<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Prokurator Generalny prezydenckim CBA?</title>
	<atom:link href="http://www.spieprzajdziadu.com/2009/11/22/prokurator-generalny-prezydenckim-cba/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/11/22/prokurator-generalny-prezydenckim-cba/</link>
	<description>Fanklub IV RP</description>
	<lastBuildDate>Tue, 16 Mar 2010 11:21:53 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Simon</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/11/22/prokurator-generalny-prezydenckim-cba/comment-page-3/#comment-101999</link>
		<dc:creator>Simon</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 20:49:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/?p=2434#comment-101999</guid>
		<description>@ryszard

Ale mnie chodziło o coś zupełnie innego - kiedy na to, czy jesteś w świetle obowiązujących przepisów uczciwy nie masz po prostu wpływu.

Popatrzmy np na ordynację podatkową. Jest tak, że w bardziej skomplikowanych sprawach od tej samej kwoty zdobytej przez podmiot w ten sam sposób urzędy podatkowe w różnych województwach pobiorą inną kwotę podatku - bo urzędnicy różnie interpretują prawo.

Na zdrowy rozum, jeśli pobrano dwie różne kwoty - obaj podatnicy nie mogą być jednocześnie uczciwi, prawda? Któryś zapłacił za mało, albo nawet obaj:)
I nie mają na to wpływu (że nie jest to wydumany problem - przypominam casus Kluski). To pierwszy z brzegu przykład.

I sobie może taki podatnik spać spokojnie, aż przyjdzie konkurent co ma znajomości w urzędzie skarbowym albo jakiś politykier zechce go puścić w skarpetkach - i nagle: szast prast - z szanowanego biznesmena mamy złodzieja. A spał sobie biedaczyna spokojnie.

Albo piekarz, co to rozdawał chlebek biednym. I nie zapłacił od tego Vatu. Czary mary - przestępca.

Wyjeżdżałeś może, drogi ryszardzie, ostatnio nad morze? A dłużej, niż na trzy dni? A zameldowałeś się może tymczasowo? Bo jak nie, to wybacz - ale trudno tu mówić, żebyś był w zgodzie z przepisami:)

Tak to sobie wszyscy możemy spać spokojnie, jak kierowcy zatrzymywani do kontroli przez policjantów. Jak będą chcieli władować mandat, to władują, prawda? Bo w apteczce będzie brakowało gazy albo kamizelka odblaskowa będzie nie w tym kolorze, albo prawa tylna opona za łysa. Czyż nie?

