Najpierw reprymenda, a potem pełne poparcie

20 listopada 2009 – 16:19

Zaiste fascynujący jest system działania klubu parlamentarnego PiS. Posłowie zrzeszeni w partii Ludwika Dorna Polska Plus przygotowali projekt uchwały sejmowej w obronie krzyży. Inicjatywa wrogiej partii, na dokładkę poparta przez niektórych posłów PO, o dziwo spodobała się niektórym posłom PiS-u. Posłowie ci podpisali się pod projektem.

Jak zareagował klub PIS? Przemek Gosiewski wezwał niepokornych na dywanik. Jak mówi jeden z sygnatariuszy, Waldemar Wiązowski:

Potwierdzam, rzeczywiście dostałem w tej sprawie wezwanie do natychmiastowego stawiennictwa u pana Gosiewskiego. Mogę się tylko dziwić, że różnice polityczne mają wpływ na stanowisko w sprawie tak fundamentalnej dla Polski i polskości. W tej sytuacji wszyscy przedstawiciele narodu powinni mówić jednym głosem.

Jednak po kilkunastu godzinach najwyraźniej ktoś przeczytał projekt uchwały, ponieważ… Oddajmy głos rzecznikowi klubu PiS, Mariuszowi Błaszczakowi:

W tak kluczowej dla Polski i Polaków sprawie wszyscy politycy muszą mówić jednym głosem. Wyrok europejskiego trybunału uważamy za godzący w podstawowy fundament Polski i polskości. Poprzemy projekt uchwały sejmowej odcinającej się od tego wyroku. Pod tym projektem podpiszą się wszyscy posłowie i senatorowie naszej partii.

Jak muszą się czuć posłowie PiS-u, którzy jednego dnia dostali po głowie za podpis a drugiego usłyszeli, że mają się podpisać? Pewnie muszą się czuć tak jak zwykle.

  1. 73 odpowiedzi na “Najpierw reprymenda, a potem pełne poparcie”

  2. Sorry za offtopic ale znalazłem coś takiego http://prawica.net/node/19773 – list wolskich ekonomistów zaniepokojonych sytuacją budżetu po dwóch latach rządów Platformy. Oto treść porażającego dokumentu:

    Panie Premierze,

    Z najwyższym niepokojem odbieramy zapowiedzi Pana rządu dotyczące działań w obszarze finansów publicznych planowanych w 2010 roku. Trudno wśród nich znaleźć prawdziwych reform, które stworzyłyby warunki do pomyślnego rozwoju Polski. Są natomiast działania, które w dłuższym okresie mogą doprowadzić finanse publiczne do załamania. Narażają też całe pokolenia przyszłych emerytów na niskie emerytury i niski poziom życia. Do tych propozycji zaliczamy w szczególności zasilenie budżetu państwa środkami z Funduszu Rezerwy Demograficznej oraz propozycję przesunięcia znacznej części składki z drugiego filara systemu emerytalnego z powrotem do ZUS.

    Na pewno Pan pamięta, że w wyniku reformy systemu emerytalnego przeprowadzonej w 1999 roku Polska jest jednym z niewielu krajów na świecie, w którym przestał lawinowo narastać ukryty dług publiczny związany z wypłatą emerytur coraz liczniejszym pokoleniom seniorów. W 1999 roku podpisano wieloletnią, międzypokoleniową umowę społeczną, która określiła, że emerytury będą wypłacane z dwóch części systemu: z ZUS i z systemu Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE). W długim okresie część emerytur wypłacana z ZUS miała rosnąć w tempie zbliżonym do dynamiki PKB. System OFE miał zaś umożliwić zwiększenie emerytur i ograniczenie ryzyka dzięki wykorzystaniu możliwości, jakie dają rynki finansowe oraz inwestowanie części środków w innych krajach.

    Docelowo system OFE miał również inwestować coraz mniejszą część aktywów w obligacje rządu, a większą w inne instrumenty finansowe oferujące wyższą stopę zwrotu w długim okresie i wspierające rozwój realnej gospodarki. Obecne propozycje rozważane publicznie przez przedstawicieli Pana rządu podważają założenia reformy emerytalnej. W miejsce stabilnego dwufilarowego systemu tworzą znów monopol państwa.

    Propozycje zgłoszone przez Ministrów Pracy i Finansów są groźne dla Państwa i obywateli. Naruszają zaufanie do systemu emerytalnego. Do tej pory Polacy traktowali środki zgromadzone w OFE jako własne oszczędności, z których będą mogli skorzystać po przejściu na emeryturę. Ministrowie proponują, żeby znaczną część przyszłej składki emerytalnej odebrać OFE i przekazywać do ZUS. Kto jednak zagwarantuje obywatelom, że w przyszłości nie pojawi się kolejny rząd, który „w potrzebie chwili” nie zabierze z OFE składek już zebranych? To tylko krok od standardów argentyńskich, gdzie znacjonalizowano fundusze emerytalne.

    Polacy dobrze wiedzą, że ZUS nie inwestuje, tylko na bieżąco wydaje wszystkie środki na wypłatę emerytur. Będzie to zatem postrzegane – i słusznie – jako pozbawienie Polaków części własnych oszczędności. Ponadto, OFE były weryfikatorem jakości prowadzonej polityki finansowej państwa. Wbrew twierdzeniom Ministra Finansów Pańskiego rządu zarządzają portfelem obligacji. Mogą też odmówić ich kupna, gdy oczekują wzrostu rentowności, na przykład w wyniku silnego wzrostu deficytu budżetowego. Natomiast ZUS będzie te obligacje „kupował z automatu” Tym samym wracamy do standardów prowadzenia polityki gospodarczej sprzed 1989 roku.

    Panie Premierze, zdajemy sobie sprawę, że system OFE wymaga zmian. O tych zmianach pisaliśmy wielokrotnie. Trzeba zmniejszyć koszty akwizycji; trzeba wprowadzić prawdziwy benchmark (portfel porównawczy); trzeba wprowadzić profesjonalne metody strategicznej alokacji aktywów i oceny ryzyka; trzeba stopniowo znosić ograniczenia do inwestowania za granicą i zwiększyć możliwości inwestowania w instrumenty inne niż obligacje rządowe trzeba wprowadzić różne rodzaje funduszy, dostosowane do wieku uczestników systemu; trzeba się zdecydować, czy inwestowanie OFE powinno być aktywne czy pasywne i odpowiednio dostosować strukturę opłat; trzeba obniżyć koszty funkcjonowania OFE; trzeba zmienić wiele innych parametrów systemu, który dojrzał do takich zmian po 10 latach. Te działania pozwolą na lepsze funkcjonowanie systemu i na uzyskanie wyższych emerytur w przyszłości. Niestety propozycje zgłaszane przez Ministrów Pracy i Finansów Pana rządu uniemożliwiają dokonanie większości tych bardzo pożądanych zmian.

