Wszyscy się starają, a wychodzi jak zwykle
14 sty 2010 – 21:32Dzisiaj dzień częstych wpisów, więc czemu by nie opublikować jeszcze jednego. Tym razem swój kawałek miejsca w serwisie dostanie krakowski oddział IPN. Oddział ten zlecił przygotowanie kalendarza ściennego na 2010 rok, poświęconego 30. rocznicy powstania Solidarności. Kalendarz ma 16 miesięcy – od lata 1980 do zimy 1981. Zawiera zdjęcia z tego okresu wraz z ich opisami. Inicjatywa ciekawa, co więcej – IPN postanowił obdarzyć jednym z egzemplarzy Lecha Wałęsę, który występuje na zdjęciach dwukrotnie. Ale że dobrymi intencjami piekło brukowane, w egzemplarzu przesłanym Wałęsie zabrakło strony poświęconej sierpniowi 1980. Prezes oddziału IPN przeprosił i obiecał wysłać nowy. Byle tym razem nie dołączyli innej pozycji produkcji IPN z nazwiskiem Wałęsy na okładce (txh Jendras & szyba).
.com
17 odpowiedzi na “Wszyscy się starają, a wychodzi jak zwykle”
albo pracy magisterskiej któregoś z pracowników.
macias dnia 14 sty 2010 | zablokuj
Źródło?
Nowy Model nr 15 dnia 14 sty 2010 | zablokuj
a nie dzwonił ktoś z kancelarii?
prawdziwy berg dnia 14 sty 2010 | zablokuj
Wybrakowanych egzemplarzy było 5… na 8 tys.
Nie sądzę,że to był przypadek.
Ta brakująca kartka jest genialna.
Pierwsze co się rzuca w oczy to litery SB.
W środku Wałęsa z cwaniackim uśmiechem za kratkami. Z tyłu zasmucona Walentynowicz i Gwiazda zdający się myśleć „Nadejdzie czas że cię Lechu rozliczymy.
Z pewnością takiego kalendarza „Bolek” by nie powiesił u siebie w domu na ścianie.
Tutaj można obejrzeć.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80273,7455043.html?i=1
PS
Niech odda teczkę „Bolka” to dostanie kartkę z kalendarza.
father boss dnia 15 sty 2010 | zablokuj
No, tsso chodzyy,
przeca Instytut Psychiatrii i Neurologii został odzyskany przez genetycznych
Flogiston dnia 15 sty 2010 | zablokuj
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7456314,Konstytucja_wedlug_PiS__mocny_prezydent.html
Czyli projekt na miarę naszych oczekiwań.
Szczególnie to:
„Przewiduje w miejsce Krajowej Rady Sądownictwa powołanie niezależnej od rządu rady ds. sądownictwa z prezydentem RP na czele. Mógłby on usunąć ze stanowiska sędziego na wniosek kierowanej przez siebie rady.”
Szkoda, że wprost nie odwołali się do źródła pisząc, że prawo kształtuje świadomość rewolucyjna.
Zamordyzm jak się patrzy.
Cegorach dnia 15 sty 2010 | zablokuj
@Cegorach,naiwny jesteś jeśli po PiS-dzielcach spodziewasz się czegoś rozsądnego.
staryhanys dnia 15 sty 2010 | zablokuj
@staryhanys
Wypraszam sobie. Mnie nic nie zaskakuje, może tylko szczerość, bo w innych państwach gdzie wprowadza się podobne rozwiązania mają one charakter nieformalny – jak chociażby w Rosji.
PiS jest tutaj wyjątkowo szczery co albo dowodzi ich głupoty, albo wiary że nikt tego nie zauważy.
Cegorach dnia 15 sty 2010 | zablokuj
Całość to oczywista perełka ale najlepszy jest ten fragment :
Czyli de facto prezydent wnioskuje do samego siebie o usunięcie sędziego.
„Mógłby on usunąć ze stanowiska sędziego na wniosek kierowanej przez siebie rady.”
Wypisz wymaluj PiS, PZPR i inne tego typu partie. Rada kierowana przez prezydenta wnioskuje do prezydenta o usunięcie sędziego
Czyli Prezydent usuwa każdego sędziego, który mu się nie podoba.
Czyli władza sądownicza należy do prezydenta.
Szkoda tylko że nie zawarli w konstytucji klauzuli że prezydentem może zostać jedynie ktoś, kogo nazwisko zaczyna się na K i przypomina popularnego w Polsce ptaka o płaskim dziobie i błonami między palcami łap.
jakuszyn dnia 15 sty 2010 | zablokuj
>(…) jedynie ktoś, kogo nazwisko zaczyna się na K i przypomina popularnego w Polsce ptaka o płaskim dziobie i błonami między palcami łap.
Np. Krzysztof Gęś?
Sorki, nie mogłem się powstrzymać.
Boromir dnia 15 sty 2010 | zablokuj
@Boromir
Sorry, ale gęś nie ma płaskiego dzioba. Protestuję w imieniu gęsi.
ryszard dnia 15 sty 2010 | zablokuj
A mi się ta konstytucja podoba. Gdyby udało się wprowadzić te propozycje Polska mogłaby zostać swego rodzaju skansenem Europy. Ludzie z zachodu mogliby przejeżdzać do nas zobaczyć jak to dawniej było. Możnaby np. organizować dla nich polowania na pedała-pedofila albo gry terenowe z cyklu „poszukiwania układu”. Turystyka by rozkwitła. A nad wszystkim czuwałby dobry wódz, dziadek Laszek.
Tohver dnia 15 sty 2010 | zablokuj
@Tohver
Sarkazm sarkazmem, ale słowo „dziadek” ma w polskiej polityce zbyt sympatyczną konotację aby używać go w stonunku do tego wrzoda na dupie.
ryszard dnia 15 sty 2010 | zablokuj
„w stosunku” oczywiście.
ryszard dnia 15 sty 2010 | zablokuj
@Ryszard
Ale dobra, może być łabędź.
No przynajmniej trochę spłaszczony ma.
Boromir dnia 15 sty 2010 | zablokuj
Taki kalendarz to bym powiesił na ścianie.
A nie jakiegoś „Bolka”
http://wiadomosci.wp.pl/gid,11864257,img,11864269,galeria.html
father boss dnia 15 sty 2010 | zablokuj
E, tam. Ja bym powiesił na ścianie kalendarz ze wszystkimi wpadkami K.
http://newzar.files.wordpress.com/2008/10/kaczynski_lech450.jpeg
(Redakcjo SD właśnie sprzedałem wam pomysł, 50% dochodów dla mnie
–
Jeszcze trochę i IPN zmieni się w spółkę prawa handlowego itp. itd.
Swoją drogą zabawnie by było gdyby to rzeczywiście był kalendarz 1980-81 a nie 2010.
Faguss dnia 16 sty 2010 | zablokuj