Ciekawostka z prawej strony
13 sie 2009 – 22:44Prawa strona internetu postanowiła swojego czasu stworzyć blog swojej legendzie, Annie Walentynowicz. Niestety, legendzie nie spodobał się sposób prowadzenia bloga, nałożyły się do tego konflikty dotyczące obchodów urodzin Walentynowicz (organizowanych przez prawicowe środowisko blogerskie wbrew jej sprzeciwowi) i Walentynowicz kazała swój blog zamknąć. Jak napisała w komunikacie:
Na stronie znalazły się bez mojej wiedzy i zgody polecenia i banery Blogmedia24, Fundacji Veritas et Scientia, której prezesem jest pani Elżbieta Schmidt vel Maryl a także tekst Anna Walentynowicz do blogerów, wpis 03/12/2008. Tego tekstu ani nie napisałam ani nie autoryzowałam.
Piękny tekst, który napisały tajemnicze prawe rączki, można ciągle przeczytać tutaj. A cała sprawa jest prawie tak zabawna, jak kolejne podziały towarzystwa skupionego wokół Salonu24, z którego pączkują jedna po drogiej co bardziej słuszne i prawicowe platformy.
.com
123 odpowiedzi na “Ciekawostka z prawej strony”
Nigdy nie mogłem zrozumieć jak ci prawicowcy mogą sobie wyobrażać, że osoba o tak wyraziście lewicowych poglądach jak Anna Walentynowicz może chcieć mieć coś wspólnego z prawicowymi blogerami czy partiami. Jedynym sensownym wytłumaczeniem może być to, że ci „prawicowcy” tak naprawdę nie mają żadnych własnych poglądów i myślą że wszyscy inni też są podobnie kalecy.
Podobnie dziwi mnie już od jakichś 20 lat, jak związek zawodowy „Solidarność” może prezentować się jako „prawicowy”. Prawicowy związek zawodowy to taki dziw natury, że powinno się go w cyrku za pieniądze pokazywać, a nie do polityki puszczać.
cmos dnia 14 sie 2009 | zablokuj
Ta cała sprawa jest dziwna. Komuś bardzo zależy aby skłócić środowisko.
http://blogmedia24.pl/node/17469#comment-53374
Father Boss dnia 14 sie 2009 | zablokuj
Jutro będzie koncert Madonny – tej nie patriotycznej, bez tradycyjnych chrześcijańskich wartości (znaczy się bez bazyliki i sanktuariów itde). Nie dziwota, że ekipa owej Madonny przywozi nam świńskiego wirusa, czym slusznie martwią się nasi genetyczni patrioci. No zobaczymy jutro, co też wymyślą nasi bogoojczyźniani obrońcy wiary w obronie czci naszej polskiej Madonny.
Generał Electric dnia 14 sie 2009 | zablokuj
@fb
to środowisko było, jest i będzie skłócone. główny problem tego środowiska leży w tym, że każda z tych osób próbuje udowodnić, że jest większym patriotą niż inny. sami się wykańczają
el_dvpa dnia 14 sie 2009 | zablokuj
„Komuś bardzo zależy aby skłócić środowisko”
A to się da jeszcze bardziej?
Jak to słusznie Osiecki zauważył na psychiatryku, to standardowa reakcja na prawicy – coś się spieprzyło, więc to na pewno działania agentury, bo my jesteśmy przecież zbyt zarąbiści i prawi, żeby samemu spieprzyć.
Ejczbibi dnia 14 sie 2009 | zablokuj
Dlaczego to środowisko, związane z ruchem robotniczym i głoszące lewicujące hasełka, nazywa się „prawicowym”?!
threepwood dnia 14 sie 2009 | zablokuj
@cmos
Masz absolutną rację. Anna Walentynowicz ma poglądy absolutnir lewicowe, i to od zawsze. Jako młoda dziewczyna dała się „uwieść” komunizmowi i to na tyle mocno, że nie potrafiło jej nic z tego zauroczenia wyleczyć.* Widząc że ustrój w Polsce ma się nijak do głoszonych oficjalnie haseł zaczęła z nim walczyć, ale z pozycji jak najbardziej lewicowych.
„Solidarność” roku ’80. składała się z wielu nurtów. Były tam i środowiska lewicowe (KOR, WZZ), były niepodlegóściowe (KPN), typowo obywatelskie (ROPCiO) czy katolickie (KIK). Typowo prawicowych raczej nie było (może niedobitki RUCHU /Niesiołowski/ lub póżniejsi działacze Ruchu Młodej Polski /Hall i koledzy/.
Dzisiejsze środowiska nazywające siebie „prawicowymi” z prawicowością mają niewiele wspólnego – są to po prostu na ogół frustraci, którzy się „nie załapali” i mają wszystko wszystkim za złe.
Jedyną prawicową instytucją w Polsce jest Kościół Katolicki, wymagający od swych wiernych przestrzegania tzw. tradycyjnych wartości i stojący na straży własności prywatnej (szczególnie swojej).
Zgadzam się również ze stwierdzeniem, że hasło „prawicowy związek zawodowy” brzmi mnie więcej jak „sucha woda” czy „gorący lód”. Całkowita i totalna bzdura.
*A.W. w młodości była aktywną działaczką ZMP, poźniej PZPR (skąd ją zresztą wyrzucono, bo nie mogła się pogodzić z hipokryzją) i, niestety, do końca nie może zrozumieć że te idee są tylko utopią, jak perpetuum mobile. W komunizm zresztą uwierzyło wielu innych, jak np. Kuroń czy Modzelewski, wielu pisarzy (Woroszylski) czy nawet filozofów (Kołakowski). Niektórzy z nich zmądrzeli, ale np. Kuroń w głębi serca do końca wierzył że jest to możliwe.
ryszard dnia 14 sie 2009 | zablokuj
czekamy na leśniczego
prawdziwy berg dnia 14 sie 2009 | zablokuj
Polski system polityczny jest skopany przez komunizm (oczywiście traktuję to określenie symbolicznie, dobrze wiem, że komunizmu w znaczeniu ścisłym nigdy tu nie było). Niestety. Dla niektórych wszelka lewicowość staje się wstydliwa. Społeczeństwu z kolei po poprzednim ustroju zostało oczekiwanie, że państwo wszystko da. Zależnie od wyników wyborów twierdzi się, że Polacy tkwią po uszy w socjalizmie, że Polacy są z natury konserwatywni itd. itp. Ja pozostaję przekonana, że póki co – co najmniej dopóki nie wymrze pokolenie wychowane w PRL-u – żeby odnosić w Polsce sukcesy polityczne, trzeba obiecywać rozdawnictwo. (PO to wyjątek – wygrała dzięki byciu postrzeganą jako anty-PiS, poza tym też miewają wybitnie populistyczne pomysły.) Stąd biorą się kolejne prawicowe partie z lewicowym programem gospodarczym, od AWS-u po PiS.
Moje osobiste nieszczęście polega na tym, że jestem raczej centrowa gospodarczo, zupełnie nie jestem konserwatystką i jeszcze do kompletu (też jako niekonserwatystka, czyli ceniąca taką wartość, jak wolność) czuję wstręt do poprzedniego ustroju. I na kogo mam głosować, jeżeli za bardzo ważną sprawę uważam np. ustawę o związkach partnerskich (to traktowanie gejów i lesbijek w Polsce jest jednym z powodów, dla których NIE UMIEM KOCHAĆ TEGO KRAJU. NIE BĘDĘ KOCHAĆ „ZA NIC”.)? Na PiS na pewno nie. Na aparatczyków z SLD? Na PO, które dla „uwiarygodnienia swojej prawicowości” popisuje się tym, jak to będzie dyskryminować gejów i lesbijki i ustawy o związkach partnerskich nie uchwali? Oczywiście i tak głosuję, tylko niestety ludzie, na których głosuję, z reguły przepadają, koalicja centrolewicowa szybko się rozpadła…
zewsząd i znikąd dnia 14 sie 2009 | zablokuj
@ZiZ jesteś chyba modelowym przykładem wyborcy w Polsce (wyborcy innego niż PiS). Niestety, cały dramat polega na tym że zmuszeni jesteśmy (tylko według mnie) głosować przeciw. Głosowanie na kogoś jest w Polsce luksusem na który wielu nie może sobie pozwolić.
jakuszyn dnia 14 sie 2009 | zablokuj
A to Polska właśnie. Można się pokazywać na wiecach z robotnikami, popierać związek zawodowy, który „obalił socjalizm po to, żeby walczyć o jego przywrócenie”, głosić lewicowe, populistyczne hasełka o walce z nierównościami społecznymi, centralizować władzę, wstrzymywać prywatyzację, robić szopki gwarantujące pozostanie stoczni w polskich rękach (co prawda zadłużonych, ale POLSKICH), zamiast zrobić cokolwiek sensownego i zyskownego – i mimo tego być nazywanym „prawicą”. To jest po prostu chore. A partyjka, którą opisałem powyżej, to – nietrudno zgadnąć – PiS, najbardziej socjalistyczny i lewicowy twór na polskiej scenie politycznej po SLD. Co wcale nie przeszkadza im nazywać się „prawicą” oraz mediom w nazywaniu ich takoż. To jest dopiero, szanowny chórze wujów, manipulacja (wasze ulubione słowo).
threepwood dnia 14 sie 2009 | zablokuj
Taka ciekawostka mało nagłaśniana.
http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/342412,sledztwo_o_nielegalne_podsluchy_za_rzadow_pis_umorzone.html
father boss dnia 14 sie 2009 | zablokuj
@fb
No, odetchnąłem bez ulgi i kamień spadł mi z serca, bo już myślałem, że Poncyljusz mówił o podsłuchach nielegalnych:
„Nadzór służb przyjąłem jako dobrodziejstwo inwentarza. Ktoś jest ministrem i wiadomo, że służby zaczynają za nim chodzić. [...] Na zasadzie: jak chcą, niech mnie podsłuchują, przynajmniej nie będą tworzyć żadnych nieprawdziwych historii”
Jendras dnia 14 sie 2009 | zablokuj
Przy okazji – wpadła mi w gałkę oczną niezła wyliczanka niejakiego Szyszki, z której wynika, że inny Father Boss (ten z Torunia) zamierza chyba topić lód, a wiatraki o mocy 1 MW mają w rzeczywistości moc 300 kW:
„To wyśmienita wiadomość, bardzo się cieszę i gratuluję Ojcom, Fundacji „Lux Veritatis” konsekwencji. Polska, dzięki ich zaangażowaniu, pokaże, że nasze zasoby geotermalne są ogromne, że warto i należy z nich korzystać, i że mogą one być gwarancją bezpieczeństwa energetycznego dla Polski – podkreślił prof. Szyszko. Jak zauważył, wyniki otrzymane na pierwszym toruńskim otworze są bardzo dobrym prognostykiem – otwór umożliwia pobór nawet 500 m sześc. wody o temperaturze do 75 st. C na godzinę. – Na podgrzanie 1 m sześc. wody o 1 st. C potrzeba 1 kW. By podgrzać 500 m sześc. o 1 stopień, potrzeba już 500 kW. By uzyskać 75 st. C, potrzeba 35 MW. Taką moc można uzyskać np. z 35 wiatraków o mocy 1 MW, a ponieważ ich sprawność sięga 30 procent, to oznacza, że potrzeba ponad 100 takich wiatraków. Oczywiście to wyliczenie czysto matematyczne, ale pokazuje, jakiej energii potrzeba do ogrzania tak dużej ilości wody. Przecież to ciepło, które wydobywamy z ziemi, można odzyskać, a koszty tego nie powinny być duże – dodał.”