    Zwracamy uwagę na moment, w którym pojawiły się propozycje zgłaszane przez Ministrów Pracy i Finansów Pana rządu. W wyniku zaniechania reform i spowolnienia gospodarczego wywołanego globalnym kryzysem doszło do radykalnego wzrostu deficytu sektora finansów publicznych. Jest prawie pewne, że przekroczymy próg ostrożnościowy dotyczący długu publicznego zapisany w ustawie o finansach publicznych, czyli 55% PKB. Jest również prawdopodobne, że możemy przekroczyć próg 60% PKB zapisany w Konstytucji. W tej sytuacji, wobec – jak ujmują to przedstawiciele rządu – braku możliwości przeprowadzenia śmiałych reform, z uwagi na groźbę nieusuwalnego weta Prezydenta, Pana rząd podejmuje próby kreatywnego budżetowania na skalę niespotykaną po 1989 roku. W taki sposób nie rozwiążemy problemów finansów publicznych. Przesuniemy je jedynie w czasie.

    Oczekujemy od Pana rządu otwartej postawy, szacunku dla partnerów społecznych i biznesowych, respektowania długoterminowych zobowiązań podjętych wobec wyborców. Chcemy wierzyć, że Pana rząd nie będzie uciekał się do metod psujących państwo i zagrażających naszej przyszłości oraz wykaże stanowczość w realizowaniu zapowiadanych reform.

    List podpisali ekonomiści:

    Anita Abramowska-Kmon, Piotr Białowolski, Jakub Borowski, Katarzyna Budnik, Maciej Bukowski, Agnieszka Chłoń-Domińczak, Piotr Ciżkowicz, Sebastian Dyrda, Marek Góra, Bogusław Grabowski, Mirosław Gronicki, Jakub Growiec, Janusz Jankowiak, Marcin Kolasa, Zbigniew Kominek, Andrzej Kondratowicz, Irena Kotowska, Piotr Lewandowski, Paweł Opala, Witold Orłowski, Dorota Pelle, Jolanta Perek-Białas, Ryszard Petru, Artur Pollok, Maciej Reluga, Anna Ruzik, Krzysztof Rybiński, Adam Ślawski, Jerzy Thieme, Joanna Tyrowicz, Wiktor Wojciechowski, Łukasz Woźny, Bohdan Wyżnikiewicz, Julian Zawistowski

    Zastanawiam się, czy list nadaje się na eksponat w kategorii Ważne listy.

    Wesoły Romek dnia 20 listopada 2009 | zablokuj

  3. PIPKA – też by od biedy się nadawała na eksponat do muzeum; mocno powiązana z Wielkimi Inicjatywami Ligi Polskich Rodzin;
    Oto link: http://prawica.net/node/19764

    PIPKA = Poselskie Inwencje, Pomysły, Koncepcje i Aktywności.

    Skojarzenia z PISda aż się prosi :)

    Wesoły Romek dnia 20 listopada 2009 | zablokuj

  4. Wesoły, to jest muzeum IV RP, jeśli tego jeszcze nie zauważyłeś. “Budowa” tej Rzeszy – Pospolitej została wstrzymana na czas nieokreślony, więc na razie musisz zbudować własne muzeum i tam wstawić własne eksponaty ;p
    Poza tym, pozbądźmy się najpierw I wetownika IV RP przy okazji najbliższych wyborów (dopiero wtedy, niestety), a potem możemy mówić o realizowaniu w spokoju tak upragnionych przez ciebie reform.

    Marcin dnia 20 listopada 2009 | zablokuj

  5. http://www.tvn24.pl/-1,1629690,0,1,tak-sie-robi-interesy-z-katarczykami,wiadomosc.html
    Ciekawe czy niemieccy związkowcy wysyłali do Katarczyków różne dziwne listy?

    RobertM dnia 20 listopada 2009 | zablokuj

  6. Wybrano nowe władze w kołchozie.
    Czyż nie są wspaniali!
    http://www.depers.nl/UserFiles/Image/2009/200911/20091119/ashton%20van%20rompuy.jpg
    Gdzie tam do nich naszemu Prezydentowi!

    father boss dnia 20 listopada 2009 | zablokuj

  7. Przepraszam pomyliłem fotki.
    Miało być to:
    http://image28.webshots.com/28/9/75/13/286497513PRbayc_ph.jpg

    father boss dnia 20 listopada 2009 | zablokuj

  8. Poprawka.
    Tamten link może nie działać.
    http://travel.webshots.com/photo/1286497513012257907PRbayc

    father boss dnia 20 listopada 2009 | zablokuj

  9. Boni to kapował? czy nie, bo się pogubiłem.
    A wywiad z Kiszczakiem interesujący, na http://www.dziennik.pl

    Wesoły Stefan dnia 20 listopada 2009 | zablokuj

  10. @Wesoły Stefan
    Michał Boni vel Jakub Bauer, TW Znak, nr. rej. 54 946, “mózg rządu Platformy”. Współpracownik SB. Nie dość że kapuś to jeszcze dziwkarz.
    Więcej tu:
    http://www.abcnet.com.pl/node/2131

    father boss dnia 20 listopada 2009 | zablokuj

  11. Na 9 komentarzy pod bieżącym wpisem – aż 7 komentarzy trolla. Czyżby znowu podwyżka u etatowch pracowników w PI-SS?

    Flogiston dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  12. Konic I wetownika zbliza sie niublaganie;
    http://rtoip.ovh.org/trash/ktl.php?s=polls&add=true&pn=1

    euro-hillbilly dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  13. Tohver dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  14. Edit! Edit! Tuska oczywiście :)

    Tohver dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  15. Donald Tusk rozczarował wiele osób – w tym i mnie. Głosując w ostatnich wyborach (krajowych) na PO, głosowałem częściowo “za” PO i “przeciw” PiS’owi.

    Gdyby kolejne wybory odbyły się jutro, zagłosowałbym już tylko “przeciw” PiS’owi, czyli oddałbym głos na PO, jako na jedyną – coraz mniej atrakcyjną – alternatywę.

