Nowy system prawa (i sprawiedliwości)
24 paź 2009 – 12:24Spójrzmy na jeden akapit z dzisiejszego wywiadu Jarosława Kaczyńskiego dla Rzeczpospolitej (polecamy lekturę całości). Odpowiedź dotyczy twierdzenia, że to Tusk winien jest przecieku informacji o aferze hazardowej:
Nawet gdyby Tusk działał nieumyślnie, to i tak by się dopuścił przestępstwa. Nie może udowodnić, że nie było żadnej jego winy w tym przecieku. Obawiam się, że w normalnym, uczciwym procesie jest to niemożliwe do udowodnienia.
Przeanalizujmy koncepcję nowego systemu prawa wprowadzoną w niniejszej wypowiedzi.
Nawet gdyby Tusk działał nieumyślnie, to i tak by się dopuścił przestępstwa.
Trudno się nie zgodzić, polski system prawa zna pojęcie przestępstwa nieumyślnego. Za Wikipedią:
Przestępstwo nieumyślne – przestępstwo dokonane bez zamiaru spowodowania określonych ustawą skutków, popełnione z powodu niezachowania ostrożności pożądanej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego czynu przewidywał lub mógł przewidzieć (art. 9 § 2 k.k.).
Pasuje, czyli nie pada tu propozycja żadnej rewolucyjnej zmiany. Czytamy dalej:
Nie może udowodnić, że nie było żadnej jego winy w tym przecieku.
Robi się ciekawie. Sprawdźmy, co to takiego domniemanie niewinności (znowu za Wiki):
Domniemanie niewinności – zasada według której każda osoba jest niewinna przedstawianych jej zarzutów, dopóki wina nie zostanie jej udowodniona. [...] Zasadę domniemania niewinności przyjmuje się za oczywistą dla współczesnych państw prawa. Jest ona gwarantowana zarówno przez prawo krajowe poszczególnych państw, jak i przez prawo międzynarodowe.
Tak więc Jarosław, jak na wybitnego prawnika przystało, właśnie zaproponował, by teraz każdy podejrzany przez Jarosława o popełnienie przestępstwa, musiał udowadniać swoją niewinność. Podejście zaiste przełomowe z punktu widzenia prowadzenia postępowania. Na szczęście nie obciąży to zbytnio sądów IV RP, ponieważ Jarosław już teraz wie, że Donald swojej niewinności nie będzie mógł udowodnić. Ergo – jest winny!
Najlepsze zostawiamy jednak na deser:
Obawiam się, że w normalnym, uczciwym procesie jest to niemożliwe do udowodnienia.
Znając retorykę Jarosława, łatwo przetłumaczyć to zdanie na „Nawet gdyby przed sądem został uznany za niewinnego, byłby to dowód, że sąd też należy do układu!”
Mamy więc do czynienia z przełomową reformą sądownictwa, którą przedstawimy w 2 krokach.
1. Jarosław decyduje, kto jest winny.
2. Winny może spróbować udowodnić, że jest niewinny, ale patrz punkt 1.
Cóż za ulga dla obciążonych sądów!
Ps. Na spokojne, sobotnie popołudnie polecamy lekturę artykułu „Megaskandal i superafera” z Polityki.
.com
260 odpowiedzi na “Nowy system prawa (i sprawiedliwości)”
Żadna nowość:
„Fuhrer chroni prawo przed najgorszym nadużyciem, kiedy w obliczu niebezpieczeństwa na mocy swojego wodzostwa jako najwyższy zwierzchnik sądowy chroni prawo… Prawdziwy wódz jest zawsze sędzią” pisał Carl Schmitt.
Za to Michaił Rejsner stwierdzał, że prawo to „spontaniczna świadomość proletariatu”.
Jarosław Kaczyński tylko rozwija obie koncepcje w oparciu o jakże chwalebne wzorce.
Cegorach dnia 24 paź 2009 | zablokuj
http://wiadomosci.onet.pl/2065958,11,to_wy_zaprosiliscie_anarchistow__zeby_byla_sensacja,item.html
Yeah. Paranoja godna Kaczyńskiego
Rusek dnia 24 paź 2009 | zablokuj
oddam głos na NOWE PRAWO i NOWĄ SPRAWIEDLIWOŚĆ.
…
po moim trupie
kazziz dnia 24 paź 2009 | zablokuj
Też mi odkrycie! A na czym miała polegać pisowska ustawa lustracyjna?? Albo udowodnisz, że jesteś niewinny albo to g… , które do ciebie przylgnęło i tak powinno było przylgnąć. A sędziowie co uniewinniają to wiadomo czyje są dzieci!!
prawdziwy berg dnia 24 paź 2009 | zablokuj
„To tylko przerwa w wykonaniu funkcji premiera. Ja mam teraz przerwę” – mówi były premier Jarosław Kaczyński.
A o tsso chodzdzy, o tso chodzy?? Przecież premier jest tylko jeden:
http://spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Premier_jest_tylko_jeden
NIEDOCZEKANIE WIELKIEGO KARTOFLA!!
Flogiston dnia 24 paź 2009 | zablokuj
@Cegorach
Skąd pochodzi ten cytat ze Schmitta?
jendras dnia 24 paź 2009 | zablokuj
@Jedras
Z jeden z hitlerowskich gadzinówek – konkretnie napisano to po Nocy Długich Noży. Tekst pod tytułem „Der Fuhrer schutzt das Recht”.
Cegorach dnia 24 paź 2009 | zablokuj
*jednej…
Cegorach dnia 24 paź 2009 | zablokuj
A ja po raz kolejny obejrzałem ’19 południk’. Polecam
Choćby na jutubie 
http://www.youtube.com/watch?v=RN6cxQ5_Lb0
TJK dnia 24 paź 2009 | zablokuj
Swoją drogą jak odciążyć sądy? – ano choćby nie zajmować się takimi perdułami, jak słynny ostatnio proces o uszkodzenie wiadra.
zewsząd i znikąd dnia 24 paź 2009 | zablokuj
(Literówka – miało być „pierdułami”. Tak mówię, przez „u”. W każdym razie wiadro warte 10 zł, a proces ciągnął się półtora roku.)
zewsząd i znikąd dnia 24 paź 2009 | zablokuj
Nie dziwią mnie słowa geniusza Mazowsza – warto dodać że on i jego partia są w tym konsekwentni do bólu, wszak już dawno bo, jakieś cztery lata temu wybuchła „afera” z rzekomym finansowaniem przez PZU kampanii wyborczej PO użyto tej sofistyki.
Generał Electric dnia 24 paź 2009 | zablokuj
Pare dni temu ktos na forum zapytal co dzieje sie z Edgarem Peronem. Otoz sprawa wyjasnila sie na dzisiejszej stronie Gazeta.pl. – Edgar Peron zajety byl informowaniem o nadaniach orderow przez Prezydenta (z duzej litery przez szacunek dla urzedu). Ordery niby panstwowe, ale „jakims” cudem powiadomienia zostaly wyslane na firmowym papierze klubu PiS. Nie bede tego komentowac.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7181229,Kto_zawiadamia_o_orderach_od_prezydenta__Gosiewski.html
Olek dnia 24 paź 2009 | zablokuj
Ten człowiek tak często bredzi, że sam już nie wiem, co myśleć o jego wypowiedziach. Czy wyłażą z niego zamordystyczne ciągoty, czy zwykła niewiedza i spanie na karnym. A może po raz kolejny żeruje na niewiedzy „ciemnego ludu” i skrajnych emocjach?
Tak czy inaczej, gdzie ten „nowy wizerunek” Jarosława, bo do tej pory nie zauważyłem zmiany? Może niech któryś z mistrzów pisowskiej dialektyki stosowanej oswieci nas, maluczkich? Bo ja tu widzę tylko starego, sfrustrowanego utratą fotela premiera, populistycznego i bełkoczącego Jara. A to już było.
Dario dnia 24 paź 2009 | zablokuj
Strachy na Lachy,choc cos tam,cos tam montuje (ZPP)to obsesyjny powrot do wladzy niech wlozy miedzy bajki.Co on tak doczepil sie do tego rzadzenia,pogonili kota po dwoch latach i jeszcze ma do powiedzenia.
Valdo dnia 24 paź 2009 | zablokuj
czesc,
http://www.youtube.com/watch?v=IsrMzfhdmkU
wybaczcie maksymalny offtop ale wiem, ze przebywa tu wiele inteligentnych osob, ktore napewno nie pozostana obojetne wobec tych niecalych 11 minut.
zygac mi sie chce – XXI wiek to wiek totalnego zezwierzecenia.
kuna dnia 24 paź 2009 | zablokuj
Wooow. Nawet ja bym tak nie zinterpretował w taki sposób jego wypowiedzi. Jarosław rzeczywiście jest jakimś geniuszem zła.
Phaet dnia 24 paź 2009 | zablokuj
„Przestępstwa wprawdzie nie udowodniono, ale mogło mieć miejsce. A jeśli mogło być to jest wysoce prawdpodobne że było. Oczywiście niczego nie przesądzam, ale w moim głębokim przekonaniu nic nie wskazuje że mogło być inaczej, przy czym brak dowodów winy nie jest żadnym dowodem niewinności, a wręcz przeciwnie, bo przecież człowiek uczciwy i niemający nic do ukrycia dowodów nie niszczy. No więc jeśli ich nie ma to można z dużą dozą prawdopodobieństwa wnioskować że je zniszczono, przy czym dodatkowo porażające jest że zapewne zniszczono również ślady niszczenia. Jeśli nie było przestępstwa – to po co zatarto te ślady?
Oczywiście nie jestem w stanie udowodnić tego w Sądzie, ale po pierwsze: Jak wspomniałem wyżej skutecznie zniszczono dowody domniemywanego przestępstwa, a po drugie: pochodzący z układu Sąd pomimo wyżej podanych niebywałych wręcz dowodów winy i tak przestępców uniewinniłby. Co zresztą też jest pośrednim dowodem winy.”
ryszard dnia 24 paź 2009 | zablokuj
wlasnie nie piszmy o jaroslawie (ktory jest ledwie adeptem skuwysynstwa) ze jest reprezentantem zla. to jest sfrustrowany, najprawdopodobniej gej (jezli mijam sie z prawda to przepraszam jaroslawa) ktory nie moze tego unaocznic, ktory ma urojona misje i probuje ja realizowac .. postawcie sie w jego skorze? przejeb@$!e? malo! przku#$%e. ale koles se uroil misje i bedzie brnol w ta psychoze dopoki ktos go nie odseparuje.
na przyszlosc przy analizie slow jaroslawa i jego minionow pamietajcie o jednym jakze poteznym slowie – DWÓJMYŚLENIE!
kuna dnia 24 paź 2009 | zablokuj
@Phaet
Jarosław nie jest żadnym geniuszem zła. Jeśli już to jest mistrzem intrygi, pomówień, insynuacji, kłamstwa noszącego na pierwszy rzut oka pozory prawdy, puszczania smrodów i obrzucania błotem. Przy czym niczego oczywiście „nie przesądza”, ale jest oczywistą oczywistością itd.
Obdarzanie go mianem „geniusza” ,nawet jeśli „zła” jest niczym nieuzasadnioną nobilitacją tej kreatury o mentalności baby z magla i osobowości pętaka. Jest to najobrzydliwszy, najbardziej odrażający i złośliwy gnom w polskiej przestrzeni publicznej którego największą ambicją nam wszystkim naszczać do mleka.
Za dużo się o nim rozpisałem. Idę umyć ręce.
ryszard dnia 24 paź 2009 | zablokuj
„Obawiam się, że w normalnym, uczciwym procesie jest to niemożliwe do udowodnienia.” inaczej mówiąc: „w anormalnym nieuczciwym procesie moglibyśmy to udowodnić”.
chociaż z drugiej strony nie powinno to dziwić, wszak nikt go nie przekona, że białe jest białe a czarne jest czarne
el_dvpa dnia 24 paź 2009 | zablokuj
Palestrino wytłumacz nam co miał na myśli doktor nauk prawnych? Nie mogę uwierzyć że tak wysoko wykształcony prawnik powiedział coś takiego.
jakuszyn dnia 25 paź 2009 | zablokuj
Jesteście żałośni.
Macie poglądy jak 12 letnie dzieci.
Współczuje choć i tak nie wiecie jak głupi jesteście.
Pozdrawiam
Seh
Seh dnia 25 paź 2009 | zablokuj
Gorszy od Stalina, ale znaczna część starych kawalerów już tak ma, bo sperma zatapia im resztki muzgu i działają na zasadzie ,,sąd sądem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie” – jakby powiedziała matka Pawlka.
skorpion dnia 25 paź 2009 | zablokuj
To już wiadomo, skąd u braci taki sentyment do Gruzji – stamtąd ich duchowy mentor pochodził. Retoryka taka sama, poglądy gospodarcze podobne, a jakby bliźniacy urodzili się jakieś 25-30 lat wcześniej, to kto wie, czy i my nie mielibyśmy zamordysty z wąsami nad sobą…
Dario dnia 25 paź 2009 | zablokuj
@Dario
Tak do końca chyba nie masz racji. Te wąsy coś słabo rosną…
ryszard dnia 25 paź 2009 | zablokuj
Zapowiedzi Kaczyńskiego o powrocie do władzy brzmią jak…sami się przekonajcie
SUGEROWANY PROGRAM PIS?
„Dopóki nie zostaną osiągnięte cele ogłoszone w statucie naszej Partii, przywódcy nie ustanowią nowych. Mogłyby one wywołać sztuczne niezadowolenie mas i dać pretekst do
podtrzymania sensu dalszego istnienia Partii.
1. Żądamy zjednoczenia wszystkich WOLAKÓW i powstania Wielkich WOLSKI, zgodnie z prawem narodów do samostanowienia.
2. Żądamy równości praw dla WOLAKÓW w ich stosunkach handlowych z innymi narodami i unieważnienia traktatu Lisbońskiego.
3. Żądamy ziemi i terytoriów (kolonii) w celu wyżywienia naszego narodu i osiedlenia ciągle wzrastającej liczby ludności.
4. Tylko członkowie narodu mogą być obywatelami państwa. A tylko ci, w których żyłach płynie wolacka krew, bez względu na wyznanie, mogą być członkami narodu. Dlatego żaden NIEWOLAK nie może być członkiem narodu.
5. Ten, kto nie jest obywatelem państwa, może mieszkać w WOLSCE jedynie w charakterze gościa i musi być traktowany jak podmiot prawa obcego państwa.
6. Prawo wyborcze oraz całe prawodawstwo ma przysługiwać wyłącznie obywatelom państwa. Dlatego żądamy, aby wszystkie urzędowe nominacje – obojętnie jakiego szczebla -
w WOLSCE, w państwie czy małych miejscowościach przyznawano tylko obywatelom państwa
Sprzeciwiamy się korupcyjnym obyczajom obowiązującym w parlamencie przy obsadzaniu stanowisk. Decyzje te powinno się pozostawić Partii i podejmować bez powoływania się na osobowość czy zdolności danej osoby.
7. Żądamy, aby państwo uznało za swój podstawowy obowiązek ożywienie przemysłu i poprawę warunków życia obywateli państwa. Jeżeli wyżywienie całej ludności
państwa okaże się niemożliwe, obcokrajowcy będą zmuszeni do opuszczenia WOLSKI.
8. Należy uniemożliwić migrację wszystkim, którzy nie są WOLAKAMI z pochodzenia. Żądamy, aby nie-WOLACY, którzy przybyli do WOLSKI natychmiast ją opuścili.
9. Wszyscy obywatele państwa będą posiadali równe prawa i obowiązki.
10. Najważniejszą powinnością każdego obywatela państwa powinna być praca umysłowa albo fizyczna. Zakres działania jednostki nie może kolidować z interesami większości, ale powinien się mieścić w ramach społecznych i służyć ogółowi.
.
Dlatego żądamy:
11. Niehonorowania dochodów nie osiągniętych przez pracę.
12. Z uwagi na ogromne ofiary życia i mienia, które pochłania wojna z UKŁADEM, osobiste wzbogacenie wskutek tej wojny będzie uważane za przestępstwo przeciwko narodowi. Dlatego żądamy bezwzględnej konfiskaty wszelkich korzyści uzyskanych w takich okolicznościach.
13. Żądamy nacjonalizacji wszelkich przedsięwzięć, które dotychczas ukształtowały się w formie kompanii (trustów)
14. Żądamy rozdzielenia korzyści osiągniętych w drodze
handlu hurtowego.
15. Żądamy wszechstronnego zabezpieczenia socjalnego dla ludzi w wieku emerytalnym.
16. Żądamy stworzenia i utrzymania zdrowej średniej klasy, natychmiastowego uspołecznienia nieruchomości służących działalności hurtowej i oddania ich w dzierżawę drobnym kupcom za niewielką opłatą. Szczególną uwagę należy zwrócić na drobnych dostawców dla państwa, władz okręgowych i mniejszych miejscowości.
17. Żądamy reformy własności ziemskiej zgodnej z naszymi narodowymi potrzebami, uchwalenia prawa konfiskaty ziemi na cele społeczne bez odszkodowania, zniesienia odsetek
od pożyczek przeznaczonych na rolnictwo oraz zapobiegania wszelkim spekulacjom ziemią *.
18. Żądamy stosowania bezwzględnych środków prawnych wobec tych, których działalność jest sprzeczna z interesem społecznym. Nikczemni kryminaliści występujący przeciwko narodowi, lichwiarze, spekulanci, członkowie innych partii niż PIS etc. muszą być karani śmiercią, bez względu na
ich wyznanie czy rasę.
19. Żądamy, aby prawo rzymskie, które służy materialistycznemu porządkowi świata, zastąpić nowym systemem prawnym w całej WOLSCE.
20. W celu stworzenia każdemu zdolnemu i przedsiębiorczemu WOLAKOWI możliwości dalszego kształcenia się i osiągania dzięki temu postępu – państwo musi dokonać gruntownej przebudowy narodowego systemu edukacyjnego. Program nauki wszystkich instytucji oświatowych musi odpowiadać praktycznym potrzebom życia codziennego. Rozumienie idei państwa (państwowa socjologia) musi być przedmiotem nauczania i to od najmłodszych lat.
Żądamy, aby państwo dbało o utalentowane dzieci ubogich rodziców, bez względu na ich kategorię społeczną czy zawód. Państwo jest zobowiązane kształcić je na swój koszt.
21. Państwo musi troszczyć się o podniesienie poziomu zdrowia narodu przez objęcie opieką matki i dziecka, zakazanie pracy dzieci, wzrost sprawności fizycznej ustanawiając w szkołach z mocy prawa obowiązek ćwiczeń gimnastycznych i uprawiania sportu, a także przez udzielanie szerokiego poparcia klubom zajmującym się rozwojem fizycznym młodzieży.
22. Żądamy zniesienia płatnej armii i sformowania armii narodowej .
23. Żądamy podjęcia środków prawnych przeciwko Świadomym kłamstwom i oszczerstwom politycznym i propagowaniu ich przez prasę. W celu ułatwienia procesu
tworzenia narodowej prasy wolackiej domagamy się:
a) aby wszyscy wydawcy gazet posługujący się językiem wolskim i ich zastępcy byli członkami PIS;
b) aby wprowadzić obowiązek uzyskania specjalnej zgody państwa na wydawanie gazet niewolskich;
c) aby wszystkim, poza WOLAKAMI, prawo zakazywało udziału finansowego lub wywierania wpływów w gazetach wolskich, a sankcją prawną za naruszenie tego przepisu prawa było zlikwidowanie gazety i natychmiastowa deportacja osób zaangażowanych w takim przedsięwzięciu, a nie będących WOLAKAMI.
Należy zakazać wydawania prasy, która nie przyczynia się do pomyślności narodu. Domagamy się stosowania środków prawnych umożliwiających zwalczanie wszelkich tendencji w sztuce i literaturze oraz zlikwidowanie instytucji, które występują przeciwko wymienionym zadaniom.
24. Żądamy wolności dla wszystkich wyznań religijnych; jej granice stanowić będą bezpieczeństwo państwa oraz wystąpienia naruszające poczucie moralności narodu
wolskiego. Partia, jako taka, popiera Radio Maryja i wiąże się w kwestii wiary z religią katolicką. Zwalcza w nas i poza nami niewolackiego materialistycznego ducha i jest przekonana, że nasz naród może czerpać siłę tylko z zasady:
Interes ogółu ponad własnym
25. W celu realizacji powyższych zadań żądamy utworzenia silnego centralnego ośrodka władzy w państwie. Dlatego potrzebna jest niekwestionowana władza politycznie
scentralizowanego parlamentu ponad całą WOLSKĘ i jej organizacjami oraz utworzenie izb parlamentarnych dla poszczególnych warstw społecznych i zawodów w celu stosowania praw wprowadzonych w WOLSCE.
Przywódcy Partii przysięgają uczynić wszystko – nawet poświęcić życie, jeżeli będzie to konieczne – aby niezawodnie wywiązać się z powyższych zobowiązań.”
Powyższego „programu” na szczęście nie napisał Jarosław Kaczyński prezes PIS. Powyższe napisał ktoś inny, kto przeraził narody świata. Czyż ten tekst nie brzmi jak buńczuczne zapowiedzi prezesa PIS o powrocie do władzy?
Przerażają mnie ci ludzie. Przeraża mnie ich retoryka, ich agresja i nienawiść. Gdy porównałem ich zamierzenia, program, zapowiedzi powrotu do władzy…skądś tę retorykę już znałem. Poszukałem w sieci, przeczytałem „program” pewnej partii i zamarłem. W tekście powyżej pozmieniałem jedynie nazwy…i wyszedł mi obraz ludzi PIS`u – obraz krwiożerczy i wręcz nieprawdopodobny. Mylę się? Wątpię…
Gdy będziecie za dwa lata głosować, nie popełnijcie tego samego błędu, co kiedyś. Bo będziemy mieli drugie…zresztą chyba wiecie.
HOCKNEY
Hockney dnia 25 paź 2009 | zablokuj
Paranoja prezesa pogłębia się – PiS powołuje Grupę Przejmującą Władzę, ale nie podaje nazwisk:
„-Ze względu na specyfikę sytuacji w Polsce nie będziemy ujawniać nazwisk ekspertów, bo mogą mieć kłopoty. Niestety, tak dzisiaj jest. Nie jest to dobra sytuacja. Jest to całkowicie niezgodne z regułami demokracji, ale nie możemy powiedzieć, że tak nie jest. Nie chcemy nikomu robić krzywdy.”
Przypuszczam, że bojówki Tuska dzwoniłyby do nich w nocy jak do Kurskiego, albo wręcz pobiłyby ich jak Cugier-Kotkę. Nic nie wiadomo, co takiemu zamieszanemu w afery zbrodniarzowi przyjdzie do głowy. Tajne komplety jak za okupacji są jedynym wyjściem
kompan dnia 25 paź 2009 | zablokuj
Nie zgodzę się z porównywaniem Jarosława do tow. Stalina – nie ta klasa, nie ta skuteczność. Cokolwiek by mówić o tow. Stalinie i jakkolwiek by go nie oceniać, to jedno pozostaje faktem niezaprzeczalnym – raz zdobytej władzy nigdy nie oddał. Jeśli już Jarka do kogoś porównywać to tylko do tow. Lenina. Notabene – ulubionego jak wiadomo przez braci autora. Tow. Lenin opętany był ideologią, tow. Lenin stworzył partię wierzących w niego przydupasów, wywodzących się z marginesu. Gotowych dla wodza i utopijnych idei przez niego głoszonych do najgorszych podłości. Zarazem tow. Lenina – nieudolnego samodzierżawcy – świetnego w zdobywaniu władzy, ale marnego „gospodarza”, którego nieumiejętne rządy sprawiły, że Rosja pogrążyła się w głodzie, anarchii i wojnie domowej – nieudolnego do tego stopnia, że po paru latach został on faktycznie odsunięty przez towarzyszy od władzy, gdzie sczezł od postrzału który otrzymał w wyniku nieudolnej prowokacji własnej CzeKa i syfa.
