.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do nowego serwisu www.DobrePaństwo.pl

Co straci dzisiaj Lech Kaczyński

10 października 2009 – 12:01

Polecam wszystkim lekturę artykułu pt. “Abdykacja 2009” na łamach Naszego Dziennika. Autorka podpisanie Traktatu Lizbońskiego porównuje do ostatniego rozbioru Polski, a potem jest już tylko lepiej.

Nie gorszy jest tez “Kompleks Lizboński“, o rozpaczliwej próbie pokazania przez grono parlamentarzystów związanych z Radiem Maryja i stojących na prawo od prawej ściany, że jak Rejtan bronią nas przed Traktatem Lizbońskim.

  1. 81 odpowiedzi na “Co straci dzisiaj Lech Kaczyński”

  2. Kaczka-sraczka nie omieszkała już pochwalić ‘żond’ swojego braciszka.

    Rusek dnia 10 października 2009 | zablokuj

  3. Mamo, chwala nas! Tak slucham tego historyczno-histerycznego gadania i zastanawiam sie, po co komu ta lekcja dziejow UE. No chyba, ze to jego ostatnia szansa na przypomnienie, ze kiedys istnial “poprzedni” rzad, ze zyl ktos taki jak Fotyga itp. O kurcze, pioro sie zacielo, moze to znak?

    kika dnia 10 października 2009 | zablokuj

  4. Jaka szkoda, że PiS rządziło tylko 2 lata, gdyby dłużej porządzili – dziś już by ich nie było.

    vannelle dnia 10 października 2009 | zablokuj

  5. Co straci? Poparcie “Ich Dziennika” i pewnie reszty “obozu toruńskiego”. Ciekawe, kiedy “drrektor” osobiście ogłosi publicznie, co sądzi o prezydenckiej decyzji, by nie bawić się w pisowskie hucpy, tylko wreszcie dotrzymać słowa. Można nie być cieniem swego brata i zakładnikiem jego oportunizmu? Można. Teraz LechKacz przynajmniej pokazał, że nie siedzi jeszcze do końca w kieszeni jarkowej (i w rydzowej, jako że w kieszeni rydza siedzi Jarek).
    Nie oznacza to jednak, że zacznę go cenić jako polityka, bo wykonał swoje obowiązki dopiero wtedy, kiedy własny wykręt chwycił go za gardło. Nie sądzę, by nagle nauczył się dobrych manier, dykcji czy prawa konstytucyjnego (i każdego innego). A skoro już zdążył zaagitować na rzecz braciszka, to i partyjniactwo zostało mu dalej. Zatem w dalszym ciągu nie i jeszcze długo, długo nie.

    Dario dnia 10 października 2009 | zablokuj

  6. @Dario:
    nie ma tu żadnej zasługi prezia, po prostu wymówki i (legalne) metody opóźniania sprawy mu się skończyły. zgodnie z prawem – *nie mógł* zrobić nic innego, jak podpisać.

    teraz pisiorki zapodają to do Trybunału Konstytucyjnego. cóż, tonący brzydko(sic!) się trzyma.

    rysiek dnia 10 października 2009 | zablokuj

  7. Ryszardzie, to ja też wiem, że tu żadnej zasługi nie ma. Po prostu wykonał to, co miał wykonać, co było jego obowiązkiem. A co do wykrętu, to opisywałem już to u siebie i tutaj, parokrotnie.
    A Trybunał – to jak dla mnie musztarda po obiedzie. Bo jakoś pisiorki nie skoczyły do TK w kwietniu 2008, kiedy ustawa ratyfikująca była uchwalana. Ale zgodnie z tym co piszesz, wtedy jeszcze miał większy arsenał środków do opóźniania sprawy, zresztą teraz jest już PO eurowyborach, więc i ta sprawa z głowy.
    Ale z TK jest taka kwestia, że przecież Zjawisko Bioligiczne myślowo to jedna osoba i działania jednej połówki przekładają się na poparcie (lub brak) dla obu głów, zatem pisiaki słusznie przewidują, że Rydzyk wkurzy się na obu braciszków. Stąd potrzeba rejtanowskiego postawienia sprawy i wniosek do TK. Nie chodzi o interes Polski (komu? Pisowi???), tylko o pokazanie Rydzowi, że wciąż walczą. Mniejsza z tym, że to pisiaki negocjowały TL i że swój czas na negocjacje zmarnowały na “pierwiastek”, a ten wniosek to głównie strzały na wiwat. Oni dalej walczą i mają nadzieję, że Darth Moher widzi i docenia. Bo bez niego… cóż, będzie ciężko przy następnych wyborach parlamentarnych.

    Dario dnia 10 października 2009 | zablokuj

  8. jendras dnia 10 października 2009 | zablokuj

  9. @Dario
    Żeby nie było nieporozumień: “rysiek” to nie “Ryszard”.

    ryszard dnia 10 października 2009 | zablokuj

  10. @jendras
    Jestem głęboko przkonany (cyt. z Vetownika), że PST celowo zaplanował ten efekt, aby pokazać, że “nawet wszystkie znaki na zimi i niebie wskazywały na to, że nie należało podPISywać tego dokumentu”. To taki uboczny efekt “wizjonerskiej postawy LechKacza”.

    Flogiston dnia 10 października 2009 | zablokuj

  11. No, Wielki Brat dostarcza coraz więcej powodów, że trzeba w czasie najbliższych wyborów zrobić wszystko, aby państwo kaczyńskie odeszło raz na zawsze na śmietnik historii! Normalnie przepał, to co dał WB podczas konferencji po podpisaniu TL!! No przecie widzicie państwo, że nie wolno głosować na partię Tusku – grzmiał WB. Nie mam siły, żeby streszczać jego wypowiedź, ale zapamiętałem jedno: choćbym nie miał nóg i wózka inwalidzkiego, ani też samochodu, który by mnie zawiózł do lokalu wyborczego – to muszę iść, nawet z temperaturą 41,5 stopnia i głosować, głosować, głosować przeciwko KACZOROM!!!

    Flogiston dnia 10 października 2009 | zablokuj

  12. @ryszard
    Niech będzie. Nie jesteś “ryśkiem”. Inna sprawa, jakbym do twojego imiennika zwrócił się np. “Stefanie”. Albo gdybyś wstawił swoją wypowiedź przed moją, w której zwracam się do twojego imiennika, a nie ciebie. Ale tak nie było, toteż każdy w sumie wie, do kogo pisałem.
    PS. Flogiston, masz jakiś link do bredni tego faceta, który chyba jest dodatkowo sfrustrowany tym, że jego plan nie wyszedł?

