Mimowolny udział w spisku
28 wrz 2009 – 10:05Sami o tym nie wiedząc, wzięliśmy udział w spisku, który mial na celu zdyskredytowanie Libertasu w wyborach do PE. Dowiedzieliśmy się o tym przez zupełny przypadek, przeglądając serwis youtube. Łączymy się w oburzeniu z miłośnikiem Libertasu, który niniejszy film przygotował i zamieścił.
.com
186 odpowiedzi na “Mimowolny udział w spisku”
Mieszkam w Irlandii i wszyscy to wiedzą, że Libertas to taka tutejsza Samoobrona lub może właśnie PiS. Najbardziej populistyczny program skierowany chyba do największych debili w kraju. Brzmi znajomo, prawda? Według nich, Irlandia po zagłosowaniu na traktat lisboński straci swoją suwerenność i demokracje. Jest jeszcze wiele innych kwiatków, które wypisują na plakatach
Marcin dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
@Marcin: „Według nich, Irlandia po zagłosowaniu na traktat lisboński straci swoją suwerenność i demokracje.” – to akurat jest prawda
Vilmar dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
@Vilmar
Zapomniałeś dodać że Irlandczycy stracą również wszystkie oszczędności, Irlandki stracą cnotę (te, które ją jeszcze mają), będzie wprowadzona prohibicja na piwo. a wszyscy rudzi obowiązkowo będą musieli się przefarbować.
ryszard dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Gdyby z rudymi to była prawda to Rydz by traktat poparł.
Gorzej, że jeżeli w referendum traktat zostanie poparty, to Wielki Wetownik straci wymówkę dlaczego jeszcze traktatu nie ratyfikował (pomimo że sam go wcześniej podpisał).
wujek_manfred dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
http://www.youtube.com/watch?v=YOQNMsGDe0I
fab dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Może Libertas to programowo Samoobrona czy PiS, ale ich kampania wyborcza *na pierwszy rzut oka* podobała mi się bardziej:
http://images.google.com/images?q=libertas+amy+diamond
kompan dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Strata części suwerenności jest typowa dla krajów zapisujących się do socjalistycznego tworu, jakim jest UE.
threepwood dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Może nie będzie mógł znaleźć odpowiedniego długopisu? Traktat traktatem, ale głos ojca dyrektora bezcenny.
A wracając do Irlandi i Irlandek – a któż z dobrym wzrokiem nastawałby na ich cnotę niewieścią w Europie, mając o wiele większy wybór i co tu dużo mówić – lepszy wybor?
Generał Electric dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
@threepwood – dodajmy jeszcze stratę chrześcijańskich wartości i korzeni.
Generał Electric dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
@GE – „a któż z dobrym wzrokiem nastawałby na ich cnotę niewieścią w Europie” – zapewne Niemcy i Brytyjczycy. Może Włochom i Hiszpanom też się coś poprzestawia i też będą nastawać
jakuszyn dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
@jakuszyn – w sumie nie ma brzydkich kobiet, tylko czasem wina brak…
Generał Electric dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Wiecie co? Może bylibyście tak mili odczepić się od kobiet. Seks z tymi, które kochacie, a od innych wara!
zewsząd i znikąd dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
@zewszad i znikąd
Dobra, dobra, nie denerwój się, mogę nawet na stare lata zmienić orientację.
ryszard dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
@ryszard
Ale Cię ruszyło, nawet razem z ortografią.
Czyżby zewsząd i znikąd była Irlandką?
A tak skądinąd: seks to bardzo przyjemna rzecz, jak tak sięgam pamięcią.
jendras dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
@Zewsząd i znikąd – rozmawiamy tylko o cnocie niewieściej, a ty od razu z seksem wyskakujesz.
Generał Electric dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
„To była bezwstydna nonszalancja, obraza prawa – tak radni zbadali działanie pisowskiej spółki, która pod patronatem obecnego szefa NBP Sławomira Skrzypka miała zbudować stadion przy Łazienkowskiej, ale zdołała jedynie przejeść swój kapitał.”
http://wyborcza.pl/1,75248,7084193.html
kompan dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
@kompan
Mi się podoba ten mistrz pisowskiej nowomowy:
„- To był błąd polityczny: spółka miała źle postawione cele i zbyt długo działała. Ale nie ma mowy o przestępstwie – broni się Dariusz Figura, radny PiS i były szef rady nadzorczej stadionowej spółki.”
Hepowy dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Skoro jesteśmy w temacie, wzywam (oczywiście, tutaj nie spodziewam się wielu, ale jak ktoś powiedział: -ocalisz jedno życie, to tak jakbyś cały świat uratował) do poparcia tej inicjatywy:
http://kworum.com.pl/art2711,irlandio_ratuj_europe.html
father boss dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
@jendras
Ze wstydu nie wyjdę dzisiaj z domu.
ryszard dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
f.b.
Chyba łatwiej by ci było przekonać rekina do wegetarianizmu.
ryszard dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
A moron with a moron is two morons + fb (fucking bastard or father boss – whatever you wish)!
And this is all for today on news from West.
euro-hillbilly dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
@ryszard – ironia naprawdę niepotrzebna.
Suwerenność & Demokracja w Irlandii dzięki UE – w sytuacji, gdy Irlandia mówi „NIE”, referendum powtarza się do skutku. Przypomnij sobie Rok 1984 Orwella i fragment, w którym służby uczą głównego bohatera „liczyć” – tutaj jest dokładnie tak samo! Dopóki społeczeństwo nie myśli tak, jak władza (w Brukseli) chce, dopóty trzeba mu grozić – może w końcu uzna, że nie warto mieć swoje zdanie? Czy muszę pisać cokolwiek więcej?
Vilmar dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Do euro-wieśniaka
Twój chłopski angielski nie robi wrażenia
i raczej tu nie błyśniesz (choćbyś lata siedział w tej Francji i tak wiedzą, żeś cieć z Polski).
Za to, ten kawał wyjaśni z kim mamy do czynienia:
siedzi sobie dwóch hillbilly przed domem na bujanych fotelach. słońce zapieka z góry. Podjeżdża pod dom przepiękna, szczupła blondyna, w króciutkiej miniówie w pięknie lśniącym ferrari. Z pod maski wydobywa się dym. Podchodzi do tych hillbilly i się pyta:
- czy w pobliżu jest jakaś budka telefoniczna?
- najbliższa 10 mil na północ – odpowiada jeden
blondyna pyta dalej:
- a jakiś warsztat w pobliżu?
- najbliższy 25 mil na południe – odpowiada drugi.
blondyna myśli [paradoks Wink ] i pyta dalej:
- a mogłabym skorzystać z telefonu panów?
hillbilly się zastanawiają chwile i jeden rzecze:
- zgoda, ale musisz się nam oddać.
- za żadne pieniądze – wściekła odchodzi i wsiada do samochodu.
Siedząc w samochodzie miała czas na przemyślenia i przeanalizowanie perspektyw wydostania się z tej prowincji. Wraca do tych hillbilly i mówi:
- zgoda, oddam wam się, ale na moich warunkach.
- a jakie to warunki? – pyta jeden
- nie chce zajść w ciąże, więc zabezpieczycie się „kapturkami’.
Wszyscy jak widać doszli do consensusu. hillbilly wykorzystali blondynę, blondyna skorzystała z telefonu.
Minęły dwa tygodnie. Dwóch hillbilly siedzi w bujanych fotelach na ganku. Jeden mówi do drugiego:
- pamiętasz te piękną blondynę?
- pamiętam – odpowiada drugi
- zależy ci aby ona nie zaszła w ciąże?
- mi? – mówi ten drugi – przecież nawet jej nie znam.
- to może zdejmiemy te świństwa?
father boss dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
@fb
Czyżby się okazało, że Ty masz czelność występować przeciwko Braciom Mniejszym, którzy przecież są za wprowadzeniem tego „europejskiego superpaństwa”? W końcu to Jaro wynegocjował telefonicznie miażdżący sukces w traktacie, a Lechutek już obiecał, że podpisze, jak tylko wiadomo co.
Nawet to ładnie brzmi: wróg narodu father boss!
Dla pełniejszej informacji „w temacie” polecam stosowny eksponat w Muzeum:
http://www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Cud_lizbo%C5%84ski_Ojca_Rydzyka
jendras dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Proszę wybaczyć, że nie na temat, ale prezydent obserwuje dziś lot irańskich rakiet oraz zastanawia się, co wynika z jego przemówienia w ONZ.
…prezydenta uderzyła myśl, że z jego przemówienia w OZN wynika, że powodem obecnego kryzysu jest nadto swobodne ustalanie cen przez giełdy, jedną z których osobiście otworzył, zamiast wstęgi używając dzwonka. Ponieważ te giełdy się jedynie otwiera, a nigdy nie zamyka, pomyślał prezydent, niektóre rzeczy są wyraźnie droższe, a inne wyraźnie tańsze.
Fragment blogu „Ostatnie 497 dni prezydenta”
Więcej notek: http://balsamlomzynski.blox.pl/html
balsamlomzynski dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
@ To piece of shit called f-b („Fucked Bamboo” again and again) there are men and cocksuckers -you are classified as that second one. Whatever you write and pretend to be you are only stinky and small piece of shit.
euro-hillbilly dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
@ f-b (fucking bimbo-man (catholic probably origin). I have eight cats and they love to pee and shit on your pictures of your idols.
So, it looks like thereis no way to explain your point of view even to my cats.
euro-hillbilly dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
@Vilmar
Odpowiem Ci tym razem bez ironii.
Otóż twierdzenie że Irlandia po podpisaniu traktatu lizbońskiego straci suwerenność i demokrację jest tak samo prawdziwe jak np. „schudłem, więc jestem chudy”. Otóż mogę schudnąć 5 kg i być w dalszym ciągu gruby.
Przyjęcie traktatu w pewnym stopniu ogranicza samodzielność państw w niektórych dziedzinach, ale też przysparza wielu korzyści i daje wiele przywilejów. Nie można „zjeść ciastka i mieć ciastko”. Irlandia dzięki przynależności do UE stanęła na nogi, zyskała bardzo wiele (podobnie jak Hiszpania czy Polska), ale też należy sobie uświadomić że niczego nie dostaje się za darmo. Za uzyskane korzyści (zarówno te w twardej walucie typu dopłaty rolnicze czy fundusze unijne jak i te mniej policzalne jak otwarte rynki pracy, brak barier celnych czy swoboda poruszania się) trzeba zapłacić podporządkowaniem się pewnym przepisom czy ustalenim które niekoniecznie są w danej chwili najwygodniejsze. Taka jest po prostu cena. Trochę to jest tak jak w małżeństwie – za obiad na stole i czystą koszulę wracasz do domu po pracy i nie idziesz z kolegami na piwo, chociaż masz ochotę (z góry przepraszam „@zewsząd i znikąd”., ale piszę to z pozycji mężczyzny, bo płci na stare lata zmieniać nie będę). Jest to też swoiste ograniczenie suwerenności, na które jednak godzisz się – z miłości lub rozsądku.
Natomiast co do demokracji – dam Ci taki przykład:
Gdybyś w jakimkolwiek kraju ogłosił referendum z takimi pytaniami:”Czy chcesz zniesinia wszyskich podatków” oraz „Czy chcesz bezpłatnej nauki, służby zdrowia i autostrad”.
– to na obydwa te pytania naród całkowicie demokratycznie odpowiedziałby „TAK”. Czy ktoś rozsądny ogłosiłby takie referendum?
Po to wybieramy parlamenty, rządy czy prezydentów żeby pewne decyzje podejmowali za nas, ale w naszym imieniu. Jeżeli idę do lekarza którego sobie wybrałem to godzę się na kurację którą mi przepisze i nie będę jej poddawał żadnym głosowaniom.
Jeżeli poprzez akces do UE (u nas nawet w referendum właśnie) powiedziało się „A” to konsekwentnie trzeba dojechać do końca alfabetu.
ryszard dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Sprawdzasz czy jest w stanie użyć google translatora?:D
Czy czekasz aż wprost spyta czy go obrażasz, bo nie rozumie?
boby.cob dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Ileż Polska jeszcze straci
przez dywersję mniejszych braci
tych co podle dla Narodu
chcą kryzysu, nędzy, głodu!
I wciąż wszystkich obrażają,
ludzi pracy opluwają
bo to dla nich tylko ZOMO
oni zaś z „lepszego domu”,
„z górnej połki” – Jarek głosi
no i żąda wciąż przeprosin!
Niech przeprasza ich „hołota”
- jego, Lecha no i kota!
Bo jak nie to bojkot będzie
lub pierdolnie Lech orędzie,
śpiewy „Sto lat!” na cmentarzu
i buczenie przy ołtarzu,
IPN też jest w odwodzie
on każdego wszak obsmrodzi,
Guzikiewicz odznaczony
spali kukły i opony
no i Śniadka banda cweli
będzie bić obywateli!
Długo to będziemy znosić!?
Czas przy urnach ich wykosić!
kt dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
f-b (frustrated brother of (and one of) all of catholic church fagots) united in wolaks’ keep in one(kartofel-brother) faith.
euro-hillbilly dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Wiem, ze offtopic ale bardzo ciekawe: „Tajny statut PiS – dużo zakazów”
tu link http://wiadomosci.onet.pl/2051119,11,tajny_statut_pis_-_duzo_zakazow,item.html
a tu piekne wytlumaczenie kadlubka jakie zmiany sa najwazniejsze:
http://wiadomosci.onet.pl/2051038,11,pis_moze_byc_lekarstwem_na_takie_sytuacje,item.html
wynika, ze aktywnosc posla = biernosc, miernnosc no i oczywiscie wiernosc wodzowi.
Mi to cos przypomina a wam?
KoVal dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Drogi Ryszardzie!
Choć ty przejrzyj na oczy.
Otake Polskę walczyłeś? Nosiłeś z dumą znaczek „S” (reszty nie wymienię).
Żonę Twą zamkli (niech se z tego nie żartują , powinni z Jandą ten film obejrzeć co to ją tak przytapiają, a Gajos jej do naga kazał się rozebrać). No ale myślę,że te odszkodowania za więzienie, utratę zdrowia, środków do życia, do powinieneś dostać?) Popatrz jak wydymali Czumę (dostał tylko 87,5 tys. zł, a przecież żądał ponad 800 tys. odszkodowania i zadośćuczynienia za okres aresztowania i po nim, kiedy nie mógł znaleźć pracy i nie miał stałego źródła dochodów.) A Niesiołowski?(no nie chcę Cię denerwować)
Co do Unii, ciekawa przepowiednia:
http://www.youtube.com/watch?v=i7VvCQUCj4I&feature=related
father boss dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
fb – zyjesz razem z tobie podobnymi jeszcze w sredniowieczu – Tak wtedy rozumowano. Nie ma to jak bylo wczesniej! , nie? – zadnej unii i dwie wojny swiatowe w 30 lat – dobre stare czasy??!! (Gdybys nie kapowal to to byla ironia).
marek dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
@Ryszard
Czy Ty może wiesz o co jemu się rozchodzi? Czyżby robił jakieś aluzje do tych dekowników, co modlili się o martyrologię, ale nikt ich niechciał represjonować, tych, co to ich teczki kończą się raptownie na 1982 r, tych, co to jako „stałe źródło dochodów” muszą robić przekręty na 300 PLN i potwierdzają nieprawdę, żeby mieć na utrzymanie?
Albo takich, co się procesują z eksżonkami o alimenty, rajdują po spożyciu 29 bodajże kg jabłek, prowadzają się z księżmi i flaszkami po mieście i hotelach?
Muszę wymieniać dalej, bo mi się przesadnie nie chce?
jendras dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
f.b.
Nie chce mi się z tobą rozmawiać, więc powiem krótko: Odpierdol się.
ryszard dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Ryszard wie o co chodzi. Ta odpowiedź mi wystarcza. Mam nadzieję, że teraz już wiesz co trza robić.
father boss dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Furfancie bosy!
Unia Europejska to dla Polski – zbawienie. Pierwszy lepszy grzyb trujący już wkrótce nie będzie miał nic do gadania. Marzą mi się Stany Zjednoczone Europy, czyli sytuacja analogiczna jak USA. Ponieważ Polacy (Wolacy*) nigdy w historii nie potrafili rządzić własnym krajem, to Stany Zjednoczone Europy – zbawieniem dla ludzi narodowości polskiej. Sądzę, że znacznie lepiej być 12-nastym stanem Europy niż znowu trafić pod panowanie Wani ze wschodu. Polska była mocarstwem Europejskim, gdy rządzili nami obcokrajowcy:
* Szwed (Zygmunt III Waza – pokonał Księstwo Moskiewskie zajmując Moskwę w 1610 r),
* Węgier (Stefan Batory w wyniku wojen prowadzonych z Moskwą odzyskał Inflanty i doprowadził do wycofania Rosji z Europy na 100 lat, a przez to ograniczył rozwój Rosji na długie lata),
a wreszcie
* Litwin (Władysław Jagiełło, Unia Lubelska – prototyp UE, pokonanie Zakonu Krzyżackiego, który zagrażał wielu narodom Europy, wybudowanie potężnej militarnie i gospodarczo Rzeczpospolitej Obojga Narodów {szkoda, że nie trojga, razem z Ukraińcami}
Furfancie bosy,
nie słuchaj diabelskich podszeptów Rudego Grzyba, który będąc na pasku dzisiejszej Rosji – robi wszystko, żeby tylko Polska nie mogła wybić się na niezależność od Moskwy. Dlaczego? Bo judaszowe srebrniki go zobowiązują!
