.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do nowego serwisu www.DobrePaństwo.pl

Jak nisko można upaść

6 grudnia 2009 – 16:12

W sierpniu roku 2006 Roman Giertych wysilił się na taką oto wypowiedź:

Dla mnie te dokumenty, które zostały ujawnione, potwierdzają tezę, którą moje środowisko głosi od 1989 r. – że Okrągły Stół był po prostu spiskiem pomiędzy przedstawicielami opcji komunistycznej, jakim bez wątpienia był Jacek Kuroń, zakładający czerwone harcerstwo, ze Służbą Bezpieczeństwa i decydentami peerelowskimi. Okrągły Stół był aktem zdrady narodowej. [...] Ja nie twierdzę, że Jacek Kuroń był agentem Służby Bezpieczeństwa, ja twierdzę coś znacznie gorszego i zawsze tak twierdziłem – że to porozumienie, które zostało zawarte przy Okrągłym Stole m.in. przez niego, było porozumieniem, które szkodziło Polsce i było zdradą ideałów milionów ludzi, którzy należeli do Solidarności.

Jacek Kuroń bronić się nie mógł, bo nie dożył tej chwili, więc w jego obronie stanęła rodzina – brat i syn. W 2007 Sąd Okręgowy uznał, że Giertych ma przeprosić brata i syna Kuronia oraz 15 tys. zł na Fundację im. Gai i Jacka Kuroniów. Giertych wyrok zaskarżył, lecz sąd drugiej instancji sentencję podtrzymał. Giertych złożył skargę kasacyjną, lecz Sąd Najwyższy wyrok podtrzymał. 15 tysięcy wpłacił, przeprosin nie opublikował. Adwokat Kuroniów złożyła w sądzie wniosek o egzekucję wyroku, na który Giertych odpowiedział powództwem przeciwegzekucyjnym. Czemu? Bo jego zdaniem z powodu śmierci Macieja Kuronia w trakcie procesu, wyrok jest niewykonalny. Nie może przecież przeprosić zmarłego.

Nauczka na przyszłość – jeśli ktoś chce pozwać małego gnojka, który wykorzysta każdy kruczek prawny, byle tylko nie respektować wyroku sądowego, niech dba o zdrowie, by dożyć rozstrzygnięcia sprawy kasacyjnej – inaczej nici z egzekucji wyroku (thx Jendras).

  1. 55 odpowiedzi na “Jak nisko można upaść”

  2. Prezydent dostaje L4 od swojego lekarza zakładowego, ale na okres dłuższy niż się spodziewał.

    http://balsamlomzynski.blox.pl/2009/12/381-L4-na-wiecznosc.html

    balsamlomzynski dnia 6 grudnia 2009 | zablokuj

  3. No, tym razem to już mocno przesadził.

    Viryu dnia 6 grudnia 2009 | zablokuj

  4. jaki naród – taka kultura polityczna, opluć każdy potrafi, przeprosić nie każdy.

    elka dnia 6 grudnia 2009 | zablokuj

  5. Czy ten czlowiek o konskiej gebie ,przepraszam wszystkie konie ,jeszcze funkcjonuje?????????????

    Valdo dnia 6 grudnia 2009 | zablokuj

  6. Honor, prawość, prawdziwy patriotyzm – te hasła z powiewającym sztandarem, orłem w koronie, szczerbcem i pokrewnym anturażem, cała ta bogoojczyźniana dekoracja faszystów z LPR-u i Młodzieży Wszechpolskiej jest absolutnie pusta i bez treści. “Patriota” Maciej Giertych ochoczo współpracował z Jaruzelskim stanu wojennego wtedy, kiedy ci, którym rzeczywiście na Polsce zależało siedzieli w więzieniach (jak właśnie Kuroń) lub nawet ginęli. Dzisiaj, kiedy odwaga nic nie kosztuje, mali ludzie pokroju Giertycha nagle zaczynają eksponować swój antykomunizm głęboko zakonspirowany wtedy, kiedy można było za to zapłacić wysoką cenę.
    Właściwie to już nie warto o nim pisać – bo każde słowo o nim wypowiedziane publicznie (nawet na tym forum) niezasłużenie nobilituję tę nikczemą postać o której jak najszybciej należałoby zapomnieć.

    ryszard dnia 6 grudnia 2009 | zablokuj

  7. Może Was zdziwię, może Was zaszokuję, ale w tej sprawie stanę w obronie Giertycha.

    Giertych wypowiedział bardzo kontrowersyjną tezę polityczną. Ja się z tą tezą nie zgadzam, nie zgadzam się z twierdzeniem, że Okragły Stół był zdradą. Ale to wszystko jest dyskusja polityczna. Nie powinno się uzywać sądów do decydowania, kto ma rację w dyskusji politycznej.

