Jarosław Kaczyński przegrał ze szpitalem
20 lut 2010 – 14:32Kilka dni temu Nasz Dziennik (a za nim oficjalna strona PiS-u) zawołały gromko: Kopacz przegrała ze szpitalem! Przeczytajmy więc, o co chodziło:
Decyzją Sądu Apelacyjnego w Warszawie resort zdrowia będzie musiał zwrócić szpitalowi 165 tys. złotych. Sprawa dotyczyła leczenia nieubezpieczonych pacjentów za okres od października 2006 r. do końca września 2007 roku. W tym czasie, zgodnie z ustawą uchwaloną przez parlament, NFZ miał zrefundować koszty podwyżek i podnieść o 30 zł kwotę leczenia pacjentów. Jednak Ministerstwo Zdrowia, które w tym czasie płaciło za nieubezpieczonych, tej kwoty nie uwzględniło i płaciło po staremu.
Najwyraźniej w Naszym Dzienniku popełnili tzw. czeski błąd, przesuwając suwak na skali o jedną pozycję za daleko. Tak się bowiem składa, że między październikiem 2006 a wrześniem 2007 krajem rządził Najlepszy Rząd Od Czasów Mieszka I, pod wodzą Premiera Tysiąclecia i to on przegrał proces, a nie minister Kopacz. (thx Jendras)
.com
94 odpowiedzi na “Jarosław Kaczyński przegrał ze szpitalem”
Czego innego można się spodziewać po podłych kłamcach, którzy nie cofną się przed niczym (poświadczą nieprawdę, będą zagłuszać telefony), byle tylko jak najdłużej szkodzić Polsce ?
zenobia dnia 20 lut 2010 | zablokuj
Skoro tacy tytani tworzą zaplecze i infrastrukturę PiS, to nie dziwi mnie to, że ta „partia” nawet nic porządnie zepsuć nie potrafi.
threepwood dnia 20 lut 2010 | zablokuj
To podobnie jak Klich i MON mają teraz płacić i przepraszać za oskarżenia w raporcie Macierewicza, niestrudzonego łowcy szpiegów w WSI.
Sami widzicie, Kaczyński przynajmniej tropił układ, a Tusk tylko procesy przegrywa
kompan dnia 20 lut 2010 | zablokuj
A najlepsze jest to, że szpital jest w Jarosławiu
szeryf dnia 20 lut 2010 | zablokuj
Bo partia Popapranych i Stukniętych czerpie z najlepszych wzorców, zilustrowanych w starym dowcipie:
W tramwaju jedzie mocno pijany, śmierdzący kloszard. W pewnym momencie nachylił się i puścił pawia prosto na siedzącego obok pasażera. Ten zrywa się na równe nogi i zaczyna pijaka obsobaczać. Na co pijaczyna z lekceważącym uśmieszkiem:
- Z obrzygańcami nie rozmawiam!
Troll dnia 20 lut 2010 | zablokuj
Bosze, co za matoły. Wystarczy sprawdzić kiedy następuje refundacja. Jeśli szpital mnie leczył np. od 2006-2007, refundacje powinien dostać w 2008. Wystarczy sprawdzić w słowniku:
refundować zwrócić (pieniądze, środki obrotowe) jako zwrot wydatków, odszkodowanie, restytucję, spłatę, wyrównanie rachunków itp.
Jeśli leczono nieubezpieczonych pacjentów za okres od października 2006 r. do końca września 2007 roku, a w tym czasie, parlament uchwalił ustawę, iż NFZ miał zrefundować koszty podwyżek i podnieść o 30 zł kwotę leczenia pacjentów. A za nowego rządu tego nie zrefundowano. Więc Minister Kopacz musi zapłacić.
Ludzie wy musicie się leczyć. Poważnie mówię.
Father Boss dnia 20 lut 2010 | zablokuj
„Nasz Dziennik” nie popełnił błędu. Organ ojca Rydzyka (a swoją drogą jak to ciekawie brzmi) po prostu wpisuje się w ogólną strategię reprezentowaną przez „Gazetę Polską”, „Wprost”, „Rzeczpospolitą” i ostatnio TVP która brzmi: opluć, nakłamać, zmanipulować, obrzucić błotem nie patrząc na konsekwencje – zawsze coś się przyklei. W razie czego zawsze można nie wykonać wyroku sądu albo zamieścić sprostowanie czy przeprosiny a’la Ziobro. Jakiś „ciemny lud” to kupi.
ryszard dnia 20 lut 2010 | zablokuj
co sie dziwicie. Niewazne, mnie ukradli czy ja ukradlem, najwazniejsze ze w jednym artykule pojawia sie (najlepiej kolo siebie) slowo zlodziej i Tusk. Czytelnikowi Naszego Meczennika to wystarczy
Tom dnia 20 lut 2010 | zablokuj
@ Kompan
najlepsze jest to ze na forum PiS-u do dziś na każdą krytykę szalonego Antka odszczekują – a przegrał jakiś proces? nie, wszystkie sady umarzają. Zapominają rycerze propagandy ze ten oszołom jako prywatna osoba nie może być pociągnięty do odpowiedzialności przez niesłusznie przez niego oskarżone osoby (czysta paranoja prawa polskiego). Do odpowiedzialności może być pociągnięty resort, który za to przegrywa proces za procesem i musi za dziada Macierewicza płacić ciężkie odszkodowania. Mam nadzieje ze dożyję dnia w którym szalonego Antka w końcu dosięgnie sprawiedliwość
Tom dnia 20 lut 2010 | zablokuj
Zgadza się, nasze prawo jest poj**bane. Nazwisko mojego znajomego znalazło się zupełnie przypadkowo w ujawnionym przez PST wszem wobec i każdemu z osobna raporcie pokręconego psychicznie MACIORKIEWICZA. Znajomy poczuł się obrażony, bo nigdy nie miał nic wspólnego z WSI, a tu jego nazwisko znalazło się wśród tzw. „przestępców z WSI”. Więc poszedł z tym do sądu. Okazało się, że wieprza Maciorkiewicza nie mógł podać do sądu, ale zgodzono się, ze złoży pozew przeciwko Ministerstwu Obrony Narodowej. Oczywiście, pozew złożył rozprawa odbyła się, sąd nie miał najmniejszych wątpliwości – zasądził odszkodowanie w wysokości takiej, jak pomówiony przez Maciorę zażądał (z tego co pamiętam – kilkadziesiąt tysięcy złotych). Jak myślicie, kogo sąd zmusił do wypłacenia odszkodowania osobie pomówionej, niewinnie oskarżonej? Maciorkiewicza? Nie! Klicha, bo on teraz kieruje Ministerstwem! Takie mamy porąbane prawo w Wolsce. Cygan zawini, kowala powieszą, bo bilans musi się zgadzać. A Maciora chodzi z dumnie zadartą głową.