Generał Electric dnia 25 paź 2009 | zablokuj
Ale wcześniej obaj mieli. Może nie tak bujne jak „Koba” (który przecież zapuszczał od młodości, ale jednak. Zresztą pewien „malarz” z zachodu, żyjący w podobnych czasach co omawiany Gruzin, bujnych wąsów nie miał, a żelazną rękę – i owszem. Zaś „demokraci ludowi” rodem z dalekiego Wschodu nie pielęgnowali zarostu pod nosem, a dawali swoim popalić, że hoho. Nie sądź zatem po zaroście, tylko po charakterze. Takimi wypowiedziami jak ta w komentowanym artykule Kaczyński udowadnia, że demokracja jest dla niego głównie przeszkodą w osiągnięciu pełnej władzy.
Dario dnia 25 paź 2009 | zablokuj
Poprzednie było do ryszarda. GE, może rzeczywiście bracia podobniejsi są do Lenina. Lenin z Dzierżyńskim praktycznie zmienili Rosję w dom wariatów i wprowadzili totalny chaos, który Stalin, pomijając gigantyczną spiralę przemocy i ucisku, zdołał jednak nieco ogarnąć. Tylko kto jest Dzierżyńskim, Mario czy Antoś?
PS. Lenin też studiował prawo. Tyle że jego za marksistowskie poglądy i hasła wyrzucono, a bracia na tym zbudowali karierę.
Dario dnia 25 paź 2009 | zablokuj
Popatrzmy chociaż na skuteczność służb specjalnych – NKWD i jej poprzedniczek (CzeKA)oraz CBA – przy sprawności smutnych panów z NKWD za czasów Stalina chłopcy Kamińskiego prezentują się jak gang Olsena przy Ocean`s eleven. Jeśli chodzi o wtopy – np. tow. Jeżowa czy Jagody – ich najmniejsze uchybienia prowadziły do piachu nie tylko szefa, ale i całe zastępy czekistów. Pomijając metody eliminacji – to tow. Jarosław Kaczyński gdyby wzorował się na tow. Kobie, powinien już dawno wykopać kogoś tak nieudolnego jak Kamiński czy Wassermann.
Jest jeszcze jedna różnica zasadnicza między tow. Stalinem a tow. Jarosławem Kaczyńskim – przybliżająca tego drugiego do tow. Ilicza – paplanina. Tow Stalin – był milczkiem, cokolwiek powiedział było przemyślane aż do bólu. Nie przejmował się aż tak ideologią jak jego poprzednik – nadrzędnym celem była władza – dla niej mógł być jednego dnia przyjacielem Hitlera, a następnego Churchilla. Mógł tępić Cerkwie i prawosławie, aby gdy zaszła taka konieczność, stać się jej restauratorem i protektorem. Zaś tow. Lenin paplał bez przerwy o utopijnych rządach klasy robotniczej w kraju, gdzie klasa robotnicza stanowiła ułamek społeczeństwa. Wprowadzał na siłę utopijny komunizm w kraju ogarniętym wojną domową ledwie po zniesieniu pańszczyzny. Podobnie jak jeszcze nie tak dawno tow. Jarosław, który wprowadzał utopijną IV RP nie patrząc na realia – wzrastające do nie notowanych wcześniej poziomów wykształcenie większości społeczeństwa, jego aspiracje europejskie -a przez to coraz mniejsze kompleksy wobec sąsiadów. Tow. Jarosław to również „papla” – chyba nic tak nie deprecjonuje jego osoby jak on sam, wypowiadający się w prawie każdym temacie z równą tow. Leninowi ignorancją i dyletantyzmem oraz zaślepieniem ideologicznym. Jedyna różnica w tej kwestii jest taka, ze tow. Lenina w czasie przemówień otaczali wierni czeliści dbający o entuzjazm mas, a tow. Jarosława otaczają wierni publicyści dbający o entuzjazm mas.
Generał Electric dnia 25 paź 2009 | zablokuj
@Dario
Strasznie „sieriozno” podszedłeś do tych wąsów. (Nota bene – też mam. I brodę).
Ale mówiąc bardziej poważnie – nie chcę wchodzić w kacze buty i, nie mając żadnych dowodów zakładać że prezes byłby zdolny posunąć się nawet do zbrodni – bo tego nie wiem.
Natomiast, jeśli już mamy porównywać – Stalin był wielkim zbrodniarzem, właśnie „geniuszem zła”. Lenin być może nieudolnie rządził (choć w pewnym momencie zdaje się zrozumiał że prowadzi kraj ku ruinie gospodarczej – stąd NEP i próby delikatnego kursu ku gospodarce rynkowj), ale jednak całkowicie zmienił ustrój państwa i cara obalił.(Dla jasności – nie oceniam, tylko stwierdzam fakty).
Natomiast ważniejszy bliźniak potrafi tylko intrygować, insynuować, kłamać i szkodzić. Nie potrafił nawet utrzymać zdobytej władzy, bo natura intryganta i krętacza wzięła w nim górę i musiał kogoś zniszczyć nie biorąc pod uwagę tego że zniszczy sam siebie. Jak w tej przypowieści o żabie i skorpionie. Taka natura.
ryszard dnia 25 paź 2009 | zablokuj
@G.E.
Jeśli już miałbym porównywać ważniejszego bliźniakoa – to nie do Lenina, a do jego skarlałej i żałosnej karykatury, zaprawionej kopleksami i małością. A poza tym Lenin był ponoć dziwkarzem i nawet miał swoją Krupską, a ten…Szkoda słów.
ryszard dnia 25 paź 2009 | zablokuj
@ryszard
Bo historia się powtarza zawsze jako farsa.
Generał Electric dnia 25 paź 2009 | zablokuj
Może trochę za poważnie traktuję temat, niemniej wychodzi, że Jarosław jest tylko niedoróbką dyktatorzyny. Może i populistą jest, może i plany ma, może i korzysta z „wzorców”, ale gubi go bezmyślność i impulsywność. Przecież widać czarno na białym, że gdyby on i jego frakcja zachowali choć trochę umiaru w wypowiedziach, „skoku na kasę” i ustawianiu państwa pod siebie, gdyby wykazywali się większym cynizmem i spokojem, gdyby w koncu nie próbowali łapać naraz tylu srok za ogon, to mieliby zdecydowanie większe szanse na pozostanie u władzy dłużej niż te 2 lata, po których naród się ich z radością pozbył. Ale Jarcio cierpliwości i rozsądku nie ma za grosz, więc zamiast założyć białe rękawiczki i cierpliwie, stopniowo, krok po kroku budować swój wymarzony ustrój, on macha postsowiecką propagandą jak obuchem. Bo on nie chce czekać, on chce już, teraz. Oktawian August przez dłuuugie lata bawił się w „komedię republiki” i udawał, że senat dalej ma jakąś władzę. W „demoludach” też były wybory itd. Jednak Jarcio zdaje się być za tępy, by chociaż stwarzać pozory.
Dario dnia 25 paź 2009 | zablokuj
To typowe – po prostu Jarosław myśli o sobie w kategoriach boskich – w dodatku świadomie i podświadomie dobrał sobie towarzystwo, które utwierdza go w tym przekonaniu. Taki Oktawian nie udawał wszystkowiedzącego. Nie brał się za rzeczy, o których wiedział, że nie podoła. Od wojny miał Marka Agryppe od administracji Mecenasa czy swoją szanowną małżonkę Liwię, a później jej synów Druzusa i Tyberiusza. No zadowolił się dopiero boskością po śmierci.
A przecież w PiS-ie poza Jarosławem nie ma ludzi – są tylko manekiny, które muszą dostać wytyczne ponieważ nie są w stanie zająć własnego stanowiska. Czy wobec braku zaufanych zdolnych, a przez to w jakimś stopniu samodzielnych ludzi, sam Jarosław jest w stanie coś na stałe utrzymać? Przecież nie przyjmuje krytyki – którą traktuje jak atak na jego boskość. A człowiek, który nie jest otwarty na krytykę, albo nawet sugestie, nie może być w demokratycznym społeczeństwie przywódcą – czy też mężem stanu.
Generał Electric dnia 25 paź 2009 | zablokuj
Kontynuując dodam – że najlepszym przykładem jest Tusk – Kaczyński – 2005 i 2009. Wystarczy zobaczyć jak zmienił się Tusk po dwóch klęskach, i jak zmienił się Kaczyński po zbyt wielkim jak na jego ego zwycięstwie w 2005 roku. Wiadać jak Tusk był w stanie wyciągnąć wnioski ze swojej klęski, jak się zmienia, jak bardzo stał się elastyczny jeśli chodzi o swoje poglądy. A u Jarcia ciągle to samo, brak refleksji nad tym co sie stało, wszak to wina mediów, łże elit etc, etc. To sprawia, że Jarek nie tylko się nie rozwija jako polityk, ale doświadcza regresu. I co z tego, że chciałby zostać naszym furerem, jeśli nie jest w stanie zauważyć i przyjąć do wiadomości, że mamy rok 2009, a nie 1926.
Generał Electric dnia 25 paź 2009 | zablokuj
Ten dureń z taką retotyką nigdy nie przekroczy poziomu 30% bo nie znajdzie w społeczeństwie tylu głupków, którzy uwierzą w jego brednie. Jeszcze chwile i będzie nadawał się do leczenia psychiatrycznego a nie do objęcia władzy.
moherek_pospolity2 dnia 25 paź 2009 | zablokuj
Kiedy chodzi mu o matematykę – niech zagłosuje na niego tylko 27% elektoratu (znaczy się wyznawców) przy 36-40% frekwencji – to wystarczy aby wrócić ku chwale ojczyzny Wolski. Stąd te desperackie akcje – nawet totalne niewypały przy takim natężeniu tworzą atmosferę zniechęcenia wobec polityki u reszty społeczeństwa, co przełoży się na frekwencję. To bardzo przejrzysta taktyka. A po co PiS z SLD wyzwalały media publiczne? Żeby chwalić prezydenta czy program PiS-u, którego nie ma, albo jest absurdalny? Wszystko po to aby przy pomocy własnych mediów i mediów nastawionych na tanią sensację, tworzyć całą tą szopkę z aferami, aby wyborcy głosujący na PO zawiedli się na tej formacji, ponieważ większość głosowała na tą partię bo chciała wreszcie zaznać trochę świętego spokoju od polityki.
Generał Electric dnia 25 paź 2009 | zablokuj
To, co teraz powiem nawiązuje do powyższej wypowiedzi @GM:
Słuchałem niedawno wywiadu w TOK FM prowadzonego przez red. Paradowską z Cimoszewiczem. Cimoszewicz bardzo wyraźnie dystansuje się od SLD, twierdził wręcz, że nie może startować w wyborach prezydenckich, bo nie ma zaplecza, a z obecnym SLD to mu nie-po-drodze.
A tak oto AZRAEL skomentował wywiad radiowy z Cimoszewiczem:
„Włodzimierz Cimoszewicz, do którego Napieralski zamierzał uderzyć w konkury (nie wiem, czy tak jak do p. Kwaśniewskiej, także z kwiatami…), dziś brutalnie przeciął marzenia lewicowego przywódcy. W porannej audycji, w TOK FM, u Janiny Paradowskiej, wyraźnie i stanowczo podkreślił, że kandydować po raz kolejny nie zamierza, a już na pewno nie chciałby tego robić pod szyldem SLD. I powiedział kilka zdań, pod którymi ludzie lewicy – tej intelektualnej lewicy, inteligenckiej – na pewno by się podpisali.
“Nie zgadzam się z taką bardzo młodzieńczą radykalizacją tej polityki. To, co robi SLD, świadczy o tym, że ci ludzie nie rozumieją rzeczywistych problemów naszego państwa i naszego społeczeństwa, nietrafnie odczytują tę rzeczywistość, ulegają coraz częściej populizmowi, łatwo rzucają bardzo mocne sformułowania”
[ludzie SLD] “nie rozumieją, że tak bezpardonowa walka z rządem, który czasami nie ma racji, czasem ma racje, jest najlepszym pomysłem, żeby przy następnych wyborach zwiększyć stopień rozczarowania polityką i tym samym zwiększyć szanse PiS”.
Niestety – Sojusz Lewicy Demokratycznej przestał być partią lewicową, nie jest partią socjaldemokratyczną, stał się po prostu partią lewacką. Te działania taktyczne i manewry sejmowe, mizdrzenie się do Prawa i Sprawiedliwości, układy w sprawach mediów publicznych – świadczą tylko o tym, że Grzegorz Napieralski nie nadaje się na szefa tej partii.
Wydawać by się mogło, że SLD poszukuje swoje tożsamości ideowej, pozycji na scenie politycznej i elektoratu. Jednak to co pokazuje, zaczyna być tylko lustrzanym odbiciem Prawa i Sprawiedliwości. I tak lewackie podejście do polityki ze strony PiS, podlane ostrym sosem narodowego populizmu z radiomaryjną przyprawą, ma po drugiej stronie partnera w postaci SLD. Hasła nowoczesnej socjaldemokracji, świeckości państwa, tolerancji światopoglądowej nikną w zderzeniu z bieżącym politykierstwem uprawianym przez Napieralskiego.
To nie jest tylko brak charyzmatycznych przywódców, osobowości, ale również brak programu na teraz i na przyszłość. Brak programu marszruty politycznej, która mogłaby pozwolić lewicy na wyjście poza 12% poparcia sondażowego. Napieralski zamiast budować wyrazistą pozycję partii, zajmuje się grami sejmowymi, które może i przynoszą doraźne korzyści, ale nie budują siły wyborczej partii”.
Trudno pod tą wypowiedzią Azraela i Cimoszewicza nie podpisac się.
Flogiston dnia 25 paź 2009 | zablokuj
@ryszard
No, niestety, napisałeś, że:
„Lenin (…) jednak całkowicie zmienił ustrój państwa i cara obalił”.
Nie obrażaj się Ryszardzie, ale chyba trochę Ciebie poniosło. Otóż gdy naród rosyjski obalał cara (rewolucja lutowa 1917 roku), to Lenin sobie spokojnie bawił się na Zachodzie Europy.
Szef policji niemieckiej Max Warburg za wiedzą i zgodą Kajzera 16 kwietnia 1917 roku „wyeksportował” Lenina i jego ponad 200 kumpli z Zurychu (lub Berna – wg innych źródeł) w zaplombowanych wagonach, poprzez Niemcy, Szwecję i Finlandie do Rosji.
@ryszardzie,
W tym czasie car Mikołaj II, po abdykacji w lutym 1917 r, przebywał w areszcie domowym. To nie Lenin obalił cara, Lenin przyjechał „na gotowe”, po to, aby zrobić tanim kosztem „rozpiź**ochę”, która była potrzebna Niemcom prowadzącym wojnę z wielkim wysiłkiem
na dwóch frontach.
A poza tym, @ryszardzie,
Nasz Wielki Brat do złudzenia przypomina swoim zachowaniem tow. Lenina. To, że nikogo nie zamordował, a Lenin i owszem jest twórcą pojęcia „Koncentracjonnyj łagier” – nie oznacza wcale, że nasz Xero-Kurdupel w sprzyjających warunkach nie stanie się podobnym watażką. Trzeba im stale patrzeć na ręce, bo czystych intencji, to Bracia na pewno nie mają. Wprawdzie mamy mocno zmienione czasy i nie wszystko można tak łatwo wprowadzić w życie, ale nigdy nie wiadomo, czym mogłaby skończyć się ewentualna powtórna wygrana Wielkiego Brata.
Flogiston dnia 25 paź 2009 | zablokuj
@Flogiston
Masz rację jeśli chodzi o dokładną sekwencję zdarzeń i wszytkie niuanse, tym niemniej w powszechnym rozumieniu to właśnie Lenin był tym „ośrodkiem krystalizacji” (tak jak u nas – oczywiście przy zachowaniu wszelkich proporcji oraz diametralnie innych skutkach – był Wałęsa).
I zgadzam się że należy kaczorom patrzeć na łapy i nie dopuścić ich z powrotem do władzy, bo to co pokazali dyskwalifikuje ich wystarczająco. Natomiast dywagacje „co by było gdyby” są w pewnym sensie wchodzeniem w ich buty i przejęciem ich retoryki i „argumentacji”. Nie dajmy się wciągnąć w dykusję na ich poziomie. Czymś się przecież różnimy od Chóru Wujów.
ryszard dnia 25 paź 2009 | zablokuj
Nie zgodzę się z twierdzeniem, że ataki pisuarów pomogą im zdobyć ponownie władzę w wyniku słabej frekwencji. Otóż im bardziej będą agresywni, nachalni i pazerni na władzę, tym bardziej będą mobilizować ludzi przeciw nim. Już raz przejechali się na tym, kiedy przerżnęli wybory. Zalewali internet swoimi propagandowymi wypocinami i tak wkurzyli młodych ludzi, że ci zagłosowali przeciw nim bo juz mieli dość tej bezczelnej propagandy. Osobiście, nie lubie komunistów ale z czystym sumieniem zagłosowałbym nawet na SLD bylo tylko tych skurw…. nie dopuścić do władzy.
moherek_pospolity2 dnia 25 paź 2009 | zablokuj
„Prokurator Jasiński uchodził za specjalistę od porwań, był nawet nagrodzony przez ministra Ziobrę. Tymczasem okazało się, że donosił o postępie śledztwa w sprawie Olewnika rezydentowi mafii.”
Idąc pisowskim tokiem myślenia, Zbigniew Z. jest zamieszany w mafijne porwania. Co tam zamieszany – winny nagrodzenia mafijnego kapusia! Korupcja na szczytach pisowskiej władzy, powiązania przestępcze, grajcie larum!
kompan dnia 26 paź 2009 | zablokuj
No tak, to przecież Ziobro przyczynił sie do zabicia Olewnika, bo przecież to Ziobro go za porwanie nagrodził. Tak by to nam wytłumaczył Fater bosy i Palancina a i sam Wielki Brat, który stoi tam, gdzie stoi Zomo
Flogiston dnia 26 paź 2009 | zablokuj
Trzeba jeszcze dodać, że w normalnym, uczciwym procesie, niewinność Zera, będzie niemożliwa do udowodnienia.
moherek_pospolity2 dnia 26 paź 2009 | zablokuj
Brak dowodów przeciwko Ziobrze jeszcze bardziej świadczy, że jest on winny. A co najmniej potwierdza to tezę, że znajduje się on w kręgu podejrzeń – co jeszcze bardziej potwierdza jego bezsporną winę.
Generał Electric dnia 26 paź 2009 | zablokuj
Nie zapomnijmy o tym, że ZZ lansowany jest wciąż przez wrogie media i układ jako potencjalny zastępca któregokolwiek z Wodzów Narodu. A to dodatkowo demaskuje Ziobrę jako winnego spisku przeciwko Wolsce.
Dario dnia 26 paź 2009 | zablokuj
A ewentualny dowód oczyszczający będzie oczywiście oczywistym i jednoznacznym potwierdzeniem winy? Dokumentem antydatowanym? Dowodem działalności układu? Wściekłym atakiem na pana profesora premiera? :]
zonQue dnia 26 paź 2009 | zablokuj
Mistrz Bielan wyjaśnia, dlaczego nieprawdą jest że CBA zawaliła ochronę stoczni a potem heroicznie odkryła aferę, zwłaszcza że w ogóle jej tego nie zlecono:
„-No tak, tylko że trzeba zadać sobie pytanie ilu funkcjonariuszy ma dzisiaj CBA, to jest najmłodsza służba specjalna w Polsce i czy jest w stanie skutecznie, nie mając zwiększonego budżetu ochraniać aż tyle prywatyzacji. Nie mając, jak widać choćby z tego przykładu, wystarczającego wsparcia ze strony innych służb, choćby ze strony ABW.”
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,page,7,wid,11628511,wiadomosc.html
kompan dnia 26 paź 2009 | zablokuj
Cóż, jak kasa idzie na drogie samochody, wóde i dziwki to może i brakuje na działalność do której CBA zostało powołane. Zresztą kto by tam się przejmował jakąś prywatyzacją jeśli wokół czai się tyle wrogów ojczyzny Wolski, takich jak Weronika Marczuk-Pazura.
moherek_pospolity2 dnia 26 paź 2009 | zablokuj
c.d. Jasińskiego:
„Według Wassermanna taka sytuacja [prokurator kapujący mafii] wymaga zmiany przepisów i jest dowodem, że uchwalone przez koalicję PO-PSL rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego było błędem.”
Chwileczkę, ale przecież w 2006 ta prokuratura była perfekcyjnie prowadzona przez MinSpraw. pod nadzorem Ziobry? Więc albo Zbigniew Z. sobie nie radził, albo połączenie prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości jednak nic nie dawało, albo nad każdym prokuratorem należy postawić oberprokuratora, dwóch agentów CBA i trzech policjantów.
kompan dnia 26 paź 2009 | zablokuj
Nasz nadwiślański „James Bond” ( a może raczej Stirlitz lub wręcz Kloss – bo taki więcej powabny) to raczej in3westycja dosyć marna. Bo cóż on uzyskał? Od Sawickiej i tej drugiej w sumue jakieś 100 tysięcy (dobra, niech 150). Innych sukcesów nie znamy. Natomiast po stronie wydatków…
Samo Porsche to najmarniej ze 300 tys., markowe ubrania i inne biżuterie z 50 tys., luksusowy tryb życia tak z dychę na miesiąc, a przecież jakieś całkiem godziwe wynagrodzenie też przecież brał. Jeśli do tego dołożymy półtora miliona za dom w Kazimierzu (a przecież to tylko połowa ceny) – to wyjdą nam tak ze dwie bańki najmarniej. Lekko licząc milion osiemset jak psu w dupę strzelił. A ilu jeszcze takich „agentów” którzy pod pozorem działania dla dobra państwa żyje sobie luksusowo na nasz koszt, chronieni przez zidiociałych polityków (dla jasności – nie mam na myśli tylko Kaczyńskich i tylko PiS-u, choć doświadzczenie wskazuje że przede wszystkim). A płacimy za to wszyscy -Pan płaci, Pani płaci i Panowie też.
ryszard dnia 26 paź 2009 | zablokuj
@ryszard – agent miał akurat 2 Porsche – nikt nie zadał zresztą pytania – Jak to możliwe, że służba specjalna IV RP (!)wspiera aktywnie niemiecki przemysł motoryzacyjny przez zakup produktów mieniących się nazwiskiem ulubieńca Hitlera. Co na to powiernictwo Polskie???
Generał Electric dnia 26 paź 2009 | zablokuj
Konus snuje plany przejęcia władzy i organizuje zespół doradców programowych. Co ciekawe, doradcy ci będą tajni. Będzie wśród nich zapewne agent tomek, który przeszkoli konusa w wyrywaniu chętnych panienek na imprezach.
moherek_pospolity2 dnia 26 paź 2009 | zablokuj
Konus zabierze ustawy od Donka bo donek ma ich pełno, i się marnują a miało być tak cudownie.
Wesoły Stefan dnia 26 paź 2009 | zablokuj
Nie jest źle moherze. Ku rozpaczy twojej i innych pisuarów, jestesmy jednymi z nielicznych, którzy łagodnie przechodza najpotężniejszy od kilkudziesięciu lat, kryzys gospodarczy. Bujaj sie ciemnoto pisowska.
moherek_pospolity2 dnia 26 paź 2009 | zablokuj
Offtop, może na osobny wpis (podobnie, jak podana wyżej przez Olka wiadomość, że informacja o przyznaniu przez prezydenta orderu jest przysyłana osobie zainteresowanej (wdowie po odznaczonym pośmiertnie człowieku) na papierze firmowym PiS):
A więc:
reakcja Słońca Żoliborza na rezygnację Chlebowskiego z członkostwa w PO, do czasu zakończenia prac komisji (która nawet chyba jeszcze nie powstała)(cytuję za WP):
„Jarosław Kaczyński zaznaczył, że gdy „pewne osoby” z PiS znalazły się „w kręgu poważnych podejrzeń”, to były proszone o rezygnację z członkostwa w partii, a gdy część z nich okazała się niewinna, mogły wrócić.
