.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do serwisu, który kontynuuje misję. www.DobrePaństwo.org

Fakty vs informacje – dualizmu ciąg dalszy

14 paź 2009 – 14:59

Nawiązując do pięknego przypadku dualizmu moralnego przedstawiamy kolejny, nie gorszy. W dzisiejszym wywiadzie dla Radia Zet Zbigniew Wassermann przedstawił kolejny rzucający na kolana ciąg myślowy:

Zbigniew Wassermann: To tak, ale jeśli ponieważ pani pyta to jedno zdanie. No przecież z pana, z kancelarii pana premiera wyciekły te informacje, może dlatego…

Monika Olejnik: Które informacje?

Zbigniew Wassermann: A te informacje, które uprzedziły osoby będące pod opieką CBA, że są pod tą opieką.

Monika Olejnik: Ale gdzie przeciekły, do kogo?

Zbigniew Wassermann: A do pana Sobiesiaka, do tych innych, którzy później zachowali się dokładnie, jak zachowuje się ktoś…

Monika Olejnik: Czyli od premiera Tuska.

Zbigniew Wassermann: W kancelarii, wszystko na to wskazuje, że tak mogło być.

Monika Olejnik: A skąd były wycieki w sprawie innych, inne stenogramy skąd wyciekły, w sprawie afery hazardowej.

Zbigniew Wassermann: Poczekajmy na śledztwo.

Monika Olejnik: A tutaj pan nie chce czekać?

Zbigniew Wassermann: No nie, bo fakty…

Wyciek informacji – na pewno kancelaria Premiera. Wyciek stenogramów – poczekajmy na śledztwo. A o tym, co jest faktem, decyduje zdanie Jarosława Mądrego (thx Jendras).

  1. 94 odpowiedzi na “Fakty vs informacje – dualizmu ciąg dalszy”

  2. Im dłużej słucham/czytam pisiaków, tym bardziej się przekonuję, że dysponują oni jakimś wyższym poziomem świadomości polityczno-prawno-gospodarczej i że jest to jakiś zaklęty krąg, do którego wstęp maluczkim jest surowo wzbroniony… To jakaś wiedza niedostępna, niepojeta dla ciemnego ludu. Te ciągłe „wiem, ale nie powiem” najlepiej chyba o tym świadczą.

    jt dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  3. Kabaretu ciag dalszy …

    Jasiu dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  4. Jasiu dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  5. Każdy średnio mądry polak wie skąd były wycieki. A M.Olejnik rżnie idiotkę.
    Co ja plotę. Ona jest idiotką, głupszą niż się wydaje.

    father boss dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  6. Monika Olejnik też wie skąd były przecieki, tylko po prostu chce żeby Z.W. się przyznał… Bo te przecieki były z CBA ;)

    Vilmar dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  7. To ty, fb, „wyciekłeś”, przyznaj się :p

    Marcin dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  8. fb widocznie nie jest ‘srednio madrym polakiem’ bo nic nie wie pozatym co mu zaprogramowano w mozgu. A z komputerami to wiadomo – ‘garbage in – garbage out’.

    marek dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  9. f.b.
    Nawet gdybyś parę razy nie napisał że głosujesz na „Samoobronę” i tak jest to nie do ukrycia. Bo któż inny może być tak wulgarny, arogancki, obrażający innych (ale tylko wtedy, kiedy masz pewność że nikt ci nie nałoży po ryju), prymitywny i zakłamany? Kto inny tak by lubił babrać się w odchodach jak nie lepperowy elektorat? Kto inny może mieć za nic logikę, zdrowy rozsądek czy choćby tak wydawałoby się niezbędny proces jakim jest myślenie?
    Na szczęscie jest już was niewielu. Promil? Pół promila? Czy jeszcze przszacowałem?

    ryszard dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  10. Jeżeli nie ma dowodu, to istnieje poważna przesłanka, że taki dowód może
    istnieć – Jacek Kurski

    Fred dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  11. Jarosław I Nieomylny od razu wskazał winnego i osądził, koniec dyskusji. Więc głębokoprzetwarzające pisowe nielemingi łyknęły gotowca i wszystko stało się dla nich proste i oczywiste. A kto wątpi w jedynie słuszną wizję świata, ten jezd gópi!!11

    kompan dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  12. Fred

    zle zle zle

    brak dowodu jest najlepszym dowodem winy i faktu ze ostarzony zniszczyl dowody swojej winy i teraz musi dostarczyc niezbite dowody swojej niewinnosci, w innym przypadku pozostaje w kregu podejrzen !!!

    sardzent dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  13. Wasserman musi podlizywać się prezesikowi bo kto go będzie chciał w polityce? Jako prawnik zbłaźnił się i jest skończony,ale z czgośtrzeba żyć.

    stary dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  14. @stary
    Opowiadasz! Tak znakomity prokurator PRL-owski miałby być skończony jako prawnik? Przecież łatwo sobie przypomni sobie stare dobre lata osiemdziesiąte kiedy oskarżał opozycję. Byle kogo nie brali – musiał gwarantować wykonanie wytycznych. Wieloletmia przynależność do PZPR też stanowi doskonały trening: w związku z tym jest świetnym PiS-owcem – lata praktyki nie poszły na marne.
    Te walory czynią go niezastąpionym w partii zwanej żaartobliwie Prawo i Sprawiedliwość.

    ryszard dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  15. Tusk dołoży do Opla.
    http://www.dziennik.pl/gospodarka/article457826/Tusk_dolozy_do_Opla_setki_milionow.html
    Walić stocznie i stoczniowców. Opel to jest to!

    father boss dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  16. @jt

    To żaden wyższy poziom świadomości – to zwykła dulszczyzna.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Dulszczyzna

    lurker dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  17. Kto oglądał dziś piswiadomości? Robi się coraz zabawniej, już nie mogę się doczekać tej eksplozji fajerwerków podczas najbliższej kampanii prezydenckiej:)

    Fred dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  18. „Klub PiS nie złoży wniosku o postawienie premiera Donalda Tuska przed Trybunałem Stanu” – ojej, a tak się napinali i straszyli. Za to obiektywny politolog Migalski się obruszył i poleciał do prokuratury.
    A do tego co za zbieg okoliczności – prezydent opublikował swoją opinię na stronie internetowej, dzień po odwołaniu Mariusza K. :D

    kompan dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  19. Opublikowali opinię Prezydenta dzień po dymisji Kamińskiego, czyli ani chybi leżała ona w szufladzie. No patrz pan, myśleli że dymisja będzie po 2 tygodniach, a tu kuku. Z tego podejrzewam, że była planowana kolejna „megabomba”, mająca pogrążyć calkowicie Tuska.
    A tu słowotok ministra z kancelarii Prezydenta Pawła Wypycha
    Red. – Ale niektórzy politycy PO mówili, że negatywna opinia prezydenta już padała, tylko że ustna.

