Permanentny monitoring
10 sie 2009 – 20:56Kancelaria prezydenta zamówiła usługę całodobowego monitoringu mediów: 71 tytułów prasowych, 12 stacji telewizyjnych, 14 radiowych i 16 portali internetowych. Monitoring obejmie 50 stałych słów kluczowych plus 5 zmienianych dynamicznie, w zależności od rozwoju wydarzeń. Co istotne, zlecenie obejmuje również ocenę nastawienia publikacji do prezydenta – pozytywnego, negatywnego lub neutralnego.
Można przypuszczać, że już za rok kancelaria opublikuje ranking mediów przyjaznych lub nieprzyjaznych. Na dodatek prezydent będzie mógł złagodzić lub zaostrzyć swój stosunek do niektórych stacji radiowych lub telewizyjnych, tym razem w oparciu o obiektywne przesłanki – np. stosunek komentarzy negatywnych do pozytywnych przekraczający próg 1:9. Trzeba przyznać, że to dobry krok do normalizacji relacji pałacu prezydenckiego z mediami.
.com
67 odpowiedzi na “Permanentny monitoring”
Problem polega na tym, że teraz już samo pojawienie się tego pożałowania godnego prezydenta, jest przedmiotem drwin i niesmaku u znacznej części społeczeństwa. Po prostu to wręcz kulturowe odrzucenie tego wszystkiego, co ta istota sobą reprezentuje. Zaś sam obiekt odrazy, nie jest w stanie zmienić swego wizerunku, tak jak nie jest w stanie przeciąć pępowiny, którą jest od urodzenia związany z bratem bliźniakiem. Wobec takich uwarunkowań, nawet wyrafinowane techniki PR pozostają bezradne.
Generał Electric dnia 10 sie 2009 | zablokuj
Badanie opinii samo w sobie nie jest niczym złym. Każdy rządzący chce wiedzieć jak jest postrzegany przez lud, co o nim sądzą i dlaczego go kochają lub mają w dupie. Już nawet w bajkach 1000 i 1. nocy jakiś kalif szwendał się po nocach w przebraniu po to żeby poznać nastroje.
Ale to, co robią dzisiaj prezydenckie przydupasy należało robić wcześniej – być może PST przestałby być sługą swego brata i jego notowania byłyby inne, zaś szanse na reelekcję większe. Dzisiaj to już po herbacie, już jakakolwiek pozytywna reakcja na wyniki tych badań nic nie pomoże, natomiast pieniądze nawet z punktu widzenia PST – wyrzucone w błoto (pomijam drobny fakt że są to NASZE pieniądze, które pośrednio wykorzystywane są do kampanii prezydenckiej. Opinia o PST jest już ugruntowana i nawet gdyby wyrósł, zmądrzał i zerwał stosunki z braciszkiem – nic jej nie zmieni.
Natomiast co do rankingu mediów i ew. konsekwencji – na szczęście nie żyjemy na Białorusi, w Rosji czy Wenezueli i nie musimy się o nic bać. Na szczęście!
ryszard dnia 10 sie 2009 | zablokuj
Przecież to marnowanie publicznych pieniędzy.
moherek_pospolity dnia 10 sie 2009 | zablokuj
Ciekawe jakich haseł wystąpienia kazał śledzić pan prezydent… „kaczka”, „bliźniak”, „moher”, „małpka”?
Olo dnia 10 sie 2009 | zablokuj
Panie GE (Taka firma.Jeden z największych trucicieli środowiska w USA. Z tej firmy mam takie radyjko z budzikiem)
Społeczeństwo tak widzi prezydenta jak pokazują go media. Język w mediach masowych to jęzor Tomasza Lisa, Sianeckiego, Olejnik, Żakowskiego, Paradowskiej, Michnika, Urbana i innych gadów.
Te hieny traktują ludzi w sposób przedmiotowy, stosując podstęp, wpływają na ich myśli, zachowania i decyzje.
Skuteczna obrona przed ich manipulacją wymaga znajomości mechanizmów, które wykorzystują do kształtowania postaw i zachowań odbiorcy.Technika manipulacji w ujawnianiu prawdy polega na dodawaniu do niej elementów powszechnie uważanych za dyskredytujące.
Kilka przykładów
Kiedyś Lepper zaproponował aby kastrować pedofilów to w/w nazwali go barbarzyńcą. Kiedy powiedział to Tusk, zrobili go troskliwym ojcem.
Kiedyś za Giertycha Ministerstwo Edukacji wymazało z listy lektur książki Gombrowicza.
Jazgot mediów był straszliwy. Wmówiono ciemniakom, że cenzura wróciła i jeszcze gorsze rzeczy. A tymczasem za pani Hall też nie ma Gombrowicza i co? Cisza.
Powszechnie się uważa, że seksafera załatwiła koalicję PiS, LPR, Samoobrona.
Uważny widz zauważy że całą aferę rozdmuchał TVN i GW. Teraz rozprawy sądowe się nie odbywają, bo dziennikarze się nie stawiają na wezwania sądu. A słynne taśmy Begger Renaty? Kto wszystko organizował? Czyż nie Morozowski z Siekielskim z TVN.
Jakby tylko mediom zależało rozwalili by koalicję PO-PSL błyskawicznie. W Polsce nie ma wolnych mediów, bo wszystkie są częścią „pewnego układu”. Dziennikarze są niestety zależni od swoich mocodawców i muszą tańczyć jak im każą.
Lech Kaczyński jest negatywnym bohaterem mediów od 1989 roku. Bez przerwy był w nich przedstawiany jako obrzydliwy, knujący, wstrętny, ze wszystkimi pokłócony kurdupel. I jakoś nie przeszkadzało mu to odnieść sukces w 2005 roku.
Nie jest też tajemnicą, że Jarosław Kaczyński za mediami nie przepada, a co gorsza, nie potrafi sobie z nimi radzić. Jest osobą z innej epoki. Jego organizm mediów nie przyswaja. W stosunku do dziennikarzy Kaczyński bywa arogancki.
Ale mądry człowiek poznaje ludzi po owocach. Pamiętamy czasy jak wściekły atak PO wspomagany przez media na rząd PiS doprowadził do przyspieszonych wyborów. W Polsce były najlepsze notowania na giełdzie w historii, PKB 7%, spadek zadłużenia, niskie bezrobocie, drastyczny spadek przestępczości przy dużej wykrywalności, pędząca gospodarka lawinowo wspomagana zagranicznymi inwestycjami. Czyli taką sytuację można było sobie tylko wymarzyć. To fakty. Dzisiaj mamy odwrotność tego krótkiego czasu prosperity. To że jeszcze jakoś znosimy ten kryzys to efekt poprzednich rządów. Bo przecież ten rząd nic nie robi.
father boss dnia 10 sie 2009 | zablokuj
Szanowny FB, jeżeli chcesz tkwić nadal z językiem przy odbycie panów K., rób to na własny rachunek. Przy okazji wyliczanka demaskująca najmniejsze z wygłoszonych przez ciebie kłamstw,będących jednocześnie mitem PISobolszewii, jakoby „zdecydowana większość mediów” była im przeciwna:
Media niesprzyjające PIS – Wyborcza, Polityka, Trybuna, NIE, Fakty i Mity, Przegląd, TVN, RMF, R. Zet.