    Dario dnia 10 października 2009 | zablokuj

  13. @ Dario
    Rydzyk (wbrew pozorom;-)) głupi nie jest, i nie zaprzestanie wspierania PISS-u. Jemu potrzebne są marionetki w parlamencie. A sam partii politycznej nie zbuduje. Raz już próbował, i nawet przez jakiś czas jakoś to żarło, ale w końcu zdechło;-)

    c0unt_0 dnia 10 października 2009 | zablokuj

  14. Flogiston dnia 10 października 2009 | zablokuj

  15. A jeszcze lepiej tu (dwóch linków za jednym komentarzem nie można wysłać, bo nie przechodzą):

    http://www.tvn24.pl/

    Flogiston dnia 10 października 2009 | zablokuj

  16. Znalazłem na forum http://prawica.net/node/19304 takie coś:

    Uchwała Kongresu Ligi Polskich Rodzin

    w związku z podpisaniem traktatu lizbońskiego przez prezydenta RP

    Kongres Ligi Polskich Rodzin, obradujący dnia 10 października 2009 roku, tj. w dniu podpisania przez Prezydenta RP Konstytucji Unii Europejskiej, wzywa Lecha Kaczyńskiego do złożenia urzędu.

    Prezydent Kaczyński, obejmując urząd Prezydenta RP, uroczyście przysięgał, że dochowa „wierności postanowieniom Konstytucji” i będzie strzegł niezłomnie „godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa”.

    Składając podpis pod traktatem, Lech Kaczyński złamał przysięgę złożoną cztery lata temu przed Narodem, sprzeniewierzył się fundamentalnym interesom narodowym i państwowym Polski, okłamał Polaków, którzy zaufali mu w ostatnich wyborach prezydenckich.

    Konstytucja unijna to ograniczenie suwerennych praw Narodu Polskiego, zamach na naszą niepodległość i wolność.

    Jednocześnie Kongres LPR świadom, że Polska musi mieć Prezydenta, który będzie stał na straży Jej suwerenności i niepodległości, apeluje do Romana Giertycha o wyrażenie przez niego zgody na kandydowanie w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.

    Przewodniczący Kongresu LPR
    Mirosław Orzechowski
    Warszawa, dn. 10. października 2009 r.

    Wesoły Romek dnia 10 października 2009 | zablokuj

  17. @cOunt_0
    W sumie masz rację; przed PiS-em to Rydz wspierał LPR czy inne prawicowe małe ekstremy, i głównie dzięki jego poparciu toto wchodziło do parlamentu. W 2005 ostentacyjnie odciął się od LPR-u i wsparł PiS, przy okazji atakując głównego konkurenta (”zatopić Platformę”).
    Czemu? Bo PiS miał REALNE szanse na wygranie wyborów i dojście do władzy, co też się stało. Darth Moher poczuł wiatr w żaglach i w latach 2005-07 zobaczył, jak to jest być polskim Richelieu. A potem zeszło, bo PiS zasłużenie dostał po zadzie. Niemniej prawicowe kanapy takie jak LPR czy PR rzadko kiedy mają poparcie poza odbiorcami mediów “toruńskich”. PiS ma własną grupę wyznawców, niezależną od Torunia. Fakt, że coraz mniejszą, ale żelazny elektorat propisowski dalej starcza na to, by wprowadzić tą partię do parlamentu i bez pomocy Rydza. Z tym że w 2005 ta pomoc zaważyła o skromnym, ale jednak, zwycięstwie.
    I PiS prawie na bank ugra więcej niż te różne Marki Jurki czy inne RPN-y, które walczą między sobą o i tak skromny procent społeczeństwa. Oni z kolei bez Rydza nie dają rady. Ale PiS z Rydzem to więcej marionetek w Sejmie. A skoro Darth Moher już poczuł, jak to jest mieć marionetki na szczytach władzy, to będzie się tego trzymał. Bo nieważne, jaki PiS uzyska wynik: i tak większy od kanap, które nie mają szans, by być czymś więcej niż tylko dodatkiem… do PiS-u właśnie, bo z kim innym miałyby wejść w ewentualną koalicję?

    Dario dnia 10 października 2009 | zablokuj

  18. @Wesoły Romek
    A on to tak na trzeźwo – czy może znowu po paru winach u kolegi?

    ryszard dnia 10 października 2009 | zablokuj

  19. A co do “afery stoczniowej”, to ona sam wydaje się być jeszcze bardziej dęta niż hazardowa, skoro nawet propisowska “Solidarność” podważa jej istnienie:
    http://www.tvn24.pl/-1,1623365,0,1,solidarnosc-wnbspafere-nie-wierzy,wiadomosc.html
    Czyli Kamiński po prostu odgryza się za procedurę odwołania i kombinuje, jak by tu dowalić PO jeszcze bardziej, zanim go Tusk zdejmie (co nastąpi, bo wymagane opinie nie sa wiążące – pytanie tylko, kiedy). Poczekajmy, może rzeczywiście Jarek wybłaga coś jeszcze. Tymczasem Grad odsunął od działań w sprawie Stoczni urzędników, którzy wcześniej byli odpowiedzialni za jej sprzedaż. I znowu PO pokazuje, że można podejmować działania, a nie krzyczeć o spisku określonych sił i trwać na stołkach.

    Dario dnia 10 października 2009 | zablokuj

  20. @Dario
    Nie czhce mi się kopiować, ale jak chcesz – cofnij się do poprzedniego tematu i przeczytaj to co tam napisałem na temat “afery stoczniowej” (jeden z ostanich wpisów).

    ryszard dnia 10 października 2009 | zablokuj

  21. Dziwna ta nowa “afera”, ponoć polega na tym, że stocznia winna była masę kasy spółkom, które zostały sprzedane za obniżoną wartość, po czym sprzedane spółki odzyskały swoje należności od stoczni. Czyli reasumując, to że stocznia zapłaciła długi – dla dłużnika nie przecież ma znaczenia komu – jest zagrożeniem interesu państwowego? A gdyby nie zapłacili? Czy CBA uznałoby, że interes panstwa został zachowany? Czegoś tu nie rozumiem.

    Generał Electric dnia 10 października 2009 | zablokuj

  22. No to żarcik do cytatu:
    -Nie wiadomo ile jest jeszcze tych afer – martwił się Jarosław.
    -A ile ma być? – zapytał Mariusz – i dlatego jest szefem CBA.

    Afera na aferze aferę pogania, a pisiaki grzmią tak o kryzysie państwa, że tylko patrzeć jak Lech wygłosi orędzie: “Rodacy, ojczyzna znalazła się nad przepaścią…”

    kompan dnia 10 października 2009 | zablokuj

  23. a nie wydaje się wam że ta afera stoczniowa miala za zadanie wylacznie przykrycie dzisiejszego podpisania traktatu?