Flogiston dnia 20 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston
Na szczęście płaci nie Klich osobiście tylko MON -czytaj: skarb państwa- czytaj: Ty, ja, on, Kowalski z naprzeciwka – czyli MY WSZYSCY. To jest rzeczywiście paranoja.
A tak na marginesie – będąc wysokim urzędnikiem państwowym „wysmażasz” dokument pomawiający Twojego dobrego przyjaciela o różne niecne sprawy. Po miesiącu już nikt o tym nie pamięta, ale Twój przyjaciel pałający świętym (i uzasadnionym) oburzeniem kieruje sprawę do sądu, oczywiście ją wygrywa i zgarnia kilkadziesiąt tysięcy odszkodowania. Ty jesteś bezpieczny bo nikt Ci nic nie zrobi a przyjaciel ma na nowe auto. Prawda jakie proste?
P.S. Oczywiście w żadnym razie nie sugeruję że tak się stało w przypadku Twojego znajomego – chciałem tylko wykazać jakie możliwości tkwią w idiotycznym prawie.
ryszard dnia 20 lut 2010 | zablokuj
Zeznania Rosoła zakończyły aferę hazardową:
http://balsamlomzynski.blox.pl/2010/02/305-Gondola-po-Wisle-czyli-koniec-afery-hazardowej.html
balsamlomzynski dnia 20 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston
Nie zgadzam się. W tym wypadku zaważyła sytuacja Macierewicza w MONie podczas rządów PiS – mógł robić prawie wszystko i za nic osobiście nie odpowiadał.
Pretensje można kierować do tego kto dał mu takie uprawnienia.
Cegorach dnia 20 lut 2010 | zablokuj
@ryszard
To niestety nie jest takie proste. Jeśli znalazłeś się na liście przestępców, to zaczynasz mieć kłopoty. Chociaż byłeś przewidziany do awansu na znacznie wyższe stanowisko, to Cię zaczynają spychać na „bocznicę” [no bo przecież jesteś w formalnym wykazie przestępców]. Miałeś szansę wyjechać do ważnych zadań zagranicznych, gdzie jesteś fachowcem mającym rzadką specjalność, ale już nie wyjedziesz na to intratne, dające dobre dochody stanowisko, bo przecież jesteś przestępcą {co prawda „przestępcą” urojonym, przestępcą utworzonym w chorej głowie Maciory} ale jednak jesteś formalnie przestępcą.
I to wszystko daje się przeliczyć na pieniądze, żal tylko, ze Klich nie utworzył specjalnej komórki, która w drodze sądowej odzyskiwałaby pieniądze od Wieprza-Maciory. Przecież takich przypadków jest cała masa. Niech by mu komornik wsiadał na pobory, gdziekolwiek palant pobiera pieniądze, to może zrozumiałby, że oskarżać niewinnych ludzi nie można.
Flogiston dnia 20 lut 2010 | zablokuj
tym bardziej ze jak życie pokazało, jedyne co działa wychowawczo na Pisiaków to właśnie łupić ich za ich kłamstwa i oszczerstwa sporymi sumami po kieszeni. Inne sankcje powodują u nich tylko złośliwy uśmiech na bezzębnych ustach
Tom dnia 20 lut 2010 | zablokuj
Flogiston, najsmutniejsze jest to ze nawet jak Twoj kumpel wygral sprawe to dobrego imienia juz nie odzyska. Smrod zostanie. To co sie przylepilo – tego sie juz nie pozbedzie. Wot, Pisia metoda uprawiania polityki
Tom dnia 20 lut 2010 | zablokuj
bo cóż się stanie NAWET gdyby ktoś teoretycznie zmusiłby do publicznych przeprosin i sprostowania samego Szalonego Antka? Wydrukowałby sprostowanie na ostatniej stronie Naszego Męczennika i co? i nic, bo tego szmatławca nikt normalny do reki nie bierze za to w internecie jeszcze długo po tych „przeprosinach” będą dostępne pierwotne wersje „listy” na których Twój kolega dalej będzie bez jakiegokolwiek sprostowania „agentem”.
Tom dnia 20 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston
Oczywiście masz rację – po prostu sprowadziłem sytuację ad absurdum aby wykazać do czego może doprowadzić złe lub nieprecyzyjne prawo oraz brak odpowiedzialności ludzi wyposażonych w uprawnienia do niszczenia innych. Podobne uprawnienia mają urzędnicy skarbowi mogący ze złej woli lub niekompetencji oraz braku odpowiedzialności doprowadzić do ruiny przedsiębiorców lub osoby prywatne, podobnie za nic nie odpowiadają sędziowie i prokuratorzy trzymających latami w aresztach niejednokrotnie niewinnych ludzi – itd. itp.
Wyjątkiem są jedynie notariusze którzy za błędne decyzje odpowiadają majątkiem – ale to tylko dlatego że przestali być urzędnikami państwowymi a stali się firmami prywatnymi.
ryszard dnia 20 lut 2010 | zablokuj
Teraz wychodzi na to, że w Kancelarii nie są w stanie nawet napisać listu, który byłby zrozumiały dla adresata:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7584209,Prezydent_w_Katyniu__Ambasada_Rosji__Nie_dostalismy.html
dość dnia 20 lut 2010 | zablokuj
@dość
Może napisali nie do tego państwa co trzeba? W końcu kiedyś gratulowali Obamie prezydentury nieistniejącego państwa poprawiając z resztą błędną jak myśleli nazwę w konspekcie przesłanym im z MSZ.
Nie zdziwiłby się gdyby posłali np. do RFN zamiast do Federacji Rosyjskiej.
Z resztą ich „eksperci” zajęci są opluwaniem Sikorskiego:
http://www.tvn24.pl/-1,1644170,0,1,brutalny–i-wulgarny-sikorski,wiadomosc.html
Normę trzeba wyrobić, jak za Stalina, więc na pierdoły czasu nie starcza.
