.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do nowego serwisu www.DobrePaństwo.pl

Poprawianie historii

12 września 2009 – 15:08

Jak podaje serwis tvp.info, wraz z nowym serwisem www prezydenta pojawiły się również nowe życiorysy byłych prezydentów. Oczywiście, zgodnie z polityką historyczną, nowe życiorysy są znacznie lepsze od starych życiorysów. Na przykład z życiorysu Aleksandra Kwaśniewskiego zniknęły prawie wszystkie pozytywne sformułowania a opis jego prezydentury ograniczył się do takich zdań:

W wyborach prezydenckich w 1995 roku pokonał w drugiej turze ówczesnego prezydenta Lecha Wałęsę i 23 grudnia 1995 roku został zaprzysiężony na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Ponownie zaprzysiężony przed Zgromadzeniem Narodowym na drugą kadencję 23 grudnia 2000 roku. Prezydent do 2005 roku.

Czy chodziło o oszczędność miejsca? Na opis życiorysu z czasów PRL-u miejsca nie zabrakło. Stary, zły życiorys Kwaśniewskiego można ciągle zobaczyć pod tym adresem.

Co ciekawe, w przypadku Wojciecha Jaruzelskiego jedyna zmiana w stosunku do starej wersji (nie licząc operacji redakcyjnych) to wykreślenie zdania

W 2006 Instytut Pamięci Narodowej, w związku z wprowadzeniem stanu wojennego, postawił mu zarzut popełnienia zbrodni komunistycznej.

Tutaj nowa wersja część 1 i 2, tutaj stara wersja dla porównania. Co ciekawe, życiorys ten różni się od tendencyjnej wersji z 1998 roku.

Z życiorysu Wałęsy wycięto jedynie zdania dotyczące jego życia do momentu podjęcia pracy w stoczni (stara wersja, nowa wersja). Co więcej, obecna wersja życiorysu prawie nie różni się od tej z 1998 roku.

Wygląda więc na to, że Kwaśniewskiemu oberwało się najbardziej. A że w przyrodzie nic nie ginie, życiorys Lecha Kaczyńskiego urósł ze starej, 313-wyrazowej wersji do nowej, w której wyrazów jest już 1092. Ciekawe tylko, jak będzie wyglądać za kilka lat na tej samej stronie.

  1. 37 odpowiedzi na “Poprawianie historii”

  2. Co do biogramu Wałęsy, to zmieniło się nieco więcej, choć dość dyskretnie. Zmiany poszły w kierunku wyeliminowania śladów jego działalności opozycyjnej przed 1980 r., wzmianek o poparciu społecznym, czy też ze strony Kościoła. Szczegóły w eksponacie Polityka historyczna
    http://www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Polityka_historyczna

    jendras dnia 12 września 2009 | zablokuj

  3. “Ciekawe tylko, jak będzie wyglądać życiorys Lecha Kaczyńskiego za kilka lat na tej samej stronie.”

    Mam nadzieję, że na tej stronie nie będzie żadnej notki biograficznej Lecha kaczyńskiego, a jedynie list gończy za nim i za jego bratem.

    Generał Electric dnia 12 września 2009 | zablokuj

  4. Niesamowite jakim moralnym liliputem jest ten człowiek.

    dość dnia 12 września 2009 | zablokuj

  5. LK jest ostatnim człowiekiem, którego bym bronił i obdarzał zaufaniem, nie wykluczam jednak możliwości, że on – podobnie jak zapewne o wielu sprawach ze swojego otoczenia – nie wie o tych zmianach.

