Zaawansowany dualizm pojęciowy
30 sierpnia 2009 – 14:00Kiedy w pierwszym kwartale wzrósł polski PKB, politycy związani z PiS-em kombinowali, jak zdyskredytować ten wynik. Spojrzeli na strukturę wzrostu i ogłosili: Źle, że wzrost ciągnie popyt wewnętrzny! Powinien ciągnąć eksport! A w ogóle to popyt wewnętrzny to zasługa PiS-u!
Zyta Gilowska, komentując w wywiadzie na łamach “Gościa Niedzielnego” wzrost PKB za I kwartał 2009 r. (18.05.2009)
Opóźnienie [ rozwinięcia się pełnej sekwencji kryzysowej w Polsce ] jest naturalne, ma przyczyny strukturalne, np. fakt, że w Polsce eksport nie wnosi tak wysokiej kontrybucji do PKB, jak w gospodarkach państw zachodnioeuropejskich.
Przemysław Edgar Gosiewski, komentując w rozmowie z Wiesławem Molakiem w “Sygnałach Dnia” wzrost PKB za I kwartał 2009 r. (30.07.2009)
Natomiast to, że dzisiaj tak przechodzimy miękko tę część kryzysu, jest też zasługą w ogromnej części rządów Prawa i Sprawiedliwości, bo co w Polsce pobudza gospodarkę przy tej sytuacji kryzysowej? Popyt wewnętrzny. A popyt wewnętrzny został rozbudzony w latach 2006–2007, wzrósł wtedy 31 %.
Kiedy w drugim kwartale PKB uparcie pozostawał dodatni, politycy związani z PiS-em kombinowali, jak zdyskredytować ten wynik. Spojrzeli na strukturę wzrostu i ogłosili: Źle, że wzrost ciągnie eksport! Powinien wzrost wewnętrzny! A w ogóle to brak popytu wewnętrznego to wina PO!
Prezydencki minister Paweł Wypych, komentując na antenie TVN 24 wzrost PKB za II kwartał 2009 r. (28.08.2009)
Z jednej strony cieszy nas to, że jest pozytywny wynik PKB na drugi kwartał, z drugiej strony, przedstawienie tego tylko w postaci propagandy sukcesu jest dosyć przykre, ponieważ tak naprawdę ten wzrost zawdzięczamy tylko i wyłącznie eksportowi. [...] Mamy niższą produkcję przemysłową oraz mniejszy popyt wewnętrzny, co świadczy o tym, że ten kryzys będzie nas dotykał coraz mocniej.
Aż strach się bać wzrostu w III kwartale – bo co wtedy powiedzą? (thx niezawodny Jendras)
.com
61 odpowiedzi na “Zaawansowany dualizm pojęciowy”
Edgar Przemysław Gosiewski:
“Nie ma w tym żadnej zasługi rządu. Wzrost akcyzy na alkohol przełożył się na cenę zakupu małpek przez kancelarię prezydenta, a to bez wątpienia pobudziło popyt wewnętrzny organizmu Pana prezydenta, w rezultacie czego nastąpił wzrost PKB notowany na terenie całego kraju.”
Generał Electric dnia 30 sierpnia 2009 | zablokuj
To stała przypadłość pisdzielców, od zawsze potępiają to, co wcześniej sami robili i robią to co wcześniej potępiali. W myśl klasycznej zasady: ciemny lud wszystko kupi.
vannelle dnia 30 sierpnia 2009 | zablokuj
Zapytany czy za ten wzrost (jedyni w Europie!) może pochwalić rząd Paweł Poncyliusz (oczywiście PiS) odpowiedział: ” Przez gardło mi to nie przejdzie”. Przynajmniej jeden szczery.
ryszard dnia 30 sierpnia 2009 | zablokuj
Niby trochę off topic, ale najszła mnie następująca refleksja: jak to jest, że kiedy jakiś ruski buc nazwał obcym agentem polskiego ministra SZ sprzed trzech ćwierci wieku, to zrobiła się (skądinąd słusznie zresztą) heca na 14 fajerek, a jak jeden rodzimy buc określił tym mianem hurtowo ośmiu ministrów SZ z ostatniego dwudziestolecia, to żaden z wielce oburzonych patriotów nawet się o tym nie zająknął?
jendras dnia 30 sierpnia 2009 | zablokuj
Bo ten pierwszy buc nazwał tak ministra ukochanej II RP, a ten drugi buc nazwał hurtowo aż pięciu ministrów znienawidzonej III RP.
