dody o wielkim świecie.
Na marginesie: Przypuszczałem że odwiedzającym to forum nie będę musiał pewnych rzeczy tłumaczyć dwukrotnie. Widać że się myliłem.
ryszard dnia 21 mar 2010 | zablokuj
@ryszard,
oj, nie staraj się na siłę być złośliwym, bo przecież nie od dziś wiadomo, że raczej miałbyś kłopoty z zabiciem przysłowiowej muchy.
Flogiston dnia 21 mar 2010 | zablokuj
@Flogiston
Widać pozory mylą bo w gniewie jestem strrraszny!!!
ryszard dnia 21 mar 2010 | zablokuj
http://gourl.org/ocv
piteq dnia 21 mar 2010 | zablokuj
piteq
Daję słowo, to naprawdę nie ja!!
ryszard dnia 21 mar 2010 | zablokuj
Prawyborcza debata Platformy za nami. Nie wydarzyło się podczas niej nic ciekawego. No, prawie nic.
Radosław „RadSik” Sikorski oraz Bronisław „Jamajka” Komorowski przez godzinę dukali z kartek odpowiedzi na wydukane z kartek pytania swoich partyjnych kolegów. Podczas tego propagandowego spektaklu trudno byłoby zwrócić uwagę na cokolwiek, gdyby nie pewna wypowiedź Komorowskiego. Otóż marszałek Sejmu w pewnym momencie wyraził swoją opinię na temat zapłodnienia in vitro. Zdaniem kandydata na kandydata PO in vitro powinno być finansowane przez państwo:
-tylko jeśli jest szansa, że dzieci będą zdrowe i wychowane na dobrych obywateli.
Bardzo ciekawa koncepcja, zahaczająca nieco o eugenikę oraz totalitaryzm.
Za pardon.pl
przekazał
father boss dnia 21 mar 2010 | zablokuj
Gniew ryszarda, adminie, głos, obfity w szkody,
Który sciągnal klesk tyle na wolskie narody,
Mnostwo dusz meznych wczesnie wtracil do Erebu
A na pastwe dal sepom i psom bez pogrzebu
Walające się trupy trollow wsrod pola:
Tak to ojca Dyrektora spelniala sie wola.
Odtad, gdy sie zjatrzyli sporem niebezpiecznym
Flogiston, ciety jezyk, z ryszardem walecznym”
olek dnia 21 mar 2010 | zablokuj
Panowie powoli bo powoli, ale muszę przyznać FB się rozwija.
Właśnie nauczył się dorzucać przydomki między imieniem i nazwiskiem. Kto wie jeszcze ze cztery lata trolowania i zaostrzy mu się humor, naprawdę nie rozumiem o co z tą Jamajką chodzi.
Może rozpiszemy konkurs kto wymyśli głupszy przydomek?
Dam przykład:
Jarosław „Ahmed” Kaczyński – tu szanownemu FB pomogę, chodzi o pomysł zasiedlenia egipskich plaż.
tanaka dnia 22 mar 2010 | zablokuj
oj naiwny, naiwny
pominąłem:
„Za pardon.pl
przekazał”
Jak zwykle copypasta – to jednak maks co może z niego być.
tanaka dnia 22 mar 2010 | zablokuj
@olek
Wiem żem mądry, dzielny i sprawiedliwy, ale że ballady o mnie pisać będą – tegom się nie spodziewał. Zawstydzony przeto tak wielkim i zaistenie należnym splendorem uroczyście przyrzekam dokładać wszelkich starań w słusznej walce z krzewicielami szatańskich idei IV RP. Tak mi dopomóż Ojciec Dyrektor!
ryszard dnia 22 mar 2010 | zablokuj
father boss:
> Wiadomość dziwnie przemilczana przez media, tylko, o dziwo! GW podała.
spozniles sie, chlopie, bo juz o tym wspomnialem :
> zlappande dnia 20 marca 2010
puscilem to dalej, jak wybiorczo ten kartofel potrafi zmieniac i manipulowac. Akurat nie chodzi o Mariusza Kaminskiego, ktory rzeczywiscie kamlokami walic potrafil (i to tyle, czego ten biedny chlopiec sie w zyciu nauczyl plus podnoszenia palcow do gory wformie litery V , choc – jakby powiedzial Hopldys – i tak nie rozumie, co to mialo znaczyc
sam z siebie robi facet posmmiewisko, przypomnij sobie jak z wlasnej matki zrobil „powstanca warszawskiego”, teraz z Lisickiego zrtobil na sile „bohatera NZSu”, jutro z syna Gierka zrobi szefa KORu. Skandal i dobrze, ze o tym podajesz dalej (domyslam sie, ze nie zrozumiales pewnie dlaczego Rzepa, Janke i inne spece wola milczec na ten wstydliwy temat).
zlappande dnia 22 mar 2010 | zablokuj
tak a propos – PiS-SLD (to nowy rodzaj popisu, jak sadze) w tv publicznej przeszlo samo siebie
z calej debaty Sikorski-Komorowski za najbardziej istotne uznali, ze …Slawomir Nowak sie przejezyczyl
Zeby bylo smieszniej, mialo to swiadczyc o tym, ze impreza przygotowana sztucznie a i tak sie nie udalo, bo Nowak sie przejezyczyl
Gratuluje wwspanialej kontynuaci wzorcow dziennikarstwa z czasow komuny. Zabawiala nas pani Malgorzata Wyszynska, z tym swoim usmieszkiem i mina bywalczyni, co wie, z czym co sie je.
Rzeczywiscie klops zaliczony, przypomina to klopsy amerykanskich imperialistow lat 60-tych (w przeciwienstwie do nieustajacych sukcesow ludzi radzieckich).
zlappande dnia 22 mar 2010 | zablokuj
> Jarosław “Ahmed” Kaczyński – tu szanownemu FB pomogę, chodzi o pomysł zasiedlenia egipskich plaż.
Egipt ruszyl z wielka ofensywa – nigdy przedtem nie widzialem commercials na temat wakacji w Egipcie w tv amerykanskiej. Pewnie poszly grube miliony na to.