    Co nie zmienia faktu, że jest za nie odpowiedzialny, jako instytucja.

    boka dnia 12 września 2009 | zablokuj

  6. To ja jeszcze raz wkleję link, z którego można się dowiedzieć, skąd Miłościwie Nam Nieobecny i Słabo Zorientowany czerpie wzorce etyczne i techniczne :-)

    http://englishrussia.com/?p=710

    boka dnia 12 września 2009 | zablokuj

  7. Od dawna twierdzę, że Bracia i ich pomocnicy starają się napisać historię od nowa. Przy okazji wymazać to, co ich potomkowie robili.

    zenobia dnia 12 września 2009 | zablokuj

  8. poprostu moralny karzel.

    broerkonijn dnia 12 września 2009 | zablokuj

  9. [Powstanie rządu Tadeusza Mazowieckiego] “To był olbrzymi sukces, który wymagał stanowczości i odwagi. Ja i mój brat braliśmy w tym udział”

    Aż się przypomina dowcip, jak to coś się przyczepiło do okrętu i woła “płyniemy”.

    kompan dnia 12 września 2009 | zablokuj

  10. http://www.onet.tv/pitbull-pitera,5474327,1,klip.html#

    Nie ma pierdnięcia? Oj, bo się elektorat odwróci…!

    Rusek dnia 12 września 2009 | zablokuj

  11. W niemieckim medium czyli Fakcie ramię w ramię odżegnują się od tajnego sojuszu Jarek-Samowarek i Napieralski. Pierwszy mówi, iż dopóki on jest w PiS-ie to takiej koalicji nie będzie (słowna bestia – pamiętamy jak odżegnywał się od premierostwa i koalicji z Samoobroną), drugi natomiast mówi, iż takiej koalicji nie będzie dopóki w PiS-ie są mordercy Blidy! Zatem wszystko wskazuje, iż tajny sojusz jest i funkcjonuje (vide wspólny skok na media publiczne) a ujawni się przy kolejnych skokach na konfitury! A potem Komisja Kalisza zakończy pracę i okaże się, że Panią Blidę zamordował ktoś z PO (najlepiej pasowałby im Tusk) a Jarek-Samowarek nie zawrze sojuszu bo wyznaczy do tego Pokracznika Perona a sam uda się na Hel aby szaleć quadem siedząc na kolanach ochroniarza z moherowym beretem na głowie! Ale najciekawsze to będzie potem gdy przyjdzie czas na kolejne przystawki! Smacznego!

    kt dnia 12 września 2009 | zablokuj

  12. Jest to zapewne kolejny element tak zwanej “polityki historycznej”, czyli przeinaczania, zakłamywania czy naginania historii do swoich celów. Znakomicie to opisał Orwell w “1984″, a wspaniale wdrażali w życie towarzysze radzieccy (zresztą towarzysze rosyjscy tak za mocno od tych wzorców nie odstają). Wszyscy ci “pisarze historii” mają głęboko w dupie prawdę czy fakty – ważne jest “kształtowanie świadomości” i “jedynie słuszna wersja”.
    Kwaśniewski nie jest bohaterem mojej bajki. Koniunkturalista, karierowicz, facet bez własnego zdania czy poglądów, charakter małego krętacza (magisterium!) – ale – muszę przyznać – dosyć skuteczny, raczej niekonfliktowy i chyba dosyć w świecie lubiany. No i jednak był przez dwie kadencje prezydentem i pewnie zostałby na trzecią gdyby to było możliwe. “Pozbawianie” go odznaczeń świadczy o – nie wiem – głupocie? małostkowości? chęci zemsty? zazdrości? Czy może wszystkim na raz?

    ryszard dnia 12 września 2009 | zablokuj

  13. Jeszcze a’propos “polityki historycznej” -polecam krótki artykulik Mariusza Janickiego w ostatniej “Polityce” (”P” nr 37/z 12.09.09 str. 6)

    ryszard dnia 12 września 2009 | zablokuj

  14. Jak (słusznie) zauważyła moja dziewczyna: zauważmy, że pierwsza wersja życiorysu Kwaśniewskiego “poprawek” nie zawierała. Czyli otoczenia prezydenta Kaczyńskiego liczyło, że będzie on miał jednak jakieś osiągnięcia. Teraz, kiedy widać już jasno, że kadencja jest pasmem niepowodzeń, kompromitacji i gaf, koryguje się życiorys Kwaśniewskiego, bo obecny prezydent wypada na jego tle blado. Czyli otoczenie Kaczyńskiego żadnych jego dalszych sukcesów już nie przewiduje. Przynajmniej w horyzoncie czasowym kolejnych wyborów prezydenckich.

