Jarek „Wiem Ale Nie Powiem” Kaczyński
13 lut 2010 – 16:43Największy żyjący specjalista do spraw wygłaszania zarzutów bez wspominania ich treści ponownie wkroczył na wyżyny swego kunsztu. Jarosław Kaczyński raczył skomentować dla Newsweeka postać Radka Sikorskiego:
- Jest konkretna wiedza, czy też konkretne wydarzenie, które dyskredytuje Sikorskiego? – pytają dziennikarze „Newsweeka” Andrzej Stankiewicz i Piotr Śmiłowicz.
- Tak – twierdzi Jarosław Kaczyński.
- Ale przecież on był ministrem obrony w rządach PiS. Dlaczego przed tamtą nominacją nie było zastrzeżeń?
- Chodzi o wydarzenie późniejsze.
- Z tego powodu Sikorski został zdymisjonowany w lutym 2007 r.?
- Tak, choć do dymisji doszło z pewnym opóźnieniem – przekonuje lider PiS.Co to za haki? Jarosław Kaczyński zasłania się tajemnicą państwową.
Po pierwsze widać, że PiS zaczął się bać kandydatury Sikorskiego i zrobi wszystko, by nigdy do pojedynku Lech – Radek nie doszło. Po drugie w tym przypadku tajemnica państwowa to tajemnica poliszynela. Zapewne chodzi o potwierdzoną przez Lecha Kaczyńskiego sprawę promowania na różne stanowiska przez Sikorskiego generała Dukaczewskiego. Jeśli Jarosław ma takie sensacje w zanadrzu, to nic dziwnego, że nie chce wyjawiać ich treści.
.com
110 odpowiedzi na “Jarek „Wiem Ale Nie Powiem” Kaczyński”
Stara metoda tchórzy – opluć, oczernić, obrzucić gównem; a nóż coś się przylepi. Mam nadzieję, że Platforma postawi na Sikorskiego, tak aby ten mógł utrzeć nosa tym wrednym gnomom. Zobaczyć ich minę po wyborach – bezcenne.
dość dnia 13 lut 2010 | zablokuj
Mwtoda hakowa wiecznie żywa.
Czy jednak na kimś jeszcze robi to wrażenie?
marzatela dnia 13 lut 2010 | zablokuj
@marzatela!
Niestety, robi wrażenie u schyłkowego elektoratu RM. Ale to też elektorat… Osobiście cieszy mnie fakt wyjścia z podziemia Jarosława K. Ilekroć pojawia się na „salonach”, puszcza takie bąki, że coraz luźniej koło niego. Doczekamy jeszcze czasów, aż pozostanie sam, spowity chmurą smrodu, który sam wyprodukował:)
Nutka57 dnia 13 lut 2010 | zablokuj
errata
Miało być „a nuż”, a ten nóż to mi się w kieszeni otwiera, jak czytam słowa tego żałosnego liliputa.
dość dnia 13 lut 2010 | zablokuj
Znowu się odezwał i pierd… od rzeczy.
Po pierwsze to żadne zaskoczenie, że „są haki”, bo polityka dla PiS to wyłącznie szukanie haków.
Po drugie bardzo dobrze, że powiedział swoje – niech gada i gada, a przy okazji poprzypomina jaki PiS jest jadowity.
Po trzecie rzucając oskarżenia jedyne co osiągnie to zmobilizuje wyborców, żeby dokopać jego nędznej partyjce.
Cegorach dnia 13 lut 2010 | zablokuj
@nutka 57
Tu akurat nie ma to specjalnego znaczenia – schyłkowy elktorat RM, jak to nazwałaś – jest ślepo i bezkrytycznie wierny prezesowi i – jeśli Rydzyk każe – pójdzie na niego zagłosować nawet gdyby okazało się że był agentem, pedofilem, ludożercą i co tam jeszcze. Ten elektorat to nie są wyborcy – to są (jak nieraz tu pisaliśmy) – wyznawcy. I nikt im nie wmówi że czarne jest czarne, a białe – białe. Natomiast ci nieco bardziej myślący którzy w pewnej chwili dali się nabrać na PiS-owską retorykę już dawno przejrzeli i pokazali im „fucka”. I kolejne „rewelacje” potraktują tak jak na to zasługują – jak kacze smrody.
ryszard dnia 13 lut 2010 | zablokuj
Każdy może się bawić w tą grę. Dlatego też należy przypomnieć kilka faktów. Po pierwsze 13 grudnia zostali zatrzymani działacze opozycji. Wśród nich __nie było__ Jarosława Kaczyńskiego. Na dodatek SB sfałszowało teczkę Jarosława Kaczyńskiego. Przejdźmy do czasów współczesnych. W partii Jarosława Kaczyńskiego znajdują się osoby, które były powiązane bezpośrednio lub pośrednio z PZPR. No i taki drobiazg jak zagłuszanie telefonów pielęgniarek.
Wszystkie te fakty stawiają Jarosława Kaczyńskiego w kręgu poważnych podejrzeń.
zenobia dnia 13 lut 2010 | zablokuj
@zenobia,
to nie wszystko,
bo kto i z kim naradzał się, w jaki sposób ma być aresztowana Barbara Blida? Jaka partia miała zamiar płacić z pieniędzmi Sejmowymi za weksle Leppera i komu obiecywano stołek wiceministra w razie gdyby udało się przeciągnąć grupę posłów do Piiisuuu?
A cały tekst piosenki z Piwnicy pod Baranami jest tu:
http://www.tekstowo.pl/piosenka,piwnica_pod_baranami,chcialabym_wstapic_do_pisu.html
Flogiston dnia 13 lut 2010 | zablokuj
Zapewne chodzi o „Czy zna pan Rona Asmusa?”
jakuszyn dnia 13 lut 2010 | zablokuj
czarny scenariusz: Jarosław Kaczyński prezydentem.
Pytanie: kto wtedy będzie pełnił rolę pierwszej damy?
orko dnia 13 lut 2010 | zablokuj
@orko: albo mama, albo Alik, albo Jola Szczypińska co z księdzem na randki chadza
R. v Gelerth dnia 13 lut 2010 | zablokuj
Mam nadzieję, że jest to pierwsza (i nie jedyna) odsłona projektu pt. „Jarosław Kaczyński znika z oficjalnej sceny politycznej, by wzmocnić szanse swojego brata”.
Czego Państwu i sobie życzę
Edek z Krainy Kredek dnia 13 lut 2010 | zablokuj
I tym sposobem Jarosław Kaczyński stał się oficjalnie pierwszym PR-owcem walczącego o nominację własnej partii na kandydata na urząd prezydenta RP – Radka Sikorskiego. Czy jest to wolontariat czy też opłacana praca, to ta kwestia powinna być rozstrzygnięta przez Państwową Komisję Wyborczą.
Generał Electric dnia 13 lut 2010 | zablokuj
Cytując klasyka – jest oczywistą oczywistścią że Lech Kaczyński nie ma szans na reelekcję – możliwe nawet że przegra w 1. turze. Oznacza to absolutny upadek partii jego brata, a co za tym idzie – pozbawienie go wpływu na politykę w Polsce. Będzie to cios po którym ta formacja już się nie podniesie i będzie zmierzać ku absolutnej nicości (tak jak wiele innych partii niegdyś istniejących i nawet znaczących – kto dziś pamięta o ZChN, KPN czy o postaciach takich jak Moczulski czy Goryszewski).
I tu pojawia się pytanie – w jaki sposób kaczyńscy zejdą ze sceny? Czy będą potrafili pogodzić się z porażką – czy też zaprą się nóżkami i trzeba ich będzie wyciągać siłą? Czy prezydent kaczyński będzie umiał przekazać władzę swemu następcy z honorem – czy też trzeba będzie eksmitować go siłą? I jakich kruczków prawnych bracia będą próbowali użyć aby z pałacu nie dać się usunąć?
Mam nadzieję że nie dojdzie do takich sytuacji, ale nigdy nic nie wiadomo.
ryszard dnia 13 lut 2010 | zablokuj
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7557766,Kaczynski__Sa_haki_na_Sikorskiego.html?skad=rss – tutaj artykuł na ten temat.
Czy Kaczory nie mogą prowadzić kampanii bez haków? Oni byliby chorzy, gdyby nie prowadzili kampanii negatywnej. A zresztą, co tu się dziwić, skoro nie mają pomysłu na kampanię pozytywną Lecha Kaczyńskiego.
Wesoły Romek dnia 13 lut 2010 | zablokuj
Panie Sikorski, niech pan wystartuje i w końcu spuści wodę, żeby kaczy smród zniknął.
threepwood dnia 13 lut 2010 | zablokuj
Zejdą z godnością? To chyba najlepszy dowcip
Że tylko przypomnę, jak jeden po ogłoszeniu wyników przez tydzień bał się wyjrzeć z pałacu, drugi wołał że nie pogratuluje dopóki go nie przeproszą, a na koniec urządzili mianowanie na odczepne gdzieś w bocznej sali.
Teraz porażka może być przeżywana x2 ;D
kompan dnia 13 lut 2010 | zablokuj
http://wyborcza.pl/duzy_kadr/1,97904,7410041,Najzabawniejsze_zdjecia_prezydenta_Lecha_Kaczynskiego.html – najzabawniejsze zdjęcie prezydenta – Lech Kaczyński zajmując dwa krzesła – jak wam się ta fotka podoba?
Wesoły Romek dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Pomóżmy Słoneczku Żoliborza znaleźć więcej haków (na jednym słabo się wisi)
1. współpracował z talibami (lata 80)
2. był w jednym rządzie z Wysokim Romkiem (nie pomylić z Wesołym) i ostatnio skazanym Andrzejem L.
