.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do serwisu, który kontynuuje misję. www.DobrePaństwo.org

Cuda na www.prezydent.pl

25 wrz 2009 – 18:57

Dzisiaj wyczytaliśmy, że…

kilkudziesieciu

Zaiste, to możliwe tylko w Kancelarii Prezydenta, by kilkudziesięciu internautów pisało ze 111 krajów. Do tego, jak wynika z treści wpisu, najwięcej piszą Amerykanie – ci to dopiero muszą po świecie podróżować! No bo jak by to wyglądało, że są na świecie kraje, w których nikt przez miesiąc nie zajrzał na www.prezydent.pl i nie postanowił napisać do postaci tak światowego formatu! Czekamy więc na pozostałe kilkadziesiąt krajów, które do tej pory się obijają. (thx Jendras)

  1. 45 odpowiedzi na “Cuda na www.prezydent.pl”

  2. Cytat dnia (z prezydent.pl): „Pewne sprawy trzeba wyjasnic”.
    Coz za intelektualna glebia…

    kika dnia 25 wrz 2009 | zablokuj

  3. Wy tam szukacie logiki? :P

    Sparth dnia 25 wrz 2009 | zablokuj

  4. Zatrudnili by kogoś, kto potrafi pisać poprawnie po polsku.

    zenobia dnia 25 wrz 2009 | zablokuj

  5. Zastanawiam się co mogą pisać cdzoziemcy do polskiego prezydenta – kimkolwiek zewsztą by on nie był. Co mnie może obchodzić prezydent Rumunii, premier Islandii czy inny król Patagonii (jeśli taki istnieje), a przede wszystkim – co chciałbym mu napisać, przekazać czy o co zapytać. Polska – stety czy niestety jest krajem zbyt mało liczącym się w świecie i mający niewielki wpływ na światową politykę aby jej prezydent mógł wzbudzić czyjekolwiek zainteresowanie.
    Owszem, był taki moment w którym było o nas głośno i był taki Prezydent którego znał cały świat. Ale był to krótki moment i był to inny Prezydent. Natomiast to, co zasiada dzisiaj w prezydenckim fotelu na żadną uwagę świata nie zasługuje.

    ryszard dnia 25 wrz 2009 | zablokuj

  6. Zaloze sie, ze wsrod tych kilkudziesieciu korespondentow z 111 krajow(!) prawdziwego cudzoziemca nie uswiadczysz. Jezeli juz, to rodacy z obcym obywatelstwem. Zakladajac, ze najwieksze poparcie kacza frakcja ma akurat wsrod amerykanskiej Polonii, nie dziwota, ze akurat Amerykanie mogliby pisac najwiecej. A czy pisza? A kto by to sprawdzal…

    kika dnia 25 wrz 2009 | zablokuj

  7. Jest taki odcinek Czarnej Żmii gdzie pojawia się taki dialog:

    HANNA One voter, 16,472 votes – a slight anomaly…?

    BLACKADDER Not really, Mr. Hanna. You see, Baldrick may look like a monkey who’s been put in a suit and then strategically shaved, but he is a brilliant politician. The number of votes I cast is simply a reflection of how firmly I believe in his policies.

    To tyle o matematyce w polityce.

    wujek_manfred dnia 25 wrz 2009 | zablokuj

  8. http://www.prezydent.pl Was intensywnie monitoruje, tekst już poprawiony :D

    ejczbibi dnia 25 wrz 2009 | zablokuj

  9. @wujek_manfred

    Zapomniałeś o (z tegoż odcinka):

    „A rotten candidate for a rotten borough”
    „BLACKADDER We’ve ran this campaign on issues, not personalities.
    HANNAH Why?
    BLACKADDER Because our candidate doesn’t have a personality”
    No i perełka:
    „Of course we’ll win. First of all (…). And thirdly – we’ll cheat.”

    Jak dla mnie – półgodzinne streszczenie światowej polityki od wieków :D

    threepwood dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  10. Klasyka :D dorzucę jeszcze cytat o przegranych wyborach:

    „VINCENT HANNA: Master William Pitt, the Even Younger, are you disappointed?