Flogiston dnia 30 sierpnia 2009 | zablokuj
Jendras
Flogiston
Zważcie, że panuje pełen konsensus, iż Putin w przeciwieństwie do Maciarewicza nie cierpi na postępującą paranoję. To zmienia wiele w odbiorze słów złośliwego kagiebisty i typowego wariata.
Generał Electric dnia 30 sierpnia 2009 | zablokuj
Już wiem, co powiedzą w III kwartale!
Że w ramach powszechnej prywatyzacji – okupacyjne władze liberalnej PO – sprzedały Wolskę czy to Niemcom czy to Rosji. Nie wiadomo dokładnie komu, ale to zależy od tego, kto bardziej narazi się w danym momencie Jarci lub Mniej Ważnemu Bratu. Ale takie będzie wytłumaczenie, na bank!
“Złodziejska prywatyzacja szaleńczo prowadzona przez liberałów-aferałów z Donaldu Tusku na czele doprowadziła do sprzedania naszej Ojczyzny” – oto jeden z możliwych tytułów w Gazecie nie-całkiem-Polskiej lub Rzeczpospolitej, Wprost lub innym organie KCPiS.
Flogiston dnia 30 sierpnia 2009 | zablokuj
Tytułem uzupełnienia, bo Furfant Bosy mógłby nie zrozumieć:
Wiadomo, że prywatyzacja przynosi niebagatelne dochody dla budżetu, więc Donaldu Tusku sprzedał Wolskę, żeby tylko ratować wskaźniki PKB. Ta wypowiedź na pozór niezgodna z logiką, jest jednak absolutnie logiczna na poziomie rozumowania w IVrp!!
Flogiston dnia 30 sierpnia 2009 | zablokuj
Przepis na dodatnie PKB
Kredyt od Międzynarodowego Funduszu Walutowego w wysokości 20,58 mld dolarów + 31,6 mld zł od 2004r ( w tym roku 4mld dla firm) z dotacji UE.
To wszystko wsadzamy do rezerwuaru taniej siły roboczej z dużym rynkiem zbytu i wygodnym miejscem na lokalizowanie produkcji uciążliwej dla środowiska naturalnego.
Pytanie: -jak długo jeszcze?
father boss dnia 30 sierpnia 2009 | zablokuj
@father boss
A ja się pytam jak długo jeszcze będziesz pisał te brednie mat OLE, no jak długo jeszcze?
Autopilotoff dnia 30 sierpnia 2009 | zablokuj
Opierając się na rozumowaniu min. Wypycha, w III kwartale przyczyną wzrostu PKB będzie oczywiście wzrost produkcji przemysłowej przy malejącym eksporcie i popycie wewnętrznym.
Ejczbibi dnia 30 sierpnia 2009 | zablokuj
ciekaw jestem, co by było, gdyby rządził piss i było pkb na poziomie minus5%.
swoją drogą, panowie! Twitter poległ! proszę doń wrócić! łaaadnie proszę.
kazzi dnia 30 sierpnia 2009 | zablokuj
father boss,
Polska rezerwuarem taniej siły roboczej ?
YKW dnia 30 sierpnia 2009 | zablokuj
f.b
Opuszczasz się wyraźnie. Żadnego “kwanty- czy kwali- cośtam cośtam”, żadnej sentencji? Może chociaż carpe diem, albo homo homini lupus, a może jeszcze co inne.
ryszard dnia 30 sierpnia 2009 | zablokuj
Wzrost gospodarczy w Polsce to najgorsze co może PiS spotkać. Cały rok ględzenia i straszenia kryzysem, zarzutów że rząd nie rozdaje publicznych pieniędzy, a tu taka klapa: Polska nie zanotowała spadku PKB:) Teraz tylko pozostaje PO odpowiednio zagospodarować ten niewątpliwy sukces i następne wybory znowu wygrane.