http://www.pis.org.pl/article.php?id=15615
Jendras dnia 14 sie 2009 | zablokuj
Wiecie, lecąc samolotem na zachód odpowiednio długo, znajdziemy się w końcu np. w Japonii, która jest na wschodzie. Tak samo kręcąc bez ustanku w prawo w końcu znajdziemy się po lewej
Rusek dnia 14 sie 2009 | zablokuj
@fb
Taka ciekawostka mało nagłaśniana.
http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/342412,sledztwo_o_nielegalne_podsluchy_za_rzadow_pis_umorzone.html
przecież wiadomo, że dowody zostały zniszczone, a więc ich brak oznacza, że podsłuchy miały miejsce
el_dvpa dnia 14 sie 2009 | zablokuj
W gruncie rzeczy nie ma powodu, by lewicowe poglądy gospodarcze automatycznie łączyły się z liberalizmem obyczajowym, a prawicowe poglądy gospodarcze z konserwatyzmem. Powiem więcej – pierwsza z tych kombinacji w Polsce z reguły wcale nie ma miejsca. Owszem są w SLD osoby, które rzeczywiście popierają m.in. ruch gejowsko-lesbijski, np. Senyszyn, za to swego czasu wśród działaczy szczebla wojewódzkiego przeprowadzono ankietę socjologiczną, z której wynikło, że towarzystwo najwyraźniej pomyliło partie, bo w sferze tzw. obyczajówki są wybitnie konserwatywni (w gruncie rzeczy co różni ten spory odsetek SLD-owców średniego szczebla od PiS? Jedni i drudzy są lewicowi gospodarczo i konserwatywni światopoglądowo…).
Ba, znam osobę, która podobno głosuje na Zielonych 2004, a na pewnej konferencji chlapnęła tak, że potem w „środowisku” Gender Studies i okolic powtarzano jej bon mot (kiedy zacytowałam to koleżance, powiedziała, że już dwie osoby niezależnie od siebie jej to cytowały). Owa osoba powiedziała mianowicie, że transseksualizm to przejaw skrajnego indywidualizmu, że jednostka sama chce określać, kim jest (samo „chlapnięcie” brzmiało natomiast z grubsza tak: jak ktoś uważa, że jest psem, to się go bierze do psychiatry, a jak facet chce być kobietą, to się mu zmienia płeć…). Owszem potem cały wieczór było jej głupio (choć bardziej na tle dzikiej niechęci do wzięcia odpowiedzialności za własne słowa), ale poglądy polityczne owej osoby mnie w tym kontekście zadziwiają… Nie wiem, może chodzi jej tylko o hasła ekologiczne, a cała reszta jest jej obojętna?
Politolodzy i filozofowie polityki dawno doszli do tego, że spektrum poglądów politycznych to nie linia, tylko raczej podkowa (skrajności po obu stronach są sobie bardzo bliskie), w praktyce powoli odchodzi się do sztywnego podziału lewica-centrum-prawica jako jedynego możliwego. W Polsce niestety wytworzył się system niemal dwupartyjny (ładnie o tym pisał Sergiusz Kowalski: porównując to do USA można by uznać, że Demokraci trwają rozbici, natomiast scenę polityczną zdominowały dwa skrzydła Republikanów: umiarkowane i fundamentalistyczne). Ale nie jest dobrze mówić, że głosowanie to luksus. Właśnie gdyby ludzie głosowali, nie byłoby tak źle.
zewsząd i znikąd dnia 14 sie 2009 | zablokuj
Pan profesor dr hab. Jan(chyba) Szyszko może i jest znakomitym specjalistą od flory polskich lasów i zagajników, ale raczej na tematy energetyczne niech się nie wypowiada, bo niestety, kompromituje się.
Otóż z dosyć prostych wyliczeń wynika, że podniesienie 1. metra sześciennego wody o temp.75 st.C wymaga energii równej prawie 75% możliwej do uzyskania energii z tej wody. A przecież nie uwzględniłem ani sprawności pomp i silników je napędzających, ani strat na oporach przepływu, ani kosztów inwestycji i bieżącej obsługi. Po dokładnych wyliczeniach może się okazać, że cała zabawa jest co najwyżej na granicy opłacalności albo nawet poniżej niej. A zważywszy, że patronuje jej znany ze znakomitych decyzji inwestycyjnych ojczulek Król należy domniemywać że będą to kolejne wyłudzone i zmarnowane pieniądze.
P.S. Jest takie zadanie: Jeżeli jeden murarz zbuduje dom w ciągu 100. dni, dwóch murarzy w ciągu 50. dni, czterech w 25. dni itd., to w jakim czasie ten dom zbuduje np. 65536 murarzy? Wychodzą jakieś minuty. Takie to i wyliczenia pana profesora.
ryszard dnia 14 sie 2009 | zablokuj
Uzupełnienie: Chodzi oczywiście o podniesienie jej z głębokości ok. 2,5 km (2350 m wg żródła -taką wiejkośc przyjąłem w obliczeniach).
ryszard dnia 14 sie 2009 | zablokuj
@zewsząd i znikąd – głosowanie to nie luksus, to według mnie powinność ale już głosowanie na konkretną partię (ponieważ jesteśmy przekonani że właśnie ta partia reprezentuje nasze poglądy) to już luksus, dużo bardziej rozpowszechnione jest głosowanie przeciw. Tak naprawdę PO jest obojętne bo jest nijakie, SLD jest obojętne bo jest niszowe (obecnie nie ma żadnych szans na przejęcie władzy), PSL zawsze było niszowe, inne wynalazki nie tylko nie mają szans na objęcie steru władzy ale również nie mają szans na wejście do parlamentu i w końcu jest PiS – darzony potężną antypatią (całkowicie zasłużenie według mnie). Można by powiedzieć że jedynie PiS jest wybierany, bo komuś się wydaje że jego poglądy są przez nich reprezentowane, jedynie przeciw PiSowi są oddawane głosy z powodu odrazy jaką budzą.
Co do podkowy i podobieństw w skrajnościach, to mogę się zgodzić że jeżeli pominiemy przekonania i programy takich partii to większych różnic nie ma.
jakuszyn dnia 14 sie 2009 | zablokuj
trochę z innej beczki informacja na temat Małej Dziewczynki
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Platforma-nie-poparla-Kaminskiego-Buzek-obiecal-i-slowa-nie-dotrzymal,wid,11400808,wiadomosc.html
Wesoły Romek dnia 15 sie 2009 | zablokuj
Dopiero teraz się zorientowali że to wina PO? Oj, refleks coś szwankuje.
wujek_manfred dnia 15 sie 2009 | zablokuj
Ha, chyba już wiem czemu u nas prawica jest lewicowa.
Otóż ludzie wykształceni lub po prostu mający trochę oleju we łbie mierzy naszą politykę wg. kryteriów panujących we wszystkich krajach o ugruntowanej demokracji. I tak w takim kraju prawica charakteryzuje się m.in. konserwatyzmem – oględnie mówiąc, niechęcią do zmian; mamy zatem rozwiązanie! Prawica nie chce zmian zasad, które wprowadził nam PRL
Rusek dnia 15 sie 2009 | zablokuj
Zupenie z innej beczki:
Znalazłem w dzisiejszej gazecie ogłoszenie o takie teści – sytuę ze skrótami:
Szansa dla dorosłych!
Ośrodek Edukacji dla dorosłych „XXXX” prowadzi nowy nabór!
Możesz uczyć się za darmo!
Bez egzaminów wstępnych!
Wykształcenie średnie.
Nauka trwa 1 (!) rok!
Egzaminy bezstresowe eksternistyczne.
Świadectwo państwowe (!)
tel., info itd.
Przyznam się, że mnie nieco zamurowało – wykształcenie średnie w rok? Świadectwo państwowe? Czy jest to szkoła dla geniuszy?
Moja matura kosztowała mnie cztery lata nauki, z egzaminami wsępnymi, zakończonej egzaminami z 5. przedmiotów (bynajmniej nie ulgowymi). I ktoś po takiej „szkole” będzie mógł mówić że ma takie wykształcenie jak ja? A w następny rok zrobi studia inżynierskie i też będzie inżynierem?
Coś tu jest czyba popierdolone!!!
ryszard dnia 15 sie 2009 | zablokuj
ryszard – czy to nie jest tak, że Sromotnik zamierza tą wodą raczej ogrzać swoją fabryczkę dziennikarzy RM? Do produkcji energii potrzeba naprawdę gorącej wody, z trochę chłodniejszych wód geotermalnych faktycznie nie da się wydajnie produkować energii, natomiast można nimi grzać (i oszczędzić na standardowych źródłach ogrzewania). Chyba że jestem nie na czasie, co też możliwe, bo ten pan (mylnie zwany księdzem) ostatnio ciągle ma nowe pomysły inwestycyjne…
zewsząd i znikąd dnia 15 sie 2009 | zablokuj
@zewsząd i znikąd
Nie wiem co zamierza Ojciec Szarlatan, ale czegokolwiek nie zamierzałby ogrzać – to koszty wydobycia tej wody prawdopodobnie będą wyższe niż ogrzanie jej metodami tradycyjnymi. To jest prawie 2,5 km! Nie trzeba być profesorem od termodynamiki, wystarczy kurs fizyki na poziomie szkoły średniej żeby to policzyć. Energia to energia, niezależnie od jej postaci (cieplna, elektryczna czy mechaniczna – nie bierze się znikąd. A w jakiejkolwiek energetyce straty być muszą – jest to po prostu nieuniknione (perpetuum mobile drugiego stopnia – przetwarzanie energii bez strat – równie niemożliwe jak p.m. klasyczne, czyli wytwarzanie energii z niczego).
ryszard dnia 15 sie 2009 | zablokuj
Wczoraj Anna Walentynowicz obchodziła urodziny
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6930025,Walentynowicz_obchodzila_80__urodziny_u_prezydenta.html
„- Ty jesteś dla Polski cudem – mówił z kolei do Walentynowicz Antoni Macierewicz, nawiązując do rocznicy Cudu nad Wisłą – Bitwy Warszawskiej.”
I tylko mam pewien kłopot. Zajrzałem do życiorysu pani Walentynowicz na Wikipedii
I co widzę ? Jej życiorys zaczyna się dopiero od roku 1980. No więc chwilkę szukałem, i znalazłem takie coś :
„Nigdy nie kryła i nie kryje, że wierzyła gorąco w idee głoszone przez PRL-równość i sprawiedliwość społeczną. Została działaczką ZMP i przodownicą pracy(4 odznaczenia).Pojechała w nagrodę na Festiwal Młodzieży do Berlina.Anna Walentynowicz poczuła się obywatelką ludowej ojczyzny. Pracowała ze wszystkich sił, aby odwdzięczyć się za szczęśliwą odmianę losu. Została przodownicą pracy, dostała mieszkanie, pojechała na festiwal młodzieży do Berlina. Po 16-tu latach pracy dorobiła się czterech krzyży(w latach 1953 i 1957 – Brązowym Krzyżem Zasługi, w roku 1961 – Srebrnym Krzyżem Zasługi, w roku 1966 – Złotym Krzyżem Zasług”
http://iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=5675&Itemid=3
Więc jak to jest ? To co robiła pani Walentynowicz w latach 50-tych jest wstydliwe, a gdy zapytać mohera, czy PIS-owca np. o Jacka Kuronia, to pierwszą i najważniejszą rzeczą jaką o Nim powie, to to że w latach 50-tych zakładał „czerwone harcerstwo”
Rabbi.t dnia 16 sie 2009 | zablokuj
@ryszard – to się Sromotnikowi naprawdę opłaca – tym bardziej że ogrzewanie zasilane jest nie jakąś tam wodą, a rentami i emeryturami wiernych słuchaczek i słuchaczy mobilizowanych w celu obrony…
Generał Electric dnia 16 sie 2009 | zablokuj
@G.E.
