Prokurator Generalny prezydenckim CBA?

22 listopada 2009 – 21:37

Jak donosi Newsweek, prezydent lobbuje za przyjaznym PiS-owi kandydatem na stanowisko Prokuratora Generalnego. Krajowa Rada Sądownictwa przedstawi prezydentowi dwie kandydatury, z których prezydent będzie musiał wybrać przyszłego Prokuratora. Jako że stanowisko to koncentruje niezwykle istotne uprawnienia (mianowanie kilkuset szefów prokuratur oraz nadzór nad wszystkimi śledztwami prowadzonymi pod nadzorem prokuratur), prezydent dba, by wśród przedstawionej mu dwójki kandydatów był jeden przyjazny dla PiS-u. Co prawda prezydent zawetował ustawę rozdzielającą stanowisko Prokuratora Generalnego od Ministra Sprawiedliwości (jej skutkiem są odbywające się właśnie wybory na to stanowisko), ale jego weto zostało przez Sejm odrzucone. Najwyraźniej Lech Kaczyński uznał, że każdą porażkę można przekuć w sukces.

Ciekawe jest też dementi Kancelarii Prezydenta do artykułu Newsweeka. Porównajmy jeden fragment:

Z artykułu:

Kogo Lech Kaczyński widzi w fotelu prokuratora generalnego? Według informacji „Newsweeka” faworytką prezydenta jest prokurator Ewa Koj, szefowa pionu śledczego katowickiego IPN. Ideologicznie jest jej blisko do PiS i prezydenta.

Z dementi:

Prezydent Lech Kaczyński nie prowadził żadnych rozmów dotyczących wyboru kandydatów na stanowisko Prokuratora Generalnego. Nie zna też pani prokurator Ewy Koj, ani też nigdy z nią nie rozmawiał.

Naszym skromnym zdaniem zdaniem dementi nie stoi w sprzeczności z tezą artykułu. To, że prezydent kogoś nie zna i z nim nie rozmawiał nie oznacza, że ta osoba nie jest jego faworytem.
K

  1. 144 odpowiedzi na “Prokurator Generalny prezydenckim CBA?”

  2. Święty Mikołaj – potwór pod łóżkiem – apolityczny prezydent.

    Co łączy te postaci?

    threepwood dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  3. Na razie to kandydatów na generalnego jak na lekarstwo. Poza tym dwóch kandydatów ma przedstawiać KRS i KRP (po jednym). I wcale nie jest powiedziane, że przedstawią akurat tych, o których chodzi el presidente.

    wujek_manfred dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  4. “- Gdyby kompetencje prezydenta zostały ograniczone na rzecz wzmocnienia uprawnień premiera, to w takim przypadku byłbym skłonny, jako poseł PO, głosować w wyborach prezydenckich na Lecha Kaczyńskiego – powiedział w TVN 24 Sebastian Karpiniuk, odnosząc się do propozycji zmian konstytucyjnych, o których mówił wczoraj Donald Tusk”
    http://wiadomosci.onet.pl/2082702,11,zaskakujaca_deklaracja_posla_po_ws_wyborow_prezydenckich,item.html

    ŻE QŹWA CO ??????

    wujek_manfred dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  5. “Nie zna też pani prokurator Ewy Koj, ani też nigdy z nią nie rozmawiał.”

    Chyba ktoś powinien przeczytać o zasadach stawiania przecinka przed spójnikiem “ani”.

    Można choćby tutaj:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Przecinek

    maluch dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  6. Troszkę późno pisorezydent wziął się za lobbing, skoro zmiana ustawy o prokuraturze wchodzi w życie dopiero 31.03.2010 r, a kandydatów trzeba przedstawić na 4 miechy przed końcem kadencji poprzedniego PG – czyli do końca listopada. Inna sprawa, że KRS i KRP rzeczywiście nie muszą wybrać kandydatów zgodnych z widzimisię Lecha, a wtedy on (choćby się sfajdał) będzie musiał wybrać niepisiaka.
    Zresztą skoro o pani Koj już wiadomo, że jako szef pionu IPN (czyli urzędnik państwowy, wysoko postawiony w organach ścigania) jest cokolwiek spaczona ideologicznie (mniejsza z tym, w którą stronę), to samo to stawia pod znakiem zapytania jej przyszłą rzetelność. Doświadczenie uczy, że praktycznie żadna z osób wybranych na dane stanowisko, a zarekomendowanych przez PiS lub prezydenta, nie była niezależna od “obozu czwartej”, a pani Koj już nie rokuje nadziei na bycie wyjątkiem w tej kwestii.
    Co to oznacza? Że prezydent, jeśli lobbuje za tą babką, automatycznie wzbudza wątpliwości co do jej niezależności politycznej, ergo – obniża jej szanse na rekomendację przez którąś z wyżej wspomnianych Krajowych Rad. Skoro jest z IPN, to “podlega” KRP. Nie po raz pierwszy poparcie pisorezydenta jest dla kogoś praktycznie pocałunkiem śmierci, gdyż prawie na pewno odniosłoby skutek dokładnie odwrotny. Stąd Pałac próbuje udawać, że poparcia nie ma, niestety dość nieudolnie.
    I jeszcze jeden wniosek na koniec – tanie i stronnicze politykierstwo nie przestaje być znakiem firmowym p-rezydenta. Twardo lobbuje za PiS-em. Tylko co z tego, skoro jego działania są nieprzemyślane i nieefektywne?

    Dario dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  7. “Twardo lobbuje za PiS-em. Tylko co z tego, skoro jego działania są nieprzemyślane i nieefektywne?”

    Do tego można dodać, że pomysł zmiany wizerunku tradycyjnie nie wytrzymał dwóch tygodni.
    Najpiękniejszą próbą która umarła przed czasem była “polityka miłości”. Jak można kochać gdy kocha się nienawidzieć :D .

    boby.cob dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  8. Wybaczcie off-topa, ale usłyszałem dzisiaj w TOK-FM takąinformację: W KGHM działa 15(!) organizacji związkowych, zaś pzeciętna pensja tamtejszego działacza to 22 tys. zł(!!) Do tego dochodzą trzynastki, czternaski, samochody służbowe i inne bonusy.
    Przez całe lata ‘80 były dwa gatunki działacza związkowego – jeden namaszczony przez państwo absolutnie fasadowy, ale hołubiony i pieszczony – ludzie lojalni wobec władz, będący na skinienie jeśli trzeba było zorganizować wiec poparcia czy rozdział przydziałowych dóbr. I drugi – podziemny, nielegalny, prześladowany, często więziony lub wyrzucany z pracy. I odzykaniu niepodległości obydwa te nurty zlały się w jeden i zostały opanowane przez cwaniaków którzy wykorzystując sprzyjającą atmosferę urządzili się doskonale i żyją jak pączki w maśle, a przy próbie ograniczenia ich rozpasanych przywilejów organizując zadymy, demostracje i awantury w obronie tak naprawdę swoich pozycji. Czy nie czas na zmianę ustawy o związkach zawodowych?

    ryszard dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  9. Przepraszam, że OT, ale proszę o opinię: Czemu mój komentarz został usunięty?

    http://img109.imageshack.us/img109/7817/shott.png

    Vilmar dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  10. @ryszard

    Związkowcy – jak wiadomo walczą o lepsze życie… swoje i swoich rodzin, a po drugiej stronie skali są nasi – a jakże, rozrzutni emeryci i renciści:
    “Janina z Koła Przyjaciół Radia Maryja w Węgrowie: – Dziękuję wszystkim, którzy odpowiedzieli na apel ojca dyrektora i podwoili swoją miesięczną składkę. Są wśród nich osoby świeckie, kapłani, siostry. Dziękuję tym, którzy pomagają okazjonalnie i bardzo ich proszę, żeby wsłuchali się z miłością w głos ojca dyrektora. Zbliża się pielgrzymka na 18. urodziny. Zabiorę każdy ofiarowany grosz.”

    Generał Electric dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  11. @G.E.

    …”Zabiorę każdy ofiarowany grosz” – nic dodać, nic ująć.

    ryszard dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  12. Mam jedno zasadnicze pytanie.
    -Jak już PO z PIS-em wytarmoszą się za łby do wiwatu,
    -Jak zabraknie hoteli i autostrad w 2012 roku,
    -Jak Cimoszko jednak zostanie prezydentem, a do władzy dojdzie SD-SLD-PSL,
    TO NA KIM WY WTEDY PSY BĘDZIECIE WIESZAĆ?
    NA KACZYŃSKIM???
    Bo jeżeli zaistnieje sytuacja jak wyżej, będzie ona efektem tanga z udziałem DWOJGA (także PO).

    Alek dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  13. @ryszard: zdaje się że Twoje dane są nieprecyzyjne – patrz:
    http://wiadomosci.onet.pl/2082795,11,luksusowe_jest_zycie_zwiazkowca,item.html
    co nie zmienia konstatacji, że jest to granda, a ustawa o ZZ nadaje się do kosza i to natychmiast. Niestety w obecnej konfiguracji parlamentarnej nie ma najmniejszych szans, żeby odrzucić efekty jedynej rutynowej (no, może oprócz gadania głupot i utylizacji małpek) aktywności LechKacza.

    W dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  14. Obawiam się, że jakakolwiek próba ruszenia złotych wolności szlach… err, przywilejów związkowych zostanie natychmiast zrozumiane jako równoznaczne ze strzelaniem do górników przez ZOMO. Bo przecież otake bonusy one walczyli, Solidarność, wolna Polska itd.

    kompan dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  15. Panie Wilmar
    Wiadomości z ostatnich dni
    z USA
    http://zaprasza.net/a.php?article_id=30715&PHPSESSID=c665ce2ce3fd0d28b3ab715cedc7978e
    z Polski
    http://www.rynekzdrowia.pl/Choroby-zakazne/Czy-Polska-jest-przygotowana-na-epidemie,13104,22.html

    Wniosek w USA się masowo szczepili w Polsce nie.

    Ciekawe czy ktoś policzy ile nas będzie kosztowało leczenie chorych na grypę.
    Czyli jakie koszty poniosą zakłady pracy z tyt. wypłaty chorobowego oraz ograniczenia produkcji. Co za tym idzie mniejsze wpływy z podatku CIT i VAT. Oczywiście za tym idzie strata na składce zdrowotnej (kto liczy płace wie o co chodzi). Dalej ile straci ZUS z tyt. wypłaty chorobowego dla pracowników chorujących powyżej 31 dni, oraz KRUS na chorujących “rolników”. Ile straci budżet państwa z powodu zamykania szkół ( bo nauczyciele mają dniówkę i dostają pieniądze za postój). A wszystko przez to że rząd pożałował parę milionów na szczepionki, a straty pójdą w miliardy.
    I wcale tu nie chodzi śmiertelność, która jest marginalna. Tylko o kasę misiu, o kasę.

    PS
    Znowu muszę założyć jakiś ciekawszy temat.

    father boss dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  16. @W
    No przecież to się zgadza z tym co napisałem, tyle że nie wchodziłem w dalsze szczgóły. No i przecież jasne jest że pisząc “działacze” miałem na myśli tych ze związkowej wierchuszki, a nie jakiegoś podrzędnego np. społecznego inspektora pracy na oddziale.

    @Alek
    Oczywiście że na Kaczyńskim, i to z kilku powodów, a to:

    1.Swoimi intrygami, grając na wybujałych ambicjach Lecha Wałęsy doprowadził do przedwczesnej dymisji rządu Mazowieckiego, co skutkowało zatrzymaniem i swoistym “rozmyciem” wprowadzanych reform.

    2.Zobaczywszy że jednak nie udaje mu się manipulować Wałęsą – zwrócił się przeciwko niemu oskarżając go o wyimaginowaną przeszłość agenturalną.

    3.Po zdobyciu władzy sparaliżował wymiar sprawiedliwości ręcznie nim sterując, zniszczył wywiad wojskowy i zdemoralizował służby cywilne oraz reaktywował policję polityczną będącą na jego usługach.

    4.Doprowadził do upadku politykę zagraniczną, a skutki tego, pomimo zabiegów następców będziemy jeszcze długo ponosić.

    5.Dopuszczając do rządu faszystę i drobnego kombinatora skutecznie zniechęcił do polityki sporą część Polaków pokazując że – jeśli się to opłaca – każdy śmieć może zostać wicepremierem, a słowo dane przez polityka jest gówno warte.

    6.”Odzyskawszy” radio i telewizję i obsadzając ją ludźmi nieudolnymi ale posłusznymi doprowadził je do zapaści finansowej i upolitycznienia porównywalnego jedynie do ich “jakości” z okresu stanu wojennego (i takiejż mniej więcej wiarygodności).

    7.Skutecznie manipulując bezwolnym bratem – prezydentem blokuje ważne dla kraju reformy i działania, których brak w przyszłości na pewno da się we znaki.

    Sumując – w mijającym dwudziestoleciu w polskiej polityce były postaci wielkie, takie jak Wałęsa, Mazowiecki, Geremek czy Balcerowicz, były groteskowe (Lepper, Korwin-Mikke), dziwne (Tymiński) i nijakie (Pawlak , Kwaśniewski). Ale jeden jest tylko szkodnik, intrygant, zawistny i zakompleksiony “geniusz z Żoliborza”, jednak niestety na tyle skuteczny że rezultaty jego działalności będzieby jeszcze długo boleśnie odczuwać.

    Jest nim Jarosław Kaczyński.

    ryszard dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  17. Tak jest,
    Ryszard ma rację. Tych dwóch szkodników z “lepszych miejsc” i z “górnej półki” to trzeba tępić, niszczyć i utylizować (unieszkodliwiać) do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej!! Do czasu aż wymrą wszystkie chamskie Putry, bezmózgie Bredzińskie i inne Kurwskie matoły.

    Flogiston dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  18. Niestety, one nie wymrą. Zawsze znajdzie się jakaś menda, żerująca na ludzkiej głupocie, lenistwie i fobiach, obiecująca złote góry i przegranych życiowo karmiąc zewnętrznym wrogiem, odpowiedzialnym za wszystkie ich nieszczęścia. Tak samo bowiem nie wymrą naiwniacy i głupcy. A skoro jest popyt, to i podaż będzie. Problem w tym, żeby popyt na demagogię był jak najmniejszy; wtedy bowiem wyrządzi ona mniejsze szkody.

    Dario dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  19. Amen.

    Poss dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  20. http://www.dziennik.pl
    Fiskus gnębi Grasia.
    @ Dario dlatego nie wierz w cuda szczególnie Tuskowe.Teraz zamydla konstytucje będzie zmieniał. Już w Frankfurcie się śmieją wczoraj rozmawiałem ze znajomym Konclerz na niego mówią.