Żyjemy w państwie, w którym ludzie mniej więcej wiedzą, że niedobrze jest być zatrzymanym do kontroli. Żyjemy też w państwie, gdzie być krystalicznie uczciwym, jeśli się prowadzi normalne życie - nie sposób, a to z tej prostej przyczyny, że istnieje np sporo przepisów, które się nawzajem wykluczają. A to jest regulowane przez następną biegunkę przepisów, które z kolei są porządkowane przez następne pakiety przepisów - a tego wszystkiego nikt normalny poznać nie da rady. A wiadomo, że nieznajomość prawa szkodzi. Z czego wniosek, że paragraf się znajdzie, prawda?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ryszard</p>
<p>Ale mnie chodziło o coś zupełnie innego &#8211; kiedy na to, czy jesteś w świetle obowiązujących przepisów uczciwy nie masz po prostu wpływu.</p>
<p>Popatrzmy np na ordynację podatkową. Jest tak, że w bardziej skomplikowanych sprawach od tej samej kwoty zdobytej przez podmiot w ten sam sposób urzędy podatkowe w różnych województwach pobiorą inną kwotę podatku &#8211; bo urzędnicy różnie interpretują prawo.</p>
<p>Na zdrowy rozum, jeśli pobrano dwie różne kwoty &#8211; obaj podatnicy nie mogą być jednocześnie uczciwi, prawda? Któryś zapłacił za mało, albo nawet obaj:)<br />
I nie mają na to wpływu (że nie jest to wydumany problem &#8211; przypominam casus Kluski). To pierwszy z brzegu przykład.</p>
<p>I sobie może taki podatnik spać spokojnie, aż przyjdzie konkurent co ma znajomości w urzędzie skarbowym albo jakiś politykier zechce go puścić w skarpetkach &#8211; i nagle: szast prast &#8211; z szanowanego biznesmena mamy złodzieja. A spał sobie biedaczyna spokojnie.</p>
<p>Albo piekarz, co to rozdawał chlebek biednym. I nie zapłacił od tego Vatu. Czary mary &#8211; przestępca.</p>
<p>Wyjeżdżałeś może, drogi ryszardzie, ostatnio nad morze? A dłużej, niż na trzy dni? A zameldowałeś się może tymczasowo? Bo jak nie, to wybacz &#8211; ale trudno tu mówić, żebyś był w zgodzie z przepisami:)</p>
<p>Tak to sobie wszyscy możemy spać spokojnie, jak kierowcy zatrzymywani do kontroli przez policjantów. Jak będą chcieli władować mandat, to władują, prawda? Bo w apteczce będzie brakowało gazy albo kamizelka odblaskowa będzie nie w tym kolorze, albo prawa tylna opona za łysa. Czyż nie?</p>
<p>Żyjemy w państwie, w którym ludzie mniej więcej wiedzą, że niedobrze jest być zatrzymanym do kontroli. Żyjemy też w państwie, gdzie być krystalicznie uczciwym, jeśli się prowadzi normalne życie &#8211; nie sposób, a to z tej prostej przyczyny, że istnieje np sporo przepisów, które się nawzajem wykluczają. A to jest regulowane przez następną biegunkę przepisów, które z kolei są porządkowane przez następne pakiety przepisów &#8211; a tego wszystkiego nikt normalny poznać nie da rady. A wiadomo, że nieznajomość prawa szkodzi. Z czego wniosek, że paragraf się znajdzie, prawda?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ryszard</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/11/22/prokurator-generalny-prezydenckim-cba/comment-page-3/#comment-101997</link>
		<dc:creator>ryszard</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 20:26:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/?p=2434#comment-101997</guid>
		<description>@Simon
Z tą uczciwością też może być różnie. Prosty przykład: Znalazłem na ulicy dwa złote i - jako człowiek uczciwy idę na policję i tamże te dwa złote oddaję, spodziewając się ewentualnie zwyczajowego znaleźnego w wysokości groszy dwudziestu. Jestem uczciwy czy po prostu idiota? Przecież żeby te dwa złote oddać musiałem się dostać do najbliższego komisariatu (zapłaciwszy uprzednio za tramwaj), a bidny policjant powinien spisać protokół i uruchomić całą odpowiednią procedurę. Prawdopdobnie skończyło by się to tym, że zostałbym mniej lub bardziej grzecznie poproszony o niezawracanie dupy.