    Owszem, teza polityczna Giertycha niesie w sobie bardzo ostrą i negatywną ocenę Jacka Kuronia. Tak samo, jak poglądy księdza Gancarczyka z Gościa Niedzielnego na temat aborcji prowadzą do bardzo negatywnej opinii o Alicji Tysiąc. Ale takich opinii sądy nie powinny tłumić. Jeśli ktoś decyduje się na działanie publiczne (w przypadku Kuronia: działania w organizacjach komunistycznych, potem w KOR, a jeszcze później w Okrągłym Stole; w przypadku Alicji Tysiąc: walka o prawo o aborcji oparta o jej własny przykład), to staje się przedmiotem debaty publicznej.

    O Okragłym Stole, słowami przyjaciół Kuronia: http://www.skubi.net/solidarnosc.html

    skubi dnia 6 grudnia 2009 | zablokuj

  8. Trochę o Jacku Kuroniu.
    W wydanej w 1990 roku (przez wydawnictwo Nowa) książce „Wiara i wina” Jacek Kuroń bardzo plastycznie i interesujący opisuje swoje życie i swoją walkę. Jacek Kuroń w swej książce dzieli się z czytelnikami szczerym wyznaniem że miał przez całe życie problem z uleganiem fikcji, nie rozróżnianiem tego co realne od tego co jest ułudą.
    W rodzinie Jacka panowały patologiczne stosunki. Ojciec bił Jacka z byle powodu, jednocześnie darując mu akty wandalizmu, pobicia i kradzieże. Jacek wspominał (str.5) że jego ojciec „potrafił być dumny, jak zręcznie ukradłem w sadach otaczających nasz dom”. Ojciec wymagał od Jacka by ten był chojrakiem, zabierał go na demonstracje PPS. Ojciec Jacka był nałogowym bezbożnikiem, syna wychowywał w kulcie rewolucji. Ojca Jacka z PPS wyrzucono za chęć współpracy z komunistami.
    Rodzice Jacka wzajemnie się zdradzali. Zdrady jednak tylko dodawały ognia ich relacjom erotycznym, co Jacek jako dziecko miał okazje obserwować.
    Dziadek Jacka był terrorystą z OB PPS, gdzie zajmował się okradaniem ludzi. Brat dziadka zamordował księdza i również zajmował się okradaniem ludzi w ramach lewicowej rewolucji.
    W czasie wojny w domu Jacka ukrywała się piękna młoda żydówka. Spała ona w łóżku razem Jackiem. Jej obecność była pierwszym doświadczeniem kobiety w życiu młodziutkiego Jacka. Żydówka pewnej nocy popełniła jednak samobójstwo. Rankiem Jacek obudził się w objęciach jej martwego ciała.
    W stalinowskiej „Polsce” Jacek wbrew swoim rówieśnikom opowiadał się za komunistyczną tyranią. W książce usprawiedliwiał się [kłamiąc] że Polacy po II wś mordowali żydów w Kielcach, Radomiu, Krakowie, a biskupi tych mordów nie potępiali.
    Mając 15 lat, w 1949 roku, Jacek działał z marginesem społecznym razem w ZMP. W ramach swej działalności walczył ze spekulacją [czyli niszczył polską gospodarkę i prześladował polskich rzemieślników i handlowców]. Był ideowym komunistą gardzącym karierowiczami. Jako ideowy komunista był też walczącym ateistą [czyli prześladował katolików]. Po maturze został etatowym pracownikiem ZMP. Przełożeni go lubili i awansowali. W 1953 został etatowym przewodniczącym Zarządu Uczelnianego Politechniki Warszawskiej. Na politechnice był odpowiedzialny za wyrzucanie studentów ze studiów. Propagował ateizm. Walczył z bikiniarstwem i chuligaństwem (bił ludzi za to że tańczyli bugi ługi). Obcinał bikiniarzom włosy i zmuszał by je zjadali.
    Jacek współpracował jako aktywista z UB. W siedzibie UB składał nowe cenniki po podwyżkach. Na zlecenie UB razem z towarzyszami z ZMP podsłuchiwał ludzi pod sklepami, jak krytykują podwyżki, i pisał donosy donosy do UB (str.52).
    Jacek Kuroń z sentymentem wspominał że kochał PZPR bardziej niż swoją dziewczynę. Tragedią było dla niego wyrzucenie go z PZPR w 1953. Odrodzeniem ponowne przyjęcie w poczet PZPR w 1956 roku.
    W 1953 dzięki przynależności do ZMP bez egzaminów został studentem Państwowej Wyższej Szkoły Pedagogicznej, kuźni komunistycznych kadr. Jako zaangażowany komunista brał udział w niszczeniu ludzi. Jacek Kuroń żył komunistyczną propagandą którą się zaczytywał.
    Barwne wspomnienia Jacka Kuronia zawarte w książce „Wiara i wina” nie obejmują już lat późniejszych. Szczere i z ogromnym talentem napisane wspomnienia pokazują jak Jacek Kuroń żył intensywnie, jak wszystko przeżywał, jak popadał w ogromną egzaltacje. Jak namiętnie pił, kochał i walczył o komunizm. Jacek Kuroń niewątpliwie potrafił oczarować.
    Na koniec warto wspomnieć że Jacek pozostał wierny swoim poglądom. Rafał Ziemkiewicz w swej książce „Michnikowszczyzna” opisał (str.34) jak Jacek Kuroń domagał się na posiedzeniu rządu mazowieckiego by milicja biła młodych antykomunistów okupujących biura organizacji komunistycznych.

