Żałobne dożynki
21 wrz 2009 – 10:40Po katastrofie w kopalni „Wujek” z programu prezydenckich dożynek wykreślono wszystkie punkty rozrywkowe. Zamiast tego będzie minuta ciszy i wspólna modlitwa.
Prezydencki minister Paweł Wypych przed kamerami TVN 24 (20.09.2009)
Żebym ja publicznie tańczył, to było pierwszy raz w życiu.
Prezydent Lech Kaczyński po zakończeniu tańca z Pierwszą Damą podczas prezydenckich dożynek w Spale (20.09.2009)
Nie zabraniamy prezydentowi tańczyć – ale hipokryzja wkurza nas zawsze i wszędzie (thx Jendras).
.com
61 odpowiedzi na “Żałobne dożynki”
Po prawdzie to nie był taniec. Mogło być to cokolwiek ale nie taniec.
Generał Electric dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
Szcz��liwy to kraj, w którym najważniejszym problemem s� kacze podrygi.
blekota dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
No i ta piekna polszczyzna „Pana Profesora”…:)
Michał dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
@ blekota – tutaj nie chodzi o „kacze podrygi” ale szarganie godności urzędu Prezydenta przez Lecha Kaczyńskiego.
stary dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
to w ogóle wyglądało jak film Barei – nie pamiętam który – Pokora z Wardejnem ( chyba?) układają scenariusz widowiska dla ludu. Stamtąd też jest mały Kociniak i jego, jako milicjanta: ” a jakby to wasza matka…??”
prawdziwy berg dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
Był taki dowcip. Major MO ochrzaniał swoich podwładnych „nic dziwnego, że o milicjantach są takie dowcipy. Wczoraj na pogrzebie komendanta, tylko ja poprosiłem wdowe do tańca, gdy zagrali marsza.Durnie, nie potraficie się nalezycie zachowac na uroczystościach państwowych!”
Teraz mamy nowy…
binio dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
A ja zgodziłbym się z blekotą.
Stanowczo, gdy PISS był u władzy, zmartwień mieliśmy więcej.
Teraz mamy w wykonaniu braci Bogu dzięki jeno kabaret.
Simon dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
Spójrzcie na główne wydania wiadomości we wszystkich telewizjach. Już naprawdę nie mają dziś o czym robić wydań – włączasz i po 5 min ziewasz – ja zawsze marzyłem, żeby Polska stała się tak „nudnym” krajem:)
Simon dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
@prawdziwy berg
Ten film to „Miś” oczywiście.
W przywołanej scenie Pokora z nieżyjącym już zresztą Eugeniuszem Robaczewskim, jako pracownicy MO (Komisarz i Włodarczyk), układają piosenkę, wyśpiewaną potem przez śpiewaka Cwynkara, który „zawsze wszystko wyśpiewa”:
„Hej młody Junaku, smutek zwalcz i strach.
Może na tym piachu za trzydzieści lat
przebiegnie, być może, jasna, długa, prosta,
szeroka jak morze Trasa Łazienkowska!
I z brzegiem zepnie drugi brzeg,
na którym twój ojciec legł!
La, la, la, laaa, la, la, la… ”
Przy okazji zachęcam do zapoznania się z eksponatem „PiŚ” w naszym muzeum.
jendras dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
„co wolno wojewodzie … to nie tobie …” to nie hipokryzja, a czysty podzial rol. „a bo prezydyntowi mozna!”
Jasiu dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
Chcialbym podrzucić jeszcze jeden wyczyn naszego kochanego Pana Prezydenta:
http://www.pardon.pl/artykul/9466/prezydent_wpadl_spozniony_i_zajal_dwa_krzesla_zobacz/27
Stefan dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
@jendras
Dziękuję, dawno nie oglądałam żadnego i mi sie zajączkuje.
