.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do nowego serwisu www.DobrePaństwo.pl

Czemu Kongres PiS-u jest nieważny

26 września 2009 – 11:07

Dzisiaj odbywa się 4 posiedzenie II Kongresu PiS-u. Delegaci jeszcze nie wiedzą, że niepotrzebnie się fatygowali do Warszawy. A wystarczyło spojrzeć do statutu PiS, którego art. 92 mówi tak:

1. Delegaci na II Kongres PiS, zachowują swoje mandaty do końca trwania jego kadencji, o ile z innych przyczyn nie będą mogli pełnić tej funkcji.
2. Delegaci na Zjazdy Regionalne, których kadencja trwała przed dniem pierwszego posiedzenia II Kongresu
PiS, uzyskują mandat delegata na właściwy terytorialnie Zjazd Okręgowy, do końca trwania kadencji I
Zjazdu Okręgowego, o ile z innych przyczyn nie będą mogli pełnić tej funkcji.
3. Jeżeli w wyniku zastosowania ust. 2 uprawnionych do udziału w Zjeździe Okręgowym jest mniej niż 200
delegatów, delegatami na I Zjazd Okręgowy zostają osoby kandydujące na te funkcje w wyborach
przeprowadzonych przed dniem pierwszego posiedzenia II Kongresu, które uzyskały co najmniej jeden
głos, o ile z innych przyczyn nie będą mogły pełnić tej funkcji.

W języku polskim zwrot “o ile” jest synonimem “jeżeli”, więc z powyższego artykułu wynika wprost, że delegatem na Kongres może być tylko osoba, która delegatem nie może być. Kongres jest więc nieważny, CBDU. (thx Jendras)

  1. 32 odpowiedzi na “Czemu Kongres PiS-u jest nieważny”

  2. Korzystając z okazji, że jeszcze nie ma komentarzy, chciałbym zwrócić uwagę (przypomnieć?) szanownym wykształciuchom i innym przedstawicielom cywilizacji śmierci, że “Father Boss”, “Palestrina” i “Chudy Rój” to loginy tego samego mochera. Parę miesięcy temu zapomniał się w ferworze walki i w jednej dyskusji zabrał kilka razy głos używając na zmianę tych loginów i odnosząc się do poprzednich wypowiedzi (w stylu, że P. pisze “P.S.” do postu ChR, a ChR pisze “zapomniałem dodać, że…” pod postem FB itp. Niestety nie pamiętam pod jakim artykułem się zdemaskował, ale zostało mu to wytknięte w komentarzach. Czy wszyscy tu mają amnezję? Bo nie wiem z jakiego innego powodu prowadzicie dyskusje z nim, jakby był trzema osobami.

    A swoją drogą to świetny materiał na artykuł o dwulicowości typowego mohera, który jak dr. Jekyll i mr. Hyde udaje prawicowego inteligenta (prawicowy inteligent? czy to nie oksymoron przypadkiem?) jako Palestrina, a prawdziwe fanatyczno-betonowo-debilne oblicze ukazuje bluzgając jako CHór Wujów.

    irasiad dnia 26 września 2009 | zablokuj

  3. Jak tu na razie komentarze nie na temat, to ja też skomentuję w tym duchu.
    Otóż mam drobny apel natury, powiedzmy, techniczno-organizacyjnej. Spieprzaj Dziadu to taka ciekawa strona, że aż się prosi – także ze względu na bądź co bądź polityczną tematykę – żeby częściej były ankiety. Jakieś drobne ankiety, np. co jakieś dwa tygodnie, na temat tego czy owego aktualnego wydarzenia, tak nieco na wesoło… A niestety przeciętna ankieta wisi miesiącami.

    zewsząd i znikąd dnia 26 września 2009 | zablokuj

  4. Na stronach Pis.org.pl jest dział “Rząd (2005-2007)” w im sekcja AKTUALNOŚCI 9a jakże ;) ). Ostatnie dwa w pisy to “Gilowska o sukcesach rządu”, oraz “Gilowska: Polska jest gotowa przyjąć euro w 2012 roku”.
    do znalezienia: http://www.pis.org.pl/unit.php?o=rzad&p=news

    wyksztalciuch-wstrętny dnia 26 września 2009 | zablokuj

  5. @irasiad: fb i chr to ta sama osoba, p2005 to inna.

