Cień bardzo poważnych domniemań karnych
8 paź 2009 – 09:22Wczoraj w Aktualnościach Radia Maryja Jarosław Kaczyński pobił wszelkie normy tworzenia nowych pejoratywnych określeń swoich przeciwników. Podziwiajcie (thx kompan)
Dla mnie to zupełnie oczywiste i sądzę, że obecny premier stoi w cieniu bardzo poważnych domniemań karnych, związanych z kodeksem karnym.
.com
38 odpowiedzi na “Cień bardzo poważnych domniemań karnych”
Zaryzykuje stwierdzenie, że tacy ludzie jak JK w pewnych sprzyjających warunkach (ostry kryzys?) przeradzają się w dyktatorów. XX wiek znał paru takich…
fraglesi dnia 8 paź 2009 | zablokuj
@fraglesi: toteż ludzie, WYCHODŹMY Z KRYZYSU!
kazziz dnia 8 paź 2009 | zablokuj
Istnieje cień domniemania, że JK przyszedł na świat w wyniku stosunku płciowego jego rodziców; bardziej jednak jest prawdopodobne, że wyhodowali go sztucznie w laboratorium i zrzucili na ziemię kosmici. Tak dla jaj, z nudów.
boka dnia 8 paź 2009 | zablokuj
Jest rzeczą absolutnie oczywistą że zachodzi bardzo poważne podejrzenie iż prezes największej partii opozycyjnej w pewnym leżącym nad Bałtykiem środkowoeuropejskim kraju cierpi na bardzo poważne schorzenie zwane przez bardzo poważne autorytety z dziedziny psychiatrii paranoją lub też manią prześladowczą. Z dużym prawdopodobieństwem można również stwierdzić że możliwą przyczyną owej przypadłości jest frustracja związana z nieakceptowaną przez samego pacjenta oraz jego otoczenie ze względów kulturowych orientacją seksualną i związaną z tym niemożnością zaspokojenia popędu.
Oczywiście są to tylko przypuszczenia jednakowoż w świetle pewnych oczywistych faktów wydają się być wysoce prawdopodobne. Oczywiście mogę się mylić, ale jest to raczej wykliczone.
ryszard dnia 8 paź 2009 | zablokuj
@boka
Tak!
Odkryłem to w 2007 roku i zrobiłem stosowną ilustrację:
http://fraglesi.eu/2007/07/27/quo-vadis/
fraglesi dnia 8 paź 2009 | zablokuj
@ryszard
To jest to.
szary dnia 8 paź 2009 | zablokuj
Jakie radio-taki gość.
Jaki gość-takie wypowiedzi,ico tu komentować?
staryhanys dnia 8 paź 2009 | zablokuj
miało być -i co
staryhanys dnia 8 paź 2009 | zablokuj
Szum medialny niewiele zdziałał
http://wiadomosci.onet.pl/2056833,11,najnowszy_sondaz_53_do_20_dla_platformy,item.html
I może stąd Jarkacz dalej pluje się w mediach. Tym razem „przyjaznych” – może już nikt inny go słuchać nie chce? A przy okazji zapewni Darth Mohera o swym posłuszeństwie.
Dario dnia 8 paź 2009 | zablokuj
PS. Czyżby nasz „wybitny” doktor prawa znowu „błysnął” wiedzą i pomylił domniemanie z zarzutem? Czy może dla Jarka to wsio ryba, wszak pamięta jeszcze czasy swych rządów, linczowania medialnie ludzi i ziobrowskiej inkwizycji? A może znowu czysta socjotechnika rodem z „Faktu”?
PS2. Tak było zawsze, ale dopiero jakiś czas temu przyszło mi do głowy, co przypominają medialne jazdy pisowców. Jako żywo – prasę brukową i jej uderzanie w skrajne emocje, jednostronność relacji, mocne słowa, hipokryzję, agresywność i wyraźne tendencje na rozdmuchanie sprawy. Jareczku, mamy dla ciebie pracę na przyszłość – „Super Express” rozszerza rubrykę polityczną!