Taaa… u Kaczyńskich wszystko w poetyce od pieśni artysty do recytacju urzędnika biura paszportowego, a u prezesa też tak samo – poniosło mnie i wyobraziłam sobie Dorna jak nagrywa do szafy…
Aż dziwne, że nic o nalewce na rudych myszach, chyba, że przeoczyłam?
prawdziwy berg dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
Z piątku: „Lech Kaczyński skłania się do ogłoszenia żałoby narodowej, ale decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła”. Żałobę się wprowadza albo się jej nie wprowadza, podawanie do publicznej wiadomości faktu ZASTANAWIANIA się na ten temat to istna tragikomedia.
Ciekawe co Leszek by powiedział, gdyby jednak „zdecydował się” nie wprowadzać żałoby… „Wybaczcie, ale w szpitalu zmarło o jednego górnika za mało więc nie będzie żałoby narodowej”?
Ża-łos-ne.
W ogóle przez tego pana zwrot „żałoba narodowa” się fatalnie zdewaluował i już całkiem traktuje je jak pusty slogan. Jeśli o to chodziło, to gratuluję.
Vilmar dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
Dożynki w Spale udały się i powrót do Warszawy atmosferą przypominał nieco powrotną podróż z Grenoble, sprzed dwóch lat, kiedy to prezydent nad wyraz sprawnie rzucił się na pozostałości po polskiej wycieczce autokarowej i przy okazji pokazał się w telewizji w towarzystwie prezydenta Francji. Tym razem nie było oczywiście aż tak dobrze i tryumfem było już to, że nikt prezydenta publicznie nie zelżył, co mogło być dowodem operacyjnej sprawności Stasiaka, oraz że przemówienie miało stosunkowo niewiele elementów gomułkowskich.
Fragment blogu „Ostatnie 497 dni prezydenta”
Więcej notek: http://balsamlomzynski.blox.pl/html
balsamlomzynski dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
Jak zwykle prezydent żeruje na ludzkiej tragedii i jak zwykle mało kto wierzy w ten spektakl. Teraz jednak szczególnie obrzydliwe i żenujące jest przesunięcie terminu żałoby głównie po to, by jeszcze zdążyć publicznie zareklamować brata i siebie.
PS. Jestem aplikantem adwokackim. Dziękuję wszystkim, ktorzy trzymali za mnie kciuki. A tym, którzy uważają, że było banalnie łatwo, proponuję najpierw skończyć studia prawnicze i samemu podejść do takiego egzaminu, wtedy pogadamy. Poziom rok temu był znacznie wyższy niż w 2007, poległo też znacznie więcej ludzi niż 2 lata temu (w tym ja), więc wzięliśmy się ostrzej do nauki i stąd nasz sukces. Egzamin zdałem uczciwie, jest to efekt mojej ciężkiej pracy i nikt mi tego nie odbierze, żaden szyderca czy zawistnik.
Dario dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
Czy te pląsy nie były czasem chocholim tańcem pana prezyDĘTA? Jeśli tak, to na koniec usłyszy on: „miałeś, chamie, złoty róg, ostał ci się jeno sznur”
Marcin dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
@Dario
Gratulacje!
Simon dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
Dziękuję. i jeszcze mam coś do dodania na temat agitki w Spale: p(isowski)rezydent stwierdził, że w okresie 2005-2007 r. rolnikom żyło się lepiej. Szkoda tylko, że „świńska górka” nie pasuje do tego cukierkowego obrazka. Nie wspominając o tym, że przecież to Lepper, ten sam Lepper, z którym CBA walczyło aferą gruntową i którego poczynania trochę wcześniej Większy Brat nazywał „warcholstwem”, kierował wtedy resortem. Czyżby Lech chwalił „wroga narodu” Cóż, politykowi kreującemu się na męża stanu nie przystoi jedynie mówienie. Wypadałoby mówić z sensem. Obu braci powinno w końcu to zrozumieć.
Dario dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
@Dario – gratulacje!
Co do Leppera to już za czasów rządów PiS był on z dnia na dzień albo warchołem albo mężem stanu. Teraz znowu mam rozumie że według Leecha Lepper mężem stanu był?
jakuszyn dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
@prawdziwy berg
Nie przeoczyłaś, bo nie było. Ale już jest
Do szafy to gadał w szczególności Hofman.
jendras dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
@Dario
Jako kolega z niebieskim żabocikiem, gratuluję.
