.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do nowego serwisu www.DobrePaństwo.pl

Jak Lech Kaczyński skład grupy G20 zmieniał

3 lutego 2010 – 10:06

Nasz prezydent postanowił iść w ślady swojego ważniejszego brata i wyraził łaskawe oczekiwanie, że grupa G20 zmieni swoje zasady i przyjmie Polskę do swojego grona:

Miejsce mojego kraju jest w G20. [...] Polska gospodarka jest, według naszych obliczeń, 18. na świecie. Nie będę, nie zamierzam jako prezydent Rzeczypospolitej owijać tu spraw w bawełnę – miejsce mojego kraju jest w G20. [...] To jest postulat prosty, raz – wynikający z rozmiarów polskiej gospodarki, dwa – wynikający z tego, że Polska jest największym krajem pewnego regionu i największym krajem, który przeżył pewną historię, tą historią jest historia transformacji.

Z uporem godnym nauczyciela w szkole dla opornych zacytujemy ten sam fragment informacji o grupie G20 co ostatnio:

There are no formal criteria for G-20 membership and the composition of the group has remained unchanged since it was established.

Jak możemy się tylko domyślać, to brak czasu lub intryga PO sprawiła, że prezydent do tej pory nie zapoznał się z zasadami stworzenia tej grupy i dlatego wraz z bratem stara się zmienić bieg historii. Życzymy wytrwałości i cieszymy się, że bracia Kaczyńscy nie walczą o wpisanie Polski do ASEAN-u (thx Jendras).

  1. 224 odpowiedzi na “Jak Lech Kaczyński skład grupy G20 zmieniał”

  2. Prezydent zna zasady stworzenia G-20. Co do tego nie mam wątpliwości. Natomiast prezydent zdaje sobie sprawę z tego, że większość Polaków nie zna tych zasad i dlatego głośno krzyczy, że Polsce należy się miejsce w G-20. Takie krzyki to działanie pod publikę, na zasadzie “ciemny lud to kupi”. Dość typowe dla Kaczyńskich.

    Marek dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  3. Kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą.

    Rusek dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  4. Ja teź chciałem naleźeć do G20,ale jak jaśnie niepoinformowany chce, to ja juź nie chcę.

    staryhanys dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  5. Niech sobie zrobią elitarne G-2, gdzie będą tylko bracia Kaczyńscy. To powinno zaspokoić ich ambicje.

    wujek_manfred dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  6. Znalezione dzisiaj na izismile:
    http://izismile.com/img/img3/20100203/daily_picdump_336_14.jpg

    Pozdrawiam

    c0unt_0 dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  7. Już nic kurna nie rozumiem. Na jakiej podstawie uważa, że Polska powinna należeć do G-20? Przecież cały czas powtarza, jak i cały PiS jak to z polską gospodarką źle pod rządami PO. No to w końcu jak jest?

    Autopilot Off dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  8. Jego Ex(oby)Celencja LAK przy okazji tradycyjnego bleblania na okrągło o wszystkim i niczym (ach te uroki dyplomacji)poważnie obraził Francję,odbierając jej status największego państwa UE i przydzielając go Niemcom.To się właśnie nazywa divide et impera!
    Niejako przy okazji pobytu na stronce prezydenckiej,uległem sugestii,aby zobaczyc,co dla prezydenta LAK jest najważniejsze.To przechodzi ludzkie pojęcie nad czym Lech codziennie i conocnie pochyla się z ojcowska troską:sam Pan Bóg ma prawie tyle samo zajęcia!Nie powinno więc dziwic,że z przepracowania może mu się cokolwiek mylic.A przy okazji wyjaśnia to nieprzeparta koniecznosc zatrudniania coraz to nowych doradców od wszystkiego (czyli od niczego).Problemy Polski i całego świata to zbyt dużo na jedna głowę,nawet blizniaczy.

    qadam dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  9. Może gdybyśmy wybudowali kosmodrom we Włoszczowej to by nas przyjęli?

    A swoją drogą jakoś cicho o totalnej klęsce koncepcji polityki zagranicznej braci Kaczyńskich oraz tzw. obozu “patriotycznego”.

    Neokonserwatyści rządzący USA, którzy byli nadzieją mocarstwowej polityki PiSlamistów, dostali kopa w d… od wyborców – (Zapewne sprawiły to zakulisowe działania PO).
    Lech Kaczyński nawet nie ma się po co tam pokazywać.

    Litwa – ledwo zipie. Mają już tak przesrane, że nie są w stanie przyjmować co miesiąc naszego prezydenta jak dawniej bywało.

    Ukraina – tu ulubieniec Juszczenko pokazał dosłownie fucka swemu kumplowi Lechowi Kaczyńskiego sprawą Bandery. Nawet nie wypada tam jechać.

    Gruzja tak samo – Mimo tylu gestów wobec Saakaszwilego z próbą osobistą i samodzielnego rozpętania wojny z Rosją przez naszego bohaterskiego Lecha Kaczyńskiego, ten gruziński niewdzięcznik nawet nie raczył przyjść na bal prezydencki. Tam już też nie po co jechać.

    Do Brukseli…. też nie za bardzo – prezydent choruje.

    W Pradze jeszcze dadzą order, ale Klaus jest taki nieprzewidywalny.

    Generał Electric dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  10. Nie zazdroszczę piskom, mają bowiem problem prezydenta. No bo cokolwiek by o nich nie mówić – nie są zupełnymi idiotami i muszą sobie zdawać sprawę że PST na reelekcję nie ma szans żadnych. Nawet gdyby jakimś cudem udało mu się wejść do drugiej tury, to przy tak wielkim elektoracie negatywnym przepadnie z kretesem. W miarę rozsądnym dla niego rozwiązaniem byłby np. stan zdrowia, pozwalający mu z tego wybrnąć z jaką taką twarzą. Tyle że co w zamian? Brat odpada z tych samych względów, ale też trudno wyobrazić sobie sytuację że największa partia opozycyjna nie wystawia kandydata do wyborów prezydenckich. Tyle że kogo? Tych którzy mieli jakąś osobowość (nieważne jak byśmy ją oceniali) – czyli np. Ujazdowskiego, Zaleskiego czy Dorna – prezes osobiście raczył z partii wypieprzyć, a pozostałość? Gosiewski, Karski czy Suski? Stadko gówniarzy typu Hoffman czy Kamiński, a może Kempa, Kruk czy Wróbel? Ten, który być może miałby jakieś szanse – czyli Ziobro – wyautowany jako potencjalny konkurent – i co pozostaje?
    Żadne wyjście nie jest dobre – bo każde skończy się totalną kompromitacją i zupełnym zmarginalizowaniem pzrtii zwanej żartobliwie Prawem i Sprawiedliwością.
    Panie i panowie z PiS – sztadar wyprowadzić!!

    ryszard dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  11. “Group of Twenty Finance Ministers and Central Bank Governors”

    Dosłownie “grupa dwudziestu ministrów finansów i prezesów banków centralnych”.
    Tam nie żadnych kryteriów – ot, 19 ministrów i prezesów z różnych krajów + jako 20 “kraj” przedstawiciele UE – czyli też Polski. A kraje członkowskie są w grupie pierwszych 32 gospodarek, chodzi raczej o to, że członkowie skupiają około 85% światowego PNB, 80% handlu (w tym wewnątrz UE) i 2/3 ludności świata.

    Czy Lesio wie, że Polska JEST w G20? Co prawda jako członek UE, a nie ma, niestety, tej samej pozycji co Niemcy, Francja, czy Włochy… ale mówienie, że Polski nie ma w G20 jest kłamstwem. Niewiedza czy chęć zdobycia kolejnych głosów ciemnego ludu?

    Bracia powinni się nazywać “epic” i “fail”.

    threepwood dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  12. “o wpisanie Polski do ASEAN-u”

    E tam ASEAN-u. OPEC. Tylko OPEC. Wtedy może i jakieś fajne złoże w Zatoce Perskiej dostaniemy z przydziału. I będziemy mogli przeforsować obniżenie cen do 1 centa za baryłkę, co trochę podratuje naszą biedną gospodarkę dławioną przez czerwonych siepaczy z PO.

    irasiad dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  13. ciekawe…

    trolle jakoś milczą ;-)

    czyżby czekali na wytyczne? :D

    sunset dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  14. Zarówno Jaro(postrzegany przez Komorowskiego jako całkiem możliwy kandydat)jak i Zerro ( widziany przez pewne partyjne skrzydła jako zbawca pisu,szarżujący po prezydenturę na białym koniu)mają pewien poważny feler:są singlami.Z kolei szybkie ożenienie Jarka czy Zbysia,dałoby asumpt do wyjątkowo poniżającej dla nich kampanii,gdzie wyciągnięto by im prawdziwe lub nie,seksualne “to i owo”.Najlepiej byłoby,gdyby wystawili Gosia:pokazaliby,że przynajmniej mają poczucie humoru a byc może taką kandydaturę ciemny lud by kupił.

    qadam dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  15. Ludzie wyjaśnijcie! Z czym macie problem. Bo ja ni hu, hu nie rozumiem.

    father boss dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  16. Nie rozumiesz – to jest właśnie naczelny problem z takimi jak ty. Dobranoc, żegnaj. Nie pisz.

    threepwood dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  17. Ewidentnie Putin, dzwoniąc do Tuska i zapraszając go na obchody rocznicy mordu katyńskiego, chciał przykryć dzisiejsze zeznania Schetyny – uprzedzam PiSlamistów.

    Generał Electric dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  18. A tak Paie i Panowie poważnie – czy ktoś wie może czy w otoczeniu prezydenta po odejściu pani minister Fotygi jest ktoś biegle władający językiem angielskim? Może po prostu braki kadrowe…

    lmt dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  19. @ lmt:

    Być może masz rację. Spośród dziewięciorga wymienionych na stronie prezydent.pl “ludzi prezydenta” zaledwie dwójka posługuje się językiem angielskim. Są to Władysław Stasiak (biegle) oraz Andrzej Duda (dobra znajomość). Możliwe, że ktoś z pozostałej siódemki również zna j. angielski, ale na stronie na ten temat nic nie jest napisane.

    Poss dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  20. No to w końcu jak to jest – przecież cały czas było że Donald Tusk chce za pośrednictwem UE i dziadka z Wermachtu sprzedać Polskę Niemcom. A tu masz babo placek – coraz lepsze stosunki z Rosją i Putinem (bo to i gaz załatwiony, i Mierzeja Wiślana otwarta) – a teraz jeszcze to zaproszenie. Więc może nie Niemcom a Ruskim?
    A może, drogie piski – po to prostu DOBRA POLITYKA ZAGRANICZNA? Bez idiotycznych deklaracji bez pokrycia, bez obrażania się i innych, bez histerii i pustosłowia, ale i bez włażenia w dupę za możliwość zrobienia zdjęcia z prezydentem USA i bez głupiej fanfaronady typu gruzińskiego.
    No i w końcu świat zewnętrzny zrozumiał że Polsce przydarzył się wypadek przy pracy i po prostu prezydenta naszego kraju nie należy traktować poważnie oraz absolutnie nie przejmować się jego wyskokami. Trzeba poczekać aż w Polsce na tym urzędzie znajdzie się ktoś odpowiedzialny, z którym można będzie poważnie porozmawiać. Na szczęście już niedługo.

    ryszard dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  21. Errata
    jest: po to prostu DOBRA POLITYKA ZAGRANICZNA?

    Powinno być: to po prostu DOBRA POLITYKA ZAGRANICZNA?

    ryszard dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  22. @Poss

    W wypadku Andrzeja Dudy mogę powiedzieć niestety… Szkoda, że zna angielski, bo być może bez tej znajomości dałby spokój Duńczykom, Szwedom i Finom na jednej z konferencji UE.

    Niestety postanowił ich obrazić, a doszło do tego na zamkniętym posiedzeniu, więc nie było to robione pod publiczkę.

    Szczegóły poznaliśmy dopiero wiele miesięcy później z artykułu bodajże w “the Economist” napisanym z resztą na pożegnanie rządu Jarosława K.

    Cegorach dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  23. Lemingom się tłucze do pał, że Polska jest zieloną wyspą. A jak się to ma do tego że na szczyt G20 Polska nie została zaproszona.
    Faktem jest, że Hiszpania i Holandia, które formalnie do grupy nie należą, na dwa ostatnie szczyty G20 dostały specjalne zaproszenia.
    Cóż, to że mamy najgorszy rząd w powojennej Polsce wszystko tłumaczy.
    Cała nadzieja została tylko w Prezydencie.
    Zasiadanie w G20 to niewątpliwy prestiż. Gdyby Polska dostała zaproszenie do grupy, mogłaby się czuć naprawdę wyróżniona. Trzeba było o to walczyć wcześniej, argumentując, że jesteśmy regionalną potęgą. Ale polityka rządu ( o ile ten rząd prowadzi jakąś politykę) nie sprzyjała temu, by inne kraje nas wspierały jako regionalną potęgę. My raczej jesteśmy taką samozwańczą regionalną potęgą.

    father boss dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  24. fatherboss = the bill

    Autopilot Off dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  25. @ F B Ciul z po Platformy ku…a co za nazwa i tak nic nie zakuma

    Wesoły Stefan dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  26. taaaa. A jarkacz gdzie był przez ponad rok premierostwa?? W Ciechocinku??

    R. v Gelerth dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  27. oczywiscie, ze Polska NIE MUSI nalezec do grona G-20, ale jak rozumiem – ze moze i chce byc zaproszona

    albo Kaczynski niespecjalnie sie orientuje, czym sie w sumie G-20 zajmuje, albo doskonale wie, wcale nie chce sie tam znalezc i chce nas wszystkich trzymac w glebokim stopniu niewiedzy

    albo – i to by bylo zgodne z osobowoscia obu braci – po to sie chce znalezc w tej dwudziestce, aby miec okazje ulzyc sobie i cos rozp…

    moze (to tez prawdopodobne) chce byc gdzies witany, zapraszany, miec okazje czuc sie waznym

    Azeby ostudzic troche rozgoraczkowana glowe naszego prezydenta, zacytuje moze komunikat z ostatniego spotkania (duzymi literami wskazujac czesc najwazniejsza):

    It is normal practice for the G-20 finance ministers and central bank governors to meet once a year. The last meeting of ministers and governors was held in St. Andrews, UK on 6-7 November 2009. The ministers’ and governors’ meeting is usually preceded by two deputies’ meetings and EXTENSIVE TECHNICAL WORK. This technical work takes the form of workshops, reports and case studies on specific subjects, that aim to provide ministers and governors with contemporary analysis and insights, to better inform their consideration of policy challenges and options.

    Swoja droga – stajac sie G-20, nalezy oczekiwac, ze Polska zaczela by sponsorowac rozwoj pozostalej grupy panstw, tak jak jest to w zwyczaju G-20 (oczywiscie w zamian dajac mozliwosc obecnosci w tym Trzecim Swiecie) ciekaw jestem, czy ta idea by sie bardzo naszemu prezydentowi podobala (oczywiscie, zawsze mozna wzniesc jakas burde i “nie zaplacic za taksowke”)

    zlappande dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  28. mam nadzieje, ze odpowiedzialem f.b. – zaproszenie na szczyt G-20 to nie tak, jak zaproszenie przedstawicielki Ligii Kobiet na obrady Biura Politycznego. Zaden splendor. Ciezka praca i niestety money, money ktorymi mozesz ewentualnie sypnac do wspolnej kasy

    Zgadzam sie tylko tyle, ze PO uznaje zapewne, ze nas na to nie stac (albo woli udawac), zas bracia Kaczynscy udaja zapewne, zeby sie chcieli tam dostac albo mysla, ze to nic nie kosztuje albo maja to w nosie – jak napisalem, kierowca taksowki moze nam zawsze naskoczyc, opiszemy go pozniej i tak u Ziemkiewicza w gazecie (Rafalek doda tez swoje 3 grosze,bo co to dla niego jedna opinia wiecej czy mniej na tematy, na ktorych i tak sie nie musi znac)

    zlappande dnia 3 lutego 2010 | zablokuj

  29. off-topic

    > 130 nominacji profesorskich wreczyl prezydent Kaczynski podczas 19 uroczystosci wreczania nominacji profesorskich w Palacu Prezydenckim. Prezydent powiedzial, ze w Polsce bycie profesorem, zwlaszcza tym “belwederskim” (czyli z nominacja od prezydenta) to jest honor. Prezydent Kaczynski, w czasie swojej kadencji, wreczyl akty nominacji 2046 profesorom.

    czyli nie tylko ordery przyznawane w pewnym okresie dziejowym Rzeczpospolitej beda uznawane w przyszlosci jako “ordery z kartofla”.