3. zna Adama L. i Wojciecha M., którzy nocą molestowali posłankę Renatę Beger
4. nie zapobiegł opublikowaniu raportu rozkładającego polski wywiad
5. głosował za powołaniem rządu PISsiołków
6. obecnie stoi tam, gdzie stało ZOMO
z czekistowskim pozdrowieniem dla FB i WS
ps. Jacek Kurski powinien sprawdzić, czy SIKORSKI, który tworzył UKŁAD z komunistami (Sikorski–Majski) nie jest jego krewnym.
LLORT dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Niestety, tak to już jest, że każdy polityk z PO jest skompromitowany. Tusk już się spietrał. Sikorski pewnie, też już ma zatwardzenie lub rozwolnienie. Kto mieczem wojuje to od miecza ginie. Tylko uczciwy kandydat powinien zostać prezydentem. No i pozostał nam tylko Lech Kaczyński. Chyba, że jeszcze Lepper będzie kandydował.
Polska dla Polaków
Nie dla zdrajców i łajdaków.
father boss dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Czy ten gość nie miał się czasem zaszyć w tej dziurze, z której wypełzł i zaprzestać medialnego bełkotu? Po raz kolejny? No to gratuluję Jarosławowi konsekwencji w… paru rzeczach:
1) rujnowaniu własnej wiarygodności;
2) kreowaniu swego wizerunku medialnego jako portretu człowieka wybuchowego, niestabilnego emocjonalnie, złośliwego, nienawistnego i (last but not least) pozbawionego poczucia odpowiedzialności za własne i swej partii czyny i słowa;
3) doprowadzaniu spindoktorów do furii przez nonszalanckie i bezmyślne posyłanie do piachu ich wypieszczonych (powiedzmy) planów;
4) przez ekstensywne użycie nienawistnego bełkotu, połączonego z totalnym brakiem wiarygodności, notoryczne reklamowanie rywali oraz dobijanie PiS i brata.
Ale to o Dukaczewskiego chodziło? Bo ja się zastanawiałem, czy przypadkiem Kaczor nie chciał napaść na Rosję, a spotkał się z odmową Sikorskiego, który nie właził w kaczy zad tak jak reszta PiS. A może po prostu Jarosława w oczy kole, że obecny szef MSZ w zasadzie powinien mu podziękować nie tylko za reklamę, ale też za odstawienie na boczny tor PiS? Potem przecie Radzio do Tuska wskoczył i dopiero gryzie jara po oczach, wszak radzi sobie o niebo lepiej niż Pularda. A rozwiązanie z Dukaczewskim – nuuuda. Co w tym ciekawego? Poza tym co to za „tajemnica państwowa”? Jaro chciał zrobić zamieszanie i sensację (możliwie wielkiego kalibru), ale znowu mu nie wyszło.
Dario dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Znając życie mły gnom sie zabarykaduje w pałacu i bedzie twierdził ze nie wyjdzie. Bedzie ciagał sądy a później stwierdzi ze to układy jakies.
Ale chyba można dac wiarę temu ze obaj bracia mniejsi chcieli dokonac zamach stanu i uwięzic „Bolka”.
Ale dosc tych żartów bo nie są śmieszne.
R. v Gelerth dnia 14 lut 2010 | zablokuj
To wielce możliwe – będzie przeciągał opuszczenie pałacu na maksa. Pretekstem pewnie będzie nie uznanie wyników wyborów. Czeka nas nie tylko gorąca jesień, ale i zima, a może i wiosna przyszłego roku. Co do tego, że Kaczki i ich ludzie nie opuszczą dobrowolnie pałacu prezydenckiego – nie mam złudzeń.
Generał Electric dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Chyba trochę przesadzacie. Kaczory nigdy dotąd nie robiły numerów typu „nie uznajemy wyniku wyborów” i teraz też nic takiego nie zrobią. Owszem, Lech się obrazi i będzie oczekiwał przeprosin za to, że ktoś ośmielił się z nim wygrać, owszem, Jarek będzie bredził o telewizji promującej Platformę, będzie pieprzyca o netłorkach, szarej sieci, powrotu do PRLu, służbach specjalnych, które stworzyły PO itd. itp. etc., ale wyników wyborów nie podważą.
Boromir dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Boromir masz rację, ale… Wyobraźmy sobie sytuację (która jest możliwa- niestety), że kandydat Platformy wygra w drugiej turze w stosunku, powiedzmy, 52 do 48. Czy wtedy też kaczory radośnie uznają wynik? Czy nie wykorzystają szansy by zapaskudzić naszą politykę już ostatecznie i na długie lata? Przecież oni w takiej sytuacji nie cofnęli by się przed niczym. Dlatego tak ważny dla Platformy jest i jej kandydat i sposób jego wyłonienia.
Conrad dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Teraz może być inaczej. Po 2007 w Parlamencie mają tą mniejszość blokującą postawienie Lecha przed TK (stąd się Jaro tak cieszył, że „wygrali”), a ponadto dalej Brat Własnego Brata sprawuje funkcję. Ale kiedy padnie ten ostatni bastion pisizmu, to „wielki strateg” straci wpływ na politykę państwa. A kiedy i prezydent mu nie będzie pomagał, to ta partyjka się wreszcie posypie. Kaczory, pomimo swojej betonowości, doskonale zdają sobie sprawę, jak ważne jest dla nich stanowisko głowy państwa. Więcej: ile mogą stracić, gdy już nie będą go mieli. Toteż uwaga, bo kto wie, co pisiakom przyjdzie do głowy, gdy wynik wyborów zepchnie ich do narożnika.
Dario dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Wiele wskazuje na to, że utrata stanowiska przez Lecha Kaczyńskiego może zakończyć panowanie w PiS-ie jego brata – pretendenta już znamy – to Zero. Stąd hucpa może pomóc znowu zjednoczyć szergi PiS-u wokół prezesa – abstrahując od tego, że będzie zwykłym aktem desperacji.
Generał Electric dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Dario, już się zaczyna rozłażenie pisu w szwach. Oto Cymański w dzisiejszym programie”Kawa na Ławę”o hakach na Sikorskiego:
„Fakt ujawnienia przez Jarosława Kaczyńskiego zaledwie elementu sprawy na temat Sikorskiego bez wskazania szczegółów nie spodobał się także posłowi Prawa i Sprawiedliwości Tadeuszowi Cymańskiemu.
- Powiedzenie bez przybliżenia tematyki jest obosieczne. (…) Jeżeli mówimy i zarzucamy komuś bez podania konkretów czy wskazania tematu i na tym byśmy kończyli, to niedobrze. (…) Konkretny zarzut, najbardziej krzywdzący i niesprawiedliwy, daje szanse wyjścia. Ale cień stawiana nas bezradnymi. I mam nadzieję, że ta sprawa będzie miała wyjaśnienie – mówił partyjny kolega Jarosława Kaczyńskiego”.
Ciekawe, kto bedzie nastepnym odważnym?
andrzejjj dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Zero nim nie będzie. Już raz, po wyborach, miał piękne warunki do postawienia się prezesowi i zmarnował tą szansę; podkulił bowiem ogonek, jak tylko Jaro tupnął nogą. Jeśli ten mały tchórz nawet w tak dogodnej sytuacji oddaje pole bez walki, to i po przegranych wyborach prezydenckich wiele nie zrobi. Cymański? Ten chociaż ma trochę ikry, ale zgrywa twardziela tylko dlatego, że ma bezpieczną posadkę do 2014, z dala od Jara. Może na Zero są lepsze haki, w końcu przez dwa lata rządów PiS sterował prokuraturą tak, jak prezesina sobie tego życzył. Kto następny? Raczej ktoś z europosłów. Powody nagłego wzrostu odwagi? Te same co u Cymańskiego.
Dario dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Ludzie zobaczcie zdjęcie Przyszłego ,,Komorowscy”
na www. tusk watch
lak dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Conrad,
Nie uznają radośnie wyniku. Uznają go, okraszając każdą wypowiedź stekiem bzdur o układach i netłorkach oraz o tym, że zwycięstwo kandydata PO jest efektem nagonki medialnej na PiS i de facto wygrały służby specjalne. Ale uznają. Jarosław nie jest aż takim idiotą, żeby w taki sposób się do końca pogrążać.
Co do tego, że ważny jest sposób wyłonienia kandydata w PO, pełna zgoda. IMO, powinni zorganizować prawybory – to by uwiarygodniło wizerunek PO, na jaki sama się kreuje, czyli _obywatelska_, podczas, gdy wyłonienie na zasadzie „bo Tusk tak zdecydował” tę wiarygodność podważa.
Boromir dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Jarosław K. nigdy nie przebacza. Kiedy Dorn „pokazał rogi” – zniszczył go w obrzydliwy, chamski sposób. Kiedy Marek Jurek się mu postawił – stracił wszystko. Sikorski przeszedł do „obozu wroga”. A to kwintesencja hańby dla Jarosława K. Zwłaszcza, że Sikorski od podszewki poznał metody sprawowania władzy przez PiS. Jest więc groźny, bardzo groźny. Dlatego trzeba podnieść wrzask polityczny, by zagłuszyć własny strach przed Sikorskim, który za dużo wie o pisowskich brudach, Maciarewiczach, rozwalaniu wywiadu i picu pod publiczkę pod hasłem „likwidacja WSI”. Ten pisk Jarosława K. o „hakach” to preludium do wojny PiSu ze wszystkimi , którzy są poza PiSem i nie podzielają ich zaściankowej teorii spiskowej. Tym bardziej powinno to nas zmobilizować do walki z narodowym wstydem pod nazwą PiS.
Nutka57 dnia 14 lut 2010 | zablokuj
I będzie krzyk oraz jęk wielki. Ale to jest niestety problem demokracji, gdzie każdy moze nam pojęczec a byle kretyn zostac ministrem (lub wicepremierem o prezydenturze nie wspomnę).
