Jak nazywa się prezydent?
18 sie 2009 – 16:21Po lewej stronie zdjęcie z http://beta.prezydent.pl z godziny 15. Po prawej z godziny 16. Ktoś w zespole obsługi www doszedł do wniosku, że lepiej przypomnieć, jak nazywa się prezydent RP? A może macie inne teorie?


.com
35 odpowiedzi na “Jak nazywa się prezydent?”
za bardzo kojarzyło się z Wałęsą
zenobia dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Dokładnie jak @zenobia
Prezydent, zwłaszcza Prezydent W jest tylko jeden.
Lech Kaczyński jest tylko jednym z dwóch Kaczyńskich. BTW, obecna tytułomania każe go nazywać Panem Prezydentem, niezupełnie prawidłowo po polsku.
slawkas dnia 18 sie 2009 | zablokuj
No dobrze, ale czy pytał ktoś Ojczyzny o zdanie? Bo ja na przykład bardzo bym nie chciał żeby którykolwiek z kaczyńskich robił coś w moim imieniu.
ryszard dnia 18 sie 2009 | zablokuj
A może to powinno było być tak:
Prezydent:
W imieniu Ojczyzny -
- Dziękuję!
============================
lub
Lech Kaczyński:
W imieniu Ojczyzny –
- Dziękuję!
==========================
Melduję panu Fekalnemu i Bosemu, że wróciłem z urlopu
Flogiston dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Obawiam się, Ryszard, że nie masz nic do gadania. Jak sobie jednego z nich wybraliśmy w wyborach bezpośrednich, to teraz nas „reprezentuje”.
Marcin dnia 18 sie 2009 | zablokuj
@Marcin
Obawiam się, Marcin, że masz rację, ale już tylko 492 dni!!!
ryszard dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Nie na temat do tego wątku, ale jak najbardziej w domenie SD:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Byly-posel-PiS-musi-zwrocic-sejmowi-138-tys.-zl,wid,11409053,wiadomosc.html?ticaid=1896a
Ta sprawa nawet doczekała się uhonorowania w „Muzeum IV RP” – nie przysięgnę, czy sam jej tam nie umieściłem (choć mogę się mylić) – tak czy siak, warto by teraz ten wpis uaktualnić o wątek martyrologiczny, opisany w podanym przeze mnie powyżej linku
boka dnia 18 sie 2009 | zablokuj
pewnie juz bylo ale…
http://balsamlomzynski.blox.pl/html
topi dnia 18 sie 2009 | zablokuj
@boka
Tacy posłowie mogą zdarzyć się w każdej partii – czy to będzie PiS. PO, SLD a nawet niepokalana Unia Wolności* (np. Piskorski). Być może pan Markowski działał rzeczywiście w dobrej wierze, być może nie bardzo rozumiał przepisy (bo rzeczywiście, nie wygląda na zbyt rozgarniętego). I nie jest to problem zasadniczy. Problemem zasadniczym są liderzy typu kaczyński czy ziobro – zakłamani, nie przebierający w środkach, gotowi zrobić każde świństwo i każdą podłość aby tylko do władzy się dorwać i ją utrzymać. Na zawsze zapamiętam słowa wypowiedziane (a właściwie histerycznie wykrzyczane) przez prezesa na jakimś spędzie partyjnym pod adresem ówczesnej opozycji (głównie PO): „Jeśli myślicie że kiedykolwiek zdobędziecie władzę – to się mylicie!!”. Przyznam, że ciarki mnie przeszły. A pan Markowski był tylko drobnym krętaczem, który może się zdarzyć wszędzie.
ryszard dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Aaaahhh Lech. No właśnie ja zawsze zapominam czy to Lech czy Jarosław czy Adolf.
Dobrze, że jest ktoś kto nam przypomina.
Phaet dnia 18 sie 2009 | zablokuj
w imieniu brata…
kazzi dnia 19 sie 2009 | zablokuj
Moja teoria jest taka, że dalej w tytulaturze nie ma przydomków: „jego wysokość, jaśnie oświecony”. To ewidentny sabotaż członków układu.