Ciekawe, czy Mario Kaminski dokonal kalkulacji, ile strat poniosla polska gospodarka wskutek darmowej reklamy Pana Prezesa (no, chyba, ze Jaroslaw Ahmed schowal pieniadze we wlasna kieszen, to wtedy wszystko w porzadku, wszak zapewne pojda na dalszy rozwoj pamieci o powstancach warszawskich a moze na kolejne etaty w biurze prezydenckim.)
zlappande dnia 22 mar 2010 | zablokuj
@zlappandre
Przypomina się inna sprawa – jak dwa lata temu, w 40. rocznicę Marca ’68 brat mniejszy odznaczał uczestników tamtych wydarzeń – i jakoś tak „zapomniał” o Adamie Michniku. I tak jak pisałem – nie przepadam za Radosławem Sikorskim, ale z jenym muszę się zgodzić – rzeczywiście, prezydent może być niski, ale nie może być mały. Patrząc w tych kategoriach lech kaczyński jest nie tylko mały – jest karłem.
ryszard dnia 22 mar 2010 | zablokuj
@zlappande
Pani Małgorzata Wyszyńska to mały pikuś w porównaniu z markiem pyzą – ten to dopiero jest as! Zapamiętajmy to nazwisko: (nie porafię się przemóc aby użyć w tym wypadku dużych liter) – z dużym powodzeniem dołącza do takich postaci jak Wanda Odolska, Irena Falska czy Marek Tumanowicz. Ta sama liga i ten sam poziom niezależności i rzetelności dziennikarskiej.
ryszard dnia 22 mar 2010 | zablokuj
Kolega @tanaka nie zrozumiał o co z tą Jamajką chodzi. Więc zachęcam zajrzeć do Muzeum IV RP od hasło Bronisław Komorowski i poczytać, skąd się wziął pseudonim „Jamajka”
Dla ułatwienia:
http://www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Bronis%C5%82aw_Komorowski
Rioletto dnia 22 mar 2010 | zablokuj
ja jednak zapytam…
dlaczego JarKacz, w czasie poprzednich wyborów (tych terminowych) żądał od Tuska gwarancji, że nie wejdzie w koalicję z SLD…
i czy nie warto by, aby tego samego zażądać od niego
w końcu to on jest bojownikiem walki z postkomuną
sunset dnia 22 mar 2010 | zablokuj
[naruszenie pkt. 3 regulaminu]
qadam dnia 22 mar 2010 | zablokuj
@sunset bo to jest „honor Jarosława”
http://www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Honor_Jaros%C5%82awa
Jak wiemy honor tego pana jest równie wielki jak jego geniusz, jak jego zalety, jak jego wzrost
Tak panie Kaczyński. Sam pan żądał aby Tusk nie był pomocnikiem Kwaśniewskiego?? A teraz co?? SLD bierzesz pan do pomocy?? Jako polityk i człowiek Jarosłwie Kaczyński jesteś skończoną gnidą.
R. v Gelerth dnia 22 mar 2010 | zablokuj
R.v Gelerth
nie obrażaj gnid,one same nie wybrały świadomie tego kim są.
qadam dnia 22 mar 2010 | zablokuj
@Rioletto i fader boss
„w środowiskach półświatka i szarej strefy znany pod pseudonimem Jamajka”
rozumiem że używając tego pseudonimu zaliczacie samych siebie do półświatka i szarej strefy. To by wiele tłumaczyło.
jakuszyn dnia 22 mar 2010 | zablokuj
@jakuszyn
Znana troska Komorowskiego o wizerunek Polski na świecie, który jego zdaniem został zrujnowany poprzez seksskandal związany z członkami Samoobrony przysporzyła mu zaszczytnego nicka Jamajka. W przedstawionych przez niego jako dowód dwóch tytułach gazet z Malezji i Jamajki, pisze się o naszym kraju: „w tonie bicia na alarm”.
Jednakże zgadzam się z Tobą że w środowiskach półświatka i szarej strefy „hrabia” Komorowski jest dobrze znany.
Rioletto dnia 22 mar 2010 | zablokuj
@Rioletto – przeczytaj post powyżej bo chyba nadal nie zrozumiałeś co się do Ciebie pisze. Co do seksafery to faktycznie nie musiał nic mówić bo fakty mówią same za siebie. Gwałciciele i przestępcy zostali dopuszczeni do władzy – jeden z nich był nawet wicepremierem. To jest przecież oczywiste, w jakim świetle to pokazuje Polskę. Dowody w postaci gazet z Jamajki i Malezji świadczą tylko o tym że nawet na takich zadupiach świata Polska jest znana głównie z tego że u władzy bywają gwałciciele i przestępcy.
„Jednakże zgadzam się z Tobą że w środowiskach półświatka i szarej strefy “hrabia” Komorowski jest dobrze znany.” – nie masz się ze mną co zgadzać bo to nie moje słowa tylko Twoje. Zresztą skąd ja mógłbym wiedzieć że w powyższych środowiskach jest on tak znany skoro do tych środowisk nie należę. Ty jednak wypowiadasz się w tym temacie z zadziwiającą pewnością siebie, wiesz na pewno że jest znany w danych środowiskach ergo jesteś członkiem owych środowisk.
jakuszyn dnia 22 mar 2010 | zablokuj
Tak samo nie należę do środowiska bandytów i morderców i nie znam żadnego bandyty i mordercy z nazwiska i ksywy, chyba że zostali skazani a ich ksywy ujawnione. Co innego, gdybym do tego środowiska należał…
jakuszyn dnia 22 mar 2010 | zablokuj
„yntelygent”, „hrabia”, późniejsze „herbaciarz” czy „inżynierek” – te wypowiadane z przekąsem i pogardą określenia charakterystyczne dla nizin społecznych, ludzi newykształconych, a tak naprawdę mające swoje źródło w kompleksach i poczuciu (uzasadnionym na ogół) niższości wobec ludzi stojących na dużo wyższym stopniu cywilizacji, kultury i rozwoju. Osobnik który czuje instynktownie (jak wiadomo instynkt jest podstawą zachowań organizmów niższych) że nie jest w stanie w żaden sposób intelektualnie dorównać wrogowi (a dla niego każdy choć nieco mądrzejszy od niego to wróg) – stara się udowodnić swoją siłę jak nie fizycznie to chamstewem i pogardą, tak naprawdę podszytą zawiścią i świadomością własnej małości.
ryszard dnia 22 mar 2010 | zablokuj
@ryszard
). Usługa polegała na poniżaniu i wyzywaniu a nawet biciu
na życzenie.