    horachte dnia 12 września 2009 | zablokuj

  15. Może to z Aleksandrem /Aleksander jest tylko jeden Lech Aleksander Kaczyński!/, to po prostu ludzka zazdrość. Gość był wyższy, składniej mówił, nie kłócił się zbytnio, jego żona była i niebrzydka i niegłupia, “rządził” 2 kadencje no i mógł sporo wypić. Więc niektórzy porównują poprzednika z następnikiem i wychodzi mizeria. Więc co? Zlikwidujmy poprzednika i po kłopocie! Cóż pomysł dobry, realizacja jak zawsze do d…; żenada. Mógłby pan brat prezesa dobrać sobie choć jednego mądrzejszego współpracownika, a tak mleczko się wylało, wszystko się pos.ało.

    szary dnia 12 września 2009 | zablokuj

  16. Za pięć dni stuknie 70-tka “bratniej pomocy zza Bugu”. kaczorki-potworki mieli dużo czasu żeby się uczyć od najlepszych “towarzyszy”, a i pewnie tatuś zadbał żeby dobrze znali wzorce kreowania przeszłych zdarzeń, w końcu sam nie mało zawdzięczał partii.

    Macket dnia 12 września 2009 | zablokuj

  17. W życiorysie prezia nawet pieski i kotki wymienione z imienia, tylko zięć bezimienny :) )))

    Ania dnia 12 września 2009 | zablokuj

  18. Ja także mam ambiwalentne uczucia, słysząc termin “polityka historyczna”. Ja wiem – jest zapotrzebowanie, jest moda. Przeróżni modni żurnaliści namawiają nas, abyśmy mieli “politykę historyczną” co najmniej tak sprawną, jak Francuzi, czy Anglicy.
    Ja jednakowoż, przy wszelakich możliwych zastrzeżeniach co do możliwości obiektywizmu w naukach humanistycznych, hermeneutyczności tychże, względnie zastrzeżeń filozofii nauki w ogóle – wzdragam się przed pożenieniem słów “polityka” i “historyczna”.
    Albowiem, jeśli historia – to jednak uroszczenia naukowe, a więc do falsyfikowalnego obiektywizmu. Zatem “polityka historyczna” to oksymoron – albowiem polityka zakłada tworzenie, kompromis i manipulację, natomiast historia zakłada obiektywizm.
    Zatem samo określenie “polityka historyczna” ma sens podobny do określeń: “bezdzietna matka” lub “cnota prostytutki”. Wydaje mi się, że ten modny obecnie termin ma zakrywać oczywistość, która powinna się nazywać – ja wiem, że rozwlekle, ale uważam, że adekwatnie – “motywowane interesami państwowymi kłamstwo historyczne”.

    I tak, to, co uprawiają Kaczyńscy, to jest faktycznie “polityka historyczna”.

    Simon dnia 13 września 2009 | zablokuj

  19. @Simon, pozwolę sobie uściślić to, co napisałeś

    To, co uprawiają kaczki, nie jest “motywowanym interesami państwowymi kłamstwem historycznym” lecz jest to:
    KŁAMSTWO HISTORYCZNE MOTYWOWANE WYŁĄCZNIE INTERESAMI BARDZO WĄSKIEJ GRUPY,
    która pozwala sobie wycierać swoją gębę najświętszymi ideami narodu/społeczeństwa. To są najobrzydliwsi złodzieje, bo próbują zawłaszczać wszystko to, co jest własnością narodu/społeczeństwa, ustawiając jednocześnie naród tam gdzie stało ZOMO.
    Cokolwiek czynią, nie robią tego dla społeczeństwa, a jedynie dla siebie. Dla nich społeczeństwo jest tylko narzędziem do sprawowania władzy i nigdy nie było obiektem ich troski.
    Myślę, że to na pewno zauważyłeś, ale tylko tak niezręcznie Ci się napisało. Nie sądzę, żebyś nie zauważył na czym polega zasada ich działania, bo już dość długo tu czytamy Twoje ciekawe komentarze.