Czekam na głosy o „smarkaterii nie wiedzącej jak głosowac”. Na kilku forach wywlekę te głosy sprzed kilku/kilkunastu/kilkudziesieciu miesiecy i zapytam się w czym głosy „gównarzerii są gorsze od głosów mocherów”?? Albo jak zreformowac społeczeństwo aby wybierało jedynie słuszną partię??
R. v Gelerth dnia 14 lut 2010 | zablokuj
@Boromir
Jednak mam pewne obawy. Zauważ że w 2007. kaczyński po pierwsze: miał prezydenta, a po drugie: był przekonany że wygra te wybory i został „wzięty z zaskoczenia”. Stąd stosunkowo łagodne oddanie władzy (piszę „stosunkowo” bo przypomnij sobie reakcję PST – najpierw „zamurowało” go na dwa tygodnie, a później wręczył nominację Tuskowi nieomalże w przedpokoju co nader zabawnie kontrastowało z niedawną pompą podczas nominacji jarosława).
Natomiast tu zapowiada się totalna klęska na całej linii i ruchy mogą być rozpaczliwe i nieprzewidywalne, bowiem prezes traci w tym momencie WSZYSTKO – prezydenturę (bo nie oszukujmy się – lech jest przezydentem „de nomine”), jakikolwiek wpływ na politykę oraz szansę na cokolwiek w przyszłości. A nie zapominajmy że po drodze są wybory samorządowe które PiS najprawdopodobniej też przegra.
Poza tym prezes zdaje sobie sprawę że nie ma już żadnej amunicji. Próbuje jeszcze starych metod z cyklu „dziadek z Wermachtu”, ale w głębi duszy wie że te wszystkie „rewelacje”, haki i inne kacze smrody co najwyżej mogą wzbudzić politowanie lecz nikogo już nie przekonają. Powiem więcej (co zresztą chyba już mówiłem) że nawet gdyby wierne służby (został już tylko IPN i TVP) wytropiły jakąś prawdziwą aferę, plamę na życiorysie lub coś w tym stylu – nikt już w to nie uwierzy. A im więcej będzie tych „objawień” tym bardziej będą spadać notowania…ale PiS-owi.
Dlatego możliwe są różne akcje typu zaskarżenia wyniku wyborów, protesty czy nawet próby rozwiązań siłowych (na szczęście raczej nieprawdopodobne).
Przyparty do muru szczur – kiedy widzi że nie ma już szans na ucieczkę – z rozpaczliwą furią rzuca się i gryzie. Mam większy szacunek dla szczura bo on walczy o życie a nie o zapokojenie chorych ambicji.
ryszard dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Gwoli wyjaśnienia (które pewnie i tak nikogo nie zadziwi): „lak” powyżej to ten sam wesoły stefan, który napisał kilka dni wcześniej „Wyrzucam ten dziadoski portal z ulubionych cześć oszołomy więcej tu nie zaglądne po to zło”. Jak widać wszyscy kochają nasz serwis!
Ojciec Dyrektor dnia 14 lut 2010 | zablokuj
ryszard,
szczur (pies, kot itd) kiedy są przyparte do muru, ale zostawi im się maleńką furtkę ucieczki, po prostu uciekną. Są rozsądne.
Tego akurat brak jarkaczowi. On ginąc może próbować skorzystać z zasady: po mnie choćby potop. Dlatego jest tak ważne, by przyszłe wybory (prezydenckie, parlamentarne, samorządowe) wygrało PO bez cienia wątpliwości. Dlatego tak ważne jest „zgapienie” od ojca inkasenta hasła „siać, siać trzeba”. Społeczeństwo trzeba uświadamiać, trolli olewać i robić swoje rozumnie.
Conrad dnia 14 lut 2010 | zablokuj
@Ojciec Dyrektor
Podczas weekendu nie widzę tu żadnego z gości których zablokowałem. Pewnie PiS.owi brakuje pieniędzy aby płacić za godziny nadliczbowe, a oni przestali pracować ideowo.
dżolo dnia 14 lut 2010 | zablokuj
@Ojciec Dyrektor
Dobra,
rozumiem gwałtowną przemianę „Wesołego Stefana” w „lak’a”.
Ale kto mi wytłumaczy, jak to się stało, że pewnego razu zniknął był Palestrina0,005 i w tym samym czasie pojawił się tenże „Wesoły Stefan”. Kto tym dyryguje? Sam Yarek nakazuje jednemu znikać a drugiemu pojawiać się, tak aby liczba trolli na danej stronie internetowej była Constans? Czy co?
Flogiston dnia 14 lut 2010 | zablokuj
No cóż, Ryszardzie, pozostaniemy tu przy swoich zdaniach i przyszłość pokaże.
Ja się zgadzam co do właściwie wszystkiego, co napisałeś (zauważ, że polityka robienia cyrków jak ten z nominacją Tuska nie odbiega od tego, co przewiduję), ale po prostu nie uważam, żeby Wielki Brat posunął się aż tak daleko. W każdym razie niedługo zobaczymy.
Acha, co do służb jak IPN czy TVP: możesz być pewien, że odpalą jakąś rewelację w czasie kampanii tuż przed wyborami. Tu też nie uważam JarKacza za takiego idiotę, żeby sobie nie zostawić choć jednej torpedy na sam finisz (abstrahując od oceny moralnej takich metod postępowania). Ale pełna zgoda: to mu wiele nie da, bo nikt nie uwierzy.
Boromir dnia 14 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston – było ich więcej – nie tylko Palestrina – ten chociaż czasami starał się polemizować bez wycieczek osobistych – to trzeba mu przyznać.
Generał Electric dnia 14 lut 2010 | zablokuj
@flogiston
Fb, Wesoły Stefan/lak, fiat sedici/włodzimierz, Paweł Agnostyk Informatyk (mistrzostwo propagandy, taki niebanalny nick), Palestrina 2005 – to chyba pełna lista fanatyków PiS na tej stronie (tych, co zabełkotali nie całkiem po polsku i zniknęli, w rodzaju konarskiego, nie liczę). Po co piszą, skoro nikt tutaj nie traktuje ich poważnie? Po co się produkować, skoro 95% odwiedzających blokuje i ewentualnie raz na czas popatrzy na jeden wpis? Czysty masochizm, czy faktycznie płatna praca?
Jeśli to drugie – popieram tą inicjatywę. Trzeba walczyć z bezrobociem w końcu, więc akcja „5zł/komentarz” daje niektórym szansę na godne życie. Żadna praca nie hańbi, czyż nie?
threepwood dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Boromir,
pamiętaj proszę, że Kaczyńscy już raz brzydko kombinowali z Jednostkami Nadwiślańskimi MSW.
YKW dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Już od dawna nie ma jednostek nadwiślańskich. Jedyną siłą zbroją, na którą mogą liczyć bracia, to chyba tylko „Armia Dumbeldora” Rodzina Radia Maryja z przyczyn wiekowych nie dałaby rady.
Generał Electric dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Boromir powiedział:
„…to mu wiele nie da, bo nikt nie uwierzy”
Mój komentarz: może i tak, ale nie koniecznie, bo:
Niestety, dość często taka wydmuszka, czy jak ktoś woli balonik, odpalony tuż przed ciszą wyborczą niestety może poczynić znaczne szkody. Przecież dzaiadek z Wehrmachtu odpalony był dosłownie na 3 dni przed drugą turą wyborów prezydenckich.
Ta sama zagrywaka bolszewickiego Robespierra z CBA, który pokazując skorumpowaną posłankę Sawicką – próbowł zatopić Platformę – nie powiodła się, a wręcz dostarczyła dodatkowych głosów Platformie. Dlaczego nie powiodło się, czyżby w niewłaściwym czasie?
Nie, po pierwsze ludzie już poznali się na tych Kaczych zagrywakach,
a po drugie – Dzieżyński zbyt dosłownie ludziom zabronił głosować na PO.
Flogiston dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Dodając do tego co napisał Flogiston – dziwi mnie odpalenie tzw afery hazardowej na rok przed wyborami. Wychodzi pełny dyletantyzm braci i ich paladynów. Gdyby tow Kamiński dotrwał jeszcze kilka miesięcy tego roku na stanowisku szefa CBA, mógłby zgromadzić więcej podsłuchów, których odpowiednio spreparowane kompilacje można by odpalić w usłużnych mediach już w trakcie kampanii.
Generał Electric dnia 14 lut 2010 | zablokuj
@Generał Electric
Po pierwsze:
Dzierżyńskiemu już palił się grunt pod nogami (bo go prokuratura przesłuchiwać zaczęła za naruszenie prawa przy aferce gruntowej), więc odpalił tę aferę trochę jakby na oślep rzucając się do szamba razem z odbezpieczonym granatem,
Po drugie: Kamiński uwierzył Giertychowi, że Tusk to prawdziwa ciamcia-ramcia i go za cholerę nie zwolni z CBA i że zdąży jeszcze sporo kaczego gówna naprodukować, a tu taka siurpryza, Tusku pokazał wreszcie jaja i gdzie raki zimują.
Flogiston dnia 14 lut 2010 | zablokuj
@ Łojciec Dyr.
Czemuż to moje komentarze tak długo czekają na zatwierdzenie?
Nie mogę szybko reagować na głupoty. A moje błyskotliwe myśli przepadają w gąszczu kretyńskich wpisów.
father boss dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Adam Małysz jak sam stwierdził, że posłuchał głosu z Radia Maryja i świetnie skoczył w drugiej serii i z trzeciego miejsca zawojował
srebrny medal olimpijski.
