.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do serwisu, który kontynuuje misję. www.DobrePaństwo.org

Jak prezes Faulknera wzywał

7 mar 2010 – 00:51

W trakcie panelu o kulturze, odbywającego się przy okazji Kongresu PiS-u, Jarosław Kaczyński wygłosił taką tezę:

Oczekujemy na opisanie polskiej rzeczywistości na poziomie Faulknera, który pokazał, że nawet zaścianek można opisywać w sposób uniwersalny. Ale do tego musi się trafić taki talent, ale muszą też być zdjęte okowy w ramach samej literatury – poprzez zakwestionowanie tego, co obecnie w literaturze dominuje.

Aż z wrażenia sprawdziliśmy, co o Faulknerze pisze Wikipedia.

Twórczość Faulknera uchodzi za stawiającą czytelnikowi wysokie wymagania, niemniej jest uznawany za jednego z najważniejszych amerykańskich pisarzy. Utwory Amerykanina, o sporej głębi emocjonalnej i często dotyczące konfliktów psychologicznych, cechują się długimi zdaniami i wyszukanym tokiem narracji [...]. Faulkner w swoich utworach stosował technikę znaną pod nazwą strumienia świadomości, liczne retrospekcje, a także wykorzystywał kilku narratorów jednocześnie. Akcja wielu jego utworów rozgrywa się w fikcyjnym hrabstwie Yoknapatawpha.

Coś Wam to przypomina?

  1. 194 odpowiedzi na “Jak prezes Faulknera wzywał”

  2. Pseudointelektualny bełkot, na dodatek wypowiedziany kiepską polszczyzną na zasadzie „nieważne że bez sensu – ale mądrze brzmi, więc się na to kupią”. Otóż panie prezesie – może się kupią pisowscy intelektualiści w rodzaju Krasnodębskiego, Zybertowicza czy doktora niedohabilitowanego, ale prosty inżynier który wychował się na Faulknerze, Hemingwayu, Steinbeck’u czy Saligerze – już nie.

    ryszard dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  3. Hmmm zapewne kolejny atak układu który doprowadził że książki jakiegoś innego pisarza wstawiono do szafy prezesa w okładkach Foulknera…

    lmt dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  4. W przedstawionym poniżej zestawie zdecydowano się nie wyjaśniać znaczeń poszczególnych terminów, gdyż ich znajomość nie jest mówcy niezbędna dla konstruowania wartościowych Faulknerowskich wypowiedzi, a nawet, w niektórych sytuacjach, może zaburzyć tok rozumowania prelegenta oraz negatywnie wpłynąć na zwartość lub rytm wystąpienia, co w konsekwencji może znacząco obniżyć jego komunikatywność.

    Konstrukcja każdego ze zdań oraz całej mowy jest bardzo prosta: do losowo wybranego wyrażenia lub dowolnej sekwencji wyrażeń z tezaurusa, należy dobrać losowo wybraną pozycję (słowo lub wyrażenie) ze standardowego tezaurusa nowomowy. Tak skonstruowane frazy należy wzbogacić, stosując w odpowiednich miejscach wstawki w postaci spójników, przyimków, przysłówków oraz inne słowa lub zwroty, nadające poszczególnym zdaniom i całości wypowiedzi pozory sensowności.

    Szczególnie godne polecenia jest stosowanie co jakiś czas wyrażeń wzmacniających wybrane słowa lub frazy, równoważnych modelowemu wyrażeniu wprowadzonemu do użycia przez George’a Orwella – „dwaplusdobry” (patrz Rozmówki oceańsko-wolskie).

    Dla potrzeb praktycznego konstruowania wypowiedzi zgodnie z opisanym algorytmem, bardzo przydatne może być przygotowanie matrycy wystąpienia, w której w kolejnych kolumnach zawarte będą terminy z tezaurusa erudyty, tezaurusa nowomowy oraz dodatki. Taka tabela znakomicie ułatwia losowe przyporządkowywanie sobie terminów z różnych grup.

    Warte podkreślenia jest też, że mówca nie musi zawracać sobie głowy poprawnością gramatyczną wystąpienia, gdyż – zgodnie ze współczesnymi podstawami wolskiej lingwistyki stosowanej – ten aspekt wystąpień publicznych nie wpływa na jakość przekazywanego komunikatu.

    Poniżej przedstawiono przykładową dwuzdaniową wypowiedź, która dla celów szkoleniowych zbudowana została zgodnie z opisanymi zasadami. Dla ułatwienia analizy morfologii przedstawionych zdań, wyrażenia z tezaurusa erudyty zaznaczono w tekście przez pogrubienie, zaś terminy pochodzące z tezaurusa tradycyjnej nowomowy wyróżniono stosując linki wewnętrzne.

    A oto ten przykład:
    „Naszym zakamuflowanym celem jest pacyfikacja wściekłych ataków wrogów narodu, których immanentnie negatywną cechą jest stosowanie paradygmatu nadrzeczywistości, dla dezintegracji unitarnego charakteru IV RP, restauracji Układu oraz szarej sieci korporacji i netłorków, jak również dla wprowadzenia i petryfikacji zjawiska stratyfikacji społecznej, wynikającej z działalności finansistów, oligarchów i bogaczy, wspieranych przez całe szwadrony liberalnych dziennikarzy z wrogich mediów, a służącej wprowadzeniu społeczeństwa w niespotykanie niekorzystną sytuację konfuzyjną, z charakterystycznymi elementami utylitaryzmu.
    Niestety, szerokie de facto stosowanie przez ten potężny front nadużyć semantycznych, regularne dokonywanie prób przewrotu oraz powoływanie się przez łże-elity na permanentny imposybilizm prawny, zmistyfikowane wartości oraz indywidualistycznie rozumiane partykularne interesy, jak również wykorzystywanie przez określone siły widocznej w sposób niespotykanie oczywiście oczywisty oburzającej dyferencjacji uprawnień obywatelskich i budowanie zupełnie abstrahującego od faktów obrazu semiotycznego IV RP, połączonego z całkowicie kłamliwym opisem działań Partii, niespotykanie często uniemożliwiają zastosowanie w tym zakresie modus operandi wynikającego z naturalnych predylekcji Wolaków…”

    Ponieważ to wszystko jest cytatem, to dla ciekawskich podaję odpowiedni link:
    http://spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Podr%C4%99czny_poradnik_erudyty

    Flogiston dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  5. A swoją drogą, to aż dziw, że do tej pory nie wpadliśmy na to, że Jarek jest inspirowany przez Faulknera. To na pewno nadaje się do Muzeum IVrp!

    Flogiston dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  6. Od dzisiaj socjotechnikę PiS należy zwać faulkneryzmem. A ja głupi myślałem, że ta partia po prostu babrze się w brudach przeszłości, a jedność zdań pochodzi ze strachu przed gniewem Małego księcia. A tu proszę, Faulkner! Ciekawe, kto mu to podpowiedział, po licznych błędach językowych i cokolwiek ograniczonym zasobie słów wnioskuję bowiem, iż prezes za wiele nie czyta.

    Dario dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  7. Który głupek z PO czytał Faulknera?
    Już widzę tuska jak rezygnuje z meczu aby poczytać dobrą książkę. He he he.
    Geniusz Jarosława Kaczyńskiego po prostu wielu przerasta.
    Tyle w temacie.

    father boss dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  8. kreowanie się na intelektualistę za wszelką cenę skutkuje właśnie takim obrazkiem, a wyłazi ignorant. Najwyraźniej prezio pomylił Williama Faulknera z Sienkiewiczem, bo ta twórczość wydaje się być członkom pisowskim najbliższa i najbardziej zrozumiała.
    Próba kojarzenia anachronicznej, antymodernistycznej pisowskiej ideologii z klasykiem modernizmu jest żałosną klęską adresowaną do brudzińskiego, czarneckiego et consortes.
    Prezes powinien była raczej wziąć udział w panelu poświęconemu podbojowi kosmosu, przynajmniej w ten sposób ten nielot pokazałby odlot

    niepis dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  9. A który głupek z PiS czytał Faulknera?? Albo Orwella??
    Bo nie wierze że JarKacz Haczyński przerwał jazde na quadzie czy ściganie się na skuterze wodnym aby przeczytac coś więcej niż swoja czerwoną książeczkę.
    I nie wystarczy uzywac mądrych słów. Trzeba jeszcze ich mądrze uzywac, jak i rozumiec ich znaczenie.

    R. v Gelerth dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  10. Oj zawiodłem się. Myślałem, że w weekend odpalą portal pisternetowy i okaże się on miażdżącym sukcesem, a tu nic. Nudy, proszę pana.
    Chyba mypis.pl działa na razie tylko na laptopie Bielana. Jako prezentacja powerpoint.

    A teraz – wiadomość z ostatniej chwili!
    „W przekonaniu, że misja podjęta w 2005 r. powinna być kontynuowana dla dobra Polski, zwracamy się do pana prezydenta o podjęcie decyzji o kandydowaniu na drugą kadencję.”
    Cała Wolska zamarła w oczekiwaniu – co zrobi pan prezydent? Czy będzie kandydował? Czy jednak odrzuci propozycję prezesa PiS? Co za nerwy! :)

    kompan dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  11. Co do tajnej broni piss’u – portalu społecznościowego – to znów przypomina mi się rysunek A. Mleczki: W dużym mieszkaniu, na tle stołów suto zastawionych alkoholem i zakąskami, stoi kompletnie nagi facet i mówi do kogoś przez telefon: „urządziłem orgię ale nikt nie przyszedł”.

    Troll dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  12. Nie ma takiej depresji, z której delikwenta nie wyciągnęłaby lektura (byle w małych dawkach, bo efekt może być odwrotny) strony http://www.pis.org.pl

    Cytat (pisownia dosłowna – kopiuj/wklej):

    „Paneliści Kongresu PiS opowiedzieli się w sobotę jednoznacznie za tym, że kulturze polskiej potrzeba mecenatu państwa, koniedczna jest też zmiana konstytucji. W dyskusji nad finansami zwracano uwagę na zrównoważony budżet. Odbyła się też dyskusją nad przyszłością kosmosu.”

    To był pierwszy akapit – dalej nie czytałem, bo stężenie literówek kazało mi się zatrzymać na tym pierwszym. Zresztą – nie było takiej potrzeby, bo humor mam już na cały dzień zapewniony :D

    „Dyskusje nad przyszłością kosmosu” – tak, to zdecydowanie adekwatny temat dla tej formacji. Trafione w dziesiątkę :D

    Troll dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  13. Widać, że te co do tych planów podbicia kosmosu to mieliście racje Panowie. :)

    KoVal dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  14. Trwają dyskusje astronomów nt. właśnie przyszłości Kosmosu. Ale jak to naukowcy: coś-tam, coś-tam piszą dziwnego na czarnych tablicach, bez sensu. A najczęściej prawą ręką piszą, a lewą od razu wycierają gąbką. Nikt nie skuma o co im chodzi.
    A tu, w kraju nad Wisłą, już wiemy, już została ta przyszłość objawiona. Doprawdy wielka jest potęga nauki pissowskiej. No i, jeśli układ nie przeszkodzi, Nobel z fizyki jest już nasz. Tylko Niemcy, jak zwykle, się wygłupili: chcą nazwać nowy pierwiastek na cześć jakiegoś Kopernika. Nie idźcie tą drogą. Nowy pierwiastek powinien nazywać się „kaczynskium”.

    Conrad dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  15. Dyskusja nad przyszłością kosmosu. To nadaje się w sam raz na tytuł grupy dyskusyjnej na mójsik.pl.

    dość dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  16. Przeczytałem na pasku w TVN 24:
    „Prezydent: Wybór l. kaczyńskiego na prezesa PiS jest nie tylko słuszny ale JEDYNIE SŁUSZNY” (podkreślenie moje).

    Nie będę komentował.

    ryszard dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  17. Kultura z mecenatem państwowym?? No cóż.
    Kazika, Vadera, Behemota nikt nie wspiera ze strony rządowej a są znani za granicami naszego kraju (nawet w Japonii). Nasi graficy też zbieraja laury za granicą. Komiksiarze popełnili wraz ze „starozakonnymi” kolegami po fachu w ramach integracji międzykulturowej album pt. „Kompot” choc ze wsparciem ministerstwa to jednak bez ministerialnej inicjatywy.
    Polański potrafi kręcic świetne filmy bez wsparcia rzadowego.
    Pisarzy też mamy świetnych (choc w kraju zarabiają grosze bo w kraju się mało sprzedaje i czyta książek).
    O rzeźbiarzach, malarzach i innych nie bede się wypowiadał bo też sobie dobrze radzą.

    R. v Gelerth dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  18. Proponuję zerknąć w program telewizyjny, aby zobaczyć, jak się trzyma kultura pod mecenatem państwa. W zasadzie jako taki poziom kulturalny trzyma jedynie stacja o tej samej nazwie, przynajmniej jeśli mowa o godzinach dostępnych dla przeciętnego odbiorcy. Jakieś parę tygodni temu, o 1 w nocy, obejrzałem bowiem bardzo ciekawy program autorstwa Dawkinsa (tak, tego Dawkinsa od ateizmu) i w zasadzie załapałem się nań dlatego, że mnie kumpel poinformował wcześniej. On zaspał, ja sprytnie położyłem się wcześniej i nastawiłem budzik. Swoją drogą, dziwi kogoś, że pisowsko-lewicowa TVP puszcza program najsławniejszego obecnie ateisty o takiej godzinie, aby mało kto obejrzał?
    Tak jest z wieloma innymi programami. Dzisiaj – http://www.tvp.pl/program-telewizyjny?offset=0 – jakieś kościółkowe pierdy, serialiki, teleturnieje, a np. Torbicka ze swym programem (Kocham kino, jakby ktoś nie wiedział) – 23.45. Konia z rzędem temu, kto musi wstać jutro do pracy, ale poświęci pół nocy. I to nie są jednostkowe przypadki. Może niech zatem paneliści PiS przestaną pieprzyć o tęsknocie za państwowym butem nad twórcami i wykonawcami (bo o to tu tak naprawdę chodzi), tylko spojrzą pełnymi hipokryzji oczkami, jak państwowy mecenat telewizji publicznej traktuje kulturę w najlepszym wypadku po macoszemu.

    Dario dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  19. To nie o to chodzi jak radzą sobie bez. Tylko co będą pisać, kiedy skorzystają z „mecenatu państwa”.
    Tylko czekać aż powstanie poczet kaczystów polskich namalowany przez takiego protegowanego…

    Inia dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  20. Richard Dawkins w TVP? To się w głowie nie mieści. Czujność rewolucyjna redaktorów Pospieszalskiego i Terlikowskiego, legła w gruzach. Obawiam się też strajku wszystkich księży i zakonnic grających w serialach produkowanych przez TVP o księżach i zakonnicach.

    Generał Electric dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  21. Ja nie mam telewizora…i w momencie gdy w 4 rocznice wyboru obecnie panującego Prezydenta obejrzałem wiadomości i usłyszałem że jego sukcesem było uratowanie Gruzji od rosyjskiej inwazji tylko utwierdziłem się w tym postanowieniu…

    A co do mecenatu państwa – cóż czasem się przydaje jak Ludwikowi XIV któremu nie pamięta się paruset tysięcy reedukowanych (ogniem mieczem i innymi metodami)protestantów, a Moliera i Wersal…

    lmt dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  22. @GE
    być może lekceważysz tę czujność. Od tamtego czasu nie natkniesz się nawet na podobne produkcje, nawet w godzinach nocnych. Kto wie, czyżby komuś się nie spodobało, jak brytyjski biolog ośmiesza horoskopy, wróżby, różdżkarzy i spirytystów? To bowiem było w tym programie – ani słowa o kościele. Z drugiej strony, ludzi można ogłupiać różnymi metodami, a przesądy i zabobony są do siebie podobne…

    Dario dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  23. PS. Poparli Lecha, wzywają go do startu. Schlebiają mu tak, jakby uwierzyli w to, iż się waha.
    http://www.pis.org.pl/article.php?id=16919
    I drugi punkt kongresu zrealizowany. Można iść odpocząć, wszak przyklepywanie decyzji prezesa K. to ciężka praca.