    Flogiston dnia 13 września 2009 | zablokuj

  20. @simon
    Ty, a co to jest “hermeneutyczność”, bo nie wiem, czy mnie nie obrażasz? ;-)

    jendras dnia 13 września 2009 | zablokuj

  21. A tak w ogóle, to nie ma czym się niepokoić. Stalin też realizował swoją politykę historyczną, pisząc na nowo historię, zawartą w bardzo wielu tomach “Dzieł Stalina”. Nie wiedziałbym nawet o istnieniu tych dzieł, gdyby nie to, że w pewnym kibelku wisiało to “dziełko” na gwoździu i z braku papieru toaletowego spełniało jego rolę (to były lata 60-te).

    Dzieła kaczyńskich, macierewiczy, zyzaków, gontarczyków czy innych cenckiewiczów też kiedyś, po przerobieniu na papier toaletowy zawisną w paru WC-tach.

    Flogiston dnia 13 września 2009 | zablokuj

  22. Mnie również z Kwaśnym zupełnie nie po drodze. Ale to nie ma najmniejszego znaczenia. Był kim był, dostał blaszki jakie dostał, fakty są faktami.

    A co do pozostałości spuścizny po pisowskich pokrakach, to niech mi wolno będzie sparafrazować pewną anegdotę; w oryginale dotyczy wprawdzie literatury, ale i tu się ładnie stosuje (po parafrazie).

    Otóż, o osiągnięciach, sukcesach i znakomitych przymiotach charakteru Braci (a.k.a. “zjawiska biologicznego”) Kaczyńskich będą uczyć w szkołach i pisać w książkach jeszcze długo po tym, jak świat zapomni, kto to był Gandhi, Edison, Aleksander Wielki, Jan Paweł II, Winston Churchill czy Dalaj Lama.

    Ale nie wcześniej.

    boka dnia 13 września 2009 | zablokuj

  23. Rozśmieszyła mnie informacja o zlocie fanów Gwiezdnych Wojen w Toruniu – nie wiem czy przypadkowo, czy specjalnie wybrali miejscowość, gdzie ciemna strona mocy jest najsilniejsza.
    Z drugiej strony dochodzą wieści od imperatora – odwierta, że może on nie poprzeć obecnego lorda Vadera i jego brata, na stanowisko prezydenta. Wszelako należy do tego podchodzić z umiarkowanym optymizmem. W gruncie rzeczy, upadek ostateczny obu braci mógłby zagrozić istnieniu toruńskiej stacji bojowej – gwiazdy śmierci. A przecież szturmowcom imperium – lat nie przybywa, a wręcz przeciwnie – ich moherowe obwody ulegają przyspieszonej degradacji.

    Generał Electric dnia 13 września 2009 | zablokuj

  24. Toruń wybrano z innych względów – jest tam bardzo mocny fandom SW. I poza tym pod Toruniem jest miejscowość, gdzie oficjalnie Obi-Wan Kenobi ma swoją ulicę (jest na tę okoliczność uchwała Rady Gminy).

    wujek_manfred dnia 13 września 2009 | zablokuj

  25. Chyba nie zaprzeczysz, że jest tam też duże nagromadzenie ciemnej strony mocy, oraz główna baza szturmowców imperium.