    Tusk – przynajmniej w moich oczach – do tej pory zachował resztki atrakcyjności jako polityk przede wszystkim dlatego, że na ogół nie dawał się wciągnąć w żenujące rozgrywki rodem z piaskownicy, które od zawsze są znakiem rozpoznawczym i istotą bytu PiS’u. Że – mimo wszystko – skupiał się przede wszystkim na normalnej pracy rządu, a nie na wzajemnych podjazdach, podsrywaniu, intrygowaniu, zakłamanym rozdzieraniu szat i biciu politycznej piany.

    Jego najnowsze propozycje odnośnie zmiany roli prezydenta uważam za krok w złym kierunku. Instytucja prezydenta w Polsce nie wydaje się być źle zdefiniowana; choć nie da się ukryć, że definicja prezydentury nie wytrzymuje próby ognia w sytuacji, gdy na ten urząd wybrano zahukaną, prowincjonalną, bezwolną, upartyjnioną marionetkę, będącą niczym i nikim więcej jak mniejszym bratem swojego chorego na władzę brata. Jest to niefortunne wydarzenie w historii Polski, ale już za około 400 dni będzie – wedle wszelkiego prawdopodobieństwa – bezpowrotną przeszłością. Za lat kilkanaście a najdalej kilkadziesiąt mało kto będzie pamiętał o tym zdarzeniu, które w historii kraju jest co najwyżej marginalnym epizodem.

    Od szefa rządu (czy będzie nim gdański Donald, czy ktokolwiek inny) oczekuję, że będzie – tylko i aż – zajmował się tym, za co bierze pensję, tj. profesjonalnym, rzetelnym i odpowiedzialnym zarządzaniem przedsiębiorstwem o nazwie “Polska”. Tusk, niestety – im bliżej wyborów prezydenckich tym bardziej – zaczyna przebierać niecierpliwie nóżkami, kreować się na opatrznościowego męża i tracić punkty na polu, na którym był dotąd mocny. I to na własną prośbę. Wyłazi z niego politykierek z ego nie mieszczącym się w garniturku – zupełnie jakby nie miał świadomości, że to m. in. taka właśnie postawa wymiotła Słońce Żoliborza na peryferie życia publicznego, a wkrótce zapewne na jego śmietnik. Zdumiewające, że ten – skądinąd inteligentny – człowiek próbuje upodobnić się do swojego głównego politycznego oponenta.

    Co tu dużo gadać, polityk to polityk – prędzej czy później wylezie z niego miałka natura.

    Troll dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  16. @Troll
    Zaraz, zaraz…
    Mamy możliwość, my Polacy po raz pierwszy od dłuższego czasu wpłynąć bezpośrednio na model demokracji w naszym kraju. Bo ja sobie jakoś nie wyobrażam braku referendum w tej sprawie. Nie znam bardziej sprawiedliwego modelu wyrażenia opinii obywateli w ważnej, ustrojowej sprawie. Jeśli takie znaczące zmiany nastapią, trzeba iśc krok dalej i wprowadzić JOW. Polska demokracja okrzepła na tyle że polaryzacja preferencji politycznych kształtuje się na poziomie liberalizm- ( i tu mi brakuje określenia) narodowo-buraczany socjalizm, bo prawicy czy konserwatystów jakoś nie dostrzegam, przynajmniej w klasycznej postaci. Veto – zdecydowanie do usunięcia, przynosi więcej szkód niż zabezpiecza interesy obywateli – jest typowym instrumentem przymusu i walki politycznej. TK w zupełności wystarczy jako gwarant przestrzegania nadrzędnej ustawy. Sumując, czekam niecierpliwie co się z tego wykluje, mam nadzieję że w decydującym momencie jaj decydentom nie zabraknie.

    RobertM dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  17. Posunięcie Donka – pierwsza klasa. Jest przecież realny scenariusz, że “merytoryczna opozycja” i “rząd cieni” przedstawią własny projekt zmian w konsytucji. A jeśli nie, to będzie kompletna kompromitacja, bo jeśli ktoś mówi, że ma budować IV RP oraz obecny model wprowadzili sb-cy i zdrajcy z Magdalenki, logiczne jest że należy ten model zmienić. Jeśli jest tak żle, to czemu nie zrobic dobrze?
    A Polacy zdecydują.

    RobertM dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  18. @RobertM’
    Oczywiście, oczywiście, że masz rację. Tusk wcale nie przesadza proponując nam te reformy konstytucyjne, bo ten prezydent wybierany w bezpośrednich wyborach – to twór chory, wyrosły z tęsknoty za ustrojem politycznym rodem z US. Tyle tylko, że twórcy tego twora=potwora zapomnieli, iż w Stanach nie ma czegoś takiego jak “Premier”. I widać, że Tusku mając na uwadze dobro Najjaśniejszej chce zmniejszyć kompetencje tego potwora, który może jak król wetować wszystko, co mu się podoba. Nie tylko Kaczor psuł państwo swoimi Vetami. Kwachu pod tym względem niewiele był lepszy, bo w kluczowym momencie, ważnym dla rozwoju Państwa zawetował cały szereg ważnych reform. Te Kwachowe Veta cofnęły nas i to o wiele lat, daleko dalej bylibyśmy w reformowaniu Państwa, gdyby nie owe Veta. TRZEBA RAZ NA ZAWSZE SKOŃCZYĆ Z TYM LIBERUM VETO, które niczym rak przeżera spójność naszego Państwa!!

    @Troll
    Tuskowi należy się pochwała, a nie reprymenda w sytuacji, gdy prawie pewne jest, że to właśnie on jest w stanie wygrać nieodległe wybory prezydenckie w obecnym kształcie, a mimo to stara się zmniejszyć prawdopodobnie swoje (w przyszłości) kompetencje i robi to wyraźnie dla naprawienia P A Ń S T W A!!

    Flogiston dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  19. @RobertM
    “Posunięcie Donka – pierwsza klasa. Jest przecież realny scenariusz, że “merytoryczna opozycja” i “rząd cieni” przedstawią własny projekt zmian w konsytucji.”

    Już przedstawiała – jakiś rok temu.
    Oczywiście zmiany w duchu łukaszenkowskim czyli dodatkowe kompetencje dla prezydenta w praktyce paraliżujące prace rządu i poszczególnych ministrów oraz centralizacja państwa.