    Wesoły Stefan dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  21. @Wesoły Stefan – nikt tutaj chyba nie wierzy w Tuskowe cuda za wyjątkiem takiego jednego trolla co to inteligencja nogi od stołu jest mierzona wielokrotnością jego “inteligencji”. Tusk jest po prostu mniejszym złem. Gdyby znalazła się jakakolwiek sensowniejsza partia to mogłaby liczyć na bardzo duże poparcie.

    jakuszyn dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  22. @jakuszyn

    ONI nigdy nie zrozumieją, że jest coś takiego jak odcienie szarości i wybór mniejszego zła. Dla nich jest tylko czarne i białe, choć podążając tropem ich Alfy nawet z tym rozróżnieniem mogą mieć problem.

    threepwood dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  23. @Ryszardzie!
    Niezwykle trafna diagnoza szkodliwości na scenie politycznej obu braci Kaczyńskich! Dlatego uważam, że dopóki nie przejdą na emeryturę albo w polityczny niebyt – ta strona musi istnieć i musi tropić i wyśmiewać wszystkie ich publiczne poczynania.

    Nutka57 dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  24. My tu gadu gadu o brzydkim lobbingu, a co Wy na to:

    http://wyborcza.pl/1,76842,7282103,Prezydent_i_lobbing_bonowy.html

    Nic, tylko trzeba powołać sto pirdzieldziesiątą komisję specjalną:)

    Simon dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  25. A może, w związku z powyższym linkiem, Kamiński wyśle kogoś miłego w porsche do prezydenta?:))) Najlepiej z małpeczką, na przełamanie lodów.

    Simon dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  26. @Nutka57
    Dzięki za uznanie, ale tak naprawdę to co przytoczyłem niejako “z marszu” to tylko niewielki fragment szkodliwych poczynań obu koszmarnych braciszków. Nie wymieniłem np. wykorzystywania związków zawodowych ( a szczególnie “Solidarności”, co mnie osobiście boli najbardziej) czy IPN-u w rozgrywkach politycznych, a niekiedy wręcz z osobistych niskich pobudek. I przy całej mojej dezaprobacie dla Leppera sposób jego “załatwienia” był wyjątkowo odrażający i niegodny. szcególnie dla kogoś, kto przy każdej okazji powołuje się na etos “opozycjonisty”, a w nazwie partii zawłaszczył dwa piękne słowa, tzn. “prawo” i “sprawiedliwośc”. Brzmi to jak szyderstwo.

    ryszard dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  27. Podporządkowane PIS i Panu Prezydentowi;

    Grupa Robocza (szkolenie i realizacja zadań policyjnych)

    Centralna Grupa ds. Analiz – zajmie się m.in. przetwarzaniem informacji zdobywanych przez inne jednostki służby oraz opracowywaniem raportów dla najwyższego kierownictwa partii i resortu

    Centralna kartoteka i archiwum

    Centralne Biuro Statystyczne – zamiast GUS

    II Główny Wydział – kontrwywiad wewnętrzny – posiada m.in. Wydział 9: wywiady Europy Zachodniej, Wydział 13: kontrola dziennikarzy, oraz Grupę Oceny i Kontroli zajmującej się kontrolą korespondencji – ulubiony wydział Jarosława

    Wydział “M” – kontrola prywatnych paczek i listów -ulubiony wydział Jarosława i Zbigniewa

    Główny Zarząd Ochrony – ochrona kierownictwa partyjno rządowego i obiektów państwowych

    Główny Wydział Kadr i Szkolenia

    Wyższa Szkoła Prawnicza – szkolenie funkcjonariuszy PIS`u

    Centralna Służba Medyczna – zamiast Ministerstwa Zdrowia

    IX Główny Wydział – dochodzeniowo-śledczy (co najmniej 11 wydziałów, m.in. Wydział 11 badania układu na styku polityki i biznesu

    X Wydział – kontakty międzynarodowe z zaprzyjaźnionymi służbami specjalnymi państw zaprzyjaźnionych – Gruzja, Białoruś, Gabon

    XIV Wydział – obozy i więzienia oraz Centralny Areszt Śledczy

    Główny Zarząd Wywiadowczy – wywiad zagraniczny

    I Główny Wydział – (kontrwywiad wojskowy) bezpieczeństwo wewnętrzne w siłach zbrojnych (Narodowa Armia PIS) oraz w służbie Granicznej. Także realizacja zadań o charakterze wywiadowczym w kooperacji z Macierewiczem i jego agentami

    IV Główny Wydział – m.in; kontrola turystycznego ruchu granicznego, hoteli, kontrola paszportowa.

    VII Główny Wydział – ochrona MSWiA

    VIII Główny Wydział – obserwacja i penetracje środowisk dziennikarskich i literackich

    Wydział XXII- liberalne organizacje, walka z demokracją. Posiada co najmniej 8 Wydziałów

    Centralna Agencja Koordynacyjna – zwalczanie nielegalnej emigracji, działania likwidujące ucieczki z Polski

    XVII Grupa Robocza – tworzenie biur paszportowych po wyjściu Polski z UE

    Zarząd Służby Administracyjnej – wszelkie sprawy dotyczące zaopatrzenia, administrowania budynkami i urządzeniami dla potrzeb PIS i Kancelarii Prezydenta

    XVIII Główny Zarząd Ochrony Gospodarki Narodowej – kontrwywiad, zabezpieczenie gospodarki przed wrogą penetracją

    XIX Główny Wydział – kontrwywiad, ochrona komunikacji, poczty i łączności

    XX Główny Wydział nadzór nad partiami i masowymi organizacjami społecznymi, kościołami, czyli wykrywanie i zwalczanie dywersji polityczno-ideologicznej oraz śledzenie opozycyjnej działalności politycznej

    Centralny Sztab Operacyjny – planowanie i koordynacja działań podejmowanych i realizowanych przez kilka jednostek ministerstwa

    Centralna Grupa Robocza Ochrony Tajemnic Państwowych – opracowywanie zasad i kontrola przestrzegania przepisów – ulubiona służba Jarosława

    Główny Wydział – pion radioelektronicznego wywiadu i kontrwywiadu, zajmuje się podsłuchami rozmów telefonicznych

    Samodzielny Wydział [tzw. Linia Gosiewskiego] – podsłuchy telefoniczne, teleksowe i dalekopisowe, podgląd i elektroniczna obserwacja osób i pomieszczeń, stosowanie specjalnych technik i preparatów chemicznych

    Pion Techniki Operacyjnej, przygotowanie i zakup sprzętu do działalności specjalnych

    XI Wydział – bezpieczeństwo łączności i szyfry

    Hockney dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  28. Oooch ! W mordę jeża! Aż tyle tego?!

    @Hockney!
    Opanuj się, tyle to nawet Cz-Ka nie wymyśliła! Czyżby Yaruś miał więcej sprytu od Lenina, Stalina, Dzierżyńskiego, Jeżowa, Berii i Breżniewa razem wziętych?

    Flogiston dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  29. @ Hockney
    Zapomniałeś jeszcze dodać Departamet XXIII zajmujący się zagłuszaniem wrogich telewizji i radiostacji, Służbę Kontroli i Interwencji Internetowej oraz Pion Śledczy d/s Prawomyślności Obywatelskiej i Posłuszeństwa Narodowego.

    ryszard dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  30. @Flogiston

    Sprytu nie. Absolutnie go nie posiada. Tu pasuje inna cecha :P Btw wydaje mi sie, ze ta lista nie jest kompletna i to jakis taki roboczy zarys :P

    KoVal dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  31. @Ryszard

    Pion Śledczy d/s Prawomyślności Obywatelskiej i Posłuszeństwa Narodowego.

    To nie przejdzie w takiej formie nazwa za bardzo przypomina PO :P

    KoVal dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  32. No to jest przecież tylko spełnianie ich postulatu : Kontrola każdej dziedziny życia.

    jakuszyn dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  33. @KoVal
    No to może Ludowy Komisariat d/s Prawomyślności, Posłuszeństwa i Dyscypliny Narodowej.

    Aha! Jeszcze Społeczny Komitet Budowy Podwójnego Pomnika z siedzibą na Żoliborzu.

    ryszard dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  34. Tak zdecydowanie lepiej i to nawiazanie do najlepszych tradycji :P

    KoVal dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  35. Z innej beczki: szef BBN-u – szczygło – prosi o dokumenty w sprawie świńskiej grypy. Może na świniach szcygło się zna ale czy zna się na epidemiach, to szczerze w to wątpię, więc na co mu te dokumenty?

    moherek_pospolity2 dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  36. Z zupełnie innej beczki:
    “To błędy dowództwa doprowadziły do śmierci kapitana Daniela Ambrozińskiego – mówią żołnierze, którzy brali udział w patrolu, podczas którego 10 sierpnia zginął polski żołnierz.”
    http://www.tvn24.pl/-1,1630111,0,1,talibowie-strzelali-z-kazdej-strony–jak-na-filmach,wiadomosc.html

    Mogę spokojnie napisać “a nie mówiłem?”, chociaż raczej bez satysfakcji.

    wujek_manfred dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  37. father boss dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  38. Wielu ludzi jest szczęśliwych z rządów PO.
    Niedawno tym swoim szczęściem podzielił się Marek Konrad.
    http://www.dziennik.pl/kultura/article483620/Kondrat_Boje_sie_ze_Kaczynski_wroci.html
    Ale czyż można mu się dziwić?
    Miłość czasami jest wynagradzana:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7280854,Lokal_od_miasta_bez_przetargu__Tak__dla_Marka_Kondrata.html

    father boss dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  39. Warto odnotować

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Siec-hoteli-daje-znizki-swiateczne-dla-tesciowych,wid,11713686,wiadomosc.html

    To tak samo na temat jak powyższa wiadomość od szmaciarza.

    Przeglądam historię tego forum i widzę, że kiedyś było tu fajnie. Teraz to pastwisko trolli. Dobrze im tu, ciepło, pożywnie i zawsze znajda się chętni do rozmowy.

    Troll dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  40. Warto też odnotować, że głowa państwa nic sobie nie robi z wyroków sądu lustracyjnego i teraz może za to odpowiedzieć.
    http://wiadomosci.onet.pl/2083415,11,lech_kaczynski_czuje_strach_przed_prawda_i_wie__ze_przegra_ze_mna,item.html
    Za wywiad w czerwcu 2008 r. (temat na sd “Ewolucja poglądów”) Wałęsa pozwał Kaczyńskiego. Dzisiaj ruszy proces.
    Kaczyński oczywiście się nie stawi (bo nie musi), ale wiadomo dlaczego naprawdę. Po prostu Kaczor Mniejszy boi się w ogóle spojrzeć na Wałęsę, nie wspominając już o spojrzeniu mu w oczy. Typowe dla pisiaków, gadać i pomawiać może każdy, gorzej z wzięciem odpowiedzialności za swe czyny i słowa. Miedzy innymi po tym widać, kto ma predyspozycje do bycia mężem stanu i sprawowania wysokich stanowisk, a kto nie. Ktoś, kto dla wysługiwania się jednej opcji politycznej (co samo w sobie stanowi już swoisty zawód zaufania wyborców) ignoruje wyroki sądowe i załatwia swoje prywatne porachunki, obrzucając ludzi błotem, na pewno nie zasługuje na okreslenie “mąż stanu”. Na drugą kadencję tym bardziej.

    Dario dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  41. boby.cob dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  42. boby.cob dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  43. Czyli znowu intryga obraca się przeciwko pisiakom i wychodzi na jaw ich politykierstwo, lepkie łapki i zwyczajna lekkomyślność. Po prostu kaczyści zapomnieli zabezpieczyć tyły. Ale kto mógł przewidzieć, że po paru latach kaczyści będą chcieli oskarżyć PO o to samo, co maja na swym sumieniu?
    I cały “misterny” plan się sypie. Ech, gdybym dostawał złotowkę za każdym razem, gdy tak się dzieje, do tej pory mógłbym założyć fundację imienia braci.

    Dario dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  44. zwykła manipulacja dla odwrócenia uwagi od prawdziwych aferzystów. A jeszcze dobry temat to gosiewski-……………. wpisz odpowiednie.

    Wesoły Stefan dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  45. Zamachu na biedne związki zawaodowe ciąg dalszy:
    http://www.tvn24.pl/-1,1630210,0,1,jak-zwiazkowcy-doja-enee,wiadomosc.html

    RobertM dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  46. Hehe ale szczytem hipokryzji (czyli dla PiSiorów norma) będzie nazywanie afery hazardowej aferą PO. Na jednym tchu będzie ją wymieniał i fader boss i Palancina i inne nogi od stołu.

    jakuszyn dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  47. I ty Dario chcesz zostać prawnikiem? Zaprawdę biedny to kraj i biedni ludzie w tym kraju żyjący. Jeśli masz problemy, kto w tym kraju łamie prawo w tak oczywistej sprawie, to po co ty się bierzesz z motyką na słońce. Przemyśl to sobie jeszcze raz. Stacje benzynowe czekają.

    father boss dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  48. father boss dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  49. Wypowiedział się ten, którego nawet stacje benzynowe nie chciały. Oświeć mnie zatem, geniuszu prawa i podaj mi, kto konkretnie jakie przepisy złamał. Oraz w jaki sposób. Bo jak na razie twoje teksty to po prostu bardziej prymitywna i chamska wersja jarkowej ucieczki przed koniecznością rozwinięcia tematu i udowodnienia swych oszczerstw, zwanej “oczywista oczywistością”.
    A swoją drogą, skoro nawet jakakolwiek kultura dyskusji jest ci obca, nie wspominając o dowodach na swe tezy czy choćby znajomości pojęcia “domniemanie niewinności”, to gdzie ci do pouczania innych. Sam na razie nie jesteś w stanie wykazać nawet tego, że rozumiesz o co chodzi.

    Dario dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  50. PS. Skoro tak się rzucasz, to gorąco musiało ci się zrobić w porteczki. Albo twoim szefom. A podobno uczciwi nie mają się czego obawiać…

    Dario dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  51. oczywiście jasne jest kto powinien być Prokuratorem Generalnym:

    Zbigniew Ziobro !!!

    Szeryf za kadancji którego Polska rozpocząła marsz w górę antykorupcyjnego rankingu Transparency Internetional i marsza ten kontynuowała później dzięki działalności CBA i Mariusza Kamińskiego.

    Ziobro to znakomity kandydat na to stanowisko!!!

    Niedługo zapewne Dr G. będzie musiał przepraszać Ziobrę bo okazuje się że najprawdopodobniej Ziobro miał rację w sprawie G.:

    “Sąd Najwyższy uchylił decyzję sądu o umorzeniu śledztwa ws. przyczynienia się do śmierci pacjenta dr. Mirosława G. – byłego ordynatora kardiochirurgii ze szpitala MSWiA w Warszawie. Według SN, nienależycie zbadano zażalenie rodziny zmarłego pacjenta Floriana M., w sercu którego w czasie operacji pozostawiono gazę, którą usunięto dopiero po tygodniu.”