Dario dnia 8 paź 2009 | zablokuj
@ryszard
Ty sobie żartujesz, a ja – na poważnie! – zapraszam do Muzeum celem zapoznania się z eksponatem „Komponenty paranoi”, który oparty jest na poważnej literaturze fachowej.
jendras dnia 8 paź 2009 | zablokuj
Panowie mam cos lepszego bardzo za Onetem. I jestem ciekawy jaka byla tresc tego pytania
„Konferencja prasowa prezesa PiS miała niecodzienny element. Jeden z dziennikarzy zadał pytanie Jarosławowi Kaczyńskiemu. Ten się obruszył.
Skąd taka reakcja Jarosława Kaczyńskiego na pytanie? Jak powiedział prezes: – Nie odpowiadam na pytania mężczyzn, którzy siedzą.
- To jednak nie jest ładne, nie jest grzeczne – ocenił prezes. Podkreślił do tego: – W związku z tym jak ktoś siedzi i mnie pyta, to ja nie będę odpowiadał.
Prezes PiS podkreślił przy tym, że „jest starej daty” i stąd to przywiązanie do zasad kultury osobistej. Dodał przy tym, że kobiety – w odróżnieniu od mężczyzn – mogą zadawać pytania w pozycji siedzącej i nie przynosi to ujmy osobie, od której chce się uzyskać odpowiedź.
W opinii Jarosława Kaczyńskiego mężczyznom już to nie przystoi.”
Jaroslaw K i kultura. Hmmmm Z tymi kobietami to mi cos sie kojarzy czerwona malpa.
KoVal dnia 8 paź 2009 | zablokuj
A tu link jakby ktos niewierzyl
http://wiadomosci.onet.pl/2056884,11,j_kaczynski_tusk_sie_przyznal_trzasl_sie_w_sejmie,item.html
KoVal dnia 8 paź 2009 | zablokuj
A najlepiej przed tym workiem zgniłych kartofli klęczeć…
A co do paranoi to poniżej kilka zdań z mądrej ksiązki„Do grupy osobowości lub psychopatii paranoidalnej zaliczamy te osoby, które mają na ogół nieufny stosunek do otoczenia społecznego i które łatwo tworzą konstrukcje urojeniowe. Otoczenie społeczne jest dla tych ludzi zawsze tajemnicą; nigdy nie wiedzą, jakie w nim siły działają, jakie machinacje są dokonywane, mogąc im zaszkodzić. Analogicznie jak w schizofrenii, świat społeczny u nich dzieli się na „ja” i „oni”. Stosunek bezpośredni: „ja” – „ty”, „my” – „oni” jest u nich słabo wykształcony.
Są to ludzie samotni, zdani tylko na siebie. W dzieciństwie i młodości niejednokrotnie brak im było kontaktów zabawowych. Stosunek do życia mają oni niejednokrotnie mechanistyczny. Wszystko rozgrywa się po trosze jak w teatrze lalek. W ich mniemaniu ludzie pociągani są niewidocznymi nitkami i jak ich się pociąga, tak się zachowują. Można na nich w różnoraki sposób wpływać, wywierać różnorodne naciski, tak, że w końcu postepują, jak chce człowiek od nich silniejszy i nimi sterujący. Człowiek ten stara się też odpowiednio wpływać na człowieka o paranoidalnych cechach osobowości, ale ten jest za mądry, by jego gry nie przejrzeć. Ten tajemniczy „On” jest źródłem niepokojów; nigdy nie wiadomo, co wymyśli, jaki nowy sposób znajdzie, by podejść naszego pacjenta. „On” chce go zniszczyć, skompromitować, a gdy urojenia są już bardziej usystematyzowane, działa na niego złymi siłami, złym spojrzeniem, truciznami, promieniami itp.
U niektórych ludów, tzw. pierwotnych, ludzie dotychczas odczuwają paniczny lęk przed „złym” spojrzeniem. W czasie wojny czy walk religijnych, czy też politycznych wrogowie stopniowo tracą cechy ludzkie, tylko knują i przemyśliwają, jakby zaatakować i zniszczyć swoich przeciwników. Jest to typowy przykład urojeniowej projekcji, w której wlasne nastawienia uczuciowe wywołują deformację obrazu wroga. Istotą wypaczeń obrazu rzeczywistości, przede wszystkim społecznej, jakie obserwujemy u psychopatów paranoidalnych, a w mniejszym stopniu u ludzi z cechami osobowości paranoidalnej, jest fałszywy stosunek uczuciowy do otoczenia społecznego.