    Bardzo mozliwe, ze wyhodowal nam prezio cala generacje naukowych mizerot i miernot, ale za to jak najbardziej slusznych . Profesor bulwy ziemniaczanej, a nie belwederski.

    zlappande dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  30. powolujac nowych profesorow, pan mgr Kaczynski powinien zweryfikowac przy okazji starych i tych, co mieli doktoraty podlizujac sie dawnej wladzy – odebrac im tytuly i zdegradowac do stopnia magistra

    zlappande dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  31. @zlappande
    Przegiąłeś. Deprecjonujesz tytuły profesorskie sugerując że są one przyznawane wg uznania czy widzimisię lokatora pałacu. Otóż tak nie jest – żaden prezydent nie ma wpływu na przyznanie lub nie tytułu profesorskiego – o przyznaniu takowego decydują, mówiąc najogólniej, koledzy po fachu po spełnieniu przez aspirującego dosyć sztywnych kryteriów (habilitacja, dorobek naukowy, publikacje itp). Prezydent “robi za wręczyciela” i jest to tylko dekoracja, pałac i żyrandol.

    ryszard dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  32. Zaślepienie i nienawiść prowadzi właśnie do takiego postrzegania Szanownego Pana Prezydenta. Na co zlappande dał nam prosty przykład. Równie dobrze można Szanownego Pana Prezydenta posądzić o wszystkie plagi egipskie.
    Dlatego, duży plus dla ryszarda, za wytknięcie ewidentnej głupoty, mimo że wyszła z własnego gniazda.

    father boss dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  33. @FB:

    >ja ni hu, hu nie rozumiem.

    Wierzę Ci.

    Boromir dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  34. No, ciekawostka!
    Dlaczego Prezydencik Specjalnej Troski wg własnego widzimisie podPISuje lub niepodPISuje nominacje generalskie (a przeważnie niepodPISuje), natomiast nominacje profesorskie proponowane przez CKK (Centralna Komisja Kwalifikacyjna do Spraw Stopni i Tytułów) podPISuje jak leci ciurkiem wszystkie bez wyjątku, nawet nie sprawdzając w IPN, czy czasem delikwent nie znalazł się w rejestrze Centralnej Hakowni IVrp.

    Flogiston dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  35. Bo profesory mają haka na prezydeta i jego wazniejszego brata?? ;>

    R. v Gelerth dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  36. Co do tytułu profesora to Ryszard ma rację – nadaje go Prezydent w oparciu o wniosek Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów.
    ALE…
    Znając prezydenta PiSu, można mniemać że będzie utrzymywał iż ostateczna decyzja należy do niego – że może przyjąć wniosek komisji albo go odrzucić. Ustawa nie reguluje tej kwestii. Tak samo jak nie jest uregulowana zależność między prezydentem a premierem.
    “Tytuł profesora nadaje Prezydent RP w oparciu o wniosek Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów (CK).”
    i Prezydent współpracuje … (z rządem).
    O to ostatnie był już krzyk. Tak samo prezydent twierdził że ma prawo nie podpisać Traktatu Lizbońskiego. Większość prawników twierdziło że nie ma takiego prawa.

    Zaślepienie i nienawiść do niePiS nie pozwala niektórym zauważyć jakim PiS i prezydent tej partii jest szkodnikiem.

    jakuszyn dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  37. @jakuszyn
    Masz rację, teoretycznie istnieje taka możliwość – tym niemniej mógłby on tylko próbować zablokować czyjąś kandydaturę – natomiast nie jest w stanie preforsować swojej.
    Nie ma więc niebezpieczeństwa powołania grupy “kaczych” profesorów tak jak kiedyś sławetnych “marcowych docentów”.

    ryszard dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  38. Prawie prawnik Kempa nie tylko nie pamięta, co ma na dyplomie, ale ma też omamy słuchowe.

    http://wiadomosci.onet.pl/2123631,11,wpadka_kempy_w_komisji_kwestionowala_slowa_tuska,item.html

    wujek_manfred dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  39. Kto pisuarem za młodu nasiąknie,pachnie nim już zawsze,nawet w nowym odzieniu:
    “Ludwik Dorn odnosząc się w TVN24 do decyzji Donalda Tuska o niestartowaniu w wyborach prezydenckich powiedział, że motywem, który kierował premierem, nie jest dobro Polski, ale strach o to, co dzieje się w szeregach Platformy Obywatelskiej.
    - Tusk jest jak ojciec, który może wyjechać na pięcioletnie wakacje, o których marzył przez całe życie, ale nie chce opuszczać rodziny, bo widzi, że córka się puszcza, syn jest lekko upośledzony, drugi kioski obrabia, bratowa ciężko chora, a szwagier ma kasyna – mówił Ludwik Dorn w TVN24.

    Zdaniem przewodniczącego koła poselskiego Polska Plus “bez Tuska Platforma rozejdzie się jak wszy po kołnierzu, albo zejdzie na psy, albo zaczną się tam po prostu zarzynać”. – Pan premier zobaczył przy okazji afery hazardowej, jaka jego partia naprawdę jest – mówił Dorn.

    qadam dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  40. Właśnie oglądam żenujące popisy Kempy. Najpierw wydziera się na premiera, że “nie jest głucha!”, a później go przeprasza i tłumaczy się, że “na sali jest nie najlepsza akustyka i nie usłyszała wypowiedzi”. Wassermann sprawia wrażenie, jakby nie wiedział, o co chce pytać. Tusk spokojnie, rzetelnie, krok po kroku sprowadza tą dwójkę do poziomu wód gruntowych.

    dość dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  41. Donald Tusk dokonał rzeczy naa pozór niemożliwej, a mianowicie powiedział Kempie “Pani jest zerem pani poseł!” nie używając tego sformułowania. Majstersztyk!!

    ryszard dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  42. Zauważcie że Kempa jest spocona. Nie zwróciłbym normalnie na to uwagi ale według fadera bossa to oznaka że jest winna. Czy faderze bosie uważasz że Kempa jest winna tak jak Chlebowski? Przecież się poci …

    jakuszyn dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  43. http://wyborcza.pl/1,75478,7524641,Putin_zaprosil_Tuska_do_Katynia.html
    Ciekawe dlaczego Tuska a nie Pana Prezydenta… :)

    Tohver dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  44. @Tohver wiem że to trudne dla normalnego człowieka ale spróbujmy pomyśleć jak typowy PiSowiec:
    powód nr. 1 : Putin i Tusk to dwa kumple (Putin był agentem KGB to się z Tuskiem agentem Niemieckim od dziada pradziada nieźle dobrali) chcą przykryć zeznania Tuska przed komisją.
    powód nr. 2 : Putin chce zdestabilizować sytuację w Polsce dając Polakom do zrozumienia że mają wybrać Tuska i PO a nie Kaczyńskich i PiS. Robi to dlatego że Szanowny Prezydent wszystkich Polaków (obowiązkowa regułka w wersji skróconej) pan Lech Kaczyński mówi niewygodne prawdy i nie prowadzi polityki na kolanach a Tusk (broń boże nie mówić że premier) jest miękki i jest na kolanach przed Rosją.

    Normalny człowiek wytłumaczy to tym że Tusk w przeciwieństwie do Kaczyńskiego umie się zachować, nie podsiada nikogo na jego stołku, nie traktuje innych jak zbrodniarzy, którzy najlepiej jakby ciągle przepraszali. Tusk nie będzie wymachiwał szabelką i straszył agresją ani szantażował. Tusk nie będzie siał w narodzie nienawiści do Rosjan a potraktuje ich jak partnerów.

    jakuszyn dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  45. @Jakuszyn

    “Tusk nie będzie siał w narodzie nienawiści do Rosjan a potraktuje ich jak partnerów.”

    Tak, ale jako niebezpiecznych i nieracjonalnych partnerów. Przynajmniej na razie.

    Kaczyńscy nigdy nie potrafili tego zrozumieć, że przyjazne gesty nie oznaczają zaprzedania, zdrady ideałów i poufałości.

    Może dlatego, że pod wieloma względami nie różnią się od kremlowskich “szpeców” od zawalania wszystkiego co się da.
    Nepotyzm, amatorszczyzna, hurrapatriotyzm, straszenie obcym, groteskowe gesty w polityce zagranicznej i wewnętrznej – do prawdy wielkiej różnicy nie ma. Oprócz skali i dostępnych środków.

    Cegorach dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  46. @Tohver
    Z prostego powodu. Premier moze zaprosic premiera. Prezydenta musialby zaprosic prezydent.

    mk dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  47. @Tohver
    “Ciekawe dlaczego Tuska a nie Pana Prezydenta… ”

    Bo tak każe prokotokół? Putin jest “tylko” premierem i dlatego spotyka się z premierem.

    RobertP dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  48. @Cegorach
    To jest polityka i nie wolno zaufać ale historia powinna ludzi nauczyć że z Rosjanami da się coś załatwić TYLKO po dobroci. Zmiana rządu i traktowania Rosjan i już są efekty.

    jakuszyn dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  49. gdyby w Katyniu pojawił się Miedwiediew,można byłoby zaprosic L.Kaczyńskiego.Widac Putin uznał,że nie ma ochoty widziec Kaczyńskiego i dlatego Miedwiediewa nie będzie ;-)

    qadam dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  50. @jakuszyn

    “…ale historia powinna ludzi nauczyć że z Rosjanami da się coś załatwić TYLKO po dobroci. Zmiana rządu i traktowania Rosjan i już są efekty.”

    Nie zgadzam się.

    Po dobroci, ale bardziej w sferze gestów niz realnych działań, bo co do takowych to potrzeba racjonalnego partnera z drugiej strony.
    Takiej jeszcze w Rosji nie ma. Wprost przeciwnie biorąc pod uwagę jak dogłębnie skorumpowane i nieracjonalne jest kierownictwo tego kraju.

    A historia uczy czegoś innego – że każda szczera inicjatywa konczy się katastrofą jeżeli druga strona uznaje ją za dowód słabości i jest gotowa ją poświęcić dla tymczasowych korzyści lub dla budowania napięcia niechęci do zagranicy wśród własnej populacji. Tak jest tam obecnie, dlatego tonowana hipokryzja i ograniczone zaufanie jest tak istotne.

    Cegorach dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  51. Z Rosją należy postępować jak z każdym dużym, silnym, ale niezbyt rozgarniętym. Zbyt daleko posunięte ustępstwa Rosja potraktuje jako dowód słabości i nasra na łeb. Z kolei nadmierne podskakiwanie doprowadzi niedźwiedzia (nomen omen) do furii – a wtedy jest gotów do czynów nieprzewidywalnych. Kacapów po prostu trzeba umiejętnie wziąć “pod ch..” , ale nie dać się zdominować i robić swoje.

    ryszard dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  52. @ryszard
    szczerze powiedziawszy – to dobrze, ze jest jak piszesz
    jedyne, co moge powiedziec, to, ze w takim razie komisja CKK promuje do stopnia profesorskiego bez umiaru i chyba w czesci wnioskow – bez podstaw. Z krzywda dla tej czesci, ktora autentycznie na tytul profesorski zasluzyla.

    zlappande dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  53. Kochani, właśnie włączyłem tvn24 – i nie mogę przestać się śmiać. Właśnie Tusk robi z Kempy mokrą plamę :) ))))))))))

    Simon dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  54. “- Ja się cieszę, że premier będzie (w Katyniu), ale najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej jest prezydent i ja też tam będę – powiedział Lech Kaczyński dziennikarzom w Katowicach.”
    Wyraźnie dają mu do zrozumienia że go tam nie chcą, a on się i tak z butami wciśnie – w końcu jest wychowany w lepszych miejscach.
    http://wiadomosci.onet.pl/2123820,11,prezydent_ja_tez_bede_w_katyniu_mam_nadzieje__ze_dostane_wize,item.html

    wujek_manfred dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  55. Płemier się miota lubi historie.

    Wesoły Stefan dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  56. Słuchajcie – kto może, niech włączy:) To co się dzieje teraz przed komisją wyjaśnia, czemu kaczki to kaczki a Tusk to myśliwy:)

    Simon dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  57. tusku rozumie wodnego pana a ten sekuła to ścierwo

    Wesoły Stefan dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  58. Jeśli Jaśnie Wielmożny Pan Prezydent w roku kampanii wyborczej chce pokazać siebie jako warchoła wpie..dalającego się na spotkanie na które go nie zaproszono – to droga wolna.

    Generał Electric dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  59. Ten PIS w ogóle jest biedny – cieszyli się, jak dzieci, że mają komisję, która “pogrąży Tuska” – i nawet tu odpalili sobie już nie w stopę, ale w kolano i to z garłacza. Właśnie komisja, która miała służyć za wehikuł popularności Kempy, Wassermana i Arłukowicza – staje się platformą lansu dla Tuska.
    Można umrzeć ze śmiechu:)

    Simon dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  60. “Jeśli Jaśnie Wielmożny Pan Prezydent w roku kampanii wyborczej chce pokazać siebie jako warchoła wpie..dalającego się na spotkanie na które go nie zaproszono – to droga wolna.”

    Problem w tym, że lumpenproletariat to lubi i popiera ;/

    threepwood dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  61. Sorki, że przeklejam swój post od kataryny – ale nie chce mi się tego drugi raz pisać:):

    “Przepraszam zebranych – ale małe ostrzeżenie: kto ma kłopoty z sercem, niech nie włącza przesłuchań komisji śledczej!
    Poważnie mówię: właśnie Tusk rozjeżdża Kempę i Wassermana, jak walec drogowy – i w zasadzie komentarze są zbędne, czemu kaczki to kaczki a Tusk to myśliwy.
    Exemplum leży bezwstydnie przed nami.
    Swoją drogą: strasznie mi żal ludzi, którzy z pobudek ideowych popierają PIS. Jest takie banalne powiedzenie o strzelaniu sobie w stopę: w przypadku PISu przywykliśmy do tego działania tak bardzo, że określenie to, poza tym, że jest truizmem, zdewaluowało się i nie pasuje do eskalacji wydarzeń w komisji.
    Biedny ten PIS: cieszyli się, jak dzieci, że mają komisję, która powtórzy Rywina i posłuży za wehikuł popularności Kempy, Wassermana i Arłukowicza. A tu na naszych oczach nawet to staje się platformą lansu dla Tuska.
    To już nie jest strzał w stopę – to wygarnięcie z garłacza w oba kolana:)

    W zasadzie można się z góry pokusić o reakcję środowiska PIS na to, co się dzieje.
    Najpierw pislamiści będą twierdzić, że Tusk poniósł sromotną klęskę. Albowiem to środowisko miłośników prawdy i oczywistych oczywistości ma niebywałą wręcz zdolność zaprzeczania rzeczywistości:) Sam pamiętam, jak świeżo po przedwyborczej dyskusji Kaczyński Tusk nie tylko pisowscy internauci, ale i dziennikarze twierdzili, że wygrał Kaczyński. Kiedy natomiast się okaże, że rzeczywistość nie chce być posłuszna, zostanie to co zwykle: podły Tusk zmiótł Kempę, bo mu sprzyjają wraże media, a sondaże w ogóle oszukują.
    Nie tak będzie? Ależ tak właśnie trudno spodziewać się zaskoczeń po religii a PIS to już nawet nie ideologia, to już niemal religia. Trzeba będzie kochani znowu wejść na górę i wbrew zdrowemu rozsądkowi być gotowym zarżnąć pierworodnego bo Bóg tak wymaga:) Wiara ma być silniejsza, niż wątpliwości. I tak się okaże, że Tusk nie dał się zjeść w kaszy, Kempa wypadła blado, afery nie było – tylko dlatego, że Wehrmacht, TVN i tylko Kaczyńscy patrioci:)

    Ba! Nawet Chlebowski zrobił sobie z tej komisji teatrzyk do zrobienia dobrego wrażenia.

    Nie masz już ratunku, zdaje się, dla IV RP :(

    Simon dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  62. @simon
    A po za tym w domu wszyscy zdrowi?

    father boss dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  63. Ależ ta Kempa jest durna. Dziwi się baba, że Prezes Rady Ministrów spotyka się z ministrami. :D

    dość dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  64. Ta klempa kempa jest tak samo durna jak Begerowa (”Jakim człowiekiem pan jest?”) lub Błochowiakowa (”Mamy korytarze poziome i pinowe, prawda?”).

    A klempa (nomen nomen) mówi, że “nie jest głucha!”, a potem po fajnej akcji Premiera – przeprasza Go i mówi, że “że “na sali jest nie najlepsza akustyka i nie usłyszała wypowiedzi”.

    Flogiston dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  65. Czy w każdej takiej komisji musi “zasiadać” jakieś durne babiszcze? Przypomnę: Anita Błochowiak /pionowe korytarze/, Renata Beger, Marzena Wróbel no i teraz to. Przygłucha sklerotyczka (nie pamięta co ma na dyplomie), która sądzi że przewracaniem oczami, strojeniem ironicznych min i puszczaniem kaczych smrodów (”Ja coś wiem ale nie powiem”) zastąpi rzeczowe podejście do tematu. O urodzie nie wspomnę bo i za bardzo nie ma o czym.
    Wystawianie takich stworów płci żeńskiej na widok publiczny może być jedynie argumentem PRZECIW parytetowi. Jeśli tak – to pomysłodawcy osiągnęli swój cel.

    ryszard dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  66. @Generał Electric

    Mam prośbę – jak na jakimś PISowskim forum ktoś zacznie pisać o “polityce zagranicznej prowadzonej na kolanach”, chętnie przekleiłbym twój post przy początku niniejszego wątku o polityce zagranicznej PISu, naturalnie z podaniem źródła:)

    Simon dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  67. Sekuła w komisji jest bardzo rozgarnięty jak cały elektorat Poszustów.

    Wesoły Stefan dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  68. Nooo!
    Nareszcie przyłożę @ryszardowi!

    Czyż to nie Ty ostatnio powiedziałeś, że dżentelmen nie powinien krytykować urody kobiet?! A teraz co, krytykujesz urodę klempy i pozostałych babsztyli? Toż to prosta droga do dwójmyslenia!

    Oczywiście, mam nadzieję, że czujesz ten żartobliwy ton?