świetnie powiedziane. Jeżeli ktoś miał okazję oglądnąć choć odcinek „Świata według Kiepskich” to jest to tam idealnie skonfrontowane. Sam serial jest jakości średniej ale niektóre sprawy wyśmiewa w sposób zrozumiały nawet dla niekumatych. I tak np. działalność gospodarcza zawiązana przez Ferdynanda mająca na celu świadczyć usługi „magistrom” (przy czym „magistrem” mógł być każdy mający wykształcenie wyższe, czyli doktor nauk itd. również
Widzę takiego fader bosa w roli Ferdka Kiepskiego pastwiącego się nad takimi „ynteligentami” i „inżynierkami”.
Ehh te kompleksy niższości…
jakuszyn dnia 22 mar 2010 | zablokuj
@jakuszyn
Osobiście się z takimi ludźmi(?) zetknąłem. To pogardliwe „inżynierek” (często z dodatkiem „a co mi tu będzie”) najczęściej padało z ust tzw. „bezpośrednio produkcyjnych” przyuczonych do zawodu „absolwentów” kilku klas podstawówki lub innych zamiataczy placu. Natomiast znakomicie mogłem się zawsze dogadać z prawdziwymi fachowcami – ślusarzmi narzędziowymi, pracownikami prototypowni itp. Szanowaliśmy się wzajemnie i również od siebie uczyli – oni teorii, ja praktyki.
ryszard dnia 22 mar 2010 | zablokuj
@ryszard
Zgoda.
Zgadzam się, że tabloidyzacja polityki to koszmar. Prawdę mówiąc g… mnie obchodzi co je minister na śniadanie i jakiej muzyki słucha – nie po to go wybieram (pośrednio, ale zawsze) i nie po to mu się płaci, żeby reklamował swoją osobę.
Niestety to jest oczekiwane od każdego polityka. Błaznowanie, szpanowanie itp to konsekwencja zainteresowania plotkarskim światem nie tylko gwiazd i „gwiazdek”, ale włażącej na siłę w życie faktycznie każdej znanej osoby.
Dlatego prawie każdy zmuszony jest odwalać swoją część roboty z mediami robiąc za trochę klauna w cyrku.
W takich sytuacjach wiele osób objawia się w wykrzywionym świetle gdzie cechy charakteru a nie umiejętności stają się ważne – efekciarstwo a nie efekty.
Sikorskiego darzę sympatią od dawna, a teksty jego żony podobały mi się na długo zanim dowiedziałem się, że są małżeństwem (co nastąpiło raptem 3-4 lata temu).
Jestem w stanie wybaczyć różne wyskoki bo wydają mi się jedynie dodatkiem do wartościowej osoby.
W wypadkach jakimi są szuja Zbigniew Ziobro i pajac Marcinkiewicz wyskoki to albo esencja (Kaziu) albo, co gorsze, najlepsze cechy danej osobowości (Zerro).
Obu panów nie znoszę, oboma gardzę, a Ziobrę dodatkowo uważam za po prostu złego człowieka.
Dlatego alergicznie reaguję na podobne porównania.
Zapewne zbyt alergicznie za co przepraszam.
Cegorach dnia 22 mar 2010 | zablokuj
@Cegorach
Doceniam kunszt aktorski Daniela Olbrychskiego. „Popioły”, „Wesele”, majstersztyk w „Ziemi obiecanej”, nawet w różnych michałkach typu „Potop” czy „Lokomotywa”. Przyznaję – aktor świetny, wszechstronny i utalentowany.
Zapytasz – co ma piernik do wiatraka? Ano to że podobnie ma się u mnie sprawa z Sikorskim. Owszem, doceniam i poważam, ale nie lubię. I to mniej więcej za to samo co Olbrychskiego – za pozerstwo i dęty patriotyzm oraz „sarmackość” na pokaz.
ryszard dnia 22 mar 2010 | zablokuj
Ryszardowi wyjaśnię, iż są inżynierki i inżynierowie. Prawdziwy inżynier nawet w PRL-u nie miał czasu na pierdoły tylko zajmował się poważną pracą. A inżynierek to taki co przez całe życie zawodowe rozwiązywał krzyżówki i zastanawiał się jak by tu komunę obalić. A jak pokazuje historia obalili ją robole. I niech Rysio sobie szczerze odpowie: Byłem inżynierkiem czy inżynierem?
father boss dnia 22 mar 2010 | zablokuj
http://wiadomosci.onet.pl/2145062,11,1,1,item.html
Proszę, najwyraźniej stawki podskoczyły. Kiedyś kłamało się za 300 zł.
Mały i podły człowieczek.
@ryszard
OK.
Cegorach dnia 22 mar 2010 | zablokuj
Cegorach jaki Zero jest każdy widzi. Kasa dla niego jest wszystkim (podobnie jak dla reszty tej podworkowej bandy). I to ma być odnowa moralna narodu?? To kpina!!
R. v Gelerth dnia 22 mar 2010 | zablokuj
@FB widzisz a ja myślałem, że okrągły stół to był spisek i zdrada, a nie obalanie komuny.
tanaka dnia 22 mar 2010 | zablokuj
Na pewno zagłosuję na kandydata PO niezależnie kto nim zostanie, chociaż żaden z nich nie jest ideałem. Bronisław Komorowski (którego lubię) jest bez wątpienia porządnym człowiekiem, ale chyba zbyt miękkim, a jego prezydentura będzie zapewne taka sarmacka, jowialna i nieco bezjajowa. Poza tym pan Marszałek ma jak na mój gust poglądy zbyt konserwatywne i nieco zaściankowe.
Z kolei prezydentura Radosława Sikorskiego (którego nie lubię) byłaby pełna celebry, defilad, szarf i szamerunków a jej forma zapewne przerosłaby treść. Co do poglądów trudno się wypowiedzieć, bo te pan Radosław dosyć skrzętnie ukrywa.
Ideałem moim i człowiekiem na którego głosowałbym z pełnym przekonaniem jest profesor Andrzej Zoll – ale on niestety nie kandyduje. No więc „Jak si ni ma co si lubi to si lubi co si ma”.
ryszard dnia 22 mar 2010 | zablokuj
Ryszardzie w peło nie ma ideałów.