- Wszystkie te osoby podporządkowały się żądaniu rezygnacji z członkostwa w partii. Na miejscu premiera Tuska takie żądanie bym sformułował wobec pana Chlebowskiego czy wobec pana Drzewieckiego natychmiast po tej sprawie – podkreślił szef PiS.
- Standardy w PO są bardzo niskie, ale są to przede wszystkim standardy dotyczące samego premiera. To są standardy bananowej republiki – dodał.”
Zaiste, wystarczy „krąg poważnych podejrzeń” (czy to jakiś odpowiednik kręgów zbożowych?), a co dopiero mówić o faktycznie stwierdzonej winie lub potwierdzonym przez sąd przestępstwie – osoba, która dopuściła się jakiegokolwiek haniebnego bądź moralnie niejasnego czynu była natychmiast z hukiem wywalana z Piss’u. Przykładów jest aż nadto:
Krzysztof Putra – po ujawnieniu, że podpisał protokół odbioru oczyszczalni ścieków w Białymstoku;
Bolesław Piecha – po nagłośnieniu sprawy leku Ivabradyna;
Tomasz Markowski – który wyłudził od Sejmu 138 tysięcy złotych i został wyrokiem sądu zobowiązany do zwrócenia tej kwoty;
Adam Lipiński – który niefrasobliwie dał się nagrać gdy bez skrępowania handlował państwowymi posadami z posłanką Beger, niczym złodziej kradzionymi radiami z samochodów;
Grupa posłów Piss – za poświadczenie nieprawdy w celu otrzymania wynagrodzenia w wysokości 300 (słownie – trzysta) złotych za posiedzenie Sejmu, na którym nie byli, bo taka była ich wola.
I wielu, wielu innych – pełna (?) lista do wglądu w Muzeum IV RP.
Brawo, Panie Przewodniczący! Tak trzymać! Precz ze standardami rodem z republiki bananowej! Niech żyją standardy republiki kartoflanej!
I jakoś tylko siłą pcha się stare porzekadło: „Napluj chamowi w gębę, to powie, że deszcz pada.”
boka dnia 26 paź 2009 | zablokuj
Facetowi się nie dogodzi. Gdyby Chlebowski zrezygnował z pełnienia wszelkich funkcji zaraz po ujawnieniu jego rozmów, Jarek grzmiałby, jest to równoznaczne z przyznaniem się do winy.
dość dnia 26 paź 2009 | zablokuj
*że jest to równoznaczne
dość dnia 26 paź 2009 | zablokuj
My tu gadu gadu, a tu coraz bardziej się okazuje i coraz więcej jest dokumentów na potwierdzenie tezy, że Kamiński w sprawie tarczy antykorupcyjnej najzwyczajniej w świecie łga jak najęty.
Cóż się dziwić – standard pissowski.
Okazuje się, że wysyłał pisma, w których nie tylko opisywał swe organizacyjne postępy w sprawie inkryminowanej tarczy, ale jeszcze imiennie wyznaczał w CBA pracowników za nią odpowiedzialnych – np koordynatora.
A teraz bezczelnie kłamie – na sposób pissowski, bo wbrew dokumentom i łatwo go przyłapać.
Poznajecie tę metodę?:)))
A co Wy na to, że ponoć CBA za słabe było, za mało dotowane i z za małą ilością pracowników – żeby faktycznie chronić ważne przetargi i poinformować premiera o jakichś problemach ze stocznią na czas? Tak teraz pissowcy tłumaczą nagłą indolencję Kamińskiego.
Bo że Kamiński łgał, że się stocznią nie zajmował wiosną i latem – to też już wiadomo, bo też ten wyśmienity Savonarola zostawił pisma w obiegu urzędniczym na ten temat:)
A patrzcie: na dwa Porsche, Marczuk-Pazurę, Sawicką i Stokłosę środków starczyło!
Żenada. Takie moralne jest PISS – mam tylko nadzieję, że jeszcze więcej pokaże komisja śledcza, a nie zamieni się w zwyczajowy cyrk. Zamiast „gigantycznych” afer chlebowskich możemy ujrzeć coś zgoła innego – do czegośmy się zresztą już dwa lata temu przyzwyczaili:)
Simon dnia 26 paź 2009 | zablokuj
Ja myślę, że prawdopodobnie (i pewnie bezwiednie) trafiłeś w sedno:
Nikt mu dawno (…) nie dogodził
Nie od dziś wiadomo, że to się rzuca na łeb.
boka dnia 26 paź 2009 | zablokuj
„Oczywistą nieprawdą jest to że mówiłem to comówiłem. Przecież wcale tego nie powiedziałem, a to że słyszeliście jest manipulacją i złośliwą interpretacją moich słów. To że podobno istnieją jakieś dokumenty, to po pierwsze nie jest żadnym dowodem, bo przecież mogą one byś sfałszowane i antydatowane, a po drugie – czy istnieją dokumenty mówiące że mam rację? No bo jeśli nie istnieją to znaczy że zostały zniszczone, a sam fakt niszczenia dokumentów jest przecież porażającym przestępstwem”.
Można by było jeszcze długo w tym stylu, tylko po co? Istnieje przecież mistrz tego sposobu zaciemniania faktów, któremu – żebym nie wiem jak się starał – nie dorównam.
ryszard dnia 26 paź 2009 | zablokuj
Simon, i znowu ten sam błąd: łże, nie łga
Rusek dnia 26 paź 2009 | zablokuj
Kolejna odsłona bezprzykładnej odwagi Prawdziwego Polaka Katolika Jarosława: http://wiadomosci.onet.pl/2067114,448,j_kaczynski_ucieka_przed_teraz_my_za_co_mamy_przeprosic,item.html
zenobia dnia 27 paź 2009 | zablokuj
Eeee tam, dokumenty, mijanie się z prawdą, jakieś szczegóły, manipulacje medialne, kogo to obchodzi. Ważne że Miro, Grzechu i Zbychu okradli ciężko pracujących Wolaków na grube miliardy! (powtarzać 3x każdego ranka)
kompan dnia 27 paź 2009 | zablokuj
ciekawe…
jak on śmie ludzi nazywać „niehonorowymi i niegodnymi”?!
po takim jego zachowaniu!!!
to on jest niehonorowy! i całkowicie pozbawionym godności!
sunset dnia 27 paź 2009 | zablokuj
Ciekawe na ile ten news jest prawdziwy:
„Wiadomości” grają na prezydenta; „krytykujemy Tuska za co się da”
link:
http://wiadomosci.onet.pl/2067125,11,wiadomosci_graja_na_prezydenta_krytykujemy_tuska_za_co_sie_da,item.html
Nie powiem, ale wydaje mi sie ze znaczaca wiekszosc na tym forum podejrzewala, ze tak moze byc. Przy ostatnich wyborach zrezygnowal Cimoszewicz ciekawe kto tym razem…
KoVal dnia 27 paź 2009 | zablokuj
Premier Donald Tusk zdecydował udostępnić antykorupcyjnym organizacjom pozarządowym wszystkie dokumenty, dotyczące tarczy antykorupcyjnej. Poinformował o tym w sobotę, zaznaczając jednak, że dokumenty to nie wszystko, bo tarcza wymaga „dobrej woli”.
http://www.gadu-gadu.pl/5396171310287947575/tarcza-antykorupcyjna—pusta-fraza-czy-fakt
Więc czekamy, czekamy, może się doczekamy?
PS
Dlaczego nic w mediach nie mówi się o odpowiedzialności ABW i służb kontrwywiadowczych, tylko całą winę zwala się na CBA, że nie kontrolowało przetargu?
father boss dnia 27 paź 2009 | zablokuj
O agencie Tomku w Wlk. Brytanii mówią „James Boncki”
A poważniej :
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7189623,Agent_Tomek_winny_smiertelnego_wypadku_drogowego.html
To taki kolejny kamyczek do ogródka zwanego żartobliwie „prawo i sprawiedliwość”
Rabbi.t dnia 27 paź 2009 | zablokuj
@Rusek
Po pierwsze łgasz, po drugie, były dokumenty, że „łga”, a nie „łże”, tylko zostały zniszczone, po trzecie jesteś z układu i od 1945 r. byłeś w ZOMO, skoro mnie poprawiasz, po czwarte – coś jakiś niepolski masz nick, a po piąte przez dziesiąte – a właśnie, że w IVRP będzie łga”!
@Koval
Nie trzeba aż za bardzo szukać potwierdzeń. Widziałeś ostatnio „Wiadomości” w jedynce TVP? Ja zadałem sobie ten ból.
I wszystko jasne:)
Simon dnia 27 paź 2009 | zablokuj
@Simon
Unikam TVP jak diabel swieconej wody. Ramowke maja nudne a poziom wiadomosci byl dla mnie za niski od kilku ostatnich lat. Ulubione seriale ogladam na Axn.
KoVal dnia 27 paź 2009 | zablokuj
ewentualnie Comedy Central
KoVal dnia 27 paź 2009 | zablokuj
Czyli konferencje prasowe pisiorków?
boka dnia 27 paź 2009 | zablokuj
@KoVal
A spodziewałeś się czegoś innego? Przecież po to „odzyskiwano” TVP aby prezes mógł odzyskać władzę. Tylko dziwią mnie niektórzy dziennikarze, bo przecież nieco starsi powinni pamiętać takie nazwiska jak Tumanowicz, Racławicki, Samitowki czy Falska.
ryszard dnia 27 paź 2009 | zablokuj
„Dlaczego nic w mediach nie mówi się o odpowiedzialności ABW i służb kontrwywiadowczych, tylko całą winę zwala się na CBA, że nie kontrolowało przetargu?”
Bo tylko szef CBA zaprzeczył publicznie, że jakikolwiek projekt tarczy istniał.
el_dvpa dnia 27 paź 2009 | zablokuj
@el_dvpa
I tylko CBA drze ryja ze byl przekret, reszta sluzb nie. Wiec skoro CBA wiedzialo, to czemu „trzymalo” ta informacje tyle czasu dla siebie…
KoVal dnia 27 paź 2009 | zablokuj
@ryszard
Po PiSuarach nie spodziewam sie zbyt wiele…
Oni zawsze sa zachlanni dasz palec, to zjedza Ci reke…
KoVal dnia 27 paź 2009 | zablokuj
Zamiast dobic piss-zombi lopata zaczeliscie odliczac dni do konca kadencji i bawic sie w komfort psychiczny, ze to juz koniec tej gadziny. Okazalo sie jednak, ze piss-zombi moze jeszcze dobrze pokasac z wielka doza smiertelnego jadu i wcale nie wiadomo czy nie odzyje na nowo jako wasza nowe nightmare, ktore w tym wcieleniu moze sie okazac zabojcze.
Przyznam, ze czarno to widze i czuje „very sorry” dla Was.
euro-hillbilly dnia 27 paź 2009 | zablokuj
A ty co, kilka lat w Niderlandach i już po polsku pisać nie umiesz?
wujek_manfred dnia 27 paź 2009 | zablokuj
@wujek_manfred
Ten euro-cośtam, cośtam, nie dość, że po polsku nie umie, to angielskiego się dobrze nie nauczył. No,tyle lat na obczyźnie nie dziwi. Ciekawe tylko w jakim towarzystwie, chińczyków, murzynów, cyganów, polaków? Po knajpianym english, optowałbym za chińczykami.
@euro-chu
Chcesz zombi dobijać?
Masz tu jednego:
http://lh4.ggpht.com/klientnaszpan/R4APge1aJMI/AAAAAAAABSQ/DUgTEbBYskw/s800/tusk1.jpg
father boss dnia 27 paź 2009 | zablokuj
Po lekcji rozumowania danej nam przez fader bossa, proponuję żeby wyjechał gdzieś na zachód, albo na wschód, obojętne, może się tam czegoś nauczy albo przynajmniej będzie głosił prawdy objawione Jarosława Wielkiego Wszechwolskiego. władcy Wszechwolski i innych egzotycznych buraczano- kartoflanych rajów. Może będzie miał szczęście i zginie jak męczennik z rąk niewiernych ludów i innych szatanów.
@euro-hillbilly – przyjedź do kraju i nam pomóż zwalczać plagę PiSzombie.
jakuszyn dnia 27 paź 2009 | zablokuj
@faderboss – jestem pewien że Gabon potrzebuje wiedzy o Jarosławie wielkim władcy. Możesz się udać z misją nawracania i uświadamiania.
jakuszyn dnia 27 paź 2009 | zablokuj
Panowie, takie pomyłki w tytulaturze Jarosława Wielkiego, no naprawdę wstyd. A powinno to wyglądać tak:
Jarosław, z woli Rydza Król Wolski, Wielkie Książę Żoliborskie, Wołoszczowskie i Jasnogórskie, Wielki Mistrz Zakonu PC, Wierny Sługa Ludu Irlandzkiego, Wyłączny Dziedzic Tradycji AK, Szwagier Czarownicy, w Osobie Brata Swego Obrońca Gruzji, Pogromca Układu, Rybak Szarej Sieci, Suweren Lepszych Miejsc.
wujek_manfred dnia 27 paź 2009 | zablokuj
Tom piąty i ósmy tej poczytnej w wielu wąskich kręgach serii wyłożono do dyspozycji oczekujących. Tom piąty nosił tytuł „Rola symboli narodowych we współczesnej Polsce” i zawierał wykładnię nowatorskiej bo aktywnej polityki wobec symboli; tom ósmy zawierał zapis dyskusji panelowej z udziałem Szczygły, zatytułowanej kokieteryjnie „Czy Polska potrzebuje wojska?” To właśnie ta publikacja przykuła uwagę Zbigniewa C. najbardziej ponieważ zawierała obszerny wstęp autorstwa Stasiaka, w którym ten ostatni sporo uwagi poświęca godnemu pożałowania niestawiennictwu ministra Klicha. Było oczywiste, że w BBN nie tylko się dyskutuje, ale że każde wypowiedziane słowo wydaje w potem formie książkowej, nie szczędząc przy tym środków potrzebnych do życia rzecznikowi prasowemu.
Całość tutaj: http://balsamlomzynski.blox.pl/2009/10/421-Zbigniew-C-i-Ksiega-Wyjsc-BBN.html
balsamlomzynski dnia 27 paź 2009 | zablokuj
@father boss
Nie dość że jesteś kłamca i tchórz, to jeszcze nieuk. I ty ludziom błędy wytykasz. Nie uczyli cię w szkole, że nazwy narodowości piszemy z dużej litery?
Swoją drogą, zauważyliście, że większość zwolenników pisu, którzy stawiają siebie za wzór prawdziwych patriotów i ostoję polskości nie potrafi pisać poprawnie w ojczystym języku? No, ale przykład idzie z góry, w końcu Jarek skompromitował się nieznajomością hymnu narodowego, a przy jakiejś okazji (niestety nie pamiętam gdzie) wpisał do księgi pamiątkowej podziękowania za „smaczny obiat”
dość dnia 27 paź 2009 | zablokuj
@wujek manfred zapomniałeś jeszcze dodać „herbu kot Alik”
jakuszyn dnia 27 paź 2009 | zablokuj
@dość
A ty pewnie jesteś ten wykształciuch PO marketingach i zarządzaniu bankami.
Studia były z jednym podręcznikiem na semestr.
Znalazł się kurna nauczyciel.
father boss dnia 27 paź 2009 | zablokuj
@fader boss – a Ty pewnie jesteś tępy (to na pewno) wieśniak po podstawówce (wyborca PiS), którego jedynym dorobkiem jest fiat 126p kupiony jeszcze za komuny z radiem ustawionym na Radio Maryja na pełną głośność. Do niedawna trudniłeś się sprzedażą filtrów do wody ze znanej firmy (prowadzącej sprzedaż na zasadzie piramidy finansowej), dziwiłeś się pewnie że nikt się nie ustawia do Ciebie w kolejce po tenże filtr.
jakuszyn dnia 27 paź 2009 | zablokuj
@dość
Nie aspiruję do bycia nauczycielem polskiego, zwłaszcza twoim. Wytykam ci tylko nieznajomość zasad ortografii języka ojczystego. Elementarną zdolność do posługiwania się nimi nabywamy w podstawówce, nie na studiach, głuptasie.
dość dnia 27 paź 2009 | zablokuj
*Piszę oczywiście do fathera, nie do siebie.
dość dnia 27 paź 2009 | zablokuj
@dość
Sam jesteś mocno niedouczony – „obiat” to nie jest żaden błąd, to jest nowy standard. Masz jednakowoż szanse się podkształcić, zapoznając się ze stosownym eksponatem w Muzeum:
http://spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Obiat
Ogólną wiedzę na temat lingwistyki stosowanej made by PiS et consortes możesz natomiast rozszerzyć z pomocą eksponatu:
http://spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Wolska_lingwistyka_stosowana
jendras dnia 27 paź 2009 | zablokuj
Kamiński znowu bredzi i kłamie w żywe oczy. Ciekawe tylko dlaczego nie trzyma sie wersji kaczyńskiego, jakoby dokumenty przeczące jego wynurzeniom, były antydatowane. Kłamie bydle jak z nut i Platforma ma teraz okazje, żeby to pisowskie bydle zniszczyć.
moherek_pospolity2 dnia 27 paź 2009 | zablokuj
Jakuszyn,
„..Ty pewnie jesteś tępy (to na pewno) wieśniak po podstawówce..”.
Cóż za retoryka! W sumie jak na PełOwskiego inteligenta to mogłeś pójść o wiele dalej..
A pozostali uspokoiliby nieco kolegę. Skoro aspirujecie do miana tej lepszej części narodu, to młodemu wypadałoby delikatnie zwrócić uwagę, iż ludzie inteligentni takich sformułowań nie używają. Ot po prostu.
A kolega dość, który zdradza ciągoty do nauczania innych j. polskiego, winien wiedzieć, że zwroty grzecznościowe typu „Ty”, „Ci”, „Twoim” itp. piszemy WIELKĄ literą.
Pozdrawiam. I więcej opanowania życzę.
KorbaOdStara dnia 27 paź 2009 | zablokuj
wlasnie ogladalem konferencje Tuska. Zalatwil pis na cacy ucieczka do przodu. jak beda teraz mowic o ‘aferze hazardowej’ jesli rzad chce zdelegalizowac automaty? PO ma genialnych strategow a Tusk po raz kolejny mial swietna konferencje prasowa.
tweek dnia 27 paź 2009 | zablokuj
fakt, miło było posłuchać tuska. wydaje się normalnym człowiekiem. kłopot tylko taki, że zamiast liberalizacji i uproszczenia prawa mamy nowe obostrzenia.
luke dnia 27 paź 2009 | zablokuj
„A ty pewnie jesteś ten wykształciuch PO marketingach i zarządzaniu bankami.
Studia były z jednym podręcznikiem na semestr.
Znalazł się kurna nauczyciel.”
Znalazł się kurna inteligent.
„Studia były z 1 podręcznikiem na semestr” – no widzę, że znawca prawdziwy. 2-3 podręczniki na przedmiot to minimum (może nie całe, ale jednak). Widać kolejny magister omnis sciences, co ma do powiedzenia najwięcej na tematy, o których niewiele wie.
threepwood dnia 27 paź 2009 | zablokuj
Też mi się to nie podoba – zamiast wyciągać z tego podatki kładzie się szlaban. A przecież jak odkrył to Wespezjan – pieniądze nie śmierdzą.
Generał Electric dnia 27 paź 2009 | zablokuj
„kłopot tylko taki, że zamiast liberalizacji i uproszczenia prawa mamy nowe obostrzenia.”
Zabrać, zakazać, zdelegalizować. Kocham nasz Sejm. Coraz częściej chce się mówić PO = PiS bis.
threepwood dnia 27 paź 2009 | zablokuj
prawda ale mam watpliwosci czy w kwestiach takich jak hazard czy np. legalizacja narkotykow liberalizacja ma sens – przyznaje ze nie potrafie zdecydowac czy i kiedy nalezy bronic ludzi przed nimi samymi. Argumenty przedstawione na konferencji do mnie trafialy (choc zwrocilem uwage na pytanie dotyczace zejscia do szarej strefy).
Jak juz mowilem jestem pod wrazeniem tego jak Tusk ostatnio dziala i potrafi uczyc sie na bledach. Zeby tak zawsze i zeby tyle wysilku szlo w rozwoj kraju co w zarzadzanie kryzysem. Jesli o to chodzi to bardzo podoba mi sie Boni – szkoda ze go tak zalatwili teczkami. Chociaz z drugiej strony moze tak wiecej zrobi. przy okazji kryzysu wyszlo tez jakim, moim zdaniem, bledem byla dymisja Cwiakalskiego.
tweek dnia 27 paź 2009 | zablokuj
@luke
‘uprostrzenia’ sie pisze
przepraszam wszystkich
luke dnia 27 paź 2009 | zablokuj
Polecam konferencję prasową pana Kamińskiego Mariusza. Szczególnie jak pięknie gasił hieny dziennikarskie.
http://www.polityczni.pl/kaminski_nie_funkcjionariusz_cba,audio,51,4280.html
Tusk przy Kamińskim to zwykły szczur. Karwa taki typ, to nawet śmieciarzem Kamińskiego nie godzien być.
I nie mówię to z sympatii do Kamińskiego. Bo Andrzeja zapomnieć mu nie mogę.
father boss dnia 27 paź 2009 | zablokuj
Jak się łże w TVP
Tusk(z grubsza): Prawda jest po naszej stronie. Wynika to z dokumentów.
Autorski komentarz Wiadomości(słowo w słowo): Na razie z dokumentów… niewiele wynika.
Widać, że tvpeowskim pisiorom też żyłka pęka. Im bardziej Jarosław się kompromituje, im bardziej Kamiński kluczy w swych kolejnych wyznaniach(nigdy tak nie powiedziałem, zostałem źle zrozumiany, moja wypowiedź została zmanipulowana), a kolejne sondaże są takie jakie są Wiadomości w TVP stają się coraz bardziej PISWiadomościami. Coraz więcej czasu poświecą się na prezentacje pisowskiej wersji wydarzeń, coraz więcej jest tam wypowiedzi polityków PIS, a polityków PO albo w ogóle nie ma(szczególnie rano i w południe) albo w porywach puści się ze dwa zdania bardzo kiepskiego komentarza. Czasem jeszcze gdzieś tam przemknie jakiś polityk SLD, ale tylko i wyłącznie wtedy, kiedy krytykuje Platformę. Czekam teraz już tylko na zmianę nazwy telewizji publicznej na TVP Trwam i nowe programy publicystyczne gdzie będzie się zapraszało polityków tylko jednej partii, w których ci politycy będą się mogli wygadać do woli i w których sprowadzony z RM ksiądz prowadzący nie będzie śmiał mu przerwać monologu jakimś trudnym pytaniem.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7189065,_Wiadomosci__znow_dobre_dla_PiS.html
Fred dnia 27 paź 2009 | zablokuj
Podałbym tu linki do dzisiejszego wydania Wiadomości, ale na stronie tvp.info dzieją się dziwne rzeczy. Zamiast głównego wydania wyświetla się, że „materiał nie jest dostępny na terytorium Twojego kraju”(!!!), a Wiadomości z godziny 15 w ogóle nie ma na pasku wyboru. Wspominam o nim gdyż w tym wydaniu sprawa kłamstwa Kamińskiego została skomentowana tylko i wyłącznie ustami samego Kamińskiego. No, jeśli w ogóle możemy tu mówić o jakimkolwiek kłamstwie bo w zasadzie były to tylko skróty z konferencji prasowej byłego szefa CBA. O jakże niewygodnych dokumentach ani słowa.