A tak swoją drogą – nie mogę patrzeć na „oburzonych” sprawą ze stoczniami. I tak eksperci PiSowi, ale i „niezależni” dziennikarze, mają pretensje do rządu o to (!), że nie ma dzisiaj na świecie w dobie najostrzejszego kryzysu od 80 lat, chętnych na polskie stocznie, których wyposażenie techniczne w znacznej części powinno trafić do składnic złomu, a stamtąd prosto do hut.
Moim zdaniem rząd zawalił PR – od początku nie mówiąc otwarcie, że tego trupa będzie trudno sprzedać, o ile jest to w ogóle możliwe.
Ale na pewno nie zawinił z tego tytułu, że na świecie panuje dekoniunktura na statki, i że w tej sytuacji nie ma chętnych na stocznie. Rząd nie jest winny, że w tak tragicznej dla przemysłu stoczniowego chwili, chwycił się pierwszego lepszego nabywcy, który dawał jakieś tam nawet mgliste światełko nadziei. W dodatku pojawiają się jeszcze idioci od obrony polskości stoczni.
Oczywiście dobry czas na sprzedaż stoczni dawno przespano. W jakiś sposób winny jest rząd PO za to, że nie przewidział załamania popytu na statki i na początku 2008 roku nie wystawił stoczni na sprzedaż – wbrew związkom zawodowym i bez uzgodnień i zgody komisji europejskiej. Winne są przede wszystkim PiS i SLD, ponieważ w latach 2004-2007, w czasach największej koniunktury na statki, gdy był jeszcze czas dany przez komisję europejską, rząd i związkowcy grali z nią w kotka i myszkę, zajmując się głównie obsadą stanowisk prezesów i zarządów dla swoich wiernych towarzyszy.
Od góra roku, wyprowadzanie stoczni na prostą, to przysłowiowa musztarda po obiedzie.
Generał Electric dnia 19 sie 2009 | zablokuj
Trochę nie na temat ale wrócę do sprawy stoczni.Nie dziwię się Katarczykom że po przyjrzeniu się rozpasaniu tzw. związkowców nie chcą się pakować w to bagno.Druga sprawa czy wymiar sprawiedliwości nie powinien się zająć autorami listu do Katarczyków?
Cały stoczniowy cyrk kręci się za poparciem pisuarów i zjawiska biologicznego.
dipol dnia 19 sie 2009 | zablokuj
Mnie zastanowiło co innego – a mianowicie czemu, skoro prezydent tak gorąco dziękuje w imieniu ojczyzny, NIE BYŁ na pogrzebie osobiście?! Do Juraty się spieszyło? :/
Vilmar dnia 19 sie 2009 | zablokuj
Mysle, ze dorabiacie ideologie do faktow: moim zdaniem chodzi o aspekt graficzny: „Prezydent: W” wyglada dziwnie w pierwszej linii – wymieniono go na Lecha Kaczynskiego. I tyle.
PS. bez wzgledu na to czy mam racje czy nie, maja tam blad ortograficzny (w na koncu linii nie powinno zostac) ;+)
MacBerry dnia 19 sie 2009 | zablokuj
@ryszard,
ja też nie uważam wpadki pana Markowskiego za jakiś szczególnie istotny kamień milowy w kryminalnym i patologicznym dorobku partii o żartobliwej nazwie. Przytoczyłem jednak ten przypadek w imię kronikarskiej rzetelności.
Gdyby pobawić się w interpretację poczynań Słońca Żoliborza, to można nawet założyć, że to właśnie przekręty p. Markowskiego spowodowały jego skreślenie z listy wyborczej do Sejmu.
Co do tego, że osobnicy pazerni na państwowe/lewe pieniądze znajdą się w każdej organizacji, która ma dostęp do koryta – nie mam najmniejszych złudzeń czy wątpliwości. Marzy mi się dożycie takiej sytuacji, gdzie za najmniejszy choćby przekręt będzie tylko jedna, za to nieuchronna i nieodwołalna konsekwencja – a mianowicie natychmiastowe relegowanie z wszelkich pełnionych funkcji publicznych i – w przypadku złamania prawa – natychmiastowe zgłoszenie sprawy do prokuratury, z upublicznieniem przebiegu sprawy.
boka dnia 19 sie 2009 | zablokuj
Ile dla niego znaczy Ojczyzna, że nawet z małej litery ja pisze…
Roman dnia 19 sie 2009 | zablokuj
MacBerry: to nie jest błąd ortograficzny, tylko naruszenie pewnej konwencji typograficznej. Może wydawca serwisu nie słyszał o spacji niełamliwej i tak kombinował, jakby tu zrobić, żeby to W przeskoczyło do następnej linii.