Cegorach dnia 20 lut 2010 | zablokuj
to ile ten zupa kuręca dostała kasy i za co/
a za Naszą klase ide gootwać rosół.
lak dnia 20 lut 2010 | zablokuj
ale zaraz, czy Polska to PIS lub PO? Znaczy z tego wpisu ma rozumieć, że nie rozliczamy rządów czyli Polski, a partie? Co to ma za znaczenie czy Jarek czy Donald rządzili? Rząd Polski, wybrany w demokratycznych wyborach uradził, co uradził, a to co sobie partyjki „recenzują” to już inna niższość. Każdy ma swój rozum.
PS. pan o lewych poglądach pisał
jerusalem dnia 20 lut 2010 | zablokuj
@dosc
„W imieniu prezydenta – bo autorem listu byłem ja – napisałem, że „liczymy” na udział w obchodach prezydenta Dmitrija Miedwiediewa – podkreślił Handzlik”
Ambasador skierowal list do Miedwiediewa,aby ten nauczyl „liczyc” polskiego prezydenta.
Luciano dnia 20 lut 2010 | zablokuj
@lak
Ty nie masz próbnego egzaminu gimnazjalnego przypadkiem? Idź się uczyć, a nie trollować.
threepwood dnia 20 lut 2010 | zablokuj
A mam pytanie czy Gertych do was przyłącza.
błenda zrobiłrem ?
wy go lubita ?
lak dnia 21 lut 2010 | zablokuj
@lak
Giertych był wasz, a to, że się na was poznał, nie znaczy, że jest automatycznie w PO. Po prostu przejrzał na oczy, w jakie gówno się wpakował i teraz próbuje zmyć to co się jeszcze da.
dość dnia 21 lut 2010 | zablokuj
Jakiż prześliczny tekścik Michasia Karnowskiego znalazłem. Nie wiedziałem, że Michaś to taki Kim-Ir-Senowski wazeliniarz, oto próbka:
I nie ma mowy o żadnych wcześniejszych wyborach. Po pierwsze, dlatego, że cena tej władzy była zbyt duża, by ryzykować jej oddanie. Po drugie, bo przedterminowe wybory oznaczałyby dziś niemal pewne oddanie rządów, nawet wygrany PiS odda rząd koalicji PO – PSL, a być może także SLD. I po trzecie, bo jak mówią wtajemniczeni, Jarosław Kaczyński nie po to przeprowadzał siebie i mamę do rządowej willi na ulicy Parkowej, by teraz zmuszać rodzinę do kolejnych zmian. Po czwarte – polubił tę pracę, czuje się – jak nazywa to Marek Migalski – zadomowiony. A ulubiony kot też ma się na Parkowej nieźle.
No i blisko do gabinetu. Dosłownie trzy minuty. Można urzędować niemal bez przerwy.
A tutaj całość:
http://www.trojka.net/509,,,jaroslaw_kaczynski_chce_byc_zelaznym_kanclerzem_iv_rp.html
Flogiston dnia 21 lut 2010 | zablokuj
Offtopic, ale za to aktualny – z komentarzy na forum onet.pl:
BRAWO ADAM! MAŁYSZ TO OBOK LECHA I JAROSŁAWA KACZYNSKICH NAJWIEKSZY POLAK OD 300 LAT! CZY KTOS SIE Z TYM NIE ZGODZI DZISIAJ?
jendras dnia 21 lut 2010 | zablokuj
Gabarytowo to Gosiu chyba będzie większy
kompan dnia 21 lut 2010 | zablokuj
Pan Jarosław znów strzelił sobie w kolano
Monia dnia 21 lut 2010 | zablokuj
@dość
Giertych niczego nie próbuje z siebie zmyć, bo to gnida nie mniejsza niż pissdzielce, a gówno na twarzy i rękach interesuje go tylko o tyle o ile ma wpływ na poparcie wyborców.
Po prostu wymyślił sobie sposób na powrót z niebytu politycznego w związku ze zbliżającymi się wyborami. Po pierwsze miał nadzieję, że media zaczną się o nim rozpisywać, po drugie miło się zemścić na kimś, kto mu ukradł moherowy elektorat, po trzecie jak dzięki jego banalnym „rewelacjom” pissdom by spadło, to liczy, że mohery wrócą do niego i wskrzesi LPR. I wreszcie po czwarte nie zaszkodzi podlizać się zwycięzcom – a nuż zrzucą trochę resztek ze stołu na podłogę.
irasiad dnia 21 lut 2010 | zablokuj
dodalem komentarz na stronie pisu ze to nie jest wina kopacz ciekaw jestem czy bedzie wyswietlony
slawek dnia 21 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston
Wlatach ’60. ukazała się w Polsce książeczka Zoszczenki p.t. „Opowiadania o Leninie”. Zaraz potem zaczęto ją czytać w Wolnej Europie – bez żadnych komentarzy i śmiertelnie poważnie. Zaraz potem wycofano ją ze sprzedaży, mało tego – wycofano ją nawet ze wszystkich bibliotek.
Różnica jest taka że Zoszczenko pod pozorem bałwochwalczej książeczki tak naprawdę stworzył pastisz który odkryła Wolna Europa. natomiast Karnowskiemu pastisz ten wyszedł wbrew woli.
ryszard dnia 21 lut 2010 | zablokuj
Takich lodów jak PO to SLD kiedys nawet nie kręciło.
Konarski dnia 21 lut 2010 | zablokuj
Wiosna idzie, robi się ciepło, trolle budzą się ze snu zimowego i wydają odgłosy godowe na forach.
Rusek dnia 21 lut 2010 | zablokuj
@ryszard – … pastisz o Leninie. Przypomniały mi się od razu dzieła zebrane tow. Lenina wydane w latach 50-tych (świetne okładki) – otóż przeczytałem wszystkie trzydzieści parę tomów w dawnej bibliotece PAN w Gdańsku. Kilka razy chcieli mnie przez to wyrzucić z czytelni, bo padałem ze śmiechu czytając komentarze w rodzaju – „(…)tow. Lenin w tym miejscu zwrócił się do Trockiego (wtedy nie wiedziano, że Trocki był agentem angielskiego i japońskiego wywiadu) w sprawie postulatów podniesionych przez Zinowiewa (wtedy nie wiedziano, że był on agentem francuskiego i niemieckiego wywiadu) i zaproponował aby do dyskusji włączyć Radka (agenta japońskiego wywiadu) oraz Bucharina (agenta niemieckiego wywiadu).”