Media proPISowskie – Rzepa, GazPol, Wprost, Tysol, Nasz Dziennik, Niedziela, Radio M…a, TVP, TV Trwam, Polskie Radio.
Media obojętne lub „chwiejne” – Dziennik, Polska The Times, Newsweek, Polsat (pomijam dwa największe szmatławce prasowe).
Będziesz dalej łgać?
wehehe dnia 10 sie 2009 | zablokuj
@fb
króciutki tekst i kolejna porcja kłamstw
„Kiedyś Lepper zaproponował aby kastrować pedofilów to w/w nazwali go barbarzyńcą. Kiedy powiedział to Tusk, zrobili go troskliwym ojcem.”
kto?gdzie? np pro-POwskie GazWyb i Polityka (Żakowski) wyśmiały ten pomysł traktując jako sztuczkę PR, co zresztą nią było.
„A słynne taśmy Begger Renaty? Kto wszystko organizował? Czyż nie Morozowski z Siekielskim z TVN.” Morozowski z Sekielskim wysłali Lipińskiego i Mojzeszowicza do pokoju Beger i kazali im obiecywać stanowiska w zamian za przejście do PiS?
GE „Jeden z największych trucicieli środowiska w USA”? Kolejne kłamstwo. EcoImgination. Poczytaj sobie. Poza tym, od kiedy to przejmujesz się głosami ekologów?
Zgadzam się natomiast z ostatnim akapitem, tyle że należy dodać, że Polska miała świetnie wyniki gospodarcze MIMO koalicji PiS-LPR-SO a nie dzięki niej.
i na zakończenie:
http://media.wp.pl/kat,1022941,wid,11372535,wiadomosc.html?ticaid=188af
„Technika manipulacji w ujawnianiu prawdy polega na dodawaniu do niej elementów powszechnie uważanych za dyskredytujące.”
ponownie się zgadzam, tym razem w 100%
el_dvpa dnia 10 sie 2009 | zablokuj
f.b. i inne gady
Drogo pustaku – byłeś uprzejmy wymienić całą czołówkę dziennikarzy polskich ( z wyjątkiem Urbana).Dodałbym jeszcze Majcherka, Kuczyńskiego, Bratkowskiego, Gugałę i paru innych którzy znakomicie poznali się na twoich „idolach”. Rozumiem, że „prawdziwi dziennikarze” wg ciebie to Lisiecki, Sakiewicz, Pośpieszalski i stadko ojców-redaktorów z Torunia z ojcem-oszustem na czele.
Gratuluję!
Ale wyobraź sobie pustaku że społeczeństwo, owszem, czasem się pomyli (wybory 2005), ale ogólnie nie jest tak durne aby dać się prowadzić za nos i słuchać mediów jak świnia grzmotu. Gdyby tak było to wybory roku 1989 pezetpeeria mając wszystko wygrałaby w cuglach i do tej pory rządziłby nami jakiś I sekretarz. Na szczęście ludzie mają rozum i tak jak pogonili Jaruzelskiego, tak pogonili prezesa i pogonią jego brata. I żebyś, pustaku, stawał na uszach – tego nie powstrzymasz.
ryszard dnia 11 sie 2009 | zablokuj
„Społeczeństwo tak widzi prezydenta jak pokazują go media.”
O, toś odkrył Amerykę. Gratulacje.
Właśnie o to chodzi w polityce, żeby dobrze się prezentować w mediach, a nie zrażać je do siebie, dzieląc na polskie i polskojęzyczne chociażby ;P
threepwood dnia 11 sie 2009 | zablokuj
Opłaca mu sie to? Na 500 dni przed końcem kadencji i 150 dni przed impeachmentem??
Phaet dnia 11 sie 2009 | zablokuj
Odpowiedź dla fb
Zawsze śmieszą mnie PiSokomuniści płaczący i utyskujący ponieważ część mediów ich nie kocha i ośmiela się ich krytykować. Takie zachowanie świadczy najlepiej , iż tkwią oni mentalnie w czasach głębokiej komuny, w czasach frontu jedności narodu i ścigania tych, którzy nie chcieli docenić przewodniej roli partii. Zauważmy, że PiS jest już wyjątkiem na naszym podwórku, wręcz skamieliną – PO, PSL czy nawet SLD nie mają przecież pretensji do świata za to, że nie są bezgranicznie wielbieni, i pojawia się krytyka na ich temat.
Niestety „fb” – mam dla was złą wiadomość – dla większości ludzi, zwłaszcza młodych, taka postawa jest nie zrozumiała, a nawet irytująca zaś pokolenie tkwiące mentalnie w czasach komuny, powoli odchodzi – z tego względu nie rokuję wam świetlanej przyszłości.
Generał Electric dnia 11 sie 2009 | zablokuj
Tyle zachodu, żeby utworzyć listę krytyków i wazeliniarzy. A przecież już za połowę tej kasy pan prezydent mógłby zyskać dostęp do Muzeum IV RP i zapoznać się z eksponatami Wrogie Media oraz Media Przyjazne Narodowi, gdzie takie zestawienia są już gotowe.
Chyba że to ma być na zasadzie „wiecie-rozumiecie, prezydent chce żeby ranking był przychylny, rozumiemy się?”
kompan dnia 11 sie 2009 | zablokuj
Kolego dvpa
Ja nigdy nie kłamię.
O Lepperze barbarzyńcy to jest fakt ogólnie znany.
Owszem M i S nie wysłali Lipińskiego i Mojzesowicza. Ale byli na posterunku. Dzisiaj jest tyle ciekawych tematów których nikt nie chce drążyć, np. „Pożyczki Palikota”, „prywatyzacja stoczni”, „remont ambasady w Chicago”. Nic nie słychać co tam u Pawlaka.
O GE że to truciciel środowiska jest tu podane:
http://pl.wikipedia.org/wiki/General_Electric
Technikę manipulacji w ujawnianiu prawdy polegającą na dodawaniu do niej elementów powszechnie uważanych za dyskredytujące, opanowała do perfekcji Monika Olejnik.
Np. dla niej PO to partia ludzi eleganckich.
A jak udzielał jej wywiadu elegancki pan Andrzej Lepper to nie obyło się od pytań za „ile kupił pan garnitur?”, „gdzie pan chodzi na solarium?”, „od kogo ma pan buty?”, itp.
To jest technika manipulacji. Niestety większość nierozumnych obserwatorów nabiera się na to.
Father Boss dnia 11 sie 2009 | zablokuj
fb – Stosując Twój tok myślenia – Olejnik nie zapytała też tow. J. Kaczyńskiego – Czy sam ceruje swoje skarpetki? – co jest „porażającym” dowodem na manipulację.
I odczep sie od mego nicka, którego nawet prawidłowo nie potrafisz przeczytać.
Generał Electric dnia 11 sie 2009 | zablokuj
Pomysł bardzo dobry, uważam że wyniki będą porażające a fakty z nich płynące oczywiste. Szkoda ze tak późno się kancelaria za to wzięła, ale z pewnością jest to wina PO która obcięła fundusze dla Leszka. Mam nadzieję że w podziemiach pałacu namiestnikowskiego wygospodarowano jakieś pomieszczenie piwniczne – tuż przy piwniczce z winami – na regały na akta. Oczywistym jest przecież że napływające materiały będą trafiały do właściwych teczek /zawartość multimedialna/, aby późniejsze demaskowanie wrogów – patrz stokrotka – mogło być okraszone dowodami – patrz taśmy Engelkinga.