W Gazecie Michnika oczywiście nie wspomniano o tym, kto tak naprawdę zainspirował Adama Małysza, ale przecież miliony telewidzów słyszały co mówił sam Adam Małysz (oczywiście ci z TVNu też to jakoś przemilczeli).
father boss dnia 14 lut 2010 | zablokuj
Szkoda tylko, że Adam Małysz nie jest katolikiem.
moherek_pospolity2 dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Moze kiedyś Sikorski powiedział Lesiowi lub Jarusiowi w cztery oczy, co o nich myśli, ale to nie byłby hak, tylko szczera prawda.Przestalo to byc ” tajemica panstwawa” gdyz ujawnil to Walesa mowiac ze mamy D.. za prezydenta.
Luciano dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Co do Komunikatu Dnia na górze po prawej, to przyda się do listy „jakie to my z bratem żeśmy sukcesy osiągnęli za granicą”. Bo niewątpliwie takie się pojawią w wyliczeniach Prezydenta Tysiąclecia.
kompan dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Fb – gdyby jeszcze pojawiło się błogosławieństwo samego ojca dyktatora na antenie jedynie słusznego radia, to Małysz wylądowałby w Teksasie. W każdym razie doceniam Twoje poczucie humoru.
Generał Electric dnia 15 lut 2010 | zablokuj
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Tusk-powinien-stanac-przed-sadem-karnym,wid,11972348,wiadomosc.html
Straszno czy śmieszno??
Bo że żałośnie to wszyscy wiemy.
Panie prezesie coś jest pan podobno prawnikiem. Skoncz waśc pan bzdury gadac bo lud moze i na prawie się nie zna ale poszlaki to nie jest coś na podstawie czego można kogokolwiek za cokolwiek skazac.
Inaczej mówiąc panie prezesie jestes pan debilem.
R. v Gelerth dnia 15 lut 2010 | zablokuj
A to najlepszy kawałek jest tutaj:
„W Davos były także zgrzyty. Głównie wystąpienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który mocno skrytykował stan polskich finansów. Komentatorzy podkreślają, że był jedynym szefem państwa, który zamiast reklamować swój kraj, odstraszał inwestorów czarnymi wizjami”.
Flogiston dnia 15 lut 2010 | zablokuj
@Flogiston
przecież wszyscy wiemy, że kaczki postępują wedle schematu: „im gorzej, tym lepiej”.
czyli im gorzej dla Polski, tym gorzej dla innych partii, tym lepiej dla nas
ich ciąg do władzy – po trupach, trupach bliźnich i własnego kraju. prawda jakie chrześćjańskie podejście?
w razie wygranej wyborów przez kaczki proponuję podejście do tematu bardziej zdecydowanie. „wydać wszystkim paszporty. ostatni gasi światło
”
a tak na poważnie już…
oczywiście zaglądam codziennie, ale sam widok pojawiającego się od czasu do czasu nicku @fb oraz tej porażki genetycznej @lak (niezależnie od wcześniejszych ich nicków) podnosi mi ciśnienie. po prostu głupota wyprowadza mnie z równowagi.
trolle mniej się odzywają, widocznie akcja „nie karmić trolla” przynosi efekty, czyli będę mógł bez obawy o serce i stan psychiczny częściej zaglądać tutaj
sunset dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Lech Kaczyński, jak powszechnie wiadomo, wygrał już walkowerem wybory z Donaldem Tuskiem. „Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym”.
Marcin dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Skoro są takie „haki” dyskredytujące Sikorskiego to dlaczego prezio podpisał jego nominację w rządzie Tuska? Czy nie powinien stanąć za to przed Trybunałem Stanu? W końcu podpisał nominację Sikorskiego mając „tajną wiedzę” na jego temat.
antyedgar dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Zanosi się chyba po raz kolejny- niestety- na kampanię,w której niechybnie każda ze stron zadziała w stylu „obrzucic gównem,zawsze coś się przylepi”.Dlaczego tak sądzę:wszyscy nie będący Kaczyńskimi są razem na tyle silni,aby doprowadzic gnomy przed oblicze Temidy,chocby tylko za ostatnie „rewelacje” jarkacza.Dlaczego groziłoby im to,nie trzeba chyba wyjaśniac…Skoro tego nie czynią,wygląda na to,że oni sami mają zamiar „topic” Kaczyńskich w podobny sposób.Niewykluczona jest także możliwośc ,że wszyscy politycy traktują to jak przednią zabawę i spektakl dla durnej gawiedzi,po którym aktorzy grający w przedstawieniu zgodnie pójdą razem na wódkę i zakąskę,a spinfelczerzy wszystkich stron natychmiast zaczną pisac nowe libretto do następnego przedstawienia.
qadam dnia 15 lut 2010 | zablokuj
A dziś znalazłem komentarz tego co jeszcze nie skończył czyli Leszka Millera na tvn24.pl: „Zapachniało IV RP, atmosferą spisku, niedopowiedzeń – powiedział. Jak dodał, jest wiele merytorycznych[...] „wiem coś, ale nie powiem” jest niepoważne i jest to arlekinada”.
Mamy ięc nowe piekne słowo do IV RP – Arlekinada
Jędrek dnia 15 lut 2010 | zablokuj
@antyedgar – bo to są specyficzne haki, które po japońsku wymawia się jako – nagiehaki!
@R. v Gelerth – nie byłbym taki okrutny w określaniu Pana prezesa. Weź pod uwagę jako okoliczność łagodzącą jego ocenę, że nie można mu odmówić determinacji we wsparciu PO – aby partia ta odniosła kolejne spektakularne zwyciestwo wyborcze.
Generał Electric dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Prześmiewczy obrazek do ostatnich wydarzeń: http://images48.fotosik.pl/260/a0320a37924e12c2.jpg
zenobia dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Najwięcej „haków” PiS-uary mają na swoich byłych ludzi. Kaczmarek, Sikorski …
moherek_pospolity2 dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Romaszewski opuścił PiS, ale wicemarszałkiem Senatu zostaje.
http://www.tvn24.pl/-1,1643294,0,1,romaszewski-opuscil-pis–ale-wicemarszalkiem-zostaje,wiadomosc.html
Flogiston dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Kolejny kret układu został zdemaskowany. Kto następny? Cymański?
wujek_manfred dnia 15 lut 2010 | zablokuj
@facio klops
mam cię dość, miałki jesteś i prosty, choć to dla takiego moralnego pokrzywieńca akurat może komplement, daj se luzu, kasa to nie wszystko , gnomie,pa, pa,pa
jorg72 dnia 15 lut 2010 | zablokuj
żesz mi na nertw podziałał, przepraszam ALL, oprócz facia klopsa
jorg72 dnia 15 lut 2010 | zablokuj
@GE inaczej określic JarKacza nie potrafię jak mianem debila. Niby ocieplają swoje oblicze ale co krok gryzą, plują, usiłują poboksowac.
Gdyby polityk ów byłby bardziej stonowany to moze byłby kimś na kogo mógłbym zagłosowac. Ale skoro jest to mała kreatura zarzucajaca innym to czego sam nie potrafił dopilnowac to jest to tylko marny hipokryta i debil. Tak jak osoby go popierajace z myślą o utrzymaniu się na powierzchni morza zwanego polityką.
R. v Gelerth dnia 15 lut 2010 | zablokuj
@R. v Gelerth
Oczywiście Jar i Lech Kacz nie są z mojej bajki, ale niestety choć czasami trudno to przychodzi przyznać (patrząc na znajomych sobie wyznawców PiS-u)- oni są emanacją swojego elektoratu z jego wszystkimi śmiesznościami, dulszczyzną, skonczoną naiwnością, itd. I niestety, i to jest najbardziej przykre – czasami nawet porządni sąsiedzi czy członkowie rodzin – których znasz, czasem nawet autentycznie szanujesz, popierają braci i ich partię. Przyznam Ci się, że mnie czasem to zdumiewa – gdy znam kogoś, kogo znam od trzydziestu lat, wiem że ów człowiek to porządny gość, który przysłowiowej muchy by nie skrzywdził, w rozmowie prywatnej wraża podziw dla braci K czy ojca Tadeusza i tęsknotę za wyimaginowanymi rządami prawa i sprawiedliwości a`la PiS. No i co w takiej sytuacji zostaje – nazwać go debilem? Wszystko się wtedy wewnętrznie buntuje – przecież człowiek nie jest tak zaślepiony niechęcią, nienawiścią nawet do tej obłędnej ideologii kaczystowskiej, żeby sąsiada czy może nawet własnego ojca, określać epitetem, nawet jeśli mówi wg mnie głupoty. Tym bardziej, masz zakodowane z tyłu głowy, że miarą przyzwoitości człowieka jest także to, że warto przecież być tolerancyjnym dla czyichś poglądów, nawet jeśli się z nimi nie zgadzasz.
To co napisałem nie jest bynajmniej przytykiem do Ciebie, a próbą uświadomienia Tobie, a może bardziej sobie, że czasem bywają sytuacje, gdy stosunki międzyludzkie są ważniejsze niż polityka – a generalizowanie staje się pułapką.
Bo zgadzam się z twoim określeniem wodza IV Rzeszy Polskiej – trudno zresztą o bardziej adekwatne określenie. Jednak co do przenoszenia tego na jego wyznawców (w sumie wiara musi być irracjonalna – inaczej nie byłaby wiarą) – to tu bym się jednak wstrzymał z powodu przedstawionych wyżej dylematów.
Generał Electric dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Wydawało mi się że w Kaczorkowie oprócz zupełnych debili typu Suski czy Szczypińska, krętaczy i buców a’la Ziobro i Kurski oraz wdupowłaźców w rodzaju Putry i Gosiewskiego jest mimo wszystko paru ludzi jakoś myślących czy zachowujących resztki przyzwoitości. Do tej grupy zaliczałem m.in. Pawła Kowala którego niektóre przynajmniej wypowiedzi wydawały się być całkiem rozsądne i pozbawione „rewolucyjnej czujności”.