Zapewnie są tylko trzeba szukać.
Tysku to ideał sam w sobie i on jeszcze wystartuje bo te dwa to porażka.
lak dnia 23 mar 2010 | zablokuj
a taki np. stefan czy on jest złym kandydatem z wiodącej partyji p osz…w.
lub inny dzielny uwielbiany z Biłgoraja, kadry są tylko wstrzelić się odpowiednio sukces gwarantowany.
No-
lak dnia 23 mar 2010 | zablokuj
Nie ma ludzi idealnych, więc niby dlaczego politycy mieliby być wyjątkiem? Starajmy się wybierać tych, którzy najmniej szkodzą. LechKacz szkodzi mocno, więc on z wszelkich kalkulacji wypada na wejściu.
wujek_manfred dnia 23 mar 2010 | zablokuj
Wczoraj w programie Lisa była sonda.
Wyniki:
58% telewidzów było zdania, że kandydat PO nie ma szans na zwycięstwo w wyborach prezydenckich.
Rioletto dnia 23 mar 2010 | zablokuj
@Rioletto – i bardzo dobrze, oby więcej takich sond. Efekt będzie taki sam jak efekt Twojego pisania na tej stronie – mobilizacja elektoratu PO. Dobra robota.
jakuszyn dnia 23 mar 2010 | zablokuj
Panie
@Rioletto
Jak pan myślisz, co mogła pokazać PISSowsko-SLDowska telewizja mająca „misję” utrwalania władzy obu tych przegranych partii?
Jak myślisz, czy tego typu działania propagandowe pomogą PISSowskiemu zombie?
W razie wątpliwości zobacz pan sobie tutaj:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zombie
Flogiston dnia 23 mar 2010 | zablokuj
W świetle innych sondaży ten wynik u Lisa wydaje się dość nieprawdopodobny. W grę wchodzą róne możliwości – może to być przypadek, bo sondy esemesowe w niewielkim stopniu odzwierciedlają nastroje statystyczne, albo tzw. „mobilizacja”, albo też – co niestety prawdopodobne (szczególnie jeśli wziąć pod uwagę np. „Wiadomośći” czy „Misję specjalną”) redaktor „odpowiedzialny” „skorygował” wyniki tak, aby spodobały się prezesowi. A ponieważ TVP czerpie pełnymi garściami z wzorców telewizji Urbana czy Szczepańskiego (co widać, słychać i czuć) – więc ta trzecia możliwość jest czhyba najprawdopodobniejsza.
ryszard dnia 23 mar 2010 | zablokuj
Panowie,nie kaczoryzujmy !Skoro jakieś sondaże są korzystne dla nielubianej przez nas opcji,to niewykluczone że chwilowo tak jest,nawet bez wyraźnych cudów nad urną.My trzymajmy się zasady: w tym roku zima nasza,wiosna nasza,lato muminków a następnie jesień średniowiecza z kaczej dupy
qadam dnia 23 mar 2010 | zablokuj
Ten sondaż jest bardzo dobry. Pokazuje, że widmo kaczyzmu nie umarło, i że trzeba chodzić na wybory. Oby więcej takich.
wujek_manfred dnia 23 mar 2010 | zablokuj
lubie was ide na szczaw.Będzie zupka szczawiowa,
lak dnia 23 mar 2010 | zablokuj
Niechcąco mi się zapisało miało być inaczej.
Cud się zdarzył szczaw na łące.
lak dnia 23 mar 2010 | zablokuj
> 58% telewidzów było zdania, że kandydat PO nie ma szans na zwycięstwo w wyborach prezydenckich.
Mysle, ze powinien wygrac najlepszy. Akurat tak sie sklada, ze na pewno nie jest to Lech Kaczynski i to z wielu wzgeldow: mentalnosciowych, zdrowotnych i poniewaz jest czastka Wielkiego Ukladu swojego brata (ja wiem,z e ten uklad jest malusi, ale tak mi sie napisalo z duzej litery).
Pytanie wogole bez sensu – co to znaczy „nie ma szans?” ,ale rozumiem ze w jakims stopniu moze ta sonda byla wentylem rozczarowania po niedzielnej dyspucie. Moze to chcieli Polacy powiedziec (ci, co zaglosowali).
zlappande dnia 23 mar 2010 | zablokuj
> Ten sondaż jest bardzo dobry. Pokazuje, że widmo kaczyzmu nie umarło
Niekoniecznie.
Gdyby bylo pytanie, czy uwazasz,z e Kaczynski ma szanse na reelecje – ciekawe ilu by odpowiedzialo, ze nie ma szans. Moze np. 80% ?
Wlasnie na tym polega bezsens tego pytania.
No bo (zalozmy) ze 58% uwaza,ze nie ma szans kandydat PO, 70% ze nie ma szans Kaczynski, tykle samo jest przeciw Olechowskiemu i 80% ze nie ma szans DuperSzmaja to wychodzi, ze… prezydentem bedzie Jurek, albo jakis gostek od wklejek (?).
PS Choc moze w Polsce nawet i to jest prawdopodobne, nigdy bym nie pomyslal, ze moze byuc gorszy prezydent od Lecha K., ale po Olku tez myslalem, ze juz gorszego od Jaruzelskiego, Walesy i Aleksandra byc nie moze, a jednak sie okazalo inaczej.
zlappande dnia 23 mar 2010 | zablokuj
zlappande 58% się myli to nie prawda,nie, nie to nie możliwe nasze kochane chłopaki. Aj waj co teraz jestem w szoku i co to całe nasze wyliczanie do końca ma szlak trafić ja protestuje.
lak dnia 23 mar 2010 | zablokuj
@zlappande
Pozwolę sobie się z Tobą nie zgodzić w jednym malutkim ale istotnym punkcie. Piszesz bowiem: „…ale po Olku tez myslalem, ze juz gorszego od Jaruzelskiego, Walesy i Aleksandra byc nie moze, a jednak sie okazalo inaczej.”