    Ojciec Dyrektor dnia 26 września 2009 | zablokuj

  6. Mam nadzieję, że kiedy PiS dojdzie ostatecznie i na wieki do władzy, to zlikwiduje ten internet i tą stronę i inne pornograficzne, bo kto to widział takie obyczaje, żeby w złej wierze statut Partii czytać, i jeszcze publikować chełpliwie, z komentarzem niby w języku polskim, ale wiadomo że z antypolskimi intencjami!

    A na poważnie: ciekawostka!
    ;-)

    Muszka Owocówka dnia 26 września 2009 | zablokuj

  7. Polska języka, trudna języka…

    MiG dnia 26 września 2009 | zablokuj

  8. @OjDyr & irasiad

    Po prostu to takie nasze, swojskie wersje Jasia Śmietany, Antka Emigranta i Czułego Wojtka – zawsze gotowi do śmiecenia w imię socjalizmu.

    threepwood dnia 26 września 2009 | zablokuj

  9. oj oj Jaruś nadal ubolewa, że nie zostaliśmy członkami g20 :D :D
    http://fakty.interia.pl/polska/news/kaczynski-zarzuca-pawlak-kaczynski-nie-rozumie,1374053

    boby.cob dnia 26 września 2009 | zablokuj

  10. Zjazd „AK-owców z górnej półki”
    znów „uchwalił” popierdułki
    najważniejsza to chęć władzy
    bo już wkrótce będą nadzy,
    gdyż pogubią portki w locie
    no i ockną się na spocie!
    To się pewnie wkrótce stanie,
    gdy dostaną kopa w „sranie”
    - od wyborców raz i drugi
    za w dywersji spec-zasługi!
    Zjazd Kongresem ten nazwali
    aby Polskę nam rozwalić,
    niszczyć, szkodzić i wetować
    a Obamę w rzyć całować!
    Z SLD w sojuszu kroczyć,
    telefonią lud zaskoczyć
    dla Rydzyka akwizycją
    a dla plebsu inkwizycją!
    I na czele zawsze Jarek
    zwany także Samowarek
    razem z Otępiałym Lechem
    lecz bez Rusa tylko z Czechem!

    kt dnia 26 września 2009 | zablokuj

  11. KT – Masz talent do pisania wierszy, to trzeba Ci przyznać! Gratuluję – są super!

    Kobayashi dnia 26 września 2009 | zablokuj

  12. A widzieliście Capateralskiego jak z miną zbitego pieska asystował Matce Boskiej Eseldowskiej? Nie jestem jej fanem, ale przynajmniej jest konsekwentna. A ten żałosny gówniarz – po prostu szkoda gadać.

    ryszard dnia 26 września 2009 | zablokuj

  13. @ryszard – O co chodzi z tą Matką Boską Eseldowską?

    Generał Electric dnia 27 września 2009 | zablokuj

  14. @Generał Electric
    Spróbuję odgadnąć myśl ryszarda – idzie o Kwaśniewską bo Piekarska to raczej nie jest!? Gówniarz Napieralski tak o nią walczy bo to dobry interes. Bo albo ona wygra wybory prezydenckie w I turze albo w II turze gówniarzysko sprzeda jej głosy Kaczyńskim. Jednak niegłupia kobieta z tej Kwaśniewskiej, gdyż wie ile spraw i mętnych interesów Olka musiałaby wyjaśniać po starcie w wyborach. I tak niech trzyma bo numer z kupieniem głosów od Leppera nie może się powtórzyć, gdyż tzw. “reelekcja” Otępiałego Lecha to zguba Polski!

    kt dnia 27 września 2009 | zablokuj

  15. @kt – jeśli chodzi o polską odmianę lady Di dla gospodyń domowych, to trudno by oczekiwać, że ona sama w sumie inteligentna kobieta wsadziłaby dobrowolnie głowę do maszynki do mielenia mięsa. Chyba ona sama sobie nie wyobraża podróży wyborczych po zapadłych wioskach i miasteczkach, gdzie musiałby rozmawiać z ludźmi z realnymi problemami życiowymi, ubrana w garsonkę za 50 tysięcy, i noszącą oprawki do okularów za dwieście tysięcy.
    W dodatku biorącą udział w debatach telewizyjnych ze starymi wyjadaczami jak Donald Tusk.