    PITT THE EVEN YOUNGER: Yes, I’m horrified. I smeared my opponents, bribed the press to be on my side, and threaten to torture electorate if we lost. I fail to see what a more decent politician would have done.”

    kompan dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  11. Przypuszczam, że wiem kto pisze. Pisodupy z Chicago (tzw. Polonia) są na pierwszym miejscu. Ale proszę Was! Nie utożsamiajcie Polaków w Chicago z tym motłochem! Ta banda 60-70-letnich frustratów nie ma nic wspólnego z ludźmi mieszkającymi za Oceanem! Za 2 tygodnie odbędzie się (właśnie w Chicago) sympozjum pt. „Polonia Amerykańska XXI wieku: wyzwania i możliwości”. W sympozjum tym wezmą udział wicepremier Pawlak, szef „Wspólnoty Polskiej” Płażyński, przedstawiciele władz miejskich Chicago, stanowych Illinois, historycy (być może Norman Davies) i wielu innych. Mam honor być w komitecie organizacyjnym i wierzę, że zmienimy wizerunek Polonii w Waszych oczach.

    belissarius dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  12. Zmienili albo ktoś u was się pomylił. Teraz pod podanym linkiem jest zdanie: Spośród internautów ze 111 krajów – od Słowacji aż po Chiny – z tego sposobu komunikacji skorzystało już kilkudziesięciu.
    Teraz to ma sens. Ale w gruncie rzeczy po co to bicie piany, że obywatele amerykańscy piszą do Kaczyńskiego i przepraszają za Obamę? Czy może Polonia nagle uznała się za obywateli USA?

    Dario dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  13. @Dario:

    Nie, to nadal nie ma sensu. O ile można spierać sie o definicję (kraj suwerenny czy nie, etc.) to na świecie jest w tej chwili ponad 190 państw. Skąd więc arbitralny wybór zbioru 111 państw jako punktu odniesienia?

    Będę zgadywał – ktoś z kancelarii prezydęckiej, odpowiedzialny za merytorykę strony internetowej (niech no ktoś przypomni – ile kosztuje jej utrzymanie?) wziął z półeczki swój przykurzony „atlas geograficzny dla klasy VI” i policzył?

    boka dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  14. @bellisarius
    Z pewną taką nieśmiałością chciałbym nadmienić że w tym roku skończyłem 62 lata. Na swoje usprawiedliwienie mogę jedynie powiedzieć że nie mam na to żadnego wpływu.

    ryszard dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  15. Dodam, że „Encyklopedia PWN” wymienia 163 prefiksy (typu „pl”, „de”, etc.) przyznane różnym krajom świata – zastrzegając przy tym, że to nie wszystkie.

    boka dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  16. Zaiste, nienawiść tutaj wszechobecna do pana Prezydenta tak zaślepia, że nawet nie pozwala czytać ze zrozumieniem. A więc pryszcze, tłumaczę:
    Uruchomiono formularz kontaktowy w językach 111 krajów (kapewu boka?) dla internautów z zagranicy. Skorzystało już kilkudziesięciu. (dario ciepło, ciepło)
    A swoją drogą, zamiast wyciągać takie pierdoły panie jendras może wyszukałbyś jakieś konkrety. Tylko ciężko coś znaleźć na Naszego miłościwie nam panującego Prezydenta co nie?

    PS.
    A Donek po ciężko przepracowanych wakacjach na urlopie w Grecji.
    http://wiadomosci.onet.pl/2050043,11,tajemniczy_zagraniczny_wyjazd_donalda_tuska,item.html

    father boss dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  17. @fb:

    Będę pierwszy, który odszczeka swoją błędną interpretację – bądź tylko uprzejmy podać źródło Twojej informacji. Bo – wybacz – dopóki jedynym źródłem jest Twoja wypowiedź, to jest równie wiarygodna jak Talibowie w Klewkach, kupujący polskie stocznie. Póki co – bez podania źródła – Twoja interpretacja jest równie dobra jak moja; nie przepraszam, jest gorsza – bo Ty jesteś notorycznym kłamcą, skąd więc mam mieć pewność, że akurat tym razem nie łżesz?

    Daj sobie satysfakcję – podaj źródło – a ja publicznie odszczekam.

    boka dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  18. Na przykładzie FB można stwierdzić, że PiSokomuniści działają zawsze wg nowotestamentowej przypowiści o widzeniu drzazgi w obcymn oku, a nie dostrzeganiu belki w swoim. I tak FB zwraca uwagę na parę dni urlopu Donaldaw Grecji, ale nie raczy zauważyć 2 miesięcznych wakacji w ośrodku prezydenckim na Helu, Lecha Kaczynskiego, zwłaszcza jego po.banego brata i całej tej pokręconej rodziny.