@Jendras
Ale dlaczego „być może”? On ją widzi, w swoich marzeniach. Powinno być „z pewnością”. I ja bym tu zaczął od dis.
wujek_manfred dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
@wujek_manfred
Oczywiście, że „z pewnością”, sorki.
Ale na dis się nie zgadzam – nie ta tonacja
jendras dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
Nie wiem czego się czepiacie. Czy nie zauważyliście że taniec w wykonaniu PST był ŻAŁOSNY? Jak zresztą wszystko czego się on dotknie.
ryszard dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
Gdyby on i jego brat nie byli takimi sk..wielami, to może bym i mu współczuł. W sumie to produkt środowiska z jakiego wyszedł.
Generał Electric dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
Szczygło twierdzi, że taniec trwał krócej niż minutę. Ma to jakieś znaczenie? Niech ktoś znajdzie filmik i zmierzy czas
Phaet dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
Szczygło w ogóle chyba ostatnio przejął rolę połączonego Kurskiego i Kamińskiego – usłużnego pieska, wpatrującego się wiernie w swojego pana i gotowego naujadać na każdego, kto pierdnie w stronę majestatu. Wzrostowo też się nieźle dobrali – może stąd ta komitywa? Solidarność krasnali?
boka dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
@stary
Wolałbym, aby wszystkie problemy z panem Kaczyńskim sprowadzały się do parkietu (i amerykańskiej „zdrady”), czyli rozdmuchiwania medialnych afer ze spraw trzeciorzędnych.
A że pan Kaczyński przy okazji wykazuje się sporą hipokryzją i ośmiesza urząd? Cóż, pamiętam tylko jednego prezydenta, który potrafił się zachować, ale on nie pochodził z powszechnych wyborów
blekota dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
To tu winno być:
W Spale ostro rżnie muzyka
w rytm prysiudów Żałobnika
szlochać zacznie zaś od szóstej
po skończeniu uczty tłustej!
Bo nim zacznie się żałować
trzeba trochę pobalować
rano kac ten żal pogłębi
tej logiki plebs nie zgłębi!
Zresztą wokół głupie ZOMO
Pan Prezydent zaś jest w domu
gdzie Mościcki urzędował
a on także wciąż balował!
Czyż pojmiemy sens tej lekcji,
która służy reelekcji!?
Ona tu jest w głównej cenie
wetowania uwieńczeniem
i nauczką dla Narodu,
który nie chciał nędzy, głodu
i z kryzysu śmie wychodzić
zamiast Jarcię, który szkodzi
na Premiera znów powołać
„złego” Tuska zaś odwołać!
kt dnia 21 wrz 2009 | zablokuj
No co mi zostało? Biorę przykład z Fatera Bosego i ….
cytuję, to, co znalazłem w internecie (Azrael):
„Kogo mamy za prezydenta?”
„Pytanie zadane w tytule jest właściwie retoryczne; Lech Wałęsa, znający przecież Lecha Kaczyńskiego wieki całe, opinię sformułował dość dawno, w lapidarnym stwierdzeniu – “toż durnia mamy za prezydenta”. Sam Wałęsa nie grzeszy wprawdzie roztropnością, ale tu trzeba mu przyznań rację. Problem jest jednak szerszy. Otóż wybitny publicysta i nie mniej wybitny kompozytor, Stefan Kisielewski, powiedział swego czasu;
“Gdyby dureń zrozumiał, że jest durniem, automatycznie przestałby być durniem. Z tego wniosek, że durnie rekrutują się jedynie spośród ludzi pewnych, że nie są durniami”.
Tak, dla Lecha Kaczyńskiego nie ma ratunku – jest on utwierdzany przez swoje otoczenie, które żyje z niego, co dnia, że durniem nie jest – a nawet wprost przeciwnie. Jednak każdego dnia, każdą wypowiedzią i decyzją potwierdza ludową prawdę Wałęsy.
To co czyni Lech Kaczyński, każdego dnia, to, co objawia nam w przemówieniach, wystąpieniach, dożynkach i konferencjach, pokazuje, że… Janusz Palikot prosząc o badania “głowy państwa” nie mylił się wcale.”