A, chyba że tak.
ryszard dnia 16 sie 2009 | zablokuj
Dlaczego mnie to nie dziwi?:
http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,6874388,Walentynowicz_banuje_Maryle.html
Simon dnia 16 sie 2009 | zablokuj
@G.E.
Qurna, jakie to proste, a ja dopiero teraz załapałem, że Ojcu Szarlatanowi chodzi wyłącznie o zupę z gwoździa!!
Flogiston dnia 16 sie 2009 | zablokuj
@simon
Mnie też nie dziwi ton artykułu skoro źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Ale może zdziwi Ciebie to:
http://www.blogmedia24.pl/node/17516#comment-53586
father boss dnia 16 sie 2009 | zablokuj
@Rabbi.t
Anna Walentynowicz jest osobą głęboko nieszczęśliwą, uwierzyła bowiem w komunizm, uwierzyła głęboko, żarliwie i na całe życie. I ma poczucie podwójnej zdrady – po raz pierwszy, gdy oszukał ją PRL, któremu poświęciła młodość i głębokie uczucie, i po raz drugi, kiedy po ’89 stało się tak, jak się stało. Nie przyjęła bowiem do wiadomości podstawowej prawdy – że jej wymarzony ustrój „sprawiedliwości społecznej” jest tylko i wyłącznie utopią, ideą czy marzeniem, ale w praktyce nie jest możliwy. Nie jest możliwe takie zaprogramowanie ludzi (i zresztą całe szczęście) aby wszyscy myśleli jednakowo i na dodatek zgodnie z wytycznymi. Nie jest możliwe aby ludzie wyrzekli się dóbr materialnych i chcieli wszyscy żyć jednakowo. Nie dotarło do niej, że ani socjalizm, ani tym bardziej komunizm nie udał si e nigdzie – i to pomimo różnic w mentalności i mniej lub bardziej radykalnych metod prób ich wdrażania. Nie widzi nawet tego, że skanseny tych ideologii, czyli Kuba lub Korea Północna są skrajnie wynędzniałe, a Wenezuela pod rządami Chwveza zmierza w tym samym kierunku, i to pomimo bogatych złóż ropy.
Anna Walentynowicz przypomina zakochaną żonę drania – pomimo że jej wybrany chleje, zdradza ją na lewo i prawo, tłucze regularnie i na dodatek poniża przy ludziach – nie potrafi się tej miłości wyrzec.
ryszard dnia 16 sie 2009 | zablokuj
@ FB:
Przeciwstawisz Gazecie Wyborczej Blogmedia24?
Gratulacje.
Poss dnia 16 sie 2009 | zablokuj
Coś nowego z podanego linka wynika poza tym, co napisała Wyborcza? Musisz się stanowczo bardziej postarać, żeby mnie zdziwić. Na początek starczyło by coś sensownego napisać – pewnie ze zdziwienia tydzień bym z otwartą japą chodził:)
Simon dnia 16 sie 2009 | zablokuj
Wow, jak kiedyś uważałem że bojówki będą modne to i były – to moja zasługa że bojówki były modne.
Ależ niektórzy ludzie mają wyobrażenie o sobie i swoich wpływach… Gazeta Wyborcza kontra Blogmedia24 nonono, starcie słonia z muchą (i GW wcale tą muchą nie jest).
jakuszyn dnia 16 sie 2009 | zablokuj
@jakuszyn
Coś w tym jest – bo nawet jak mucha ugryzie słonia w (_!_), to raczej ciężko oczekiwać, że słoń nie tylko zejdzie, ale też że cokolwiek sobie z tego robi ;]
threepwood dnia 16 sie 2009 | zablokuj
@jakuszyn
Żeby to chociaż była mucha; a to wesz jest.
ryszard dnia 16 sie 2009 | zablokuj
Czemu takie wieści nie dziwią?
http://wiadomosci.onet.pl/2026497,11,item.html
bo wystarczy przeczytać to:
http://www.rp.pl/artykul/330728.html
father boss dnia 17 sie 2009 | zablokuj
Z innej beczki, bo ileż kożna o Walentynowiczowej;
Mocno mnie bulwersuje dyskusja wokół śmierci żołnierza w Afganistanie, a szczególnie zadawane w przestrzeń z tzw. troską pytania typu: Co zrobiono nie tak? Kto jest winien? Co należy czynić aby w przyszłości uniknąć takich zdarzeń?
Otóż przy całym szacunku dla zmarłego i współczuciu dla rodziny uważam takie gadanie za bezsensowne. Według mnie wszystko zrobiono TAK, nikt nie jest winien, a jedyne co można zrobić to nie brać udziału w wojnie. Ale pragnę przypomnieć – zginął żołnierz ZAWODOWY. Nie poborowy, który nie ma nic do gadania, ale facet, który świadomie wybrał zawód ZABÓJCY. Ktoś, kto decyduje się zostać żołnierzem zawodowym uczy się zabijać, ale musi liczyć się z tym że również zostanie zabity.
Przypominam – do Afganistanu jadą ochotnicy. Nie są to nieświadome dzieci czy czy ludzie o ograniczonych zdolnościach intelektualnych. Oni tam jadą zabijać i biorą za to pieniądze.
A generał, który przy tej okazji próbuje coś ugrać – powinien zostać natychmiast zdymisjonowany z zakazem zbliżania się do koszar na odległośc mniejszą niż 5 km.
ryszard dnia 17 sie 2009 | zablokuj
Generał Skrzypczak powinien wylecieć z hukiem jeszcze dzisiaj.
Cała ta jego paplanina i innych wojskowych ma przykryć ich niekompetencję. Rozumiem, że bronią zabitego kapitana, który sprawę pokpił – bo wyszedł na patrol bez zabezpieczenia sobie i swemu oddziałowi wsparcia ogniowego z bazy. Tym bardziej że prowadził kilkudziesięciu niezbyt pewnych Afgańczyków.
W rezultacie musiano wzywać śmigłowce z odległej o 120 km bazy, podczas gdy macierzysta baza kapitana, położona w odległości 3 km od miejsca zasadzki, nie zapewniła osłony atakowanemu oddziałowi, ogniem z moździerzy. A wystarczyło zapewnić sobie dyżur sekcji moździerzy, aby najpóźniej 60 sekund po wezwaniu położyć precyzyjną zaporę ogniową na wskazany przez dowódcę patrolu obszar. Przypominam, że Polacy w Afganistanie dysponują doskonałymi moździerzami kal. 98 mm, mogącymi strzelać na odległość do 7 km, w tym pociskami kasetowymi przeznaczonymi do zwalczania siły żywej.
W rezultacie stało jak się stało, musiały przylecieć śmigłowce z odległej bazy wcześniej odwołane w pierwotnych zadań. Mi-17 poleciały tam, wystawiając przy okazji siebie na zestrzelenie z dwudziestoma komandosami na pokładzie, bo lepiej jest ryzykować życie dwudziestki i utratę sprzętu za 20 mln, niż rozliczać się z amunicji moździerzowej wartej kilka tysięcy złotych.
Jeśli to nie jest błąd albo niechlujstwo dowództwa na szczeblu taktycznym, to na pewno takie postępowanie nie świadczy o wysokim wyszkoleniu naszych wojaków.
Teraz dowództwo wojsk lądowych w osobie gen Skrzypczaka przykrywa całą sprawę tym, że sprzętu mało. A ile by go wystarczyło?
Amerykanie i Brytyjczycy teoretycznie mają go pod dostatkiem, ale w ostatnich 8 miesiącach ponieśli ciężkie straty – co świadczy o tym, że w górach i trudnych warunkach terenowych nie ma szans na uniknięcie zasadzki, a gdy dochodzi do zwarcia twarzą w twarz liczy się przede wszystkim profesjonalizm, a nie „idźcie kapitanie, weźcie ludzi, jakoś to będzie”.
Generał Electric dnia 17 sie 2009 | zablokuj
a ja już wiem kto za tym stoi! lalalalala! hahaha! spieprzajdziadu.com jest …. no ! kto zgadnie jak to działa temu stawiam dobrą ‘łysky’!
niebawem … ogłoszenie … wyników …
kolo dnia 17 sie 2009 | zablokuj
Żołnierz powinien słuchać i wykonywać rozkazy, rozumiem gen. Skrzypczaka, wiem że chciałby dla podwładnych jak najlepiej. Nie wierzę żeby tu chodziło o jakieś zyskanie w oczach opinii publicznej. Przyznaję jednak że sposób w jaki to zrobił (dał do zrozumienia niedobory sprzętowe) był zły. Jeżeli uda się wysupłać jakiś sprzęt dla armii to Skrzypczak osiągnie to co chciał. Chwała mu za to. Czy ktoś z was chciałby zostać wpuszczony do klatki lwa, będąc wyposażonym jedynie w nóż? Nie czarujmy się, Afganistanu NIKT jeszcze nie zdobył, nie udało się to Rosjanom, mimo iż mieli dużo większą siłę ognia i dużo większe siły tam związali, nie certolili się w jakieś procesy bo przy okazji zginęli cywile. Mimo to musieli uciekać i zostawić kupę sprzętu i ciał swoich żołnierzy. Afganie to naród, który jest w stanie ciągłej wojny, dziecko na urodziny nie dostaje laptopa, empetrójki czy roweru tylko kałacha. Ci ludzie znają swój teren lepiej niż ktokolwiek. Dla ewentualnego najeźdźcy to jest koszmarny teren do walki. Z takimi ludźmi nie da się wygrać, jeżeli nie bierze się pod uwagę eksterminacji całego narodu. Sam fakt że Polacy zaangażowali się w tą wojnę świadczy o nieznajomości historii. Nie można tutaj jednak winić żołnierza, który mówi że ma za mało sprzętu. On wykonuje rozkaz. Winni są politycy że w ogóle dali nas wpuścić w taki kanał. Co do tego zabitego żołnierza – podpisując kontrakt zawodowego, musiał mieć świadomość że nie jedzie na piknik ani na wycieczkę, jedzie zabijać i ewentualnie ginąć. Każdy z nich ma tego świadomość, tym bardziej Ci, którzy znają choć trochę historię.
Nie znam sprawy na tyle dokładnie żeby ocenić, czy popełniono błędy czy nie, nie było mnie tam. Mimo wszystko nawet jakby wszystko poszło zgodnie z planem i wszyscy wykonaliby swoją robotę dobrze to i tak ktoś mógłby zginąć i tu nie należy szukać winnych – to jest wojna.