Fred dnia 27 paź 2009 | zablokuj
@wujek-manfred
Nie mieszkam w Niderlandach tylko we Francji i to poludniowo-zachodniej (moja pani jest Holenderka i jezyk ktorym sie porozumiewamy to angielski). Troche daleka droga do Polski najkrocej, minimum 1750 km do przejechania. Ale macie moj pelny support i zycze powodzenia w zmiazdzeniu piss-gadziny w kazdy mozliwy sposob (uwazam, ze lopata bylaby najlepsza).
euro-hillbilly dnia 27 paź 2009 | zablokuj
@euro-chujbilly
W dupie potrzebny tu twój support.
Niech Twoja pani, 120 kilogramowa holenderka robi ci dobrze. Zagadnij ją po angielsku: To give smb a blow job, suck smb off. Będzie git.
father boss dnia 27 paź 2009 | zablokuj
No to wyrósł nam kolejny męczennik, nieugięty bojownik o wolność i demokrację, bohater i kawaler Orderu Orła Białego in spe – a tak naprawdę partyjny czynownik, kłamca i gówniarz niepotrafiący pogodzić się z fiaskiem programu powrotu PiS-u do władzy. Facet który w czasie swojego urzędowania starał się stworzyć pozory propaństwowca i niezależnego szefa jednej z najbardziej wpływowych tajnych służb w Polsce, a de facto był bossem propisowskiej SB, której naczelnym i w zasadzie jedynym zadaniem była prowokacja i kompromitacja wszystkiego co
PiS-em nie było. Dzisiejszakonferencja prasowa była tego jaskrawym dowodem.
ryszard dnia 27 paź 2009 | zablokuj
Jak przeczytałem te pokrętne tłumaczenia, że „tarcza antykorupcyjna” to była taka figura retoryczna, że niby „miecz i tarcza na korupcję” to nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać.
Do tej pory pisiaki trzymały się linii „Tusk grzecznie dymisjonuje ministrów, znaczy ma coś do ukrycia”. Lecz teraz nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji: „Tusk nie chce zrobić czystki w ABW, znaczy pewnie ma coś do ukrycia”
„-Wybuch tzw. afery hazardowej był dla posłów PiS jak deszcz po długim okresie suszy. Politycy PiS mieli nadzieję, że Platforma wreszcie zacznie tonąć, a oni sami będą mogli przejść do ofensywy. Po trzech tygodniach entuzjazm się ulotnił.”
http://wiadomosci.wp.pl/wid,11628123,wiadomosc_prasa.html
I jeszcze trafny komentarz Rokity odnośnie komisji śledczej:
„-Jest po prostu tak, że dzisiaj żadna poważna siła polityczna nie dysponuje kandydatem [do prezydentury], który mógłby realnie Tuskowi w tej chwili zagrozić, na tym polega jego siła. Więc konkurencja raczej się bije nie poprzez to, żeby próbować wylansować kandydata mu równego, a po to, żeby jego ściągnąć za nogi do pozycji pozostałych kandydatów. To będzie taktyka opozycji.”
kompan dnia 27 paź 2009 | zablokuj
Bez nerw zapraszam na rozmowy kontrolowane. Wystarczy klik -Radio Maryja.
Wesoły Stefan dnia 27 paź 2009 | zablokuj
O dokumentach z których niewiele wynika.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88721,7192659,Tarcza_antykorupcyjna_i_amnezja_Mariusza_Kaminskiego.html
Fred dnia 27 paź 2009 | zablokuj
wybaczcie mocne slowa, ale smiem twierdzic, ze pan tusk wydyma panow kaczynskich, a ja wkleje bez zwiazku cos takiego
http://www.youtube.com/watch?v=6ShKAHIvRso&feature=player_embedded
luke dnia 28 paź 2009 | zablokuj
http://www.tvn24.pl/-1,1625978,0,1,zona-posla-pis-na-dwuletnim-zwolnieniu,wiadomosc.html
Fajna fucha – 8 miesięcy w robocie i dwa lata na zwolnieniu lekarskim i to u kogo ? U samego „pryncypia i zasady” znanego fryzjera (tego o d golenia „volksdeutscha” Kwaśniewskiego) Hoffmana.
Ciekaw jestem czy Pan Poseł to jeden z tych co kradną ręczniki i kapcie w hotelach – profil drobnego złodziejaszka pasuje nie tylko do niego.
Cegorach dnia 28 paź 2009 | zablokuj
@Cegorach Wlasnie mialem to samo napisac
KoVal dnia 28 paź 2009 | zablokuj
Kamiński coraz bardziej goni w piętkę i zaprzecza sam sobie, Kaczyńskiemu, PiS-owi itd. Widać, że zapędzili chłopa w kozi róg i biedak jest wystraszony, więc miota na oślep oskarżeniami, zupełnie nie przywiązując nawet wagi do spójności swych wynurzeń. Nic dziwnego, po takich akcjach (także tych na konferencjach) mario jest spalony jako urzędnik państwowy, nie ma więc nic do stracenia. Tym samym jednak daje tylko do zrozumienia, że jego wersja to stek bzdur, a on sam ugrzązł po uszy w bagnie pisowskich intryg, zamiast działać na rzecz Polski. Sam się tak dodatkowo wkopuje, że z czystym sumieniem można stwierdzić – już po nim. Pożegnam go bez żalu.
Dario dnia 28 paź 2009 | zablokuj
a @fb będzie za nim płakał, kiedy Kamiński pójdzie siedzieć skazany prawomocnym wyrokiem
sunset dnia 28 paź 2009 | zablokuj
Kampania wyborcza zatacza coraz szersze kręgi.
http://www.tvn24.pl/-1,1625969,0,1,mialo-mnie-tutaj-nie-byc–a-moj-kraj-mial-nie-istniec,wiadomosc.html
Na pomoc naszemu walecznemu „Kacze serce” przybył Saakaszwili. Mówi że gdyby nie Lesio, to jego już by nie było.
jakuszyn dnia 28 paź 2009 | zablokuj
@Jakuszyn
Wcale się Saakaszwiliemu nie dziwię.
Z resztą gdyby na jego miejscu był ktoś z ichniej opozycji powiedziałby prawie to samo.
Dla Gruzji w zasadzie nie robi różnicy kto udzieliłby im wsparcia o ile reprezentuje liczące się państwo UE.
Kłopot w tym, że w tej sytuacji jest to L.K, który skutecznie ośmiesza prawie wszystko za co się zabierze, no ale cóż, oni wyboru nie mają.
Jedną z rzeczy za które PiSu nienawidzę jest to, że partaczą nawet najbardziej sensowne i uzasadnione inicjatywy, a o czego nie partaczą obrzydzają lub wykorzystują do walki politycznej – vide uroczystości katyńskie „przypadkowo” przełożone na wrzesień 2007 i odwołane dopiero po protestach z każdej prawie strony.. To było autentycznie obrzydliwe.
Ci ludzie by ekshumowali własną babkę gdyby miało to pomóc w pokonaniu PO.
Cegorach dnia 28 paź 2009 | zablokuj
Na swoim blogu Pan Palikot proponuje założenie muzeum IV RP. Proponuje, by ktoś z kontem na onecie Uswiadomił Posła, że nie ma czego zakładać, że ono już jest i ma się nieźle
http://palikot.blog.onet.pl/Pioro,2,ID393519551,n
Conrad dnia 28 paź 2009 | zablokuj
Miało być: proponuję
Conrad dnia 28 paź 2009 | zablokuj
@Conrad – zrobione. Dodałem, że zapraszamy pana posła do wzbogacenia jakości eksponatów
Dario dnia 28 paź 2009 | zablokuj
Może przyda się na nowy artykuł:
http://wiadomosci.onet.pl/2067822,11,zona_posla_pis_moze_miec_powazne_klopoty,item.html
I jak tu być przeciwko prywatyzacji, skoro nepotyzm i kombinatorstwo jest we wszystkim co państwowe?
Piotrek dnia 28 paź 2009 | zablokuj
Uprzejmie donoszę, że Pan Catburns był przeze mnie zapraszany do naszego Muzeum zaraz potem, jak ogłosił zamiar otworzenia takowego w realu.
jendras dnia 28 paź 2009 | zablokuj
Szanowni koledzy,
prawdopodobnie poseł Palikot nie czyta komentarzy na swoim blogu, ale na pewno czyta E-maile nadchodzące na jego pocztę, więc może ktoś, np. kolega Dario, zawiadomi go o istnieniu Muzeum IVrp pod tym oto adresem Palikota:
kp-po@kluby.sejm.pl
Najlepiej by było, gdy tych E-mail-i Poseł dostał w wiekszej liczbie od wielu komentatorów SpDz. Przy okazji wejdźcie na stronę sejmową www Posła Palikota, to sie uśmiejecie. Palikot koniecznie musi zostać kustoszem Muzem IVrp!!!!
Flogiston dnia 28 paź 2009 | zablokuj
Mail wysłany. Napisałem mu przy okazji, że i samego siebie tam znajdzie, wespół z „Irasiadem” czy „wykształciuchem”. Zobaczymy co on na to.
Dario dnia 28 paź 2009 | zablokuj
Tez wyslalem maila zachecajac go do odwiedzin SD jak i muzeum
KoVal dnia 28 paź 2009 | zablokuj
sorry że tak oofftopowo, ale czasem człowiek ma dość,
http://www.youtube.com/watch?v=fUjV6DLXrdQ
Salek dnia 28 paź 2009 | zablokuj
@Salek
Miałem to wrzucić, ale mnie ubiegłeś.
W tym towarzystwie narkotykiem są taśmy Begger. Też zresztą prowokacja. Bo dziennikarzom wolno, a CBA już nie.
PS
Jak znam to towarzystwo,l to zaraz będą udawali że lekceważą trolla.
father boss dnia 28 paź 2009 | zablokuj
@fader boss – prawo jasno mówi, kiedy wolno a kiedy nie. Zapoznaj się z przepisami dotyczącymi prowokacji potem idź do kogoś mądrzejszego żeby Ci wytłumaczył a potem się wypowiadaj.
jakuszyn dnia 28 paź 2009 | zablokuj
Moim zdaniem nie przeprosi i nie zaplaci a kto? Ten Ktorego Imienia Nie Zamierzam Wymawiac.
szczegoly:
http://wiadomosci.onet.pl/2068102,11,j_kaczynski_ma_przeprosic_-_poszlo_o_nagonke,item.html
KoVal dnia 28 paź 2009 | zablokuj
f.b.
To nie jest sprawa lekceważenia. To jest sprawa niezniżania się do pewnego poziomu, i to jest sprawa braku kontaktu wynikająca z innego poziomu inteligencji oraz możliwości poznawczych. Widzisz – choćbym nie wiem jak się starał – nie nauczę rozwielitki postawowych praw fizyki czy zasad ortografii a nawet prostego „waruj” – toteż nie podejmuję takich prób, bo wiem że byłoby to idiotyczne. Per analogiam – nie podejmuję już prób racjonalnego wytłumaczenia ci czegokolwiek, bo wiem że nie zrozumiesz. I chyba łatwiej byłoby nauczyć kota grać na fortepianie niż ciebie posługiwać się rozumem. Ot i tyle.
A na dodatek jesteś chamski i wulgarny, co dodatkowo odstręcza od wdawania się z tobą w dyskusję. Twoje miejsce jest na stronach propisowskich, gdzie na ogół nikt nie używa rozumu, natomiast chęnie posługuje się prostymi inwektywami. Bywają też twoje ulubione odchody i wydzieliny.
P.S. Zwróć również uwagę że zwracając się do ciebie nie używam dużych liter. Czynię to z pełną premedytacją, bo używanie ich oznacza pewną formę szacunku, którego jako żywo do ciebie nie odczuwam.
ryszard dnia 28 paź 2009 | zablokuj
father boss
a w sprawie Beger to kto i do jakiego przestępstwa namawiał ? Konkretnie: imię, nazwisko, artykuł KK.
YKW dnia 28 paź 2009 | zablokuj
Ryszard tak w zawoalowanej formie ale wydzieliną pod osłoną nocy walniesz. Jak tam moja ortografia, prosze o korekte.Skąd to się bierze zawsze jakieś uwagi na temat ortografi skończyłem tylko marketing i zarządzanie.A co ja to jakiś Mickiewicz czy S lowacki
Wesoły Stefan dnia 28 paź 2009 | zablokuj
Wesoły Stefan – każdy wyznawca PiSjanizmu mieni się być największym polskim patriotą. Patriocie przystoi poprawnie posługiwać się językiem ojczystym – inaczej gardzi swoją ojczyzną. Czy jesteś zwolennikiem PiSu?
jakuszyn dnia 28 paź 2009 | zablokuj
@jakuszyn – za przeproszeniem – co to za pytanie??? Zwolennikiem to można być PO, SLD czy PSL – jeśli chodzi o PiS – trzeba być wyznawcą. Tylko wyznawca jest na tyle bezkrytyczny, że nie widzi, nie dostrzega… tego co na tym forum już dawno zdefiniowaliśmy, zidentyfikowaliśmy i opisaliśmy jeśli chodzi o genetycznych patriotów i ich podstawową organizację.
Generał Electric dnia 28 paź 2009 | zablokuj
@Wesoły Stefan
To może byś tak jeszcze zdał maturę lub choćby skończył przyzwoitą podstawówkę?
ryszard dnia 28 paź 2009 | zablokuj
@Generał Electric
O zwolennikach PO już kiedyś pisano, ale jeszcze raz powtórzę:
„Pokolenie NIC”. Pokolenie w zupełności sformatowane przez media i rynek, nie czujące potrzeby pamięci. Pokolenie bezwzględnych reguł rynku, imprez, gadżetów, otwartości i nijakości. Pokolenie bez własnej, narodowej tożsamości. Społeczeństwo konsumpcji,które jeśli nie może odnaleźć sensu istnienia, to przynajmniej ma motywację do obracania się w kieracie III RP.
Oczywiście to pokolenie przejrzy kiedyś na oczy, jak zobaczy pierwszą swoją emeryturę, zobaczy co mu da państwo za lata harówki.Oczywiście takie państwo jakie stworzyli swoimi wyborami. Bowiem skutki tych wyborów, skutki straconych lat, zniszczonych możliwości, zaprzepaszczonych szans, braku kompetencji zostaną nam do niwelowania jeszcze przez wiele, wiele lat.
father boss dnia 28 paź 2009 | zablokuj
fb, gdyby na olimpiadzie byla konkurencja demagogi, to zawsze zdobywalbys zloty medal dla Wolski. Takze w konkurencji mowienia nie na temat i od rzeczy.
marek dnia 28 paź 2009 | zablokuj
@ Ryszard. A po co mi te szkoły.
Jak ja mam wszystko. A reszte to mi politycy ukradli.
A to co napisał f.b to są moje poglądy.
Po czy PiS jeden ciort .
Czy nie popierająć Po zaraz musze być przypisany do Kaczyńskich.
Wesoły Stefan dnia 28 paź 2009 | zablokuj
Rzeczywiście, wesoły jesteś. Poglądy twoje również.
Marcin dnia 28 paź 2009 | zablokuj
Rzeczywiście, wesoły jesteś. Poglądy twoje również.
Marcin dnia 28 paź 2009 | zablokuj
Cholerka, sorry za podwójny post, Safari zaszalało
Marcin dnia 28 paź 2009 | zablokuj
Fb – dobrze, że chociaż to „pokolenie NIC” jest lepiej wykształcone i bardziej kreatywne, oraz pozbawione kompleksów wobec sąsiadów – niż pokolenie genetycznych patriotów – którym w dodatku grozi biologiczna zagłada.
Zadam Ci pytanie – A jakiż to sens istnienia odnalazło pokolenie noszące moherowe berety? Pokolenie bigotów i moralistów uzurpujące sobie prawo do określania postaw patriotyzmu wspominając jednocześnie złote czasy komunizmu i tow. Edwarda, pokolenie walczące dziś o czystość moralną i religijną wśród młodego pokolenia, podczas gdy za ich młodości wykonywano kilkaset tysięcy zabiegów aborcji, a złodziejstwo było tak powszechne, że aż było zaakceptowaną społecznie normą.
Generał Electric dnia 28 paź 2009 | zablokuj
„W du*ie potrzebny tu twój support.
Niech Twoja pani, 120 kilogramowa holenderka robi ci dobrze. Zagadnij ją po angielsku: To give smb a blow job, suck smb off. Będzie git.”
Dziękujemy father bossie. Po raz kolejny udowodniłeś, że jesteś prostakiem i osobą całkowicie pozbawioną nawet podstaw kultury. Teraz idź popłakać, że nikt nie traktuje cię jak człowieka dojrzałego i poważnego, tylko wstrętnie wyzywają od trolla.
Nawet nie sil się na wyzwiska pod moim adresem – obchodzisz mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg, a gadki na poziomie dresa z parku co najwyżej świadczą o tobie.
threepwood dnia 28 paź 2009 | zablokuj
@Wesoły Stefan
Pytał głupi mądrego: „Na co rozum zda się?”
Mądry milczał; gdy coraz bardziej naprzykrza się,
Rzekł mu: „Na to się przyda, według mego zdania,
Żeby nie odpowiedać na głupie pytania.”
Ignacy Krasicki
ryszard dnia 28 paź 2009 | zablokuj
@threepwood
Dziwna sprawa, bo ten post kierowałem do niejakiego hill-billego czy tam coś. Chłopina teskni za krajem. Widzę go na różnych forach. Wszędzie dostaje opierdol. Ale za to jego wywyższanie się. No bo chłopina nie może zrozumieć, że tu w Polsce to przecie Ewropa! Sam biedak porzucił atrakcyjną żonę w Polsce. Wypierdzielił za granicę. Aby go nie wypier..lili znalazł babę, którą żaden swojak nie chciał (no bo te 120kg robi swoje).
Jeszcze raz powtarzam, to nie było do Ciebie.
Jestem jednak zaskoczony, bo myślałem, że Father Dyrektor tego nie puści.
father boss dnia 28 paź 2009 | zablokuj
@General Electric
Jesteś młody, inaczej myślisz. I w sumie Cię rozumiem. Ja też kiedyś myślałem o starych dziadkach podobnie jak Ty. Po latach powoli zmieniałem zdanie. Nie jestem moherowym beretem jeszcze. Ale już niebawem. Dlaczego uważasz, że to pokolenie moherowych beretów nie zna sensu istnienia. Żyli w trudniejszych czasach niż ty. Musieli radzić sobie z takimi problemami, których pewnie nawet sobie nie wyobrażasz. No np. wyobraź sobie, że nie było telefonów komórkowych. Co byś biedaku wtedy zrobił? Pochlastałbyś się pewnie.
Uważasz, że ktoś kto przeżył 50 lat po wojnie, przeżył Stalina, Gorbaczowa, Pieriestrojkę, Wałęsę nie wie jak wybierać? Co Ty w ogóle wiesz? Zabierz babci dowód i ciesz się Chyżym Rójem. 50 lat przed Tobą. Jeszcze dużo się nauczysz. Pamiętaj tylko, aby ci wnukowie nie zap…..li dowodu.
father boss dnia 28 paź 2009 | zablokuj
PO wygrało wybory mobilizując młody elektorat, który nie chce czekać na lepsze jutro przede wszystkim zawodowe i materialne. Elektorat ten jest „statystycznie” lepiej wykształcony niż poprzednie pokolenie. Wzrost liczby studentów z ok 280tyś w roku 80-go do ok 2 mln obecnie.
Lwia część tego przyrostu to absolwenci „wyższych szkół” marketingu, biznesu, komunikacji społecznej, europeistyki, zarządzania itd. Nie wszyscy oczywiście, ale ci właśnie w swojej masie nadają ton wśród obecnego młodego pokolenia. Podsumowując, jest to masa ludzi o znikomej wiedzy, bez szans na rynku pracy ale z rozbudzonymi wysokimi aspiracjami i mniemaniem o swojej wyjątkowości. Dla takich ludzi mozolne dorabianie się w życiu ciężką pracą to bzdura i zajęcie dla frajerów. Ludzie ci marzą o jakiejś drodze na skróty i lokują swoje sympatie w politykach, którzy odpowiedzą na ich marzenia.
Tłumnie zatem poszli i zagłosowali na CUD. Wiedzą oni jednak, że wszyscy nie mogą wygrać w „kasynie”(a ciężka praca twórcza ich nie kręci-nie mają zresztą kwalifikacji). Musi istnieć zatem w społeczeństwie tłum frajerów, który trzeba ograć. Tłum ten określono ksywką „mohery”. Ale dwa lata przeleciały szybko i okazuje się, że żadnego CUDU nie ma i się nie zanosi. Również Mohery jakoś nie są tą grupą, którą można ostrzyc jak barany. Kogo zatem można ogolić?? Uwaga: „Jeżeli nie wiesz kto jest frajerem to znaczy z dużym prawdopodobieństwem, że chodzi o Ciebie”-jak mówi klasyka.
Stoją więc „młodzi wykształceni” w punkcie zwrotnym. Ale żeby obrać nowy kierunek musieliby niestety przyznać, że to ONI właśnie są leszczami, których ogrywają „hazardowo” ich idole. Czyli co- przyznać się, że jestem frajer- PRZENIGDY!!!
Pozostaje dalej popierać jedynie słusznego TUSKA i ferajnę- bo nie ma wyjścia, a raczej odwagi.
Pozdrawiam „młodych, wykształconych….”
father boss dnia 28 paź 2009 | zablokuj
father bosy pyta innych :
„No np. wyobraź sobie, że nie było telefonów komórkowych. Co byś biedaku wtedy zrobił? Pochlastałbyś się pewnie.”
Czyżby zjawisko PROJEKCJI ?
Rabbi.t dnia 28 paź 2009 | zablokuj
Ciekawa diagnoza Waldemara Kuczyńskiego :
„Od roku 2007 najważniejszym składnikiem świadomości znacznej większości Polaków jest silny i uzasadniony lęk przed powrotem do władzy PiS. Jest to szczepionka dana nam przez dwa lata rządów Jarosława Kaczyńskiego. Najwartościowszy spadek po tym rządzie.”
http://wyborcza.pl/1,75515,7188139,O_PiS_jako_straszydle__Jak_dlugo_jeszcze____.html
Rabbi.t dnia 28 paź 2009 | zablokuj
A oto ten tekst Waldemara Kuczyńskiego (Wzorem Furfanta Bosego wklejam w całości):
Jak długo jeszcze, Katylino , będziesz nadużywał cierpliwości naszej? Jak długo będziesz w swoim szaleństwie naigrywał się z nas? (Marcus Tullius Cicero)
To o awanturniku politycznym starożytnego Rzymu. Pasuje i do naszych. Kończy się kolejna awantura, w której widoczna jest ręka Prawa i Sprawiedliwości.
Lęk przed powrotem PiS to najwartościowszy spadek po rządach PiS
Mariusz Kamiński miał śledzić przetargi stoczniowe i informować o zagrożeniach. Nie informował. Zbierał proch do użycia przeciw rządowi w interesie PiS, którego nigdy nie porzucił. Zastawił też wnyki na premiera, by go oskarżyć o przeciek. Ofiarą miał paść Donald Tusk, ale podejrzewam, że nie tylko on. Zamysł był szerszy. Sądzę, że akcję chciano zacząć bliżej kampanii prezydenckiej. Nie wykluczam, że grano też na upadek koalicji i wcześniejsze wybory. Odbywałyby się w tle nagonki na Platformę.
Tu powstaje ważne pytanie: jak rozległa miała być akcja? Uważam, że jest tu bardzo wiele do zbadania i być może do odsłonięcia. Jakie były kontakty szefa CBA z prezesem PiS i z prezydentem? Czy robiono podchody pod PSL, by wyszedł z koalicji, pogłębiając kryzys? Czy uruchomiona miała być „Solidarność”, specjalistka od wyprowadzania ludzi na ulice i palenia opon?