    Ogólnie bełkot, ale pouczający, bo prezentował kolejny raz poglądy tych ludzi.

    Cegorach dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  20. #Flogiston
    Jeśli są dwa ośrodki władzy, posiadające instrumenty nie tyle wprowadzające, ale blokujące i każdy gra na swoje partykularne interesy, nie można mówić o porządku prawa i racjonalnym rozwoju. Czzas na zmiany.

    RobertM dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  21. Ja osobiście jestem przeciw tym reformom. Mamy ustrój jaki mamy, i nauczmy się z nim żyć. Wnerwia mnie, jak każda ekipa która dorwie się do władzy zaczyna majstrować przy ustroju – z reguły nie myśląc o tym, że po następnych wyborach sytuacja na scenie politycznej będzie inna, i wpływy zyska zupełnie kto inny niż było to planowane.

    Jak prezydentem będzie Tusk, a rządzić będzie PiS (hipotetyczna wersja wydarzeń, wiem), to sytuacja w której prezydent nie ma prawa weta raczej nam nie podpasuje. Zawsze jakiś zawór bezpieczeństwa musi być. Już prędzej bym prezydentowi odebrał prawo łaski.

    wujek_manfred dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  22. @ wujek_manfred
    “Wnerwia mnie, jak każda ekipa która dorwie się do władzy zaczyna majstrować przy ustroju – z reguły nie myśląc o tym, że po następnych wyborach sytuacja na scenie politycznej będzie inna, i wpływy zyska zupełnie kto inny niż było to planowane.”
    A ja myślałem że jest dokładnie odwrotnie.
    Że interes partii był ważniejszy niż racjonalne posuniecia poprawiające państwo.
    A tak na marginesie nalezy zmienić kalendarium wyborów. Nie może byc tak, że w Polsce trwa nieustająca kampania wyborcza. Raz koszty, dwa obietnice, pozorne ruchy podlizywania się do kogo się tylko da ze stratami dla podatnika z reguły.
    Ja nie mam zamiaru przyzwyczajać się do obecnego rozwiązania ustroju państwa, bo jest do bani. To widać, słychać i czuć.

    RobertM dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  23. Tam gdzie są wybory zawsze będzie podlizywanie się wyborcom. Nikt nie lubi przegrywać wyborów.

    wujek_manfred dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  24. @Troll
    A mnie Tusk i ogólnie PO coraz bardziej przekonują – i zaraz powiem dlaczego.

    1.Pokutujące hasło “Tusk nic nie robi” jest, owszem, chwytliwe – ale czy prawdziwe? Nie będę powtarzał za PO tych wszystkich osiągnięć (niektórych rzeczywistych, niektórych być może bardziej wirtualnych), ale przytoczę tylko niejakiego Brudzińskiego (lub Kurskiego – dokładnie nie pamiętam) który wyrecytowawszy formułkę “Tusk i PO nic nie robią” zaraz po tym zapytany o wetowanie ustaw powiedział że przecież na czterysta kilkadziesiąt ustaw prezydent zawetował tylko kilkanaście. No to jak – to te ustawy wymyśliła i uchwaliła opozycja, a PO wspólnie z PSL-em grały sobie w tym czasie w piłkę?
    Jak już przy tym jesteśmy, to uważam że nie jest specjalnie dużym osiągnięciem zap….ć 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu i 365 w roku, a jedynymi sukcesami było rozbicie wywiadu i kontrwywiadu, zawłaszczenie TV Radia oraz powołanie do życia tajnej policji politycznej.

    2. “Wszystko to to tylko P-R i propaganda..”.
    Pomijając drobny fakt że z tych dwóch tak naprawdę obiektywnych i emocjonalnie obojętnych określen zrobiło się u nas “czarnego luda” (ale jest to temat na odrębną dyskusję) – to czy ten nasz nieduży bo nieduży, ale jednak – wzrost przy ogólnej recesji nie jest prawdą? I czy przypadkiem to nie Rostowski zdobył najwyższe uznanie w UE? I jeszcze parę innych rzeczywistych sukcesów które każdy myślący człowiek widzi na własne oczy?

    3. Po kilku latach arogancji (Miller) i obrażania (że przypmnę sławetne “tam gdzie stało ZOMO”), szczucia (dr. G. i inni lekarze, prawnicy i ogólnie wykształciuchy) czy pogardy wobec ludzi (”niezjedzenie kolacji to jeszcze nie głodówka”) mamy na czele rządu kogoś, kto mówi do nas ludzkim głosem. Nie obraża, nie grozi, nawet nie poucza – po prostu mówi. Potrafi przyznać się do błędów, nie broni kolegów jeśli zasługują na kopa, rzeczywiście realizuje swoje zapowiedzi o wysokich standartach – a przypomnijmy sobie choćby Piechę czy Putrę (szczególnie ten ostatni “uczciwy i prawdomówny” – tak się składa że z racji dawnych kontaktów zawodowych dużo wiem o jego “wyczynach” w Fabryce Przyrządów i Uchwytów w Białymstoku).
    Tak że i pod tym względem Tusk absolutnie mnie nie rozczarował.

    4. I wreszcie – czy nie widzisz różnicy pomiędzy tym jak byliśmy traktowani na świecie wtedy, a jak teraz? Czy nie było Ci wstyd za fochy i obrażanie się za głupawy artykuł w niemieckim brukowcu i za kompromitację za kompromitacją “pokaleczonej” kuchty?
    Może Sikorski nie jest ministrem moich marzeń wiele mu brakuje do pozycji Geremka czy poważania jakim cieszy się Bartoszewski – ale jak się porówna do bezpośrednich poprzedników…

    Natomiast co do dzisiejszej propozycji zmian w Konstytucji – mam uczucia ambiwalentne. Bo z jednej strony przyzwyczaiłem się do tego że mam jakiś tam bezpośredni wpływ na wybór Prezydenta, ale z drugiej strony – jeśli chcemy radykalnych reform (np.finansów czy służby zdrowia) – to kogoś musimy wyposażyć w wystarczająco silne narzędzia aby znów nie było pata. A jednak bardziej naturalne wydaje się żeby był to rząd.
    Natomiast zupełnie nie przekonuje mnie postulat żeby “nie grzebać przy Konstytucji”. “Wszystko płynie” jak powiedział pan Tarei – i Konstytucja też, jeśli trzeba – może być zmieniona.

    ryszard dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  25. Do grzebania w konstytucji potrzeba dwóch trzecich głosów. Tyloma koalicja PO-PSL nie dysponuje. Nawet gdyby udało się przekonać posłów lewicy to i tak będzie za mało. A chyba nikt sobie nie wyobraża, że parlamentarzyści PiS poprą tuskowe pomysły na zmianę konstytucji, uderzające na dodatek w urząd prezydenta, który raczej woleliby wzmocnić.