    A Napieralski – no cóż chwyta się każdej okazji, aby o sobie przypomnieć potencjalnym wyborcom – co jest jego wilczym prawem – jakbyśmy go nie oceniali.

    Generał Electric dnia 27 września 2009 | zablokuj

  16. Co do Kwaśniewskiej, to jest ona znana głównie jako żona Aleksandra Kwaśniewskiego – i o to chodzi. W Stanach Bill rzutował na Hillary (i może dlatego przegrała z Obamą), to i na Jolę patrzy się przez pryzmat Olka. A ludzie pamiętają go jako człowieka, który (z paroma wyjątkami) jednak umiał się zachować, być w miarę bezstronny, nie wchodzący zbytnio w drogę premierowi, nie naginający zbytnio Konstytucji dla własnego widzimisię… itd. Pomijam to, czy rzeczywiście taki był, ludzie go tak sobie wyobrażają i tęsknią za nim. Popularność Kwaśniewskiej nie jest więc niczym innym niż sentymentem Polaków do jej męża.
    A co do głównego tematu – chyba kolejnemu “Genialnemu Językoznawcy” pomyliło się “o ile” z “chyba że”. Też często występującym w tekstach prawnych. Chyba że chodziło o to, że delegat jest od samego początku nieprawny i pełni funkcję tylko dzięki łasce Jarosława, więc niech będzie potulny, bo hak już przecież wisi nad delikwentem. Tak też by się zgadzało.

    Dario dnia 27 września 2009 | zablokuj

  17. A jeszcze co do Kwaśniewskiej – ludzie tęsknią, bo uderza ich rozziew pomiędzy byłym prezydentem a obecnym. Chamstwo, buractwo, małostkowość, partyjniactwo, złośliwość, lenistwo… nie licząc małpek, całkowite przeciwieństwo Olka. Którego następcy na lewicy NIE WIDAĆ. Stąd idealizuje się i promuje się Jolę, bo być może ktoś liczy na to, że Kwaśniewski jako “pierwszy dżentelmen” przyuczy żonę do zawodu lub nawet będzie szarą eminencją w Pałacu. Trzecia kadencja nie wchodzi bowiem w grę.

    Dario dnia 27 września 2009 | zablokuj

  18. Ostatni pomysł Napieralskiego – rzecznik praw kobiet – chyba rzuca na kolana. Czyżby kobiety były w oczach genseka aż tak nieporadne i bezwolne jak dzieci, aby musiał się nimi opiekować specjalny urząd?

    Generał Electric dnia 27 września 2009 | zablokuj

  19. Nie, w jego oczach są tak naiwne, że zagłosują na niego za taki pomysł (przy czym od pomysłu do stanowiska droga daleeeka).

    Dario dnia 27 września 2009 | zablokuj

  20. Mały off-top:

    @GE:

    Nie wiem, co inspirowało przyjęcie przez Ciebie takiego właśnie nicka, ale o ile źródłem był znany amerykański koncern, to trzeba Ci wiedzieć, że właśnie w GE występuje paradoksalne (przynajmniej w niektórych kulturach, w naszej raczej też) zjawisko.

    Mianowicie – właśnie (zapewne wbrew pierwotnemu zamysłowi) traktowanie kobiet jako gatunku pośledniejszego, głupszego i mniej zdolnego od mężczyzn.