    “- Pozostawienie gazy w sercu to błąd w sztuce, ale prokurator nie przeanalizował tego zdarzenia w kontekście narażenia pacjenta na niebezpieczeństwo, a sąd – rozpatrując zażalenie – przeszedł nad tym do porządku dziennego – mówił sędzia SN Jarosław Matras uzasadniając postanowienie. Sąd Najwyższy uwzględnił kasację złożoną w tej sprawie przez Rzecznika Praw Obywatelskich i popartą we wtorek przez reprezentanta prokuratury.”

    Dodam jeszcze że to co dzieje się w wymiarze sprawiedliwości za kadencji PO to skandal. Sędziowie tak się kompromitują że aż strach. Wszystko to wina zbyt miękkiej ręki obecnego ministra sprawiedliwości (i dwóch jego poprzedników) w rzadzie PO:

    Za gwałt ze szczególnym okrucieństwem sąd we Wrocławi skazał przestępcę na zaledwie trzy lata pozbawienia wolności mimo że ofiara będzie inwalidką do końca zycia:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7287883,Brutalnie_zgwalcil__Okaleczyl__Dostal_tylko_trzy_lata.html

    Palestrina2005 dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  52. Palestrina2005 dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  53. NIE KARMIĆ TROLLA!!!!!!!!!!!!!!

    staryhanys dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  54. Silna reka?? Ciekawe jak Pisiaki wytlumacza, dlaczego w jedynym kraju zachodniego swiata, ktory ma kare smierci (USA) jest najwiecej przestepcow w proporcji do ludnosci i najwiecej wiezniow z WSZYSTICH krajow swiata? Jakos ZIORRO i jego filozofia tam nic nie pomaga. Idiote sugerowac na najlepszego Prokuratora. Zero, ktore samo prawo ma za nic.

    marek dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  55. marek,
    Różnorodność etniczna i struktura emigrantów a także polityka tzw. wyrównywania szans przyczyniły się do tego w USA.
    Poza tym w USA co stan to inne prawo. Nie możesz tak generalizować.

    Zauważ że w USA w stanach gdzie kara śmierci jest i prawo jest ostre (np. Teksas) przestępczość jest niższa niż w tych gdzie prawo jest bardziej łagodne.

    Poza tym dam ci inny przykład – Singapur – ostre prawo + wysokie grzywny (nawet za np. plucie) + liberalizm gospodarczy = niska przestępczosć + niska korupcja + wysoki wzrost gospodarczy.
    Do powyższego modelu powinniśmy dążyć – bezpieczeństwo prawne + walka z korupcją + liberalizm gospodarczy = dobrobyt…

    Palestrina2005 dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  56. Sukces ruchu oporu!

    rząd Tusku ugiął się przed wspaniałą patriotyczną inicjatywą ,aby przywrócić wolne w święto Trzech Króli.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7289286,PO__Trzech_Kroli_dniem_wolnym_od_pracy___od_2011_roku.html

    Wesoły Romek dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  57. jasne, jasne Palestrino. A może jeszcze zbyt ciepły klimat i powszechny zwyczaj zajadania się hamburgerami? Jak zwykle niczego nie pojmujesz. Brak słów na taaaaaką głupotę.
    “Niedługo zapewne Dr G. będzie musiał przepraszać Ziobrę” – a za cóż to miałby doktor przepraszać Ziobrę? za to że został przez niego nazwany mordercą? Wtedy przecież nie było wyroku na Garlickim.
    “Wszystko to wina zbyt miękkiej ręki obecnego ministra sprawiedliwości (i dwóch jego poprzedników) w rzadzie PO” – aha czyli wyroki mają zapadać pod dyktando polityków według Ciebie. Po co w takim razie ta instytucja? Jest droga, ociężała no i zbędna, przecież wyroki wydaje minister sprawiedliwości Ziobro.

    Proponuję państwo o nazwie Korea Północna albo Chiny z ich sądownictwem. Tam czułbyś się dobrze.

    jakuszyn dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  58. Wesoły Romek – wspaniale, kolejne święto nierobów.

    jakuszyn dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  59. jakuszyn,
    Jakoś Singapurowi daleko do Korei Północnej. Kraj jest jednym z najmniej skorumpowanych na świecie i świetnie sie rozwija na przestrzeni wielu, wielu lat…

    A więc ostre prawo dobrze się tam sprawdza…

    I w Polsce powinniśmy iść tym tropem – należy zaostrzyć prawo i Ziobro na Prokuratora Generalnego łapać kolejnych Dr G, Rywinów, Blidy, Sawickie, obcinaczy palców, morderców i gwałcicieli.

    Inaczej dalej będziemy żyli w kraju w którym idzie się siedzieć za gwałt ze szczególny okrucieństwem na 3 lata, podczas gdy w UK za to samo dostaje się dożywocie…

    Palestrina2005 dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  60. Natomiast nie lapac zadnych przestepcow z pisuaru! Wtedy bedziemy mieli najlepsze panstwo!

    marek dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  61. Istnieje coś jak niezwislosc sędziowska. Minister Sprawiedliwość jest przedstawicielem władzy wykonawczej, nie ma wiec on żadnych narzędzi wpływania na wyrokowania w sprawach karnych lub jakichkolwiek innych. Drogi kolego zalecam lekturę Ustawy Prawo o ustroju sadów powszechnych i Kodeksu Postępowania Karnego. W tym momencie udowadniasz jakim jesteś dyletantem.

    szalony_iwan dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  62. @jakuszyn
    Ja się cieszę z każdego święta.
    A jak Tobie się nie podoba, to zapierdalaj.

    father boss dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  63. @Palestrina – jeżeli nie byłbyś zaślepiony “mądrościami” Zioberii to wiedziałbyś że są kraje, które to prawo mają dużo łagodniejsze a mimo to mają dużo mniejszą przestępczość niż Twoje ukochane USA. Akurat Blida jest doskonałym przykładem wynaturzenia wymiaru sprawiedliwości w Twoim pojęciu. Do dzisiaj nie ma żadnych dowodów na choćby przekroczenie prędkości przez Blidę, nie mówiąc już o jej związku z mafią paliwową. Blida jest niejako symbolem działania wymiaru sprawiedliwości pod dowództwem polityków – którego nadrzędnym zadaniem stało się nie łapanie przestępców a zamykanie opozycji. Taki wymiar sprawiedliwości ma miejsce tylko w Chinach i Korei północnej i w umysłach Twoim i braci Kaczyńskich.
    Iluż to morderców i gwałcicieli złapał Ziobro? Akurat tamten rząd był nastawiony na szukanie haków i oczernianie niewinnych (Blida) ludzi byle tylko nie Swojaków. Ty jako przedstawiciel ciemnego luda łykasz takie coś bez popitki.

    “Ja się cieszę z każdego święta.
    A jak Tobie się nie podoba, to zapierdalaj.” – to się ciesz, ale nie narzekaj że bieda w kraju, że szpitale nie działają tak jak trzeba, że policjanci muszą się składać na obiad dla ministra itd. To jest takie myślenie typowo komunistyczne – niech mi państwo da. Możesz sobie leżeć na wyrku i popijać co tam sobie chcesz ale nie narzekaj że w kraju bida. Właśnie straciliśmy kolejny dzień roboczy, w którym mogliśmy wypracować konkretny zysk dla siebie. Można to przeliczyć na konkretne pieniądze i mogę Cię zapewnić że nie chodzi tu o grosze a o miliardy złotych.

    Smacznego Trolle.

    jakuszyn dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  64. Oho! PiS-wskim aktywistom udał się kolejny przekręt (przypomnę: FOZ, Srebrna, Telegraf – to te októrych wiemy) i stać ich na opłacenie Chóru Wujów – bo znowu się pokazali. Pewnie Przemysław Edgar wziął spóźnioną premię za ustawę hazardową (co prawda niewiele załatwił, ale przecież się starał) i chłopcy znowu dostali kasę. Pewnie niewielką, bo takim już się dużo nie placi (lata świetności mają już za sobą – za talon na malucha, wyjazd “pociągiem przyjaźni” na handel do Sojuza czy wczasy w Bułgarii też musieli dać dupy), ale jeszcze choćn tak można trochę dorobić. Powodzenia!!

    ryszard dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  65. Moi drodzy – czy widzicie tego stworka na dole? Trolle już pisały słowo w słowo to samo, w niemal niezmieniony sposób. Po sto razy.
    Nie muszą się nawet za bardzo wysilać, żeby dostać paszę:)

    Jakuszyn – nie wiem, za co doktor G. miałby przepraszać Ziobrę – wiem natomiast, że Ziobro musi przeprosić G., za ciężkie pieniądze w głównych telewizjach kraju w najlepszym czasie antenowym – i jest to wyrok prawomocny, już po odrzuconej kasacji.

    Polecam artykuł:
    http://www.polityka.pl/kraj/analizy/1500255,1,proces-miroslawa-garlickiego.read

    Tu jest ładnie pokazane, jak panowie z PISS ćwiczyli na sucho wprowadzenie państwa policyjnego, gdzie paragraf się na każdego znajdzie. Trzeba tylko uwieść salową, poszatkować materiał wideo i wyrokować poza sądami, najlepiej na konferencjach prasowych.

    Przy wszystkich ewidentnych wadach PISSu – przy jego lewicowości gospodarczej, przy nieudolności, przy korupcji i złodziejstwie, przy ignorancji i dopuszczaniu kryminalistów do władzy, przy etatyzmie i centralizmie, przy kulcie jednostki, przy fałszerwstwach historycznym, przy ciemnocie, ksenofobii, głupocie i braku moralności – jedna z wad wysuwa się niestety na czoło.
    Wszystkie pozostałe wady miewają w różnym natężeniu wszystkie pozostałe partie. Ale z tych będących ponad progiem wyborczym tylko PISS wykonywał próby łamania trójpodziału władz, demokratycznego porządku i ręcznego sterowania innymi władzami.
    To jest niestety rzecz w demokracji niewybaczalna – mniejsza o półgłówkowatych trolli, którzy żądają, żeby minister sprawiedliwości wpływał na wyroki, albo premier kontrolował ręcznie kwestie gospodarcze – problemem jest to, że ta partia ma nadal ponad 20% poparcia społecznego.
    To jest mniej więcej miara tego, ilu ludzi w Polsce gotowych byłoby głosować na dyktaturę – i już mniejsza, czy z niewiedzy i bezmyślności; czy z zatrważającej głupoty, która uwodziła już miliony.

    To wyjaśnia, dlaczego przy Kaczyńskich nagle można zobaczyć sieroty po PRLu, jakichś faszystów i jednocześnie fundamentalizm religijny spod znaku RM. Dlaczego te, tak egzotyczne rzeczy, nawzajem się nie wykluczają?
    Spójrzcie na to, co głupotę zbliża do siebie! Nie szczegóły – i w końcu mało ważne, czy flaga będzie brunatna, czerwona w krzyż kaczkę czy w półksiężyc. Ważne, żeby były rządy silnej ręki, żeby dobra władza skontrolowała, dała i rozdała, żeby wszyscy mieli po równo i żeby się przestępcy bali. I najlepiej, żeby sąsiad nie miał, tylko żeby państwowe było – a jak nie państwowe, to lepiej, żeby szczezło, niż miało przynosić pieniądze pod inną flagą.
    Ważne, żeby się ludzie nie mieszali, żeby kultura była jednorodna, żeby nie dopuszczać do przestrzeni publicznej żadnej inności. Wszystko co inne, co innego koloru, orientacji, tradycji czy kultury – należy tępić, stłamsić i wyrzucić. Bo tylko to, co jednorodne i takie samo, jest bezpieczne.
    W historii ma obowiązywać tylko jedna wizja i jedna prawda – mało ważne, że mało prawdziwa.
    A skoro silna władza da nam to wszystko – to dla silnej władzy należy poświęcić wszystko: zasady, etykę, uczciwość i zwykłą przyzwoitość. Cel uświęca środki, kochani – i jak trzeba sobie przeczyć, kręcić a z czarnego robić białę – to sie zrobi; jak dla władzy i jej komfortu trzeba zohydzić najnowszą historię i osiągnięcia Polaków – to się zohydza – jak trzeba kłamać, to się kłamie i to bez żenady; nawet durnia można strugać do upadłego i robić za niepełnosprawnego umysłowo – jak trolle na tej stronie.

    Już mniejsza, jaka się władza trafiła dla motłochu, co za taką właśnie tęskni – tęsknił i sto lat temu i do dziś się niczego nie nauczył. Ta nasza pierwsza po 1989, co to miała dyktatorskie zagrania (jeszcze Ziobro za to w pierdlu osiądzie, kwestia czasu) – jest, Bogu dzięki, tragikomiczna.
    Ale nie pozwómy jej przybrać bardziej poważnych barw:)

    Simon dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  66. Karać, łapać, sądzić, wsadzać i jeszcze raz karać, karać, karać! Za plunięcie, za potknięcie, za pierdnięcie. Mandaty, grzywny, areszty! Pobudować więzienia, wsadzić większość młodzieży za chęć do życia, podowalać im grzywny, coby się do końca życia już ogarnąć nie mogli, pieniądze z budżetu rozdać pielęgniarkom, górnikom i stoczniowcom, z Unii wystąpić bo nas okradną, z Rosją wojna, a Gruzja 17 województwo.
    Lech prezydentem dożywotnio, Jarosław premierem, opozycję zlikwidować, bogatym majątki pozabierać, rozdać biednym, najlepiej stoczniowcom i górnikom. Wrogie media do likwidacji i hej do przodu, walczmy z korupcją, której nie ma.
    Polska wg PiS i tych paru imbecyli opłacanych przez tą partię za pisanie idiotyzmów gdziekolwiek popadnie.

    Poss dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  67. @simom
    Jedno ci tylko mogę powiedzieć. Skończ pierd…ć

    father boss dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  68. @Poss

    “Karać, łapać, sądzić, wsadzać i jeszcze raz karać, karać, karać! Za plunięcie, za potknięcie, za pierdnięcie. Mandaty, grzywny, areszty! Pobudować więzienia”

    Zgadza się Poss. A wszystko to dotyczy przestępców,wrogów ludu, innowierców – zawsze kogo innego:)

    Kiedy już motłoch wyniesie do władzy dyktatorów – za późno na stwierdzenie, że ci inni – to nagle także my. I że za późno się bać. I że się sprzedało siekierkę za kijek – a ci, co mieli tak pięknie rządzić i bronić przed przestępcami – sami mogąc tyle, tłamszą każdego, kogo zechcą.
    Do znudzenia przykładów niegdysiejszych i obecnych – a mechanizmu nie dostrzega jedynie tępa, niewyedukowana tłuszcza, wierząca w populistyczne zawołania o mocy, sile, bezpieczeństwie i sprawiedliwej silnej władzy. Nie widzi jeden z drugim półinteligent, że dla silnej i bezwzględnej władzy zrobienie z niego doktora G albo mokrej plamy to kwestia nawet nie pstryknięcia palcami.