Co do moździerzy to nie jest broń precyzyjna, równie dobrze mogli wybić swoich ludzi. Pociski kasetowe ?? To jest broń masowej zagłady na małą skalę – to kompletnie nie jest broń precyzyjna. W takich warunkach, w których atakujących od broniących dzieli mniej niż 100m nigdy nie użyłbym moździerza.
jakuszyn dnia 17 sie 2009 | zablokuj
@jakuszyn – sorry, ale moździerz to broń jak najbardziej precyzyjna jeśli jest obsługiwana przez przeszkolonych żołnierzy, i na tyle precyzyjna na ile koordynaty naprowadzającego (wzywającego pomocy) będą dokładne.
Zresztą jakoś Amerykanie, a wcześniej sowieci korzystali ze wsparcia artyleryjskiego – to absolutnie żadne novum. Ba – wystarczy obejrzeć jakikolwiek film z wojny wietnamskiej, gdzie przy każdym kontakcie dowódca wzywa wsparcie artyleryjskie podając koordynaty – te liczne sceny nie są jakimś tam wymysłem scenarzystów, ale autentycznym praktyką oddziałów amerykańskich. Pociski kasetowe są bardzo dobre do izolacji obszaru starcia, utrudniające opuszczenie strefy ale i blokujące posiłki dla atakujących.
Po drugie siła ognia armii sovieckiej z lat osiemdziesiątych jest ułamkiem tego czym dysponuje ISAF i oddziały amerykańskie. Mylne byłoby porównywanie ilości luf w epoce broni precyzyjnej.
Co do sprzętu polskiego kontyngentu to śmiem twierdzić, że w bardzo wielu aspektach wyposażenie jest naprawdę dobre. Ktoś słyszał o śmierci naszych żołnierzy w pojazdach bojowych od IED? Nie, ponieważ główne działania na obszarach zagrożonych minami wykonywane są na pojazdach mino odpornych Coguarach czy Rosomakach – chcę przypomnieć, że do dzisiaj Brytyjczycy jeżdżą na Land Roverach a Amerykanie na Humvee, stąd bez trudu znajdziemy na YouTube filmy, na których owe pojazdy wylatują spektakularnie w powietrze, a w wiadomościach słyszymy praktycznie co tydzień o śmierci kolejnych Amerykanów i Brytyjczyków zabitych od IED.
Jeśli chodzi o rozpoznanie to tak jak prawie wszystkie kontyngenty opieramy się na amerykańskich danych wywiadowczych – coś w naszym kontyngencie szwankuje, że dane te nie docierają w czasie rzeczywistym do dowódców na polu walki – o czym świadczy beztroskie wyjście patrolu szkoleniowego poza bazę.
Jeśli chodzi o argument dotyczący tego, że żaden kraj żadne mocarstwo nie podbiło dotąd Afganistanu – to trochę nieadekwatny argument do obecnej sytuacji – nikt mi nie udowodni, że to zadupie świata chce dzisiaj ktoś podbić. Chodzi o eliminację raczej bazy dla ekstremistów islamskich – tu się zgadzam z tymi, którzy zwracają uwagę, że jeśli chodzi o osiągnięcie tego celu – koalicji zachodniej nie wiedzie się specjalnie dobrze. Z drugiej jednak strony zauważmy że bomby wybuchają w Kandaharze czy Kabulu i na obszarze prawie całego Afganistanu – ale nie na ulicach Londynu, Leeds, Marsylii, Berlina czy Warszawy. To też jest jakimś tam elementem wojny, który trzeba brać pod uwagę.
Generał Electric dnia 17 sie 2009 | zablokuj
@GE, jeżeli faktycznie bierzesz informacje z filmów o Rambo to lepiej uwierz mi na słowo
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/mozdzierze_w_afganistanie_nie_strzelaja_celnie_67936.html
+-300 metrów to nie jest mały błąd. To naturalnie nieprawidłowość ale i tak broń balistyczna jest w dużym stopniu uzależniona od warunków pogodowych, których nie da się jednoznacznie ustalić. Dodatkowo im dalej chcesz strzelić tym strzał mniej celny. Dodatkowo strzał musi zostać oddany jedynie na podstawie koordynatów – nie można stosować celownika optycznego – teren górzysty i nie widać, gdzie się strzela, ba, strzał musi być w miarę wysokokątowy (co zmniejsza zasięg i celność) żeby nie zawadzić o góry – w przypadku, gdy zasadzka miałaby miejsce w wąwozie. Cały czas piszesz o przypadku, gdy dystans między atakującymi a broniącymi się jest duży – to była zasadzka.
jakuszyn dnia 17 sie 2009 | zablokuj
moździerzy faktycznie używa się do „izolacji obszaru starcia, utrudniające opuszczenie strefy ale i blokujące posiłki dla atakujących” ale tylko poprzez ostrzał tyłów wroga. Moździerzem nie ostrzeliwuje się konkretnego celu a obszar.
jakuszyn dnia 17 sie 2009 | zablokuj
Bogdan Klich specjalista w psychologii i historii sztuki. Swoje studia zakończył pracą magisterską o artystach chorych psychicznie. Z wojskiem miał tyle do czynienia, że odbył wakacyjny kurs z którego zresztą został wyrzucony. Powierzać armię, żołnierzy, Polskę zwykłemu psychiatrze to jest po prostu sabotaż Państwa.
Jak widać Polską może rządzić każdy.
Efekty tych „rządów” widać na każdym kroku.
father boss dnia 17 sie 2009 | zablokuj
Dość duże uproszczenie listu p. Walentynowicz tu zaprezentowano. Tendencyjnie, czy przypadkowo?
34start dnia 17 sie 2009 | zablokuj
Na tym polega cywilna kontrola nad armią, że politykę obronną prowadzą osoby z wojskiem nie związane.
No chyba że kolega mi wyjaśni, jaki związek z wojskiem ma obecny Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych Lech Aleksander Kaczyński, albo były doradca Głównego Inspektora Pracy Aleksander Szczygło(którego znajomość wojska sprowadzała się do wyzywania żołnierzy od durniów).
wujek_manfred dnia 17 sie 2009 | zablokuj
Pisałem o tym kiedyś, ale przypominam: Dawno temu przy gdańskiej Politechnice działało tzw. Studium Wojskowe, w którym pracował niejaki kapitas Skwiot, który służył nam jako jednostka inteligencji. Przeciętny student – ok.1000 Skwiotów, noga stołowa – 2 do 3. Skwiotów. Myślałem że tak już zostanie, ale widzę że się myliłem.
Wg nowej normy: 1 Skwiot = 1000 F.B.
ryszard dnia 17 sie 2009 | zablokuj
A jaki związek z edukacją miał Giertych? A jaki związek ze sportem miała Jakubiak? Jaki związek z gospodarką morską miał Wiechecki? I najlepsze: jaki związek ze sprawiedliwością miał Ziobro?
jakuszyn dnia 17 sie 2009 | zablokuj
F.b. już się nudzi, kiedy program przewiduje powrót P2005? A może nowy aktor w jesiennej ramówce? Bo „pawel30 agnostyk informatyk”, który „nienawidzi sukienkowej mafii ale popiera Kaczyńskich, jedynych uczciwych ludzi w Polsce” jakoś tak 1 postem bez echa przeszedł i od tego czasu nowych nie było
threepwood dnia 18 sie 2009 | zablokuj
@threepwood
Zdaje się, że wakacje Palanciny0005 już dobiegają końca i tow. Furiat Bosy nas opuści, a Palancina ze zdwojoną siłą zaatakuje nas świeżym PISjanistycznym „intelektem”. A Furfantowi Bosemu należy się zasłużony odpoczynek.
Flogiston dnia 18 sie 2009 | zablokuj
@jakuszyn – niestety nie opieraj swego zdania o jakieś wypociny dziennikarzy żądnych sensacji, którzy już naprawdę wiele dali już przykładów totalnej ignorancji (najbardziej spektakularna sprawa Rosomaka). Tak się składa, że miałem do czynienia z moździerzami i zapewniam Cie, że z odległości 3 km mogliśmy trafić dokładnie w punkt. Poza tym weź pod uwagę, że są różne moździerze – ten podobno (?) felerny był kal. 60 mm, a więc wyrzucał bardzo lekkie granaty, bardzo podatne na podmuchy wiatru przy ostrzale na dużą odległość. A przecież dysponujemy moździerzami kal 98 i 120 mm o wiele bardziej precyzyjnymi, dla których 3 km to nie jest zbyt duża odległość.
Zresztą amerykańskie wojska w Afganistanie – szczególnie 10 dywizja górska operująca w najtrudniejszym terenie górskim, do wsparcia swych patroli używa 60 i 120 mm moździerzy izraelskiej produkcji.
Po drugie zobacz na YouTube w jakich warunkach talibowie (kręcący z tego filmy) dokonują zasadzek. Zazwyczaj jest to kilkaset metrów – rzadko podchodzą bliżej, najczęściej ostrzeliwują patrole ze wzniesień, w wielu przypadkach także używają moździerzy.
I jeszcze co do Rambo – o ile dobrze pamiętam, załatwiał sam liczne bataliony Wietnamczyków przy pomocy M-60 trzymanego pod pachą niczym strzelbę dziadka. Wsparcie artyleryjskie w jego przypadku było zbędnym luksusem.
Generał Electric dnia 18 sie 2009 | zablokuj
@GE:
„[...pociskami kasetowymi] przeznaczonymi do zwalczania siły żywej.”
Trochę jestem niekumaty – potwierdź proszę, czy dobrze rozumiem ten wyszukany zwrot – chodzi o zabijanie ludzi? Czy może kretów i karaluchów? Czy jednego i drugiego?
boka dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Oto co powiedziała wdowa po po zastrzelonym w Afganistanie kpt. Danielu Ambrozińskim.
- Przed wyjazdem na misję żołnierze muszą robić ogromne zakupy na własny koszt. Im wszystkiego brakuje. Są niedoposażeni. Mój mąż na własny koszt kupował dodatkowe magazynki, celowniki, gogle antyodłamkowe, a nawet kamizelkę kuloodporną. Sam musiał sobie także kupić kalkulator, który pomagał w przeliczaniu współrzędnych na mapie – opowiada Natalia Ambrozińska.
Przyznaje, że żołnierzom w Afganistanie brakuje nawet jedzenia, a warunki, w jakich mieszkają polscy żołnierze, są skandaliczne.
Żali się, że gdy potrzebowała pomocy w sprawie wcześniejszego ściągnięcie zwłok męża do Polski, bezskutecznie próbowała dodzwonić się do ministra Bogdana Klicha. – Nie znalazł dla mnie czasu.
Prezydent powinien mieć prawo wpływać na obsadę czterech stanowisk: szefa MSWiA, koordynatora do spraw służb, ministra obrony narodowej i spraw zagranicznych. To kluczowe resorty i bardzo ważne, by zachować ciągłość uprawianej w nich polityki.
Niestety w ustawie zasadniczej nie ma ani jednego słowa na temat tego, że prezydent może odmówić premierowi nominacji jakiegoś kandydata na ministra. Jeśli człowiek ten posiada akceptację Sejmu, głowa państwa nie ma wyjścia.
W związku z tym mamy to co mamy. Nieudolny, marionetkowy rząd Donalda Tuska.
PS
Prognoza pogody na dziś.