    Dario dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  24. Paradoksalnie – najbardziej odpolityczniona telewizja była w ….latach pięćdziesiątych i sześciesiątych, tzn. u samego zarania. Oprócz traznsmisji ze zjazdów, pchodów pierwszomajowych czy akademii „ku czci” w zasadzie polityki tam nie było. I to nie dlatego że ówczesna władza ludowa była taka liberalna – po prostu Gomułka telewizję lekceważył (zresztą nawet dosyć słusznie ze względu na jej wtedy bardzo ograniczony zasięg) – w związku z tym nie bardzo ingerowano w program. Na dodatek początki telewizji zbiegły się z popaździernikową odwilżą i do telewizora dostało się paru niegłupich ludzi. Wtedy powstał Pegaz, Teatr Telewizji, Kabaret Starszych Panów, Festiwal Opolski i Sopocki, Kobra a nawet sobotni Monitor z niezapomnianym Karolem Małcużyńskim który pomomo cenzury i kontroli politycznej potrafił w miarę niezależnie program ten prowadzić.
    Oczywiście wszystko to było na miarę możliwości – i technicznych, i politycznych, ale daję słowo – było to dużo mniej indoktrynacyjne niż dzisiejsze „Wiadomości”, programy Pospieszalskiego czy Wildsteina.

    ryszard dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  25. Kurde, czas złożyć samokrytykę; słabo u mnie z kojarzeniem faktów.

    Podniecałem się niezdrowo dyskusją o przyszłości kosmosu na zjeździe piss. Jednakowoż zupełnie umknął mojej uwadze fakt, że to przecież najwłaściwsze gremium dla takich rozważań.

    Założę się, że gdyby przejrzeć stenogram to okazałoby się, że wiodącym wątkiem było: „Prezes razem z bratem specjalnej troski zajumali już księżyc; co powinno być następne?”

    Podpowiem z bezinteresownej życzliwości: następne powinno być słońce, ale żeby nie spaliło dzielnych bisurmanów – powinni tam polecieć nocą.

    Troll dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  26. Wprawdzie byłem jeszcze pacholęciem ;) ale pamiętam w poniedziałki Teatry Telewizji, a w czwartki leciały kryminały. Przed południem była Telewizja Edukacyjna, a czasem można było się załapać na powtarzany „film dla 2 zmiany”. Westerny czytał Jan Suzin, była Wielka Gra, no i niezapomniana Sonda!
    Pewnie jest w tym trochę nostalgii, ale nie kojarzę w obecnej, „misyjnej publicznej” telewizji stosownych odpowiedników.

    kompan dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  27. No ale puszczają teraz Bonanzę – prawdziwy hit filmowy z czasów PRL-u.

    Generał Electric dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  28. Upss, to już najlepsiejsza partia w historii bierze się za przyszłośc kosmosu? I że co niby chce tam „wyregulować”? Imbecylizm tych pajaców już mnie nie przeraża, tylko śmieszy. I to jest właściwa miara dokonań tych dziwolągów.

    RobertM dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  29. Czyli wszystko w normie.

    Nie mogę się doczekać powtórki z rozrywki.

    http://w960.wrzuta.pl/audio/40VK554Vi6L/wimieojca20071024

    Słowa prezesa, bezcenne. :)

    Cegorach dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  30. Też pamiętam Teatr Telewizji w poniedziałki. Powód jest dość prozaiczny. We wtorki na pierwszych lekcjach był język polski, który miała z nami nauczycielka powszechnie uważana do dzisiaj za najlepszą w moim ogólniaku w tamtych czasach. No i Jej standardowym pytaniem na dzień dobry było:” Kto oglądał teatr TV wczoraj?”. Cisza się zawsze robiła w klasie tak głęboka, że można ją było porównać do ciszy kosmicznej (eh, ten piss). Po nieznośnych i długich minutach Pani Profesor klarownie dawała nam do zrozumienia, gdzie się zatrzymaliśmy w rozwoju.
    Kiedyś jeden obywatel nie całkiem jeszcze dobudzony odpowiedział nieopatrznie, że oglądał. Dostał pytanie pomocnicze: „a co oglądał?”. Po dłuższej chwili kolega zaczerwieniony odpowiedział, że nie pamięta, „bo oglądał TV jak leci”. Ale i tak Panią Profesor lubiliśmy i nie byliśmy tacy najgorsi.

    Conrad dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  31. Chyba mam dzisiaj dzień refleksji.

    Skoro już zajrzałem na stronę pissu to (z pewną taka nieśmiałością) zajrzałem w różne jej zakątki, jednakże bez przesadnie głębokiej penetracji – ot, kliknąłem w jeden czy dwa linki na głównej stronie.

    I ponownie doznałem olśnienia (tak jak w sprawie dyskusji nad przyszłością kosmosu): otóż piss w mistrzowskim stopniu posiadł sztukę równie w świecie polityki cenną co rzadko spotykaną, a mianowicie sztukę AUTOIRONII. Albowiem jest absolutnie niemożliwe, żeby na poważnie zamieszczać takie materiały, jakie tam są do znalezienia (i wcale nie mam na myśli bałwochwalczych komentarzy pochodzących od gości (?) odwiedzających stronę.

    Przez chwilę nawet przeszło mi przez myśl, że http://www.pis.org.pl padło ofiarą swoistego phishingu – myślisz, że jesteś na oficjalnej stronie partii a tak naprawdę to sprytny hacker bez twojej wiedzy przekierował cię na stronę będącą konkurencją dla np. „www.spieprzajdziadu.com”.

    Ojcze Dyrektorze – konkurencja rośnie i to groźna, bo robienie sobie jaj udając powagę to najwyższy poziom uprawiania satyry.

    Od razu przestrzegam, niczym naczelny lekarz kraju: „odwiedziny strony http://www.pis.org.pl mogą poważnie zaszkodzić twojemu zdrowiu” – ale jakże pyszny jest ten zakazany owoc :-)

    Oto mała próbka – fragmenty wypowiedzi europosła Marka Gróbarczyka (w przeszłości – przez całe 3 miesiące ministra gospodarki morskiej w jedynym słusznym i sprawiedliwym rządzie) nt. kandydatury p. Marii Damanaki na stanowisko europejskiego komisarza ds. gospodarki morskiej i rybołówstwa:

    „Moja ocena po wysłuchaniu publicznym kandydatki na komisarza ds. rybołówstwa i gospodarki morskiej p. Marii Damanaki jest w mojej ocenie jednoznacznie bardzo trudna do zdefiniowania”

    „Politycznie możemy wygrać tyle, że p. Damanaki nie ma wyrobionego zdania, a więc nie jest uzależniona, mam nadzieję, od żadnego lobby, który będzie, który wywoływał pewne negatywne skutki w poprzednim polityce.”

    „Odpowiedź na moje pytanie pani Damanaki było w zasadzie bardzo lakoniczne.”

    Troll dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  32. Zauważcie, ze nastąpiło tu u prezesa wypaczenie genetycznego patriotyzmu.
    Wychwalając opis, jak to ujął „zaścianka”, posłużył się nazwiskiem niepolskiego, nawet nie polskojęzycznego pisarza, zapominając o naszym nobliście Władysławie Reymoncie. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że bohaterowie „Chłopów” to wypisz, wymaluj wyborcy prezesa.
    Być może obawiał się wątku, w którym to jedną, pewną siebie, a przy tym pyskatą i wygadaną osóbkę, w finale lud wywiózł poza wieś na furmance z gnojem.

    Edek z Krainy Kredek dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  33. Minister Spraw Zagranicznych zajmuje się obecnie głównie sprawami krajowymi.

    Radosław Sikorski (lub jego asystent) zagląda na konto w serwisie twitter.com głównie po to, by dziękować swoim sympatykom za przybycie na prawyborcze spotkania. Dziś @sikorskiradek wyraził wdzięczność dla działaczy Platformy zebranych w Katowicach. Minister był tam wczoraj na zlocie partyjnej młodzieżówki.

    Tymczasem również wczoraj, tyle, że w hiszpańskiej Cordobie, odbywało się spotkanie ministrów spraw zagranicznych krajów Unii mające na celu omówienie kwestii związanych z funkcjonowaniem Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (czegoś w rodzaju unijnego MSZ). Było to niezwykle ważne spotkanie – lecz polskiego ministra na nim zabrakło.

    Kilka dni temu Sikorski, również na twitter.com, chwalił się sukcesem:

    Po naszych interwencjach rząd niemiecki nakazał firmie Nord Stream zakopać rurociąg. Dostęp do Świnoujścia zapewniony.

    Pomijając już błąd merytoryczny (rurociąg nie będzie zakopany, a przeniesiony na głębszą część dna Bałtyku), należ stwierdzić, że radość Sikorskiego była przedwczesna. Jak się okazuje, budowniczowie Nord Stream zamierzają łaskawie nie blokować tylko jednego z dwóch torów wodnych wiodących do Świnoujścia.

    W takim kontekście nic dziwnego, że w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Sikorski uznał za swój największy sukces zakup smartfonów i laptopów dla urzędników MSZ. Miejmy nadzieję, że chociaż nie przepłacił za dużo.

    pardon.pl

    father boss dnia 7 mar 2010 | zablokuj

  34. nie za bardzo rozumiem, jak sobie to Jaroslaw wyobraza i co ma piernik (Faulkner) do wiatraka (zjazdu PiSu) ?
    Chyba, ze w pewnym wieku juz nie kontroluje sie nie tylko wydalanie, ale to, co sie mowi.
    No bo dobra – zalozmy, ze faulkner to piewca z nostalgia – jak to nazwal Jaro – zascianka, a chyba bardziej poprawnie (bo przeciez zascianka nie bylo w USA) poludniowych, PRZEGRANYCH stanow i ich mentalnosci. Dobra, niech nawet bedzie, ze w jakims stopniu wlal w to odrobine ciepla, troche miodu i kapke tez dziegciu.
    Co ma do tego polityka panstwa i „okowy” ?
    Okowy to jedynie powoduja, ze nie pisze sie z sentymentem o PRLu, innej przegranej formacji i tutaj prawdopodobie PiS wykazal by czujnosc rewolucyjna, aby do tego nie doszlo.
    Nawet piszac z sentymentem o Poludniu, Faulkner nie pisal ideologicznie tzn o jakowejs wyzszosci moralnej Poludnia nad Polnoca czy WOGOLE nie bawil sie w zadna historiozofie gloryfikujaca Poludnie czy czyniaca z nich bohaterow. Poludnie moze jest slodkie, ale tez ciemne, zabobonne i okrutne.

    Ciekaw jestem, czy Jaroslaw jest tego swiadomy.

    Bo moze – jesli juz okowy jakies sa – to moze raczej w tym, ze pisanie w duchu Faulknera spotkalo by sie z oburzeniem nikogo innego, jak wlasnie cenzorow PiSowskich ? Ze to jest anty-polskie, ze ukazuje religie i patriotyzm jako zabobon i gusla, ze nie zostalo wyeksploatowane bohaterstwo, morale i przywiazanie do ziemi. Mamy w koncu serial „Plebania” – trudno powiedziec, aby byl on faulknerowski.

    zlappande dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  35. w zyciorysie Faulknera mozna przeczytac, ze uwazal on, ze alkoholizm (a nie – jak mysli Jaroslaw Kaczynski – mecenat panstwa) byl sila napedowa jego tworczosci. Wielu badaczy ponoc uwaza, ze alkoholizm Faulknera wynikal z jego finansowych trudnosci.

    Nie wiem, moze mi Father Boss oswieci, skoro uwaza sie za znawce tworczosci tego pana, na czym by mialo polegac w jego tworczosci wplyw mecenatu panstwa na jego tworczosc, uznanie czy kultywowanie o nim pamieci.

    A w tym kontekscie Jaroslaw uzyl tego nazwiska.

    zlappande dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  36. Jeszcze jeden kwiatek z kongresu:
    ‘Do zdobycia okrągłego tysiąca głosów Jarosławowi Kaczyńskiemu zabrakło naprawdę niewiele. Aż 999 członków PiS opowiedziało się za tym, by pozostał na czele partii. Przeciw było 51 osób. – Uważam, że to nastąpiły takie pomyłki, ludzie zmęczeni, skreślali nie to, co trzeba – nie ma wątpliwości Krzysztof Drewnowski, z pilskiego PiS.”
    http://www.tvn24.pl/-1,1646606,0,1,51-osob-powiedzialo-nie-dopisani-ziobro-i-girzynski,wiadomosc.html
    Nooo, niby demokracja partyjna, a skreślali nie to co trzeba i prezes nie zaliczył okrągłego tysiąca.

    kompan dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  37. Uważam że liczba 999 nie jest przypadkowa. Wystarczy napisać ją do góry nogami a wychodzi symbol ojca Rydzyka.

    Generał Electric dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  38. „To sprawka innych szatanów”.

    R. v Gelerth dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  39. Zgadzam sie z GE. Liczba nie jest przypadkowa – jak napisal ktos w komentarzach na gazeta.pl „999? Pogotowie Ratunkowo-Renimacyjne. I wszystko jasne”.

    A co do obecni

    olek dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  40. Zgadzam sie z GE. Liczba nie jest przypadkowa – jak napisal ktos w komentarzach na gazeta.pl „999? Pogotowie Ratunkowo-Renimacyjne. I wszystko jasne”.

    olek dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  41. To po prostu jest pomyłka w zapisie – miało być 99,9%, jak we wszystkich wyborach w PRL-u – na FJN, na I Sekretarza itp.

    ryszard dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  42. Oj, czepiacie sie. Po prostu Jasio Wedrowniczek (Rysio Czarnecki) nie zdazyl na na glosowanie i stad taki wybrakowany wynik. Zaraz tam diabelskie moce…

    kika dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  43. W świetle wypowiedzi w radiu TOK FM – Aleksandra Kwaśniewskiego, o niewykluczonej koalicji SLD -PiS, biorąc pod uwagę i inne tego dowody – prezentowane na kongresach logo PiS do góry nogami czyta się jako SLD, jak najbardziej zasadne jest, iż wybór prezesa PiS ma posmak szatańskiej liczby 666. Czyż to nie jest jasny i czytelny znak, że akceptację dla przyszłej koalicji wyraża same piekło?

    Generał Electric dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  44. @kompan

    Przypomina mi się skecz Jerzego Kryszaka gdzie mówi o referendum w Iraku tuż przed obaleniem Saddama: „tam było 99,9% na tak i to dlatego, że jeden dziadek się potknął przy głosowaniu.”

    Przypominam, że Saddam dostał te 100% głosów poparcia. Oczywiście „trochę” pomagał – głosowanie było jawne z przymusową obecnością. Przed wrzuceniem kartki do urny głosujący pokazywał ją przynajmniej 10 osobom.

    Można powiedzieć 100% demokracja. ;)

    Cegorach dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  45. W Korei Północnej umiłowanego przywódcę, wybiera naród z takim entuzjazmem, że 100% frekwencja w wyborach jest przekraczana z nawiązką.