No ale w trakcie trwania IV Rzeszy Polskiej też niemało agentów znalazło się wokół wodza rewolucji – przypomnę tylko: Giertych, Leeper, Kaczmarek, Netzel, Dorn…
Wracając do dziel zebranych… trudno po latach nie docenić elementów edukacyjnych tych dzieł. Dzięki nim można było się dowiedzieć, że nie było w państwie przodującego proletariatu – kobiet, a były robotnice lub co najwyżej towarzyszki. Tak wiec przez prawie trzydzieści tomów tow. Lenin nie spotkał ani jednej kobiety a wyłącznie robotnice – nie dziw więc że głosił i co gorsze robił takie idiotyzmy. Nie sposób też nie docenić walorów edukacyjnych jeśli chodzi o opanowanie wyrazów obcego pochodzenie przez przodującą klasę robotniczą polski – i tak np. gdy pojawiła się wyjątkowo burżuazyjne obco brzmiące nazwisko i imię – Winston Churchill, można było od wydawcy w nawiasie się dowiedzieć, jak się wymawia prawidłowo po polsku (Łynston Czerczil) – tych pożytecznych przypisów niestety nie przyswoił sobie obecny prezydent – który jak wiadomo wraz z bratem edukował się na dziełach zebranych tow. Lenina – stąd Borubar, Beenałer, etc,etc.
Generał Electric dnia 21 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston: http://www.spieprzajdziadu.com/2007/01/20/wsrod-pachnacych-farba-dopiero-co-wyprodukowanych-maszyn-drukarskich/
Ojciec Dyrektor dnia 21 lut 2010 | zablokuj
@irasiad
Myślę, że np. w przeciwieństwie do Jarka Giertych jest ,w stanie nieco realniej oceniać sytuację i wie, że takiego trupa jak LPR nie da się ożywić. Jego powrót do polityki nie interesuje, zarabia nieźle jako prawnik, bo w porównaniu z takim Ziobro ten pierwszy ma jakieś kwalifikacje, aby ten zawód wykonywać. Chodzi tu raczej o osobistą zemstę na Jarku za upokorzenia jakich doznał Giertych. A najlepszy w tym wszystkim jest skowyt PiSu, że to się wpisuje w linię działań PO. Oni naprawdę mają paranoję na punkcie Platformy.
A tu na poprawę humoru, pomocniczy gnom pierwszego gnoma znowu podskakuje:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7584906,Szczyglo_o_slowach_ambasadora_Rosji__To_oczywiscie.html
dość dnia 21 lut 2010 | zablokuj
Miechaś K.aktualnie produkuje się w TVN 24 ( Loża Prasowa).Jaki jest fizycznie każdy widzi.Zabrzmi to może niesmacznie,ale co miał innego zrobic z tak wydatnymi wargami i urodą efeba (niekoniecznie okolicach jarkaczowego odbytu i fiuta).Co najmniej to,co zrobił
Co nie zmienia faktu,że na politprostytucji niektórzy robią nielichą karierę.
qadam dnia 21 lut 2010 | zablokuj
Sorry za post za postem, ale paranoja daje się we znaki coraz mocniej!
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7584978,PiS_ma_swoje_badania__PO_tez_je_zna__tylko__uprawia.html
dość dnia 21 lut 2010 | zablokuj
Dla porządku napomykam, że świetlany artykuł Michała K. znajduje się od dawna na honorowym miejscu w muzealnm materiale samokształceniowym dla dziennikarzy-patriotów:
http://www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Kr%C3%B3tki_kurs_dziennikarstwa_patriotycznego#Micha.C5.82_Karnowski_-_artyku.C5.82_w_.22Dzienniku.22
jendras dnia 21 lut 2010 | zablokuj
Ech cholera, całą moja poranna Trójka spieprzona bo gazetą szeleści i politykom w d włazi no kto??? Michał Karnowski!!! natychmiast aportujący wiernopoddańcze gesty na gwizd Sobali. I trzymaj tu państwowe folwarki…
prawdziwy berg dnia 21 lut 2010 | zablokuj
To samo TVP Info i Ziemkiewicz w Antysalonie, któremu pisowska paranoja tak zaszkodziła, że nawet biedaczyna nie wie, że popiera partię socjalną samemu uważając się za liberała.
moherek_pospolity2 dnia 21 lut 2010 | zablokuj
Kaczyńskiego nie cierpią za to,że jak w lustrze odbija się ich nikczemność.
Jeden z komentarzy do art.,, Lustro Kaczyńskiego” Salon 24 autor seaman.
Cała prawda o ciemniakach.Waro przeczytać.
lak dnia 21 lut 2010 | zablokuj
„Nikczemność jarosława kaczyńskiego” – jest to bardzo trafne określenie, bo słowo „nikczemność” nader dobrze pasuje do słów „jarosław kaczyński” – są jakby dla siebie stworzone. Ale nigdy nie spodziewałbym się że kolega podpisujący się „lak”, dotąd postrzegany raczej jako wielbiciel i wyznawca prezesa zdobędzie się w końcu na odwagę i tak trafnie i adekwatnie połączy jedno z drugim. Czyżby przejrzał, czy też może nie dostał ostatniej wypłaty, wkurzył się i w końcu postanowił powiedzieć co naprawdę myśli.
Kolego „lak” – tylko tak dalej, a może będą z ciebie ludzie!
ryszard dnia 21 lut 2010 | zablokuj
Ojciec Dyrektor to już nam podawał, ale ja nie pamiętam dobrze, więc strzelam:
nasz trollik „lak” to albo furfant bosy, albo Stefek Burczymucha. Widać zbrzydła mu już jego ksywka i postanowił powystępować pod nową (dla zrobienia ogólnego wrażenia, że kaczystów jest wielu, baaaardzo wielu)
Flogiston dnia 21 lut 2010 | zablokuj
“lak” powyżej to ten sam wesoły stefan, który napisał kilka dni wcześniej “Wyrzucam ten dziadoski portal z ulubionych cześć oszołomy więcej tu nie zaglądne po to zło”.
Ojciec Dyrektor dnia 21 lut 2010 | zablokuj
Boicie sie Kaczyńskich bo razem z Polskim Społeczeństwem zrobili by pożądek z tym dziadostem i złodziejstwem w Polsce.
Konarski dnia 21 lut 2010 | zablokuj
chyba zlodziejstem?
prawdziwy berg dnia 21 lut 2010 | zablokuj
aleś się ociec wysilił.
lak dnia 21 lut 2010 | zablokuj
miało być wychlił.
lak dnia 21 lut 2010 | zablokuj
@ Konarski oj boją się boją.
lak dnia 21 lut 2010 | zablokuj
…i po laku
RobertM dnia 21 lut 2010 | zablokuj
wszystkie te laki-luki, wesołe stefki i inne furfanty bosse razem z palancinami obciążają budżet Jedynie Słusznej Partii na darmo.