W godzinach popołudniowych najprawdopodobniej spadnie Grad.
father boss dnia 18 sie 2009 | zablokuj
@GE zapewniam Cię że nie opieram swojego zdania na wypocinach jakiegoś pismaka
W tym temacie akurat mam samodzielnie wyrobione zdanie. Nadal podtrzymuję swoje zdanie że moździerz nie jest bronią celną.
jakuszyn dnia 18 sie 2009 | zablokuj
F.b. marzą się resorty prezydenckie – pamiętacie, co się z tym działo za Wałęsy? Jeszcze dla pislamistów za mały burdel jest.
Nie da się zachować ciągłości uprawianej w tych resortach polityki w tym ujęciu – albowiem Lech Przewspaniały przy następnych wyborach prezydenckich poleci na pysk.
Że w ustawie zasadniczej ponoć nie ma ani słowa o tym – to i dobrze, choć w jednym by burdelu nie było. Jak wskazuje samo brzmienie słowa „rząd” – to rząd rządzi i on jest za rządy odpowiedzialny – a nie kwiatek do kożucha – czyli nie wiadomo po co wybierany w wyborach powszechnych prezydent z ozdobnymi uprawnieniami. (no, może poza prawem veta).
Że f.b. nie kuma znaczenia słów – to widać, biedak, nie ma pojęcia zdaje się, co oznacza przymiotnik „marionetkowy”.
Głowa państwa nie ma wyjścia? Jak to nie ma? Przecież zawsze może zagrozić Tuskowi, że zawoła starszego brata
Simon dnia 18 sie 2009 | zablokuj
No i jak Wam się podoba, co powiedziała wdowa?
To nie pierwszy poległy żołnierz na tej wojnie i zapewne nie ostatni. Ale jakoś nie pamiętam, żeby po czymś takim Kaczyński osobiście pojechał, obejrzał sytuację na miejscu i wdrożył niemal natychmiastowe zakupy sprzętu. A, o ile mnie pamięć nie myli, do Afganistanu pojechaliśmy ciut wcześniej, niż za Tuska? I wtedy ilość sprzętu była wystarczająca?
Ja to nawet mam niejakie obrzydzenie do tej wycieczki Tuska – bo dobrze, że postanowił coś z tym zrobić, ale ostentacyjna podróż dobrego gospodarza to rzecz aż nadto pod publiczkę.
Niemniej nie da się ukryć, że Tusk coś w tej sprawie robi – czyż nie?
A zatem poczytajmy jeszcze raz, co powiedziała żona poległego żołnierza, popatrzmy, co robi z tym Tusk – i zastanówmy się, dlaczego miłośnicy PISSu to takie niemoty, że napawają się wypowiedziami i wydarzeniami, w których tkwi juz zarzewie ich ośmieszenia:)
Simon dnia 18 sie 2009 | zablokuj
@Simon, nie zauważyłeś chyba że f.b jest tutaj uznawany za mistrza w ośmieszaniu się. Moim zdaniem jest to dla niego swojego rodzaju hobby.
jakuszyn dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Ja nie chcę nikomu wrazliwemu deptać po odciskach ale:
- facet sobie sam kupuje magazynki do broni automatycznej? Gdzie, na bazarze u ruskich? I to przed wyjazdem, nie wiedząc jak wygląda zaopatrzenie na miejscu? Ja tam do wdowy nic nie mam, rozumiem że przeżyła szok, ale jednak pewne granice rozsądku należy zachować.
- zwłoki zostały sprowadzone w czasie błyskawicznym. Pamiętajmy że mówimy o Afganisatnie. Więc zarzutów tutaj zupełnie nie rozumiem.
A co do resortów prezydenckich, to w ogóle jest śmiszna sprawa. Jak prezydentem był Kwachu, i PiS wygrał wybory, to jakoś sie o prezydenckie resorty nie upominano.
Ba, pamiętam jak za Wałęsy były resorty prezydenckie, i jak to Jarosław mówił, że praktycznie Polska jest cesarstwem z cesarzem Wałęsą na czele. Jak tylko Lech Aleksander został prezydentem, od razu nastąpił zwrot poglądów o 180 st.
Podobnie było z karaniem obrazy prezydenta. Jak przepis wprowadzono, Kaczyńscy taki raban podnosili że to ograniczenie wolności słowa. Co zrobił Lech Aleksander kiedy został prezydentem? Zgłosił inicjatywę by przepis uchylić? Ależ skąd, jeszcze składał zażalenia na postanowienia prokuratury, gdy ta umarzała postępowania w sprawie przestępstw z tego przepisu.
Poza tym, o ile mi wiadomo, pan Klich jest dłużej ministrem obrony niż był nim pan Szczygło. Jak widać polityka obronna PiSu była o wiele bardziej niestabilna, niż polityka obronna PO.
I tylko żal że Tusk daje się sterować spin-doktorom za dychę i składa te durne deklaracje o samolotach bezzałogowych itp., w sytuacji kiedy w wojsku wyraźnie szwankuje dowodzenie. A z kiepskim dowodzeniem to i najlepszy sprzęt nie uratuje sytuacji.
wujek_manfred dnia 18 sie 2009 | zablokuj
„Prezydent powinien mieć prawo wpływać na obsadę czterech stanowisk: szefa MSWiA, koordynatora do spraw służb, ministra obrony narodowej i spraw zagranicznych.”
Ciekawe czy byś tak samo mówił, jakby prezydentem nie był Lech K. Co więcej, jestem przekonany, że będziesz mówił coś całkiem innego jak Lech K. przegra następne wybory (co z tak dużym negatywnym elektoratem i szczątkowym poparciem nie jest trudne). Ot, mentalność PiSiaków: Kwaśniewski prezydentem = ograniczać uprawnienia prezydenta, Kaczyński prezydentem = zwiększać te uprawnienia.
PS
Wynalazki PiS: socjalizm nielewicowy, system parlamentarno-gabinetowy-prezydencki i mandat wolno-półimperatywny.
threepwood dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Bardzo ciekawa teoria.
Katarczycy nie mieli zamiaru zapłacić za stocznie od początku. Oto dowód: W tym samym czasie toczyły się negocjacje w sprawie kontraktu na zakup skroplonego gazu od Katarczyków. Ci ludzie znają się na prowadzeniu negocjacji i widząc jak Tusk i Grad poszukują na gwałt kupca na stocznie,Katarczycy podrzucają lipny kontrakt na zakup stoczni w zamian za zaakceptowanie ceny gazu
wyższej o 100 USD/1000 m3 od ostatniej ceny po
jakiej sprzedali. Tusk i Grad nie wiedzą kto jest kupującym i nic nie wiedzą o pośredniku!!!!
Kontrakt gazowy jest na 1,5 mld m sześc. gazu
rocznie, co oznacza że przepłacamy 150 000 000 USD rocznie. W tej sytuacji 8 mln EURO straconego zadatku to ziarnko piasku. A rzekomy list który miał powstrzymać Katarczyków od zapłaty w kontraktowym terminie to czysta bajka Tuska. Przecież wszyscy którzy zajmują się businessem wiedzą, że zawarcie kontraktu musiało być poprzedzone due dilligence, czyli bardzo starannym zbadaniem czy sprzedający ma tytuł prawny do sprzedawanej firmy i jaki jest jej stan finansowy.
KATARCZYCY WYDYMALI TUSKA I JEGO FACHOWY RZĄD!!!!
father boss dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Aż dziw że tow. Boss nie wspomniał o liście tzw. Komitetu Obrony Stoczni, który odradzał Katarczykom zakup. Oczywiście żeby obronić stocznie (przed przetrwaniem).
wujek_manfred dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Katarczycy nie wpłacili 380 mln za stocznie. Jeśli rzeczywiście nie wpłacą (a wiele na to wskazuje) – jest to niewątpliwie zła wiadomość. Zła dla min. Grada, dla premiera Tuska, dla PO, ale przede wszystkim dla tysięcy ludzi związanych z przemysłem stoczniowym i zła dla polskiej gospodarki.
Ale okazuje się że dla pewnego gatunku stworzeń człekokształnych jest to powód do radości. – „KATARCZYCY WYDYMALI TUSKA I JEGO FACHOWY RZĄD !” – cieszy się z mściwą satysfakcją jedno z nich. Dla takiej mendy nie jest ważne że ludzie stracą pracę, że gospodarka, że wszyscy przez to jakoś tam ucierpimy – ważne że TUSKOWI SIĘ NIE UDAŁO. Taka hiena ucieszyłaby się gdyby dotknął nas jakiś kataklizm i można by było go przypisać temu rządowi.
W stanie wojennym popularne było hasło – „Im gorzej – tym lepiej”. Ale nawet wówczas wielu ludzi miało wątpliwości czy np. amerykańskie sankcje bardziej nam pomagają czy szkodzą. Dzisiaj natomiast różne ścierwojady typu f.b. czy też jego idol prezes czerpią dewiacyjną radość z tego, że coś się nie udało.
Tak naprawdę mają w dupie los stoczniowców, pielęgniarek czy innych kopaczy miedzi – gdyby mogło im to pomóc w odzyskaniu władzy – zlikwidowaliby połowę miejsc pracy w Polsce, a połowę ludności zaraziliby świńską grypą. Taki to ich „patriotyzm”.
ryszard dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Tylko razem z Jarkiem
Na kocie okrakiem
Polska jest Polską
A Polak Polakiem
wujek_manfred dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Co nie zmienia faktu, ryszard, że z tym Katarem chłopaki dali d. Zgadzam się z Twoim obrzydzeniem na ludzką małość – ale też zgadzam się, że nie ma tu za co Tuska z Gradem chwalić.
Tyle, że – jak zwykle – co to ma wspólnego z PISS?
Zobaczymy też, jak nad tym faktem będzie łkał PISS. Jeśli od dziś zacznie się i przez półtora najbliższego roku będzie trwała mantra pt. „Katar i stocznia” – tzn, że sprawa się rzeczywiście rypła – PISS ma niewiele takich puntów zaczepienia wszak. Jeśli atak będzie w miarę powściągliwy – to jeszcze na dwoje babka wróżyła.
Choć co ja z tą powściągliwością się łudzę – wszak wiadomo, że to będzie „haniebny atak”, „bezsprzeczna zdrada”, i „katastrofalna nieudolność”:)
Simon dnia 18 sie 2009 | zablokuj
@fb- gdzie u nas można dokupić nowe magazynki?
Może szanowna wdowa nie wie, że MON od roku daje do ręki kasę żołnierzom udającym sie na misję aby dokupili sobie wyposażenie wg swoich zapotrzebowań? Podobnie od lat czynią to amerykańskie sily zbrojne.
I jeszcze jedno – Kogo Katarczycy wydymali? Za nic zostawili wadium – zdaje sie 8 mln euro.
Generał Electric dnia 18 sie 2009 | zablokuj
f.b zaraz ci napisze że te 8 baniek to łapówka.
wujek_manfred dnia 18 sie 2009 | zablokuj
@fekalny boss
„…w zamian za zaakceptowanie ceny gazu
wyższej o 100 USD/1000 m3 od ostatniej ceny po
jakiej sprzedali.”
A masz może źródełko tej rewelacji. Jestem ciekaw niesamowicie.