    Wyraża się to (pół)formalnym parytetem płciowym na stanowiskach kierowniczych, regularnym i obowiązkowym raportowaniem liczby kobiet piastujących kierownicze stanowiska w tzw. “Diversity scorecards” (czyli de facto “raportu o mniejszościach) oraz niepisanym, a faktycznie występującym protekcjonizmem wobec kobiet (oraz innych “niepełnosprawnych”).

    Nie jest problemem wywalenie na pysk menedżera, który nie realizuje założonych celów; jeśli jednak tym menedżerem jest kobieta / czarnoskóry / inny członek “mniejszości etnicznej” – to sprawa się komplikuje.

    Mógłbym o tym długo – znam sprawę dobrze i to od podszewki.

    Byłem świadkiem, jak tzw. “trudna decyzja” o zwolnieniu ewidentnie najsłabszego członka pewnego zespołu menedżerskiego trwała… niemal dwa lata, podczas gdy normalnie trwa to zwykle mniej niż tydzień. “Bo to kobieta była”. Decydentami byli ludzie, którym nie drgnęła powieka np. przy decyzji o zamknięciu całej fabryki – tutaj jednak spodnie im się trzęsły, bo to była jedyna kobieta w zespole.

    Co ciekawe, cały ten koncept doprowadzał do furii większość kobiet, piastujących w Polsce kierownicze funkcje w GE; takie właśnie praktyki uważały za dyskryminujące i uwłaczające, czego z kolei kompletnie nie potrafiły zrozumieć ich amerykańskie koleżanki :-)

    Idąc tą ścieżką – tow. Napieralski jest bardzo nowoczesny, bo chce wprowadzić w życiu publicznym praktyki z komercyjnych, liberalnych (?) organizacji amerykańskich :-)

    Choć z drugiej strony – Rzecznik praw kobiet – czemu nie? Myślę, że pierwszym “klientem” takiego urzędnika powinna być np. p. Alicja Tysiąc. Chociaż z drugiej strony – nie, niepotrzebny; p. Alicja wygrała jak dotąd wszelkie sprawy sądowe przeciwko nadwiślańskiej bigoterii – czy to w Strasburgu czy w Polsce.

    boka dnia 27 września 2009 | zablokuj

  21. @kt, G.E., Dario
    Mniej więcej o to chodziło – z tym że ja jestem nieco bardziej radykalny jeśli chodzi o ocenę Jolanty Kwaśniewskiej. Wg mnie jest to skrzyżowanie lalki Barbie (nieco przeterminowanej) z Lady Di, Stefcią Rudecką i niewolnicą Isaurą – wg wyobrażeń jej potencjalnego elektoratu. A określenie Matka Boska Eseldowska było w swoim czasie dość popularne wśród ludzi którzy niekoniecznie chcieliby na stanowisku prezydenta widzieć kogoś kto nie ma żadnych poglądów, nie ma tak naprawdę żadnego zaplecza politycznego a jedynym atutem jest wygląd i ew. działalność charytatywna.

    ryszard dnia 27 września 2009 | zablokuj

  22. Co do Kwaśniewskiej – źródło jej popularności nie tkwi w świecie decyzji politycznych, tylko raczej w sferze celebrities, gwiazdeczkowania medialnego, plotek. Jak słusznie zauważył Dario – znalazła się w tej sferze dzięki mężowi.

    Zatem proste przełożenie popularności w sondażach na ewentualny dobry wynik wyborczy jest moim zdaniem dość nieprzemyślane i naiwne. Otóż nie jest tak, że jak ktoś ma wysoką sympatię ludu w sondażach, to automatycznie będzie wybierany na wysokie stanowiska.
    I nasz rodzimy Zapatero najprawdopodobniej bardzo by się zdziwił wynikiem wyborczym. Bo jak niezobowiązująco zapytać ludzi, czy głosowali by na Lisa albo Kwaśniewską, to powiedzą, że tak – po czym przyjdzie do wyborów, podejdą do urny i… zagłosują na czynnych i cynicznych polityków w nadziei, że bardziej znają się na rzeczy:) A gwiazdki pozostaną gwiazdkami – bo są w społecznej szufladce.