    - Podczas wizyty w Rumunii prezydent powiedział, że opinia będzie negatywna. To stwierdzenie oznacza, że sama wypowiedź prezydenta nie była opinią, a jedynie zapowiada opinię. Zresztą w wypowiedziach urzędników prezydenta wielokrotnie było podkreślane, że prezydent przedstawi nie ustną, ale pisemną opinię.
    http://wyborcza.pl/1,75248,7142029,Pospiech_premiera.html
    To była opinia, która nie była opinią :) Ot wyższa logika PIS stosowana.

    Rabbi.t dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  20. Nikt nam nie wmówi że opinia jest opinią a brak opinii jest brakiem opinii – czy jakoś tak…

    ryszard dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  21. http://fakty.interia.pl/raport/afera-stoczniowa/news/pis-nie-chce-postawic-premiera-przed-trybunalem,1382469

    Sądzę, że boją się postawienie LK przed trybunałem w ramach rewanżu.

    boby.cob dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  22. @kompan
    Decyzja o postawieniu członka Rady Ministrów przed Trybunałem Stanu zapada jeśli zagłosuje za nią co najmniej 3/5 (276) posłów. Przy obecnym układzie nawet jakby głosowano za wnioskiem PiS+SLD+PSL+Mniejszość Niemiecka czyli wszyscy bez PO do dało by wynik 166+53+31+1=251.
    Z tego wynika że przy obecnym układzie sił wniosek nie miał żadnych szans przejść. O tym dobrze Tusk wiedział i zrobił to co zrobił. Ale mam nadzieję, że na Tuska przyjdzie pora i odpowie za wszystko.
    Doszkol się trochę a później pyszczyj.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Trybuna%C5%82_Stanu

    father boss dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  23. Premier Donald Tusk, odwołując szefa CBA Mariusza Kamińskiego, naruszył artykuł 231 Kodeksu karnego, który mówi o przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
    Jeżeli premier popełnił przestępstwo , to właściwym miejscem jest po prostu sąd.

    Artykuł 231 Kodeksu karnego mówi:
    - Funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

    father boss dnia 14 paź 2009 | zablokuj

  24. „-Ja Brzoza, ja Brzoza! Z tym trybunałem palnęliśmy kolejną głupotę, powtarzam – palneliśmy kolejną głupotę, odbiór!”
    „-Przede wszystkim nie popadajcie w panikę. To jakiś lepszy cwaniak, ma większość w sejmie żeby tylko nas wrobić!”
    „-Życie stawia przed nami wciąż coś nowego, dlatego proponuję wariant następujący: A gdyby nagle przekroczył uprawnienia w przyszłości…”

    kompan dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  25. Broza? A głupi jak koza!

    father boss dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  26. Brzoza? A głupi jak koza!

    father boss dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  27. @fb :) Ty chyba naprawdę nie zrozumiałeś co @kompan napisał :)

    ale ze względu na Twój stan umysłu wybaczamy Ci :)

    sunset dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  28. Wassermann chce być chyba bardziej pisowski od Jarosława, skoro już po paru zdaniach, w tym samym wywiadzie, nawet nie stara się ukryć tego, iż ma ludzi za idiotów. Czy on naprawdę myśli, że tak oczywista hipokryzja umknie uwadze potencjalnych wyborców? A może po prostu ma ich gdzieś i chodzi po prostu o podlizanie się prezesowi przez pokazanie swej „wierności zasadom”?
    PS. Jak na ironię, zarzut przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego (i inne – http://fakty.interia.pl/polska/news/cba-nie-peka-kaminski-przesluchiwany,1378406,3 ) został postawiony najpierw Kamińskiemu. Rozumiem, że też powinien stanąć przed sądem? Bo według mnie tak.

    Dario dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  29. f.b
    Pisząc swoje posty permanentnie naruszasz wszystkie artykuły Kodeksu Zdrowego Rozsądku. Kary wprawdzie za to nie ma, ale jaka żenada!!

    ryszard dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  30. @sunset
    Czy on kiedykolwiek cokolwiek zrozumiał?

    ryszard dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  31. @ryszard :)

    no przecież wybaczamy mu to :)
    chorym się wiele wybacza :)

    sunset dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  32. @fb, wnioski o wotum nieufności PiSiaczki składają co drugi dzień chociaż też wiedzą, że nie mają szans na przyjęcie – ot, tak żeby poujadać.

    A wniosku o Trybunał Stanu już się boją? Poszli po rozum do głowy (mniej prawdopodobna wersja) czy boją się trudnych pytań jakie mogą paść podczas debaty? Np. dlaczego J. Kaczyński nie zasięgnął pisemnej opinii prezydenta przy powoływaniu szefa CBA i czy to też kwalifikuje się do TS?

    Vilmar dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  33. W tym tygodniu el presidente odniósł sukces. I piszę to bez złośliwości. Zaskarżył do TK debilne przepisy o karach za wykroczenia drogowe, i wygrał.

    Czy dyżurne PiSiuary coś o tym tutaj napisały? Skąd, oni są zajęci rozdmuchiwaniem afer korupcyjnych, które polegają na tym że nikt nie przyjął łapówki. Facet raz w całej kadencji zrobił coś sensownego, i o tym ani słowa. No to jak on ma te wybory wygrać?

    A co do art.231 k.k., to wyczyn premiera nijak się pod to nie kwalifikuje. Premier działał w interesie publicznym, i w granicach swoich kompetencji.

    wujek_manfred dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  34. Jeszcze do chóru (wujów?) dołączył się Jacek „Demon Prędkości” Kurski, ktory mówi… to samo, bo jakżeby inaczej.
    http://www.rmf.fm/fakty,163361,Jacek,Kurski,Postawienie,Tuska,przed,Trybunalem,to,realizacja,jego,scenariusza.html
    A przy okazji oskarża Tuska i PO o zaniedbania w Elblągu (cofka – przypomina się tekst z „Seksmisji”: „My nie odpowiadamy tylko za trzęsienie ziemi, gradobicie i koklusz?”) oraz omawia szanse Zera w wyborach prezydenckich i tłumaczy, jaki z niego porządny, płacący mandaty kierowca (inny mandat, z Gdańska, podobno przyjął i zapłacił!). Wywiad kończy się uroczym:

    Konrad Piasecki: Niech pan przyrzeknie, że nie będzie przekraczać prędkości.