Flogiston dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Ja też jestem za europejskim super-państwem. Świat zawsze był drapieżnym miejscem, a w obecnych czasach siła przebicia nawet największych państwa europejskich (z oczywistym pominięciem Rosji, bo to zupełnie inna skala) jest ograniczona. I podzielam pogląd, że jedną z korzyści takiego stanu rzeczy jest to, że Polską przestanie rządzić Warszawa (bez złośliwości). Może Euro-rząd nam wybuduje sensowne autostrady, skoro polski nie umie, a i Polacy, jako obywatele super-państwa będą inaczej traktowani w świecie. I bezpieczeństwo energetyczne, o którym wszyscy trąbią, też będzie inaczej wyglądać. Bo cała unia na jednym wózku będzie jechać. I to jest szansa dla Polski. Innej w zasadzie nie ma – i to nie tylko dla Polski, ale dla innych krajów europejskich też.
wujek_manfred dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Jakby tylko z UE usunÄ�Ä� socjalistyczne wtrÄ�ty…
threepwood dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Wiesz, ja myślę że tego rodzaju wtręty są złem koniecznym. W UE masz takie kraje jak Francja czy Szwecja, które są do pewnych rzeczy mocno przyzwyczajone. Unia zawsze będzie pewnym kompromisem. Z drugiej strony te wtręty są mocno hamowane czterema wolnościami. Ja myślę że ostatecznie na super-państwie wszyscy wyjdą na plus. Poszczególne państwa europejskie są po prostu za cienkie w uszach na to, by odgrywać odpowiednio poważną rolę na świecie.
wujek_manfred dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Szwecję socjalizm już wykańcza (gospodarczo i w human resources), kraje z socjalistami u rządów już zaczynają być, ekhem, specyficzne (vide Wielka Brytania) – dlaczego modę na lewicowość (jakże szkodliwą) mamy wprowadzać na całym kontynencie? Zresztą popatrzcie na logikę Brukseli – co działa tam, to będzie działać wszędzie! A jak, nie daj Boże, ktoś się nie zgodzi (jak Irlandia) z centralnym ośrodkiem decyzji i biurokracji, to tym gorzej dla niego.
threepwood dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Nie mówimy o modzie, a o wtrętach. Socjalizm jako taki się nie może utrzymać, więc się go nie obawiam – szczególnie, że jak pisałem, Unia jest kompromisem. A skoro jest kompromisem, to jej ustrój będzie zrównoważony.
wujek_manfred dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Panowie
Rozmawiając o UE mimowolnie przyjmujecie punkt widzenia i język eurosceptyków.
A tak naprawdę to i „Stany Zjednoczone UE” to raczej pobożne życzenie – i co do pełniejszej integracji poza gospodarczą byłbym spokojny – i nieprędko doczekamy się prezydenta UE,który miałby większe prerogatywy w poszczególnych krajach członkowskich, niż miejscowa władza wykonawcza…
Wszystko to raczej jest bicie piany – to, co istnieje i, moim zdaniem, nieźle się sprawdza, to współpraca gospodarcza, dyplomatyczna, wojskowa, to przede wszystkim znoszenie głupich barier nie tylko gospodarczych, ale też społecznych, utrudniających życie (choćby otwarcie granic), to wreszcie jakiś wspólny budżet i wspólne poczucie odpowiedzialności za to, że bogatsze części Europy chcą i powinny pomagać słabszym w rozwoju.
Owszem – socjalizmu w tym kupa, ale to raczej moim zdaniem efekt takiego okresu w rządach poszczególnych członków. Mieliśmy po prostu dekadę socjalizmu, socjaldemokracji i tym podobnych rządów w Niemczech, Francji, Wlk. Brytanii i nie tylko tam – nic dziwnego, że dość zbiurokratyzowana UE też jest socjaldemokratyczna.
Ale już obecna wybory w Niemczech pokazują, że (być może pod wpływem kryzysu) – następuje znowu zmiana – najprawdopodobniej nadchodzi era liberalizmu gospodarczego, który zawsze po socjalizmie musi posprzątać (coś jak swego czasu Margaret Teatcher czy Ronald Reagan).
Tego socjalizmu zatem też tak strasznie by się nie obawiał – życie to skoryguje w zachodniej demokracji.
Ale po co ten przydługi wstęp? Ano po to, Panowie, żeby powiedzieć, dlaczego moim zdaniem przyjmujecie eurosceptyczny punkt widzenia.
Piszecie, że UE coś u nas zbuduje, że lepiej będzie rządził obcy, niż Warszawa, że po co nam własne rządy, jak możemy scedować to na jakiś obcy organizm, itd., itp. w tym guście.
Halo! Halo! Nie ma już UE vs Polska! UE to nie jest ciało obce – przypominam, że my jesteśmy w UE! UE jest w tej chwili tak samo polskie, jak jest belgijskie, niemieckie czy francuskie. Ja wiem, że Niemcy mają więcej komisarzy np. – ale też mają dwa razy więcej ludności! Ale przecież UE to instytucja niezwykle demokratyczna: na większość zmian potrzeba jednomyślności krajów członkowskich, zdobywanej często w lokalnych referendach, a małe kraje naprawdę mają w Unii więcej dopowiedzenia, niż miały kiedykolwiek poza nią! I Polski dotyczy to jak najbardziej – w rzeczywistości na arenie międzynarodowej mamy dziś więcej do powiedzenia, niż przed integracją!
Nie ma zatem moim zdaniem – że obca Unia lepiej u nas porządzi, BO UNIA TO MY. Szefem Europarlamentu jest Buzek, za jakiś czas przejmiemy półroczną rezydencję, forsujemy nasze spojrzenie na bezpieczeństwo energetyczne, nasz parlament (jak zresztą każdy inny) decydował, JAK UE BĘDZIE WYGLĄDAĆ (Nicea albo śmierć – pamiętacie? Nie zapiera Wam tchu, że Rokita decyduje jakimiś swoimi wystąpieniami o możliwym wyniku ustaleń politycznych i ewolucji CAŁEJ unii?
Może pora trochę przestawić się w myśleniu – bo ja cały czas słyszę, że Unia to i tamto – jakby Unia była jakimś ciałem obcym, a nie organizmem, do którego dobrowolnie i ku niekłamanej uldze większości społeczeństwa wstąpiliśmy!
Kiedy zatem martwię się, że w Unii jest za dużo socjalizmu – to to zmieniam: to jest mija Unia, więc pisze do Buzka list do jego biura w moim języku, stawiam się na spotkania w biurach europosłów – a jak tam nic nie załatwię w interesującej mnie sprawie (a zapewne nie załatwię i oleją mnie ciepłym moczem:)) – to zakładam sobie partię, idę do eurowyborów, wygrywam i w Unii rządzę razem z chłopakami z takich partii akurat, którzy mają do mnie podobne zdanie A choćby i na autostrady.
Nie wiem, czy nie byłem zbyt zawiły:)
Simon dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
@Simon
Ja tylko sprostuję, że nie mówię „UE vs Polska” tylko „liberalizm kontra socjalizm”. Do dziś mnie zniesmacza fakt, że w moim kraju można dostawać 3000zł/miesiąc pod warunkiem, że się popali opony pod Sejmem. Podczas gdy w normalnym kraju popyt na daną usługę reguluje rynek, u nas ku zadowoleniu „ludu pracującego” jego branżę podtrzymuje się sztucznie przy życiu.
threepwood dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Wiesz Simon, to nie jest język eurosceptyków. UE w pewnych obszarach nie ma władzy, i to jest fakt. I rządy w Brukseli nie będą tym samym, czym rządy w Warszawie. Zresztą, nawet dzisiaj mamy sytuacje, gdy poszczególne rządy procesują się z KE – i KE nie zawsze wygrywa.
Jakkolwiek zatem jesteśmy częścią Unii, to nie zmienia to faktu, że czym innym są rządy państwowe (rozumiane jako instytucje), a czym innym jest KE. I udawanie, że jedno zawsze jest zgodne z drugim jest przekłamaniem – bo tak nie jest.
wujek_manfred dnia 28 wrz 2009 | zablokuj
Nie sądzę, abym myślał inaczej niż Simon. Jedynie używam innych słów na określenie tych samych zjawisk. To, że na obecnym etapie nie tworzymy Wielkiego Państwa Europejskiego, nie znaczy wcale, że taka tendencja nie powstanie za np. 30 lat.
Polska jako składnik Wielkiego Państwa Europejskiego, to nadal Polska, ale już nie byłoby zagrożenia, że władzę w naszym pięknym kraju może przejąć jakiś oszołom typu kaczyńscy, giertychowie czy lepperowie. W końcu w Stanach Ameryki też każdy stan ma swoje władze stanowe, ale również rząd, wojsko i policję federalną. Dlaczego więc nie miałaby tego mieć Europa? Nie rozumiem dlaczego Federalny Rząd Europejski miałby być dla np. Polaka obcym ciałem? To dalej byłby nasz Rząd. A socjalizmu w wydaniu socjaldemokracji europejskiej też nie należy się bać, bo w wyniku wyborów można zmienić nie tylko rządzących, ale także ustrój państwa.
Flogiston dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Nie Simon nie byłeś zawiły. Powaliłeś mnie po prostu swoją prostotą.
Dlatego nie będę z Tobą polemizował tylko przedstawię przeciw twoim argumentom parę faktów.
Simon powiedział:
to, co istnieje i, moim zdaniem, nieźle się sprawdza, to współpraca gospodarcza, dyplomatyczna, wojskowa, to przede wszystkim znoszenie głupich barier nie tylko gospodarczych, ale też społecznych, utrudniających życie.
Fakty
1.Według unijnego prawa marchewka jest owocem, znajdując się na liście norm dotyczących produkcji dżemów. Dzięki temu Portugalczycy mogą sprzedawać swoje marchewkowe dżemy na terenie UE.
2.UE ustaliła dopuszczalny poziom hałasu kosiarek i sposób jego weryfikowania. Zniszczyła tym samym różnorodność, jak panowała pod tym względem w krajach Europy Zachodniej.
3. To UE ustaliła, że jabłka mają mieć średnice co najmniej 55 mm.
4.To w UE przez ponad rok debatowano nad dyrektywą dotyczącą korzystania z drabiny. Od 2001 r. wiemy, że najpierw trzeba osobę z niej korzystającą przeszkolić, sama drabina ma być ustawiona stabilnie, aby jej szczeble znajdowały się w pozycji poziomej.
5.”krzywizna” bananów, która klasyfikuje je pod względem wielkości i jakości.Krzywizna (wygięcie) banana nie może być mniejsza niż 27 mm.
6.Jeszcze kilkanaście lat temu wybuch śmiechu skomentowałby wieść, gdyby władza w Moskwie debatowała nad zakazem produkcji przez polskie zakłady małych ogórków kiszonych (Bruksela łaskawie zezwoliła na ich kiszenie… w naszych domach).
7.”Unia Europejska dba o to, by kierowcy byli dobrze wyszkoleni. Jedną z innowacji ma być konieczność zdobycia odrębnego prawa jazdy na samochody z automatyczną skrzynią biegów.
8.O UNIJNYCH KURACH brak miejsca aby tu wypisać te wszystkie wymiaru klatek, odstępu, długości karmników itp.
9. Żarówki 100W – to ostatni obciach.
Ale to dopiero początek
Czyż Cyceron nie powiedział, że „im więcej praw, tym mniej sprawiedliwości”?
Simon również powiedział:
Kiedy zatem martwię się, że w Unii jest za dużo socjalizmu – to to zmieniam: to jest moja Unia, więc pisze do Buzka list do jego biura w moim języku.
A oto pewien list
Miesiąc temu (16 lipca), przesłaliśmy do Pana Jerzego Buzka jako nowego Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego List Otwarty. Przedstawiliśmy w nim projekt Scholar-online, który jest już elementem integracji europejskiej, przedstawiliśmy nasze cele i poprosiliśmy o wsparcie polityczne i finansowe dla projektu tworzonego przez wolontariuszy z Europy dla Europejczyków. Nie dość, że do dziś nie otrzymaliśmy na list odpowiedzi, to wczoraj przyszło potwierdzenie e-maila, że nasza wiadomość została skasowana bez przeczytania. („Your message was deleted without being read on Tue, 18 Aug 2009 23: 04: 07 +0200”).
Prezydenci Polski, Niemiec i Francji oraz kilku innych europejskich polityków znalazło czas, by odpowiedzieć na naszą korespondencję. Pan Jerzy Buzek jako nowy Przewodniczący PE nawet nie pofatygował się do przeczytania wiadomości.
Najwidoczniej zaangażowanie młodych ludzi na rzecz Europy jest tylko pustym słowem.
Anna Brakoniecka i zespół Scholar-online.
Tyle w temacie.
Euro-oszołomy obudźcie się? Bo wkrótce będzie za późno.
father boss dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Jak zwykle kutafon bierze jakiś stary cudzy tekst (ze stronki JKM zresztą) i robi copy-paste, nawet nie zająkając się o autorstwie – tak wygląda standardowy wkład intelektualny pisjanistów w dowolną dyskusję. To, że tekst – a przynajmniej jego kluczowe fragmenty – opisują stan sprzed akcesji nie jest oczywiście ważne, bo co to kogo obchodzi.
Drobny fakt, że wszystkie elementy można albo po kolei obśmiać, a dla innych wykazać, że oparte są na racjonalnych przesłankach, już palanta zupełnie nie intersuje, bo przecierz im myśleć nie kazali.
Na podstawie lektury pasjonującego materiału źródłowego stwierdzam, że W najbliższym czasie możemy się spodziewać między innymi następujących doniesień tego kretyna:
1. Jak to wzrośnie VAT po wstąpieniu Wolski do UE
2. Jak to przed akcesają PKB w Polsce rósł aż 8 (!!!) razy szybciej, niż w karajach UE, a potem oczywiście zwolni
3. Papież co prawda popierał niestety „Anschluss”, ale UE okaże się z pewnością zabójcza dla Kościoła, a to, że biskupi polscy też popierają, to kłamstwo, bo robia tak tylko pojedyczy hierarchowie
4. By korzystać z zalet UE wcale nie trzeba do niej wchodzić
5. A w ogóle, to (jakie piękne zdanie z gatunku liryki epickiej): „Co prawda, nasza skromna szalupa też już przecieka, ale istnieje jeszcze nikła nadzieja, że uda się ją uratować a nawet jak zatonie, to powstały od tego wir będzie na tyle słaby, że raczej nie wciągnie pasażerów, zaś wir po Titanicu jak najbardziej.”
Kurczę, znowu widać niesubordynację w stosunku do Braci, którzy twierdzą, że Unia jest OK. To już recydywa, więc nie jest pewne, czy w myśl regulacji nowego statutu pisiorów fb nie zostanie pozbawiony prawa głosu i wycofany w pierwszej linii walki ideologicznej.
A żródło inspiracji naszej ofermy klasowej jest tu:
http://www.mikke.fora.pl/wasze-teksty,14/powiedzmy-nie,4281.html
jendras dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Errata
Oczywiście, że „przecież” – ciemnota niestety nie boli.
A jeszcze to:
„Euro-oszołomy obudźcie się? Bo wkrótce będzie za późno.”
Pomijając już zagadkowy pytajnik, to mam wrażenie, że nasz pacjent trochę nas przecenia.
jendras dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
@ALL
Publicznie Odszczekuję wszystko co złego napisałem o fb – po dokładniejszym sprawdzeniu przekonałem się, że jest on prawdziwym Wolakiem i wielkim patriotą, który wcale nie kopiuje bezmyślnie czyichś miernych wypocin, a korzysta jedynie z wspaniałych inspiracji największych w dziejach ludzkości intelektualistów i niestrudzonych bojowników o polskość, takich jak w szczególności Profesor Wszech Nauk i Okolic Jerzy Robert Nowak, który w swych natchnionych patriotycznych wizjach już w 2002 przewidział tragiczny los naszej umęczonej Ojczyzny:
http://www.naszawitryna.pl/europa_606.html
jendras dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
To pewnie jest ów „front medialny”, gdzie wszyscy teraz mają klepać jak papuga te same formułki, żeby wyglądało na jednomyślność.
-Co myślicie baco o gospodarce?
-To co partia.
-A co sądzicie o polityce zagranicznej?
-To co partia.
-Może powiecie, co uważacie o ostatnich wydarzeniach w kraju?
-To co partia.
-Jak to, nie macie własnego zdania?
-Mam, ale je zwalczam!
kompan dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Mnie tam się post f.b.podobał.
Dzieją się atoli rzeczy wielkie, powstaje jeden z największych organizmów gospodarczych i politycznych w historii ludzkości – i to powstaje bezkrwawo i na drodze wielostronnych, już ponad półwiecznych negocjacji.
Zaangażowane jest w to niemal pół miliarda ludzi i od cholery organizmów państwowych.
Ale po co ten patos – jak dla mnie wystarczy się ponapawać prostym faktem, że z dowodem osobistym mogę sobie dojechać do Lizbony – i pies z kulawą nogą nie będzie pytał na granicach, po co i kto ja jestem.
Co na to z lekka ociężały umysłowo chłopek-roztropek? Siada w kącie i biadoli:
- że marchewkę znieważono, że odebrano mu – koneserowi kosiarkowych hałasów – ulubione hobby – ja też nie wiem, jak wytrzymam brak tej zbawiennej różnorodności (nic, tylko się powieszę:)), że mu nakażą z drabiny okrakiem korzystać i że banany skompromitowały UE.