    Dlatego propozycje premiera to tylko taka zabawa, kilka haseł rzuconych wyborcom. Może akurat odwrócą one czyjąś uwagę od realnych problemów? No i nie bez znaczenie z pewnością
    jest fakt, że można w ten sposób przypomnieć, iż całe zło w tym kraju to przez Lecha Kaczyńskiego.

    father boss dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  26. Obecna konstytucja jest do dupy skoro daje możliwość blokowania sensownych nieraz pomysłów rządowych czego byliśmy świadkami i za prezydentury Kwaśniewskiego i obecnego pożal się boże prezydenta. Praktycznie przeprowadzenie kontrowersyjnych i niepopularnych reform, ale za to niezbędnych w dłuższej perspektywie – jest niezwykle utrudnione, a czasem wręcz nie możliwe – i to jest fakt. Jeśli zajdą jakieś pozytywne zmiany w ustawie zasadniczej – będę jak najbardziej za.

    Generał Electric dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  27. @ryszard:

    Albo wyraziłem się niejasno, albo nietrafnie zinterpretowałeś moją wypowiedź.

    Pod Twoim powyższym postem podpisałbym się bez wahania.

    Chodzi mi o to, że mimo wszystko (chciejstwo? naiwność?) spodziewałem się więcej. Bo jak się przejmuje schedę po pisiorach to z definicji jest się skazanym na sukces – wystarczy nie być skończonym durniem, umieć dodać dwa do dwóch, nie kłamać codziennie, umieć zawiązać krawat, pójść czasem do dentysty, mieć w domu pastę do butów i patrzeć choćby 20 cm dalej od własnego nosa – i już na tle dokonań i “charyzmy” zjawiska biologicznego zasługuje się na Oskara, Nobla (w kilku dziedzinach), nagrodę Nike i co tam jeszcze.

    Tak więc różnica – in plus – jest bezsporna i oczywista i wyraża się m. in. w tych przykładach, które byłeś uprzejmy przytoczyć.

    Z programową niechęcią, ale jednak byłem jednakowoż zmuszony przyznać rację usłyszanemu dziś w radio komentarzowi któregoś z dyżurnych pisiorów (nie pamiętam którego, ale to bez znaczenia – oni i tak wszyscy czytają zawsze z tej samej kartki), że pomysł Tuska dotyczący zmiany trybu wyboru prezydenta to wyraźny krok w kierunku “Polskiej Zjednoczonej Platformy Obywatelskiej”.

    Inne pomysły – JOW, zmniejszenie liczby darmozjadów w tzw. parlamencie – jestem jak najbardziej za. Natomiast wybory prezydenta przez parlament zamiast w powszechnych wyborach – uważam za pomysł co najmniej kontrowersyjny.

    Nikt mi nie wmówi, że Tusk proponowałby takie zmiany (o ile oczywiście mówi poważnie, a nie tylko zagrywa pod publikę, wiedząc, że i tak pomysł nie ma szans realizacji w najbliższej przyszłości), gdyby nie był pewien ponownej wygranej PO w najbliższych wyborach parlamentarnych. A to by oznaczało, że już podzielił skórę na niedźwiedziu – tak samo, jak komuchy w 1989 czy piss dwa lata temu. Ergo – że stracił czujność rewolucyjną, uwierzył w swoją boskość, czyli wpadł w szpony grzechu pychy. I to budzi mój niesmak. Bo może się mocno zdziwić. Polacy ostatnio parę razy dotkliwie skarcili tych, którzy zbyt mocno zaczęli bujać w obłokach.

    Troll dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  28. Tusk to głupek. Głupek do potęgi. Jakby ktoś jeszcze się nie kapnął, to przypomnę:
    http://www.youtube.com/watch?v=gd7xIIgC148

    father boss dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  29. Oto co warte są słowa ryżego ścierwa.
    http://www.youtube.com/watch?v=4MrJ03LipsU

    father boss dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  30. Do wiadomego opłaconego durnia – jak rozmawiają myslący, inteligentni ludzie, to głąby nieliczący do 54 powinny czytać, czytać i uczyć się.

    RobertM dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  31. A tak nas szanują na świecie za tego rządu.
    http://www.youtube.com/watch?v=3EL54AovGeY&feature=related

    father boss dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  32. off-top:
    http://www.tvn24.pl/-1,1629877,0,1,byly-minister-sprawca-kolizji,wiadomosc.html
    Stawiam dolary przeciw rublom ze to byl zamach na wybitnego likwidatora WSI. Podejzewam ze swoje brudne paluchy maczalo w tym SB, KGB, Stasi i Securitate.

    broerkonijn dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  33. @fekalny bosie
    Skoro “hamerykańskie” źródła są dla ciebie takie opiniotwórcze, skomentuj proszę info jak to nasz na szczęście były premier Jarosław został obśmiany jako neandertalczyk nie posiadający prawa jazdy i konta w banku.
    Podać link???

    RobertM dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  34. Jeszcze parę uwag.
    Jak wiadomo pan Tusk i jego Platforma reklamują się naiwnym jako liberałowie. Wcześniej na ten sam bajer oszukali Polaków już dwukrotnie. Po raz pierwszy jako KL-D. Wówczas to dzięki słynnemu NFI zostało po nich to, że “prywatyzacja” stała się synonimem kradzieży. Gdy Polacy zorientowali się po fakcie z kim mają do czynienia, wyrzucili KL-D z sejmu. Ci więc połączyli się z UD i stali się UW. Pan Tusk i ferajna zabajerowali Polaków po raz drugi. I znów skończyło się jak za pierwszym razem. Polacy wyrzucili AWS i UW z Sejmu, a pan Tusk i inni założyli PO.
    2 maja nasz wieloletni utrzymanek bajerujący młodzież liberalizmem powiedział w reklamówce zwanej orędziem, że każde dziecko niezależnie czy jego rodzice to milionerzy, czy pracownicy najemni, którym Tusk i Spółka zabierają 75% wypracowanych dochodów w podatkach, będzie otrzymywało ciepły posiłek w szkole.