A poza tym: czemu Ojczyzny jest z małej litery???
szeryf dnia 19 sie 2009 | zablokuj
Prezydent ruszył już do Juraty. Marie towarzayszy mu, ale spogląda obojętnie w okno, jakby bardziej interesowały ją “Świat Buta Dziecięcego” i “Swiat alkoholu” przy Radzymińskiej, aniżeli okazja do rozmowy z prezydentem. Jadą przez Białystok. Za wąsko budują!- krzyczy z tylnego siedzenia prezydent, gdy w Radzyminie wjeżdżają na drogę ekspresową.
Pojechali zwykłym samochodem, w ciemych okularach, prowadzi jego brat. Nie, prowadzi Skrzypczak, z powodu beretu, który sam w sobie stanowi ochronę przed atakiem. Po drodze okazuje się, że Skrzypczaka prezydent potraktował wczoraj niesprawidliwie, bo generał zadaniowany był przez Jarosława; miał zademonstrować błędy rządu, ale nie nad trumną. W każdym razie nie nad tą.
Jeszcze dziś kolejny odcinek “Ostatnich 497 prezydenta”. Poprzednie tutaj: http://balsamlomzynski.blox.pl/html
Balsam dnia 19 sie 2009 | zablokuj
a ja myslę, że Qatarski inwestor in spe przeczytał ustawę o związkach zawodowych, bo ktoś mu ją wreszcie przetłumaczył i pomyślał ( w jednej lub wielu osobach), że ktoś robi sobie z niego duże jaja. Może nawet Majewski go wkręca, żeby zrobić głupi filmik z pierwszego spotkania z załogą (każdemu związkowcowi jeden szyb, jeden samolot i co tam jeszcze ten gość w prześcieradle ma!)
prawdziwy berg dnia 19 sie 2009 | zablokuj
Nowy odcinek 497 dni już jest gotów: Skrzypczak rzeczywiście prowadzi, Marie coś do niego czuje. Być może jest to litość, a może coś więcej. Beret generała okazuje się bardzo ważny w eliminowaniu prezydenta z gry.
http://balsamlomzynski.blox.pl/html
Balsam dnia 19 sie 2009 | zablokuj
Jeśli nic się nowego nie wydarzy się w sprawie generała Skrzypczaka, prezydent napisze jutro prywatny list do Sarkozy’go, w którym wyjaśni, że to inni szatani są tu czynni.
Balsam dnia 19 sie 2009 | zablokuj
@Berg
A jeszcze pamiętaj że w liście związkowcy powoływali się na prawo koraniczne. Związkowcy-fundamentaliści to nawet dla Arabów za dużo.
A jak usłyszeli do tego o praniu pieniędzy, to w dobie wojny z terroryzmem spanikowali że 3 dni po zakupie im aktywa zajmą.
wujek_manfred dnia 19 sie 2009 | zablokuj
a propos Katarczyków i stoczni – kto może, niech obejrzy rysunek Sawki w świeżej Polityce. Kulałem się ze śmiechu.
Sorry, wiem, że rysunek dużo traci przy słownym opisie, ale nie mogę się powstrzymać:
Z lewej strony stoją stoczniowcy – z prawej Katarczycy w turbanach i z walizą pieniędzy. Stoczniowcy: Ale to kolebka… Na co Katarczycy – A, to bujajcie się.
I tyle na temat sławetnego listu:))
Simon dnia 19 sie 2009 | zablokuj
Stoczniwcy
Kiwali, kiwali i się wykiwali ! Teraz tylko posprzątać i wreszcie godnie żyć, bez garbu.
roza dnia 19 sie 2009 | zablokuj
@szeryf:
Zgadza sie, zwracam honor (tobie, znaczy, nie webmastjrom z witryny Prezydenta):
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wisz%C4%85cy_sp%C3%B3jnik
Umre mniej głupi ;+)
MacBerry dnia 19 sie 2009 | zablokuj
Prezydent nie napisze dziś żadnego listu. Oto dlaczego:
Dla własnego bezpieczeństwa, Skrzypczak zażądał spotkania ze Stasiakiem w tym samym akwarium, w którym prezydent przesłuchał kiedyś Sikorskiego.