Otóż nie zgadzam się co do Wałęsy który wg mnie wcale nie był złym prezydentem. Oczywiście że mogło być lepiej, że niepotrzebny był np. Wachowski czy słynny obiad z generałami, ale już słynna „wojna na górze” była zabiegiem całkiem niegłupim – bo przyśpieszyła polaryzację sceny politycznej w Polsce. Przecież od samego początku jasne było że twór pod nazwą OKAP, zrzeszający wszytkich od prawa do lewa, lewicowych związkowców i zdeklasowanych ziemian, ortodoksyjnych katolików w rodzaju Jurka czy Łopuszańskiego i wolnomyślicieli takich jak Michnik czy Labuda, narodowców w rodzaju Chrzanowskiego i całej masy różnych innych indywidualności chcących budować wolną Polskę po swojemu prędzej czy później musiał się rozpaść. Ten swoisty „Front Jedności Narodu”, zmobilizowany i zorganizowany w jednym celu – obalić komunę – po jego osiągnięciu MUSIAŁ się rozpaść. Wałęsa jedynie ten proces przyśpieszył.
A poza tym Lech Wałęsa w tym czasie był absolutnie jedynym naturalnym kandydatem na prezydenta i każdy inny wybór byłby dla świata zupełnie niezrozumiały. Lech Wałęsa jako symbol tego co stało się w Polsce ( i nie tylko) po ’89. jako prezydent zrobił dla Polski bardzo wiele w świecie – postawił fundament jej pozycji jako kraju wolnego i demokratycznego.
ryszard dnia 23 mar 2010 | zablokuj
Opowiem Wam historię – krótką.
Postanowiłem zostać sympatykiem piss.
(nie, robię sobie jaja…)
Wszedłem na stronę sympatycypis.pl
Okazuje się, że żeby tam cokolwiek przeczytać, trzeba być zarejestrowanym. Rejestracja zaś wymaga podania szczegółowych danych osobowych (łącznie z PESEL’em), więc dałem sobie siana.
ALE! Twórcy strony wpadli na bardzo fajny pomysł – można założyć sobie „ograniczone konto”, bez podawania danych osobowych. Można wtedy czytać większość rzeczy, w tym forum. no to sobie założyłem.
Pierwszym odwiedzonym przeze mnie miejscem było forum. Po dziesięciu minutach czytania o złodziejach z PO, o rozkradzionej Polsce, o Tusku – niemieckim agencie, który pobiera tajną pensję od rządu niemieckiego itp. (ciekawe – na temat pissu było tam całkiem niewiele) dałem sobie spokój, bo nie mogłem przyjąć na raz takiej dawki.
Trafiłem po chwili na stronę: „Ciekawe strony www”. Jako odwiedzający z ograniczonym kontem miałem możliwość dodania wpisu i wiecie – jakoś tak mi się żal zrobiło, że ktoś sobie zadał trud, stworzył fajną stronę dla miłośników pissu a tam ciągle tylko Tusk i Tusk (czasem jeszcze Michnik). No to w odruchu miłosierdzia napisałem: „Polecam stronę, na której znajdziecie wiele przykładów podłości i fałszu PO, ale też jeszcze więcej przykładów patriotyzmu i szlachetności członków PiS” – i wkleiłem link do Muzeum IV RP. Po czym poszedłem zrobić sobie herbatkę i kanapkę.
pokrzepiony konsumpcją, wróciłem do kompa i postanowiłem ponownie zalogować się na (tak po cichu się przyznam, że jedną z moich nowo ulubionych) stronę sympatyków PiS (w skrócie – „SS PiS”), a tu proszę: „błędny login lub hasło”. Pomyślałem, że pewnie zapomniałem hasła 9a przysiągłbym, ze brzmiało „Alik”, ale wiecie jak to jest – pamięć ludzka zawodna jest, zwłaszcza zeżarta browarami i pornosami z netu), więc klikam na „przypomnienie hasła”. Dostałem odpowiedniego linka, a jakże, komunikat „hasło zmienione” – i co? I buba!
Wszedłem na stronę bez logowania; jedyne co wtedy można sobie pooglądać to nagłówki wiadomości i tytuły wpisów. I co widzę (a właściwie – czego nie widzę?) – nie widzę mojego wpisu, życzliwie kierującego Sympatyków do Muzeum IV RP!!!
Hańba! Dywersja! ZOMO! Ktoś (określone siły!) cenzurują SS PiS, nie pozwalając miłośnikom zapoznać się z dokonaniami najlepszych rządów od czasów Piasta i Rzepichy!
To pewnie jakiś jeszcze-nie-wywalony-na-mordę-wiceprezes robi krecią robotę na pasku euromasonów!
Troll dnia 23 mar 2010 | zablokuj
Tymczasem strona „Majsik” nadal w betatestach, czyli dla publiki niedostępna – ale ma za to już 239 fanów!
Zaprawdę, powiadam Wam, że jeśli macie choć odrobinę wiary to możecie poruszyć górę
Troll dnia 23 mar 2010 | zablokuj
@Troll
Dobre
Przypuszczam, że administratorów odstraszyła sama nazwa „Muzeum…”. Z wrodzonej skromności nie chcą chwalić się przeszłymi dokonaniami; idą naprzód w kierunku nowych wyzwań!
A’propos różnych „Władców marionetek”, przeczytałem sobie właśnie wywiad z W. Walendziakiem dla Polska Times. Chyba warto przeczytać, nawet jeśli się za nim nie przepada. [>] http://gourl.org/odg
piteq dnia 23 mar 2010 | zablokuj
Swoją drogą, przypomina mi się dowcip:
Przychodzi facet do psychologa, a ten postanawia zrobić tzw. test Rorschacha (polega to na tym, że klientowi pokazuje się kartki, na których są różne bezkształtne czarne plamy, a klient ma powiedzieć, z czym mu się kojarzy dany „obrazek”).
Pierwszy obrazek:
- O, widzę tu niezły balecik! Niesamowite, co ona mu robi!
Drugi obrazek:
- O rany, ale jazda! jedna laska z trzema facetami!
Trzeci obrazek:
- No ja nie mogę! Rozumiem dwie cycate baby i facet z przyrodzeniem wielkości kabaczka, ale jeszcze ten pies…
Psycholog mówi:
- Wszystko jasne – jest pan erotomanem.
- JA?? Przecież to pan mi cały czas pokazuje świńskie rysunki!
Dlaczego mi się to przypomniało?