Najczęściej pod fasadą urojeniową kryje się lęk przed ludźmi. Często patrzy się na nich w górę, jak w dzieciństwie, są oni znacznie potężniejsi, więcej mogą niż w rzeczywistości. Ich świat jest inny, oni więcej wiedzą, knują spiski, kierują ludźmi jak marionetkami.”
„Nastawienie paranoidalne zwraca nam uwagę, jak ważne jest w stosunkach między ludźmi wzajemne zaufanie, jak trudno jest żyć z ludźmi, co do których nie czujemy się pewni. „
„Ciekawe jest to, że dla paranoika liczą się tylko fakty. Na ogół nie stara się on wyjaśnić sylwetki psychologicznej człowieka, który jest jego rzekomym wrogiem, ale przytacza szereg faktów, które o jego wrogości mają świadczyć. Sposób rozumowania paranoika ma zawsze w sobie coś z procesu sądowego, liczą się tylko fakty. Często koncepcja życia i stosunków społecznych osoby z cechami paranoidalnymi ma wyraźny charakter faktograficzny; odnosi się w końcu wrażenie, że nie są to ludzie, ale marionetki, odpowiednio poruszane za pomocą tajnych nici. Każde wydarzenie jest odpowiednio zaaranżowane, przemyślane, zaplanowane. Nie ma tu miejsca dla przypadkowości, spontaniczności, działania ludzkich namiętności itp. Świat paranoika jest zimny, wszystko w nim z góry ukartowane. W świecie takim nie ma zjawisk przypadkowych, wszystko ma swoje przyczyny, wszystko jest z góry zaplanowane, wszystko łączy się w logiczną całość. Jeśli ktoś do takiego człowieka się uśmiecha, to ma w tym jakiś cel ukryty, jeśli spotka go jakaś przykrość, to jest dla niego oczywiste, iż stanowi on określony punkt w planie jego zniszczenia itp. Lęk nieraz zaostrza nasze widzenie świata, ale jest to jakby światło spolaryzowane, w którym wszystko widzi się w określony sposób, mianowicie jako groźbę dla własnej osoby. „
Uwaga: wszelkie podobieństwa tego opisu do zachowania osób żyjących /a zwłaszcza znaczących w naszym życiu politycznym/ są niezamierzone. Ja jestem całkiem niewinny. To jest po prostu fragment rozdziału o paranojach z książki Antoni Kępiński „Psychopatie”, PZWL rok wydania 1977.
andrzejjj dnia 8 paź 2009 | zablokuj
kolego andrzejjj:
jest oczywistą oczywistością że za wydaniem książki p. Kepińskiego musiały stać wiadome siły, które już w roku 1977 zaczęły oplatać swoimi mackami Czołowego Opozycjonistę, przygotowując grunt pod zdobycie przez niego srebrnego medalu w wyborach roku 2007.
Teodor P dnia 8 paź 2009 | zablokuj
Fanatyczny kalizm z przewlekłą megalomanią.
PiS trzyma swoich ministrów – bo to najwyższej klasy kryształowi fachowcy.
PO trzyma swoich ministrów – bo to kolesiostwo i przyspawane do stołków aferały.
PiS dymisjonuje ministrów – bo prowokacje o podłożu politycznym ich do tego zmusiły, a w ogóle to było z góry zaplanowane przez JK.
PO dymisjonuje ministrów – bo są winni, chcą coś ukryć i grają pod sondaże.
PiS jest krytykowane – bo opozycja i układ wściekle atakuje ich próby oczyszczania państwa.
PO jest krytykowane – bo to święte prawo opozycji walczyć z zawłaszczaniem państwa.
Działacz PiS jest umoczony w aferze – hańba, skandal, prowokacja, dowody są sfałszowane, świadkowie niewiarygodni, to nie jego ręka.
Działacz PO jest umoczony w aferze – odkryto układ, los kraju jest zagrożony, demokracja się wali, cała partia powinna popełnić zbiorowe samobójstwo.