RobertM dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Bo ja jakoś nie mogę sobie przypomnieć poprzedniego kontraktu na skroplony gaz z Kuwejtem. Ale poszukam… Ty też lepiej poszukaj…
RobertM dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Bredzę
z KATAREM oczywiście
RobertM dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Dzisiaj popełniłem literówkę w nazwie portalu gazeta.pl i wpisałem http://www.gazta.pl/
NA stronie, która mi się otworzyła, zwraca uwagę określenie „czerwonej kartce” wraz z wyjaśnieniem tego pojęcia na dole strony. Kojarzy mi się to z PiS ze względu na te kartki, które okazały się nieskuteczne w wyborach. Najbardziej uderza jednak w oczy tłumaczenie, co to jest czerwona kartka. Nic tylko gratulować elektoratu, któremu trzeba wszystko tłumaczyć…
el_fuego dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Może wykażę sie w tym momencie podobieństwem do elektoratu PiSu, ale kiedy czytałem twój post czerwona kartka na początku skojarzyła mi się z wyrobem Polmosu Józefów.
wujek_manfred dnia 18 sie 2009 | zablokuj
@el_fuego
Jedną z cech ludzkiej natury która zawsze mnie będzie zdumiewać jest bezsilna i bezrozumna zawiść. Zawiść o sukces, o zwycięstwo i o legendę. Bo Adam Michnik odniósł sukces. Bo Adam Michnik jest legendą. Z, wydawałoby się, beznadziejnie walczącego z tamtym reżimem, więzionego i prześladowanego smarkacza wyrósł na autorytet i faceta w dużym stopniu kształtującego opinię publiczną. Bo to, co różne zawistne pętaki nazywają „manipulacją” jest wpływem na opinię.
Takim pętakiem jest np. Rafał Ziemkiewicz, który w czasie kiedy Michnik siedział w pierdlu za przekonania znalazł sobie ciepły azyl w „Fantastyce”, gdzie pisał różne idiotyczne bajeczki za całkiem niezłe pieniądze. Dziś natomiast występuje w roli „autoryretu” i „jedynego sprawiedliwego” – z czystej zawiści o sukces, poważanie i szacunek jakim cieszy się pan Adam.
Nie jestem ślepym wyznawcą Michnika. Często zdarza mi się nie zgadzać z jego poglądami czy artykułami. Skrajnie mnie np. wkurzył nazwaniem Kiszczaka czy Jaruzelskiego „ludźmi honoru”, a G.W. jako taka też potrafi mnie nieraz nieźle zapienić. Ale z tyłu głowy zawsze mam świadomość, że gdyby nie A.M. i grupa nawiedzonych i zdeterminowanych opozycjonistów z lat ’70. (tak, i Macierewicz, i Gwaiazda, i Walentynowiczowa, i nawet Kaczyńscy) pewnie tkwilibyśmy jeszcze pod rządami jakiegoś I Sekretarza ze Związkiem Radzieckim wpisanym w konstytucję, a ludzie pokroju Ziemkiewicza pisaliby swoich „Władców pierścieni” w wersji dla ubogich.
ryszard dnia 18 sie 2009 | zablokuj
@GE
podobno chcesz kupić magazynki?
http://www.militaria.pl/magazynki_do_p83_t89250.xml
Wiem, że głupio kopać leżących. Naprawdę daleko mi do śmiechu. Lecz ktoś w końcu musi walić prawdę.
father boss dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Oświeciło nas! W Afganistanie żołnierze używają wiatrówek / ASG!
Rusek dnia 18 sie 2009 | zablokuj
fb jak zwykle na posterunku i jak zwykle niezawodny!
Simon dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Fajnie, bo ten link pokazuje nam szeroka game LADOWNIC na magazynki, do tego na magazynki do ASG/wiatrowek/paintball zabawek. Ale moze w opinii niektorych magazynek i ladownica na magazynki to to samo. To troche jak w tym starym dowcipie o chlebaku i granatach (bo w chlebaku granaty sie nie chlebocza).
Faf dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Czy jest jeszcze ktoś, kto ośmieli się kwestionować moją diagnozę sprzed kilku miesięcy, że fb jest najzwyklejszym idiotą?
jendras dnia 18 sie 2009 | zablokuj
FB, jak sam zasugerował, wali prawdę. Prawdopodobnie wali ją tak agresywnie, że liczy na to, że ta dzięki temu padnie martwa i nigdy nie wstanie. Ta klasyczna szkoła Kaczyńskiego jednak niewiele daje, bo prawdę wyjątkowo trudno ubić.
BTW, FB, zanim zaczniesz coś tłumaczyć odnośnie walenia (lepiej nie – chyba, że to coś o wielorybach), wyjaśniam: to jest (uwaga, trudne słowo!) tzw. sarkazm.
Pozdro!
Boromir dnia 18 sie 2009 | zablokuj
@f.b.
„Wiem, że głupio kopać leżących…”
Czyżbyś miał zamiar przykopać w końcu Kaczyńskim? Wal śmiało, nie krępuj się; im i tak już nic nie zaszkodzi.
ryszard dnia 18 sie 2009 | zablokuj
@fb
No co notoryczny kłamco znalazłeś już tą umowę?
Czy jak zwykle rzucasz jakimiś kosmicznymi liczbami, stwierdzasz że rząd jest do bani, a jak nie potrafisz poprzeć swoich chorych wywodów dowodami zmieniasz temat? Jesteś przewidywalny jak sraczka po śliwkach.
RobertM dnia 18 sie 2009 | zablokuj
A ja tu się zastanawiam nad celnością moździerza
a oni tam wiatrówek używają i PLASTIKOWYCH moździerzy. F.B – zwracam chonor (celowo przez ch), w Polsce można nawet kałacha kupić 
http://www.militaria.pl/cybergun/karabinek_szturmowy_aeg_ak-47_(120916)__p4680.xml
nie wiem też jaki związek z prawdziwą bronią ma p83. W warunkach prawdziwej wojny ten pistolecik może służyć tylko i wyłącznie do strzału w samego siebie ewentualnie jako zastępnik noża.
jakuszyn dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Pół prawdy często nie ma nic wspólnego z prawdą – otóż wdowa po poległym kapitanie powiedziała że „mąż sam sobie musiał kupować wypossażenie”. Owszem, żołnierze wyjeżdżający do Afganistanu sami kupują uzupełniające wyposażenie (gogle, pojemniki na wodę i co tam uważają za stosowne, ALE DOSTAJĄ NA TO PIENIĄDZE – 2,5 TYS. ZŁ. SPECJALNIE NA TEN CEL!
Pół prawdy w tym wypadku oznacza całe kłamstwo. Wstyd.
ryszard dnia 18 sie 2009 | zablokuj
F.b, przestań się kompromitować! To są ŁADOWNICE na magazynki. No chyba, że znasz jakiś tajny sposób przerobienia materiałowej kieszeni-uchwytu na ostrą, przebijającą amunicję.
threepwood dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Coraz częściej słysząc ‘Father Boss’ mam przed oczami taki oto obrazek: http://www.memedepot.com/uploads/500/789_CoolFace.jpg
Tzw. trollface, wyobrażam sobie taką oto minkę fb jeżeli ktoś mu odpisze i go zjedzie a tymczasem on pęka ze śmiechu.
Rusek dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Oj, co się czepiacie „biednego” fathera b. To po prostu prowokacja była. „Wiadome siły” napisały w treści linka „MAGAZYNKI do p83″, po to właśnie żeby fathera b. skompromitować
Rabbi.t dnia 18 sie 2009 | zablokuj
@Rusek
To chyba tak wygląda nasz przyjemniaczek f.b.:
http://orodlin.pl/beasts.php?id=73
Flogiston dnia 18 sie 2009 | zablokuj
O, o, to jednak może tak wygląda nasz F.B.:
http://www.gothic.phx.pl/gothic2/dane/potwory/big/troll.jpg
Flogiston dnia 18 sie 2009 | zablokuj
To jest Father boss:
http://droga.zut.edu.pl/widocznosc/serpentyny_dalsnibba_foto/troll.jpg !!
Flogiston dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Nie, no raczej to jest Father Boss:
http://communitiesonline.homestead.com/files/troll_2.jpg
Flogiston dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Tak mi właśnie przyszło do głowy, że gdyby kasa z Kataru wpłynęła, to z kolei byłby to kolejny etap wyprzedaży obcym polskiego majątku narodowego, kompromitacja rządu i Tuska w szczególności itp.
A pomylenie ładownic z magazynkami, to już popis kretynizmu pierwszej wody. Potwierdza się, że żeby dokopać PiSowi wystarczy zrobić jedno – dopuścić PiSowców do głosu. Już oni to załatwią.
wujek_manfred dnia 18 sie 2009 | zablokuj
Panowie, większego idioty nie widziałem. Father boss, jesteś MISZCZEM.
dość dnia 19 sie 2009 | zablokuj
@dość
MISZCZ, bardzo ładne!!!
ryszard dnia 19 sie 2009 | zablokuj
Dosyć! Może fb miał ciężkie dzieciństwo? Może stary podarował mu na gwazdkę „dzieła zebrane tow. Ilicza”, zamiast korkowca?
Generał Electric dnia 19 sie 2009 | zablokuj
Niestety znowu zapomniałem że mam do czynienia z dyletantami którym trzeba dokładnie wkładać do głów i najlepiej obrazkami. Więc przepraszam za pośpiech. I teraz macie dokładnie.
Więc po kolei. Karabin na wyposażeniu naszej armii to standardowo „Beryl”
http://www.opisybroni.republika.pl/beryl.html
magazynek do tego karabinu można było nabyć np. tu:
magazynki można kupić też tutaj:
http://www.works11.pl/?product_id=21247&category_id=501
Jeszcze raz przepraszam. Ale po prostu zapomniałem, że nie wszyscy umieją szukać.
father boss dnia 19 sie 2009 | zablokuj
No to teraz po tej naganie, to przypomnialo mi sie, jak fb kropki z konca linku usunac nie potrafil. No, ale on ma prawo robic co chce, przeciez jest nieomylny. Dziekujemy ci o boski.
Faf dnia 19 sie 2009 | zablokuj
No i ze tak jeszcze dodam, zeby nie bylo, ze nie powiedzialem nic konstruktywnego, kilkanascie postow wyzej juz ryszard napisal, ze zolnierze przed wyjazdem dostaja pieniadze na doposazenie sie w ramach potrzeb. Ale nie wazne. I tak my jestesmy idiotami i w twoich oczach nic tego nie zmieni.
Faf dnia 19 sie 2009 | zablokuj
@faf
Kropka, kopką.
Ale jak wytłumaczyć niechlujstwo.
father boss dnia 19 sie 2009 | zablokuj
Heh, no masz racje, to, ze ty podales link do czegos co w ogole nie mialo zwiazku z tematem jest niczym w porownaniu z niechlunym dodaniem kropki na koncu linku. Starczy tego pustego gadania zreszta, klocic sie nie bede, pobijesz mnie doswiadczeniem :>
Faf dnia 19 sie 2009 | zablokuj
@faf
Czy to nie jest śmieszne, że żołnierze przed wyjazdem dostają pieniądze na doposażenie się w ramach potrzeb. W Skrajnym przypadku wysyłamy gości w cywilkach, a oni kupują sobie broń. No cóż powiedzieć? Tylko he,he,he.
