On rozumiał subiektywnie w sposób uzasadniony
22 lut 2010 – 23:58Dziennikarze TVN24 zebrali kilka kwiatków językowych z ostatnich wypowiedzi polityków najważniejszych polskich partii. Materiał jest obszerny, dlatego wybraliśmy dla Was dwie perełki w wykonaniu Przemka Gosiewskiego, które na pewno zasilą odpowiednie hasła w Muzeum IV RP:
Mianowicie, w związku z art. 4 ust. 3 i art. 6 ustawy o sejmowej komisji śledczej sytuacja śledczych, członków komisji powinna być taka, iż są oni w sytuacji niezaistnienia żadnej z przesłanek, które świadczyłyby o ich bezstronności w stosunku do przesłuchiwanego.
I myślę, że właśnie jednym z powodów też sporządzenia tej notatki był fakt, że, no, tam została przedstawiona informacja, że wiceminister finansów taki projekt, no, można powiedzieć, że on rozumiał subiektywnie w sposób uzasadniony, no, przekazał w tym zakresie, aby był to projekt klubowy.
Aż przyjemnie słuchać.
.com
229 odpowiedzi na “On rozumiał subiektywnie w sposób uzasadniony”
Gosiu myśli, że trzeba używać maksymalnie wielu słów, aby ciemny lud nie wiedział o co chodzi, ale myślał, że mówca jest genialny, aż mówca sam nie wie co mówi i gada głupoty
swoją drogą, politycy powinni uczęszczać na kursy poprawnej polszczyzny.
Monia dnia 23 lut 2010 | zablokuj
„O wyższą jakość dalszego rozwoju pełnej realizacji postępu w zakresie umacniania współpracy na odcinku wykonania ambitnych zadań postawionych w temacie współzawodnictwa przy spełnianiu ambitnych zadań mających na celu wszechstronny rozwój oraz podwyższanie gotowości….”
Takie mniej więcej hasło wypisane pismem technicznym zdobiło gorną krawędź mojej deski kreślarskiej tak gdzieś od połowy lat ’70. aż do grudnia ’81, kiedy to wyrzucono mnie z pracy. Sądziłem że po ’89. to już nie wróci, a jednak..
ryszard dnia 23 lut 2010 | zablokuj
A mnie zastanawia czy Gosiu naprawdę wie co powiedział…
Swoja drogą jego przesłuchanie przed komisja śledczą może być ciekawe…choć zapewne będzie trzeba poczekać najpierw na stenogram a potem na tłumaczenie z wolskiego na polski….
lmt dnia 23 lut 2010 | zablokuj
Nic dziwnego, że ten facet „studiował” prawo 14 lat. To jest bardziej niezrozumiałe niż jakieś barbarzyńskie narzecze z rodziny „umbapodochodnych”. Skoro nie radzi sobie z językiem polskim (rozumiem, że język niemal obcy), to jak sobie biedak poradził z prawnym i prawniczym?
threepwood dnia 23 lut 2010 | zablokuj
Trochę zmieniłem prawo pracy Wilsona: „Ranga osoby jest odwrotnie proporcjonalna do przejrzystości wypowiedzi”.
susscrofa dnia 23 lut 2010 | zablokuj
O ile w tej drugiej wypowiedzi próżno szukać sensu bo to sam bełkot to w tej pierwszej można się doszukać pewnej myśli. Ja słowa Gosia zrozumiałem tak :
Posłowie zasiadający w komisji nie powinni budzić wątpliwości jeżeli chodzi o bezstronność w stosunku do przesłuchiwanego. Czyli w komisji przesłuchującej polityków zarówno z koalicji jak i opozycji nie powinien zasiadać żaden polityk bo oni są z założenia stronniczy. Tak na dobrą sprawę politycy budzą dzisiaj takie emocje (głównie złe) że znalezienie człowieka bezstronnego w stosunku do nich graniczy z cudem. Należałoby zatem posadzić w komisji ludzi, którym płaci się za bycie bezstronnym – sędziów. Widzę jeden plus tego posunięcia – nie byłoby nagonki pijarowej no i zadający pytania wiedzieliby o co pytają.
jakuszyn dnia 23 lut 2010 | zablokuj
@ ryszard
to w 81 roku wyrzucono Cie z pracy, a teraz stoisz tu gdzie ZOMO? Zapewne ktorys z troli doczepi sie o to, no i przy okazji wypomni, ze tych porzadnych to wyrzucano w latach 70.
Pozdrawiam,
o.
olek dnia 23 lut 2010 | zablokuj
Więcej rozumiem jak Sikorski mówi po angielsku.
beret dnia 23 lut 2010 | zablokuj
nie na temat, ale warte przeczytania – publicysta i b. amasador Krzysztof Mroziewicz w „Polityce” pisze o liscie „prezydenta wszystkich pisiakow” ws. uroczystosci w Katyniu, a dokladniej tym liscie w kontekscie dyplomatycznych zasad stosowanych przy kontaktach glow panstw.
„Prezydent nie kontaktuje się z przedstawicielami innych krajów, niższych rangą, niż jego odpowiednik, za pomocą listów(…) O tym, żeby jakiś prezydent wystosował list do ambasadora obcego państwa na swoim własnym terytorium, protokół dyplomatyczny nie słyszał. To jakieś horrendum z czasów najdawniejszego PRL (Bolesław Bierut uważał ambasadora ZSRR za ważniejszego albo równego sobie, ale Gierek już nie)”
Czyli wychodzi na to, ze Lech Aleksander rosyjskiego ambasadora uwaza za co najmniej rownego sobie.
http://www.polityka.pl/swiat/komentarze/1503596,1,czy-ambasada-jest-wlasciwym-adresem.read
olek dnia 23 lut 2010 | zablokuj
A oto wzorzec wzorców,synteza pisiackiej nowomowy:
http://www.spieprzajdziadu.com/2006/12/14/zlotousty-2/
qadam dnia 23 lut 2010 | zablokuj
@ beret: Jest dokładnie tak jak mówisz.
@ olek: Nie zdziwię się, gdy w odpowiedzi na takie stwierdzenie, pałac prezydencki wytłumaczy się w jakiś absurdalny sposób. A najprawdopodobniej i tak to przemilczy.
Poss dnia 23 lut 2010 | zablokuj
@olek, Poss
albo się okaże że wiecznie niedoinformowany nie wiedział nic o piśmie (tak powie). Już czas zmienić szefa kancelarii bo się zużył i opatrzył, a i nowy koń w kampanii wyborczej lepiej pociągnie – jak jeszcze sa tak jakies konie a nie same szkapy.
szary dnia 23 lut 2010 | zablokuj
Dziadek mój zwykł mawiać: „NO, to do konia.”
Mamoulian dnia 23 lut 2010 | zablokuj
Takie to kancelaria ma pojęcie o dyplomacji. Dlatego mamy coś takiego jak MSZ. Tylko że el presidente z okupacyjnym rządem kolaborować nie będzie – woli w kancelarii własny, na wewnętrznym wychodźstwie zrobić. Efekty widać. Na szczęście, jeszcze tylko 303 dni.
wujek_manfred dnia 23 lut 2010 | zablokuj
Błędy dyplomatyczne można było wybaczyć Wałęsie – wszysko było nowe – i urząd, i ustrój, i pierwszy prezydent niepodległego państwa po wojnie, a choćby nawet za zasługi oraz pozycję w świecie. Natomiast dzisiaj, w piątym (!) roku sprawowania funkcji, po dwudziestu latach doświadczeń „pan profesor Lech Kaczyński” wychodzi na kmiota. No bo jeśli list ten był wystosowany za jego wiedzą i aprobatą to byłoby to kompromitacją dyplomatyczną, szczególnie w przypadku osobnika który na każdym kroku podkreśla powagę i znaczenie sprawowanego przez siebie urzędu.
Natomiast gdyby się okazało że nic o tym nie wiedział – to znaczy że w jego kancelarii panuje taki burdel i że otoczył się tak niekompetentnymi ludźmi że dosłownie wierzyć się nie chce.
ryszard dnia 23 lut 2010 | zablokuj
Jesuuu, ale bełkot hhehehe . Naprawdę POTRAFI…
jorg72 dnia 23 lut 2010 | zablokuj
@wujek_manfred
Jestem pesymistą, więc dla mnie to AŻ 303 dni. Lech Kaczyński, na szczęście, nie ma szans na reelekcję, co najwyżej wejście do 2 tury – wtedy ci, co głosowali na kogoś innego oddadzą głos „przeciw” na drugiego kandydata i posprzątane. Takie to pozytywne emocje budzi prezydent – ogólną, szczerą, nieskrywaną niechęć (wyjątkiem jest elektorat docelowy PiS – chrześcijańscy socjaliści i sieroty po PRL).
Pamiętacie Macieja Giertycha? On też mówił, że manipulują sondażami, a poparcia rzędu 2% to on nie ma, tylko większe. Dziś Lech robi to samo – on nie ma poparcia rzędu 10%, bo jedyny prawdziwy, słuszny i wolny sondaż(tm) pokazuje, że 50%.
threepwood dnia 23 lut 2010 | zablokuj
Prawdziwy sondaż pokazuje, iż Lech Kaczyński wygra w I turze:
http://www.prezydent.iblogger.org/
Przykro mnie kolego terefere.
father boss dnia 23 lut 2010 | zablokuj
@father boss
Ten sondaż różni się od innych, wiem. Głosują w nim tylko Wolacy. W dodatku ma dziwną tendencję do odrabiania strat rzędu 20% do Sikorskiego z samego rana i do zmieniania wpisu odpowiadającego za ID Ikonowicza. To raz.
Dwa – nie musisz przekręcać mojego pseudonimu tutaj. Chyba, że jesteś zbyt tępy, żeby potrafić go przepisać – o czym jestem przekonany. Bardziej rozgarnięte stwory od ciebie biegają z uciętymi głowami po farmie.
Trzy – nie nazywaj mnie „kolegą”. Nie przyjaźnię się z amebami, półgłówkami i ignorantami – a już na pewno nie z tzw. „3 w 1″.
Swoją drogą, jak to się stało, że jesteś odblokowany? Naprawiam ten błąd. Jak mi jakiś mały, ujadający ratlerek szczeka za oknem, to zamykam. Tutaj podobnie.
threepwood dnia 23 lut 2010 | zablokuj
Migalski zaraz będzie wrogiem narodu:
http://wiadomosci.onet.pl/2132305,11,pis_uczestniczyl_w_swinstwie_jesli_tak__to_ja_wysiadam,item.html
wujek_manfred dnia 23 lut 2010 | zablokuj
has anyone been far even as decided to use even go want to do look more like?
mniej więcej coś takiego wg Gosia.
Rusek dnia 23 lut 2010 | zablokuj
@wujek_manfred
Miło widzieć jak dwa stare, wyleniałe kundle zaczynają się żreć o kość. Krzywdy sobie specjalnie nie zrobią, bo zęby powypadały, oczka bielmem zaszły a i artretyzm w stawy wlazł. Prawdę mówiąc kość też mało atrakcyjna – stara, śmierdząca, bez śladu mięsa czy szpiku – nie ma specjalnie się o co bić. No ale pośmiać się można.
A skądinąd ubwił mnie pan doktor niedohabilitowany Marek Migalski obroną „niezależnej i odważnej” Anity Gargas, której owa „niezależność i odwaga” szcególnie dobrze dały się poznać w „demaskatorskich” programach „zupełnie przypadkiem” wyemitowanych w przeddzień aresztowania doktora Mirosława Garlickiego i próby aresztowania nieszczęsnej Barbary Blidy. Widać z tego że pan doktor niedohabilitowany Marek Migalski wśród licznych zalet pani Gargas nie zauważył jeszcze jednej – zadziwiającej intuicji dziennikarskiej i wyczucia momentu kiedy taki program należy wyemitować. Rzczywiście imponująca umiejętność.
ryszard dnia 23 lut 2010 | zablokuj
Czemu to, kurde Wałęsy nie zwolnili z pracy?
Ciekawe co? Pewnie dlatego, że miał kupę dzieci i było ich żal.
A może zwalniali tylko cieci?
Father Boss dnia 23 lut 2010 | zablokuj
Chcąc nie chcąc, Migalski „pogrzebał” anite gargas jako dziennikarkę. Potwierdził, że ma prawicowe poglądy, czyli nie jest już nijak obiektywna. I pogrzebałby, gdyby Migalski był opiniotwórczy. Ale że być opiniotwórczym, trzeba coś osiągnąć, a nie lecieć z wietrzykiem koniunktury, niczym chorągiewka, którą trzyma w dłoniach na fotce.
jt dnia 23 lut 2010 | zablokuj
Ryszard napisał w poprzednim wątku, że należy odróżniać zastałą gwarę od nowomowy. Co racja, to racja – mój błąd, że użyłem słowa „tamój” – bardziej chodziło mi o zjawisko wytipsowanej panny z GS z jej „bynajmniej ładne mamy lato”.
Ale, mówiąc półżartem – gdyby potraktować naszą, pożal się Boże – „klasę polityczną” etnograficznie? Jak to zrobili socjologowie np z młodocianymi internautami w Polsce (poważnie, ciekawe wyniki badań można w popularnonaukowej formie znaleźć na ten temat w „Polityce” sprzed dwóch tygodni)?
Udajemy się oto z „obserwacją uczestniczącą” między członków tego dzikiego plemienia. Żyją oni w skupisku, zazdrośnie strzegą swych tajemnic, obyczajów i stopni wtajemniczenia, są ściśle shierarchizowani, podlegają silnej presji wodza. Życie mają skodfikowane całym systemem przesądów, obrzędów, zwyczajów i trybutów składanych samcom alfa. Zasady ich postępowania ściśle określa sztywny kanon plemiennych zachowań – a język? No cóż, w zależności od plemienia (PIS, PSL czy PO) – ma inne naleciałości, czasem mi się nawet wydaje, że jak dochodzi do transferu jakiegoś tubylca między plemionami, to i język mu się płynnie zmienia – takie to bestie:)
No i co ryszard – „posiadać wiedzę” to może nie mniejsza gwara i ludowe narzecze, jak „tamój”, co?
)))
Simon dnia 23 lut 2010 | zablokuj
Nie moge znaleść w pamięci hi hi hi Kto tak powiedział?
Nadaje się do muzeum?
A
lak dnia 23 lut 2010 | zablokuj
Zaraz, według Gosiewskiego nie powinno być sytuacji, w której istnieją przesłanki świadczące o BEZstronności członków komisji wobec świadka? Znaczy się, sami krewni i znajomi, a może i nawet klienci Sobiesiaka, powinni byli go przesłuchiwać! Ech, biednemu Edgarowi tak się w móżdżku zwoje pomieszały, iż zażądał od członków komisji śledczej całkowitego BRAKU obiektywizmu. Niezborność umysłowa czy niezamierzona szczerość? Przeca wódz dał już wcześniej do zrozumienia, iż według niego sprawa powinna zakończyć się udupieniem Tuska i PO, wszak sędziowie powinni bezwzględnie wierzyć Kamińskiemu i z góry skazać premiera. Słowa Gosia korespondują zatem z myślą prezesa, rozwijając jej przesłanie na komisję.
A drugi wycinek skłania mnie do zastanowienia, czy Gosiu nie rywalizuje przypadkiem z Jakubiak w trudnej sztuce oratorstwa. Zobaczyłem bowiem ten fragment i gdybym nie wiedział, iż zdanie to (bo „myśl” to zbyt pochlebne określenie) popełnił Edgario Peron, to przypisałbym je Eli (nie mylić z elo-kwencją). Zresztą oni wszyscy są siebie warci. Jeden pies, kto bełkocze, i tak za sznurki pociąga Kapitan Hak.
Dario dnia 23 lut 2010 | zablokuj
PS. „Generowanie kawałka czasu” też jest niezłą perełką. Zastanawiam się, jak to możliwe, iż osobnik pozbawiony zdolności jednoczesnego myślenia i mówienia cokolwiek studiował. Ba, skończył studia.
Dario dnia 23 lut 2010 | zablokuj
„sytuacja śledczych, członków komisji powinna być taka, iż są oni w sytuacji niezaistnienia żadnej z przesłanek, które świadczyłyby o ich bezstronności w stosunku do przesłuchiwanego” – czyli nie mogą nawet podejrzeń o bezstronność wzbudzać. Skoro powinni być w sytuacji NIEzaistnienia przesłanek wskazujących na ich bezstronność – znaczy się, powinni być stronniczy i to okazywać? Tak wychodzi.
Swoją drogą, ciekawy mętlik słowny wyszedł: sytuacja bycia w sytuacji. Mały rozumek naszego misia chyba się znowu przegrzał.
Xiz dnia 23 lut 2010 | zablokuj
samokrytyka Jarosława?
na spotkaniu ze studentami w Bydgoszczy popełnił zdanie:
„Przeciętnie rzecz biorąc są też (kierownictwa partyjne – przyp.) na najlepszym poziomie, to znaczy, że w danej partii najwyżej są ci ludzie, którzy intelektualnie – z moralnością różnie to bywa – są najlepsi”
Chciał się dowartościować chłopina, że jest intelektualnie na wyższym poziomie, a wyszło, że moralność ma do d…
całość:
http://wiadomosci.onet.pl/2132541,11,propozycja_kaczynskiego_wiem__ze_to_herezja,item.html
orko dnia 23 lut 2010 | zablokuj
@Simon
Odpowiadając Ci również półżartem mogę jedynie zasugerować takie oto roziązanie: należy stworzyć coś w rodzaju rezerwatu czy skansenu gdzie plemię owo, przez nikogo nie niepokojone, mogłoby spokojnie sobie trwać nikomu nie przeszkadzając.
Ale poważnie – był taki czas kiedy posłowie, ministrowie i inni tacy mówili ludzkom głosem, w sposób zrozumiały i normalny, a i dziś co poniektórzy jeszcze to potrafią. Przykładem niech będzie choćby Kuroń, Mazowiecki, Skubiszewski, Strzembosz, Stelmachowski czy nawet jąkający się Michnik. A i dziś mamy Bartoszewskiego, Grupińskigo czy nawet Tuska (choć jemu to nieszczęsne „mam wiedzę” też się zdarza). Więc może jest jakaś nadzieja? Tak czy owak wyśmiewanie tego przy każdej możliwej okazji uważam za obowiązek.
ryszard dnia 23 lut 2010 | zablokuj
Sondaż na stronie http://www.prezydent.iblogger.org jest bardzo „wiarygodny” – można oddać tyle głosów ile się chce. Pisaczki w biurach poselskich siedzą i nabijają głosy Lesiowi. A „inteligentni inaczej” jak fb mają radochę.
Luksus dnia 23 lut 2010 | zablokuj
panie Luksus
Może opowiesz jak to zrobić, żeby oddać tyle głosów ile się chce, w tym sondażu?
I dziwne, że tylko pisiaki nabijają głosy Lesiowi. Co przeszkadza platfusom nabijać Sikorskiemu.
Może wystarcza im sondaż OBOP, na reprezentatywnej grupie 419 osób w wieku od 15 lat? Dla samouwielbienia.
Father Boss dnia 23 lut 2010 | zablokuj
Panie Przemysławie !