    Teoś P dnia 10 października 2009 | zablokuj

  24. To znaczy, że zniknie kolejna socjalistyczna partyjka? Oby.

    Tak przy okazji… jak beznadziejnym trzeba być, żeby mając “swojego” prezydenta, parlament i gabinet nie przepchnąć ani jednej kluczowej ustawy, najczęściej dlatego, że była ona sprzeczna z konstytucją?

    threepwood dnia 10 października 2009 | zablokuj

  25. To nie ustawy były niedobre. To konstytucja wymaga poprawienia.

    zenobia dnia 11 października 2009 | zablokuj

  26. kompan z pyska mi to wyrwałeś :D
    Jakby próbował powiedzieć to jeszcze nie koniec.
    Mam sto asów rękawie dwa lata zbierałem :D .

    boby.cob dnia 11 października 2009 | zablokuj

  27. Boże, co za żenada. Czytam, czytam i nadziwić się nie mogę, Kamiński nową aferę wyciąga z kapelusza. JarKacz teraz gada coś o kryzysie państwa, którego nie rozwiążą komisje śledcze – tu trzeba “silnego państwa”. Jakiś chyba przewrót chodzi mu po głowie. Już widać nawet, że Kamiński na żadnego platformersa nic nie ma, a cała afera wygląda na zwykłą urzędniczą niekompetencje niezwiązaną z jakąkolwiek polityką. Jeśli nasz naczelny szeryf wyskakuje z takim syfem to mamy czarno na białym, że ONI NIC WIĘCEJ NA PO NIE MAJĄ. Przez dwa lata rządów Platformy, podsłuchów, śledzenia na zasadzie, a nuż coś się znajdzie, kreowania korupcyjnych przestępstw od zera w nadziei, że jakiś naiwniak połknie haczyk ONI NIC NIE MAJĄ poza lobbingiem Chlebowskiego, sprawą Misiaka, łapówkarstwem Karnowskiego, który miał ponoć obiecać załatwić coś co ewidentnie nie było w jego kompetencji i tym syfem. Z tego wszystkiego tylko sprawa Misiaka zdaje się mieć prawdziwe znamiona przestępstwa przy czym nie jestem pewien czy on ma w ogóle prokuratorskie zarzuty? Muszę przyznać, że w tym świetle cnota PO jest znacznie czystsza niż w moich najbardziej optymistycznych założeniach z okresu wyborów. Myślałem, że co jakiś będziemy tu mieli do czynienia z kolejną Sawicką, a tu poza Misiakiem praktycznie wielkie nic. Dziękuję ci Jarku, że po raz kolejny wpychasz mnie w objęcia PO. To już chyba nie może być przypadek?

    Fred dnia 11 października 2009 | zablokuj

  28. Czesi wyraźnie mają swojego Kaczyńskiego w sprawie traktatu. :)

    boby.cob dnia 11 października 2009 | zablokuj

  29. tak od Klausa do Havla na WIKI zajrzałem i ciekawe wydarzeni – może mało pamiętane:).
    “3 września 2007 odbył wizytę w Krakowie, której celem była promocja jego najnowszej książki o charakterze wspomnieniowym Tylko krótko, proszę. Podczas konferencji prasowej na Wawelu, odniósł się do obecnej sytuacji w Polsce. Jak powiedział: odnoszę takie wrażenie, że jak najwcześniej powinny się odbyć wolne wybory. Uważam, że byłoby w interesie wszystkich obywateli Polski, gdyby na te wybory zostali zaproszeni międzynarodowi obserwatorzy.”

    boby.cob dnia 11 października 2009 | zablokuj

  30. Przecież kaczory działają stale według tej samej technologii: “A ja coś wiem, a ja coś wieeem, ale nie powiem”

    To, że on wie i nie powie, nie byłoby tak groźne, gdyby nie to, że pozwala sobie bezkarnie dodawać takie cóś:
    ale w świetle tego, co mi jakaś baba w maglu albo na innym bazarze powiedziała, to afera poprzednia to taka malutka jak pikuś, a ta następna to dopieeeero afeeeera!! Zazwyczaj robią to w piątek, tak, aby różne TV-ły mogły popluć przez sobotę i niedzielę, a w poniedziałek (albo po tygodniu plucia) okazuje się, że to była bańka mydlana i pikuś przy poprzednim jeszcze mniejszym pikusiu.

    Po co to wszystko? A no po to, żeby można było bezkarnie popluć na Rząd, Premiera i innych ludzi, którzy są niewygodni obu kaczorom. Plują, oczerniają, obrzucają błotem – coś może przyklei się. Przecież coś trzeba zrobić z tą partią rządzącą, która ma poparcie na poziomie 50%.

    Flogiston dnia 11 października 2009 | zablokuj

  31. “Na wyraźne polecenia premiera Tuska i z inicjatywy ministra Grada przetarg stoczniowy otoczony był osłoną kontrwywiadowczą przez ABW, CBA i inne służby odpowiedzialne za pilnowanie ekonomicznych interesów państwa.” – powiedział Graś.
    Jeśli to jest prawda (a wydaje się to logiczne), to Kamiński tym bardziej powinien być wywalony, oskarżony i osądzony. Bo albo nie dopilnował przetargu i nie zapobiegł nieprawidłowościom, albo wręcz zapędził się w prowokacjach do tego stopnia, że celowo wywołał aferę już po fakcie.

    kompan dnia 11 października 2009 | zablokuj

  32. @ Fred
    Otóż Misiak nie ma żadnych zarzutów – prokuratura nie dopatrzyła się żadnyych znamion przestępstwa i umorzyła śledztwo. W związku z tym Misiak rozważa nawet pozew przeciwko tym którzy go oczernili, a po wygranym procesie – powrót do PO.

    ryszard dnia 11 października 2009 | zablokuj

  33. @kompan
    Sprawa jest dęta. Jeśli nawet przewodniczący Solidarności Stoczni Gdynia nie widzi w całej sprawie niczego podejrzanego (a obserwując ostatnie wydarzenia trudno podejrzewać tę organizację o sprzyjanie PO ) – to znaczy że nie ma żadnej sprawy.
    W polskim prawie istnieje zdaje się zapis który mówi coś o fałszywym oskarżeniu czy donesieniu o przestępstwie którego nie było. Taki delikwent podlega karze. Czy przypadkiem działalność Mariusza K. nie wyczerpuje znamion tego przestępstwa? Prawnicy – odezwijcie się, bo ja, jako prosty inżynier (bez doktoratu) mogę się mylić.

    ryszard dnia 11 października 2009 | zablokuj

  34. @ Ryszard,
    Wygląda na to, że tylko my inżynierowie, a nie jacyś tam doktorzy nauk niezbyt ścisłych, mamy jasność całej sytuacji. Bo z tego co pamiętam jest tu jeszcze kilka osób po uczelniach technicznych, chyba m.in Simon.
    Mam propozycję: możemy założymy partię inżynierów i naprawimy ten Kraj ;-) )))

    Pozdrawiam

    c0unt_0 dnia 11 października 2009 | zablokuj

  35. Ryszard, masz rację ale nie mogę sobie przypomnieć przypadku, by jakiegoś politycznego pieniacza rzucającego zarzutami na lewo i prawo, skazano za fałszywe oskarżanie.