Zastanawiałem się, jaki jest potrzebny schemat myślenia (a właściwie bezmyślności), żeby robić z siebie takie żenujące widowisko?
Ale to przecież widać, jak na dłoni:
- Polska gwałtownie się modernizuje, PKB wystrzeliło w dwie dekady do niewyobrażalnych wcześniej rozmiarów, podobnie średnia płaca, spożycie dóbr konsumpcyjnych, nie mówiąc o infrastrukturze i edukacji, mamy najlepszy układ geopolityczny od pół tysiąclecia – a właściwie od zawsze, będąc członkami NATO i UE – a nad czym biadoli nasz chłopek-roztropek? Że Tusk ma wilcze oczy, że bida panie aż piszczy, bo mu na alpagę zabrakło – i wszystko to panie eurożydowskomasoński spisek, co nam fajny PRL rozwalił;
- Kaczyńscy wyprawiali przez dwa lata, co wyprawiali, Lepper – wiadomo – ale ten skandal wielkości słonia w pchlarni naszemu chłopkowi-roztropkowi nie przeszkadza, ba! – on go właściwie nie zauważa – on zauważa niewyobrażalne skandale rządów PO-PSL;
- PRL to było satelickie, zniewolone państewko, o gospodarce rodem z trzeciego świata, o śmiertelności niemowląt jak w Nairobi niemal, z brakami podstawowych artykułów higienicznych i spożywczych i rządzone przez mafię partyjno-wojskową. A rządzone w imię takiej ideologii, że w końcu inflacja sięgnęła kilkuset procent, a wszystko się po prostu rozpieprzyło, jak przegniły domek z krowiego łajna. Takie drobiazgi są jednak dla chłopka-roztropka niezauważalne: on widzi, że dobrze się żyło, bo dostał papier sralny po znajomości poza kolejką.
O to chodzi w tym rodzaju braku dystansu do rzeczywistości i nieumiejętności gradacji faktów i używania logiki. Robi z siebie osła, bo przed sprawami istotnymi widzi marchewkę, kosiarkę, urojenia Macierewicza albo jakieś mgliste miłe doświadczenie sprzed lat z osiedlowego sklepu mięsnego.
Mówiąc pokrótce: kaczej rewolucji udało się ukuć – przyznaję – dośćużyteczny termin: to właśnie jest leming. Nie mając dystansu i umiejętności gradacji obserwacji, potrafi budować swój światopogląd na jakich serwowanych mu drugorzędnych głupotkach.
I to tłumaczy w dużej mierze, dlaczego sierota po PRLu może się zakochać w Kaczyńskich. Ostatnio oni jak nikt potrafią sprzedać głodne kawałki o różnych marchewkach ogłupiałej tłuszczy:)
A teraz f.b. do ciebie prościej, żebyś skumał: ja napisałem, że najprawdopodobniej politycy i tak oleją oszołomskie listy ciepłym moczem – ale nie wiem, jak z twoją umiejętnością czytania, bo snadź nie dotarłeś do tego momentu – i żalisz się nad epistolarną – ups, przepraszam – listowną niemocą Buzka łkając niemal tak, jak nad kosiarkami.
Ale, jak ci się chce, idź do PISSu, daj się wybrać do europarlamentu (sądząc z twoich postów, kwalifikacje akurat do list tej partii masz), wyjdź na mównicę i powiedz: Sorry chłopaki, cały ten doniosły ponadpółwieczny i półmiliardowy w ludności projekt odwołujemy, boście głupotę o marchewce chlapnęli, wy niedobrzy, wy:)
Go, go, działaj, czemu tylko my na forum mamy sie śmiać, nie skąp innym owoców swoich przemyśleń – co to, jeden Gosio na świecie?
Simon dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Co prawda postanowiłem sobie nie wdawać się w dyskusję z pwnymi osobnikami, ale pewnych idiotyzmów nie można jednak pozostawić bez komentarza.
Otóż nikt nie twierdzi że przynależność do UE jest pasmem rozkoszy i źródłem wszelkiego dobra. Jak każde uczestnictwo w jakiejś organizacji ma swoje plusy i minusy. Zapisanie się do korporacji to są dodatkowe obowiązki i koszty, ale daje pewne profity, których bez tego uczestnictwa by nie było. Przeciętny członek (nomen omen) partii politycznej płaci składki, uczetniczy w zebraniach, organizuje kampanię wyborczą, ale w zamian oczekuje że jego idee zostaną wcielone w życie (rzadziej) lub np. dostanie ciepłą posadkę w Spółce Skarbu Państwa (częściej). Latami płacimy składki ubezpieczeniowe i w większości ich nie odzyskujemy, ale mamy jakąś gwarancję że w razie czego… Takich przykładów jest wiele i nie czas i miejsce żeby tę listę dalej ciągnąć.
Natomiast co do krzywizny bananów i innych bzdur – powiem tak: Każde państwo stworzyło różne idiotyczne przepisy, które są albo martwe, albo utrudniają życie nie dając nic w zamian, i na podstawie których można ośmieszyć każdy system prawny* – i dotyczy to również UE. Oczywiście należy z tym walczyć (np. tworząc coś w rodzaju komisji Palikota), ale na szczęście nie są to sprawy najważniejsze i dotyczą najczęściej drobiazgów (wyjątkiem są przepisy dotyczące emisji CO2 – bezsensowne i niepotrzebne, ale już o tym pisałem i nie będę się potarzał). Natomiast wyjątkowo niefortunny jest przykład kurników – każdy, kto widział „przemysłową hodowlę” drobiu i warunki jakie w niej panują musi uznać przepisy te za konieczne.
Jeśli zaś chodzi o przytoczony list, to jego autorzy powinni wiedzieć że w UE jest kilka języków oficjalnych, a polski do nich niestety nie należy – i w związku z tym został pominięty ze względów formalnych. I nie ma znaczenia że Przewodniczącym Parlamentu UE jest Jerzy Buzek, bo nie jest on sekretarką czy innym pracownikiem biura d/s czytania korespondencji.
*Np. Szwajcaria ma szczegółowe przepisy dotyczące zbierania grzybów – i jakoś nieżle się mają.
ryszard dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
@ryszard
Jak piszesz o plusach i minusach, to powinieneś zauważyć, że fb-owi rozchodzi się właśnie o to, żeby te plusy nie przesłoniły nam minusów.
jendras dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Nienawiść – to jest to co napędza szefów z radia Maryja czy piss, a nawet większą część episkopatu polski. Nienawiść to najprostsza droga do rządu nad duszami. Bez wroga, którego ma się nienawidzić, dla wielu to katastrofa – nie ma wtedy wpływów, pieniędzy czy zaspokajania chorych megalomanii.
I jaka by nie była ułomna idea wspólnej Europy, to fakt, że prowadzi do wygaszania nienawiści między narodami i grupami etnicznymi, jest powodem dla, której piewcy nienawiści ją nienawidzą.
Generał Electric dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
jendras
Ty nie pamiętasz, że przed akcesją były 3 stawki VAT. 0,7,22. A po wejściu do unii zrobili prawie na wszystko 22%. Bardzo dobrze to pamiętam. Budowałem dom w tych przełomowych czasach. Podwyżka 15% na mat. budowlane dała mi w kość. Simon podnieca się,że może podróżować bez granic. OK, ale przed akcesją nie było żadnych z tym problemów. Chyba pamiętamy jak szybko Niemcy, Włosi, Francuzi znosili wizy.
Na tym twoim linku takie słowa:
Brukselscy biurokraci prowadzą wobec nas politykę, która może tylko lawinowo powiększyć obszary nędzy w Polsce i spowodować wybuch gwałtownych konfliktów społecznych.
No i to się dzieje teraz na naszych oczach.
Nie pamiętasz co niedawno było w Grecji, w Niemczech 1-maja. Oczywiście reżimowe media wolą pieprzyć o Polańskim, Alicji 1000, że dziecko zabrali jakiejś matce. Problemy społeczne oczywiście na dalszym planie.
Generał Electric
Żeby pokazać jak wygląda nienawiść wśród antyPisowców posłużę się takim kawałem:
Modli się Kaczyński do Boga: „Panie Boże, co ja mam zrobić z tym Twoim ludem? Przecież Ty wiesz, że ja naprawdę się o nich troszczę, a oni mi tak nie ufają i tak mnie nienawidzą…”. I wychylił się Pan Bóg zza chmurki i popatrzył na Prezydenta i powiedział: „Wiesz co, Lechu? Pomogę ci”. I oto w Rocznicę Wybuchu II Wojny Światowej na Westerplatte Prezydent Kaczyński zszedł z krążownika wprost do morza i wśród szalejących bałwanów suchą stopą dotarł na brzeg. I co Jendras na to powiedział?
„Prezydent, a pływać nie umie”.
father boss dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
@fb, pkt 3 i 5
http://finanse.wp.pl/kat,104128,title,Unia-nie-bedzie-juz-prostowala-bananow,wid,11271769,wiadomosc.html
Oczywiście jest to tylko dowód na to, że fb zawsze ma rację.
Ojciec Dyrektor dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
@jendras
Wydaje mi się to dość oczywiste, bo jeśli chcesz dobrowolnie uczesticzyć w jakimś związku czy organizacji to tzw. bilans zysków i strat musi być dla Ciebie pozytywny – inaczej nie miałoby to sensu. A chyba każdy myślący człowiek (do których zaliczam Ciebie i, mam nadzieję, siebie też)* widzi że bilans ten jest dla nas korzystny (zarówno w korzyściach policzalnych jak i w imponerabiliach typu prestiż czy swoboda porusznia się). Jest to chyba oczywista oczywistość.
*A do bezmyślnych argumenty te i tak nie trafią – co widać po niektórych postach na tej stronie.
ryszard dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Wyżej przytoczona anegdotka jest nieco tylko zmodyfikowaną wersją kawału o Jaruzeskim („chodził” on w stanie wojennym). Przypadkowa zbieżność?
ryszard dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
@ryszard
Nawiązałem tylko do cytatu z Twojego imiennika, Ryszarda Ochódzkiego, który jak ulał tu przypasował.
jendras dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Imponderabiliach oczywiście – „zjadło mi się „d”.
ryszard dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Imponderabiliach oczywiście – „zjadło mi się „d”.
ryszard dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Kolejny odważny na odległość – Cymański obraził się na zamordyzm kongresowy i zgrywa twardziela.
http://wiadomosci.onet.pl/2051283,11,jedna_z_gwiazd_pis_grozi_odejsciem_z_partii,item.html
Wcześniej coś tam rzucał, kiedy Ziobro po eurowyborach skakał, ale go zlekceważono, bo i kaliber nie ten co ZZ. Któremu to ZZ prezes szybko przypomniał, że ziobrowe jajeczka są w jarkowej kieszeni.
A w sumie ciekawa ta relacja naocznego świadka, tylko czy po raz kolejny nie jest wytworem bujnej wyobraźni europosła C., który często i chętnie zwykł bredzić od rzeczy?
Dario dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Gadać od rzeczy, znaczy się. Albo bredzić. Niemniej Cymański słynie z tego, że plecie, co mu ślina na język przyniesie, częstokroć bez współudziału mózgu.
Dario dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
@ryszard: zapominasz o jednym warunku uczestniczenia w jakimś związku czy organizacji – jest nim swoboda wyjścia. W tym wypadku ten warunek nie jest spełniony, bo wystąpienie z UE jest tak niesamowicie nieopłacalne (a przypomnę, że warunki wyjścia ustalono już PO przystąpieniu, co już samo w sobie jest lekkim kuriozum), że już lepiej iść z nią na dno…
Vilmar dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
@vilmar
Co to znaczy „ustalono warunki wystąpienia”? Przecież uczestniczyliśmy w tym procesie i mogliśmy ich nie przyjąć – wtedy automatycznie zrezygnowalibyśmy z członkostwa.
Ale taki głupi nikt nie był.
ryszard dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Rozwody mają to do siebie, że są kosztowne. Poza tym, nie po to weszliśmy do Unii, żeby z niej wychodzić, tylko po to żeby na niej skorzystać. I korzystamy. A że niektórzy marudzą, bo im toruński rezydent GRU wodę z mózgu robi, to jest już inna sprawa. Ja mogę z tym żyć (do tej pory mi się udawało).
wujek_manfred dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Nasz @father bosy jest niezawodny w manipulacji i przeinaczaniu faktów.
Napisał „A oto pewien list : Miesiąc temu (16 lipca), przesłaliśmy do Pana Jerzego Buzka jako nowego Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego List Otwarty. Przedstawiliśmy w nim projekt Scholar-online, (…) Nie dość, że do dziś nie otrzymaliśmy na list odpowiedzi, to wczoraj przyszło potwierdzenie e-maila, że nasza wiadomość została skasowana bez przeczytania. („Your message was deleted without being read on Tue, 18 Aug 2009 23: 04: 07 +0200”) …”
Więc po kolei cytowany przez @fathera wpis pochodzi z dnia 19.08, tyle że na tej samej stronie (tylko trochę niżej) można znaleść (o czym już @father nie powiedział) wytłuszczone na czerwono „Dziś, 20 sierpnia 2009, otrzymaliśmy następującą wiadomość od Pana Ryszarda Pawlika, asystenta Prof. Jerzego Buzka, Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego:”
http://www.scholar-online.pl/articles.php?article_id=47
No i (UWAGA,UWAGA !!!!)
” Prof. Jerzy Buzek, Przewodniczący Parlamentu Europejskiego, odpowiada na nasz List Otwarty
Bruksela, 28 sierpnia 2009
Szanowna Pani
Anna Brakoniecka
Scholar-online.eu”
http://www.scholar-online.pl/articles.php?article_id=52
I NIKT NAM NIE WMÓWI ŻE BIAŁE JEST CZARNE, A CZARNE JEST BIAŁE – czy jakoś tak podobnie
Rabbi.t dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
@ryszard: mylisz się. Każda sensownie skonstruowana umowa ma w sobie sprecyzowane okoliczności jej rozwiązania. Pomyśl: podpisujesz kontrakt wart 100.000 zł z karą umowną w razie niewywiązania się z niego w wysokości 10% wartości. Pół roku później przychodzi do Ciebie Twój kontrahent z aneksem do umowy o treści: „kara umowna wynosi od teraz 2000% wartości kontraktu”. Podpisujesz? Nie, wysyłasz kontrahenta na drzewo. Czy to oznacza zerwanie kontraktu? Nie, obowiązują dotychczasowe warunki.
„Głupie” jest właśnie zgadzanie się na taki „aneks”, a to dobrodusznie zrobiły polskie władze.
Vilmar dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Pozwólcie że jeszcze trochę popiszę o UE. Sposobność jest oświecić oszołomów więc skorzystam z okazji. Jako, że lubię robić notatki z ciekawych linków od razu mówię, że są to wypowiedzi wielu fachowców, których nie wymieniam, bo nie pamiętam. Ale podzielam ich opinie na podstawie swoich doświadczeń.
Więc:
1.Unia Europejska zbudowana jest na kłamstwie. Polska wstąpiła do niej, gdyż obywatele usłyszeli jedynie o rzekomym deszczu euro, oraz otwarciu granic (mimo, iż są kraje, takie jak Szwajcaria, które należą do Strefy Schengen bez uczestnictwa w UE).
2.Wyprzedziliśmy takie potęgi jak Kazachstan, Nikaragua i Burkina Faso! Przed nami jest nie tylko słynny już Madagaskar, ale wyszydzana często jako kraj bez Internetu i dróg Mongolia. Czy Unia pomogła nam zmienić ten fakt? Odpowiedzcie sobie sami.
3.Pierwszym, największym kłamstwem, jakie zafundowali nam eurosocjaliści, są dotacje unijne. Rzeczywiście, istnieją takowe. Natomiast absolutną bzdurą, obrzydliwym kłamstwem jest twierdzenie, jakoby bilans zysków i wydatków związanych z uczestnictwem w UE był dodatni. Na lata 2007-2013 przewidziano 91 mld euro z eurobudżetu dla naszego kraju. Fundusze strukturalne i spójnościowe – 59,5 mld. Dotacje dla rolników – 27 mld. Pozostałe fundusze wynoszą 4,5 mld. Jaki zaś jest wkład Polski? Składka unijna, o której tak często się mówi, to zaledwie 22,6 mld. Do tego dochodzą koszty biurokratyzacji (jakby było jej mało…) wynoszące 6,5 mld. Kolejne koszta to przygotowanie wniosków (zarówno przyjętych, jak i odrzuconych) – 28. Do tego dochodzi współfinansowanie ze środków publicznych (16,3) jak i prywatnych (19,9). Razem daje to 106,8 mld euro. Bilans po naszej stronie jest negatywny. Wynosi on 15,8 mld euro , czyli mniej więcej budżet na jeden rok. Drogi, koleje i modernizacja rolnictwa, które powstają za pieniądze unijne, mogliśmy stworzyć sami. Stać nas było. Oczywiście musimy pamiętać, że część tych pieniędzy się rozpływa. W samej centrali, w Brukseli, co roku znika kilka miliardów euro.Polska jest krajem, gdzie łapówkarstwo jest elementem życia (za rządów PO oczywiście). W rankingu na „uczciwość” zajmujemy 67 miejsce, wraz z Chorwacją, Peru i Sri Lanką.