moherek_pospolity dnia 30 sierpnia 2009 | zablokuj
Mimo że nie na temat warto chyba przypomnieć Światłym Polakom którzy tu zaglądają:
http://www.press.pl/ankieta/?pokaz_response_box=108&blb=108
Miesięcznik “Press” urządził ankietę pt. Czy Marszałek i Kittel powinni przeprosić Romualda Szeremietiewa za swój tekst “Kasjer z Ministerstwa Obrony”, po tym jak został on uniewinniony przez sąd z zarzutów korupcyjnych? Brakuje tylko pytania czy nie powinni oddać nagród za podłość wyrządzoną wielu ludziom zamieszanym w sprawę.
dżolo dnia 31 sierpnia 2009 | zablokuj
A moze ktoś ogladał to w TVN24?:
Nitras (PO) jest atakowany w czasie programu za niesprywatyzowanie stoczni, i zapytany przez któregoś z uczestników dyskusji czy wierzy w to, że Katar jeszcze kupi stocznie, więc mówi coś w tym stylu:
- “nie należy mieszać wiary z pieniędzmi”
a tu mu wpada w słowo obecny w studio TVN24 Siwiec (SLD):
- “No pewnie, że nie trzeba mieszać, bo wyjdzie Radio Maryja”
Od wczoraj to jest najlepszy dowcip na ten temat
Flogiston dnia 31 sierpnia 2009 | zablokuj
Flogiston – masz zdrowie oglądać takie programy.
Generał Electric dnia 31 sierpnia 2009 | zablokuj
Chyba już czas na listę wrogów PiS wciągnąć to dziwnie niezrozumiałe i odmawiające współpracy zjawisko zwane PKB. Ma to to wielce podejrzaną nazwę; KB tak się dziwnie kojarzy z KGB /dla tych co się wszystko kojarzy ze wszystkim/. A jak wiadomo KGB to organizacja zbrodnicza więc zapewne PKB jest też nie bez skazy. Poza tym jego współpraca z urzędem prezydenta, prezesa NBP oraz pewną organizacją o żartobliwej nazwie której przewodniczy najlepszy premier wszechczasów jest wprost karygodna. Podobno zjawisko to ma skontorolować, na polecenie pierwszego pochłaniacza małprek IV RP, Naczelna Izba Kontroli i wnioski przesłać do prokuratury a może nawet do Sądu Najwyższego i CBŚ. Podobno powstaje już zespół roboczy do nakłonienia PKB do wspólpracy – kompletuje go pan Lipiński.
szary dnia 31 sierpnia 2009 | zablokuj
Optymistyczne dane gospodarcze są, szczególnie w czasie ogólnoświatowego kryzysu – dobrem narodowym. Należy je jak najgłośniej “urbi et orbi” pokazywać, chwalić się nimi itd. bo ZWIĘKSZAJĄ NASZĄ WIARYGODNOŚĆ GOSPODARCZĄ. A wiarygodność w tej sferze jest cholernie ważna, równie cenna jak zasoby dewizowe i zasoby naturalne, jest POLSKĄ RACJĄ STANU. A wszelkie próby dyskredytowania ich, podważania prawdziwości czy wręcz zarzucanie kłamstwa są działaniem na szkodę, wręcz dywersją. Pół biedy jeśli robi to na tej stronie jakiś bezmózgowiec który nie ma pojęcia o takich imponderabiliach – cóż, idioci są wszędzie. Ale jeśli robi to urzędujący prezydent (mała litera na początku nie jest przypadkowa) czy przedstawiciele największej partii opozycyjnej – to jest to po prostu skandal. Nie chcę użyć słów mocniejszych, ale – wierzcie mi – dużym wysiłkiem woli się od nich powstrzymuję.
ryszard dnia 31 sierpnia 2009 | zablokuj
@ryszard – sęk w tym, że prezydent musi sprawdzić ten PKB, bo niektóre elementy mu się nie zgadzają – tak oświadczył – slyszałem na własne uszy. Dziwne że żaden marny dziennikarz nie zapytał: Dlaczego za rządów brata, komunikaty GUS-u przyjmował na wiarę bez sprawdzania.
No ale mamy takich dziennikarzy i przez to takich a nie innych polityków, których pyta się o pierdoły, a a nie dociska się sensownymi pytaniami.
Generał Electric dnia 31 sierpnia 2009 | zablokuj
Co wy wiecie o racji stanu. Racja stanu jest taka, że powinien rządzić Jarek, a każdy kto rządzi zamiast niego to zomowiec i szkodnik. i to jest Polska racja stanu, a nie jakaś tam wiarygodność. Wiarygodnośc która działa na korzysć rządu PO jest wręcz szkodliwa. Wszak nieważne czy Polska będzie bogata czy biedna, ważne żeby Polska była solidarna.