    kompan dnia 11 października 2009 | zablokuj

  36. To ci przypomnę, Lepper został skazany za pomówienia rzucane z mównicy sejmowej w trakcie odebaty usuwającej go z funkcji wicemarszałka.
    http://www.youtube.com/watch?v=HnmYFMXEUis&feature=related

    boby.cob dnia 11 października 2009 | zablokuj

  37. http://wiadomosci.onet.pl/2058313,11,prawdziwym_celem_operacji_cba_byl_grzegorz_schetyna,item.html

    Majętny, prowadzi interesy = podejrzany. Chciano coś znaleźć, a tu FAIL :)

    Rusek dnia 11 października 2009 | zablokuj

  38. @kompan, boby.cob

    Nie w tym rzecz – bowiem inną sprawą jest pomówienie, a inną fałszywe i
    ś w i a d o m e doniesienie do prokuratury czy na policję o przestępstwie które nie miało miejsca. I coś takiego jest chyba ścigane z urzędu. Natomiast za pomówienie czy obrazę można wytoczyć proces z powództwa cywilnego (wyjąwszy przypadki obrazy prezydenta, które, jak wiemy, są również ścigane z urzędu).
    Prosty przykład: jak weszczniesz (??)*
    fałszywy alarm bombowy – biorą Cię za d… i karzą – bo zaangażowałeś siły i środki służb ratunkowych i policyjnych – i jeszcze musisz pokryć koszty. Czy Mariusz K. świadomie wprowadzając w błąd prokuraturę powiadomieniem o nieopełnionym przestępstwie nie złamał przypadkiem prawa?

    *Tak chyba powinien wyglądać czas przyszły dokonany liczby pojedynczej od czasownika “wszcząć”. Jeśli się mylę – poloniści poprawcie mnie.

    ryszard dnia 11 października 2009 | zablokuj

  39. @ cOunt_O

    Z tymi inżynierami to też nie jest taka prosta sprawa. Pawlak również jest inżynierem (i to prawie mojej specjalności) – i czy coś z tego wynika?
    A poza tym jestem już na emeryturze i po prostu siedzę sobie i zrzędzę.

    Pozdrawiam również.

    ryszard dnia 11 października 2009 | zablokuj

  40. Rusek dnia 11 października 2009 | zablokuj

  41. @c0unt

    Muszę niestety Cię rozczarować – jestem filozofem. Ja wiem, że w kraju, w którym media potrzebują wyrazistości i kłótni, to kiepska rekomendacja. U nas w zasadzie rozsądnych filozofów się ludziom nie pokazuje, poprzestając na dziwach z końców skali – i nie ma nic sensownego w mediach między Szyszkowską a Wolniewiczem.
    Nic zatem dziwnego, że w szerokich kręgach społecznych filozof kojarzy się automatycznie z kimś nieźle gwizdniętym lutowanym garem przez łeb:)

    Przypuszczam, że dotyczy to także innych humanistów. Koryfeuszy nauk ścisłych łatwiej weryfikować pod kątem naukowej rzetelności – z humanistami jest zdecydowanie trudniej, raz – że trudniej o kryteria; dwa – że zazwyczaj przy tym angażują się bezmyślnie w rzeczy, które mieli badać; trzy – właśnie tacy angażujący się bezwstydnicy o skrajnych poglądach dobrze sprzedają się w mediach.

    O jakości polskiego szkolnictwa wyższego nie wspomnę – bo dotyczy to także “ścisłowców”.
    Jeśli chodzi np o doktorat Rydzyka – mamy do czynienia z WSZYSTKIMI dokładnie problemami, które wymieniłem. I co, będzie sobie doktorem? Będzie.

    Simon dnia 11 października 2009 | zablokuj

  42. @all

    Newsweek wysunął był ponoć przypuszczenie (piszę ponoć, bo znam z drugiej ręki, jeszcze tego nie czytałem), że akcja była wymierzona w Schetynę głównie.
    Do Tuska trudno było się dobrać, bo poza polityką biznesów nie robi, nie należy do szczególnie majętnych, itd.
    A Schetyna nadawał się idealnie: jest aktywny biznesowo od lat 90 (kiedy to jeszcze swoje aferki pędziło PC – więc wie, jak to się robi:)), jest majętny, ma dużo znajomości.
    Był więc idealnym kandydatem do skompromitowania Tuska.

    Nie mówmy hop, bo nie wiadomo, co tam jeszcze Kamiński (czytaj po angielsku, w myśl zasady – inaczej piszemy, inaczej czytamy: Kaczyński) – nam dramaturgicznie skleci; bo na razie jest śmiesznie dość.

    Ale jeżeli on na Schetynę znaleźli tylko to – czyli właściwie nic, skoro przy wrogiej CBA potrafią robić tylko prowokacje i skoro Schetyna się właściwie wybronił – to nie wiem, jak to ma świadczyć o CBA.

    Że jeżeli samo nie zmontuje afery, to nie będzie dobrze działało dla swego nadrzędnego celu: powrotu PISS do władzy?
    Zaczynam być zbudowany uczciwością działaczy PO, faktycznie:)

    (w tym miejscu speszyl thenks dla Freda – zgadzam się w całej rozciągłości)

    Simon dnia 11 października 2009 | zablokuj

  43. @ryszard
    “Wszczniesz”. Dziwnie brzmi, rzadko uzywane ale poprawne.

    kika dnia 11 października 2009 | zablokuj

  44. Niesamowity jest rozdźwięk między “przekazem medialnym” dla publiki, a chlodnymi faktami. Wszędzie trąbią o gigantycznej arcywstrząsającej superaferze, CBA przekazuje materiały które są tak porażające że aż tajne, Jarosław z klakierami przyrównuje Tuska do Jaruzelskiego, PiS grzmi o kryzysie państwa, prokuratorzy, trybunały, dymisje, dzikie węże itd.

    A na dobrą sprawę to nic nie wiadomo. Dowody do prokuratury przekazano z ociąganiem się, śledztwo jest w sprawie a nie przeciwko (chyba że coś się zmieniło), krąg podejrzeń został zdymisjonowany… no i tyle, sprawy są na właściwym torze, trzeba czekać aż rzecz się wyjaśni. Na razie nikt jeszcze nie jest winny.

    Natomiast kolejny raz wyszedł poważny smrodek przy okazji akcji CBA i teraz jest dobra okazja, żeby działania tej specpolicji prześwietlić bez względu na jazgot pisiaków. I wywalić na zbitą twarz wszystkich domniemanych o cień prawdopodobieństwa związków z okolicą kręgu podejrzeń, z szefem na czele.