    Łagry sowieckie pełne były przerażonych i zdezorientowanych “prawdziwych komunistów”. Kiedy łamie się zasady dla nie wiem nawet jak najśzczytniejszych celów – to może się łacno okazać, że te zasady będą łamane także wobec tych, którzy swą głupotą dyktatorków do władzy wynieśli.
    A wtedy można zasadnie pytać: a czego teraz płaczecie, że dupa spuchła? Wszak dla celów pięknych i dalekosiężnych – a żeby przestępców, a żeby wódz rządził, a żeby obcy się bał! No to wódz rządzi, obcy się boi, a przestępcy tylko namaszczeni przez dyktatora, który konkurencji nie znosi.

    Wiecie, czemu PISS zasadza swój sukces wyborczy na ludziach z wykształceniem zawodowym? Reszta ma za dużo oleju w głowie i świeżej pamięci o władzy, co i owszem – duuuuużo mogła.

    Wszystkim miłośnikom partii, która chciałaby, aby bliźniacy rządzili na zmianę do 2040 roku dedykuję. Dla uwypuklenia faktu, że człowiek ma nieprzeparte tendencje do durnoty, a historia jest nauczycielem życia głównie dla tych, co maja parę klepek w porządku.

    Simon dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  69. Jesień łagodna, to i trolle wyłażą z jaskini zamiast spać. Nudy, proszę pana.

    kompan dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  70. Prawda boli sierotki, których opiekunowie nie mają już większych wpływów.
    Paradoksalnie większośc znanych mi zwolenników pisdu jest takimi sierotami nie potrafiacymi wyszukac sobie miejsca w świecie i życiu. Cała reszta wstydzi się “uwiedzenia” przez hasełka o odnowie moralnej, uczciwości i sile państwa.

    R. v Gelerth dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  71. A spójrzcie jeszcze nieuprzedzonym, chłodnym i logicznym okiem na taką rzecz: normalny człowiek, o jakiej takiej wiedzy historycznej i społecznej, gdy mowa o rozwiązaniach systemowych czy instytucjach – to się skupia na ich dobrych i złych stronach. Gdy go kto zapyta np o instytucję prokuratora generalnego, sędziego, premiera czy naczelnego lekarza kraju – to będzie rozmawiał i tych instytucjach; sensie ich lub bezsensie. Owszem, można podyskutować, czy prezydent lub premier jest sensowny – ale w oderwaniu od rozpatrywania celowości samego istnienia urzędu.

    A po czym poznać ideologicznie zaślepionych wariatów? Otóż dla nich stanowisko prezydenta, premiera czy prokuratora generalnego ma sens wtedy jedynie, gdy jest obsadzone wyłącznie przez jedno jedyne nazwisko. Zazwyczaj wytypowane przez partię.
    Czy w kimkolwiek choć troszkę odklejonym od propagandy mógłby pojawić się pomysł, że na jakieś stanowisko nadaje się wród czterdziestu milionów tylko jedna osoba, która nazywa się dajmy na to np Ziobro?

    Cywilizowani ludzie wiedzą, że na każde stanowisko nadaje się sporo osób – czasem z przeciwnych opcji politycznych. Cywilizowany człowiek wie, że w nowoczesnym pastwie demokratycznym instytucje kształtuje się nie pod nazwiska, a całe tradycje prawne i usus społeczny.
    Troglodyta pragnący prostych dyktatorskich rozwiązań będzie mówił inaczej. Nie przywykliśmy w Polsce do takiego poziomu prowadzenia dyskuji politycznej – a tu nam już pissowskie lemingi mówią w oczy i bez żanady: jedynym premierem godnym tego miana kiedykolwiek, może być tylko Jarosław Kaczyński! Jedynym prokratorem generalnym – Ziobro! I nie ma od tego odwołania, żadnej opcji, żadnej alternatywy.

    Zobaczcie: czy już w tym nie kryje się to przedziwne ideologiczne zamroczenie kultem chamskiej siły? Nieliczącej się z niczym: interesem społęczeństwa, państwa a nawet logiką?

    Mam probę: nie przywykajmy do TAKIEGO stylu prowadzenia dyskusji. Mogli tak sobie rozmawiać naziści, bolszewicy i inne pomniejsze zawstydzające nasilenia bredni – ale my nie dajmy sobie narzucić tego stylu; niech szczeźnie razem z zawstydzającymi rządami PISS-SO-LPR.
    Żebyśmy się przed dziećmi wstydzić nie musieli, że tacy ludzie narzucali styl publicznej dyskusji.

    Simon dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  72. Ostatni wpis fornikujacego bastarda daje esencje zakresu jego intelektu.

    marek dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  73. @marek

    jestes dla tego jednokomorkowca bardzo laskawy. zakres jego intelektu? ja bym to raczej nazwal zupelnym brakiem intelektu.

    broerkonijn dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  74. Patrzcie, patrzcie, kto do nas zawitał! Brakowało mi tej pseudowiedzy magistra omnis sciences. Dobrze znowu się pośmiać.

    Widać ktoś uznał, że bezmyślny optymizm i frustracja podszyte chamstwem nie wystarczą, więc teraz czas na bezmyślny optymizm i frustrację podszyte “wiedzą”.

    threepwood dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  75. @Simon
    To co napisałeś jest idealną charakterystyką osobnika określonego jako “Homo sovieticus” – bezwolnego, nieprzystosowanego do życia na wolności, tą wolnością przerażonego i tęskniącego za kimś, kto pokaże mu jedynie słuszną drogę a jednocześnie “zabezpieczy” minimum egzystencji bez żadnych starań z jego strony. Mentalność tzw. “robotnika rolnego” z PGR-u, co to nie był ani chłopem, ani ceniącym się fachowcem w przemyśle, ani nawet przedwojennym parobkiem, który co prawda wykonywał podobną pracę, ale przynajmniej miał cel:zdobyć kawałek ziemi dla siebie. “Robotnik rolny” tego celu był pozbawiony.

    Ktoś kiedyś powiedział że z komunizmu (a ściślej – tego co u nas komunizmem nazywano) wychodzi się tak długo, jak długo się w nim było. Dosyć łatwo można doprowadzić do normalności ustawodawstwo, można z większym lub mniejszym trudem reprywatyzować gospodarkę, można wreszcie zbudować jaki taki dobrobyt – ale mentalności owego “Homo Sovieticusa” przełamać tak łatwo się nie da.
    Stąd niezrozumiały fenomen Tymińskiego, stąd irracjonalne poparcie dla “Samoobrony”, stąd wreszcie sukces Rydzyka i Radia Maryja. I również takie samo jest żródło poparcia dla PiS-u i Kaczyńskich, którzy cynicznie wykorzystując te strachy i obsesje części społeczeństwa obiecują roztoczenie parasola ochronnego i rozliczenie wyimaginowanych winnych którzy są przyczyną wszelkiego zła. A przyprawiwając tę swoją demagogię sosem narodowo-katolickim mamią swoim “antykomunizmem”, podczas gdy tak naprawdę obca jest im jakakolwiek ideologia poza dążeniem do władzy – co samo w sobie nie jest niczym nagannym – gdyby owa władza – i tylko ona – nie była JEDYNYM CELEM” ich działań.

    ryszard dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  76. Ryszardzie obawiam się jednak, że wyjdziemy mentalnie z komunizmu nie po 45 latach ale po 75-90 latach od jego upadku. Muszą wymrzec ludzie którzy żyli w systemie troche dłużej niż 3-4 lata bo są juz mentalnie skarzeni wspominkami o lepszych czasach.

    Choc może i dzieciństwo znajomych z pracy, którzy mają już po 50 lat i wspominają zabawy bez telewizji, komputerów i komórek na wiejskich podwórkach było lepsze. A może to brak technicznych zabaweczek dawał kopa wyobraźni?? Nie wiem i chyba wiedziec nie chce.
    Wiem jedno. Mentalnie “komunizmu” jeszcze długo nie da rady się pozbyc z naszych umysłów.

    R. v Gelerth dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  77. Mimo choroby, prezydent pozostaje aktywny; urząd sprawuje z łoża, które umieszczono w Sieni Głównej pałacu. Ubiegłej nocy miał, podobnie jak premier, moment konstytucyjny:

    http://balsamlomzynski.blox.pl/2009/11/393-Moment-Konstytucyjny.html

    balsamlomzynski dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  78. Obawiam się, że jest jeszcze gorzej niż pisze
    R. v Gelerth
    Nie wiem, czy jest jeszcze jakaś możliwość obejrzenia wspaniałego rosyjskiego filmu, którego fabuła dotyczy “Homo sovieticusa”. Rosyjski tytuł tego filmu to “Ubit’ drakona”.
    Paradoksalnie film ten powstał w końcowych latach sovieckiego sojuza i dotyczył totalitarnego państwa i tego, jak się wychodzi z totalitaryzmu. W tamtym filmie zawarta była myśl, że z totalitaryzmu mentalnie prawie nigdy nie można wyjść, bo te stare pokolenia, które żyły w totalitarnym państwie “przelewają” swoje poglądy na swoje dzieci, a te robią to dalej przekazując te poglądy dalszym pokoleniom.

    Obawiam się, że dzisiejsi miłośnicy sekty zwanej żartobliwie “prawo i sprawiedliwość” wychowują swoje dzieci w wielkim szacunku dla totalitarnego państwa. To są siewcy kolejnych pokoleń “homo sovieticusa”.

    Flogiston dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  79. [i] Zauważ że w USA w stanach gdzie kara śmierci jest i prawo jest ostre (np. Teksas) przestępczość jest niższa niż w tych gdzie prawo jest bardziej łagodne. [/i]

    zadziwiajace spostrzezenie, jak na stan, gdzie wlasnie wysokie kary (wlacznie z kara smierci) usprawiedliwia sie …wysoka przestepczoscia i iloscia zabojstw.

    Nie oceniam, czy odwrotna teza jest prawdziwa, bo po prostu Teksas jest ciagle pograniczem.

    Zdaje sie, ze wysyla sie na krzeslo (obecnie juz nie elektryczne ale z fenolem) wiecej ludzi nzi gdziekolwiek indziej na swiecie poza Chinami. Pewnie wlasnie, aby utrzymac sielskosc i anielskosc :) ))

    Autorowi tego stwierdzenia radze przejsc sie z dwa kilometry po zapadnieciu zmroku w Houston lub w Dallas i powrocic spowrotem do domu.

    zlappande dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  80. @Flogiston, R. v Gelerth
    Ja jednak jestem nieco większym optymistą. I choć generalnie zgadzam się z tezą “że muszą wymrzeć itd. “, to jednak chcę przypomnieć że ci, którzy w największym stopniu przyczynili się do obalenia komunizmu (mam tu na myśli opozycję z tamtych lat) są dzisiaj generalnie po 50. lub starsi, a niektórzy nawet w pewnym momencie swojego życia dali się temu komunizmowi uwieść (choćby Kuroń). (Na marginesie – w tym roku “stuknęło mi” 62 i – mam nadzieję – nigdy mentalnie temu się nie dałem).
    Sądzę natomiast że za 10, 20 czy 50 lat będzie istniała w naszym społeczeństwie ( zresztą zapewne nie tylko w naszym) jakaś grupa niejako “genetycznie” skażona tym sposobem myślenia o państwie, własności czy sprawiedliwości – i to niezależnie od przekazywanych poglądów, wiedzy czy tradycji rodzinnych – tak jak istnieją do dziś ludzie wierzący w ideę perpetuum mobile czy o pochodzeniu życia z kosmosu (to ostatnie jest przynajmniej jako tako prawdopodobne). Problem polega na tym żeby wystarczająco większa część społeczeństwa ZROZUMIAŁA że tego typu mrzonki jak np. “powszechna sprawiedliwość społeczna” czy też “silne rządy” jako panaceum na wszystkie problemy są może i kuszące, ale NIEREALNE – tak jak wspomniane perpetuum mobile czy kamień filozoficzny.
    Ludzkie dążenie do poprawienia swego losu jest zrozumiałe i naturalne, i nie ma niczego złego w tym aby za swoją pracę, sprzedawane umiejętności czy talenty domagać się adekwatnego wynagrodzenia. Sęk w tym, aby nie były to żądania na zasadzie “mnie się należy” lub “zabrać tym co mają więcej” – bo to już przerabialiśmy z wiadomym skutkiem. Na szczęście coraz więcej ludzi już to rozumie.

    ryszard dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  81. Gwoli informacji – Ziobro nie nadaje się z prostego powodu – nie ma dziesięcioletniego stażu pracy w prokuraturze. Koniec pieśni.

    Dario dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  82. Sądy nierychliwe ale ponoć sprawiedliwe.
    Warto odnotować:
    http://www.radiozet.pl/Wiadomosci/Polska/Kardiochirurg-Miroslaw-G.-znow-stanie-przed-sadem

    father boss dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  83. PS. Ryszard, grupa licząca na mannę z nieba i państwo, które da ludziom wszystko za friko (oraz samo się upora ze wszystkimi problemami) będzie istniała zawsze i wszędzie. Po prostu jest naturalne, że pewien odsetek społeczności jest na tyle leniwy, że dla takich ludzi jarzmo i bat nad głową jest lepszy niż konieczność samodzielnego radzenia sobie ze światem. Może i ta grupa się kurczy, głównie dzięki edukacji oraz doświadczeniom (złym i dobrym) z różnymi systemami i politykami. Ale zawsze będzie grono, które nie potrafi nic poza narzekaniem na swój los i czekaniem, aż los obsypie ich złotem.
    Ci ludzie są przegrani życiowo, z własnej winy. Jednocześnie własna głupota nie pozwala im się przyznać do tego, że sami są sobie winni, bo musieliby wziąć się w garść i zacząć działać. Do tego dochodzi wstyd i nieprawidłowe pojęcie słabości. Oraz, oczywiście, lenistwo i roszczeniowa postawa życiowa. To wszystko sprawia, że tacy ludzie dalej brną w swą beznadzieję. To jest błędne koło. I gdy w końcu zjawia się “wizjoner”, obiecujący IM dobrobyt (wspomniałem, że tacy ludzie nie widzą dalej niż poza czubek własnego nosa?) i oznajmiający, że ich położenie to wcale nie ich wina, tylko jakiegoś zewnętrznego wroga (to nie musi być prawdą, to ma dobrze brzmieć w uszach naiwniaków), to oni niemal modlą się do niego. A potem, kiedy cwaniak zapomkni o wyborcach, ledwo tyłek na stołku posadzi, też głupio się przyznać, że człowiek dał się wystrychnąć na dudka, podejść jak ostatni frajer. A “wizjoner” szuka wykrętów, wrogów, wymówek, przeszkód… niektórzy są takimi jeleniami, że dalej mu wierzą. Część z takich ludzi nawet oszukuje siebie i wmawia sobie, że to media kłamią, pokazując przepaść między obietnicami a ich realizacją. Tylko dlaczego dalej leserzy mają kiepsko?
    Taki wierszyk słyszałem w dzieciństwie:
    “Dasz się nabrać raz, zmądrzeć szybko czas.
    Dasz się nabrać dwa razy, jesteś cymbał bez skazy”.
    Cóż, jeśli ktoś dalej brnie w fałszywe nadzieje i łatwe pseudopanacea, mimo że wyraźnie widać nieskuteczność tychże, to JEST cymbałem bez skazy. Jeśli brnie świadomie, tym większym.