No i traz pytanie: Od jakiej znalezionej kwoty kończy się głupota a zaczyna uczciwość? Sto złotych? Tysiąc? Dziesięć tysięcy? A może te dwa złote zgubiła samotna matka czworga dzieci bez prawa do zasiłku, któta niosła je żeby kupić im kawałek chleba? A te dziesięć tysięcy właściciel sieci kantorów udający się na sobotnią partyjkę pokera w gronie przyjaciół?
Jeśli przy kasie kasjerka pomyli się i wyda mi za dużo sto złotych - to, jeśli jej tego nie oddam - &quot;rąbnę ją&quot; na całodzienny zarobek. Ale jeśli z pełną świadomością oszukam ZUS czy Urząd Podatkowy wykonując fuchę na czarno - to mam świadomość że - jeśli bym to zgłosił - to JA zostanę oszukany, bo ZUS i tak mi emerytury nie podwyższy, a z mojego podatku i tak duża część zostanie zmarnowana na KRUS, na wyłudzone renty czy odszkodowania i odprawy dla NIEKTÓRYCH  grup zawodowych (górnicy, stoczniowcy) - czyli będę OKRADZIONY z moich pieniędzy. 
Jak widzisz - uczciwość jest rzeczą względną. Jeśli przez swoją nieuczciwość mogę wyrządzić krzywdę drugiemu - to zachowam się przyzwoicie. Ale jeśli ktoś mnie ewidentnie oszukuje i na dodatek czyni to w majestacie prawa - bez wątpiena, jeśli tylko będę mógł - odpłacę mu pięknym za nadobne.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Simon<br />
Z tą uczciwością też może być różnie. Prosty przykład: Znalazłem na ulicy dwa złote i &#8211; jako człowiek uczciwy idę na policję i tamże te dwa złote oddaję, spodziewając się ewentualnie zwyczajowego znaleźnego w wysokości groszy dwudziestu. Jestem uczciwy czy po prostu idiota? Przecież żeby te dwa złote oddać musiałem się dostać do najbliższego komisariatu (zapłaciwszy uprzednio za tramwaj), a bidny policjant powinien spisać protokół i uruchomić całą odpowiednią procedurę. Prawdopdobnie skończyło by się to tym, że zostałbym mniej lub bardziej grzecznie poproszony o niezawracanie dupy.</p>
<p>No i traz pytanie: Od jakiej znalezionej kwoty kończy się głupota a zaczyna uczciwość? Sto złotych? Tysiąc? Dziesięć tysięcy? A może te dwa złote zgubiła samotna matka czworga dzieci bez prawa do zasiłku, któta niosła je żeby kupić im kawałek chleba? A te dziesięć tysięcy właściciel sieci kantorów udający się na sobotnią partyjkę pokera w gronie przyjaciół?<br />
Jeśli przy kasie kasjerka pomyli się i wyda mi za dużo sto złotych &#8211; to, jeśli jej tego nie oddam &#8211; &#8220;rąbnę ją&#8221; na całodzienny zarobek. Ale jeśli z pełną świadomością oszukam ZUS czy Urząd Podatkowy wykonując fuchę na czarno &#8211; to mam świadomość że &#8211; jeśli bym to zgłosił &#8211; to JA zostanę oszukany, bo ZUS i tak mi emerytury nie podwyższy, a z mojego podatku i tak duża część zostanie zmarnowana na KRUS, na wyłudzone renty czy odszkodowania i odprawy dla NIEKTÓRYCH  grup zawodowych (górnicy, stoczniowcy) &#8211; czyli będę OKRADZIONY z moich pieniędzy.<br />
Jak widzisz &#8211; uczciwość jest rzeczą względną. Jeśli przez swoją nieuczciwość mogę wyrządzić krzywdę drugiemu &#8211; to zachowam się przyzwoicie. Ale jeśli ktoś mnie ewidentnie oszukuje i na dodatek czyni to w majestacie prawa &#8211; bez wątpiena, jeśli tylko będę mógł &#8211; odpłacę mu pięknym za nadobne.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Simon</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/11/22/prokurator-generalny-prezydenckim-cba/comment-page-3/#comment-101996</link>
		<dc:creator>Simon</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 20:23:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/?p=2434#comment-101996</guid>
		<description>Co do tego - pełna zgoda</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co do tego &#8211; pełna zgoda</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: R. v Gelerth</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/11/22/prokurator-generalny-prezydenckim-cba/comment-page-3/#comment-101993</link>
		<dc:creator>R. v Gelerth</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 19:32:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/?p=2434#comment-101993</guid>
		<description>Simonie ja jednak wierzę (albo chcę wierzyc), że państwo, którego premier/prezydent/inny wódz nie skamle w telewizji o złych ludziach i uczciwych obywatelach nie mających się czego lękac jest panstwem lepszym (i każdy obywatel ma prawo czuc się dobrze do momentu skazania prawomocnym wyrokiem), niż kraj którego władca głośno woła o złych, bandytach, mafiach i układach z którymi trzeba walczyc. To tylko pokazuje, że walka jest dla samej walki i psucia a nie budowy/odnowy kraju. Bo to doprowadzi do sfrustrowania społeczeństwa, emigracji i zamknięcia obywateli. A społeczeństwo nie lubi byc straszone w telewizji/radiu/internecie/gazetach czymś czego i tak nie lubi. 
I chyba nawet tsunami w PO by nie pomogło Jarkaczowi w wygraniu czegokolwiek poza grą w pchełki z bratem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Simonie ja jednak wierzę (albo chcę wierzyc), że państwo, którego premier/prezydent/inny wódz nie skamle w telewizji o złych ludziach i uczciwych obywatelach nie mających się czego lękac jest panstwem lepszym (i każdy obywatel ma prawo czuc się dobrze do momentu skazania prawomocnym wyrokiem), niż kraj którego władca głośno woła o złych, bandytach, mafiach i układach z którymi trzeba walczyc. To tylko pokazuje, że walka jest dla samej walki i psucia a nie budowy/odnowy kraju. Bo to doprowadzi do sfrustrowania społeczeństwa, emigracji i zamknięcia obywateli. A społeczeństwo nie lubi byc straszone w telewizji/radiu/internecie/gazetach czymś czego i tak nie lubi.<br />
I chyba nawet tsunami w PO by nie pomogło Jarkaczowi w wygraniu czegokolwiek poza grą w pchełki z bratem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Simon</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/11/22/prokurator-generalny-prezydenckim-cba/comment-page-3/#comment-101989</link>
		<dc:creator>Simon</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 15:08:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/?p=2434#comment-101989</guid>
		<description>@R.vGelerth

Jeśli o to chodzi,to zgoda - jeno z małą poprawką. Są państwa bardziej lub mniej praworządne, są uczciwsi i mniej uczcii politycy, są bezpieczniejsze ustroje i mniej bezpieczne.