W zasadzie mogę się z Panem zgodzić, iż, w gruncie rzeczy, w świetle ustawy o sejmowej komisji śledczej: art. 4 ust. 3 oraz art. 6 (z p. zm.) zaistnienie przesłanek mogących w istotny sposób ingerować w powyższe wymienione, toteż, zgodzimy się chyba, że w istocie porównawszy przedmiotowe przesłanki z nadprzesłankami niewymienionymi, te pierwsze bez wątpienia, oględnie ujmując rzecz jasna, w praktyce wysuwają się na plan pierwszy. Jednakże pragnę nadmienić, iż, z powodu braku koegzystencji powstałej na bazie braku art. 7 ust 14. w w/w ustawie, zachodzi uzasadnione podejrzenie wątpliwości związanej, oczywiście konsekwentnie rozpatrując problem globalnie, z pewnymi, acz znaczącymi dla sprawy podprzesłankami, które mogą w istotny sposób wpłynąć na, niewątpliwie obiektywnych, członków (komisji – przyp. red.). Zatem, reasumując, członkowie wykazujący, zbyt rażącą w oczy, podatność na jakiekolwiek możliwe do zaistnienia przesłanki, powinni zostać przesłonięci opracowaną specjalnie na tego typu zagrożenia, konkretną, że tak powiem, zasłoną antyprzestankową.
Z poważaniem
Edek z Krainy Kredek dnia 23 lut 2010 | zablokuj
@Edek z…
Noo…
ryszard dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Fader boss – poczytaj troszkę o reprezentatywności próbki. Nawet jeżeli próbka ma 1000 osób to może być reprezentatywna jeżeli jest odpowiednio dobrana. Taki sondaż w internecie, nie jest w żaden sposób nawet prawdopodobny ponieważ próbka, chociażby miała i 100 000 osób nie jest reprezentatywna. Dalej wierz w cuda.
Podpowiedź :
problem nie tylko w tym że przeciwnicy Kaczyńskiego (wykształceni – zarówno młodzi jak i starsi) nie głosują w takich sondażach bo wiedzą to co opisałem powyżej więc po co utrzymywać fikcję?
Podpowiedź nr. 2 – jeżeli przeciwnicy Kaczyńskiego nie głosują na tych stronach to Kaczyński zapewne w takich sondażach wygrywa w pierwszej turze. Postaraj się troszkę pomyśleć logicznie – wiem że to dla Ciebie wielki problem ale spróbuj chociaż.
jakuszyn dnia 24 lut 2010 | zablokuj
@Jakuszyn
Nie karm trolla, please!
Belissarius dnia 24 lut 2010 | zablokuj
@jakuszyn
Przypomnę sondaże GW z roku 2005
http://wyborcza.pl/1,75248,2577686.html
Jak było naprawdę każdy wie.
Nie inaczej będzie i tym razem.
father boss dnia 24 lut 2010 | zablokuj
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7594943,Sondaz__Wielki_skok_Platformy.html
Najbardziej podoba mi się wynik SLD. Oraz odpowiedź ich rzecznika:
„To chwilowy efekt decyzji Tuska o rezygnacji z kandydowania. Minie i scena wróci do normy, SLD będzie miał ponad 10 proc. Zresztą w zamówionym przez nas sondażu pod koniec zeszłego tygodnia Sojusz miał 10,9 proc. – mówi rzecznik SLD Tomasz Kalita.”
Tia, tia… najchętniej widziałbym tą partyjkę pod progiem wyborczym, może wtedy znalazłoby się nieco miejsca dla jakiejś innej lewicy.
Cegorach dnia 24 lut 2010 | zablokuj
@Cegorach – widać z tego zamówionego sondażu przez SLD, że Grzesiu Napier.. poskąpił grosza. Gdyby sypnęli obficiej groszem mieliby co najmniej 20%.
Generał Electric dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Dzisiaj się okazało, że Jarosław Kaczyński do niedawna nie wiedział, co to jest aquapark. Aż trudno uwierzyć, że ten człowiek przez ponad rok był premierem 40-milionowego kraju, szóstej gospodarki Unii Europejskiej.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7594683,Kaczynski_w_Bydgoszczy____Wiecie__co_to_aquapark_.html
Pewnie w Lepszym Miejscu, gdzie wychowało się zjawisko Biologiczne nie było takich luksusów jak aquaparki.
Wesoły Romek dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Jeżeli sondaże przeprowadzane przez specjalizujące się w tym firmy są niewiarygodne to tym bardziej niewiarygodne są sondaże internetowe. Poza tym w moim poprzednim poście napisałem że próbka może być reprezentatywna, nie że jest zawsze reprezentatywna. Poza tym tylko skończony debil uważa że sondaż ma za zadanie przewidzieć wynik wyborów. Sondaż ma za zadanie badać trendy. I faktycznie takie trendy bada.
To właśnie Ty podniecasz się jakimiś sondażami na moderowanej przez „waszych” stronie, nie ja.
jakuszyn dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Horror na ulicach, szalejące bezrobocie, MSW i inne wysokie urzędy obsadzone przestępcami, zupełny upadek służby zdrowia, nędza, brud i smród – nic tylko się powiesić.
Kto zgadnie? Tak jest!!! Macie rację!! Oglądałem wczoraj „Wiadomości” TVP!!
Za Gierka w TVP panowała tzw. „propaganda sukcesu”. Dzisiejsza załoga z kolei uprawia „propagandę klęski” chcąc w ten sposób maksymalnie zochydzić ludziom rząd i premiera.
Ale Polacy to niegłupi naród – tamta „strategia” (przy monopolu informacyjnym!) skończyła się rokiem *80.
A dzisiaj? Ostatni sondaż: 58:25 !
ryszard dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Wiadomości w „PiSDzienniku Telewizyjnym” to prawie jak „Polska Kronika Filmowa” z lat wzmożonej walki ideologicznej z wszystkimi „izmami”.
Bogatsi o tamtą wiedzę,dzisiaj możemy się tylko uśmiechac z politowaniem.Nawet efekty dramatyczne „czerwonego” Kraśki to tylko popłuczyny po sugestywnym timbrze głosu A.Łapickiego
qadam dnia 24 lut 2010 | zablokuj
@ryszard
A oglądałeś może Wildsztajna wczoraj. Ja nie wytrzymałem, musiałem zmienić kanał bo bym chyba zwymiotował. Niejaki prof. Krasnodębski wyprowadził „naukową” tezę, że obecnie mamy do czynienia z fasadową demokracją w Polsce. No i cały program wokół tego bzdeta się opierał. Rzadko oglądam TVP, wszelkiego rodzaju Wiadomości to już wcale, ale do wczoraj nie widziałem tak, wręcz chamskiej, negatywnej propagandy względem obecnej rzeczywistości. Jak łatwo te wszystkie Wildsztajny, Krasnodęskie i inne zapominały o dwóch latach wstydu za rządy PIS z LPR i Samoobroną. Tylko to wystarcza by się nie kompromitować i zamilknąć.
Devil Inside dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Prezydent położył łapę na hakach Macierewicza i cieszy się jak dziecko w sklepie z cukierkami:
„Szef komisji weryfikacyjnej Jan Olszewski tuż przed zaprzysiężeniem rządu Tuska wywiózł jej akta z siedziby Służby Kontrwywiadu Wojskowego do prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Po kłótniach z SKW 1 lipca 2008 r. akta wróciły do kontrwywiadu. Nie wszystkie. Brakowało zeznań żołnierzy WSI.
(…)
Dukaczewski uważa, że treść przesłuchań może ujawnić prawdziwe intencje przesłuchujących, czyli szukanie informacji przeciwko konkretnym osobom. Stąd niechęć do oddania nagrań.”
http://wyborcza.pl/1,75478,7595378,Co_kryja_lochy_Lecha.html
Z okazji niemal okrągłych 300 dni do końca kadencji, sądzę że panu prezydentowi można podziękować za całokształt osiągnięć: http://pokazywarka.pl/panu-dziekujemy/
kompan dnia 24 lut 2010 | zablokuj
@qadam
Jak parę ładnych lat temu po raz pierwszy zobaczyłem (a przede wszystkom usłyszałem Kraśkę) – to pomyślałem sobie – jak on się tu dostał? Facet z taką dykcją – to tak jakby zrobić snajperem gościa co ma -7 w każdym oku. Dopiero potem wyszło że jest synem jakiejś ważnej postaci z telewizora i został na siłę wciśnięty.
No więc nic dziwnego że chłopina zrobi wszystko aby się utrzymać – ustawi się zawsze do wiatru i „sprzeda” każde kłamstwo, każdą manipulację i wejdzie w każdą dupę która jest akurat najważniejsza. Po prostu taka szmatka (bo nawet nie szmata).
ryszard dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Oprócz tego miał dziadka w KC PZPR. Niby nic, ale trzeba pamiętać o PiSowskiej „dziadkowej” tradycji.
wujek_manfred dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Jeszcze rysio nie dodał, że nigdy w historii nie było tyle dziur na drogach po zimie.
Jak Kaczyński przyjął pielęgniarki, to zagłuszał telefony.
Jak Kopacz pielęgniarki olała to jest git.
A tusk?
tusk jak zwykle w takich sprawach, siedzi w szafie.
Ale ważne jest 58/25
Ciekawe na kogo będą głosować te pielęgniarki, kierowcy po pogięli felgi, wydymani stoczniowcy.
Nauczyciele którym zmniejszy się o dwa dni wolne. Policjanci bez premii. Bezrobotni, którzy z dnia na dzień stracili pracę. Pracownicy prywatyzowanych na siłę zakładów. No i zwykli ludzie, którym węgiel podrożał dwukrotnie.
father boss dnia 24 lut 2010 | zablokuj
@Wesoly Romek
Ja jeżdżę z GPS-em,…
ROTFL roku
Tom dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Stasiak o liście el presidente na temat Sikorskiego:
„Jeżeli pan premier miał potrzebę napisać list do pana prezydenta, to dostał odpowiedź. Nie dowiedział się, ale z intencji takiej. Pan prezydent nie miał potrzeby rozmawiać o czymkolwiek nowym z panem premierem.”
„Rewelacje” o Sikorskim okazały się tradycyjnym, PiSowskim strzałem w stopę.
wujek_manfred dnia 24 lut 2010 | zablokuj
A tak z zupełnie innej beczki, bo mnie to od samego rana gryzie. Minęło już trochę czasu od odwołania Kamińskiego, tak? Odgrażał się że pójdzie do sądu. Słyszał ktoś o jakims procesie, złożeniu pozwu, wniesieniu skargi, czymkolwiek? Czy tylko mnie takie wiadomości omijają?
wujek_manfred dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Stasiak w tym krótkim tekście zmieścił tyle pogardy do premiera że cała walka o stołki i samolot wydaje się przy tym przepychaniem dzieci w piaskownicy. Tylko tak dalej
Tom dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Trafny komentarz na gazeta.pl:
„jeden mówi: wiem ale nie powiem
a drugi: wiem ale nie napiszę”
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7596488,Prezydent_nie_ujawnia_na_pismie_zastrzezen_wobec_Sikorskiego.html
Vilmar dnia 24 lut 2010 | zablokuj
„Od tego dnia, jako Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, mimo wielu różnic i zastrzeżeń, co do oceny skuteczności polityki zagranicznej realizowanej przez ministra Radosława Sikorskiego, zawsze współdziałałem w tym obszarze z kierowanym przez Pana rządem.”
Ten człowiek chyba słowa prawdy w życiu nie powiedział.
wujek_manfred dnia 24 lut 2010 | zablokuj
nie po to się do polityki idzie żeby prawdę gadać
Tom dnia 24 lut 2010 | zablokuj
@fader boss :
Winny oczywiście Tusk że w nastoletnich drogach po zimie wypadły dziury. Że nie naprawił? W tym momencie naprawa mija się z celem bo w nocy te dziury wypadną na nowo bo mokro i mroźno. Dziury wyskakują po każdej zimie ale dopiero teraz można się realnie ubiegać o odszkodowanie za szkody tym spowodowane. Nigdy za to nie było tylu nowych dróg.
Ciekawe na kogo będą głosować …
Zapewne na Kaczyńskich, przecież tak tęsknią za ogólnym poczuciem zagrożenia, wymachiwaniem szabelką, drogim gazem, 3 milionami mieszkań, pogarszaniem stosunków międzynarodowych, permanentną inwigilacją, policją polityczną, odzyskiwaniem instytucji, przekrętami na lekarstwach, przekrętami w sporcie, wszechobecną propagandą, układem, szarą siecią, udawaną walką z korupcją i innymi wspaniałymi darami Jarosława dla ludu.
A propos pielęgniarek – one na bank zagłosują na Kaczyńskiego, bo przecież niezjedzenie kolacji to przecież nie głodówka.
A propos kierowców – więcej fotoradarów na drogach – mniej wariatów drogowych.
A propos wydymanych stoczniowców – kto ich wydymał to wszyscy świetnie wiemy – Ci, dzięki którym stocznie musiały zwracać miliardy zł pomocy co doprowadziło do tragedii.
„Nauczyciele którym zmniejszy się o dwa dni wolne” – no nie rozśmieszaj mnie faderze bosie.
Policjanci bez premii a może jeszcze koty bez whiskasa?
Bezrobotni? I oczywiście zapomniałeś o śnieżycy, nadchodzącej powodzi i suszy, burzy z piorunami, gryzoniach podgryzających marchewki, asteroidzi, która zmierza do Polski i plagach egipskich jeżeli Lech nie wygra?
To co prezentujesz to jest właśnie typowa demagogia Kaczyńskich.
jakuszyn dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Tego na pewno nie pisał żaden z Kaczyńskich.Nie ten styl i nie ta retoryka,zbyt to ugodowe i prawie bez jadu.Czuc w tym rękę kancelistów,którzy ostatecznie muszą od czasu do czasu uwiarygodnic swoje uprawnienia do pobierania pensji aż do grudnia 2010.
PST tylko poświadczył podpisem kłamstwo.
qadam dnia 24 lut 2010 | zablokuj
@jakuszyn
Widzę że znowu próbujesz porozumieć się słowem pisanym z analfabetą. Nie sądzisz że to próżny trud?
ryszard dnia 24 lut 2010 | zablokuj
father boss tu masz kolejny „prawdziwy” sondaż http://www.dobrzypolitycy.pl/ranking/kandydat, wyniki jednak trochę inne
libertyman dnia 24 lut 2010 | zablokuj
@@
jakuszyn&ryszard :
nie ma co próbowac dyskutowac z debilem ( prawo Murphy’ego) jak też drzec szat z powodu próby takiej dyskusji.Złożonośc sytuacji można oddac np.takim nieskomplikowanym wewnętrznym monologiem,prowadzonym w czasie jazdy do przychodnii na umówioną wizytę lekarza:
-oooops,k..wa,cholerna dziura,o,znowu kolejna i do tego jeszcze większa,gdzie jedziesz baranie,życie ci zbrzydło,o jeszcze jedna i kolejna,no nareszcie przychodnia, teraz uwaga na śliski chodnik i……….no ku.wa żesz, strajk,szlag by to trafił te pieprzone pigułu,pół roku czekałem w kolejce na wizytę do specjalisty,wrrrrrrrrrr,dobrze ku.wa że chociaż Kaczyńskich poooszli w pisdu i nie ma przy władzy,bo wtedy to już tylko się powiesic
qadam dnia 24 lut 2010 | zablokuj
a dzisiaj Wildstein komentował w Trójce 0830…
Niezależny komentator i niezależny odpytujący Karnowski. Obaj niezależni od rozumu
prawdziwy berg dnia 24 lut 2010 | zablokuj
@qadam
Coś w tym jest. Dziura w jezdni, dziura w zębie, dziura w bucie, nawet dziura w kieszeni – wszystko to lepsze niż pemier kaczyński i prezydent kaczyński
ryszard dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Wszyscy ci „niezależni” dziennikarze w rodzaju Karnowskiego, Wildsteina czy Semki nie są w stanie zaprzeczyć faktom i np. odwrócić wyniki sondaży i zmienić nastroje społeczne. W związku ztym nie przestają się głośno dziwić: jak to jest – tu „afera” hazardowa, tam „afera” stoczniowa, tu służba zdrowia, tam jeszcze dziury w jezdni – a wynik 58:25! Przecież robią co mogą aby przypadkiem nikt o tym nie zapomniał, mają i radio, i telewizor, i jeszcze parę gazet na dokładkę i co? Dupa! Jeśli nawet coś drgnie – to przybywa PO i Tuskowi. Jak to zrozumieć? Co na to poradzić? Jakich jeszcze kłamstw i manipulacji użyć aby odwrócić „tyn trynd”? Kogo jeszcze do swoich audycji „publicystycznych” mają zaprosić Wildstein (ostatnio był u niego Krasnodębski), Karnowski czy Pospieszalski. Jerzego Roberta Nowaka? Duet Gwiazda – Walentynowicz? A może samego tadeusza rydzyka?
Otóż panowie „publicyści” – moja rada jest taka: Po pierwsze – zacznijcie oszczędzać, bo niedługo skończycie tak jak załoga TVP z okresu stanu wojennego – odejdziecie w niesławie i żadna szanująca się stacja już was do pracy nie przyjmie; nie liczcie również na pracę w strukturach PiS, bo jeśli nie będziecie już przydatni prezes potraktuje was jak zużyty papier toaletowy; a i struktury będą raczej zanikające.
Po drugie: zacznijcie się rozglądać za jakim Radiem Tirana lub czymś podobnym – może radio Phenian lub Hawana?
Pozostaje jeszcze możliwość zmiany zawodu – może deratyzator?
ryszard dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Sorry ryszard – ale radio Tirana w swoim czasie miało niezły odlot. A ci panowie mają zero polotu.
Generał Electric dnia 24 lut 2010 | zablokuj
@libertyman
Zaprawdę ciekawy sondaż, wystarczy 150 zł i można zmienić diametralnie wyniki. Kręcący lody muszą mieć tu przewagę.
Chwalą się że są miarodajni, bo dużo wejść, a głosów oddanych ok 1000. Śmiechu warte.
@jakuszyn
Obudź się, albo przestań pić.
@ryszard
Ta nienawiść cię przerasta.
Stanowczo za mało się onanizujesz. Z pewnością więcej myślałbyś o przyjemnych sprawach.
Father Boss dnia 24 lut 2010 | zablokuj
@ryszard
Nie ma obaw, Kobylański zatrudni. Swoją drogą przyjemnie byłoby przeczytać: „Były minister Zbigniew Z. kolejny raz wystąpił w rozgłośni ekskomunikowanego Tadeusza R. nadającej z Urugwaju. Obaj ścigani listem gończym kolejny raz wezwali swoich zwolenników do protestów. Nad ranem doszło do pikiety dwunastu osób pod siedzibą premiera.”
Cegorach dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Ja tylko czekam na to, jak nasz ulubieniec skomentuje fakt porażki Kaczyńskiego w nadchodzących wyborach. Oczywiście, w kontekście niezależnego sondażu http://www.prezydent.iblogger.org/
dość dnia 24 lut 2010 | zablokuj
@prawdziwy berg,
miałem przyjemność słuchać Wildsztajnowego komentarza dzisiaj rano w Trójce. Piszę „przyjemność”, bo mam dzisiaj dobry humor i pokrętne pierdy marnych demagogów wywołują we mnie rozbawienie, zamiast przerażenia
Nobel w dziedzinie logiki i wnioskowania – wiem, nie ma takiego, ale powinien zostać ustanowiony specjalnie dla Bronisława W.
!
Otóż, ten geniusz logiki uzasadnił w iście noblowskim stylu następujące zjawisko:
poparcie dla PO nie maleje, dla PiS’u nie rośnie, podczas gdy rząd DTuska oceniany jest przez społeczeństwo bardzo marnie.
Nie trzeba być gigantem umysłowym, aby wykoncypować, iż oznacza to, że ludzie wolą marne PO od megafajansiarskiego i lamerskiego PiS’u, na który reagują już alergicznie i po którym (nauczeni doświadczeniem) nie spodziewają się niczego dobrego ani nawet poprawnego. Nieee, Platon (IV) Rzeczypospolitej uzasadnia to następująco:
„Ludziom wmówiono, że wszystko jedno, kto rządzi, i tak będzie źle”. Kto wmówił – Platon przemilczał.