PS
Podsumowując. Po nieszczęsnym wystąpieniu generała Waldemara Skrzypczaka szef MON Bogdan Klich zapowiedział zwiększenie budżetu wojska o ponad 2 miliardy złotych a poparcie rządu Tuska wzrosło do 48%.
father boss dnia 19 sie 2009 | zablokuj
fb- to nie jest śmieszne. To jest kopia postępowania US-army, w której taka praktyka obowiązuje od paru lat. Już żołnierze na misji w Iraku postulowali wprowadzenie zakupów z „własnej ręki” fianansowanych przez MON. Za rządów PiS-okomunistow rzecz była jednak nie do pomyślenia – wszak mogło prowadzić to do korupcji, a jak wiadomo w IV RP podejrzani o to byli wszyscy…
Generał Electric dnia 19 sie 2009 | zablokuj
Taa. W Afganistanie używają plastikowych, przezroczystych magazynków.
PS. http://www.memedepot.com/uploads/500/789_CoolFace.jpg
Rusek dnia 19 sie 2009 | zablokuj
http://www.tvn24.pl/-1,1615341,0,1,co-na-wlasna-reke-kupuja-polscy-zolnierze,wiadomosc.html
O, a tutaj mamy wyjaśnienie. Jakoś nikt nie mówi, że trzeba kupować broń… buty, paski, gogle – standard.
Do tego okazuje się, że słowa wdowy o braku żarcia to brednie. Nie jest może ono jakoś superwyszukane, ale to jest wojsko, a nie wakacje na Wschodzie…
Rusek dnia 19 sie 2009 | zablokuj
przecież to link do tv24, co z góry czyni informaję niewiarygodną. co innego, jakby był to link do jakiegoś „prawicowego” blogu
el_dvpa dnia 19 sie 2009 | zablokuj
@fb
„Ale jak wytłumaczyć niechlujstwo.”
Np. wklejać link do ładownic zamiast magazynków?
threepwood dnia 19 sie 2009 | zablokuj
a jak inaczej niż niechlujstwem można nazwać to :
”
magazynek do tego karabinu można było nabyć np. tu: (tu chyba miał być link, chyba że „tu:” znaczy po prostu na spieprzajdziadu.com)
magazynki można kupić też tutaj:
http://www.works11.pl/?product_id=21247&category_id=501
„
jakuszyn dnia 19 sie 2009 | zablokuj
GEnerał,Fb i paru innych.
Pięniądze na dokompletowanie wyposażenia żołnierze dostają od kilkunastu lat, jest to kwota uposażenia najnizszego stopnia wojskowego bez odliczenia podatku.
Każdy żołnierz sam może za te pieniądze dokupić sobie wyposażenie indywidualne,takie jak Skarpety dobrego gatunku,środki higieny osobistej,dokompletowanie niestandardowe wyposażenia indywidualnego, lub żonie garsonkę, czy….. wibrator.Taka praktyka jest nie tylko w naszej armii i w USA,ale i w Irlandi,Niemczech,Słowacji,Czechach,Belgii i zapewne jesszcze innych armiach świata.Armia jak każda firma opiera się na standardach.Nie kazdemu odpowiadają wojskowe skarpety czy krem do golenia typu wars. (tak też jest i w cywilnych firmach,oczywiście nie wszystkich)
Co do moździerzy i ich celności to przykład macie w Nangar Qel,z celnością naszych moździerzy i odrywającymi sie od nich stabilizatorami.(ale łatwiej oskarżyć o ludobójstwo paru młodziaków niż robić dochodzenie w sprawie wadliwego sprzętu)
Dyskutujecie czemu tak puźno dotarła pomoć, ale oprócz kapitana dostało się tam JESZCZE CZTEREM innym chłopakom, i nic nie wiemy czy operator radiostacji nie był wśród nich,(talibowie to nie idioci,w pierwszej kolejności podczas zasadzek ostrzeliwane są środki łączności i punkty dowodzenia,lub jak w tym przypadku dowódca patrolu,zwiadu czy innej cholery.)
Kolego który się pytasz jaką siłę żywą mają ostrzeliwać pociski kasetowe?
Ano całą siłę żywą Ludzi,ptaszki,koty,talibów,palestyńczyków i co tam jeszcze się rusza.
Określenie rażenie siły żywej jest zwrotem używanym w terminologii wojskowej.
General;czy Jakuszyn (sory że nie pamiętam który z was to pisał)
Użycie pocisków,bomb,czy też jak ty sugerujesz granatów kasetowych w czasie bliskiej styczności z przeciwnikiem jest że się tak wyrażę lekką naiwnością,a to z tego tylko powodu iż WOGÓLE nie jest to broń precyzyjna,poniewarz razi odłamkami na sporym obszarze,a z tego co nam prasa podaje chłopaki byli okrązeni,i nawet amerykańskie Apacze po przylocie nad miejsce walki zdecydowały się tylko na demonstracyjne użycie uzbrojenia(jednym zdaniem strzelały nad głowami naszych i partyzantów)
Na zakończenie dodam tylko ze sporo z was ma rację iż sami sobie wybraliśmy ten zawód i wiemy co nam grozi,oraz że nikt nas nie trzyma na siłę.
Szkoda tylko że niektórzy z normalnego nieszczęścia chcą zrobić gierkę polityczną,czy wręcz żenujące przedstawienie.
PS
Jak mało było słychać w mediach o dziewięciu poprzednich trupach,i zaden polityk nad ich trumnami nie wylewał krokodylich łez.
Czyżby sezon ogórkowy w mediach i polityce był powodem takiego zainteresowania tym jednym przypadkiem,czy moze dlatego że to taka ładna okragła cyferka 10?
zbynek dnia 20 sie 2009 | zablokuj
@Zbynek – są różne moździerze jak są różne typy samochodów. Są lekkie obsługiwane przez pojedynczego żołnierza – moździerz jest trzymany w ręce. Wystrzelony z niego granat rzeczywiście leci na oko. Są też moździerze np. kal 120 mm, którymi mozna naprawdę dokładnie trafić. I co, dziwnym trafem amerykanskie moździerze mogą wspierać swoje oddziały, a nasze nie? Moździerz to broń nie precyzyjna? Po co wszystcy je masowo kupują, montują na wozach bojowych, produkują do nich amunicję precyzjyjną jak np. Brytyjczycy pociski przeciwpancerne Merlin. I napisałem też jasno – pociski kasetowe są bardzo dobre do izloacji pola walki, a nie do bezpośredniego wsparcia oddziałów. I jeszcze jedno – jak moździerze są skuteczne pokazują statystyki strat w II wojnie światowej – polecam też choćby wspomnienia E.B. Sledge „Ze starą wiarą na Peleliu i Okinawie” gdzie autor obsługiwał moździerz, którym wspierał bezpośrednio walczące oddziały – a podobno wg Ciebie nie można bo nie są precyzyjne – a facet trafiał z moździerza bunkry i stanowiska kaemów – i to z lekkiego moździerza.
A wracając do dzisiejszego sprzętu, śmiem wątpić czy 70 mm niekierowane pociski wystrzeliwane z Apache są bardziej precyzyjne od pociskow moździerzowych. Jeśli ktoś naiwnie myśli, że do pojedynczych bojowników czy stanowisk, Apache strzelają drogimi Hellfire to jest naiwny.
Niestety po Nangar Khel moździerze są u nas na cenzurowanym, bo pociski trafiły w wiochę. Każdy sprzęt może zawieść – F- 16 czy F-15 bombardują wiele razy pomyłkowo wioski i jakoś nikt nie twierdzi, że uderzenia lotnicze są z reguly nie precyzyjne i nie powinno się ich stosować. U nas zawsze popada się ze skrajności w skrajność. Jak pokazuje casus Rosomaka.
Generał Electric dnia 20 sie 2009 | zablokuj
kolego zbynek
Sytuacja musiała być poważna skoro generał zdecydował się o tym mówić publicznie. I ta śmierć faktycznie została do tego wykorzystana.
Skoro nawet prezydenta rząd nie informował o sytuacji polskich żołnierzy w Afganistanie.
Ten rząd jest po prostu do dupy.
A to wypowiedź jednego żołnierza odnośnie wydatków (cóż to jest te 2,5tys ,-chyba na waciki)
Kto był na misji i chodził w teren ten wie, że podstawa to dobre buty (wydatek 500-600 zł potrzebujesz na misję 2 pary więc x 2. Z reguły kupuje się amerykańskie w PX bo to co daje MON to szajs).
Kamizelka kuloodporna 2500zł i więcej, bo po raz kolejny to co daje MON na misję, to od 20 lat nie zmieniony szajs.
Dobra kamizelka taktyczna plus kieszenie do niej ok. 800-1000 zł,
Celownik kolimaktorowy Eotech w zależności od modelu to ok.2000 zł,
Magazynek do Beryla to 40 zł sztuka ( MON daje 4 szt. czyli 120 szt. amunicji, które przy kontakcie ogniowym wystrzelasz w minutę a czasami potrzeba od 10 do 15 magazynków)
Gogle balistyczne kolejne kilka stów.
Dodatkowe 2 komplety mundurów polowych, które kupujesz np. w MIWO 2 x 350zł (bo MON daje dwa wiec jak nie masz dodatkowych swoich na zmianę to śmierdzisz).
Dobra bielizna w tym termoaktywna kilka kompletów, kilkanaście par dobrych skarpet trekingowych bo po raz kolejny to co daje MON to szajs.
Środki czystości na 6 miesięcy (bo to co dawał MON np. do Iraku nie nadawało się do użycia i nawet szuszfole nie chcieli tego za darmo).
Kremy ochronne od słońca z wysokim SPF plus płyny lub inne środki odstraszające komary i inne robale zapas na 6 miesięcy. (Idź do sklepu i zobacz ile to kosztuje).
father boss dnia 20 sie 2009 | zablokuj
fb – tylko dlaczego prezydent zainteresował się teraz sytuacją żołnierzy w Afganistanie, gdy jak podkreślają wszyscy, polscy żołnierze mają najlepsze wyposażenie indywidualne od lat, a przynajmniej o niebo lepsze niż w Iraku, czy Afganistanie z przed dwóch lat? Gdy jeżdzą Rosomakami i Coguarami, a nie zdezelowanymi Humvee bez opancerzenia spodu kadłuba, albo bojowymi tarpanami (zwanymi dla oszukania przeciwnika Honkerami). A czy zainteresował się paranoicznymi teoriami Maciarewicza, pragnącego dla swych kretyńskich teorii uwalić cały program Rosomaka? Czy przejął się rozpieprzeniem wywiadu wojskowego?
I nie przesadzaj z tą kamizelką kuloodporną z przed 20 lat – to tylko takie powiedzenie. Dla kamizelek ich moralna żywotność to góra 2-3 lata, ale nawet w ciagu roku wychodzi kilka nowszych modeli – tak szybki jest postęp w tej dziedzinie gdzie duża jest konkurencja producentów. Wiec jeśli, ktoś chce być na topie to musi co chwila wymieniać swój model.
Nie przesadzajmy też – żołnierze nie jadą na misję goli jak ich matka urodziła, dostają więc celowniki i inne wyposażenie – wiem, że są tacy co przeznaczają cały swój żołd na gażdżety – no cóż fanatykow i enuzjastów uzbrojenia i militariów w naszej armii nie brakuje – i dobrze.
Generał Electric dnia 20 sie 2009 | zablokuj
@fb
Skąd nagle u ciebie taka wiedza na temat wyposażenia indywidualnego żołnierza?? Przecież ty parę dni temu nie odróżniałeś magazynka od ładownicy.