    Generał Electric dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  19. Mógłbym jakoś zrozumieć ten nieszczęsny komunikat, jeśli poeta miał na myśli ogólne statystyki wejść na stronę ze 111 różnych krajów, a formularza kontaktowego użyło w sumie kilkadziesiąt osób.
    Tak czy owak, polska język trudna język, a kulawe formułowanie myśli najwyraźniej udziela się całej kancelarii.
    Pozdrowienia dla działu prasowego, który zagląda na SD celem wyłapania wpadek na własnych stronach ^_^/

    kompan dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  20. Nie czekając na odpowiedź dyżurnego kłamczucha, sam pospieszyłem zbadać sprawę i z pokorą naprawić swój błąd.

    Po kliknieciu na banerek „Send an e-mail to the president” pojawia się formularz e-maila po angielsku.

    FB, miszczu, pomóż proszę – gdzie te formularze w językach 111 krajów? Nie śmiem prosić o chiński, ale może – na początek – chociaż słowacki? „Od Słowacji aż po Chiny”.

    Co robię źle?

    boka dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  21. Aaaaa, już rozumiem – angielski językiem urzędowym w 111 krajach – od Słowacji po Chiny…

    boka dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  22. Ten palant znowu się podkłada, udowadniając wszem i wobec, że:

    1. Wszelkie pogłoski o jego kretyniźmie polegają na prawdzie

    2. Wszelkie pogłoski o kretyniźmie otoczenia Prezydenta specjalnej troski polegają na prawdzie

    3. Komunikatów z otoczenia PST tzw. zwykły (inaczej: nieobdarzony nadprzyrodzona mocą, wynikającą z głębokości jego uczuć PiSjanistycznych) śmiertelnik nie jest w stanie zrozumieć

    A próba egzegezy w wykonaniu naszej dyżurnej ofiary klasowej, to już zupełny Monthy Pyton – na stronce wyraźnie napisano, że dotyczy to jej anglojęzycznej wersji, a ten o wersjach dla 111 krajów.

    Poza wszystkim – czy widział ktoś we wszechświecie formularz kontaktowy w 111 językach? Od Słowacji, do Chin? A może chodzi nie o jezyki, a kraje z których można się z PST kontaktować? Ale dlaczego tylko z tych? Sprawdzają domeny, z których delikwenci się logują? A może gdzieś głębiej jest np. komunikat: Jeżeli nie jesteś z (tu wyliczanka 111 pozycji), to kontaktuj się listownie? A jak jestem z kraju, dla którego nie ma formularza, to mogę użyć innego? A co z wyjazdami, np. z kraju nieformularzowego do formularzowego (i vice versa) – czy będę mógł być w kontakcie z Preziem i jak to zrobić? Bo nie wiem, czy będę w stanie znieść rozłąkę. Wygląda to na pełen kretynizm, więc jako niekumaty leming dopraszam się szczegółowych wyjaśnień!

    Pomijając nieszczęsne 111 języków, to przecież nabijamy się właśnie z tego, że faceci, miarą kwalifikacji których jest jedynie ilość lubrikanta, w swej notorycznej ignorancji nie są w stanie sklecić nawet banalnego, zrozumiałego komunikatu w języku ojczystym.

    Skoto ten fb to taki bystrzacha, to może zechciałby wyjaśnić, dlaczego nie mogli napisać tego chociażby tak jak on – może i nieporadnie, ale w końcu zrozumiale.

    jendras dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  23. Poza wszystkim – wyrażenie: „Spośród internautów ze 111 krajów” formalnie oznacza, że:
    1. Na świecie jest 111 krajów (interpretacja Boki) lub
    2. Internet jest w 111 krajach (druga egzegeza Boki) lub
    3. Na stronkę logowali się internauci ze 111 krajów (interpretacja Kompana)

    Ta trzecia interpretacja jest logicznie nieco naciągana (choć być może zgodna z rzeczywistością), bo w użytym sformułowaniu nie ma najmniejszych przesłanek na nią wskazujących. Dwie pozostałe to oczywiste nieprawdy.