    W pewien sposób ten mechanizm dotknął np Kuronia – polityka przecież – którego emploi było o tyle “niepolityczne”, że mając sympatię w sondażach na wysokości 70-80% respondentów – nie mógł nawet marzyć o zwycięstwie w wyborach prezydenckich.

    Ja bym się zatem nie przejmował ewentualnymi “czarnymi końmi” wyborczymi – bo mogą i owszem narobić zamieszania, ale wyłącznie medialnego. A już tym bardziej, że u nas wybory prezydenckie są od razu plebiscytem poparcia dla którejś z największych partii – a jakby nie kręcić Kwaśniewską i jej bezami, to się w takim układzie nie mieści.

    Simon dnia 27 września 2009 | zablokuj

  23. @simon, ryszard – nasze czasy o okres celebrytów i celebrytek – mister Obama to taki celebryta, który w obecności kamer wyskakuje do fast fooda na hamburgera, albo zabija muchę. A czymże innym jest premier Włoch – jurny Sylwio?

    Jola budzi u mnie sympatie o tyle, że jako celebrytka, przynajmniej nie udaje że jest czymś więcej niż jest w rzeczywistości. W erze masowej hipokryzji i rozdmuchanej megalomanii celebrytów – trzeba to docenić.

    Generał Electric dnia 27 września 2009 | zablokuj

  24. @G.E.
    Zgadzam się z Tobą co do oceny Jolanty Kwaśniewskiej, natomiast jeśli chodzi o jej szanse wyborcze – MAM NADZIEJĘ ze rację ma Simon. Ale niestety może on się mylić.

    ryszard dnia 27 września 2009 | zablokuj

  25. @Generał Electric

    Co do pracy, jaką włożyli w politykę Berlusconi i Obama – miałbym nieco inne zdanie.
    A przede wszystkim:
    - Berlusconi został moim zdaniem najpierw liczącym się politykiem, apotem celebrytą – a to zmienia postać rzeczy
    - Obama to się wyłonił jak diablik z pudełka dla nas – nie zapominaj, że był już senatorem – i trudno chyba powiedzieć, żeby PRZED kampanią wyborczą był celebrytą?
    - a ponadto moje uwagi odnosiły się do Polski i Polaków – w USA rzeczywiście wygląda to jeszcze inaczej – a już milionkrotnie inaczej w Rosji

    Zatem nadal pocieszam ryszarda:)

    Simon dnia 27 września 2009 | zablokuj

  26. Co do przykładu z Berlusconim jeszcze: u nas kaleką tego wersję stanowi Rydzyk: najpierw budowa imperium medialnego i finansowego,potem sięganie po władzę, a na końcu celebryctwo.

    Wersja kulawa, bo Rydz programowo jest celebrytą tylko wewnątrz sekty i w inych miejscach popularność mu nie na rękę:)

    Simon dnia 27 września 2009 | zablokuj

  27. Ad rem: Prezes na zjeździe (sabacie?) ogłosił że PiS powróci do władzy. W związku z tym się pytam: Czy nie są to przypadkiem groźby karalne? I to skierowane pod adresem kilkudziesięciu milionów ludzi? Czy przypadkiem nie należałoby o tym powiadomić policji lub prokuratury?

    ryszard dnia 27 września 2009 | zablokuj

  28. “Jeśli chodzi o dyscyplinę, to nowy status wprowadza „kartę parlamentarzysty”. Każdy poseł i senator będzie miał kartę, w której będą zapisane, jak powiedział prezes, „wszystkie zasługi i grzechy” … wyliczał Jarosław Kaczyński.