Ano, weźmy taka stronę „Spieprzaj dziadu”. Jest to strona tematyczna, poświęcona pissowi. Tymczasem ciągle wchodzą tu jakieś trolle i o czym nawijają? o Platformie Obywatelskiej!
Albo strona, na której miałem krótką, ale jakże błyskotliwą karierę: „Miłośnicy PiS”. Wchodzę i co czytam? Platforma, Tusk, Michnik, HGW, etc.
Po czym poznać zwolennika pissu? Po tym, że jak wejdzie na stronę poświęconą gotowaniu, ogrodnictwu, muzyce, entomologii, ornitologii, UFO, badaniom prenatalnym, filmowi autralijskiemu, technologii drewna – to pisze o Platformie.
Troll dnia 23 mar 2010 | zablokuj
Przepraszam, miało być „Sympatycy PiS”. „Miłośnicy PiS” są dopiero w przygotowaniu, jako tajna broń przedwyborcza.
Coś tak jak radziecki erotyk: „miłość Saszy do jego traktora”.
Troll dnia 23 mar 2010 | zablokuj
@Troll
A o czym by mieli gadać? O PiSie? Co za deprymujący temat – przecież to można wpaść w alkoholizm.
Uświadamiając sobie kogo się popiera bez wódki wytrzymać byłoby bardzo trudno.
Cegorach dnia 23 mar 2010 | zablokuj
Troll ale z ciebie figlarz się uśmiałem.
Ci pogrozili a mogli zabić??? jak za Lenina taki wic.
lak dnia 23 mar 2010 | zablokuj
podli agenci pewnych sił, wciąż nie szczędzą sił
to jak nic szare netłorki, i zachodnie wrogie narodowi media.
http://mypis.info.pl/
http://www.mypis.net/
http://mypis.com/
Praktycznie wszystkie dostępnę domeny podstawowe są już zajęte
Nawet wersja mypiss jest prawie wszystko zajęte
tanaka dnia 23 mar 2010 | zablokuj
Napocił się ten troll, to trza mu odpowiedzieć.
Oto odpowiedź:
http://static0.blip.pl/user_generated/update_pictures/682482.jpg
father boss dnia 23 mar 2010 | zablokuj
@Troll
Bracia kaczyńscy, a wraz z nimi cały PiS tak naprawdę nie mają żadnego pomysłu na Polskę. Nie mają programu, nie mają fachowców, nie mają poglądów. Jedynym sensem ich istnienia jest posiadanie wroga. A wrogiem jest każdy kto nie jest z nimi – PO, SLD, ZSL a nawet niedawni koalicjanci – LPR czy Samoobrona. Wrogiem jest dzisiaj nawet Dorn, Jurek i każdy aktualny czy były PiS-owiec który odważy się na choćby cień krytyki. Wrogiem są nieprzyjazne media, a nawet te „odzyskane” też nie są do końca pewne. Wrogiem jest również Rosja, Unia Europejska, Ukraina czy Niemcy – oprócz Gruzji i Litwy, bo tam przyjmują z nienależnymi honorami PST.
Skądinąd współczuję braciom – bo przebywanie przez 24 godziny na dobę w tak nieprzyjaznym środowisku musi doprowadzić do paranoi. I doprowadziło.
ryszard dnia 24 mar 2010 | zablokuj
no to a propos tych sondazy, co ponoc sa tak niezyczliwe dla PO – jak sie okazuje – wciaz pozostaje niezmienne jedno: obecny prezydent nie ma szans:
http://wiadomosci.onet.pl/2145837,11,sondaz_l_kaczynski_bez_szans,item.html
ale – musze powiedziec jedno, wcale nie uwazam, ze zupelnie jest tych szans pozbawiony. Lecha Kaczynskiego nie stac na dluga, wytrwala kampanie wyborcza, ale jest mistrzem (a raczej jego ekipa jest mistrzem) krotkiego dystansu. Co prawda – nie chce mi sie wierzyc, bo w przeciwienstwie do poprzednich wyborow – jaki kon jest – kazdy widzi. Spodziewam sie jeszcze jednak pewnych zawirowan, niekoniecznie na korzysc Lecha K., moze tym razem ktos innny sprobuje wykorzystac niesamowita sklonnosc naszych rodakow do wiecznego spozniania sie ze wszystkim i goraczkowych decyzji. Za piec dwunasta – sprytnie podrzucony nowy, nieograny jeszcze temat moze calkowicie zmienic cala konfiguracje. Duzo wyborcow zamiast podjac decyzje, najlepsza na gruncie wlasnych przemyslen, nagle dadza sie oszukac na jakas nowa, blyskotliwa lub prawdziwa w ich przekonaniu kombinacje.
PS w sumie cale szczescie, ze PiS wystawil Lecha, bo ciezko bedzie tu zaskoczyc z czymkolwiek, wyciagnac krolika z kapelusza. Choc – ups – teoretycznie moze sie jednak okazac, ze wystawia kogos innego.
zlappande dnia 24 mar 2010 | zablokuj
@ Ryszard
przeczytalem z uwaga Twoj komentarz na temat Walesy i musze przemyslec, ale sam przyznasz, ze prezydentura Walesy byla jednak szalenie egoistyczna. Od roku 1989 – Walesa gral jedynie i wylacznie na siebie (to oczywiscie zaden zarzut, ale jednak szalenie krzyzowal szyki innym rozgrywajacym). Pal licho ta pierwsza kadencje, w drugiej juz nie musial, tylko chcial, a w trzeciej (tej co startowal Krzaklewski) to juz wogole bylo nieporozumienie. No niby wiadomo, ze kazdy musi sie liczyc z porazkami, ale w przypadku Walesy – no dobra, powiem jednak: nawet zakladajac ze w tej pierwszej kadencji MUSIAL, to jednak mogl przynajmniej zadbac, aby wraz z „rozwinieciem sceny politycznej” od razu wprowadzic jakies przynajmniej rzetelne reguly. Jako prosty elektryk i czlowiek z ludu moze nie potrafil dobrze przemyslec, jak by takie cos moglo wygladac, no ale – ciaglo sie to niestety juz pozniej i ciagnie sie do dzis.