    Jacek Kurski: Tego obiecać nie mogę.

    W tym miejscu już bez komentarza.

    Dario dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  35. Rusek dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  36. @wujek_manfred
    Podrzuć link, ciekaw jestem, czy (a raczej jak szybko) nasi dyżurni „uświadamiacze” czepią się tematu jak rzep psiego chwostu, udając po chwili, że to oni nam muszą przypominać sukcesy prezydenta. Pośmiejemy się trochę.

    Dario dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  37. http://wiadomosci.onet.pl/2060729,11,prezydent_odznaczyl_wspolpracownika_sb,item.html
    To już drugi bezzwłoczny podpis prezydenta po odznaczeniu Jaruzelskiego

    Leon dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  38. „Platforma Obywaeelska skasowała wielomilionowe inwestycje p przekop Mierzi Wiślanej…” – mowi Kurski.
    Całe szczęscie że przegrali wybory – bo być może byłoby to realizowane. Słyszałem o takim idiotycznym pomyśle, ale nie przypuszczałem że ktoś to traktował poważnie. Przypomina mi to ingerencje różnych dyktatorów (Salin, Mao Tse Tung) w przyrodę (np. zmiana przebiegu wielkich rzek których skutki do dziś są katastrofalne). Tylko dlatego że nie potrafili dogadać się z Ruskimi chcieli zniszczyć kawał pięknej przyrody i wyrzucić w błoto (dosłownie) kupę kasy. No czyż nie idioci?

    ryszard dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  39. Poczytalem co nieco o tym projekcie i wyglada prawie jak slynna Gosiewszczyzna. Jak juz zepsuc to z rozmachem.

    Padre dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  40. Z powodu gwałtownych opadów śniegu, w pałacu prezydenckim siadł prąd
    i żeby posłuchać „Sygnałów dnia”, prezydent musiał włączyć
    tranzystor. Dostrajając odbiornik, brat prezesa trafił niechcący na
    dobrze umotywowane sapanie redaktora Semki, ale potem odezwała się
    Paradowska i prezydent jak oparzony, drżącymi rękami kręcił
    pośpiesznie, aż dotarł do „Sygnałów dnia”. Zapachniało świeżo
    skoszonym sianem i serwatką.

    Fragment blogu „Ostatnie 497 dni prezydenta”
    Więcej notek: balsamlomzynski.blox.pl/html

    balsamlomzynski dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  41. @ryszard
    wielomilionowe – kto wie, może koszt bojów z Komisją Europejską, ekologami itd. też w to wszedł? A co do ochrony środowiska w wydaniu PiS – to minister Szyszko nie raz pokazał, w jak głębokim poszanowaniu ma owo środowisko. Chociażby przy Rospudzie.

    Dario dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  42. Gdyby to zalezalo of ‘fuc..ing bastard’ i jego kukielmistrzow to by postawil Tuska pod murem a nas wszystkich zamknal w obozie na ‘reedukacje kulturalna’ jako ‘wrogow IV Rzepy (ludu)’. Znacie to? Bylo juz grane w ubieglych dziesiecioleciach.

    marek dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  43. wujek_manfred dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  44. Drobna uwaga dla tych co Konstytucji i ustaw nie czytują ( bąda ze 2 osobniki ) a nie przeszkadza im papugowanie wypowiedzi „Wielce Szanownego Dobrodzieja Naszego Jedynego I Niepowtarzalnego (….. tu długo jeszcze …..)” Właściwy może być tylko jeden sąd i jeżeli właściwy jest ( podmiotowo ) Trybunał Stanu ( art. 198 Konstytucji ) to żaden inny sąd być nie może . Tego o ile się orientuję uczą studentów prawa na I roku.

    Klabzder dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  45. @Dario
    Minister Szyszko dbał głownie o interesy własne, a jedynym elementem przyrody który chronił – był Rydzyk. Tenże odwdzięczyl mu się zatrudniając go w swojej „uczelni” i dobrze za to płacąc (zresztą pieniędzmi wyłudzonymi od prostaczków święcie przekonanych że dają ofiarę na szczytny cel).

    Na marginesie: Czy ktoś w końcu rozliczy tego oszusta z niepłacenia podatków, nielegalnych zbiórek pieniężnych i zdefraudowania składek „na stocznię”? I czy ABW monitoruje działalność tego szlbierza pod kątem „agentury wpływu”? Czy tej kreaturze rzeczywiście wszystko wolno?

    ryszard dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  46. @ryszard:

    Odpowiem tylko na Twoje ostatnie pytanie (nauczony doświadczeniem i z wrodzonym mi sceptycyzmem):

    Tak

    boka dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  47. W sprawie Barbary Blidy powoli zaczyna się wyjaśniać „kto za tym stał i co było grane”
    http://wyborcza.pl/1,75248,7146509,General_z_ABW_podejrzany_w_sprawie_Barbary_Blidy.html
    ” Generał Witold M. od listopada 2005 do września 2006 roku kierował ABW, a następnie Służbą Wywiadu Wojskowego. Wcześniej stał na czele warszawskiej straży miejskiej, gdy prezydentem stolicy był Lech Kaczyński. Do ABW przyszedł jako porucznik, a po dwóch latach prezydent mianował go generałem…”

    Rabbi.t dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  48. Anegdotyczne nieuzgodnienie wersji:
    1) „Jarosław Kaczyński zdradził również, że stracił zaufanie do polskiej prokuratury. Stało się to po tym, jak Mariuszowi Kamińskiemu zostały postawione zarzuty.”
    2) „To, że jestem wezwany w charakterze świadka, a nie podejrzanego, co mnie oczywiście cieszy, świadczy też o nastawieniu prokuratury. Gdyby prokuratura miała podejrzenia, to zapewne w innym charakterze byłbym wezwany – powiedział Kamiński.”

    A RMF FM donosi:
    CBA nielegalnie podsłuchiwało Samoobronę w 2007 roku. W co najmniej sześciu lub siedmiu przypadkach Mariusz Kamiński nie zwracał się do sądu lub prokuratora generalnego o zgodę na założenie podsłuchów.

    kompan dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  49. @wujek_manfred
    to cytat z twojego linka:
    Zarzut wnioskodawcy dotyczył niedochowania procedury ustawodawczej, w postaci pominięcia opinii Krajowej Rady Sądownictwa. Wprowadzenie administracyjnego trybu nakładania kar i wiążąca się z tym następnie kontrola sądów administracyjnych wprowadziła bowiem zmiany w zakresie właściwości sądów. Ustawa o KRS przewiduje zaś powinność opiniowania przez nią projektów aktów normatywnych dotyczących sądownictwa i sędziów.