    Ciekawe iż liberalna pani M. Thatcher, która jeszcze jako minister oświaty po rządach Partii Pracy zlikwidowała “darmowe, gorące mleko” w szkołach brytyjskich, twierdząc, że zamiast łupić podatników, którzy później nie mają nawet na szklankę mleka dla dziecka, trzeba zostawić im ich pieniądze, i nie trwonić ich rządowym rozlewaniem mleka w szkołach.

    U nas łże-liberał pan Tusk czerpie wzorce wprost od komunistów – ale czy to jeszcze kogoś dziwi?

    Tym samym rodzicom, którzy nie mają na kanapkę dla dziecka, pan Tusk zabierze podatki i da cwaniakom, którzy będą “budować boiska”.

    Wystarczy?

    father boss dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  35. Podaj link RobercieM.
    Wspomnę tylko, że D.Tusk też nie ma konta w banku i korzysta z konta żony.

    father boss dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  36. A tu trochę z prasy bulwarowej:
    W stadle państwa Tusków zdarzyło się, że latały jajka. Przyczyna była jednak bardzo prozaiczna: “Kiedyś przygotowałam jajka w sosie musztardowym – wspomina pani Małgorzata – kładę więc na talerzu te jajka i chcę polewać sosem, a tu, niestety leci jakaś papka. Spojrzał wściekły, chwycił jajka i rzucił o ścianę”. Pani Małgorzata musi pilnować męża. “Niezachwiana pewność siebie to niedobra cecha. W razie potrzeby wyprowadzam więc męża ze stanu zadowolenia. Udowadniam mu jaki jest nędzny”.”Mimo to, on bywa mendowaty, czyli chodzi mendzi: masło znowu nie wyjęte z lodówki.Albo taki zniechęcony, patrzy na mnie i mówi: Ale ty masz grube nogi”. W dodatku mąż pani Małgorzaty ” kiedyś lubił wypić.Robił się wtedy marudny. Wciąż pytał: Czy mnie kochasz?, albo płakał, że nikt go nie kocha.” “Mąż nie jest opiekuńczy.Raczej sam wymaga opieki.”

    father boss dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  37. fb,
    wiele małżeństw ma wspólne konto. To normalna rzecz. Ale nie jest standardem, żeby dorosły facet trzymał pieniądze na koncie mamusi.

    Haji dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  38. Margaret Thatcher była ministrem z ramienia Partii Konserwatywnej. Twoje nieuctwo i niewiedza o otaczącym cię świecie sięga wyżej niż Himalaje. Dlatego kończę wszelkie konwersacje z debilem o poziomie wiedzy ucznia podstawówki. Innym polecam to samo.

    RobertM dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  39. “Jak wiadomo pan Tusk i jego Platforma reklamują się naiwnym jako liberałowie. Wcześniej na ten sam bajer oszukali Polaków już dwukrotnie. Po raz pierwszy jako KL-D.”

    Jak wiadomo pan Kaczyński i jego PiS reklamują się naiwnym jako konserwatyści. Wcześniej na ten bajer oszukali już Polaków. Jako PC.

    Ludzie, którzy są niczym więcej niż zwykłymi socjalistami każą nazywać się “prawicą” i co więcej tak ich nazywają media – wolne, niewolne, bezwolne, a nawet bezwonne – i to jest dopiero ogromna manipulacja.

    threepwood dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  40. Są w WB dwie partie, osiadłe w systemie od stuleci, a biedak nie wie jak się ta druga nazywa :)

    RobertM dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  41. Thatcher-laburzystka… ? To może będziemy okrutni i się zapytamy dokładniej o system polityczny GB – np. jak się tam wydziela okręgi wyborcze, albo jak wygląda u nich Konstytucja?

    threepwood dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  42. Nie korzysta, tylko mają wspólne jak to we wspólnocie malżeńskiej bywa. A że Jaro kobiet sie nie ima – to co miał założyć z kotem???

    RobertM dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  43. oświecony.cba.pl

    Wesoły Stefan dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  44. Hahaha fekalista cytuje nam bulwarówki jako “prawdę objawioną”. Upadek troli PISS przeszedł wszelkie granice. Może tych co potrafią liczyć szkolą na “ekspertów” od różnych dziedzin. Na wybory jak znalazł.

    RobertM dnia 21 listopada 2009 | zablokuj

  45. Nie wiem jak Wy, ale ja jak widzę wpis podpisany fb – to omijam go szerokim łukiem.
    Forma i styl PiS-owskiego propagandysty już od dawna świadczy jednoznacznie o stylu całej partii. To smutne, że istnieje taka partia i spora grupa ludzi, która popiera coś tak obrzydliwego.

    Generał Electric dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  46. @Generał Electric
    Podobnie jak Ty, omijam ścerwo z daleka. Nie interesuje mnie, co chamski przygłup ma do powiedzenia, bo nigdy nie miał nic do powiedzenia. Cała ta ich niby-partia (a w zasadzie sekta) i jej zwolennicy to ten sam typ człekokształtnych, którtymi gardzę. Ale niestety, jak powiedział kiedyś Wałęsa, oni właśnie na tej pogardzie rosną w siłę.

    Flogiston dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  47. PRZYPOMINAM!!!!!!!!!!
    NIE KARMIĆ TROLLA!!!!!!!!

    staryhanys dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  48. No i dostali posłowie po nosie za to, że Gosiek kapuje z opóźnieniem. A potem pewnie nawet przeprosin nie było. Niech jeszcze wyjdzie któraś marionetka Jarci i powie, że w PiS nie ma zamordyzmu, że to w PO jest.
    Ech, jeśli chodzi o samoośmieszenie się – nie ma to jak PiS.

    Dario dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  49. (@Generał Elektric) <- @Flogiston
    To jest nasz już trzech. Ja też omijam wpisy fb. Jestem pewien, że będzie nas coraz więcej.