    Przy okazji widać, kto kombinuje żeby na tej sprawie najwięcej ugrać.
    Kamiński najpierw puszcza przecieki polityczno-medialne, a dopiero po kilku dniach naprędce przygotowane dowody i zawiadomienia do prokuratury, żeby narobić hałasu i dać czas na pałające świętym oburzeniem komentarze.
    Kaczyński, jak można było przewidzieć, desperuje pełnym głosem, niczym jedyny sprawiedliwy w gnieździe korupcji. Ale pomny przegranych procesów (he he) nie oskarża, tylko ma “kręgi podejrzeń” i “cienie domniemań”, czyli prawie jak Lepper “ja tylko pytam”.
    Rozmaite pisiaki mniejsze i większe, biorą przykład z wodza, a co jeden to bardziej oburzony i kryształowy, w swych wypowiedziach w każdym razie, bo zapomnieli już jak to się bronili będąc u władzy.
    Europosły, z Ziobrą i Migalskim na czele, ach jak oni by zaprowadzili porządek gdyby tylko mogli… chwileczkę, przecież mogli dwa lata temu… aha, ale wtedy Platforma przeszkadzała.
    No i jeszcze prezydent wszystkich pisiaków, który może wyda opinię negatywną, a może się będzie zastanawiał dwa tygodnie, albo zatnie mu się długopis, a bez opinii prezydenta to ani rusz, trybunał i w ogóle.
    Więc czekając na opinię prezydenta, natrzepmy jeszcze trochę piany w mediach na fascynujący temat, jaką aferę ogłosi CBA w przyszłym tygodniu, dlaczego największy kryzys od 966 roku spowodowała Platforma, oraz czemu winny temu Tusk jeszcze nie podał się do dymisji.

    kompan dnia 11 października 2009 | zablokuj

  45. @ryszard
    Co do Pawlaka, to racja, chluby Politechnikom nie przynosi. Osobiście jednak uważam, że nauki ścisłe , choćby taka matematyka powinny być wykładane na każdej uczelni. Gdyby większość Polaków posiadła zdolność analitycznego myślenia i kojarzenia faktów, może nie łykaliby tak łatwo “kitu”
    @ Simon
    Przeprasza, byłem pewien, ze to jednak Ty. A co do naszych polskich, “medialnych” filozofów, to masz rację. Absurdalność poglądów zarówno p. Marysi, jak i p. Bogusława poraża ;-)

    Pozdrawiam

    c0unt_0 dnia 11 października 2009 | zablokuj

  46. @cOunt_O

    Z tą matematyką na wszystkich uczelniach to bym znowu nie przesadzał. Wielu ludzi którzy w szkole średniej doszli do matury z matematyki ciągnięci “za uszy” okazywało się potem znakomitymi prawnikami, muzykami czy lekarzami (choć zdaje się na medycynie matematyka jest – a przynajmniej kiedyś była). Są ludzie absolutnie “antymatematyczni”, co nie przeszkadza im być znakomitymi w innych dziedzinach.

    ryszard dnia 11 października 2009 | zablokuj

  47. @ Ryszard

    Zgoda, może z matematyką na każdej wyższej uczelni przesadziłem (zapaliłem się do pomysłu partii inż;-))
    Ale zgodzisz się, że obowiązkowa matura z matematyki jest dobrym pomysłem.

    Pozdrawiam

    c0unt_0 dnia 11 października 2009 | zablokuj

  48. Odnośnie postawienia przed trybunałem stanu to sobie chłopcy fantazjować mogą. Wniosek mogą złożyć, ale aby wniosek przeszedł to nawet z SLD mają za mało prądu :) .

    boby.cob dnia 11 października 2009 | zablokuj

  49. Kontynuując offtop:

    Pomimo, że maturę z matematyki zdałem na piątkę, a na politechnikę dostałem się bez najmniejszych kłopotów – a więc myślenie ścisłe i techniczne bynajmniej nie jest mi obce – to nie popieram pomysłu obowiązkowej matury z matematyki (czy z czegokolwiek).

    Tak się bowiem składa, że rozmaite talenty rozdysponowane są pomiędzy ludzi nierówno. Jeden jest świetny z matematyki, ale nie potrafi odróżnić eseju od sonetu, inny genialnie zapamiętuje i kojarzy fakty historyczne, lecz abstrakcyjne myślenie w kategorii analizy matematycznej stwarza mu fizyczny ból – i taki z kolei delikwent żeby się nie wiem jak spinał, nie zrozumie nigdy, że różniczka to nie jest po prostu mała różnica.

    Jestem za tym, żeby matura składała się obowiązkowo z kilku przedmiotów, na dość wysokim poziomie, wybieranych przez samego abiturienta. W takim systemie każdy będzie mógł zutylizować swoje talenta, bez zadawania gwałtu swoim szarym komórkom.

    Ci zaś, co “jakoś tak” na żaden talent się nie załapali, łącznie z zapałem do nauki – do matury podchodzić nie muszą; wszak do kopania rowów też potrzeba niemało ludzi.

    Czyż nie byłoby najlepiej, gdyby każdy realizował się w tym, do czego natura go najlepiej wyekwipowała i nie musiał się stresować przymusem uprawiania pól obcych mu i obrzydłych z założenia? Inżynierowie – do projektowania, filozofowie – do uczonych dysput i studiowania ksiąg, fizycy i biologowie – do laboratoriów badawczych, artyści na sceny a Zjawiska Biologiczne – do cyrku.

    boka dnia 11 października 2009 | zablokuj

  50. Hept dnia 11 października 2009 | zablokuj

  51. @ boka

    Owszem, byłoby. Natomiast nie żyjemy w społeczeństwie idealnym i każdy z nas potrzebuje posiadać pewne umiejętności w konkretnych dziedzinach.
    I, Boka, żebyśmy się dobrze zrozumieli. Mi nie chodzi o to, żeby każdy maturzysta potrafił całkować czy przeliczać współrzedne w układzie polarnym.
    Wkurza mnie za to jak pani w kiosku wylicza resztę z 10 pln na kalkulatorze przy czym myli się 2 razy. Czy wykształcony Pan doktor nie potrafi wstawić cyferek do pitu.
    Chodzi mi po prostu o to, żeby Polacy potrafili wykonać samodzielnie proste czynności w których niezbędne jest minimum matematyki.

    Pozdrawiam

    c0unt_0 dnia 11 października 2009 | zablokuj

  52. @cOunt_O
    Z calym szacunkiem – mylisz matematykę z rachunkami*. Po to żeby prawyidłowo wydać resztę czy wpisać cyferki do PIT-u wystarczy podstawówka czy – przekładając na dzisiejsze czasy – gimnazjum. Matematyka niewiele ma z tym wspólnego.Natomiast co do obowiązkowej matematyki na maturze – nie będę się wypowiadał. Ja zdawałem (obowiązkowo) i dla mnie nie był to obowiązek przykry. Natomiast siostra moja, wieloletnia (emerytowana)nauczycielka matematyki w renomowanym liceum w Oliwie już np.nie jest taka pewna czy taki obowiązek to dobry pomysł. Chyba wie co mówi.