    Generał Electric dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  46. Pamiętam dokładnie (bo był to nawet ewenement wtedy – lata ’70. ) informację o „wyborach” w Albanii: Na ichnią partię komunistyczną głosowało iluś tam uprawnionych. JEDEN głos był przeciw. Autentyk!!

    ryszard dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  47. i się tak jakoś smutno zrobiło:już-niestety-po Kongresie,nie ma po prostu o czym pisac,Jarek juz nie prowadzi swego Ludu Wybranego ku Gwiazdom i Plazom Egiptu…
    A jeszcze tak niedawno Kongresowe brawo frenetycznie biły miliony rąk a serce biło jedno

    http://www.youtube.com/watch?v=We8t_dsot8g

    a Duch i Cialo Slowem PiSu sie stawalo.Ech,gdziez te niegdysiejsze sniegi!
    Wrogowie Polski jednak nie spia!Ledwo przebrzmialy ostatnie Slowa Nadzieji a odszczepieniec PanCyljusz defetuje,dyfamuje i prowadzi rozbijacka robote ku uciesze wiadomych sil i osrodkow antypolskich.Nie w smak wrogom Narodu bezkompromisowa 999 glosowa wygrana Prezesa Jaroslawa Kaczynskiego,oj nie w smak.
    My,swiadoma i zdrowa tkanka Narodu,stoimy i stac bedziemy przy Tobie,o Premierze Tysiaclecia!
    Bylismy,Jestesmy,Bedziemy!

    a poza tem czuje sie dobrze…

    qadam dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  48. @ gadam twoje wczasy to jak za PZpO po GRUSZOM
    Ale Mata Partie Oszystów i złodzieji

    lak dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  49. Łał, majpisowy portal ruszył! Mają logo, tło, filmik i w ogóle pełen profesjonalizm! Od dziś internet nie będzie już taki sam :D

    kompan dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  50. Jarcia kocha życie w spocie
    stąd wydaje na nie krocie
    tam z ciotkami kraj ratuje,
    w limuzynie młódź lustruje
    często z nienawiści syczy
    oraz spuszcza psy ze smyczy!
    W spotach nikt mu nie przeszkadza,
    gdy jak król się tam przechadza
    - wokół mieszkań trzy miliony,
    które zajmie lud zbawiony,
    wydojony przez Rydzyka
    a zlustruje go Kurtyka!
    Lecz „lud ciemny’ chciałby zaraz
    i w tym właśnie jest ambaras
    jak hołotę zmieścić w spocie
    gdzie już weszły „cztery ciocie”!
    Stąd by doznał lud amnezji
    niech spierdala do Tunezji
    i w Egipcie przecież może
    podłych szwabów zepchnąć w morze
    i w ich dołki wejść na plaży
    to się właśnie Jarci marzy!
    W spotach sukces niebywały
    wciąż osiąga PiS wspaniały,
    poza spotem zaś hołota
    płaci za to „życie” w spotach!

    kt dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  51. ehh i dziwić się, że psychiatria jest kwitnącą dziedziną medycyny.

    tanaka dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  52. @ Kt myślisz ,że szwaba można wykopać z dołka,
    musi donkorleone podnieś nam zarobki.

    lak dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  53. Z ciekawości wpadłem na mójsik.pl Niestety 9 minut i dziesięć sekund oglądania pana Hofmana i Kamińskiego, którzy z pamięci recytują swoje kwestie i strzelają dowcipami jak Strasburger w Familiadzie to dla mnie za dużo. I nie mam wątpliwości, że cała ta prezentacja, żenująco sztywna i wymuszona, przyniesie odwrotny skutek do zamierzonego. Nie wyobrażam sobie, aby przeciętny, młody użytkownik internetu widząc z jednej strony sączący się jad z ust wierchuszki PiSu, a z drugiej oblepione fałszem i obłudą zaproszenia do uczestnictwa w tym śmiesznym projekcie, z przyjemnością i pełnią świadomością zapisał się na portal, który po pół roku stanie się kolejnym martwym tworem geniuszu pisowych marketingowców (zdanie wielokrotnie złożone, ale do „Miszcza” Kaczyńskiego jeszcze mi sporo brakuje)

    dość dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  54. @lak vel Wesoły Stefanie skończ wasc pan tyłkiem ruszac. Ja jakoś za PiSu nie wyjeżdzałem na wczasy. Grillowałem jeszcze przed PiSem. Na wakacje (krótkie bo krótkie ale zawsze) wyjechałem za PO.
    Nie. Nic nie zawdzieczam PiSowi bo to nie jest ugrupowanie, które cokolwiek dla ludu zrobiło. I nie zrobi. Albo niech zrobi. Niech przeprosi i spada ta najbardziej kłamliwa i oszukańcza formacja po 1989 roku z klonami u władzy.

    R. v Gelerth dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  55. mnie tam zawsze było stać na wszystko do czasu jak zarząd przejeli ciemniaki

    lak dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  56. bo ja jestem pracowity a to jest feler dla pOzłodzieji

    lak dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  57. Do roboty więc buduj socjalistyczny raj JarKaczowy, w którym nie będzie Ciebie stac na grilla. Ja spokojnie pracuje dla siebie, rodziny i przyjaciół aby cieszyc się kolejnym wypadem za miasto w porze cieplejszej.

    R. v Gelerth dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  58. Raj to jest nasz nie jarkacza , tukaszenki.
    Ciemniaki tego nie pojmują????

    lak dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  59. @ R. v Gelerth

    Czy mi się wydaję, czy rozmawiasz z niewidzialnym człowiekiem? Jeśli tak, to pytanie brzmi: po co?

    Pozdrawiam

    c0unt_0 dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  60. „że szwaba można wykopać z dołka,
    musi donkorleone podnieś nam zarobki.” – to ciekawe, co jeszcze musi nam dać donkorleone? Pracujesz u jakiegoś donkorleone? Ja pracuję w prywatnej firmie i to właściciel decyduje ile zarabiam a jak mi się nie podoba to szukam sobie czegoś lepiej płatnego. Ty wymagasz żeby rząd Ci więcej płacił ? Jakie to piękne i komunistyczne i pisowskie… Rząd decyduje ile zarabia każdy pracownik w państwie, ciekawe.

    rumburak dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  61. aby w życiu było mi lepiej

    lak dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  62. a mi się koment jeden spodobał na temat nowego portalu społecznościowego pis :) …i jak dla mnie to już na dzień dobry zabija ten portal: portal do zbierania haków na internautów :)

    exp dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  63. #46807 + (2431) -
    ta samoobrona to mnie rozpierdala O.o
    byłem sobie na festynie i tamci mieli swój namiot gdzie namawiali do głosowania na nich
    podbija do mnie koleś z krawatem w paski
    wciska mi w łape paczke prezerwatyw z napisem „Zabezpiecz sie przed PiS-em” O.o

    :) :)

    Tom dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  64. @ tom ty lubisz ekoloicznie/?
    czyli bez. tak pytam w ( P…..u)?

    lak dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  65. @ coUnt aby osiągnąć poziom Irlandi

    lak dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  66. A Palikot, jak zwykle zresztą, ma wspaniałe pomysły.
    Oto, co tym razwm wymyślił:

    „Kartka dla Kaczyńskiego!

    Zaloguj się

    E-mail
    OnetHasło

    Niepoprawne dane

    Objaśnienia
    Loguj się bezpiecznie Zapomniałem hasłaAnuluj

    Drogi rodaku, odpoczywając na plażach Egiptu czy Tunezji – i gdziekolwiek na świecie – wyślij kartkę na adres Jarosława Kaczyńskiego podany poniżej. Niech chłop wie, że są inne kraje, inni ludzie, słońce i piasek. Ktoś, kto od 1966 roku nie był na plaży, to człowiek szczególny, wymagający naszej opieki, troskliwości i wsparcia. Być może widok nagich ciał, uśmiechniętych ludzi, beztroski i lazurowego koloru morza odmieni Jarosława Kaczyńskiego i stanie się on człowiekiem w kąpielówkach, a nie w minach i pozach. To tak niewiele trzeba, a ile można zrobić dla ojczyzny!

    Ul. Al.Jerozolimskie 125/127, 02-017 Warszawa

    Janusz Palikot (08:00)”

    Flogiston dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  67. To miało być tak (pan poseł jak widać pozakładał cały szereg pułapek i min)

    Palikot, jak zwykle zresztą, ma wspaniałe pomysły.
    Oto, co tym razwm wymyślił:

    Kartka dla Kaczyńskiego!
    Drogi rodaku, odpoczywając na plażach Egiptu czy Tunezji – i gdziekolwiek na świecie – wyślij kartkę na adres Jarosława Kaczyńskiego podany poniżej.
    Ul. Al.Jerozolimskie 125/127, 02-017 Warszawa
    Niech chłop wie, że są inne kraje, inni ludzie, słońce i piasek. Ktoś, kto od 1966 roku nie był na plaży, to człowiek szczególny, wymagający naszej opieki, troskliwości i wsparcia. Być może widok nagich ciał, uśmiechniętych ludzi, beztroski i lazurowego koloru morza odmieni Jarosława Kaczyńskiego i stanie się on człowiekiem w kąpielówkach, a nie w minach i pozach. To tak niewiele trzeba, a ile można zrobić dla ojczyzny!
    Janusz Palikot (08:00)

    Flogiston dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  68. Będzie co nieco oftopik.

    Odkrywszy niczym neofita stronę internetową pissu zajrzałem w różne jej zakątki, jednakże bez przesadnie głębokiej penetracji – ot, kliknąłem w jeden czy dwa linki na głównej stronie.

    I ponownie doznałem olśnienia (tak jak w sprawie dyskusji nad przyszłością kosmosu): otóż piss w mistrzowskim stopniu posiadł sztukę równie w świecie polityki cenną co rzadko spotykaną, a mianowicie sztukę AUTOIRONII. Albowiem jest absolutnie niemożliwe, żeby na poważnie zamieszczać takie materiały, jakie tam są do znalezienia (i wcale nie mam na myśli bałwochwalczych komentarzy pochodzących od gości (?) odwiedzających stronę.

    Przez chwilę nawet przeszło mi przez myśl, że strona www pissu padła ofiarą swoistego phishingu – myślisz, że jesteś na oficjalnej stronie partii a tak naprawdę to sprytny hacker bez twojej wiedzy przekierował cię na stronę będącą konkurencją dla np. “www.spieprzajdziadu.com”.

    Ojcze Dyrektorze – konkurencja rośnie i to groźna, bo robienie sobie jaj udając powagę to najwyższy poziom uprawiania satyry.

    Od razu przestrzegam, niczym naczelny lekarz kraju: “odwiedziny strony http://www.pis.org.pl mogą poważnie zaszkodzić twojemu zdrowiu” – ale jakże pyszny jest ten zakazany owoc :-)

    Oto mała próbka – fragmenty wypowiedzi europosła Marka Gróbarczyka (w przeszłości – przez całe 3 miesiące ministra gospodarki morskiej w jedynym słusznym i sprawiedliwym rządzie) nt. kandydatury p. Marii Damanaki na stanowisko europejskiego komisarza ds. gospodarki morskiej i rybołówstwa:

    “Pierwsza ocena po wysłuchaniu publicznym kandydatki na komisarza ds. rybołówstwa i gospodarki morskiej p. Marii Damanaki jest w mojej ocenie jednoznacznie bardzo trudna do zdefiniowania”

    “Politycznie możemy wygrać tyle, że p. Damanaki nie ma wyrobionego zdania, a więc nie jest uzależniona od, mam nadzieję, żadnego lobby, który będzie, który wywoływał pewne negatywne skutki w poprzednim polityce.”

    “Odpowiedź na moje pytanie pani Damanaki było w zasadzie bardzo lakoniczne.”

    Ciekawe, ile zarabiają unijni tłumacze, tłumaczący na żywo wystąpienia tego wybrańca w europejskim parlamencie? Cóż, ile by nie zarabiali – zarabiają za mało. Dodatek za „szkodliwe” etc. należy się jak psu zupa.

    Troll dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  69. @ fliginson zobacz co obiecał doncorleone.
    Prosze o szczegóły bo zapomniałem

    lak dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  70. Bronek Wildstein padł.

    Dość już stara notka (z okresu gdy Sikorski domagał się zburzenia Pałacu Kultury) ku pamięci Wildsteina, z cytatami, żywcem, z jego grafomańskiej „Doliny Nicości”. Głównym bohaterem jest jednak oczywiście prezydent.

    Jak ktoś nie lubi Konwickiego, nie warto tego czytać:

    http://balsamlomzynski.blox.pl/2009/11/400-La-petite-apocalypse.html

    balsamlomzynski dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  71. @c0unt_0 nie chowam głowy w piasek i nie udaję ze debili nie ma bo ich zablokowałem.

    @lak a co obiecał?? Irlandię czy to że zasługujemy na drugą Irlandię wypracowaną nasza pracą?? To „by żyło się lepiej” straszyło ze spotów armatury ubikacyjnej. To Jarkacz kłamal, klamie i kłamac bedzie. Zwąłchał sie z bandytą mimo wypisania na sztandarze haseł walki z bandytami. Toleruje komuchów mimo walki z komuną (ba do tej walki zawiera z nimi sojusz). Gada głupoty o „Polsce grillujacej” dzięki jego „mądrym rządom”.

    Temu konusowi społeczeństwo pokazało czerwoną kartke na rządzenie. I zrobi to jeszcze kilka razy w najbliższych latach.

    No i wyzywanie polityka od Tuskaszenki czy KimIr Tuska to poziom Jacka Kurskiego. A Kurski jak wiemy jest zwyczajna gnidą.

    R. v Gelerth dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  72. znowu po pijaku:
    my wyzywamy jarka, oni donalda. jak jest sie na piedestale, trzeba sie szykowac na zgniłe jaja
    tyle, że tak sie przypadkowo złożyło, że my mamy racje, a lak nie przyzna że białe jest białe, albo czarne jest czarne.

    teraz sobie uświadomiłem, że genialny pomysł niestartowania w wyborach tusk zerżnął właśnie od jarka.

    tusk ma tylko jeden problem: reforme emerytalną. jeżeli to załatwi, kurna to będzie nasz pierwszy mąż stanu do czasów kazimierza wielkiego

    luke dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  73. @Troll
    Jako wybitny ekspert od wolskiej lingwistyki stosowanej usiłowałem z połowicznym skutkiem dopaść na stronce Pisiorków przytoczone przez Ciebie teksty Gróbarczyka. Znalazłem tylko ten fragment z odpowiedzią w rodzaju nijakim, a z pozostałymi mam problem. Czyżby tak szybko zareagowali? A może podeślesz link, jeżeli to skutek nieudolności mojego przeszukiwania? Pzdr,

    jendras dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  74. „od” palce piszą szybciej, niż pomyśli głowa. kurka, w miedzyczasie był jeszcze grabski, batory i inni. troche przesadziłem z tą pochwałą tuska

    luke dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  75. Ręce składają się do oklasków! Kurski to gnida a POlikot to siostra Teresa. Słoneczko w Tunezji przygrzało?

    POklask dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  76. Offtop:

    Zobaczcie jak Palikot w spódniczce chałturzył w klipie Jimmiego (40 – 43 sekunda)

    http://www.dailymotion.pl/pageitem/video/tools/share?request=/video/x11we9_jimi-hendrix-crosstown-traffic_music

    jendras dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  77. Hm, coś nie tak, otwiera się formularz share’owy. Muszę pokompinować, sorki.

    jendras dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  78. Z czystej perwersji zamieściłem komentarz na stronie PISSu. Nic wulgarnego. Zapytałem tylko dlaczego p. Błaszczak wywołuję histerię na tle nieobecności min. Sikorskiego na nieoficjalnym spotkaniu ministrów SZ w Kordobie?
    Ciekaw jestem czy się pojawi;-)

    Pozdrawiam

    c0unt_0 dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  79. jendras dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  80. Do Obserwatora rzeczy ulotnych. Co w tekście- „Ręce składają się do oklasków! Kurski to gnida a POlikot to siostra Teresa. Słoneczko w Tunezji przygrzało?” jest niebezpiecznego dla Platformy? Trudno go zatwierdzić?