    I kto tu jest małym gnojkiem?
    (w rzeczywistości Roman przewyższał jacka o głowę)

    father boss dnia 6 grudnia 2009 | zablokuj

  9. a ja pierdziu … Ziemkiewicz jest autorytetem … no tak … w klubie kanali pisokomuny to nawet zrozumiale

    sardzent dnia 6 grudnia 2009 | zablokuj

  10. @skubi
    Jednak chyba przesadziłeś. Pewne dane historyczne nie podlegają dyskusji. To jest tak samo, jakbyś uważał, że warto dyskutować o tym, czy Ziemia jest na pewno kulista. Bo przecież są jeszcze i dziś tacy, którzy twierdzą, że jest płaska.

    Można potępiać Kuronia za to, że dał się w młodzieńczym okresie ogłupić (omamić, opętać czy jakoś tak) ideologii komunistycznej, ale przecież zrozumiał swój błąd, gdy podjął się próby reformowania tego systemu, nie wiedząc jeszcze wtedy, że jest on nie-reformowalny. Tylko głupi koński łeb może podejrzewać Kuronia o to, że przy okrągłym stole chciał oszukać społeczeństwo, a nie komunistów. Trzeba bardzo dużo złej woli, żeby Jackowi (nomen omen) Soplicy wypominać młodzieńcze błędy i nie zwracać uwagi na to, co robił później. Ten wspomniany przeze mnie Koński Łeb podobno zaczytuje się w powieściach Sienkiewicza, więc powinien sobie przypomnieć postać wyrzutka społeczeństwa i zdrajcy Kmicica i powinien zwrócić uwagę, że nikt nie patrzy na Kmicica jak na zdrajcę, ale jako na bohatera.

    Tak więc, Skubi, rozumiejąc Twoje pojmowanie demokracji – nie mogę zgodzić się na to, aby wykazywać zrozumienie dla takich poglądów, jakie wyrażają końskie łby. To nie może być koszt demokracji.

    Flogiston dnia 6 grudnia 2009 | zablokuj

  11. FB i znów wklejka.
    http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=27&pid=1330
    I kto tu jest małym gnojkiem?

    Lata bicia młotkiem w głowę
    uczyniły zeń niemowę
    lecz my żal czujemy wielki
    że mu nie ujęło ręki.

    boby.cob dnia 6 grudnia 2009 | zablokuj

  12. one dnia 6 grudnia 2009 | zablokuj

  13. @Flogiston:

    > nie mogę zgodzić się na to, aby wykazywać zrozumienie
    > dla takich poglądów, jakie wyrażają końskie łby. To
    > nie może być koszt demokracji.

    Czym innym jest zrozumienie dla jakichś poglądów, a czym innym pozwolenie na to, aby ktoś je wygłaszał.

    Nie mam zrozumienia dla poglądów Giertycha, właśnie dałem link do publikacji, w której daję głos Michnikowi i Modzelewskiemu, dwóm ludziom, którzy razem z Kuroniem brali udział w Okragłym Stole i tak samo jak Kuroń pojmuja te sprawy. Ale wcale a wcale nie mam zruzumienia dla faktu, że w wolnym kraju sąd skazuje kogoś za swoją (choćby bardzo złą) interpretację wydarzeń historycznych.

    skubi dnia 6 grudnia 2009 | zablokuj

  14. Offtopic :
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7335061,Wybuch_samochodu_zony_szefa_polskiego_MSZ.html
    Gdybym był PiSowcem to dopatrywałbym się tutaj zamachu na życie Sikorskiego przez bojówki PiSowskie. No ale nie jestem PiSowcem więc to zwykła awaria instalacji w samochodzie. Taka drobna różnica między PiSowcami a normalnymi ludźmi.