    Trybunał – nie podzielając tego zarzutu – wskazał, że gwarancja konstytucyjna uprawnień opiniodawczych KRS (art. 186 ust. 1 konstytucji) dotyczy „stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów”; natomiast opiniodawcze uprawnienia KRS określone w ustawie o KRS przysługują w odniesieniu do „projektów aktów normatywnych dotyczących sądownictwa i sędziów”. Przedstawienie projektu Krajowej Radzie Sądownictwa jest zatem koniecznym, ze względów konstytucyjnych, elementem procedury legislacyjnej, gdy projekt legislacyjny dotyczy kwestii, o której mowa w art. 186 konstytucji. Tymczasem nowela nie ma wpływu na niezawisłość sędziów bądź na niezależność sądów. Wnioskodawca stawia zatem znak równości między kompetencjami opiniodawczymi KRS w zakresie niezawisłości sędziów i niezależności sądów a analogicznymi kompetencjami mającymi swe źródło tylko w ustawie o KRS, gdzie szerzej przedmiotowo uregulowano zakres obowiązku opiniodawczego. Wnioskowanie o treści konstytucyjnego wzorca na podstawie brzmienia ustawy jest niedopuszczalne. Zgodnie z art. 176 ust. 2 konstytucji, ustrój i właściwość sądów oraz postępowanie przed sądami określają ustawy. Kwestionowana nowelizacja nie dotyczy tych kwestii bezpośrednio. Wpływa ona pośrednio na właściwość sądów. Obowiązku zasięgnięcia opinii KRS, w odniesieniu do projektów aktów normatywnych „dotyczących sądownictwa i sędziów”, nie należy więc odczytywać tak szeroko, jak wskazuje wnioskodawca.

    Czyli wniosek OK, ale nie przeszkodziło to Prezydentowi wywalić się „przy okazji” na kompetencjach KRS. Niemniej cel szczytny i skutek osiągnięty.

    Dario dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  50. Wybaczcie wklejkę, ale nie mogłem się powstrzymać – po przeczytaniu kwadrans turlałem się ze śmiechu:))
    Rzecz o zaufaniu, Sławomir Mizerski i jego „Z życia sfer” w ostatniej Polityce:

    „Czy szef CBA powoła nowy rząd?
    O powadze politycznego kryzysu na szczytach władzy najlepiej świadczy wypowiedź szefa CBA Mariusza Kamińskiego, który przyznał, że obecny premier utracił jego zaufanie. Kamiński nie kryje, że z takim premierem trudno mu będzie dalej współpracować, dlatego powinien on odejść. Kalendarium działań związanych z aferą hazardową i kolejnymi pokazuje zresztą, że pewne kroki mające na celu odsunięcie Tuska od władzy Kamiński podjął już jakiś czas temu.
    Jak wiemy, premier zdecydował się na stanowisku zostać, za to odwołać Kamińskiego. Można się zastanawiać, czy – biorąc pod uwagę ambicje i cechy osobowe Kamińskiego – jest to decyzja słuszna. Wątpliwe, aby Kamiński zgodził się z decyzją o swoim odwołaniu wydaną przez premiera, któremu nie ufa. Kamiński deklaruje, że najważniejsza dla niego jest prawda i to ona zwycięży, a prawda jest taka, że chce on być szefem CBA, za to nie chce, aby premierem był Tusk.
    Mocnym argumentem na rzecz odwołania Kamińskiego mógłby być fakt, że prokuratura postawiła mu poważne zarzuty dotyczące nadużywania prawa. Problem w tym, że Kamiński nie zgadza się z tymi zarzutami i po ich postawieniu utracił zaufanie do prokuratury. Nie ma wątpliwości, że po ewentualnym wyroku skazującym Kamiński utraci także zaufanie do sądów, co grozi dalszą destabilizacją państwa. Prawdę mówiąc, nie bardzo wiadomo, kto w tej sytuacji mógłby go oskarżać i sądzić. Najlepiej, gdyby byli to ludzie, do których Kamiński ma zaufanie, np. jego najbliżsi współpracownicy, prezydent lub prezes PIS, z tym że oni akurat nie wysuwają przeciwko niemu żadnych zarzutów. Rodzi się pytanie, czy premier, który zawiódł zaufanie Kamińskiego, ma prawo rządzić i rozwiązywać najważniejsze polskie problemy?
    Po ujawnieniu stenogramów nagrań CBA dotyczących afery hazardowej Donald Tusk podjął się gruntownego przemeblowania swego politycznego otoczenia. Intencja zmian jest taka, żeby współpracowników nagranych przez CBA oraz tych, których imiona padają w nagraniach, zastąpić politykami nowymi, jeszcze nienagranymi. Zadanie jest trudne, gdyż nie wiadomo, czy w ogóle istnieją jacyś politycy nienagrani przez CBA choćby z imienia. Kilka dni temu CBA wypuściło nowe nagrania z udziałem ministra Grada. Pewnie szykuje następne.
    Nie jest jasne, czy Kamiński uznaje jeszcze obecny rząd polski i jego premiera. Popularny „zając”, którego pokazał parę dni temu do telewizyjnych kamer, wskazuje na to, że chyba już nie, dlatego istnieje obawa, że po odwołaniu będzie urzędował dalej w jakichś strukturach niezależnych. Nie da się też wykluczyć, że rozczarowany obecnym premierem będzie kontynuował operację zmierzającą do usunięcia go, a misję tworzenia nowego gabinetu powierzy komuś, do kogo ma pełne zaufanie.”

    genialne moim zdaniem :) ))))))))))))))

    Simon dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  51. Zacna wklejka.
    Tak myślę, że pan Kamiński mógłby sobie na Bałtyku usypać niedużą wysepkę, powiedzmy 3×4 metry, i tam proklamować Super Mario Land (zaludnienie: 1), gdzie miałby do wszystkich zaufanie. Ewentualnie zaprosiłby od czasu do czasu jakiegoś turystę, żeby go dla odprężenia popodsłuchiwać i wkręcić w aferę.

    kompan dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  52. Cholernie pewny jest tego co klacha pan o nazwisku niemieckim, a może to nazwisko żydowskie???

    skorpion dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  53. Jako to jakie? Radzieckie:D

    Fred dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  54. Ile nas CBA kosztowało? Ile miało sukcesów, a ile porażek? Czy w ogóle miało jakieś sukcesy? Na stanowisku postawiono człowieka totalnie bez żadnych predyspozycji poza hobbystycznymi do prowadzenia służbą o takim charakterze, a jedynym kryterium nominacji była chyba tylko odpowiednia legitymacja partyjna i bezwiedne oddanie Jarusiowi. Pierwszy „sukces” CBA to sprawa dr G. z gracją opatrzona kryptonimem „Mengele”. Kamiński i Ziobro organizują wspólną konferencję prasową na której minister Zero wyjaśnia wszystkim co myśli o zasadzie domniemania niewinności. Zaczynają się rozprawy na które tłumnie ciągną obrońcy dr G. Zawiązują się komitety, wysyłane są petycje. A jak wygląda oskarżenie? W sumie 4 rodziny z czego pierwsi którzy zgłosili całą sprawę to jacyś półanalfabeci. Sprawa mordu upada wtedy mnożą się kolejne oskarżenia, a to o mobbing, a to o łapówkarstwo, a nawet o molestowanie. Minister Zero pytany wtedy co o tym myśli mówi, że jak można bronić człowieka, który ma tyle zarzutów. Zapamiętane mu to będzie i w dzienniczku hipokryzji odnotowane.