Bo zaraz znajdzie się taka inicjatywa społeczna, która śmiechem za**bie wszystkich kaczystów razem wziętych. Dlaczego wszystkie totalitaryzmy boją się satyry, dlaczego dla nich tak groźne jest słowo? Dlaczego tak boją się słów prawdy o sobie? Bo ich ideologia jest oparta na kłamstwie i przekręcie. Jest adresowana do ciemnego ludu (jak mówi jeden z ideologów kaczyzmu – Kurwski).
A teraz zajrzyjcie pod ten link, i pośmiejmy się z kaczorstwa:
http://www.facebook.com/photo_search.php?oid=253864591458&view=all
Flogiston dnia 21 lut 2010 | zablokuj
Jak już otworzy się ten link, to trzeba cierpliwie klikać w kolejny obrazek, to pojawi się nastepny. Miłego oglądania. To jest lepsze niż demotywatory!
Flogiston dnia 21 lut 2010 | zablokuj
Przeproście i Spierdalajcie – bezcenne!
prawdziwy berg dnia 21 lut 2010 | zablokuj
BLOGERKA ARESZTOWANA!!!!!!!!!
TO JUŻ PAŃSTWO TOTALITARNE!!!
INFORMACJE NA BLOGMEDIA24
krik dnia 21 lut 2010 | zablokuj
Znałem jednego Konarskiego, ale to nie ten. Tamten to był porządny chłop.
ryszard dnia 21 lut 2010 | zablokuj
Potwory i Spółka. Cudo!!!
Autopilot Off dnia 21 lut 2010 | zablokuj
Tiaaa, boimy się tego „pożądku”.
moherek_pospolity2 dnia 21 lut 2010 | zablokuj
Moje pytanie odnośnie dat i tego kto wtedy rządził chyba nadal czeka na reakcję moderatora PiSoserwisu.
zenobia dnia 21 lut 2010 | zablokuj
@Floginston
Jak chcesz się pośmiać to polecam
http://www.posmiejmysie.pl/
PS
Chodzą słuchy,że o tym iż Donald tusk nie będzie kandydował, On sam dowiedział się jako ostatni…
Father Boss dnia 21 lut 2010 | zablokuj
To minister Kopacz miała jakąś sprawę ze szpitalem ???
Ale to jest po prostu typowa manipulacja Nie Naszego Dziennika.
Do dziś pamiętam taki tytuł z czasu wyborów w 2005 r. :
” Lech Kaczyński wygrał w Stanach Zjednoczonych, a Donald Tusk w Moskwie „
Rabbi.t dnia 21 lut 2010 | zablokuj
@zenobia
Z moich doświadczeń wynika, że oni w łykendy nie pracują, a i w tygodniu czasem nie bardzo chce im się wcześnie wstawać – pewnie Twój post ukaże się jutro koło 10:00
jendras dnia 22 lut 2010 | zablokuj
@Konarski:
„Boicie sie Kaczyńskich bo razem z Polskim Społeczeństwem zrobili by pożądek z tym dziadostem i złodziejstwem w Polsce.”
Chyba odwrotnie, pewnie chciałeś napisać :
„Boicie sie Kaczyńskich bo razem z dziadostem i złodziejstwem zrobili by pożądek z tym Polskim Społeczeństwem.”
Otóż już raz próbowali zrobić „pożądek” z polskim społeczeństwem przy pomocy dziadostwa (LPR + PiS) i złodziejstwa (Samoobrona+PiS).
Poza tym życzę troszkę więcej poszanowania dla języka polskiego. Tyle błędów w jednym zdaniu to robią tylko PiSowcy i handlarze samochodami.
jakuszyn dnia 22 lut 2010 | zablokuj
@jakuszyn,
O, przepraszam, jesteś w błędzie – znam jednego „przedsiębiorcę budowlanego” (ulubiona reakcja w przypadku reklamacji jakości usług – straszenie pobiciem), który robi co najmniej tyle samo błędów w słowie pisanym, a nawet więcej.
Troll dnia 22 lut 2010 | zablokuj
@zenobia:
To jest nas dwoje, bo ja tam zadałem to samo pytanie – jednakże bez najmniejszej nadziei na odpowiedź; niech jednak moderator ma świadomość, że jego serwilizm nie przechodzi niezauważony przez „świat zewnętrzny”.
Troll dnia 22 lut 2010 | zablokuj
Wrogie media piszą o bełkocie polityków:
„Mianowicie, w związku z art. 4 ust. 3 i art. 6 ustawy o sejmowej komisji śledczej sytuacja śledczych, członków komisji powinna być taka, iż są oni w sytuacji niezaistnienia żadnej z przesłanek, które świadczyłyby o ich bezstronności w stosunku do przesłuchiwanego”
(Przemysław Gosiewski)
„Czy znane są panu jakiekolwiek przesłanki, przyczyny stawiania tak absurdalnych zarzutów, które wiodły do wywarcia takiego przekonania, że działania pana czy Totalizatora Sportowego to są działania o charakterze aferalnym?”
(Zbigniew Wassermann).
„I myślę, że właśnie jednym z powodów też sporządzenia tej notatki był fakt, że, no, tam została przedstawiona informacja, że wiceminister finansów taki projekt, no, można powiedzieć, że on rozumiał subiektywnie w sposób uzasadniony, no, przekazał w tym zakresie, aby był to projekt klubowy”
(ponownie Przemysław Gosiewski)
http://www.tvn24.pl/-1,1644348,0,1,8222w-sytuacji-niezaistnienia-przeslanek8221–czyli-chronmy-jezyk-przed-politykami,wiadomosc.html
kompan dnia 22 lut 2010 | zablokuj
Przypomnienie kilku faktów i opinii z historii najnowszej nigdy nie zaszkodzi,choc niektórym musi byc to nie w smak.
Oto np.konstatacja politologa Wawrzyńca Konarskiego nt.sytuacji przed wyborami w 2006r:
„Premier zdaje sobie sprawę,że PiS jest w tej chwili niegotowy na wybory.Niegotowy,ponieważ z głównych obietnic wyborczych właściwie podjął tylko kwestie lustracji,pozostałe kwestie leżą.Nic nie dzieje się z prywatyzacją.NIE DZIEJE SIĘ NIC W SŁUŻBIE ZDROWIA.(podkr.moje)
Nie dzieje sie nic w edukacji.To są sprawy które dotykają milionów ludzi.Jeśli to nie jest realizowane,to z oczywistych powodów premier ma prawo czuc się niegotowy,ponieważ nie będzie miał się czym wylegitymowac: tanie mieszkania itd.można mnożyc”.