Zastanawią mnie tylko – czy w Wolsce istnieje aż taka ilość wartych monitoringu mediów – chyba ze monitorujemy też „Przyrodę Polską” bo tam też może być coś o kaczkach i „Działkowca” bo a nuż o kartoflach, albo MTV.
Bo jeśli monitorujemy również media obcojęzyczne to jest już wyższa półka bo tu dochodzi jeszcze tłumaczenie, a to już brzytwa w ręce małpy, a zwłaszcza w rece genialnego językoznawcy.
Ale żeby FB popierał największego truciciela w USA zakupując jego produkcji /a może to podróba?/ radyjko z budzikiem, chyba ze to podarunek od kolegi który cichaczem popiera PO – tzw. kukułcze jajo. Z tej długiej trochę wypowiedzi wynika też, że wiara w to, że tylko media kreują obraz człowieka, a on sam nic nie może zrobić jest obecnie faktem nie podlegającym dyskusji wśród zwolenników i wyznawców PiSS. Father – to co piszesz świadczy o Tobie i zapewnim Cię że Twoje wypowiedzi kreują nam obraz Twój – dość marny zresztą, a nie portal SD.
szary dnia 11 sie 2009 | zablokuj
@Father Boss
„Ja nigdy nie kłamię”
Kolego jesteś żartownisiem samym w sobie.
„Taka firma.Jeden z największych trucicieli środowiska w USA. Z tej firmy mam takie radyjko z budzikiem”
Może byś czasem przestawił stację.
Autopilotoff dnia 11 sie 2009 | zablokuj
@fb
„Ja nigdy nie kłamię.”
ROTFL
„O GE że to truciciel środowiska jest tu podane:
http://pl.wikipedia.org/wiki/General_Electric”
a tutaj cytat ze stronki powyżej
„W połowie lat 70. XX w., produkcja transformatorów z użyciem PCB została zlikwidowana, zaś GE, pod wpływem silnej krytyki medialnej i nacisków amerykańskich instytucji rządowych (m.in. EPA) wyłożyło i stale wykłada znaczne sumy pieniędzy na rewitalizację rzeki Hudson i odszkodowania za zatrucie środowiska[potrzebne źródło]. Obecnie GE widzi w ochronie środowiska przyszłość i inwestuje znaczne kwoty na rozwój produktów związanych z ochroną środowiska oraz ściśle współpracuje z „zielonymi” organizacjami w USA”
GE łoży na środowisko od ponad 30 lat, od pięciu lat wdraża kosztowny i innowacyjny program EcoImagination, ale zawsze prawdomówny fb żyje w matrixie gdzie Prezydent Kaczyński jest wysokim przystojnym brunetem z dykcją aktora Teatru Narodowego
el_dvpa dnia 11 sie 2009 | zablokuj
Father boss – „Ja nigdy nie kłamię.” – bez komentarza
„Ale byli na posterunku.” – oczywiście że byli, każdy dziennikarz by był gdyby wiedział (z wyjątkiem propisowskich). Taki ich zawód. Jeżeli dla ciebie ważniejszy jest ton w jakim o Lipińskim i Mojzesowiczu pisano/mówiono niż to co się faktycznie wydarzyło to ja się nie dziwię że wszędzie widzisz manipulację. Dla mnie ważne jest że doszło do politycznej korupcji i kupczenia stanowiskami. Dla ciebie ważne jest to że dziennikarz proPOwski złapał polityków PiSu i napisał o nich niepochlebnie.
Faktycznie jest dzisiaj mnóstwo tematów – „Pożyczki Palikota” – śledztwo w toku (w odróżnieniu od oczywistej korupcji politycznej złapanej na gorącym uczynku) więc co więcej pisać?
„prywatyzacja stoczni” – dlaczego nie piszą to tym media proPiSowskie? To czy to jakiś przekręt to się dopiero okaże – nie jest to oczywista wtopa.
„remont konsulatu(nie ambasady) w Chicago” – to akurat wielka wtopa PiS – bo za ich czasów się odbywała i dopiero komisarz z PO po przejęciu władzy zauważył że coś jest nie tak i nie przyjął głupich tłumaczeń człowieka PiSu.
Co do trucicieli to od kiedy to zmieniłeś front na proekologiczny panie chorągiewka?
Technikę manipulacji w ujawnianiu prawdy polegającą na dodawaniu do niej elementów powszechnie uważanych za dyskredytujące, opanował do perfekcji Ziemkiewicz, Piasecki i inni dyżurni PiSu. Dla nich np. łamanie prawa przez handlarzy jest bohaterstwem a popieranie łamania prawa przez PiS i prezydenta jest walką o dobro ludzi.
A propos A. Leppera – jak ktoś wyróżnia się wśród innych polityków swoją „opalenizną” na tyle że to aż razi to pytanie o solarium jest jak najbardziej na miejscu. Pytanie o eleganckie ubranie kogoś, kto zaczynał swoją karierę polityczną w kufajce i gumiakach z wystającym gnojem również jest na miejscu. Pytanie o to co robi rząd żeby poprawić stosunki z Rosją podczas gdy samemu się je usilnie psuje jest nie na miejscu.
Większość bezrozumnych obserwatorów nie zauważa że dochodzi do korupcji politycznej ale za to zauważa że zła pani redaktor pyta Leppera o garnitur. Większość bezmyślnych obserwatorów nie zauważa że Kaczyński (jeden z drugim) kłamie w żywe oczy ale zauważa że zła pani redaktor go za te kłamstwa objeżdża. Faktycznie, masz racje father boss, część bezrozumnych obserwatorów rzeczywiście nabiera się na takie triki. Ty również.
jakuszyn dnia 11 sie 2009 | zablokuj
@jakuszyn
– „część bezrozumnych obserwatorów rzeczywiście nabiera się na takie triki. Ty również”.
Nie do końca masz rację. Bo rzeczywiście, część się nabiera, ale jeśli chodzi o f.b. to nie on się nabiera. On usiłuje NAS NABRAĆ na te różne swoje manipulacje, przekłamania i półprawdy. Z tym że zapomniał biedaczek o jednym – że tu na ogół nie ma do czynienia z „ciemnym ludem, co to kupi”, ale raczej z ludem nieco bardziej oświeconym, który „nie kupi” gówna, choćby było ślicznie opakowane i uformowane w kształt czekoladki. A ponieważ znamy jego fascynacje fekalne, więc proponuję: Zjedz to sobie sam.
ryszard dnia 11 sie 2009 | zablokuj
@ryszard mam wrażenie że przeceniasz fathera bossa. Jeżeli ktokolwiek daje się nabrać na zagrywki PiSowskie to tylko właśnie takie fathery bossy, którzy podają linka jako swój argument nie rozumiejąc że tekst pod linkiem, jeżeli przeczytany ze zrozumieniem, jest argumentem dla strony przeciwnej. Według mnie, father boss to nie jest „sharpest tool in the shed” nawet wśród PiSowskiej ferajny, według mnie nie rozumie on nawet tego co do niego przemawia sam Kaczyński. Dlatego uważa go za TAAAAK mądrego i jest skazany na wiarę. Po prostu się nabiera a nas próbuje przekonać.
Ze słów PiSowskich bożków wyłapuje on tylko strzępki informacji, które wydaje mu się że rozumie.