    Pierwsza wielka akcja czyli afera gruntowa zmontowana na Leppera kończy się fiaskiem – do dziś nic na niego nie mają poza podejrzeniem składania fałszywych zeznań. Cel był zapewne taki, że posłowie osieroconej Samoobrony nijak nie mając się jak przyznawać do zakutego w kajdany Leppera zmieniają barwy partyjne na PIS, gdzie wiadomo ile mają do powiedzenia. JarKacz rządzi niepodzielnie bez kłopotliwej przystawki(drugiej pewnie też by się pozbył). A efekt wszyscy znamy, kończy się skandalem, Lepper, a później i Giertych oskarżają Jarosława o zmontowanie tej akcji w celu eliminacji z polityki Samoobrony. Mamy wybory, a PIS przegrywa bo tam stało ZOMO, bo był „potężny front” i bo Urbański nie był dostatecznie propisowski.

    W międzyczasie, a konkretniej w czasie kampanii mieliśmy Beatę Sawicką, agenta Pięknego Tomka i łapówkę w sprawie prywatyzacji szpitali. Zgranie w czasie co najmniej dziwne i temat też nieźle wpisujący się ówczesną retorykę PIS, ale to oczywiście związku ze sprawą nie ma. Sawicka wbrew CBA twierdzi, że to sam agent Piękny Tomek najarał ją na wzięcie łapówki i w dodatku ją uwodził, a na to akurat ma świadków. Jeśli uda jej się to udowodnić przed sądem akt oskarżenia niemal w całości wyląduje w koszu, ale wszyscy wiemy, że nie o to tutaj chodziło. Chodziło o to, żeby pan apolityczny Kamiński zorganizował konferencję prasową i powiedział, że „teraz Polacy powinni wiedzieć, na kogo głosują”.

    Mija miesiąc po wyborach i CBA aresztuje Tomasza Lipca. Pytanie tylko dlaczego nie aresztowano go w lipcu kiedy zakuto wszystkich innych zamieszanych w sprawę? Pomijając już to, że CBA jak pies do jeża zabierało się za Lipca, który już w momencie nominacji znany był jako człowiek interesu i chyba trzeba było z tysiąca artykułów prasowych by Kamińskiemu przypomniało się do czego został powołany.

    W następnej sprawie wraca agent Piękny Tomek. Całkiem nieźle mu się żyje w tych garniturach od Armaniego w tym Porsche Cayenne i luksusowym apartamencie. Nie wiadomo nad iloma sprawami pracuje, ale z „sukcesem” udaje mu się domknąć dwie. Pierwsza to aresztowanie Weroniki Marczuk-Pazury. Problem w tym, że łapowkę wzięła za coś czego nie mogła załatwić. Teraz Weronika broni się, ze pieniądze wzieła za doradztwo – dobrze wie, że dowody przeciwko niej są żadne. Cała sprawa zapewne z czasem wyląduje w koszu. druga akcja, ktorej celem miala być ponoć Jolanta Kwaśniewska, ktora ponoć jest prawdziwym wlaścicielem pewnej nieruchomości, ktorą agent Piękny Tomek chciał kupić. Operacja kończy się katastrofą gdy ponoć podstawiony właściciel(Nazwiska nie pamiętam ale czy to ważne?) nie chce wziąść teczuszki z nadajnikiem tylko same pieniądze. Akcja w obawie przed stratą pieniedzy zostaje przerwana, fiasko totalne. Teraz CBA musi zwrócić 1,5 mln złotych właścicielowo bo notariusz nie zgadza się na anulowanie transakcji. Później Czuma powie, że przyszedł do niego Kamiński i chciał żeby aresztowano Kwaśniewską.

    Ostatnich afer już chyba nie trzeba tłumaczyć. Za komentarz wystarczą opinie prokuratury co do materiału dowodowego, tylko w sprawie afery giełdowej znalazło się coś aby podjąć sprawę. W tym miejscu można się za to zapytać gdzie było CBA gdy wyszły na jaw podejrzane kontakty Bolesława Piechy albo kiedy Gosiu ustawiał ustawę o SKOKach?

    Fred dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  55. @Fred
    „….gdzie było CBA gdy wyszłu na jaw podejrzane kontakty Bolesława Piechy…”

    Jak to gdzie? Było na swoim miejscu, czyli śledziło, podsłuchiwało i iwigilowało oówczesną opozycję ze szczególnym uwzględnieniem PO i Donalda Tuska. Przecież do takich a nie innych zadań Prezes tę Służbę Bezpieczeństwa wyznaczył i takie a nie inne zadania ona wykonywała.
    Walorami Mariusza K. którymi epatowano podczas powoływania go na szefa tej pisowskiej SB była „nieskazitelna uczciwość” i „chwalebna przeszłość opozycyjna”, natomiast słowa nie było o kwalifikacjach czy doświadczeniu.
    Nie mam zdania na temat uczciwości Mariusza K., – pewnie nikomu nic nie ukradł*, nie zdefraudował i na czas płaci podatki. Natomiast włącza mi się czerwone światło jak słyszę „chwalebna przeszłość opozycyjna”. Otóż ja też mam jakąś tam „przeszłość opozycyjną” może nie tak chwalebną, ale jednak. I mam taki smutny wniosek – przeszłość opozycyjna, nawet taka na małą skalę, oprócz różnych „chwalebnośći” pozostawia na ogół dosyć paskudny ślad w postaci przekonania że „mniej wolno więcej, bo to ja miałem rację”. Mnie wolno nie stosować się do przepisów prawa, bo moja rewolucyjna sprawa zwyciężyła i mogę dalej je łamać jeśli jestem przekonany o swojej słuszności. No a później to przechodzi w przyzwyczajenie i codzienną praktykę.
    Na taką właśnie chorobę zapadł był Mariusz K., któremu wydawało się że „jego rewolucji” zagraża otaczający świat – wobec tego należy ten świat zwalczać wszyskimi dostępnymi środkami. A że od czasu do czasu złamie się jakiś głupi przepis – nie takie przepisy łamało się z kumplami w stanie wojennym.
    Jest pewna grupa ludzi o rzeczywiście chwalebnej przeszłości która nie wyszła jeszcze z lasu. Im cały czas wydaje się że wojna jeszcze trwa, że inni zawarli zdradziecki rozejm i że walczyć należy dalej. A że przy okazji ustrzeli się paru niewinnych grzybiarzy – cóż, wojna ma swoje prawa.