    Flogiston dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  69. @Simon – no problem.

    Generał Electric dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  70. @Flogiston – czytałeś Władcę Pierścieni? Otóż niejaki Gandalf Szary potem Biały (niestety nie było tam CBA aby to ostatecznie ustalić przy pomocy prowokacji) litował się nawet nad orkami czy oślizgłym Golumem. I chyba miał rację – owe istoty pełniły rzeczywiście parszywą rolę będąc pionkami pod władzą Saurona.

    Zastanawiam się – czy gdy upadnie już ostatecznie IV RP – odejdzie w niebyt, trafi na śmietnik historii – nie byłoby fajnie zrobić zjazdu kombatantów wypowiadających się na Spieprzaj Dziadu? Nie ukrywam byłaby okazja do paru toastów… oczywiście za zdrowie braci na emeryturze też.

    Generał Electric dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  71. Wyznawcy PiSu wytłumaczą ci, że Gandalf Biały i Szary to byli bliźniacy. :-D

    wujek_manfred dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  72. Albo, że Szary to kryptonim operacyjny Białego.

    dość dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  73. @Flogiston
    Broń mnie Panie Boże żebym śmiał krytykować czyjąkolwiek urodę!!! Ani przez moment nie próbowałem krytykować urody, intelektu czy wdzięku pani poseł Beaty Kempy – no bo jak można krytykować coś co NIE ISNIEJE? To trochę tak jakbyś pisał recezję na temat wierszy Chopina czy koncertów skrzypcowych Mickiewicza.
    Na tej samej zasadzie nie skrytykuję prawdomówności Jarosława Kaczyńskiego, wiedzy posła Suskiego, kultury osobistej posła Dorna i uczciwości Leppera.

    ryszard dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  74. Tusku się wkurwił jak pani Kempa przypomniała ,że wydał wojne opozycji.
    tak mają komuniści

    Wesoły Stefan dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  75. Gandalf był zamieszany w przyjmowanie drogocennych pierścieni w kopertach, umawianie spotkań w dziwnych miejscach, kontakty z osobami podejrzewanymi o działalność agenturalną i upublicznianie dokumentow niejawnych.
    Do tego przemyt broni, spiskowanie przeciw legalnie wybranym władzom, podszywanie się pod inne osoby, kierowanie zbrojną grupą przestępczą oraz sekciarstwo.
    I nie potrafił przekonująco wyjaśnić, co robił 25 stycznia 3019 roku Trzeciej Ery o 15:25.

    CBA zapukałaby do niego z kamerami o 5 rano i zatrzymała do wyjaśnienia.

    kompan dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  76. Ależ pięknie zmasakrował dzisiaj Tusku panią Klempę. To, że klempa nie jest piekna to wszyscy wiedzą ale dzisiaj, wszyscy przekonali się ostatecznie, że nie jest też zbytnio inteligentna. :-)

    moherek_pospolity2 dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  77. Najśmieszniejsze było jak tusk (ang. penis) powiedział: “Świadomy znaczenia moich słów i odpowiedzialności przed prawem przyrzekam uroczyście, że będę mówił szczerą prawdę, niczego nie ukrywając z tego, co jest mi wiadome”. He,he,he.

    father boss dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  78. No i finisz.

    Oj nie pochwali Jarosław Kempy, nie pochwali:)

    Trzynaście godzin próbowała i jedyne, co uzyskała, to że Tusk pokazał, jak sobie bidulinka nie radzi.

    Już abstrahując od afery – była, czy jej nie było – w najnieprawdopodobniejszych (chyba wymyśliłem nowe słowo:)) snach bym nie wyśnił, że ta komisja, co to nią PIS chciał Tuska pogrążyć, posłuży za narzędzie wybielania się dla Chlebowskiego i platformę propagandową Tuska.

    No, żeby w ramach działania Wassermanna i Kempy znowu napompować sondaże Tuskowi – toż to można zdechnąć ze śmiechu.
    Jak to pięknie, że PIS z rejonów grozy na trwałe zagościł w rejony tragikomedii:)

    Simon dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  79. a mozesz przyblizyc co dokladnie spowodowalo ten rechot? czy ciagle jeszcze szok w oczach po tym co zrobil z Kempa i trzeba cos plesc zeby wrazenie zatrzec?

    Tom dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  80. Tak sobie wlazłem na http://www.pis.org.pl/sondaze.php i co widzę? Według ostatniego sondażu wzrost poparcia dla PiSu wyniósł 0,66% (słownie sześćdziesiąt sześć setnych procenta). Mają się czym chwalić :D

    dość dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  81. Co by nie powiedział filozof z pod budki z piwem niejaki simon, tusk jest umoczony. I nawet reżimowe media przestały piać już pod koniec przesłuchania z zachwytu nad tuskiem. Donald Tusk chciał być ponad tą nic nie znaczącą w obliczu jego ciężkiej pracy aferką. Chciał się objawić jako wódz.
    Bo ciężką noc mieli Neumann i Sekuła. Do znudzenia powtarzane kwestie. Przygotowywanie planu działania w przypadku kryzysowego pytania. Niestety nie do końca się udało, a już jutro kłamstwa tuska zaczną wychodzić na wierzch jak dociekliwi dziennikarze zaczną kojarzyć fakty.

    father boss dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  82. “Co by nie powiedział filozof z pod budki z piwem”

    Juliusz Cezar się znalazł, co o sobie w 3 osobie pisze…

    threepwood dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  83. A niech tam, wybaczcie megalomanię, ale się pochwalę (choć z drugiej strony rozmowa z dogmatykami zawsze jest łatwa):

    http://kataryna.blox.pl/2010/02/Jak-Tusk-Kaminskiego-dymisjonowal.html#ListaKomentarzy

    Simon dnia 4 lutego 2010 | zablokuj

  84. @Simon
    Chłopie, Ty masz cierpliwość. Podziwiam.

    Autopilot Off dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  85. @Simon
    Poszedłem za Twoim linkiem i poczytałem Twoją polemikę z kataryniarskim towarzystwem. Powiem ci tak: Podziwiam Cię za wiarę w to że logicznymi argumentami masz nadzieję przekonać kogoś, dla kogo logika jest absolutną abstrakcją, a myślenie zastępuje paroma wyuczonymi na pamięć sloganami. Otóż, jak zapewne wiesz, nie jest to możliwe – o czym przekonujemy się nawet tu, próbując coś wytłumaczyć goszczącemu czasem towarzystwu ogólnie zwanemu “chór wujów” (ja już odpuściłem). Otóż to się nie ma prawa udać.

    Przeczytałem ostatnio w “Wysokich obcasach” (dodatek do Wyborczej) reportaż o “westalkach Stalina” – pracownicach muzeum Stalina w Gruzji. Nie czas i miejsce na streszczenie, ale jeśli nie czytałeś – przeczytaj. To wszystko tłumaczy.

    /wysokie obcasy z dnia 10. stycznia 2010, tytuł “Głaszczę go sobie, gołabeczka, po wąsach”/

    ryszard dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  86. > Oj nie pochwali Jarosław Kempy, nie pochwali:)

    w analizach II wojny swiatowej podkresla sie, ze zwyciestwo aliantow to byl triumf demokracji nad modelem panstwa autorytatywnego (w tym przypadku: Japonii, Wloch czy Niemiec). Nie chodzi przy tym o “ideologiczne” lanie miodu. Wykazuje sie, dlaczego tak sie stalo i na czym polegaly poczatkowe sukcesy szalenie zdyscypliniowanych i wiernych wodzowi armiom Osi. Okazuje sie (i to jest bardzo optymistyczna wiadomosc przeniesiona na polskie podworko), ze co prawda ZAWSZE demokracja dluzej sie rozkreca, ale w sumie sukces jej jest prawie, ze nieuchronny, gdy osiagnie swoje normalne obroty, podczas gdy system wodzowski zaczyna sie obijac o bandy.

    Tak moim zdaniem – to samo zreszta pasuje do komuny: nikt tak, jak komuna nie potrafil zdopingowac ludzi po wojnie, aby brali szufle i lopaty i odgruzowywali miasta. A potem juz bylo coraz cieniej.

    Ja lacze zarowno “wykon” pani Kempy jak i rozkaz Jaroslawa, aby pani Natalii-Swiat sflekowala Tuska na ekonomii i sposobie walki z kryzysem.

    Wytyczne wydawane przez szefa sa tak sztywne, ze nie pozostawiaja nawet pola do manewru, wycofania sie czy taktycznego uznania racji, aby wygrac startegicznie. Jarkacz nie oczeukiwal nic innego jak utopienia Tuska, wiec pani Kempa w swojej lodeczce zderzyla sie z lodolamaczem – na swoj sposob ci wszyscy ludzie poczawszy od Kurskiego przez Bielana, Kempe czy Wassermanna i Natalii- Swiat sa biedni, niczym zolnierze radzieccy wysylani w boj, aby mogli zdobyc na przeciwniku karabin, by mogli sie wogole bronic

    zlappande dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  87. Dyskusje tam mają na poziomie prezesa PiS:

    “…to że Tusk odwołał Kamińskiego to jest skandal i to wielki skandal i żaden paragraf mnie nie przekona że miał prawo – a nawet jeśli miał to nawet prawnikom nie dam się przekonać że nie było to wynikiem pracy CBA wobec ludzi PO.”

    He he he, i kto tu jest otępiałym lemingiem.

    kompan dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  88. @dość
    jak spojrzysz na te sondaże to zauważysz że
    w dwóch kolejnych wynikach:
    04.09.2009 PiS ma 30% poparcia według nich a 30.12.2009 PiS ma 23% poparcia i zgadnij co napisali ? “Notowania PiS rosną” :D To się nazywa magia :)

    jakuszyn dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  89. Łoj będzie się dzisiaj działo. Dzisiaj wyższa półka będzie występować przed komisją.

    Pechowo dla Jarka, będzie występował następnego dnia po Tusku – to znaczy musi zdecydowanie lepiej wypaść niż Donald – co raczej jest niemożliwe. A więc wystawia się na złośliwe porównania i rankingi, deprecjonujące geniusz wielkiego stratega.

    Generał Electric dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  90. father boss dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  91. Oto standardy demokracji w wykonaniu tuska.
    Dzisiaj ma się odbyć spotkanie tuska z internautami, które zacznie się dziś o godz. 14.
    Jak zapowiadała Kancelaria Premiera, debata miała być taka jak Internet – wolna i nieskrępowana. Ale jak ustaliła „Rz”, do udziału w niej nie zaproszono internautów znanych z krytycznych ocen działania rządu Tuska, m.in. blogerki Kataryny, jednego z inicjatorów protestu przeciw cenzurze w Internecie Martina Lechowicza czy autora strony TuskWatch.pl.

    father boss dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  92. A Ciebie faderze bosie zaprosili? Pewnie byś Tuska od cieci i ciulów zwyzywał? Zapomniałeś dopisać że to nie jest cały artykuł (bo to cytat z Rzepy) a dalej jest jeszcze to :
    “Niezaproszonym pozostaje zadawanie pytań za pośrednictwem sieci na żywo w trakcie debaty (www.premier.gov.pl/centrum_prasowe). Ale te będą cenzurowane. – Muszą być moderowane, nie ma możliwości, by premier został zasypany pięcioma tysiącami pytań i wyzwisk – broni się Budzich.”
    Czyli tacy jak Ty nie będą mogli zwyzywać premiera nie posługując się jednocześnie swoim nazwiskiem.

    jakuszyn dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  93. Co do dzisiejszego “przesłuchania” J.K. przez jak zwykle dociekliwych Kempę i Wassermana, to kojarzy mi się to jednoznacznie _

    http://www.youtube.com/watch?v=OU6ra3zw7Uw

    :)

    Cegorach dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  94. nie może byc:Jaro i ściganci komisyjni z pisu uzgadniali pytania i odpowiedzi?! Zgroza!

    qadam dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  95. @Cegorach – pasuje jak ulał :)

    jakuszyn dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  96. @jakuszyn
    Ja premiera nie przezywam, tylko nazywam po imieniu. A to różnica.

    father boss dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  97. kaczyński: “nie widze tu (w działaniach PiS) złamania prawa”
    kamiński nie widzi złamania prawa w działaniach zbycha i rycha

    luke dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  98. @fader boss a co z ryżym chu.em? zapomniałeś że w ten sposób go też nazywasz ? Masz krótką pamięć tak jak reszta elektoratu PiS. Poza tym tak jak już napisałem Tusk po angielsku znaczy kieł a nie penis. Chyba że posługujesz się gangsterskim i więziennym (co najwyraźniej jest Ci bliskie) angielskim wtedy i tak Tusk to nie penis tylko jego wulgarna (co również jest Ci bliskie) odmiana.
    Podsumowując – każdy mówi po swojemu.

    jakuszyn dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  99. “- Kilka tygodni temu w gronie najważniejszych polityków prezes Kaczyński powiedział, że są dwie osoby, które mają bezwzględny zakaz występowania w mediach. Wskazał palcem na siebie i oznajmił: “Pierwszą jestem ja, drugą Przemek Gosiewski” – cytuje wypowiedź anonimowego posła PiS “Polska. The Times”"
    Niedobrze, zaczynaja knuć. Cała nadzieja że Jarek/ jego brat nie będą w stanie się jednak powtrzymać.
    http://wiadomosci.onet.pl/2124200,11,szef_pis_zniknie_po_zeznaniach_chce_pomoc,item.html

    wujek_manfred dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  100. I czym tu się chwalić? Że się wlazło na blog Kataryny i dostało solidny łomot na argumenty??

    qwerty123 dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  101. Wraca ‘krąg podejrzeń’. Tusk ‘w zasadzie przyznał się odwołując Kamińskiego. Jest w kręgu podejrzeń’. Penc ze śmiechu można :)

    Rusek dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  102. Robimy sobie szutki* z Kempy i jej “intelektu” – ale czy ktoś zwrócił uwagę na jej dzisiejsze początkowe wejście. Otóż z właściwym sobie dowcipem powiedziała ona coś takiego mniej więcej: “Nie będę pana pytać o Rycha, Zbycha czy czy Mira bo to przecież nie nasza afera”. Otóż po tym zdaniu ten garkotłuk powinien NATYCHMIAST zostać usunięty z tej komisji, bowiem z tego tekstu jasno wynika że pisowskie psy gończe mają za partyjne zadanie nie możliwie obiektywne wyjaśnienie sprawy, a jedynie udowodnienie winy PO i Tuskowi.
    Nie wymagam od posłów PiS-u całkowitego obiektywizmu (chociaż teoretycznie tak powinno być) – takie jest wilcze (w tym wypadku może bardziej psie) prawo opozycji. Ale tu ten babol po prostu się wygadał – bez żenady i dosłownie powiedział że w ich wydaniu wszystko to odbywa się pod z góry założony scenariusz – za wszelką cenę wykazać winę Tuska i kryształową uczciwość Kaczyńskiego, a jeżeli fakty mówią coś innego – tym gorzej dla faktów.

    ryszard dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  103. Kempa, kobieta tyleż inteligentna co ułożona, wczoraj próbowała z uporem maniaka udowodnić, że Tusk sam powiedział, iż ujawnił utajniony projekt ustawy (czy jakoś tak). Tusk na to, że nic takiego nie powiedział. Przesłuchano taśmy – nikt nigdzie nie stwierdził, że projekt ustawy był tajny.

    Tyle jeśli chodzi o zaślepienie i fanatyzm kontra obiektywne, chłodne podejście do sprawy.

    Czekam na HIT roku – Jaruś przed komisją. Chyba sobie nagram i będę włączał jak Comedy Central wysiądzie.

    threepwood dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  104. Jarosław Wspaniały w misji dbania o kulturę języka polskiego notorycznie przed komisją sejmową używa słów: intligencja, przyjęłem, przede wszystkiem, totalitator ;p . Brawo, gratuluję

    Momo dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  105. @ momo i co tero?

    Wesoły Stefan dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  106. “Walczyliśmy z “jednorękimi bandytami” – przekonywał sejmowych śledczych były premier Jarosław Kaczyński. Ale poseł Lewicy Bartosz Arłukowicz udowodnił mu, że jest inaczej. – Dość politycznej ideologii – grzmiał. – W czasie rządów PiS liczba automatów o niskich wygranych wzrosła o 200 proc. – przytoczył dane polityk Lewicy.”