Ale nie ma jako żywo takiego ustroju czy pństwa ani w historii, ani obecnie, ani - obawiam się - w przyszłości, żeby wszyscy uczciwi mogli żyć spokojnie. Człowiek to drapieżnik - i nawet w najpraworządniejszym państwie znajdzie się szuja przy władzy i pieniądzach, co szaraka zadepcze dla widzimisię - choćby był najuczciwszy pod słońcem.

Są rzecz jasna państwa, gdzie o to trudniej i gdzie zwykli obywatele są chronieni przed przemoca lepiej niż w innych. Ale pełne bezpieczeństwo - to utopia, w którą sam raz wierzą pissowskie leminigi - łykające i inne tego typu kacze bajeczki (o spiskach, ukłądach, szeryfach).
Kończy się to zawsze podobnie: szef chciał dobrze, szef nie wiedział - to podwładni błądzili. Jarkacz zaprowadziłby państwo policyjne ze swoimi politrukami na czele służb tajnych jawnych i obupłciowych - po czym do niego pisałby listy o łaskę uciśniony lud:)

Problem z uczciwością w Polsce jest jeszcze jeden - mianowicie mało który obywatel ma na nią szanse. Nawet gdyby pissowska bajeczka dla wypranych mózgów o &quot;uczciwych, którzy nie mają się czego bać&quot; byłaby prawdziwa, to pozostałaby czystą platońską ideą - albowiem nie ma szans na znalezienie ludzi uczciwych w Polsce. A to z tej prostej przyczyny, że przeregulowane, przeczące sobie nawzajem rozmaitymi przepisami, niejasne, wielointerpretacyjne prawo i takaż administracja z różną częstotliwością z wszystkich z nas, nie wyłączając niemowląt, obawiam się - ludzi nieuczciwych i mających w świetle przepisów coś na sumieniu - i to najczęściej przy naszej błogiej niewiedzy:)