    *Przed wojną w szkole podstawowej (zwanej wtedy “powszechną”) na świadectwie nie było przedmiotu “matematyka” a właśnie “rachunki”. Matematyka zaczynała się później.

    ryszard dnia 11 października 2009 | zablokuj

  53. father boss dnia 11 października 2009 | zablokuj

  54. @boka
    Do kopania rowów matura nie jest potrzebna,ale w kopaniu rowów nie
    przeszkadza.Dlaczego więc zabraniasz mającym matury kopania rowów,a kopiącym rowy posiadać maturę?

    staryhanys dnia 11 października 2009 | zablokuj

  55. Do kopania rowów potrzebna jest koparka. Do zaprojektowania koparki matura jest raczej niezbędna (a nawet może coś więcej – wiem, bo kiedyś zaprojektowałem – małą, ale jednak). Ergo – do kopania rowów matura jest potrzebna.

    (Nawiasem mówiąc – w wakacje pomiędzy maturą a rozpoczęciem studiów przez miesiąc kopałem właśnie rowy. Zarobiłem sobie w ten sposób na drugi miesiąc wakacji).

    ryszard dnia 11 października 2009 | zablokuj

  56. Czytał ktoś stenogramy z podsłuchów CBA opublikowane we “wprost guano”? 100 punktów dla tego, który wskaże w nich jakie przestępstwo jest udziałem podsłuchujących? Chyba, że poważnym przestępstwem jest to, że dali się podsłuchać??? Może?
    Jedyne przestępstwo jakie zachodzi to chyba nazywanie tego aferą… Chociaż nie… Aferą jaka jest, to podsłuchiwanie ministrów i urzędników ministerstwa. Nie dziwię się, że tych podsłuchów CBA dotąd nie skierowała do prokuratury – byłby wielki wstyd.
    Czekamy na następną porażającą aferę – z negocjacji z Eureko, może w stenogramach opublikowanych w jakiejś gadzinówce PiSsowskiej będzie sensacyjny fragment, gdzie usłyszymy od podsłuchiwanego bulwersujące: „ku..wa”!

    Generał Electric dnia 11 października 2009 | zablokuj

  57. A.. koryguję – miało być -podsłuchiwanych – no, ale sprawa jest tak śmieszna, że łatwo się pomylić.

    Generał Electric dnia 11 października 2009 | zablokuj

  58. @Simon

    Odpisz na mój E-mail prywatny, bo zdaje się, ze mam dla Ciebie ważną wiadomość:

    Gall102@wp.pl

    Pozdrowienia
    Flogiston

    Flogiston dnia 11 października 2009 | zablokuj

  59. euro-hillbilly dnia 11 października 2009 | zablokuj

  60. O, mocne… Ale to dobrze, że takie teksty powstają.

    boka dnia 11 października 2009 | zablokuj

  61. Nastepny link – na wschod od Singapuru stoi flota latajacych holendrow – bez ladunku, bez zalog. Ta flota jest wieksza niz amerykanska i brytyjska flota razem wziete.
    A polskie piss-fucks chca budowac statki!!!!
    http://www.dailymail.co.uk/home/moslive/article-1212013/Revealed-The-ghost-fleet-recession-anchored-just-east-Singapore.html

    euro-hillbilly dnia 11 października 2009 | zablokuj

  62. euro-hillbilly – dosc stary news ale warty odgrzania. polowe z tych statkow (czesto jednostek nowoczesnych majacych 2-5 lat) mozna wyrwac za pol ceny. wiec chyba trzeba byloby byc sabotazysta w swojej firmie zeby zlecac budowe nowej jednostki! skoro mozna kupic za pol ceny :)

    cala kondycja swiatowego przemyslu stoczniowego jest jak polskiego fusballu ;) moze pisiaki i zwiazkowcy racza zauwazyc ten fakt. i szczerze mowiac to cena naszych stoczni to jest de facto – cena gruntu i zlom. nic wiecej. to i tak lepiej niz sprzedaz chorwackich stoczni za 1 kune (oczywiscie nie taka fajna jak ja :P tylko wsciekla :P )

    kuna dnia 11 października 2009 | zablokuj

  63. Obejrzałem sobie dziś pissowskie Wiadomości w TVP1.
    Jakie były najważniejsze wiadomości?
    Że:
    - Grad chciał sprzedać stocznie niedobrym ludziom, niedobry, och;
    - ża jakiś angielski komik obrażał w telewizji PISS – i że ambasada reagowała i że pokajać się winien;
    - że był międzynarodowy dzień “wychodzenia z szafy”, w związku z czym Obama wystąpił i powiedział, że geje nie muszą już ukrywać orientacji w wojsku:)
    - i całkiem bez związku z poprzednią wiadomością zaraz potem, że jakiś “bojsbandczyk” zmarł we śnie w wieku trzydziestu paru lat. Nie wiadomo, co mu było, ale mieszkał z PARTNEREM. Pies z kulawą nogą się gościem w Polsce nie interesuje od lat – a tu w głównym wydaniu “Wiadomości” macie – jakieś gejostwo go zadusiło. Pewnie i Obamę zadusi:)

    Jest jakaś granica tej parodii i dziennikarskiego skundlenia? Chciałbym jeszcze z raz obejrzeć ten teatrzyk, ale nie wiem, czy starczy mi nerwów.
    Nawet już pozorów nie ma…

    Simon dnia 11 października 2009 | zablokuj

  64. Stefan Bratkowski? Ten Bratkowski który w latach stalinowskich w KC ZMS?
    A w PZPR od 1954 do 1981. W 1954 to jeszcze był stalinizm. Okres ten obejmuje takie ciekawe wydarzenia jak np. uwięzienie prymasa, rozjechanie Poznania przez ruskich oficerów, antysemickie nagonki w 68, strzelanie w stoczni w 1970, słynne ścieżki zdrowia w 1976. A wtedy pan Stefan – obecny autorytet dziennikarski, trwał w najlepsze PZPR. A teraz oburzają go metody CBA. Śmiechu warte? Nie. Są ciecie co czytają, a wręcz cytują takie indywidua dziennikarskie i na tym opierają swój światopogląd.
    Policzmy – karnawał Solidarności trwał 2 lata, podziemna Solidarność – 8 lat, Gierek rządził 10 lat, Gomułka 14, III RP trwa 18…
    A towarzysz Bratkowski w PZPR 27 lat. Proszę spróbować spokojnie policzyć do 27 – prawie pół minuty. Sekunda na rok. Nie przywiązywałbym więc nadmiernej uwagi do Bratkowskiego. On musi stać po “właściwej” stronie. W końcu komuniści nie po to się obalali, aby im bruździło CBA. Ciekawe jakby Sawicką uwiódł jakiś agent wrogiego państwa. Jakby to wtedy wytłumaczył pan Bratkowski?

    father boss dnia 11 października 2009 | zablokuj

  65. @euro-hillbilly
    Znakomite! Nic dodać, nic ująć! Trzeba to rozesłać gdzie się da!