Sumując: z czym mieliśmy do czynienia? Czy tylko z próbą podłożenia nogi Tuskowi, czy z szerszą operacją mającą w warunkach celowo wywołanego zamętu przywrócić PiS do władzy? To są kluczowe pytania. Frapujący temat dla mediów i ważna kwestia, która powinna stać się przedmiotem dochodzenia sejmowego bardziej niż tzw. afery.
Plan zepsuł prokurator, decydując o zarzutach przeciw Kamińskiemu. Autorzy operacji musieli się liczyć z jego dymisją. Wtedy nie można by było wywołać kryzysu przez akcję organu państwa skrywającą interes partii za pozorną troską o dobro publiczne. Przyśpieszono ją więc.
Liczono też, że premier, będąc w trudnej sytuacji, nie usunie Kamińskiego, by nie oskarżono go, że wyrzuca tego, kto odkrył gangrenę w jego otoczeniu. Istotnie, pojawiły się rady, by Kamińskiego nie usuwać. Otóż zostawienie go na stanowisku po tym, co zrobił, oznaczałoby, że Polską nie rządzi rząd i premier, lecz tajna służba, a faktycznie antykonstytucyjna trójka złożona z prezesa partii opozycyjnej i jego pomocników; brata w Pałacu i szefa CBA. Byłby to sukces awanturnictwa. Ale Tusk się nie zawahał i PiS-owski konglomerat stracił ważny bastion.
Fiasko awantury
Napaść na rząd kończy się porażką inicjatorów i także SLD-owskich pomocników PiS. Świadczą o tym sondaże robione od początku kryzysu. W pierwszym tygodniu poparcie dla PO nie drgnęło, jakby jej wyborcy nie przyjęli do wiadomości, że stało się coś złego. Jednak medialna nawałnica po opublikowaniu podsłuchów wywołała skutek i w drugim tygodniu partia Tuska straciła kilka punktów procentowych, a wzrosły nieco notowania PiS.
Już wtedy uwagę zwróciła mała strata Platformy w proporcji do siły uderzenia. Wyglądało, jakby jej wyborcy przeżywali rozterkę między złością na popieraną partię i czymś, co przy niej kazało trwać. Tę rozterkę usunął Tusk swymi decyzjami i występami w telewizji. W trzecim tygodniu poparcie dla PO wróciło do przedkryzysowego poziomu, a PiS nic nie zyskał.
Najwięcej wzrosła popularność Włodzimierza Cimoszewicza, i to kosztem Tuska, którego prymat w sondażach, w odróżnieniu od nietkniętej pozycji Platformy, się zachwiał. Nic nie skorzystał prezydent i pozostali kandydaci. SLD nie zyskało sympatii wyborców, wtórując PiS w antyrządowej demagogii.
Szczepionka na PiS
Sondaże wywołały zdumienie. Jak to możliwe, by Platforma nie straciła popularności po tak ciężkim ciosie? Otóż nie ma w tym niczego dziwnego. Od roku 2007 najważniejszym składnikiem świadomości znacznej większości Polaków jest silny i uzasadniony lęk przed powrotem do władzy PiS. Jest to szczepionka dana nam przez dwa lata rządów Jarosława Kaczyńskiego. Najwartościowszy spadek po tym rządzie. Dzięki niej ludzie popierający Platformę najpierw wahali się, czy mają ją sobie odpuścić, a po decyzjach premiera wrócili, część bez entuzjazmu, bo z braku alternatywy. Nie mogło nią być straszydło, czyli PiS, i nie mógł się nią stać Sojusz Lewicy, bo szedł ze straszydłem pod rękę.
Natomiast część wyborców odeszła od Tuska, bo we Włodzimierzu Cimoszewiczu dostrzegła dobrą, bezpieczną zamianę. I mogło tak być również z SLD. Miał Napieralski złoty róg. Gdyby Sojusz, nie kryjąc opozycji wobec PO, stanął w obronie poddanych prowokacji rządu i premiera, to pokazałby wahającym się wyborcom Platformy, że być może powstaje jej bezpieczny zmiennik, równie przeciwny robieniu zamętu w państwie. Niestety, przez fatalną strategię szansa przeszła obok nosa.
Przyczajone straszydło
Narzeka się, że lęk przed PiS blokuje scenę polityczną, w domyśle więc, że lepiej, by zniknął. Ale ten nie znika. Wystarczy posłuchać wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, by ujrzeć IV RP, która przyczajona czeka okazji na powtórkę z państwa podejrzliwości i domniemania winy u wszystkich. Czeka sterta obsesji, inwektyw pod adresem 20-lecia i paranoicznych wizji na czele ze słynnym układem.
Układu ani śladu, ale w głowie tego polityka jest tylko on, ostatnio zwany zespołem: „W Polsce istnieje potężny zespół, który jest już bardzo zasobny i jednocześnie ciągle zainteresowany nieekwiwalentnym przejmowaniem różnych dóbr” („Rzeczpospolita” 24 października).
Lęk przed politykiem o takich wizjach jest zasadny. Bezpieczna droga do odblokowania sceny politycznej wiedzie przez szukanie rozwiązań, które Platformie zabiorą część elektoratu lęku, ale PiS nie ułatwią powrotu do władzy, jak długo nie przestanie być partią, której obywatel musi się bać. Jak długo jeszcze, Jarosławie Kaczyński, chybotał będziesz nawą Rzeczypospolitej?
Flogiston dnia 29 paź 2009 | zablokuj
fb – pewnie jestem starszy od Ciebie. Babci już dawno nie mam. I wierz mi, za komuny wcale nie pochlasatałem się z powodu braku telefonów komórkowych czy w ogóle braku telefonów. I jestem częścią pokolenia, które zamknięte w granicach mentalnych i prawdziwych, wierzyło że „wszyscy żołądki mamy takie same”, a komunizm to jest dobry ustrój, tylko te wypaczenia… Więc mam prawo wypowiadać się o moim pokoleniu, które uważało skończenie matury za niezwykłe osiągnięcie życiowe, a małym Fiacie, M-2 i meblościance śpiewano w popularnych szlagierach.
Generał Electric dnia 29 paź 2009 | zablokuj
@Generał Electric
Jeśli prawdą jest to co piszesz o sobie, to nie mogę Cię zrozumieć. Naprawdę nie mogę.
Dedykuję Tobie ten tekst. Jeśli rzeczywiście jesteś starszy powinieneś to zrozumieć. Choć pewnie do tego się nie przyznasz.
Jeśli jako dzieci albo młodzi ludzie żyliście w latach 60, 70 i 80-tych XX wieku – nie możecie dziś uwierzyć, że w ogóle mogliście przeżyć!
Dlaczego? A dlatego, że:
- jako dzieci siedzieliśmy w samochodach bez pasów bezpieczeństwa i poduszek powietrznych
- nasze łóżeczka pomalowane były farbami o krzykliwych kolorach, pełnymi kadmu i ołowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomnę…)
- buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z „Wyborową” na czele dały się przecież bez trudu otworzyć a ciekawość to przecież cecha dzieci i młodzieży, prawda?
- drzwi i szafki w kuchni i łazience były stałym niebezpieczeństwem dla każdego z nas, zwłaszcza, że nikt nie słyszał o zamkach anty-dziecięcych…
- do jazdy na rowerze nikt w życiu nie włożył kasku ochronnego (podobnie na nartach albo wrotkach)
- wodę piło się z kranu a nie hermetycznych butelek i tym temu podobnych…
- pierwsze samochody budowaliśmy z pudeł albo skrzynek po kartoflach i podczas jazdy z górki stwierdzało się, że się zapomniało o hamulcach…
- rano wychodziliśmy z domu by pójść się pobawić, musieliśmy wrócić wtedy, kiedy zapalały się pierwsze latarnie – nikt nie wiedział gdzie nas nosi, bo nikt nie miał przy sobie komórki a sprawne budki telefoniczne można było policzyć na palcach jednej ręki (zresztą i tak nikt nie nosił grosza przy sobie…)
- człowiek się kaleczył, łamał kości, wybijał zęby i nikt nikogo z tego powodu nie skarżył do sądu; sami byliśmy sobie winni…
- piliśmy w grupie z jednej butelki i nikt od tego nie umarł…
- nie mieliśmy: playstation, nintendo, x-box, gier video, 60 programów w telewizji, kaset video, dvd, surround sound, własnego telewizora, komputera
- mieliśmy świetnych kolegów i koleżanki!
- po prostu wychodziliśmy z domu i spotykaliśmy ich na ulicy, bez telefonowania i umawiania się, bez wiedzy rodziców (oni nie musieli nas przywozić i odwozić) – jak to było możliwe?
- wymyślaliśmy zabawy z kijem i kamieniem, jedliśmy ziemię, dżdżownice i temu podobne – i co? – przepowiednie też się nie sprawdziły – robaki nie żyły w naszych żołądkach a kijami nie wyłupaliśmy rówieśnikom zbyt wielu oczu…
- niektórzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach albo powtarzali klasę i nikt nie zwoływał z tego powodu kryzysowych nauczycielskich narad…
- jeździło się autostopem i nikomu nie przyszło do głowy, że coś takiego może się bardzo marnie skończyć…
- jedliśmy keksy, czekoladę (często czekoladopodobną), chleb grubo posmarowany masłem, kiełbasę, kartofle, skwarki i Bóg wie jeszcze co – i co? – i nikt nie był przesadnie gruby…
father boss dnia 29 paź 2009 | zablokuj
@f.b.
1. wyobraź sobie, że wiele osób żyje jakoś bez telefonu komórkowego i jest to ich świadomy wybór. natomiast dla ciebie jest to chyba niezbędnik do życia.
2. nie wiem, co chcesz udowodnić tą listą (zresztą skopiowaną z jakiegoś forum) – że kiedyś było fajniej? mój dziadek bawił się piłką z pęcherza, mój ojciec miał jedną przedwojenną szmaciankę, ja miałem dwie piłki wystane w kilometrowych kolejkach, mój syn ma 10 piłek z marketu, a jego syn piłkę nożną będzie grał jedynie na dziesiątej generacji PlayStation. I co z tego?
drugi przykład z brzegu: „do jazdy na rowerze nikt w życiu nie włożył kasku ochronnego (podobnie na nartach albo wrotkach)” raz – było mniej samochodów, a wiec mniejsze zagrożenie, dwa: na nartach jeździło dużo mniej osób niż obecnie, trzy: nikt nie pokusił się żeby dopisać, że ginęło X rowerzystów rocznie a dziś 1/10 tego
Możemy iść dalej tym tropem: 300 lat temu nie było szczepionek i ludzie żyli. Tyle że śmiertelność do 18 roku życia byłą ogromna (stąd dzietność często przekraczała 10 rodzeństwa), a 50-letnia osoba była sędziwym starcem.
Czyli jak zwykle argumenty z d*
el_dvpa dnia 29 paź 2009 | zablokuj
Jest to tak piękne, że nie mogę nie zacytować dzisiejszej Wyborczej, która przytacza wypowiedź Zjawiska:
„Jarosław Kaczyński zapowiada, że jeżeli kasacji wyroku nie będzie, przeprosi Ludwika Dorna za swoją wypowiedź nt. jego życia prywatnego. Jednak cały czas twierdzi, że nic złego nie powiedział. – Ja nie czuję się winien, bo nigdy nie powiedziałem, że pan Dorn nie płaci alimentów. W jednej wypowiedzi jakby zapomniałem powiedzieć, że płaci – dowodzi”.
andrzejjj dnia 29 paź 2009 | zablokuj
Jestem tylko ciekaw, skąd to przekleiłeś faderze bosie. Mogłeś przynajmniej coś od siebie – a tu kolejna wklejka. Tak przy okazji – nie wierzę że masz tyle lat, ile mówisz że masz. Sądzę że nie masz jeszcze nawet 20. A takich rzeczy (o których ta wklejka) nie pamiętasz bo Cię jeszcze wtedy nie było. Na pewno nie masz również dziecka, bo inaczej byś teraz mówił. Nie znam rodzica, który nie widziałby problemu żeby jego dziecko jadło ziemię i dżdżownice w dzisiejszych czasach. Mimo że mam trochę ponad 30 lat, to wiem że dzisiaj otoczenie jest dużo mniej zdrowe. Jedzenie ziemi zadziała na dziecko inaczej niż zadziałałoby kiedyś z tego powodu że dzisiaj ziemia jest intensywnie nawożona sztucznymi nawozami. No ale od początku :
„- jako dzieci siedzieliśmy w samochodach bez pasów bezpieczeństwa i poduszek powietrznych” – biorąc pod uwagę że samochodów na ulicach było 20x mniej to też jazda nimi była bezpieczniejsza, nie rozwijały one również takich prędkości jak dzisiaj,
„- nasze łóżeczka pomalowane były farbami o krzykliwych kolorach, pełnymi kadmu i ołowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomnę…)” – moje łóżeczko nie było omalowane – zostało stworzone od podstaw przez mojego ojca.
„- buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z “Wyborową” na czele dały się przecież bez trudu otworzyć a ciekawość to przecież cecha dzieci i młodzieży, prawda?” – buteleczki z lekarstwami – no cóż – mnie rodzice nauczyli że to niebezpieczne, co zdecydowanie wystarczyło żebym trzymał się od tego z daleka. butelek z wyborową u mnie w domu nie było.
„- drzwi i szafki w kuchni i łazience były stałym niebezpieczeństwem dla każdego z nas, zwłaszcza, że nikt nie słyszał o zamkach anty-dziecięcych…” – dzisiaj takie zabezpieczenia również nie są aż tak rozpowszechnione, zresztą w większości przypadków to i tak kwestia tego czy się dziecko pilnuje czy puszcza samopas (Ty chyba za dużo razy się o kant obiłeś główką).
„- do jazdy na rowerze nikt w życiu nie włożył kasku ochronnego (podobnie na nartach albo wrotkach)” – za moich czasów rower to był rarytas, kasków nie było a na wrotkach to trzeba było umieć jeździć (próbowałem dwa razy potem przed każdą próbą ostrzegał mnie mój tyłek). Jak już dostałem swój pierwszy rower (używany flaming złamany w pół ale pospawany przez mojego ojca), to był rower dla dzieci, mały i bez rury między nogami. Trudniej było się wywrócić.
„- wodę piło się z kranu a nie hermetycznych butelek i tym temu podobnych…” – jakoś nigdy nie piłem wody z kranu. Zawsze przegotowywałem.
„- pierwsze samochody budowaliśmy z pudeł albo skrzynek po kartoflach i podczas jazdy z górki stwierdzało się, że się zapomniało o hamulcach…” – zawsze zostawiałem sobie możliwość hamowania nogami, zdzierały się buty ale następnym razem hamulec zawsze był jako pierwszy. Mój pierwszy pojazd był zbudowany z pozostałości wózka dziecięcego, pozostałości po wózku sąsiada, Sąsiad jechał po niego do czech
„- rano wychodziliśmy z domu by pójść się pobawić, musieliśmy wrócić wtedy, kiedy zapalały się pierwsze latarnie – nikt nie wiedział gdzie nas nosi, bo nikt nie miał przy sobie komórki a sprawne budki telefoniczne można było policzyć na palcach jednej ręki (zresztą i tak nikt nie nosił grosza przy sobie…)” – Zawsze musiałem się meldować co jakiś czas, mama zawsze musiała wiedzieć, gdzie jestem.
„- człowiek się kaleczył, łamał kości, wybijał zęby i nikt nikogo z tego powodu nie skarżył do sądu; sami byliśmy sobie winni…” a teraz jest inaczej?
„- piliśmy w grupie z jednej butelki i nikt od tego nie umarł…” A teraz jest inaczej?
„- nie mieliśmy: playstation, nintendo, x-box, gier video, 60 programów w telewizji, kaset video, dvd, surround sound, własnego telewizora, komputera” mieliśmy za to inne zabawy, było więcej ognisk, graliśmy w piłkę itd.
„- mieliśmy świetnych kolegów i koleżanki!” – A teraz jest inaczej?
„- po prostu wychodziliśmy z domu i spotykaliśmy ich na ulicy, bez telefonowania i umawiania się, bez wiedzy rodziców (oni nie musieli nas przywozić i odwozić) – jak to było możliwe?” A teraz jest inaczej ? No tak, teraz oprócz przyjaciół mieszkających blisko mamy też przyjaciół mieszkających dalej. Mamy po prostu więcej przyjaciół.
„- wymyślaliśmy zabawy z kijem i kamieniem, jedliśmy ziemię, dżdżownice i temu podobne – i co? – przepowiednie też się nie sprawdziły – robaki nie żyły w naszych żołądkach a kijami nie wyłupaliśmy rówieśnikom zbyt wielu oczu…” – akurat wielu ludzi jednak to oko straciło. Teraz straconych oczu jest chyba mniej, za to więcej dzieci ginie pod kołami samochodów – stąd mniejsza inwencja jeżeli chodzi o zabawy na świeżym powietrzu i większa jeżeli chodzi o playstation/xbox i inne.
„- niektórzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach albo powtarzali klasę i nikt nie zwoływał z tego powodu kryzysowych nauczycielskich narad…” A teraz jest inaczej ??
„- jeździło się autostopem i nikomu nie przyszło do głowy, że coś takiego może się bardzo marnie skończyć…” – mniej psycholi miało samochody.
„- jedliśmy keksy, czekoladę (często czekoladopodobną), chleb grubo posmarowany masłem, kiełbasę, kartofle, skwarki i Bóg wie jeszcze co – i co? – i nikt nie był przesadnie gruby…” – wynika to na pewno z tego że żywność była zdrowsza ale również i z tego że dzieci częściej bawiły się na świeżym powietrzu (z racji tego że było bardziej bezpiecznie i nie było alternatywy).
Podsumowując : dzisiaj wcale nie jest tak źle, jest po prostu inaczej. Tam gdzie kiedyś były gminne drogi-klepiska o natężeniu ruchu 2 auta/dobę teraz są asfaltowe drogi z natężeniem 20 aut na godzinę.
jakuszyn dnia 29 paź 2009 | zablokuj
O rany, fb walnął kolejną wklejkę i jest z siebie dumny. A co do tej wiedzy – wiek nie oznacza mądrości, ale jedynie szansę jej nabycia. Tak samo jak 30-latek może być mądrzejszy od 20-latka choćby z tego powodu, że ten pierwszy może mieć co najwyżej średnie wykształcenie. Tymczasem wiedzę trzeba udowodnić, a na szacunek załużyć. Natomiast ludzie uważający, że wszystkie rozumy zjedli i mogą rugać innych tylko dlatego, że trochę dłużej żyją (co WCALE nie oznacza, że spędzili te lata w sposób produktywny lub chociaż widzieli i słyszeli więcej), na ów szacunek nie zasługują. Tak samo osoby, które do tego stopnia wierzą w dany system wartości, że podobnie odsądzają od czci i wiary tych, którzy ośmielą się choć trochę powątpiewać czy to w „jedynie słuszny ustrój”, czy w „ojca Rydzyka”, czy też w jakiegoś innego idola. Także ci, co z butami wpychają się w cudze życie i kategorycznym tonem wypowiadają się o sprawach, o których zwykle nie mają bladego pojęcia, bo po prostu są zbyt ciasne umysłowo i coś im się w głowie nie mieści, a na poszerzanie swej wiedzy o świecie są (według siebie) „za starzy”. Bo fakt, że ktoś się zabetonował umysłowo i reaguje agresją na to, czego nie jest w stanie pojąć czy zaakceptować, nie sprzyja szacunkowi.
PS. Daleki jestem od stwierdzenia, że wszyscy ludzie w podeszłym wieku to aroganckie, wścibskie, zadufane w sobie dupki, które mają (wbrew pozorom) dość słabe (bo jak tu się przebić przez wpojone dogmaty?) pojęcie o świecie, ale autorytatywnym tonem wypowiadają się o wszystkim, a także wymagają respektu, choć innym nie potrafią go okazać. Niemniej praktycznie każdy przynajmniej raz spotkał się z tzw. „emerytem-społecznikiem”, który (niejednokrotnie mając ciężkie zycie, często z własnej winy) domaga się, by inni żyli tak, jak on chce, by żyli, zaś wszelki opór spotyka się z reakcją, do której zdecydowanie nie da się zastosować określeń „spokojna”, „wyważona” czy „kulturalna”. I żeby nie było, takim podejściem do świata charakteryzują się zarówno „mohery”, jak i apologeci socjalizmu.
Dario dnia 29 paź 2009 | zablokuj
fujarabosh a ty co z PRL pamiętasz??
Ja pamietam jego schyłek. fajne zabawy z dzieciakami z sąsiedztwa które przezły mi też na te okropną III RP.
Kompa mam jako jedno z okien na świat. Konsolka jako rozrywka w dalekiej podróży (obok książek).
Jem fastfoody jak i to co mama w domu upichci tradycyjnego.
Aspiruję do posiadania ciekawej pracy, rodziny, domu i nie wstydzenia sie za prezydenta.
R. v Gelerth dnia 29 paź 2009 | zablokuj
@andrzejjj
Facet(?) jest w swoich bredniach bezkonkurencyjny. Uśmiałem się z rana nieprzeciętnie. A tu taka analiza wypowiedzi Jarka z ostatniego miesiąca: Czy ktoś z Was wie, przy jakiej okazji Jarkacz porównał Tuska do Jaruzelskiego?
link: http://wyborcza.pl/1,75248,7192818,Prezes_na_przerwie__pazdziernik_miesiacem_Kaczynskiego.html
dość dnia 29 paź 2009 | zablokuj
@R.v Gelerth
Powiedz mi tylko za co trzeba się wstydzić. Tylko z sensem. Prościej? Za co się wstydzisz za prezydenta. Proszę abyś się przyłożył do tematu. Bo wtedy i ja zacznę się wstydzić.
father boss dnia 29 paź 2009 | zablokuj
Za co się wstydzisz za prezydenta.
1/Osoba, która w wyborach bezpośrednich została wybrana „głową” państwa, najwyższym z urzędników, melduje bratu (ok, prezesowi partii) wykonanie zadania. Tym samym mówi swoim wyborcom – co prawda wybraliście mnie, ale ja tylko wykonuje rozkazy, nade mną jest ktoś jeszcze.
2/Osoba która jak mantrę powtarza, że polityka zagraniczna powinna być twarda i niezależna, uzależnia podpisanie istotnego dla swojego kraju dokumentu – Traktatu Lizbońskiego (którego warunki nota bene sam wynegocjował) od wyników referendum innego kraju. Niezależnie co o TL myślisz, takie zachowanie jest skandaliczne.
to dwa podstawowe, do tego należałoby dodać niesłychaną stronniczość polityczną, skrajne uzależnienie od brata, niewykonywanie wyroków sądowych (przeprosił już Wałęsę?), nieumiejętność kontroli emocji, wiarę w ciemny naród, kpienie z inteligencji przeciwników, nieumiejętność zachowania się światowych salonach, podważanie wyroków sądowych (i to nie meritum ale z powodu osób które go wydały).
Teraz napisz za co miałbym go szanować. Nie Prezydenta rozumianego jako urząd, ale Prezydenta Kaczyńskiedo
el_dvpa dnia 29 paź 2009 | zablokuj
3/ Odtrąbienie wielkiego zwycięstwa międzynarodowego pt. Traktat Lizboński a potem zwlekanie z ratyfikacją tegoż i określanie go jako pozbawienie Polski suwerenności. To jak to tak, prezydent widzi sukces w tym że wynegocjował utratę niepodległości? Przecież Prezydent według konstytucji stać na straży niepodległości!!!
żenada – kto oglądał ten wie.
4/ Przyjmowanie wszystkich skompromitowanych polityków PiS do BBN. Już się mówi o tym że Kamiński będzie w BBN.