A GUS publikując dane korzystne dla rządu wykazał się brakiem uświadomienia politycznego. Powinni wysłać tam CBA i NIK, aby szef GUSu w końcu zyskał świadomośc klasową.
wujek_manfred dnia 31 sierpnia 2009 | zablokuj
@G.E.
Rozumiem Cię, ale sprawa jest na tyle poważna że nie bardzo mam ochotę żartować.
ryszard dnia 31 sierpnia 2009 | zablokuj
@GE
Ja tez slyszalam, ze musi sprawdzic bo mu sie “elementy” nie zgadzaja. Niech sobie sprawdza co chce ale po cichu, bo takie komentarze przed kamera to dyletanctwo i sabotaz. A tak przy okazji sabotazu, czy jest jakis ciag dalszy sprawy listu tych obroncow stoczni do katarczykow? Ktos wie?
kika dnia 31 sierpnia 2009 | zablokuj
Za komuny władze chwaliły się wynikami gospodarczymi podając wzrost wydobycia węgla i produkcji stali. Teraz jest podobnie, tyle że zamiast węgla i stali podaje się PKB- który uwzględnia nie tylko „węgiel i stal”, ale całą produkcję i usługi w danym kraju. W obu przypadkach jednak wskaźniki te nie mają nic wspólnego z poziomem życia obywateli, choć władze każą cieszyć się obywatelom z ich wzrostu, a media pieją z zachwytu, jak u nas jest dobrze…
Bo co to znaczy, dla przeciętnego obywatela, że PKB wzrósł o 1%? Na pewno żadnego znaczenia nie ma dla tego, kto właśnie stracił pracę… A nawet dla pracujących wzrost PKB sam w sobie nic nie zmienia, bezpośrednio ani nawet pośrednio. Wiele zależy od tego, w jakiej branży ktoś pracuje- a przecież PKB sumuje wszystkie branże, gdzie w jednych produkcja spada, w innych rośnie. A sam wzrost PKB nie musi oznaczać wzrostu płac, tak jak spadek PKB nie musi oznaczać spadku płac. PKB często rośnie szybciej niż płace- a nadwyżka to wzrost zysków właścicieli przedsiębiorstw… Czy to jest powód do radości czy dumy dla całego społeczeństwa? Zwłaszcza jeśli wiele tych przedsiębiorstw, które wypracowując wzrost PKB, należy do zagranicznych właścicieli, a zyski są transferowane za granicę?
Płace w Polsce w ostatnich latach rosną, w dużym stopniu jednak niezależnie od wzrostu PKB. To wynik głównie dostosowania strukturalnego polskiej gospodarki do warunków panujących w Unii Europejskiej- polscy pracodawcy po prostu muszą podwyższać płace, żeby zatrzymać pracowników przed emigracją do innych państw UE…
Poziom PKB nie przekłada się także na konsumpcję. Bowiem duża część PKB, w Polsce 40% a w wielu krajach znacznie więcej, jest przeznaczana na eksport. Może być więc i tak, że wzrosła produkcja eksportowa w zakładach należących do inwestora zagranicznego, a płace w tym zakładzie nie wzrosły- wtedy z takiego wzrostu produkcji nie ma żadnej korzyści dla kraju i jego obywateli…
Jeszcze jedna ważna kwestia… Czy Polska z najwyższym w ostatnim kwartale, choć bardzo niskim przecież, wzrostem PKB- może czuć się „lepsza” od innych państw UE? Media pełne są od megalomańskich zachwytów, jaka to potęga z polskiej gospodarki… Ja jednak wolałbym, żebyśmy mieli ten poziom rozwoju gospodarczego, co mają na przykład Niemcy, i ich poziom PKB na mieszkańca, nawet z ich spadkiem PKB w ostatnim kwartale, niż z naszym wzrostem przy naszym poziomie rozwoju… Ale cóż, megalomania (wynikająca z kompleksów do Zachodu) i ślepa miłość do rządu Tuska zaślepia…
racjonalizm & humanizm
Łukasz Foltyn
father boss dnia 31 sierpnia 2009 | zablokuj
Jednak najfajniej jest jak idiota cytuje idiotę – wynika z tego, że lepiej mieć spadek PKB, niż jego wrost PKB. Co wobec tego znaczyły takie przechwałki:
1. “Polska gospodarka w ostatnich dwóch latach, kilku latach, ale szczególnie dwóch, była bardzo rozpędzona. 2006–2007 to jest poziom wzrostu powyżej 6 proc. wzrostu PKB” – Aleksandra Nattali-Świat w “Sygnałach Dnia” (15.07.2009)
2. “Za rządów PiS PKB wrastał o 6,5 % rocznie” – Jarosław Kaczyński do dziennikarzy w Sejmie
3. “Rozwijaliśmy się w tempie 6,5 procent produktu krajowego brutto” – Adam Lipiński w wywiadzie dla “Gazety Wrocławskiej” (16.03.2009)
4. “Aktywna polityka antykryzysowa to polityka nastawiona na wzrost PKB. Opowiadamy się za polityką rozwoju, wzrostu” – Jarosław Kaczyński dla PAP (11.02.2009)
Ktoś życzy więcej cytatów ba tę okoliczność?