4.Najlepszym przykładem na unijny dobrobyt nie są bynajmniej polskie stocznie, lecz cukrownie. Dzięki centralnemu sterowaniu i chorej polityce Unii nasz kraj z eksportera cukru stał się jego importerem, a produkcja 2 mln ton rocznie (2004-2005 rok) została zredukowana do 1,33 mln. Pod naciskiem Mariann Fischer Boel, komisarz ds. rolnictwa z 76 zakładów ostało się… 19! W samej UE cena cukru jest dwukrotnie wyższa od wartości rynkowej. Prawdziwy biznes jednak to limity na emisję dwutlenku węgla, przypominające kartki z okresu stanu wojennego.
5.Działalność ekologów przypomina ruchy pacyfistyczne w Europie Zachodniej, które żądały rozbrojenia sił NATO. Pokojowa młodzież była opłacana przez KGB. Nie sposób zapytać – a kto płaci przypinającym się do drzew?
6.„Europejczycy” dyktują nam w sprawach dróg (Dolina Rospudy). Nie mniej jednak, ostatni raz kierunek tras w Polsce dyktowali nam Sowieci, kierując je, wraz z torami kolejowymi i liniami wysokimi napięcia- na Zachód, by ułatwić inwazję na „burżuazyjną Europę”.
7.Unia jest też wyjątkowo zbiurokratyzowana, a ich utrzymanie kosztuje miliony euro.
każdy z komisarzy europejskich w ciągu pięcioletniej kadencji zarabia 1.410.204,25 euro (pensja – 238.919 euro, roczny dodatek mieszkaniowy – 35.837,85, coroczny fundusz reprezentacyjny – 7284). Przewodniczący KE i jego zastępcy zarabia rocznie 265.456 euro, posiada 39.819,75 rocznego dodatku mieszkaniowego i 10,937 funduszu reprezentacyjny, co w ciągu 5 lat daje 1.581.108,75 euro. Sam Barroso jednak w ciągu 5 lat zarabia 1.770.254,75 euro (pensja 293.073,dodatek mieszkaniowy – 43.960,95, fundusz reprezentacyjny – 17.017 euro), więcej od prezydenta Stanów Zjednoczonych. Po zakończeniu ciężkiej pracy w UE otrzymują „przeprowadzkowe” i trzyletnią odprawę – dla komisarza 19,909 euro, dla wiceprzewodniczącego – 22.122,08 euro, a dla szefa KE – 24.422,75 euro. Odprawy wynoszą odpowiednio – 358.378,50 euro, 398,378,50 euro i 439.609,50 euro dla samego Barosso. Dwóch komisarzy – Günter Verheugen i Margon Wallström łączą funkcje eurokomisarzy i wiceszefów KE- w ciągu pięciu lat zarobili 3 mln euro, zaś ich odprawy wynoszą 438.017,25 euro. Oni będą też otrzymywać najwyższą emeryturę – 113.486,29 euro rocznie. Barosso otrzyma 62.644,35 euro, zaś jego zastępcy – 56,743,94 euro. Eurokomisarze co roku otrzymywać będą 51.068,94 euro. Łącznie pięcioletnia kadencja KE kosztowała podatnika prawie 41 mln euro, a do tego dochodzą odprawy – 36 mln. Należy w to wliczyć również emerytury, które otrzymywać będą członkowie Komisji.
Podatki zaś są niskie – od 8% do 45%. Bez obaw- mało kto rozlicza się na najwyższych progach podatkowych. Istnieje cała masa odliczeń. Średnie opodatkowanie wynosi 15%. Urzędnik UE jest całkowicie zwolniony z odpowiedzialności karnej za czyny i słowa podczas pełnienia swej służby. Według Europejskiego Trybunału Obrachunkowego od 13 lat legalnych jest jedynie 9% wydatków. Budżety UE są co rok nie zatwierdzane.
8.Kłamstwem jest, jakoby Unia była solidarna z państwami unijnymi. Spójrzmy choćby na sprawę Gazociągu Północnego. Załóżmy, iż rzeczywiście ma on na celu zaopatrzenie w gaz całej Unii. Powinien on biec przez państwa bałtyckie do Polski, z naszego kraju zaś do Niemiec i Słowacji. Tymczasem pod Bałtykiem powstaje rura łącząca Rosję i Niemcy. Biorąc pod uwagę sytuację wewnętrzną Ukrainy i jej napięte relacje z Federacją może się okazać, iż zmuszeni będziemy „ciągnąć” gaz przez Białoruś. O ile się na to zgodzi, gdyż nasze relacje z tym krajem ograniczają się do nadawania dywersyjnej telewizji Biełsat.
9.Sam traktat lizboński jest wyjątkowo niebezpieczny i wiąże się z kolejnym etapem utraty suwerenności przez państwa członkowskie.
I tu na koniec taka przerażająca myśl mnie nachodzi. Padały domysły co by było gdyby tak zachciało się nam wystąpić z UE. Otóż za 20 lat może zdarzyć się tak,że do naszego kraju wjadą czołgi z unijnymi flagami, niemiecka Luftwaffe zbombarduje Warszawę, a Francuzi w ramach Legii Cudzoziemskiej będą tworzyli kolaboranckie jednostki podobne do pancernych dywizji SS. Nieprawdopodobne? Historia nieraz już pokazała jak nieprawdopodobne stało się faktem.
father boss dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Uwaga! Achtung! Wnimanije!
To nie jest polemika!
Polemizuje się z ludźmi, którzy potrafią liczyć do 27.
To czysto hobbistyczne rozważania na temat nieśmiertelności ludzkiej głupoty.
F.b. jest proszony o nieczytanie, bo, jako się rzekło, nie jest to polemika tylko naigrawanie się z niego, dwa – i tak nie skuma.
1) Czy gdybyśmy nie weszli do UE, bylibyśmy w strefie Schengen, skoro pozostająca poza Unią Szwajcaria w niej jest? Jest jedna możliwa odpowiedź: nie. Granice byłyby więc zamknięte.
Szwajcaria jest wewnętrznym państwem UE, jest neutralna wobec układów wojskowych. Polska nie. F.b. tego nie wie – bo z gówna się tego wyczytać nie da, trzeba zastosować logikę. Co takiego? – zapyta f.b. Logikę. Co?! Logikę!! Cooooo?!!!
2)Tak przed nami jest Mongolia, jak f.b. jest intelektualistą. Oba te stwierdzenia są równie śmiałe, co nieprawdziwe.
Ja już omijam fakt, że mały Kaazio nie mówi – co typowe do umysłowości na tym etapie rozwoju -
Simon dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
W CZYM to mianowicie Mongolia jest „od nas” lepsza – w udoju krów? W różnorodności hałasu kosiarek spalinowych? W produkcji koziego sera na głowę mieszkańca?
Musi nam wystarczyć, że w świadomości trolla jesteśmy gorsi od Burkina Faso. I stało się tak automatycznie półtora roku temu, od azu, natychmiastowo i przez Tuska.
Nic to, że jesteśmy krajem w Europie o NAJWYŻSZYM BEZWZGLĘDNYM WZROŚCIE GOSPODARCZYM w tym roku.
3) Dotacje unijne? F. b. jak zwykle bez żenady łga, jak najęty:
http://gospodarka.gazeta.pl/euro/1,96282,7014810,Miesieczna_skladka_Polski_do_budzetu_UE_wzrosnie_do.html
Otóż rocznie płacimy do budżetu UE 13 mld 920 mln złotych. Gdyby euro stało tylko po 3 zł – wychodziłoby tego 4,640 mld euro rocznie. To daje 18 i pół miliarda euro w cztery lata. W te same cztery lata, w które mamy dostać 64 mld euro samych dopłat strukturalnych, bez dopłat do rolnictwa.
Kłamie, głupi, czy nie umie liczyć? To niewiarygodne – ale w tym wypadku chyba wszystko po trochu. Taki zdolny!:)
Że nie widać inwestycji za kasę unijną? A to ciekawe, bo gdzie się samochodem nie ruszę, tam je widzę. W tym roku pojeździłem sobie szczególnie dużo A1 – o obwodnicach paru miast nie wspomnę – wszędzie są znaki, z jakich to projektów unijnych było budowane.
Ręka do góry, kto ma więcej niż trzy szare i w dodatku zwalczające się nawzajem komórki (jak fb) i jeżdżąc samochodem tego nie zauważył?
4) A jest przecież oczywiste, że zamiast 19 nowoczesnych, dużych, prywatnych cukrowni lepiej mieć 80 państwowych i ze związkami zawodowymi. A jeszcze lepiej byłoby ich mieć 180.
Stanowczo, w dzisiejszych czasach, gdy cierpimy na katastrofalny brak powiatowych POP PZPR – father boss marnuje swe rozliczne talenta!
5)Yhm. Już widzę, jak na tych czołgach wjeżdżają nam ci Niemcogejoekolodzy i wprowadzają reżim ekologiczny. To jest metoda na zagłaskanie. Najpierw wpompują w nas miliardy euro, dadzą nam paru komisarzy – a potem hyc – i znienacka wezmą fb od tyłu.
Słusznie prawi papcio Rydz, że UE to nierządnica – z Rosjanami wszak, jak nostalgicznie wspomina sierota po PRLu – było nam lepiej.
Simon dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Jak ładnie wybiórczo przeklejony artykuł z konserwatyzm.pl bez podania źródeł.
Tak dla hecy losowo zajrzałem sobie w pierwszy lepszy link o cukrowniach, jak to Unia gnębi Polskę importem i ograniczeniami produkcji:
1) produkcja cukru spada we wszystkich krajach UE z 20 mln ton w 05/06 przez 17 mln ton w 07/08 do 14 mln ton w 08/09.
2) wg danych za 2008 roku Polska importuje 125 tys. ton, eksportuje 401 tys. ton, produkuje 1,2 mln ton przy spożyciu 1,4 mln ton.
Czyli zwyczajowo – podane rewelacje to trzeci rodzaj prawdy.
kompan dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
6) A to ciekawe – bo do drzew przypinali się tam Polacy. Ciekawe też, że wara Europie, gdzie będzie biec jakaś podrzędna droga łamiąc międzynarodowe ustalenia – ale my za to mamy zdecydować, gdzie i jak poleci sobie gazociąg północny.
Troll nie widzi w tym braku logiki, bo jest na poziomie piaskownicy – dlatego też chętnie wysłuchuje prymitywnego pissowskiego bełkotu – i wrzeszczy: wara od naszych stoczni, ale jednocześnie poskarży się na nieuczciwą konkurencję niemieckiego koncernu; spieni się patryjotycznie, co mu się Niemiec do Rospudy wtrąca – po czym na tym samym oddechu pouczy Niemca, gdzie ma kłaść gazociągi.
Nie rozumie, nieboraczek, że jest WEWNĄTRZ UE, a nie na zewnątrz, w związku z czym musi przestrzegać zawartych umów – jeśli spodziewa się tego samego po innych członkach.
7) Uch, jaka ta UE zbiurokratyzowana. A powinna tak, jak chce PISS: gałęzie gospodarki zwane „strategicznymi” ponacjonalizować w różnych państwach, zatrudnić tam swoich partyjnych polityków, wyhodować popierające ją związki zawodowe mające prawa, jak dla świętych krów, powinna obstawać, by wszystkie ubezpieczenia zdrowotne były państwowe i żeby rządzili nimi politycy i wreszcie powinna upartyjnić wszelkie media.
Zwolennik PISSu poucza ciała decyzyjne UE, że są socjalistyczne, etatystyczne i marnotrawią środki.
Coś, jakby Doda zalecała cnotliwe życie w klęczniku i ścisły post dwa razy w tygodniu, tudzież powstrzymywanie się od uciech cielesnych:)
Choć stop – nieprawda, kaczki zadowalają go małym nakładem propagandowych środków. Czyli – jak się chce, to można:)
9) Tak, traktat lizboński jest tak dalece niebezpieczny – że wynegocjowany przez kaczki i ogłoszony jako ich bezprecedensowy sukces oczekuje w szufladzie prezydenta, aż zdecyduje on, za co teraz po raz kolejny sprzeda swą wysłużoną już nieco cnotę polityczną.
Co do wizji biedaka – ja tam mu nawet wierzę, że ma takie sny. Jak kto ma takie zdolności rozumowania i oglądu rzeczywistości, to nie może to pozostawać bez wpływu na stabilność psychiczną i emocjonalną. Wiara w kacze objawienia musi swoje kosztować, a i Rydz nie sieje lęku u prostego i ciemnego ludu po nic.
Biedny fb – on naprawdę czeka, aż go Luftwaffe rozprawiczy, by powiedzieć: a nie mówiłem:))
Biedny…
Simon dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
uff takiego steku bzdur nie czytałem już długo.
„Na lata 2007-2013 przewidziano 91 mld euro z eurobudżetu dla naszego kraju. Fundusze strukturalne i spójnościowe – 59,5 mld. Dotacje dla rolników – 27 mld. Pozostałe fundusze wynoszą 4,5 mld. Jaki zaś jest wkład Polski? Składka unijna, o której tak często się mówi, to zaledwie 22,6 mld. Do tego dochodzą koszty biurokratyzacji (jakby było jej mało…) wynoszące 6,5 mld. Kolejne koszta to przygotowanie wniosków (zarówno przyjętych, jak i odrzuconych) – 28. Do tego dochodzi współfinansowanie ze środków publicznych (16,3) jak i prywatnych (19,9). Razem daje to 106,8 mld euro.”
przyznano nam 91 mld. – nasz plus
wydajemy 22,6 mld na składkę – nasz minus
koszty biurokratyzacji – są dla nas neutralne bo kasa zostaje w Polsce – zarabiają ją nasi urzędnicy. Wnioski zarówno przyjęte jak i odrzucone – mówisz zapewne o prowizjach firm przygotowujących i obsługujących wnioski. Ta kasa również jest neutralna bo zostaje w Polsce i napędza naszą gospodarkę. Współfinansowanie również jest neutralne bo inwestycje są dokonywane w Polsce i kasa idzie do polskich budowlańców, managerów itd. Napędza naszą gospodarkę. Ta kasa i tak zostałaby wydana na inwestycje.
Czyli mamy +91 mld -22,6 mld = 68,4 mld w ciągu 5 lat. Cały zysk polega na tym że kasa jest wydawana na konkretne cele a nie przejadana na utrzymanie firm, które przez lata nic nie robią a służą do utrzymywania przydupasów wpływowych polityków.
jakuszyn dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
fb kiedy zaczyna ‘oswiecac’ to pierwszym zdaniem musi obrazic. Taki to juz z niego ‘oszolom’.
marek dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Notatki z fachowców – dobre!
jendras dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
fb – a zaczales juz budowac sobie bunkier, ktory cie ochroni przed nalotami Luftwaffe? Nie lada kretyn z ciebie i wstretny demagog oraz facet siejacy nienawisc!
Co za osiagniecia durnoty!!!
marek dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
„9.Sam traktat lizboński jest wyjątkowo niebezpieczny i wiąże się z kolejnym etapem utraty suwerenności przez państwa członkowskie.”
- Masz rację Fb – tylko wyjątkowo podły zdrajca mógł wynegocjować coś tak haniebnego i jeszcze cynicznie twierdzić, że to sukces. Prezydenta i premiera odpowiedzialnych za wynegocjowanie tej umowy powinno się wysłać na księżyc!
Generał Electric dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Żałośni jesteście i zarazem śmieszni. Dalsza polemika nie ma sensu. Żyjcie dalej w wirtualnym świecie.
father boss dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
i to wszystko przy założeniu że podałeś prawdziwe dane faderze bosie. Jaki ja naiwny – Ty i prawdziwe dane to prawie jak 4 krasnoludki i święty mikołaj w windzie.
jakuszyn dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
„Żałośni jesteście i zarazem śmieszni.” – jak zwykle kiedy się okazuje że kłamiesz jak najęty.
„Sposobność jest oświecić oszołomów więc skorzystam z okazji” – better luck next time.
jakuszyn dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
@Simon
Łże, Simon, łże. A poza tym wszystko się zgadza.
ryszard dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Ja przepraszam, ale moje posty są tak głupio urwane, bo przy trzecim tkwi jak byk komentarz: Twój komentarz czeka na zatwierdzenie. Nawet się domyślam dlaczego: pomyliłem fora i zacząłem członkować posty (w jednym takim nie mogą być za długie). I przy trzecim jakiś bot się zbiesił. Że spam.
Zatem z góry przepraszam, że jutro pojawi się punktów ciąg dalszy, jak musztarda po obiedzie:)
Simon dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
@Father
Nie idź, proszę. Łgarzy nienawidzę, ale Ty jesteś jakiś taki inny, pocieszny i nieprzemakalny, że z nieukrywaną niecierpliwością czekam na każdy Twój post. Stary, dzięki!
dość dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
A co mi tam. Jeszcze co� powiem.
Dzisiaj by�em w piekarni i zgadnijcie kto mnie obs�ugiwa�? Zatrudnili fajn� m�od� S�owaczk�. Jednak kto� ma pożytek z tej Unii. Co nie?
Tak si� spieszyli z tym Euro. A teraz S�owacja kraj, gdzie produkt krajowy brutto w uj�ciu kwartalnym zmniejszy� si� o 11,2 proc. Tam po szkole bezrobocie 100%.