Flogiston dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
Było dość wesoło:
http://www.youtube.com/watch?v=BnJEB-amg2k
Flogiston dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
@kt
Jak zwykle świetny wiersz. Brawo!
@Flogiston
A no było. Problem w tym, że nasz curduplo presidente nie dostrzega prezydentury jako całości, ale jako odrębne akcje, zapewne nakazane mu do wykonania przez Jarkacza. Dlatego nie widzi niestosowności tańca w zestawieniu z ogłoszeniem żałoby narodowej, ale ja bym tego nie podciągał pod durnowatość, bo takie rzeczy zdarzają się wszystkim „kroczącym na czele”
belissarius dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
A „hicior” Ziobry nadal odbija się czkawką:
„Na broni, z której zastrzeliła się Barbara Blida, nie ma śladu odcisków palców. Tylko funkcjonariusze ABW mogli je zatrzeć. Czy chcieli coś ukryć?
(…) Funkcjonariusze ABW biorący udział w akcji zeznawali, że nie wiedzą, co działo się z bronią po oddaniu strzału. Mówili, że w zamieszaniu nie widzieli, kto dotykał rewolweru. Policjanci zostali wpuszczeni na miejsce dopiero po kilku godzinach. Technik kryminalistyczny zabezpieczył rewolwer, na którym śladów już nie było.
(…) Z ekspertyzy kryminalistycznej wynika, że Blida postrzeliła się w lewą część klatki piersiowej, trzymając broń w prawej dłoni. Z rany wlotowej i tunelu po kuli wynika, że w chwili strzału miała nienaturalnie wygięty nadgarstek.
(…) Policja szukała też śladów prochu. Na dłoni Blidy, na szlafroku i na kuli, która utkwiła w ciele, znaleziono proch pochodzący jeszcze z PRL. Tymczasem na kurtce agentki ABW też był proch, ale współczesny. Jak to możliwe, skoro funkcjonariuszka przyznała, że dotykała Blidę zaraz po strzale?”
http://wyborcza.pl/1,76842,7063992,Kto_wytarl_bron_Blidy_.html
To są jakieś jaja. Przedszkolaki bawiące się w agentów pobiegły nakręcić film na zamówienie. W trakcie zatrzymania spaprali WSZYSTKO co tylko się dało. Do tego NIC się nie zgadza w zeznaniach i dowodach z akcji. Dwa lata śledztwa i na razie żadnych wniosków, ot taki nieszczęśliwy wypadek się przydarzył. I zapewne nikt za to nie beknie.
kompan dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
Zastanawiam się, o czym myślał LK, kiedy się namyślał czy nie ogłosić żałoby narodowej. Przychodzą mi na myśl takie:
„czy ten wypadek nie mógł się zdarzyć parę dni później – kompletnie mi to koliduje z dożynkami – trzeba pokazać że się jest z ludem – wiem – będę udawał że górnicy zginęli dopiero PO dożynkach”. No i stąd żałoba po dożynkach a dopóki żałoby nie ma to można się bawić, tańczyć śmiać i agitować na rzecz PiS. W tym samym czasie reszta Polski już żałuje górników na własną rękę, a pozostali przy życiu górnicy albo się z tym życiem po kolei rozstają albo cierpią w szpitalu.
jakuszyn dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
@kompan
Beknie, beknie – ale jakiś szeregowy urzędas z ABW. Ziobrze, a już szczególnie Jarkaczowi włos z głowy nie spadnie.
Zwykła kolej rzeczy.
Simon dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
@jendras
ooo właśnie – wóda na rudych myszach! Muzeum mocno wciągające, odczułam to wczoraj.
Hofman do szafy to jest takie oczywiste, a Dorn wydał mi się psychodeliczny – mocno schylony i z nosem przytkniętym do drzwiczek.