Konkluzja oczywista: fb powinien wyjechać z panem Foltynem do Niemiec, gdzie wspólnie mogą odreagować nasze kompleksy wobec Zachodu. Bą włajaż!
jendras dnia 31 sierpnia 2009 | zablokuj
@fb
Znalazłeś forumowy kłamco poprzednią umowę z Katarem?
RobertM dnia 31 sierpnia 2009 | zablokuj
Bo jest wzrost PKB – patriotyczny, z wyższej półki, pełen tradycji AK
I niestety jest też wzrost PKB określonych sił, stojących tam gdzie stało ZOMO.
Generał Electric dnia 31 sierpnia 2009 | zablokuj
Ciekawa homilia Leszka Głódzia skierowana do działaczy Solidarności i prezydenta:
- “Bracia i siostry, wy ludzie Solidarności, jesteście depozytariuszami testamentu tamtych obrońców ojczyzny z września 1939 roku, testamentu “Polski Walczącej” i testamentu tych, którzy w powojennych latach powiedzieli “nie” narzuconemu systemowi komunistycznemu. Trzeba nam wpatrywać się w ten nurt nieśmiertelnych polskich pragnień do życia w wolności. Wydobywać jego motywy i szczegóły. Te rocznice, które są przed nami dają ku temu okazję(…) Solidarność wspierała się o imperatyw prawdy(…) Nie zwijajcie sztandarów. Jeszcze nie czas”.
To przemówienie pokazuje mentalność w jakiej funkcjonują bogoojczyźniani superpatrioci, w totalnym oderwaniu od rzeczywistości, a zwłaszcza ekonomii i elementarnej logiki.
Jakie to szczęście, że jeden serek Danio i Głodzia nie ma.
Generał Electric dnia 31 sierpnia 2009 | zablokuj
Czytam te wywody i zarykuję się do łez. Ale przynajmniej jest sciśle w temacie artykułu. Bardzo poboba mi się też deprecjonowanie bądź wychwalanie dowolnej kwestii, zależnie od okoliczności.
Weźmy na ten przykład sytuację, że Franek wygrał milion w lotka. Niby powinien się cieszyć, ale tak naprawdę jest to wyłącznie urojony dobrobyt, kreowany przez kłamliwe media.
Korzystając z wygranej Franek może bowiem skupić się na konsumpcjoniźmie, zaniedbując więzi rodzinne, na czym ucierpi jego żona i gromadka dzieci. Pewnie będzie się przy tym obnosić ze swoim bogactwem kusząc różnych bandziorów i wpływając na wzrost przestępczości, a przecież mądrzy ludzie mówią, że pieniądze szczęścia nie dają.
Poza tym kupując luksusowe rzeczy będzie najpewniej nabijał kieszeń zagranicznym firmom i ich prezesom, zamiast popierać krajową produkcję. Tysiące osób mogą trafić na bruk przez wygraną Franka, a ich dzieci nie będą jadły w szkole śniadania – bo pieniądze zamiast na dofinansowanie szkół, będą przeznaczone na loterie. Wzrośnie bezrobocie, a krajowa gospodarka może się załamać wobec zamykania kolejnych nierentownych zakładów.