    jakuszyn dnia 6 grudnia 2009 | zablokuj

  15. @Skubi & Flogiston :
    Dziwi mnie jedna rzecz – różnica w pojmowaniu Kuronia i Walentynowicz w dzisiejszej Polsce. Walentynowicz praktycznie tak samo pojmowała rzecz, Kuroń zrobił wiele dobrego dla Solidarności podobnie jak i Walentynowicz a potem po zmianie ustroju, gdy zobaczył że te zmiany nie do końca są takie jakich by chciał, pomagał zwykłym ubogim ludziom. Był idealistą, można powiedzieć że pozostał tym, kim był do samego końca, wierzył w to co robił. Teraz byle tchórze próbują go oczerniać. Giertych to człowiek bez honoru, wiem że honor nie jest w cenie wśród polityków ale wydaje mi się że tutaj również powinny być jakieś granice.

    jakuszyn dnia 6 grudnia 2009 | zablokuj

  16. Skubi, to nie jest wyrok za poglądy, tylko za ordynarne pomówienie. Do cholery, gdyby to mnie tak pomówiono, strzeliłbym najpierw kanalii centralnie w dziób. Wiem jednak, że Jacek Kuroń nie zniżyłby się do takiego rozwiązania. Uważam, że wyrok jest słuszny, a wyrok na Giertychu należy wyegzekwować. Kropka.

    Marcin dnia 6 grudnia 2009 | zablokuj

  17. @skubi
    Gdyby Giertych powiedział że “okrągły Stół” to była zmowa elit, czy nawet nazwałby to aktem zdrady – trudno, głupich nie sieją, sami rosną ( i to czasami dość wysoko). (Zresztą w takim rozumieniu wszelkie porozumienia i ugody, łacznie z Porozumieniem Sierpniowym można by było w ten sposób określić). Ale Girtych powiedział wprost – zdrada. To nawet nie jest pomówienie, to jest ciężkie oskarżenie o przestępstwo za które kodeksy karne wszystkich krajów przewidują najcięższe wyroki. Za bezzasadne użycie takich słów trzeba ponieść odpowiedzialność.
    Jacek Kuroń był ideowym lewicowcem, który dał się nabrać (jak zresztą wielu młodych ludzi w tamtym czasie) na szczytne hasła i utopijne założenia “jedynie słusznego ustroju”, a ponieważ jeśli się w coś zaangażował to po uszy – więc z pełnym przekonaniem robił rzeczy złe – być może nawet niegodziwe. Lecz gdy przekonał się że zrobił błąd – z równą pasją i nie bacząc na konsekwencje zaczął walczyć z totalitaryzmem i opresyjnością państwa, nie pozbywając się do końca swoich marzeń o ustroju idealnym i – jednak socjalistycznym. Tej idei pozostał wierny, choć zrozumiał już zapewne że jest ona niemożliwa do zrealizowania.
    Jackowi Kuroniowi można zarzucić różne rzeczy – naiwność, łatwowierność, uczestnictwo w organizacjach i przedsięwzięciach o których z perspektywy czasu i bogatsi o doświadczenia możemy stwierdzić że były złe a nawet niegodziwe. Wszystko to prawda, były to ciężkie błędy młodości i niewielkim usprawiedliwieniem jest to że popełniał je w dobrej wierze. Odkupił je jednak z nawiązką.
    Ale zarzucanie zdrady człowiekowi który przez większość życia walczył o wolną i demokratyczną Polskę ( płacąc za to wieloletnim więzieniem, prześladowaniem rodziny i utratą zdrowia) i który tak naprawdę ZAWSZE żył dla innych – to jest po prostu podłość. A podłość zawsze powinna być ukarana.

    ryszard dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  18. @father boss
    Ty masz chłopie szczęście, że nie wiem gdzie mieszkasz…

    Autopilot Off dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  19. @Autopilot Off
    Weź przestań, ty wiesz jak długo potem musiałbyś myć ręce ?!!

    ryszard dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  20. To było kilka lat temu. Próbowałem przejechać w pobliżu cmentarza Powązkowskiego w Warszawie w kilka dni po tym, jak Koński Łeb napluł publicznie na już nieżyjącego Jacka Kuronia. Ale nie było to łatwe zadanie, bo ze wszystkich stron, chyba całej Polski, zjechało w pobliże grobu Jacka tak dużo samochodów, że musiałem zawrócić i pojechać do celu podróży dłuższą, okrężną trasą. Zapewne tylu ludzi to nawet w pogrzebie Jacka nie uczestniczyło. Ludzie jednak potrafią odróżnić ziarno od plew.

    Flogiston dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  21. @skubi

    “Ale wcale a wcale nie mam zruzumienia dla faktu, że w wolnym kraju sąd skazuje kogoś za swoją (choćby bardzo złą) interpretację wydarzeń historycznych.”

    Owszem, ale tutaj już wcale nie chodzi o wolność wyrażania opinii.