Jeszcze kojarzy mi się taka scena po wywiadzie Domagalik / Kaczyński na temat usportowienia braci: jak pan prezes przynosi panu ministrowi puchar dla wnuka i mówi, że nie wiedział w czym wnuk jest dobry to kazał wygrawerować ” dla xxx xxx za zajęcie pierwszego miejsca”
Jeżeli tam są takie eksponaty, to muszę pod tym kątem obejrzeć Hydrozagadkę
prawdziwy berg dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
W ogóle cały „Miś” jest proroczą metaforą prezydentury LechKacza. Coś tak jak „Żywot Briana”, tylko ku przyszłości.
boka dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
@prawdziwy berg
Puchar też jest (Scena 79: w Pałacu Kultury i Nauki), ale w nieco innym kontekście. Co do usportowienia, to typowy Miś jak był Murzynem (Scena 108: w mieszkaniu Oli)
@boka
Masz zaległości w Muzeum
jendras dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
albo raczej zjawisko biologiczne:
-jest rdzennym, czystym genetycznie
-jest skamieliną ze wszystkimi detalami(zepsute zęby, pourywane sznurówki, buchanie w mankiet, etc)
-jest odmrożonym jak syberyjski mamut Masza ( z resztką wyrobów czekoladopodobnych i kandyzowanej marchewki w przewodzie pokarmowym i oparami benzyny błękitnej w płucach)
-i długo by jeszcze dowolnie do wyboru—
reliktem czasów słusznie minionych, a Miś też o tym, tak się pięknie składa
prawdziwy berg dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
to czytałam o murzynach – bardzo dobre – no ale miszczów też trzeba nagradzać!
prawdziwy berg dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
Niestety Wasza „argumentacja” zahacza o poziom leminga…
Czy naprawdę to czy mamy żałobę czy jej nie mamy jest problemem o którym warto tyle pisać?
Czy nie mamy powazniejszych problemów:
- kryzys
- dziura budżetowa
- bezrobocie
- eksport
- złoty
- sprawy miedzynarodowe
- gigantyczna liczba rencistów
- KRUS
- służba zdrowia
itd. itp….
Jest wiele spraw do merytorycznego analizowania…
Ale niektórzy wzorem TVN24 wolą się zastanawiać czy ktoś tańczy, jest wysoki, mówi niewyraźnie i ile gaf dziennie strzela…
Dla mnie takie wpisy jak powyższy są żałosne … i temat nadaje się tylko do „Faktu”…
Skoro chcecie trzymać taki „poziom”… Wasza sprawa…
Palestrina2005 dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
a w Bristolu podają niedogotowaną kaszę gryczaną
łubu dubu , łubu dubu…
prawdziwy berg dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
Tak, jasne, że jest bardzo wiele bardzo ciekawych tematów, ale my tu, Mocium Panie, jesteśmy zajęci tym, żeby już nigdy więcej koszmarni bracia nie doszli do waaadzy (jak mówi Fedorowicz).
No bo widzisz, jest tak:
* Tusk i jego rząd nieodpowiedzialnie rządząc spowodowali ŚWIATOWY kryzys
* dziura budżetowa była od zawsze i tylko PISiory ostatnio darły mordę, że trzeba ją koniecznie powiększyć,
* renciści, bezrobocie i KRUS było zawsze i najlepszy od Mieszka I rząd Yarka+Leszka nic z tym nie zrobił, to jak ma to zrobić rząd Donaldu Tusku, kiedy Karły nie tylko moralne nie dały sobie rady,
* polityka zagraniczna zrujnowana przez kaczy duet i akolitów powoli odbudowuje się, ale na to trzeba czasu,
* a reformę służby zdrowia, to jak pamiętasz – otępiały Lesio zablokował swoim Vetem
Flogiston dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
I jeszcze takie : górne pół zjawiska biologicznego konstruuje prerządy, narządy i przyrządy – taki wielki, brudny drab w „bristolu” gdzie podawali kaszę gryczaną:
„ja tu siedziałem, tylko w kiblu byłem!”
prawdziwy berg dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
Do Prawdziwy Berg?!?