    Generał Electric dnia 13 września 2009 | zablokuj

  26. Ale Imperium to są ci dobrzy. To Jedi z ich zabobonami i złowrogą propagandą to są ci źli. :-D

    Najlepszy dowód że Maciek Winda jak się dowiedział że Palpi jest innowiercą od razu chciał aresztować Kanclerza – bo demokracja demokracją, ale wiara ma być jedna. :-)

    wujek_manfred dnia 13 września 2009 | zablokuj

  27. Tańczy Szczypa niewyżyta
    Klempa stuka w swe kopyta
    Jarek dla nich nie ma czasu
    gdyż jest sługą katabasów.
    Bo podlega pod Rydzyka
    Jarek, Lech i śmieć Kurtyka
    im to właśnie wprost z ambony
    sprzedał Rydzyk telefony.
    I ruszyli z akwizycją
    zwaną kiedyś Inkwizycją
    wszystkie dziady mają kupić
    aby Rydzyk plebs mógł złupić.
    Plebs ten zwany także ZOMO
    jak już kupi: – Won do domu
    i tam niech śle SMS-y
    płatne do Rydzyka kiesy!
    I tak kręci Rydzyk lody
    nagle wpada handlarz młody
    chce dołączyć do drużyny,
    która myje te Murzyny!
    Napieralski on się zowie
    ale któż się o tym dowie!?
    z Jarkiem w tajnym jest sojuszu
    interesy robią w buszu
    skok na media wszak ich zdradza
    potem będzie wspólna władza
    a gdy Jarek zje śniadanie
    to w obiedzie drugie danie
    SLD-owcy wnet obstawią
    i w Leppera się zabawią!

    kt dnia 13 września 2009 | zablokuj

  28. Kochani, ja jestem z Torunia i powiem Wam, że szczególne jądro ciemności to nie jest:) Zresztą najbardziej poularny tu napis pod rejestracjami to” “Toruń przeprasza za Radio Maryja”.

    Co do ulicy Kenobiego – potwierdzam, jechałem przypadkowo tamtędy jakieś dwa tygodnie temu – o ile pamiętam, miejscowość się nazywa Osiek i jest kilkanaście kilometrów od Torunia.

    Simon dnia 13 września 2009 | zablokuj

  29. kt- fantastico!

    Generał Electric dnia 13 września 2009 | zablokuj

  30. @Simon – Nie mam pretensji do miasta Torunia – gdy byłem za pierwszym razem, przeszedłem całe miasto – byłem pod wielkim wrażeniem – ze względu na zachowaną substancję średniowieczną, której zostało niestety jak na lekarstwo w Gdańsku. Zawsze gdy jestem w Toruniu, nie odmawiam sobie przyjemności spaceru po starówce toruńskiej – Wracając do redemptorystów z Torunia, przypominam sobie, że w Toruniu panował kiedyś znienawidzony zakon krzyżacki – również odnoszący się do Maryi zawsze dziewicy. Tak się złożyło, że Torunianie wybitnie nie trawili urzędników krzyżackich, stąd pierwszym krokiem po samo przyłączeniu się do królestwa polskiego było rozebranie zamku krzyżackiego – jako znaku okupacji. Nawet z Maryją zawsze dziewicą Torunianie obeszli się bezceremonialnie – przez większość okresu przynależności do I Rzeczypospolitej, było to chyba najbardziej protestanckie miasto… no może poza Elblągiem. Żywię nadzieję, że kiedyś historia się powtórzy kolejny zakon wysysający Toruń dostanie kopa w d…, a siedziba Lux Veritatis zostanie przez mieszkańców Torunia rozebrana.