Niestety, po tym co dzisiaj od niego usłyszałem w związku z sytuacją na Białorusi jestem zmuszony zweryfikować swoje zdanie o nim. Wydał on bowiem z siebie typowy PiS-owski bełkot w którym odpowiedzialnością za skurwysyństwo Łukaszenki obarczył oczywiście Sikorskiego i Tuska, a pytany przez dziennikarzy o konkrety pieprzył coś o konsekwencji i radykalizacji.
To ja się kurwa mać pytam: Mamy zbombardować Mińsk? Czy może wysłać „GROM”? A może zorganizować zamach na Łukaszenkę – wynająć jakiegoś Oswalda czy Siegieja żeby zrobił porządek?
Polityka zagraniczna jest to dziedzina w której kto jak kto ale PiS powinien nabrać wody w paszczę i nie zabierać głosu – wwystarczy przypomnieć przydenckie fochy, przyjaźń z bratnią Gruzją, wizyty w Japonii czy całokształt nieszczęścia nazywany Fotygą.
Panie Kowal – jednak nie różnisz się pan specjalnie od innych PiS-owych debili.
ryszard dnia 15 lut 2010 | zablokuj
@GE kto jest większym głupcem?? Głupiec czy ten który za nim idzie??
To pytanie retoryczne bo odpowiedź znamy. A jednak bezkrytyczna „miłośc” do populizmu i socjalizmu mnie przeraża. I co gorsza u ludzi wykształconych, inteligentnych oraz takich z którymi chętnie napiłbym się wódki.
Ale do momentu kiedy nie nawija sie o polityce wszystko jest jak najbardziej w porządku.
R. v Gelerth dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Obserwujący działania polskiej dyplomacji nasi wschodni sąsiedzi mają dziś niezły ubaw.
Białorusini śmieją się z Polski! Mają rację?
Jakby kto jeszcze nie wiedział:
Dziś rano białoruska milicja zatrzymała czterdziestu działaczy Związku Polaków na Białorusi. Wszystkich natychmiast postawiono przed sądem w Grodnie, które skazują ich pod różnymi naciąganymi zarzutami.
Te wydarzenia uważnie obserwują rosyjskie media – i urządzają sobie kpiny z Sikorskiego oraz polskich działań. Moskiewscy dziennikarze podkreślają, że nasza obecna polityka nie jest w stanie skłonić Łukaszenki do czegokolwiek. Zwłaszcza po przyjacielskiej wizycie białoruskiego ministra spraw zagranicznych trzy dni temu. Nawet białoruscy opozycjoniści nie wierzą już Warszawie, gdyż w ostatnich dwóch latach pozostawiono ich samym sobie.
Po spotkaniu w piątek szefa polskiego MSZ ze swym białoruskim odpowiednikiem, Białorusini uznali, że mogą z Polakami zrobić co tylko chcą.
Takiego dupę ministra mamy, który na dodatek aspiruje na urząd prezydenta RP.
Chyba tylko Bóg może nas ochronić (albo Radio Maryja, he, he..)
father boss dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Bo zazwyczaj jak się nie rozmawia o polityce, religii i pieniądzach, to z większością ludzi idzie się dogadać
Tymczasem w PiSie święto lasu – na Białorusi zadymka, a Sikorski nic nie robi – skandal, kryzys polityki zagranicznej i żądania wyjaśnień. Wszystkie pisiaki zaraz wypłynęły na wierzch i bulgoczą z zadowolenia, ach co za okazja się im trafiła by zaistnieć.
kompan dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Wydaje mi się, że jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest wpojona nieufność do ludzi, nieufność do tych, którzy odnoszą sukcesy i ogólnie nieufność do wszelkiej „władzy”. Całe pokolenia były tak indoktrynowane (ze mną włącznie) i coś wiem jak trudno się pozbyć tego przekleństwa. Poza tym ludzie zwykle widzą tylko to co chcą widzeć i czasami mocno naginają rzeczywistość byle tylko nie musieć zmieniać swoich ugruntowanych poglądów.
Conrad dnia 15 lut 2010 | zablokuj
„Przy końcu 2007 roku prezydent Lech Kaczyński wyrażał wątpliwości co do zasadności powołania pana Sikorskiego na stanowiska ministra spraw zagranicznych i rozmawiał o tym z premierem Tuskiem. Premier Tusk wie, o co tutaj chodzi, premier Tusk uwag nie uwzględnił. Ja w swojej wypowiedzi w wywiadzie dla „Newsweeka” wyłącznie do tego nawiązałem, czyli do tego, co jest już powszechnie znane – powiedział J. Kaczyński.”
http://wiadomosci.onet.pl/2128726,11,j_kaczynski_to_naduzycie_ze_strony_dziennikarzy,item.html
Ot i rewelacje.
wujek_manfred dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Jareczek odwiedza Leppera w więzieniu; rozmawiają o dawnych czasach:
http://balsamlomzynski.blox.pl/2010/02/Haki-z-glebi-serca.html
balsamlomzynski dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Czasami rozmawiam z ludźmi pochodzącymi z malowniczo położonych wiosek na Kaszubach (są tam najlepsi na Pomorzu pracownicy budowlani), gdzie na co dzień panuje senna atmosfera. A gdy nadchodzi miejscowy odpust jak jeden mąż gromadzi się cała wioska przy kościele i zawsze udekorowanych kapliczkach. Czego się od nich dowiedziałem? Wydawałoby się banalną prawdę, że ludzie z takich miejsc nieraz kompletnie inaczej postrzegają rzeczywistość. Dla nas – z Trójmiasta, pewne oczywiste sprawy – czterdzieści kilometrów dalej stają się nie jasne, a czasem nawet podejrzane. Zauważyłem jeszcze coś – ideologia lansowana przez Radio Maryja czy braci K wręcz jest emanacją poglądów sporej części tych wiosek i małych miejscowości. Parędziesiąt kilometrów od ich małej ojczyzny są wielkie miasta – ludzie tam jeżdżą do pracy, po zakupy, do szkoły – bo muszą, ale dla wielu to miejsce właściwie biblijnemu Babilonowi. Czasem dla moich rozmówców strasznie niezrozumiałe są mechanizmy i zachowania ludzi z miasta – ta niewiedza aż bije po oczach. No i wiara, że – prawo, sprawiedliwość, Bóg, Matka Boska, to jedność uzupełniająca się w sposób absolutny. Przy czym rozumienie poszczególnych elementów – może być naprawdę zaskakujące. Przyznam się, że w tych wioskach, gdzie z namaszczeniem obchodzi się każde święto kościelne – w tym wiele takich, o których nie miałem wcześniej pojęcia, spotkałem jednocześnie niesamowite pokłady antyklerykalizmu, antyniemieckich fobii – choć prawie każda rodzina ma krewnych w Reichu. Gospodarność, pracowitość i rywalizacja o miano najlepszego gospodarza jednocześnie sąsiaduje z zawiścią wobec bogatych i niechęcią wobec „miastowych leniów”. Takich paradoksów jest cała masa – a to wszystko sprawia, że gdy pozna się je, nie sposób się zdziwić, że równie porąbana, równie nielogiczna ideologia jaką lansują bracia i cały ten obóz, ma takie tam powodzenie, że w trakcie wyborów większość głosów oddawanych jest na PiS. Stąd obecność szczątkowa, a jednak, przedstawicieli PiS z Pomorskiego w sejmie czy senacie.
Naprawdę trudno jest dokonać jednoznacznej oceny tych ludzi – jeśli jest tyle sprzeczności jakie znalazłem w ich mentalności i zachowaniach. Wydaje mi się, że PiS dla tych ludzi jest potrzebą wręcz kulturową, specyficznym rozumieniem tradycji, religijności i nieufności wobec zmian i świata zewnętrznego. I dlatego mam problem, czy w takiej sytuacji można ich określać naiwniakami dającymi manipulować się cynicznym populistom. A może jest odwrotnie – to ci ludzie stworzyli takich, a nie innych braci K na swój obraz i podobieństwo?
Generał Electric dnia 15 lut 2010 | zablokuj
tak sobie mysle, skoro hak na Sikorskiego podpada pod tajemnice panstwowa to kto sie odwazy przed wyborami „przeciekac”? Przeciez zdrada tajemnicy panstwowej konczy sie w pierdlu? Jarek sie dla brata poswieci? chyba nie
Tom dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Zaraz, to insynuacje jara są powszechnie znane czy to jednak jest tajemnica państwowa? Gość tak bardzo chciał zdyskredytować Sikorskiego, że nawet nie zauważył, iż zaplątał się we własnym bełkocie.
PS. I urażony jest wielce, że ktoś nazwał jego postępowanie po imieniu. O ironio. Grozi sądem Sikorskiemu. Najlepsze jest to, że Jaro straszy za użycie słowa „haki”, a jednocześnie Sikorski wzywa go, aby był mężczyzną i powiedział co ma na myśli, a wtedy Jaro będzie się tłumaczył z treści haków.
http://www.tvn24.pl/-1,1643336,0,1,kaczynski-nikt-nie-zbiera-hakow-na-sikorskiego,wiadomosc.html
Dario dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Tom, ale to nie będzie tak. Kaczyński jak zwykle nic nie powie ale i tak to Rzepa wydrukuje. I najśmieszniejsze że za wyjawienie tajemnicy państwowej będzie według nich miał odpowiedzieć Tusk bo wiedział i Sikorski stał się dla niego konkurencją. Albo jeszcze jakaś inna teoria spiskowa, która rozpali głodne spisków umysły.
jakuszyn dnia 15 lut 2010 | zablokuj
@GE w Trójmieście też całkiem sporo jest zwolenników PiSu jak i SLD (czy wyrobu lewicopodobnego) i za PO nie przepadają (ot rozmowy w kolejce do lekarza np.). A jednak Gdańsk (jak i całe Trójmiasto) wydaje się byc bastionem właśnie PO.