Dodatkowo, skuszeni wygraną Franka znajomi i koledzy możliwe że popadną w szpony hazardu i zaczną przepuszczać pozostały majątek na loterii. Poza tym, czymże jest wygrana marnego miliona, jeśli w zagranicznych grach losowych można wygrać setki milionów dolarów?
Tylko otumaniony człowiek, bezkrytycznie patrzący w mamonę, mógłby się cieszyć z takiej wygranej. Fuj!
kompan dnia 31 sierpnia 2009 | zablokuj
@kompan
Nie podoba mi się ten Twój przykład. Dlaczego ten milion wygrał Franek, a nie np. Rysiek?
ryszard dnia 31 sierpnia 2009 | zablokuj
@ryszard
Bo wszystkie Ryśki to fajne chłopaki są, a ten milioner to przecież typowy szwarccharakter.
jendras dnia 31 sierpnia 2009 | zablokuj
Palancina stawiał zawsze wiele 3-kropków …
A teraz już i Furfant Bosy też stawia wiele … … … …
Flogiston dnia 1 września 2009 | zablokuj
Zastanawialiście się chłopaki (i dziewczyny oczywiście), co jeszcze mogą wykąpinowć? Włala!
“[...] większy wpływ na ten wzrost [ PKB ] miał rząd niemiecki niż rząd polski. Dlatego że to Niemcy wprowadziły w ramach pakietu antykryzysowego dopłatę 2,5 tys. euro przy zakupie nowego samochodu, gdy był złomowany stary. Wzrost PKB wynika m.in. z eksportu, który to w przemyśle motoryzacyjnym został zainicjowany przez wymianę samochodów. A więc przyczyną wzrostu PKB jest wzrost eksportu spowodowany niską wartością złotego” – Paweł Poncyljusz w wywiadzie na łamach “Naszego Dziennika” (01.09.2009)
I w dodatku nikomu nie przeszkadza nawet to, że w tym czasie nastąpiła aprecjacja złotego!
jendras dnia 1 września 2009 | zablokuj
@jendras
ciepło, cierpło
father boss dnia 1 września 2009 | zablokuj
@fb
Widzę, że nawet Tobie coś ścierpło od tej rewelacji.
jendras dnia 1 września 2009 | zablokuj
Analiza Pawła Poncyljusza jest typowa dla PiSokomunistów – procesy złożone są podejrzanie skomplikowane, lepsza jest retoryka prosta jak sierp i młot.
Generał Electric dnia 1 września 2009 | zablokuj
I oto dowód na powiązanie PKB z odwetowcami i rewizjonistami. Zawsze wiedziałem że jest podejrzany.
wujek_manfred dnia 1 września 2009 | zablokuj
@Flogiston
Nie godni my, maluczcy, rozumienia powagi 3-kropkow
Swiadcza one o wysokiej swiadomosci moralnej i klasowej piszacego, slusznym zadumaniu patryiotycznym nad losami ojczyzny(Wolski) polaczonym z prawym gniewem skierowanym przeciwko wrogom narodu (Wolakow/ciemnego ludu*) zarowno jawnym(Rosja,Niemcy,Masoni,żydokomuna i przedewszystkim Cyklisci), jak i ukrytym (uklad,szara siec,wyksztalciuchy)
*-niepotrzebne skreslic
P.S. Poprostu nie moglem sie powstrzymac
)))
Macket dnia 1 września 2009 | zablokuj
Fadera Bosa stać było na grillowanie właśnie w latach 2005-07, więc musi być to na dowód na wspaniałość PiSu. Poza tym kiełbaski były tańsze o 23 grosze. NIKT więc nie udowodni, że PiS rządził źle.
Poss dnia 1 września 2009 | zablokuj
Ponadto, w latach 2005-07 nigdy się Faderowi nic przykrego nie zdarzyło, natomiast już trzy dni od objęcia stanowiska premiera przez wrednego Tuska, stłukł szklankę, a następnego dnia zdechł mu kot. Więc kto rządził lepiej? Odpowiedź jest jedna: PiS!