Zapewnienia, że chcąca centralizować władzę partia, niechętna samorządności i wolności gospodarczej, pragnąca uregulować co się da, jak się da i pogmerać obywatelom nawet w gaciach - uporządkuje ten stan, jest akurat prawdą objawioną dla motłochu.
Tak, uczciwi za PISSu mogliby spać spokojnie, gdyby istnieli:D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@R.vGelerth</p>
<p>Jeśli o to chodzi,to zgoda &#8211; jeno z małą poprawką. Są państwa bardziej lub mniej praworządne, są uczciwsi i mniej uczcii politycy, są bezpieczniejsze ustroje i mniej bezpieczne.</p>
<p>Ale nie ma jako żywo takiego ustroju czy pństwa ani w historii, ani obecnie, ani &#8211; obawiam się &#8211; w przyszłości, żeby wszyscy uczciwi mogli żyć spokojnie. Człowiek to drapieżnik &#8211; i nawet w najpraworządniejszym państwie znajdzie się szuja przy władzy i pieniądzach, co szaraka zadepcze dla widzimisię &#8211; choćby był najuczciwszy pod słońcem.</p>
<p>Są rzecz jasna państwa, gdzie o to trudniej i gdzie zwykli obywatele są chronieni przed przemoca lepiej niż w innych. Ale pełne bezpieczeństwo &#8211; to utopia, w którą sam raz wierzą pissowskie leminigi &#8211; łykające i inne tego typu kacze bajeczki (o spiskach, ukłądach, szeryfach).<br />
Kończy się to zawsze podobnie: szef chciał dobrze, szef nie wiedział &#8211; to podwładni błądzili. Jarkacz zaprowadziłby państwo policyjne ze swoimi politrukami na czele służb tajnych jawnych i obupłciowych &#8211; po czym do niego pisałby listy o łaskę uciśniony lud:)</p>
<p>Problem z uczciwością w Polsce jest jeszcze jeden &#8211; mianowicie mało który obywatel ma na nią szanse. Nawet gdyby pissowska bajeczka dla wypranych mózgów o &#8220;uczciwych, którzy nie mają się czego bać&#8221; byłaby prawdziwa, to pozostałaby czystą platońską ideą &#8211; albowiem nie ma szans na znalezienie ludzi uczciwych w Polsce. A to z tej prostej przyczyny, że przeregulowane, przeczące sobie nawzajem rozmaitymi przepisami, niejasne, wielointerpretacyjne prawo i takaż administracja z różną częstotliwością z wszystkich z nas, nie wyłączając niemowląt, obawiam się &#8211; ludzi nieuczciwych i mających w świetle przepisów coś na sumieniu &#8211; i to najczęściej przy naszej błogiej niewiedzy:)</p>
<p>Zapewnienia, że chcąca centralizować władzę partia, niechętna samorządności i wolności gospodarczej, pragnąca uregulować co się da, jak się da i pogmerać obywatelom nawet w gaciach &#8211; uporządkuje ten stan, jest akurat prawdą objawioną dla motłochu.<br />
Tak, uczciwi za PISSu mogliby spać spokojnie, gdyby istnieli:D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: R. v Gelerth</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/11/22/prokurator-generalny-prezydenckim-cba/comment-page-3/#comment-101981</link>
		<dc:creator>R. v Gelerth</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 08:45:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/?p=2434#comment-101981</guid>
		<description>Simonie a co jeśli ktoś twierdzi, że uczciwy obywatel nie ma czego się obawiac?? Ale jak się znajdzie w kregu zainteresowań to co?? Juz nie jest uczciwy?? A czy uczciwy obywatel nie może czuc sie zaniepokojony pewnymi ruchami &quot;odnowicieli moralnych&quot;??
Pytanie retoryczne bo znamy odpowiedź. Uczciwy obywatel tak za Stalina się bał, tak za Hitlera tez mógł dostac czapę za coś co sie nie godziło z wizją Reichu, tak w Chinach Mao za rewolucji, tak w Korei północnej do dnia dzisiejszego, tak w Chile Pinocheta i wojny domowej w Hiszpanii po obu stronach barykady (a zwycięzcy też byli skurwielami).
Państwo walczące z obywatelami uznaje za wrogów własnych obywateli. Stanowcze NIE dla takiej walki. Bez znaczenia kim są zwalczani przez państwo. Bo &quot;komuny&quot; nie chcemy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Simonie a co jeśli ktoś twierdzi, że uczciwy obywatel nie ma czego się obawiac?? Ale jak się znajdzie w kregu zainteresowań to co?? Juz nie jest uczciwy?? A czy uczciwy obywatel nie może czuc sie zaniepokojony pewnymi ruchami &#8220;odnowicieli moralnych&#8221;??<br />
Pytanie retoryczne bo znamy odpowiedź. Uczciwy obywatel tak za Stalina się bał, tak za Hitlera tez mógł dostac czapę za coś co sie nie godziło z wizją Reichu, tak w Chinach Mao za rewolucji, tak w Korei północnej do dnia dzisiejszego, tak w Chile Pinocheta i wojny domowej w Hiszpanii po obu stronach barykady (a zwycięzcy też byli skurwielami).<br />
Państwo walczące z obywatelami uznaje za wrogów własnych obywateli. Stanowcze NIE dla takiej walki. Bez znaczenia kim są zwalczani przez państwo. Bo &#8220;komuny&#8221; nie chcemy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Simon</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/11/22/prokurator-generalny-prezydenckim-cba/comment-page-3/#comment-101960</link>
		<dc:creator>Simon</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Nov 2009 18:37:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/?p=2434#comment-101960</guid>
		<description>@ryszard, Dario

Nawiasem mówiąc, szkoda Waszego czasu na to, co robicie. Wiem, wiem, nie powinienem rzucać kamieniem - ale mamy już na dole wyraźną prośbę gospodarza:)

No, naprawdę, przystajecie na ulicy żeby pogawędzić z każdym żulem albo dresem? Coś im tłumaczycie? Klarujecie?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ryszard, Dario</p>
<p>Nawiasem mówiąc, szkoda Waszego czasu na to, co robicie. Wiem, wiem, nie powinienem rzucać kamieniem &#8211; ale mamy już na dole wyraźną prośbę gospodarza:)</p>
<p>No, naprawdę, przystajecie na ulicy żeby pogawędzić z każdym żulem albo dresem? Coś im tłumaczycie? Klarujecie?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Simon</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/11/22/prokurator-generalny-prezydenckim-cba/comment-page-3/#comment-101958</link>
		<dc:creator>Simon</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Nov 2009 18:31:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/?p=2434#comment-101958</guid>
		<description>@ryszard