    Jakoś nie widzę podstaw do zakwalifikowania działania Giertycha w ramach obywatelskiego nieposłuszeństwa w walce o wolność słowa.
    To zwykły szwindel i małość…

    Z resztą nawet to trudno tym określić – Jacek Kuroń nie pełnił żadnej funkcji publicznej, a zarzut zdrady jest na tyle poważny nie mieści się w ramach pewnych ram.

    Jak wiadomo Giertychowie mają na pieńku z Kuroniami już od ponad 100 lat. Sam Maciej Giertych to przyznał, co pasuje do biografii całej tej rodzinki ( z Jędrzejem Giertychem na czele vide ‘niemiecko-bolszewicki szpieg Piłsudski’ ).

    Cegorach dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  22. Autosrautopilot.
    To ty daj adres, a ja przyjadę do ciebie. Będzie Crash.

    father boss dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  23. @ f.boss
    A mówią, że w pO bojówek niet,

    Wesoły Stefan dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  24. Nie rozumiem tej dyskusji…Giertych ma wyrok i koniec. Zabawę w kruczki prawne przerabiałam w TVP pod Farfałem (Giertychem). I efekt jest taki, że firma jest na skraju bankructwa i straciła coś najcenniejszego – honor. W wypadku TVP honor stracili (przez niego) inni, teraz pracuje już na własny rachunek. Tak czy owak – postać z niego żałosna. Ale kto wie – możeśmy sobie sami zasłużyli na takich “polityków”?

    Nutka57 dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  25. @Wesoły Stefan
    Kibolskie bojówki PO nie są groźne, są po prostu żałosne, śmieszne i irytujące.

    father boss dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  26. Trolle vs. Intelektualiści: 15:0

    :-) ))

    Jesteście jak polska drużyna piłkarska: jak już się wydaje, że osiągnęła dno, to potrafi zaskoczyć, przegrywając jedną – samobójczą – bramką :-D

    Te słowa kieruję pod adresem adwersarzy fathera Bossa i innych z jego stajni. Żrecie im z ręki, oblizujecie się i jeszcze usłużenie prosicie o pogłaskanie

    A co, ja też dorzucam kawałek słoninki do karmnika; od dłuższego czasu już widać na SD, że powstrzymywanie się od dokarmiania jest w złym guście.

    Troll dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  27. Foreign Policy przedstawił (subiektywny) ranking współczesnych myślicieli.

    O dziwo nie ma w nich zjawiska biologicznego ani żadnego innego intelektualisty z tej strony.

    Co gorsze pojawił się tam jeden z najgorszych wrogów Prawdziwych Patriotów

    http://www.foreignpolicy.com/articles/2009/11/30/the_fp_top_100_global_thinkers?page=0,31

    Ale nic straconego, za rok z pewnością znajdzie się tam cały ZPP. ;)

    Cegorach dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  28. @Troll
    czy ty aby nie przesadzasz z tymi intelektualistami?

    father boss dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  29. @Cgorach
    Nie doczytałeś do końca bo:

    Nr 6 751 642 999 – Lech Kaczyński
    Nr 6 751 643 000 – Jarosław Kaczyński

    ryszard dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  30. Lech przed Jarem? Będzie bura w domu. :-D

    wujek_manfred dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  31. @fb:

    zaczynam mieć wątpliwości…

    Póki co, gratuluję – jesteś na tym forum górą, jak to mówią Anglicy, “z prawej, z lewej i w środku”. Czyli – stół jest Twój i to Ty cały czas rozdajesz karty :-)

    Inna sprawa, że nie musisz w tym celu dużo robić – wystarczy, że rozsypiesz trochę okruszków, a ptactwo się zlatuje na wyścigi :-)

    Pozdrawiam Cię z wyrazami szacunku, bo choć uważałem i uważam Cię za debila – to jednak stałeś się królem tego forum. A myślałem, że to jednak nie nastąpi. Masz tu chłopie wikt i opierunek na wsze czasy – jak się okazuje.

    Nara.

    Troll dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  32. @autopilot off :)

    zabiłbyś świnię, a odpowiadałbyś za człowieka…
    bez sensu…

    sunset dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  33. @Cegorach: niestety, już pierwsze miejsce stawia całą tę listę pod baaaaardzo dużym znakiem zapytania.

    Vilmar dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  34. Drugie nie lepsze.

    wujek_manfred dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  35. Do tekstu o panu Legutko w Muzeum mogłaby trafić informacja o tym, że uczniowie wyrażający swoje zdanie to rozwydrzeni smarkacze szukający zadymy: http://www.gazetawroclawska.pl/opinie/193911,o-szkolne-krzyze-ten-boj,id,t.html#pzw_27361

    zenobia dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  36. @Vilmar dlatego dodałem, że subiektywna. ;)

    Oczywiście w jeszcze większym stopniu na wiarygodność jej wpływa brak uwzględnienia chociażby prof. Legutki, względnie doktora Rydzyka, ale jak się domyślam ich czas jeszcze nadejdzie. :)

    P.S. Przydałby się też Zybertowicz albo “nowa nadzieja polskiej literatury” Bronisław Wildstein.