    “Czy przekonują Cię zeznania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego?
    Tak: 15%
    Nie: 81%
    Nie interesuje mnie to: 4%
    Oddanych głosów: 12484″

    Ach to zmanipulowane TVN.

    kompan dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  107. No tak, patriota tak wielkiego formatu jakim jest Jarosław musi przecież dbać o czystość języka polskiego i musi dawać przykłady poprawnej polszczyzny.

    jakuszyn dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  108. a ja to się tylko wzruszam słuchając wynurzeń Jarka nt.jego wizji gospodarki,normalnie taki wehikuł czasu.Przypominają się chłopięce lata w Polsce Ludowej,siermiężny gomułkowski wszystkoizm państwowy,hasła o wyższości gospodarki państwowej nad prywatną i takie tam inne.Czekam tylko kiedy zacznie udowadniac tezę o wyższości czerezwyczajki nad normalnym sądem i takimż postępowaniem oraz uzasadniac niezbędnośc obecności komisji partyjno-państwowej na każdym etapie budowy zasobnego i praworządnego państwa.Ot taka oczywista oczywistośc.

    qadam dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  109. @momo

    Nie zapominajmy o rozpoczynaniu zdań od dziwnej formy “naczy”.

    dość dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  110. Kaczka (zreszta jedna i druga) nie ma wiecej niz polowy zebow (stad tez jego idiotyczny kaczy-usmiech majacy ukryc braki) dlatego nie potrafi wymowic niektorych zglosek dlaczego “znaczy” po wolski brzmi “naczy”

    Kila przykladow (po wpisaniu w google Kaczynski+zęby i kliknieciu “Grafika”

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/sh/ed/fwtw/eLZQVVCynuzPfCVLcX.jpg

    http://www.dziennik.pl/files/archive/00061/WG071024_017_61985l.jpg

    Bozesz jakis wstyd na calym swiecie, dobrze ze nie jestem kobieta ani Radkiem sikorskim i zadna z Kaczek raczej nie bedzie mnie probowala pocalowac z dlon. Fuj!!!!!!1

    Michal W. dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  111. f.b.:

    Najśmieszniejsze było jak tusk (ang. penis)

    i troche nizej:

    @jakuszyn
    Ja premiera nie przezywam, tylko nazywam po imieniu. A to różnica.

    PS Tusk to oznacza kiel po angielsku, moze masz jakas prymitywny translation software

    http://www.wordreference.com/enpl/tusk

    Zas jak wpiszesz slowo kaczynski to wiesz co wyskakuje ?

    “Did you mean cocksucker ? ”

    Cocksucker to najbardziej obrazliwe slowo po angielsku.

    zlappande dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  112. Parę razy pisałem tu o bardzo zasadnym moim domniemaniu – mianowicie o fascynacji jarosława kaczyńskiego Władysławem Gomułką. Dla marzącego od dziedziństwa o wszechwładzy pętaka był to jedyny dostępny, ale też spełniający wszelkie warunki wzorzec – rządzący wszystkim i wszystkimi, nieliczący się ani z narodem, ani z prawem autokrata, mający u boku stadko klakierów i wdupowłaźców, uzurpujący sobie prawo do jedynie słusznej “polityki historycznej” (tak, tak, pojęcie “polityki historycznej” to nie jest wymysł ostatnich czasów, ale było z powodzeniem używane za czasów Gomułki) oraz z dużą łatwością obdarzający mianem “zdrajcy” wszystkich inaczej myślących. Przypuszczalnie nawet jego nienawiść do Adama Michnika ma podobne podłoże.
    Dodatkowo tych dwóch gnomów łączy jeszcze jedno – całkowita indolencja ekonomiczna, przejawiająca się umiłowaniem do własności państwowej, pozwalającej na ręczne sterowanie gospodarką (ze znanymi skutkami).
    Na szczęście historia lubi się powtarzać – ale jako farsa. Gomułka, mając rzeczywistą dyktatorską władzę przez 14 lat był postacią szkodliwą (zastój gospodarczy) i zbrodniczą (rok 1968. i szczególnie – 1970.) jarosław kaczyński jest co najwyżej żałosny i groteskowy, a przez dwa lata swoich rządów nie zdołał zepsuć zbyt wiele, tym bardziej że głównie zajmował się próbami stworzenia takich mechanizmów państwowych, które pozwoliłyby mu “raz zdobytej władzy nie oddać nigdy”. Na szczęście, przy jego omniindolencji do wzszystkiego, również i to przedsięwzięcie (jak wszystko, czego się tknie} – spieprzył.

    ryszard dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  113. wedlug jakich kryteriow f.b. uwazasz kataryne za osobe z autorytetem wiekszym niz np. Matka Kurka, Ojciec Dyrektor, Simon czy Holub z blogu Radia Maryja ?

    Wokol kataryny jest ciagle jakies zamieszanie, ale sa to takie czy inne awantury albo pyskowki.

    Rownie dobrze dla “wiarygodnosci” powinno sie np zapraszac wszedzie Ryszarda Czarneckiego, tak ? Bo tez o nim jest glosno od czasu do czasu. A czemu nie Leppera ?

    zlappande dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  114. > a przez dwa lata swoich rządów nie zdołał zepsuć zbyt wiele

    troche sie z Toba nie zgodze

    raz, ze obecny stan tv publicznej to w sumie efekt zmian, ktore przeprowadzil a dwa, ze istniejacy tabun talibow w postaci – nawet moze nie tyle f.b. czy Wesolego Stefana ale wlasnie “fanow” kataryny chociazby (ale nie tylko) to rezultat tez tego, ze po Giertychu i Lepperze na czele tego calego ruchu stanal jednak ktos, kto nie mial zahamowan, mial brata, koncepcje pracy i potarfil zorganizowac i daje oparcie (chocby w kancelarii prezydenckiej). Nawet jesli Kaminski dzialal w pojedynke (ha ha ha), to jedno jest pewne i sam to wyrazil: jeszcze wroca czasy PiSu i on wroci do CBA jako szef (wyrazil to w programie BW przedstawia).

    Rzady Kaczynskiego mialy tez oczywiscie dobry skutek: osmieszyly ten caly patriotyczno-katolicki patos, a z drugiej strony zjadly przystawki typu SO i LPR, wiec w jakis sposob wyklarowaly sytuacje. Sprawa kontropwersyjna jest, czy rzady PiSu wyczyscily tez z gloryfikacji PRLu – do pewnego stopnia tak, bo sie okazalo, ze wielu dawnych apologetow PRLu nagle przerzucilo sie i znalazlo w idei “Prawdy historycznej” to samo, co szukali kiedys w wizerunku sielanki Gierka czyli wyleczono tyfus dzuma.

    No i przede wszystkim PiS pozwolil Michnikowi odzyskac twarz: Ziemkiewicz co stworzyl pojecie Michnikowszczyzny peta sie bez sensu jako “ekspert”, lustracja okazala sie walka na teczki jak to Michnik przewidzial a nacjonalistyczno-prawicowe ciagotki okazuja sie faktycznie wiekszym zagrozeniem dla Polski niz komuna.

    zlappande dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  115. “nacjonalistyczno-prawicowe”

    A ja do końca życia będę walczył z nazywaniem PiSury “prawicą”. Ich poglądy (chrześcijański socjalizm) sytuują ich pomiędzy Leninem, Marksem i Engelsem a Chavezem.

    threepwood dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  116. Bardzo śmieszna sprawa. Goście gadają sobie na tematy internetu padają terminy o serwerach proxy itp. A tusk siedzi z głupia miną i udaje że słucha. Ale ten debil nic nie kuma. Może na piłce nożnej to się on zna, ale internet dla niego to czarna magia. Proszę też możecie się pośmiać. Wystarczy zajrzec tu:
    http://www.zapytajpremiera.pl/

    father boss dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  117. @zlappande
    Nie powiedziałem że nie zepsuł niczego. Owszem, zepsuł TVP, ale na szczęście coraz więcej ludzi traktuje “Wiadomośći” jak Dziennik Telewizyjny czasów stanu wojennego, a programy typu “Misja spcjalna” czy “BW” jak typowe agitki. A ponieważ w TVP oprócz durnowwtych seriali i starych filmów niewiele więcej jest – to i wpływ na opinię publiczną będzie coraz mniejszy.
    Co do Michnika – nie musi on odzyskiwać twarzy; on jej nigdy nie stracił, czasami jedynie miał głupie wpadki typu “ludzie honoru” czy fraternizowanie się z różnymi Urbanami czy Kwaśniewskimi – ale któż nie jest bez wad?
    Przystawki typu LPR czy Samoobrona, jako typowe “wypadki przy pracy” rodzącej się młodej demokracji prędzej czy później “zjadłyby się” same a więc jedyna zasługa PiS-u to taka że – być może – nieco ten proces przyśpieszył, ale też z drugiej strony niejako je nobilitował dopuszczając do udziału we władzy. I to dzięki PiS-owi zarówno Lepper jak i Giertych mogą sobie w życiorysie wpisać: “W latach …..-…. wicepremier rządu RP.
    Co do Ziemkiewicza – to spasiony frustrat, hołubiony na ciepłej posadce w latach *80. w “Fantastyce” (tak, tak, literatura “science-fiction”, oprócz niektórych gatunków rocka, spirytystyki(!) i łagodnej pornografii były wręcz wspierane przez ówczesne władze komunistyczne (oczywiście pod pełną kontolą)jako dowód na tzw. “dalszą demokratyzację i normalizację”, a de facto miały za zadanie odwrócić uwagę (szczególnie ludzi młodych) od problemów gospodarczyxch i polityki. W tej akurat kwestii pan Rafał Ziemkiewicz – świadomie lub nie – sprawdził się znakomicie.
    Udało im się jeszcze trochę podważyć autorytet Sądów, nieco zniszczyć politykę zagraniczną i wprowadzić stagnację ekonomiczną, ale są to szczęśliwie sprawy do nadrobienia. Trwało to szczęsliwie na tyle krótko że straty nie są zbyt wielkie i zbyt głębokie.

    ryszard dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  118. Pamiętam takie przewrotne stwierdzenie:socjalizm to ustrój który z powodzeniem rozwiązuje problemy nieznane w innych ustrojach.Jakoś to mnie nie dziwi,że idealnie pasuje ono do kaczyzmu, jako ustroju IV RP.Zaś co do fascynacji Gomułką,to podejrzewam,że Jarek ma nad tapczanikiem-obok meblościanki z Dziełami idola- zawieszony gustowne monidło ;-) z konterfektem tow.Wiesława.Nawet w kwestiach obyczajowych jest podobny do idola,czyli siermiężno-purytański.Szkoda tylko,że nie ma teraz takich kabaretów,aktorów i pisarzy jak za tamtych słusznie minionych czasów.
    Nostalgicznie.

    qadam dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  119. Tak propos nowej strategii Kaczynskiego o ukrywaniu sie przed mediami. Troche sie dziwie, ze nasz “genialny wodz i strateg” wpadl na ten pomysl dopiero 5 lat po rozpoczeciu swoich rzadow, a juz wowczas znany byl powszechnie fakt, ze im mniej Kaczynskiego przed kamerami, tym lepiej dla samej partii.

    Kaczynski jak wiemy lubuje sie w politycznych atakach, w agresji slownej, wiec byc moze to zadecydowalo, iz pomimo wiedzy o skutkach swoich wystapien, wciaz permamentnie zwolywal konferencje prasowe, na ktorych obrzucal swoich konkurentow blotem. A byc moze juz calkowicie tracil kontakt z rzeczywistoscia, myslac, ze narod go kocha i tak jak on nienawidzi wszystkiego co nie jest PISowskie.

    W kazdym razie po latach opracowywania strategi prowadzenia wojny z PO, “geniusz” zadecudowal: “uciekamy z mediow” i niech chwala bedzie mu za to.

    azyl dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  120. @zlappande

    Cocksucker… hmmm… raczej nie wobec braci K. Zdecydowanie bardziej pasowałoby do członków PiS-u typu: Brudziński, Suski, Mularczyk i wielu innych – wtedy będzie to absolutnie trafne określenie.

    Generał Electric dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  121. Dziś w trakcie przesłuchania przed sławetną komisją “Szanowny Pan Premier” Jarosław Kaczyński wstawił całkiem ładny tekst który jakoś umknął wszystkim. Na pytanie przesłuchującego bodajże z PO odpowiedział “…pan się odwołuje do jakichś dokumentów – ale ja panu mówię jak było naprawdę!”. Piękne.

    lindsay dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  122. Spodobał mi się bardzo komentarz Lecha W. na wp.pl po występach dwóch premierów:

    “[...] Dziś była inna wizja. Dowiadujemy się, że wszyscy – oprócz własnej formacji politycznej – są w kręgu podejrzeń. Taką wizję prezentuje lider PiS. I inni członkowie PiS w komisji. Oni widzą wszędzie spiski, ataki, zagrożenie, zbrodniarzy. Wypisz, wymaluj – wizja, którą nas raczono w czasach tzw. IV RP. W tej wizji wszystko jest walką, konfrontacją i konfliktem z całym światem. Nie ma miejsca na dialog, na demokrację, na obywatelskość. Wszystko najlepiej kontrolować, wszędzie szukać haków, a jeśli ich nie ma – prowokować ludzi i zastawiać pułapki [...]“

    jendras dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  123. http://wiadomosci.onet.pl/2124597,11,sondazowy_skok_platformy,item.html

    I jak widać wszelkie starania Jarusia znowu spelzly na niczym, afera, ktora miala pograzyc PO okazuje sie byc nadmuchanym przez Jarcia balonem, z ktorego systematycznie schodzi powietrze. Malo tego moze obrocic sie jeszcze przeciwko PISowi, gdy bedzie przesluchiwany Gosiewski i gdy prokuratura zajmie sie sprawa nielegalnych podsluchow CBA w mieszkaniu Drzewieckiego(bez wymaganego nakazu sadowego). PIS jak widac, powoli odchodzi w polityczny niebyt, a mi, jako trzezwo myslacemu Polakowi wypada sie tylko z tego cieszyc.

    azyl dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  124. @jendras
    To jest wizja świata znamienna dla umysłów paranoidalnych. Mania prześladowcza rozciągnięta na cały otaczający wrogi świat. Nikomu nie można wierzyć, wszyscy są w “kręgu podejrzeń”, a jak tak – wszystkich należy kontrolować, podsłuchiwać, patrzeć im na ręce. Nie ma ludzi niewinnych, są najwyżej tacy którym jeszcze winy nie udowodniono. Cała struktura państwa, wszystkie jego organy, służby i instytuje powinny być podporządkowane jednemu – zdobyciu i utrzymaniu władzy przez jarosława kaczyńskiego, a wszyscy którzy mu w tym przeszkadzają (a nawet tylko nie pomagają) – zasługują na miano zdrajców, wrogów państwa polskiego i powinni być unicestwieni.
    Marzę o chwili kedy ten potworny, chory umysłowo i groteskowo-śmieszny, ale w swym szaleństwie jednak groźny odejdzie raz na zawsze w niebyt i nie będzie już miał żadnego wpływu na polską politykę. Z całego serca życzę mu aby odizolowany od świata w zapiekłej złości dwadzieścia cztery razy na dobę przeżuwał swoje paranoje i gryzł palce z bezsilnej złości.

    ryszard dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  125. jest:
    Marzę o chwili kedy ten potworny, chory umysłowo i groteskowo-śmieszny, ale w swym szaleństwie jednak groźny odejdzie raz na zawsze w niebyt i nie będzie już miał żadnego wpływu na polską politykę.

    powinno być:
    Marzę o chwili kedy ten potworny, chory umysłowo i groteskowo-śmieszny, ale w swym szaleństwie jednak groźny OSOBNIK odejdzie raz na zawsze w niebyt i nie będzie już miał żadnego wpływu na polską politykę.

    ryszard dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  126. @ Ryszard

    Muszę się przyznać, że co do p. Rafała Ziemkiewicza mam mieszane uczucia. Dość wspomnieć, że są one związane z okresem dorastania i wymienionym przez Ciebie pismem.
    Tak “Fantastyka” jak i “Nowa Fantastyka” to tytuły na których się wychowałem. Pozwolę więc sobie nie zgodzić się z Tobą. Tzw. “nowa fala” polskiej fantastyki to byli m.in. Andrzej Sapkowski, Jacek Komuda, Konrad T. Lewandowski oraz…. Rafał A. Ziemkiewicz.
    Były to osoby które potrafiły stworzyć literaturę fantastyczną na całkiem przyzwoitym poziomie.
    Niestety z wymienionej przez mnie czwórki jednej “odbiło” i to w sposób zupełnie dla mnie niezrozumiały. Chociaż muszę się przyznać, że p. Ziemkiewicz już wtedy pisał rzeczy mogące stanowić symptomy Jego obecnej “choroby”. Książka “Pieprzony los kataryniarza”, temat przewodni: międzynarodowe koncerny, wszechmocne służby specjalne oraz ten jeden, jedyny sprawiedliwy.
    Cóż, jeśli się głębiej zastanowić to coś mi to przypomina ;-)
    Ale, nie oceniajmy człowieka tylko po tym, co prezentuje teraz. W końcu nam też kiedyś może spaść podczas spaceru cegła na głowę ;-)

    Pozdrawiam

    P.S. moje powyższa epistoła nie oznacza, że zgadzam się z poglądami p.Ziemkiewicza i że obecnie nie uważam go za spasionego frustrata.
    Pozwalam sobie tylko zauważyć, żeby nie oceniać książki po okładce

    c0unt_0 dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  127. cOunt_O
    Nie zrozumieliśmy się. Ja nie oceniam twórczości Ziemkiewicza w dziedzinie fantastyki bo – po pierwsze – nie jestem krytykiem literackim, a po drugie – fantastyka nie jest moim ulubionym gatunkiem literackim (może z racji wieku) i osobiście tej literatury nie przyswajam. De gustibus non disputandum est.
    Chodzi mi raczej o coś innego – mianowicie o wyraźnie widoczny i trudny do ukrycia kompleks Michnika gnębiący naszego “tuza dziennikarstwa”. Nasz “wojujący” antykomunista wtedy, kiedy za walkę z systemem można było słono zapłacić (tak jak właśnie płacił Michnik, Kuroń, Frasyniuk czy Gwiazda) grzał sobie tłuste dupsko w redakcji “Fantastyki” i pisał rzeczy może i dobre z punktu widzenia gatunku, ale w żaden sposób nie godzące w ustrój. I nie mam o to do niego pretensji – nie każdy przecież (jak zresztą olbrzymia większość Polaków) musi być bohaterem i nikt nie ma prawa tego od nikogo żądać. Powiem więcej – można nawet wybaczyć pewien typ konformizmu czy serwilizmu, jeśli nie przyniosło to nikomu specjalnej krzywdy i nie działo się kosztem innych.
    Dzisiaj natomiast walcząc dzielnie z komuną pan Ziemkiewicz jest co najwyżej groteskowy. Z godną podziwu determinacją i z pozycji jedynego sprawiedliwego moralizuje, poucza i piętnuje, kreując się na bohatera i autorytet moralny.
    Jest takie powiedzonko: Przylepiło się gówno do okrętu i dumnie wrzeszczy “Płyniemy!!”