Jak oceniasz – W ilu % – potencjal ludzi z dawnej „S” zostal w sumie wykorzystany przy budowie nowego ladu ?
zastanawiam sie i trudno mi na to odpowiedziec, ale jednak mysle, ze zbyt szybko zgubilismyto, co autentycznie „S” reprezentowala soba w dawnych latach.
zlappande dnia 24 mar 2010 | zablokuj
@zlappande:
1. Co do możliwej zmiany kandydata pissu – widzę pewna ciekawą możliwość: dwa proste zabiegi kosmetyczne (usunięcie/doklejenie pieprzyka i już mamy starego/nowego kandydata. Publika się nawet nie połapie.
2. Co do roli Wałęsy w dziejach Polski – otóż nie istnieje coś takiego, jak uniwersalny lider. Istnieją różne typologie liderów, ale wiele z nich zakłada, że różne przymioty lidera są przydatne na różnych etapach rozwoju sprawy, o którą tenże lider walczy. Natomiast nieodpowiednie dobranie lidera do sytuacji powoduje problemy, bo jego bezsprzeczne zalety na innym etapie życia sprawy stają się wadami.
Wałęsa – według mnie – jest typem lidera, który doskonale sprawdza się w obalaniu zastanego porządku. To taki polski Braveheart – można by okrutnie i przewrotnie powiedzieć, że do ideału lidera Solidarności w tamtych czasach zabrakło mu spektakularnej śmierci za sprawę. Nieżywa legenda jest „łatwiejsza w obsłudze”, żywa może sprawiać kłopoty – vide właśnie przypadek Wałęsy, który po 1089 roku w dużej mierze szkodził sprawie (choć trzeba mu oddać sprawiedliwość – był doskonałym ambasadorem Polski w świecie i jej wielkim symbolem; do dziś każdy Amerykanin, który wie, gdzie leży Alaska (a więc jest amerykańskim inteligentem) wie, kto to jest Wałęsa, podczas gdy nazwisko Kaczyński kojarzy się z Tedem Kaczyńskim, czyli Unabomberem – jeśli w ogóle z czymkolwiek).
W „złotym okresie Wałęsy” bracia bliźniacy z lepszych miejsc Żoliborza byli bardzo cenni – jako osoby naturalnie wzbudzające niepokój w otoczeniu i będące w stanie zdestabilizować nawet muzealny okaz moreny czołowej. Niestety, podobnie jak LW, przeszli dalej do działalności publicznej, niosąc ze sobą bagaż tego, co maja zakodowane w swoich kurduplowatych genach – wieczna walka z wrogiem (prawdziwym lub wyimaginowanym) i histeryczne przywiązanie do tajnych służb, podsłuchów, prowokacji, niedomówień itp.
Różnica polega na tym, że Wałęsa – w sumie prosty chłop – potrafił zdobyć szacunek i uznanie świata oraz wykazał się większą klasą i intuicją oraz rozumem niż oba razem wzięte kurduple razem z ich dętymi tytułami naukowymi i wiecznymi muchami w nosie.
Dużo podróżuję po świecie, zwłaszcza po Europie. Wbrew temu, co się u nas nad Wisłą uważa, sprawy Polski są znakomitej większości obywateli innych krajów doskonale obojętne, jednakże wielu moich rozmówców potrafi wymienić nazwisko Wałęsy. Znacznie mniej osób potrafi wymienić nazwisko „Kaczyński” (a przecież jest ich dwa razy więcej!) i zwykle robią to ze śmiechem. Taka smutna prawda.
Troll dnia 24 mar 2010 | zablokuj
Dobrze się stało, że ponad rok temu prezydent Lech Kaczyński zawetował ustawę o obligatoryjnym przekształcaniu szpitali w spółki. Gdyby się tak nie stało, to te nowo powstałe spółki padały by w roku 2010 jak muchy przy tym poziomie finansowania. Ale może koalicji rządzącej o to chodziło i pan prezydent popsuł dobrze zapowiadający się interes?
http://wiadomosci.onet.pl/2145921,11,rzadowy_plan_b_poniosl_kleske_dobrze__ze_bylo_weto_prezydenta,item.html
Rioletto dnia 24 mar 2010 | zablokuj
Nowy sposób Donalda Tuska na bezrobocie.
„Zabierz babci rentę”
Rioletto dnia 24 mar 2010 | zablokuj
->Rioletto
Tusku ma nowy pomysł. Lepszy. Ów pomysł rozwiązuje problem nie tylko bezrobocia ale również głodu – i to za jednym zamachem.
A pomysł to taki, co by głodni zjedli bezrobotnych.
Iva dnia 24 mar 2010 | zablokuj
Ale panika złapała PiSlamistów za gardło – potrafią pisać tylko na forach przeciwników PiSu, a i wtedy tylko o Tusku. Piszcie ludkowie, piszcie póki wam płacą, bo niedługo już nie będzie komu.
wujek_manfred dnia 24 mar 2010 | zablokuj
@Iva
Pomysł jest przedni. Obywatele będą syci, a bezrobocie zerowe. Raj na ziemi. Zielona wyspa.
Rioletto dnia 24 mar 2010 | zablokuj
@wujek_manfred
I prowadzą rozmowę sami ze sobą (co juz jest postępem bo wczesniej zdarzały się dialogi jednoosobowe).
Mimo że zodnie z tematem mogliby chalić Prezydęta pod niebiosa – jaki mądry, przenikliwy i wysoki oraz duży,
Bo przecież nie jest mały i niski.
Może chcą wyrobić ostatnią premię….
szary dnia 24 mar 2010 | zablokuj
Pismaki pracujące w łże-mediach naprawdę powinny czytać swoje teksty, szczególnie pod kątem tzw. projekcji, literówek i autokorekty:
http://img97.imageshack.us/img97/6272/zbrodnia.png
(komentarzy też nie czytają, bo nie poprawili do tej pory)
kompan dnia 24 mar 2010 | zablokuj
@Troll
ja doceniam role Walesy, wlasnie jako przywodce strajkow sierpniowych oraz pozniej jako szefa „S” – w moim przekonaniu nie rozmienil zaufania na drobne (a nie wiadomo, co by bylo, gdyby szefem zostal Gwiazda czy Walentynowicz). Tu przerosl oczekiwania.