    Ech, gdybym to ja umiał tak pisać…

    ryszard dnia 11 października 2009 | zablokuj

  66. Obejrzałem sobie dziś PO-wskie TVN
    To po prostu było skandaliczne!!! Jak preferowano Katarczyków? BYŁA LEPSZA OFERTA? Puścili wycięte fragmenty z podsłuchów. Z JAKIEGO ETAPU PRZETARGU? Gdy byli już tylko Katarczycy, którzy oferowali najwięcej?
    A o Kamińskim, jakby to on był najgorszym przestępcą. Obejrzałem również wiadomości w TVP, dużo bardziej obiektywni. Widać, pogonienie Farfała przynosi pozytywny skutek.

    father boss dnia 11 października 2009 | zablokuj

  67. @euro-hilbilly

    Bardzo dobry tekst wygrzebałeś. Nie zgadzam się tylko z diagnozą Bratkowskiego dotyczącą dziennikarzy: to bardzo wygodnie zwalać winę z wyborców i wygranych polityków na dziennikarzy. Że miałkość jest w dziennikarstwie – to nie wina dziennikarstwa, moim zdaniem, tylko materii,którą opisuje.

    Co do reszty tekstu Bratkowskiego zgadzam się jak najbardziej – tyle, że źródła ideologii przepajającej to szaleństwo widzę gdzie indziej: nie u Carla Schmidta, tylko u Dmowskiego i jego pociotków.
    Choć niewiele to zmienia,jeśli chodzi o rezultaty.

    Simon dnia 11 października 2009 | zablokuj

  68. All
    Wylazł z gówna i objawił się. Olewamy?

    ryszard dnia 11 października 2009 | zablokuj

  69. @Simon

    Dmowski, przy całym swoim rusofilstwie (czy szerzej – słowianofilstwie) był jednak patriotą, co wówczas miało jednak nieco inny wydźwięk niż dziś. Natomiast współpracujący z rosyjską agenturą (tak, oczywiście chodzi o Rydzyka) bliźniacy tylko po to aby zdobyć władzę dla niej samej nie mają nic wspólnego z endecją, prawicą, lewicą czy inną -icą, bo ich to tak naprawdę gówno obchodzi. Liczy się tylko władza dla jarosława, bo przecież lech i tak nie ma nic do gadania (nawet termin podpisania traktatu wyznaczył mu braciszek).

    Drogi Simonie – próbując znaleźć jakiekolwiek motywy ideologiczne w postępowaniu zjawiska biologicznego robisz błąd. Jeśli te dwa muchomory nawet kierowały się kiedyś jakąś ideą – to jest to już czas bardzo dawno przeszły.

    ryszard dnia 11 października 2009 | zablokuj

  70. @ryszard

    Ale jeśli tak – dokładnie ten sam błąd robi Bratkowski:)

    Poza tym – dążenie do władzy, cynizm i pragmatyzm nie wykluczają przecież przekonań.
    Ja tam wierzę, że Giertych, Sobecka czy Kaczyński naprawdę mają takie przekonania, jakie można w nich odcyfrować – i wcale mi od tego nie lepiej:)

    Powiem więcej: na tym pokręconym świecie, gdyby byli wyłącznie pragmatykami, w życiu by tak daleko nie zaszli. Czysty pragmatyzm jest skazany na niepowodzenie – bo mu brak fortuny, odrobiny szaleństwa, alogiczności i zacięcia – poza tym jest zbyt rozsądny, jak na nasze szalone życie polityczne. Zobacz: wszelkie zimne kalkulacje, plany i obliczenia dość rychło biorą w łeb, zważywszy na nieobliczalny, nazwijmy to tak brzydko, “czynnik ludzki”:) Dlatego nie udają się utopie – i dlatego nie uważam, żeby Jarosław wszystko zaplanował – bliżej jestem myśli, że on dla swoich poronionych przekonań, małostek, charakterku – płaci kolejne koncesje nieprzyzwoitości. Coraz bardziej mu po prostu cel uświęca środki.

    A wygląda to zboku, jak pragmatyzm:)

    Co do Dmowskiego i naśladowców – cóż z tego, że byli patriotami? Śmiem twierdzić, ze patriotyzm lepiej rozpoznawać po czynach, a nie deklaracjach samych zainteresowanych.
    Jak czyny dla ojczyzny szkodliwe, to i patriota kiepski – choćby się za nie wiem jakiego narodowca i państwowca uważał.

    Przy zachowaniu wszelkich proporcji – zapewne i naziści mieli się za patriotów niemczyzny.

    Simon dnia 11 października 2009 | zablokuj

  71. “z boku”, “z boku” rzecz jasna :) ))

    Simon dnia 11 października 2009 | zablokuj

  72. @Simon
    Giertych czy Sobecka – tak, jestem skłonny w to uwierzyć, natomiast co do kaczyńskiego absolutne nie. Być może kiedyś, ale jest to już, tak jak pisałem, czas baaardzo przeszły.
    Natomiast Bratkowski i owszem, ma rację jak najbardziej i nie ma w tym żadnej sprzeczności. Bo oni traktują idee owego Schmidta jak receptę czy przepis na placki ziemniaczane (bez wnikania w podłoże ideologiczne), jako pewien sposób na przejęcie władzy – i nic ponadto.
    A z tym “braniem w łeb” – czyż sławetna “IV RP” nie wzięła w łeb zanim (na szczęście) na dobre się zaczęła?

    ryszard dnia 11 października 2009 | zablokuj

  73. Przy wątku o etyce dziennikarskiej nie zaszkodzi przypomnieć sprawę która rozsławiła “odkrywczych śledczych dziennikarzy”:

    http://sychut.com/szeremietiew.html

    dżolo dnia 12 października 2009 | zablokuj

  74. Panie Dżolo.
    Nie po to Tuska przestępcy wybrali żeby pójść do ciupy.

    Proszę sprawdzić daty:
    Proces z oskarżenia o korupcję rozpoczął się 21 września 2005 r. W dniu 24 października 2008 sąd ogłosił wyrok uniewinniający, od którego prokuratura nie złożyła odwołania zgadzając się z rozstrzygnięciem sądu.
    Proces w sprawie przywłaszczenia pieniędzy fundacji rozpoczął się 30 października 2006 r. Dnia 23 lipca 2009 sąd ogłosił wyrok uniewinniający.