Poss dnia 1 września 2009 | zablokuj
“Wizyta premiera Rosji Władimira Putina w Polsce była rozczarowaniem – komentują politycy PiS. – Nie stało się nic nowego, a w wielu sprawach nawet pojawił się regres – stwierdził Paweł Kowal. Politycy z partii Jarosława Kaczyńskiego chwalą natomiast wystąpienie prezydenta. – Udzielił lekcji historii premierowi Putinowi – mówi rzecznik PiS.”
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6991425,.html
No, postawił go do kąta aż w pięty mu poszło!
kompan dnia 2 września 2009 | zablokuj
Wczorajsze obchody pokazują jak niepotrzebny jest urząd prezydenta – prezydenta, który nie odpowiadając praktycznie za nic, może nie ogladając się na interes własnego kraju, bronić interesu… Gruzji.
Generał Electric dnia 2 września 2009 | zablokuj
Ciekawe dlaczego Tuskowi tak spodobały się słowa Hitlera, że aż je zacytował.
Z kłamstwa nikt zwycięzców nie będzie rozliczał. zero współczucia dla słabych, tylko silny ma rację.
father boss dnia 2 września 2009 | zablokuj
Fb- może na tej samej zasadzie, na której Lech Kaczyński cytował obficie tow. Lenina w swojej wiekopomnej pracy doktorskiej?
Generał Electric dnia 2 września 2009 | zablokuj
Politycy śmigają po mediach, to mówią jak katarynka i chcą się w owych mediach prezentować oraz promować zarazem. I to jest w jakimś sensie naturalne w erze masowej komunikacji elektronicznej, gdzie bez obecności w mediach nie istnieje się w życiu publicznym a szczególnie traci się byt na scenie politycznej! Dziwnym jest jednak, iż nad tym parciem do mediów rozdzierają szaty ci, którzy dostają spazmów z zachwytu nad medialnymi popisami braci Kaczyńskich i podległych im PiS-owskich żołdaków. I wówczas, gdy prymitywni, chamscy i puszczający tony jadu w każdym zdaniu PiSiOR-y opluwają cały Naród Polski bo dla nich to tylko „ZOMO” lub co najwyżej „hołota dla hołoty” a oni wszak z „lepszych miejsc”, „górnych półek” i „z AK rodem” to wszystko dla komentatorów z kruchty ojczulka Rydzyka jest OK! Gratuluję „dobrego gustu” – czyńcie tak dalej bo koniec się zbliża!
kt dnia 2 września 2009 | zablokuj
Każdy kto wchodził w doraźne lub trwałe sojusze taktyczne bądź to koalicje z braćmi Kaczyńskimi i ich rodzinną firmą zwaną PiS-em to albo ginął czyli znikał ze sceny politycznej (vide Lepper i Samoobrona oraz Giertych i LPR, któremu nawet kasa od Ganleya nie pomogły) albo dostawał tzw. „ostrzegawczy pocałunek śmierci”! Taki „przedśmiertny całusik” musnął Tuska i PO, gdy zapowiadana była wszem i wobec tzw. koalicja PO-PiS ale jakoś zdążyli się wymsknąć z uścisku kostuchy po dwóch przegranych na skutek intryg Jarci wyborach (zadecydowały o przegranej tajne układy z Głódziem, Lepperem i Rydzykiem)! Napieralski załatwił dla SLD taki „pocałunek śmierci” wchodząc w układy z braćmi Kaczyńskimi przy wypitych w pałacu prezydenckim przednich winach! Rezultatem tego układu a szczególnie dokonanego “skoku na media publiczne” będzie spadek poparcia do granic progu wyborczego i niżej a potem los poprzednich przystawek!
kt dnia 2 września 2009 | zablokuj
Nie wiem czy ktoś zauważył, ale wczoraj prezydent wykazał się po raz kolejny swoim genetycznym patriotyzmem. Dokładniej przy śpiewaniu hymnu. Śpiewali wszyscy; był kadr z Oleksym, Kwaśniewskim – też śpiewali; był Tusk – też śpiewał; a pan profesor prezydent już był bohatersko nadęty jak balon Dżołkera nad Gotham City.
zonQue dnia 2 września 2009 | zablokuj
Pan Prezydent swojego brata obraził się bo nie był to hymn IV Rzeszy Pomylonych czyli – jak to onegdaj nucił Jarcia – Wolski!
kt dnia 2 września 2009 | zablokuj
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Dzialacz-PiS-przebral-sie-za-ogromnego-penisa,wid,11451498,wiadomosc.html?ticaid=18aca
Czasem myslisz, ze niczym glupszym ani bardziej zalosnym zaskoczyc juz nie moga, a jednak… po raz kolejny chwycilem sie za glowe.
azyl dnia 2 września 2009 | zablokuj
Wynurzeń frustrata ciąg dalszy:
http://wiadomosci.onet.pl/2035761,11,item.html
wujek_manfred dnia 2 września 2009 | zablokuj
@wujek:
niektórzy wszędzie widzą pająki, inni białe myszki, a jeszcze kto inny widząc na ulicy zbiegowisko WIE, że ci ludzie właśnie się przeciwko niemu zmawiają.