(Radio PiN 20.09.2006)
To co wyraźnie widac było nawet wtedy,zwolennicy PiSu próbują dziś przedstawic zupełnie inaczej,na zasadzie :jeśli fakty przeczą naszemu widzeniu rzeczywistości,tym gorzej dla faktów!Nikt przecież nie wmówi prawomyślnemu pisowcowi,że czarne jest czarne…
qadam dnia 22 lut 2010 | zablokuj
@kompan
Dzięki Bogu że istnieje PiS – bo wyobraźmy sobie że Wasserman dalej pozostaje prokuratorem, Kryże sędzią a Gosiewski np. adwokatem. Nikt niczego by nie zrozumiał, a taka mowa obrończa w wykonaniu Przemysława Edgara – mieszanina dziwacznych sformułowań „w tym zakresie” przerywana odgłosami najbardziej kojarzącymi się ze spożywaniem w wydaniu zadowolonego z siebie wieprza jednocześnie wydalającego resztki.
Dodajmy do tego różne „wziełem” prezesa czy „bynajniej” Beci Kempy – i mamy obraz języka „ojczystego” w wydaniu PiS.
Na szczęście wszyscy ci „miszczowie” mowy polskiej są w jednym miejscu – co ułatwi pozbycie się ich za jednym wyborczym zamachem.
ryszard dnia 22 lut 2010 | zablokuj
@ryszard
nie da rady się wyborczo zamachnąc,niestety z resztą;-)
PiS i tak wchodzi do Sejmu (zapotrzebowanie na ksenofobię i pseudointelektualny bełkot nigdy w Polsce B,C,D itd nie zniknie),ponadto,bez tych „orłów” PiS nie byłby sobą.
qadam dnia 22 lut 2010 | zablokuj
a mnie dziwi że jeśli chodzi o komisje jedynie Netzel potrafił wyśmiać … pytanie Wassermana czy Dżewiecki?…nie znam Dżewieckiego Drzewieckiego tak ale Dżewieckiego to już nie….:D…
exp dnia 22 lut 2010 | zablokuj
prokurator który „precyzyjnie” zadaje pytnia nie precyzyjnie sie wypowiada ma kłopot scenipisistka?
…
exp dnia 22 lut 2010 | zablokuj
A mnie właściwie to już śmieszy zamieszanie wokół wpie.dalania się na krzywy ryj Jaśnie Wielmożnego Pana Prezydenta Lecha Aleksandra Kaczyńskiego na uroczystości upamiętnienia mordu polskich oficerów w lasku Katyńskim. Niestety spektakl z wpie.dalaniem się na uroczystości rocznicowe oraz ich zawłaszczanie, czeka nas aż do końca kadencji Pissprezydenta. Nie oszczędzone pewnie zostaną także wyjazdy na szczyty UE – Jedyne pocieszenie w tej sytuacji to świadomość, że ostatni to rok. W Chinach kończy się właśnie rok świni, a u nas już niedługo skończy się rok kartofla.
Generał Electric dnia 22 lut 2010 | zablokuj
Dlaczego normalny człowiek coś wie lub czegoś nie wie, a członkowie komisji pytają, czy świadek posiada wiedzę? Czy z tego samego powodu, dla którego Kowalski ma żonę, a polski polityk na pytanie, czy ma żonę odpowiada, „nie, ja posiadam małżonkie”?
andrzejjj dnia 22 lut 2010 | zablokuj
@GE – Rok Świni już się skończył, 14 lutego zaczął się Rok Tygrysa.
@andrzejjj – „posiadanie wiedzy” to pseudoprawniczy bełkot polityczny, mający za zadanie unikanie prawnych konsekwencji odpowiedzi udzielonej wprost („wiem”, „nie wiem”). W praktyce – tzn. po szkoleniu u specjalistów z PiS – „posiadam wiedzę” oznacza jedno z poniższych:
- „coś się wiem, ale nie powiem”
- „na pewno coś wymyślę”
- „haki są dopiero na etapie produkcji”
Zatem z prawnego punktu widzenia, stwierdzenie faktu „mam wiedzę” oznacza tyle, co „nic nie wiem na ten temat, ale chcę, by z moich słów wynikał jakiś brud, którym można obciążyć przeciwnika, ale by nikt nie mógł mnie oskarżyć o zniesławienie ani pomówienie”.
jt dnia 22 lut 2010 | zablokuj
@Andrzejjj
Też już o tym pisałem. To jest ta cholerna nowomowa – niestety, niezależna od przynależności partyjnej, płci, wyznania czy orientacji seksualnej. Taki poseł jeden z drugim nie powie „wiem” ale „mam wiedzę”, a w krajniejszych wypadkach „powziąłem wiedzę” – co jest już idotyzmem do kwadratu. Nie powie „dzisiaj” ale „w dniu dzisiejszym” lub „na dzień dzisiejszy”, nie „w lipcu” ale „w miesiącu lipcu” itd. Zgroza!! I to mają być najlepsi synowie ( i córy) narodu, wzór do naśladowania, cud i miód.
To mi przypomina wychowawczynię mojej córki z liceum, pani z bądź co bądź z wyższym wykształeniem która na jakiejś wywiadówce oznajmiła osłupiałym rodzicom: „proszę państwa, ależ oni NIE UMIĄ mówić!”
ryszard dnia 22 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston, ryszard
A propos zabaw Antka policmajstra: Graś zadaje słuszne pytanie: skoro treść raportu może znać prezydent i premier – to dlaczego pod warunkiem, że premier nazywa się Kaczyński?
http://wyborcza.pl/1,76842,7586276,Prezydencie__oddaj_aneks_do_raportu_o_WSI.html
Niektórzy sądzą, że mniejszy brat trzyma raport pod korcem, żeby niby coś tam na Komorowskiego odpalić. Znając markę Macierewicza – raczej wstydzi się to cudo pokazać:) Ale zważywszy na to, co piszecie: ładnie to wygląda, jak taki dokumencik, co to przykleił błotko bez dowodów na całkiem sporo osób, prezio zabiera z kancelarii, jak brat przegrywa wybory – i troskliwie chowa przed światem. Europejski standard, prawda? Coś tak podejrzewam, że Leś „zameldował wykonanie zadania” i wiadomy raport dołączył do innych teczuszek brata. Jaka jakość, taka jakość – ale może znowu trza będzie rzucić g. w wentylator.