5/ zaprzysiężenie obecnego rządu
jakuszyn dnia 29 paź 2009 | zablokuj
Koledzy el_dvpa, jakuszyn.
Naprawdę, proszę tylko przemyśleć. O nic więcej nie chodzi. Takie to proste.
father boss dnia 29 paź 2009 | zablokuj
6/ Mlaskanie, połykanie końcówek, wada wymowy, błędy gramatyczne („Biskupa Rzyma”),
7/ Brak znajomości języków obcych (poprawianie tłumaczy, bo przecież „dutch” to nie „holenderski”, wg Kaczyńskiego to „netherland”, „polish good” itp),
8/ Żenujące zachowania na szczytach międzynarodowych, zagubienie i oczekiwanie na pomoc w każdej sytuacji,
9/ Zero inicjatywy, najważniejszym doradcą podczas ważnych negocjacji pozostaje brat via telefon komórkowy,
10/ Wykorzystywanie uroczystości państwowych do agitacji wyborczych,
11/ Wysługiwanie się posłami PiSu do nadawania odznaczeń państwowych,
Kto da więcej?
dość dnia 29 paź 2009 | zablokuj
@dość
Kurde wykapany Adolf Hitler?!?
father boss dnia 29 paź 2009 | zablokuj
@ fader boss –
„Koledzy el_dvpa, jakuszyn.
Naprawdę, proszę tylko przemyśleć. O nic więcej nie chodzi. Takie to proste.” – no jasne że to takie proste – skoro już do tego doszedłeś to zacznij stosować.
jakuszyn dnia 29 paź 2009 | zablokuj
6) tworzenie chaosu w kwestii reprezentacji kraju na zewnątrz przez organizowanie praktycznej dwuwładzy. Prezydent, podkreślając bez ustanku, iż to on jest głową państwa i jego najwyższym przedstawicielem, on ma prawo występować na szczytach UE, poprzestaje na ośmieszaniu polskiego rządu samą obecnością dwóch przedstawicieli. Natomiast całą robotę, czyli negocjacje i załatwianie, zostawia premierowi. Sprawdziło się to jeszcze za rządów PiS, sprawdza się jednak głównie za PO;
liczne żenujące gafy i potknięcia językowe, bez których nie może się obejść praktycznie żadne wystapienie głowy państwa. Do klasyki humoru weszły już takie wpadki jak „Biskup Rzyma”, „Katolicki Uniwersytet Ludowy”, „Irasiad”, „Benhauer” czy „Perejro”. O niewerbalnych wpadkach, jak podawanie kwiatów łodygą do góry, nieumiejętność zapięcia sobie marynarki, parskanie, mlaskanie czy trzymanie szalika do góry nogami, już szkoda gadać.
7) utrudnianie pracy rządu i parlamentu przez nadużywanie prawa weta. Prezydent wykorzystuje ten instrument do walki politycznej po stronie opozycji, wzmacniając siłę głosu PiS przy niszczeniu wielu rządowych inicjatyw, takich jak reforma służby zdrowia czy mediów publicznych;
Ostatnio na AXN (6.00 rano) u Lettermana usłyszałem dowcip:
-Słyszałeś ostatnią wypowiedź Obamy na temat broni nuklearnej?
-Tak, była imponująca.
-Dobrze mieć w końcu prezydenta, ktory potrafi wymówić słowo „nuklearna”.
Naszła mnie myśl, że podobne dowcipy będziemy opowiadać w 2011…
Dario dnia 29 paź 2009 | zablokuj
@fb
co mam przemyśleć?
że prezydent mojego kraju publicznie oświadcza, że ma nad sobą jakiegoś oberprezydenta?
czy to że wyniki referendum w jakimś kraju mają decydujący wpływ na kluczowe kwestie polskie?
celowo pominąłem błędy językowe, niechlujność wypowiedzi czy niski wzrost – gdyby Kaczyńki miał coś sensowego, to by mu tego nie wytykano
el_dvpa dnia 29 paź 2009 | zablokuj
@dario
Paradoks polega na tym, że „Prezydent, podkreślając bez ustanku, iż to on jest głową państwa i jego najwyższym przedstawicielem” jednocześnie melduje wykonanie zadania jak szeregowy żołnierz swojemu przełożonemu.
el_dvpa dnia 29 paź 2009 | zablokuj
Jeszcze dodać można do tego irytowanie się o kretyński tekst w niemieckim brukowcu czy o każdą małą pierdółkę pod swym adresem, natomiast przy cięższej obrazie (pod adresem swoim i żony) ze strony Tadeusza Rydzyka Lech Kaczyński podkula ogon pod siebie i udaje, że się nic nie stało.
Dorzucę jeszcze bizantyjski styl sprawowania władzy, olbrzymie wydatki reprezentacyjne Pałacu, absurdalnie wysoką (i rosnącą) liczbę urzędników w Pałacu czy BBN, z których równie absurdalnie wysoki procent stanowią ludzie związani z PiS-em lub ogólnie z braćmi Kaczyńskimi. Wszystko finansowane z budżetu państwa – czyli Tusku stawia.
Podaliśmy ci, father bossie, chyba wystarczająco dużo powodów do wstydu za prezydenta. Wybierz sobie któryś.
Dario dnia 29 paź 2009 | zablokuj
@fb,
Widzę, że przetworzyłeś i przemyślałeś to po swojemu. Gratuluję interpretacji. Przy całym moim negatywnym nastawieniu do Lecha Kaczyńskiego nie porównałbym go do Hitlera.
Kontynuując wątek:
12/ Wstyd mi za faceta, który nie reaguje i milczy, kiedy jego kobietę porównuje się do czarownicy i zachęca do poddania się eutanazji.
dość dnia 29 paź 2009 | zablokuj
@fb
Za co??
Za wygląd.
Za brak własnego zdania.
Za brak sukcesów (a jak ma to są one już bezpodstawne).
Za burdel w jego otoczeniu.
Za to ze nie jest prezydentem wszystkich Polaków tylko prezydentem PiSu.
R. v Gelerth dnia 29 paź 2009 | zablokuj
I jeszcze kamyczek ode mnie:
http://demotywatory.pl/315452/Nie-wiesz-co-mowic#comments
Simon dnia 29 paź 2009 | zablokuj
Dla mnie najlepszy był Kwaśniewski. Dlatego,że łączy nas coś wspólnego. Pociąg do alkoholu.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi. Nawet jak powtarza się to bardzo często.
Kto pije i pali nie ma robali,
Kto nie pije i nie pali to konia wali.
A Lechu podobno też ponoć lubi wypić, tylko go nikt nie na tym złapał. Ale te małpki Palikota dają nadzieję.
A ty Simon uważnie śledź co piszą o naszym Prezydencie na Jamajce.
father boss dnia 29 paź 2009 | zablokuj
@Dario
Czuję się wywołany do tablicy jako człowiek „w podeszłym wieku” i mający dość ugruntowane poglądy na świat i życie – i, jeśli mi wolno oczywiście – chcę zaprotestować.
Z tego co tu piszesz wnioskuję że jesteś dosyć młodym człowiekiem (aplikacja) i obracasz się w kręgu rówieśników. Ale zaręczam Ci że zarówno wśród młodych znajdziesz ludzi bezmyślnych, niedokształconych i o ciasnych horyzontach – a ci starsi wcale nie muszą być zaraz wielbicielami Rydzyka czy sierotami po PRL-u. Być może od emeryta też mógłbyś się czegoś nauczyć, a może i czegoś mu pozazdrościć (przy czym nie mówię o np. zgromadzonym majątku którego nie mam, a Tobie życzę). I już tak zupełnie cichutko chciałbym Ci przypomnieć że gdyby nie ludzie w 1980 mniej wiecej trzydziestoparoletni nie miałbyś dzisiaj paszportu w domu, nie jeździłbyś po Europie jak po swoim, a wolne wybory byłyby dla Ciebie abstrakcją – tak jak dla nas były w roku ’80.
A nie wszyscy z nas mimo wszystko kwalifikują się do tak pogardzanej przez Ciebie grupy „do odstrzału”.
ryszard dnia 29 paź 2009 | zablokuj
@Dario
To co napisałeś powyżej. Jest to po prostu nieprawda. A Prezydenta widzisz tak jak niecne siły chcą abyś widział.
Polecam
Alfabet Wykształciucha
Ce Be A, Ce Be eŚ
tutaj Rychu, a tam Grześ
A Be Wu, Wu eS I
weź ustawe załatw mi
Ka Gie Be, Gie eR U
tutaj “bolek”, tam Te Wu
Celebryci, Pe łO Gwiazdy
tu Olejnik, tam Czarzasty
exPOse i Obiecanki
tutaj Wódz, a tam Taczanki
tu Olejnik, tam Żakowski
zatroskani o los Polski!!
tutaj Kij, a tam Marchewka
tutaj Luj, a tam Kurewka
father boss dnia 30 paź 2009 | zablokuj
Ryszardzie, chciałbym zauwazyć, że przecież napisałem, iż nie generalizuję. Absolutnie nie uważam, aby wszyscy starsi wpasowywali się w negatywny obraz, który opisałem. Co więcej, nigdzie nie stwierdziłem, że tacy ludzie stanowią choćby większość osób starszych. Bynajmniej nie gloryfikuję też młodych, przy których czasami czuję się jak osoba z innej epoki – choćby dlatego, że mam trochę ambitniejsze plany czy bogatsze słownictwo, a to ostatnie wynikające z czytania dużo wiekszej liczby książek niż polska przeciętna.
Co do Ciebie konkretnie, uważam, iż zdecydowanie nie podpadasz pod ów niezbyt przyjemny obrazek, a to m.in. z racji kierowania się rozsądkiem i umiejętności przedstawienia swoich poglądów rzeczowo i kulturalnie. Mniejsza już, że taki rygoryzm społeczny zwykle występuje w okolicach późnej 60-tki lub 70-tki. I nie uważam, że ta grupa społeczna nadaje się „do odstrzału”. Przedstawiłem po prostu parę typów (a może stereotypów? Sam na swoim przykładzie udowadniasz, iż nie należy generalizować, ale, jak napisałem powyżej, nie generalizuję) zachowań osób starszych, które wcale nie muszą być powszechne. Fakt, ze parokrotnie miałem scysje z tego typu personami (i ciężko, żebym je lubił po tym, jak w dość wulgarnych słowach wyrażano dezaprobatę dla moich poglądów, a często dla samego faktu, że „gówniarz” ośmiela się w ogóle dyskutować), ale nie żywię niechęci do ludzi w podeszłym wieku.
@fb
Jeśli piszę nieprawdę (swoją drogą – w którym miejscu? Poza tym sporo moich argumentów zostało potwierdzonych przez innych userów), to oświeć mnie, najlepiej ze źródłem. I na litość, wysil się bardziej, bo oklepany jak twarz Gołoty pseudoargument, że „jestem zmanipulowany”, co najwyżej śmieszy mnie. W szczególności gdy nie podajesz żadnych dowodów na własne tezy. Zatem, o wtajemniczony, udowodnij mi, iż głowa państwa jest wyjątkowo kulturalną i elokwentną osobą, nie wdającą się w walki polityczne po stronie swego brata. Tylko podeprzyj to jakimś dowodem, bo bez tego to i ja mogę napisać o nim peany.
PS. Chciałeś, father bossie, abyśmy ci wyjaśnili nasze powody, dla ktorych wstydzimy się za prezydenta Kaczyńskiego. Chcialeś, byśmy się przyłożyli do tematu. Dostałeś aż nadto powodów.
„Za co się wstydzisz za prezydenta. Proszę abyś się przyłożył do tematu. Bo wtedy i ja zacznę się wstydzić.” – R.v.Gelerth też podał ci swoje przesłanki. A ty po raz kolejny pokazujesz, że twoje słowo jest funta kłaków niewarte. Ale w sumie i na to mamy aż za dużo argumentów.
A może masz do mnie żal za to, że na moim blogu też dałeś ciała i też cię wyśmiałem? Cóż, jeśli ktoś tak się prosi, nie pozostaję mu dłużny. Jeśli chcesz, to wejdź do mnie i wylej swoje żale, a ja cię znowu sprowadzę do parteru. Przynajmniej inni odwiedzający się pośmieją.
Dario dnia 30 paź 2009 | zablokuj
„A Prezydenta widzisz tak jak niecne siły chcą abyś widział.”
niecne siły nagrały taśmę z meldunkiem o wykonaniu zadania. niecne siły uzależniły kluczową dla Polski sprawę od wyników referendum innego kraju. Te same niecne siły wynegocjowały zapisy Traktatu Lizbońskiego po czym nie chciały go podpisać. Niecne siły podłożyły głos Rydzyka i obraziły małżonkę L.Kaczyńskiego. Nie wiem, co bierzesz, ale zmnień albo dawkę albo dilera.
coraz lepiej:D
P.S. wg nowych wytycznych Czarzasty jest wybitnym fachowcem od zarządzania TVP, wierszyk jest więc nieaktualny.
el_dvpa dnia 30 paź 2009 | zablokuj
@dario
To są kłamstwa:
bizantyjski styl sprawowania władzy, olbrzymie wydatki reprezentacyjne Pałacu, absurdalnie wysoką (i rosnącą) liczbę urzędników w Pałacu czy BBN, z których równie absurdalnie wysoki procent stanowią ludzie związani z PiS-em lub ogólnie z braćmi Kaczyńskimi.
Pana Prezydenta Kaczyńskiego obronią nie słowa a liczby.
Parę przykładów:
Wydatki Kancelarii Prezydenta na alkohol:
2003 r. – 256 tys. zł
2004 r. – 447 tys. zł
2005 r. – 213 tys. zł
2006 r. – 239 tys. zł
I-III kw. 2007 – 168 tys. zł (224 tys. zł w stosunku rocznym)
Proszę porównać
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:BudzetKancPrezRP.jpeg&filetimestamp=20070708103535
Pierwszy po 1989 roku prezydent – Wojciech Jaruzelski – nie obciążył podatników zbyt mocno.
Lech Wałęsa (1990-1995) należał do najdroższych prezydentów. Za jego kadencji organizowano zaplecze najwyższego urzędu. Nastąpiła przeprowadzka z Belwederu do Pałacu Prezydenckiego.
Relatywnie droga była też pierwsza (lata 1995-2000) kadencja Aleksandra Kwaśniewskiego. Wydatki w odniesieniu do średniej pensji zaczęły spadać pod jej koniec oraz na początku drugiej.
Wzrost wydatków nastąpił w latach 2003-2005, czyli pod koniec drugiej kadencji.
Najtańszy okazał się Lech Kaczyński. Odkąd objął urząd, w budżecie kancelarii mieści się rekordowo mało średnich pensji. W tym roku tylko 48 tysięcy.
źródło Money.pl
father boss dnia 30 paź 2009 | zablokuj
No to ciekawe, że z podanego obrazka wynika, iż Wałęsa należał do najtańszych, bo maks tego, co wydał, to niecałe 59 tysięcy. Podane przez ciebie liczby zaprzeczają sobie. Naprawdę liczysz, ze tego nie sprawdzimy, czy sam przeoczyłeś tą nieścisłość? Podaj nam wyniki finansowe pałacu w latach 2008-09, to pogadamy. Bo z tego co się mówiło o budżecie, to Pałac chciał zwiększać wydatki i była wielka burza o to.
Co do etatów – rośnie ich liczba (która i tak jest już liczniejsza niż liczba posad za poprzedników), a co za tym idzie, koszty utrzymania tej ogromnej rzeszy ludzi.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Palac-prezydencki-mnozy-etaty,wid,10319858,wiadomosc.html?ticaid=1903d
To jeśli chodzi o „absurdalnie wysoką (i rosnącą) liczbę urzędników w Pałacu”. Co do kosztów reprezentacyjnych – przeloty do Juraty za ponad 2 mln to mało? 400 „małpek” w samym tylko lutym 2009 to mało? 90 tys. w sierpniu za „zestaw do filmowania” to gips? Może celowo kończysz wydatki na 2007, bo rozliczenie za 2008 i 2009 zbyt korzystne dla prezydenta nie jest? Skoro omawiasz całe kadencje poprzedników, to i kadencję obecnej głowy państwa omów nie tylko w latach, kiedy Lech nie żyłował nadmiernie budżetu (w końcu to budżet Jarka był), ale także teraz, kiedy w nosie ma kryzys, bo Tusk odpowiada za finanse?
A jeszcze cytat z Muzeum:
Jesień 2005 – w kampanii wyborczej PiS obiecywał obcięcie wydatków wszystkich struktur władzy centralnej i oszczędności wynoszące co najmniej 1,1 mld zł. M. in. kandydat Lech Kaczyński krytykował Kwaśniewskiego i jego kancelarię za rozrzutność, twierdząc że styl Aleksandra Kwaśniewskiego jest zbyt wystawny i deklarując: „Widzę tu pole do znacznych oszczędności”.
01.02.2006 – Senat przyjął poprawkę do budżetu na 2006 r., zwiększającą środki Kancelarii Prezydenta o 10 mln zł, Kancelarii Premiera – o 18 mln zł, Senatu – o 12 mln zł i Ministerstwa Skarbu – o 8 mln zł, a także o 5 mln zł na dotacje dla Funduszu Kościelnego.
14.12.2006 – sejmowa komisja finansów zadecydowała, że w roku 2007 budżet Kancelarii Prezydenta będzie wyższy o kolejne 10 mln i wyniesie 160 mln zł. Wzrost ten wynika m.in. ze znacznego zwiększenia zatrudnienia w Kancelarii w okresie rządów Małego Księcia – z 280 do ponad 330 etatów.
Tyle jeśli chodzi o cięcie wydatków przez PiS i Kaczyńskiego. Znowu się sprawdza, że oni jak mówią, że coś zrobią, to na gadaniu się skończy.
Dario dnia 30 paź 2009 | zablokuj
PS. Skoro czepiasz się spraw finansowych, rozumiem że w kwestii upartyjnienia urzędu, spolegliwości wobec Rydzyka, bierności na arenie międzynarodowej czy nieumiejętności zachowania się w towarzystwie i kaleczenia polszczyzny zgadzasz się?
Dario dnia 30 paź 2009 | zablokuj
tego posta dedykuję niejakiemu father bossowi:
Być debilem to żaden wstyd, więc się nie przejmuj. Ale uważać innych za debili to nieładnie.
Bardzo ładnie wykazałeś zmniejszenie kosztów kancelarii za dotychczasowej prezydętury Kartofla Mniejszego. Nie powstydziłby się tego wywodu nawet dziewięciolatek. Ale dziesięciolatek – tak.
Trzeba faktycznie być głupim, żeby twierdzić, że ze wzrostem zatrudnienia maleją koszty. No poza dwoma wyjątkami:
- albo drastycznie ogranicza się inne koszty niż koszty zatrudnienia (jeśli tak jest – to proszę o konkretne dane – na co się wydaje mniej pieniędzy niż wydawał Jaruzel, Wałęsa czy Kwach)
- albo zmienia się strukturę zatrudnienia – np. zwalnia się 10 ministrów a zatrudnia 20 operatorów miotły (jeśli tak jest – to poproszę o dane)
A już szczytem naiwności i wiary w ślepotę rozmówców jest podawanie kosztów w wydumanych jednostkach. Średnia pensja? To może będziesz uprzejmy przytoczyć, jak się zmieniała na przestrzeni poszczególnych kadencji?
Ja proponuję coś lepszego – np. wyrażenie różnicy kosztów w jednostkach pt. „ilość zakupionych maszyn do pisania” – i w ten sposób prosto wykażemy, ze Jaruzelski był znacznie bardziej rozrzutny niż Kartofel Mniejszy.
Chciałeś być cwany jak nigdy, a wyszło jak zwykle, czyli zrobiłeś z siebie głupka (to to co głup, tylko malutki). Inna sprawa, że ciebie to akurat nie rusza, bo należysz do tych, co jak im napluć w ryjek to powiedzą z uśmiechem, że deszcz pada – czego dowody dałeś po stokroć.
staty dnia 30 paź 2009 | zablokuj
„Najtańszy okazał się Lech Kaczyński. Odkąd objął urząd, w budżecie kancelarii mieści się rekordowo mało średnich pensji. W tym roku tylko 48 tysięcy.” taaa…
Dziesięć lat temu mój syn ważył 10 kg a ja 100 kg. Dzisiaj mój syn waży 40 kg a ja 120. Kiedyś ważyłem 10 razy tyle co mój syn, a teraz tylko trzy razy tyle. Wniosek: schudłem.
el_dvpa dnia 30 paź 2009 | zablokuj
Wiedziałem, wiedziałem i znowu się zapomniałem.
Tak jakbym nie wiedział z kim mam do czynienia.
Link z Wikipedii, a źródła z money.pl to dwie różne sprawy. Jeden pokazuje wydatki, a drugi ile, który prezydent kosztował podatnika. Za szybko wszystko podałem. A małe mózgi przecież nie nadążają. No bo trzeba by jeszcze sprawdzić jaka była wartość nabywcza złotówki np. w 1995
No dobra.
Macie link i tam jest taki wykres. „Wydatki kancelarii prezydenta w przeliczeniu na średnie pensje.”
http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci/artykul/ile;wydaja;kancelaria;premiera;i;prezydenta,4,0,455428.html
father boss dnia 30 paź 2009 | zablokuj
Wszystko jasne po raz kolejny – rozmawiacie z palantem:)
Może niech cielę sprawdzi, jak rosła w Polsce w tych latach średnia pensja:)
„Przez 20 lat III RP utrzymanie prezydentów i premierów kosztowało nas 3,5 mld złotych. Choć budżety kancelarii najważniejszych w państwie urzędników nominalnie rosną, to – jak sprawdził Money.pl – władza nie jest rozrzutna. Bogaci się wolniej niż społeczeństwo.”
Podali prostym tekstem – ale ćwierćinteligent nie zrozumiał. Nominalnie kancelaria prezia kosztuje więcej niż poprzednie. Zawiera się w niej mniej średnich pensji – bo społeczeństwo się bogaci i te są wyższe. Ale w wartościach bezwzględnych płacimy na kancelarie wioęcej.
Wszystkie dowody na głupotę biedaka jak zwykle zawarte są w linku, który podał, a którego – jak zwykle – nie zrozumiał:)
Za zdrowie dyżurnego rozweselacza!
Simon dnia 30 paź 2009 | zablokuj
To naprawdę smutne – czy służba zdrowia lub opieka społeczna rzeczywiście nie są w stanie temu człowiekowi jakoś pomóc?
Są przecież jakieś grupy wsparcia, czy coś… Wolontariat też mamy w Polsce rozwinięty – wprawdzie słabiej niż w „starej Europie” ale na pewno ktoś by się znalazł chętny, żeby temu mocarzowi intelektu jakoś trochę pomóc – musi on tylko wyjść z ukrycia.
father boss, zachęcamy – pomoc jest na wyciągnięcie ręki! Ja sam mogę nauczyć Cię wiązać krawat (chodzi o to, żeby na dłuższy czas zająć czymś ręce i umysł) i tak ze dwa razy w tygodniu czytać ci głośno książki – np. „Przygody Tomka na czarnym lądzie”. Jak nie zrozumiesz to przeczytam ci ponownie.
staty dnia 30 paź 2009 | zablokuj
@fb.
dziennikarz money popełnił ten sam błąd: mierzy jakąś wartość miarą zmieniającą się w czasie. Równie dobrze można by dyskontować wydatki Kancelarii ceną metra kwadratowego lokalu mieszkalnego, a wynik byłby jeszcze bardziej korzystny.