    Cegorach dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  37. @ryszard

    Tuż za moim ulubieńcem neopoganinem, rusofilem monarchistą, anty-Semitą, neoendekiem o profilu anty-Amerykanskim i o imieniu Igor, którego wypociny kiedyś przeczytałem w necie np o wyższości carskiej konstytucji z 1815 nad obecną, cara Aleksandra nad Piłsudskim i o tym, że topiąc Marzannę udowadniam bezdyskusyjnie że jestem poganinem.

    Cegorach dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  38. @Zenobia
    Proponuję ranking największych idiotów polskiej polityki, których powalające wypowiedzi ostatnio słyszeliśmy. Wg mnie miejsce pierwsze należy się Mirosławowi Orzechowskiemu za całokształt. Ryszard Legutko tą wypowiedzią depce mu po piętach.
    Czekam na propozycje.

    ryszard dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  39. @zenobia
    Nieco poważniej.
    Radzę wszystkim uważnie przeczytać wywiad z Legutką do którego link podała Zenobia, bowiem po pobieżnym przeczytaniu człowiek rozumny uśmiechnie się i pomyśli “idiota”, ale po zastanowieniu się zobaczy tam drugie dno, dużo groźniejsze i bardziej ponure. Otóż pan Legutko (przypomnę: europoseł z nmaszczenia PiS, były minister edukacji w rządzie kaczyńskiego i członek sławetnego ZPP*) ubolewa nad tym, że nie można ukarać uczniów z Wrocławia za POGLĄDY!! Młodych ludzi korzystających ze swoich konstytucyjnie zagwarantowanych praw obywatelskich nazywa “zadymiarzami” i marzy o tym by w stosunku do nich zostały wyciągnięte jakieś konsekwencje! Używa nawet wobec nich sformułowania “bezkarni”, jakby miał do czynienia z przestępcami którzy uszli sprawiedliwości!!
    Nie chcę wypowiadać się czy ta młodzież ma rację czy nie – jest to sprawa w tym wypadku marginalna i bez znaczenia. Natomiast niemarginalne i o wielkim znaczeniu jest to że są oni, pomimo młodego wieku, na tyle dojrzali i rozumiejący pojęcie “bycia obywatelem” że mogliby tą swoją postawą nauczyć niejednego starego repa.
    W czasach słuszne minionych codzienną praktyką było szykanowanie uczniów za np. niepójście na “dobrowolny” pochód 1.majowy, niezapisanie się do jedynie słusznej organizacji młodzieżowej i inne takie “zadymy”. Okazuje się że nie trzeba być aparatczykiem PZPR żeby mieć komuszą mentalność.
    Powtórzę więz za “klasykiem”: Przyjrzyjmy się dokładnie na kogo będziemy głosować w przyszłych wyborach.

    *ZPP – Zespół PiS-owych Popaprańców

    ryszard dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  40. @father boss
    Już Ci coś pisałem nt. czepiania się nick’ów prymitywie. Po za tym, ja nie chcę twojego adresu matole tylko piszę, że masz szczęście że go nie znam. I nie dam Ci swojego bo nie będę potem miesiąc słomy z przed chaty zamiatał.

    @wesoły stefan
    Już raz się skompromitowałeś z tym Karpaczem. Pokazałeś wtedy jakim jesteś ćwokiem i prostakiem. Teraz pieprzysz o bojówkach PO. Człowieku ja nawet na nich nie głosowałem. Ale po raz nie wiem który piszemy Wam, dwóm ćwolom, że być anty pis to nie znaczy kochać Po. I wy dalej nie rozumiecie. Odpowiedź na to musi być prosta. Jesteście tępi!!!

    Autopilot Off dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  41. @Autopilot Off
    Uważaj, bo zaczynasz wchodzić na ICH sposób porozumiewania się. Naprawdę nie warto.

    ryszard dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  42. @ryszard
    Właśnie byłem w łazience, spojrzałem w lustro i… Chyba masz rację, nawet fizis zaczyna mi się zmieniać.