    * W stanie wojennym osobiście kradłem papier z firmy w której pracowałem – po sto, po dwieście jak się udało i nie mam wyrzutów sumienia.

    ryszard dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  56. Ale prof. Staniszkis twierdzi, że tow. Kamiński to państwowiec, oddany duszą i ciałem sprawiedliwości i walce z korupcją – a ci co go krytykują to męty… no nie użyła tego określenia, ale była blisko. A któż nie pamięta zachwytów pani profesor nad braćmi i ich partyją przed wyborami 2005 roku, jak i tuż po wyborach? Podobny uwiąd dotknął niestety prof. Śpiewaka, który odkrył także państwowca w człowieku, który nasyłał żigolaków i dokonywał nielegalnych podsłuchów i prowokacji w przeciwników jedynej słusznej partyji.
    Zakochani w braciach, nawet nie próbują zrozumieć co się działo i co się stało – to smutne, a zarazem znamienne – jak niewiele trzeba aby popaść w prostytucję.

    Generał Electric dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  57. @GE:

    Uważam, że użycie w tym kontekście słowa „prostytucja” jest chybione. Są rzeczy których prostytutka nie zrobi – bo ma zasady.

    Osoby, które cytujesz, bardziej dotknięte są syndromem, który można zilustrować starym dowcipem:

    Idzie przez las młoda kobieta. Nagle zza krzaka wyskakuje zarośnięty, niedomyty facet o dzikim spojrzeniu i pyta:

    - A panienka to się nie boi tak sama po lesie chodzić?
    - A czego mam się bać? Torebki nie mam, komórki nie mam, biżuterii nie mam, pierzyć się lubię.

    Oni to po prostu lubią.

    boka dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  58. „piePrzyć” miało być; ale mi wyszła osobliwa literówka :D

    boka dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  59. W szanownej Pani Profesor walczą dwie osoby. Jedna racjonalna, potrafiąca myśleć logicznie i wypowiadać się składnie. Ta częśc jej jestestwa przyznaje rację krytykom braci, dostrzega „błędy i wypaczenia” oraz widzi to co widzi większość Polaków. Natomiast druga jej połowa, zakochana niegdyś bezrozumnie w Biźniakach co i rusz tamtej przerywa, nie daje dokończyć zdania i wygłasza peany na ich cześć. Nie jest to specjalnie zrozumiałe, ale cóż – „katuj, tratuj, ja wybaczę wszystko ci jak bratu…..butem, knutem znęcaj się się nad ciałem mem zepsutem. Dla cię w szmacie poszłabym na kraniec świata, kacie mój!”.

    Przybora pasuje na każdą okazję.

    ryszard dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  60. Natomiast Mariusz K.jest państwowcem jak najbardziej – pod warunkiem że będą to państwo kaczyńscy.

    ryszard dnia 15 paź 2009 | zablokuj

  61. Jakie jest najbrzydsze państwo na świecie? Państwo Kaczyńscy.

    Tak mi się przypomniało:D

    Fred dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  62. Poseł Kurski chce prawdy w komisji śledczej:
    „I trzeba zrobić wszystko, żeby ta komisja pracowała krótko, skoncentrowała się nad jedną aferą odbywającą się teraz, w czasie rządów Platformy Obywatelskiej i żeby sprawozdała swój raport jak najszybciej. Platforma chciałaby go rozmyć, rozwlec i od Adama i Ewy o hazardzie mówić.”

    Oraz: ABW za rządów PiS wydała pozytywne świadectwo handlarzowi bronią Abdulowi El-Assirowi. Wniosek o sprawdzenie złożył ówczesny koordynator służb Wassermann, który teraz grzmi: „El-Assir to człowiek znany w świecie, uwikłany w nielegalny handel bronią, człowiek, który jest ścigany listami gończymi”.

    kompan dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  63. Pani Staniszkis ma tak silnie posunięte rozdwojenie jaźni (oczywiście w kontekście Braci Mniejszych), że aż podejrzewam ją o łagodną formę schizofrenii (dla jasności dodam, że ta choroba niesłusznie jest kojarzona z niedorozwojem umysłowym, bo w rzeczy samej najczęściej dotyka ludzi wybitnych).
    Znam takiego jednego schizofrenika mało groźnego dla otoczenia, który kilka razy dziennie zmienia swoją osobowość – raz jest energiczny, dziarski, twórczy i komunikatywny, a drugi raz potrafi zrobić z siebie taką pierdołę, że zachowuje się jak dziecko zagubione w tłumie dorosłych. Gość, w związku z tym, ma podobną niespójność wypowiedzi jak pani Staniszkis. No i te usta, umalowane jakrawo czerwoną pomadką, a twarz nie poddana żadnej obróbce kosmetycznej – wygląd koszmarny, Zombie jakieś, czy co?

    Flogiston dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  64. @Fred

    True, true – a wszystko to podlane sosikiem zwykłej nieudolności i indolencji. Już tam samo to, że jak ryszard słusznie zauważył, CBA to coś w rodzaju Służby Bezpieczeństwa PISS – jest niezłe. Ale jeśli do tego dołączyć tę koszmarną amatorszczyznę:)

    Że „afery”, które Kamiński wygrzebał (włącznie ze stoczniową) – to takie afery, jak z koziej d. wiadomo co; że CBA kupił dom, za który nię zapłacił i z którym nie wiadomo co zrobić, że słynny agent Tomasz jest przekazywany w swym pobielanym uśmiechu po komórkach celebrytów – to wszystko furda.

    Zauważ, że Kamiński, mając za polityczne zadanie zmieść przystawki, w zasadzie odsunął PISS od władzy:))

    I to jest miara sprawności pisowskiej – i dobrze może, bo ładnie byśmy wyglądali, gdyby do swojej hucpy, hipokryzji, głupoty i szaleństwa PISS dorzucił jeszcze sprawność w działaniu.