Zdanie typu :
„Działanie antagonistyczne do patriotycznego jest zamierzone i wszelkie konfabulacje na temat PiS zdają się mieć poparcie w rzeczywistości. ”
taki father boss zrozumie inaczej niż każdy z nas. Wyłapie on tylko wyrazy, które zrozumie typu :
działanie
patriotyczne
zamierzone
PiS
poparcie
rzeczywistość.
Oczywiście przesadziłem (a może nie?) bo to proste zdanie bez trudnych słówek ale to tylko przykład. Stąd niezrozumienie przytaczanych tekstów.
Już pominę teksty o fekaliach bo świadczą po prostu o infantylizmie ich autora. Fascynacja odchodami dotyczy czasem dzieci w gimnazjum (a i to jedynie niezbyt rozwinięte jednostki). To samo dotyczy jakichś aluzji masturbacyjnych charakterystycznych dla dojrzewających chłopców.
jakuszyn dnia 11 sie 2009 | zablokuj
He, nie widzicie o co tu chodzi?!
Przecież to „oczywista oczywistość”, że Pan LK za publiczne pieniądze szykuje się do wyborów prezydenckich.
Darmowe (dla niego) sondaże do porannych ziółek mają w zamierzeniu w czymś pomóc.
O ile jakoś uzasadnić można monitorowanie opini o Szanownym Prezydencie, to nie znajduję uzasadnienia do monitorowania opinii o tzw. „Czarownicy” (za Ojcem Dyr. Rydzem). Nie sprawuje ona funkcji organu konstytucyjnego tego państwa.
Gabek dnia 11 sie 2009 | zablokuj
Ale będą jakoś cenzurować analizy ? Bo Pan Profesor Prezydent może się rozchorować, gdy przeczyta jakie są komentarze.
zenobia dnia 11 sie 2009 | zablokuj
„Po co babcię denewować, niech się babcia cieszy…”. Ale skąd ten Młynarski wiedział że kaczyński będzie prezydentem?
ryszard dnia 11 sie 2009 | zablokuj
Taki przykładzik na dzisiaj.
PAP tuba rządu – godziny poranne:
http://biznes.onet.pl/polacy-sa-coraz-zamozniejsi-doganiamy-bogata-unie,18490,3027160,1,prasa-detal
GUS – godziny popołudniowe:
http://biznes.onet.pl/polacy-sa-coraz-zamozniejsi-doganiamy-bogata-unie,18490,3027160,1,prasa-detal
I kto kogo nabiera?
father boss dnia 11 sie 2009 | zablokuj
Ops!
Przepraszam, wkleiłem dwa razy ten sam link.
Winno być:
GUS – godziny popołudniowe:
http://biznes.onet.pl/gus-przecietne-wynagrodzenie-spadlo-do-308148-zl-w,18490,3027312,1,news-detal
I kto kogo nabiera?
father boss dnia 11 sie 2009 | zablokuj
Wcięło pierwszy komentarz. Może pojawi się później. Ależ Ten Dyro się zabawia.
father boss dnia 11 sie 2009 | zablokuj
fb – a w jakim innym kraju europejskim wynagrodzenie w analogicznym okresie wzrosło? A może w USA? I kto tu kogo nabiera?
Generał Electric dnia 11 sie 2009 | zablokuj
Panie GE
Na ten przykład w Niemczech w analogicznym nastąpiła deflacja.
Równie dobrze można by podnieść pensje o ten sam wskaźnik i wychodzi na to samo – więcej można kupić.
http://gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,6915521,Deflacja_w_Niemczech.html
I my wg PAP mamy dogonić Niemcy za 10 lat.
Śmiechu warte.
father boss dnia 11 sie 2009 | zablokuj
A co ma deflacja do spadku wynagrodzeń? Ano tylko to że im mniej kosztują towary za które płacimy (deflacja właśnie) tym mniej zarobią ludzie, którzy wytworzą ten produkt. Niestety to nie takie proste jak myślisz.
jakuszyn dnia 11 sie 2009 | zablokuj
fb- Więc jak to się dzieje, że te kraje, które mają deflację uznają, że są w bardzo złej sytuacji gospodarczej?
Generał Electric dnia 11 sie 2009 | zablokuj
f.b.
Jeśli coś przywołujesz, to spróbuj najpierw sam przeczytać ze trzy razy, potem poproś kogoś mądrzejszego żeby ci wytłumaczył, a jak zrozumiesz (mało prawdopodobne, ale staraj się) – wtedy dopiero cytuj.
Po pierwsze – nawet jeśli wynagrodzenie nieco spadło, to weź pod uwagę że coraz więcej pracujących robi to na własny rachunek, a tych te statystyki nie obejmują.
Po drugie – gdzie masz napisane że za 10 lat dogonimy Niemcy? Może i tak, ale na razie ta prognoza dotyczy Portugalii, czyli najbiedniejszego kraju starej Unii. I jest to tylko prognoza.
Po trzecie – w słusznie minionym czasie IV RP twoi ulubieńcy dokonali skoku na wszelkie możliwe instytucje państwowe obsadzając je „swoimi”. Taki też los spotkał PAP i jak do tej pory nikt tego nie zmienił. Czyli twoje stwierdzenie o „tubie rządowej” jest, delikatnie mówiąc, nietrafione.
Moja rada: Pracuj nad sobą, ucz się, staraj się przebywać w towarzystwie mądrzejszych od siebie (to najłatwiej, bo trudno znaleźć głupszego) – a może, tak za 10 lat..
ryszard dnia 12 sie 2009 | zablokuj
„Na ten przykład w Niemczech w analogicznym nastąpiła deflacja.
Równie dobrze można by podnieść pensje o ten sam wskaźnik i wychodzi na to samo – więcej można kupić.”
Żartujesz sobie, czy nie wiesz, o czym mówisz? Nie wyszłoby na to samo, bo podniesienie wynagrodzeń może co najwyżej wywołać inflację, czyli coś dokładnie odwrotnego. Dzieję się tak dlatego, że deflacja to wzrost wartości pieniądza pozostającego w obiegu, a podniesienie wszystkich pensji wywoła spadek wartości pieniądza (inflację) wskutek zwiększenia ilości środków płatniczych będących w obiegu. Wiadomo bowiem, że płaca realna nie jest tożsama z płacą nominalną. Rzucenie na rynek większej ilości pieniędzy spowoduje, że wzrosną ceny, gdyż… dobra, nie warto.
threepwood dnia 12 sie 2009 | zablokuj
W uproszczeniu, deflacja oznacza zmniejszenie się siły nabywczej społeczeństwa, co sprawia, że aby nadążyć za spadającym popytem wewnętrznym, firmy tną wszelkie koszty (a wiec i min. kosztowne zatrudnienie) aby sprzedać swoje nadwyżki czy wręcz bieżącą produkcję.
Deflacja oznacza także to, że firmy nie inwestują w reklamę, modernizację, nowe produkty, ponieważ muszą obniżyć cenę usług lub towarów ze względu na mały popyt po dotychczasowych cenach, aby zachować płynność finansową.
Tak więc gospodarka w deflacji się po prostu zwija – jest to zjawisko o wiele bardziej negatywne niż spadek średniej płacy – tym bardziej, że minimalny jak na nasz region, gdzie w niektórych krajach budżetówka nie dostaje pensji, podobnie jak emeryci swych świadczeń.
fb – Znajdź mi drugi kraj w Europie, który podwyższa świadczenia emerytalne, i daje 10 % podwyżkę nauczycielom w tym roku.