    POklask dnia 8 mar 2010 | zablokuj

  81. Wildsteina wykopsali z telewizji. Poncyljusz krytykuje kongres partii. Hoffman będzie mieć rozmowę dyscyplinującą. Jarosław dementuje pomysł koalicji z SLD równie żarliwie, jak kiedyś gardłował przeciw Samoobronie. A na widok Sikorskiego pisiaki dostają piany na ustach. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że PiS spokojnie i bez rozłamów rośnie w siłę, taaa.

    Aa, i na wiosnę jakieś prymitywne odzyskiwacze internetu powyłaziły z nor, klik klik.

    kompan dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  82. Bezczelna interwencja Stanów Zjednoczonych Ameryki*.

    http://wiadomosci.onet.pl/2138705,11,niespodziewane_zaproszenie_obamy_dla_tuska,item.html

    Czy prezydent Obama bierze udział w zakrywaniu afery hazardowej? Bo w prezydenckiej z pewnością tak – gdyby był neutralny zaprosiłby „bezpartyjnego” Lecha Kaczyńskiego, który i tak wybiera się do Chicago na obchody 3 Maja.#

    *wg kancelarii LK SZA Północnej

    # A tak serio. Bardzo dobrze, że go nie będzie – o jedno zapaskudzone święto mniej. Tak zostaje nam jedynie Grunwald, Bitwa Warszawska, 1 sierpnia, 1 i 17 września. 11 listopada już nie, na szczęście.

    Cegorach dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  83. POklasku (nie)drogi. Kurski to zwyczajna gnida zasląniajaca się krwawicą swoich dzieci (jakby dzieci cokolwiek rozumiały) czytających dzienniki, w których kłamliwie oczerniano kundla z Podlasia o wykup za grosze leśniczówki na Kaszubach. Niech się rozliczy Kim Ir Kurski ze swoich smrodków (jak i np Purta z wąsem czy bracia z długów pozostałych po PC) a później każdy pisomaniak będzie mógł spokojnie jechac po „złodziejach i oszustach z PO”.

    R. v Gelerth dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  84. Zaprawdę powiadam wam, prawdziwa bitwa szykuje się na polach Grunwaldu. Lech Kaczyński dosiądzie kucyka bojowego, po prawej stronie na kucyku brat Witold… przepraszam Jarosław, a Jacek Kurski z głową przybraną w kask motocyklowy, przyniesie dwa nagie mieczyki – po jednym dla każdego brata. Odśpiewają Boguzawszędziewicę, pobłogosławi ich ojciec Tadeusz i ruszą w bój o „prawo i sprawiedliwość” oraz prawdę histeryczną, że pod Grunwaldem po stronie polskiej walczyło PiS, a po krzyżackiej wiadomo kto….

    Generał Electric dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  85. Można już spokojnie przeczytać o wsiowym głupku, który został mędrcem.
    http://niezalezna.pl/article/show/id/31673

    Rioletto dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  86. @Generał Electric

    Żeby to tylko walczył. W końcu Krzyżaków sprowadził Mazowiecki, a wiadomo z jakiego łże-salonu ten człowiek się wywodzi…

    Cegorach dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  87. @jendras:

    Na stronie głównej http://www.pis.org.pl jest okienko „multimedia”, a w nim zakładki:

    „Marek Gróbarczyk o…”
    „Zbigniew Ziobro o…”
    itd.

    Kliknięcie na każdą z nich uruchamia krótki klip z wypowiedzią danej wybitnej osobistości na jakiś ważny dla ludzkości temat.

    Skryptu nie widziałem; zadałem sobie (niemały) trud przepisania tego bełkotu z klipu.

    Nie było mi łatwo, bo jestem wykształciuchem i maturę z języka polskiego zdałem na piątkę; ale to było lata temu i w tzw. międzyczasie język urzędowy nad Wisłą zmieniono na wolski, a tego mnie w szkole nie uczono, więc w nim istotnie niedomagam.

    Pozdrawiam i życzę udanych badań lingwistyczno/etnograficznych.

    Troll dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  88. @Troll
    Wielkie dzięńks.

    jendras dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  89. @GE
    Nie dosiądzie kucyka, tylko wjedzie na Nelly (patrz: http://www.tvn24.pl/0,1646759,0,1,nelli-rokita-pis-to-jest-partia-kobiet,wiadomosc.html)

    LLORT dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  90. Po jest jak fast fud.
    Miła obsługa ładnie opakowanie a w środku ścierwo. Takie znalazłem ładnie powiedziane

    lak dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  91. http://www.dziennik.pl
    @ troll zobacz o Radsiku łatwo znaleść,
    pieszczocha PZPO

    lak dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  92. @LLORT – Nelly też znajdzie się na polu bitwy pod Grunwaldem – przebrana za Kuno Lichtensteina, początek bitwy zacznie co prawda po drugiej stronie, ale jako typowa V kolumna (nie mylić z piątą klepką) szybko przejdzie do obozu prawych i sprawiedliwych wzmacniając jego lewe, intelektualne skrzydło – atakujące zacięcie wroga hakami i teczkami. Tradycyjny okrzyk rodu Rokitów „Biją mnie Niemcy” będzie dramatycznie pobrzmiewał nad polem bitwy.

    Generał Electric dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  93. Wesoły Stefan obiecywał że już tu nie wejdzie, a jest (nie wiem co bazgrze, ale jest).

    JarKacz obiecywał że nie będzie premierem gdy brat będzie prezydentem, a był.

    Teraz JarKacz obiecuje że nie wejdzie w koalicję z Napierdalskim. Z tego wniosek że ani chybi ją zawiąże. ;-)

    wujek_manfred dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  94. @G.E.
    Chyba się przejęzyczyłeś – napisałeś bowiem ” lech kaczyński dosiądzie kucyka bojowego..” – a chyba powinnobyć „…lech kaczyński dosiądzie KURTYKA bojowego…”.

    ryszard dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  95. Panowie, czy my przypadkiem nie za dużo czasu poświęcamy tej sekcie żartobliwie zwanej „prawo i sprawiedliwość”?

    Przypomnijcie genezę, skąd się wzięła ta sekta PISjanistyczna. Przecież to w wyniku SLD-owskich afer (rzeczywistych i wyssanych z brudnego dziennikarskiego palucha) społeczeństwo polskie w roku 2005 poczuło się zdezorientowane. Ludzie stracili całkowicie zaufanie do Millera i jego kolegów zwanych żartobliwie towarzyszami. Pamiętam jak przed słynnymi wyborami 2005 roku moja znajoma z pracy powiedziała: „Ja nie wiem na kogo mam głosować. Od niemal zawsze głosowałam na SLD, jestem stałym wyborcą SLD, ale w wyniku tych afer, do których przyczyniają się oni – nie mogę na nich głosować (tych afer było baaarrrdzo wiele: Rywin-gate, Starachowice-gate, Sobotka, Długosz, Jagiełło, lwica lewicy Jakubowska i wiele, wiele innych).

    Na tle nagłośnionych, niejasnych aferez SLD-owskich Jacek i Placek ze swymi „prawymi i sprawiedliwymi” jawili się jak zbawcy. Kim są naprawdę, prawdziwą twarz pokazali przez następne dwa lata. Myślę, że nikt im tego nie zapomni! Na tyle dobrze im pamiętamy, kim są, że mogą być pewni – choćbyśmy nie wiem jak chorzy byli, to pójdziemy jeszcze nie jeden raz, żeby tylko zagłosować przeciwko nim, bo totalitaryzmu, to my Polacy nie znosimy i jego zapach czujemy z dużej odległości. Czekajmy spokojnie na wybory, jeszcze raz pokażemy braciszkom, gdzie ich miejsce!

    Flogiston dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  96. @ryszard – Aby historii DŁugosza stało się zadość, Kurtyka będzie przed bitwą kopał wilcze doły, po bitwie też będzie czynił ważną funkcję – obdzieranie trupów z godności.

    Generał Electric dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  97. Bardzo mi się podoba proponowana przez J. Palikota akcja „Wyślij Jarkowi kartkę z wakacji”.

    Nie mam smykałki biznesowej, więc swój następujący pomysł oddam za darmo:

    W egipskich sklepach pamiątkarskich powinny być dostępne gotowe pocztówki, z już naklejonym znaczkiem do Polski, przedstawiające egipską plażę pełną uśmiechniętych, zadowolonych i zrelaksowanych wczasowiczów. Na odwrocie – już „na gotowo” wydrukowany adres (założę się, że wielu z tych, co zechcieliby Jarkowi pocztówkę wysłać, nie będzie znało/pamiętało adresu) oraz w miejscu na tekst – „Panie Prezesie! Melduję wykonanie zadania” i miejsce na podpis :-)

    Troll dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  98. http://www.dziennik.pl
    i sprawdza się moje,że pO to PZPO BIS.
    Rosół jak za komuny steruje świadkami przed komisją hazardową.
    @ trol te kartki to z zaproszeniem do Polaków z Irlandi powinni też wysyłać z zaproszeniem na 13% bezrobocie

    lak dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  99. można już spokojnie nie czytać miejskiego głupka, który cytuje „niezalezna.pl”.

    a tak a propos, trzeba być chyba wyjątkowym głupkiem, aby coś takiego czytać i w dodatku w to wierzyć :)

    sunset dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  100. Dzisiaj na uczelni był u nas Jarosław Sellin (Polska Plus). Wśród gadania padło też stwierdzenie, że Polsce należy się miejsce w G20 i trzeba o to walczyć. Takie tam naleciałości jarkowe

    Rusek dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  101. A oto wizja jak nasz ukochany, niedoszły przywódca może wyglądać na plażach Egiptu :)
    http://zluzuj.pl/smieszne-rysunki-cz16,a,3151.html

    Conrad dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  102. Naturalnie wiadomo, że chodzi o rysunek trzeci od góry :)

    Conrad dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  103. @Flogiston
    Żeby nie było że ciągle o PiS-e.
    Dzisiaj dostałem z UM (jak co roku) „Decyzję o podatku od nieruchomości. Niby nic ciekawego, ale jak się bliżej przyjrzeć…
    Stawki są liczone od metra kwadratowego – i tak:
    Powierzchnia mieszkalna – 0,62 zł/m2
    Piwnice – 0,62 zł/m2
    Grunty pozostałe (ogród) – o,33 zł/m2
    i – uwaga!
    Garaż – 6,81 zł/m2 !!
    Za m2 garażu płaci się prawie 11 razy więcej niż za m2 mieszkania, co w praktyce sprowadza się do tego że za garaż płacę więcej niż za mieszkanie!
    Dlaczego? Po prostu – pozostałość po komunie. Ma garaż? Znaczy ma samochód. Ma samochód? Znaczy że bogaty bo stać go na luksusy. Zachciewa mu się luksusów? Niech ku… płaci!

    ryszard dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  104. Ależ ten rysio głupi. Rzekłbyś, jak noga od stołu.
    Też walczę z tymi podatkami i mam to w małym palcu. Za komuny to praktycznie te podatki od nieruchomości były zerowe. Rysiu albo rżnie głupa albo faktycznie takim jest. Więc powiem tak. Jakby garaż był w budynku mieszkalnym to podatek byłby taki jak za piwnice (tu wysokość jest ważna). Jeśli garaż jest wolno stojący to niestety płaci się dużo więcej. Tak samo za pomieszczenia gospodarcze wolno stojące. Tyle w temacie. Można sprawdzić. Tylko co począć z Rysiem, któremu pozostałości po komunie mózg zlasowały.

    father boss dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  105. @flogiston (głównie)

    Zaraz, zaraz, panowie… Może by tak mały „reality check”?

    Naśmiewamy się z półgłówków, że włażą tu i jojczą nt. PO – tłumacząc im (syzyfowa praca), że tutejsi bywalcy wcale niekoniecznie są miłośnikami PO, lecz łączy ich zgoła inna wspólna emocja – niechęć do patologicznej, dziwacznej i naburmuszonej formacji o żartobliwej nazwie „Prawo i Sprawiedliwość” oraz niechęć do tejże formacji wodzów, rycerzy, żołnierzy i ciur (ciurów?)

    No to o czym niby mamy tu pisać? Jak będę chciał się pochwalić, że wyhodowałem wielką dynię – to odwiedzę forum ogrodnicze, a jak zauważę, że sąsiad bije żonę (albo odwrotnie) – to zadzwonię na policję.

    I chwała Ci, flogistonie, że przypominasz genezę pissu – bo warto to wciąż przypominać. Że są to ludzie, którzy bardzo umiejętnie wykorzystali sytuację i jak w masełko weszli na podatny grunt, który wymościły im tzw. komuchy (piszę „tzw.”, bo wszyscy ci towarzysze mieli z komunizmem tyle wspólnego, co rentierzy z rencistami). Po czym okazało się, że król jest nagi, a jego nagość – obleśna i mało apetyczna.

    Nie podzielam natomiast Twojej opinii, że „nikt im tego nie zapomni”. Pamięć ludzka jest zdumiewająco wręcz krótka i wybiórcza. Jeśli zadasz sobie trud porozmawiania z większą ilością osób w wieku 40+ to okaże się, że niewiele ludzi pamięta z „gierkowej prosperity” przydziałowe śmierdzące mięsne ochłapy na kartki czy buty na kartki (tak!), „listy społeczne” niezbędne do zakupu luksusu w postaci pralki albo upokarzającą procedurę przyznawania (lub nie) paszportów, wielu z nich natomiast wspomina ze łzami w oczach „wczasy dla każdego” i „brak bezrobocia”.

    Dlatego trzeba wciąż przypominać, jak to było, albowiem (nie pamiętam czyjego autorstwa to maksyma) „narody nie pamiętające swojej historii są skazane na jej powtórki”.

    Troll dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  106. Przepraszam: Flogistonie (literówka, bez podtekstów).