Simon dnia 22 lut 2010 | zablokuj
@ prawdziwy berg
„Ech cholera, całą moja poranna Trójka spieprzona bo gazetą szeleści i politykom w d włazi no kto??? Michał Karnowski!!! natychmiast aportujący wiernopoddańcze gesty na gwizd Sobali. I trzymaj tu państwowe folwarki…”
http://wyborcza.pl/1,76842,7585838,_Trojka__skreca_w_prawo_.html
I wszystko jasne. Trójka dostała się w łapy „animatorów wzmożenia moralnego”
Simon dnia 22 lut 2010 | zablokuj
Eee tam, narzekacie, że politycy (nie tylko Kempa i Wassermann, we wszystkich partiach się znajdą takie orły) kaleczą język. Ja się tam kiedyś denerwowałem, jak tysięczny raz słyszałem u Wassermanna „wyłanczać”, a np u Migalskiego (naukowiec, psiakrew:)) – „zapytałem się kogoś” (zamiast „zapytałem kogoś”).
Teraz już się tak nie denerwuję – wydaje mi się, że zachodzi tu pewne nieporozumienie. Otóż, z przyzwyczajenia czy jakichś racji historycznych uważa się ludzi u władzy i w ogóle ludzi na świeczniku za elity. Nadto każdą elitę kojarzy się z wykształceniem.
Jest to czysto ludowy pogląd, który nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością od momentu, kiedy historia tak przeorała nasz kraj, że do rangi elit trzeba było pracowicie wypromować inteligencję w pierwszym pokoleniu, w dodatku kształconą w dość dyskusyjny sposób. Nadto mamy, na skutek pewnych zaszłości historycznych, charakter narodowy będący mieszanką schedy po rozpasanej szlachcie – która, nim wyginęła, przekazała co nieco warstwie najmniej przetrzebionej fizycznie – chłopstwu. I nie piszę tego z poczuciem wyższości, sam, jak 90% społeczeństwa pewnie, mam czysto chłopskie korzenie. Dodajmy do tego faktyczny brak rodzimej klasy średniej (mieszczaństwa) i systematyczną hekatombę inteligencji – i mamy nawarstwiający się latami efekt.
Na maniery, język, wersal i snobizm trzeba jeszcze paru pokoleń, które będą, na nawarstwiających się w pewnych rodzinach środkach materialnych i wpływach społecznych – budować to, co było stuleciami w tym kraju trzebione. Od kultury materialnej począwszy, na języku skończywszy.
Czego się spodziewacie – że na tym ugorze, co tu został po komunistycznej urawniłowce PRL, na dorobku, z urągającym rozumowi procentowi PKB przeznaczanym na edukację i szkolnictwo – politycy będą lepsi? Nie spodziewam się esejów filozoficznych po Dodzie, opanowania sztuki fair play i dźentelmenerii po Kaczyńskich – to i po Wassermannie nie będę się spodziewał, że powie wreszcie „włączać”.
Nie ma co się denerwować – przecież nie wściekacie się, ja zapytacie na wsi o drogę, a chłopina jakaś powie „tamój”?
Simon dnia 22 lut 2010 | zablokuj
Czas na dowcip – komisja hazardowa przecieka, z posłami PiS na czele:
„Materiały prokuratury, które trafiły do hazardowej komisji śledczej, były przeznaczone tylko dla posłów – taką informację, wraz z aktami sprawy, przekazała prokuratura sejmowym śledczym. Mimo tego część posłów udostępniła je swoim asystentom.
(…)
Kempa przyznała, że jej asystent przeglądał dla niej dokumenty dostarczone do komisji przez prokuraturę. Posłanka nie przypomina sobie jednak pisma, które by zabraniało wglądu do nich asystentom śledczych. – Ja sobie takiego pisma nie przypominam. Być może było doręczone, ale nie rejestruję go wzrokiem – powiedziała.”
http://fakty.interia.pl/fakty-dnia/news/afera-hazardowa-asystenci-nie-mieli-prawa-do-akt,1442542,6493
Czekam, kiedy Jarosław zagrzmi, że potrzebna jest komisja śledcza ds. przecieków w komisji hazardowej. I oczywiście wywali z partii Kempę i Wassermana, jako że są w cieniu bardzo poważnych domniemań.
Za to Libicki okazał się nie kłamać w oświadczeniu lustracyjnym, a z PiSu i tak wyleciał. Zapewne go przeproszą i przyjmą z powrotem.
kompan dnia 22 lut 2010 | zablokuj
@Simon
Jeśli „chłopina powie „tamój”" – będzie to naturalne, normalne i na miejscu. Jest to element gwary regionalnej – a więc fragment szeroko pojętej kultury narodowej, na którą składają się zarówno Chopin czy (niestety) Matejko, jak i różne obertasy i właśnie gwary regionalne (pamiętam z dzieciństwa jak pierwszy raz usłyszałem gwarę kaszubską w Brętowie* pod Gdańskiem i ni w ząb niczego nie zrozumiałem. Ręczę Ci że też niewiele byś z tego pojął).
Natomiast żałosne jest jeśli jeden z drugim kafar zaczyna „wysławiać się” w sposób który uważa za „mądry i uczony” – a jest mieszaniną nie do końca przez delikwenta zrozumiałych pojęć niby-prawniczych, niby-urzędowych i mających mu dodać powagi i splendoru. Jest to śmieszne, żałosne i przynosi wręcz odwrotne skutki – przynajmniej u ludzi mających jakie takie pojęcie o języku i jego prawach.
*Wtedy Kaszuby zaczynały się już w Brętowie – to tak do wiadomości młodych gdańszczan.
ryszard dnia 22 lut 2010 | zablokuj
@Troll i zenobia
Również i moje komentarze dot. tej „druzgocącej porażki” Kopacz chyba umknęły cenzorom ze strony PISS.
Jednak jak zajrzycie tam na komentarze (w tej chwili 3), to zobaczycie jak niesamowicie udało się przecisnąć przez te sito komentarzowi niejakiego/niejakiej ‘sunset’!
Otóż napisane jest tam na końcu:
„oczywiście doskonale wiem, że ten komentarz się nie utrzyma, bo stronka ta jest cenzurowana politycznie”.