    PL dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  50. @GE&Flogiston

    Czasem niestety jest tak, że mimo usilnych starań, człowiek czasem w gówno wdepnie.

    dość dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  51. prezes ma znow wizje.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,PiS-zdradza-co-zrobi-gdy-juz-wroci-do-wladzy,wid,11708518,wiadomosc.html?ticaid=19266

    zastanawia mnie jeden fragment – “- Praca zespołu będzie dotyczyła kwestii, które można określić tak: chcemy być pierwszą ekipą, która będzie naprawdę w 100% przygotowana do rządzenia. Szuflady mają być pełne, całkowicie pełne w przeciwieństwie do tych wszystkich, które były dotychczas, tzn. mają być przygotowywane także albo projekty ustaw, albo co najmniej bardzo konkretne założenia do tych projektów – mówił prezes PiS.”

    czyzby Premier Tysiaclecia przyznawal ze poprzednio obejmujac wladze kompletnie nie wiedzial co robic ? no, no

    Tom dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  52. Jestem czwarty – też omijam wzrokiem wpisy fb. Szkoda na nie czasu…

    andrzejjj dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  53. Jarek i jego “prerząd” chcą nam zafundować lotnisko o znaczeniu międzykontynentalnym. Proponuję iść dalej i zafundować Polsce kosmodrom międzygalaktyczny. Więcej tutaj: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7280090,PiS_obiecuje_co_zrobi_jak_zdobedzie_wladze.html

    dość dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  54. @Dość

    Kosmodrom już jest. W Klewkach.

    Ja za to czekam na port w Kielcach. ;)

    Cegorach dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  55. Zazwyczaj ignoruję posty fb – chociaż czasem, przyznam, nie mogę się powstrzymać – lubię się śmiać z cudzej niewiedzy i miałkości intelektualnej. Lewacka Thatcher poprawiła mi humor :D

    threepwood dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  56. Czasem zastanawiam się, czy nie warto byłoby założyć archiwum skupiającego wszystkie idiotyzmy, kłamstwa i paranoiczne komentarze trolli zaśmiecające to forum. Byłby z tego genialny materiał do pisania prac magisterskich z socjologii bądź psychologii :)

    dość dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  57. Cegoarch portu się doczekasz jak się Edgar do Kielc przeprowadzi.

    boby.cob dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  58. Trudno odmówić Zwiazkowi Patriotów Polskich… przepraszam – Zespołowi Pracy Państwowej abmbicji, oto czołowa postać pre…historyczna posłanka Gęsicka zapowiedziała min. inwestycje w transport oraz budowę “centralnego lotniska o znaczeniu międzykontynentalnym”.
    Ci co śmiali się z pełnomorskiego portu we Włoszczowej, niech się mają na baczności!
    Być może po dojściu do władzy PiS-u doczekamy się nie tylko lotniska międzykontynentalnego, ale i całej floty okrętów podwodnych o napędzie nuklearnym z rakietami międzykontynentalnymi stacjonujących na jeziorach Mazurskich.

    Generał Electric dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  59. @G.E.
    Tylko nie mazurskich! Przecież mamy prastare, prasłowiańskie, prapatriotyczne i legendarne Gopło, gdzie Piast z Rzepichą i Ziemowitem oraz inne Popiele, Mieszki i Myszki, gdzie okolica zieje polityką historyczną a Wanda Co Nie Chciała (przepraszam, popieprzyło mi się – ona to raczej ze Smokiem, Szewcem i Baranem). Tak czy owak – w ostateczności zrobi się kosmodrom we Włoszczowej, schrony przeciwatomowe na Helu a w jakimś tajnym miejscu głęboko pod ziemią będzie stacjonowała Brygada Kawalerii im. IV RP zbrojna w błogosławieństwo Ojca Rydzyka i ze Szczygłami na pancerzach gotowa zawsze na wezwanie do walki z hufcami najeźdźców pod wodzą Donaldu Tusku.

    Poważniej mówiąc cały ten “program” PiS-owskich “fachowców” (zresztą mało przekonujących i dosyć już zgranych) można by skwitować “zrobimy tak żeby wszyscy byli młodzi, piękni i bogaci, a każdy zarabiał trzykrotną średnią krajową” – gdyby nie owo napomknięcie o rzeczonym lotnisku. Przyzmam się że w pierwszej chwili wydaje się to śmieszne, ale… Każdy chory na władzę dyktator, satrapa czy czy inna taka kreatura koniecznie chce pozostawić “potomnym” jakiś trwały ślad – a to monumentalną budowlę, a to największą usypaną górę czy najgłębszą wykopaną dziurę.
    W historii różni tacy a to zmieniali biegi rzek, a to budowali różne Domy Partii i inne takie.
    Jest też możliwe inne wytłumaczenie – istnieje przecież lotnisko im. Lecha Wałęsy – czyżby kurduple chciałyby zbudować większe i nazwać je np. “Międzykontynentalne Lotnisko imienia Dwóch Najważniejszych W Historii Braci Jarosława i Lecha Kaczyńskich”? Nie zdziwiłbym się.

    ryszard dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  60. Spróbuje w kilku słowach skomentować najnowsze propozycje PiSu.

    “Aleksandra Natalli Świat finanse”

    Krótka ławka…

    “Grażyna Gęsicka gospodarka
    Joanna Kluzik-Rostkowska sprawy społeczne i służba zdrowia”

    Machnę ręką na te propozycje.

    “Krzysztof Jurgiel rolnictwo i ochrona środowiska”

    Koszmar. Wystawianie Jurgiela to czysta głupota.

    “Ryszard Terlecki oświata, kultura i nauka”

    Hmmm, przynajmniej nie Jurgiel czy inna Putra.

    “Zbigniew Ziobro sprawy podlegające resortowi sprawiedliwości i służby”

    Bezkonkurencyjny, chociaż szkoda Macierewicza.
    Oczywiście kompletna porażka, ale to dosyć oczywisty wybór biorąc pod uwagę zasoby tej partii.

    “Przemysław Gosiewski zmiany prawa, sprawy ustroju państwa,”

    Żenada.

    “Ryszard Legutko polityka zagraniczna”

    ŻE CO ? Jak widać w tej dziedzinie została tylko spalona ziemia, nawet pomimo nieocenionego wsparcia ze strony ekspertów w rodzaju Karola Karskiego (szczególnie od spraw Cypru).

    Inne:

    “Grażyna Gęsicka powiedziała, że rząd polski wystąpi do KE o uchylenie do 2015 roku przepisów środowiskowych, blokujących inwestycje w Polsce. Zapowiedziała także inwestycje w transport oraz budowę centralnego lotniska o znaczeniu międzykontynentalnym.”

    Bajki. Trzy miliony mieszkań druga edycja.

    “Krzysztof Jurgiel zapowiedział zapewnienie polskim rolnikom równych dopłat w stosunku do rolników tzw. starej Unii.”