    Dodał, że posłowie kontaktując się z mediami powinni prezentować to, co jest linią partii, a nie indywidualne opinie, zwłaszcza jeśli nie są uzgodnione z kierownictwem. – Źle będą traktowane wypowiedzi, które opisują kuchnię partyjną. Szczególnie dotyczy to młodych posłów, którzy się w tym prześcigali. To nie są sprawy, o których się mówi – podkreślił”
    http://www.polityka.pl/w-pis-bez-zmian/Lead33,933,303058,18/
    Czy ta karta parlamentarzysty nie przypomina Wam dzienniczka ucznia ? I będzie go sprawdzał Wielki (upssss, ironia niezamierzona :) ) Nauczyciel Jarosław K. :)
    A drugi akapit traktuje o tym, że każdy każdy poseł ma swój rozum – ale pod warunkiem że jest on częścią wiekszego rozumku :)

    Rabbi.t dnia 27 września 2009 | zablokuj

  29. I tyle jeśli chodzi o demokrację w PiS. Po prostu kolejny, po “pisowskim inteligencie” oksymoron.

    Dario dnia 27 września 2009 | zablokuj

  30. Wracając do Kwaśniewskiej. Nie byłbym takim optymistą na miejscu Ryszarda. Może i JK (Jolanta Kwaśniewska oczywiście) jest tylko celebrytką ale co jeżeli większość ludzi uzna, że urząd prezydenta jest właśnie “celebrycki”? Co rusz słyszy się głosy że prezydent to powinien raczej reprezentować niż wpływać na cokolwiek/kogokolwiek. Co jeżeli jednak lud uzna że lepiej funkcję reprezentacyjną pełnić będzie ktoś urodziwszy niż dotychczasowy prezydent, ktoś, kto nie popełnia na każdym kroku gaf, ktoś, kto jest zbyt miękki, żeby kreować własną politykę zagraniczną (przez co Polska mogłaby mieć jedną politykę zagraniczną)? Czy wybór Kwaśniewskiej w takim ujęciu urzędu prezydenta jest faktycznie bardziej niedorzeczny niż wybór PiSoprezydenta na drugą kadencję?
    Za:
    - reprezentacja Polski na forum międzynarodowym pod względem wyglądu, wysławiania się, zachowania itd.
    - brak konfliktów na linii prezydent-premier/rząd,
    - jedna polityka zagraniczna (rządowa),
    - wizerunek Polski jako kraju postępowego (tak jak USA – tam wybrano czarnoskórego na prezydenta mimo iż jeszcze całkiem niedawno czarnoskórych traktowano tam jak sprzęt AGD) – wybór kobiety na prezydenta może dla niektórych znaczyć że kobiety nie są już u nas traktowane “mniej równo” niż mężczyźni.

    Przeciw:
    - Miękki prezydent, niezdolny do zajęcia stanowiska bez wyraźnych instrukcji rządu,

    Wada jak widać bardzo poważna ale zalety również nie do przecenienia. Jeżeli mielibyśmy wybór : Lech Kaczyński – Jolanta Kwaśniewska, kto wie, może sensowny byłby wybór Kwaśniewskiej?

    jakuszyn dnia 27 września 2009 | zablokuj

  31. Postawiony przed takim wyborem, chyba jednak wprowadziłbym ponownie Aleksandra Kwaśniewskiego do Pałacu. Tym bardziej, że tej “merytorycznej przewagi” Kaczyńskiego nie widać. Po jego wypowiedziach i indolencji ktoś, kto go nie zna, wpadłby na to, iż ten człowiek jest doktorem habilitowanym nauk prawnych i profesorem nadzwyczajnym paru uczelni? Wątpię, bo przy sposobie wysławiania się “profesora” nie widać zbyt wielu różnic w odniesieniu do Wałęsy, człowieka (podobno) prostego i nie za dobrze wykształconego. Nie pokazuje on tego prawniczego wykształcenia; co więcej, czsem człowiek ma wrażenie, że jego dyplom jest tyle wart co dyplom Renaty Beger albo tych, którym wykładał zmarły w 2005 r. Rajmund Kaczyński. A poza tym Lech Kaczyński i tak jest niezdolny do zajęcia stanowiska bez wyraźnych instrukcji (ze strony brata), co było (niestety) widoczne przy tzw. “pierwiastkowym” szczycie, zwanego też żartobliwie “oscarowym”. Nie wspominając o tym, że (przynajmniej w założeniach Konstytucji z 02.04.1997 r.) prezydent w sferze rządzenia państwem jest postacią drugo-, a nawet trzecioplanową, zaś po zlikwidowaniu tego dziwnego rozkroku, wynikającego chyba z niekonsekwencji ustawodawcy konstytucyjnego (lub rozpaczliwych prób ratowania sytuacji przez lewicę, w związku z wygraną Kwaśniewskiego w wyborach prezydenckich w 1995 r.) i przybliżeniu ustroju do realnego kanclerskiego lub zwykłego parl-gab na wzór brytyjski głowa państwa będzie miała jeszcze mniej do gadania. Tym samym jego wiedza lub jej brak nie będzie mieć zbyt wielkiego znaczenia. Może to i lepiej…