    Poniżej parę przykładów, gdzie Tusk miażdżąco wygrywał:
    1. Areszt Śledczy, Lublin ul. Południowa 5 – Kaczyński 4.29% – Tusk 95.71%
    2. Chełm, Zakład Karny ul. Kolejowa 112 – Kaczyński 4,35% – Tusk 95,65%
    3. Zakład Karny w Hrubieszowie ul.Nowa 64 – Kaczyński 4,65% – Tusk 95,35%
    4. Zakład Karny w Zamościu, ul. Okrzei 14 – Kaczyński 7,14% – Tusk 92,86%
    5. Areszt Śledczy, Radom ul. Wolanowska 120 – Kaczyński 3,36% – Tusk 96,64%
    6. Oddz. Zewnętrzny Aresztu Śledcz., Radom ul. Witosa62 – Kaczyński 8,11% – Tusk 91,89%
    7. Warszawa, Zakład Karny ul. Ciupagi 1b – Kaczyński 6,71% – Tusk 93,29%
    8. Warszawa, Areszt Śledczy ul. Ciupagi 1 – Kaczyński 3,75% – Tusk 96,25%
    9. Zakład Karny, Płock ul. Sienkiewicza 22- Kaczyński 7,67% – Tusk 92,33%
    10. Siedlce, Zakład Karny ul. Piłsudskiego 47- Kaczyński 6,23% – Tusk 93,77%
    11. Ostrołęka, Areszt Śledczy, ul. Romualda Traugutta 19 – Kaczyński 6,43% – Tusk 93,57%
    10. Siedlce, Zakład Karny ul. Piłsudskiego 47- Kaczyński 6,23% – Tusk 93,77%
    11. Ostrołęka, Areszt Śledczy, ul. Romualda Traugutta 19 – Kaczyński 6,43% – Tusk 93,57%
    12. Zakład Karny Nr 1 w Łodzi ul. Beskidzka 54 – Kaczyński 4,68% – Tusk 95,32%
    13. Zakład Karny Nr 2 w Łodzi ul. Kraszewskiego 1/5 – Kaczyński 7,89% – Tusk 92,11%
    14. Areszt Śledczy w Łodzi ul. Smutna 21- Kaczyński 6,18% – Tusk 93,82%
    15. Piotrków Trybunalski, Areszt Śledczy – Kaczyński 3,37% – Tusk 96,63%
    16. Zakład Karny w Sieradzu, ul. Orzechowa 5 – Kaczyński 3,35% – Tusk 96,65%
    17. Poznań, Areszt Śledczy ul. MŁYŃSKA 1 – Kaczyński 4,58% – Tusk 95,42%
    18. Poznań, Oddz. Zewnętrzny Aresztu Śledczego – Kaczyński 1,65% – Tusk 98,35%
    19. Zakład Karny we Wronkach, ul. Partyzantów – Kaczyński 4,80% – Tusk 95,20%
    20. Gdańsk, Areszt Śledczy ul. Kurkowa 12- Kaczyński 2,97% – Tusk 97,03%
    21. Areszt Śledczy, Kraków Montelupich 7- Kaczyński 2,21% – Tusk 97,79%
    22. Areszt Śledczy, Kraków Czarnieckiego 3 – Kaczyński 2,11% – Tusk 97,89%
    23. Zakład Karny Kraków – Nowa Huta, Kraków Spławy 2 – Kaczyński 7,02% – Tusk 92,98%
    24. Zakład Karny, Nowy Sącz, ul. Pijarska 1 – Kaczyński 4,01% – Tusk 95,99%
    25. Świetlica na terenie Zakładu Karnego w Łupkowie- Kaczyński 3,03% – Tusk 96,97%
    26. Wrocław, Areszt Śledczy ul. Świebodzka 1 – Kaczyński 4,08% – Tusk 95,92%
    27. Wrocław, Zakład Karny Nr 2 ul. Fiołkowa 38 – Kaczyński 3,45% – Tusk 96,55%
    28. Wrocław, Zakład Karny nr 1 ul. Kleczkowska 35 – Kaczyński 4,70% – Tusk 95,30%
    29. Areszt Śledczy, Jelenia Góra ul.Grottgera 2 – Kaczyński 3,68% – Tusk 96,32%
    30. Areszt Śledczy Zielona Góra ul. Łużycka 2 – Kaczyński 4,81% – Tusk 95,19%

    father boss dnia 12 października 2009 | zablokuj

  75. Coś znowu paskudnie zaśmirdziało.Fuj!!

    ryszard dnia 12 października 2009 | zablokuj

  76. @father boss
    “Nie po to Tuska przestępcy wybrali żeby pójść do ciupy.”

    Coś z logiką u ciebie słabo, bo z reszty twojego posta wynika, że ci co głosowali na Tuska już siedzą. :)

    Hepowy dnia 12 października 2009 | zablokuj

  77. uff faderze bosie
    miałem nie odpowiadać i robiąc to czuję się jakbym się nad Tobą znęcał ale :
    “Nie po to Tuska przestępcy wybrali żeby pójść do ciupy.” Wymieniłeś zakłady karne,
    w których przestępcy głosowali. Jak mogą oni iść jeszcze bardziej do ciupy?
    A tak w ogóle to jeżeli Kaczyński i Ziobro chcą zaostrzać kary i pewnie ciężej będzie
    wyjść z więzienia za “dobre sprawowanie” a Tusk nie planuje zaostrzania kar
    (chce je zostawić na obecnym poziomie) i pewnie łatwiej będzie wyjść z więzienia za
    “dobre sprawowanie”, to chyba byliby niespełna rozumu głosując na Kaczyńskiego.
    A mówiąc tak po Twojemu – tak żebyś zrozumiał – jeżeli Ktoś robi wieeeelką kupę i
    się nią delektuje i chwali (dla Ciebie pewnie coś wspaniałego) to na pewno zagłosujesz na niego
    a nie na takiego co się nie chwali (i pewnie robi jakiegoś mikrusa).

    jakuszyn dnia 12 października 2009 | zablokuj

  78. Poza tym te 4% (średnio) głosujące na Kaczyńskiego to pewnie pedofile,
    którzy się boją przymusowej chemicznej kastracji. Według Twojej logiki
    - Kaczyński wspiera takich pedofili bo nie chce ich kastrować
    i dlatego na niego głosują.

    jakuszyn dnia 12 października 2009 | zablokuj

  79. byłem dziesiątego na wycieczce w Warszawie na manifestacji przed belwederem było jakieś z 5-8 osób dwóch facetów trzymało trumnę trzech innych transparent z napisem vaclav klaus na prezydenta Polski. całą imprezą kierował jakiś facet podobny do faceta, który żądał uniemożliwienia odbycia koncertu Madonnie. Może powinni udać się do górników, żeby zorganizowali im jakąś demonstrację, gdyż raczej sami nie są w stanie.

    Piotr dnia 12 października 2009 | zablokuj

  80. Wytłumaczenie jest banalnie proste – nawet prości kryminaliści są dostatecznie inteligentni, żeby nie głosować na PiS.

    boka dnia 12 października 2009 | zablokuj

  81. “stojących na prawo od prawej ściany” – rewelacja

    irasiad dnia 12 października 2009 | zablokuj

  82. Ty Hepowy. Prosta logika.
    Liczyli na amnestię. Szeremietiew się doczekał.

    father boss dnia 12 października 2009 | zablokuj

Sorry, comments for this entry are closed at this time.