    W tym wypadku nie tylko wrzeszczy: płyniemy, ale próbuje wmówić w otoczenie że jest jednym ze szkutników i na dodatek instruuje kapitana i załogę.

    ryszard dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  128. @Rychu
    Potwierdzenie tego znajdujemy w uzasadnieniu do PiSowskiego projektu Konstytucji z 2005 r., pióra samego Ojca Narodu:

    “Dlatego Polska potrzebuje dzisiaj [...] jasnej koncepcji kontroli państwowej, która obejmuje wszystkie dziedziny życia publicznego nie pozostawiając sfer niczyich.”

    Co ciekawe, ostatnio link do tego projektu został usunięty ze stronki pisiorów, choć na tyle niechlujnie, że – jak obadał Kompan – plik w dalszym ciągu daje się ściągnąć (zapewne przy pomocy jakichś jego tajemnych narzędzi).

    Co do paranoi Jerry’ego, to gorąco polecam bogato ilustrowany materiałem dowodowym wywód naukowy na temat tego schorzenia, który można znaleźć w naszym Muzeum:

    http://www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Komponenty_paranoi

    jendras dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  129. A, zapomniałem zapytać, czy czegoś takiego, jak w powyższym cytacie nie określa się przypadkim mianem totalitaryzmu?

    jendras dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  130. @jendras

    Tak. O ile autorytaryzm chce tylko wyłączności na politykę i nie musi cieszyć się poparciem, to o tyle totalitaryzm ma ideologię której należy bezwzględnie przestrzegać, wymaga od ludzi ciągłej pochwały i aprobaty dla jego działań oraz nie pozostawia żadnej dziedziny życia bez kontroli państwa (to tylko podstawowe różnice).

    threepwood dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  131. po szopce w komisji notowania 57%-24%

    ciekawe czy nastepnym razem na http://www.pis.org.pl/sondaze.php tez bedzie “poparcie dla pis rosnie” :)

    Tom dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  132. @ Ryszard

    Ok, przepraszam. Faktycznie nie załapałem Twojej myśli. Sam też pisałem trochę chaotycznie.
    Na swoje usprawiedliwienie powiem, że niedawno wróciłem z konferencji. Tak się teraz eufemistycznie nazywa branżowe zloty towarzystwa wzajemnej adoracji. Jestem więc odrobinę “wczorajszy”
    Główną myślą, która mi przyświecała, kiedy popełniałem poprzedni wpis było to, że czasami nie potrafimy wykorzystać talentów które otrzymaliśmy. Pan Ziemkiewicz ze swoją manią spiskowo-michnikowską o wiele bardziej nadaje się na dobrego pisarza s-f, niż na dziennikarza politycznego. I choć teraz faktycznie nie mogę ścierpieć Jego moralizatorstwa oraz kreowania się na “jedynego sprawiedliwego” wśród dziennikarskiej braci to pewien sentyment pozostaje.

    Pozdrawiam

    c0unt_0 dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  133. @Tom
    Ty koleżko wyraźnie niedouczony jesteś, żeby nie powiedzieć ignorant. Sugeruję dokształt – kompetentne materiały samokształceniowe znajdziesz (jakżeby inaczej) w Muzeum:

    http://www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Kr%C3%B3tki_kurs_interpretacji_sonda%C5%BCy_dla_Ciemnego_ludu

    jendras dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  134. ahaha, dzieki, posypuje glowe popiolem, uznaje swoja ignorancje i obiecuje ze juz wiecej nie zwatpie w zdolnosci pisu :) . W koncu co biale to biale… a moze czarne? jak to bylo ?

    Tom dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  135. I Ty możesz zagłosować w wolnym sondażu
    http://polskie-partie-polityczne.appspot.com/

    father boss dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  136. to oszukany sondaz. pis tylko 51%?

    Tom dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  137. c0unt_0 + Ryszard

    ja uwazam, ze Ziemkiewicza gubi to, ze na kazdy temat “potrafi cos powiedziec”. Co wiecej – uwaza, ze to wlasnie wzorzec dziennikarstwa, ze potrafi gadac ze swada.

    Tymczasem dziennikarstwo wymaga doskonalenia rzemiosla, jak bym mial juz do kogos RAZa przyrownac to raczej do starego faceta, co wciaz biega w krotkich majteczkach, albo do starej lampucery, co ciagle pokazuje sie w miniowach ewentualnie do “doroslych” dzieciakow z Gombrowicza, co sa dumni ze biegaja z golymi pupami, wszak to symbol dojrzalosci przecie.

    Byloby lepiej dla RAZa, aby nie obalal salonow, moglby ewentualnie robic za Salon Niezaleznych albo starac sie w koncu dojsc do sytuacji, ze salon by go zaprosil.

    No, ale komuna zawsze dawala okazje. aby maszerowac na skroty

    zlappande dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  138. Dzisiaj można było zobaczyć jak wygląda przesłuchanie człowieka z klasą,który przy pełnym spokoju,totalnym luzie uświadomił wielu widzom,jaka była i jest rzeczywistość tej tzw. afery.Biorąc pod uwagę wcześniejsze przesłuchania widać przepaść,jaka się wytworzyła pomiędzy tymi sztucznymi wcześniejszymi zeznaniami,które miały i mają na celu stwarzać wrażenie,że coś tam złego było w PiS-e.Tylko,że prawda jest inna.Wczorajszy żenujący spektakl,oraz dzisiejsze przesłuchanie pokazało wyraźną różnicę klas jaką reprezentuje obecny Płemieł,czyli zero. Kaczyński dzisiaj pokazał pełną klasę jak powinno wyglądać przesłuchanie. Nie musiał grać roli, dlatego przychodziło mu to z łatwością. Brawo! Jestem pod wrażeniem inteligencji, kultury, wiedzy i dobrego wychowania tego człowieka. Więcej tego typu ludzi by się przydało w polskiej i europejskiej polityce!. Dobrze się stało że wystąpiła sekwencja premierów w komisji.Dzięki temu można porównać. No i co widzimy i słyszymy.Z jednej strony premier amator, krętacz,z daleko zaawansowaną amnezją, zagadujący słuchaczy byle gadulstwem, wykonanym w fatalnej polszczyźnie, przeciwko mężowi stanu doskonale zorientowanemu w arkanach rządzenia, potrafiącemu przyznać się do własnych błędów,logicznie prezentującemu swoje racje, bardzo przyzwoitym językiem polskim.Podwórkowy piłkarz zapewne zbyt zajęty swoim hobby nie miał czasu na pracę w rządzie,chociaż uprawianie sportu jest czynnością chwalebną.Całe szczęście że piłkarz amator nie zażądał od selekcjonera zaliczenia go do kadry, chociaż wiadomo, że szkody to piłce narodowej by nie przyniosło.Niestety nie można tego stwierdzić w przypadku polityka amatora wyniesionego na stanowisko premiera.

    Podsumowując:
    Miało być cudownie, a wyszło jak w operze ” Pajace”. Rolę tytułową odegrał Urbaniak. Kastraci Neumann i Sekuła cienko śpiewali. Balet był dobry, tak tańczył jak mu Jarosław Kaczyński zagrał.

    father boss dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  139. > to oszukany sondaz. pis tylko 51%?

    tez oddalem wlasnie glos na PiS, aby wynik byl bardziej zblizony do prawdziwej rzeczywistosci

    niezalezne zrodla szacuja przeciez, ze PiS popiera okolo 76-80% Polakow – Jaroslaw zna przeciez ta strone i Tusk tez wie (Jaroslaw podejrzewa), dlatego sie wycofal.

    Te badania sa oczywiscie z granica bledu – gdzies okolo 70%, poza tym wszystko jest ok

    zlappande dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  140. a to, ze jest to najprawdziwszy prawda sondaz, to na przyklad to jedyny sondaz, ktory uwzglednia prawdziwe poparcie dla UPR (okolo 15.5%) – wszyscy wiemy, ze gazety piszace cos o 1% klamia

    zlappande dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  141. @zlappande

    UPR ma dużą grupę zwolenników, która – jak przychodzi co do czego – głosuje na kogoś innego tylko po to, żeby większy socjalista przegrał. Więc nie zdziwiłbym się, gdyby poparcie miał wyższe. Nie rzędu 15%, ale tak gdzieś 5-6%.

    threepwood dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  142. @zlappande
    Po pierwsze – Salon Niezależnych była to znakomita grupa kabaretowa z przełomu lat 60/70. (Jacek Kleyff, Michał Tarkowski, Janusz Weiss – te sam od Radia Z) i umieszczenie wśród nich Ziemkiewicza jesr dla nich obrazą. Ale niech tam, wybaczam Ci boś młody.
    Natomiast prawdziwym problemem Ziemkiewicza jest syndrom “spóźnonego partyzanta”, dzielnego bojownika o wolność i demokrację który zazdrości autorytetu MIchnikowi i nie może mu darować odwagi i determinacji wtedy, kiedy sam bał się nosa wychylić. Nadrabia to dzisiaj tropieniem wrogów i ściganiem komunistów w sytuacji kiedy już mu za to nic nie grozi.
    Mówi się że odwaga staniała. W przypadku tego “bohatera” trudno nawet mówić o cenie. Jego odwaga jest po prostu nic niewarta.

    ryszard dnia 5 lutego 2010 | zablokuj

  143. A swoją drogą – czy ktoś w końcu odważy się zapytać Jarosława Kaczyńskiego o datę 15 maja 1978? Wiem, nie ma na to w tej chwili już żadnych dowodów – ale okazuje się że paru ludzi jeszcze to pamięta. Ja dowiedziałem się niedawno (stąd nie mam pewności czy to był dokładnie ten dzień), ale za to z pewnego źródła.

    ryszard dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  144. Przepraszam, że tak zbiorczo odpowiadam, ale ostatnio mam mało czasu na moje hobby – czyli rozmowę z Wami:) Ale zawszę wolę z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.

    @ryszard
    „@Simon
    Poszedłem za Twoim linkiem i poczytałem Twoją polemikę z kataryniarskim towarzystwem. Powiem ci tak: Podziwiam Cię za wiarę w to że logicznymi argumentami masz nadzieję przekonać kogoś, dla kogo logika jest absolutną abstrakcją, a myślenie zastępuje paroma wyuczonymi na pamięć sloganami. Otóż, jak zapewne wiesz, nie jest to możliwe – o czym przekonujemy się nawet tu, próbując coś wytłumaczyć goszczącemu czasem towarzystwu ogólnie zwanemu “chór wujów” (ja już odpuściłem). Otóż to się nie ma prawa udać.”

    Ryszard – obrażasz moją inteligencję. Nie podejmuję się przekonać Taliba, ze się myli. Zjawisko pt pislamizm dawno przeszło z rejonów ideologii w rejony quasireligii – kto sądzi, że przesadzam, niech posłucha Radia Maryja. Aliści ja wyznaję anglosaską zasadę, że nie rozmawia się po to, by kogoś przekonać do zmiany zdania, a po to – by wymienić poglądy i nabrać doświadczenia. Poza tym – ryszard – to dla mnie rozrywka po prostu. Tu się nie może udać nic poza tym, że zaspokajam swą fascynację ludźmi, którzy mają średniowieczne horyzonty myślenia.

    „Robimy sobie szutki* z Kempy i jej “intelektu” – ale czy ktoś zwrócił uwagę na jej dzisiejsze początkowe wejście. Otóż z właściwym sobie dowcipem powiedziała ona coś takiego mniej więcej: “Nie będę pana pytać o Rycha, Zbycha czy czy Mira bo to przecież nie nasza afera”. Otóż po tym zdaniu ten garkotłuk powinien NATYCHMIAST zostać usunięty z tej komisji, bowiem z tego tekstu jasno wynika że pisowskie psy gończe mają za partyjne zadanie nie możliwie obiektywne wyjaśnienie sprawy, a jedynie udowodnienie winy PO i Tuskowi.”

    Ryszard – to oczywiste, że jak tuz PISu coś powie od serca, to będziemy mieli przyczynek do mniej lub bardziej ukrywanego bolszewickiego ducha tej partii. Ja bym tylko zwrócił uwagę, że w tym rankingu bardziej kuriozalna była wypowiedź podczas przesłuchania Kamińskiego. Jak to przetestował on z rządzenia premiera. Jako szef podległej premierowi służby. Ni mniej, ni więcej – tylko otwartym tekstem przyznał się, że CBA zastosowało prowokację w celach politycznych. Niby po aferze gruntowej to oczywistość w działaniach PISu – ale jakoś nikt nie kładzie nacisku na to, że KAMIŃSKI POWIEDZIAŁ TO WPROST:)
    Co do usuwania Kempy z komisji – żartujesz? To jak zabronić Jarosławowi występować publicznie! Toż to nieustający prezent dla Tuska – a niechże ona tam będzie i podwyższa sondaże PO na zdrowie!

    @c0unt_0
    „Muszę się przyznać, że co do p. Rafała Ziemkiewicza mam mieszane uczucia. Dość wspomnieć, że są one związane z okresem dorastania i wymienionym przez Ciebie pismem.
    Tak “Fantastyka” jak i “Nowa Fantastyka” to tytuły na których się wychowałem. Pozwolę więc sobie nie zgodzić się z Tobą. Tzw. “nowa fala” polskiej fantastyki to byli m.in. Andrzej Sapkowski, Jacek Komuda, Konrad T. Lewandowski oraz…. Rafał A. Ziemkiewicz.
    Były to osoby które potrafiły stworzyć literaturę fantastyczną na całkiem przyzwoitym poziomie.
    Niestety z wymienionej przez mnie czwórki jednej “odbiło” i to w sposób zupełnie dla mnie niezrozumiały.”

    Rozumiem Cię szalenie:) Ryszard z racji generacji (że obleśnie zrymuję) – może nie trzymać w szafie roczników Fantastyki, nie szaleć za Listą Przebojów Niedźwieckiego z lat 80, nie przyswajać popkulturowej tandety lat 80, która po dziś dzień łamie mi serce nostalgią, bo była młodością – ale jeśli chodzi o zgłupienie całkiem sensownych ludzi, to nie jest to zjawisko odosobnione. Z mojej strony podam Ci przykłady, które mnie poza Ziemkiewiczem najbardziej w życiu zabolały:
    1) Sołżenicyn. Człowiek, który chował mnie na swoim „Archipelagu Gułag” na starość został wielkorusem i ksenofobem;
    2) Aleksander Małachowski – człowiek wrażliwy, o wielkim sercu, mądry, o wielkich zasługach – postanowił zostać na koniec życia lewakiem;
    3) Kisielewski – i to mnie bolało najmocniej, bo to mój duchowy mentor i znam każda głoskę, którą wydał – parę tygodni przed śmiercią we WPROST felietony – nie były straszne aż tak bardzo, ale bolały.

    Nauczka z tego jedna, moim zdaniem: wszystko jest względne i dobrze mieć tego świadomość. Zawsze mam za uszami podejrzenie, że żywiąc swoje przekonania mogę się mylić, stąd chętnie rozmawiam z ludźmi o odmiennych poglądach – a nuż mi coś ciekawego powiedzą? Człowiek to istota skomplikowana, można zgłupieć znienacka i bez zapowiedzi. Całe szczęście, że są też procesy odwrotne, choć rzadsze (tak ten marny świat urządzony) –zadziwia mnie np. nagłe a niespodziewane zmądrzenie red. Tomasza Wołka. Pomijając jego zwyżkującą intelektualnie działalność w ostatnich 5 latach – zajrzyjcie do Polityki, jak opisuje swoje boje z kwitkami na Kwaśniewskiego – paluszki lizać:)

    Simon dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  145. Przyznam, ze nie przygladalem sie dzisiejszym obradom komisji nader uwaznie, poniewaz mam wiele ciekawszych rzeczy do roboty, niz wsluchiwanie sie w retoryke, albo raczej “PIStyke” pana Kaczynskiego. Nie mniej, udalo mi sie wylapac taki ciekawy fragmencik:

    “Nie ma nic dziwnego w tym, że jeden z graczy na rynku hazardowym – Totalizator Sportowy – pisze rządową ustawę o grach. To tak, jak ustawę o wojsku pisze się z wojskiem”

    Powiem szczerze, gdy to uslyszalem, doslownie mnie zamurowalo. Jak w ogole mozna mowic takie rzeczy? Przeciez, idac tokiem rozumowania pana Kaczynskiego, gdybym byl na przyklad premierem lub prezydentem w panstwie X, majacym aspiracje na panstwo totalitarne, to czemu nie mialbym napisac ustawy samemu? Przeciez ta ustawa bedzie dotyczyla wylacznie moich kompetencji. A ustawa, ktora poreczyl pan Gosiewski byla sporzadzona w calosci przez Totalizator. Jak jednak widac dla pana Kaczynskiego liczy sie tylko i wylacznie to kogo dotyczy sprawa. Jesli oskarza sie PIS, to znaczy, “ze wrogie media polskojezyczne hiperbolizuja jakis niewiele znaczacy drobiazg, ktory jest absolutnie nie narusza zadnego z paragrafow kodeksu karnego w Polsce i w zaden sposob nie wyrzadza krzywdy panstwu albo nawet, ze wszystko zostalo spreparowane przez nieprzyjazne krajowi specsluzby sterowane recznie przez lidera jednej z partii zasiadajacyh w sejmie.”