    Autopilot Off dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  43. Drogi Trollu.
    Bardzo Ci dziękuję za docenienie mnie. Wiem że jestem tutaj górą. PiSuję tutaj chyba od dwóch lat i zauważyłem że beze mnie to forum byłoby naprawdę nijakie. Zauważyłem też, iż wielu forumowiczów nawet podkradło wiele moich zwrotów i odzywek. Każdy może sprawdzić. Jak mnie nie ma to paręnaście wpisów pod tematem. A jak jestem to nieraz ponad setka. Tak naprawdę nie czuję się Trollem. Mam tylko odmienne zdanie niż inni. Dawniej nikt tutaj tak mnie nie tytułował. Niestety ludzie jednak przekonują się, że dobrze to już było. I to za czasów znienawidzonego (wiadomo o kogo chodzi) było o niebo lepiej. Dlatego jak nie ma już argumentów to najlepiej ochrzcić kogoś trollem.
    Pewnie, że mógłbym znaleźć sobie forum gdzie wspólnie napierdzielali byśmy się z Tuska. Ale co to za przyjemność. Ja zawsze wybieram trudniejszą drogę. Znawcy wędkarstwa wiedzą, że najszlachetniejsze ryby zawsze płyną pod prąd. Moim zamiarem nie jest trollowanie, tylko odchylanie klapek na oczach.

    Pozdrawiam serdecznie.

    father boss dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  44. @father boss
    HAHAHAHAHA Stary rozbawiłeś mnie do łez… No po prostu… klapki mi opadły.

    Autopilot Off dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  45. @Autopilot off

    Fizis Ci się zaczyna zmieniać, sprawdź czy nie masz też zbyt wielkiego owłosienia na rękach (vide grafika)
    No i jak nic, gadasz sam do siebie :)

    Rabbi.t dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  46. Dla jasności, ja tu nikogo na literę “f” nie zauważyłem.

    Rabbi.t dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  47. @Rabbi.t
    Ciemność widzę. Widzę ciemność.

    Autopilot Off dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  48. father boss,

    Żeby była jasność – twoje poglądy uważam za przejaw oczywistego uwstecznienia umysłowego, twoje techniki manipulacyjne za godne zastępcy kierownika byłego PGR’u w byłem województwie ciechanowskim, a merytorykę masz cienką jak dupa węża (a i tak przesadzam in plus).

    Niepotrzebnie się rozczulasz, bo kolegami nie zostaniemy.

    Uważam Cię za trolla i zdania nie zmienię, dopóki pozostaniesz sobą takim, jakim byłeś do tej pory, czyli trollem.

    Natomiast wyrażam duży szacunek dla Twojej umiejętności całkowitego zdominowania forum i owinięcia sobie tutejszych bywalców wokół palca niczym sznurówki z nigdy-nie-pastowanych butów Kaczora. Oczywiście, to nie jest w całości tylko Twoja zasługa – jakby sznurówki nie dawały się owinąć, to ten swój palec mógłbyś co najwyżej trzymać w nosie (gdzie – jak zgaduję – spędza większość czasu).

    Na koniec dnia jednak – jakie to ma znaczenie, czy to Ty sam masz wybitne zdolności manipulacyjne czy też inni (zatraciwszy zdrowy rozsądek i jakąkolwiek przyzwoitość) ulegają twojemu wsiowemu czarowi; efekt jest jaki jest – jesteś królem tego forum, a impotentne apele “nie karmić trolla” brzmią żałośnie – bo to właśnie TY stoisz przy kotle i z dobrotliwym uśmiechem polewasz wedle uznania zupę :-)

    Gratulacje. Prawdziwe osiągnięcia należy doceniać, niezależnie od tego, co się myśli o osobie, która te osiągnięcia ma. W przypadku kretyna nawet bardziej.

    A jak na Twoim tle wypadają Twoi adwersarze? A to już ich broszka. Widocznie lubią robić z siebie wała.

    Troll dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  49. @Troll
    Wybacz. Ale nie mogę się powstrzymać od komentarzy do tego bałwana. On jest jak nieznośny zwierzak, który dwa razy dziennie nasra ci na tapczan, a na koniec dnia się łasi. I robi te szklane oczka. No i jak tu go nie nakarmić?

    Autopilot Off dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  50. Autopilot:

    Jak pasi Ci jedzenie z ręki przygłupa, który ma przy tym z Ciebie niezłą polewkę – Twoja wola. Każdemu to co lubi.

    To nie Ty go karmisz, tylko on Ciebie. Robi Ci łaskę, bo taki ma kaprys.