Podobno twarz ma się tylko jedną, ale w tym wypadku to już nawet nie twarz – to potwarz.
Troll dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Ojej, przecież wszystko już było. „Dał nam przykład sam pan prezes jak przegrywać mamy”.
Wynik wyborów będzie jawnie niesprawiedliwy, ponieważ:
-glosowali młodzi naiwni, zmanipulowani tuskowym pijarem, pijący piwo przed komputerem,
-głosowali oligarchowie i prezesi firm którzy rozkradają Wolskę a powinni siedzieć w więzieniach,
-glosowali przestępcy siedzący w więzieniach, bo to naturalny elektorat PO,
-głosowali mieszkańcy dużych miast, którzy w pogoni za karierą tyrają od rana do nocy w oczekiwaniu na drugą Irlandię i nie przejrzeli na oczy, że liberały ich perfidnie wykorzystują,
-glosowali bezrobotni, bo siedzą w domu i oglądają WSI24/czytają GW, a tam potężny front polskojęzycznych dziennikarzy podaje im spreparowane fakty medialne, iż jakoby białe nie było czarne,
-głosował zmobilizowany naskórkowy elektorat, nie interesujący się polityką antypatrioci, przypadkowe społeczeństwo które działa wbrew polskiej racji stanu.
Poza tym:
-PO prowadziło nieczystą kampanię, bo przecież każdy normalny człowiek widzi, że uczciwie by nie wygrali,
-są bardzo poważne przesłanki do tego, że Tusk fałszował głosy, ale ze względu na dobro państwa wie o nich tylko prezydent który nie zdradzi szczegółów,
-spindoktorzy, działacze i sympatycy zrobili doskonałą robotę, niestety wściekłe ataki, antywolska propaganda i określone siły okazały się silniejsze,
-PiS zyskał szerokie rzesze sympatyków a nawet w paru okręgach odniósł spektakularny sukces i w partyjnym pojedynku zajął zaszczytne drugie miejsce, PO była przedostatnia,
-a w ogóle gdyby na konto PiS doliczyć głosy osób nie uczestniczących w wyborach.
Coś pominąłem?
kompan dnia 24 lut 2010 | zablokuj
bez bicia przyznaje sie do glosowania w sondazach na Lecha Alexandra i bede tak robic az do dnia ciszy wyborczej. A pozniej pojde na wybory i zaglosuje na innego kandydata. Dlaczego? Bo nie chce uslyszec, ze przez 5 nastepnych lat bedziemy meczyc sie z pisdentem, tylko dlatego, ze ludzie nie poszli glosowac, bo porazka LechKacza byla pewna.
BTW: czy to optyczna zluda,czy rozmnozyly sie nam trole? Do tej pory mielismy „tylko” father bossa, ale pod tym artykulem dostrzeglem rowniez Father Bossa
olek dnia 24 lut 2010 | zablokuj
A co do „rewelacji” zawartych w liście PST do Premiera – jak zwykle zamiast bomby atomowej prawie usłyszeliśmy wystrzał z odpustowego korkowca. „Prawie” – bo pistolecik przed wystrzałem wpadł do wody, amunicja zamokła i wystrzału niet.
Kto z Was czytywał opowiadania S. Lema o profesorze Tarantodze? Profesor Tarantoga – wybitny uczony i konstruktor – raz w tygodniu prowadził otwarte konsultacje dla każdego, kto chciał do niego przyjść z jakimś pomysłem. No i któregoś dnia przyszedł do niego człowiek, który twierdził, iż skonstruował perpetuum mobile. Profesor w pierwszym odruchu wskazał mu drzwi, ale konstruktor oświadczył, że posiada to urządzenie ze sobą i że z przyjemnością zaprezentuje jego działanie. Zaintrygowany profesor zgodził się, więc delikwent wyjął z dużej torby urządzenie, postawił na stole, umocował w nim korbkę i zaczął nią kręcić.
- Widzi pan? Kręci się!
- Ale to pan przecież kręci korbką!
- Tak, ale to tylko na rozruch, teraz mógłbym wyjąć korbkę i już będzie się kręciło samo, bez przerwy!
- No to niech pan tę korbkę wyjmie.
- Nie mogę! Poświęciłem tej konstrukcji całe swoje życie, nie mogę ryzykować, że w tak ważnym momencie coś się zatnie albo popsuje i uzna mnie pan za szarlatana albo pomyleńca. Ale daję panu słowo honoru, że bez korbki też by się kręciło!
No cóż, nie bez kozery ś. p. S. Lem uznawany był za wybitnego futurystę…
Troll dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Gdy wczoraj Karnowski słodko gawędził z rozżaloną Jakubiak nie wytrzymałem i wyłączyłem radio przyrzekając sobie że jakiś czas nie będę słuchał „trójki”. Jak widzę z komentarzy dzieje się tam coraz lepiej. Oby tak dalej – przecież „im gorzej tym lepiej”. Ze 2 tygodnie temu słyszałem długawego wywodu Putry i w pierwszym odruchu wyłączyłem. Po chwili włączyłem z powrotem rozumiejąc że nikt tak dobrze nie odstraszy od PiSu jak oni sami. Rzeczywiście zimny pot lał się ze mnie słuchając bzdur jakie opowiadał.
Jedynym rozsądnym źródłem wieści z kraju zostaje mi już tylko to forum. Za co serdecznie dziękuję!
dżolo dnia 24 lut 2010 | zablokuj
@Kompan
Zapomniałeś o Potężnym froncie i Czwartej wielkiej manipulacji ;0
@Olek
Wielkie F i wielkie B to rozpaczliwa próba obejścia blokad u userów. Zapewne będzie jeszcze próbował kombinacji Fb i fB.
jendras dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Chciałbym jeszcze wrócić do sondażu, który wskazał @libertyman.
http://www.dobrzypolitycy.pl
Mam takie ciekawe spostrzeżenia.
Można też oddać bezpłatnie głos na polityka.
Ocenia się w skali 1-6. Nie wiem dlaczego pozycję w rankingu ocenia się na podstawie średniej z ocen a nie bierze się pod uwagę ilości oddanych głosów. Ale mniejsza z tym. Jeśli na Kaczyńskiego głos oddało 15234 i ma średnią porównywalną z innymi. A Sikorski z Komorowski nawet w kupie tyle nie mają, to o czym my mówimy.
Lech Kaczyński jedyny murowany kandydat na prezydenta!
Tak przedstawiały się wyniki godzinę temu.
LECH KACZYŃSKI 3.18 – 15234 głosów.
BRONISŁAW KOMOROWSKI 3.23 – 4862
SIKORSKI RADOSŁAW 3.20 – 5586
Father Boss dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Za wzorem el presidente chamstwo ładuje się z butami gdzie go nie proszą. A ja i tak blokadę wcisnę bez czytania tych bzdur.
wujek_manfred dnia 24 lut 2010 | zablokuj
@jendras
Wielkie „F” i wielkie B”? Chłopie, coś Ci się pomylło. To przecież wielkie „G”!!
ryszard dnia 24 lut 2010 | zablokuj
@ryszard
Z pokorą przyznaję się do szkolnego błędu
jendras dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Parę słów do tej intelektualnej pokraki, zanim znów go zablokuję; widzisz matołku, podniecasz się sondażami w internecie, bo tylko to wam zostało. Ot, taki wirtualny prezydent. Tam sobie może rządzić. Ale w realu pozostanie mu już tylko dożywotnia emeryturka, popadanie w demencję i jeszcze głębszy alkoholizm. A ty cały czas będziesz zastanawiał się; „jak to możliwe, przecież na ibloggerze wygrywał!”
dość dnia 24 lut 2010 | zablokuj
@dżolo
Jeśli interesuje Cię w miarę obiektywna i w miarę rozsądna publicystyka polska – to polecam „Politykę” (się porobiło!) która po odrzuceniu niektórych fragmentów jest całkiem strawna i rzetelna. Również „Wyborcza” da się czytać (z zatrzeżeniami j.w.). Z przekaziorów elektronicznych – TVN 24 i TOK-FM. Oczywiście żadnego z tych źródeł nie należy jak prawdy objawionej i jedynie słusznej, ale czytając, oglądając i słuchając można sobie jakiś – wydaje mi się dosyć prawdziwy – obraz zbudować.
ryszard dnia 24 lut 2010 | zablokuj
@dość
Zawsze jak zaglądam na SD, to tak jak bym się znalazł w wirtualnym świece. Ale wolę to niż gry komputerowe. W Twoim świecie wirtualny prezydent przegrywa. Zobaczyć twoją minę w realu byłoby bosko.
Father Boss dnia 24 lut 2010 | zablokuj
@fb
Czekałem na ten twój ostatni wpis. Niewiele się po nim spodziewałem i miałem rację. Z tym większą przyjemnością doświadczę faktu twojej zgryzoty późną jesienią, kiedy Lech Aleksander Kaczyński, z ulgą odetchnie i przekaże władzę komuś bardziej kompetentnemu (A będzie to KAŻDY inny kandydat dysponujący jakimkolwiek namacalnym zapleczem politycznym). Zaklinaj rzeczywistość ile się da, w końcu twoje marzenia są wirtualne. Oczywiście po takim KŁAMCY i TCHÓRZU (archiwum twoich wpisów na spieprzajdziadu.com dostarczy wszelkich dowodów
) jak ty nie ma się czego spodziewać, w szczególności abyś w jakikolwiek sposób skomentował niechybną porażkę Kaczyńskiego. Ale na szczęście ta strona za parę miesięcy nie będzie już potrzebna i zostanie zamknięta. I tylko tym faktem będziesz mógł odpierać zarzuty o tchórzostwo, że nie odważyłeś się odpisać. Bo jesteś tchórzem i kłamcą. I taki pozostaniesz w pamięci większości odwiedzających tę stronę. A teraz żegnaj, wracaj do swojej matrixowej rzeczywistości, gdzie Kaczyński rządzi drugą kadencję, a jego Brat wraz z Lepperem (zza kratek) i Giertychem budują V RP(bo IV już jest passé). Czekam (naiwnie) na twój wpis na jesień 2010 roku. A tymczasem, klik w „zablokuj”.
dość dnia 25 lut 2010 | zablokuj
Zadziwia mnie zaklinanie rzeczywistości i nieprzyjmowanie do wiadomości realnej sytuacji przez braci i spółkę. „Pogłębione sondaże”, „poczekajmy na prawdziwe wyniki”, „profesor kaczyński wygra w 1. turze” – to niektóre tylko idiotyzmy z pełną powagą wygłaszane przez ludzi dorosłych i – wydawałoby się – nie do końca durnych. „Zamknę oczy – zrobię ciemno”, – to nie jest nawet śmieszne, to jest rozpaczliwa próba zawrócenia Wisły kijem i próba przekonania że – jak zwykle – czarne nie jest czarne, a białe – białe. Tymczasem koń jaki jest – każdy widzi i jest już oczywistą oczywistością że dla PiS-u jakakolwiek zmiana może być już tylko na gorsze i że jest to już równia pochyła.
Być może po klęsce w wyborach prezydenckich działacze drugiego garnituru nie chcąc pogrążyć się w zupełnym niebycie spróbują rewolucji i pogonią w cholerę jarosława wraz z bratem i wierchuszką wiernych pretorianów, ale obawiam się że to nic nie da.
Piszę „obawiam się” z pełną premedytacją bo – przy całej mojej dzisiejszej sympatii do PO i Tuska osobiście – nie chciałbym powrotu do „kultury monopartyjnej”, nawet jeśli w odróżnieniu od poprzedniej byłaby ona wynikiem procesów demokratycznych. Bo przy zaniku jakiejkolwiek opozycji (bo również SLD karleje w ostrym tempie) jest duże niebezpieczeństwo zwyrodnienia partii rządzącej – a to już byłoby niebezpieczne.
Wzywam tedy tych rozsądnych (jeśli się jeszcze ostali) członków PiS-u – wypieprzcie na zbite mordy kaczorów, putry, kurskich, wassermanów i inne kempy i spróbujcie coś uratować. Może się uda.
ryszard dnia 25 lut 2010 | zablokuj
@ryszard
Ja myślę z kolei, że jak zniknie PiS, to PO po jakimś czasie rozpadnie się na 2-3 partie. Zbyt dużo jest w nim różnic, żeby po zniknięciu wspólnego wroga utrzymało się jako jedna partia. Tak długo jednak, jak Jarek i kompany utrzymują się na powierzchni – nic się nie zmieni.
threepwood dnia 25 lut 2010 | zablokuj
Właśnie tego zniknięcia PIS to ja jestem bardzo ciekawa. Ile z tych „gwiazd” (mam na myśli zbieraczy głosów) jak Ziobro, Cymański czy Migalski, obecnie zneutralizowani w PE, jest w stanie pociągnąć w wyborach powyżej 5%?
wydaje mi się, że póty PiS, póki prezes – a potem? Tyle co ma Dorn i Jurek? Poza tym zawsze dobrze mieć czarnego luda do straszenia SIĘ- w końcu trzyma się różne relikty ze strasznej przeszłości w tym celu, żeby pamiętać.
prawdziwy berg dnia 25 lut 2010 | zablokuj
A ja sądzę że PiS jednak dostanie te swoje 20% głosów, rządzić będzie platforma samodzielnie ale będzie się trzymać z PSLem na przykład. Myślę jednak że po wyborach w PiS zrobi się rozłam i zostanie ten oryginalny PiS z Kaczyńskimi i pretorianami i odłam PiSu. Kaczyński będzie wyciągał coraz to nowe fakty na temat renegatów i jednocześnie będzie mówił że nikt nie zbierał haków – czyli zwyczajowe czarne nie jest czarne. Możliwe że PO skuma się (może nie koalicja ale np. poparcie przy zmianach konstytucji) z partią renegatów.
Inny scenariusz może być taki że PiS rozleci się już po wyborach prezydenckich. Zbuntowani członkowie PiS będą chcieli wywalić Kaczyńskiego ale im się nie uda. Może się okazać że jednak jakieś weksle były jak w przypadku samej brony. Może się również okazać (chociaż wątpię w to) że przyszli byli członkowie PiS zaczną opowiadać co to się w PiSie działo za Kaczyńskich.
Może też być tak że na czele renegatów stanie Zioberia co uczyni z tej partii PiS II.
Jestem pewien że posłowie (ci myślący) PiS widzą że wódz im się zużył i wartałoby żeby ustąpił tyle że sam się do tego nie kwapi a statut PiS jasno pokazuje że cała władza w PiS należy do Jarosława.
jakuszyn dnia 25 lut 2010 | zablokuj
ta władza i tak należy do prezesa, niezależnie od statutu. Kaczyński jest jak portret Doriana Graya – część społeczeństwa potrzebuje parszywej owcy jak ono – patrzy na nią, a samo jest takie „piękne”. Tylko Kaczyński kanalizuje ksenofobie i lęki i doskonale zarządza frustracjami i małością ludzką. W tym trzeba być mistrzem. Lepper zarządzał chamstwem i chamami ale był neptkiem i leży w kałuży własnego gówna. MOŻE PiS się podzieli i w ramach sojuszy przedwyborczych będzie potrzebowało 8%. Nie miałabym nic przeciwko zamianie punktowej SLD-PIS, no ale nie z Napierdzialskim.. Poglądy poglądami ale przykład Napierdzialskiego pokazuje jak ważni są liderzy. Nie tylko o sobie wiem, że głosowałabym na lewicę, ale tego nie zrobię ze względu na młotka.
prawdziwy berg dnia 25 lut 2010 | zablokuj
@dość: Mylisz się, ta strona będzie potrzebna tak długo, jak długo bracia K. będą mieli poparcie w Polsce.
Vilmar dnia 25 lut 2010 | zablokuj
@prawdziwy (-a?) berg
Tzw. „lewica” w Polsce to nie jest tylko kwestia przywództwa. To jest kwestia jakości i „składu chemicznego”. SLD składa się ze starych „działaczy”* typu Miller, Oleksy (byli 1. sekretarze wojewódzcy), Szmajdziński (etatowy przewodniczący ZMS), ludzi bez twarzy i poglądów takich jak choćby Kwaśniewski, młodych karierowiczów którzy zapisali się do SLD wtedy, kiedy była „na fali” oraz „dziedzicznych” lewicowców (właśnie Napieralski – syn aparatczyka PZPR-u w Szczecinie). Jestem na tyle, powiedzmy, dojrzały że znakomicie pamiętam Millera głoszącego peany na cześć Związku Sowieckiego czy wychwalającego stan wojenny, a dziś „szczerego demokraty”.
Tak więc dzisiejsza „lewica” nie jest boń Boże żadną partią polityczną a co najwyżej towarzystwem wzajemnej adoracji i ludzi chcących się po prostu ustawić w życiu (jak zresztą zdecydowana większość dawnych członków PZPR).
Tak że w dobrze pojętym interesie Polski jest to aby formacja zwana żartobliwie „Lewicą” jak najprędzej znikła ze sceny – bo na razie okupuje tylko miejsce przynależne prawdziwej lewicy, która jest potrzebna każdemu demokratycznemu państwu.
ryszard dnia 25 lut 2010 | zablokuj
@Vilmar
Przy całym szacunku dla Ojca Dyrektora jak również odwiedzających tę stronę – mam nadzieję, że po wyborach potrzeba istnienia spieprzajdziadu.com będzie co najmniej problematyczna (czego sobie i Wam życzę).
dość dnia 25 lut 2010 | zablokuj
Mam przeczucie ,niemal graniczące z pewnością,że nawet po wyborach ilośc osób do których należy kierowac grzeczną prośbę „spieprzaj dziadu” nie zmieni się w sposób znaczący.Tak więc potrzeba istnienia strony SD pozostanie.Takie są prawa demokracji,niestety zresztą.
PS
Dla miłośników podróży w czasie polecam TVP Info.Bezpretensjonalne klimaty lat „niezapomnianej komuny” gwarantowane.Zachwyca zwłaszcza Igor Janke w roli niezłomnego rycerza walki o lepsze jutro które było wczoraj.Nawet scenografia przypomina dobre wzorce lat 80-tych.Brakuje tylko umundurowanych zapowiadaczy pogody .Jeśli nadal będą rozwijac się w takim stylu jak dotychczas,to chyba zacznę nagrywac co lepsze kawałki
qadam dnia 25 lut 2010 | zablokuj
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7600203,Sikorski__Nie_bylem_zaproszony_do_salonki.html
Nadety sie obrazil ze Sikorski jego haki zdemaskowal
Tom dnia 25 lut 2010 | zablokuj
„Jak się okazało zaproszenie do salonki miał Leszek Miller, który również poleciał na uroczystości zaprzysiężenia Janukowycza. A Sikorski leciał razem z dziennikarzami.”
koalicjanta zaprosil
Tom dnia 25 lut 2010 | zablokuj
Father Boss – idąc twoim tokiem rozumowania, wyżej powinien być polityk, który dostał 10 jedynek, niż polityk, który dostał 2 szóstki, bo ten pierwszy dostał więcej głosów
, coś widzę że bardzo cię zabolało że pierwsze miejsca zajmują Bartoszewski, Tusk, Sikorski i Komorowski, a J. Kaczyński nawet załapał się do dno 10
libertyman dnia 25 lut 2010 | zablokuj
Pierwszy szkic listu prezydenta do Tuska, w sprawie haków na Sikorskiego:
http://balsamlomzynski.blox.pl/2010/02/300-Zyrandol-i-majestat-wczesna-wersja-listu.html
balsamlomzynski dnia 25 lut 2010 | zablokuj
Wpis w Muzeum „Aquapark” – genialny
RobertM dnia 25 lut 2010 | zablokuj
@balsamlozynski
Wot mołodiec!!
ryszard dnia 25 lut 2010 | zablokuj
Trochę o pielęgniarkach.
http://niezalezna.pl/article/show/id/31265
Father Boss dnia 25 lut 2010 | zablokuj
Dotychczas myślałem, że nie mamy prezydenta i Sejmu. No a teraz okazało się, że na dodatek nie mamy również Trybunału Konstytucyjnego. W ciągu kilku lat trwania tzw. IV Rzeszy Pomylonych oszołomstwo kaczystowskie zdołało wprowadzić w szeregi trybunału rewolucyjnego zwanego żartobliwie Trybunałem Konstytucyjnym kilku neandertalczyków prawnych. Skutki już są widoczne. Pierwszy to wliczanie oceny z religii do średniej ocen. Teraz Trybunał Rewolucyjny postanowił zabrać emerytury pewnej grupie ludzi. Ciekaw jestem, kiedy posługując się tym precedensem prawnym, nasz „wspaniały” sejm razem z Trybunałem Rewolucyjnym postanowią zabrać emerytury nauczycielom historii, bo przecież wiadomo na bank, że uczyli zakłamanej historii, a więc w ten sposób przyczyniali się do zniewalania narodu. Ciekawe tylko dlaczego Trybunał Rewolucyjny wpieprzający się w rolę ustawodawcy nie uznał milicjantów razem z ZOMOwcami za głównych ciemiężycieli narodu?