    Generał Electric dnia 13 września 2009 | zablokuj

  31. Aby wódka była czysta
    musi pić ją komunista
    po komunii u Rydzyka
    on też złą komunę bzyka
    i uściski z nią wymienia
    oraz „układ” w „sitwę” zmienia.
    „Lepsze miejsca”, „górne półki”
    i „AK-owskie popierdułki”
    to dla Braci pusta mowa
    gdy z komuną jest umowa
    w niej nie będzie Jarek stratny
    gdyż „układzik” jest intratny.
    Abonament pozostanie,
    konfitury na śniadanie
    dla wspólników tego „cudu”
    a Ty płać boś „ciemny” ludu!

    kt dnia 14 września 2009 | zablokuj

  32. Szkoda, że nic nie ma o zasługach Rajmunda dla PRLu, o tym jak to AKowiec dostał mieszkanko na Żoliborzu, podczas gdy inni AKowcy dostawali cele.
    Znamienne jest również, że pan prezydent pisał habilitację z renty socjalnej. Tak bowiem właśnie traktuje urząd prezydenta – pobiera pieniądze, które mu się należą, a że chorowity bardzo, to i nad morze do uzdrowiska lata często.

    orangutan dnia 14 września 2009 | zablokuj

  33. Jak fajnie, że jest Rydzyk, PiS i Kaczory. Jakby owych nie było, to co poniektórzy sens i cel życia by zatracili. Na kogo wtedy pluć? Bowiem zapasy śliny zmagazynowane na kilka dekad. Wyrazy współczucia przesyłam – życie z obsesjami musi być uciążliwe.

    Pan Kracy dnia 14 września 2009 | zablokuj

  34. zenobia dnia 14 września 2009 | zablokuj

  35. @Pan Kracy

    Współczucie rzecz piękna, choć w sumie tania. Ale nie zawadzi – jeśli komu to robi dobrze, niech dostarcza współczucia, ile da rady, a choćby i nawet na eksport. Towar może lekko zleżały i mało szczery – ale nie ma sprawy, możemy nawet poprosić o jeszcze: współczuj nam chłopie, ile wlezie, jeśli Ci to sprawia przyjemność:)

    Simon dnia 14 września 2009 | zablokuj

  36. @Pan Kracy

    Ze wspolczuciem u Ciebie to moze i calkiem niezle, ale czytanie literek albo przewijanie strony to juz gorzej Ci idzie. Spojrz wspolczujacy na poprzedni artykul “Slowny jak polityk” (link dla podpowiedzi http://www.spieprzajdziadu.com/2009/09/08/slowny-jak-polityk/) i odpowiedz sobie na pytanie kogo dotyczy*.
    Rzecz w tym ze strone ta cechuje brak fanatyzmu – jakze bliskiego sercu wyznawcow pis.

    *rydzyka/pis/kaczynskich/Tuska – niepotrzebne skreslic :)

    Macket dnia 14 września 2009 | zablokuj

  37. “-Zwróciłem się do Aleksandra Kwaśniewskiego, by wyznaczył osobę, która przejrzy i poprawi jego biogram na prezydenckiej stronie internetowej” – powiedział w I Programie Polskiego Radia Władysław Stasiak. “-Nikt nie miał złych intencji, jeśli ktoś jeszcze czuje się dotknięty jakimiś treściami zamieszczony na tej stronie internetowej, to proszę o przesłanie uwag i będziemy o nich rozmawiać.”

    Tzw. rżnięcie głupa – bez złych intencji w ramach ujednolicenia przypadkiem usunęliśmy wszystkie zasługi. Ale dodaliśmy kotka i pieska!
    A jak się nie podoba, to poprzedni prezydent ma napisać do obecnego “bo wiesz, ja tam organizowałem różne rzeczy, dostawałem ordery, może byś to uzupełnił?” :D

    kompan dnia 15 września 2009 | zablokuj

  38. Poprawiaczom historii (w szczególności – biografii Wałęsy) mogę zadedykować wiersz Mickiewicza (to taki sławny Litwin, co chował się na podwórku i wyrywał muchom skrzydła):

    “Gęby za lud krzyczące sam lud w końcu znudzą,
    I twarze lud bawiące na końcu lud znudzą.
    Ręce za lud walczące sam lud poobcina.
    Imion miłych ludowi lud pozapomina.
    Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie
    Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.”

    boka dnia 20 września 2009 | zablokuj

Sorry, comments for this entry are closed at this time.