Mogę Ci udowodnić, że relatywnie wydajemy gigantycznie więcej na obecnego prezydenta, jeśli dobiorę odpowiedni produkt o cenie malejącej w czasie (większość elektroniki)
myślenie nie boli
el_dvpa dnia 30 paź 2009 | zablokuj
To naprawdę smutne że tacy ludzie są. Wiecie kogo mam na myśli. Internet pozwala na wiele. Ale naprawdę rżnąć głupa przed publiką, pewnie sporą, trzeba mieć tupet. Poza tym simon, -w domu wszyscy zdrowi?
father boss dnia 30 paź 2009 | zablokuj
Dario no to w końcu jak jest z tym bizantyjskim stylem sprawowania władzy i ogromnymi wydatkami kancelarii Prezydenta RP, Miłościwie nam panującego Lecha Kaczyńskiego. Poczekaj na prezydenta Tuska (tfu, tfu, tfu Apage, Satanas!)
father boss dnia 30 paź 2009 | zablokuj
„To naprawdę smutne że tacy ludzie są. Wiecie kogo mam na myśli. Internet pozwala na wiele. Ale naprawdę rżnąć głupa przed publiką, pewnie sporą, trzeba mieć tupet.”
gratuluję samokrytyki
harnas dnia 30 paź 2009 | zablokuj
fb, Rzeczywiscie, ze to smutne, ze tacy ludzie sa, do ktorych zaden zdrowy rozsadek nie ma dostepu i zawsze unikaja myslenia i odpowiedzi na temat. Wiesz kogo mam na mysli – podpowiadam na wszelki wypadek – ciebie!
marek dnia 30 paź 2009 | zablokuj
Dla czego coraz bardziej gardzę PiS-uarem??
Za zwachanie się z ideologicznym wrogiem jakim jest SLD. III Rzesza zwąchała się z ZSRR i tez jej to na dobre nie wyszło.
Więc niech ta pseudoprawica (a w zasadzie katolewica czy lepiej powiedziec neobolszewizm) jak najszybciej zdechnie dla dobra narodu.
R. v Gelerth dnia 30 paź 2009 | zablokuj
No i tu jest cała PO
R.v Gelert
A kim ty jesteś tobie to kury szczać prowadzić.
Można nie lubieć PO -PiS
A ty to faszysta co ty śmieciu reprezentujesz.
Wesoły Stefan dnia 30 paź 2009 | zablokuj
Tak. Wiemy, kogo masz na myśli:)
Simon dnia 30 paź 2009 | zablokuj
@Wesoły Stefan
Parafrazując wnuczkę Mussoliniego to lepiej byc faszystą niż zwolennikiem kaczynskich
Zwłaszcza ze wymachując flagą „prawicowości” to są komuszki małe. Do tego ideologicznie blisko spokrewnienie z nabieralskim.
R. v Gelerth dnia 30 paź 2009 | zablokuj
Wiadomo kogo mamy na myśli
http://www.youtube.com/watch?v=__i4_nflC9s&feature=related
A samo życie napisało drugą część.
http://www.youtube.com/watch?v=teAk8iTrMzg&feature=related
father boss dnia 31 paź 2009 | zablokuj
@Rafał Gelert
I ty palancie śmiesz mówić o dobru narodu. Zwłaszcza z taką ksywką (znalazł se idola). Miłośnik nieskomplikowanych strzelanek co lubi żreć psy. Ot wielbiciel PO gardzący PiSuarem. Też mi nowość. Najlepiej takich palantów byłoby wystrzelać. Ee.. tam szkoda kuli. Pałą od bejsbola przez łeb. I po krzyku.
father boss dnia 31 paź 2009 | zablokuj
Czy ten człowiek(przepraszam za ewentualną obrazę rasy ludzkiej) mógłby mieć chociaż trochę oleju w głowie aby zdać sobie sprawę, że każdym, ale to każdym kolejnym swym postem potwierdza diagnozę wystawioną przez Dario? Czy może zbyt wiele od niego żądam? Czy może się chociaż raz zastanowić nad tym co pisze? Czy może chociaż raz się nie ośmieszać? Przypomina mi się tu pewne zdanie, które przed wielu laty usłyszałem na dworcu kolejowym w Piotrkowie – „K**** mać… się umiej zachować ch***!”
Fred dnia 31 paź 2009 | zablokuj
@frajer w bok
bo na „Polskośc” monopol mają tylko kaczyńscy i ich zwolennicy?? Cała reszta do odstrzału jako wrogowie narodu bo nie zgadza się z „PIĘKNĄ WIZJĄ WODZA”??
PiS jest w takim układzie skazany na porażkę. Bardzo dużo znajomych którzy głosowali na PiS (a są to młodzi i wykształceni ludzie) w roku 205 rok później wstydzili się tego za leppera i Giertycha. W 2007 dali kosza jarkaczowi.
A teraz za zwąchiwanie się z SLD są przegrani w kręgach innych niż twardego betonu pisuarowego.
R. v Gelerth dnia 31 paź 2009 | zablokuj
@R. v Gelerth
Jest jeszcze gorzej, niż myślałeś. Nieszczęśnik, z którym miałeś powyżej nieprzyjemność korespondować – deklarował się tu jako zwolennik Leppera.
W związku z tym, że Leppera brudną prowokacją zniszczyli Kaczyńscy – ten biedaczyna zaczął popierać i promować w swój żałosny i wynaturzony sposób… Kaczyńskich.
Jak widzisz, brak tu logiki, sensu i składu. Do tego brak ogłady, umiejętności czytania ze zrozumieniem i liczenia do pięćdziesięciu sześciu. Daleko posunięty ekshibicjonizm w ukazywaniu swych koprofilnych skłonności, nagminne cytowanie linków, które przeczą tezie, którą miały ilustrować, nieumiejętność stosowania logiki w jej najprostszych działaniach (wynikanie, indukcja, uogólnianie), brak stabilności emocjonalnej powodujący napady bezsilnej wściekłości i wyzwisk (jak do Ciebie) na zmianę z podlizywaniem się obecnym i struganiem z siebie dla uciechy reszty wioskowego głupka.
Odkryłeś właśnie maszynę do robienia śmiesznych, przerażających i żałosnych rzeczy instalującą się co jakiś czas na tej stronie:)
Simon dnia 31 paź 2009 | zablokuj
A – i nie pisałem już o stałym, hipokrytycznym zestawie, którym ten osobnik dysponuje, jak większość miłośników PISSu: twardy antykomunista tęskniący za PRL i popierający esbecką SO; miłośnik prawicy co za prawicę uważa pissowskich socjalistów bogobojnych i ponacjonalizowałby wszystko i skontrolował, patriota, co to popiera nurzanie w g. najnowszej historii Polski i osiągnięć Polaków, a także wysługiwanie się rosyjskiej racji stanu; nieubłagany tropiciel „gigantycznych” afer PO, który rzecz jasna nie zauważył żadnej afery za rządów PISS (a tamte były, w przeciwieństwie do obecnych, realne), i, na koniec, co oczywiste, łgarz, na czym przyłapano go tu dziesiątki razy.
Ale o tym pisać, to pisać oczywistości – wszak to akurat zelazny zestaw większości miłośników PISS:)
Simon dnia 31 paź 2009 | zablokuj
Po co więc z nim i o nim pisać? Mucha z lubością siada na gównie i jest ogólnie nieprzydatna. Wdajecie się z nią w konwersacje czy po prostu ignorujecie?
staty dnia 31 paź 2009 | zablokuj
… odnośnie postu fathera dotyczącego zapytania o powody wstydu za imć rezydenta …
pozwolicie,że je powoli i krok po kroku wypunktuję :
1. ” Panie prezesie. Melduję wykonanie zadania”
2. „Spieprzaj, dziadu! ” – ” * Mężczyzna w czarnej kurtce: Partie żeście zmienili, pouciekaliście jak szczury.
* Lech Kaczyński: Panie, spieprzaj pan! Oto panu powiem.
* Mężczyzna w czarnej kurtce: „Spieprzaj pan”? Panie, bo pan się prawdy boisz!
* Lech Kaczyński: Spieprzaj, dziadu!
* Mężczyzna w czarnej kurtce (do dziennikarzy): Ale jak tak się można odzywać: „spieprzaj pan”? Ja się grzecznie spytałem człowieka. ”
wytłumaczenie jegomałostkowsości : „Polityk też ma prawo do obrony godności. Pierwszą serię obelg wytrzymałem, dopiero przy drugiej powiedziałem twardo, ale jak na praską ulicę łagodnie, żeby sobie poszedł”
3. gratulacje(antygratulacje) złożone(niezłożone) nowopowstałemu rządowi
4. sprawa wałęsy(przeprosiny_a raczej ich brak)
5. anna fotyga
6. bbn
7. rydzykowanie własną żoną(czarownice itd)
8. mała lista (m.olejnik)
9. orędzie( kurski reżyser)
10. sprawa ambasadorów
11. polityka zagraniczna – traktat
12. szczygło,kamiński,i cała ta pisia wierchuszka
13. vetomania
14. co mam zrobić z tą słuchawką( i temu podobne historyjki)
15. lecę bo chcę(samolotofanaberie)
16. reklamóweczka pierwszej damy (prawie jak z aldika)
17. irasiady i takie inne neologizmy
18. mlaskanie
19. mówienia charczeniopodobne
20. na kolanach przed usa
21.roger perejro i takie sportopodobne historie
22. a dodam nawet sposób kibicowania
23. czerwona małpa
… i takie tam odchyły….
temat rzeka . można jeszcze wiele dopisać do czego zresztą gorąco zachęcam ….
marcin dnia 31 paź 2009 | zablokuj
Dzisiaj na onecie pojawił sie artykuł w temacie „jacy są dzisiejszy emeryci”. Prawda, opisuje przypadki skrajne, ale chyba każdy z nas miał nie raz do czynienia z takim wojującym emerytem-moralistą.
http://www.blog.pl/artykuly/rozklada-taka-nogi-a-potem-siadac-chce,47,1
Z mojego doświadczenia zdecydowana wiekszość emerytow to życzliwi ludzie tylko może jakieś 20% to fatherbosy.
Fred dnia 31 paź 2009 | zablokuj
z tym że faderboss to małolat. Tylko udaje dorosłego.
jakuszyn dnia 31 paź 2009 | zablokuj
Drogi Marcinie!
Nie widzę na twojej liście żadnych powodów do wstydu za Prezydenta. Bardziej mi było wstyd za prezydenta, który pijany zataczał się na grobach. Właził do samochodu przez bagażnik. Uciekał po drabinie przed dziennikarzami. Ośmieszał się przed stydentami. O wpadkach pewnego prezydenta (tego co to nie chciał, ale musiał i Otake Polskę walczył) można by napisać epopeję wstydu.
Chciałbym tylko zwrócić uwagę na mój wpis, gdzie podałem linki za kogo teraz najbardziej powinniśmy się wstydzić. Długo czekał na zatwierdzenie i być może uszedł uwadze wielu.
Polecam! Mój trzeci wpis od końca.
father boss dnia 31 paź 2009 | zablokuj
A mi wstyd za człowieka, który nie zna języków innych niz polski i te od butów, jest uznawany w Europie przez przywódców za kukiełkę (słynne telefony w trakcie debat nad pierwiastkiem aż Sarkozy wyrwał słuchawke i sam zaczął dyskusję z ówczesnym premierem co raczej nie jest oznaką poważnego traktowania głowy naszego państwa), za nie spelnianie obietnic wyborczych (cos tam o silnym prezydencie, cięciu kosztów itp itd), za zupełną miernotę intelektualną tego człowieka, za żałoby narodowe którzych rocznie mamy ze 2 z byle powodu (do tego leci się pomodlic na miejsce tragedii) a nie honoruje się nia wielkich i znanych na świecie Polaków (np. Lem), za polityczne pieniactwo na jakąkolwiek krytykę, za zupelny burdel w otoczeniu przez, który (p)rezydent dowiaduje się o śmierci pilotów wojskowych z telewizji w samolocie, za współpracowników o ilorazie inteligencji w okolicy paprotki. Nie będę wspominał o autoprezentacji bo tej nie było, nie ma i nie będzie. Bo po co ładnie wygladac?? Toż to pedały ładnie wyglądają.
Obecnemu prezydentowi trafił się los na loterii. Los wygrany ale nie zrealizowany.
Szczęśliwie za nieco ponad rok ta miernota kończy kadencję a jego pracodwcy wykopia go z wielkim hukiem w polityczny niebyt (albo i odbyt).
W porównaniu z innymi prezydentami III RP Kaczynski wygląda na ubogiego prowincjusza.
Można byc profesorem ale jednocześnie można byc i debilem.
R. v Gelerth dnia 31 paź 2009 | zablokuj
@Marcin i inni
Wśród wielu powodów do wstydu (z którymi generalnie się zgadzam) nie znalazłem jednego – być może najważniejszego.
Wg mnie nawiększy powód do wstydu to brat!!!
ryszard dnia 31 paź 2009 | zablokuj
Ladnie dzis w tv pokazali Lecha w Brukseli. Wszyscy szefowie panstw tworza male grupki, rozmawiaja, smieja sie, poklepuja po plecach a Lech Nadety stoi samotny kolo swojego krzeselka i kreci sie w kolko jak zagubiony dzieciak. Wszyscy go mijaja bez slowa a ten sie kreci na piecie z tym glupkowatym usmiechem przyklejonym do ust. Szkoda gadac…
Tom dnia 31 paź 2009 | zablokuj
Za Wałęsę faktycznie strasznie musimy się wstydzić. Pewnie dlatego został laureatem Nagrody Nobla, w amerykańskim Kongresie zaczął przemówienie „We, The People” – a niewielu zagranicznych gości dostąpiło zaszczytu wystąpienia tamże; został zaproszony do europejskiej Rady Mędrców; przekazał honorarium za Nobla na cele Solidarności, obok papieża jest jedynym rozpoznawalnym Polakiem na całym świecie. Jest zapraszany, fetowany, komplementowany po całym świecie – wszędzie tam,gdzie jeździ z wykładami.
I ma miejsce, jak niewielu Polaków w historii – w każdym podręczniku historii XX wieku na świecie, w dodatku miejsce jednoznacznie pozytywne.
I za tę osobę ćwierćinteligent każe mi się wstydzić.
A szczycić się mam jakimś drugorzędnym politykierkiem, który zasłynął w Europie jedynie tym, że w sprawach istotnych kazał możnym tego świata dzwonić po nocy do brata bliźniaka i że obraził się na kartofle w niemieckiej gazecie.
Ot – odpowiednia rzeczy miara, by podziwiać durnia przez postulaty jego:)
Simon dnia 31 paź 2009 | zablokuj
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019391,title,Odnaleziono-wrak-poszukiwanego-smiglowca—zaloga-nie-zyje,wid,11647560,wiadomosc.html?ticaid=1906a
Będzie żałoba czy jej nie będzie?? Była po wielkim grillowaniu to i teraz byc powinna. Ale znajac taryfikator nawet na kwadrans jej nie wprowadzi.
R. v Gelerth dnia 1 lis 2009 | zablokuj
@simon jeszcze nie dotarło, co warta jest pokojowa nagroda Nobla? Pogratulowałeś już Obamie?
father boss dnia 1 lis 2009 | zablokuj
No tak. To w hurcie lecę jeszcze wstydzić się za Obamę. Może jeszcze dorzucę Matkę Teresę, Mandelę i lekarzy bez granic, bo też laureaci. Można się spalić ze wstydu.
Bo gdzie tam Obamie do Leppera czy Kaczyńskiego:) Oooo, za Leppera się wstydzić?
Fora internetowe bardzo poprawiają mi humor. Kiedy mam gorszy dzień, kiedy mi coś nie idzie, kiedy pech się przyczepi – mam tendencje, jak chyba każdy, do narzekania – dlaczego znowu mnie to spotyka?
A potem czytam takie wynurzenia na forum jak wyżej – i już mi przechodzi: Boże, jaki Ty jednak byłeś dla mnie hojny w łaski – przecież mogłeś mnie uczynić kimś, kto wypisywałby takie rzeczy:)
Simon dnia 1 lis 2009 | zablokuj
Aktualnie nie mam zbyt dużego szacunku do Pokojowej Nagrody Nobla, ale akurat Wałęsa dostał ją w czasach gdy ta nagroda coś znaczyła. Fakt, że ją dostał wiele w jego życiu nie zmienił poza chwilowym wzrostem popularności na arenie międzynarodowej. Argument jak zwykle z ‘pupy’ wzięty.
Fred dnia 1 lis 2009 | zablokuj
@Fred
„Fakt że ją dostał wiele w jego życiu nie zmienił…..”
Otóż zmienił, i to bardzo. Kto wie czy nie uratowało mu to życia. Bo wielu miało chęć na „zlikwidowanie” niewygodnego „prywatnego człowieka” i kto wie czy pewnego dnia nie zmarł by nagle na zawał, wpadł pod tramwaj czy utonął przy łowieniu ryb. Ze znanym na całym świecie laureatem pokojowego Nobla, którego nazwisko było na ustach wszystkich – Japończyków, Amerykanów czy Brazylijczyków nie było to już takie łatwe. A poza tym jego samego zapewne utwierdziło w słuszności tego co robi, a wraz z nim nas wszystkich. I fakt przyznania Mu tej nagrody dał nam wszystkim potężnego „kopa” – i górnolotnie mówiąc dodał sił w walce z komuną.
Na koniec powiem tak – wartości tej nagrody dla Wałęsy dziś nie ośmielają się podważać nawet kaczyńscy, zyzaki czy czy inne millery – częściowo z rzeczywistego szacunku, a częściowo ze zwykłego strachu.
Doskonale pamiętam satysfakcję i dumę oraz poczucie racji – trochę tak, jakbyśmy tę nagrodę dostali wszyscy razem.
ryszard dnia 1 lis 2009 | zablokuj
@ryszard
Tak było, exactly!
jendras dnia 1 lis 2009 | zablokuj
@ryszard – bo można powiedzieć że dostaliście tą nagrodę razem z Wałęsą. Jestem za młody żeby to o sobie powiedzieć o sobie bo miałem zaledwie parę latek wtedy. To przecież nie sam Wałęsa się zasłużył. Oczywiście on podłożył łeb jako „przywódca” ale każdy kto walczył zasłużył się równie mocno co on. Takie fader bossy mogą mówić co im się chce ale nie zmieni to faktów.
jakuszyn dnia 1 lis 2009 | zablokuj
Ok, może patrzyłem na to za bardzo z perspektywy dzisiejszych czasów gdzie norweski komitet noblowski coraz bardziej się ośmiesza.
Fred dnia 1 lis 2009 | zablokuj
@jendras, jakuszyn
Przypomnę jeszcze że bezpieka czyniła wszystko co w jej mocy aby nie dopuścić do przyznania Wałęsie tej nagrody (m.in. fałszywki wysyłane do Norwegii mające świadczyć o rzekomej współpracy Wałęsy z SB (co wpłynęło na roczne opóźnienie – miał ją dostać w ’82) oraz – już po ogłoszeniu decyzji – oficjalny protest Jaruzelskiego, skierowany do Komitetu Noblowskiego (nota bene drugi taki przypadek w historii – pierwszy wystosował Hitler gdy pokojowego Nobla dostał niemiecki antyfaszysta (niestety nie pamiętam nazwiska), zamęczony później w obozie koncentracyjnym.
Czy niejaki f.b. chciałby może dołączyć jako trzeci do poprzedników?
ryszard dnia 1 lis 2009 | zablokuj
c.d.
Był to Carl Von Ossietzky, dziennikarz. Nobel 1936, zmarł w obozie 1938.
ryszard dnia 1 lis 2009 | zablokuj
@ryszard
Tytułem uzupełnienia: na te właśnie fałszywki wyprodukowane przez SB powołują się dzisiejsi heroldzi kaczej rewolucji, twierdząc, że Wałęsa był agentem SB. Plus jeszcze zmontowana z nagrań ukrytą kamerą z miejsca internowania w Arłamowie fałszywka pokazywana w reżimowej telewizji.
Nie zapytają różne Zyzaki i tym podobne indywidua – czemuż to mianowicie SB produkowała przez całe lata 80te różne nieudolne fałszywki – zamiast wyciągnąć dla skompromitowania Wałęsy choćby w drugiej połowie lat 80ych faktycznych dowodów współpracy – skoro ponoć współpracował?
To mi przypomina karierę „Protokołów Mędrców Syjonu” – w których to, dla gawiedzi i plebsu – więc niezwykle mało prawdopodobnie i idiotycznie – carska ochrana rysowała wyssany z palca obraz żydowskiego spisku rządzącego światem. Co i rusz jeden z drugim dureń unieśmiertelnia robotę carskich czynowników wierząc w te bzdety, jak w Pismo Św.:)
Z fałszywkami SB jest podobnie – jacyś półinteligenci majorzy produkowali jakieś ewidentne bzdury – z których śmiało się pół Polski, wysyłali te wypociny nawet do Sztokholmu – ale nikt normalny się wtedy na to nabrać nie dał – choćby elementarna logika wskazuje bowiem, jak już pisałem wyżej, że gdyby mieli coś autentycznego, to nie musieliby produkować nieudolnych fałszywek.
Nie to, żebym uważał SB za stadko głupawych durniów,co to byli tylko do śmiechu – co to, to nie, sporo żywotów złamali – ale Wałęsa był poza zasięgiem – za bardzo był na świeczniku, żeby przeszła byle prowokacja lub fałszywka. Więc jak się teraz ogląda te żałosne próby dyskredytacji Wałęsy przez reżim z tamtych czasów – to się pojawia uśmiech politowania…
Ale przecież ludzkość nie po to jest stadem złośliwych małp, żeby nie pojawiła się spora grupa durniów – która i z tych żałosnych śmieci zrobi Pismo Św. Bo nie ma takiego idiotyzmu, w który nie byłaby skłonna uwierzyć spora grupa ludzi – rzecz statystyki – im więcej ludzi,tym więcej żywotnych idiotyzmów. Wśród populacji 100 tys. nie będzie pewnie bratharianina – ale wśród trzech miliardów tacy ułomni się znajdą. Kwestia skali.
Czterdzieści milionów ludzi w Polsce wydało, na oko, jakieś kilkaset tysięcy ułomnych biedaków, unieśmiertelniających dziś pokraczne dzieła SB, robione przez nią samą jakby bez przekonania…
To jakaś tam miara ludzkiej miałkości – ale też trochę charakteru narodowego – czyli nieśmiertelnej zawiści. Gdyby Wałęsa nie zrobił po 1989 r kariery – dziś na rękach by go nosili – a że zrobił, to jest UFO, Żyd, esbek i co tam jeszcze:)
Najbardziej żałosne jest to zatracenie miary w tej własnej małostkowości, głupocie, zawiści – i sobie można bredzić, że za Wałęsę mamy sie wstydzić, a z Kaczyńskiego jakiś Assurbanipal, co to przed nim pół Europy klęka i do annałów historycznych przejdzie:)
Bo sam widok durnia – smutny; ale smutniejszy jeszcze widok durnia uprzedzonego do świata i zawistnego.
Simon dnia 1 lis 2009 | zablokuj
@ryszard
Wiem coś o tym Noblu’ 82: mieliśmy nadrukowane tysiące – jak byśmy dziś powiedzieli – vlepek z podobizną Lecha i tekstem „Lech Wałęsa – Nobel 1982″. Płakać się chciało, jak trzeba było to wszystko spalić.
jendras dnia 1 lis 2009 | zablokuj
Pokojowe nagrody Nobla zawsze służyły do rozgrywek Politycznych. Dlatego Wałęsa dostał tego Nobla, mimo współpracy z SB. Na co są niezbite dowody. Czekam, kiedy Wałęsa pozwie Zyzaka do sądu. Nigdy tego nie zrobi bo musiałby spotkać się z świadkami jego życia. Wiele faktów zostało by potwierdzonych. Na razie są nieudolne próby córki Wałęsy doprowadzenia do przerwania druku tej książki.
Sam autor książki „Lech Wałęsa. Idea i historia” by utrzymać rodzinę, pracuje fizycznie w supermarkecie.