Czemu??
Czy mamy nadkontyngent wykształciuchów i/lub łżeelit??
A może inne opcje polityczne nie potrafią się zmobilizowac do działalności innej niż biadolenie i propaganda (ostatnio anarchiści się uaktywnili).
Wierzę w demokrację i wierzę, że kazdy głos jest tej samej wartości bez znaczenia kto go oddaje i w jakiej sytuacji się znajduje.
R. v Gelerth dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Po wyborach 2005 kiedy większość wyborców była przekonana o powstaniu wielkiej koalicji POPiS część Polaków (ja nie) była rozczarowana że do niej nie doszło. No to przypomnijmy sobie pokrótce jak doszło do tego że nie doszło.
1. PiS wygrało wybory nieznaczną przewagą głosów.
2. Bezpośrednio potem zaczęto prowadzić rozmowy n/t podziału władzy.
3. Kaczorkowo absolutnie nie chciało się zgodzić na jakikolwiek udział PO w resortach „siłowych” (MSW, MON,Służby Specjalne, Min. Spawiedliwości) – pozostawiając łaskawie ministerstwa tzw. gospodarcze i ochłap w postaci wiceministra MSW w części kompetencji administracyjnych (nadzór nad wojewodami, strażą pożarną itp.).
W tej sytuacji dosyć oczywiste było że taka koalicja powstać nie może – więc prezes, dokooptowawszy sobie żula i faszystę stworzył rząd „odnowy moralnej”. Prządził sobie dwa lata, bijąc pianę p.t. „walka z korupcją”, „walka z przestępczością”, „budowa IV RP” i tym podobne bzdety (na dokładkę pozwalając różnym kretynom typu Giertych czy Orzechowski na niszczenie edukacji oraz nobilitując „ludzi o wątpliwej reputacji”), po czym….odpuścił sobie godząc się na przedwczesne wybory co do których nie miał pewności że je znowu wygra. Co zatem takiego się stało że przestało mu aż tak zależeć, że już mógł zaryzykować utratę władzy?
Otóż przez te dwa lata (z dodatkową premią w postaci prezydentury) prezes „odzyskał” służby specjalne (ABW, WSI i co tam jeszcze), Min. Sprawiedliwości oraz – co ważne – IPN razem z ich – UWAGA – ARCHIWAMI. Dwa lata to wystarczający czas aby – przy życzliwej aprobacie prezydenta i pomocy umieszczonych w newralgicznych miejscach przyjaciół – wyczyścić te archiwa z kompromitujących dokumentów, zapisów czy materiałów. Przykład? Proszę bardzo – błyskawiczne zakończenie procesu FOZ przez dyspozycyjnego sędziego Kryże, który w nagrodę został wiceziobrą a potem otrzymał dożywotnią synekurę prokuratora krajowego. Także i wierny Kurtyka odwdzięczył się nie tylko zapewne Cenckiewiczem i Gontarczykiem.(Że nie wspomnę o tajnym wywożeniu akt WSI o których nie wiadomo czy wróciły w komplecie).
Po wyborach 2005 kolega powiedział mi mniej więcej coś takiego: Wiesz czemu kaczory tak się pchają do władzy? Bo chcą zniszczyć wszystkie papiery na siebie (FOZ i inne) żeby ich już nikt nie mógł wsadzić. Wtedy mu powiedziałem „E, stary, chyba przesadzasz”. Czy na pewno miałem rację?
ryszard dnia 15 lut 2010 | zablokuj
skoro Radek jest w cos strasznego umoczony to PST chyba przed trybunal stanu za podpisanie mimo „wiedzy” nominacji?
Co dzioby otworza to strzal w kikut stopy, to sie juz nudne robi
. Wielki strateg
Tom dnia 15 lut 2010 | zablokuj
R. v Gelerth – SLD w Trójmieście jest już cieniem dawnego SLD z czasów Leszka Millera.
Wielce wymowne są dla mnie ostatnie rozmowy z sympatykami „lewicy” – przeważa kac z powodu „charyzmy Grzesia Napieralskiego”, sojuszu z PiS w mediach publicznych, oraz niemożność zdefiniowania lewicowości, której się jest przecież zwolennikiem. Żeby być szczery – podobnie bywa z prawicowcami czy liberałami. No ale to chyba charakterystyczny znak naszych czasów. Wracając do lewicy – coraz trudniej mi jest uwierzyć nie tylko w sukces wyborczy tej formacji (reprezentowanej przez SLD), za to coraz łatwiej mogę sobie wyobrazić parlament bez SLD. Składa na to się wiele czynników – jak już napisałem – „sukcesy” Grzesia obalającego butelki wina z bratem prezesa – w wyniku czego zdaniem moich lewicowych znajomych – dzisiaj opluwa się ich bohatera – gen Jaruzelskiego (nigdy nie mogłem zrozumieć mięty lewicowej SLD do generała??), a ostatnio Leszka Millera – syna marnotrawnego, który jednak przeszedł pokutę godną Canossy. Nawet antyklerykalizm w wykonaniu SLD staje się niezbyt wiarygodny – wszak wyborcy SLD pamiętają, że za czasów rządów ich partii kościół miał się bardziej niż dobrze – odzyskując gros majątków i dostając ratyfikację konkordatu. Do tego jeszcze groteskowy antyklerykalizm naszej byłej pomorskiej gwiazdy – dziś euro posłanki Senyszyn. Co warte podkreślenia, równie groteskowy jak sama euro posłanka, która wygląda jakby właśnie wyszła z salonu sado-maso.
W sumie to smutne – że na razie w naszym regionie nie ma alternatywy – świeżej krwi – wobec monopolu PO. Tak jak nie ma alternatywy dla Budynia, Szczurka, Karnowskiego. Nie chodzi o to, że PO jest jakimś tam specjalnym wrzodem psującym krew mieszkańcom Trójmiasta – jednak jak wiadomo zdrowa konkurencja wychodzi wszystkim na dobre.
Generał Electric dnia 15 lut 2010 | zablokuj
@ryszard
Jak dla mnie chodziło raczej o coś innego. Każde rządy z Samozagładą i Ligą Pana Romana zakończyłyby się zejściem tych ugrupowań ze sceny politycznej. Ich zwolenników – poza najwierniejszymi pretorianami – przejął PiS. Wchłonął też część chrześcijańskich socjalistów, którzy, chcąc nie chcąc, popierali LiD, a teraz mieli do wyboru partię prawdziwie ch-s. Konkurencja z ich półki została wyczyszczona. Zostało tylko PO i, po rozpadzie już LiD, SLD. PSL nie liczę, bo poparcie ma głównie własnych działaczy na tym samym, stałym poziomie.
Poza tym PiS dość mocno okopał się w państwie. Poza wyborami samorządowymi, w których dostali po tyłku, wszędzie zdołali się wkręcić. Telewizja, spółki państwowe – gdzie się dało, tam został jakiś element kaczyzmu i nie wszędzie jeszcze udało się przeprowadzić depisację. PiS widział, że jego rządy są coraz gorzej odbierane. Jarek miał nadzieję, że po 2 latach już jest tak mocno ustawiony, a lud tak ciemny, że na bezustannej krytyce PO i propagandzie m. in. w telewizji przez 4 lata zbije taki kapitał, że będzie mógł rządzić samodzielnie. Teraz odgrywa rolę speszonego dziecka, z którym nikt się nie chce bawić.
Taka jest moja teoria, choć z papierami – ciekawe.
threepwood dnia 15 lut 2010 | zablokuj
@GE „upadek” SLD na Pomorzu to najzwyczajniej w świecie coś normalnego. „Lewi” nie byli lubiani na Pomorzu. Skuteczne rozwalenie stoczni jest im pamiętane nawet przez berbecia takiego jak ja który kończył podstawówke w okresie pierwszego prywatyzowania SG w drugiej połowie lat 90-tych.
Podobnie PiS w kolebce „Solidarności” nie jest kochany (a podobno Trójmiasto jest prawicowe). Paweł Adamowicz 4 lata temu wygrał w sposób bezprecedensowy z Jaworskim (gdanszczaninem od pokoleń jak tylko św. Wojciech był w Gdańsku) i „strach” Kurskiego przed batami jakie zebrałby w wyborach samorządowych (ten lokalny gensek PiSu będący małym kundelkiem uzyskał dopiero!!!!!!! 5-ty w wynikach wyborów w 2007 roku w okręgu Gdańskim). Ciekaw jestem czy ludzie odsuna od wadzy „skompromitowanych” włodarzy Trójmiasta czy jednak dalej będą popierac „nieudolnych” radnych PO.
A moze jednak „nieudolne” władze miasta spokojnie (i co najważniejsze skutecznie) rządza nie patrząc na wybryki PiSu.
A teraz czekam kogo nam zechcą w PiSie na prezydenta Gdańska. Oj bardzo jestem ciekaw.
R. v Gelerth dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Giertych dołaczył się do dyskusji.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7564301,Giertych__J_Kaczynski_nic_nie_ma_na_Sikorskiego__boi.html
W normalnej sytuacji machnąłbym ręką, ale jest tutaj kilka kwiatków, szczególnie ten:
„Giertych przyznaje, że wtrącił się do dyskusji i przypomniał, że oświadczenia majątkowe nie obejmują konkubentów. Premier Kaczyński po chwili zareagował i uznał, że konkubinat należy wpisać do ustawy. I wtedy odezwał się Sikorski: – A może wpisali byśmy do tej ustawy także konkubinaty jednopłciowe, przecież jesteśmy rządem europejskim.
- W tym momencie Jarosław Kaczyński poczuł się osobiście dotknięty. Stał się purpurowy. I odezwał się bardzo ostro do Sikorskiego. I to była chyba ostatnia Rada Ministrów, na której był Sikorski – opowiada w wywiadzie Roman Giertych.”