Generał Electric dnia 12 sie 2009 | zablokuj
a czymże jest deflacja i czym jest spowodowana? Deflacja jest spowodowana tym że na rynku jest mniej pieniędzy niż towarów. Skoro PKB zmalało to produktów na rynku również jest mniej. Jeżeli dodatkowo mamy deflację to znaczy że albo zmalały wynagrodzenia i to dramatycznie albo banki nie dają tak łatwo kredytów (dają ich mniej) przez co przyzwyczajeni do życia na kredyt Niemcy mogą mniej wydać. Istnieje jeszcze opcja że nagle większa część społeczeństwa Niemieckiego zaczęła chować kasę do skarpet (co jest mało prawdopodobne) przez co ani jej nie wydają ani banki nie mogą tej kasy zainwestować. Każde z tych zjawisk jest bardzo złe dla gospodarki bo im mniej kasy na rynku tym mniej sprzedanych towarów, a im mniej sprzedanych towarów tym mniej towarów wyprodukowanych a co za tym idzie – więcej bankrutujących firm.
Podsumowując – Niemcom zaczyna brakować na rynku tego, co napędza gospodarkę – pieniędzy. Stąd deflacja i jeżeli czegoś z tym nie zrobią to będzie kicha u nich i dogonimy ich nie za 50 lat ani nawet za 10 bo będą oni podążać w naszą stronę – w dół.
jakuszyn dnia 12 sie 2009 | zablokuj
Jakiś poseł PiS zaproponował aby zakazać wulgaryzmów w reklamach. Zastanawiam się – czy pierdzenie w PiSowskich animkach pod to podpada, czy nie?
wujek_manfred dnia 12 sie 2009 | zablokuj
tu jest link do tej wielkiej inicjatywy posła PiS
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,PiS-zakaze-przeklenstw-w-reklamach,wid,11393459,wiadomosc.html
Wesoły Romek dnia 12 sie 2009 | zablokuj
@wujek _manfred
Pierdzenie, jako naturalny sposób komunikacji niewerbalnej wśród członków i sympatyków PiS jest jak najbardziej preferowanym w tych kręgach sposobem wyrażania emocji. Jakikolwiek zakaz tego typu odgłosów w istotny sposób zubożyłby i tak już niezbyt bogaty (ze względu na ograniczenia intelektualne) zasób ich możliwości porozumiewania się. Byłoby to niedopuszczalne ze względów humanitarnych, bowiem niepełnosprawność (nawet intelektualna) nie może być powodem jakiejkolwiek dyskryminacji.
ryszard dnia 12 sie 2009 | zablokuj
Tytułem uzupełnienia: Do ulubionych dźwięków w kręgach PiS-u i zbliżonych należą jeszcze (prócz pierdzenia): siorbanie, bekanie, pociąganie nosem, głośne przełykanie, tzw. odcharkiwanie, a wśrod bardziej wtajemniczonych – odgłos oddawanego moczu.
ryszard dnia 12 sie 2009 | zablokuj
(Głosem wioskowego głupka) Bo pierdy som smiszne! Co nie?
threepwood dnia 12 sie 2009 | zablokuj
Wetnę się nieco .
„Panie GE (Taka firma.Jeden z największych trucicieli środowiska w USA. Z tej firmy mam takie radyjko z budzikiem)”
Może to moje kiepskie oczy ale ja widzę nick {Generał Electric} a nie {General Electric}
Nie ma jak to przywalić się do imienia?
„Społeczeństwo tak widzi prezydenta jak pokazują go media.”
Mógłby im chociaż nie pomagać ?
„Język w mediach masowych to jęzor Tomasza Lisa, Sianeckiego, Olejnik, Żakowskiego, Paradowskiej, Michnika, Urbana i innych gadów.”
Niech zgadnę – czy to przykład manipulacji ?
„dodawaniu do niej elementów powszechnie uważanych za dyskredytujące” czyli ten jęzor ma wywołać wrażenie czegoś niewłaściwego ?
„Te hieny traktują ludzi w sposób przedmiotowy, stosując podstęp, wpływają na ich myśli, zachowania i decyzje.”
Zdecyduj się na coś – hieny to podobno ssaki a nie gady .
„Skuteczna obrona przed ich manipulacją wymaga znajomości mechanizmów, które wykorzystują do kształtowania postaw i zachowań odbiorcy.Technika manipulacji w ujawnianiu prawdy polega na dodawaniu do niej elementów powszechnie uważanych za dyskredytujące.Kilka przykładów
Kiedyś Lepper zaproponował aby kastrować pedofilów to w/w nazwali go barbarzyńcą. Kiedy powiedział to Tusk, zrobili go troskliwym ojcem.”
p.Lepper mówił – „Za pedofilię powinna być kastracja, jeżeli nie ma na to lekarstwa, to trzeba mu wyciąć na żywca, żadnej narkozy i kara śmierci”
p.Tusk mówił „Chciałbym, żeby w Polsce wprowadzono kastrację chemiczną nie na życzenie skazanego, ale jako element wyroku”
Żadnej różnicy ?
„Kiedyś za Giertycha Ministerstwo Edukacji wymazało z listy lektur książki Gombrowicza.
Jazgot mediów był straszliwy. Wmówiono ciemniakom, że cenzura wróciła i jeszcze gorsze rzeczy. A tymczasem za pani Hall też nie ma Gombrowicza i co? Cisza.”
Hmmm znów coś mnie oczy zwodzą bo widzę Ferdydurke i Transatlantyk na liście …
„Powszechnie się uważa, że seksafera załatwiła koalicję PiS, LPR, Samoobrona.”
Powszechnie ? Naprawdę ? To to nie była gruntowa?
„Uważny widz zauważy że całą aferę rozdmuchał TVN i GW. Teraz rozprawy sądowe się nie odbywają, bo dziennikarze się nie stawiają na wezwania sądu.A słynne taśmy Begger Renaty? Kto wszystko organizował? Czyż nie Morozowski z Siekielskim z TVN.”
O ile dobrze zrozumiałem Twoją wypowiedź to p.Morozowski działając wspólnie i w porozumieniu z p.Sekielskim namawiali p.Beger
do zmiany partii?
„Jakby tylko mediom zależało rozwalili by koalicję PO-PSL błyskawicznie.”
Może po prostu boją się alternatywy w postaci koalicji PiS-SLD ?
„W Polsce nie ma wolnych mediów, bo wszystkie są częścią „pewnego układu”.”
A „pewien układ” to ?
„Dziennikarze są niestety zależni od swoich mocodawców i muszą tańczyć jak im każą.”
Oczywiście na świecie jest tak , że lewacki dziennikarz zatrudniony prawicującej prasie ma pełną swobodę w doborze tekstów i jest całkowicie niezależny od swoich pracodawców?
„Lech Kaczyński jest negatywnym bohaterem mediów od 1989 roku. Bez przerwy był w nich przedstawiany jako obrzydliwy, knujący, wstrętny, ze wszystkimi pokłócony kurdupel.”
O ile rozumiem przed 1989 był pozytywnym bohaterem mediów ,bez przerwy przedstawianym jako cudowny , prostoduszny , przyjemny , ze wszystkimi żyjący w zgodzie postawny (180 cm) facet ?