    Troll dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  107. father boss dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  108. @Troll
    zapomniałeś o kredytach dla młodych małżeństw :) . dzięki takowemu i po wielkiej znajomości kupiłem cały osiągalny wtedy sprzęt do domu. Pamiętam wzrok innych w sklepie.
    Nie przesadzałbym z amnezją społeczną. Naturalnym stanem jest, że chce się pamiętać i pamięta dobre rzeczy, ale trzeźwość osądu zostaje. To, że jakieś grupki chcą wielbić Gierka należy przyjąć z wyrozumieniem. Rozkład Gaussa pokazuje, że jest cała masa „dziwnych” zachowań po obu stronach, powiedzmy, średniej. Jestem spokojny o wynik wyborów, co nie oznacza, że można zaniedbać rewolucyjną czujność :)

    Conrad dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  109. Wyrozumienie= zrozumienie+wyrozumiałość. Nie wiem skąd takie skróty myślowe produkuję: nic nie piłem i nie paliłem :0

    Conrad dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  110. @Conrad,

    wolę być sceptykiem, a później się „mile rozczarować”. Natomiast czujności rewolucyjnej nie wolno zaniedbywać nigdy i – wzorem naszych braci czekistów – zachować zawsze „gorące serce, chłodną głowę i czyste ręce” :-)

    Troll dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  111. @Troll
    Niestety, masz rację. Bo po co nawet sięgać do czasów gierkowego „dobrobytu” – bo sentyment do tamtego okresu wśród dzisiejszych pięćdziesięcio- czy sześćdziesięciolatków można od biedy wytłumaczyć tęsknotą za „odeszłą” młodością (coś o tym wiem) i postępującą sklerozą (mam nadzieję że jeszcze mnie nie dotyczy). Ostatecznie minęło już ponad 30 lat, pewne rzeczy się zacierają, a pozostają jakieś dobre wspomnienia.
    Natomiast przypomnijmy sobie czarne lata stanu wojennego, juntę wojskową, ocet na półkach, Urbana w telewizji – i entuzjazm 4. czerwca 1989. roku, a w parę lat później wybór (już całkowicie demokratyczny!) tych wszystkich Millerów, Oleksych, Kwaśniewskich i całą tę bandę pezetpeerowskich aparatczyków na których zaledwie kilka lat wcześniej nikt splunąć nie chciał. Wystarczyło że się trochę przefarbowali, zaczęli nam wmawiać jakimi to są demokratami oraz jak strasznie chcą do NATO i Unii – i co? Dwukrotnie wygrali wybory!
    Więc masz rację – nie można zbytnio liczyć na mądrość narodu, bo ten naród a to dostanie pierdolca na tle jakiegoś Tymińskiego, a to wpuści do Sejmu gang pod nazwą „Samoobrona”, a to szarlatana i oszusta z Torunia nieomalże wynosi na ołtarze i oddaje mu ostatnie pieniądze. I nie dotyczy to tylko nas – przecież niejaki Adolf. H. też został wybrany demokratycznie!
    Tak że rzeczywiście – nie można sobie odpuścić, tylko punktować, przypominać i ostrzegać – w szkole, w pracy, wśród znajomych, w rodzinie, w necie i w realu (oraz Tesco, Biedronce, Netto i osiedlowym sklepie).

    ryszard dnia 9 mar 2010 | zablokuj

  112. No dobrze, przekonaliście mnie, oto pocztówka z Egiptu dla naszego kurdupla (Wielkiego Brata):

    http://www.holidaycheck.pl/data/urlaubsbilder/images/1/1156647721.jpg

    Flogiston dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  113. A ta pocztówka też jest dla Małego Pistolecika:

    http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2010/01/0_6432.jpg

    Flogiston dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  114. @ryszard
    Masz 100% racji. Upadek PRL przezylem jako czlowiek dobrze dorosly, wiec co nieco pamietam. Te niby darmowe wczasy (moi Rodzice nie mieli – nie to pochodzenie), te pytania pod sklepami – „co dzisiaj rzucili”, ta bezczelna dziekanice, ktora nie chciala mi podpisac wniosku paszportowego – „pan nie ma uzasadnienia, zeby jechac do Szwecji, bo nie studiuje pan szwedzkiego”, tego polanalfabete na granicy, ktory decydowal, co moge sobie przywiezc do czytania, a czego nie. I tych panow z Urzedu Celnego i Urzedu podatkowego, ktorzy przekonywali mnie, ze samochod kupilem i za granica, wiec musze placic clo, i w Polsce, wiec musze placic podatek, bo skoro stac mnie na auto, to… Poddali sie dopiero na zadanie wykladni na pismie (to a’propos Twojego garazu).
    A pusty smiech mnie ogarnia, jak czytam wypowiedzi o „godnym zyciu” wyglaszane przez ludzi, ktorych wtedy albo nie gbylo na swiecie, albo wchodzili na bacznosc pod stol, a na gowno wolali „papu”. Ja bym byl ostrozny, oni, lub ich pogrobowcy, zawsze moga wrocic.

    mk dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  115. @ryszard – w 1993 roku to nie SDRP wygrało wybory. To jakieś 40 partii powstałych z OKP i Solidarności, przegrało wybory na własne życzenie. Samemu dzieląc się na coraz bardziej niewielkie ugrupowania, a przy tym wprowadzając próg wyborczy! Gdyby zsumować wszystkie te drobiny od KPN-u, PC, ZHNu po UD, UPR, Liberałów, Partie Przyjaciół Piwa, etc, etc – to ilość głosów uzyskanych w wyborach przez te partyjki, dwukrotnie przekraczała wynik postkomunistów.
    Dlatego całkowitym mitem jest to, że SDRP odzyskała wpływy w społeczeństwie po 4 latach rządów środowisk wywodzących się z Solidarności. Jeśli przeanalizujemy wyniki wyborów z 1993 roku, to okaże się, że wbrew mitom rozpowszechnianym od dawna, społeczeństwo wcale nie było zmęczone rządami ekip wywodzących się z Solidarności. Powiem więcej – wynik SDRP oscylował na stabilnym poziomie betonowego elektoratu. Całkowicie niespodziewaną władzę dało tej partii tylko i wyłącznie niezwykłe rozbicie konkurentów + próg wyborczy. Kto za to odpowiada – faktycznych ojców zwycięstwa SDRP w 1993 roku jest wielu, ale z pewnością nie ma wśród nich działaczy tej partii. Są za to tacy ludzie jak Wałęsa, Kaczyńscy, Olszewski, Moczulski, Rokita.

    Generał Electric dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  116. @mk
    Ech, to były czasy! :) Przerabiałem prawie to samo co Ty i choć nie sporowadzałem wtedy samochodu, to jednak okazało się, że kupiłem w Szwecji zbyt dobry sprzęt grający (wzmaczniacz, gramofon i magnetofon deck Technics zresztą), który usiłowano tu potraktować jako dobra luksusowe.

    Mocno utkwiła mi też w rozumie (chyba już tu przytaczana kiedyś przeze mnie) przygoda z powielaniem książki z nutami i tekstami ponad stu piosenek Bitlów, którą ojciec mojego kumpla przywiózł z jakiejś zagranicy.

    Udałem się z tym do jedynego bodaj wtedy (początek lat 70.) w Warszawie punktu ksero na Żelaznej przy Chłodnej, gdzie po obejrzeniu książki zafrasowany pan poinformował mnie, ze do powielenia tego potrzebować będzie zgody z tzw. cenzury, czyli Głównego Urzędu Kontroli Publikacji, Prasy i Widowisk. Poszedłem więc z pokorą na sławną ul. Mysią 2, gdzie wypełniłem stosowny formularz z uzasadnieniem (nauka nagielskiego, zainteresowania muzyczne + szkolna kapela „bigbitowa” i takie tam bzdety), złożyłem go wraz z książką (z duszą na ramieniu, bo nie była w końcu moja) i już za – o ile dobrze pamiętam – dwa tygodnie miałem dostać decyzję.

    Dla zachowania prawdy historycznej informuję, że zgodę na powielenie w liczbie egz. 1 (słownie: jeden) otrzymałem (jednak te komuchy to byłu ludzkie paniska ;) ), a po okazaniu stosownego papierka, na Żelaznej powielono mi to na poczekaniu.

    Zgadzam się w całej pełni z tym, że o takich rzeczach trzeba przypominać – sam zresztą tę anegdotę często opowiadam młodym ludziom w ramach takiej działalności edukacyjnej. Pewien problem jest w tym, że w czasach, kiedy przeciętny uczeń podstawówki jest w stanie bezproblemowo i bez wychodzenia z domu powielić/wydrukować sobie dowolna liczbę choćby i biletów Narodowego Banku Polskiego, młodzież nie za bardzo chce w takie jak moja opowieści wierzyć. Pzdr,

    jendras dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  117. W czasie trwania stanu wojennego zdarzyło mi się być zagranicą – w bratniej Czechosłowacji. W Karlowych Warach zdarzył mi się moment większej trzeźwości, więc stanąłem w kolejce do sklepu obuwniczego (dla świętego spokoju od reszty domowników, chciałem przywieźć cokolwiek do domu – u nas i tak niczego nie było). Gdy doszedłem do lady okazało się, że wszystkie normalne rozmiary już wyszły, a mnie zostały ponadnormatywne kajaki. Powiem szczerze gdyby nie wpływ piwa Karel pewnie bym nie kupił czegoś takiego, ale zostało mi kilkaset koron do wydania a następnego dnia miałem wracać do Polski, więc kupiłem chyba z dziesięć par. No i jak wróciłem do domu z tymi butami – kajakami, miałem piekło – wszyscy pukali się w czoło, Matka postanowiła spróbować je sprzedać – wiec wzięła je i zaniosła do komisu. Właściciel komisu bez targowania się na poczekaniu zapłacił jej prawie trzy razy więcej niż za normalne buty i zarzekał się, że w takim rozmiarze weźmie od matki każdą ilość, bowiem klienci z ponadnormatywnymi nogami byli tak zdesperowani, że byli gotowi za nie zapłacić każdą cenę. Ktoś kto nie żył w tamtych czasach, chyba nie jest sobie w stanie wyobrazić jak bardzo przej*bane miał człowiek za komuny, jeśli był ponadnormatywny.

    Generał Electric dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  118. @jendras
    I jeszcze jedno mi sie przypomnialo. Bank PeKaO (wtedy jeszcze nie S.A.) Probuje oplacic skladke do National Geographic. Panienka w okienku pyta – „a ma pan zgode polskich wladz na czlonkostwo w zagranicznych organizacjach?”. Nieuswiadomionych informuje, ze „czlonkostwo” polegalo na prenumeracie miesiecznika. I jeszcze jedno – pare lat temu, cala rodzina, ogladalismy „Misia”. Wszyscy swietnie sie bawilismy, tylko, ze ja z zona smialismy sie w zupelnie innych miejscach niz nasze dzieci. Tempora mutantur.

    mk dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  119. Akurat bank Polska Kasa Opieki był wtedy S.A. Podobnie jak „WARTA”. Przedsiębiorstwa uczestniczące w obrocie zagranicznym często miały formę spółek kapitałowych – inaczej nikt z zagranicy by z nimi nie gadał (przedsiębiorstwa państwowe obejmowała zasada jednolitego funduszu własności państwowej, więc wyegzekwowanie od nich jakichkolwiek roszczeń było problematyczne).

    wujek_manfred dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  120. @G.E.
    Masz rację co do roku 1993. to rzeczywiście był bardziej wynik kłótni po drugiej stronie niż rzeczywistego poparcia. Ale już wybór Kwaśniewskiego (1995) i SLD parę lat później – to już żaden „wypadek przy pracy”, ciągłe uwielbienie dla konformisty i aparatczyka Kwaśniewskiego i specjalistki od jedzenia bez łyżeczką, czy choćby niezrozumiały nimb jakim się cieszy wśród prawie połowy społeczeństwa moskiewski namiestni Jaruzelski – to są fakty. A nie zapomnę jak w 1991. kolega „z partyzantki”, nie raz i nie dwa narażający się na więzienie, szykany itp. zapałał nagłą miłością do faceta z czarną teczką i był gotów nieomal się za niego bić (dwa tygodnie nie rozmawialiśmy).
    A wracając do „socjalistycznego dobrobytu” – miałem dosyć podobne doświadczenie. Otóż w ramach zachodniej pomocy (ja bez pracy, żona w pierdlu) dostałem paczkę ze Szwecji – jakieś tam kawy, mydła, czekoladki, trochę odzieży (znakomitej jakości bielizna – jedne gacie mam do tej pory!) i właśnie buty. Skóra – marzenie, świetnie wyprawiona, w naturalnym kolorze, wykonanie – rewelacyjne, jednym słowem cud-miód – tyle że…męskie kowbojki, na wysokim obcasie, wyszywane i wzorzyste. Bez specjalnej nadziei wziąłem je po pachę i zaniosłem do komisu. I dostałem za nie taką kupę kasy że starczyło na miesiąc!!

    ryszard dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  121. Znowu offtop:

    Jak Kali dostać sraczki z obrazy przed Trójkątem Wyszehradzkim to no problem. Jak wróg Kalego nie pojechać na bankiet to zdrada stanu.

    Kolejny przykład solidnej, wysublimowanej prozy w wykonaniu człowieka o elastycznych poglądach, R. Czarneckiego (a.k.a. „Rysio Wędrowniczek”):

    http://www.pis.org.pl/article.php?id=16942

    Troll dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  122. Ale wiocha – pomyliły mi się trójkąty, a konkretnie to weimarski z wyszehradzkim.

    Może to dlatego, że od trzech dni jedyna lokalizacja geograficzna, która jest w stanie mnie zainteresować, to Egipt, a konkretnie – plaża. Nareszcie mam jakieś aspiracje.

    Troll dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  123. W „podobnych wpisach” jest coś o Edgarze – to zdjęcie (i opis) mnie urzekło: http://demotywatory.pl/1181622/Tak-wyglada-Tinki-Winki :D

    Vilmar dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  124. A propos Edgara, to muszę się wam do czegoś przyznać…

    Kiedy natrafiłem pierwszy raz na SD i przeglądałem sobie rozmaite wpisy, zachwyciło mnie poczucie humoru (okrutne, ale na swój perwersyjny sposób urzekające) osób, które panu Przemysławowi Gosiewskiemu dopisywały przydomek „Edgar”. Odniesienie do jednego z bohaterów filmu „Faceci w czerni” wydało mi się etycznie ryzykowne, ale niezwykle trafne.

    Po czym dowiedziałem się, że p. Gosiewski faktycznie ma na drugie imię Edgar – i wymiękłem, gdyż dotarło do mnie, że „życie przerosło kabaret”.

    W ramach niewyszukanej rozrywki – Ladies and Gentlemen, oto Edgar:

    http://www.youtube.com/watch?v=dndbW4kF-fE&feature=related

    Troll dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  125. father boss dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  126. @Troll
    Rysio Czarnecki (niestety, mój imiennik) – czyli jedna z najżałośniejszych postaci polskiej polityki. Facet brez poglądów, twarzy i charakteru, gotowy zrobić każdą woltę i powiedzieć wszystko jeśli mu się to opłaci. Bez mrugnięcia okoem i chwili zawahania przechodzi od skrajnegoliberalizmu (UPR) przez ugrupowania quasi-prawicowe (AWS), populistyczno-roszczeniowe (Samoobrona) do czegoś, co nawet trudno określić i zdefiniować (PiS). Jeszcze wczoraj piał z zachwytu nad Lepperem i przyjaźnił się z łyżwińskim, dzisiaj przeżywa wielokrotne orgazmy na widok któregokolwiek z braci, a jutro? Napieralski? Pawlak? Tymiński, a może Bubel? Kto więcej da, kto więcej obieca, kto pozwoli zaistnieć.
    Jestem pewien, że gdyby dzisiaj Donald Tusk kiwnął palcem i zaprosił go do PO – w te pędy by się tam znalazł i pierwszy wieszałby psy na Kaczorkowie.
    Są dzisiaj w polskiej polityce ludzie z którymi się nie zgadzam, których uważam za szkodników czy oszołomów, jest niejeden dureń, jest też wielu których wręcz nie cierpię – ale drugiej takiej szmaty jak Czarnecki to chyba nie ma. Przypomina mi podstarzałą, zużytą kurwę której już nikt nie chce i która pójdzie już z każdym za jedno piwo i dwa „Sporty”*

    *Wyjaśnienie dla młodzieży: „Sporty” – najtańsze papierosy w PRL-u, robione z najgorszych gatunków niefermentowanego tytoniu, pakowane po 10 i 20 sztuk w coś wrodzaju podłej klasy papieru toaletowego.

    ryszard dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  127. @Troll
    Skoro przywołany został wątek pięknego imienia Edgar, to dla porządku przypominam, że panu Przemysławowi imię to (jako drugie) nadała Mamusia, na cześć Edgara Alana Poe, który był twórcą skautingu.

    Jakby jakiś nieuk lub lumpeninteligent chciał się na mnie wyzwierzać za tę informację, to odsyłam do źródeł:

    http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070511/REPORTAZ/70510092&SearchID=73321042770975

    jendras dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  128. Ja początkowo myślałem, że ten Edgar to od Hoovera, dla uczczenia prekursora zbierania haków na wszystko i wszystkich.

    kompan dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  129. Nie wiem co pan Czarnecki pali ale niech przestanie bo to szkodzi.