Gdy w roku 1989 „S” doszla do wladzy (a juz wtedy w kraju nie bylem) – nie spodziewalem sie niczego dobrego ale sie okazalo, ze bylo znow lepiej niz sie mozna bylo spodziewac. Niestety, to Walesa zaczal pelnic role hamulcowego. Tzn. ja rozumiem, ze w narodzie, ktory tak naprawde te 8 lat rzadow Jaruzelskiego spedzil w uspieniu i nawet sie niespecjalnie interesowal czymkolwiek – nie bylo specjalnego wyobrazenia, jak to wszystko moze wygladac. Tyminski prezydentem ? prosze bardzo. Korwin Mikke cos mowi ? Jak najbardziej. Lepper twierdzi, ze mozna brac od bankow pozyczki i nie splacac, jak procent jest za duzy – widac tez mozna.
Walesa uznal, ze lepiej wciaz byc przywodca, anwet kosztem zanizania niz wskazac ludziom, ze musza odrobic swoj homework, jak chca sie dostosowac do nowych warunkow. Oczywiscie – jak w szkole, jeden by odrobil a drugi nie. Ale postawa, o ktorej mowil Ryszard, ze wpuscic cale to za przeproszeniem bydlo w ramach demokracji i „jakos to sie samo w praniu wybieli” to byla naiwnosc i zle przeslanie.
Nie wiem, czy mozna bylo podwyzszyc standardy od samego poczatku,ale trudno mi jakos przelknac, ze Walesa jako prezydent mial zaslugi, bo potrafil sie dostosowac do mentalnosci, skoro ta mentalnosc byla kiepska.
PS Uzylem slowa „bydlo” nie jako rodzaj pogardy, ale aby wzmocnic klarownosc przekazu. Sam tez przez wiele lat bylem w PRLu bydelkiem. W sumie dzielilismy sie wtedy na tych, co maja w jakims zakresie dostep do tego, co sie dzieje poza granicami kraju (chocby – jak to prosto mowia w filmie o powstaniu rocka w Polsce – „Zew wolności” – dostep do zagranicznych gazetek muzycznych, aby byc „fachowcem”) i na tych, co tego dostepu nie mieli, komuna nie dawala mozliwosci obserwowania nawet pewnych rzeczy w rzeczywistosci, wiec pozostalo jedynie byc Jasiem-chalupniczkiem o swoim wlasnym, praktycznym rozumku, ale niezbyt rozleglych horyzontach).
zlappande dnia 24 mar 2010 | zablokuj
@tanaka
Nie wszystkie „pisy” zajęte. Niżej wymienione są wolne. Spróbuj wybrać coś dla siebie:
mypis.name
mypis.mobi
mypis.in
mypis.me
mypiss.info
mypiss.biz
mypiss.eu
mypiss.name
mypiss.mobi
mypiss.in
mypiss.me
Stosunkowo tani i solidny serwer znajdziesz pod http://one.com
dżolo dnia 24 mar 2010 | zablokuj
Miałem na myśli podstawowe domeny, typu .com .org .pl.
Oczywstą oczywistością jest, że pewnie wolna będzie w .dk .ru .cn.
Zresztą pis to najchętniej w wc
tanaka dnia 24 mar 2010 | zablokuj
@zlappande
„…Ale postawa, o ktorej mowil Ryszard, ze wpuscic cale to za przeproszeniem bydlo w ramach demokracji i “jakos to sie samo w praniu wybieli” to byla naiwnosc i zle przeslanie.”
Drogo Kolego – albo ja niewyraźnie piszę, albo Ty niewyrażnie czytasz. W ’89 nie było dylematu „wpuścić – nie wpuścić”. W latach ’80. wśród aktywnie zwalczających reżim byli ludzie ze wszystkich stron – tak jak chyba dosyć wyrażnie napisałem – od kewa doprawa, od żarliwych katolików po agnostyków czy ateistów, od miłośników rocka po wielbicieli włoskiej opery. A wzsystkich jednoczyło jedno – dopieprzyć komunie.
Jak już komunie „dopieprzono” – znikło spoiwo a wszystkie dotąd traktowane drugorzędnie różnice stały się dominujące. W rezultacie cała solidarnościowa dawniejsza opozycja, formalnie zjednoczona pod sztandarem „Solidarności” (OKAP) – tak naprawdę coraz bardziej zaczynała przypominać kłębowisko węży żrących się między sobą, którym jednak coraz trudniej było w wielu sprawach wypracować wspólne stanowisko. A naprzeciw czekała dobrze zorganizowana grupa postpezepeerowska, dużo silniejsza niż dzisiejsze SLD (które jest już tylko coraz śmieszniejszą karykaturą dawnych struktur.]
W tej sytuacji Wałęsa niejako zmusił całą tę magmę do podziału wg poglądów, wizji przyszłości itp. Oczywiście było to „pierwsze przybliżenie”, niedoskonałe i mocno kulejące, i pewnie można to było zrobić zręczniej. Powiem więcej – wtedy osobiście byłem wk….ny na Wałęsę pod tytułem „co on robi najlepszego, rozbija z takim trudem wypracowaną jedność i naraża wszystko to co osiągnęliśmy na zniszczenie”. Dzisiaj jednak, z perspektywy lat 20. widzę to zupełnie inaczej.
ryszard dnia 24 mar 2010 | zablokuj
KPRM udostępnia treści na zasadach niezgodnych z wolnymi licencjami, ponieważ w warunkach jest zakaz tworzenia dzieł zależnych i tylko do użytku niekomercyjnego. Te dwa warunki są sprzeczne z zasadami licencyjnymi projektów Wikimedia i dlatego projekty Wikimedia nie mogą wykorzystywać treści w ten sposób udostępnionych.
Polimerek dnia 25 mar 2010 | zablokuj
tak w sprawie krakusów i zabytków to mogę tylko dodać że ochrona zabytków jest świętą rzeczą wszystkich o czym nas informują tabliczki na ich ruinach. Natomiast co ma w tym prezydent niekoniecznie ten który obecnie/ No jest to obligatoryjne i niekoniecznie powodujace przyznanie mu statusu mieszkańca (mógłby sie np. domagać wtedy mieszkania na Wawelu)http://pl.wikipedia.org/wiki/Spo%C5%82eczny_Komitet_Odnowy_Zabytk%C3%B3w_Krakowa
jerzy dnia 25 mar 2010 | zablokuj