I trudno powiedzieć, czy oni tak gdakają ze złośliwego wyrachowania, czy naprawdę są święcie przekonani o swoich racjach.
kompan dnia 8 paź 2009 | zablokuj
@jendras
Wcale nie jestem pewien czy sobie żartuję.
ryszard dnia 8 paź 2009 | zablokuj
@ryszard
A zajrzałeś do eksponatu? Przeczytałeś koment Andrzejjja? Upewniłbyś się, że nie żartujesz.
jendras dnia 8 paź 2009 | zablokuj
Trochę offtopic, ale gdzieś muszę się tym pochwalić:)
http://www.gover.pl/y=/poslowie/szczegolyInterpelacji/posel/sobecka-anna/interpelacja/interpelacja-w-sprawie-projektu-nowelizacji-ustawy-o-grach-losowych-i-zakladach-wzajemnych
http://www.gover.pl/k6/poslowie/szczegolyInterpelacji/posel/janik-grzegorz/interpelacja/interpelacja-w-sprawie-projektu-ustawy-nowelizujacej-ustawe-o-grach-i-zakladach-wzajemnych
A to tylko to co udało mi się wygóglować:)
Dzisiaj w Wiadomościach:
Tusk – Tysiące stron dokumentów, dziesiątki lobbystów, 7 lat wstydu i hańby nad tą ustawą każdego z ugrupowań.
Szmajdziński – Ta komisja powinna się zająć wszystkim tym co jest związane z działalnością ludzi tego rządu. Jeśli będzie zajmowała się historią to do niczego w tej kadencji nie dojdzie.
Prawdą jest, że w ten sposób Tusk chce przenieść część winy na innych. Prawdą jest też, że ci inni się boją.
Fred dnia 9 paź 2009 | zablokuj
Bardzo dziękuję pomarszczony Fredzie za linki z których dowiadujemy się, że ministerstwo finansów za rządów koalicji PiS chciało zrobić porządek (Nowelizacja zakłada, że właściciele prywatnych automatów, prócz płacenia podatku od samego posiadania maszyny (dziś 125 euro, a od stycznia już 180 euro miesięcznie), będą musieli też płacić po 10 proc. od każdego zakładu) Na co dowodem jest odpowiedź wiceministra finansów na interpelację pani Sobeckiej (Ruch Ludowo-Narodowy).
Szkoda że koalicja nie przetrwała, bo nie stracilibyśmy do tej pory 500mln zł.
father boss dnia 9 paź 2009 | zablokuj
A fb jak zwykle: słyszał, że dzwonią, ale nie wie, gdzie:)
Nie mogliśmy stracić inkryminowanych 500 mln, albowiem lobbing z Chlebowskim miał na celu dopiero zniesienie tego przepisu z ustawy. Ale nawet gdyby Chlebowski rozmawiał z kolesiami na poważnie, a nie żeby ich zbyć – to albo by już to „załatwił” i nie kręcił dalej (ale, jak słychać w stenogramach, jęczy, że już rok załatwia i załatwić nie może) – albo i tak by to przepadło u ministra finansów. Dokładnie jak za PISSu – ciekawe, że wtedy Kamiński jakoś na żadną aferę nie wpadł?
Nieprawdą jest zatem, że skarb państwa stracił na tym choćby złotówkę.
Nieprawdą jest póki co, że chodzi o korupcję – chyba, że ktoś udowodni Chlebowskiemu wzięcie łapówki. Na razie sprawa toczy się o mało elegancki i nieetyczny lobbing – a to w Polsce nie jest karalne.
Prawdą natomiast jest, że pissowski leming fb łyknął z ust wodza kłamstwa, które teraz powiela.
Simon dnia 9 paź 2009 | zablokuj
@Fred
Czyżby Rydzyk miał w swoich planach biznesowych również gry losowe?
f.b.
Jak zwykle wyznajesz pogląd że jeśli fakty są niewygodne – tym gorzej dla faktów. Otóż poseł Anna Sobecka wtedy, kiedy składała tę interpelację reprezentowała PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ. Ruch Ludowo-Narodowy jest wynalazkiem póżniejszym, powstałym po schizmie w PiS.
Na wszelki wypadek nie odniosłeś się do drugiej interpelacji, również wniesionej przez Pisuara.
ryszard dnia 9 paź 2009 | zablokuj
@ryszard
Akurat nie odniosłem się do drugiej interpelacji poniewaz tyczyła zakładów wzajemnych zawieranych przez Internet. A nie o jednorękich bandytów.