Flogiston dnia 25 lut 2010 | zablokuj
Trochę o Michniku
http://www.pardon.pl/artykul/10957/jest_nakaz_aresztowania_brata_adama_michnika
Father Boss dnia 25 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston – tak to zaiste wielka niesprawiedliwość, że ci SBecy i funkcjonariusze Informacji Wojskowej, będą pobierać emerytury takie, jakie teraz dostają właśnie ci emeryci – nauczyciele o których wspominasz.
Generał Electric dnia 25 lut 2010 | zablokuj
Został zrobiony precedens, że niektóre emerytury są niesłuszne i można je ludziom obniżyć wbrew wcześniej obowiązującym zasadom. Życzę politykom którzy się do tego przyczynili, aby na starość też niespodziewanie dostali marne grosze, bo ktoś uznał, że ich diety były bezprawne.
kompan dnia 25 lut 2010 | zablokuj
@kompan – jeśli ci politycy będą działać jak SB-ecy, to ja też życzę.
Generał Electric dnia 25 lut 2010 | zablokuj
@ryszard
Ze smutkiem patrzę jak Cimoszewicz znika w kniei bo dla mnie zawsze był pozytywem lewicy i cenię jego pryncypialność i wyważone sądy. Mimo pewnego braku opanowania własnych nerwów. A reszta tych facecjonistów lub bon-moterów mało mnie interesuje. Lewica to w końcu nie „zasiłek dla wszystkich” tylko spokojna koegzystencja mimo wszelkich różnic – ja tak to rozumiem. Lewicowość to tych różnic wygładzanie. A nie wyścig, kto da więcej i więcej obieca.
prawdziwy berg dnia 25 lut 2010 | zablokuj
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Radio-Maryja-padlo-ofiara-oszustow,wid,12019711,wiadomosc.html?ticaid=19b55&_ticrsn=3
ojej, oszukali oszusta? Tragedia. Życie ma podobne poczucie humoru do mojego
jakuszyn dnia 25 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston
Urząd Bezpieczeństwa i Służba Bezpieczeństwa PRL to były organizacje zbrodnicze, a służba czy praca w nich miała na celu głównie brutalne zdławienie oporu społecznego przeciw monopolowi jednej partii uzurpującej sobie prawo do władzy (bo nigdy nie została wybrana demokratycznie) oraz – co jeszcze chyba gorsze – ochronę dominacji obcego państwa (ZSRR jakbyś nie wiedział) oraz narzuconego nam przez nie ustroju polityczno – gospodarczego. Efekty tych działań to dokończenie zapoczątkowanego przez Hitlera i Stalina dzieła zniszczenia polskiej inteligencji oraz – przez narzucenie księżycowych zasad ekonomii – ruina gospodarcza lat 80. i zapóźnienie cywilizacyjne którego skutki jeszcze długo nas będą gnębić. A za to wszystko posiadali przywileje emerytalne (właśnie przywileje a nie równe prawa) w postaci choćby przelicznika procentowego: 2,7% przy 1,3% dla każdego innego. To trochę tak jakbyś wynagradzał przywilejami emerytalnymi ciężką pracę kapo w oboie oświęcimskim – bo przecież ileż się taki musiał namachać tą pałą aby tego żyda zatłuc.
Zastosowany w ustawie przelicznik 0,7% moim zdaniem jest i tak za wysoki – bo przypomnijmy – od ich wynagrodzeń nie była pobierana składka emerytalna, a więc ich emerytury są de facto płacone z naszych podatków – a więc wszyscy płacimy za lata zniewolenia, prześladowania i umacniania dominacji „wielkiego brata”, a tak naprawdę nieformalnego okupanta Polski. I nic tu nie mają do rzeczy tzw. prawa nabyte – bo zostały one „nabyte” w wyniku przestępstwa – zbrodni wobec własnego narodu i kraju.
ryszard dnia 25 lut 2010 | zablokuj
@GE
„Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem, bo nie byłem komunistą.
Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem, bo nie byłem Żydem.
Potem przyszli po związkowców, ale nie protestowałem, bo nie byłem związkowcem.
Potem przyszli po katolików, ale nie protestowałem, bo byłem luteraninem.
Potem przyszli po mnie… i nie było już komu protestować”
Pastor Martin Niemöller
@GE
Zrzuć, proszę, klapki z oczu i zacznij protestować, póki jeszcze jest czas.
Dziś tzw. UB-cy. Nie jesteśmy ani UB-kami ani nawet SB-kami, więc nie protestujemy. Jutro, na podstawie tego precedensu przyjdzie kolej na np. nauczycieli historii. Też nie będziemy protestowali, bo wszak nie jesteśmy nauczycielami, a zwłaszcza historii itd itp.
Ale kiedy zaczną nam zabierać emerytury – nie będzie miał kto protestować. Moja wypowiedź jest lakoniczna, bo nie chce mi się rozPISywać. Myślę, że wnioski wyciągniesz sam.
Flogiston dnia 25 lut 2010 | zablokuj
@ryszard
czemu akurat ta grupa społeczna?
dlaczego milicjantów i zomo-wców, których przedstawiciele rozjeżdżali (dosłownie) ludzi biorących udział w demonstracji, bili pałami mordowali podczs przesłuchań (np. Przemyk) – nie pozbawiono emerytur?
Dlaczego pozbawiono emerytury np. Gromosława Czempińskiego, który w niepodległej Rzeczypospolitej współpracując z Amerykańskim wywiadem, pomógł Amerykanom. Polska w zamian za to dostała silne amerykańskie poparcie przy umarzaniu naszych długów. Czy Czempiński i wilu mu podobnych (choćby Zacharski jak Kmicic, najpierw służył wrogowi, a potem zaangażował się w tropienie OLINa w Niepodległej Rzeczypospolitej), czy oni też zasłużyli na odebranie emerytury?
Dlaczego neandertalczycy z trybunału rewolucyjnego, gardząc prawem, jednak nie odebrali emerytury Jaruzelowi, który jest autentycznym zbirem, który sprowadził wiele nieszczęść na społeczeństwo polskie w latach 80-tch i wcześniej?
Jest więcej tych pytań zaczynających się od dlaczego …
Flogiston dnia 25 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston: popełniasz jeden podstawowy błąd – Trybunał Konstytucyjny NIE JEST od oceniania, czy ustawa jest sprawiedliwa, ustanawiania czy uwalania prawa zgodnie ze swoim „widzimisię” – TK ma TYLKO I WYŁĄCZNIE ocenić zgodność ustawy z Konstytucją.
I choćby nie wiem jak bardzo krzywdząca kogoś ustawa wyszła z Sejmu, to jeżeli nie będzie w żadnym punkcie sprzeczna z Konstytucją, TK NIE MA PRAWA jej zablokować.
Vilmar dnia 25 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston
Cytat z Niemoellera w takim kontekście brzmi jak parodia. Są granice pryncypializmu.
Cegorach dnia 25 lut 2010 | zablokuj
TK właśnie usunął ostatnią przeszkodę do rewizji niezrozumiałych przywilejów emerytalnych służb mundurowych, górników, prokuratorów itd. Ciekaw jestem, czy PiS był świadom tego skutku ich inicjatywy ustawodawczej ?
YKW dnia 25 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston
Są dwa aspekty tej sprawy. Jeden który poruszył @Vilmar, a więc badanie przez TK zgodności ustawy z Konstytucją – I NIC WIĘCEJ. Na tym właśnie polega państwo prawa że sądy, trybunały i inne takie instytucje nie mogą naginać prawa czy go dowolnie interpretować w zależności od poglądów politycznych czy woli rządzących. Po to zostały powołane i obdarzone zaufaniem społecznym.
Natomiast odrębną sprawą jest sama merytoryczna wartość ustawy – w tym konkretnym przypadku – przynajmniej moim zdaniem – jak najbardziej sprawiedliwa, ale niestety mocno spóźniona. Bo UB i SB – powtarzam – to były organizacje utworzone w jednym celu: Zastraszenia, sterroryzowania i spacyfikowania narodu oraz zdławienia jakichkolwiek dążeń demokratycnych czy niepodległościowych. I w tym wypadku owe „prawa nabyte” zostały przyznane przez władzę która nie miała legitymacji społecznej do jej sprawowania i działała „z namaszczenia” i w interesie okupanta.
………………………..
„Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem, bo nie byłem komunistą.
Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem, bo nie byłem Żydem.
Potem przyszli po związkowców, ale nie protestowałem, bo nie byłem związkowcem.
Potem przyszli po katolików, ale nie protestowałem, bo byłem luteraninem.
Potem przyszli po mnie… i nie było już komu protestować”
Pastor Martin Niemöller”
Dosyć przewrotnie ukradłem Ci cytat – bo chciałem Ci uświadomić że ci którzy przychodzili „po …” to są właśnie ci którym zabrano te przywileje.
ryszard dnia 25 lut 2010 | zablokuj
A co ten Drzewiecki tak jęczy?
lak dnia 26 lut 2010 | zablokuj
No, dobra,
to są efekty tego, że się nasłuchałem radia Tok FM i że nikt z Was nie słuchał tego radia wczoraj.
Redaktorzy i zapraszani goście Radia Tok FM nie zostawiają suchej nitki na trybunale rewolucyjnym, który zamiast sprawdzać zgodność ustawy z Konstytucją zajął się sprawdzaniem, czy ustawa jest sprawiedliwa społecznie. I co się okazało? Ustawa jest sprawiedliwa społecznie, a nawet jest w niej „sprawiedliwość dziejowa”! – Dosłownie takich słów użył sędzia referujący, niejaki Rzepliński, zdawałoby się profesor. Gdyby trybunał zajął się ocenianiem zgodności ustawy z Konstytucją, to by okazało się, że jest niezgodna z Konstytucją. No cóż, nie wszyscy musimy słuchać tego samego radia, tak samo jak nie wszyscy czytają SpDz.
Flogiston dnia 26 lut 2010 | zablokuj
No, może warto zajrzeć tu:
http://www.azraelk.eu/
To będzie drugi punkt widzenia, ustawa jest niezgodna z Konstytucją, ale za to jest sprawiedliwa społecznie, a nawet sprawiedliwa dziejowo.
Flogiston dnia 26 lut 2010 | zablokuj
No to teraz przydałoby się, aby TK poszedł za ciosem i odebrał słodkie, zasiedziane jeszcze za czasów PRL i krzykami przeniesione na III RP, przywileje górnikom, rolnikom i innym, którzy byli hołubieni przez ustrój. Także w imię sprawiedliwości społecznej i dziejowej. Ale nieee, skoro Trybunałowi odwagi starczyło jedynie na niższych SB-ków, a zabrakło na Jaruzela (a taka piękna okazja była), to i na krzykaczy z młotami lub widłami zabraknie. Szkoda, skończyłoby się dobijanie kopalń czy żerowanie na KRUSie.
Dario dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Drogi Flogistonie – znam opinię Azraela, który zazwyczaj idzie po linii SLD w takich sprawach, a że dla SLD dawny aparat komunistyczny to żelazny elektorat… Zresztą o czym my dyskutujemy? Ano o ODEBRANIU PRZYWILEJÓW EMERYTALNYCH PRL-owskiemu APARATOWI UCISKU I PRZEMOCY. Nie chodzi tu o niesprawiedliwe potraktowanie urzędników, lekarzy czy nauczycieli, etc, etc – których prawomyślność i oddanie socjalistycznej ojczyźnie oraz sojuszowi ze Związkiem Radzieckim i całym blokiem demokracji ludowej, nadzorowały właśnie psy z SB czy Informacji Wojskowej. Chodzi o ludzi, którzy w czasach służby w SB i podobnych służbach, korzystali z całej masy przywilejów, jednocześnie tworząc aparat ucisku i przemocy wobec reszty społeczeństwa.. Po nastaniu wolnej Polski w 1989 roku, ci ludzie dalej korzystali z przywilejów – tym razem emerytalnych. Więc wybacz mi może ostry ton – ale dla mnie oburzające nie jest to, że im teraz odebrano te przywileje, ale to – że dopiero teraz to zrobiono.
Generał Electric dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Drogi @Generale Electricu,
dobrze wiesz, że nie o SB-ków mi tu chodzi, ale o to, że Trybunał Rewolucyjny nie zajął się badaniem zgodności ustawy z Konstytucją, ale moralną oceną ustawy.
Po drugie, dobrze chyba znasz mój pogląd nt. oskarżonego Jaruzelskiego & Kiszczaka i jeszcze paru innych zbirów z Junty wojskowej żartobliwie zwanej „Wojskową Radą Ocalenia Narodowego”. Oni naprawdę skrzywdzili naród i naprawdę toczy się przeciwko nim proces sądowy, a mimo to Trybunał Rewolucyjny uznał ich za niewinnych i że nie trzeba im odbierać emerytur. Natomiast SB-cy wszyscy jak jeden, bez żadnej różnicy, niezależnie od tego czym się który zajmował, są zbrodniarzami, co gorsza bez uwzględniania ich zasług dla niepodległej Polski. [vide Zacharski, Czempiński i cały szereg innych].
Drogi @Generale Electricu,
odpowiedz,
dlaczego milicjanci mordujący polskich patriotów są niewinni i nietykalni, a SB-cy niezależnie od tego, co robili, wszyscy jak jeden są zbrodniarzami?
Flogiston dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Tutaj zgodzę się z Flogistonem. Jeżeli uznajemy że władza nie miała legitymacji społecznej do rządzenia to tym samym uznajemy wszystkie organa tej władzy za nielegalne czyli milicję, wojsko, ZOMO, SB, UB a nawet urząd skarbowy, na dobrą sprawę każdy urząd był nielegalny bo był częścią tej władzy, która nie miała legitymacji, była na usługach itd. Nie zgodzę się również z tym że SB i UB była nielegalna – to były twory, które zostały powołane przez władzę i jeżeli przyjmiemy że władza była legalna (a według mnie jednak była) to te twory również były legalne a jeżeli władza nie była legalna to UB, SB i ZOMO było w takim samym stopniu nielegalne jak i milicja, szkoła, szpital czy urząd skarbowy.
Nie bronię PRLu, bo to był zły czas dla Polski i słusznie miniony jak mawiasz ryszardzie.
jakuszyn dnia 26 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston – nikt nie traktuje byłych SB-eków jako zbrodniarzy – nie będą mieli tylko przywilejów, na które moim zdaniem i wielu innych ludzi, nie zasłużyli. Jeśli jakiś milicjant mordował polskich patriotów, to od tego u licha jest kosztowny i rozpolitykowany IPN z działem prokuratorów ścigających zbrodnie komunistyczne?
@jakuszyn – tu nie chodzi o kwestię czy SB była legalna bądź nie – Ja przynajmniej tego nie podnoszę. Choć warto wspomnieć, że wiele razy działała SB w sposób nielegalny nawet wg wielu ówczesnych norm prawnych. Tylko że nikt wtedy nie egzekwował ówczesnego prawa – sami się przecież nie wsadzali do więzień.
Zresztą jeśli chodzi o legalność – to także kwestyjna sprawa – jakoś nikt nie podnosi świętego oburzenia, gdy obecne sądy i dzisiejsza administracja znosi prawomocne wyroki i decyzje, które wydano za czasów PRL-u. Gdy rehabilituje się ofiary terroru UB/SB skazane prawomocnymi wyrokami na podstawie obowiązujących praw ustanowionych przez państwo uznane na arenie międzynarodowej – jak zawsze podkreślają działacze i sympatycy SLD. Skoro tak ich mierzi podważanie i deprecjonowanie praw rodem z PRL-u, to powinni przy każdym procesie rehabilitacyjnym wylewać gorzkie żale nad łamaniem podstawowej zasady – działania sprawiedliwości wstecz w imię sprawiedliwości społecznej – co tak oburzyła Azraela.
Generał Electric dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Dodam jeszcze w kwestii ZOMO – akurat niemała część tej formacji – to poborowi, którzy bynajmniej nie byli ochotniczym zaciągiem jak to miało miejsce w przypadku SB czy Informacji Wojskowej. Jeśli chodzi o milicję – jej charakter nigdy nie był jednoznaczny. Jednak jak by nie patrzeć na tą formację – jej podstawowym zadaniem było utrzymanie ładu i porządku, a nie tylko utrwalanie socjalizmu i tępienie jego wrogów – jak to miało miejsce w przypadku SB. Choć byli i tam nieźli utrwalacze.
Generał Electric dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Po pierwsze, nie mówmy o odbieraniu przywilejów. Odbieraniem przywilejów byłoby obniżenie wskaźnika do 1,3% a nie do 0,7%.
Po drugie, SB też miało niejednoznaczny charakter, bo zajmowało się – oprócz tępienia opozycji – także ściganiem działalności typowo kryminalnej z górnej półki oraz wywiadem zagranicznym.
Po trzecie, jeżeli ktoś był wystarczająco czysty by go pozytywnie zweryfikowano, to nie można go teraz ZUSem ścigać.
Po czwarte, od ścigania przestępstw są prokuratury, a od wymierzania kar sądy, a nie organy emerytalno-rentowe.
Po piątę, jak trybunał w ustnych motywach zaczyna porównywać przeciętna emeryturę ubecką z przeciętna emeryturą w ogóle, to widać że merytorycznych argumentów brak. Komuna tez ścigała tych, co mieli za dobrze. Przeciętna emerytura byłego sędziego TK też jest zapewnie wyższa od przeciętnej ogólnie – im także należy ściąć świadczenia? Szczególnie że TK powołano jeszcze w PRL.
Po szóste, powoływanie się na sprawiedliwość społeczną także pokazuje brak argumentów. Ciekawe, że kiedy zaskrażono do TK obowiązkowe podleganie ubezpieczeniom społecznym, to TK już się sprawiedliwością społeczną nie przejął – a przeciez większośc społeczeństwa uważa że obowiązek podlegania ubezpieczeniu społecznemu, brak dziedziczenia świadczeń czy zasada jednego świadczenia są niesprawiedliwe. Jak wyglądałaby ocena przepisów podatkowych, gdyby uwzględnić społeczne poczucie sprawiedliwości to nawet nie wspominam. VAT i akcyza by się ani minuty nie utrzymały.