    Acha – zapomina dodać, że z naszej kieszeni.

    “Likwidacja gimnazjów i przywrócenie czwartej klasy liceum, oraz zapewnienie bezpłatnych studiów – to zadania Ryszarda Terleckiego, odpowiadającego za oświatę, kulturę i naukę.”

    Tak, tak – już wierzę…

    “Odpowiadający za sprawy podlegające resortowi sprawiedliwości i służby Zbigniew Ziobro mówił o programie przyspieszenia procedur związanych z przyspieszaniem postępowań cywilnych, karnych i gospodarczych.”

    Ziobro i usprawnianie. Czegokolwiek… Już prędzej uwierzę Jurgielowi.

    Wniosek – IV RP druga edycja, z przesunięciem pewnych akcentów, ale to wszystko.

    Przypomina to mycie śmierdzącego mięsa w Ludwiku.

    Cegorach dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  61. @RobercieM

    Sam się ośmieszasz. Nie chodzi o partię z której wywodzi się MT lecz o Liberalizm jako postawę społeczną. Ale Ty chyba udajesz idiotę.
    Co ja gadam. Ty to poważnie!

    Prostuję to tylko dla lemingów.

    PS
    Nieprzekonani, ponższy cytat:
    W gospodarce “Żelazna dama” z właściwym dla siebie uporem lansowała klasyczny liberalizm.

    pochodzi z
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Margaret_Thatcher

    father boss dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  62. Nie karmić trolla.

    threepwood dnia 22 listopada 2009 | zablokuj

  63. Panie terefere, kto jest trollem zależy od punktu widzenia. Dla mnie ty jesteś trollem. Ale z litości cię pokarmię.

    father boss dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  64. Po przeczytaniu programu PiS-u – będącego na poziomie gimanzjalisty, który na odczepnego musiał spisać na kartce papieru, w czasie krótkiej przerwy, jakieś tezy dotyczące rozwoju kraju – proponuję zastosować powszechnie hasło:
    “Nie ważne co PiS może zrobić dla kraju, ważne co Ty możesz zrobić aby do tego nie doszło”.

    Generał Electric dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  65. G.E.
    podpisuję się “obiema ręcami”pod tym hasłem.
    Nie karmić fb.

    staryhanys dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  66. A no nie karmy pisowskiego trolla. A wsadzenie Margaret Thatcher do jednego worka z naszą tzw. “prawicą” to jedna wielka kpina. Szacun dla “Żelaznej damy” za rozwiązanie problemów nierobów ze zwiazków zawodowych górników.

    R. v Gelerth dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  67. @Cegorach
    Widzę te nazwiska i ich postulaty, i mam nieodparte wrażenie, iż ktoś próbuje nam po raz drugi wcisnąć stary i w dalszym ciągu niesprawny towar. Te same nazwiska, te same hasła… aż się prosi o pytanie – czyżby to nie wyszło “najlepszemu rządowi po 1989 roku” i jaka jest gwarancja, że teraz miałoby się udać? Że znowu nie będzie non stop zwalania na opozycję, układ i trzecią RP?
    A co do Legutki – on był Ministrem Edukacji Narodowej, facet nie zna się kompletnie na sprawach międzynarodowych – nie można było dać Kowala lub chociaż Karskiego?
    PiS ze swymi “pomysłami” jest jak kurczak z ledwo co obciętym łbem – biega toto po całym podwórku (choć powinno już dawno zdechnąć), miota się jak oszalałe, na ślepo, bez ładu i składu, chlapie krwią i straszy dzieci, nic konkretnego z tego nie wynika, za to wszyscy przyglądają się widowisku i czekają, aż ptaszysko padnie. Bo to, że padnie, jest pewne. A teraz walczy już na kredyt, bo skończyło się jakiś czas temu.
    Kiedyż wreszcie to makabryczne widowisko dobiegnie końca i wreszcie będzie można zająć się przyrządzaniem posiłku?

    Dario dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  68. @Dario
    Bardzo ładna i obrazowa ta Twoja rozbudowana metafora, ale czy nie sądzisz że posiłek przyrządzony z tego stwora może być w najlepszym wypadku niestrawny??

    ryszard dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  69. @ryszard
    akurat z tego stwora da się zrobić jedynie trutkę, nie karmę. Ale mniejsza z tym. Chodziło mi o to, kiedy polska polityka przestanie zajmować się bezsensownymi podrygami ku czci tego, co było, a swą energię poświęci na poprawę bytu ludzi. Bo ten odrażający, wierzgający, bezgłowy trup sam w sobie jest niezdolny do czegokolwiek sensownego.
    PS. Skoro już dotarliśmy do tego, że tego drobiu nikt nie chce spoży(tkowa)ć, to lepsze byłoby chyba porównanie do wściekłej krowy. Nadaje się głownie do pokazywania na przestrogę przyszłym pokoleniom. I profilaktycznie najlepiej ubić.

    Dario dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  70. Dziś na antenie RM, Jarosław opowiadał bajkę, w której to na czele szlachetnych rycerzy szykuje się do powrotu na podstępnie skradziony tron.
    Z mlaskania i ciapkania, dało się wywnioskować, że zamierza zrobić porządek wokół sprawy krzyży.
    Jak dodał – “zdecydowanie”!
    Trzeba szykować tapety z krzyżem na telefony.

    Mamoulian dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  71. @Dario
    A może by tak przebić osinowym kołkiem i pochować dupą do góry żeby się nie wygrzebał? Ponoć czosnek też daje niezłe rezultaty.

    ryszard dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  72. @Mamoulian
    Musiałeś strasznie nagrzeszyć że na pokutę zadano Ci słuchanie RM i to jeszcze połączone z obrzydliwymi odgłosami wydawanymi przez rzeczonego osobnika. Popraw się i żałuj za grzechy, bo dłuższa taka pokuta może doprowadzić do stanów chorobowych.

    ryszard dnia 23 listopada 2009 | zablokuj

  73. RM i Jarosław to dawka uderzeniowa. Uzależniłem się, zwłaszcza od używanych przez J. na przemian “proszę księdza” i “proszę pana”. Jakby mówił za dwie osoby.

    Mamoulian dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

  74. @Mamoulian

    Czym prędzej na odwyk!!! Szkoda każdej chwili!!!

    ryszard dnia 24 listopada 2009 | zablokuj

Wyślij komentarz

jeśli akceptujesz te zasady i pamiętaj,

nie karm trolla