    Sam jestem jednak ciekaw co powiedzialby Kaczynski, gdyby ustawe napisal Totalizator dla jednego z ministrow pana premiera Donalda Tuska. Pewnie cos w stylu “Mamy to doczynienia ze swoistym procederem korupcyjnym na najwyzszych szczeblach wladzy, czyms, co nigdy nie powinno zdarzyc sie w panstwie prawa i sprawiedliwosci. To oczywiste pogwalcenie regul praworzadnosci, jakimi powinien kierowac sie minister X. Za czasow naszych rzadow byloby to nie do pomyslenia(…)”. Reszte zostawiam waszej wyobrazni :)

    Pozdrawiam i czekam oczywiscie na wpisy obroncow Kaczynskiego, potocznie zwanych PISlamistami. Cieakwi mnie jakiej to retoryki uzyja, by wybronic go z tych slow.

    azyl dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  146. A z kataryniarzami dalej rozmawiam:)

    Simon dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  147. Panie Kaczyński trzymaj sie pan i walcz z z POpaprańcami.Coraz więcej Polaków jest za panem.

    Konarski dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  148. Powyższy, wygłaszany przez niejakiego fb na kolanach pean pod adresem Słońca Żoliborza pozwolił mi go zidentyfikować.

    Panie i panowie – jeśli chcecie wiedzieć, jak wygląda fb, to zajrzyjcie tutaj:

    http://www.youtube.com/watch?v=tb_bF5GYEkU

    Tamże zobaczycie jak tenże skończy; czyli podobnie jak każdy, kto wstępuje na wierną służbę u Jarkacza i wykazuje się szczerą gorliwością we włażeniu swojemu idolowi w końcowy odcinek przewodu pokarmowego :-)

    Troll dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  149. Mało kto zwrócił uwagę w związku z bardziej gorącymi wydarzeniami krajowymi, na ostrą notę Jaśnie Wielmożnego Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, skierowaną do prezydenta Ukrainy Juszczenki, w związku oficjalnym upamiętnieniem Stiepana Bandery jako bohatera narodu ukraińskiego. Pomijając fakt, że reakcja ta była spóźniona o 2 tygodnie – jest to znamienny gest, który stawia kropkę nad “i” do klęski tzw. “polityki wschodniej” Jaśnie Wielmożnego Pana Prezydenta – Lecha Kaczyńskiego, a właściwie szerzej – Jaśnie Oświeconych braci (zjawiska biologicznego) Kaczyńskich.

    Jeszcze nie tak dawno jakże sławna w Afryce Anna Fotyga, czy równie „wybitny” specjalista od spraw międzynarodowych – poseł Paweł Kowal, na wszelkich forach ostro krytykowali rząd PO/PSL właśnie za politykę wschodnią. W ogniu krytyki PiS-owskiej było położenie akcentu przez rząd Tuska na poprawę relacji z Rosją – i pewną rezerwę wobec Ukrainy, czy jakże bliskiej sercu bijącemu w niewielkiej klatce piersiowej Pana Prezydenta – Gruzji.

    Przy czym zachodzi tu kwestia wyjaśnienia słowa “rezerwa”, które jest w tym przypadku łagodną opozycją wobec działań dyplomacji polskiej za czasów tzw. IV RP. Która to dyplomacja na forach międzynarodowych (spotkania w ramach szczytów UE czy NATO) promowała nieraz bardziej interesy ukraińskie i gruzińskie, kosztem naszych polskich spraw, dla których nie poświęcano wiele czasu i energii. Stąd następny rząd Tuska, musiał odkręcać takie porozumienia zawarte przez „jedynie patriotyczny” rząd braci (zjawiska biologicznego) Kaczyńskich – jak sprawa parafowanych koszmarnych ograniczeń emisji CO2. Robiono to za czasów Tuska w interesie Polski, zamiast tak jak po przednio – skupianiu się na każdym spotkaniu, na wysuwaniu żądań nierealnego członkostwa Gruzji czy Ukrainy w NATO, czy wręcz przyspieszonej integracji tych państw z UE.

    Okazało się właśnie teraz, że działania dyplomacji polskiej za czasów obecnej koalicji, to absolutnie rozsądna polityka wobec burdelu panującego na szczytach władzy w Ukrainie (także w pewnym stopniu i w Gruzji) – oraz dwuznacznej postawy jakże hołubionego przez prezydenta i środowiska PiS-owskie – prezydenta Juszczenki, który, co już od dawna było do przewidzenia nawet dla średnio zorientowanego w stosunkach panujących na Ukrainie, odchodzi właśnie w polityczny niebyt.

    W rezultacie oto, właśnie w tym tygodniu nasz Jaśnie Wielmożny Pan Prezydent praktycznie oficjalnie odżegnuje się od swego przyjaciela, z którym wiązano tak świetlane plany na przyszłość.
    I co więcej, dochodzi do bezczelnego podpina się pod sukcesy dyplomacji rządowej – tandemu Sikorski/Tusk, jeśli chodzi o poprawę relacji polsko – rosyjskich.

    Warto też podkreślić fakt, że Jaśnie Wielmożny Pan Prezydent i jego kancelaria robi to bez zająknięcia i zażenowania z powodu wcześniejszej histerycznej krytyki jaką kierowano wobec rządu za działania, które doprowadziły do tego, że to premier Putin zaprasza naszego premiera na obchody rocznicy mordu Katyńskiego – nie wspominając o odblokowaniu polskiego eksportu płodów rolnych, czy odblokowaniu cieśniny Pilawskiej.

    Kto jeszcze pamięta wizje wręcz mocarstwowej polityki polskiej w Europie Środkowo Wschodniej, jaką prezentowano jeszcze niespełna trzy lata temu w środowiskach PiS-owskich –która to wizja była przedstawiana jako jedyna patriotyczna, jedyna gwarantująca Polsce podmiotowość i zachowanie wręcz narodowego charakteru. Ta świetlana wizja miała być w pełnej opozycji do pozostałych nurtów określanych wg retoryki Pis-owskiej i Radio Maryjnej – jako podobno dążących zaprzedania Polski i jawnej zdrady naszych narodowych interesów, poprzez wysuwane postulaty dalszej integracji naszego kraju w UE i akceptacji ustaleń traktatu Lizbońskiego.

    Generał Electric dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  150. Stoi na stacji oddział platformy
    i każdy ma projekt własnej reformy
    Chwalą się: “Mamy projektów kupę”
    i każdym z nich można podetrzeć dupę

    Projekty,ustawy-co jedna to gorsza,
    Pitera co miała ochotę na dorsza
    Palikot z kutasem i koltem w swej dłoni
    I ten co kapował kolegów swych, Boni

    I nagle się wokół coś kręcić zaczyna,
    spotkanie,o którym zapomniał Schetyna.
    CPN,lotnisko,w tle jakieś cmentarze,
    co znaczy to wszystko komisja wykaże.

    Sekuła na czele komisji tej stanie,
    by Grzechom i Mirom ułatwić zadanie.
    By włos z głowy nie spadł Tuskowi,Schetynie
    Wyborcza sondaże ogłosi w witrynie.

    Przełomu w aferze na pewno nie będzie
    Herr Tusk się zagapi,wygłosi orędzie:
    “Platforma to prawda,to siła-MUR CHIŃSKI
    Afera i hazard to PiS i Kamiński”

    POLAKU WYRUSZAJ PO ROZUM DO GŁOWY,
    BO JEDEN,JEDYNY JEST PROJEKT GOTOWY.
    OSZWABIĆ I OKRAŚĆ,CO POLSKIE TO SPRZEDAĆ,
    DO DNA WYPOMPOWAĆ I W ZAMIAN NIC NIE DAĆ.

    father boss dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  151. I Ty możesz wywalic fajfusa na sondaże. ;)

    http://polskie-partie-polityczne.appspot.com/

    R. v Gelerth dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  152. @Konarski

    Pomyliłeś adres serwisu. Twoje sny pomogą Ci wytłumaczyć tu: http://www.sennik.biz/

    dość dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  153. Panie kaczyński – gratuluję panu ostatniego występu w telewizji pod nazwiskiem. Ostatniego, bo w następnych będzie pan występował z zamazaną twarzą i pod pseudonimemm jarosław k.

    ryszard dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  154. ryszard, nie bedzie. k..wa k..wie lba nie urwie. to jest wlasnie bolaczka wladzy – nie rozliczaja poprzednikow bo wiedza ze i oni beda kiedys na ich miejscu. “nie czyn drugiemu co tobie niemile”

    Tom dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  155. “Kto zaprosił prezydenta Lecha Kaczyńskiego na uroczystości w Katyniu? Nikt. Jednak Kancelaria Prezydenta 27 stycznia poinformowała MSZ i ambasadę Rosji o tym, że głowa państwa polskiego chce być obecna na miejscu, poinformował w piątek prezydencki minister Paweł Wypych.”
    http://www.tvn24.pl/-1,1641844,0,1,wiadomosc.html

    W mowie potocznej to się chyba nazywa “załapać się gdzieś na krzywy pysk”.

    kompan dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  156. malpki sie pewnie skonczyly a w rosji wiadomo – alkoholu nigdy nie zabraknie

    Tom dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  157. @Tom
    Może tak, a może nie. Zauważ że w dojrzałych demokracjach jednak stawia się i premierów, i wysokich urzędników przed sądem – i ten sąd ich skazuje. Np. były premier Włoch (nie pamiętak nazwiska) musiał spieprzać za granicę, Berlusconiemu też się do dupy dobierają, a w W.Brytanii deputowani zwracają wyłudzoną kasę i odpowiadają karnie. Nawet Nixon stracił pracę za nielegalne podsłuchy – więc może i u nas coś się ruszy.
    Pewna nadzieja jest w tym że Tusk zaczyna wprowadzać nowe, niespotykane dotąd standarty – usuwa ludzi za nietyczne zachowania nie czekając na wyroki sądowe czy słucha tego co mają do powiedzenia zainteresowani (choćby wczorajsze spotanie w sieci) i potrafi powiedzieć: ” Dobra, myliłem się, trzeba to jeszcze raz przemyśleć” lub coś w tym stylu.
    Z drugiej strony ani Donald Tusk, ani nikt z jego otoczenia nie użył w stosunku do przeciwników politycznych sformułowań typu “zdrajcy”, “szkodnicy”, “podejrzani” czy “agentura” – bo zdaje sobie sprawę z wagi takich słów i rozumie co one znaczą. Więc może w końcu ktoś rozliczy odpowiedzialnych za nielegalne podsłuchy, bezpodstawne oskarżenia i ciężkie zarzuty bez pokrycia? No i może za FOZ, Telegraf, Srebrną i inne rzeczywiste złodziejstwa?

    ryszard dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  158. ja mam nadzieje, ale nie mam zludzen. Na wysokich stolkach siedza ciagle te same twarze ktore widzielismy juz na “nocnej zmianie” zmieniajace tylko polityczne poglady. Dopoki mlode pokolenie politykow nie przebije sie przez ten beton wzajemnej adoracji to raczej nie widze szans na zmiane mentalnosci naszej klasy rzadzacej.

    Tom dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  159. Tom musi niestety wymrzec pokolenie zrodzone w PRL (a i pewnie trochę ludzi urodzonych już w III RP) aby wyzbyc się socjalnej mentalności. Ale obawiam się że minie jeszcze sporo lat a dalej sieroty po PRL beda wybierały krzykaczy wrzeszczacych o sprawiedliwości dziejowej, solidarnosci społecznej i rozdawnictwie.
    Szkoda.

    R. v Gelerth dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  160. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Putin-nie-zaprosil-L.-Kaczynskiego-no-i-mamy-klopot,wid,11931518,wiadomosc.html?ticaid=19986

    I wszyscy w koło poza bracmi mówią, że (p)rezydent w Belwederze robi nam koło pióra pchając się tam gdzie go nie chcą. Kolejny powód aby [u]nie zagłosowac[/u] na małego gnoma.

    R. v Gelerth dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  161. @Tom
    “Dopoki mlode pokolenie politykow nie przebije sie przez ten beton wzajemnej adoracji to raczej nie widze szans na zmiane mentalnosci naszej klasy rzadzacej.”
    A ja nie bardzo wierzę w to “młode pokolenie”. Bo czy wierzysz że inną jakość reprezentuje pani Błochowiak z towarzyszem Napieralskim? A może Hoffman, Mularczyk czy Kamiński? Czy też Nitras i Atamańczuk? Że nie wspomnę o “kwiecie Młodzieży Wszechpolskiej” czyli tandemie Wierzejski-Bosak?
    Jak widzisz “przejechałem się” równo po wszystkich, nikogo nie oszczędzając (wyjąwszy może PSL, ale tam średnia wieku oscyluje koło sześćiesiątki, nawet wliczając “młodzieńczego” Pawlaka i Samoobronę – tu już niechcę kopać leżącego). Niestety, do polityki garną się tacy sami jak kiedyś zapisywali się do PZPR – konformiści mający nadzieję że “działalność” pomoże im w karierze.
    Natomiast jest jeszcze w polityce paru ludzi przyzwoitych i nie fanatycznych – takich jak Komorowski, Borusewicz, Niesiołowski czy choćby Tusk – i może im się coś uda.

    ryszard dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  162. nic dziwnego ze tak jest. przyklad idzie z gory. mlode kadry sa wychowywane przez stary beton. tak jak pisal R. v Gelerth – potrzeba zmiany calego pokolenia. No i przydaloby sie tez zlikwidowac immunitet. Strach jest tez dobrym wychowawca

    Tom dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  163. Kocham Was – Lemingi.

    kloceklego dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  164. ty Tom to jednak jesteś mądry jak sekuła podziwiam

    Wesoły Stefan dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  165. Wszyscy Tubylcy Sekuły mentaci… :)

    kloceklego dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  166. f.b.

    > …Dzisiaj można było zobaczyć jak wygląda przesłuchanie człowieka z klasą

    i tu w sumie masz okazje do zadowolenia, mysle, ze zarowno wlasnie Ty, jak i ja spodziewalismy sie , ze bedzie juz kompletny pogrzeb, wedlug moich kryteriow to Jaroslaw wypadl lepiej. Mysle, ze ktos go POINFORMOWAL, zeby juz sobie dal spokoj i nic tego i tak nie bedzie

    Przeciek ?

    PS Na powaznie: gdyby komisja chciala “wydmuchac” z kolei afere PiSu, to by to mogla latwo zrobic. Mysli Jaroslawa sa dosc plytkie i plaskie i zazwyczaj w drugim, trzecim zdaniu juz sie gubi i wtedy najwiecej sie zdradza z “bardzo oryginalnymi” myslami

    zlappande dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  167. f.b.
    > każdy ma projekt własnej reformy

    i tu w sumie dosiegles sedna problemu. Jak by nie ocenic tych dwoch lat PiSu – byly to lata zastoju i zmarnowane. Nawet ustawy lustracyjnej nie udalo im sie zrealizowac.

    Cokolwiek nie powiedziec – Tusk ma odwage glosic i proponowac rzeczywiscie cos, co powinno postawic Polske na nogi (reforma finansow, zmiany w konstytucji) – mowi sie jedynie, ze sa to mrzonki i fantazje i “bedzie jak zwykle”, ale jest cos innego w propozycjach Tuska, niz np w programie Hausnera czy Kluski. Moze sie myle, ale tylko glupi sie smieje przed, wydeaje mi sie , ze Tusk konsekwentnie przeprowadzi to, co zapowiedzial.

    Plus takze wprowadzenie euro, glupki sie smieja, ze wskutek kryzysu musielismy sie wycofac, ale – tia, z jakichs bambetli typu nadanie Orla Bialego albo jakiegos slinotoku to rzeczywiscie wycofywac sie nie trzeba bo to jest bez znaczenia, w powaznych rzeczach nalezy rozkladac sily umiejetnie.

    Macie wspolnie z Wesolym Stefanem na sumieniu to, ze hamujecie ta Polske, glosujac na PiS. Na szczescie jest was malo.

    zlappande dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  168. Stefan, ten klocek to kolega z kolka rozancowego? czy z Mlodziezowki PiS?

    Tom dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  169. ryszard:

    ajpierw sprostowanie: tak, Salon Niezaleznych to byla moja ulubiona grupa kabaretowa, ale nazwe wzieli do frnacuskiego Salonu Niezaleznych czyli grupy zbuntowanych przeciw normalnemu salonowi malarzy (ten normalny salon ich nie dopuszczal)

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Salon_Niezale%C5%BCnych_%28wystawa%29

    PS. tez specjalnie chyba do historii nie przeszli

    > A ja nie bardzo wierzę w to “młode pokolenie”. Bo czy wierzysz że inną jakość reprezentuje pani Błochowiak z towarzyszem Napieralskim? A może Hoffman, Mularczyk czy Kamiński? Czy też Nitras i Atamańczuk? Że nie wspomnę o “kwiecie Młodzieży Wszechpolskiej” czyli tandemie Wierzejski-Bosak?