Byłbym skłonny zgodzić się z Tobą co do wprowadzenia do klasyfikacji tej trzeciej grupy, ale z zastrzeżeniami:
- po pierwsze musisz przyznać, że nie jest to grupa zbyt liczna w stosunku do masy pissowskich cyników, o głosującym motłochu nie wspominając;
- po drugie, części ludzi z tej grupy, dla ich zasług w przeszłości i niezłomnego charakteru, nie można nazwać motłochem, jeśli nie chce się być samemu podlecem - ale musisz przyznać, że przy pięknym charakterze ksiądz Jankowski czy Pani Walentynowicz orłami intelektu nie są;
- po trzecie - mają te osoby o tyle nikły wpływ na kaczą rewolucję, że wcale nie są aż tak znowuż przez kaczki dopieszczane. Owszem, chętnie wyleją swe żale i żółci - ale jakoś, jak ich nie chciano w ministry wcześniej, tak i za PISSu się nie chce. Jeden Macierewicz wiosny nie czyni, zwłaszcza, że przebijał się do stadka pissowskiego oszołomstwa twardo i z samozaparciem. A już Kaczyńscy w swej zawiści zapewne konkurencji za bardzo nie lubią, prawda?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ryszard</p>
<p>Byłbym skłonny zgodzić się z Tobą co do wprowadzenia do klasyfikacji tej trzeciej grupy, ale z zastrzeżeniami:<br />
- po pierwsze musisz przyznać, że nie jest to grupa zbyt liczna w stosunku do masy pissowskich cyników, o głosującym motłochu nie wspominając;<br />
- po drugie, części ludzi z tej grupy, dla ich zasług w przeszłości i niezłomnego charakteru, nie można nazwać motłochem, jeśli nie chce się być samemu podlecem &#8211; ale musisz przyznać, że przy pięknym charakterze ksiądz Jankowski czy Pani Walentynowicz orłami intelektu nie są;<br />
- po trzecie &#8211; mają te osoby o tyle nikły wpływ na kaczą rewolucję, że wcale nie są aż tak znowuż przez kaczki dopieszczane. Owszem, chętnie wyleją swe żale i żółci &#8211; ale jakoś, jak ich nie chciano w ministry wcześniej, tak i za PISSu się nie chce. Jeden Macierewicz wiosny nie czyni, zwłaszcza, że przebijał się do stadka pissowskiego oszołomstwa twardo i z samozaparciem. A już Kaczyńscy w swej zawiści zapewne konkurencji za bardzo nie lubią, prawda?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dario</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/11/22/prokurator-generalny-prezydenckim-cba/comment-page-3/#comment-101952</link>
		<dc:creator>Dario</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Nov 2009 15:56:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/?p=2434#comment-101952</guid>
		<description>Ile razy widzę post fb, to prawie że słyszę ten rechot chama i kretyna wydobywający się z jego gardzieli podczas klepania przez niego wpisu. Prawie tak, jakby się dyskutowało z dresiarzem czy innym przedstawicielem mentalnej Samoobrony. Brakuje tylko bluzgów, kulawej ortografii i pogróżek... zaraz, teksty o zrobieniu komuś pędzla z nosa już przecież były.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ile razy widzę post fb, to prawie że słyszę ten rechot chama i kretyna wydobywający się z jego gardzieli podczas klepania przez niego wpisu. Prawie tak, jakby się dyskutowało z dresiarzem czy innym przedstawicielem mentalnej Samoobrony. Brakuje tylko bluzgów, kulawej ortografii i pogróżek&#8230; zaraz, teksty o zrobieniu komuś pędzla z nosa już przecież były.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ryszard</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/11/22/prokurator-generalny-prezydenckim-cba/comment-page-3/#comment-101951</link>
		<dc:creator>ryszard</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Nov 2009 15:00:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/?p=2434#comment-101951</guid>
		<description>A jednak obrzydliwa kreatura z rynsztokowym charakterem (jakby ktoś nie wiedział o kogo chodzi to powiem że podpisuje się f.b.).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A jednak obrzydliwa kreatura z rynsztokowym charakterem (jakby ktoś nie wiedział o kogo chodzi to powiem że podpisuje się f.b.).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