Podsumowując, wyrok ma charakter polityczny. Zresztą nie bez powodu Łętowska, która jest jedną z bardziej łebskich sędziów trybunało zgłosiła VS. A Rzepliński jeszcze zanim został sędzią TK krzyczal o odbieraniu emerytur – to jak on mógł byc obiektywny i bezstronny w tej sprawie, skoro miał wyrobiony pogląd jeszcze zanim ustawa została uchwalona? Facet powinien być wyłączony od orzekania w tej sprawie – a został sędzią sprawozdawcą.
wujek_manfred dnia 26 lut 2010 | zablokuj
troche off-topic, ale slucham wlasnie przywitania Adama Malysza przez Lecha Kaczynskiego i prezydent wypowiada takie zdanie:
„nie wiem jak jest gdzie indziej, ale widze po wlasnym otoczeniu, ze zona jest zawsze wspolautorem sukcesow”
tak sobie pomyslalem, ze pewnie wlasnie ma na mysli swojego brata Jaroslawa, moze takze o Mariuszu Kaminskim czy o panu Szczyglo i zgadzam sie w tym momencie z Panem Prezydentem w 100%
zlappande dnia 26 lut 2010 | zablokuj
@General Electric – dzisiejsza policja i służby również działają czasem bezprawnie. To ma do siebie każda służba że czasem zdarzy jej się przekroczyć uprawnienia. Nie porównuję broń boże SB do dzisiejszej policji bo skala zapewne diametralnie się różni ale chodzi o zasadę. SB działała generalnie zgodnie z ówczesnym prawem. To że nikt nie egzekwował wtedy prawa to jest całkowicie odrębna sprawa. Chodzi o zasadność odbierania czegokolwiek SBekom. Dostali te przywileje od państwa, nie przyznali ich sobie sami i mimo że mi i Tobie się to nie podoba to według mnie nie mamy prawa odbierać tych przywilejów.
„dzisiejsza administracja znosi prawomocne wyroki i decyzje, które wydano za czasów PRL-u” – a czy to jest w porządku? Po rządach PO może przyjść jakiś populistyczny rząd, który powie że 3 RP była tylko dobudówką rosji, niemiec czy kogoś jeszcze i ogłosi 4 RP i będzie znosić prawomocne wyroki bo tak jej się będzie podobało.
A co za różnica, do czego była powołana służba? Jeżeli jedynie część jej funkcjonariuszy łamało ówczesne prawo to właśnie tę część należałoby sądzić a nie wszystkich z zasady. Oskarżasz ustrój że powołuje służby do utrwalania siebie? Każdy ustrój tworzy takie służby.
jakuszyn dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Drogi GE tak się składa że odziały ZOMO były tylko i wyłącznie ochotnikami.
Młodzi ludzie zgłaszali się DOBROWOLNIE.
Między innymi dlatego że dostawali większy żołd,
oraz łatwiejsze wyjścia do domu niż ;zwykli poborowi;Ponadto służba w ZOMO ułatwiała dostanie się do MO.
Powyższe fakty znam z relacji mojego kolegi szkolnego.
Acha jeszcze stawka żywieniowa w ZOMO była o niebo wyższa od tej w MON.
PS
Uwielbiam czytać wasze posty o ile nie włącza
się któryś z troli typu fb,pooo,czy inny stefan.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów począwszy od
Ryszarda, poprzez was obu, a na Simonie i KT kończąc. I ojca dyrektora również
zbynek dnia 26 lut 2010 | zablokuj
@ zbynek
przed Komendą Wojewódzką MO w Kaliszu.O ile dobrze pamiętam,bodaj większośc jego towarzych „zomoli” była również z branki.
„odziały ZOMO były tylko i wyłącznie ochotnikami”
a taki ch…!
Mój serdeczny kolega,zwolennik Solidarności, na początku stanu wojennego został spacyfikowany poprzez wcielenie go do ZOMO.Słusznego wzrostu i postury był zapewne optycznym ucieleśnieniem złego „zomola”,natomiast charakterem był takiegoż całkowitym zaprzeczeniem.Jednym z jego najlepszych „występów zomolskich” było odtańczenie ( w pełnym rynsztunku)tanga z pałą w zębach
W ZOMO większośc była ochotnikami,jednak nie byli to wszyscy bez wyjątku.
qadam dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Potwierdzam to co pisze -qadam – mam rodzinę z Lubelskiego, i z tego regionu (okolice Lubartowa) sporo poborowych zamiast trafić do LWP zasiliło szeregi ZOMO. Działo się to, o i ile pamięć mnie nie myli, w 1982 roku. Ochotnikiem nie był również mój kolega z klatki, który także trafił do ZOMO wbrew swojej woli (pamiętam jego konfuzję z tego powodu) – stąd moja wcześniejsza ostrożność jeśli chodzi o tą formację i jej jednoznaczną ocenę – przypomnijmy formację jakże zasłużoną dla PRL-u i IV RP.
Generał Electric dnia 26 lut 2010 | zablokuj
@jakuszyn – poniekąd generalnie podzielając Twoje obawy (jeśli chodzi o zasadę ciągłości uprawnień) – pragnę zauważyć jednak zasadniczą różnicę zachodzącą między zmianą rządu w dzisiejszej Polsce (drogą wyborów), a zmianą systemu z komunistycznego na demokratyczny. Wg mojego skromnego zdania – to jednak dwie oddzielne parafie.
Z drugiej strony nie chciałbym też abyśmy popadali w absurdy znane z czasów I Rzeczypospolitej – tj. przywilej wydany w 1487 roku ważny był w 1770 roku, choć sytuacja była kompletnie inna i gołym okiem było widać, że ten przywilej przynosił wielokroć więcej szkód niż korzyści. To system „nienaruszalnych świętych przywilejów” tak naprawdę doprowadził do degeneracji ustrojowej, gospodarczej i społecznej I Rzeczypospolitej. W świetle tego co działo się na obszarze Rzeczypospolitej bardzo podobały mi słowa Thomasa Jeffersona: „Przestrzeganie zasad konstytucji jest cnotą, ale nie najważniejszą.”
Generał Electric dnia 26 lut 2010 | zablokuj
@GE ale nie sądzę że sposób wyboru ma znaczenie. Demokracja w Polsce nie była zjawiskiem ciągłym. Jasne że w PRL były organizowane wybory ale z demokracją miały niewiele wspólnego. Można więc uznać że był to całkiem inny od demokracji system rządów. Innym systemem rządów jest również monarchia i nikt tam króla nie wybiera a jednak władza jest legalna. To oczywiście tylko przykład.
Wydaje mi się że nie jesteśmy jednak barbarzyńskim krajem i nie powinniśmy ustawowo odbierać, czy nawet obniżać emerytury raz danej nawet jeżeli emeryt nabył prawa pracując jako funkcjonariusz najbardziej brutalnej i znienawidzonej ale jednak legalnej w poprzednim systemie służby. Kapitalizm również nie jest doskonały i coś co przyjdzie po nim również może zacząć odbierać emerytury pewnym grupom społecznym.
Żeby nie było wątpliwości – mi również wydaje się niesprawiedliwe że oprawcy mają wyższe emerytury niż ich ofiary ale jednak należy na to spojrzeć z drugiej strony.
jakuszyn dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Pod zarządem Tuska Polska jest dzikim krajem.
Tak powiada ,,MIRO” ciekawie prawi?
lak dnia 26 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston, Jakuszyn
Kilka sprostowań.
Nie można zrównywać PRL-owskiej milicji, wojska czy urzędników administracji z UB czy SB – bo jednak walka z opozycją i „utrwalanie władzy ludowej” nie były ich głównym i jedynym zadaniem – w odróżnieniu od rzeczonych służb.
Takie stawianie sprawy przypomina mi demagogiczną argumentację niektórych sierot po PRL-u w rodzaju „jeśli nie podobał ci się PRL to oddaj dyplom, świadectwo itp. Z takim stanowiskiem nawet nie chce mi się polemizować.
Jeśli chodzi o Jaruzelskiego i innych Wroniarzy – to widać niezbyt dokładnie słuchałeś TOK-u, bo tamże prof. Rzepliński wyrażnie powiedział że TK podzielił stanowisko ustawowodawcy co do odebrania przywilejów członkom WRON – ale dotyczy to tylko okresu po 13. grudnia 1981, natomiast przed tą datą są oni traktowani jak normalni wojskowi. Inna rzecz że w praktyce ma to niewielkie znaczenie, bo wtedy albo posiadali oni już uprawnienia emerytalne, albo zaraz mieli je nabyć – więc dotkliwość finansowa żadna. Tym niemniej w ich przypadku bardziej liczy się sam fakt odebrania przywileju niż rzeczywiste złotówki.
I wreszcie nie można się zgodzić z argumentem że raz nabyte itd. Sprowadzając bowiem rzecz do absurdu (ale jednak z podobną do Twojej logiką) można by było oznaczyć wagony tramwajowe czy kawiarnie napisem :nur fur deutche” – bo nikt nie zaprzeczy że taki przywilej zgodny z ówczesnymi przepisami obowiązywał np. w Warszawie.
Nie jestem prawnikiem, ale wiem że w orzecznictwie obowiązują dwie podstawowe zasady:litera prawa i duch prawa. Nie zawsze są one ze sobą zgodne.
ryszard dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Ryszardzie przedstawiłem moje zdanie – Ty się z nim nie zgadzasz, ok. Nie wiem w którym miejscu moje wywody uprawniają Cię do porównywania świadczeń emerytalnych do wagonów tramwajowych. Rozumiem że uważasz PRL za system, w którym rządziła bezprawna władza, ja jestem odmiennego zdania i chyba stąd wynikają różnice. Powtórzę jeszcze raz – jeżeli uważasz że za PRLu rządziły bezprawne władze to jest to równoznaczne z tym że również i milicja była bezprawna bo funkcjonariusze zostali wybrani przez tą właśnie władzę. Jakie znaczenie ma przeznaczenie służb, jeżeli to przeznaczenie jest zgodne z prawem? Czy w założeniu przeznaczenie SB albo UB było niezgodne z ówczesnym prawem? Teraz powstało CBA – w założeniu miało walczyć z korupcją a walczy z przeciwnikami politycznymi PiS. Różnica między CBA a SB jest jedna – metody. Czy funkcjonariuszom CBA również chcesz odbierać emerytury?
jakuszyn dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Poza tym Ryszardzie – ja nie porównuję ówczesnej milicji do UB, zaznaczam jedynie że była ona również narzędziem władzy ówczesnego (według Ciebie bezprawnego) systemu.
jakuszyn dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Dopisując się do -Ryszarda- dodam jeszcze od siebie, że trochę to ZALATUJE HIPOKRYZJĄ, gdy środowiska lewicowe od Grześka Napier.. po euro-posłankę Synyszyn, kipią oburzeniem (moim skromnym zdaniem całkiem słusznie) na przywileje kościoła i głoszą konieczność ich odebrania, a co najmniej zrewidowania – A jednocześnie wpadają w szał, gdy ktoś odbiera przywileje ich żelaznemu elektoratowi (a przynajmniej jego części) – i wtedy odbieranie przywilejów jest bee – jest skrajnym populizmem, jest łamaniem ducha konstytucji, łamaniem zasad państwa prawa etc, etc. Dlatego przywoływany przez Flogistona – Azrael pałający oburzeniem, jednocześnie na przywileje kościoła i na odbieranie ich funkcjonariuszom SB, jest całkowicie niewiarygodny.
Ja nie wiem, czy zwolennicy pryncypialnego utrzymywania przywilejów, byliby kontent gdyby w imię owych pryncypiów oddano np. całą Oliwę – z parkiem Oliwskim włącznie, Gdańska Przymorza, sporą część Sopotu – zakonowi cystersów, który został pozbawiony tych obszarów przez jednego z rozbiorców.
Generał Electric dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Sorry. Miało być – zaborców.
Generał Electric dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Ryszard, zwykle zgadzam się z Twoimi wpisami /i bardzo je cenię/, ale teraz protestuję. Milicja i SB to były dwa ramiona władzy i ściśle ze sobą współdziałały. Funkcjonariusze SB uważali, że są ważniejsi, często wydawali polecenia mundurowym, aby dla nich coś zrobili /np. zatrzymali samochód/, z kolei mundurowi przekazywali im sprawy o zabarwieniu politycznym. To była jedna firma. To milicjanci byli posłusznymi, ba, entuzjastycznymi wykonawcami „ścieżek zdrowia”. To milicjanci zakatowali Przemyka. To służby kryminalne na przesłuchaniach katowały drobnych opryszków, aby wymusić przyznanie się i polepszyć wskaźnik wykrywalności przestępstw. Uważam, że nikt uczciwy i rozumny nie mógł pracować w resorcie MSW dłużej niż z rok. Po tym czasie każdy /nawet sprzątaczka/ musiał wiedzieć i wyraźnie widzieć, że pracuje w resorcie, gdzie bezprawie i bestialstwo jest nie tylko tolerowane, ale jest dobrze widzianą normą. Więc uważam, że nie tylko funkcjonariusze SB, ale „zwykli milicjanci”, a także sprzątaczki i sekretarki, lekarze oraz personel techniczny – wszyscy ci pracownicy zbrodniczego resortu są winni. Jedni byli łajdakami, inni na te łajdactwa patrzyli i milczeli. Wiedzieli, ale dla pensji i przywilejów godzili się z tym złem.
andrzejjj dnia 26 lut 2010 | zablokuj
@andrzejjj,
no, wreszcie ktoś jeszcze to tak widzi jak ja! Rzeczywiście to milicjanci, niestety, byli zbrojnym ramieniem PZPR i to oni głównie stosowali barbarzyńskie i przestępcze metody.
Na pewno niejeden z Was zna przypadki, jak to milicjant po pijanemu na pasach zabił człowieka, jadąc samochodem lub motocyklem. Czy jeśli rodzina upomniała się o śledztwo w sprawie zabitego, to czy ta rodzina później nie miała kłopotów? Ależ miała i to poważne! Dlaczego tearaz w świetle ustawy de-UB-kizacyjnej rozgrzeszono wszystkie te przestępcze poczynania MO, ale za to ukarano każdego SB-ka za to tylko, że przynależał? Zbrodnie jednych i zbrodnie drugich są jednakowe, ale jednym wybacza się w całości a drugich równo wsadza się do jednego wora, niezależnie od tego co robili. Dziwny kraj, dziwne prawo, dziwne czasy. Rewolucja trwa nadal, a trybunał rewolucyjny feruje wyroki rewelacyjnie dziwne!
Flogiston dnia 26 lut 2010 | zablokuj
@andrzejjj
„Uważam, że nikt uczciwy i rozumny nie mógł pracować w resorcie MSW dłużej niż z rok.”
A co powiesz o nauczycielu, który w odpowiedzi na anons prasowy zatrudnił się jako wychowawca na dwutygodniowych koloniach dla dzieci pracowników MSW i ma teraz przechlapane?
Jak rozumiem dyskusja sprowadza się do problemu odpowiedzialności zbiorowej. Według mnie w tym kontekście sprawa jest oczywista: dopóki na drodze prawnej nie zostało stwierdzone, że dana organizacja/formacja/służba czy cokolwiek miała charakter przestępczy, dopóty za samą doń przynależność nie można karać.
Niech mnie – jeśli trzeba – ktoś światły wyprowadzi z błędu, ale nie wydaje mi się, że karano np. za samą przynależność do NSDAP.
Jak mnie sadzono w roku 1983, to właśnie „za przynależność do organizacji, której działalność miała pozostać tajemnicą dla władz …”, więc nic dziwnego, że powielanie tych samych schematów (co z tego, że w drugą stronę i z trochę innym opisem wrażej organizacji) mi nie pasuje.
Zupełnie inną sprawą jest to, że TK rzeczywiście nie jest od orzekania o sprawiedliwości społecznej, czy też dziejowej, ale od badania zgodności z Konstytucją. Nawiasem – gdyby orzeczenia TK były w jakikolwiek sposób zaskarżalne, to podejrzewam, że na tej podstawie nietrudno byłoby wyrok podważyć.
jendras dnia 26 lut 2010 | zablokuj
effata: powinno być „sadzano”, sorki
jendras dnia 26 lut 2010 | zablokuj
@andrzejjj
No i pozamiatane!!
Ktoś tych milicjantów, sprzątaczki itd. karmił, ubierał, pały produkował, mundury szył, benzynę do baku wlewał, budynki ogrzewał, węgiel do tego ogrzania fedrował, itp. – reasumując oni wszyscy przyczyniali się do istnienia PRL-u i są winni, oprócz tych walczyli w partyzantce ze zbrodniczym systemem, wysadzali pociągi, podpalali komisariaty itp. Proponuje jeszcze ogłosić na całym świecie, że obecna RP nie identyfikuje się z PRL, przestać spłacać długi – bo zaciągnęli zbrodniarze z PRL, odrzucić granice na które przystali ci z PRL itp. Najlepiej by było wszystkich urodzonych przed ’89 którzy nie udowodnią walki zbrojenej z systemem zaliczyć do kategorii PRL, odebrać obywatelstwa RP, nie wydawać dowodów osobistych i innych dokumentów RP, stworzyć rezerwaty i ich zamknąć w nich, kazać spłacać długi po PRL-u itd.
Jak dla mnie jesteś tak blisko idei IV RP że Jarosław może Cię uściskać. Choć to może ja mam poglądy za blisko @jakuszyna.
szary dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Co mnie bardzo dziwi w tej calej dyskusji to oczywiscie oczywisty brak wyraznego widzenie, ze to co dzialo sie za Z.Zera niczym nie rozni sie od dzialalnosci PRLowskich SBkow,UBekow etc.
marek dnia 26 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston – nie widzisz różnicy między milicją obywatelską a SB? Ja widzę – bo cokolwiek złego by nie napisać o funkcjonariuszach MO, a w pełni zgadzam się że niektórzy niczym się nie różnili od „smutnych panów”, to jednak w całej swej masie MO wypełniała zadania utrzymania ładu i porządku jak każda formacja tego typu. SB było jednak służbą wyspecjalizowaną jeśli chodzi o trzymanie społeczeństwa i instytucji za mordę – w tym także MO. Osobiście nigdy MO nie wybaczę konfiskaty mojej aparatury do produkcji domowego wina z mirabelek – tym niemniej widzę istotną różnicę, choćby także dlatego, że osobiście zetknąłem się z ludźmi obu tych PRL-owskich służb.
Generał Electric dnia 26 lut 2010 | zablokuj
@szary – nie popadajmy w przesadę bo dojdziemy do potępienia ssaków za to, że dinozaurom wykradały i zjadały jaja.
Generał Electric dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Nie komentuję wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Ale powtarzam – nie tylko funkcjonariusze SB, ale “zwykli milicjanci”, a także sprzątaczki i sekretarki, lekarze oraz personel techniczny – wszyscy ci pracownicy zbrodniczego resortu są winni. Jedni byli łajdakami, inni na te łajdactwa patrzyli i milczeli. Wiedzieli, ale dla pensji i przywilejów godzili się z tym złem.
Jednym z tych przywilejów /oprócz wielu ułatwień życiowych/ była obietnica wyższej emerytury. Obietnica dana nie tyle przez państwo, co przez PZPR /Partia kieruje, rząd rządzi…/. Czy to moralne, że teraz niepodległe państwo tą obietnicą ma być nadal związane? I czy to słuszne, aby tych pracowników jednego resortu dzielić formalnie, na funkcjonariuszy SB i innych?
Do Jendrasa – czy myślisz, że wychowawcą na koloniach dla dzieci pracowników MSW mógł zostać ktoś znaleziony z ogłoszenia, nie będący „zaufanym i sprawdzonym towarzyszem”? Zaręczam, że wszystkich pracujących dla resortu sprawdzano pod kątem ich „postawy obywatelskiej”, kręgu znajomych itp. A najchętniej zatrudniano żony i dzieci funkcjonariuszy.
andrzejjj dnia 26 lut 2010 | zablokuj
@szary
Wybacz, ale na tak demagogiczne postawienie sprawy – tak jak mówiłem – nie ma sensu odpowiadać. Czy naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy zwykłym dzielnicowym czy krawężnikiem a esbekiem którego JEDYNYM ZADANIEM było zniewolenie ludzi?