    Tak, Tom moze niepotrzebnie napisal o “mlodych politykach”, ktorzy faktycznie jedynie nieudolnie nasladuja swoich starszych kolegow, nie do konca przy tym rozumiejac o co tym starszym chodzi. Ale warto by bylo, aby mlode pokolenie doszlo do glosu w sensie zarowno reprezentacji (moglby ich przeciez reprezentowac np Owsiak, wiem, ze nie bedzie sie bawic, ale ktos nawet starszy, Holdys czy kto wie) no i moze kiedys mlody polityk bedzie tez oznaczalo nie atrapa starych ae zupelnie inne spojrzenie.

    Rozumiem i zgadzam sie z Tomem w tym, ze jednak moje pokolenie zyje wciaz rzeczami, ktore sie juz dawno wypalily.

    PS Tusk calkiem moze tez byc symbolem mlodego pokolenia, dlaczego nie ? Nie chce decydowac za innych oczywiscie.

    PS2 Podobny problem jest z parytetami kobiet, prawda ? Ja jestem jak najbardziej za, szczegolnie jak slucham starych pierdz..li, ale jak na ekranie pojawia sie Natalii-Swiat, Kempa a juz nie daj Boze dyskusja np Kempy z Pitera, to macham reka na to wszystko.

    zlappande dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  170. @zlappande
    Błąd polega na tym, iż Tuska się promuje jako męża stanu. Prawda jest taka,że Platforma została wypromowana przez służby specjalne do walki z ewentualnym zagrożeniem od tych ludzi, którzy się pokapują, o co tu chodzi. Dlatego wcale nie dziwią wściekłe ataki na PiS. Ani te sondaże. Trzeba tylko trochę intelektu, aby to pojąć. OBOP ma rację wykazując iż PO ma 57 % popularności. Ja sam na pytanie, która partia jest najbardziej popularna zgłosiłbym PO. Mało tego, odpowiedziałbym, jest najbardziej populistyczna. Ale niech ktoś zada odważne pytanie: na którą partię zagłosujesz? PO przegra z kretesem.

    Po za tym wszystkim zlappande. Każdy szanujący się biznesmen, za PO nie zaryzykuje na giełdzie. Tylko jak PiS dojdzie do władzy można inwestować. To już nawet każdy leszcz wie.

    father boss dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  171. a te sluzby to jakie dokladnie? Gru, Kgb? Mossad? Cia? czy moze Stasi? bo juz sie pogubilem kto w koncu chce te Polske zniszczyc

    Tom dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  172. Maly offtop bedzie, ale mysle, ze warto. Odnosnie jutrzejszych wyborow znalazlem na youtubie taki ciekawy filmik animowany:

    http://www.youtube.com/watch?v=4MixxAi5jas&feature=related

    Jak widac, wystarczy tylko troche kreatywnosci, aby stworzyc cos zabawnego. A dla porownania jedno z “dziel” wyprodukowanych przez PIS:

    http://www.youtube.com/watch?v=AO78bCy6_gs

    azyl dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  173. @ Tom

    Jak to jakie?! Te same które wściekle atakują PIS. Teraz już wiesz jakie?
    Nie bój się, ja też ;-)
    Ale nie wiem czy zauważyliście, FB podał doskonały sposób na walkę z przestępczością gospodarczą. Skoro za PO szanujący się biznesmeni nie inwestują na giełdzie, to zostają tylko ci szemrani. Teraz pozostaje tylko czekać na wzrosty i dokonywać masowych aresztowań. Pomysł genialny w swej prostocie (i doskonale ilustrujący mentalność Pisiorków).

    Pozdrawiam

    c0unt_0 dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  174. Z ciekawości odblokowałem na chwilę ostatni wpis niejakiego f.b. Boże, on jest głupszy niż pamiętałem!!

    ryszard dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  175. @zlappande
    Z tym parytetem kobiet to ja mam uczucia co najmniej ambiwalentne. Bo, jako ktoś kto z racji uprawianego do niedawna zawodu był zmuszony myśleć logicznie i liczyć – prędko sobie pomyślałem i policzyłem i co mi wyszło? Ano to, że propozycja “co najmniej 50% kobiet na listach wyborczych” jest niezgodna z konstytucją, bowiem DYSKRYMINUJE MĘŻCZYZN! Po prostu nie gwarantuje mężczyznom równych praw. Zgodny z konstytują byłby zapis ” po 50% “, a w przypadku nieparzystej liczby miejsc jedno jest zagwarantowane hermafrodycie.
    To ostatnie to był żart, zresztą dosyć głupi, ale w ten sposób chciałem wykazać absurdalność niektórych nieprzemyślanych propozycji.

    ryszard dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  176. a jak sie tych 50% nie uzbiera to co? lapanki beda na ulicy urzadzac zeby tylko parytet byl? glupota roku

    Tom dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  177. @ Ryszard

    Dopiero teraz przeczytałem Twój wcześniejszy wpis.
    I muszę przyznać, że jestem lekko zaskoczony.
    Niesiołowski – nie fanatyczny ?!?
    Wiesz za co lubię PO?
    Za to że jest partią mimo wszystko demokratyczną. Jest tam możliwa różnica poglądów. Ale jak w każdej demokracji powstają skrajności. Tak więc Platforma z jednej strony ma “oszołoma” Palikota, a z drugiej Gowina czy właśnie Niesiołowskiego. W środku widzę wspomnianych przez Ciebie Komorowskiego czy Borusewicza. I nie zrozum mnie źle. Ja pana Stefana szanuję za prawdziwą działalność opozycyjną. W odróżnieniu od wielu “kombatantów” pisowskich. Ale też pamiętam czasy ZCHN-u, Przymierza Prawicy czy AWS-u. Jego współpracy z Markiem Jurkiem czy Janem Łopuszańskim, i np. ich akcję popierającą bicie dzieci jako jedyną słuszną metodę wychowawczą. Niestety Stefan Niesiołowski czasami nie wie kiedy powiedzieć basta.

    Pozdrawiam

    P.S. Co do parytetów, to zgadzam się z Tobą w 100%

    c0unt_0 dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  178. Dokonania PiS-u pod wodzą Jarosława Kaczyńskiego i jego spolegliwego brata są imponujące: kompletna “bryndza” w polityce zagranicznej czyli obstrukcja z Traktatem Lizbońskim, “wojenki” i awantury nocne w Gruzji, przyjaźń z banderowcem Juszczenką, wymemłane niedojdowate orędzia o Merkel, Steinbach i gejach z Kanady, itd., itp. W kraju to: inspirowanie kolejnych zadym, fochów i kłótni kompetencyjnych oraz antypolska dywersja i wetowanie istotnych aktów legislacyjnych a także przyzywanie kryzysu, dywersja gospodarcza, podjudzanie “spalaczy opon” przeciw rządowi! Szczytem “bratnich” osiągnięć jest próba dokonania zamachu stanu przy wykorzystaniu prowokacji stworzonej przez “miotacza jajek” i kryminalisty (jeżeli potwierdzą się postawione poważne zarzuty) Kamińskiego! Teraz Pan Prezydent “swojego brata” chce obrzydzić kolejną zadymą uroczystości Katyńskie bo w kraju to już wszystkie uroczystości i rocznice spaskudził za pomocą buczenia i wycia bandy buraków zwożonych z Ciemnogrodu, którzy nawet ze śmierci Prof. Geremka cieszyli się na jego pogrzebie!

    kt dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  179. @cOunt_O
    Nie mogę się zgodzić co do Niesiołowskiego (zresztą profesora, o czym raczej nkt nie pamięta). Jest człowiekiem autentycznie wierzącym – o czym często mówi – stąd jego obecność w ZChN. Jest zdeklarowanym antykomunistą – nie tylko w deklaracjach. Jest, owszem, impulsywny i czasami prędzej coś powie niż pomyśli – ale jest jednym z niewielu polityków którzy potrafią przeprosić za zbyt gwałtowne czy emocjonalne wypowiedzi. Za to na pewno nie jest hipokrytą czy koniunkturalitą i – o ile można tak powiedzieć o człowieku blisko 70.letnim – “wyrósł” z pewnego oszołomstwa który go rzeczywiście cechował w latach *90.

    ryszard dnia 6 lutego 2010 | zablokuj

  180. @kt
    Piski mają rzeczywiście powód do frustracji. Robią biedaki co w ich mocy – spreparowali sobie swoją Esbecję pod wodzą wiernego Kamińskiego specjalnie do walki z przeciwnikami, prowokują różne “afery”, wyznaczają kolejne “kręgi podejrzeń”, nawet wymodlili sobie kryzys, ciężką zimę, “odzyskali” radio i telewizor oraz parę gazet – i co? Dupa!! Po występie telewizyjnym samego prezesa 57% dla PO! Nie pomagają żadne zaklęcia, egzorcyzmy, czarne msze u Rydzka, ocieplenia, oziębienia, retusze i makijaże – nic!

    Telewizor LCD 40″ – ok. 3000 zł. Zobaczyć w nim minę Jarosława Kaczyńskiego po tegorocznych wyborach prezydenckich – bezcenne!!

    ryszard dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  181. Wracając do parytetu – jestem przekonany że ustawa w brzmieniu “co najmniej 50%” byłaby z powodzeniem zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego. Przykładem niech będzie przejściowa ustawa o wcześniejszych emeryturach (przypomnę: wiek 55/60, staż pracy 30/35 lat /odpowiednio dla kobiet/mężczyzn/ oraz dodatkowo dla mężczyzn całkowita niezdolność do pracy). I ten ostatni zapis właśnie TK uznał za niekonstytucyjny albowiem dyskryminował płeć męską – a przecież zgodnie z konstytucją obie są równe. Per analogiam – to samo stałoby się z zapisem o parytetach.

    ryszard dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  182. A ja tam jestem za parytetem, ale takim prawdziwym. Równo po 50%, wszędzie. A zatem: w parlamencie, edukacji, w kopalniach, w przedsiębiorstwach drogowych, służbach komunalnych, w rybołówstwie morskim, etc. Bo w przeciwnym razie to jest nieuczciwa walka o przywileje. “Wybiórczy parytet” to taki sam oksymoron jak “oziębła nimfomanka” lub “szczery polityk”.

    Pierwszy się podpiszę pod petycją. Obawiam się tylko, że się nie doczekam, żeby jakaś nawiedzona dama podsunęła mi taka petycję do podpisu.

    Byłem świadkiem, gdy jakieś młode małżeństwo zostało na ulicy “zaatakowane” przez taką właśnie paniusię, zbierającą podpisy pod petycją dotyczącą parytetu, o którym mówicie. Mówiąc “czy podpiszecie państwo petycję…” zwracała się (oczywiście?) tylko do kobiety; i przez nią też została wyśmiana, a na propozycję dyskusji odpowiedziała z przyklejonym uśmiechem “szanuję pani zdanie” i uciekła.

    Troll dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  183. @ Ryszard

    Całe szczęście, że SD to nie PIS. Za odmienne zdanie, nie będę się domagał usunięcia kolegi z partii. Ups, forum ;-)
    A tak na poważanie, to faktycznie p. Niesiołowski ostatnio trochę złagodniał. Lecz to nie zmienia mojej opinii o nim.

    Pozdrawiam

    c0unt_0 dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  184. Parytet jest całkowitym zaprzeczeniem liberalizmu – więc jestem przeciw.
    W dodatku obraża kobiety, które uznaje z definicji za mniej zaradne i zdolne.

    Generał Electric dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  185. “a jak sie tych 50% nie uzbiera to co? lapanki beda na ulicy urzadzac zeby tylko parytet byl? glupota roku”
    Trafione w sedno przez Toma. Myślę o parytecie dokładnie tak samo.

    jakuszyn dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  186. Co Wy z tym parytetem???
    Wyobrazmy sobie taka sytuacje – do obsadzenia jest 10 stanowisk. 5 jest juz obsadzonych przez plec A, 4 przez plec B. Mamy 2 kandydatow, roznej plci. Kandydat A jest lepszy, ale musimy przyjac kandydata B, no bo parytet?
    Co ma byc rowne, to szanse i za taka sama prace, taka sama placa. A o reszcie maja decydowac kompetencje, nie plec.

    mk dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  187. Po tych powyższych nudnawych dyskusjach przydałby się jakiś kawał.

    Donald tusk umarł. Jego dusza powędrowała do bram nieba, gdzie czekał na niego św. Piotr. Piotr zatrzymuje Donalda i mówi:
    - Słuchaj, stary. Z kimś takim jak ty nie mamy do czynienia na co dzień, mamy więc specjalną procedurę dla takich przypadków. Szef każe ci spędzić jeden dzień w piekle, i jeden w niebie, żebyś mógł sobie sam wybrać miejsce zamieszkania. Tam, gdzie wybierzesz, spędzisz wieczność.
    Uśmiechnięty tusk odpowiada:
    - Ale ja już wybrałem, chce do nieba!
    Na to Piotr:
    - Przykro mi, takie są zasady.
    Więc tusk wsiadł najpierw do windy prowadzącej do piekła. Winda się zatrzymała, drzwi się otwierają. Widok wprawia pasażera w zaskoczenie.
    Przed nim jest zielone pole golfowe, obok widać pawilon klubowy. Siedzą tam wszyscy jego nieżyjący przyjaciele, rodzina, elegancko ubrani. Na jego widok biegną z otwartymi ramionami i witają go radośnie, a następnie zapraszają na wytrawną kolację z szampanem i kawiorem. Przy kolacji odwiedza ich diabeł, tak samo elegancko ubrany, czysty, ogolony itd. Przynosi im lody.
    Gdy Donald kończy piąty kieliszek szampana, diabeł mówi:
    - Śmiało, Donaldzie, wypij następny.
    - No, nie wiem czy to wypada…
    - Spoko, tu jest piekło i wszystko wolno!
    **
    Po 24 godzinach spędzonych w piekle tusk zaczyna się poważnie zastanawiać. “W sumie diabeł to fajny gość, kulturalny, opowiada śmieszne dowcipy. Nie jest tak źle, ale zobaczymy, jak będzie w niebie.”
    Przyszła kolej na wizytę w niebie. Co prawda czysto, ładnie, wokół sami mili ludzie i oczywiście Szef. Donald czuje się troszkę nieswojo, zwłaszcza że zamiast dobrego klubu jest zwyczajna jadłodajnia, nikt nie opowie świńskiego dowcipu ani wulgarnie nie zażartuje. W dodatku wszyscy ciągle powtarzają o “wieczystym pokoju” i generalnie jest miło, ale nieciekawie.
    Gdy przyszedł czas na wybór, tusk przychodzi do św. Piotra i mówi:
    - Widzisz, Piotrze… niebo niewątpliwie też ma zalety itd, ale chyba jednak wolałbym pójść do piekła…
    Piotr oczywiście nie kwestionował wyboru. Nagle tusk poczuł, że traci grunt pod nogami i po krótkim locie twardo wylądował na spalonej, ognistej ziemi. Rozejrzał się wokół i z przerażeniem stwierdził, że piekło już nie jest wspaniałą sielanką. Przed nim była tylko smoła, sadza i unosił się smród palonych zwłok. Ujrzał swoich przyjaciół poddawanych okrutnym torturom, skutych łańcuchami. Nagle poczuł kudłatą, śmierdzącą łapę diabła na swoim garniturze. Przestraszony, spytał:
    - Kolego diable, a gdzie się podziało pole golfowe, klub i szampan? Czemu nie jest już tak pięknie, jak było tu wczoraj?
    Na to diabeł z uśmiechem:
    - Wczoraj mieliśmy kampanię wyborczą. Dziś, synku, zagłosowałeś na nas.

    father boss dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  188. A najbardziej mnie bawią żeńskie formy nazw zawodów, funkcji czy tytułów. Celuje w tym “Wyborcza” i “TOK-FM” (skądinąd moje ulubione, tym niemniej idiotyzmy wytknąć można na wet przyjacielowi). Pomijam nawet te wszystkie “przeski” czy “dyrektorki” – ostatecznie do przełknięcia, ale np. ostatnio wyczytałem coś takiego jak “naukowczyni”. Włos się na głowie jeży!
    Język nie jest prostym zbiorem sztywnych reguł i nie zawsze 2+2=4. No bo chcąc być poprawnym politycznie jak musiałbym powiedzieć o swojej żonie: “magistra”? Bo “magisterka” jest już zajęte. A niech ktoś powie głośno “profesorka dohtorka habilitowana”. Prawda że idiotyczne?
    A jak nazwać panie uprawiające szlachetne zawody wyrobu mebli czy butów? “Stolarka”? “Szewca”? “Szewczyni”? Bo “szewcowa” znaczy “żona szewca” (w odróżnieniu od “krawcowej” – co jest jednocześnie dowodem na elastyczność języka).
    Żeby nie mnożyć przykładów zapytam o jeszcze jeden – może mnie jakiś feministyczny językoznawca oświeci – a mianowicie jak nazwać nasze panie Monikę Pyrek i Annę Rogowską: “skoczkinie o tyczce”?
    Na zakończenie tylko powiem że nawet “Wysokie obcasy” (dodatek do “Wyborczej”). czyli celujące pismo w tejże “poprawności” nie odważyło się napisać o niemieckiej duchownej (o! i tu żeńska forma jak najbardziej pasuje) “Biskupka” lub “Biskupa”. Było “Biskup taka to a-taka.

    ryszard dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  189. @ryszard
    Napisał:
    Telewizor LCD 40″ – ok. 3000 zł. Zobaczyć w nim minę Jarosława Kaczyńskiego po tegorocznych wyborach prezydenckich – bezcenne!!