    Dario dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  84. @FB
    Ciekawe, czy stać cię będzie na usunięcie słowka “ponoć” z twego wpisu także w przypadku, gdy nic nie udowodnią temu lekarzowi w postawionej kwestii. Ech, co ja pytam, ty (wzorem swych idoli) powiesiłbyś pewnie każdego oskarżonego przez PiS, gdyby tylko istniała po temu możliwość.

    Dario dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  85. Tak Dario
    Przypomniałeś mi słowa piosenki

    “We need a stronger government
    Bring back capital punishment
    Hang ‘em, hang ‘em, hang ‘em high
    You watch those fucking bastards die”

    Co w tłumaczeniu znaczy
    Silniejszego rządu trzeba nam,
    Przywróćcie karę śmierci – mówię wam!
    Wieszać, wieszać, wieszać ich,
    Patrzcie jak zawisa każdy z nich!

    father boss dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  86. szalony_iwan,
    Mamy własnie “niezawisłość” sądów w polskim wydaniu czyli:
    - 3 lata za gwałt ze szczegolnym okrucieństwem mimo że to czyn zagrożony karą OD 5 lat (sędzia nadzwyczajnie złagodził karę) – w UK za to samo się dostaje dożywocie – najszybsze mozliwe zwolnienie po 10 latach.
    - sprawa Rywina – korupcja wśród adwokatów, sędziów, lekarzy itd – lewe zwolnienia itd.
    - wypuszczenie przez sąd gangu obcinaczy palców
    - wyroki w zawiasach za gwałty
    - zły sposób rozpatrzenia sprawy Dr G.
    - wyroki w trybie wyborczym prawie zawsze na korzyść partii rzadzącej – PO
    - większość sędziów i prokuratorów potwornie skorumpowana
    - wielu sędziów z minonej epoki z totalitarnej PRL.

    Jeśli sądzić ma mnie skorumpowany sędzia, mający bogatą przeszłość w PRL – systemie totalitarnym – to ja dziękuję za taką “niezawisłość” sadów.

    Najpierw trzeba dokładnie zlustrować sędziów i prokuratorów, zwiększyć dostęp do zawodu prawnika blokowany przez kolesiostwo i w ogóle spuścić na ten przeżarty korupcją system bombę atomową.
    Dopiero jak środowisko się oczyści możemy mówić o niezawisłości sądów.

    Na razie polskie sądy to kpina, kolesiostwo, korupcja a nie niezawisłość…..

    Palestrina2005 dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  87. Odnoszę wrażenie, że coś dzieje się w Polskim sądownictwie. Czy ktoś może wie, kto teraz jest ministrem sprawiedliwości (nie chce mnie się szukać)?
    Andrzej Bobola Czuma 7 października 2009 podał się do dymisji z tego co wiem.
    Zadam pytanie: “czy leci z nami pilot?”
    Co się dzieje? Rząd traci chyba wpływ na sądownictwo. O tym świadczą ostatnie wydarzenia. Np. wspomniane wznowienie sprawy Mirosława G.
    Rozpaczliwe wycie reżymowych mediów w sprawie rzekomego lobbowania przez Prezydenta Kaczyńskiego dotyczącego wyboru kandydata na stanowisko Prokuratora Generalnego.
    A to pomysł przecie rządu Tuskommatołów aby mieć absolutną władzę. Ale widocznie nie idzie po ich myśli.
    Dalej, wygrane sprawy Kamińskiego.
    Coś musi mię dziać. Już niedługo, jak onegdaj mawiano: zamiast liści, będą wisieć komuniści.

    father boss dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  88. Palestrina popieram. Trzeba jeszcze zweryfikowac doktoraty z prawa napisane przed 1989 rokiem wraz z habilitacjami. Bo to tacy prawnicy “teoretyczni-jebacy” pilnują całego bajzlu w środowisku. I mamy mały smrodek ciagnący od kaczych kupek.

    R. v Gelerth dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  89. @ f.b.

    Cała władza w ręce peło.

    Wesoły Stefan dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  90. Rząd traci wpływ na sądownictwo? To dobrze, biorąc pod uwagę zasadę trójpodziału władzy. Taka jest istota tej zasady, by sądownictwo było niezależne, by wydawało wyroki według prawa, a nie widzimisię władzy, prawda? Zresztą niezawisłe jest, chyba że FB ma jakieś dowody na coś przeciwnego.
    Poza tym ministrem jest były wiceminister za Czumy, Krzysztof Kwiatkowski, człowiek praktycznie prowadzący ten resort w tym okresie. Tak głośno było o tej zmianie, że chyba ten chomik napędzający mózg FB gdzieś wywędrował w tym okresie, bo o dymisji Czumy i jego następcy cały kraj trąbił.
    PS. Nie wiem, czy przez trolla przemawia jego tępota i niewiedza na tematy, w których zabiera głos, czy rzeczywista tęsknota za zamordyzmem w stylu PRL-owskim.
    PS2. P2005, nie przeszkadzało ci jakoś, że wiceministrem sprawiedliwości za PiS był sędzia mający bogatą przeszłość w PRL, równie bogatą jak doświadczenie w tłamszeniu opozycji demokratycznej. Wtedy nawet nie pisnąłeś o tym, panie hipokryto. A co do “potwornego skorumpowania wiekszości sędziów i prokuratorów”, napiszę to co zwykle – podaj dowody albo nie ośmieszaj się. Bo opluwać to każdy głupi może, natomiast mądry nie oskarża bez podstaw.

    Dario dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  91. No i mamy kilka przykładów PiS-owskiego myślenia.

    1.Przekazanie przez Sąd Najwyższy sprawy dr.G. do ponownego rozpatrzenia. Wniosek: PO traci wpływy w sądach.

    2.Korupcja w sprawie Rywina. Wniosek: PO wpływa na postępowanie sądów.

    3. Minister sprawiedliwości wypowiedział się w sprawie domniemania niewinności Chlebowskiego i kolegów. Wniosek: Niedopuszczalny nacisk na sąd i prokuraturę

    4.Nowy minister nie organizuje co 5 minut konferencji prasowych tylko po prostu robi swoje. Wniosek: Nikt nie kieruje resortem.

    Itd., itd. Chłopcom nie mieści się w głowach (?) że sądy mogą być po prostu niezawisłe jak również – niezależnie od tego kto rządzi – mogą popełniać błędy. I że rola ministra sprawiedliwości nie polega na dyktowaniu wyroków, wstrzymywaniu lub wznawianiu śledztw czy osobistym wieszaniu przestępców. A największym paradoksem jest zarzut przeszłości PRL-owskej* wobec sędziów i prokuratorów, i jednoczesna tęsknota za sprawowaniem tych funkcji wg tamtych wzorców. Ale czy można oczekiwać logicznego myślenia od PiS-owskiego elektoratu?

    *Nota bene – kolejny idiotyzm. Minęło już 20 lat i zdecydowana większość sędziów i prokuratorów z tamtych czasów odeszła już na emeryturę lub wręcz na tamten świat (no może z wyjątkiem sędziego Kryże lub prokuratora Wassermana)

    ryszard dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  92. Byyyyyło.
    Analogiczna dyskusja w temacie sądów orzekających nie po myśli Partii, niesterowalnych sędziów i ogólnie w temacie PiSstulowanych Zasad Orzecznictwa odbyła się jakiś czas temu i naturalnie nic z niej nie wynikło.

    Przypomnę, jak się kończą próby argumentowania wobec trolli: http://tinyurl.com/troll-p2k5

    kompan dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  93. FB, może warto, byś zawisł pierwszy?

    Marcin dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  94. Niech Allah mi wybaczy, ale czasami mam ochotę produkujących się tu trolli pisowskich, zabrać na projektowane lotnisko międzykontynentalne im Jarosława K. i wysłać na podbój Gabonu.

    Generał Electric dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  95. Gdyby te trolle miały chociaż 1 szarą komórkę do podziału…

    Ja tam oleję Plastusia, bo nawet nie chce mi się tłumaczyć, czemu PRL po 1956 nie był totalitaryzmem tylko autorytaryzmem biurokratycznym. Wierzyć specjalistom czy magistrowi omnis sciences – pozostawiam to wam. Ale chętnie się pośmieje, jak zacznie mi tu krzyczeć, że wybielam poprzedni system i udowodni wszystkim… że nie zna znaczenia słowa autorytaryzm, a totalitaryzm tylko tak “mniej więcej”.

    A dyskusji z nim nie rozpoczynam, bo jakbym chciał pogadać z warzywem, to bym sobie jakieś kupił na targu.

    threepwood dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  96. Sędziowie w orzekaniu są niezwiśli art 178 Konstytucji RP. Prawo mamy takie jakie mamy, nie znasz dokładnie okoliczności sprawy, żeby wiedzieć dlaczego zapadł taki a nie inny wyrok. Nie wiesz jakie sad poczynił ustalenia faktyczne, jakie przeprowadzono dowody co zeznali świadkowie. Znamy tylko paragraf i wyrok, trudno coś więcej powiedzieć o samej sprawie. Zadaj sobie trud, poczekaj na pisemne uzasadnienie wyroku, zamieść linka na stronie wtedy mrzemy podjąć dyskusje.
    Przedstawiciele PIS zwykli dyskutować nie z wyrokiem, jego logiczna spójnością poprawnością merytoryczna a samym sędzią lub sadownictwem. Tak było w przepadku wyroku TK w sprawie lustracji , CBA. Nie podoba mi się to, ze nie wskazują merytorycznych argumentów na to, ze wyrok jest głupi zły. Dlatego w każdym takim przypadku uznaje i uznawać będę, ze takie zagrywki są tylko populistycznym bredniami. Dyskusja o wymiarze sprawiedliwość musi się odbywać na argumenty a nie populistyczne hasła zaostrzenia prawa i głupoty sędziów.

    szalony_iwan dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  97. @Dario
    Dziękuję za oświecenie. Krzysztof Kwiatkowski (ur. 14 maja 1971 w Zgierzu) Genialny kandydat na Ministra Sprawiedliwości. Owszem pewnie wszyscy wiedzieli, tylko mnie jakoś umknęło. To Ty mógłbyś już niedługo zostać takim ministrem. Czego sobie niestety nie życzę.

    father boss dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  98. Jeżeli będziemy wycinać sędziów tylko dlatego że byli nimi również za czasów komuny to powinniśmy również wyciąć w pień policję, wojsko, służbę zdrowia i przede wszystkim unieważnić wykształcenie zdobyte za komuny. To że komuś nie odpowiada wyrok tylko dlatego że wydał go sędzia, który był nim również i za komuny to już jego sprawa. Ponadto, jeżeli PiS był taki szybki do odbierania przywilejów komunistycznych to proszę spojrzeć ilu emerytom SB włos spadł z głowy za czasów PiS. Dodatkowo należy przynajmniej potępić tych, którzy sumiennie pracowali za komuny bo budowali w ten sposób zbrodniczy ustrój.

    Konkretnych przypadków tych wyroków nie komentuję (z wyjątkiem jednej sprawy) bo nie znam dokładnie całej sprawy, dowodów,zeznań a nawet chociażby całościowego wyroku.

    Poruszę tutaj temat
    “- wyroki w trybie wyborczym prawie zawsze na korzyść partii rzadzącej – PO” – wiem, było już ale – wyroki w trybie wyborczym niestety (dla Palestriny niestety) nie zapadają po rzucie kością tylko po rozpoznaniu sprawy. Jeżeli jedna ze stron nie zna prawa i nie wie jak daleko może się posunąć to nie powinna przynajmniej się nazywać “Prawo i Sprawiedliwość”.

    jakuszyn dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  99. @fader boss – “To Ty mógłbyś już niedługo zostać takim ministrem. Czego sobie niestety nie życzę.” – wow no to po chłopie. Przykro mi Dario – słowa nogi od stołu zostały wypowiedziane, szukaj sobie innego zajęcia.

    jakuszyn dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  100. @fader boss
    Rzecz w tym że za czasów PiS, również i Ty fader boss mógłbyś zostać takim ministrem, mimo braku jakichkolwiek kwalifikacji.

    Byłbyś wręcz idealny do tej roli – myślisz bardzo mało albo wcale, jesteś wierny wodzowi, tłumaczysz każdą jego idiotyczną wypowiedź (vide czarne!=białe albo to z tymi dziesiątkami miliardów zamordowanych ludzi). Dodatkowo potrafisz łżeć w żywe oczy, a jednak wciąż pozostajesz członkiem ciemnego luda.

    jakuszyn dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  101. FB – skoro czepiasz się wieku, to weź pod uwagę, że niejaki Zbigniew Ziobro (ur. 18 sierpnia 1970 w Krakowie) został ministrem w wieku 35 lat. Staż w prokuraturze – 0. Okrągłe nic. Nigdy nie pracował jako prokurator czy asesor prokuratury. To ostatnie już gwoli wymogów co do stanowiska Prokuratora Generalnego, czyli co najmniej 10 lat w sądzie lub prokuraturze. Niestety dla Ziobry, tutaj potrzebują ludzi z doświadczeniem i praktyką. Same dobre chęci i zapał tu nie wystarczą, zaś nasycenie ideologią to przeciwwskazanie.
    PS. Co do bycia ministrem – stwierdziłem to samo, kiedy Czuma obejmował resort, a było to kawał czasu temu. W końcu też mam magistra prawa i na razie nic więcej. Zasług dla polskiej opozycji demokratycznej w czasach PRL-u nie ma, niestety. W 1989 roku miałem bowiem 6 lat i widocznie nie byłem tak zdolny jak pisorezydent (swego czasu takze minister sprawiedliwości), który według WiN walczył z komunistami na 4 lata przed swym narodzeniem oraz jeszcze w 5-tym roku życia.
    PS. Czuma może i był, jaki był (zresztą od początku do końca nie podobał mi się i byłem szczęśliwy, że w końcu odchodzi), ale przynajmniej nie podsztukowywał sobie zyciorysu historyjkami rodem z biografii Kim-Ir-Sena.