A czarny ko�, co to Ryży obiecywa�: Irlandia! Tamtejsza gospodarka skurczy�a si� w I kwartale 2009 r. o 8,5 proc. rdr, po spadku PKB w IV kw. 2008 o 8,0 proc.
Co może k�ami�?
prosz�:
http://tnij.org/egds
http://tnij.org/egdu
Jak to jest, (wiadomo,kryzys) pytam, że w tej tak zwanej wspólnocie nikt nikomu nie pomaga?
A co my�le� o ostatnim zdarzeniu:
http://tnij.org/egcs
father boss dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
„Żałośni jesteście i zarazem śmieszni. Dalsza polemika nie ma sensu. Żyjcie dalej w wirtualnym świecie.”
Ironia?
Taaak… co robi stereotypowy troll, jak trafi na ludzi, w towarzystwie których ma niewiele (sensownego) do powiedzenia?
threepwood dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Przed Luftwaffe obronią nas bohaterskie, chamerykańskie Patrioty. Przeca kochana Chameryka nas nie zostawi, ni? Obama tak Lecha Aleksandra szanuje, to na pewno pospieszą z pomocą.
A tak przy okazji – jak się nazywa europejski prezydent który jest najgłośniejszym orędownikiem powstania europejskich sił zbrojnych? Ten, którego wielkim sukcesem była Lizbona? Jak mu było? Lech Aleksander?
wujek_manfred dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Nudzi mi się. Weźmy jedno zdanie fb:
„Kolejne koszta to przygotowanie wnioskóww (zarówno przyjętych, jak i odrzuconych) 28.”
Jak to możliwe, że koszt przygotowania wniosków wynosi 28mld euro?
Policzmy. Tekst dotyczy okresu 7 lat. To daje równe 4 mld euro rocznie.
Sięgnijmy do źródła tej rewelacji:
http://www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/2880/
Tu dla odmiany źródłem jest artykuł:
[1] Tomasz Cukiernik, Plan anty-Marshalla, http://www.tomaszcukiernik.pl/dotacje3.htm.
Niestety artykuł zniknął, ale na stronie pana Cukiernika możemy znaleźć tekst (po wyszukiwaniu „dotacje”) o taki:
http://tomaszcukiernik.pl/?s=dotacje
Tam wyczytamy:
„W Polsce same koszty przygotowania dotowanych projektów inwestycyjnych wynoszą około 1 mld zł rocznie.”
No więc 4 mld euro czy 1 mld zł? U tego samego autora, eksperta od dotacji unijnych?
Ojciec Dyrektor dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Ojcze Dyrektorze – dzięki za uwolnienie posta:)
Simon dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Tzw. „eurosceptycy” mają dosyć ujednolicony arsenał „argumentów” – są to półprawdy, przeinaczenia, pewne fakty wyrwane z ich kontekstów, a nawet po prostu zwykłe łgarstwa. Próbują przy tym tak zmanipulować naród aby uznał on ich racje. Wyznają przy tym goebbelsowską maksymę o tysiąckroć powtarzanym kłamstwie. Różne Rydzyki, Giertychy, Michalkiewicze i pomniejsza swołocz typu f.b. nie przstają nas „przekonywać” do swoich racji. No i teraz jest proste pytanie: Komu najbardziej zależałoby na wyrwaniu nas z Unii a w dalszej konsekwencji zapewne i z NATO ? Kogo ucieszyłoby osamotnienie Polski? Można byłoby z powrotem omotać nas siecią wpływów, ustanawiać rządy i po prostu zwasalizować. „Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica” – zacytuję żeby nie było wątpliwości. A głośne biadolenie owego Chóru Wujów o utracie suwerenności jest odwracającym uwagę wybiegiem.
Nie chciałbym określać tego jednoznacznie, ale wszystkie te głosy i działania mają wyraźny charakter – jednak nie da się uniknąć tego słowa – agenturalny i antypolski.
Apeluję tedy do Głównego Tropiciela Agentów, niejakiego Antka M. – zdejmij klapki z oczu i przyjrzyj się działaniom dyżurnych i zawodowych eurosceptyków – bo chyba tam właśnie jest rzeczywiste zagrożenie naszej suwerenności.
ryszard dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
@ryszard
Ja wiem, że Cię to pewnie zirytuje, bo masz inne zdanie – ale ja z uporem maniaka będę powtarzał, że:
- jest to po prostu myślenie endeckie;
- endecy od Dmowskiego zawsze bali się wpływów Zachodu, a już Niemców w szczególności;
- w razie konieczności walki o narodowy byt w oparciu o jakąś ościenną potęgę – zawsze wybierali Rosję, jako słowiańską;
- zawsze widzieli możliwość znaczenia Polski i jej potęgi w izolacji i mniemanej mocarstwowości;
- zawsze bali się wpływów „obcej”kultury i jakichkolwiek tradycji, które uważali za niepolskie;
- uważali, że równanie Polak=katolik jest jedynym, które nie podlega rewizji i jest obowiązującym;
- zatem okrajali „polskość”do jakiegoś kadłubowego potworka nacjonalistyczno-katolickiego- zatem byli zwolennikami tradycji „piastowskiej” – czyli ściśle ograniczonych strzeżonych granic zaludnionych przez jednorodną etnicznie masę – zatem Piłsudskiego z jego idea federacyjną zwalczali;
- byli ksenofobami,rasistami, nacjonalistami;
- mieli, co a tym idzie, słabość do tzw. „polskiej własności” – czyli nacjonalizowania całych gałęzi gospodarki i niechęć wobec międzynarodowego inwestującego kapitału.
Powiedz teraz z ręką na sercu, że ci kaczki z Rydzem do tych symptomów nie pasują? Ja już pomijam nasz spór, czy są pragmatyczni, świńscy, tacy, owacy – ale w sferze deklaratywnej?
Mnie nie dziwi, że kacza ewolucja jest niechętna UE w myśl rosyjskiej racji stanu. Ja wiem, że Rydzyk jest jak możnowładcy, którzy swego czasu przed rozbiorami wysługiwali się carycy – sądząc jednocześnie, że jej niebywale szkodzą.
Mądry Polak po szkodzie?
Sądząc po ostatnich dwudziestu latach, po uwaleniu kaczek w dwa lata, po spadającej sukcesywnie słuchalności Rydza – Polacy są niemal tak mądrzy, jak w latach osiemdziesiątych.
Ja tam, mimo ich wszystkich wad, jestem z moich rodaków dumny.
A co w tym niezbędny margines głupoli w rodzaju fb? Statystyka:)
Simon dnia 29 wrz 2009 | zablokuj
Ojcze Dyrektorze
Nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałem.
Ale jak porównałem te dwa linki
W pierwszym autorem jest Michał Szymański,
a w drugim Tomasz Cukiernik. Wygląda, że tych ekspertów jest dwóch. Jeśli przyjąć, że prawda leży pośrodku to i tak te dane są porażające.
Co do Simona, to nie dziwią mnie jego poglądy. W końcu jest z Torunia. Kiedyś spędziłem tam (będąc w armii) trochę czasu. Bardziej zakłamanych i fałszywych ludzi w żadnym zakątku Polski nie spotkałem. Na tych tubylców wołaliśmy Krzyżacy. Pewnie w genach coś zostało.
I taka ciekawostka: -prawie co drugi był rudy.
father boss dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Jakby fb (czy inny „fachowiec”, z którego fb robi „notatki”) napisał, że koszty przygotowania wniosków były 280 albo i 2800 miliardów, to dane byłyby jeszcze bardziej porażające, bo „prawda leży pośrodku”.
Z drugiej strony patrząc, to nie bardzo rozumiem po co dodają słowo „pośrodku” – wystarczyłoby zupełnie sfromułowanie „prawda leży”.
jendras dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
@Simon
No i doczekałeś się – zostałeś rozszyfrowany. Jesteś fałszywy, zakłamany i na dodatek rudy.
A wracając do rzeczy – nie sądzisz że jedno nie wyklucza drugiego ? Przecież w dwudziestoleciu międzywojennym wielu polskich komunistów było sowieckimi agentami i to nawet z pobudek ideowych (czego i treaz w niektórych wypadkach wykluczyć nie można).
ryszard dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Fb- masz rację i nie masz racji… co do Torunia. Jest tam miejsce gdzie hipokryzja i zakłamanie aż parują od nagromadzenia – to siedziba Lux Veritatis.
I zarazem nie masz racji… Bo gdybyś trochę liznął historii to byś wiedział, że Toruń był najbardziej antykrzyżacko nastawionym miastem w państwie krzyżackim. Czego choćby dowodem jest bardzo duży udział Torunia w Związku Jaszczurczym, który stał się zalążkiem Związku Pruskiego dążącego do przyłączenia się do Królestwa Polskiego. Co do rudych Torunian – nie zauważyłem jakiejś ich nad reprezentatywności w Toruniu – ale w sumie to nic dziwnego – będąc tam nie nosiłem różowych okularów.
Generał Electric dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Przepis na „wiarygodność”:
1.Napiszę pod nazwiskiem prof.Jan Kowalski totalną bzdurę typu „na utrzymanie jednego europosła Polska wydaje rocznie 250 mln. euro”.
Mało kto zada sobie trud żeby to zweryfikować i sprawdzić kto zacz ten Kowalski.
2.Posługując się jakimś nickiem (np. f.b) powołam się na te dane wmawiając otoczeniu że jest to prawda objawiona.
Czyż nie proste ?
ryszard dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
@ryszard – tak to jest, gdy nie służyło się w Toruniu, a II zarządzie generalnym KGB. Potem wszystko widzi się w czerwonych barwach. A zachód na zawsze już jest zgniły i dekadencki. Zaś Moskwa to III Rzym, IV już nie będzie.
Po prostu mamy do czynienia z ukrytym rusofilem pragnącym włączenia naszego umęczonego kraju do Matuszki Rosji – aby to osiągnąć trzeba obrzydzić zgniły zachód – a cel uświęca środki, jak to mówił XVI wieczny klasyk.
Generał Electric dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
@ryszard
Przecież to oczywiste, że jestem dodatkowo żydem, cyklistą, euromasonem i gejem. Teraz pewnie jeszcze wypadnie dorzucić, że ekologiem:)
Że jestem ani chybi rudy – to już drobiażdżek:)
Najlepsze jest to, że ja nie pochodzę z Torunia – tylko tu od 10 lat mieszkam. Bardziej życzliwych ludzi nie spotkałem. Jak nie wierzycie, to pojeździjcie po różnych miastach w Polsce, potem po Toruniu i powiedzcie, gdzie są najuprzejmiejsi kierowcy, którzy zawsze cię wpuszczą?
Ale jestem w stanie uznać, że mieszkając tu tych parę lat, nie jestem obiektywny. Idę więc na kompromis – fb ma tak rację, jak co druga osoba w Toruniu jest ruda – i ma jej tyle, ile rozsądku.
Swoją drogą, od kogo oczekiwać ludowych „mądrości” o przyrodzonych jakoby cechach charakteru u ludzi z rudymi włosami – jak nie od naszego „chłopka – roztropka”.
Zastanawialiśmy się, co przyczyniło się do powstania takiego gatunku, jak fb. Co to jak stare wino – im więcej postów, tym lepszy:)
Poza wszystkim innym, poza propagandą PRL, poza Papą Rydzem i pewnymi braćmi – zasługę, jak widać, musiało tu mieć także – obawiam się że jeszcze wtedy Ludowe – Wojsko Polskie:)
Simon dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Jarcia władzy chce od nowa
aby Polskę zdemolować,
zniszczyć to co pozostało
bo co popsuł to za mało!
A braciszek wciąż wetował
to czym Naród się ratował,
by pokonać kryzys cudem
PiS zaś zwał go „ciemnym ludem”!
I rujnował co się dało
by nic po nich nie zostało
i to właśnie dziś ruiny
są dowodem losu drwiny
z tej budowy Czwartej Rzeszy
zatem któż ich dziś rozgrzeszy
zaspokoi chęć rządzenia,
która Polskę w Gruzję zmienia
lub w Irlandią przed Traktatem
jak to brat wydumał z bratem!
I na koniec niech te durnie
już usłyszą: – Won! – przy urnie!
kt dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
@fb, ups, przepraszam, link pierwszy miał być do tego wpisu
http://crux.salon24.pl/104205,unijna-pieciolatka
Tekst jest ten sam, tylko z przypisami, autorem jest Michał Szymański, ale w tym fragmencie jako źródło danych wskazuje precyzyjnie Cukiernika.
Tak więc autorem informacji o 4mld euro jest Cukiernik, autorem informacji o 1mld pln jest Cukiernik. Prawda leży pośrodku.
Ojciec Dyrektor dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
@Simon
Nie wiem jak to jest teraz, ale nazwa Ludowe Wojsko Polskie jest najbardziej Orwellowska chyba ze wszystkich nazw w PRL-u. Armia z nazwy „ludowa” i „demokratyczna” w rzeczywistości była chyba najbardziej zakłamaną i hipokryzyjną (neologizm ?) instytucją w owym czasie. „Obywatel kapral” poniewierał „obywatelem szeregowym” tak, że przysłowiowy „pruski kapral” miałby się czego uczyć, a „obywatel kapitan” (major, pułkownik) wyzywał „obywatela podwładnego” przy użyciu takich wyrazów za które w cywilu byłby sądzony.
Kto żyw, jak tylko miał możliwość – unikał „zaszczytnej służby” jak ognia i wykręcał się od niej wszelkimi sposobami. Pijaństwo tzw. kadry było normą, a wysługiwanie się żołnierzami służby czynnej przez tęże kadrę nikogo nie bulwersowało (zrzucanie węgla, porządkowanie ogrodu itp.). Nie wspomnę o złodziejstwie – swego czasu elementy umundurowania (czapki, panterki czy spodnie) były ulubionym strojem rolników polskich – w „upłynnianiu” tychże celowali z kolei różni sierżanci i inni plutonowi – szefowie kompanii i pracownicy służb mundurowych. Natomiast wysoko postawieni oficerowie mogli dosłownie wszystko – np. wysłanie helikoptera wzdłuż wybrzeża Bałtyku, żeby syn wraz ze swoją dziewczyną mogli odbyć romantyczną wycieczkę (autentyk!).
A wszystko to przy akompaniamence dętych haseł, fałszywych deklaracji i wszechobecnej hipokryzji.
ryszard dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Sama nazwa też był lipą, bo żaden PRLowski akt prawny nie nazywał tego wojska ludowym.
wujek_manfred dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Ludowe wojsko polskie to była drużyna harcerska w porównaniu do Armii Radzieckiej. Opowiadał mi pewien pułkownik z byłych niebieskich beretów, jak w trakcie ćwiczeń desantowych, w których brały wspólnie udział jednostki LWP i armii radzieckiej, zaczęły tonąć paręset metrów od brzegu dwa transportery pełne żołnierzy – jeden polski drugi radziecki. Polacy przerwali natychmiast ćwiczenia i ruszyli na pomoc, zaś sowieci jak gdyby nic się nie stało dalej desantowali swoje oddziały. W rezultacie kilkunastu ich żołnierzy poszło na dno. Zaś po zakończeniu ćwiczeń dowództwo radzieckie było wściekłe na swych sojuszników, że z tak błahego powodu nie wykonano zaplanowanych zadań. Potem była wspólna kuchnia polowa – i tuszonka w puszkach dla wszystkich – także dla sojuszników. Faktem jest niezbitym, że LWP karmiono fatalnie zasadniczych, a właściwie byłoby określenie – karmiono haniebnie – ale radziecka tuszonka zapuszkowana 30 lat wcześniej przed konsumpcją, to w ogóle inny rozdział zbrodni przeciwko ludzkości.
Generał Electric dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Ryszard
nie byłeś, nie wiesz.
Ja z 2,5 roku służby mam więcej wspomnień niż z reszty życia. Owszem nie zawsze było dobrze, ale wierz mi warto było przeżyć 2 lata udręki, aby poczuć radość z końca służby. Kiedy ty poczułeś prawdziwą radość?
Simon
Ściemniasz jak zawsze. Już samo to,że zastrzegasz się, iż tylko 10 lat jesteś w Toruniu daje do myślenia. To że spotkałeś życzliwych ludzi, to akurat mogę wierzyć. Pewnie miałeś Ojca Rydzyka na myśli. A tak w ogóle przyznaj, że Toruń to kupa chamów. Ostatni taki przykład: „Kabaretowy Turniej Miast” zorganizowany z okazji święta województwa kujawsko-pomorskiego ośmieszył toruńsko-bydgoskie. Niejaki Kryszak,ośmieszył Toruń. Było to transmitowane w Polsacie. Gdy kabareciarz zapytał torunian, czy są gotowi tworzyć dwumiasto z Bydgoszczą – odpowiedziały mu gwizdy i buczenie. Oburzony taką reakcją Kryszak, wszedł między publiczność. – Dlaczego nie chcecie pokoju? Po co wam ten konflikt? Chcecie żyć jak prezydent z premierem? – pytał. – Dobry tyfus, to martwy tyfus – odpowiedział mu jeden z torunian. Nie były to niestety jedyne nieprzyjazne gesty płynące ze strony Torunia. Mieszkańcy miasta-kandydata do miana Europejskiej Stolicy Kultury zachowywali się jak najgorsze chamstwo i menelstwo. Czy można się dziwić, skoro na 4 osoby wyrwane z tłumu, 3 ledwo trzymały się na nogach? Pozostał wstyd, niesmak, smutek i żal.
father boss dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Na tej zasadzie można by dać się zamknąć na 10 lat, a potem doznać prawdziwej radości z końca odsiadki. Jak zwykle strzał w stopę.
wujek_manfred dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
z tego co mi wiadomo to służbę wojskową odbywa się w koszarach a nie w mieście.