    Nie musisz, już ciułać na ten telewizor. Minę Jarosława po wyborach możesz już zobaczyć.
    http://i.wp.pl/a/f/jpeg/21566/jaroslaw_kaczynski_pap.jpeg

    father boss dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  190. A zobaczyć po wyborach takie przerażone mordy, to dopiero będzie bezcenne.
    http://tnij.org/fsf5

    father boss dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  191. No tak, kobiety mają pierwszeństwo przed nami mężczyznami, bo:

    1) albo są w ciąży,
    2) albo potencjalnie mogą być w ciąży (choć jeszcze nikt o tym nie wie), więc na wszelki wypadek – pierwszeństwo dla nich jest zrozumiałe,
    3) albo ze względu na mniejszą tężyznę i siłę fizyczną mogłyby być poturbowane przez silniejszych od nich mężczyzn.

    W przypadku pchania się do parlamentu – nie zachodzi żadne z 3 wymienionych niebezpieczeństw, więc nie ma żadnego uzasadnienia dla dawania sztucznego pierwszeństwa dla kobiet. Brak w tym logiki, takie coś mogły wymyślić tylko zniewieściałe umysły (wcale niekoniecznie kobiety, które są podobno nawet przeciwne tym głupawym parytetom).

    Flogiston dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  192. A tak będzie wyglądała pierwsza konferencja prasowa tuska po wyborach samorządowych.
    http://g.gazetaprawna.pl/p/_wspolne/pliki/106000/tusk_donald_1_106300.jpg

    father boss dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  193. Tym bardziej patrząc na takie woman jak Wróbel, Kempa, Sobecka, Sowińska zachodzi obawa, że parytet wcale nie poprawi kultury w parlamencie i polityce – a taki argument wysuwają zwolennicy parytetu.

    Generał Electric dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  194. Po 1968. roku przy egzaminach na studia wladza ludowa wprowadziła tzw. punkty za pochodzenie. Z założenia miała to być “sprawiedliwość dziejowa” pozwalająca dzieciom z rodzin chłopskich czy robotniczych dostać się na studia pomimo niższych ocen na egzaminie, a de facto preferująca niedouczonych i mniej inteligentnych, czyli najogólniej mówiąc mniej sprawnych intelektualnie. Dzisiejsze “parytety” są takim odpowednikiem tychże punktów i traktują kobiety jak mniej sprawne – mówiąc wprost – gorszy i głupszy rodzaj człowieka, na zasadzie “masz tu, dobra kobieto, dziesięć złotych, bo jesteś za głupia żeby je zarobić”. Wg mnie to właśnie parytet jest z jednej strony dyskryminacją mężczyzn, a z drugiej – wyrazem lekceważenia możliwości kobiet, którym proponuje się protezę jak kulawemu.

    ryszard dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  195. @G.E.
    A Kruk ?! Jak mogłeś zapomnieć o Kruku ?!!!

    ryszard dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  196. @ryszard
    Bo nie kopię leżącego/leżącej – nawet po spożyciu.

    Generał Electric dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  197. @ryszard mówiąc o punktach za pochodzenie zapomniał o jednym. O tym że jak ktoś dostał się na studia dzięki tym punktom, to nie znaczyło że musiał je skończyć. Głupki z reguły wylatywali po I roku.
    A jak jest dzisiaj?
    http://tnij.org/fsid

    father boss dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  198. Fb – niekoniecznie wylatywały – wystarczyło umieścić w pracy semestralnej czy magisterskiej lub nawet w doktorskiej (patrz Lech Aleksander Kaczyński) odpowiednią ilość cytatów z dzieł tow. Lenina, czy innych klasyków marksizmu-leninizmu, a pozostała treść merytoryczna traciła na znaczeniu wobec właściwego zaangażowania klasowego. Można też było być aktywistą ZSMP – jak Olek Kwaśniewski, co gwarantowało na koniec roku akademickiego telefon z sekretariatu miejscowego komitetu partyjnego do dziekana – w sprawie odpowiednich ocen dla “członka kandydata” Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

    Generał Electric dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  199. @GE

    Nie zapominaj, że rozmawiasz z człowiekiem w tych sprawach obeznanym! Nawet na uczelni był, jak zabłądził!

    threepwood dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  200. http://i.wp.pl/a/f/jpeg/21566/jaroslaw_kaczynski_pap.jpeg a tu jarek cieszy się niczym jakis ułomny dzieciak z niewiadomo czego. Ale na 100% nie z wygranych wyborów.

    http://bp3.blogger.com/_5nn9gjYwx_w/Rxyj_PzFdbI/AAAAAAAAAZQ/-h4wfbpOQ6w/s1600-h/Jarek.jpg zapewne wielki strateg będzie przypominał cos takiego. W razie czego Jolka go na noc zaprosi i pocieszy w pokoju hotelu poselskiego (o ile mama Jarka puści).

    R. v Gelerth dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  201. No i jeszcze wracając do poprzedniego wątku, niejako pro domo sua – jak poprawnie politycznie miałbym nazwać koleżankę po fachu: “inżyniera”? “inżynierka”? może “inżynierzyni”?
    Mój apel: jeśli ktoś zna osobiście panią Jarugę-Nowacką, panią Środę lub Gretkowską – niech zapyta o to w moim imieniu. Będę wdzięczny.

    ryszard dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  202. @GE
    Nie będę twierdził, że nie masz racji, bo po części ją masz. Ale ciekawostką jest to że nawet dzisiaj te metody wracają. Tak się składa, że syn mojej siostry studiuje politologię, niestety na prywatnej uczelni, więc może ten przykład nie jest adekwatny. Ale jednym z obowiązków studentów jest czytać każdy nr Newsweeka i GW. Studenci są odpytywani z konkretnych artykułów.
    Nie daj boże jakby Cię ktoś zobaczył z tygodnikiem NIE pod pachą.

    father boss dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  203. Warto przypomnieć, bo przepadnie w czeluściach internetu.
    Debata w stylu Platformy Obywatelskiej.
    http://www.niepoprawni.pl/blog/713/wolnosc-niewola-debata-w-stylu-platformy-obywatelskiej

    father boss dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  204. A tu mnie taka nostalgia wzięła, więc polecam bardzo dobry tekst.
    http://www.niepoprawni.pl/blog/1036/po-czorta-mnie-ten-kapitalizm-komuno-wroc

    father boss dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  205. @ Ryszard

    Znam prof. Marię Szyszkowską. Ale się nie zapytam. Bo rozmową z Nią przerasta moje zdolności intelektualne. Niewiele jest osób, które deklarują posiadanie psa o skłonnościach do wegetarianizmu ;-)
    Ale, w nawiązaniu do jednego z poprzednich artykułów: “obiektywny” sondaż prezydent.ibloger.org próbował zareklamować się na forum Frondy. Niestety, nie udało się.
    Najlepsze komentarze: “Czemu tam Kaczyński ma 35% a jak się zagłosuje to pokazuje 58% ?”,” zaglosowalem oczywiscie na Mikkego i pokazalo 11%, a na glownej stronie nadal ponizej 5%.
    Olac! Olac! i zaorac takie sondaze!”, “DO zwolenikow PiS apel. Nie piszcie mi, prosze, ze Wasz kandydat jest spoza ukladu.”
    Czarno widzę szanse L. Kaczyńskiego w wyborach, skoro nawet taki bastion prawicy i katolicyzmu jak Fronda ma z Nim nie po drodze.

    Pozdrawiam

    c0unt_0 dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  206. @cOunt_O
    No to współczuję! Nie bardzo sobie wyobrażam jakąkolwiek rozmowę z nią, bo ona nadaje na całkowicie innym zakresie – ultrafiolet czy cóś. Ale ta pani to dowód że w Polsce każdy może zostać profesorem (czy może profesorą?)

    Natomiast z jednym mogę się zgodzić – psim wegetarianizmem. Mam w ogrodzie wielką gruszę – paryżankę – i kiedy zaczynają z niej spadać gruszki każdy mój pies chodzi wzdęty jak balon bo żre je na okrągło. Oczywiście efekty są porażające!

    ryszard dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  207. Wśród psów istnieje ponoć Hierarchia i dominacja. Ciekawe które miejsce wśród swych psów zajmuje ryszard. Śmiem podejrzewać, że wysokie. Licząc od końca.

    father boss dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  208. Przez cały miniony rok Polska była samotną wyspą wzrostu gospodarczego na morzu kryzysu, jak chętnie używali tego argumentu politycy. Tymczasem jesienią wartość złotego zaczęła maleć wobec euro i spadła nawet o 20 proc., podczas gdy forint – waluta kraju, gdzie PKB malał w skali roku o ponad 5 pkt. proc., był tylko nieznacznie słabszy.
    Ciekawe co nie?

    źródło onet.pl

    father boss dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  209. A propos piesków, to jakbym tu czasem słyszał słabe odgłosy poszczekiwania i nieudolne próby złapania za nogawkę. Nic wielkiego, a nawet nieco zabawne.

    kompan dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  210. @kompan
    Zawsze można sprzedać kopa. Tylko potem taki ratler na złość się zes… i trzeba uważać by nie wdepnąć w kupę. Dlatego naprawdę polecam “zablokuj”.

    Autopilot Off dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  211. @kompan
    Czyżbyś chciał obrazić psy niestosownym porównaniem?

    ryszard dnia 7 lutego 2010 | zablokuj

  212. Najśmieszniejsze jest to, że ten… jak to się w tych czasach poprawności politycznej nazywana? A – intelektualnie wyzwany, usiłuje nas obrażać.

    Jakbym nie miał nic lepszego do roboty, niż przejmować się bełkotem jakiegoś chłopskiego filozofa, do tego prawdopodobnie należącego do ekskluzywnej grupy “wpuścić chamstwo na salony” i wspierającego program “5zł/komentarz – program walki z bezrobociem”.

    threepwood dnia 8 lutego 2010 | zablokuj

  213. Ryszard:
    A skądże znowu, dla odmiany kot rodziców gdy chce się bawić, to czasem usiłuje drapać pazurami boazerię i ogląda się, czy ktoś zwróci na niego uwagę. A zignorowany obraża się i idzie spać na fotel.
    Blokowania używam, tylko rozbawiło mnie, że widzę komentarze na temat, a potem nieodmiennie kilka prób podgryzania “hej, ja też tu jestem i nikt się nie chce ze mną bawić”. Żadnego postępu, zmiany czy próby wyciągnięcia wniosków, tylko niepojęty upór.
    No cóż, nie będzie mi to jednak spędzać snu z powiek ;)

    kompan dnia 8 lutego 2010 | zablokuj

  214. No i znowu wesoło.

    father boss dnia 8 lutego 2010 | zablokuj

  215. jarosław kaczyński (ang.)cocksucker

    Ja byłego premiera nie przezywam, tylko nazywam po imieniu.

    jarosław (ang.)cocksucker

    Dobre :)

    Gorf dnia 8 lutego 2010 | zablokuj

  216. PST chce zmienić ustawe o działalności gospodarczej, oczywiście na niekorzyść przedsiębiorców. No, ale jeśli socjalizm ma się we krwi to nie moga dziwić takie ciągotki, tym bardziej, że takimi posunieciami zyskuje się poklask wśród pasożytów społecznych, takich jak fekalny boss czy wesoły stefek.

    moherek_pospolity2 dnia 8 lutego 2010 | zablokuj

  217. @kompan
    W którymś ze swoich filmów Clint Eastwood zaczepiany przez barową dziwkę niedwuznacznymi propozycjami odpowiedział: “Robię to tylko z ludźmi”. Parafrazując mogę powiedzieć: Rozmawiam tylko z ludźmi. I tyle.

    ryszard dnia 8 lutego 2010 | zablokuj

  218. @Moher
    Mnie to nie dziwi. W końcu ważniejszy brat niedawno powiedział: “Nie gram w golfa – jak już mówiłem – i żyję wśród normalnych ludzi, chociaż uznaję gospodarkę wolnorynkową, i wiem, że niektórzy muszą mieć dużo pieniędzy.”

    Innemi słowy bogactwo innych jest dla tych dwóch małych komuchów złem koniecznym. Kwestię tego, czy Jarosław Rajmundowicz żyje wśród normalnych ludzi, litościwie pominę.

    wujek_manfred dnia 8 lutego 2010 | zablokuj

  219. Przecieki ich Specjalnością – PiS!

    kt dnia 8 lutego 2010 | zablokuj

  220. @w_m
    Jarosław Kaczyński nie ma poglądów. Jarosław Kaczyński nie ma przekonań.Jarosław Kaczyński nie ma zasad. Jarosław Kaczyński nie wyznaje również żadnej idei oprócz jednej: Władza dla Jarosława Kaczyńskiego {nawet nie dla braci K., bo ten drugi jest tylko posłusznym i bezwolnym narzędziem w rękach Jarosława).

    Ktoś kiedyś próbował mnie przekonywać że jego poglądy najbardziej zbliżone są do endeckich. Otóż nieprawda. Jarosław Kaczyński często powołuje się na tradycje piłsudczykowskie bo wie że te idee są w społeczeństwie najbardziej popularne, a przecież nie mają wiele wspólnego z Dmowskim i jego pomysłami na Polskę.
    Jarosław Kaczyński szermuje hasełkami typu “Polska solidarna”, “społeczna gospodarka rynkowa” czy “sprawiedliwość społeczna” , ale tak naprawdę gówno go obchodzi co te slogany znaczą i czy w ogóle znaczą cokolwik. One DOBRZE BRZMIĄ, szczególnie w uszach sierot po PRL-u i ludzi podatnych na populistyczne hasła.
    Jarosław Kaczyński, by zdobyć władzę był gotów sprzymierzyć się z każdym – złodziejem i faszystą – a jak już ją zdobył – natychmiast podjął próbę ( na szczęście nieudaną) takiej reorganizacji państwa aby “raz zdobytej władzy nie oddać nigdy”. Stąd natychmiastowe, nieomal siłowe “odzyskanie” TVP, stąd błyskawiczne przejęcie wszystkich służb specjalnych a nawet budowa własnej “Securitate”. Jarosław Kaczyński po przejęciu władzy nawet nie próbował zająć się gospodarką, bo – po pierwsze – nie ma o niej zielonego pojęcia, a po drugie – nie interesowało go to w najmniejszym stopniu.
    Jarosław Kaczyński wreszcie nie raz dowiódł że jest człowiekiem któremu w żadnym stopniu ufać nie można, bowiem “raz danego słowa nie dotrzymuje nigdy”. Tak było z koalicją z LPR I Samoobroną, tak było ze słynnym “nie będę premierem jeśli mój brat będzie prezydentem”, tak wreszcie jest z zakamuflowaną koalicją z SLD i ponownym zawłaszczeniem mediów.

    Jarosław Kaczyński jest najpodlejszą i najbardziej odrażającą postacią polskiej polityki.

    ryszard dnia 8 lutego 2010 | zablokuj

  221. @ryszard – jednak “Francja to ja” Ludwika XIV to już jest jakaś idea. Fakt, że anachroniczna ale jednak. Po prostu mentalnie kaczki siedzą w XVIII/XIX i XX wieku.

    Generał Electric dnia 8 lutego 2010 | zablokuj

  222. [naruszenie regulaminu]

    Edek z Krainy Kredek dnia 8 lutego 2010 | zablokuj

  223. [naruszenie regulaminu]

    father boss dnia 8 lutego 2010 | zablokuj

  224. @Wujek_manfred: pisowska “normalność” jest troszkę wykoślawiona więc jarkaczowi wydaje się, że jest wśród normalnych. Zapomniał tylko zastrzec, że chodzi o normalnych inaczej.

    moherek_pospolity2 dnia 8 lutego 2010 | zablokuj

  225. Bessa w koszernej gastronomii w mieście Łodzi:

    „Anatewka” w mieście Łodzi
    dziś już królom nie dogodzi,
    Lech i „Kropa” tam bywali
    moc koszernych dań zjadali!
    Dziś ten drugi dostał kopa
    i w austerii szkoda chłopa
    Lech jest także na wylocie
    choć na kugle wydał krocie!
    Trzeci także nie przyjedzie
    bo po bandzie ostro jedzie
    z SLD jest on po słowie
    zamach stanu ma też w głowie!
    I tak „Anatewka” straci
    z braku „Kropy” i dwóch braci!
    Dorn ich też nie poratuje
    w tylnich ławach dziś się snuje
    żre hot-dogi na śniadanie
    zatem cóż się z knajpą stanie
    może „Jojo” ich nawiedzi
    i zakupi beczkę śledzi!?
    Lecz on raczej jest gotowy
    ukraść papier klozetowy
    pobić babcię zabrać kasę
    na rabunek wszak jest łasy!
    Może Peron Włoszczowaty
    weźmie czulent tu na raty,
    lub też Kępie dadzą z tacy
    próbki najprzedniejszej macy,
    może wpadnie Ziobro szybki
    i zamówi gęsie pipki!
    Jednym słowem jest to „ściema”,
    gdy klientów „polskich” nie ma!

    kt dnia 8 lutego 2010 | zablokuj

Sorry, comments for this entry are closed at this time.