    Dario dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  102. Minister Sprawiedliwości to powinien być gośc który powinien dbac o to żeby spinacze były w sądach. Rozdzielenie PG od MS jest pomysłem jak najbardziej słusznym. Do dbania o spinacze nie potrzeba doktoratu, nawet takiego o Leninie.

    Co do reszty – tekst że “sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie” nie jest nowy. Inna sprawa że to był gag komediowy, a niektórzy jak widać wzięli go na poważnie, ale tempo załapania dowcipu też jest pewną miarą intelektu (bądź jego braku). Niektórym jak widać to zabiera dobre kilkadziesiąt lat. Takim ludziom nawet spinacze bałbym się powierzyć.

    wujek_manfred dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  103. “Sędziowie w orzekaniu są niezwiśli art 178 Konstytucji RP”

    Papier cierpliwy wszystko zniesie…
    Możemy sobie w Konstytucji wpisać np. że jesteśmy “najpotężniejszym państwem świata”… I co z tego???

    “niezawiśli” sędziowie – układy i układziki z PRLu dominują. Większość sędziów zależy od układów PRLowskich i układu korupcyjnego sędziowie-prokuratorzy-prawnicy w którym funkcjonują…

    Sprawa była konkretna – sąd uznał ze był gwałt ze szczególnym okrucieństwem, po czym było nadzwyczajne złagodzenie kary i wyszło 3 lata…

    Dobrze że tego gwałciciela z UK nie puścili do Polski – tu na pewno też dostałby ze 3 lata a tam kara jest sprawiedliwa – dożywocie…

    Dobrze chociaz że nie napisaleś – “wyroków sadów się nie komuntuje” – skoro tego nie napisałeś znaczy że jeszcze jesteś reformowalny…

    Palestrina2005 dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  104. jakuszyn ,
    “Jeżeli będziemy wycinać sędziów tylko dlatego że byli nimi również za czasów komuny to powinniśmy również wyciąć w pień policję, wojsko, służbę zdrowia i przede wszystkim unieważnić wykształcenie zdobyte za komuny.”

    Sędzia to szczególna funkcja. Decyduje o wolności lub zniewoleniu innych, o karach dla innych…

    Musi więc to być osoba o nieposzlakowanej opinii a nie kacyk pełniący funkcję sędziego w totalitarnym systemie PRL, systemnie który mordował opozycjonistów, który zamordował chociazby ksiedza Popiełuszkę.

    Tacy ludzie powinni zostać natychmiast usunięci z funkcji sędziów…

    Palestrina2005 dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  105. @Palestrina
    “Sędzia to szczególna funkcja. Decyduje o wolności lub zniewoleniu innych, o karach dla innych…”

    Jeżeli poważnie potraktować Twoje poprzednie posty to nie sędzia tylko polityk, który aktualnie ma władzę ma tą szczególną funkcję więc i polityków należałoby wymienić co do jednego – panów Kaczyńskich, Wassermana i innych.

    Policjant przecież jest tą szczególną funkcją, od której zależy czy w Polsce będzie przestępczość czy nie, czy będzie strzelał do podejrzanych czy nie. Policjanci do wymiany.

    Wojsko to jest przecież również szczególna funkcja, która decyduje czy Polska jest broniona przed zagrożeniami z zewnątrz. Żołnierze do wymiany.

    Lekarze to też jest szczególna funkcja, od której przecież zależy nasze życie i zdrowie. Zaufasz takiemu komuszemu doktorowi Mengele? Chyba nie – do wymiany.

    I to wszystko bez sądów, wystarczy przecież fakt że wykonywali swoje zawody za komuny. A to czy gość przyzwoity czy szuja nie ma kompletnie znaczenia. Należy mu zniszczyć życie bo sądził za komuny (wtedy wszyscy byli oczywiście niewinni – czyli jeżeli ukarani to skrzywdzeni).

    “Musi więc to być osoba o nieposzlakowanej opinii a nie kacyk pełniący funkcję sędziego w totalitarnym systemie PRL, systemnie który mordował opozycjonistów, który zamordował chociazby ksiedza Popiełuszkę.” – jeżeli jesteś w stanie zarzucić któremukolwiek cokolwiek to zrób to oficjalnie, zgodnie z prawem, bo to co tutaj postulujesz to nie jest prawo tylko kamienowanie połowy narodu.

    jakuszyn dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  106. - Donald Tusk odwiedza szkołę specjalną dla dzieci opóźnionych w rozwoju, wchodzi do klasy, a pani pyta się dzieci:
    - No kochani, kto to jest?
    - ??????
    - No przypatrzcie się dobrze, kto to jest?
    - Nowy!!!

    father boss dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  107. Oby Ci się takie dziecko nie urodziło bo do śmiechu Ci nie będzie. To z czego się jeszcze pośmiejesz co?

    jakuszyn dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  108. Bardzo ładna dykteryjka i jakże prawdziwa – bo rzeczywiście Donald Tusk w każdym środowisku jest postrzegany jako “swój chłop”. Nie wywyższa się, nie mówi o sobie że jest “lepszego podwórka”, umie pogadać ludzkim głosem i ze studentami, i z profesorami. Potrafi przyznać się do błędu i ten błąd naprawić. Jest to dar, którym zjednuje sobie ludzi i starszych, i młodszych, i nawet niektórych niepełnosprawnych intelektualnie. Ale z tej ostatniej grupy nie wzsystkich, czego mamy dowody na tej stronie.

    ryszard dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  109. Powtarzam chce pisemnego uzasadnienia wyroku. Jeśli wiesz wszystko o sprawie powiedz, która przesłanka nadzwyczajnego złagodzenia kary została zastosowana

    szalony_iwan dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  110. Plastuś, trollu, proszę, byś natychmiast sam się usunął. I przekaż Ziobrze, że może nam naskoczyć, o ile sam nim nie jesteś.

    Marcin dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  111. Mówiłem, że PiSotrolle wszo widzą czarno-biało? Według nich za czasów PRL złodzieje mieli karać się sami, bo sędziowie przed 89 byli skompromitowani.

    Co do dowcipu fb… zaczęło się żałośnie, w środku zaczęło podupadać, a im mniej powiemy o końcu tym lepiej… ale poza tym świetny.

    threepwood dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  112. Komunizm w wydaniu popapranych.
    Ministerstwo zdrowia wprowadza jednakowe marże na leki w aptekach.I po co obalaliśmy Jaruzelskiego i reszte?
    http://www.gazeta.pl

    Wesoły Stefan dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  113. No proszę. Jakiś czas temu z mojej klawiatury płynęły słowa “Kownacki poniesie konsekwencje swojego zachowania”. I tak się właśnie dzieje: http://wiadomosci.onet.pl/2084704,11,byly_zaufany_lecha_kaczynskiego_uslyszy_zarzuty_ujawnil_tajemnice,item.html

    zenobia dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  114. Były zaufany? Cóż, łaska kacza na pstrym kocie jeździ :D
    PS. Ciekawe, czy wzorem Kaczmarka i innych “wczoraj zaufanych, dzisiaj opluwanych, jutro zamieszanych” Kownacki opowie nam, jak wyglądał kaczyzm pałacowo-opozycyjny od wewnątrz. Może być ciekawa i kwiecista relacja.

    Dario dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  115. Mam pytanie ? Na choj nam ta Ewa Koy ???

    wicary dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  116. Moim zdaniem szkodliwą autorytarną władzę, która opiera swoje sukcesy na populistycznych hasłach o “robieniu porządku”, “puszczeniu złodziei w skarpetkach” i podgrzewaniu ksenofobii i nacjonalizmu – popierają głównie dwie grupy ludzi.
    1. Pierwsza, mniej liczna, to inteligentni cynicy, którzy w ten sposób robią swoje interesy. Owszem, ryzykują wiele, ale też wiele zyskują szybko: wszystkie te Kempy, Semki, Ziemkiewicze i Ziobry – to nie są przecież ciołki i wiedzą raczej, co czynią. Pewnie zdają sobie sprawę, na ile to, co popierają, psuje państwo i dobre obyczaje – i na ile grozi nieobliczalnymi skutkami jakiejś quasidyktatury w przyszłości – ale są skłonni ponosić to ryzyko dla dóbr doczesnych:)
    Wszyscy politycy to mają – i za przeproszeniem qrwić się można w każdej partii – ale robić to w partii wodzowskiej, której wódz w dwóch osobach otwarcie kontestuje demokrację i trójpodział władz – to wystawiać swe dobre imię na hazard aż nadto. Owszem, nasi wodzusie są raczej z rejonów tragikomicznych – ale i naziści wzbudzali u początków salwy śmiechu i gesty politowania.
    Intelektualiści, naukowcy, politycy – którzy wtedy dali się wykorzystać, zapłacili straszliwą cenę wraz z całą Europą za realizację tego, co wydawało się być tylko figurą retoryczną. Ale figura retoryczna aż nazbyt szybko przyoblekła się w mordercze ciało.
    Nasi rodzimi cynicy również zdają się wierzyć, że kacza rewolucja zeszła już jeno w sferę retoryki – i że nie jest aż takim grzechem skorzystać na uczepieniu się jej skrzydełek. Jednakowoż jeśli zważymy na to, co, zdawałoby się, cywilizowane narody potrafią nawyrabiać dosłownie w ciągu paru dekad – to już tak śmiesznie nie jest. Kiedy przyjrzymy się Ziobrze przez pryzmat sprawy doktora G. czy Blidy; a Kamińskiemu przez jego CBA – to jakoś tragikomedia zaczyna zbaczać w sferę coraz bardziej ponurych rejestrów…
    Pytanie: ile jest w publicystach czy politykach włażących kaczyńskim bez mydła cynizmu, a ile głupoty?

    2. Albowiem nawet najbardziej wytrawne stado cynicznych graczy nie osiągnie w demokracji tego, co jest celem w samym sobie dla Jarosława: jak największego zakresu władzy. Już mniejsza o to, czy naprawdę potrzebna mu ona dla zemsty, prywatnej ambicji, pychy czy czegokolwiek innego – sam daje aż nadto wiele tropów, żeby rozsądny człowiek mniej więcej się zorientował, o co chodzi:)
    Tu potrzebne są baranki, które te władzę dostarczą za pomocą wyborczych kartek.
    I tu jest sedno sprawy. Trudno uzyskać aż tylu cyników na tyle inteligentnych, żeby się dobrze prezentowali w mediach – a jednocześnie nie wstydzili firmować jawnie populistycznej, dyktatorskiej, niemoralnej i antydemokratycznej partii. Ta garstka profesorów i różnych takich “naukowców – obiektywnych politologów” jest na tyle szczupła, że oblecieć musi i europarlament i ministerstwa i jeszcze specjalne zespoły eksperckie PISSu. Legutko, Krasnodębski, Michalski i Zybertowicz – nie za wiele tego:) Takoż Semka z Karnowskimi i Ziemkiewiczem – nie dziwota, że tak biadolą, jak to media frontem przeciw PISSowi – albowiem na kaczą prawdę dało się nawrócić naprawdę niewielu – a ci, co się dali, w dużej mierze się wstydzą i chowają twarze: przyjrzyjcie się tajemniczym ekspertom, którzy ponoć doradzają teraz PISSowi a boją się pokazać twarze. Ponoć drżą przed represjami w miejscach pracy:))) Bardziej jednak prawdopodobne, że wstydzą się tego, co robią – być cynikiem jest opłacalne, ale mało chwalebne w opinii publicznej.
    Tak naprawdę doraźne korzyści zapewniają cynikom ci, co wynoszą ich partię do władzy, a jeśli nawet nie do władzy – to chociaż do partyjnych dotacji. I tu jest grupa druga: motłoch.
    Semka z Karnowskim nie są, jak sądzę, idiotami: wiedzą, jak bredzi Jarosław, rozumieją zapewne, jak to brzmi, kiedy żąda się od rządu RP, żeby zmusił sędziów do “patriotycznego orzekania”, kumają bez słów pissowską dialektykę użyteczności, która każe sprzedawać lemingom brednie o komunistycznych spiskach w mediach, służbach specjalnych i sądach – a jednocześnie wykorzystywać jako ministrów byłych prlowskich prokuratorów, co to wsadzali dysydentów do pierdla. Jako cynicy, łapią to bez problemu – nie ćwiczą się w hipokryzji, tylko w erystyce – sądzę, że zdają sobie ze swej hipokryzji sprawę, ale gotowi są ponieść cenę niesławy za frukta, jakie znajdują u boku partii, której służą.
    Morda nie szklanka, nie zbije się – a jak naplują, to się powie, że pada.

    Natomiast motłoch takiej wiedzy nie ma. Nie nauczył się (bo i skąd – poparcie PISS ma w wiadomych kręgach) historii, nic nie wie o socjologii, antropologii, kulturze. Jest świeży i dziewiczy w swej głupocie, jak każdy motłoch w każdym pokoleniu: to odsetek ludzi, którzy nie mają po prostu dostatecznej wiedzy, by adekwatnie odnosić się do rzeczywistości; ale gorzej jeszcze – nie posługują się na dodatek logiką, nad rozumowanie przedkładając emocje – bo to łatwiejsze. To właśnie ta zmanipulowana masa daje napęd wszelkim populizmom, osobliwie tym, co mamią pokusą twardej władzy – co to ochroni, pogoni złodziei i rozda dobra. I jeszcze rozliczy tych, którym się udało – bo jak się udało, to na pewno ukradli.