    Co do kabaretowej interpretacji na gruncie „nieeuklidesowj” logiki fb, to obśmialiśmy ją już wcześniej, zresztą nie sądzę, aby on sam w nią wierzył. Co zatem miał na myśli poeta, jeżeli optymistycznie założymy, nie jest to zwykła ignorancja debili z pałacu? Nie wiem.

    jendras dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  24. A najbardziej mnie śmieszy to, że mamy beta prezydenta… wstydziliby się umieszczać coś w rodzaju „Oglądasz serwis w wersji beta…”. Nie potrafią zrobić od razu dobrze? Zresztą co to jest „zespół Prezydent.pl”. Wygląda na to, że mamy kolegialnego prezydenta.

    zdzislaw dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  25. albo zmienili wpis, albo to Wy go przekreciliscie ;-) po zmianie szyku wyrazow w zdaniu, sens jest okej.

    sir_kufel dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  26. Właśnie dlatego jesteście śmieszni. Z tego czepiania się szczegółów, szczególików. Dlatego mam niezły z Was ubaw i nie tylko ja. Boka dla zabawy to i cygan dał się powiesić co nie?. I żeby tego nie przerywać, to tu w tym formularzu możesz wybrać kraj:
    https://www.prezydent.pl/zadaj-pytanie-prezydentowi
    I pytaj się w którym języku chcesz.

    Aha! Uprzedzając fakty (znam ja ci to towarzystwo he,he,he)jest tam więcej niż 111 krajów.

    PS.
    Jendras nie zniechęcaj się, jest tyle tematów na Prezydenta.

    Znasz może jakiś świński kawał?
    Ja znam taki:
    -kilo słoniny!

    Dobre co nie?

    father boss dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  27. Ale na stronie jest napisane wyraźnie o bannerze „Send an e-mail to the President”, czyli chodzi o ten formularz:
    http://www.prezydent.pl/en/send-email-to-the-president

    Tutaj nie ma do wyboru żadnego kraju, co zresztą jest jeszcze dziwniejsze; czemu w polskojęzycznym formularzu można wybrać kraj pochodzenia, a już w angielskojęzycznym, w którym jest większe prawdopodobieństwo, że nadawca nie pochodzi z Polski, już nie?

    I tak, jak sam to stwierdziłeś, jest tam więcej niż 111 krajów; dokładnie to 236. Czyli komunikat jak sensu nie miał, tak nadal nie ma, nawet pomimo tego, że składniowo został poprawiony.

    MrZombo dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  28. Już odszczekuję swoją sromotę:

    „Uruchomiono formularz kontaktowy w językach 111 krajów (kapewu boka?)”

    Tak, zaiste, to prawda. Po wybraniu kraju „Chiny” pojawia się formularz w języku chińskim.

    Jest to prawda w wydaniu FB. Stary kawał z brodą (wszak „dla zabawy to i cygan dał się powiesić”) nabiera nowego brzmienia:

    „Są cztery rodzaje prawdy: cała prawda, półprawda, g… prawda i prawda głoszona przez faderbosa.”

    Czyli – nie 111 tylko 236 krajów, formularz nie w językach 111 krajów tylko po angielsku (czy jest językiem urzędowym w 111 krajach?).

    Czepiamy się szczegółów.

    FB, jesteś jak Radio Jerewań (skoro taki z ciebie wesołek, to i tym razem będziesz wiedział o co chodzi).

    Jesteś taki głupi genetycznie – po rodzicach, czy brałeś specjalne lekcje?

    I po raz kolejny kłamiesz publicznie i (zgaduję) bez wstydu – genetycznie, czy po szkole?

    boka dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  29. @ jendras
    A moze to mialo byc 111 internautow z kilkudziesieciu krajow. To byloby przynajmniej logiczne.

    kika dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  30. Głupich nie sieją, sami się rodzą.

    Czy w tekście na stronie prezia nie stoi jak byk, że:

    „Wraz ze startem angielskiej strony serwisu prezydent.pl uruchomiliśmy formularz kontaktowy dla internautów z zagranicy. Klikając w baner „Send an e-mail to the President” odwiedzający tę stronę mogą przesłać wiadomość do polskiego prezydenta.”