Ale przypadkiem odpowiedziałeś simonowi. Jest w tej interpalacji stwierdzenie iż Ministerstwo Finansów szacowało, że w latach 2009-2012 dodatkowe wpływy z tytułu poszerzenia katalogu gier objętych dopłatami wyniosą średnio ok. 450 tys. zł. I to jest ta strata, gdyż jak wiemy w wyniku działań Rysia, Grzesia i Mira nie udało się do tej pory tych dopłat wprowadzić.
father boss dnia 9 paź 2009 | zablokuj
Ozywiście strata 500mln wynika z tego, że od 2007r. po upadku koalicji PiS nic w tym względzie nie zrobiono. Nowy rząd miał dośc czasu aby ustawę wprowadzić. Nawet chciał przymyszony wydatkami na Euro 2012. No ale Rysio, Miro, Grzesio, Pysio itd. zadziałali.
father boss dnia 9 paź 2009 | zablokuj
f.b.
„..średnio ok. 450 tys. złotych…” Jest to cena wyższej klasy Mercedesa lub średniej wielkości mieszkania w Warszawie. Czy w skali budżetu Państwa jest się o co bić?
ryszard dnia 9 paź 2009 | zablokuj
Przypomina mi się anegdota w wykonaniu niejakiego Pana Witka, Gościa z Atlantydy (czy ktoś z was kojarzy to zjawisko?):
„Na festiwalu w (nie pamiętam gdzie) uratowałem życie jednej kobiecie. Podeszła do mnie i powiedziała: „Panie, przestań pan śpiewać, bo mnie szlag trafi”. Przestałem – i kobieta żyje!”
boka dnia 9 paź 2009 | zablokuj
Czyli father boss boleje nad tym, że Ustawa uchwalona za PISS pozbawia nas jakowychś wpływów do budżetu – i zaleca w celu poprawy sytuacji… głosować na PISS.
A jesteście ciekawi, dlaczego PO chciało procedować w tej sprawie na nowo? Albowiem ze względu na kryzys Tusk chciał wp[ływów dodatkowych środków. Po to właśnie miały być dodatkowe dopłaty. Czuwać mieli na tym wiceminister finansów Jacek Kapica i sam Rostowski.
I to dlatego ani Rysio ani Zdzisio nie mogli nic załatwić.
Czyli, gdyby Tusk nie robił nic – nie byłoby kasy, a fb nawoływałby do głosowania na PISS.
Kiedy Tusk chce wprowadzić dopłaty – fb nawołuje do głosowania na PISS.
Logika?
A nie za duże wymagania?
simon dnia 9 paź 2009 | zablokuj
„Afera” jest coraz zabawniejsza:
„W materiałach, które CBA przekazało prokuraturze w sprawie afery hazardowej nie ma podsłuchów z rozmów Mirosława Drzewieckiego i Grzegorza Schetyny. (…) Jak wynika z informacji reporterów RMF FM, operacja „Black Jack” nie była zatwierdzona przez żadnego prokuratora. (…) Prokurator krajowy potwierdził jedynie, że materiały, jakie otrzymała prokuratura są niekompletne.”
http://fakty.interia.pl/raport/afera-hazardowa/news/cba-nie-przekazalo-podsluchow,1380412
„Porażające dowody” już się robią, dajcie chłopakom Kamińskiego trochę czasu.
kompan dnia 9 paź 2009 | zablokuj
Nie wiem czy pamiętacie że tak gdzieś w połowie lipca zaczęły chodzić słuchy że na jesień PiS szykuje „całkiem nową strategię” dzięki której odbierze głosy PO i w rezultacie wygra następne wybory. Co poniektórzy zaczęli się zastanawiać na czym to ma polegać i cóż to za cudowne narzędzie odkryli.
No i wyjaśniło się – strategią ową był tajny plan skompromitowania PO i Donalda Tuska osobiście, opracowany w willi na Żoliborzu przez Genialnego Stratega przy pomocy wiernych piesków typu Mariusz K., Jarosław K., Przemysław Edgar G.,Antoni M. i paru innych (oraz kota Alika), natomiast narzędziem była jedyna tajna służba wierna IV RP – czyli CBA.
Niestety, jak zwykle coś nie wyszło i trzeba było gwałtownie „szyć” i próbować z żadnych dowodów, nieformalnie zdobytych materiałów i pomówień posklejać coś, co by się jakoś kupy trzymało.