    Jeśli spojrzycie na posty miejscowych trolli z tego punktu widzenia, to zrozumiecie, że przekonywanie ich do czegokolwiek jest sztuką dla sztuki. Rozmowa na argumenty z osobami, które nie wiedzą, po co jest i jak wygląda trójpodział władz, którym się marzy, że premier będzie narzucał wyroki sędziom, którzy wierzą w teorie spiskowe, łykają bez popitki teorie o komunistycznych spiskach od ludzi, którzy w walce z komunistami zasłużyli się najmniej, za to wepchnęli partię esbecką do władzy – rozmowa z osobami nie potrafiącymi liczyć, nie znającymi pojęć z zakresu WOS u początków liceum, mylących laburzystów z torysami – to rozmowa z motłochem, który wierzy w krasnoludki i złą czarownicę – byle tylko mu tę wiarę we właściwy sposób podano.
    Uwierzy w Ziobrę jako genialnego szeryfa, zrobi z lewicowej partyjki opierającej się na związkach zawodowych prawicę, z antyeuropejskiego ksenofobicznego stadka wprost wymarzonego dla kremlowskich wpływów zrobi jedyny wzór patriotyzmu, z większości mediów w Polsce i ich odbiorców – pozbawionych rozumu debili; a z własnej ojczyzny, jej niebywałych osiągnięć historycznych i gospodarczych, z najlepszych dwóch dekad od trzechsetlecia – zrobi zdradę, korupcję, złodziejstwo i wykradzenie niepodległości czterdziestu milionom baranów.
    Dlaczego? Bo odwołano się do tego, co w motłochu najszczersze: do zawiści, głupoty i podejrzliwości. Trzeba krzyczeć, że złodziejstwo jest i silny wódz je musi pogonić, trzeba wrzeszczeć, że nie może tak być, że motłoch ma mało – bo jak ma mało, to ktoś mu ukradł, a najpewniej jakiś komunistyczny spisek. Trzeba obiecywać, że będzie się twardym i będzie się wieszać przestępców jak ulęgałki; trzeba się reklamować, jako jedyna patriotyczna opcja, trzeba wreszcie schlebiać najniższym gustom, udając, że Polska to wszechświatowe mocarstwo, co to będzie uczyć kultury i dyktować warunki UE, Rosji i USA na dodatek. Trzeba mówić, że rozkradli, zabrali, zepsuli i oszukali – a my oddamy, rozdamy i naprawiamy.
    I już.
    I motłoch łyknie. Bo wie z “Faktu” i “Super Ekspressu”, że sędziowie źle sądzą, a premier powinien to naprawić. Że grypa dziesiątkuje populację, a tu szczepionek ktoś nie kupił. I że, panie, same Żydy i złodzieje rządzą.
    Proste? Aż nadto.

    Dlatego jestem ze swojego kraju i narodu dumny. Nie dość, że znacząco przyczynił się do obalenia komuny, to jeszcze przez dwadzieścia lat wolności jedyna poważna próba wprowadzenia populistycznej dyktatury skończyła się raptem po dwóch latach. To, że w tej chwili PISS zaczyna oscylować w so9ndażach koło 15% oznacza, że mamy w kraju jednak mało motłochu lub ludzi mało rozgarniętych. Po pięćdziesięciu latach komunizmu bez mała – wielkie to osiągnięcie i należy być z tego narodu dumnym.

    Simon dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  117. @Simon
    Mogę się zgodzić ze wszystkim oprócz jednego: Zaliczyłeś do ludzi inteligentnych Becię Kempę! Toż to tłuk najczystszej wody, babol o mentalności sklepowej w Geesie “z małą maturą” i po przyśpieszonych kursach liczenia do tysiąca. “Bynajmniej” zgroza.

    Natomiast poważniej – nie uwzlędniłeś w swoich rozważaniach jeszcze innej grupy, może nielicznej ale znaczącej – ludzi o pięknej przeszłości i na swój sposób uczciwych, ale albo rozczarowanuch tym że rzeczywistość niezbyt przystaje do wymarzonej idei (Walentynowicz, Morawiecki czy Gwiazda) lub nie zaspakaja ich ambicji, gdyż uważją że ICH ZASŁUGI są niedocenione (Macierewicz, Romaszewski i również tu Gwiazda). Wymieniłem tylko niektóre nazwiska, te powszechnie znane, ale takich ludzi jest wcale nie tak mało (osobiście znam takich, którzy w czasach “burzy i naporu” zachowywali się odważnie i z pełnym poświęceniem, ale dziś uważają że są niedocenieni i coś im się za tamto “należy”). W pewnym sensie może i trudno się dziwić, bo w czasach kiedy inni robili kariery zawodowe lub dorabiali się jakich takich pieniędzy – tamci narażali się na różne szykany a dzisiaj klepią bidę. A dzisiaj o zasługach nikt nie mówi, można nawet usłyszeć pogardliwe “styropianowy etos”, często z ust niegdysiejszych cwaniaków i konformistów – i zostaje cienka emeryturka. Stąd frustracje i nawet chęć odwetu.
    Tak że jak widzisz sprawa nie jest aż tak prosta i jednoznaczna, bo tych choćby tych którtch wymieniłem trudno zaliczyć do cynicznych cwaniaków czy niedouczonego motłochu.
    .

    ryszard dnia 25 listopada 2009 | zablokuj

  118. Maly of topic. Znalazlem fajnego newsa:

    Polityk PiS blokuje śledztwo ws. zajścia z udziałem L. Kaczyńskiego

    http://wiadomosci.onet.pl/2084767,11,polityk_pis_blokuje_sledztwo_ws_zajscia_z_udzialem_l_kaczynskiego,item.html

    Oczywiscie kto? Mala dziewczynka Kaminski. I jak ma sie nazwa jego parti do jego zachowania nijak i nie po raz pierwszy, choc jak wiemy przyklad idzie od kaczego szefa.

    KoVal dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  119. Podpisane Simon
    A równie dobrze pasował by tu podpis:
    Bełkot Pijanego UBeka

    father boss dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  120. A wszystkim tym dumnym z naszego kraju UBekom wnuki kiedyś podziękują.
    http://biznes.onet.pl/nasze-wnuki-beda-bankrutami,18543,3061774,1,prasa-detal

    father boss dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  121. @fader boss a Ty jesteś na tyle tępy że wierzysz że dług publiczny to tylko i wyłącznie zasługa PO. Oj durny. PiS, mimo iż miał koniunkturę gospodarczą nie zrobił nic żeby powstrzymać deficyt budżetowy (a mógł wiele). Dla wyjaśnienia (bo zapewne nie zrozumiesz): deficyt jest bilansowany obligacjami, które są długiem państwa u nabywców tychże obligacji. Obligacje trzeba kiedyś spłacić. Już SLD więcej zrobiło dla gospodarki niż PiS.

    jakuszyn dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  122. Mistrzu Nieświadomej Autoironii (wpis 1), nasze wnuki podziękują też pisakom, którzy dla ratowania polskich finansów nie zrobili praktycznie nic. Przeciwnie, doili i dalej doją budżet ile wlezie. A co do prawa – chcieli przecież utrzymać pomostówki dla większego kręgu ludzi, albo też powiększać deficyt, a także zablokowali reformę służby zdrowia – dzięki temu państwo dalej musi pompować gigantyczne pieniądze w źle zarzadzane (bo po co oszczędzać, jak i tak kasa idzie z góry?) i nierentowne szpitale. Ale podziękują im smołą, pierzem i taczkami, choćby za to, że pisaki naszą przyszłość mają serdecznie gdzieś. Zresztą sam bym chętnie im “podziękował” w wyżej opisany sposób, w imieniu swoim i przyszłych dzieci oraz wnuków.

    Dario dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  123. PS. A obligacje, jeśli FB tego też nie wie, spłaca się w kwocie wyższej niż kwota sprzedaży. jest na to wiele sposobów (np. odsetki albo dyskont przy zakupie i spłata w pełnej wartości), ale generalnie mechanizm jest taki, że na obligacjach zarabiają ludzie – nie państwo. Tutaj cały czas pokutuje jedna z najstarszych i najprostszych, a także najoczywistszych, prawd świata – Z PUSTEGO I SALOMON NIE NALEJE (dla furiatbossów i innych miekumatych – aby coś dać, trzeba najpierw mieć z czego).
    PS. Jakimś sposobem większość ludzi rozumie i stosuje tą zasadę w odniesieniu do domowego budżetu (czyli da się). Natomiast w skali makro (samorząd/państwo) ci sami ludzie nierzadko wstępują w rolę odpowiednika swych dzieci, którym trzeba bez końca tłumaczyć, że nie kupisz mu nowej zabawki, bo nie będzie cię stać na opłacenie rachunku za gaz.

    Dario dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  124. Pani Gilowska pracowała nad budżetem zadaniowym – polega on na tym, że każda zapisana w budżecie złotówka jest na konkretny cel. Budżety starego typu, jak u Rostowskiego, tworzy się w ten sposób, że wykonanie/prognozę mnoży się przez wskaźnik i otrzymuje się budżet na kolejny rok. W efekcie pewne zadania otrzymują za dużo pieniędzy, inne za mało – jest to katastrofalne w skutkach marnotrawstwo pieniędzy. W resortach po zapowiedziach Gilowskiej zapanowała konsternacja, bo tam, gdzie jest marnotrawstwo, tam jest `wyciek’ pieniędzy na nikomu niepotrzebne rzeczy. PO po dojściu do władzy zapewniało, że temat będzie kontynuować, a potem skutecznie go wyciszono, bo lepiej PO staremu `kręcić lody’. Mamy też lekcję poglądową odnośnie różnego typu haraczy. PiS ściął klin podatkowy, natomiast Niemcy w tym samym czasie Podniosły stawkę VAT. Skutek – Niemcy są w głębokiej recesji, natomiast Polska na powierzchni. Nie łudźmy się, że koalicja PO-PSL Pozwoli, `by Polakom żyło się lepiej’.

    father boss dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  125. Osobniki prymitywne hasło “by żyło się lepiej” pojmują w jeden tylko możliwy dla nich sposób: Aby micha była większa i bardziej tłusta. Nie są natomiast w stanie zrozumieć że życie człowieka nie składa się z samej tylko michy, ale są jeszcze imponedrabilia* – równie ważne, a dlaniektórych nawet ważniejsze niż owa micha. To jest poczucie godności, więzi społeczne, przestrzeganie prawa oparte nie na strachu ale na jego zrozumieniu, to wreszcie dialog między rządzącymi a rządzonymi – a nie ślepe posłuszeństwo i przekonanie rządzących “my wiemy lepiej co jest dla was dobre”.
    Często można usłyszeć zarzut pod adresem PO i Tuska że wycofują się z niektórych pomysłów pod naciskiem opinii publicznej. Ale chyba właśnie o to chodzi! Jeśli społeczeństwu nie podoba się jakiś pomysł władzy i w wyniku negatywnych opini władza się ztego wycofuje – to to właśnie jest DIALOG w wyniku którego do chodzi się do kopmpromisu. Czy nie tego chcieliśmy? Czy lepiej jest wyjść na ulicę lub – w najlepszym wypadku – wyrzucić na pysk przy urnie i zaczynać wszysko od początku?

    *Imponderabilia – jeśli ktoś wie co to znaczy to dobrze, a prymitywom nie będę tłumaczył.

    ryszard dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  126. @ryszard
    Co z tobą. To prymitywne hasło “by żyło się lepiej” wiesz od kogo wyszło. Pozwól że przypomnę.
    http://republika.pl/blog_sh_1227725/3600131/tr/dsc04766-1.jpg
    Przestrzeganie prawa oparte nie na strachu ale na jego zrozumieniu. Ja się pytam: -czy uczciwy człowiek ma się czegoś bać? Wynika z tego taka logika, że PiSu boją się tylko ci co mają coś na sumieniu. Ja się nie boję. UBecy niech się boją, na co mamy tu przykłady (nie będę wymieniał pewnego gościa, który robi w kalesony, bo po jego wpisach to widać)
    Pomysły PO i Tuska są tak żenujące że brak słów na krytykę. Skąd się wzięły takie określenia, jak np. “Chemiczny Donek”. A ostatnio słyszałem o takim pomyśle Czumy, aby darować karę przyłapanemu na posiadaniu narkotyków jak wskaże dilera. Pewnie mają to z czasów opozycji wraz z Niesiołowskim, jak jeden donosił na drugiego.
    Panie Ryszardzie, może czas zmienić lekarza.

    father boss dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  127. O, dobre, z tego rozumowania już tylko krok do:
    Nie jesteś z nami (nie głosowałeś na nas) = jesteś przeciw nam = boisz się nas = masz coś na sumieniu = naślemy na Ciebie prokuraturę!
    W sumie całkiem niezłe podsumowanie PiSowskiej logiki.

    Vilmar dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  128. @fader boss, nie hasło prymitywne a osobniki. No ale jak Ty możesz takie coś zakumać.

    jakuszyn dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  129. *Imponderabilia – jeśli ktoś wie co to znaczy to dobrze, a prymitywom nie będę tłumaczył.

    No i oczywiście prymiytyw nie zrozumiał – co był zresztą do przewidzenia.

    ryszard dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  130. Na margiesie.
    Zauważyłem że ludzie inteligentni, chcąc się między sobą porozumieć tak, aby motłoch ich nie zrozumiał niekoniecznie muszą używać szyfrów. Wystarczy nieco bardziej rozbudowana metafora, zdanie odrobinę złożone czy odwołanie się do uczuć nieco wyższych niż łaknienie czy parcie na pęcherz – i prymityw jest bezradny. Nie bardzo wie o co chodzi, ale instynktownie (bo instynkt, jako organizm na niższym stopniu rozwoju ma niezły) czuje że istoty wyższe porozumiewają się ponad jego zdolnością pojmowania. Wkurza go to, a ponieważ nie jest w stanie odpowiedzieć merytorycznie – ucieka się do inwektyw, słów powszechnie uważanych za obraźliwe itd. Jest w tym wszystkim tak naprawdę bezsilny i dosyć groteskowy, ale rzuciwszy w kogoś grubym słowem lub wyzwaszy od Ubeków czuje się na swój spsób spełniony i może nawet szczęśliwy? Szczególnie jak zje schabowego z kapustą i popije czystą z gwinta.

    ryszard dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  131. @Ryszard
    Kiedy przed moim egzaminem wstępnym na aplikację FB puścił mi serię inwektyw na blogu, odpisałem, iż jest to typ, ktorego celem życiowym jest paskudzenie innym na buty. Widząc jego żałosne wypociny, stwierdzam, iż diagnoza była prawidłowa. Co więcej, nie jest to osobnik zdolny do czegoś ambitniejszego. Także logicznego myślenia. Bezrefleksyjność, z jaką FB powtarza inkwizytorsko-populistyczną propagandę pisiaków, pokazuje to aż nadto wyraźnie.
    PS. “Chemiczny Donek” go razi (swoją drogą tekst o kastrowaniu pedofili BYŁ przesadą), ale “Żelazny Ludwik”, Gwoździk Ziobro, Kamiński czy inne “gwiazdy”, oraz ich (nie mające wiele wspólnego z prawem, sprawiedliwością czy demokracją) pomysły i retoryka już są OK? Cóż, nie spodziewajmy się logiki i rozsądku po pisotalibie.