    R. v Gelerth dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  130. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Polacy-nie-chca-wypoczywac-na-plazach-PiS-u,wid,12057384,wiadomosc.html

    No ja też nie chce jechac na plażę PiSu. Nawet na plaże PO pokręcę nosem. Wolę swoją za swoje własne uczciwie zarobione pieniadze.

    R. v Gelerth dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  131. Nie wiem, czy ktoś jeszcze (oprócz mnie) z tu obecnych zaczytywał się w tekstach Matki Kurki?

    Nie przypadkiem użyłem czasu przeszłego, bo ja już przestałem go czytać. Jego teksty, od pewnego momentu stały się całkowicie nieciekawe i WYRAŹNIE WIDAĆ, ŻE SĄ PIS-ane NA ZAMÓWIENIE PATOLOGICZNEJ PARTII, żartobliwie zwanej „prawo i sprawiedliwość”.

    Obecne teksty Matki Kurki mają się tak do jego tekstów sprzed mniej więcej 1,5 roku, jak teksty jakiegoś gorącego wyznacy stalinizmu w stosunku do tekstów zażartego antykomunisty. Dawniej, gdy Matka Kurka publikował nowy tekst – drukowałem go w wielu egzemplarzach i rozdawałem ludziom (znajomym i mniej znajomym) do poczytania. Dawniej widać było, że szczerze nienawidzi sekty PISjanistycznej (zresztą to jest nazwa przez niego wymyślona). Obecnie Matka Kurka wychwala PIS i zajmuje się głównie krytyką Platformy Obywatelskiej. Owszem wiem, że ludzie zmieniają poglądy, ale uważam, że niemożliwa jest naturalna zmiana poglądów tak o 180 stoni. Poza tym widać w tych jego obecnych tekstach sporo sztucznego fałszu, bo np. do niedawna nawoływał Tuska do rezygnacji z ubiegania się o urząd prezydenta RP. Niemal w każdym tekście atakował Tuska za to, że nie rezygnuje z prezydentury. Gdy TUSK (nie czytając tekstów M-K) zrezygnował z ubiegania się o prezydenturę, to M-K zaatakował Tuska ze zwielokrotnioną furią (że to tani chwyt PR-owy, że to tylko nic nie znacząca zagrywka Tuska itp. itd.).

    Ostatnio Matka Kurka apeluje o głosowanie w wyborach prezydenckich na LECHA KACZYŃSKIEGO!! Gdy to przeczytałem, to po pierwsze dość długo przecierałem oczy i sprawdzałem czy mi się coś nie pomyliło. PRAWDOPODOBNIE pis DOBRZE UMIE WYDAWAĆ PINIĄDZE Z BUDŻETOWEJ DOTACJI PAŃSTWOWEJ! Po prostu: PIS opłaca zawziętych wrogów ujawniających się w Internecie, za przejście na stronę PISSu.
    Tylko patrzeć jak Spieprzaj Dziadu stanie się również stroną wychwalającą Lecha Kaczyńskiego jako przyszłego prezydenta. Ale tego to już nie zdzierżę i SpDz wyrzucę z moich „Ulubionych”, tak jak to zrobiłem Matką Kurką.
    PISS-owscy propagandyści: Won z mojego komputera!!

    Jeśli ktoś chce sprawdzić moją prawdomówność, to proszę zajrzeć pod ten link, gdzie znajdziecie tekst wychwalający PPP (PST), pod znamiennym tytułem:
    „Lech Kaczyński idealnym prezydentem w beznadziejnych okolicznościach”
    Oto ten link:
    http://www.kontrowersje.net/

    Flogiston dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  132. Pamiętam jak Kwaśniewski startował w wyborach. Cała Polska widziała i słyszała, że kłamał na temat swojego wykształcenie, że był nie raz pijany, że po drabinie z Sejmu uciekał przez okno.
    Cała Polska widziała jak Kwaśniewski z Siwcem podchmieleni udawali Papieża…”Siwiec całuj tą ziemię!” Tak krzyknął Kwaśniewski do Siwca. I co? I Kwaśniewski został wybrany przez rodaków na podwójną kadencję a Siwiec jest Europosłem.

    I dlatego PLATFORMA TEŻ BĘDZIE RZĄDZIĆ W TYM KRAJU….
    Gdzie religią nie jest katolicyzm tylko: cwaniactwo, oszustwo, korupcja, zakłamanie, złodziejstwo….

    Piszę to ze wstydem, zażenowaniem, ale tak po prostu widzę to po 55 latach mojego życia w ŚRODKU EUROPY…
    Z reszta nie tylko ja to widzę. Na pewno też widzi to podobnie tych ponad 2 mln osób co wyjechało z kraju…

    Pozdrawia Felek z myjni walczący z karcherem

    felek dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  133. @Flogiston
    Ma się rodzinę, trzeba wykształcić dzieci – z czegoś żyć trzeba…

    ryszard dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  134. Flogiston, trzeba cenić m_k za to, że idzie pod prąd. choćby po to żeby powcy czuli, że im sie za tyłkiem pali

    luke dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  135. Iście pod prąd za wszelką cenę i dla samej idei jest co najmniej nierozumne.

    Conrad dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  136. Za odpowiednią kasę to sam bym PiS wychwalał. Wiadomo że to nikogo i tak nie przekona, kasa nie śmierdzi, a PiS dzięki temu zbiednieje.

    Zresztą, czy wy myślicie że JarKacz wspomniał o egipskich plażach za darmo? No to patrzcie:
    „Po kryzysie ekonomicznym, który spowodował spadek turystów, Egipt chce ich z powrotem przyciągnąć. Polska jest pierwszym europejskim krajem, w którym rozpoczęto kampanię promocyjną – powiedział ambasador Egiptu w Polsce Fahmy Fayed.”
    http://forsal.pl/artykuly/402766,polscy_turysci_motorem_napedowym_egipskiej_gospodarki.html

    I ja mam wierzyć że to jest przypadek? :-D

    wujek_manfred dnia 10 mar 2010 | zablokuj

  137. @felek
    A może to jest właśnie tak że po prawie dwudziestu latach eksperymentów ze szlachetnymi, ale bujającymi w obłokach ideowcami (podstawowy trzon UW czyli Kuroń, Mazowiecki, Wujec), oszołomami religijno-narodowymi (typu Jurek, Łopuszański), cwaniakami o komuszej proweniencji (właśnie Kwaśniewski), gangiem pod nazwą „Samoobrona”, faszystami spod znaku Młodzieży Wszechpolskiej czy obsesjonatami władzy (bliźniacy i spółka) nadszedł w końcu czas na ludzi jako tako normalnych? Ludzi dosyć twardo stąpających po ziemi, nie fanatycznych, bez obsesji i kompleksów, umiejących się przyznać do błędów i zrezygnować z głupich pomysłów jeśli się im udowodni że są głupie, ale jednocześnie dosyć konsekwentnych w sprawaćh ważnych. Może już po prostu mamy dosyć tych którzy przemawiają i pouczają, a wolimy tych którzy po prostu mówią.
    Papież Jan Paweł II nie przemawiał, nie wygłaszał kazań, nie grzmiał – On po prostu mówił ludzkim głosem – i dlatego był tak wielkim autorytetem (nawet dla takiego niedowiarka jak ja). Donald Tusk ( przy zachowaniu wszelkich proprcji) ma dar podobny – również mówi ludzkim głosem. Może to o to właśnie chodzi?

    ryszard dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  138. @Wujek Manfred

    szykuje sie nam chyba „afera Egiptowa”
    kto do komisji badającej który beduin przekupił Haczyńskiego?

    Tom dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  139. No właśnie, wydawało się, że Haczyński podczas Partei-tagu pierniczył coś bez sensu o konieczności wyjadów do Egiptu. A teraz widać jak na dłoni, że to wcale nie było bez sensu, ale za odpowiednią kasę.

    Wyjątkowa gnida. Ale tak mają ci aferzyści z partii żartobliwie zwanej „prawo i sprawiedliwość”: Srebrna, Telegraf, FOZZ i zapewne wiele innych. Typowe, gdy złodziej dla odwrócenia uwagi od siebie krzyczy pokazując na innych: „Łapaj złodzieja”

    Flogiston dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  140. A mi ten Egipt zwisa i powiewa, jak mawiala byla polonistka moich dzieci. Jezeli ktos uwaza wyjazd do Egiptu czy Tunezji za wyznacznik dobrobytu – jego sprawa. Jezeli o zamoznosci spoleczenstwa ma swiadczyc grilowanie – nie majo sobacze dielo, jak mawial znajomy czekista. Ja tylko oczekuje, ze nikt nie bedzie traktowal mni jak niczego nierozumiejacego polglowka. I nie chce, zeby ktos wmawial mi, ze wie lepiej ode mnie, co jest dla mnie dobre. To juz przez kilkadziesiat lat przerabialem i mam odruch womitalny na sama mysl, ze moze to wrocic.

    mk dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  141. to se ne vrati

    qadam dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  142. @Flogiston. Ja również czytałem MK dłuższy czas; nie chciało mi się szperać po Onecie, ale byli tacy, co przenosili jego wpisy pod artykułami do osobnego czegoś-w-rodzaju-bloga. Niektóre z tych tekstów były „kultowe” jak to się teraz mawia. Potem pojawił się portal Kontrowersje, który z przyjemnością odwiedzałem od samego początku (coś a’la salon24, tyle, że pod okiem MK właśnie). Udzielałem się niewiele, bo zazwyczaj wolę czytać; ale miałem nawet ambicję zrobić jakąś szatę graficzną – gdzieś tam nawet nabazgrałem jakieś logo. Naprawdę było sympatycznie, a sporo ludzi, nie tylko MK, czytywałem z przyjemnością. Ba – dzień zaczynałem od wizyty tam. Potem na powierzchnię zaczęły wypływać różne niesnaski i brudy, a właściciel stał się – w moim odczuciu – kontrowersyjny na siłę. Tak kontrowersyjny, że rzeczywiście może to budzić podejrzenia. Nie dlatego, że jestem taki delikatny Ą i Ę, że zabluźnić przy mnie nie wolno, czy zmienić poglądów, bo mdleję. Nie dlatego, że nie zgadzam się z ideą „jedziemy po tych, co aktualnie rządzą, nieważne kto to”, bo jest skądinąd słuszna – politykom każdej proweniencji warto patrzeć na ręce. Odrzuciła mnie forma i styl tego nagłego zwrotu (chociaż, czy ja wiem, czy „zwrotu”? MK najwyraźniej dobrze odnajduje się w wiecznej opozycji), a także atmosfera, która w pewnej chwili zapanowała wśród piszących. MK ma niezły warsztat i bardzo sugestywny styl, więc jego teksty pro-PiS muszą być fascynujące :)

    piteq dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  143. Właściwie można uznać że obietnice większej dostępności wczasów dane przez Prezesa Jarosława Kaczyńskiego zostały spełnione już za rządów koalicji PIS+SO+LPR. Ponieważ ulga prorodzinna spowodowała właśnie przyrost dochodów każdej rodziny mającej dziecko na utrzymaniu o prawie 1200 zł rocznie na każde dziecko. Co pozwoliło wielu rodzicom wysłać dzieci na wczasy lub samym wyjechać na zagraniczne wycieczki.
    Niestety za rządów PO ulga nie dość że została zmniejszona do kwoty1 112,04 zł, to jeszcze wprowadzono proporcjonalne rozliczanie. Np wielu studentów kończąc studia np w maju pozwoli rodzicom odliczyć tylko za 5 m-cy.
    Proszę pomyśleć ile tysięcy studentów nie pojedzie na wczasy w tym roku a te kilkaset złotych dodatkowo mogło by to umożliwić.
    W roku 2009 pełna ulga wynosi na każde dziecko, za każdy pełny miesiąc wychowywania dziecka będzie można odliczyć 92,67 zł.
    W rozliczeniu za 2008 rok kwota odliczenia wynosi 1173,70

    Rioletto dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  144. Właściwie można uznać, że obietnice większej dostępności do wczasów dane przez Prezesa Jarosława Kaczyńskiego zostały spełnione już za rządów koalicji PIS+SO+LPR. Ponieważ ulga prorodzinna spowodowała właśnie przyrost dochodów każdej rodziny mającej dziecko na utrzymaniu o prawie 1200 zł rocznie na każde dziecko. Co pozwoliło wielu rodzicom wysłać dzieci na wczasy lub samym wyjechać na zagraniczne wycieczki.
    Niestety za rządów PO ulga nie dość, że została zmniejszona do kwoty 1112,04 zł, to jeszcze wprowadzono proporcjonalne rozliczanie. Np wielu studentów kończąc studia np w maju pozwoli rodzicom odliczyć tylko za 5 m-cy.
    Proszę pomyśleć ile tysięcy studentów nie pojedzie na wczasy w tym roku.Te kilkaset złotych dodatkowo mogło by to umożliwić.
    Złodziejska, aferalna, wręcz bandycka partia PO potrafi tylko obywatelom zabierać. Nic nie dając w zamian.
    Na domiar złego zadłużają obywateli na długie lata. Chcą wydłużać wiek emerytalny. Każdy myślący obywatel (głową a nie dupą) powinien wyciągnąć z tego wnioski.

    Rioletto dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  145. @Rioletto
    Wlasnie wyciagam wnioski. A poniewaz wiem, ze nie ma darmowych obiadkow, wiec jezeli komus sie doda, to komus innemu trzeba zabrac. Tak to juz jest – ilosc pieniedzy w budzecie jest skonczona. A dobrym za cudze pieniadze, to latwo byc. A ze sie odlicza proporcjonalnie? Tak wlasnie jest sprawiedliwie. Dlaczego ktos, komu dziecko urodzilo sie w grudniu mialby sobie odliczac za caly rok? Prawde mowiac to wolalbym, zeby zamiast tych odliczen zmniejszono obciazenie fiskalne, no ale tego zadna partia nie zrobi. Oni wszyscy uwazaja, ze pieniadze biora sie z ksiegowosci i umieja tylko je redystrybuowac. A z zarabianiem to juz gorzej.

    mk dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  146. skoro już obrabiamy cztery litery osobie MK,to warto zauważyc,że MK stylistycznie i retorycznie zbliżył się do publicystyki J.Korwina-Mikke.Podobnie jak JKM podaje pewne rozwiązania uważane przez siebie za jedynie słuszne,argumentując że są jedynie słuszne,gdyż wg niego logiczne.Wkurwia się jednocześnie,że ciemny lud nie łapie w lot jego argumentacji a co za tym idzie wspaniałości.Niestety-lub stety-życie jest troszkę bardziej skomplikowane.
    Wiadomo(?)że sex(?),że alkohol(?)szkodzi,papierosy też (?),otyłośc podobnie(?),ale ludzie nadal piją,palą,żrą (co widac po zamieszczonej Kurakowej focie)bez umiaru, ryzykując zawałem,marskością i cholera wie jeszcze czym.Na tym jednak właśnie polega wolnośc wyboru.Podobnie jest z wyborami politycznymi.Chce MK uprawiac sobie Matkizm-Kurskizm-Bielanizm jako obowiązującą politreligię to jego sprawa.Niektórych to jednak nie interesuje,maja inne preferencje.Wygląda na to,że za jakiś czas MK zacznie byc postrzegany (oczywiście poza gronem fanatyków PiSu ) jako ekscentryczny, w miarę nieszkodliwy publicysta,jako facet z warsztatem który cośkolwiek sfiksował.
    I po legendzie.

    qadam dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  147. @mk
    Wybrańcy narodu mają pracować dla obywateli a nie dla siebie.
    Działania np. PO przypominają pewnego ojca który tak rozmawiał z rodziną:

    -słuchajcie wódka podrożała
    na to rodzina:
    -to przestaniesz wreszcie pić?
    ojciec
    -nie, wy będziecie mniej jeść.