Jaka z tego konkluzja? Otóż bracia K. oraz całe otaczające ich towarzystwo nie są w stanie niczego zrobić porządnie, nawet jeśli angażują w jakieś przedsięwzięcie cały swój potencjał intelektualny, i nawet jeśli od tego ma zależeć ich polityczny byt.
Nasuwa mi się przy okazji takie chyba dość oczywiste spostrzeżenie: Ludzie nie lubią „tajnych służb”. Obojętnie czy była to SB, STSI, CIA, ABW czy CBA – przeciętny człowiek, a szczególnie Polak, nauczony wieloma traumatycznymi doświadczeniami na samo wspomnienie takowych jeży się wewnętrznie i na wszelki wypadek nie dowierza. I każdy, kto chce się posłużyć nimi w walce z przeciwnikiem politycznym powinien sobie zdać sprawę że używając ich – już przegrał.
ryszard dnia 9 paź 2009 | zablokuj
Faktycznie, na ostatnim kongresie przecież JK głosił, jak to oni są gotowi przejąć władzę. No i – nomen omen – za wysokie progi, spraprali tę akcję tak samo jak większość spraw których się dotknęli.
kompan dnia 9 paź 2009 | zablokuj
czy ktos powiedzial Czcigodnemu Jaroslawowi ze BYC GOTOWY PRZEJAC WLADZE to nie to samo co BYC GOTOWY RZADZIC ?
Tom dnia 9 paź 2009 | zablokuj
Tom, zwariowałeś? Kto miał mu to powiedzieć?
Powiedzieć Jarosławowi cokolwiek mogą tylko ci, co maja do niego dostęp. A wśród nich nie znajdziesz takiego, który by to zrobił – to już prościej jest najzwyczajniej strzelić sobie w głowę z obrzyna albo skoczyć z dachu wysokiego budynku.
Był taki jeden, co naprawdę lojalnie się zachowywał i chciał jak najlepiej dla PiS’u – nazywał się Zalewski. Po tym, jak go w całym majestacie świętego oburzenia zgnojono i odstrzelono za to, że śmiał zwracać uwagę na żenujące wpadki Capo di Joli Bordi i jego fraucymeru – reszta się już nigdy nie wychyli (choć wątpię, czy kiedykolwiek w ogóle miała na to ochotę).
boka dnia 9 paź 2009 | zablokuj
faktycznie, moja culpa, czlowiek musialby „zDORNiec” zeby sie dopuscic takiego swietokradztwa jakim jest przemawianie do bostwa
Tom dnia 9 paź 2009 | zablokuj
Ojcze Bosmanie, naprawdę zdziwiłbym się gdybyś z tych linków zrozumiał cokolwiek więcej niż masz w zwyczaju rozumieć.
Ryszardzie, mylisz się. W czasie składania tej interpelacji RLN już istniał.
Fred dnia 9 paź 2009 | zablokuj
CBA wypuszcza kolejne afery, tym razem w sprawie stoczni. Wypuszcza do „najważniejszych osób w państwie”, a nie do prokuratury.
„Wygląda to jak jakaś próba destabilizacji państwa zrobiona przez odchodzące kierownictwo CBA” – twierdzi rozmówca z ABW.
http://wyborcza.pl/1,75248,7130977,Ostatnia_akcja_Kaminskiego.html
kompan dnia 10 paź 2009 | zablokuj
spokojinie piss Völkischer Beobachter jutro wszystko wyjasni
adas dnia 11 paź 2009 | zablokuj
„Chociaż mama wciąż go głaska-
ciężki problem go biadoli.
Co nie powie – to wymlaska,
co nie dotknie – to spier…”.
Odnośnie Jarosława I Niezamężnego, zwanego również mężem Stanu (choć jego obecny mąż ma na imię Artur). Uczęszczał on regularnie do pewnej poradni na V piętrze szpitala przy ul. Szaserów. Niestety, nie pomogło mu to.
A odnośnie jego „prawości” – wystarczy, że ujawni się jego teczkę SB, którą sam określił jako „fałszywą”. No i zarazem pokaże się, co porabiał tatuś Rajmund po 1945 roku, i co robił i kim był dziadek bliźniaków, Wilhelm Świątkowski, w latach 1940-1954 oraz ich wujcio, Henryk Świątkowski w latach 1945-1956.
MaciejO dnia 13 paź 2009 | zablokuj