    Kliknijmy zatem na ten link na „angielskiej stronie prezydenta” – wyświetla się formularz jak niżej:

    http://www.prezydent.pl/en/send-email-to-the-president

    Jak widać nieuzbrojonym okiem widnieją na nim tylko dwa pola” „E-mail” i „Content”. Skąd zatem dyżurny kretyn wziął swoje 111, czy nawet więcej (patrzcie jaki ten prezydent bystry!)? Ano z polskiej wersji strony, gdzie pod linkiem „Pytania do prezydenta – Zadaj pytanie” jest właśnie formularz, którym zachwyca się nasza oferma klasowa.

    Czyli tak naprawdę, to nasz ulubieniec pomógł zdemaskować kolejną głupotę „zespołu prezydenta” – formularz przenaczony dla osób nadsyłających maile ze „111 krajów świata” dostępny jest tylko dla osób znających język polski.

    Oddzielne pytanie do egzegety: A gdzie na tej stronce – jak sam piszesz – „Uruchomiono formularz kontaktowy w językach 111 krajów”? Rozumiem, że pole wyboru kraju determinuje język korespondencji? I jak wybierzesz Jamajkę, to po polsku lub węgiersku nie będziesz mógł napisać? Zawsze myślałem, że głupota ma swoje granice.

    Tak to wychodzi, kiedy ktoś ociężały umysłowo bierze się za manipulacje – jeszcze bardziej potwierdza rację drugiej strony o totalnej niekompetencji osób odpowiedzialnych za stronkę PST.

    Poza wszystkim – jak już było mówione – wpis OD odnosił się do idiotyczności sformułowania tekstu na stronce prezia, który – nawet po błyskotliwej poprawce – nie stał się tak naprawdę mniej idiotyczny. To, że jacyś nawiedzeni geniusze dokonuja karkołomnych interpretacji, uciekając się tradycyjnie do standardowych manipulacji, niczego tu nie zmienia, a wychodzą tylko kolejne kwiatki.

    jendras dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  31. Niech ci już będzie Jendras. Ale na przyszłość się bardziej staraj. W twej interpretacji za dużo sofizmatów.
    Boka też ma rację (no może prawie). Trochę pokręciłeś z tymi prawdami księdza prof. Tisznera „Są trzy prawdy:zawsze prawda,tyż prawda i gówno prawda”.
    A tak w ogóle wszyscy mają rację. A strona prezydenta jest Super! Choć jeszcze Beta. I namawiam Was gorąco. Pozdrówcie prezydenta. I możecie nawet wybrać kraj pochodzenia -Chiny. W końcu tyle tego „Made In China”.

    father boss dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  32. „Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda.”
    To dla wiadomosci fekalnego – jak cytujesz człowieka któremu do pięt nie dorastasz – to nie rób błędów nieuku!!!!!!!!!!!!!!!!

    RobertM dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  33. Dajcie już spokój fatherbossinie – Wasze posty noszą wszelkie znamiona znęcania się nad słabszymi:)))

    Simon dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  34. Poza tym nazywał się Tischner. To tak gwoli prawdy.

    ryszard dnia 26 wrz 2009 | zablokuj

  35. @fb
    Gdybyś zechciał – oczywiście po zapoznaniu się ze znaczeniem słowa „sofizmat” – wskazać takowe w moim poście, to byłbym bardzo wdzięczny.

    jendras dnia 27 wrz 2009 | zablokuj

  36. Ten formularz to jak widzę totalna improwizorka (kolejna w Polsce :( ). Taki formularz można znaleźć już na dowolnej stronce domowej. A ty fb nie zachwycaj się tak, bo się zeszczasz.

    zonQue dnia 27 wrz 2009 | zablokuj

  37. tak poczytałem te wasze komentarze, i w końcu odawżyłem sie wejść na strone prezydenta, kliknąłem nawet na pytania do prezydenta, aby oglądnąć tą liste 111 państw…
    i tu niestety stwierdziłem że chyba lepiej było żyć w nieświadomości, i mieć opinie o tym że nasz „pierwszy” i jego zespól jest tylko głupi. niestety – jest po.dolony – jak to ktoś wyżej napisał.
    a wracając do tych państw, to może mi ktoś powiedzeć dlaczego część z nich na tej liście na polskie nazwy (jak np. Niemcy, Rosja), część jest po angielsku( Hungary,State of the Vatican City, USA), no i co do jasnej cholery mam zaznaczyć będąc w Szwajcarii(Szwajcaria czy będący na liście państw 3 pozycje niżej Switzerland)

    pazur dnia 27 wrz 2009 | zablokuj

  38. @pazur
    Kompetentni interpretatorzy nie ragują, więc w zastępstwie wyjaśniam Ci po kolei:

    1. Niemcy i Rosja to siedliska wrogów, więc trudno podejrzewać, że z tych rejonów ktokolwiek zechce się kontaktować z prezydentem, poza znającymi przecież język wolski emigrantami.
    2. Pytasz jakbyś nie wiedział, że angielski stał się już jakiś czas temu uniwersalnym językiem komunikacji międzynarodowej, choć jego znajomość w poszczególnych krajach jest zróżnicowana. Ludzie z KP przeprowadzili badania nad znajomością angielszczyzny w różnych krajach i dla tych, w których była ona wystarczająca (np. USA właśnie), udostępnili formularze in english. Pozostałe kraje (te w których obywatelom nie chciało się zakuwać angielskiego), muszą zadowolić się formularzem wolskim.
    3. Szwajcaria jest krajem neutralnym, a więc nie ma tam wrogów Wolski, tylko sami sympatycy prezydenta (dla nich formularz w wersji inglisz, ukryty pod „Switzerland”). Poza tym są tam też emigranci z Wolski (dla tych wersja „Szwajcaria”)

    A więc wszystko jest zaplanowane, przemyślane i perfekcyjnie zrealizowane w trosce o zapewnienie skutecznej komunikacji z obywatelami całego swiata. Cbdo.

    jendras dnia 27 wrz 2009 | zablokuj

  39. No to jeszcze dodam, że przy tym alfabetycznym spisie państw, Polska jest na 1. miejscu :o

    Rabbi.t dnia 27 wrz 2009 | zablokuj

  40. Kurczę @pazur mnie zainspirował, a taka ładna pogoda za oknem :)
    Co to za państwo „Lithwa” ?
    Albo „Venezuela” ?

    Rabbi.t dnia 27 wrz 2009 | zablokuj

  41. Aha, nie bez kozery będzie przytoczyć ze str. prezydenta odpowiedź na takie oto pytanie :

    „Ile kosztował ten serwis? Gdzie mogę znaleźć tę informację?

    Wykonawca zrealizuje zamówienie za kwotę 363.318,44 zł brutto. Cena obejmuje też pełny outsourcing z obsługą techniczną i infrastrukturą, która musi być na najwyższym poziomie. To wszystko przez 18 miesięcy. Już w dniu debiutu przekonaliście się jakie to ważne – stary serwis nie wytrzymał obciążenia, a nowy poradził sobie znakomicie. Cena nie była dla nas jedynym kryterium.”

    Rabbi.t dnia 27 wrz 2009 | zablokuj

  42. A bo wy nic nie rozumiecie. Z każdego ze 111 krajów napisało po kilkudziesięciu internautów. O.

    tili dnia 28 wrz 2009 | zablokuj

  43. „Wykonawca zrealizuje zamówienie za kwotę 363.318,44 zł brutto” – niezła kasa za umieszczanie tekstów z błędami ortograficznymi i gramatycznymi na oficjalnej stronie głowy państwa.

    boka dnia 28 wrz 2009 | zablokuj

  44. No i w tym formularzu dalej jest państwo które nazywa się Lithwa. Wie ktoś co to za państwo ? Podobno monitorują SD, i do tej pory nie poprawili ??? (że nie wspomnę o innych błędach)
    363 318,44 na 18 mies. Czyli miesięcznie to daje 20 184,34 Czyli dniówka wychodzi 672,81 (brutto) zł
    To za taką dniówkę, i nie poprawili ???

    No i intrygujący jest ten fragment „Cena nie była dla nas jedynym kryterium.”

    Rabbi.t dnia 28 wrz 2009 | zablokuj

  45. czy jest coś co krytycy tej strony potrafią sami robić dobrze?nie jestem fanem obecnej władzy,aleto co wypisujecie to wydaje się być czepialstwem

    darek dnia 11 lis 2009 | zablokuj

  46. cenzura?

    darek dnia 11 lis 2009 | zablokuj

Sorry, comments for this entry are closed at this time.