    Troll dnia 7 grudnia 2009 | zablokuj

  51. Mógłby się ten adwokacik nie poniżać twierdzeniem, że nie może przeprosić Jacka Kuronia, bo ten nie żyje? Co z niego za adwokat jeżeli nie potrafi nawet zrozumieć treści wyroku?!!!

    zonQue dnia 8 grudnia 2009 | zablokuj

  52. @Troll

    Myślę, że przesadzasz. Odpisują f.b. – a strona, jak istniała, tak istnieje, michałki na temat PISS smakowite nadal są, kto chce się bawi, kto nie – ten nie – ja nie pisuję do fekalnego od kilku wątków, ale nie mam nic przeciwko tym, co odpisują – lubią taką zabawę, a jak kto nie chce czytać, to wszak jest rolka w myszce.
    Spójrz: paradoks polega na tym, że walczysz z czymś, co sam robisz – wszak kawał czasu poświęciłeś na walkę z istnieniem trolla promując go samą walką:)
    Proponuję, żebyś się nie spinał: niech sobie folklor będzie. Uważam, że ze względu na szacunek wobec gospodarza strony należy uszanować apel ze stworkiem z dołu – więc ja nie odpowiadam fekalnym. Ale nawet tym wpisem jakoś nobilituję miernotę. Zatem: daj spokój, niech skrobie biedaczek:) Nie zauważajmy, starczy.

    Simon dnia 8 grudnia 2009 | zablokuj

  53. @Simon:

    Ależ oczywiście mam świadomość, że pisząc cokolwiek nt. trollingu – automatycznie go promuję lub co najmniej podsycam.

    Wydawało mi się jednakowoż, że wiele osób nie ma takiej świadomości i nie wiedzą, że pisząc “nie karm trolla” – właśnie to robią.

    Moje ostatnie kilka wpisów miało na celu uświadomienie, że fb pociąga za sznurki jak chce i zapewne ma niezłą polewkę patrząc, jaki to wywołuje efekt :-)

    Co dalej z mojej strony? Nic. Jeśli ktoś lubi, kiedy przygłup nim steruje – to wolny wybór, mnie nic do tego. Ty jako sposób na trolla wybrałeś obojętność, kto inny – podporządkowanie (się) i robienie z siebie pajaca.

    Wolny kraj, wolny wybór – i o to właśnie chodzi.

    Psy szczekają, karawana idzie dalej – masz rację, nadal warto tu wpadać w poszukiwaniu smakowitych cytatów kaczej patologii. Tylko coraz więcej czasu zabiera wyszukiwanie ich wśród kiepskich skeczów spektaklu, gdzie pierwsze, drugie i trzecie skrzypce gra troll – a wielu skądinąd inteligentnych ludzi z głupkowatym wyrazem twarzy podryguje i czeka na pochwały od dyrygenta: “ładnie tańczę, proszę pana?”.

    Jako kosmiczne kuriozum odebrałem kilka dni temu nieśmiały postulat zbanowania fb (czytaj – i innych, którzy się “nie podobają”). Wierzę w Ojca Dyrektora i mam nadzieję, że to nigdy nie nastąpi. W przeciwnym razie byłby to czysty powrót do klasyki PRL’u, gdzie władza miała za zadanie wyręczać ludzi w myśleniu.

    Tak, to forum to efekt tego, o co m. in. dużo osób walczyło przez wiele lat powojennych – wolność słowa i swoboda działania. Każdy korzysta jak chce.

    Ja tam żuli do domu nie zapraszam; nie potrzebuję się dowartościowywać patrząc na to, że ktoś jest ode mnie brudniejszy, głupszy czy choćby gorzej wykształcony.

    Tyle mojej pożegnalnej perory – pozdrawiam serdecznie i znikam.

    W ostatnim zdaniu – jeszcze raz wyrazy uznania dla fb et al. Pełna profeska. Jak za stanu wojennego – jak się dostało wpie*dol od milicjanta to jeszcze trzeba było podziękować.

    Troll dnia 8 grudnia 2009 | zablokuj

  54. A ja to widzę tak.
    Zapunktowac konkretnym linkiem i zadac ciekawsze pytanie na tenat oraz czekac na odpowiedź. odpowiedź, której nie będzie i/lub zostanie zakrzyczana jakimś bełkotem o (tu wstawiamy cokolwiek).

    R. v Gelerth dnia 8 grudnia 2009 | zablokuj

  55. @troll

    No to się mniej więcej zgadzamy:)

    Simon dnia 8 grudnia 2009 | zablokuj

  56. Trochę chyba przesada z tym trollowaniem – zauważcie, że f.b. jakieś tam argumenty zawsze podaje, mimo wszystko. Kiepskie bo kiepskie, ale zawsze – swoją drogą, mam wrażenie, że wszelkie argumenty proPiSowe zostałyby na tej stronie uznane za kiepskie, z natury swojej bowiem popieranie PiSu większości z nas tutaj wydaje się, delikatnie mówiąc, pomyłką. F.b. jednakowoż PiS popiera, gada sobie na ten temat różne różności, popiera je jakimiś tam argumentami, anty-pisowcy na to odpowiadają swoimi… Co w tym złego? Dyskusja jest? Jest. A że czasem na średnim poziomie? A czego się spodziewaliście?

    rep dnia 9 grudnia 2009 | zablokuj

Sorry, comments for this entry are closed at this time.