„I jakoś nie przeszkadzało mu to odnieść sukces w 2005 roku.”
A przed chwilą pisałeś , że media były władne go do władzy nie dopuścić …
„Nie jest też tajemnicą, że Jarosław Kaczyński za mediami nie przepada, a co gorsza, nie potrafi sobie z nimi radzić.”
Nie on pierwszy i nie ostatni.
„Jest osobą z innej epoki. Jego organizm mediów nie przyswaja. W stosunku do dziennikarzy Kaczyński bywa arogancki.”
Jak mu pasuje – większa stałość i mniej chlapania językiem pomogłoby.
„Ale mądry człowiek poznaje ludzi po owocach.”
Malinkach po upojnej nocy czy może jabłku adama ?
„Pamiętamy czasy jak wściekły atak PO wspomagany przez media na rząd PiS doprowadził do przyspieszonych wyborów.”
Ja czegoś takiego nie pamiętam – kojarzy mi się coś innego – ciągłe kłótnie koalicjantów z gwoździami , trumnami etc.
„W Polsce były najlepsze notowania na giełdzie w historii, PKB 7%, spadek zadłużenia, niskie bezrobocie, drastyczny spadek przestępczości przy dużej wykrywalności, pędząca gospodarka lawinowo wspomagana zagranicznymi inwestycjami.”
No właśnie – a ograniczania wydatków budżetowych nie było. Teraz wg. Ciebie pewnie znacznie gorzej ( ot te wilcze oczy straszą ) a oszczędności są robione…
„Czyli taką sytuację można było sobie tylko wymarzyć.”
PiS trafił na dobrą koniunkturę – masz w tym całkowitą rację.
„To fakty. Dzisiaj mamy odwrotność tego krótkiego czasu prosperity.”
Pech i tyle.
„To że jeszcze jakoś znosimy ten kryzys to efekt poprzednich rządów. Bo przecież ten rząd nic nie robi.”
Nie wynika z tego , że tak wcześniej przywołana sytuacja gospodarcza była zasługą rządu p.Belki bo mam takie dziwne wrażenie , że efekty ekonomiczne nie pojawiają się natychmiast tylko z opóźnieniem ?
Klabzder dnia 12 sie 2009 | zablokuj
Co do deflacji – część ekonomistów uważa ją za zarazę i wszystko co najgorsze. Ja nie. Może przez sentyment do XIX wieku , kiedy była powszechna a wzrost gospodarczy jakoż nie kulał , może nie lubię być okradany przez inflację , emisję pustego pieniądza .
Jak się zastanowić to są sektory gospodarki „cierpiące” odkąd pamiętam na galopującą deflację a jednocześnie świetnie sobie radzące .
Kto podejmie się zgadnąć jakie ?
Klabzder dnia 12 sie 2009 | zablokuj
▲
▲ ▲
Taka rozrywka dla father bossa: to jest Triforce. Spójrz na Triforce. Fajne nie?! Popatrz na to, tak powiedzmy, przez 3 dni.
Rusek dnia 12 sie 2009 | zablokuj
@Klabzder
Napracowałeś się.
Lecz twoje opracowanie niczym się nie różni od zawartości kuwety mojego kota.
Father Boss dnia 13 sie 2009 | zablokuj
FB do Klabzdeta
Zapomniałem zapytać.
Mógłbyś dać namiary na tą nową listę lektur?
Bo z tego co wiem to jej jeszcze nie ma.
http://bip.men.gov.pl/
Father Boss dnia 13 sie 2009 | zablokuj
@Klabzder – deflacja dotycząca pewnych dziedzin faktycznie ma miejsce – np. w działce elektronicznej – to normalne ale ma też swoje wytłumaczenie. Elektronika użytkowa to taki dział, w którym urządzenie po pół roku jest już stare. Czy kupiłbyś stare urządzenie, kiedy nowsze masz w tej samej cenie? Nie. Kupisz nowe. Dlatego karta graficzna, która pół roku temu kosztowała 1000 zł teraz kosztuje góra 500. To jest specyfika branży, która ciągle idzie do przodu i zarabia na nowościach i faktycznie nieźle na tym wychodzi bo starsze urządzenie też się sprzeda ale po dużo niższej cenie (na której i tak zarobią).
Jeżeli chodzi o całość gospodarki to jednak deflacja nie jest najlepsza – mechanizm opisałem trochę wyżej (co prawda dla father bossa więc musi być prosto żeby miał szansę zrozumieć ale chyba nie uwłaczam nikomu że to opisałem w tak trywialny sposób).
W globalnym odniesieniu można uznać że wszyscy ludzie na ziemi to nabywcy a wszystkie surowce naturalne to są produkty (nie biorę tutaj pod uwagę usług i dystrybucji towarów ale i tak przykład całkiem chyba trafny). Naturalna deflacja miałaby miejsce, gdyby liczba ludzi malałaby szybciej niż ilość dostępnych surowców naturalnych lub ilość surowców naturalnych rosłaby szybciej niż liczba ludzi. Można sobie wyobrazić oba przypadki, tyle że obydwa nie mają miejsca – ludność świata rośnie a ilość zasobów ziemi maleje. Inflacja jest naturalnym zjawiskiem dla świata. Chyba każdy przeczuwa że kiedyś zabraknie ropy naftowej, uranu, żyznej gleby uprawnej tak jak i wszystkiego innego, jeżeli ludzkość nie będzie ilościowo ograniczona w postaci wojny, chorób czy katastrof to powszechna bieda nastąpi szybciej. Oczywiście nie jestem zwolennikiem wojen i tym podobnych ale jestem świadom tego że zbliżamy się do pewnego momentu, w którym będzie naprawdę źle.
Uff trochę odszedłem od tematu. Podsumowując – inflacja jest czymś naturalnym w odniesieniu globalnym a deflacja najwyżej czymś tymczasowym.
jakuszyn dnia 13 sie 2009 | zablokuj
@Father Boss – są wymagania co do lektur obowiązkowych na maturze :
„Korektę w liście lektur wprowadza Rozporządzenie MEN z 29 sierpnia 2008 r.” – całość wraz z aktualną listą lektur możesz znaleźć tutaj : http://www.problemy-oswiaty.org.pl/informacje/lista-lektur-na-matur-2009-3.html. Samo rozporządzenie można znaleźć tutaj :
http://www.kuratorium.szczecin.pl/index.php/prawo-owiatowe/akty-prawne-2008/zaktualizowane/516-rozporzdzenie-ministra-edukacji-narodowej-z-dnia-29-sierpnia-2008-r-zmieniajce-rozporzdzenie-w-sprawie-podstawy-programowej-wychowania-przedszkolnego-oraz-ksztacenia-ogolnego-w-poszczegolnych-typach-szko-dz-u-nr-159-poz-992
Miłego czytania panie specjalisto od relacyjnych baz danych.
jakuszyn dnia 13 sie 2009 | zablokuj
A tutaj wypowiedź pewnej nauczycielki oceniającej pozostałości po Giertychu:
http://www.monitor.edu.pl/felietony/co-ma-giertych-do-churchilla.html
jakuszyn dnia 13 sie 2009 | zablokuj
@fb
“A tymczasem za pani Hall też nie ma Gombrowicza i co? Cisza.”
zawsze prawdomówny fb, podaj źródło mówiące, że Gombrowicza nie ma
Listę tektur na 2010 poznamy dopiero we wrześniu 2009. W 2009 Gombrowicz był:
http://www.perspektywy.pl/index.php?Itemid=264&id=290&option=com_content&task=view
Ponieważ masz wyraźne problemy z czytaniem ze zrozumieniem (vide truciciel GE) to w przytoczonym link-u jest mowa, ze w 2010 co prawda zniknie „Transatlantyk”, ale trzeba będzie przerobić całe „Ferdydurke”. A dzieje się tak dlatego, że „w lipcu 2007 r. została zmieniona podstawa programowa z języka polskiego” W lipcu 2007 Pani Hall nie była ministrem edukacji, to tak dla przypomnienia.
aha, jest taka wyszukiwarka http://www.google.pl – bardzo przydatna rzecz, powyższe informacje znalazłem w 5 sekund
el_dvpa dnia 13 sie 2009 | zablokuj
@fb
Kuweta kota….. pomyślmy …. ma na imię Alik ?