Przypominam przebieg tamtej rozmowy:
„Czy pan zna Rona Asmusa?” – pyta Kaczyński.
„Nie widzę związku ze sprawą tarczy” – odpowiada Sikorski
„Powtarzam pytanie, czy pan zna Rona Asmusa?”
„Nie widzę związku.”
„Zna pan?”
„Zna go pani Fotyga, ja go też znam.”
„Proszę zaprotokołować: „Potwierdził, że zna Rona Asmusa.”
…
„Czy pan jest tłumaczem?” – pyta prezydent.
„Jakie to ma znaczenie?” – dziwi się Sikorski.
„Czy pan jest tłumaczem, powtarzam pytanie?”
„Nie rozumiem, jaki to ma związek ze sprawą.”
„Proszę zaprotokołować: Odmawia odpowiedzi na pytanie, czy jest tłumaczem”.
Relacja ze spotkania Skrzypczaka ze Stasiakiem natychmiast po jej zakończeniu.
Prezydent przebywa obecnie w Juracie i nie jest pewien czy pojawi się w akwarium w BBN.
Relacja w: „Ostatnie 497 dni prezydenta”
http://balsamlomzynski.blox.pl/html
Balsam dnia 19 sie 2009 | zablokuj
Wedle najnowszych ustaleń, szefem BBN jest Szczygło i to ku nimu zmierza Skrzypczak. Zapowiada się więc pasjonująca rozmowa między gigantami współczesnej militarystyki. Ustalono też, że Stasiak nie został jeszcze zwolniony ze stanowiska szefa czegoś tam, czego jest szefem.
http://balsamlomzynski.blox.pl/html
Balsam dnia 19 sie 2009 | zablokuj
Stasiak jest szefem kancelarii p.Prezydenta. Na pewno nie „W”
roza dnia 19 sie 2009 | zablokuj
Jest już relacja z 489 dnia (licząc oczywiście od końca) kadencji prezydenta. Prezydent czyta sprawozdanie Szczygły z rozmowy tego ostatniego ze Skzrypczakiem, która to rozmowa, jak już informowałem, odbyła się w dżwiękoszczelnym akwarium BBN.
http://balsamlomzynski.blox.pl/html.
W relacji coraz większą rolę odgrywa Waldemar Pawlak, który, jak się okazuje, w Istambule nie ma żadnych krewnych.
Balsam dnia 20 sierpnia 2009
Balsam dnia 20 sie 2009 | zablokuj
Miło, że Premier Tusk nie dał się wciągnąć w tę dyskusję. Raz w końcu musi o czymś zadecydować p.Prezydent. Ciekawe ile to podejmowanie decyzji potrwa, jaka ona będzie, czy weźmie na siebie odpowiedzialność, czy może znowu będzie szukał kozła ofiarnego ?
roza dnia 20 sie 2009 | zablokuj
Mam dziwne wrażenie, że z gen.Skrzypczakiem będzie tak jak z niedoszłymi nominacjami generałów, zawinionymi oczywiście przez wicepremiera Schetynę… Winny zawsze się znajdzie
roza dnia 20 sie 2009 | zablokuj
Może po prostu bali się napisać: PSEUDOPREZYDENT…
Asik dnia 20 sie 2009 | zablokuj
Prezydent postanowil złożyć wieniec pod pomnikiem internetu, z okazji osiemnastej rocznicy jego powstania.
http://balsamlomzynski.blox.pl/html.
Balsam dnia 22 sie 2009 | zablokuj
kamerę wysokiej rozdzielczości skierowaliśmy wprost na komputer pokazujący internet.
Fragment blogu „Ostatnie 497 dni prezydenta”
Więcej notek: http://balsamlomzynski.blox.pl/html
Balsam dnia 24 sie 2009 | zablokuj