Czyli jak zawsze – wymyślił sobie, że z niego drwią (kompleksy jak Mt. Everest) i będzie się mścił do końca świata, a nawet i po Armageddonie.
Cegorach dnia 15 lut 2010 | zablokuj
@G.E.
Nie wiem jak reszta „działaczy” KW SLD w Gdańsku, ale jeśli wszyscy są tacy jak jeden wysoko postawiony, niegdyś „wicebaron” a prywatnie mój dawny kolega szkolny – to współczuję.
A tak w ogóle to mam pecha. Jeden kolega – wicebaron, drugi – w czasie stanu wojennego naczelnik wydziału spraw wewnętrznych Urzędu wojewódzkiego (zwierzchnik wszystkich kolegiów i , wg relacji, szuja rzadka (a kiedyś, niestety, mój bliski przyjaciel)).
ryszard dnia 15 lut 2010 | zablokuj
@Cegorach
Tutaj kolejny link z rewelacjami Giertycha:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7564301,Giertych__J_Kaczynski_nic_nie_ma_na_Sikorskiego__boi.html?skad=rss
Oto fragment artykułu ze strony gazeta.pl
I co o tym sądzicie?
Wesoły Romek dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Liczyłem na import z Marienburga w postaci Cymańskiego – ale ten został euro posłem – choć w jego przypadku napisanie – euro osioł, byłoby bardziej na miejscu. Może gwiazda poprzedniej przegranej, ale jednak „wygranej” (wg doktryny JarKacza) kampanii wyborczej Hanna Foltyn-Kubicka, która skutecznie straszyła z bilbordów Gdańszczan?
Co do załatwienia kolebki Solidarności przez rząd tow. Rakowskiego – To fakt przetrącono wtedy kręgosłup temu zakładowi, ale powolną agonię spowodowali sami związkowcy – wiem coś o tym bo pracowałem w przemyśle stoczniowym od 1986 roku. W dodatku mój ojciec także był stoczniowcem – od początku lat 70 -tych.
Jeśli chodzi o Budynia – mam mieszane uczucia (podobnie jak wobec mojego byłego sąsiada – prezydenta Szczurka). Trudno nie dostrzec, że prowadzone są inwestycje, ale też sposób ich przeprowadzenia (mówię np. o modernizacji Słowackiego, czy jeszcze wcześniejsze zmodernizowanie Spacerowej – którą nawet zwężono odwrotnie proporcjonalnie do zwiększającego się ruchu) każą krytycznie podchodzić do Budynia – choć jak zaznaczam – nie widzę na razie jego godnego rywala, który gwarantowałby lepsze efekty w modernizacji mojego miasta – Gdańska. Dodam jeszcze – jako przedsiębiorca budowlany – że poziom załatwiania spraw jeśli chodzi o inwestycje budowlane jest najgorszy na całym Pomorzu Gdańskim – ze szczególnym uwzględnieniem zakładu wodociągowego – kanalizacyjnego Saur Neptun – gdzie bez odpowiedniej gratyfikacji petent nie jest w stanie załatwić sobie przyłącza wodociągowego i kanalizacji – nie należących bynajmniej do jakichś fanaberii w XXI wieku.
Z drugiej strony przyznam, że Budyń zaplusował u mnie postawieniem się Głódziowi w sprawie nie przekazania parku Oliwskiego, czy nie oddania terenów postoczniowych pod budowę bazyliki im Jana Pawła II – jaką zaprojektował pomiędzy popijawami nasz miejscowy pasterz – abp Głódź. No i nie był na żenującym, lizusowskim przedstawieniu jakim była wizyta prezydenta Gdyni i reszty notabli trójmiejskich na wmurowaniu kamienia węgielnego pod nowy pałac Głódzia.
W każdym razie wybory samorządowe w Gdańsku anno domini 2010 będą nudne i absolutnie przewidywalne – no chyba, że sam prezes stanąłby do wyścigu o fotel prezydenta miasta Gdańska – poza oczywistą jego przegraną, byłby przynajmniej jakiś show.
Generał Electric dnia 15 lut 2010 | zablokuj
@Cegorach
Kolejny przykład reakcji alergicznych na słowa o homoseksualistach. Zazwyczaj tak ostro zachowują się właśnie ci, których ten „problem” dotyka. Pamiętacie Wierzejskiego, Orzechowskiego, tego posła PiSu od Obamy? Dałbym sobie rękę uciąć, że każdy z nich to mniej lub bardziej kryptogej.
dość dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Widzieliście „kapitana haka”?
http://romskey.files.wordpress.com/2010/02/kapitan-copy.gif
Dario dnia 15 lut 2010 | zablokuj
Senator Zbigniew Romaszewski w końcu wrócił na swoje miejsce. Cały czas nie mogło mi się pomieścić w głowie że człowiek o takim życiorysie, odważny i – nie bójmy się tego słowa – prawy (nie czas zresztą wymieniać jego zasługi, ale można by nimi obdzielić dobre pół setki „kombatantów” typu Suski) znalazł się w Kaczorkowie i swoją osobą legitymizował Ziobrów, Lepperów, Gosiewskich czy Putry, że uczestniczył w tworzeniu pisowskiej Esbecji, że nie wstydził się zasiadać w jednym szeregu z różnymi Kryże, Kaczmarkami i inną taką swołoczą. No i w końcu nie wytrzymał, wrócił do korzeni i zdał sobie w końcu sprawę że kto jak kto, ale on nie musi trzymać się kurczowo kaczych kuprów aby jakoś zaistnieć. Tym bardziej że kacze kupry coraz żałośniejsze i coraz bardziej bez piór.
ryszard dnia 16 lut 2010 | zablokuj
http://fakty.interia.pl/polska/news/jkaczynski-sprawa-sikorskiego-to-przykrywka,1439676
Koniec świata. Premier Tysiąclecia przykrywa afere hazardowa
Głupie to jak reszta pisiorow, co dziob otworzy to nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Widzi po czasie strateg ze palnął głupotę z tym „hakiem” i w panice na oślep szuka wyjścia z twarzą po swojemu rozsiewając przy okazji kaczy smród i plując wokoło z nadzieją że coś przylgnie
Tom dnia 16 lut 2010 | zablokuj
@ryszard – z tym „prawym” Romaszewskim to bym nie przesadzał. Facet ma ewidentnie zbyt rozbudowane ego. Obserwowałem jego żenujące dąsy gdy dostał się z „Senat 2000″ do Senatu. Poza tym założę się, że przed wyborami przytuli się do jakiejś formacji aby na pewniaka dostać się znowu do senatu. I wielce prawdopodobne, że może być to PiS. Poza tym jako wielbiciel Radia Maryja Romaszewski wypowiadał się w taki sposób, po którym przynajmniej u mnie nóż mi się otwierał.
Generał Electric dnia 16 lut 2010 | zablokuj
Coś nie słychać naszych forumowych trolli.
”) z kimś, kto znieważa wiarę katolicką (biblia przedmiotem kultu jest tak jak prawdopodobnie i ci co ją napisali a także kielich z którego pili, ryba, którą jedli i piasek po którym stąpali) mówiąz że u jej podstaw jest księga napisana przez „jakiegoś naprutego winem i palącego jakieś zioła” (chyba że to wino i te zioła też kultowe jakieś?).
Mam pytanie do fadera bossa :
Czy spotykanie się, całowanie i fotografowanie z kimś takim :
http://muzyka.interia.pl/pop/news/doda-o-biblii-jest-biegly,1439030
nie jest dla takiego prawego „Męża Stanu” ujmą na honorze? A może Jarek użyczy tej młodej damie adwokatów PiSu żeby ją przed sądem obronić? Przecież prezydent obcałowuje się (i jeszcze ten gest pani Dody „żeby zadzwonił
Prezydent był w dodatku niezwykle kontent z zaistniałe sytuacji więc Jarku broń brata. Faderze bosie wytłumasz nam proszę że białe nie jest białe, Doda nie powiedziała tego co powiedziała (oczywista manipulacja mediów) a Kaczyński nie chwalił się hakami na Sikorskiego (które co prawda są tajemnicą państwową i nie wolno mu ich wyjawiać ale jak Sikorski wystartuje to on je ujawni i będzie wesoło).
jakuszyn dnia 16 lut 2010 | zablokuj
Dzisiejsze wiadomości z Radia Maryja świadczą o tym, że obecny – Jaśnie Wielmożny Pan Prezydent – Lech Aleksander Kaczyński, otrzyma wsparcie od „katolickiego głosu w Twoim domu…”
Zastanawiający jest w tym wszystkim syndrom Marka Jurka – najwierniejszego z wiernych wobec Ojca Dyktatora, któremu ojciec Tadeusz zresztą tyle zawdzięcza (choćby koncesja na nadawanie mimo, że nie spełniał warunków formalnych) – i tyle razy zdradzonego i skopanego przez Rydzyka w imię swych partykularnych interesów prowadzonych z braćmi. Każdy chyba widzi, że ojciec Tadeusz traktuje go wyjątkowo przedmiotowo. A mimo to Marek Jurek zawsze jest wierny ojcowi, zawsze do niego wraca jak zmaltretowany kundelek, który jeszcze w dodatku radośnie macha ogonkiem na każde skinienie swego pana.