I proszę! Komentarz jest! Zatem należy pamiętać, żeby umieścić gdzieś w treści takie magiczne ‘abrakadabra’ czy też ‘sezamie otwórz się’
Insane dnia 22 lut 2010 | zablokuj
@Insane
Sunset tu zagląda regularnie, o ile się nie mylę.
threepwood dnia 22 lut 2010 | zablokuj
@threepwood
Właśnie się tak zastanawiałem, czy to ten Sunset od nas tutaj
Znam ja ci Was wszystkich stałych bywalców. Co niektórych, z bożej łaski, mam zablokowanych.
Insane dnia 22 lut 2010 | zablokuj
Tymczasem Dorn listy pisze i nie zostawia w nich suchej nitki na jarkaczu haczynskim. Jarkacz zbiera cięgi od kolejnego byłego sojusznika.
moherek_pospolity2 dnia 22 lut 2010 | zablokuj
@simon
ale zaciąg… oszczędnościowy intelektualnie. Tzn Passenta lubię, Wróblewskiego słucham u Paradowskiej, Janecki , mimo konotacji , czasami mówi do rzeczy, chociaż rzadko.
Czuję się jakby mnie ktoś wykopał na bruk – wydawało się, że Trójka brzmi tak świeżo jak w latach 80- ale już się obudziłam.. Ciekawe, czy Terlecki też znajdzie swój czas na antenie, bo zdaje się jak brać, to wszystko.
A co do lengłicza wybrańców – odkąd Lenin powiedział, że sprzątaczka, czy kucharka też może być dyrektorem – słowo ciałem się stało.
prawdziwy berg dnia 22 lut 2010 | zablokuj
@kompan
Dzisiaj w Szkle Kontaktowym pokazana została wypowiedź Libickiego. Dziennikarze spytali byłego posła PiS, czy powinien zostać przeproszony przez dawnych kolegów partyjnych. Libicki odpowiedział, że, biorąc rzecz po ludzku, powinien, ale nie spodziewa się przeprosin po tych ludziach.
W takim razie mamy kolejne przeprosiny, do których jeszcze nie doszło i być może nigdy nie dojdzie. A Libicki za wymuszanie przeprosin na Słońcu Tatr i Bałtyku powinien zostać zaliczony w poczet tymczasowych Wrogów Narodu.
Poza tym, jak zauważyli wrodzy dziennikarze TVNu, Libicki w poprzedniej kadencji Parlamentu Europejskiego był jednym z aktywniejszych posłów. Sam pamiętam, że Libicki domagał się wyjaśnień w sprawie tzw. Gazociągu Bałtyckiego. To była, zdaje się, debata nt. solidarności energetycznej.
Wesoły Romek dnia 22 lut 2010 | zablokuj
A zatem, PiSS na własne życzenie pozbył się kompetentnego europosła. Zamiast tego, PiS woli miernych, biernych, ale wiernych.
Dodam jeszcze, że w weekendowym wydaniu dziennika „Polska The Times” jest felieton Tomasza Lisa, w którym w miażdżący sposób zostały pokazane niedociągnięcia obecnej koalicji rządzącej, czyli PO-PSL. Jednakże, jak zauważa Lis, Polacy wybaczają Platformie niedociągnięcia i wolą przewidywalnego Tuska. Dzieje się tak, gdyż Jarosław Kaczyński swoimi ostatnimi wystąpieniami, w którym straszył rzekomymi „hakami” na ministra Sikorskiego przypomina Polakom niedoszłą IV RP, co skutecznie jednoczy ich w popieraniu obecnego rządu. Innymi słowy, dzięki Jarosławowi Kaczyńskiemu Platforma Obywatelska ma tak wysokie poparcie. Gdyby PiS zniknął ze sceny politycznej, wówczas mogłoby dojść do miażdżącej krytyki rządu, a wielu ludzi odwróciłoby się od Donalda Tuska, jeśli nie groziłby powrót kaczyzmu-ziobryzmu. Słuszna diagnoza i brawa dla red. Lisa za trafną i wyważoną obserwację polskiej sceny politycznej.
Wesoły Romek dnia 22 lut 2010 | zablokuj
nie Terlecki tylko Terlikowski!
prawdziwy berg dnia 23 lut 2010 | zablokuj
@Wesoły Romek
W końcu ktoś to zauważył. Ale to i tak dobrze, bo PiSiaki do dzisiaj tego nie zauważyły. Nikt im nie wmówi że czarne jest czarne.
No to okazuje się że Lis ma refleks
jakuszyn dnia 23 lut 2010 | zablokuj
@jakuszyn, Wesoły Romek
Oj naiwni, naiwni! Naprawdę sądzicie że Tomasz Lis przeprowadził „miażdżącą krytykę” rządu PO bo tak uważa? Tomasz Lis za wszelką cenę chce uchodzić za obiektywnego i rzetelnego, w związku z tym w programie telewizyjnym jako tako formę trzyma. Natomiast zwiedził już obydwie znaczące stacje prywatne (Polsat i TVN), żonę mu z telewizora wyrzucili – a żyć trzeba. Przyzwyczaił się już do dużej kasy i jak by wyrzucili go znowu to gdzie zarobi na te luksusy?
No to nasz ulubiony redaktor płaci daninę – napisał „miażdżącą krytykę”, zaprzestał wizyt w TOK FM u Żakowskiego gdzie onegdaj z upodobaniem deptał kaczorów – i ma nadzieję że się uchowa. Fakt, robi to inteligentnie, ale takiego „starego lisa” jak ja nie nabierze.
ryszard dnia 23 lut 2010 | zablokuj
@ryszard
Tomasz Lis ma tak wyrobioną markę na rynku dziennikarskim, że nie musi się przejmowac, czy go zwolnią z TVP. Poza tym, na pewno w kontrakcie ma zagwarantowaną tak wysoką odprawę, że ty pewnie nigdy w życiu nie widziałeś na oczy takich pieniędzy.
A zresztą, gdyby „wściekle zaatakował” PiS to wroga stacja TVN24 z pewnością by go przyjęła z otwartymi rękami, nie uważasz?
Poza tym tekst Lisa oprócz tego, że punktuje obecną koalicję rządzącą, tak naprawdę najbardziej dowala pożal się Boże opozycji, która nie potrafi stworzyć atrakcyjnej alternatywy dla obecnej ekipy. Jedyne, co PiS robi, to utrzymuje dotychczasowy, żelazny elektorat, głównie radiomaryjny.
Wesoły Romek dnia 24 lut 2010 | zablokuj
Pozamiatane. Artykuł zniknął ze strony PiS.
Apsik dnia 25 lut 2010 | zablokuj