Swoją drogą biedny ten kot , a jego pan jakby okrutny – wsypywać do kuwety moje wypociny i to jeszcze w formie elektronicznej ( jeśli drukujesz to zwracam honor).
A co do listy lektur podaję instrukcję jak znaleźć uwaga :
1.Uruchamiamy komputer (ważne !)
2.Uruchamiamy przeglądarkę internetową
3.Wpisujemy adres wyszukiwarki ( np. Google)
4.W pole wyszukiwania wpisujemy „lista lektur matura 2009″
5.Cieszymy oko pierwszym linkiem
6.Zastanawiamy się co wcześniej robiliśmy niewłaściwie ….
Klabzder dnia 13 sie 2009 | zablokuj
@jakuszyn
Masz rację z tym jednak , że deflacja w określonym miejscu cyklu koniunkturalnego jest zjawiskiem jak najbardziej pozytywnym a wręcz niezbędnym.
Tyle , że sentyment to sentyment.
Klabzder dnia 13 sie 2009 | zablokuj
@Klabzder:
„6.Zastanawiamy się co wcześniej robiliśmy niewłaściwie …”
Nie za wiele wymagasz?
boka dnia 13 sie 2009 | zablokuj
@boka
Może nieco za dużo ale nie mogłem się powstrzymaś
Klabzder dnia 13 sie 2009 | zablokuj
Zamiar prywatyzacji KGHM już zaniepokoił pana prezydenta swojego brata a także wzbudził niepokój doradców w sprawach antypolskiej dywersji typu Glapiński, Bugaj et konsorcjum kancelaryjnych szkodników! Następne kroki to jak zwykle będzie zwoływanie tzw. „szczytów społecznych” i „spotkań ekspertów” w celu podjudzania do strajków i generowania strat w Polskiej gospodarce! A potem będzie meldunek o wykonaniu zadania: „Towariszcz Jarek-Samowarek ja dokładywaju szto wrednej Polszy uże niet!!!!”
kt dnia 13 sie 2009 | zablokuj
„Jak czegoś nie rozumiem, to to jezd gópje i nadaje się do kuwety” – powalająca logika
threepwood dnia 13 sie 2009 | zablokuj
Kolego Jakuszyn
Dziękuję stary za namiary. Lecz pierwszy link, taki złośliwy komunikat: „Not Found”
Drugi link przeczytałem. Przy Gombrowiczu tylko tyle: „Fragmenty prozy”. To pewnie postęp w stosunku do Giertycha.
Do kolegi dvpa kolego na razie kupujesz mity. Poczekam, aż sprzedasz fakty.
Father Boss dnia 13 sie 2009 | zablokuj
@fb
„Lecz pierwszy link, taki złośliwy komunikat: “Not Found””
Masz rację, ale jeśli to nie pozwoliło Ci dotrzeć do podanej strony, to podziwiam Twoją inteligencję.
grzes dnia 13 sie 2009 | zablokuj
nie czuję się wywołany do tablicy, bo mam inny nick, ale:
„Do kolegi dvpa kolego na razie kupujesz mity”
napisał autor złotej myśli:
„A tymczasem za pani Hall też nie ma Gombrowicza”
Przytoczony przeze mnie link zawiera te same informacje, co link Jakuszyna. Teraz ty podaj miarodajne źródło swojej rewelacji. Nie podasz, bo jesteś jak twoi polityczni idole: małym zakłamanym krętaczem.
Każdy kto wie, że komputery nie gryzą, a już szczególnie ten, kto rzekomo „pisał kiedyś w Asemblerze” powinien wiedzieć, że na końcu adresu nie występuje kropka. Wystarczy więc kliknąć w link przywołany przez Jakuszyna, usunąć kropkę i voila!
Są różne dziwactwa, ale żeby nadać imię „asembler” łopacie, którą kopie się rowy …
el_dvpa dnia 13 sie 2009 | zablokuj
@Father boss – odpowiedź na pierwsze już znasz. Usuń kropkę. Co do Gombrowicza to w lekturach obowiązkowych jest Ferdydurke i są wypisane rozdziały (chyba nigdy nie wymagano całości – choć i tak każdy czyta całość) oraz w lekturach uzupełniających jest Transatlantyk. To tak naprawdę w większości powrót do tego co było przed Giertychem i jego niezdanymi/zdanymi maturami (za co zapewne wychwalasz go pod niebiosa).
P.S
Ani ze mnie Twój kolega ani tym bardziej „stary” (kolega?). Zapamiętaj – nie każdy, kto leje Cię po głowie pałką, którą mu wcześniej dałeś jest Twoim kolegą.
jakuszyn dnia 13 sie 2009 | zablokuj
@jakuszyn
Ten Twój niechlujnie wstawiony link z kropką nie jest wart uwagi, ponieważ jest to lista lektur na egzamin maturalny 2009r.
Tu takie przykłady.
Jazgot G.Wyborczej
http://wyborcza.pl/1,81878,4286376.html
Delikatnie o Hall
http://wyborcza.pl/1,76842,5467390,Sami_wybiora__co_przeczytaja_czyli_zmiany_w_lekturach.html
I tu (od razu zaznaczam) jest manipulacja GW, która podaje co każdy licealista przeczyta na pewno:Witold Gombrowicz – „Ferdydurke”(ewentualne fragmenty). Otóż pozycja (Witold Gombrowicz Ferdydurke – rozdz. II, III, VI, VII, VIII, IX, X, XII, XIV) pochodzi z listy
lektur na egzamin maturalny 2009r. a nie z kanonu lektur obowiązkowych proponowanych przez panią Hall.
Jak wiemy lekturą obowiązkową mają być tylko wybrane fragmenty dzieł Gombrowicza. Czyli de facto minister skreśliła Gombrowicza (no niech ci będzie -okaleczyła). Np.to tak jakbyś obciął komuś jaja. Gombrowicz i Herling-Grudziński pozostaną tylko we fragmentach.
Katarzyna Hall przygotowując nową listę kanonu lektur szkolnych wywaliła ze spisu książek obowiązkowych nie tylko Gombrowicza, a także
„Quo Vadis” i „Potop” Sienkiewicza, „Konrad Wallenrod” Mickiewicza, „Cierpienia młodego Wertera” Goethego oraz Lord Jim Conrada. Zostały z niej usunięte lektury kultowe i ważne dla Polaków.Minister tym samym decyduje się na degradację młodego pokolenia, forsując pomysł okrojonego, wąsko ukierunkowanego wykształcenia zawodowego uczniów. Ten obrany przez MEN kierunek doprowadzi do kształcenia całej rzeszy nieświadomych tego, wykształciuchów, bez elementarnego wykształcenia humanistycznego bez wiedzy o człowieku,czyli o sobie samym, ale również bez wiedzy o własnej historii, historii narodu Polskiego.