    Rioletto dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  148. @Rioletto, mylisz się, wybrańcy narodu nie mają za zadanie zadowalać ludu michą czy wakacjami w egipcie tylko dbać o całokształt to znaczy że mają równoważyć budżet, utrzymać policję, wojsko, służbę zdrowia itd. Ty postrzegasz sprawy tak jak Kaczyńscy tzn. My – lud, oni – rząd z ICH policją, ICH wojskiem i ICH urzędem skarbowym. Żeby państwo sprawnie działało służby państwowe muszą istnieć i my jako obywatele musimy na nie płacić. Ja postrzegam państwo nie jako MY kontra ONI a jako MY (bez ONYCH).

    Dla mnie działania Tuska nie przypominają :

    „-słuchajcie wódka podrożała
    na to rodzina:
    -to przestaniesz wreszcie pić?
    ojciec
    -nie, wy będziecie mniej jeść.”

    Ja to widzę inaczej …

    -słuchajcie, utrzymanie wojska, służby zdrowia i policji znacznie podrożało,
    -to przestaniemy je utrzymywać?
    -nie, będziemy mniej jeść.

    albo jeszcze inaczej :

    -słuchajcie, nie dostanę premii w tym miesiącu,
    -to przestaniemy płacić czynsz?
    -nie, będziemy mniej jeść.

    Efekt jest podobny ale optyka inna. Niektórzy nie potrafią zrozumieć że są okresy gorsze i lepsze pod względem gospodarczym (co gorsza, rządzący krajem mają bardzo niewielki wpływ na gospodarkę). Wtedy kiedy jest lepsza sytuacja, ludziom żyje się lepiej bo po odliczeniu kosztów stałych zostaje więcej (w ogromnym uproszczeniu). Jak jest gorzej to stałe koszty wcale nie znikają i trzeba je ponosić ale środków zostaje mniej przez co i ludziom żyje się gorzej.

    jakuszyn dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  149. No to objawił się nam następny „obrońca uciśnionych” z włoską ksywą. Przypomina mi to którąś z kampanii prezydenckich w której startował niejaki Anrzej Lepper. Spot wyborczy tegoż wyglądał mniej więcej tak: długi stół, filmowany od strony jesnego z krótszych boków, wdłuż niego po obu stronach siedzi kwiat „Samoobrony”, natomiast u szczyru siedzi sam Wódz i wygłasza mniej więcej taką kwestię:

    „Jak będę prezydentem to podniosę trzykrotnie najniższe pensje, emerytury i renty, wprowadzę bezpłatne leki i szkoły, podniosę ceny skupu towarów rolnych i obniżę ceny żywności. Można zadać pytanie – A skąd na to pieniądze? Otóż pieniądze są i będą”.

    ryszard dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  150. @ryszard
    Po wygranych przez SLD wyborach, uslyszalem w autobusie taki dialog – „Dobrze, ze lewica wygrala, bo przeciez w bankach jest mnostwo pieniedzy, tylko trzeba to ludziom dac”.

    mk dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  151. @Flogiston

    Matce Kurce tak się porobiło od czasu, jak wygrał konkurs na blog roku, a redaktor Paradowska mimo tego nie padła przed nim na kolana.

    DamaKier dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  152. @mk
    Tzw. publiczność ma niewielkie wyobrażenie o makroekonomii. Mogło by się wydawać że dotyczy to tylko postdemoludów, z zakodowanym „mnie się ku… należy!”, ale okazuje się że nie tylko. Przykład Grecji która żyła sobie na kredyt a teraz nie może pogodzić się z tym że dłużej się już nie da, przykład Islandii – kuriozalne referendum na temat czy oddawać pożyczone – to przecież już jakaś paranoja, a nawet, rzekłbym, zwykłe złodziejstwo. Nie dziwmy się zatem że i u nas nie braknie Lepperów nie oddających długów czy innych „Riolettów” o komuszej mentalności. Problem w tym, aby takie kreatury nie zdominowały życia publicznego.

    ryszard dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  153. @ryszard
    Ja sie nie dziwie. Ja boleje. I chociaz wiem, ze to wydaje sie byc prawem przyrody, to jednak caly czas sie ludze…
    Kiedys uslyszalem z ust mojego kolegi takie zdanie, ktore stale sobie powtarzam w chwilach slabosci – „ile bys nie mial, wydawaj mniej” Czego wszystkim zycze, rowniez tym, z ktorymi sie nie zgadzam.

    mk dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  154. Akurat co do Islandii to się nie zgodzę. Z jakiej racji państwo ma spłacać długi prywatnego banku? A jeśli już, to dlaczego tylko Angolom? Inni ludzie gorsi są?

    Co do Grecji, to racja – im się trochę we łbach poprzewracało. Ale Grecja była zawsze mocno lewacka (nawet nie lewicowa, ale właśnie lewacka).

    wujek_manfred dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  155. @wujek_manfred
    A niby dlaczego? Jeśli to państwo pożyczało (na socjal, na szkoły, na drogi czy policję) – to państwo musi zwrócić. I nie ma znaczenia czy pożyczało „od prywatnego” czy „od pańswowego” – dług to dług.
    No bo jeśli uważasz inaczej – to w takim razie wpadnę do Ciebie, pożyczę ze sto tysięcy, po czym powiem że właśnie skonsultowałem z rodziną i doszliśmy do wniosku że Ci nie oddamy. Fajnie?

    ryszard dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  156. Właśnie! Szkoda że Lepper z Samoobroną nie mógł rządzić samodzielnie. Ponieważ obiecywał obywatelom dobrobyt i mądrze wskazywał gdzie pieniądze są.
    Po pierwsze wykorzystanie rezerwy rewaluacyjnej.
    Po drugie wykorzystanie rezerwy walutowej.
    Po trzecie 90 ton złota przechowywane w Anglii.
    Co potwierdził ówczesny minister finansów.
    Przypomnę Balcerowicz ulokował 34 miliardy dolarów w zagranicznych bankach na parę procent.
    Ale dolar stracił dużo, dożo więcej na wartości. I wyparowały pieniądze, które mogły by być przeznaczone na tanie kredyty na rozwój małej i średniej przedsiębiorczości, na ratowanie dużych polskich zakładów pracy, na tworzenie miejsc pracy, na kredyty – nawet 0%-bo w tak zwanym rachunku ciągnionym, co w ciągu 5-10 lat to przyniosło by zysk.
    Ale cóż, Polak mądry po szkodzie.
    Tylko partie radykalne, narodowe mogą sprawić aby w Polsce ludzie mogli żyć godnie.
    I to nie była żadna demagogia.

    Demagogia to jest dzisiaj, jak się twierdzi że 48 procent społeczeństwa chce, aby wydłużyć wiek emerytalny bo chce dłużej pracować.

    father boss dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  157. a swoja droga, czy PiSiaki, z ich lekcewazacym stosunkiem do rzadu „stojacego tam gdzie ZOMO”, i wszystkiego co z rzadem zwiazane, wlaczajac policje, nie wspisuja sie doskonale w „ruch” JP (nie JP II). Przeciez ta pisiakowska nieomylnosc, to nic innego jak „tylko Bog nas moze sadzic”.

    olek dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  158. Te, Rysiu, ty wiesz czego dotyczyło to referendum? Bo widzę że nie bardzo.

    Był sobie taki bank jak Icesave. Prywatny bank. W tym prywatnym banku ludzie lokowali swoje pieniądze. Między innymi Holendrzy i Brytole. Bank upadł. Teraz Holendrzy i Brytole domagają się, żeby to Islandzcy podatnicy spłacali zobowiązania tego PRYWATNEGO banku.

    Wracając do twojego przykładu. Pożyczysz ode mnie sto tysięcy. Przepijesz je. To ja w tym momencie idę do rządu, żeby mi tę kasę oddał z pieniędzy podatników, bo ty nie możesz. Fajnie? No dla mnie fajnie, ale dla podatników niekoniecznie.

    wujek_manfred dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  159. Felek:

    > Cała Polska widziała jak Kwaśniewski z Siwcem podchmieleni udawali Papieża…”Siwiec całuj tą ziemię!” I co ?

    Troche sie mylisz, ze ta historia przeszla bez echa – Kwasniewskiemu poparcie spadlo o 10% (tyle, ze Krzaklewskiemu, ktorego Walendziak to ujawnil jeszcze bardziej i okazalao sie smiertelne). Pomijam tez fakt, ze Siwiec jest europoslem, bo ja bym na niego nie zaglosowal (na Kwasniewskiego zreszta tez akurat nie). Siwiec zdymisjonowal sie wtedy, ale Olek pozniej go przywrocil gdy zobaczyl, ze ludzie nie lakna rzucenia kogos na pozarcie i moze bezpiecznie uratowac przyjaciela.

    Ale z drugiej strony – europoslem jest Ziobro i tez sporej grupie ludzi nie przeszkadza, ze jako minister sprawiedliwosci dopuscil sie wielu nieprawosci,oskarzal ludzi bezpodstawnie, prawda ?

    Jeszcze raz, abysmy byli precyzyjni: dla mnie o wiele gorszym wystepkiem bylo chwianie sie na grobach w Charkowie, bo pelnil wtedy funkcje reprezentanta, akurat dowcip z Siwcem gdy byli prywatnie, wszystko jedno czy glupi czy dowcipny – moze wplynac na ocene, ale widac w kraju, gdzie wiele osob po pijaku robi rozne niedorzeczne rzeczy – jest tolerowany. Nie ma akurat za co pietnowac. Uzyczanie sluzbowego laptopa kochance, niszczenie sprzetu, odjawnianie tajemnic sledczych szefowi swojej partii uwazam za bardziej naganne a jednak Ziobrze tez nie zaszkodzilo.

    zlappande dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  160. te, wujaszek, czy ty wiesz co oznacza „oddać pożyczone”?
    Dlaczego ten bank upadł? Bo myszy zeżarły kasę? Czy też może prezesi wyprowadzili forsę na Kajmany? Nie, bank pożyczał pieniądze Islandczykom którzy przestali spłacać. Być może zbyt pochopnie i łatwo udzelano kredytów, ale fakt pozostaje faktem – bank upadł bo nie może odzyskać aktywów które w dobrej wierze ulokowali tam Holendrzy i Anglicy . I tyle.

    ryszard dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  161. Bank upadł bo inwestował kasę na chamerykańskiej giełdzie – gdzie walnął kryzys. Więc na tej zasadzie drogi chamerykański podatniku, powinieneś to spłacić ty. Bo w twoim kraju ta kasa została. 3,9 mld euro. Powodzenia w spłacie.

    wujek_manfred dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  162. zeby juz dokonczyc: radze przeczytac „Pana Tadeusza”, ktory jest doskonalym obrazem, gdzie pewne rzeczy (zaleznie od tego, jaki rod prezentujesz) sie absolutyzuje (pomijam juz to, ze dla „boszoj jasnosti” Gerwazy troche pozmienial rzeczy) – coz z tego moze wyniknac ?
    Ano,z e grupa podnieconych szlachcicow podejmuje zla decyzja uwazajac, ze Soplica jest zdrajca i sluga Moskali (prawda, skad to znamy ?) i wpadaja … prosto w rece Moskali.
    Jak mowi prawdziwy bohater Maciek Dobrzanski „glupcy, jeszcze wczoraj zescie zastanawiali sie nad Rzeczpospolita a dzisiaj juz na nic, tylko hajda na Soplicowo”, przekrecajac mysli ksiedza Robaka, upraszczajac swoj sad i mylac sie okrutnie w ocenie. Mickiewicz traktuje to z przymruzeniem oka.

    A juz Felek – laczenie postaci Siwca i Olka z Platforma to chyba grube nieporozumienie, predzej moge sobie wyobrazic usciski braterskie Brudzinskiego z Siwcem niz np Karpiniuka. Platforma nie ma takich problemow, jak PiS – oni nawet dosc zrecznie wyszli na tej koalicji z PSL i nie potrzebuja SLD, prawda ?

    PS Nie wyrzucam PiSowi bratania sie z SLD, wyrzucam czcza i glupia demagogie, to PiS wymyslil tenb strzal we wlasna piete przy poprzedniej kampanii wyborczej. Program PiSu jest, jaki jest – nigdy nie bedzie zrealizowany (juz predzej realizowal go LPR), bo jest w rekach psujarzy, co wiedza niczym Gerwazy: a wszystkiemu winien Tusk, najgorszy premier w historii, nie potrafi rzadzic, zdrajca interesow Polski etc etc

    zlappande dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  163. @Rioletto
    >Działania np. PO przypominają pewnego ojca który tak rozmawiał z rodziną …

    Napisz konkretnie, co wedlug Ciebie jest wodka a co wedlug Ciebie jest rodzina, to wtedy moze to byc przedmiotem dyskusji, bo inaczej to bedziemy na poziomie, co jednak partia (albo jej wyznawcy) potrafi mowic o drugiej. A tu rzeczywiscie mamy cala game zlotoustych (pamietacie, jak Dorn okreslil Cimoszewicza ze to taka „laleczka Barbie” ? Pozniej zas zmienil zdanie i mianem laleczki Barbie okreslil Marcinkiewicza. Czyli wszyscy poza Dornem to laleczki Barbie, no i oczywiscie psem Saba)

    zlappande dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  164. Przepraszam , Marcinkiewicza laleczka Barbie nazwal niejaki Piotr Tymochowicz chyba, za to Pitera nazwala Barbie Kwasniewskiego i zdaje sie ktos tez tak nazwal Sikorskiego.

    W kazdym razie mamy swiat laleczek Barbie i oczywiscie nic z tego nie wynika (podobnie jak ten przyklad z wodka i rodzina mozna dowolnie powielac i podkladac pod Gierka, Millera, Oleksego, Baraka Obame, Reagana, Jana Pawla II, tv publiczna , TVN24 etc etc)

    zlappande dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  165. Pewnie coś mi umknęło, ale nieśmiało spytam: Skąd nagle wziął się tu Siwiec, „Olo”, Marcinkiewicz, Ziobro, Dorn i jeszcze paru innych „tuzów”? Przyznam – zestawienie tyleż ciekawe co egzotyczne, ale nijak nie pojmuję skąd akkurat oni i dlaczego razem? Nie daj Bóg jakaś nowa partia?

    No i jeszcze ta Barbie..

    ryszard dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  166. dwa rozne tematy, Ryszard

    Siwiec – Kwasniewski, Ziobro i Felek to jedno (tu dodalem innego europosla Ziobre dla porownania). Temat nazywa sie: bedziemy pamietac (ale wybiorczo)

    Rioletto, wodka, papu i Barbie odmieniane przez rozne przypadki przez politykow to drugie.
    Temat nazywa sie: ogolnowojskowe alegorie i porownania maja ta zalete, ze wyzwalaja emocje ale tak naprawde nic nie mowia

    zlappande dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  167. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Spor-na-linii-Polska—Rosja-ws.-L.-Kaczynskiego,wid,12066627,wiadomosc.html?ticaid=19ca7

    Czy ten skończony idio… przepraszam – szanowny prezydent, nie może czegoś załatwić normalnie? Znów szabelka w ruch, zamiast wcześniej po ludzku dograć temat jego obecności. Ten prezydent i pracownicy kancelarii to dla mnie kandydaci do tytułu „Porażka Roku”. A właściwie ostatnich pięciu lat.