-”Po nagonce na mnie nie przyjmie mnie raczej żadna szkoła publiczna. Próbowałem w prywatnej, ale i tam ktoś „życzliwy” poradził, by mnie nie przyjmować. O tym, co przeżyli moi bliscy, nikt jednak nie myśli.”
Czyż to nie przypomina starych dobrych czasów UB panie Ryszard?
Jak społeczeństwo poznało się na Nobliście Wałęsie pokazują wyniki wyborów prezydenckich.
1990 – z biedą wygrał z Tymińskim dzięki wściekłym atakom SB na Tymińskiego (kto wtedy to oglądał to musi mieć Déjà vu widząc co media wyprawiają z Kaczyńskim)
1995-przegrał z komuchem Kwaśniewskim (wcześniej dostał Nobla że komuchów obalił he,he,he)
2000- wyniki mówią same za siebie (Lech Wałęsa 1,01%, Andrzej lepper 3,05%)
father boss dnia 2 lis 2009 | zablokuj
A mnie nie dziwi, że Zyzak pracuje fizycznie w supermarkecie. praca zgodna z jego kwalifikacjami. 30 lat temu pewnie awansowałby momentalnie na jakiegoś dyrektora kombinatu górniczo-hutniczego, kapitalizm jest w tym temacie bezwzględny.
Wałęsa nie będzie pozywał Zyzaka, musiałby się zniżyć do poziomu gleby.
Nie dlaczego SB miałoby atakować moskiewskiego wysłannika, to że Tymiński był ich kandydatem zostało już udowodnione
Kontynuując wyliczankę (zgubiło ci się 9 lat):
Ranking zaufania X.2009: Lech Wałęsa 55%, Andrzej Lepper 2%
el_dvpa dnia 2 lis 2009 | zablokuj
f.b.
Coraz bardziej skłaniam się ku przekonaniu że „stare, dobre czasy UB” to były rzeczywiście dobre czasy – ale dla ciebie. Dla mnie akurat nie.
Natomiast co do „prześladowania biednego Zyzaka” – różnica jest taka: w tamtych czasach pracę tracili ludzie opozycji, rzeczywiście prześladowani przez reżim, często po wyjściu z więzienia (np. Andrzej Milczanowski, prawnik z wieloletnim doświadczeniem po wyjściu z więzienia zatrudnił się w końcu jako stróż nocny – ale nie na długo, bo i tam go wytropili i kazali wyrzucić).
Natomiast dzisiaj – no cóż, nikt nie chce mieć u siebie małej mendy i drobnego karierowicza. Sam bym go wyrzucił – ale nie za przekonania, ale za kurestwo.
Natomiast co do Tymińskiego – cóż, zdarzają się w życiu narodu momenty dziwnych zachowań – i wtedy część ludzi durnieje i daje się omamić a to Tymińskiemu, a to Lepperowi, a to takiemu jednemu z grzywką i wąsikiem…Na szczęście w większości wypadków szybko przychodzi otrzeźwienie i takie dziwne typy wracają z powrotem na miejsce – tzn. na śmietnik.
ryszard dnia 2 lis 2009 | zablokuj
@ryszard
Rozumiem że czasy UB były dla Ciebie przykre. Tylko nie rozumiem, dlaczego nie zauważyłeś, że czasy UB nie przeminęły. UB trwa i ma się bardzo dobrze. To widać, to słychać, to czuć,.
father boss dnia 2 lis 2009 | zablokuj
Tak, po tobie
Fred dnia 2 lis 2009 | zablokuj
Kiedyś Stan Tymiński zapytał:
Wałęsa powiedz szczerze skąd miałeś ponad 10 milionów dolarów na wybory prezydenckie – za czyje pieniądze opłacono twoją kampanią wyborcza w 1990 roku?
Ja wtedy wydałem tylko $350,000 na swoją kampanię wyborczą, bo nie było potrzeby aby wydać wiecej pieniędzy.
Czy to prawda ze ci na koniec dorzucono kartki wyborcze do urn w dużych miastach na twoja korzyść?
Czy ktoś słyszał odpowiedź Wałęsy?
father boss dnia 2 lis 2009 | zablokuj
W CBA np.
R. v Gelerth dnia 2 lis 2009 | zablokuj
Stan Tymiński -> Lepper -> Kaczyński
Kurski ma częściowo rację – ciemny lud wiele potrafi kupić.
el_dvpa dnia 2 lis 2009 | zablokuj
Ciemny lud to kupi – słowa Kurskiego wcale nie są takie głupie. Muszę Ci fader boss powiedzieć żeś niezłego bubla kupił. Ale za to możesz się chwalić że przynajmniej jakiś polityk o Tobie pomyślał.
jakuszyn dnia 2 lis 2009 | zablokuj
To mi przypomina Leppera: „Ja tylko pytam”:) A zdanie, że na kampanię nie trzeba było wydawać więcej niż 350 tys. jest tak głupie, że tylko ciemny lud vel fader boss to kupi. Może Tymiński faktycznie nie potrzebował więcej. W końcu był Michałem Wiśniewskim polityki w swoich czasach – kamera i tak go kochała. A tak swoją drogą widzę Ojcze Bosmanie, że Stana Tymińskiego ustawiasz w szeregu bohaterów represjonowanych przez III Rp. Przyznaj się, że na niego głosowałeś. Przecież widzę po swojej rodzinie i znajomych, że każdy, ale to każdy kto dzisiaj popiera Kaczyńskiego był chociaż przez moment za Stanem Tymińskim, pajacem przy którym sam Lepper to nieosiągalny szczyt powagi. Czemu tu się dziwić, czego tu się spodziewać?
Fred dnia 2 lis 2009 | zablokuj
jakuszyn & fred
Polecam Wam ciekawą pracę. Wystarczy to pobrać z tej strony:
http://www.proto.pl/artykuly/info?itemId=32230
Na dole są rozdziały w PDF.
Znakomita praca. Pokazuje jak zrobiono z Was lemingów. Naprawdę warto.
father boss dnia 2 lis 2009 | zablokuj
Obiecuję, że to przeczytam Ojcze Bosmanie, ale na razie jestem zajęty tzw. życiem.
Fred dnia 2 lis 2009 | zablokuj
Praca byłaby znakomita, gdyby zajęto się w niej też takimi tytułami, jak Nasz Dziennik, czy Gazeta Polska, a temat rozszerzono też np. o kłamstwa.
jendras dnia 2 lis 2009 | zablokuj
przeczytałem 2 rozdziały i przeczytam resztę. znakomita lektura. tylko co to ma wspólnego ze Stanem Tymińskim albo negatywną oceną L.Kaczyńskiego?
el_dvpa dnia 2 lis 2009 | zablokuj
Ta „praca” jest beznadziejna bo stronnicza. Nie opisuje pełnej rzeczywistości tylko jej część. Już samo to stawia ją w tym samym rzędzie co i manipulujące media. Jeżeli nawet przyjmiemy argumenty zawarte w tej pracy … to co ? Oceniasz innych podług siebie – Ty całkowicie i bezgranicznie ufasz temu co usłyszysz w Radio Maryja i przeczytasz w Naszym Dzienniku to oponenci naturalnie bezgranicznie ufają TVN. Śmiechu warte. Moja kuzynka (miała wtedy z 4 latka) przyszła do nas do domu i zapytała czy nasz Azor też gryzie. Jej pies nazywa się Azor to i uznała że wszystkie psy to Azory. Przedstawiasz myślenie na podobnym poziomie.
Poza wszelkimi argumentami o manipulacji to przecież media nie potrafią kreować pewnych sytuacji. Np. nikt przecież nie wymyślił sobie tych wszystkich żenujących zachowań Kaczyńskiego. Media różnią się co do oceny tych zachowań ale nie co do faktu wystąpienia (choć TVP już nie nadaje żenujących wpadek Lecha Kaczyńskiego za to nadaje każdą informację o Tusku z zabarwieniem negatywnym – to naturalnie Ci nie przeszkadza).
jakuszyn dnia 2 lis 2009 | zablokuj
„Deszcz jest to woda w postaci ciekłej, przemieszczająca się z góry na dół z jednostajnym przyśpieszeniem, nawadniająca pola biednych rolników, przez co umożliwia wegetację roślin jadalnych, przysparzając w ten sposób dochodu wyż. wym. grupie społecznej.”
No. Proszę mi tu teraz Nobla z fizyki, biologii, ekonomii oraz pokojowego (biedni rolnicy).
Otóż podobnie „odkrywcza” i „przenikliwa” jest cała praca „naukowa” pod kierunkiem i egidą. Zbiór banałów i komunałów których żaden jako tako inteligentny człowiek nawet nie używa bo są tak oczywiste jak to że woda jest mokra a wzimie jest zimniej niż w lecie. Przy tak różnorodnej prasie ( i ogólnie przekaziorach) o różnych właśnie liniach politycznych i sprzyjających różnym politycznym opcjom (oraz na dodatek konkurencji) zawsze będą różne interpretacje tego samego wydarzenia – do tego stopnia że nawet zjawiska przyrodnicze mogą posłużyć do gry politycznej. Ale pytam – i co z tego? Czy z faktu że istnieją obo siebie „Gazeta Wyborcza” i „Nasz Dziennik”, „Polityka” i „Wprost”, „Superstacja” i „Trwam” itd. itp. mamy być zwolnieni z myślenia? Czy ktoś może nas zmusić abyśmy wszystko to co do nas mówią i dla nas piszą przyjmowali jako prawdy objawione?
Od tego żeby w lawinie informacji, komentarzy czy obrazków znaleźć coś wrodzaju prawdy mamy rozum i nim się posługujemy. No czhyba że ktoś nie ma albo nie potrafi.
ryszard dnia 2 lis 2009 | zablokuj
@jakuszyn
Oglądalność mediów związanych ze środowiskiem Radia Maryja wynosi średnio 0,11%
Dla porównania.
1.TVP1 17,85%
2.TVP2 15,05%
3.Polsat 17,64%
4.TVN 13,94%
Dane z czerwca 2009
Marginalne media nie mają znaczącego wpływu na manipulację.
Być może inaczej byłoby w Polsce gdybyśmy większości nie sprzedali w obce ręce.
Ja oglądam codziennie wiadomości na:
18,50 – Polsat
19,00 – TVN
20,00 – TVP
Tobie polecam też. Wynikają z tego ciekawe analizy.
father boss dnia 2 lis 2009 | zablokuj
@ryszard
A Ty jeszcze potrafisz?
father boss dnia 2 lis 2009 | zablokuj
Kiedyś pan Mietek spod naszego śmietnika spytał (a pamiętam to, jak dziś: trochę się chwiał – ale nie wiem, czy ze względu na wprowadzone płyny czy przyrodzoną ociężałość umysłową) – dlaczego właściwie Wałęsa zdezerterował spod Lenino, ukradł koszulkę z Obrazu Jasnogórskiego, nasikał do kropielnicy i zgwałcił tą biedną Suchocką?
To skandal, że Wałęsa nic na to nie odpowiedział i do dziś nie pozwał Mietka – a mógłby zeznawać i ciekawe rzeczy jeszcze o Wałęsie i Marsjanach odpowiedzieć – naturalnie w ciągu tych paru kwadransów w tygodniu, gdy nie cierpi na delirium.
Tak sobie myślę, dać mu solarkę, duże okulary, czarną teczkę pod pachę – niech pobełkoce o „złodziejach”, „układach” i „sprawiedliwości”; niech między jednym pawiem a drugim rzuci, że jeszcze nie rządził, a powinien – i jak raz nasz Pan Mietek zluzuje w roli politycznego idola fb Kaczyńskiego – tak jak wcześniej Kaczyński zluzował Leppera, Lepper Tymińskiego, a Tymiński złote i słodkie czasy PRL:)
Simon dnia 2 lis 2009 | zablokuj
f.b.
Zdaję sobie sprawę że dla ciebie jest to nie do pojęcia*, ale wyobraź sobie że tak.
*żeby coś pojąć trzeba mieć tzw. aparat pojęciowy. Znowu nie zrozumiałeś? Na to już nic nie mogę poradzić.
ryszard dnia 2 lis 2009 | zablokuj
Pracę należy traktować w kategoriach rozrywkowych (swoją drogą, 8 osób do jednej pracy – to ocena też chyba dzielona na 8?).
Raz, że rozwodzi się nad niesłychanie odkrywczą tezą, iż media nie podają suchych faktów tylko kreują wizerunek tego czy owego, oraz że stosują różne chwyty dla zwiększenia oglądalności.
Dwa, uparcie twierdzi, że krytyka czy komentarz dziennikarski to brak obiektywizmu i automatycznie manipulacja (brakowało mi tam Wściekłego Ataku), ale nie podaje żadnych kontrprzykładów iż było to nieuzasadnione. Pamiętam „Dziennik Telewizyjny” (ten z fanfarami na początku) czytany z kartki, gdzie chyba nie było podchwytliwych pytań i kąśliwych komentarzy, ale nie wiem czy wg autorów byłby znacząco lepszy.
Trzy, zliczanie czasu wypowiedzi w debacie poszczególnych polityków z dokładnością do setnych części sekundy i wyciąganie wniosków, że ten co gadał dłużej był faworyzowany, a nie np. się jąkał, wtrącał dygresje i lał wodę, wygląda jak pójście na skróty.
Cztery, domaganie się żeby politykierzy bełkotali co im ślina na język przyniesie bez żadnych wtrąceń bo autorka czuje się zmanipulowana – niech więc ogląda relacje z sejmu, albo płatne ogłoszenia wyborcze, tam jest miło, przyjemnie, po linii partii i pełna swoboda (na tyle, ile ile starczy czasu).
Pięć, skoro przytaczanie cytatow innych rozmówców, zwłaszcza wytykając politykom programowe niescisłości, jest traktowane jako „rozmycie informacji i komentarza”, to chyba ktoś nie dorósł do trudnej sztuki czytania i słuchania ze zrozumieniem, a wszystko poza stanowiskiem złotoustego rzecznika partii jest traktowane jako manipulacja, spisek, układ i Wrogie Media (tego też mi brakowało).
Ale najbardziej rozbiło mnie, kiedy przeczytałem o rządzie Jerzego Millera, oraz prezesie partii Lechu Kaczyńskim
do tego zwroty w stylu „zdradzali wybitnie antypisowskie i liberalne poglądy” i pisownia „sek.”, „PiS’u” dopełnia rozmiaru porażki.
kompan dnia 2 lis 2009 | zablokuj
@simon
Twój tekst wypisz wymaluj retoryka GW. Może czas zmienić czasopisma.
A twoich idoli powoli już luzuje doktor Glinka. Jednego już zluzował. A kibice Legi krzyczeli -”jeszcze jeden, jeszcze jeden, jeszcze jeden”. Tacy kibole, a wiedzą o co biega.
father boss dnia 2 lis 2009 | zablokuj
fb zmienia temat i nie jest to żadna nowość, chyba wszyscy zdarzyli się już przyzwyczaić. Ja jednak wrócę do tematu Wałęsy i „niezbitych dowodów” na jego współpracę z SB. Ile to już lat PIS trzęsie IPNem? I co niby mają na Wałęsę? Wydali jedną książkę autorstwa Gontarczyka i Cenckiewicza w której nie było przecież dowodów tylko ich autorskie domysły na podstawie znanych faktów. Przypomina mi się tu fajny artykuł z Przeglądu gdzie autorzy wzięli się za teczkę Jarosława Kaczyńskiego przyjmując metodologię Gontarczyka i Cenckiewicza(link na dole). „Naprawdę warto.” Ale wróćmy do meritum. Dowodów IPN nie znalazł bo wszystkie zostały zniszczone, jedynie przesłuchujący Wałęsę agent SB mógłby powiedzieć nam prawdę, niestety od dawna nie żyje. Mija trochę czasu i całkiem żywego kapitana Edwarda Graczyka odnajdują inspektorzy IPNu, przesłuchują go, Graczyk w najmniejszym stopniu nie potwierdza ich wersji, sprawa zostaje zamknięta. Później Gontarczyk i Cenckiewicz będą się produkować na łamach Rzeczpospolitej(w końcu po coś odzyskanej), że Graczyk wcale nie obala ich tez, ale wręcz potwierdza, a Wałęsa i tak nie ucieknie przed prawdą. obawiam się, że w przynajmniej w tym drugim mieli rację. Przyjrzyjmy się teraz pracy Zyzaka. Wnosi wiele nowego w wiedzę o młodości Wałęsy, miedzy innymi to jak nasikał do kropielnicy i ma nieślubne dziecko. Tak się akurat złożyło, ze dziennikarzom farfałowskiej TVP nie udało się dotrzeć do kogokolwiek z rodzinnej wioski Wałęsy, kto chociaż odrobinę potwierdził zawarte tam rewelacje, a ksiądz proboszcz, który dostarczył większość materiału nie chciał rozmawiać z telewizją. Jeden tylko chłop zdobył się na odwagę na skomentowanie opinii proboszcza o Wałęsie: „bo za mało pieniędzy dał na kościół”. Nie warto już chyba zaznaczać, że IPN i sam Kurtyka w mocnych słowach odcięli się od tej publikacji. A jaki był tego wszystkiego efekt? Do niedawna traktowany z politowaniem były przywódca Solidarności znów stał się jednym z najlepiej kojarzących się polityków. Oto miara nienawiści do PIS i wszystkiego co pisowskie.
„Czekam, kiedy Wałęsa pozwie Zyzaka do sądu”
Kiedyś Ojcze Bosmanie napisałeś, że jak ktoś kogoś nie pozwie za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji to znaczy, że jest automatycznie winny. Przewrotna ta logika chyba nie wymaga komentarza. Wspomnę tylko, że niejaki Anatol Lawina kilka lat temu zeznał przed sądem, że wedle jego wiedzy część pieniędzy zagrabionych z FOZZ trafiła do PC. Kaczyński publicznie stwierdził, że Lawina kłamie, ale nie powiadomił o ty prokuratury. Znaczy to tyle, że… ech, szkoda gadać.
I obiecany artykuł
http://wiadomosci.wp.pl/kat,19511,title,Teczki-Kaczynskich,wid,10104920,wiadomosc_prasa.html?ticaid=1908a
Fred dnia 2 lis 2009 | zablokuj
Przepraszam, ale klawiatura mi się sypie, a Word poprawia po swojemu.
Fred dnia 2 lis 2009 | zablokuj
@kompan
Bardzo dobrze Cię rozumiem ponieważ każdy ma swój punk widzenia, tylko nie każdy z niego coś widzi.Ośmiel się być mądrym.
father boss dnia 2 lis 2009 | zablokuj
Najlepszy dowcip tej calej dyskusji: fecal bastard poucza o madrosci. Chcialobt sie rzec jak to kiedys Kobuszewski w kabarecie Dudek – „Nie ucz pan ojca dzieci robic”. Tylko tym razem ‘nauczycielem’ jest impotent.
marek dnia 2 lis 2009 | zablokuj
Może i czas coś zmienić, może…
Ale ty broń Boże nic nie zmieniaj.
Mógłbyś stracić swą zniewalającą moc rozśmieszania:)
Simon dnia 2 lis 2009 | zablokuj
@fader boss – nie potrafisz zrozumieć co się do ciebie pisze więc pewnie i nie rozumiesz tych wiadomości co to je rzekomo oglądasz.
„Ja oglądam codziennie wiadomości na:
18,50 – Polsat
19,00 – TVN
20,00 – TVP”
jak miło ale jak zwykle krótkie nóżki Cię zdradzają. Skoro o 18:50 oglądasz Wydarzenia (trwają do 19:30) to musisz się rozdwoić żeby jednocześnie oglądać również Fakty na TVN (zaczynają się o 19:00 i kończą o 19:45). Piszesz też że oglądasz Wiadomości od 20:00 – o tej porze to już tylko sport został po wiadomościach.
jakuszyn dnia 2 lis 2009 | zablokuj
@jakuszyn
No pomyłka, jasne że 19,30. Nie wiem dlaczego napisane jest 20,00. Głowę bym dał, że napisałem 19,30. Ot taka złośliwość rzeczy martwych!?. Zawsze pierwsze 10 minut jest najciekawsze.
Polecam nowe nie zmanipulowane sondaże.
Na prawo i troszkę w dół.
http://www.tvp.pl/publicystyka
father boss dnia 2 lis 2009 | zablokuj
@marku
POtomku pierwszej masturbacji Tuska. Twoje stwierdzenie nijak ma się do rzeczywistości.
father boss dnia 2 lis 2009 | zablokuj
Niezmanipulowane (pisze sie RAZEM madralo), fecal bastard?? Wszystkie widomosci na PISTV sa manipulowane, tak jak to dawniej w ZSRR byly dwie sztandarowe gazety – Izwiestia i Prawda, i jak mowili rojsanie: ‘w izwiestii niet pravdy a v pravdie niet izviestii”.
marek dnia 2 lis 2009 | zablokuj
fekalny bastardzie, aby twe ostatnie swierdzenie mialo szanse urzeczywistnienia musialbys wynalezc najpierw maszyne do podrozy wstecz w czasie. W tym cely musialbys znalezc sposob na przyspieszenie rozchodzenia sie fal elktromagnetycznych do szybkosci wiekszej niz stala predkosc swiatla w prozni (np miedzy twymi uszami).
A nawiasem mowiac mnie PO ani grzeje ani ziebi, tylko PIS napawa mnie wstretem za chec wprowadzenia metod stalinowskich do Polski i uczynienia z niej drugiej Bialorusi.
marek dnia 2 lis 2009 | zablokuj
„..nowe niezmanipulowane sondaże”…..
A świstak….
ryszard dnia 2 lis 2009 | zablokuj
@marek
Właśnie ubawiłeś pana morsa.
http://www.tyrq.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=751:wanie-ubawie-pana-morska-p&catid=34:publiczna-kategoria#JOSC_TOP
father boss dnia 2 lis 2009 | zablokuj
uff a już myślałem że to jakiś kolejny fekalny żart z tym morsem.
jakuszyn dnia 2 lis 2009 | zablokuj
przeczytałem wczoraj przytoczoną pracę i mogę tylko powiedzieć, że wrażenie zrobiłaby jedynie na osobach ślepo ufających mediom. Czyli takim, co kiedyś wierzyli we wszystko co napisała GW a dziś udają „niezależnie” myślących i łykają wszystko co napisze Rzepa albo Nasz Dziennik. Czyli wypisz wymaluj elektorat PIS
@fb
„1.TVP1 17,85%
2.TVP2 15,05%
3.Polsat 17,64%
4.TVN 13,94%
Dane z czerwca 2009″
tezę o dominacji mediów pro-PO można między bajki włożyć, skoro publiczna zarządzana przez komunistów wierzących i niewierzących ma oglądalność na poziomie 33%
Poza tym gratuluję ilości wolnego czasu: spędzać 1,5 godziny przed TV dziennie by „mieć wyrobiony” pogląd, trzeba być zgnuśniałym emerytem bez wnuków albo samotnym bezrobotnym.
el_dvpa dnia 3 lis 2009 | zablokuj
@el_dvpa
„trzeba być zgnuśniałym emerytem bez wnuków albo samotnym bezrobotnym.” albo małolatem, który po powrocie ze szkoły nie ma co robić z czasem więc ładuje sobie propagandę do niegotowej na to głowy. Sądzę że fader boss jest właśnie takim nastolatkiem. Wielokrotnie dał nam przykłady swojego myślenia na poziomie 4 latka.
jakuszyn dnia 3 lis 2009 | zablokuj
Gdzieś to czytałem Nie wiem kto to powiedział Co o tym sądzisz ???
Kwaśniewski pokazał, jak należy rządzić, Jaruzelski pokazał, jak nie
należy rządzić, Wałęsa pokazał, że każdy idiota może rządzić, Kaczynski pokazał,
że nie każdy…
wicary dnia 8 lis 2009 | zablokuj