    A tak – bardziej to tragifarsa niż tragedia, Dzięki Bogu.

    Simon dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  65. Wracając do wywiadu Moniki Olejnik.
    Polecam obejrzeć fragment wywiadu z Edwardem Mizikowskim. W który obnaża prawdziwą twarz tej dziennikarki i Tomasza Lisa.
    http://www.youtube.com/watch?v=ZZMJhGaMJho&feature=related

    father boss dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  66. Znając umiłowanie chłopców z CBA do fałszerstwa nie zdziwię się, że owe sławne Porsche Cayenne okaże się przeróbką Tarpana, a metki Armaniego przeszyto na ciuchy z lumpeksu.

    Generał Electric dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  67. Simon – ponieważ CBA to jest tylko marna podróbka SB. Jak wiadomo, historia lubi się powtarzać, ale jako farsa. Więc IV RP za pieniądze podatników zafundowała nam zamiast służby bezpieczeństwa, gang Olsena. Gdyby odbyły się światowe mistrzostwa świata służb specjalnych, w kategorii – obciachowość i nieudolność – CBA miałaby pierwsze miejsce jak w banku.

    Generał Electric dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  68. @Father Boss napisał: „Wracając do wywiadu Moniki Olejnik.”

    @Father Boss, lepiej wróc do siebie… bo Twoje powroty są jak zwykle nie „ad rem” oraz pozbawione sensu…

    sunset dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  69. Jeszcze nie powstała komisja, a PiS zaczyna padać ofiarą przysłowia „kto pod kim dołki kopie…”. Sami się uwikłali we własną sprawę i teraz Wassermann nawet nie łapie, jak bardzo się wkopuje. Zlecił sprawdzenie, nic nie znaleźli, a teraz pyszczy, że niby coś jest. Jak to więc jest, panie Wassermann, kłamiesz pan jak najęty, ABW skrewiła, czy też chcieliście sprzedać stocznię gościowi umoczonemu w nielegalny handel bronią?
    Przy takim obrocie sprawy nic dziwnego, że Kurski chce możliwie dużego ograniczenia komisji. Inaczej znajdą na pisiaków tyle, że Sejm do końca kadencji będzie się zajmował wnioskami o uchylenie im immunitetów.
    I tak, wiem że komisja ma być co do „hazardówki”, a Wassermann mówi o „stoczniówce”. Niemniej słowa Kurskiego wyraźnie ociekają strachem przed tym, by Komisja Śledcza nie tknęła się przypadkiem czegoś więcej, bo a nuż cosik znajdzie.

    Dario dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  70. przepraszam, a dlaczego nic o ataku agentki ( agenta?) KGB/ABW/GRU/MOSAD/BOR/WSS Społem/ na eurposła Kurskiego?

    prawdziwy berg dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  71. Szanowni spieprzajdziadowicze!

    Sprawę dwóch prominentnych pisuarów potraktowaliście wyjątkowo poważnie,dając przy okazji odpór propagandowym wysiłkom „honorowych owsików PiSu”.
    I na co to komu?

    O stanie psychiki i wyjątkowej bystrości oglądu świata- w przypadku pisuarnej wasserwanny-pięknie świadczy słynny incydent związany z „kradzieżą” nowozamontowanej bramy garażowej w panawodnikowym domku.Zbysio, po ujrzeniu -w miejscu gdzie brama winna bronic miru garażowego-luki ziejącej pustką ,natychmiast powiadomił policję.Ta, po przybyciu natychmiast odkryła,że rzeczona brama nie zmieniła miejsca pobytu ani też właściciela, jedynie bezczelnie polegiwała sobie w pozycji „otwarte”.Co zrozumiałe,Zbynio wku…wił się niepomiernie zarówno na bramę jak i na bezczelne psy,co to zrobiły z niego patentowanego idiotę, itd.

    Co do przewag moralnych oraz pięknej przeszłości trudno się w działalności bezkompromisowego dziś i wczoraj Mariuszka czegokolwiek wielkopomnego doszukac,chyba,że ponownie przypomnimy heroiczną Jajkową Akcję Paryską.Tam to dzielny Mariuszek zamachnął się był jajami na Kwacha,chcąc uczynic mu plamę na honorze i garniturze.Uczynił to,mimo watah uzbrojonych po zęby ochroniarzy Kwacha.Niestety wredny pijus Kwachu takie bezprzykładne bohaterstwo całkowicie olał z góry ciepłym moczem,nie czyniąc z niego męczennika w walce z postkomuną ( tak jak teraz Tusku)i cały cywilizowany swiat szybko o incydencie zapomniał.Zahartowało to psyche Mariuszka a wdzięczne kaczki nagrodziły śliczną zabaweczką pasującą jak ulał do mentalności jajomiota :CBA.
    itd.

    qadam dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  72. @quadam

    Z tą bramą garażową to serio?! Niemożliwe?!

    BUHAHAHAHAHA

    Simon dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  73. daboyda dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  74. @simon
    Jak najbardziej serio, choć quadam bezczelnie i tendencyjnie mija się z prawdą: brama garażowa w sposób oczywiście oczywisty zmieniła miejsce pobytu, a w szczególności – przepraszam za wyrażenie – orientację (z wertykalnej na horyzontalną), gdyż przez złowrogi mechanizm została cynicznie i prowokacyjnie wciągnięta pod sufit garażu.

    Sprawa była swego czasu dość znana, jakkolwiek została przytłumiona przez znaną skądinąd wannę, której zamach na Wassermanna stał się wtedy hitem medialnym. Szczegóły na temat wasserwanny znajdziecie oczywiście w Muzeum:

    http://spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Wanna_Wassermanna

    jendras dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  75. próba

    maurycy dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  76. Warto przypomnieć. Jak simon będzie zmieniał pampersy (prawdopodobnie się w nie zsikał)
    Budowlaniec przegrał z Wassermannem.
    http://nowa.wnp.pl/budownictwo/81376_1_0_0.html

    PS
    Prosiłbym o konkretny namiar odnośnie rzekomej kradzieży bramy.

    father boss dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  77. A faggot boy jak zwykle dużo zrozumiał. Dowcip z wanną nie polegał na tym, że wodnik szuwarek nie chciał zapłacić za wannę. Dowcip polegał na tym, że szuwarek uznał zwykłą partaczkę za próbę zamachu zleconą przez mafię, i złożył donos do prokuratury.