Owszem, milicja dopuszczała się nadużyć i bywała bezkarna. Ale jest chyba różnica pomiędzy sierżantem łapiącym na gorącym uczynku włamywacza a kapitanem SB który 13.grudnia zamykał swojego byłego wykładowcę z uczelni (znam sprawę osobiście bo i jeden, i drugi byli moimi kolegami – jeden ze studiów, a drugi z „czasów burzy i naporu”).
Swego czasu byłem ławnikiem w Sądzie Pracy – i dam dosyć prosty przykład: Pracownik nabywa prawa do ubiegania się o rentę inwalidzką po przepracowaniu minimum 5.lat. Tak stanowi prawo. Wielu ludziom wydawało się to niesprawiedliwe – no bo jak to – mam staż prawie taki jak Kowalski bo on pracował 5 lat, a ja tylko o 1. dzień mniej!
Po prostu – gdzieś ta granica musi przebiegać. Tu akurat przebiega między MO i SB.
ryszard dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Szary – jestem baaaardzo daleko od Jarosława i IV RP. Ale wiem /bo żyłem w tamtych czasach/, że kto szedł do jakiejkolwiek pracy w resorcie MSW, to musiał przynajmniej godzić się na milczące tolerowanie łajdactwa. Także sprzątaczka czy sekretarka, która z okna widziała kolegów z pracy, jak ciężko pracują na „ścieżce zdrowia”. A potem w bufecie piła z nimi kawę.
andrzejjj dnia 26 lut 2010 | zablokuj
A czy zauważyliście, że gdy dyskusja między nami nie dotyczy Braci Mniejszych, Jedynie Słusznej sekty PISjanistycznej ani Prezydenta Specjalnej Troski – to – natychmiast nasze Troll’iki gdzieś się wynoszą?
Czy to znaczy, że sekta PISjanistyczna jest zainteresowana nadzorowaniem internetu wyłącznie wtedy, gdy dyskusja przybiera niekorzystny dla nich przebieg. A swoją szosą czyż nie jest zastanawiające to, że ich całkowicie nie interesuje stan wojenny, Jaruzelski, SB-cja, UBecja, PZPR i inne tematy związane z PRL-em?
Flogiston dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Ryszard – owszem, dzielny sierżant łapał na gorącym uczynku włamywacza, ale już na komisariacie jakże często ten dzielny przypinał włamywacza kajdankami do kaloryfera i tłukł go do czasu,aż ten nie przyznał się do wielu innych, choć cudzych, włamów. W ten sposób wykrywalność przestępstw rosła. Tak naprawdę bywało. A następnego dnia temu sierżantowi kazano stanąć w szeregu i z pałą w ręku ćwiczyć kogoś na „ścieżce zdrowia”. W czym taki sierżant lepszy od funkcjonariusza SB?
Granica gdzieś musi przebiegać. Ale formalna granica dzieląca na SB i MO jest sztuczna i niesprawiedliwa.
andrzejjj dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Apropos służb słusznych i niesłusznych:
„Specjaliści od wywiadu komentują: Agencja Wywiadu ma problem, młodzi nie chcą już być szpiegami.
(…) Środowiska akademickie niechętnie współpracują z wywiadem, wykładowcy nie chcą typować nazwisk studentów, których wywiad mógłby próbować rekrutować
(…) Wykładowcy, z którymi rozmawiała gazeta, podkreślają, że jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest fatalny wizerunek, jaki mają dziś służby specjalne.”
http://www.tvn24.pl/12690,1645107,0,2,aaagenta-zatrudnimy-od-zaraz,wiadomosc.html
A chyba jakiś czas temu pisałem, że skądinąd zaszczytna służba państwowa to wręcz kpiny, gdy mamy fikołki wyprawiane przez kolejne ekipy z aferami, demaskowaniem, lustrowaniem, wyciekaniem agentów itd. a może i emerytury w przyszłości obetną.
kompan dnia 26 lut 2010 | zablokuj
@andrzejjj, Flogiston
Zmuszacie mnie do rzeczy o które nigdy bym siebie nie podejrzewał – mianowicie do obrony Milicji Obywatelskiej (!). Ale przyznajmy – jak zbir w ciemnej ulicy obił mu dziób albo złodziejaszek podpier… rower z komórki to nawet najbardziej ortodoksyjny przeciwnik PRL-u wołał MO aby złapała zbira lub odzyskała składaka. Owszem, bywało że sierżant tłukł złodzieja (bo od ścieżek zdrowia byli już jednak inni), ale tego typu patologie zdarzały się, zdarzają i zdarzać będą, a wiele występków uchodziło im na sucho – ale niestety tak jest i dzisiaj.
Natomiast przeciętnemu obywatelowi nie wpadło do głowy powiadomić SB że u sąsiada drukuje się bibułę lub odbywają się tajne zebrania – bo na to trzeba było wyjątkowego skurwysyna lub płatnego kapusia. Taka to była różnica i taka była granica.
ryszard dnia 26 lut 2010 | zablokuj
@andrzejjj
„A najchętniej zatrudniano żony i dzieci funkcjonariuszy.”
Rozumiem, że pojawia się nowy wątek: odpowiedzialność rodzinna. Tego słusznego postulatu ustawodawca niestety z niejasnych powodów nie zechciał uwzględnić, a TK klepnąć. Ale może nic straconego?
Co do sprawdzania współpracowników: pracowałem wtedy (koniec lat 70.) na uczelni i do mojego Instytutu zgłosił się BOR z prośbą o kilka wykładów z podstaw toksykologii. Zupełnie ich nie interesowało kto – chcieli mieć po prostu wykładowcę do poprowadzenia dokształtu.
Pomimo wyrazistego dość stosunku do komuny, nikt z pracowników nie miał oporów przed przyjęciem takiego zlecenia, bo misją nauczyciela akademickiego jest uczyć. Ja też nie widziałem w tym nic przesadnie niestosownego, choć moja osoba nie wchodziła w grę, bo na toksykologii przesadnie się nie znałem (pracowałem w innej Katedrze) i nie miałem jeszcze doktoratu.
Teraz dopiero widzę, jakiego miałem farta, bo z powodu paru godzin wykładu z neutralnej zupełnie dziedziny, do końca żywota wegetowałbym z zasłużonym piętnem funkcjonariusza reżimu, a w dodatku już za kilka lat przelecianoby mi się po emeryturze.
jendras dnia 26 lut 2010 | zablokuj
BTW – jakoś nieprzesadnie eksploatowany jest podstawowy wątek: ewidentnej sprzeczności ustawy z Konstytucją, czego Trybunał – nomen omen – Konstytucyjny nie zechciał chyba zauważyć. Rozumiem, że brak zainteresowania tym wątkiem wśród dyskutantów potwierdza znaną tezę, że dżentelmeni z faktami nie dyskutują, nieprawdaż?
jendras dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Ależ @jendras,
zajrzyj do początku tej dyskusji – toż przecież od początku tej dyskusji podkreślam, że TK zamiast zająć się stroną prawną ustawy de-UB i jej zgodnością lub niezgodnością z Konstytucją to nasz Rewolucyjny TK zajął się moralnymi aspektami tejże ustawy („sprawiedliwość społeczna i sprawiedliwość dziejowa”). Dziwne, że tego nie zauważyłeś, że na to zwracałem uwagę tu na Sadz jako pierwszy, choć prawnikiem nie jestem.
A nawiasem mówiąc, to jestem w posiadaniu kopii jednej z jawnych (nie-tajnych) ekspertyz sejmowych ustawy de-UB. Ekspertyza ta (ekspertyza Sądu Najwyższego) kładzie na łopatki i nie zostawia nawet suchej nitki na tzw. ustawie de-UB!! Według słów osoby, która mi dostarczyła tę kopię, Sejm zaopatrzył się w sześć takich ekspertyz. Wyobraźcie sobie, że 5 na 6 z tych ekspertyz niemal jednakowo negatywnie ocenia zgodność ustawy de-UB z Konstytucją. Jedynie w ekspertyzie wydanej przez jakiegoś prawnika z KUL (Katolicki Uniwersytet Ludowy – wg słów PST) – mówi się właśnie tak podobnie jak ten niby prawnik z TK (niby profesor Rzeplicki):
„że to będzie sprawiedliwość społeczna a zarazem sprawiedliwość dziejowa i tym podobne bzdety nie-oparte o żadne paragrafy prawne. Podkreślam: pozostałe 5/6 ekspertyz punkt po punkcie obalają tzw. ustawę de-UB kwestionując całkowicie jej zgodność z Konstytucją. To tyle i aż tyle.
Flogiston dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Errata:
zamiast „… tu na Sadz …”
ma być: „… tu na SpDz …”
Flogiston dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Następna poprawka:
Ta ekspertyza, (która jest jedną z pięciu ekspertyz kładących na łopatki ustawę de-UB), nie jest ekspertyzą Sądu Najwyższego, ale ekspertyzą napisaną przez prezesa Sądu Najwyższego, prof. dr hab. LECHA GARDOCKIEGO. Ekspertyza wydana przed uchwaleniem ustawy de-UB (28-10-2008r.). Mimo tak miażdżących ekspertyz, nasz Sejm opętany rewolucyjnym duchem zasianym przez kaczystów, świadomie uchwala niekonstytucyjną ustawę. Wyglądało, że Platforma Obywatelska chcąc wytrącić oręż populistom z PIS uchwala ustawę niekonstytucyjną, po to aby PIS-owi odbić elektorat. Takie były prawdopodobnie zamiary. Rok później Trybunał Konstytucyjny miał tę nie-Konstytucyjną ustawę obalić, a zabrane PISowi głosy zostałyby przy PO. A tu taka siurpryza: TK zaskoczył wszystkich! Przeszedł sam siebie, a powiem więcej wyszedł ze skóry i zaklepał świadomie nie-Konstytucyjną ustawę. Po co? Na czyje zamówienie? Tego nie wie nikt, ale sprawa jest, co najmniej dziwna.
Flogiston dnia 26 lut 2010 | zablokuj
warto posłuchać.
http://www.hr4.de
lak dnia 26 lut 2010 | zablokuj
polecam dla Ryszarda
lak dnia 26 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston – mnie to wisi jakimi pobudkami kierował się TK. Uważam, że dobrze się stało, że SB-ecy nie będą mieli lepszych emerytur niż ich ofiary – te kilkaset tysięcy OZI czy TW.
Generał Electric dnia 26 lut 2010 | zablokuj
@andrzejjj
Domyślam sie że nie jesteś za pan brat z Jarkiem, aczkolwiek hasła typu MO=SB, kto pracował w MSW (lub miał tam rodzinę – do którego pokolenia liczymy?)to zbrodniarz, kto nie byl przeciw ten był za – są Jarkopodobne. Możesz powiedzieć że ktos był wygodny, bo chciał mieć większą emeryturę, albo spokój, albo nie chciał żeby jego rodzinę ciągali po komisariatach – po prostu sie przystosował. W społeczeństwie nie wszyscy są aktywistami, ideowcami którzy chcą walczyć o idee bez względu na wszystko, takim notabene jest właśnie Jarek – człowiek chory na władzę. Większość ludzi chce mieć spokój, zaspokoić swoje potrzeby i już. Nei wrzucaj wszyskich do jednego worka.
Teraz też jest „milczące tolerowanie łajdactwa” jak ludzie nie widzą kieszonkowców w autobusie czy metrze, nie widzą jak obok nich sztyletują człowieka, jak w mieszkaniu obok krzyczy bite dziecko. I co, za 20 lat będziemy im ustawowo odbierać emerytury, bo nie są odważni, bo się boją, bo nie byli przeciw bandycie z nożem? bo wiedzieli że im nikt nie pomoże ani policjant ani sąd – ze za obronę konieczną pójdą siedzieć bo ich bandyta oskarży o napaść.
Prawo mamy teraz – właśnie dzieki takim sędziom jak z TK – złe. Służby państwa są słabe, a działanie TK jeszcze to osłabia.
szary dnia 26 lut 2010 | zablokuj
jestem Mirek Drzewiecki
i będe robił co chcę.
pozdrowienia dla myśląych
lak dnia 26 lut 2010 | zablokuj
Napisałem, że nie komentuję wyroku TK. Nie jestem też bojownikiem sprawy odbierania emerytur. Uważam jednak, że pracując na jakimkolwiek stanowisku w resorcie MSW, nie można było być uczciwym. W najlepszym wypadku tolerowało się zło, którego nie można było nie zauważyć.
SZary – Jest różnica, czy toleruje się zło ze strachu i sporadycznie/np. nie widząc kieszonkowca, który może pobić/, czy w sposób ciągły i dla korzystania z przywilejów, jak to było w wypadku pracowników resortu.
Nie osądzam, czy zmniejszenie emerytur jest zgodne z prawem, czy nie i czy jest słuszne. Upieram się jednak, że jeśli się odbiera /a właściwie zmniejsza/, to nie powinno się w żaden sposób szczególnie wyróżniać funkcjonariuszy SB, bo wszyscy pracownicy MSW – także MO i cywilni bądź uczestniczyli w łajdactwach, bądź o nich wiedzieli i …nic.
Nie pisałem nic o odpowiedzialności za rodzinę. Napisałem, że do pracy w resorcie najchętniej przyjmowano rodziny /dzieci, żony/ sprawdzonych funkcjonariuszy. Więc proszę nie imputować mi poglądów, że kto miał w MSW rodzinę, to…
Jendras – piszesz, że misją nauczyciela akademickiego jest uczyć. Ale czy pochwaliłbyś naukowca, który uczyłby talibów, jak zbudować bombę atomową? W kręgu moich znajomych byli ludzie, którzy uczyli milicjantów podstaw pewnego ekstremalnego sportu. Ale znakomita większość instruktorów tego sportu propozycje pracy dla MSW odrzucała. A ci, którzy się skusili, łatwego życia w t.zw. środowisku później nie mieli.
andrzejjj dnia 27 lut 2010 | zablokuj
@szary
Nie zanazuj rzeczywistości i nie relatywizuj wszystkiego na siłę. Nikt nie ma prawa potępiać kogokolwiek za brak odwagi, heroizmu czy determinacji, jak również za niemiedzanie się do polityki dla świętego spokoju, a nawet jakiegoś ustawienia się w życiu i zabezpieczenia bytu rodzinie. Ale mimo wszystko porównanie esbeka kytóry chcią się „ustawić” przy pomocy prześladowania innych z nawet szeregowym partyjnym który zapisał się do PZPR po to aby awansować, dostać mieszkanie itd. jest jednak krzywdzące nawet dla tego drugiego. Ten drugi czynił to z czystego konformizmu (czasem dla idei, ale to pomijalny margines) nikomu jednak bezpośrednio nie szkodząc, natomiast pierwszy po prostu niszczył i prześladował ludzi – czynnie wspierał narzuconą, obcą i na dodatek głupią i szkodliwą władzę.
Natomiast co do praw nabytych – czytam tu wiele słów oburzenia że ustawa ta dotyczy również pozytywnie zweyfikowanych – tak, ale tylko za okres przed weryfikacją. Za grzechy trzeba płacić.
ryszard dnia 27 lut 2010 | zablokuj
Kampanię hakową czas rozpocząć. Przychodzi prezes do bufetu i mówi: -Poproszę jednego antoniego z oskarżeniami, frytkami i colą.
„Antoni Macierewicz uważa, że toczy się kampania propagandowa mająca zdyskredytować działalność komisji weryfikacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych, którą kierował. Według niego to wynik walki wewnętrznej w PO. Podał przykład akcji o kryptonimie „Szpak”, którą WSI prowadziły wobec obecnego szefa MSZ Radosława Sikorskiego; jak mówił, ministrem odpowiedzialnym za WSI był wtedy Bronisław Komorowski.”
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Gdy-inwigilowali-Sikorskiego-za-WSI-odpowiadal-Komorowski,wid,12024040,wiadomosc.html
kompan dnia 27 lut 2010 | zablokuj
Mam nadzieję, że do tego trybunału wpłynie kiedyś ustawa odbierająca przywileje emerytalne kleru czy ustawa reformująca KRUS. Ciekawy jestem reakcji członków trybunału – czy będą tak samo wrażliwi na niesprawiedliwość społeczną jaką jest faworyzowanie wąskich grup kosztem reszty społeczeństwa? Ciekawa będzie także reakcja tych, co dzisiaj lamentują nad niesprawiedliwością jako dotknęła SB-eków.
Generał Electric dnia 27 lut 2010 | zablokuj
@ kompan
to ychodzi,że popaprańcy sami na siebie haki szykują?
lak dnia 27 lut 2010 | zablokuj
Rysiu, od wystawiania rachunków za grzechy to jest Pan Bóg, a nie ZUS. A weryfikacja dotyczyła czynów z przeszłości – przyszłości się nie weryfikuje. No chyba że ktoś Nostradamusem jest. Więc skoro ktoś został pozytywnie zweryfikowany, to znaczy że wiele na sumieniu nie miał.
SB zajmowała się także kontrwywiadem czy wywiadem, i w tym zakresie nie różniła się od innych służb specjalnych na świecie, także tych w zachodnich demokracjach.
UBek który szpiegował zachodnich kapitalistów winien mieć odebraną emeryturę, a funkcjonariusz MO robiący „ścieżkę zdrowia” nie? To nie jest ani przyzwoite, ani rozsądne, ani zgodne z konstytucją.
Zresztą, nie będę zdziwiony jeżeli sprawa na TK się nie zakończy – są jeszcze w Strasburgu sędziowie.
wujek_manfred dnia 27 lut 2010 | zablokuj
@wujek_manfred
„Rysiu, od wystawiania rachunków za grzechy to jest Pan Bóg, a nie ZUS.”
Drogi Kolego – idąc za Twoim tokiem rozumowania powinniśmy zlikwidować policję, sądy, kodeks karny i zdać się na sprawiedliwość boską mając nadzieję że grzesznicy kiedyś tam i tak zostaną ukarani mękami piekielnymi. Pytanie tylko – co zrobić z niewierzącymi.
A poważniej – w przypadku wszystkich tych Ubeków, Esbeków itd. mimo wszystko podstawowym kryterium powinna być sprawiedliwość. Nie „społeczna”, nie „dziejowa”, nie „ludowa” czy „boska” tylko po prostu zwyczajna, najprostsza która każdemu z nas podpowiada co jest dobre a co złe i że niegodziwość powinna być ukarana. A relatywizowanie „że może nie byli tak do końca źli”, że coś tam pozytywnego z ich działań być może wynikło – to – powiem wprost – wielkie zawracanie dupy.
Po drugiej wojnie światowej Francja zdecydowanie rozliczyła się z kolaborantami – a przecież rząd Vichy i jego urzędnicy formalnie stali na czele państwa niepodległego. Pytam więc – czym się różni „niepodległość” tamtej Francji od „niepodległości” PRL-u? Jeśli już to pozytywnie bo reżim Vichy nie zagrabiał majątków, nie nacjonalizował przemysłu i nie kazał manifestować miłości do Hitlera. A przypomnij sobie jak został po wojnie potraktowany Petain i jego współpracownicy. I zaręczam Ci że gdyby okupacja sowiecka skończyła się w Polsce nie w roku *90 ale w *50 to wszystkim tym ubekom, sekretarzom partii i innym Jaruzelskim nie odebrano by przywilejów ale po prostu życie. I byłoby to jak najbardziej sprawiedliwe i entuzjastycznie przyjęte przez olbrzymią większość Polaków.