Co do kultury mieszkańców Torunia to w każdej grupie ludzi znajdą się tacy jak napisałeś. Oczywiście jesteś oburzony zachowaniem i buczeniem mieszkańców Torunia ale jesteś zachwycony zachowaniem moherów nad grobami.
jakuszyn dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
To już wiemy, dlaczego FB tu wchodzi. On po prostu lubi wystawiać się na krytykę, przeżywać te wszystkie wpisy, obnażające jego głupotę, by po chwili wyłączyć internet i rajcować się, że już po nim nie jadą. Być może wierzy w to, że cierpienie ubogaca i uszlachetnia. Polecam czytanie książek, to moim zdaniem lepsza metoda na wzbogacenie duchowe. I efekty terapii będą lepsze (bo na razie są znikome), i nam ulży bez jego bredni.
Dario dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
A ja myślę że w tym może byc głębszy sens. Być może Jarkacz wyzbył się władzy, by doznać prawdziwej ekstazy po jej odzyskaniu. Być może el presidente robi wszystko, by przegrać następne wybory tylko po to, by zwiększyć radość z wygrania kolejnych. Ich to po prostu rajcuje, taki odchył o podłożu masochistycznym.
wujek_manfred dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
A może to taka zabawa w kotka i myszkę? Kotek wypuszcza myszkę żeby zaraz ją złapać? Podejrzewam że myszka już chyba za daleko uciekła.
jakuszyn dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Jak zwykle znowu zajmujecie się nieistotnymi informacjami i zamiast oceniać pracę rządzącej ekipy zastanawiacie się co powiedział przedstawiciel partii która nawet w Sejmie nie jest…
P.S.
Tu mam dużo ciekawszego newsa z gazeta.pl na temat znienawidzonego przez Was prezesa NBP Skrzypka:
„magazyn Global Finance wyróżnił prezesa NBP Sławomira Skrzypka wśród 30 prezesów banków centralnych (…)
Amerykański magazyn ekonomiczny „Global Finance” opublikował 15. ranking szefów banków centralnych. W zestawieniu wzięto pod uwagę prezesów z 30 krajów i szefa Europejskiego Banku Centralnego. Finansiści byli oceniani w skali od A (odpowiednik szóstki), do F (jedynka). (…)
Autorzy docenili to, że Skrzypek mimo głosów krytyki nie zdecydował się na działanie NBP zmierzające do zmniejszenia inflacji, twierdząc, że ta sama wyhamuje z powodu spowolnienia gospodarczego.”
cyt: za gazeta.pl
Palestrina2005 dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Skrzypek, Skrzypek, zaraz zaraz… Acha, to ten, co siedział sobie w miejskiej spółce założonej za warszawskiej prezydentury Lecha K., która to spółka miała budować stadion, który w końcu miał nie być budowany – i która to w tym celu bez celu przewaliła kupę szmalu?
A, to już wiem, który to:)
Simon dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Ztym masochizmem coś jest na rzeczy. Bonp. taki bohater strony rytułowej – Wojtuś Wierzejski,którego partia wylądowała w końcu tam gdzie jej miejsce, czyli na marginesie, a jeg samego w wyborach na prezydenta Warszawy wyprzedziły nawet Gamonie i Krasnoludki – zamiast dojść do jedynie słusznego wniosku że że trzeba schować się w mysią dziurę i po prostu zniknąć – z upore godnym lepszej sprawy wystawia się na ogólne pośmiewisko. Może liczy że ktoś go gdzieś wybierze z litości? Czy też może jest na tyle głupi że nie zrozumiał przekazu od Polaków „Panu już dziękujemy” ?
Takich osobników jest więcej, np. Korwin-Mikke czy włażący z nory przy każdych wyborach prezydenckich niejaki Bubel. Wszyscy oni dostają po łapach i wszyscy, niezrażeni, za każdym razem wyłażą znowu. Pytam więc po raz wtóry: Głupota czy masochizm?
ryszard dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
I dostał ocenę D razem z szefami z Rosji i WB, na dodatek drugi raz z rzędu. No nie wiem czy jest się czym chwalić. Leszek Balcerowicz miał A i B. Skrzypek to nie ta liga, nie przymierzając jak uczeń z profesorem. Balcerowicz musi odejść ??? I znowu strzeliłeś w swoje kopyto
RobertM dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7094383,Slawomir_Skrzypek_oceniany_lepiej_niz_szef_FED_u.html
Żebyście nie myśleli, że Skrzypek to nagle taki orzeł wyróżniony – dostał ocenę B. Cały numer polega na tym, że szef FED dostał C – i już możemy się cieszyć (ja się tam cieszę, już bez złośliwości).
A wiecie za co został wyróżniony Skrzypek? Przeczytajcie, ale w skrócie za to, ze stwierdził, że sytuacja Polski jest tak dobra, że NBP nie musi nic robić dla zbicia inflacji. Czyli został doceniony za to, że wiedział, kiedy nic nie robić. I wcale się nie nabijam – na tym szczeblu to też jest ważna umiejętność.
Tylko, kochani – wygląda na to, że Skrzypek korzysta z tego, że za Tuska gospodarka nadspodziewanie dobrze wygląda. I co teraz z tym zrobić, no co?:))
Można powiedzieć, że Palestrina całkiem słusznie zaprasza nas do oceny rządów obecnej ekipy. Bardzo dobry nam tu wątek poddał.
Ale, jako, że nie jest to blog o PO, głupio jakoś zachwycać się tu sukcesami obecnego rządu, Palestrina, wstydź się, że zamiast o meritum, Ty tu nam chcesz nieumiarkowanie Tuska chwalić.
To o PISS jest forum, chłopie, weź się ogarnij:)
Simon dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
@fb
Bardzo się cieszę, że czuwasz i trzymasz rękę na pulsie. Bez tego brak by mi było twego jakże oryginalnego spojrzenia na rzeczywistość.
Podejrzewałem, że poglądy o takiej głębi i zaskakującym przebiegu logicznym, jak twoje, nie mogły wziąć się znikąd. Wyliczałem Gomułkę, PRLowską propagandę, LWP, Rydza i Kaczki.
Słusznie naprowadziłeś mnie na to, że pominąłem jakże ważne kulturowe źródła twych poglądów: komentarze w Onecie i Kabaretowy Turniej Miast.
Mając takie źródła socjologiczne, może pokusiłbyś się napisać doktorat o parszywości Torunian? A co, Rydzyk może, to czemu by nie?
Zobacz, jaki ci jestem życzliwy: namawiam, żebyś został europosłem, do doktoratów nakłaniam… Czemu, zapytasz, nie boję się konsekwencji? Ano, gorszy od obecnych posłów i naukawców wysługujących się PISSowi na pewno nie będziesz, a po znajomości z forum mogę ci przecież dobrze życzyć za te tony rozrywki, które nam tu gratisowo dostarczasz:)
Simon dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Uwzględniłem lata 2007/08. Rok się jeszce nie skończył
RobertM dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
http://www.gfmag.com/tools/bank-rankings/2479-the-worlds-top-central-bankers-2009.html
Tu macie u źródła. Porównajcie z innymi szefami z Europy w stosownej tabeli. Zauważcie, że wśród wyróżniających się szefów (pierwsza tabela, z A) Skrzypka nie ma. W Europie na ujętych dziesięciu szefów banków jest tylko trzech gorszych od niego z oceną C-; czyli nikt nie dostał jego ubiegłorocznej – i obawiam się – przyszłorocznej lokaty).
Uś, ale wyróżnienie! I to tylko dlatego, że rządzi finansami Rostowski i opanował kryzys i nie rozdął długu budżetowego, jak chciał na szczęście niegdyś nam panujący Przes nad prezesami:)
Simon dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Przez chwilę przemknęło mi przez myśl, że mógłby to być pre-Premier; pre-Prezes Rady Ministrów i pre-Prezydent – i zimny pot mnie oblał…
Całe szczęście, że Polacy w czasach próby to jednak summa sumarum naród niegłupi – i to raczej będzie już tylko… post-premier:)
Simon dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
„Autorzy docenili to, że Skrzypek mimo głosów krytyki nie zdecydował się na działanie NBP zmierzające do zmniejszenia inflacji, twierdząc, że ta sama wyhamuje z powodu spowolnienia gospodarczego.”
„Co ważne, inflacja w Polsce na razie utrzymuje się na wysokim 3,7 – procentowym poziomie, wobec celu NBP w na poziomie 2,5 proc. (plus minus 1 proc.). Jej spadek spodziewany jest dopiero w przyszłym roku.”
Aha czyli Skrzypek został wyróżniony za to że nie podjął działań mających na celu obniżenie inflacji bo stwierdził że sama się obniży dzięki niższemu wzrostowi gospodarczemu. Inflacja jest ciągle wysoka czyli przewidywania się nie sprawdziły ale już został wyróżniony.
To tak jakbym ja powiedział szefowi że urządzenie, które stworzyliśmy zawojuje rynek w przyszłym roku i dostałbym za to podwyżkę.
jakuszyn dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
„Jak zwykle znowu”
Polska język trudna język, bwana kubwa mać!
A tak się zastanawiałem, kiedy jeden pajac wspomoże drugiego…
Baldrick i George?
threepwood dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
@Simon
No coś się tak uwziął na tego Skrzypka? Spójrz tylko na niego: Niewinna, pyzata buźka matołka, w niewielkich oczkach maluje się tęsknota za rozumem, sposób wysławiania się i poziom wiedzy siedmiolatka – czy jest on winien temu że ktoś go umieścił na takim stanowisku? Przecież biedaczyna nie zdawał sobie sprawy o co w tym wszystkim chodzi. Kazali – poszedł. Gdyby teraz kazali odejść – odszedłby. To trochę tak, jakby ktoś mi kazał objąć stanowisko ordynatora oddziału chirurgicznego – również nie mam o tym zielonego pojęcia. Różnica jest taka że ja o tym wiem i nie zgodziłbym się.
ryszard dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
A Jarek – Samowarek ma przeprosić Kaczmarka za „agenta spiocha”. Co prawda wyrok jest jeszcze nieprawomocny, ale skoro uczciwy inaczej prezes nie wstawia się na rozprawę, to znaczy że chyba nie ma nic na swoje usprawiedliwienie.
RobertM dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Polecam dla przypomnienia:
http://www.youtube.com/watch?v=ro_rlphazH4
jendras dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
@Robert M
Samowarek była to pieszczotliwa nazwa parowej lokomywki pociągu wąskotorowego. Za czasów mojego dzieciństwa i wczesnej młodości kursowało tego po kraju jeszcze dużo. Jechał taki pociąg przez pola i lasy, można było z niego wyskoczyć, nazbierać grzybów i wskoczyć z powrotem – daleko nie uciekł.
Więc proszę Cię, nie nazywaj tym sympatycznym mianem osobnika ze wszech miar wrednego i antypatycznego. Tak się nie godzi.
ryszard dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
@jendras
No właśnie!
ryszard dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
@ryszard
Upieram się przy „Jarku-Samowarku” bo on sam wszystko „warzy” dla siebie, braciszka i PiSiOR-ów a chciałby dla całej Polski, Europy i co najmniej Gruzji oczywiście w konflikcie z Rosją i Niemcami. Pełny tytuł brzmi: „Towariszcz Komisar Jarek-Samowarek”!
kt dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
@kt
No jest to jakieś wytłumaczenie które niechętnie mogę przyjąć. Ale bez entuzjazmu.
ryszard dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Simon,
Rostowski (kóry nie potrafił zaplanowac budżetu) z rozwojem naszej gospodarki nie ma nic wspólnego.
To że nie mamy delikatny wzrost PKB jest wynikiem następujących czynników:
1. nie weszliśmy do ERM2 i euro (jak chciał „genialny” Tusk i ROstowski) dzięki czemu eksport ciągnął gospodarkę (większa konkurencyjność z powodu słabego złotego), a produkty krajowe na rynku wewnętrznym wygrywały cenowo z importowanymi (pozytywny wpływ na produkcję w kraju, co zmniejszało negatywne efekty kryzysu na produkcję) – większosc ekonomistów zgadza się że brak euro pozytywnie wpłynął na PKB – czyja to zasługa? Kaczyńskiego i Gilowskiej.
2. obniżono stawki PIT i składkę rentową – co spowodowało że Polacy mają więcej kasy w portfelach, co pociągnęło popyt wewnętrzny i zminimalizowało negatywne skutki spadku popytu wynikajacego z ogólnoswaitowego kryzysu. – uchwały obniżki podatków i składek za rządów PiS, dzięki Gilowskiej.
I większość ekonomistów, poza partyjnymi maskotkami Tuska, nawet tych z kgów Balcerowicza uznaje już po fakcie że brak euro i obniżki obciazeń podatkowych to DWA GŁÓWNE CZYNNIKI które pozwoliły nam UNINĄĆ RECESJI.
Obydwa dzięki PiS…
Jakie są zasługi PO? Że nie spieprzyli na maksa.
Zasługi Rostowskiego i Tuska w uratowaniu nas w 2009r. przed recesją są takie jak zasługa skina który uratował życie staruszce bo nie zaczął jej kopać gdy leżała na chodniku…
Palestrina2005 dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Miało być: to że mamy delikatny wzrost PKB…
Palestrina2005 dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
… i że nie mamy recesji jest zasługą dwóch czynników:
- brak euro czy ERM2
- obniżka podatków i składki rentowej…
Zasługa Gilowskiej
Palestrina2005 dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Miałem straszny sen. Zamiast Skrzypka był Balcerowicz! Na szczęście to był tylko sen.
father boss dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Czy oni sobie zawody zrobili w robieniu z siebie durniów?
jendras dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
To w końcu wiarygodne są te oceny prezesów banków centralnych, czy nie? A może wrogie ścierwojady odwróciły skalę i D jest lepsze od A?
jendras dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
jendras, zaprzańcu.
Wsadź se pałę do lodu. Ochłoń człowieku. Weź trzy głębokie wdechy. Pomyśl przez minutę.
I napisz coś mądrego.
father boss dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Rany julek wchodzę na Spieprzaj Dziadu, a tu Palestrina i Fb razem. Żeby jeszcze coś swojego od siebie dali – ale nie, wklejają partyjną agitkę, jak prawie zawsze – pewnikiem nie płacą im za posty, a za wklejki.
Generał Electric dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
O korekta! FB – dał coś z glębi siebie! Dzięki Ci Fb za te słowa pełne kultury, pełne dialogu i porozumienia.
Generał Electric dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
„… dzięki czemu eksport ciągnął gospodarkę (większa konkurencyjność z powodu słabego złotego), a produkty krajowe na rynku wewnętrznym wygrywały cenowo z importowanymi …”
Chciałbym zwrócić uwagę na mieżdżący przebłyk porażającego geniuszu u P-dwazera: ponieważ jego gurus po I kwartale mówili, że to tylko przez popyt wewnętrzny, a eksport zupełnie padł, zaś po II oświadczyli, że popyt wewnętrzny padł, a Wolskę przy życiu utrzymuje jedynie eksport (bo Niemcy złomują samochody chłe, chłe), to z lisią przebiegłością połączył te błyskotliwe diagnozy z myślą, że lepiej dowali Platfusom.
A co wyszło? To co zwykle – strzał w kolano: skoro proporcje popytu wewnętrznego i eksportu (jak wynika z tekstu P00) były odpowiednie, to: a)jego idole zrobiły z siebie głupków, b) obecny rząd rządzi tak jak trzeba, utrzymując to w równowadze.
Gdyby P00 chciał się dokształcić, to więcej porażających diagnoz znajdzie w eksponacie PKB w naszym Muzeum.
jendras dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
„Wsadź se pałę do lodu. Ochłoń człowieku. Weź trzy głębokie wdechy. Pomyśl przez minutę.
I napisz coś mądrego.”
Ja proponuję, żebyś swoje „rady” (w twoim mniemaniu zapewne pokazy górnolotnego i jakże inteligentnego humoru) zastosował do siebie.
threepwood dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
@threepwood
Wyluzuj, stary – takie już ma standardy: albo (ni przypiął, ni wypiął najczęściej) copy-paste wypocin – jak to wczoraj ładnie określił – „notatek z fachowców”, albo – gdy poczuje się zobowiązany dać coś osobistego – serwuje tematykę związaną z fekaliami i brudną bielizną (to w szczególności do niewiast) lub masturbacją i innymi zachowaniami seksualnymi. Niestety tylko tak potrafi.
jendras dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Jendras sprawę właściwie odfajkował, ale ja nie mogę się jednak powstrzymać od jednej drobnej złośliwości.
Otóż ten cały zbawienny jakoby dla kraju paranoidalny twór pod nazwą PISS jedną kosmetyczną obniżką składki rentowej uratował nas w wizji P05 na niemal dziesięciolecia. Co mnie tu tak bawi? Ano to, komu to według niego zawdzięczamy.
Kaczyńskim? Dornowi? Gosiewskiemu? Lepperowi z Giertychem? Może Cymańskiemu albo Ziobrze?