    Dario dnia 28 września 2009 | zablokuj

  32. @jakuszyn

    Czy uważasz, że wybór czarnoskórego prezydenta jest wynikiem postępu? Co ciekawe, większość czarnoskórych Amerykanów głosowała na Obamę jedynie dlatego, że nie jest biały. Ciekawe, dlaczego tropiciele rasistów nic o tym nie wspomnieli. Czyżby krytykowanie czarnoskórych, feministek, Żydów było niepoprawne politycznie?

    Obama nie potrafi pokazać stanowczości a jego stanowisko w sprawie tzw. Tarczy Antyrakietowej świadczy o jego uległości względem Rosji. Dwa tygodnie temu Obama tłumaczył, żę rezygnacja z Tarczy wynika z faktu, że Iran nie stanowi takiego zagrożenia, jak podejrzewano wcześniej. Nic bardziej błędnego. Dzisiaj Iran ma odpalić rakiety dalekiego zasięgu a być może niedługo będzie się szykować do uruchomienia broni nuklearnej.

    Taką samą politykę uległości prowadził Jimi Carter i do niczego dobrego to nie doprowadziło. Gdyby nie stanowczość Reagana być może komunizm w naszej części Europy nie upadłby w 1990 roku a znacznie później.

    Wesoły Romek dnia 28 września 2009 | zablokuj

  33. @Wesoły Romek – ja nie oceniam samego prezydenta Obamy – uważam że dobrze że uspokaja sytuację międzynarodową ale chyba w zły sposób. Chodziło mi o sam fakt że został wybrany. W Polsce utarło się że kobiety się do polityki nie nadają – stąd porażka partii Gretkowskiej (apelującej do kobiet – których jest w Polsce więcej niż mężczyzn), stąd tak niewiele kobiet w polityce (a jak już są to mam wrażenie że jakieś takie mało kobiece są). Wybór kobiety na prezydenta byłby widziany jako pewien przełom. Tak jak wybór czarnoskórego na prezydenta. Zauważ że w USA na Obamę głosowali nie tylko czarnoskórzy, Obama ma dużą rzeszę białych wyborców.
    Co do postępu to tak właśnie uważam – wybór Obamy na prezydenta jest wynikiem postępu w społeczeństwie. Można powiedzieć że Amerykanie wznieśli się ponad rasizm i to nawet w południowych stanach, gdzie do niedawna można było spotkać grupki ludzi w białych spiczastych nakryciach głowy zakrywających twarz.
    @Dario:
    Odnośnie Lecha Kaczyńskiego mam podobne obserwacje. Wysławia się jedynie troszkę lepiej niż Wałęsa, zachowanie jest już kompletnie niegodne kogoś, kto mieni się być elitą kulturalną kraju. Jednak Lech Kaczyński jest człowiekiem, którego decyzja może się opierać na przekorze. Bez wyraźnych wskazówek od brata, może prezentować stanowisko przeciwne do rządowego. Kwaśniewska prawdopodobnie jednak się zastanowi co lepsze dla kraju a Kaczyński się zastanowi co lepsze dla PiSu (albo gorsze dla PO).

    jakuszyn dnia 28 września 2009 | zablokuj

Sorry, comments for this entry are closed at this time.