A dzisiaj jak słyszę i czytam czy aby biednym ubekom nie wyrządzono nadmiernej krzywdy i jak słucham pieprzenia o tym że „oni przecież tylko pracowali” to wybacz, ale natychmiast kojarzy mi się to z „oni przecież wykonywali tylko rozkazy”.
ryszard dnia 27 lut 2010 | zablokuj
„A poważniej – w przypadku wszystkich tych Ubeków, Esbeków itd. mimo wszystko podstawowym kryterium powinna być sprawiedliwość. Nie “społeczna”, nie “dziejowa”, nie “ludowa” czy “boska” tylko po prostu zwyczajna, najprostsza która każdemu z nas podpowiada co jest dobre a co złe i że niegodziwość powinna być ukarana.”
I tu się różnimy, bo moim zdaniem kryterium powinno być PRAWO. W prawie istnieje takie pojęcie jak przestępstwo, i są przewidziane odpowiednie zasady jego ścigania. A jeżeli ktoś nie popełnił przestępstwa, to nie może być karany. A przestępstwem, jak wiadomo, jest czyn zabroniony pod groźbą kary w chwili jego popełnienia. Czy służba w SB była w tamtych czasach zabroniona pod groźbą kary? Nie była. I to kończy temat.
Argumenty na zasadzie „a mógł zabić” też mnie nie przekonują.
Petain kolaborował z państwem z którym Francja była w stanie wojny. Polska z ZSRR w stanie wojny nie była. Wicepremierem Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej był Mikołajczyk, ten z Londynu. Więc tych zupełnie innych sytuacji proszę nie porównywać.
A tekst o dupie w odpowiedzi na to że SB zajmowała się kontrwywiadem i wywiadem jest na poziomie fb.
wujek_manfred dnia 27 lut 2010 | zablokuj
i zgadzam się z wujkiem manfredem. Ryszardzie zwykle zgadzam się z Twoimi poglądami ale w tej sprawie dajesz się ponosić emocjom i żądasz zemsty.
jakuszyn dnia 27 lut 2010 | zablokuj
Chciałbym zwrócić uwagę, że łajdactwo SB i MO nie tylko polegało na tym, że działali zgodnie z ówczesnym prawem, a wbrew elementarnej sprawiedliwości. Ich łajdactwo to było działanie wbrew prawu, ale na rozkaz przełożonych /nie zawsze rozkaz napisany czy nawet wyraźnie powiedziany/ i z pełnym poczuciem bezkarności. Tyowym takim działaniem były przywoływane przeze mnie „ścieżki zdrowia” lub katowanie zatrzymanych opryszków dla wymuszenia zeznań. Dziś takie działania też pewnie się zdarzają, ale ich sprawcy nie mają ochrony prawnej zwierzchników i grozi im odpowiedzialność karna. A za komuny takie np. zakatowanie Przemyka było może oddolną inicjatywą zwyrodnialców, ale popieraną przez najwyższych zwierzchników, którzy nie wahali się przed wieloma matactwami, aby ochronić sprawców przed jakąkolwiek odpowiedzialnością. I czy przypadkiem autorami tych matactw nie byli cywilni prawnicy z MSW, ci rzekomo niewinni? Którzy tylko pisali analizy i opracowywali wskazówki, jak sprawę rozegrać, aby skazano niewinnych pielęgniarzy, a nie milicjantów-morderców?
andrzejjj dnia 27 lut 2010 | zablokuj
@wujek_manfred
Za „dupę” przepraszam – rzeczywiście trochę mnie poniosło. Może nieco mnie usprawiedliwia fakt że miałem parę razy w życiu „bliskie spotkanie trzeciego stopnia” z esbekami i zaręczam Ci – nie są to wspomnienia przyjemne.
Natomiast co do obowiązującego wtedy prawa – wybacz, ale ten argument mało mnie przekonuje. W myśl tamtego „prawa” można było na wiele lat trafić do pudła za dowcip o Stalinie, w myśl tamtego „prawa” sądzono i skazywano ludzi za walkę z okupantem, zgodnie z tamtym „prawem” zmuszano ludzi do pracy w kopalniach węgla czy uranu, zgodnie z tamtym „prawem” skazano na śmierć Wawrzeckiego. Niegodziwości i zbrodni dokonanych zgodnie z tamtym „prawem” mógłbym wymienić jeszcze dziesiątki, ale zakładam że są one znane ludziom jakoś się historią interesujących.
I jeśli dzisiaj rehabilituje się tych których owo „prawo” zniszczyło, jeśli wypłaca się odszkodowania, jeśli pośmiernie honoruje się najwyższymi odznaczeniami – to powinno to działać w dwie strony. Powinno – dla symetrii – dotknąć tych którzy to „prawo” ustanawiali i stosowali.
Natomiast co do reżimu Petain’a – przykro mi ale nie masz racji. Połudnowa część Francji w tym czasie NIE BYŁA w stanie wojny z Niemcami bo został podpisany pokój dotyczący tej części i ustanowiony „niezawisły” rząd, a więc sytuacja analogiczna jak Polski po roku *45. POwiem więcej – rząd Petain’a nie został przywieziony z Berlina, Niemcy nie wymordowali tysięcy wziętych do niewoli oficerów francuzkich, Niemcy nie wywieżli miliona obywateli Francji z ojczyzny – a jednak po wojnie wielu kolaborantów stracono, wielu skazano na wieloetnie więzienie, wielu umarło w niesławie.
Na koniec powiem jeszcze rzecz jedną, którą uświadomiła mi moja żona – otóż ludzie których działalność była – powtórzę – kolaboracją z okupantem, którzy zniszczyli lub wręcz zamordowali tysiące współobywateli mają taki sam współczynnik (0,7) co matka wychowująca dziecko na urlopie wychowawczym. Zostawiam bez komentarza.
ryszard dnia 27 lut 2010 | zablokuj
Ryszard – sprawa Wawrzeckiego to nie SB. To wydział przestępstw gospodarczych MO, prokurator i sąd. A sądził /i wydal wyrok/ zasłużony w mordach sądowych na AK-owcach sędzia Kryże, ojciec vice-ministra rządu Kaczyńskiego.
andrzejjj dnia 27 lut 2010 | zablokuj
@andrzejjj
Wiem, ale to był przykład na ówczesne „prawo”
i podejście ówczenej władzy do prawa.
ryszard dnia 27 lut 2010 | zablokuj
@ryszard – można by rzec „dura lex sed lex”. Zapewniam Cię że w dzisiejszych czasach w wielu bardziej rozwiniętych demokracjach znajdziesz prawa jeżeli nie równie absurdalne to niewiele mniej absurdalne.
jakuszyn dnia 27 lut 2010 | zablokuj
@ryszard
„Wiem, ale to był przykład na ówczesne “prawo” i podejście ówczenej władzy do prawa.”
Nie zgrzyta Ci tu coś? Jednym tchem piętnujesz podejście do prawa „ówczesnej władzy” i jednocześnie domagasz się, czy też pochwalasz z grubsza takie samo u obecnej? Inaczej mówiąc: czy możesz podać jakiekolwiek paragrafy i/lub bazujące na nich wyroki, na okoliczność których odbiera się esbekom świadczenia, działając „pa wsiem”?
Z góry uprzedzam, że teksty typu „sprawiedliwość społeczna, dziejowa” etc. nie przekonają mnie, bo na to samo powoływali sie tamci.
Co do analogii do Petaina, to ośmielam się powtórzyć argumenty Manfredka, że Polska nie była wtedy w stanie wojny z ZSRR, więc żaden pokój nie został z Ruskimi podpisany, a przywołanie przez Wujka Mikołajczyka jest również bardzo ważkie, bo potwierdza legalność i jakąś tam wiarygodność (w tamtym konkretnym momencie oczywiście) RJN. Optyka może się trochę zmienić, jeżeli założymy że Mikołajczyk też był z Układu.
jendras dnia 27 lut 2010 | zablokuj
@jendras
Gdybyś przeczytał uważnie to co napisałem wcześniej to wiedziałbyś że jestem jak najdalszy od opatrywania słwa „sprawiedliwość” jakimikolwiek przymiotnikami. Ale jeżeli w latach ’40. i ’50. dokonywano zbrodni (a chyba żaden z moich szanownych adwersarzy temu nie zaprzeczy) i to zarówno w majestacie ówczesnego prawa jak i całkowicie bezprawnie – to – i tu użyję przymiotnika – ELEMENTARNA SPRAWIEDLIWOŚĆ wymaga aby winni ponieśli jakiekolwiek konsekwencje. Również i lata późniejsze nie były wolne od niegodziwości (a były też i zbrodnie choć na mniejszą skalę – choćby śmierć Pyjasa czy Popiełuszki – więc pokażcie mi proszę choć jeden fragment działalności tych służb które służyłyby rzeczywiście Polsce. Uważam więc że całe to towarzystwo i tak zostało potraktowane z wyjątkową łagodnością i wyrozumiałością a to co zostało zrobione – zostało zrobione zbyt łagodnie i zdecydowanie zbyt późno.
Natomiast co do prawa – dam Ci przykład może drastyczny, ale adekwatny: Nie tak dawno temu na terenie dzisiejszej Polski obowiązywało prawo karzące śmiercią za przechowywanie Zyda, a nagradzjące tych, którzy o tym donieśli. Powtarzam: było to OBOWIĄZUJĄCE W TYM CZASIE PRAWO!!! Czy można usprawieliwić szmalcownika stwierdzeniem „takie było wtedy prawo”?
P.S. Mylisz się również co do Petaina: Zawiadywane przez niego południe Francji było formalnie niepodległe na mocy taktatu pokojowego zawartego w roku ’40. Pod okupacją niemiecką znalazło się dopiero po inwazji aliantów na południe Europy – bodajże od roku ’42. Po wojnie Petain został skazany na karę śmierci z uwagi na jego wcześniejsze zasługi zamienioną póżniej na dożywotnie więzienie.
Gwoli przypomnienia: Towarzysz Tomasz – wieloletni agent sowiecki – czyli Bolesław Bierut został osadzony na stanowisku prezydenta Polski przez Kreml (razem z całą ekipą), a najważniejszymi wojskowymi w latach „40. i ’50. byli Sierow, Rokossowski i Popławski – czyli tzw. „PoP” (Pełniący obowiązki Polaka). Czyli porównanie reżimu Vichy do PRL-u jest jak najbardzej uzasadnione i wypada nawet bardziej na korzyść Petain’a.
ryszard dnia 27 lut 2010 | zablokuj
@ryszard
Nie usprawiedliwiam nikogo, a w szczgólności wszelkiej maści ubeków, że niby działali zgodnie z ówczesnym prawem. Mówiąc o prawie mam na myśli tylko i wyłącznie PRAWO DZISIEJSZE, które jest jakie jest, ale powinno być przestrzegane – w tym leży sedno sprawy.
Przypomina mi się sytuacja z 1993, kiedy to po genialnych pociągnięciach niejakiego Maryjana, padł rząd Suchockiej i po przedterminowych wyborach władzę objęły komuchy. Na jakiejś imprezce, mój rozgoryczony koleżka (nawiasem – młodszy brat jednego z najbardziej bojowych i radykalnych działaczy nurtu solidarnościowego i przeciwników okrągłego mebla), zapytał mnie patetycznie: „I za co ty Jędruś k**** siedziałeś? Za to żeby teraz k**** znowu rządziała p**** komuna?” Równie patetycznie odpowiedziałem, że choćby i za to, żeby rządziła ta sama komuna, jeżeli jest wybrana w wolnych, niesfałszowanych wyborach. Zdziwisz się, ale to do niego trafiło, może zresztą jako wygodne wyjście awaryjne z frustrującej sytuacji.
I w dalszym ciągu chodzi z grubsza o to samo: przestrzeganie prawa. Jeżeli nie oglądając się na nie będziemy dochodzić sprawiedliwości (społecznej, dziejowej czy jak ją tam zwał), to siłą rzeczy tak naprawdę wpisujemy się w oprotestowywaną i wyśmiewaną przez nas wielokrotnie logikę TKM, czyli odwet w imię klasycznego jarosławowskiego relatywizmu PiSjanistycznego.
A to, jakie jest obecnie prawo i czy zrobiono wszystko, żeby tamten okres rozliczyć, to zupełnie inna sprawa. Dodam, że nie jest moją intencją odpieczętowywanie kolejnej flaszki z Pandorą pod tytułem „Kto, kiedy i dlaczego nie ustanowił prawa uczciwie rozliczającego funkcjonariuszy i kolaborantów reżimu”, bo pewnie serwer naszego Ojca Dyrektora zatkałby się w krótkim czasie.
Zapewne przytaczaną tu sentencję „Dura lex sed lex” można by strawestować na coś takiego, jak „Placidus lex sed lex” lub „Dulcis lex sed lex”. W dalszym ciągu jednak prawo to pozostaje prawem.
jendras dnia 27 lut 2010 | zablokuj
Po raz pierwszy jestem na tym portalu i jestem mile zaskoczony, tym, że nie ma właściwie nic co mogłoby obciążać Kaczyńskiego i IV RP. Wypisane durnoty to w zasadzie plusy lub grzeszki moralne najniższej wagi. Np. Werbowanie Beger i innych z Samoobrony do PiS-u. Co to za zarzut? Bo ktoś (Beger) chce do innej partii, a drugi (Lipiński) nawet by ją przyjął. Kogo to obchodzi? A niech sobie Tusk przyciąga Pawlaka do PO lub odwrotnie. Zerowa szkoda dla mnie i dla Polski. Byle rządzili a nie kopali piłkę i aferzyli. Więc ja bym chciał widzieć po tylu latach coś obciążającego PiS i Kaczyńskiego. Przypuszczam, że przebogactwo afer wszelkiej maści zabija ten portal.
Zbigniew dnia 27 lut 2010 | zablokuj
„Czarny układ” w „szarej sieci”
kaczą fobią jest jak wiecie
z nich to powstał „front szeroki”
i na media nocne „skoki”
Jarek zrobił – nuż się uda!?
znów ogłupić tego „luda”,
który Kurski „ciemnym” zowie
mając go za łajno krowie!
Wzięli media lecz remament
brak wykazał: abonament
już nie wpływa do kieszeni
tych co tworzą rząd „pre-cieni”!
Nie chce płacić ta „hołota”
bo zbyt lubi Palikota,
i już mniej uwielbia Jarka,
co „hakami” wokół smarka!
Lecz wszystkiemu winne „ZOMO”
te „z podwórka” – „LEPSI” w domu
„górne półki” już zajęli
te co od Bieruta wzięli,
które dał im za zasługi
i „AK-owski” staż tak długi!
Z tej powieści taki morał:
Idźcie Kaczki do doktora!
kt dnia 27 lut 2010 | zablokuj
BDS (Broken Dick Syndrome).
Czy oprocz tego jest jeszcze cos ciekawego w tej Polsce?
euro-hillbilly dnia 27 lut 2010 | zablokuj
BRAWO JUSTYNA!
kika dnia 27 lut 2010 | zablokuj
brawo Justyna i łyżwiarki szybkie
jakuszyn dnia 27 lut 2010 | zablokuj
A czy Justyna jest wysoka? Bo to może wyglądać tak:
http://bi.gazeta.pl/im/2/7409/z7409912V.jpg
Flogiston dnia 27 lut 2010 | zablokuj
teraz się zaczną wyścigi. czyj obóz polityczny pierwszy poopala się w blasku złota?
Tom dnia 27 lut 2010 | zablokuj
Flogiston jakby Kaczyński miał Majewskiemu coś na szyję wieszać to by już musiał stołek sobie wziąć. Całe szczęście że taki wpinany w klapę.
jakuszyn dnia 27 lut 2010 | zablokuj
Ja tam nic nie chcę mówić, ale słyszałem na własne uszy Schetynę który tuż po rozpoczęciu Olimpiady mówił że Polska zdobędzie co najmniej pięć medali. Skąd wiedział? Układ czy szara sieć?
ryszard dnia 27 lut 2010 | zablokuj
A propos opalania się w blasku złota – zachęcam do przeczytania eksponatu „Igrzyska” stworzonego zdaje się przy okazji Euro 2008.
http://igrzyska.wp.pl/vancouver/title,Zlota-Justyna-Kowalczyk,wid,12025273,wiadomosc.html – tutaj jest link z informacją o złocie dla Justyny Kowalczyk. Tak się cieszę, że aż mi się nie chce pisać o niczym innym.
Justyno!! Jesteś wielka!!
Na pewno zostaniesz odznaczona przez prezydenta i zjesz z nim śniadanie, obiad i kolację (każdy posiłek za jeden medal), jak to zasugerował jeden wykształciuch piszący SMSa do Szkła Kontaktowego.
Wesoły Romek dnia 28 lut 2010 | zablokuj
Dobrze by było, żeby Justyna nie została na noc u PPPP (Pan Pełniący Powinność Prezydenta), bo jak zacznie ją odznaczać z wieczora to … co Marysia powie na to?
Flogiston dnia 28 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston
Odpuść – jedziesz po bandzie.
ryszard dnia 28 lut 2010 | zablokuj
@ryszardzie,
tu jest PPPP:
http://pepepe.pl/
Flogiston dnia 28 lut 2010 | zablokuj
cyt. Flogiston:
„A czy Justyna jest wysoka? Bo to może wyglądać tak:
http://bi.gazeta.pl/im/2/7409/z7409912V.jpg”
Albo tak…:
http://pu.i.wp.pl/?k=NTgyNzUyNDAsODYxMDgx&f=moze_kucna_panie_prezydencie.jpeg
Troll dnia 28 lut 2010 | zablokuj
Ale Radek jest złośliwy… Ale mu się nie dziwię. Nie dziwię się tym bardziej jak słyszy się taką niemotę Jakubiak – która gdyby nie była przywiązana sentymentalnie do Lecha Kaczyńskiego, miałaby trudności z utrzymaniem posady sekretarki w podrzędnej firmie.
Ta kampania na kadydata PO na urząd prezydenta RP – to strzał w dziesiątkę.
Generał Electric dnia 28 lut 2010 | zablokuj
@flinston
Winno być: -Do końca „pierwszej” kadencji zostało: coś tam.
PS
To jest kultura w każdym calu
http://www.sports.pl/KTK-SPORT/Adam-Malysz-i-Lech-Kaczynski,artykul,70153,1,859.html
Nie taki obciach, jaki zrobił małostkowy śmieszny premier tusk z siatkarzami.
Father Boss dnia 28 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston
Nie chodziło mi o obrazę „majestatu”, ale o estetykę sytuacji.
ryszard dnia 28 lut 2010 | zablokuj
@ryszard,
ja tylko pociągąłem wątek rozpoczęty przez kolegów. No bo i rację mają koledzy, gdyż jeśli Małysz ma tylko srebro i został poczęstowany odznaczeniem i śniadaniem, to Justyna powinna dostać już 3 posiłki, stąd moja troska o godziny wieczorne, bo wiesz, po kilku małpkch może być różnie.
Flogiston dnia 28 lut 2010 | zablokuj
@Generał Electric,
A Ci chodziło zapewne o ten wywiad, że tak nieśmiało spytam:
http://www.wprost.pl/ar/188276/Jakubiak-Sikorski-nie-zna-granic/
Flogiston dnia 28 lut 2010 | zablokuj
Dokładnie – chodzi mi o Jakubiak, ale także o całą czeredę PiS-owców szczekających na Radka Sikorskiego. Naprawdę, rezygnacja Tuska i prawybory w PO, już na starcie zakasowało PIS. Wypowiedzi Jakubiak czy JarKacza sprawiają wrażenie chaosu, a właściwie otępienia po zainkasowanym ciosie w szczękę.
Generał Electric dnia 28 lut 2010 | zablokuj
Fakt. Niezguły z pałacu i potakiwacze z Sejmu wychodzą ze skóry żeby opluć wszystkich.