Nie, cały ten mniemany geniusz PISS, za który taką serdeczną wdzięczność w czystym serduszku hoduje sobie Palestrina, to ma być dzieło Zyty Gilowskiej – politykowi przejętemu od tej „nieudolnej” PO:)
Nie wiem – śmiać się, czy płakać. Gdyby Tusk ze Schetyną nie usunęli Gilowskiej w rozrachunkach wewnątrzpartyjnych, byłaby pewnie dziś ministrem finansów PO, robiłaby to, co Rostowski – a macie pojęcie, co wypisywałby o niej Palestrina? Bo ja mam:)
Popatrzcie, zwolennik tezy, że wysoki wzrost gospodarczy zaszedł był automatycznie dzięki Kaczyńskim następnego dnia po tym, jak doszli do władzy – nagle widzi z oczywistą oczysistością, że półtora roku to za krótko, żeby było widać działania Rostowskiego.
Pewnie jeszcze będzie nam tłumaczył, jak Rostowski winien był przejąć się radami Wilekiego Ekonomisty z Żoliborza, których nie skąpił nam w styczniu, wieszcząc rychły upadek gospodarki.
Skąd zatem te lamenta, że Tusk $co tak rujnują kraj – skoro nic nie robią, a wszystko leci na kosmetyce Gilowskiej sprzed dwóch lat?
A tak ostatecznie: ja doceniam obniżki podatków dla osób fizycznych, ale Palestrina zdaje się nie pamiętać o rzeczy dość podstawowej:
Za rok 2008
„Największy wzrost o 9,6 proc. będzie dotyczył podatków dochodowych od osób prawnych (CIT), wynosząc 26,3 mld zł (24 mld zł w 2009 r.). Z kwoty 97,5 do 106, 2 mld zł wzrosną wpływy z tytułu podatku VAT, z kolei z podatku PIT prognozuje się na blisko 36 mld zł (w tym roku będzie 34,8 mld zł). Bardzo nieznacznie wzrosną wpływy z tytułu podatku akcyzowego – na przyszły rok zakłada się 53 mld zł, podczas gdy tym roku ma być na poziomie 52,7 mld zł.”
żródło:
http://www.mojeopinie.pl/zawirowan_wokol_polskiego_budzetu_ciag_dalszy,3,1252492126
Czyli 132,5 mld to wpływy, na które obniżka podatków od osób fizycznych nie ma żadnego wpływu – wobec 36 mld złotych z PIT. Jak odliczymy z tego tych, którzy łapią się w niższe progi – to suma, która nam zostanie (a niech to będzie nawet 25 mld) – ma się do reszty, jak widać.
I w tej to sumie, według Palestriny, kryje się ten mechanizm, który nam ślicznie ma ratować całą gospodarkę, bo komuś tam obniżono podatek:)
i to była ta przełomowa decyzja, która nas będzie teraz ratować na wieki:)
Popatrzcie teraz na wysokość podatków CIT: zastosowawszy logiką Palestriny, powinien Millera po nogach całować, że obniżył CIT – bo pzy tym wpływ PITu, to pierdnięcie muchy.
Oczywiście dodać, że PISS obniżył podatki PIT (słusznie zresztą), bo tak zakładały plany od wielu lat i uchwały przyjęte przez wcześniejsze sejmy – to już zaiste drobiażdżek:)
Znaczy, że dalej Palestrina będzie nas przekonywał, że to nie słoń w tej porcelanie natłukł, tylko teraz Tusk wilcze oczy ma.
I dobrze, niech każdy robi to, co potrafi.
Simon dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
@Ojciec Dyrektor
Niby panuje demokracja z wolnością słowa lecz zaglądam tu ze wzrastającym niesmakiem. Przyczyną jest panoszenie się dwóch niprzyjemnych gości. Skoro prezentują (raczej wklejają) cudze poglądy nie zaszkodziłoby ograniczyć im ilość wpisów do jednego na tydzień.
Przydałoby sie obok daty podawać również godzinę wpisu. Nie wydaje się to skomplikowane, a czytelnikom ułatwiłoby lekturę.
dżolo dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
dżolo
Jest demokracja czy nie?
Wolisz gadać jak dziad do obrazu?
A w ogóle coś ty za jeden, że śmiesz starego wygę ograniczać. W wojsku kocie jeden, latałbyś na wysokości lamperii.
father boss dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Jeśli chcecie dalej się wkręcać w spektakl typu „debile tańczą na lodzie” – to wolna wola.
Myślę, że czas olać służalcze pieski i powrócić do meritum dziedziny SD, czyli do Większego Małego Brata.
Z przykrością stwierdzam, że:
- konto sobie założył
- e-maila podobno już umie wysłać
ale:
- prawa jazdy nadal nie ma, no i
- nie umie odebrać listu poleconego:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Szef-PiS-nie-byl-sadzie-bo-nie-wiedzial-kiedy-ma-byc,wid,11549845,wiadomosc.html?ticaid=18d74
boka dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Myślę, że ten list odebrała mamusia ale nie chciała syna denerwować; miałby taki stres i to w Dniu Chłopaka!
A tak to będą całuski, domowe ciasto, ulubiona bajka na video i święty spokój
boka dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
To chyba najbardziej głupie tłumaczenie jakie słyszałem. Ale czego można się spodziewać po 300 zł malwersancie i notorycznym kłamcy.
RobertM dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
@father bosy niedawno napisał „Jeśli przyjąć, że prawda leży pośrodku …”
No więc przyjmijmy jego założenie.(powtórzę się, ale warto)
Napisał, (a właściwie przytoczył list nie podając źródla) “A oto pewien list : Miesiąc temu (16 lipca), przesłaliśmy do Pana Jerzego Buzka jako nowego Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego List Otwarty. Przedstawiliśmy w nim projekt Scholar-online, (…) Nie dość, że do dziś nie otrzymaliśmy na list odpowiedzi, to wczoraj przyszło potwierdzenie e-maila, że nasza wiadomość została skasowana bez przeczytania. („Your message was deleted without being read on Tue, 18 Aug 2009 23: 04: 07 +0200”) …”
Więc po kolei :
Cytowany przez @fathera wpis pochodzi z dnia 19.08, tyle że na tej samej stronie, można znaleść nieco niżej (O CZYM @FATHER JUŻ NIE POWIEDZIAŁ) wytłuszczone na czerwono “Dziś, 20 sierpnia 2009, otrzymaliśmy następującą wiadomość od Pana Ryszarda Pawlika, asystenta Prof. Jerzego Buzka, Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego
Szanowna Pani,
W imieniu Pana Profesora Jerzego Buzka, bardzo serdecznie dziękuję za obydwa Pani listy.”
http://www.scholar-online.pl/articles.php?article_id=47
No i @father NIE POWIEDZIAŁ TEŻ że, 28.08.2009 prof. Jerzy Buzek przesłał odpowiedź :
„Bruksela, 28 sierpnia 2009
Szanowna Pani
Anna Brakoniecka
Scholar-online.eu
Szanowna Pani Anno, Drodzy Przyjaciele,
pragnę serdecznie podziękować za otrzymany od Państwa List Otwarty, przedstawiający ideę Scholar-online.eu oraz prowadzone przez Was działania. Zapoznałem się z nimi z ogromnym zainteresowaniem…”
Czyli :
Są 2. warianty :
1. @father zostawił nas z wiadomością, że prof. Buzek nie odpowiedział na list Scholaru, czyli ich olał.
2. Ja twierdzę że prof. Buzek udzielił odpowiedzi.
GDZIE JEST ŚRODEK, NA KTÓRYM LEŻY PRAWDA ?
Rabbi.t dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
@Rabbi.t
Już Ci odpowiadam: Jest to w jego wypadku prawdopodobnie jakiś środek odurzający, trwale i negatywnie wpływający na pracę centralnego ośrodka nerwowego i powodujący nieodwracalne zmiany w mózgu.
ryszard dnia 30 wrz 2009 | zablokuj
Panie Rabbi.t
Sprawa jest oczywista.
Pozwól że wyłuszczę Tobie genezę tego listu.
Otóż wbrew pozorom, czytuję przeważnie prasę antypisowską. Głównie tygognik „NIE” i tygodnik „Fakty i Mity” które to wybitnie królują na naszym rynku prasy pod kątem ilości obelg rzucanych na Kaczorów. Jakiś czas temu w Tygodniku NIE ukazał się list o tej treści który przytoczyłem.
Tu na dowód stosowny link:
http://www.nie.com.pl/art21416.htm
Jak widać poczytny tygodnik „NIE” zmusił ekipę Buzka do przeprosin. Bo nie sądzę aby nawet interesowali się stroną Scholar-Online.
Więc raczej w tym przypadku prawda nie leży po środku tylko jest oczywista.
Jerzy Buzek, niewątpliwie najgorszy były premier w powojennej Polsce dał dupy. Zapewne jeszcze nieraz da.
father boss dnia 1 paź 2009 | zablokuj
pod kątem ilości bzdur i zwykłego chamstwa też wybitnie królują
czym skorupka nasiąknie…
boby.cob dnia 1 paź 2009 | zablokuj
Pojedynek o tytuł największego durnia goes on!
A więc NIE jest jednakowoż po dobrej stronie mocy? Ale pojawia się tu niestety drobny problem formalno-logiczny: skoro jest po dobrej stronie, to nie jest już antypisowskie, a Ty to jednak czytasz.
Jak to dobrze rokuje dla Narodu, że nowa koalicja zaczyna schodzić pod strzechy ludzi prostych.
Najlepsze na koniec: ta idiota nawet zmanipulować nie potrafi – notatka z listem ukazała się w numerze 40 z datą 1 października 2009, a więc gazeta ukazała się kilka dni temu. Wynika z tego, że rzeczywiście moc tego NIE jest porażająca, skoro „zmusił ekipę Buzka do przeprosin”, które zostały nadesłane 20 sierpnia. Bez wątpienia musiał w tym maczać palce Ojciec Tadeusz, albo nawet i sam Prorok Jarosław!
PS. „tygognik “NIE” i tygodnik “Fakty i Mity”” – szczerze mówiąc powaliły mnie na tatami te Twoje nowe autorytety.
jendras dnia 1 paź 2009 | zablokuj
W jednym nawet z kretynem trzeba się zgodzić: „prawda nie leży po środku i jest oczywista”. Od siebie dodałbym , że jest oczywiście oczywista.
jendras dnia 1 paź 2009 | zablokuj
Dziękuję, już uzupełniam dane o kolejne źródła mądrości fb:
„Nie”, „Fakty i Mity”.
System przyjął zgłoszenie.
Relacyjna baza danych została zaktualizowana:)
Simon dnia 1 paź 2009 | zablokuj
Już wiemy skąd ten język i te upodobania u niejakiego f.b. Czerpie przecież z najlepszych wzorców, uczy się od najświatlejszych nauczycieli i w związku z tym „trzyma poziom”.
A już poważniej – nie dość że chamski i wulgarny – to jeszcze idiota. Nikt o zdrowych zmysłach nie przyzna się przecież że „NIE” czy też „Fakty i mity” są dla niego Biblią, objawieniem czy choćby ulubioną lekturą. Żałosne.
ryszard dnia 1 paź 2009 | zablokuj
jendras
Człowieku, już raz ci powiedziałem co masz zrobić. Naucz się szukać i czytać. Notatka pochodzi z numeru 35/2009 kolumna 13.
Wejdź w archiwum w szukaj wklej: /Your message was delete/ i wyskoczy ci.
A to co na górze pisze (40) to numer ostatniego „NIE”
A po za tym polecam ci to pismo. Znajdziesz tam takie źródło inspiracji, że te twoje ostatnie bzdety schowają się.
Napisz tylko w szukam /Kaczyński/.
father boss dnia 1 paź 2009 | zablokuj
Czasem czytam „NIE”, choć nie są dla mnie Biblią, objawieniem, ani nawet ulubioną lekturą. Są dla mnie dorywczą, okazjonalną lekturą, mająca charakter ożywczej (!) przeciwwagi dla nadęcia i taniego blichtru większości innych mediów.
Zastanawia mnie jedno (może wykażę się naiwnością, ale jeśli tak to proszę mnie oświecić): jakim cudem mają tak mało procesów, skoro w każdym numerze bez wyjątku prypier.alają wszystkim równo – czy to kaczorom, czy platfusom, czy czerwonym, czy czarnym, czy zielonym?
Kiedy napisali insynuację dot. Ćwiąkalskiego, która to insynuacja okazała się nieprawdziwa, to ochoczo odszczekali wielkimi literami (dosłownie) gdy tylko Ćwiąkal wyraził swoje niezadowolenie i udowodnił im napisanie nieprawdy.
„Faktów i mitów” nie czytam – kiedyś spróbowałem, ale mnie odrzucił prymitywny język. W „NIE” roi się od wulgaryzmów, chamstwa i tzw. „szargania świętości narodowych”, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że piszą to inteligentni ludzie, którzy świadomie wybierają taki styl, choć i z innym by sobie poradzili.
Natomiast nasz ulubiony FB znowu stosuje trzeci typ prawdy; sugeruje, że „NIE” jest gazetą antypisowską. To tak, jakby powiedzieć, że warszawskie metro powstało na wniosek kobiet i dla kobiet – wszak codziennie jeżdżą nimi ich tysiące.
Z mojego – skromnego bo skromnego – doświadczenia wynika, że „NIE” jest dokładnie tak samo antypisowskie co antyplatformiarskie; FB oczywiście ostentacyjnie zamyka oczy, gdy w „NIE” natrafi na artykuł napieprzający w Tuska lub kogoś z jego świty
boka dnia 1 paź 2009 | zablokuj
faderbosie – skłamałeś. Napisałeś że Buzek nie odpowiedział na maila, okazało się że jednak odpowiedział (nieważne czy został do tego zmuszony czy po prostu odpowiedział później z braku czasu). Nie potrafisz się przyznać do tak oczywistego kłamstwa – już zdążyliśmy się przyzwyczaić że kłamiesz w niemal 100% przypadków.
jakuszyn dnia 1 paź 2009 | zablokuj
Po czym poznać, że FB pisze kolejne kłamstwo?
Po tym, że stuka palcami w klawiaturę.
boka dnia 1 paź 2009 | zablokuj
@fb
Niech Ci będzie – nie z 40, a z 35 numeru. Czy zechciałbyś może przy okazji (jako najbardziej wiarygodna w końcu osoba) podać datę jego emisji? A może jeszcze przypomnieć wszystkim na który dzień datowana była odpowiedź pana asystenta? A potem opatrz sobie kolano.
Jak na razie, to chyba kto inny szuka inspiracji w tych gadzinówkach (ze standardowymi efektami zresztą).
jendras dnia 1 paź 2009 | zablokuj
@jendras
Mam ten numer 35 „NIE” przed sobą i datowany jest na 27 sierpnia 2009.
Zauważ, kolega Rabbit.r stwierdził:
No i @father NIE POWIEDZIAŁ TEŻ że, 28.08.2009 prof. Jerzy Buzek przesłał odpowiedź :
“Bruksela, 28 sierpnia 2009
Szanowna Pani
itd.
Więc 1 dzień po nieszczęsnym artykule w „NIE” kancelaria Buzka odpowiada i przeprasza.
Tak na chłopski rozum. Skąd wiedzieli o mailu, jak go wcześniej skasowali?
father boss dnia 1 paź 2009 | zablokuj
Co do komunikatu „Your message was deleted” czy coś w tym stylu – kiedyś serwer Exchange w którejś ze starszych wersji robił taki numer, że jak ktoś przesunął emaila z głównego folderu do podfolderu, to potrafił wysłać taka odpowiedź (email zniknął mu ze skrzynki odbiorczej, więc interpretował jako skasowany). Kiedyś była afera w tej sprawie w mojej firmie i śledztwo wykazało, że podziękować trzeba za ten komunikat Microsoftowi. To tak w ramach ciekawostki.
Ojciec Dyrektor dnia 1 paź 2009 | zablokuj
@father bosy
- Primo, zacytowałeś jakiś list nie podając źródła. Mnie uczyli inaczej !
- Secundo, napisałeś „Mam ten numer 35 “NIE” przed sobą i datowany jest na 27 sierpnia 2009.
Zauważ, kolega Rabbit.r stwierdził:
No i @father NIE POWIEDZIAŁ TEŻ że, 28.08.2009 prof. Jerzy Buzek przesłał odpowiedź :
“Bruksela, 28 sierpnia 2009
Więc 1 dzień po nieszczęsnym artykule w “NIE” kancelaria Buzka odpowiada i przeprasza.”
A tak w ogóle czytałeś mój wpis ? Zajrzałeś na podany przeze mnie link do scholaru ? Nie. Gdybyś zajrzał powinieneś przeczytać to :
„Dziś, 20 sierpnia 2009, otrzymaliśmy następującą wiadomość od Pana Ryszarda Pawlika, asystenta Prof. Jerzego Buzka, Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego:
Szanowna Pani,
W imieniu Pana Profesora Jerzego Buzka, bardzo serdecznie dziękuję za obydwa Pani listy.
Od drugiej połowy lipca trwają intensywne prace związane z konstytuowaniem się nowego Gabinetu. Dodatkowo przez trzy pierwsze tygodnie sierpnia w Parlamencie Europejskim trwa przerwa wakacyjna. Pragnę Panią zapewnić, że to jedyne dwa powody, dla których nie udało nam się odpowiedzieć na Państwa zapytanie tak szybko, jakbyśmy sami tego oczekiwali. Jednocześnie przepraszam za zaistniałą sytuację.