    Poss dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  168. Choć wykluczyć manipulacji Ruskich wykluczać nigdy nie można…

    Poss dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  169. @ Poss

    sporem to bym tego nie nazwal.
    Wymachiwaniem szabelka – tak.
    Gdyby szanowny prezydent wszystkich pisiakow ogladal w latach minionych „4 Pancernych”, no i zainteresowal sie choc troche dyplomacja, to by wiedzial, ze w dyplomacji „tisze jedziesz, dalsze budziesz”. Jest tez kwestia elementarnej kultury – to gospodarz zaprasza, a gosc co najwyzej moze zasugerowac bycie zaproszonym.

    olek dnia 11 mar 2010 | zablokuj

  170. @Poss, olek
    Przerost ambicji, zadawnione kompleksy, fochy, dąsy i kompletna amatorszczyzna to są cechy najbardziej charakterystyczne dla obecnej prezydentury. Żałosne to wszystko, infantylne i śmieszne, ale niestety cholernie szkodzące wizerunkowi Polski na świecie.
    Amatorstwo i brak obycia można było wybaczyć Wałęsie – miał w świecie taki nimb i podziw że nawet jakieś potknięcia uchodziły mu na sucho i nikt na nie nie zwracał uwagi – bo był to TEN Wałęsa – człowiek utożsamiany z pokonaniem komuny, wręcz bohater tamtych czasów. Natomiast dzisiaj potrzebny jest profesjonalizm i powaga urzędu – czego w tej prezydenturze za cholerę nie uświadczysz.

    ryszard dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  171. dobrze ,że ryży standarty trzyma, nawet Putin go w plecy (j….e) klepnie ,żesz o Andzi nie wspomne.nie RYsio

    lak dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  172. @Poss

    sam jestem ciekaw, czy Rosjanie sa az tak dobrymi psychologami, ze WIEDZIELI, ze Kaczynski nie daruje.

    Wszystkim przypomne, ze IV Rzeczpospolita (ta lepsza od Trzeciej) to wedlug definicji taka, na ktorej czele stoi Kaczynski a rzadzi PiS.

    Podobnie jesli chodzi o martyrologie – jakzez to moze byc, ze ktos inny bedzie na Katyniu, zbierze splendor, wspomni poleglych ? Przeciez to Kaczor, Kaczor , Kaczor tylko moze a wszystkim innym wara od tych swita, bo to ulubione swieto jakie sobie pan prezydent upodobal.

    PS Podobnie bedzie na rocznicy Sierpnia, i tak dobrze, ze pan prezydent „podarowal” Tuskowi wrzesien 39 – i sami widzicie, co sie narobilo – wszystkie gazety na swiecie komentowaly i chwalily slowa Tuska (nie Putina i oczywiscie tym bardziej nie Kaczynskiego) – no jak tak mozna swietowac, gdy Kaczynski nie jest bohaterem ? Katyn bez Kaczora – to juz lepiej zasypac wszystko, zaorac i niech bedzie, ze to Niemcy zabijali.

    zlappande dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  173. re @ zlapa…e co ty walisz?
    na muzgownice ci padło

    lak dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  174. Patrzcie, jaki kwiatek się trafił.

    Kolejny przykład teorii względności w wykonaniu polityków Piss.

    Grażyna Gęsicka powiedziała, że Sikorski i Komorowski używają samochodów służbowych i wydają publiczne pieniądze na prowadzenie kampanii wyborczej. Gęsicka zastanawia się, czy nie powiadomić Państwowej Komisji Wyborczej o tym niecnym incydencie. PKW miałaby się zainteresować finansową stroną kampanii obu kandydatów.
    Jacek Żakowski delikatnie zwrócił uwagę posłance PiS, żę prezydent Kaczyński tez używa służbowych samochodów i też jests kandydatem, choć oficjalnie nie potwierdził jeszcze chęci kandydowania. Ona na to:

    „Moim zdaniem to zupełnie inna sytuacja. Tam mamy dwóch wyraźnych kandydatów a tu mamy jednego kandydata, który jeszcze nie jest kandydatem i jeszcze nie prowadzi kampanii”

    W takim razie posłanka kontynuuje dzieło swojego mistrza, Wielkiego Językoznawcy, który ogłosił, że czarne jest białe. Swoją drogą chyba Palikot miał rację mówiąc o tym, że pani poseł Gęsicka się sprostytuowała.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7653408,Gesicka__PO_prowadzi_juz_kampanie__A_prezydent_nie.html?skad=rss

    Wesoz Romek dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  175. Nie jest komfortową sytuacją kiedy muszę się wstydzić za prezydenta mojego kraju. I nie jest ważne czy nad grobami katyńskimi chwieje się złożony „filipińską chorobą” Kwaśniewski, czy też Kaczyński wyrywa się przed szereg, zachowując się jak prymusik-trzecioklasista i wrzesząc: „Ja, psepani, ja!!”. Za każdym razem jest to żenujące i żałosne.

    Jedyna nadzieja w tym że są jest już tylko 286 okazji do kompromitacji.

    ryszard dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  176. @ryszard,
    oj, ojoj, tych okazji to moim zdaniem jest co najmniej 7 razy 286. Bo to można z rana pokłócić się z Agelą (np. za kartofla w Tages Zeitung), w południe nasmrodzić w Brukseli a wieczorem powygłupiać się strzelajac z małego pistolecika na granicy gruzińsko-rosyjskiej. Wieczorem natomiast powyściskać się w stylu Breżniewowsko-Honekerowym z miłośnikiem banderowców, patriota jeden! Patriota genetyczny z tzw. 4rp.

    Flogiston dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  177. @Flogiston
    Nie jest tak źle. Zauważ że jak PST się na kogoś obrazi (np. w 2007. na Tuska za wygrane wybory) to przez dobry tydzień dąsa się i nabzdyczony nie wychyla nosa z dziury. Poza tym są jeszcze rozstroje żołądka, wielodniowe wczasy z bratem na Helu i kilka innych okazji do „niebycia”. A w ostateczności wystarczy podrzucić parę „małpek”.

    ryszard dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  178. tom dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  179. Szanowni Panowie:chyba mamy nietypowy problem dotyczący naszego forumowego czynownika,niejakiego „lak”-a.
    Zastanawiam się bowiem,czy nie należałoby zgłosic właściwym organom ścigania,że ktoś podszywa się z pozycji zwolennika PiS-u pod urzędującego Prezydenta RP używając jego inicjałów?
    Idiotyzmy jakie „lak” wypisuje w sposób znaczący obniżają autorytet przynależny -chocby tylko z urzędu -każdemu Prezydentowi RP,a co za tym idzie,godzą w Majestat RP!
    Na to,mimo wszystko,nie powinniśmy się godzic!

    Gdyby jednak zdarzyło się tak,że autor ma pełne prawa do inicjałów LAK,to miałbym małą prośbę:trochę więcej sensu w wypowiedziach,choc wiem,że dla niektórych może to byc wyjątkowo trudne.

    czyli co wybieramy:obywatelski donosik w stylu IV RP ;-) ,czy też: witamy na pokładzie, mr.President ;-)

    qadam dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  180. ew sposób „na Ziobrę” Rozmawiamy, uśmiechamy sie fałszywie, nawiązujemy koleżeńskie stosunki jednocześnie wszystko nagrywając a później donosimy :)

    tom dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  181. @qadam
    Gdzie tu problem? Wystarczy goscia zablokowac. Prawde mowiac nie sadzilem, ze bede musial z tej opcji skorzystac, nie robilem tego w stosumku do P2005, bo chociaz rzadko sie z nim zgadzalem, to przynajmniej nikogo nie obrazal, poza tym, od czasu do czasu, przyznawalem mu racje, nie zrobilem tego w stosunku do f-b, chociaz reka mnie swierzbila, no ale lak wydaje sie byc lepszy od nich obu, razem wzietych.

    mk dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  182. @ lak
    Proponuję zainwestować w słownik ortograficzny, bo to wstyd żeby nie znać własnego języka. A jeśli cierpisz na brak kasy to jest słownik on-line http://so.pwn.pl/ zupełnie darmowy.

    antyedgar dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  183. ale mnie chodzi o zasady,tak drogie sercu każdego Polaka-Patrioty!
    „lak” jest już dawno zbanowany,ale gdy pomyślę sobie,że nawet to co wypisuje w stanie zbanowania narusza godnośc Urzędu Prezydenta RP,to szlag mnie trafia.
    Sam klasyk Z.Ziobro by się ze mną zgodził,że dla takich potwarzystów,oszczerców i przyprawiaczy gęby to miejsca na SD nie ma i nie będzie(no chyba,że to LAK,ale wtedy to Salut Mr President!).;-)

    qadam dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  184. @antyedgar

    Lak to po prostu „prawdziwy Wolski patriota”. Oni zazwyczaj charakteryzują się kompletną nieznajomością pięknego Polskiego języka. To chyba „wolski mlaskany”

    Tom dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  185. @quadam
    Zrób takie „klik” na „zablokuj” i z Twojego problemu zrobi się jego problem – bo nic bardziej takiego nie wkurza jak ignorowanie. Nie pyskówka, nie próba racjonalnej polemiki – bo w chamstwie mu nie dorównasz, a próbując polemizować traktujesz jak równego sobie partnera – co go niepotrzebnie nobilituje. Ja już dawno cały ten chór wujów zablokowałem i naprawdę niewiele mnie interesuje jakie to „złote myśli” w tych niepofałdowanych zwojach się ulęgły. Mówię Ci – „klik” i spokój.

    ryszard dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  186. 1 część.
    Jedzie pociąg jedzie,
    toczy się po szynach
    a w lokomotywie
    sam Grzechu Schetyna
    sypie Grzesio węgiel
    pocą mu się jaja,
    może nie dociągnąć do
    pierwszego maja.

    A w pierwszym cdn….

    lak dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  187. Kochani Moi:zrozumcież wy moje intencje ;-)
    Oni są już dawno zbanowani,a z debilami to trzeba tylko sposobem…Nie mogę przecież jako prawy i świadomy Obywatel RP przejśc do porządku dziennego na faktem,że „lak” gdzieś tam może popełniac przestępstwo zniewagi Naczelnych Organów Państwa.Pamiętajcie,że sam fakt bycia obywatelem nakłada(pod groźbą kary,)obowiązek zawiadomienia właściwego organu co do możliwości popełnienia przestępstwa(chyba art. 240 par.1 kk).
    My,pisząc o wygłupach i wpadkach PST, tylko recenzujemy działania Prezydenta RP,Lecha Aleksandra Kaczyńskiego,kierując się przy tym szeroko pojęta chrześcijańską miłością bliźniego oraz obywatelską troską o Dobro Ojczyzny i inne takie tam imponderabilia.
    Natomiast „lak” swoją debilną pisaniną godzi bezpośrednio w prezydencki wizerunek,gdyż sugeruje,że „durnia za prezydenta mamy” ;-) (art.135 kk),za co należą mu się wakacje w Rawiczu jak psu zupa.
    Chyba,że zrezygnuje z tego nicka i podpisze się z imienia i nazwiska ;-)
    Jeśli nie,to do ciemnicy z nim ;-)

    qadam dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  188. @quadam

    On jest tak głupi, że nawet jeśli zadawałby sobie trud, aby czytać wypowiedzi innych użytkowników, to i tak nie byłby w stanie ich zrozumieć. W związku z tym nie ma co liczyć na to, aby w jakikolwiek sposób próbował ci odpowiedzieć. To ponad jego siły. Zresztą pewnie płacą mu za bełkotliwe posty, ale dyskusję już pewnie nie.

    dość dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  189. @quadam – sluszna uwaga, nawet nie zauwazylem, ze agent lak podszywa sie pod prezydenta

    ale z drugiej strony przesada jest, ze naduzywa Jego dobre imie. Prezydent lak nie ma juz dawno dobrego imienia. :)

    PS warto sledzic Gesicka, bo to nie byla kiedys glupia kobieta, wsrod Aniolkow Jarkaca jedyna, ktora sie nie skompromitowala. I nadal mozna ja darzyc szacunkiem, bo piana z ust cieknie jej dosc rzadko. Ale wygaduje juz coraz wieksze farmazony. Miedzy innymi ostatnia obsesja PiSu po ich kongresie to, ze „z Unia trzeba ostro i agresywniej, bo rzad nic nie robi, nie broni interesow narodowych” itd. Ladnie to wyglada i pewnie troche ludzi sie na to da nabrac, bo mysla, ze ta Unia to takie forum, gdzie kto glosniej uderzy piescia w stol, ten ma wiekszy mir i powazanie. Podobnie przeciez Malysz czy Kowalczyk – nic nie robia, trenuja jak pajace i startuja w jakichs idiotycznych konkursach, raz wygrywaja a raz przegrywaja. A przeciez mogliby pojechac do jakiegos Vancouver, wskoczyc na pudlo(i to od razu na njwyzszy stopien) i podniesc rece do gory, zrobic sobie fotke i oglosic, ze w obronie polskosci oni i tak bojkotuja Olimpiade, ale sa mimo wszystko moralnymi zwyciezcami, bo nie uzywaja zadnych kruczkow.

    zlappande dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  190. @Wesoly Romek

    > Grażyna Gęsicka powiedziała, że Sikorski i Komorowski używają samochodów służbowych i wydają publiczne pieniądze na prowadzenie kampanii wyborczej. Gęsicka zastanawia się, czy nie powiadomić Państwowej Komisji Wyborczej o tym niecnym incydencie.

    To jest wlasnie PiSowska metoda: zlozyc jakis donos.

    Tak naprawde prywatnie pani Gesickiej (podejrzewam) zwisa i powiewa, kto i kiedy uzywa sluzbowych samochodow, ale „dopatrzyla sie przestepstwa” bo stara sie wkladac kija w szprychy. Jak to juz powiedzial Walesa: dobrzy ale w destrukcji.

    Gdyby pani Gesicka serio wziela haslo z ostatniego Kongresu PiS („2020″) , to by staral sie byc konstruktywna – moze faktycznie warto jakos LEPIEJ uregulowac sprawe, gdy w kampanie wyborcza prezydencka startuja osoby pelniace aktualnie wysokie urzedy. Zawiesic, omijac, oddzielac, rozliczyc sie – nie wiem. Gesicka tez nie wie i tez nie ma nawet ochoty na ten temat dyskutowac.

    PS Problem jest, choc do tej pory nie byl ostry i narazie nic nie zapowiada, aby to sie zmienilo. Kwasniewski apelowal do Buzka, aby sie nie wlaczal w kampanie wyborcza Krzaklewskiego (ale pozniej wlaczyl sie w kampanie wyborcza Leszka Millera i SLD i sam nawet sie z duma przyznawal do „sukcesu”).

    zlappande dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  191. Dla niedoinformowanych lak i fekalny bosik to ten sam żałosny byt.

    RobertM dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  192. @ RobertM:
    Wydaje mi się, że jakiś czas temu Ojciec Dyrektor wyjawił, iż `lak` to ten sam użytkownik co `Wesoły Stefan` (czego łatwo zresztą można się było domyślić). Natomiast `father boss` to ktoś inny. Chociaż niewykluczone, że dobrze się znają ;)

    Poss dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  193. @Poss
    A widzisz jakąś różnicę?

    RobertM dnia 12 mar 2010 | zablokuj

  194. Kiedyś był też „Chudy Ruj”, ale okazał się być kolejną inkarnacją Father Bossa. Po wykryciu zniknął szybko.

    Dario dnia 13 mar 2010 | zablokuj

  195. Paweł Poncyliusz po raz kolejny wściekle zaatakował prezesa, działanie to z pewnością na razie partię na wściekłe ataki. Pytanie „czy” Poncyliusz dołączy do Dorna, Zalewskiego i Ujazdowskiego jest retoryczne. Można tylko spytać kiedy to się stanie.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7665397,Idealne_PiS_wedlug_Poncyljusza.html?skad=rss

    Wesoły Romek dnia 16 mar 2010 | zablokuj

Sorry, comments for this entry are closed at this time.