Kanonada będzie trwała przez kilka następnych miesięcy, oby tak dalej a na sam dźwięk słowa PiS ludzie będą dostawać napadów wściekłości.
Nie ma to jak pracować na korzyść śmiertelnego wroga. Za darmo i olbrzymim zaangażowaniem.
Cegorach dnia 28 lut 2010 | zablokuj
No nie wiem czy za darmo – czasami aż nie chce mi się wierzyć, że Jarosław Kaczyński nie bierze pieniędzy od PO za wspieranie tej partii.
Generał Electric dnia 28 lut 2010 | zablokuj
Po tych wszystkich „kaczych smrodach”, pomówieniach, insynuacjach w stylu „wiem ale nie powiem” Sikorski i tak wykazuje anielską cierpliwość i powściągliwość godną angielskiego dżentelmena. Większość ludzi już dawno potraktowałaby całe to kaczorkowo grubym słowem, a niejeden to i dałby po ryju.
Chyba że jest to element gry – drażnić, podgryzać, puszczać śmierdzące bąki, a jak „obiekt” się w końcu zdenerwuje i przywali – podnieść lament wniebogłosy „popatrzcie jaki to cham, prostak i brutal”.
ryszard dnia 28 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston
Justyna Kowalczyk
data urodzenia: 23.01.1983 Limanowa
wzrost/waga: 173/50
http://sport.interia.pl/news/sukcesy-justyny-kowalczyk,1440815
dżolo dnia 28 lut 2010 | zablokuj
@ryszard – po wieloletniej obserwacji braci mniejszych jeszcze uważasz, że trzeba ich specjalnie podpuszczać? Ja ciągle odnoszę wrażenie, że to co mówili wtedy gdy palili kukłę Wałęsy, wtedy gdy głosili w 2005 roku „odnowę moralną” i „rozprawienie się z układem”, dokładnie powtarzają i teraz. Jedyna różnica jest taka, że większość ludzi ma to, albo gdzieś, albo poznała się na braciach.
Generał Electric dnia 28 lut 2010 | zablokuj
No nie wiem, koledzy, czy na pewno jest tak jak piszecie.
Przeciętny Kowalski pochodzący z małego miasteczka, z trudem wiążący koniec z końcem, ale słuchający Radia Ma-w-ryja potakuje i dzielnie kibicuje Jarkowi, jako że Jarek dzielnie walczy z Układem, Szarą Siecią, co to oplata zdrowa tkankę narodu. No i oczywiście z tymi znienawidzonymi lyberałami, co to rozkradają Wolske.
Wystarczy tylko trochę ruszyć wyobraźnię, przypomnieć, co wygaduje przeciętny wyborca PISS, żeby zrozumieć, że działania Wielkiego Stratega umacniają jego pozycję u żelaznego elektoratu. A niezdecydowani? Niezdecydowani albo wcale nie pójdą na wybory, albo pójdą i zagłosują zgodnie z tym, co usłyszą u znajomego, którego uważają za autorytet. I może być różnie. Niezdecydowany spotka się w przededniu z pisiakiem to zagłosuje jak pisiak, jak spotka się z normalnym człowiekiem to zagłosuje przeciwko PISkom.
Flogiston dnia 28 lut 2010 | zablokuj
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wassermann-mialem-klopoty-z-dziewczynami,wid,12026408,wiadomosc.html
Przeczytałem i nasunęła mi się taka refleksja – Kaczyński, Wassermann, Ziobro … wszyscy mieli za młodu problemy z kobietami bądź nie wykazywali najmniejszego nimi zainteresowania, wszyscy wyglądają teraz mniej więcej tak samo – jak kliniczne przykłady paranoi i frustracji. Trzeba było w tych Bieszczadach sobie … poużywać to człowiek może by nie był taki spięty i zgorzkniały na starość. No ale jak się dziewczyna do człowieka klei a ten od razu patrzy podejrzliwie i myśli o jakiś układach i oplatających go szarych sieciach to się na starość kończy jako nienawidzący świata paranoik. Już za młodu w każdym człowieku „agentów” widzieli
Tom dnia 28 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston – a jednak „moralnie wygrane” ale realnie przegrane wybory samorządowe w 2006 roku, parlamentarne w 2007 roku, do parlamentu europejskiego w 2009 roku, świadczą o czymś. Mieszkańcy małych miejscowości i wsi w przeciągu pół dekady od przystąpienia do UE zmienili się ze sceptyków na entuzjastów – z wiadomych przyczyn. Retoryka antyeuropejska jaką stosuje radio Maryja popierająca PiS, może i ma pewne przełożenie na pewne poparcie na tzw. prowincji (ale nie tylko) – szczególnie w sferze obyczajowo religijnej. Z kolei jednak, ewentualna nawet sympatia wobec tez o grożącym nam wynarodowieniu i rządami gejów – importowanymi wprost z bezbożnej UE, rozbija się o kasę z dopłat i innych grantów. Nie jest jakąś tajemnicą, że dla polskiego rolnika bliższa jest (przysłowiowa) ciału koszula – i tak było od wieków i tak jest teraz. Sorry Winetu – biznes is biznes.
Generał Electric dnia 28 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston
„Przeciętny Kowalski” nie słucha RM, a Kaczynski go denerwuje.
„A niezdecydowani? Niezdecydowani albo wcale nie pójdą na wybory, albo pójdą i zagłosują zgodnie z tym, co usłyszą u znajomego, którego uważają za autorytet.”
Chyba żyjemy w innych krajach. W moim społeczeństwo nie rusza jak bydło na rzeź bo sąsiad coś powie i nie potraciło rozumu doznając zbiorowej amnezji.
A co do absencji, to nie spodziewałby się żeby stanowiła ona problem. Zwłaszcza w wyborach prezydenckich gdzie zwykle jest największa.
Dodatkowo w ostatnich wyborach zauważalnie frekwencja rośnie – w 2006 była większa niż w poprzednich wyborach samorządowych, w 2007 była większa niż kiedykolwiek po 1989, a w 2009 większa niż w 2004.
Ostrożnie z optymizmem, ale uważam za gwarantowane, że tym i tym razem będzie większa niż w 2005.
Cegorach dnia 28 lut 2010 | zablokuj
chyba ze ludzie po względnie spokojnych rządach PO „zapomną” po co szli na poprzednie wybory i oleją sprawę, co przy zdyscyplinowanym, betonowym 25% elektoracie PiS, który prosto z kościołka leci do urny może być niebezpieczne. Ostatnia względnie wysoka frekwencja była wynikiem zniesmaczenia „kaczymi opowieściami”. Teraz tego bata już nie ma, mam nadzieje ze ludzie nie zapomną jak było i czym się kończy nie pójście na wybory
Tom dnia 28 lut 2010 | zablokuj
Ja też mam w zwyczaju chodzenia na wybory po mszy (i do tego odświetnie ubrany bo to święto ważne dla wszystkich Polaków). I ksiądz mi nie mówi bezpośrednio na kogo mam głosowac (ale mówi, że mam głosowac i to zgodnie z własnym sumieniem). I w życiu nie zagłosuję na PiS, choc kiedys ich „antykomunizm” mi się podobał (o zgrozo!!!!!!). Jednak doszedłem do wniosku że obyczajowo jestem jednak liberalny i nie podobają mi się żadne zakazy demonstrowania nawet tego ze ktoś tam lubi w drugą dziurkę z dwoma facetami.
R. v Gelerth dnia 28 lut 2010 | zablokuj
Dobrze,
dobrze jest czasami wsadzić kij w mrowisko, żeby nie będąc Frajerem Bosym, ani innym Palanciną, a jednak zmusić do dyskusji i wywołać ożywioną erystykę.
Nadmieniam, że świadomie w poprzednim komentarzu nie wspomniałem o ludziach ze wsi, bo ci potrafią liczyć i wiedzą, że wraz z wejściem do UE – ich sytuacja materialna wyraźnie poprawiła się, a poza tym to dobrze wiedzą, jakie są dalsze perspektywy. Najgorsza sytuacja jest jednak w małych miastach (wszystkie wady miasta, a żadnych zalet wsi, a do tego bezrobocie i niepewność jutra). Tam populista Jarek ma swój elektorat. I cokolwiek mówi w TV czy w radio, to do nich mówi. Inna sprawa, że nie robi tego uczciwie, bo w gruncie rzeczy go nie interesuje ich los. On jest tak zainteresowany ich dolą, jak PZPR była zainteresowana losem klasy robotniczej (instrumentalnie i z wyrachowania).
Flogiston dnia 28 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston – szkoda, że niestety Jarek w swej hipokryzji nie jest odosobnionym przypadkiem. Czasami musimy dokonywać wyborów na zasadzie – większe zło/mniejsze zło. Nie zawsze jest tak źle – nie ma co generalizować i przesadzać, ale ważne jest aby dokonywać wyboru świadomie (czasem jest to wręcz wybór kulturowy), a nie być chodzącym mięsem – jak niestety spora część naszych rodaków. Nawiązując do tego ostatniego co napisałem – czasem czuję, że bardziej szanuję zawziętego PiS-owca, nawet jeśli jego słowa wydają mi się nielogiczne lub są „snem elektrycznych owiec”. Jednak nawet to coś wg mnie głupiego, odróżnia go od masy bezmózgich bezrefleksyjnych, bezideowych istot jakich sporo spotykamy na swojej drodze życia.
Generał Electric dnia 28 lut 2010 | zablokuj
Kwestia małych miasteczek i wsi. Często ludzie głosują tam jak głosuje głowa rodziny bo utrwalił się tam model rodziny z jedną osobą która niejako trzyma „za mordę”. Czemu tak jest?? Pewnie tradycja, wychowanie i brak świerzego powiewu w skostniałe struktury społeczne. Nie jest to model zły ale niejako powoduje zjawisko tzw. „genetycznego patriotyzmu”.
R. v Gelerth dnia 1 mar 2010 | zablokuj
Prezes chyba faktycznie po cichu wspiera Tusku:
„Nie gasną emocje po wywiadzie Jarosława Kaczyńskiego dla „Newsweeka”, w którym prezes PiS powiedział, że „jeśli Tusk postawi na Sikorskiego, to będzie się miał z pyszna”. Wywiad – reklamowany na okładce hasłem: „Kaczyński: są haki na Sikorskiego” (choć o hakach Kaczyński nie mówił) – ściągnął na PiS krytykę. Rzecznik partii Adam Bielan oceniał, że kosztował PiS spadek w sondażu.”
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7611023,Nerwy_w_PiS_po_hakach.html
kompan dnia 1 mar 2010 | zablokuj
@R. v Gelerth – „genetyczny patriotyzm” nie jest zły pod warunkiem, że geny są dobre.
A nie jako przy okazji – jechałem ostatnio przez Wrzeszcz aż do Pruszcza Gdańskiego, a więc Spacerową, Grunwaldzką czy Traktem Świętego Wojciecha – po stanie nawierzchni odniosłem wrażenie, że użyto właśnie amunicji kasetowej. Jestem ciekaw, czy w roku wyborów samorządowych, nie stanie się to bronią PiS-u przeciwko urzędującym władzom? Coś czuję, że czeka nas show Jacka Kurskiego na jakiejś dziurawej drodze trójmiejskiej – jak niegdyś aranżowany protest Jacka „Prawdomównego” w sprawie opłat za przejazd A1.
Generał Electric dnia 1 mar 2010 | zablokuj
@kompan: z tego artykułu do łez rozbawiło mnie ostatnie zdanie: „W najbliższy weekend w Poznaniu odbędzie się kongres PiS, który na nową kadencję szefa partii wybierze Jarosława Kaczyńskiego”. Heh, skoro już wszystko wiadomo, to po co kongres?
Vilmar dnia 1 mar 2010 | zablokuj
@Vilmar:
Jak to „po co kongres”?
Żeby było demokratycznie!
Zamordyzm i centralizacja władzy to w Peło, a nie w nowoczesnej partii opozycyjnej.
Troll dnia 1 mar 2010 | zablokuj
Ciekawostka, dla miłośników MMORPG’ów
Troll dnia 1 mar 2010 | zablokuj
Pokornie proszę o wsparcie:
http://imperiumojca.pl/17799
Troll dnia 1 mar 2010 | zablokuj
@Vilmar
Bardziej zaskakuje mnie dlaczego kongres ma się odbyć w Poznaniu.
Przecież po utrąceniu Libickiego PiS w Wielkopolsce ogranicza się tylko do „fryzjera” Hoffmana i jego urlopowanej żony.
Chociaż… wg. JK jest to Małopolska, może z tego wziął się pomysł na taką a nie inną lokalizację?
Cegorach dnia 1 mar 2010 | zablokuj
@Vilmar
„Wybierali jak chcieli, a wybrali i tak kogo trzeba.”
Żeby było śmieszniej jest to cytat z Jana Pietrzaka – dziś niezłomnego rycerza kaczorkowa i częstego gościa w RM.
ryszard dnia 1 mar 2010 | zablokuj
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7611932,Mann__Robia_z_Trojki_tube_propagandowa_PiS__Nie_widze.html
Tom dnia 1 mar 2010 | zablokuj
Tak z lekka wracając do głównego wątku – taka oto zabawna wiadomość: http://wiadomosci.onet.pl/2134758,11,gosiewskiemu_nie_spodobala_sie_lista_gosci,item.html
asding dnia 1 mar 2010 | zablokuj
http://wiadomosci.onet.pl/2134756,11,specjalny_gosc_honorowy_na_kongresie_pis,item.html
będzie ich uczył jak opony pod Belwederem palić?
Tom dnia 1 mar 2010 | zablokuj
Zapewne każdy z was słyszał w telewizji o ABSOLUTNIE NIEWYBACZALNYM PRZESTĘPSTWIE(!!!!!!!!) jakiego dokonał Sikorski.
Powiedział „Prezydent Polski może być niski, ale nie powinien być mały”. I wybuchła panika: został skrytykowany przez wszystkich polityków jak leci, prokuratura bada sprawę pod kątem znieważenia głowy państwa a media lamentują tak, jakby Sikorski przynajmniej dokonał zdrady stanu i/lub zrzucił bombę na Kraków.
Czy ja jestem jaki nienormalny czy wszystkich dookoła po#%&ało? Nadinterpretowywanie jeszcze doprowadzi ten kraj do szaleństwa…
zonQue dnia 1 mar 2010 | zablokuj
@R. v Gelerth
Model mojej rodziny nie pasuje do Twojej wizji. Trudno zaakceptować że moja rodzina jest „skostniała społecznie”. Nie jestem z małego miasteczka, a raczej ze stolicy i moje dzieci głosują tak jak ja. Dzieci nie są pozbawione „świeżego powiewu”. Mają wyższe wykształcenie i każde biegle posługuje się więcej niż 3 językami. Do tego podróżują za granicę kilka razy w roku. Nie „trzymam dzieci za mordę”, ale to one przed wyborami zabierają mnie na piwo. Przy kolejnych szklankach omawiamy nasze propozycje i rozważamy dlaczego wybierać tych czy tamtych. Dzieci uważają że ten model jest jedyny słuszny i chętnie kierują się moją opinią. Nie zawsze wygrywałem lecz historia pokazywała że mój wybór był słuszny i często wyprzedzał najnowsze trendy społeczne.
dżolo dnia 1 mar 2010 | zablokuj
No to teraz czekamy, aż sąd weźmie Radosława S. za d… w trybie pilnym (np. wyborczym) i szybko wyda słuszny wyrok. Jednym z elementów dotkliwej kary będzie opublikowanie w mediach sprostowania o treści:
„Prezydent Polski nie może być niski ale powinien być mały”.
No i – oczywista oczywistość – należy w tym jednym przypadku uchylić moratorium na karę śmierci.
Troll dnia 1 mar 2010 | zablokuj
@dżolo ale „genetyczny patriotyzm” moze byc różny. Raz to taki gdzie utrwaliły się zakorzenione jeszcze w dawniejszych dziejach role w rodzinie (głowa rodu jako decydująca o wszystkim) jak i nowoczesny gdzie jest dyskusja (np. dla czego Amerykanie zaatakowali Grenlandię w 1983 roku
).
Żaden z tych patriotyzmów nie jest ani gorszy ani lepszy.
R. v Gelerth dnia 1 mar 2010 | zablokuj
@GE jedno jest pewne. Kundel z podlasia zostanie tam wykopany. Ewentualnie „ostatnia nadzieja prawicy w Polsce” zamknie się w leśniczówce która tak wiele kosztowała krwawicy cała rodzinę a dzieci płakały jak czytały oszczercze artykuły.
A moze i pran prezydent Adamowicz robi conieco niemrawo inwestycje to jednak je robi. Całkiem sporo miasta sie zmodernizowało i dalej się modernizuje. A madrzy mieszkańcy Gdańska chyba jednak wolą normalnego gospodarza miasta niż konusa krzyczącego dookoła jacy to wszyscy są źli a tylko on jest święty. Tak wspaniały, że nie przebił się do pierwszych rzędów w ławach poselskich PiSu co się udało kobiecinie JarKacza.
R. v Gelerth dnia 1 mar 2010 | zablokuj
Nie jestem fanem Radosława Sikorskiego. Powiem więcej – nie lubię go, uważam za pozera i egocetryka, i nawet się nieco zdziwiłem kiedy tak entuzjastycznie został powitany w PO – chyba głównie dlatego żeby zrobić na złość kaczorom. Tym niemniej wydaje mi się że dosyć przyzwoicie robi to co robi, i gdyby został wystawiony do wyborów prezydenckich – pewnie bym na niego zagłosował, ale nie bez oporów.
Natomiast zupełnie odrębną sprawą jest jego wczorajsze wystąpienie. Facet i tak zareagował umiarkowanie na te wzszystkie kacze smrody, „wiem ale nie powiem”, ciągłe dyskredytowanie go przez całe kaczorkowo.
Może lepie byłoby zignorować, nie zauważyć, olać po rostu – bo i tak już na te insynuacje nikt nie zwraca uwagi.
Ale tak całkiem po ludzku to go rozumiem.
ryszard dnia 1 mar 2010 | zablokuj
Nie moge uwierzyc, ze takie forum istnieje…to jest jakies chore!!! skad ta nienawisc? jestem zwolenniczka PIS, lubilam i szanowalam prezydenta, choc moze nie wszystkie poglady byly mi bliskie…ale w zyciu nie wypowiedzialam sie tak pogardliwie i nienawistnie o premierze, czy jego elektoracie! bo ludzie w wolnej Polsce maja prawo do wlasnych pogladow! i jeszcze jedno, to nie Kaczynscy podzielili Polske, to ludzie tacy jak Wy, udzielajacy sie na takich zalosnych forach dziela Polske…to ci ktorzy powielaja pogardliwe slowa o moherach. Zreszta moherowego beretu nie nosze i lat mam 28, pochodze z duzego miasta, pracuje na stanowisku managera duzego banku, posiadam wyksztalcenie wyzsze, nie przeszkadzaja mi zwiazki homo…nie, zdecydowanie nie pasuje do Waszego obrazu elektoratu PIS. wiecie czego brakuje innym politykom, a Kaczynski to posiadal? mial swoje przekonania, gleboko w nie wierzyl, nie zmienial ich w zaleznosci od sytuacji – bronil tego w co wierzyl bez wzgledu na konsekwencje czy krytyke. Integrity!!!! Kochal Polske i nie robil nic we wlasnym interesie…nie dorobil sie majatku, nie kradl, nie bral lapowek…byl patriota. Ale wam przeszkadzal bo co? niby, ze mlaskal? albo nie ukladal sie przed Rosja? bo moze za wiele od nich wycierpial, kiedy walczyl w Solidarnosci za wolna Polske? nie moge uwierzyc w to co tu widze…mimo wszystko powodzenia w zyciu…
Magda dnia 11 kwi 2010 | zablokuj