A wyprałaś już swoje zesrane gacie?
father boss dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
A ten znowu przyjebał jak Kaczyński obietnice przedwyborcze
Rusek dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
@fb
Takimi „cientymi” ripostami to darz swoich kumpli z piaskownicy, bo tu zazwyczaj panuje *trochę* wyższy poziom.
threepwood dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
„Takimi “cientymi” ripostami to darz swoich kumpli z piaskownicy, bo tu zazwyczaj panuje *trochę* wyższy poziom.”
threepwood,
Chyba raczysz żartować. Tego typu „ciętych” ripost w stylu wójka Staszka usłayszałem pod moim adresem wiele podczas mojego pobytu na tym portalu.
A więc nie przesadzałbym z tym „poziomem”…
Palestrina2005 dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
Plastelina i merytoryczna dyskusja?
Jakis czas temu zadałem ci pytanie i jak rasowy troll nie raczyłeś odpowiedzieć.
To że raz na jakiś czas puścisz bąka i uciekniesz, nie zrobi z ciebie osobnika godnego podjęcia dyskusji.
O fekalnym bosie nie wspominam bo szkoda słów.
RobertM dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
Nasze cudne PiSuarki ostatnio były cicho, bo o sprawie sojuszu PiSLD było głośno. Ktoś by zapytał, i co biedactwa by odpowiedziały? Że jak „prawdziwi patrioci” budują Front Jedności Narodu? Nie jest lekko być PiSuarem w dzisiejszych czasach. Wódz robi głupoty, a biedny aktyw nie ma potem jak się tłumaczyć w terenie. I potrafi tylko fekalnymi klimatami zaciągać, no bo co mu pozostało?
wujek_manfred dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
Jak myślicie skąd to się bierze? Podświadomość? Głęboko skrywane, nazwijmy to – specyficzne upodobania seksualne? (Freud się kłania).Chęć odreagowania kompleksów lub nieakceptowania przez środowisko? Czy też może frustracja wywołana zwyczajnym brakiem argumentów i wywołująca niekontrolowaną agresję?
A swoją drogą tak było miło. Nieco przyzwoitej polemiki, trochę humoru, jeśli bitwa – to na argumenty – no i na to wszystko przylazł chór wujów i zasmrodził (na dodatek nieortograficznie). Ech…
ryszard dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
Na onecie trafiajÄ� siÄ� takie specyficzne trolle, które do artykuÅ�u o dowolnej treÅ�ci dopisujÄ� komentarz: „A ja siÄ� pytam gdzie byli rodzice??”
Lokalny folklor charakteryzuje siÄ� tym, że pisze „A ja siÄ� pytam co z budżetem, krusem, bezrobociem itd.”, które to odwracanie uwagi od kolejnej już 56384563 wpadki Odnowicieli, można spokojnie potraktowaÄ� jako oczywiste zagadnienie dyżurne, zawsze aktualne i nigdy nie rozwiÄ�zywalne.
Jeszcze ciekawostka:
http://www.wykop.pl/ramka/237686/prezydent-polski-bez-komentarza
kompan dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
Woo, ale udało mi się pokrzaczyć wpis @_@’
kompan dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
No, wreszcie się ożywił, bo siła argumentów i – co chyba ważniejsze – charakterystyczna dla prawdziwych patriotów tematyka w pobliżu majtek i fekaliów (za sprawą fb) mu przypasowała.
Oczywiście to kolejne kłamstwo, że na tym forum kiedykolwiek bez zaczepek w tym stylu, ktoś temu palantowi zaglądał w gacie lub bada ekskrementz – co najwyżej komentowano cięzki stan jego umysłu lub IQ, a przy seryjnych głupotach – nazywano palantem, co i mnie się zresztą przydarza.
jendras dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
Po ogłoszeniu żałoby narodowej sądaże wędrują (nie-za-wiele, ale jednak) w górę. Więc nic dziwnego, że Nasz PST, Lesio, wielbiciel Irasiada, Borubara i odznaczyciel Benyhałera tak brzydko się chwyta, jak każdy, kto czuje, że tonie. W takim wypadku Neron podpalił Rzym, żeby tylko uciułać choć trochę popularności, ciekawe, co nasz towarzysz Napoleon jeszcze wymyśli ….. [koniecznie dużo kropek, wzorem plasteliny].
Flogiston dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
„Chyba raczysz żartować. Tego typu “ciętych” ripost w stylu wójka Staszka usłayszałem pod moim adresem wiele podczas mojego pobytu na tym portalu.