Poza tym, jak podajesz tyle danych to przydałby się jakiś odnośnik do źródła, nie?
dość dnia 20 sie 2009 | zablokuj
Skoro „nawet prezydenta” nie poinformował?! „Nawet”? Toż to obraza majestatu! Przede wszystkim prezydenta, obowiązkowo i na bieżąco, klękając przed majestatem i uprzedzając życzenia. Tusk z Klichem powinni dwa razy dziennie latać do Lechkacza i składać wyczerpujące sprawozdania z rządzenia. W przedpokoju rzecz jasna, bo dalej – jak słyszymy – nie bardzo ma ochotę ich wpuszczać.
A co do reszty – zbynek ładnie jedną rzecz powiedział, więc zapożyczam się u niego:
„Jak mało było słychać w mediach o dziewięciu poprzednich trupach,i zaden polityk nad ich trumnami nie wylewał krokodylich łez.
Czyżby sezon ogórkowy w mediach i polityce był powodem takiego zainteresowania tym jednym przypadkiem,czy moze dlatego że to taka ładna okragła cyferka 10?”
Do przemyśleń między teoretycznymi rozważaniami o ładownicach i magazynkach.
PS.: coś cisza o katarskiej chorobie stoczni. Nos mnie zatem nie mylił: grunt musiał być dla PISSu niepewny. I proszę: w miejsce tamtego inwestora wchodzi inna spółka katarska, częściowo państwowa. Na co Tusk załatwił gwarancje jakiś czas temu w osobistych rozmowach z emirem Kataru.
Wygląda na to, że to Katar ma do nas większy interes z tym gazem, a nie odwrotnie – my ze stocznią. Było głupio klepać?
Simon dnia 20 sie 2009 | zablokuj
FB, nie wiesz, to nie kompromituj się… chociaż nie wiem, czy to możliwe – w końcu robienie z siebie błazna wyraźnie sprawia ci jakąś niepojętą, masochistyczną przyjemność.
„Celownik kolimaktorowy Eotech”
Kolimator – słyszałem, ale kolimaKtor? To się nazywa znawystwo i edukancja
„Magazynek do Beryla to 40 zł sztuka ( MON daje 4 szt. czyli 120 szt. amunicji, które przy kontakcie ogniowym wystrzelasz w minutę a czasami potrzeba od 10 do 15 magazynków)”
Bo jak wiadomo wali się seriami na oślep, aż wróg się przestraszy! 10 czy 15 magazynków? Czy ty w ogóle wiesz o czym mówisz? Wiesz, ile waży wyposażenie? Dodaj sobie teraz wagę tych pełnych magazynków do standardowego wyposażenia żołnierza – nikt tyle nie dźwiga. A zaporę ogniową nie robi się z karabinów Beryl, a z rkmów typu PK, które ma 100-200 sztuk amunicji w jednym pudle. 4 magazynki w zupełności wystarczą – tu nie chodzi o to, żeby waląc z full-auto wystrzelać wszystko w minutę. Używa się co najwyżej krótkich serii do eliminacji przeciwnika, a full-auto tylko wtedy, jak musisz zmusić wroga do padnięcia na ziemię (a nie zabić) lub osłaniać odwrót (strzelasz wtedy na postrach). Jeśli używasz długich serii w ogniu walki mając nadzieję na trafienie przeciwnika – to jesteś niezdyscyplinowanym i niedoświadczonym rekrutem. Wow, szok, że to nie jest tak jak na filmach, prawda? NIESAMOWITE.
Poza tym nawet, jeśli ktoś kupi te 15 magazynków – który zdrowy na umyśle dowódca da mu na tyle amunicji? 450 sztuk amunicji do karabinu szturmowego? Jakby tyle się zużywało w minutę w pierwszym lepszym pojedynku ogniowym, to każdy żołnierz miałby na stanie halabardę albo miecz i tarczę, żeby w drugiej minucie mógł walczyć dalej.
Podaj łaskawco źródło, bo mam wrażenie, że żołnierz, którego cytujesz, nazywa się starszy szeregowy Faderbosy Googlowy-Wikipedski.
threepwood dnia 20 sie 2009 | zablokuj
@threepwood
Akurat w tym przypadku źródła Ci nie zapodam. Ponieważ ten co to pisał chciał być anonimowy. A ja sam tego nie wymyśliłem. Jak zapewne wiesz, jestem tutaj wymyślany od idiotów. Więc w takim razie moje pytanie brzmi: -czy idiota takie coś takiego by sobie wymyslił?
Nie wiem czy byłeś w wojsku. Ja byłem i całe 2 lata. W tych dobrych czasach PRL-u nikt amunicji nie żałował. Jak kończył się termin ważności wręcz na siłę trzeba było wszystko wystrzelać. Kałasznikow KBK-AK miał taką szybkość 600 strzałów na minutę. Magazynek miał 30 nabojów. Wierz mi, wystarczyło potrzymać 3 sekundy i magazynek był pusty.
father boss dnia 20 sie 2009 | zablokuj
Cała ta dyskusja przypomina mi słynne ” Ile diabłów zmieści się na końcu szpilki”. A ja się pytam: Jakie to ma znaczenie? Żołnierz wyjeżdżający do Afganistanu – jeśli ma chęć i pieniądze może sobie kupić dodatowe buty, składaną haubicę, czołg T-34,czapkę, nauszniki i jedwabne gacie. Jeśli mu żarcie nie odpowiada – niech sobie zamawia homary i trufle z dostawą pod pryczę. Jeśli go na to stać – niech sobie zafunduje najemnika lub pięciu ochroniarzy. Ale też, jak tu pisał któryś z gości – może w każdej chwili zrezygnować. Może też tam wcale nie wyjeżdżać, ale jeśli się już na to zdecydował – trudno, jest jak jest. Jego wybór.
ryszard dnia 20 sie 2009 | zablokuj
„Kto był na misji i chodził w teren ten wie, że podstawa to dobre buty” – mówisz jak ekspert (jeżeli jak piszesz – to nie Ty jesteś autorem to taktownie byłoby użyć cudzysłowia chyba?). Mylisz się. Polskie wojsko daje dobre buty, dodatkowo jeżeli byłbyś w wojsku to wiedziałbyś że każde nowe buty uwierają – KAŻDE, nawet te hamerykańskie. Jeżeli kupujesz nowe buty na misję to sam się prosisz o ból.
będziesz łatwym celem. szybkostrzelność teoretyczna beryla to 700 pocisków na minutę, weź wpisz sobie w wiki, jak jesteś w stanie w ułamku sekundy zmienić magazynek, i pilnować żeby nie uszkodzić broni od tej szybkostrzelności to ok wystrzelasz nawet 23 magazynki na minutę.
Kamizelki kuloodporne to tak naprawdę mit, w Afganistanie terroryści używają AK47 oraz SWD, przeciwko tym dwóm rodzajom broni nie ochroni Cię żadna kamizelka, nawet Dragon Skin. Kamizelki, w które wyposażeni są żołnierze WP są tylko trochę gorsze niż te, których używa US Army. Takie kamizelki kupują gadżeciarze.
Celownik KOLIMATOROWY Eotech:
http://www.bazarek.pl/produkt/146714/kolimator-eotech-551—ris.html
Magazynki do Beryla to 35 zł, 10-15 sztuk?? każdy waży około 600 gram, razy 15 to jest 9 kg samej amunicji, dodatkowo 15 magazynków zajmuje kupę miejsca. Spróbuj załadować 15 magazynków do zwykłego plecaka
Gogle ochronne nie są konieczne do prowadzenia walki.
Dodatkowe mundury ? Przecież jak nie pierzesz to nawet i 10 w końcu się przepoci i będzie śmierdzieć.
„Dobra bielizna w tym termoaktywna kilka kompletów, kilkanaście par dobrych skarpet trekingowych bo po raz kolejny to co daje MON to szajs.” jasne że można kupować rzeczy super, z najwyższej półki ale te pieniądze mają być na rzeczy najpotrzebniejsze – bielizna zwykła bawełniana sprawdza się równie dobrze.
„Środki czystości na 6 miesięcy (bo to co dawał MON np. do Iraku nie nadawało się do użycia i nawet szuszfole nie chcieli tego za darmo).” – no to już kompletna bzdura.
„Kremy ochronne od słońca z wysokim SPF plus płyny lub inne środki odstraszające komary i inne robale zapas na 6 miesięcy.” jestem ciekaw, dlaczego nikt nie wpadł na to że komary gryzą też poborowych w koszarach w Polsce…
Ogólnie – rzeczy, które zapewnia Armia są w zupełności wystarczające żeby prowadzić walkę. Rzeczy, które kupują żołnierze to w większości gadżety, bez których można się spokojnie obejść.
jakuszyn dnia 20 sie 2009 | zablokuj
Na marginesie
F.b. pisze: „Jestem tutaj wymyślany od idiotów”. Zdanie dosyć karkołomne, ale jeśli chodzi o meritum – coś w tym jest.
ryszard dnia 20 sie 2009 | zablokuj
„Wierz mi, wystarczyło potrzymać 3 sekundy i magazynek był pusty.”
Nie tylko wierzę, ale i wiem. Z tym, że szybkostrzelność akurat do ilości amunicji zabieranej z bazy ma niewiele. Wyćwiczony żołnierz WIE, że amunicję się oszczędza – a do Afganistanu i Iraku nie posyła się poborowych, ani początkujących. Doświadczony żołnierz nie będzie w trakcie pojedynku ogniowego walił ogniem ciągłym, bo będzie trafiał wszystko, tylko nie cel. 4 magazynki to dla weterana wystarczająca ilość.
Może jakby ktoś się naprawdę uparł, to mógłby i 1000 nabojów sobie zabrać na patrol – tylko po co? Amunicja jest ściśle kontrolowana. Jeśli ktoś uważa, że walenie ogniem ciągłym jest najlepszym sposobem na talibów (w terenie górzystym, nierównym, w dodatku owym panom świetnie znanym) – to znaczy że nie powinien tam być. Pluton, który wystrzeliwuje cały zapas amunicji w 2 minuty jest nic nie wart – marnuje mnóstwo amunicji w krótkim czasie. Celność jest niska, a przerwy w ogniu na przeładowanie magazynków są wystarczające, aby przyjąć na klatę pocisk 7.62. Nie mówiąc o tym, że żołnierz wypluwający w ciągu minuty 4 magazynki cały czas zdradza swoją pozycję i prędzej zginie on, niż przeciwnik. Co z tego, że na dźwięk ostrzału talib się schowa, skoro chwilę później wychyli się z powrotem, na bezbronnego już żołnierza? A talibowie nie są pastuchami z AK w łapach – może i tacy się zdarzają, ale zanim dostali po d****, mieli ośrodki szkolenia Al-Kaidy i wojsko.
threepwood dnia 20 sie 2009 | zablokuj
@treepwood, można powiedzieć więcej, to są wyszkoleni wojownicy, wyszkoleni przez wojny. Może i są pastuchami ale świetnie sobie z kałachami w łapach radzą.
jakuszyn dnia 20 sie 2009 | zablokuj
@fb
Ty byłeś w wojsku??? Chyba takim w skali 1:72.
Jak tam, odróżniasz już ładownice od magazynków?
dość dnia 21 sie 2009 | zablokuj
Prezydent: to wszystko konsekwencja Magdalenki, w której uczestniczyłem wespół z Bugajem bez uprzedniego porozumienia się ze mną.
Fragment blogu „Ostatnie 497 dni prezydenta”
Więcej notek: http://balsamlomzynski.blox.pl/html
Balsam dnia 24 sie 2009 | zablokuj