To jest materia dla psychiatrów, tak jak próchnica dla dentystów. My tego nie zrozumiemy, a tym bardziej nie możemy nic na to poradzić.
boka dnia 2 września 2009 | zablokuj
No i już wiadomo z czego skrótem jest PiS.
jakuszyn dnia 2 września 2009 | zablokuj
To widzieliscie?
http://tr.im/xHSx
Bez komentarza z mojej strony.
Emil (IE) dnia 2 września 2009 | zablokuj
Stare. Poza tym z przyzwyczajenia trzymał miejsce dla brata.
wujek_manfred dnia 2 września 2009 | zablokuj
“Zaproszenie premiera Rosji to dowód, że polska polityka jest na najniższym poziomie. To pytanie o profesjonalizm premiera. (…) Jego zdaniem w całej sprawie dobrze zachował się prezydent Lech Kaczyński. (ocenił Jarosław Kaczyński)”
Dać mu szabelkę, niech sobie w domowym zaciszu pookłada kukłę Putina dla rozładowania nerwów.
kompan dnia 2 września 2009 | zablokuj
@kompan
Są ludzie, którym nie daje się do ręki niebezpiecznych narzędzi
A słyszeliście o nowym wpisie na blogu Palikota? Stwierdził, że dla Lecha K. Polska to taka gumowa lala – ma zaspokajać wszystkie jego (polityczne) potrzeby i niczego nie brać w zamian.
threepwood dnia 2 września 2009 | zablokuj
A Jarek dzisiaj w “Dzienniku” pluje się ze złości – że zorganizowano obchody 1 września i zaproszono na nie rosyjskiego PREZYDENTA (!) Putina, a nie było do tego “żadnych racjonalnych przesłań”.
Sławomir Nowak podsumował to krótko: “konferencja Kaczyńskiego to żałosny pisk zazdrości i zawiści”.
Aż chce się dopowiedzieć: jak zresztą całość jego lewicowej “polityki”.
threepwood dnia 2 września 2009 | zablokuj
Jarosław powołuje prerząd…
http://tiny.pl/hh38h
Tristan dnia 2 września 2009 | zablokuj
“miał to być dzień polskiej chwały…” – bredzi prezes. A ja pytam: Jakej, k…a chwały? Mamy się cieszyć z tego że nas podstępnie napadnięto i że zamordowano miliony polskich obywateli? Jaki to powód do chwały, że przez pięć lat byliśmy okupowani przez Niemców, a później następne 45 przez Kacapów? Jeśli już ktoś koniecznie chce obchodzić jakiś “dzień chwały” to niech sobie cieszy się – nie wiem – w rocznicę bitwy pod Grunwaldem czy innej odsieczy wiedeńskiej, ale przecież raczej głupio jest chwalić się narodową klęską czy milionami ofiar. No chyba że nie przyjmujemy do wiadomości że czarne jest czarne a białe jest białe.
ryszard dnia 2 września 2009 | zablokuj
Bo dla Jarka – co brzmi szczególnie komicznie z pozycji “ciężko represjonowanego opozycjonisty” – chwałą jest nie odniesienie zwycięstwa tylko dostanie w d… Im mocniej dostaniesz tym większa chwała. Może to pokłosie dzieciństwa, gdzie rówieśnicy z podwórka wykopali ich w “lepsze miejsca”.
Jestem ortodoksyjnym i nieprzejednanym pacyfistą, ale w takim momencie nie mogę nie zacytować gen. Pattona: “Na wojnę nie idziesz po to, żeby zginąć za ojczyznę tylko po to, żeby jakiś inny suki*syn zginął za własną”
boka dnia 2 września 2009 | zablokuj