A więc nie przesadzałbym z tym “poziomem”…”
Jesteś tak przekonujący, jak żyrafa w czarnych okularach usiłująca wejść do klubu dla białych niedźwiedzi…
threepwood dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
trochę przerwy i o jak miło! zachęta do dalszej pracy. Trochę mi się Miś zaczął plątać z Rozmowami Kontrolowanymi
GPZB (górna połowa zjawiska biologicznego) wyraża się pozytywnie o nominacjach rządowych (wiceminister sprawiedliwości , koordynator, inni niedoszli nominaci)
” Ciociu – nie pułkownik z UB tylko pułkownik Zuber z rządu londyńskiego, ciocia źle usłyszała!”
„Rozmowy ..” powinny trafić do Muzeum – w końcu spisane będą czyny i rozmowy!
prawdziwy berg dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
Sondaże, Flogistonie, sondaże!
jendras dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
pytanie Palestriny skojarzyło mnie się z eksponatem „Temat zastępczy” z Muzeum IV RP. Jak myślicike, dlaczego?
Wesoły Romek dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
Wracając do tematu: Pytam – gdzie podziały się związki zawodowe? Gdzie zamelinował się Czerkawski, Ziętek czy też „samyj gławnyj” czyli Śniadek? Trzymają mordy w kubłach bo może sami są umoczeni w szwindlach na kopalniach? Czy też może ich ta tragedia tak naprawdę gówno obchodzi – bo za prawdziwą obronę górników nikt im nie zapłaci? Bo można się narazić i stracić dobrze płatną posadę, na której nic robić nie trzeba – wystarczy od czasu do czasu przystroić się w komżę z napisem „Solidarność”, rozedrzeć ryja, podpalić trochę starych opon, rzucić paroma petardami a w drodze powrotnej nachlać się i przez następne kilka dni leczyć kaca? Przecież BHP to jedno z głównych zadań związków.
W roku 1980 byłem jednym z założycieli „S” u siebie w firmie. Zaangażowałem się w to po same uszy. Stan wojenny odebrałem jak osobistą tragedię, ale dzisiaj, widząc tę bandę obiboków i cwaniaków, patrząc na spasione ryje „działaczy” powołujących się na „etos”, a którzy wtedy mieli po pięć lat – przypominam sobie słowa przesłuchującego mnie esbeka: „Jeszcze będzie się pan wstydził za „Soldarność”. Wtedy uznałem to za nieomal świętokradztwo, ale dzisiaj…
ryszard dnia 22 wrz 2009 | zablokuj
@P05:
„Dla mnie takie wpisy jak powyższy są żałosne…”
- masz całkowitą rację!
„Skoro chcecie trzymać taki “poziom”… Wasza sprawa…” – NARESZCIE na to wpadłeś. Nasza, nie Twoja; spieprzaj dziadu.
boka dnia 23 wrz 2009 | zablokuj
Naprawa prezydenckiego samolotu powiodła się tylko częściowo i TU-154 był w stanie lecieć jedynie na niewielkich wysokościach. Gdyby prezydent wyjrzał za okno, dostrzegłby zapadające się z łoskotem góry lodowe na Morzu Labradroskim oraz zrozpaczone niedźwiedzie dryfujące na topniejących krach ku południowym morzom. Był jednak pochłonięty wspomnieniem niefortunnego tańca na grobach górników, który podjął w celu pozyskania głosu rolniczego.
– Niech mi pan powie panie ministrze, kogo jest więcej, rolników czy górników?
Silniki samolotu wyły jednak opętańczo i Handzlik, ponury i całkowicie oczyszczony z zarzutów prawomocnym wyrokiem sądu lustracyjnego minister, nie usłyszał pytania, tym bardziej, że kończył właśnie ostatni, desperacki wysiłek telefonicznego załatwienia spotkania z prezydentem USA.
Fragment blogu „Ostatnie 497 dni prezydenta”
Więcej notek: http://balsamlomzynski.blox.pl/html
balsamlomzynski dnia 23 wrz 2009 | zablokuj