Generał Electric dnia 16 lut 2010 | zablokuj
@General EWlectric
W nawiązaniu do Twego wcześniejszego postu o wioskach na Kaszubach. Otóż ja mieszkam w takie właśnie wiosce. Zwie się ona Chicago. Znani mi polscy mieszkańcy tej wioski co niedzelę chodzą do kościoła, biorą Komunię św., po czym wychodząc mówią „Jakżeś ch… zaparkował swój samochód?!” To właśnie zwolennicy RM i Ojca Dyrektora. To właśnie oni tworzą elektorat braci w tym mieście, ale – uwierz mi – nawet tutaj jest ich coraz mniej…
Belissarius dnia 16 lut 2010 | zablokuj
Bez przesady z tym „prawym” Romaszewskim. Tym bardziej, że przyczyną jego wystąpienia z klubu nie były różnice programowe. Sam Romaszewski przyznał, że opuszcza klub z ciężkim sercem, bo program PiS jest mu bliski.
Poszło o to, że głosował przeciwko odebraniu immunitetu senatorskiego Piesiewiczowi, czyli nie tak jak klub kazał, stąd „najbardziej demokratyczna partia” robiła mu nieprzyjemności. A co do RM i Romaszewskiego – swój do swego lgnie. Nic więc dziwnego, iż taki kościółkowy serwilista jak wicemarszałek Senatu wspiera moralistę z bożej łaski, co to z jednej strony kadzi, z drugiej naćpany i w damskich ciuszkach zabawia się z prostytutkami i jeszcze daje im się szantażować. A przyłapany wyraża „skruchę” głównie z tego powodu, że dał się przyłapać.
Pewnie i tak to wielokrotnie pisano, także tu, ale Piesiewicz w całej sprawie dał ciała zarówno jako osoba publiczna, jak i prawnik – przecież ten facet jest adwokatem o wiele dłużej, niż ja żyję, a tak dał się podejść?
I Romaszewskiego nie stać na tą refleksję, tylko na spóźnioną reakcję o braku prawa do swego zdania w PiS. Tyle że wcześniej mu to nie przeszkadzało, dopiero gdy jego to dotknęło, to się obudził. Romaszewski jest zatem mentalnie takim samym pisiakiem, jakim był w klubie, tyle że… poza klubem.
Dario dnia 16 lut 2010 | zablokuj
Tymczasem biedny chory RPO leczył się jak panisko:
„Janusz Kochanowski jest jedyną osobą, której podatnicy w ubiegłym roku zafundowali abonament na ochronę zdrowia za 700 zł miesięcznie.
(…) Zainteresowanie „Gazety Wyborczej” zdrowiem Janusza Kochanowskiego doprowadziło go do takiego dyskomfortu, że postanowił zwrócić całą kwotę wydaną przez jego biuro na zakup abonamentu.”
http://wiadomosci.onet.pl/2128949,11,podatnicy_zafundowali_rpo_abonament_medyczny,item.html
kompan dnia 16 lut 2010 | zablokuj
@GE no najpewniej szoł pt. „Wybory samorządowe w Gdańsku A.D. 2010″ będą wybitnie nudne.
Ale osobiscie dopilnuje aby mój głos nie poszedł na jakąś ciamajdę przywiezioną w walizce, kłamliwą szuję co uciekła na Podlasie a jego dzieci płakały bo tyle krwawicy włożyli w odbudowę leśniczówki, albo i innego wypłosza. Taki mój obowiązek aby miasto mimo wszystkich wad spokojnie się rozwijało.
R. v Gelerth dnia 16 lut 2010 | zablokuj
@R. v Gelerth – nudne… nawiązuje do chińskiego przekleństwa – obyś żył w ciekawych czasach. Ja też mam dość „ciekawych czasów” – wolę niezbyt ekscytującą pracę organiczną. Bo napiszę górnolotnie – wreszcie żyjemy w czasach, w których nie musimy się rzucać z gołymi rękami na czołgi (prawie jak samobójczy oddział Frontu Wyzwolenia Judei w jednych z ostatnich scen „Życia Briana”) żeby inni na świecie zaczęli nas zauważać, doceniać i liczyć się z nami. Naprawdę w ponurych latach osiemdziesiątych mnie, ale pewnie i reszcie moich znajomych, perspektywa że będziemy kiedyś współdecydować losami Europy prawie na równi z Niemcami czy Francją – wydawała się czymś absolutnie nierealnym. Jak i to, że pojadę kiedyś na wakacje do Francji, a nie na zbiory szparagów i winogron.
Generał Electric dnia 16 lut 2010 | zablokuj
Jak to leciało?
Chyba tak:
No, wiadomo, ja jestem partiotą. A skoro pan ma inne zdanie na jakiś temat, więc pan patriotą nie jest. A skoro pan patriotą nie jest, więc jest pan zdrajcą godnym najwyższego potępienia.
Kim jestem ja? Jarosławem K.
Kim jest pan? Radkiem Sikorskim.
Flogiston dnia 16 lut 2010 | zablokuj
[naruszenie regulaminu pkt. 4]
Dla SB-ecji gdy kapował
to „hakami” nie szermował
z łaski dostał ksywkę „JARA”
bo się bardzo o to starał!
Dziś natomiast to dosłownie
„haków, teczek” ma hurtownię
zbiór ten chyba go przerasta
stąd „hakami” często szasta!
Chciałby opluć jadem ludzi
lub przynajmiej ich pobrudzić
każdy dziś jest podejrzany
bo „JAR” został nie wybrany!
Za to mści się nad Narodem
dźga „hakami”, straszy głodem
i kryzysy wciąż przyzywa,
do wojenki wszystkich wzywa!
Ten poplecznik Ciemnogrodu
hańbą Polski i Narodu
wczoraj kamrat dla Leppera
SLD go dziś popiera!
Z Napieralskim „kręci lody”
w mediach razem czynią szkody
jutro Polskę będą niszczyć
i z radości mściwie piszczeć!
Mariusz K. czekista Jarka
z gorliwości się zasmarkał
bo „testował” tak Premiera
aż mu puścił w tyłku zwieracz!
Smród „przecieku” czuć dokoła
to jest „PRZECIEK” Jarcia woła
nadto w szambie słychać plusk
Za to wszystko winny – TUSK!
To jest właśnie program PiS-u
tej hałastry w stanie zwisu!
Pluć! „Hakować”! Grać teczkami!
i szermować „PRZECIEKAMI”!
To jest TAJNE, tamto TAJNE
byle ludzi oblać łajnem!
Opluć! Skrzywdzić! no a potem
mściwym cieszyć się chichotem!!!
Przecieki, ścieki, pomówienia i donosy to oręż braci i ich Przeciekowej inicjatywy Stalinowskiej (PiS) wypróbowany w tzw. “aferze gruntowej”, w której to zakuwano w kajdanki Kaczmarka, Kornatowskiego, Netzla i wielu innych swoich kamratów bo nagle przestali się podobać jednemu z mściwo-jadowitych braciszków. Teraz gdy nie udała się PiS-owska prowokacja “hazardowa” mająca doprowadzić do upadku Polskiego Rządu to PiS-owscy czynownicy przerzucili się na zrobione przezornie “przecieki”, które rozszerzają i pogłębiają zainspirowaną zadymę publikacjami w antypolskim szmatławcu czyli tzw. “Rzepie”! Zastanawiam się czy Pan Poseł Arłukowicz wydelegowany do wsparcia kamratów z PiS-u przez sojusznika Kaczyńskich Napieralskiego tego wszystkiego nie widzi i nie wie udając przysłowiowego “Greka” czy też z pełną świadomością popiera nieudany zamach stanu i przeciekowe zadymy z nim związane! Osąd w tej sprawie wydadzą wyborcy!
kt dnia 16 lut 2010 | zablokuj
http://biznes.onet.pl/miliardy-zlotych-strat-na-gazie,18567,3177869,1,prasa-detal
Jeden z najlepszych przykładów polityki „wstawania z kolan”.
W sumie żadna to niespodzianka.
Cegorach dnia 16 lut 2010 | zablokuj
Zbiera mi sie na wymioty jak slucham jadowitych wyziewow tego kurdupla.Na taczke z nim albo na Sybir!!!
300zl polskich dnia 16 lut 2010 | zablokuj
@G.E,. Dario
Ja jednak będę bronił Romaszewskiego. Być może dokonał kiedyś złego wyboru i później brnął dalej – bo czasem trudno człowiekowi przyznać się samemu przed sobą że popełnił bląd. Tak było w przypadku wielu ludzi których uwiodła po wojnie ideologia komunistyczna i dopiero jakiś wstrząs typu rok ’70. był impulsem do „przejrzenia na oczy” – przykład choćby Jacka Kuronia czy Anieli Streisbergowej która przed wojną czynnie wspierała komunistów a przekonawszy się co są warci naprawdę była jedną z założycielek KOR-u.
Czy Romaszewski „przytuli się” dojakiejś partii – nie wiem.Ze względów ambicjonalnych do PiS-u raczej nie wróci, i z takich samych powodów głupio by mu było szukać miejsca w PO. raczej postawi na niezależność, bo – przypomnę – w wyborach do Sejmu czy Senatu zawsze zdobywał olbrzymie ilości głosów.
ryszard dnia 16 lut 2010 | zablokuj
Znalezione w komentkach na wp.pl:
„Ssss:”Jarosław Haczyński i wszystko jasne”.Bardzo dobre hasło na tabloidy.”
Niezłe
Conrad dnia 16 lut 2010 | zablokuj
PiSowska TVP ocenzurowała swojego byłego senatora bo wypowiadał się niepochlebnie o PiS. Co na to PiSowski leming Palestrina?
jakuszyn dnia 16 lut 2010 | zablokuj
„Co na to PiSowski leming Palestrina?”
Palestrina został oddelogowany do ważniejszych zadań w Internecie. Jarosław Haczyński w miejsce Palestriny na Spieprzaj Dziadu wydelegował przygłupów typu Furiat Bosy i Wesolutki Stefek
Flogiston dnia 16 lut 2010 | zablokuj
http://www.ksiezapedofile.info/bbcfilm1.html Uruchom tłumaczenie
wicary dnia 8 mar 2010 | zablokuj