    I czy prokuratura – wówczas zarządzana przez ministra zero – wykryła jakiś spisek? Doprowadziła do skazania kogoś? Nie widzę, nie słyszę.

    wujek_manfred dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  78. @fb
    Od kiedy tak ślepo wierzysz wyrokom sądowym? Czyżbym przoczył że kaczorki któryś z wykoków – w tych których okazali się winni – uznali za sprawiedliwy?

    Jak usiłujesz wmówić nam że budowlaniec może w IV RP przegrać z minstrem od służb specjalnych to chyba ktoś Ci coś dosypał do kakao.

    Dla przypomnienie Wprost też przegrało z Kwaśniewskim odnośnie tenisa z Auganowem i co? Gdzie jest prawda?

    szary dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  79. Prosty budowlacniec w IV RP mógł WYŁĄCZNIE przegrać z prokuratorem PRL pełniącym kontrolę nad służnbami specjalnymi.

    szary dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  80. A inna sprawa że faggot boy, wielki miłośnik samoobrony, tak bardzo popiera wodnika szuwarka – człowieka, który jako koordynator służb specjalnych miał co nieco wspólnego z wykończeniem leppera przez jara-kaczi.

    wujek_manfred dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  81. Nie wymagacie za wiele?

    Jeśli pojawiają się wyrazy/zwroty „Wasserman”, „wanna”, budowlaniec”, „pozew” Wasserman wygrał” – to wszystkie cztery szare komórki w przestrzennej mózgoczaszce sieroty umysłowej o nicku fb, po szesnastu godzinach wytężonej pracy, produkują jedyną słuszną konkluzję: MIAŁEM RACJĘ!

    No i miał, ale zabrakło mu tej piątej komórki (klepki?), odpowiedzialnej za skojarzenie, że chodzi o coś innego.

    Znowu zacytuję kawał, który pasuje do fb jak ulał:

    Q: Ile czasu trzeba, aby po strzale w głowę fb zmarł?
    Q: Około dwóch godzin. Tyle czasu potrzebuje kula, żeby po milionowym rykoszecie przypadkowo trafić w mózg.

    P. S. Przypuszczam, że ma również małego siusiaka :-)

    boka dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  82. @boka
    opisales detalicznie caly proces, a przeciez istnieje krotkie okreslenie. On to gleboko przetworzyl!

    Padre dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  83. Bardzo głęboko – aż dno osiągnął. Dno wanny, oczywiście. :-)

    wujek_manfred dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  84. Wassermann: „nie pamiętam abym zwracał się do ABW w sprawie El Assira”

    http://www.google.com/hostednews/epa/article/ALeqM5h1gJIa9qhZDmj3MziJhICF47YmPw

    Flogiston dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  85. “Nie mam walczyć z korupcją, przyjęto umownie, że na moim stanowisku tym się głównie trzeba zajmować” – mówiła w TVN24 Julia Pitera sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Pełnomocnik ds. Opracowania Programu Zapobiegania Nieprawidłowościom w Instytucjach Publicznych w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

    father boss dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  86. Pani minister zdradziła także sposób na uporanie się z biznesmenami, którzy chcą wciągać polityków w “ciemne” interesy. “Mam to absolutnie w małym palcu. Do mnie dzwoni wielu prezesów, dyrektorów i zawsze konsekwentnie odmawiam, mówiąc, że do żadnego spotkania nie dojdzie, i proszę o zapytanie na piśmie. Wtedy może sprawa będzie rozpatrzona. Ja sygnalizowałam kolegom, aby nie rozmawiali z przedsiębiorcami przez telefon” – stwierdziła.

    Mój komentarz:
    he,he he!

    father boss dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  87. @fb
    dokładnie jak Leper(ten śmiech)

    staryhanys dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  88. jak można zgwałcić prostytutkę he,he he!
    :D

    jakuszyn dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  89. @staryhanys
    Aleś trafił w sedno.
    Jak se przypomnę ja Czuma powiedział Zbigniew Ch. i Mirosław D. są niewinni. To tak jakby Lepper powiedział: czy można zgwałcić prostytutkę? He, he he. On przynajmniej miał odwagę się zaśmiać. A Czumie jakoś do śmiechu nie było?

    father boss dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  90. Słusznie, jak byznesmen ma sprawę, to niech wystosuje oficjalne pismo do którego można się odnieść, zamiast gadanego wicie-rozumicie. Tylko że pisma kiepsko się daje podsłuchiwać i agent Tomek zostanie bez podstawowego źródła informacji.

    kompan dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  91. @ fader boss – Ci dwaj nadal są niewinni w świetle prawa – nie udowodniono im winy w sądzie. Czuma stwierdził fakt.
    Co do leppera to on autentycznie twierdził że prostytutki nie można zgwałcić a śmiech nie miał w żadnym razie oznaczać że to była ironia.
    Nawet leppera nie potrafisz rozszyfrować faderze bosie – jesteś wręcz zjawiskowo tępy.

    jakuszyn dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  92. Nie mam zamiaru odzywać się do gównojada, ale widzę że inni również nie reagują na wypaczanie wwypowiedzi Andrzeja Czumy.
    Na początek, żeby nie było wątpliwości, przypominam że nie byłem i nie jestem entuzjastą powołania Czumy na stanowisko Ministra Sprawiedliwości. Zamiana Ćwiąkalskiego na Czumę to był błąd. Tym niemniej Anrzej CZuma absolutnie nie przesądził o winie czy niewinności Chleboskiego czy Drzewieckiego. On tylko powiedział że w świetle prawa zarówno jeden i drugi są niewinni – chyba że Sąd skaże ich prawomocnym wyrokiem.
    Ktoś, kto w tzw. opinii jest uznawany za przestępcę, nawet jeśli jest aresztowany – w świetle prawa jest niewinny – co najwyżej może być podejrzany lub oskarżony. I tylko tyle powiedział Anrzej Czuma. Jest to sprawa analogiczna zresztą do słynnej „grubej kreski” (w oryginale „linii”) której sens został absolutne wypaczony.

    ryszard dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  93. hehe – PiS już szaleje w TVP, będzie wesoło. PiS to chyba największy kabaret świata.
    http://wyborcza.pl/1,75478,7153538,Tylko_dobre__Wiadomosci__o_prezydencie_Kaczynskim.html

    jakuszyn dnia 16 paź 2009 | zablokuj

  94. @jakuszyn

    Jest w tym coś pozytywnego; oznacza to, że skoro mają emitować tylko dobre informacje o prezydencie to w Wiadomościach często go widać nie będzie :D

    dość dnia 17 paź 2009 | zablokuj

  95. Gówniana zakłamana strona, tworzona przez gnoje dla gnoi.

    Nescafe dnia 29 paź 2009 | zablokuj

Sorry, comments for this entry are closed at this time.