W przyszłym tygodniu, po powrocie Pana Przewodniczącego z krótkiego urlopu, postaram się przekazać mu Państwa list i przedstawić szerzej tę ciekawą inicjatywę, jaką niewątpliwie jest platforma Scholar-online.eu.
Z góry dziękuję za Państwa niezwykłą wyrozumiałość i cierpliwość.
Z wyrazami szacunku,
Ryszard Pawlik
Asystent
Prof. Jerzego Buzka
Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego”
TA ODPOWIEDŹ JAKĄ MA DATĘ ?????
PS. Gratuluję wzorców medialnych
Rabbi.t dnia 1 paź 2009 | zablokuj
@rabbit.t
Istotnie jest tak jak napisałeś. Nawet czerwonymi literami napisali. Ale dla mnie wzorcem byłeś Ty. I taka ciekawa rzecz. Tej daty co podałeś (a podałeś przecież, wyżej można sprawdzić)“Bruksela, 28 sierpnia 2009″ w tym linku nie ma, albo już nie ma. To by mogło oznaczać że ci goście z Solar-coś tam, zaglądają na SD i szybko poprawili, aby Buzka nie pogrążać. No bo przecie przeprosił.
No może być też tak, że ci z „NIE” przedrukowali z internetu ten list do Buzka nie zważając, iż ten odpisał 20 sierpnia 2009. Przypominam, ukazało się w „NIE” 27 sierpnia 2009. Cała nadzieja w Tobie. Przypomnij sobie, czy tę datę 28 sierpnia 2009 wymyśliłeś, czy faktycznie była ale się zmyła.
father boss dnia 1 paź 2009 | zablokuj
@Rabbi.t
Dzięki kolego – ja już nie mam chyba cierpliwości, szczególnie że nie mam żadnych doswiadczeń w pedagogice specjalnej.
Co do luknięcia w Twój link, to oczywiście, że zajrzał i przeczytał, ale jak zwykle nieudolnie próbował manipulować. No bo cóż miałby znaczyć jego tekst: „Jak widać poczytny tygodnik “NIE” zmusił ekipę Buzka do przeprosin.”? Czyżby samego Buzka nazywał „ekipą”? W dodatku przeprosiny za delay są właśnie w mailu asystenta – jasne więc, że pierwotnie chodziło mu o mail z 20.08., a później zaczął się z właściwym sobie mistrzostwem wyłgiwać i manipulować. A wszystko po to, aby nie wiedzieć w jakim celu udwodnić jakąś totalnie bzdurną tezę, że „ekipa” Buzka odpowiada na korespondencję dopiero jak przeczyta ponaglenie w „NIE”.
Na marginesie – dość ciekawy jest ranking byłych premierów wg fb – Buzka wyprzedzaja takie tuzy i autorytety PiSjanistów, jak np. Cyrankiewicz (nie na darmo Jaro bełkotał kiedyś o ręce podniesionej przeciwko narodowi), Jaroszewicz, Jaruzelski, Messner, Rakowski itp.
jendras dnia 1 paź 2009 | zablokuj
To Ty zagrałeś nie fair, podając jakiś list otwarty bez podania źrodła. Zapomniałeś ?
Dopiero gdy zwrociłem uwagę, to je podałeś. A gdybym się nie odezwał ?
Czyżbyś już wrócił do świata wirtualnego i zaczął czytać linki, a nie tylko papierowe wydania gazet ???
„Przypomnij sobie, czy tę datę 28 sierpnia 2009 wymyśliłeś, czy faktycznie była ale się zmyła.”
Nic sobie nie muszę przypominać, bo jest na stronie scholaru tutaj :
http://www.scholar-online.pl/articles.php?article_id=52
Rabbi.t dnia 1 paź 2009 | zablokuj
W „międzyczasie” znowu jakieś bzdury – teraz z kolei zacierają ślady! Schizofrenię powinno się leczyć, a ten przypadek kwalifikuje się chyba do leczenia zamkniętego.
Dla porównania tego przypadku z historią epikryzą innych pacjentów, polecam w Muzeum:
http://www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Komponenty_paranoi
jendras dnia 1 paź 2009 | zablokuj
Errata: przed „epikryzę” zdradziecko wkradła się niepotrzebnie „historia”
jendras dnia 1 paź 2009 | zablokuj
Po za tym, czytasz to co w linkach, ale jakoś tak bez rozumienia tekstu. 20.08 asystent prof. Buzka napisał wyraźnie :
„W przyszłym tygodniu, po powrocie Pana Przewodniczącego z krótkiego urlopu, postaram się przekazać mu Państwa list”
A Ty piszesz „Mam ten numer 35 “NIE” przed sobą i datowany jest na 27 sierpnia 2009 (…) Więc 1 dzień po nieszczęsnym artykule w “NIE” kancelaria Buzka odpowiada i przeprasza.”
CZYLI AKCEPTUJESZ FAKT ŻE 28.08 BYŁA ODPOWIEDŹ. A POTEM BEZ MRUGNIĘCIA OKIEM PISZESZ „Przypomnij sobie, czy tę datę 28 sierpnia 2009 wymyśliłeś, czy faktycznie była ale się zmyła.”
Rabbi.t dnia 1 paź 2009 | zablokuj
Upsss, poprzedni mój wpis był do @fathera bosego. To tak dla jasności.
Rabbi.t dnia 1 paź 2009 | zablokuj
fb jest idiotycznie smieszny starajac sie znalezc cos czego nikt nie zgubil. Bardziej zaklamanego i pokreconego stworzenia(??) trzeba w swiecie, nie w PISSie, ze swieca szukac.
marek dnia 1 paź 2009 | zablokuj
„Jak pan Bóg chce kogoś ukarać to mu najpierw rozum odbiera” – tak mawiała moja Ś.P. babcia. Fatherze Bosy – za cóż Cię ten Pon Bócek tak każe?
jakuszyn dnia 1 paź 2009 | zablokuj
No dobra Rabbi.t , króliku drogi.
Walić już to „NIE”
Usystematyzuję tę sprawę.
16 lipca przesłano list do Pana Jerzego Buzka.
18 sierpnia wiadomość skasowano i opisano to w internecie.
20 sierpnia odpowiedź przyszła w imieniu Buzka.
28 sierpnia Buzek osobiście odpowiedział.
Interpretować można różnie.
Moja wersja jest taka. Buzek znany jebaka (to opinia pewnego dziennikarza) po wyborach urzędował z Małpą w Czerwonym (co to se ją wziął na rzecznika) i w dupie miał odpowiadać jakimś tam euro-oszołomom. Dotarła do nich jednak skarga, więc się poprawili.
father boss dnia 2 paź 2009 | zablokuj
1. Ciekawe, skasowano, ale jednak nie skasowano, bo była odpowiedź – to jak to w końcu było
2. Acha, skarga – no przecież! To tę właśnie skargę opublikowało 27 sierpnia „NIE” ze skutkiem na 20 sierpnia
Gupi palant nie wie, że serwery pocztowe czasami wysyłają różne pokręcone mesydże („opisano to w internecie” chłe, chłe), które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością; że często stosuje się jakieś mirroringi czy przekierowania na różne konta, żeby mieć do tego dostęp z różnych maszynek lub w różnych sieciach i komunikat o skasowaniu mógł być wygenerowany automatycznie przez jakiegoś klienta poczty po przekierowaniu.
Scenariusz zatem wygląda następująco:
1. Buzek daje się wybrać do PE (za ciężko zarobione przez PiS pieniądze podatnika oczywiście) jedynie po to, żeby z daleka od żonki grzesznie zadawać się z wiadomo kim
2. Żeby mu w tym nikt nie przeszkadzał, codziennie kasuje bez przeczytania wszystkie otrzymane maile, usuwając między innymi mail od pani Jakiejśtam
3. Żeby zachować pozory aktywności, po miesiącu „opisuje w internecie” każdą z otrzymanych widomości jako skasowaną bez przeczytania, w szczególności postępuje tak w dniu 18 sierpnia z wiadomą przesyłką
3. Pomiędzy 18, a 20 sierpnia u Buzka pojawia się specjaklny wysłannik „NIE” i komunikuje: „Paniu Buzku, w następnym numerze będziemy opisywać, że nie reagujesz pan na maile, więc zrób pan z tym coś
4. Przerażony możliwością wybuchu skadalu, Buzek już 20 sierpnia wynajmuje jakiegoś menela(za pieniądze podatnika, ciężko zarobione przez Jarosława oczywiście), któremu poleca odzyskać skasowanego maila i odpisać natrętnym głąbom cokolwiek (tekst ten później w literaturze przedmiotu znany jest pod nazwą „przeprosiny ekipy Buzka”)
5. Zgodnie z zapowiedzią, 27 sierpnia w „NIE” ukazuje się „skarga”
6. Spanikowany Buzek natychmiast zdaje sobie sprawę, że jednak musi przerwać pieszczoty z panią R. (przy okazji – stosunek przerywany grozi niepożądaną ciążą i może być szkodliwy dla zdrowia!) i coś napisać, bo inaczej KGB odwoła go z intratnego i – co ważniejsze – seksownego stanowiska. W ten sposób w dniu 28 sierpnia powstaje obrzydliwa i zakłamana odpowiedź na pierwszy mail
7. Tym sposobem wychodzi na jaw, jak Buzek sterowany jest ręcznie przez KGB za pośrednictwem „NIE” oraz odwłoku znanej agentki R., na której przecież już dawno poznał się sam PST
Proste? – jak kij. Jasne? – jak słońce. Niestety nie potwierdza się moja teza, że debilizm ma jakieś granice – jak widać nie ma.
Ta bzdurna historyjka ma jednak jeden istotny, choć niezbyt odkrywczy walor – dokładnie ilustruje podejście Pisiorów: dowolną bzdurę chlapniętą w ich mniemaniu w słusznej sprawie, starają się udowodnić, robiąc z siebie coraz większych durniów, choć wszystkim się wydaje. że większym kretynem już być nie można. Jak to dobrze, że kabarety znowu schodzą pod strzechy.
jendras dnia 2 paź 2009 | zablokuj
A może powinno być „odwłoka”?
jendras dnia 2 paź 2009 | zablokuj
@father bosy
„Walić już to “NIE” – NO TO WAL SE SAM !!!
Podałeś nam fragm. listu ( nie podając źrodła !!!! ) mający świadczyć że Przewodniczący PE prof. Buzek nie odpowiada na jakieś tam listy, bo ma to w dooopie. Jak jednak pojawiły się fakty mówiące co innego, to Ty ( zgodnie z bolszewicką i rewolucyjną zasadą ) stwierdziłeś – tym gorzej dla faktów.
I zinterpretowałeś to tak, że prof. Buzek i tak ma wszystkich w dooopie, i w dodatku jest jeszcze „znanym jebaką”.
PS. „Buzek znany jebaka (to opinia pewnego dziennikarza)” Jakiego dziennikarza ? Z „NIE” ? A może usłyszałeś to pod budką z piwem ? W maglu ? No @father, dawaj, przypomnij sobie, a może sobie to wymyśliłeś ?
Gdyby głupota umiała fruwać …
Rabbi.t dnia 2 paź 2009 | zablokuj
@jendras
Fajna ta historyjka/scenariusz
To teraz trza nakręcić film, tylko jaka tu rola @fathera bosego ?
Gdyby w tym scenariuszu pojawił się chociaż jakiś wiejski głupek
Rabbi.t dnia 2 paź 2009 | zablokuj
@simon
Może pora trochę przestawić się w myśleniu – bo ja cały czas słyszę, że Unia to i tamto – jakby Unia była jakimś ciałem obcym, a nie organizmem, do którego dobrowolnie i ku niekłamanej uldze większości społeczeństwa wstąpiliśmy!
=========================
+++++++++++++++++++++++++
TŁUKU
Napisz co zapewnili sobie Niemcy.
Brodacz dnia 6 paź 2009 | zablokuj
Kurwy nachalne, zuchwałe i bezczelne
Kiedy dobry wojak Szwejk jechał na wojnę z Czeskich Budziejowic ku Sokalowi, na poszczególnych stacjach na eszelony z żołnierzami oczekiwały panie z towarzystwa, a nawet – z arystokracji. Na tym tle doszło do nieporozumienia, kiedy jedna z takich pań, pragnąc udelektować „żołnierzyka”, pogłaskała jakiegoś nieokrzesanego Bośniaka po policzku. Ten, zrozumiawszy gest opacznie, powiedział, ze „nachalne są te kurwy i zuchwałe”.
Tak się złożyło, że w sytuacji, kiedy – pożal się Boże – politycy solidarnościowi podsrywają się nawzajem, bolszewicki polityk Leszek Miller pomyślał sobie, że w związku z tym i dla niego rysuje się szansa i ogłosił się z przeprosinami narodu polskiego za Solidarność. Okazuje się, że komunistyczne kurwy są nadal nachalne i zuchwałe. Millerowi nie mieści się w zakutym łbie, że najpierw należałoby przeprosić za komunę, potem za rodzinę, a dopiero potem, po załatwieniu problemów osobistych, można by się zastanowić nad innymi posunięciami. Mam nadzieję, że dla Leszka Millera jedyna szansa – to wydymać szympansa. W Kambodży, w której właśnie jestem, znajdują się „pola śmierci” – tzn. miejsca, w których ideowi sojusznicy i polityczni przyjaciele Leszka Millera wymordowali około 3 milionów spośród 7 milionów Kambodżan. Właśnie takie Pole śmierci oglądam – i oglądając – pogardzam do szpiku kości Leszkami Millerami i podobnymi jemu osobnikami, którzy tylko szczęśliwym zbiegiem okoliczności uniknęli … Jaka szkoda!
Brodacz dnia 6 paź 2009 | zablokuj
@Brodacz, przesadzasz. Władze komunistyczne w Polsce miały pół wieku na zrobienie takiej czystki. Nic takiego się nie stało. Oczywiście były ofiary i szkoda ich ale nie było wyrzynania połowy społeczeństwa.
jakuszyn dnia 6 paź 2009 | zablokuj
@jakuszyn
Niestety to nie mój tekst
Nie widzę zadnej przesady w tym tekscie.
Widzę bezczelnoś komuchów w tym przypadku Millera.
====================
I rzeczywiście – pewnego razu w Nowym Jorku doszło do ulicznych awantur, podczas których Murzyni bili Żydów. Z rozbawieniem obserwowałem usiłowania „Gazety Wyborczej”, by pokonać dysonans poznawczy. Jak bowiem wiadomo, jeśli biją Murzynów – to oczywiście źle. Jeśli biją Żydów – to już nic gorszego być nie może. No dobrze, ale jeśli Żydów biją Murzyni? Tego chyba żaden cadyk nie przewidział i pewnie dlatego „Gazeta Wyborcza” nie była pewna, czy bijących pryncypialnie potępić, czy jednak nie.
Brodacz dnia 6 paź 2009 | zablokuj
@jakuszyn
Brodacz to troll jest.
To on tutaj dotarł ??!!!
Wkleja jakieś dyrdymały o Szwejku (oczywiście nie podając źródła) Coś co wrzucił parę miesięcy temu na glosrydzyka.blox.pl Ciekawe czy tu też będzie dawał ankiety, aby sprawdzić antykomunistyczną przeszłość waszych rodzin
Rabbi.t dnia 7 paź 2009 | zablokuj
Do wiadomości wszystkich:
Zarosnięty to pensjonariusz zakładu dla obłąkanych i ma dostep do komputera jak siostra oddziałowa pójdzie do ordynatora „na godzinkę”. Zero intelektualne, analfabeta wklejający cudze artykuły. Naprawdę nie warto. Fekalny boss to przy nim intelektualista.
RobertM dnia 7 paź 2009 | zablokuj
@RobertM
„Fekalny boss to przy nim intelektualista.” – toś mnie waść zadziwił. No ale są na ziemii i niebie rzeczy, o których nie śniło się najtęższym filozofom. Przecież sam FB nam udowadniał że istnieje coś poniżej zera absolutnego.
jakuszyn dnia 7 paź 2009 | zablokuj
@Rabbi
Brodacz to troll jest.
To on tutaj dotarł ??!!!
Wkleja jakieś dyrdymały o Szwejku (oczywiście nie podając źródła) Coś co wrzucił parę miesięcy temu na glosrydzyka.blox.pl Ciekawe czy tu też będzie dawał ankiety, aby sprawdzić antykomunistyczną przeszłość waszych rodzin
===================
Rabbi nie widziałem ciebie na glosrydzyka,
Tak wklełem:
Kurwy nachalne, zuchwałe i bezczelne
Kiedy dobry wojak Szwejk zrozumiawszy gest opacznie, powiedział, ze „nachalne są te kurwy i zuchwałe”.
Tak się złożyło, że w sytuacji, kiedy – pożal się Boże – politycy solidarnościowi podsrywają się nawzajem, bolszewicki polityk Leszek Miller pomyślał sobie, że w związku z tym i dla
————-
Odnieś się do tego tekstu jak potrafisz ! ? !
Jak masz taki wysoki pozim oleju w głowie, czy nie ! ?
Brodacz dnia 8 paź 2009 | zablokuj
@rabii
Ciekawe czy tu też będzie dawał ankiety, aby sprawdzić antykomunistyczną przeszłość waszych rodzin
——————-
TAK
Jesteś synem milocjanta
czy byłym nilicjantem
a może ?
NAPISZ
Ciekawy jestem skąd wzioł się taki wspaniały mózg.
Brodacz dnia 8 paź 2009 | zablokuj