    Dario dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  132. Ryszard często przywołuje swój wkład w obalenie komuny. Pochwała mu się należy przynajmniej za chęci. A tak naprawdę drogi Ryszardzie nic nie wywalczyłeś. Komuna ma się dobrze, a będzie się miała jeszcze lepiej.
    http://wiadomosci.onet.pl/2085079,12,szefowa_dyplomacji_ue_w_cieniu_podejrzen,item.html
    Żeby powstał socjalizm trzeba było wymordować kupę kapitalistów (vide Rewolucja Październikowa). Aby wrócić z powrotem bez ofiar nie da rady. Tylko stare SBeki będą się bronić jak przed ogniem.

    father boss dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  133. Wedlug fornikujacego bastarda aby obalic komunizm trzeba teraz wymordowac kupe Polakow, inaczej ‘nie da rady’. Oczywiscie, ci, ktorych nalezy wymordowac, to sa z PO.

    marek dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  134. @marek
    Czemu zaraz mordować, ale zamknąć. Czemu nie. Nietak dawno jeden taki był umarł i od razu w TVNie było więcej konkretnych wiadomości. ( jakby ktoś nie wiedział o kogo chodzi to przypomnę że na pamiątkę jego śmierci krzyczano: jeszcze jeden, jeszcze jeden)

    father boss dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  135. f.b.
    Ręce opadają. Nic nie rozumiesz – nie wiem – nie chcesz czy nie potrafisz(co mniej więcej na jedno wychodzi), ale jako człowiek wielkiej dobroci podejmę jeszcze jedną, rozpaczliwą próbę wytłumaczenia ci pewnych prostych rzeczy.
    Otóż patologie, przestępstwa, nadużycia władzy czy chore ambicje rządzących były, są i będą w każdym, nawet najbardziej demokratycznym i humanitarnym ustroju, tak jak są złodzieje, włamywacze czy mordercy. Ludzie tacy są i nic na to nie można poradzić. Rzecz w tym aby mechanizmy totalitarne NIE BYŁY WPISANE W ZASADY FUNKCJONOWANIA PAŃSTWA, tak jak np. system monopartyjny, dyskryminacja grup społecznych czy rasowych itd.
    “Żeby postał socjalizm trzeba było wymordować kupę kapitalistów…”. Czy z tego ma płynąć wniosek że naczelnym zadaniem państwa prawa jest wymordowanie “kupy” przedstawicieli tamtego systemu? Komuna “a’la rebours”?
    Musisz zrozumieć że jest absolutnie wszystko jedno czy totalitaryzm ma barwę czerwoną, czarną czy brunatną, czy ludzi prześladuję się w imię komunizmu, kapitalizmu czy wiary – więzionemu czy wieszanemu jest to dokładnie obojętne. A jeśli będziemy kierować się prymitywną chęcią odwetu (choć przyznaję – to cholernie kusi, szczególnie jeśli się ma po temu okazję) to w krótkim czasie wszystko może wrócić na dawne tory. Myślenie na zasadzie TKM – mam nadzieję – przyszłości nie ma.

    Natomiast co do mojego wkładu w “obalenie komuny” – nie był on zbyt imponujący, ale rzeczywiście był – na miarę moich możliwości, zdolności i odwagi. Ale bez fałszywej skromności powiem że jestem dumny z tego że byłem po właściwej stronie.

    ryszard dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  136. A jednak obrzydliwa kreatura z rynsztokowym charakterem (jakby ktoś nie wiedział o kogo chodzi to powiem że podpisuje się f.b.).

    ryszard dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  137. Ile razy widzę post fb, to prawie że słyszę ten rechot chama i kretyna wydobywający się z jego gardzieli podczas klepania przez niego wpisu. Prawie tak, jakby się dyskutowało z dresiarzem czy innym przedstawicielem mentalnej Samoobrony. Brakuje tylko bluzgów, kulawej ortografii i pogróżek… zaraz, teksty o zrobieniu komuś pędzla z nosa już przecież były.

    Dario dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  138. @ryszard

    Byłbym skłonny zgodzić się z Tobą co do wprowadzenia do klasyfikacji tej trzeciej grupy, ale z zastrzeżeniami:
    - po pierwsze musisz przyznać, że nie jest to grupa zbyt liczna w stosunku do masy pissowskich cyników, o głosującym motłochu nie wspominając;
    - po drugie, części ludzi z tej grupy, dla ich zasług w przeszłości i niezłomnego charakteru, nie można nazwać motłochem, jeśli nie chce się być samemu podlecem – ale musisz przyznać, że przy pięknym charakterze ksiądz Jankowski czy Pani Walentynowicz orłami intelektu nie są;
    - po trzecie – mają te osoby o tyle nikły wpływ na kaczą rewolucję, że wcale nie są aż tak znowuż przez kaczki dopieszczane. Owszem, chętnie wyleją swe żale i żółci – ale jakoś, jak ich nie chciano w ministry wcześniej, tak i za PISSu się nie chce. Jeden Macierewicz wiosny nie czyni, zwłaszcza, że przebijał się do stadka pissowskiego oszołomstwa twardo i z samozaparciem. A już Kaczyńscy w swej zawiści zapewne konkurencji za bardzo nie lubią, prawda?

    Simon dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  139. @ryszard, Dario

    Nawiasem mówiąc, szkoda Waszego czasu na to, co robicie. Wiem, wiem, nie powinienem rzucać kamieniem – ale mamy już na dole wyraźną prośbę gospodarza:)

    No, naprawdę, przystajecie na ulicy żeby pogawędzić z każdym żulem albo dresem? Coś im tłumaczycie? Klarujecie?

    Simon dnia 26 listopada 2009 | zablokuj

  140. Simonie a co jeśli ktoś twierdzi, że uczciwy obywatel nie ma czego się obawiac?? Ale jak się znajdzie w kregu zainteresowań to co?? Juz nie jest uczciwy?? A czy uczciwy obywatel nie może czuc sie zaniepokojony pewnymi ruchami “odnowicieli moralnych”??
    Pytanie retoryczne bo znamy odpowiedź. Uczciwy obywatel tak za Stalina się bał, tak za Hitlera tez mógł dostac czapę za coś co sie nie godziło z wizją Reichu, tak w Chinach Mao za rewolucji, tak w Korei północnej do dnia dzisiejszego, tak w Chile Pinocheta i wojny domowej w Hiszpanii po obu stronach barykady (a zwycięzcy też byli skurwielami).
    Państwo walczące z obywatelami uznaje za wrogów własnych obywateli. Stanowcze NIE dla takiej walki. Bez znaczenia kim są zwalczani przez państwo. Bo “komuny” nie chcemy.

    R. v Gelerth dnia 27 listopada 2009 | zablokuj

  141. @R.vGelerth

    Jeśli o to chodzi,to zgoda – jeno z małą poprawką. Są państwa bardziej lub mniej praworządne, są uczciwsi i mniej uczcii politycy, są bezpieczniejsze ustroje i mniej bezpieczne.

    Ale nie ma jako żywo takiego ustroju czy pństwa ani w historii, ani obecnie, ani – obawiam się – w przyszłości, żeby wszyscy uczciwi mogli żyć spokojnie. Człowiek to drapieżnik – i nawet w najpraworządniejszym państwie znajdzie się szuja przy władzy i pieniądzach, co szaraka zadepcze dla widzimisię – choćby był najuczciwszy pod słońcem.

    Są rzecz jasna państwa, gdzie o to trudniej i gdzie zwykli obywatele są chronieni przed przemoca lepiej niż w innych. Ale pełne bezpieczeństwo – to utopia, w którą sam raz wierzą pissowskie leminigi – łykające i inne tego typu kacze bajeczki (o spiskach, ukłądach, szeryfach).
    Kończy się to zawsze podobnie: szef chciał dobrze, szef nie wiedział – to podwładni błądzili. Jarkacz zaprowadziłby państwo policyjne ze swoimi politrukami na czele służb tajnych jawnych i obupłciowych – po czym do niego pisałby listy o łaskę uciśniony lud:)

    Problem z uczciwością w Polsce jest jeszcze jeden – mianowicie mało który obywatel ma na nią szanse. Nawet gdyby pissowska bajeczka dla wypranych mózgów o “uczciwych, którzy nie mają się czego bać” byłaby prawdziwa, to pozostałaby czystą platońską ideą – albowiem nie ma szans na znalezienie ludzi uczciwych w Polsce. A to z tej prostej przyczyny, że przeregulowane, przeczące sobie nawzajem rozmaitymi przepisami, niejasne, wielointerpretacyjne prawo i takaż administracja z różną częstotliwością z wszystkich z nas, nie wyłączając niemowląt, obawiam się – ludzi nieuczciwych i mających w świetle przepisów coś na sumieniu – i to najczęściej przy naszej błogiej niewiedzy:)

    Zapewnienia, że chcąca centralizować władzę partia, niechętna samorządności i wolności gospodarczej, pragnąca uregulować co się da, jak się da i pogmerać obywatelom nawet w gaciach – uporządkuje ten stan, jest akurat prawdą objawioną dla motłochu.
    Tak, uczciwi za PISSu mogliby spać spokojnie, gdyby istnieli:D

    Simon dnia 27 listopada 2009 | zablokuj

  142. Simonie ja jednak wierzę (albo chcę wierzyc), że państwo, którego premier/prezydent/inny wódz nie skamle w telewizji o złych ludziach i uczciwych obywatelach nie mających się czego lękac jest panstwem lepszym (i każdy obywatel ma prawo czuc się dobrze do momentu skazania prawomocnym wyrokiem), niż kraj którego władca głośno woła o złych, bandytach, mafiach i układach z którymi trzeba walczyc. To tylko pokazuje, że walka jest dla samej walki i psucia a nie budowy/odnowy kraju. Bo to doprowadzi do sfrustrowania społeczeństwa, emigracji i zamknięcia obywateli. A społeczeństwo nie lubi byc straszone w telewizji/radiu/internecie/gazetach czymś czego i tak nie lubi.
    I chyba nawet tsunami w PO by nie pomogło Jarkaczowi w wygraniu czegokolwiek poza grą w pchełki z bratem.

    R. v Gelerth dnia 27 listopada 2009 | zablokuj

  143. Co do tego – pełna zgoda

    Simon dnia 27 listopada 2009 | zablokuj

  144. @Simon
    Z tą uczciwością też może być różnie. Prosty przykład: Znalazłem na ulicy dwa złote i – jako człowiek uczciwy idę na policję i tamże te dwa złote oddaję, spodziewając się ewentualnie zwyczajowego znaleźnego w wysokości groszy dwudziestu. Jestem uczciwy czy po prostu idiota? Przecież żeby te dwa złote oddać musiałem się dostać do najbliższego komisariatu (zapłaciwszy uprzednio za tramwaj), a bidny policjant powinien spisać protokół i uruchomić całą odpowiednią procedurę. Prawdopdobnie skończyło by się to tym, że zostałbym mniej lub bardziej grzecznie poproszony o niezawracanie dupy.

    No i traz pytanie: Od jakiej znalezionej kwoty kończy się głupota a zaczyna uczciwość? Sto złotych? Tysiąc? Dziesięć tysięcy? A może te dwa złote zgubiła samotna matka czworga dzieci bez prawa do zasiłku, któta niosła je żeby kupić im kawałek chleba? A te dziesięć tysięcy właściciel sieci kantorów udający się na sobotnią partyjkę pokera w gronie przyjaciół?
    Jeśli przy kasie kasjerka pomyli się i wyda mi za dużo sto złotych – to, jeśli jej tego nie oddam – “rąbnę ją” na całodzienny zarobek. Ale jeśli z pełną świadomością oszukam ZUS czy Urząd Podatkowy wykonując fuchę na czarno – to mam świadomość że – jeśli bym to zgłosił – to JA zostanę oszukany, bo ZUS i tak mi emerytury nie podwyższy, a z mojego podatku i tak duża część zostanie zmarnowana na KRUS, na wyłudzone renty czy odszkodowania i odprawy dla NIEKTÓRYCH grup zawodowych (górnicy, stoczniowcy) – czyli będę OKRADZIONY z moich pieniędzy.
    Jak widzisz – uczciwość jest rzeczą względną. Jeśli przez swoją nieuczciwość mogę wyrządzić krzywdę drugiemu – to zachowam się przyzwoicie. Ale jeśli ktoś mnie ewidentnie oszukuje i na dodatek czyni to w majestacie prawa – bez wątpiena, jeśli tylko będę mógł – odpłacę mu pięknym za nadobne.

    ryszard dnia 27 listopada 2009 | zablokuj

  145. @ryszard

    Ale mnie chodziło o coś zupełnie innego – kiedy na to, czy jesteś w świetle obowiązujących przepisów uczciwy nie masz po prostu wpływu.

    Popatrzmy np na ordynację podatkową. Jest tak, że w bardziej skomplikowanych sprawach od tej samej kwoty zdobytej przez podmiot w ten sam sposób urzędy podatkowe w różnych województwach pobiorą inną kwotę podatku – bo urzędnicy różnie interpretują prawo.

    Na zdrowy rozum, jeśli pobrano dwie różne kwoty – obaj podatnicy nie mogą być jednocześnie uczciwi, prawda? Któryś zapłacił za mało, albo nawet obaj:)
    I nie mają na to wpływu (że nie jest to wydumany problem – przypominam casus Kluski). To pierwszy z brzegu przykład.

    I sobie może taki podatnik spać spokojnie, aż przyjdzie konkurent co ma znajomości w urzędzie skarbowym albo jakiś politykier zechce go puścić w skarpetkach – i nagle: szast prast – z szanowanego biznesmena mamy złodzieja. A spał sobie biedaczyna spokojnie.

    Albo piekarz, co to rozdawał chlebek biednym. I nie zapłacił od tego Vatu. Czary mary – przestępca.

    Wyjeżdżałeś może, drogi ryszardzie, ostatnio nad morze? A dłużej, niż na trzy dni? A zameldowałeś się może tymczasowo? Bo jak nie, to wybacz – ale trudno tu mówić, żebyś był w zgodzie z przepisami:)

    Tak to sobie wszyscy możemy spać spokojnie, jak kierowcy zatrzymywani do kontroli przez policjantów. Jak będą chcieli władować mandat, to władują, prawda? Bo w apteczce będzie brakowało gazy albo kamizelka odblaskowa będzie nie w tym kolorze, albo prawa tylna opona za łysa. Czyż nie?

    Żyjemy w państwie, w którym ludzie mniej więcej wiedzą, że niedobrze jest być zatrzymanym do kontroli. Żyjemy też w państwie, gdzie być krystalicznie uczciwym, jeśli się prowadzi normalne życie – nie sposób, a to z tej prostej przyczyny, że istnieje np sporo przepisów, które się nawzajem wykluczają. A to jest regulowane przez następną biegunkę przepisów, które z kolei są porządkowane przez następne pakiety przepisów – a tego wszystkiego nikt normalny poznać nie da rady. A wiadomo, że nieznajomość prawa szkodzi. Z czego wniosek, że paragraf się znajdzie, prawda?

    Simon dnia 27 listopada 2009 | zablokuj

Wyślij komentarz

jeśli akceptujesz te zasady i pamiętaj,

nie karm trolla