Dlaczego media nie robią takiego jazgotu jak w przypadku pomysłów Giertycha?
Póki co mamy do czynienia z projektem. Co ostatecznie z tego wyniknie pewnie niebawem się dowiemy.
father boss dnia 13 sie 2009 | zablokuj
Widzę fb że niestrudzenie nadal się ośmieszasz
Idę spać bo aż nie wiem co napisać w odpowiedzi na ten stek bzdur i idiotyzmów.
jakuszyn dnia 14 sie 2009 | zablokuj
Natychmiast po decyzji prezydenta o monitoringu mediów, podjąłem monitoring prezydenta. Oto relacja z dnia 495 jego kadencji (licząc, oczywiście, od końca)
Jeszcze 495
Prezydent wstaje o świcie, trzykrotnie podnosi kolano prawe, potem lewe, dla wyćwiczenia mięśni brzucha i podniesienia ogólnej kondycji. Jest nie w sosie. Wchodzi Stasiak.
– Mam nadzieję panie prezydencie, że odbył pan już ćwiczenia gimnastyczne i nie zemdlał jak ten fircyk Sarkozy.
– Gdybym zemdlał, żywioł rosyjski ani chybi uniósłby głowę. Gdzie Szczygło?
– Bał się przyjść. Są wyniki sumaryczne pierwszych dwóch dni prezydenckiego monitoringu mediów i wolał, żebym to ja panu je przekazał.
– Pańska odwaga jest legendarna, panie ministrze, choć nie tylko odwaga. O Szczygle wiedziałem, że to człowiek niezwykle nienawistny i cięty na żywioł rosyjski i niemiecki, ale o strach go nie podejrzewałem w najmniejszym stopniu. Mówcie zatem.
– Wyszło, czego panu najbardziej brakuje, panie prezydencie.
– Mówcie.
– Poczucia humoru.
– Co radzicie?
– Jeden dowcip dziennie. Mamy swoich dziennikarzy, przylecą, przeprowadzą wywiad, Karnowski umie się szczerze śmiać.
– Nie można z dnia na dzień zmienić się w żartownisia, panie ministrze, ludzie tego nie kupią.
– Nie można, dlatego dowcipy muszą być zintegrowane z tematyką, którą skądinąd pan chce poruszyć. Muszą też być skierowane przeciwko nam samym ponieważ wedle mediów, w ciągu całej kedencji, ani panu, ani pańskiemu bratu nie udało się wygenerować bodaj jednego dowcipu, który byłby o przeciwniku i zarazem był śmieszny.
– Jakieś propozycje?
– Są tezy do pierwszego dowcipu. Ale proszę usiąść, panie prezydencie.
– Siedzę.
– Szczygło mi wszystko zapisał. No więc tak, przychodzi Kaczor do Fotygi…
– Fotyga przychodzi do Kaczora, inaczej tego publicznie nie opowiem.
– Może być. Przychodzi Fotyga do Kaczora…
– Do Urzędującego Prezydenta Rzeczpospolitej.
– Niech będzie. Przychodzi Fotyga…
– Przybywa Szef Kancelarii Prezydenta do Urzędującego Prezydenta Rzeczpospolitej na audiencję.
– I mówi: panie prezydencie, odchodzę. Kosztuję pana zbyt dużo procentów poparcia. Media mnie nie lubią.
Prezydent na to: Nie możemy się poddać dyktatowi mediów liberalnych, Anno; twoja rola w unoszeniu polityki zagranicznej Rzeczpospolitej z kolan jest nieoceniona. Twej dymisji nie przyjmę nigdy.
Fotyga na to: Z mojego życiorysu wypadła jedna kartka, pokazująca, że byłam w ZOMO. Prezydent: Nawet jeśli byłaś Anno, na pewno nikogo nie spałowałaś, w każdym razie nie do krwi. W to nie uwierzę nigdy.
Gorzej, panie prezydencie, mówi Fotyga.
Jako to gorzej?
Tańczyłam.
– Jeżeli to jest dowcip, panie ministrze, dlaczego nie jest śmieszny?
– Nie chodzi o to, żeby pan się śmiał, tylko szeroka publiczność. Pan przecież nie ma poczucia humoru.
– Wyjdźcie Stasiak natychmiast i powiedzcie Szczygle, że Prezydent Rzeczpospolitej wymyśla dowcipy sam.
Pozostałe docinki cyklu „Ostatnie 497 dni prezydenta: tutaj:
http://balsamlomzynski.blox.pl/html
Balsam dnia 20 sie 2009 | zablokuj
Father boss, twoja głupota aż poraża. Lista lektur obowiązująca na maturze to jest oczywiście kanon lektur do przerobienia w trakcie roku szkolnego. Chyba że wyobrażasz sobie następującą sytuację :
na lekcji nie przerabiany jest Gombrowicz ale na maturze jest wymagany i to w majestacie prawa. To się kupy nie trzyma. Fakty są następujące : Giertych usunął Gombrowicza z listy obowiązkowych lektur a PO przywróciło stan sprzed Giertycha. Wszystko jasne ?? Nie dla Fathera Bossa.
PS. jeżeli ktoś nie potrafi usunąć kropki z końca adresu internetowego to bardzo dobitnie świadczy o jego inteligencji a raczej o jej braku. Wystarczy skopiować bez kropki i wkleić do przeglądarki. voila.
Twój pierwszy link jest z roku 2007 z czasu gdy rządził Giertych, mówi o usunięciu Gombrowicza. Potwierdza moją tezę.
Twój drugi link pochodzi z 2008-07-18, ja natomiast podpieram się dokumentem z 29 sierpnia 2008 r.
Jeżeli nie potrafisz nic sensownego napisać to po prostu napisz „jestem idiotą” – będzie krócej. Tego że jesteś idiotą nie musisz już więcej udowadniać.
Tworzysz legendę internetu – powinni zorganizować coś na kształt nagrody Darwina (w którego teorie pewnie nie wierzysz, podobnie jak Giertych senior). Wygrałbyś już wielokrotnie, jako że twoja wiarygodność już nie raz umierała i to w sposób tak spektakularny że nie sposób znaleźć lepszego.
jakuszyn dnia 20 sie 2009 | zablokuj
@fb
P.Prezydent przerwał urlop w Juracie i przyjął w „Sopockim Belwederku” ministra Klicha.
Gen.Skrzypczak nie zostanie odwołany. Wnosił o to minister Klich i zgadzał się z tym pan Prezydent. Obaj podkreślają, że jest to sytuacja precedensowa.
roza dnia 20 sie 2009 | zablokuj
No proszę, generał rezygnuje ze służby ! Nieźle mu dopiekło.
roza dnia 20 sie 2009 | zablokuj
Mon ami Nicolas:
Donosi mi mój adjutant personnel à la sécurité, Monsieur Szczygło, że nie zaszczycisz nas swoją obecnością podczas obchodów siedemdziesiątej rocznicy wybuchu la Seconde Guerre Mondiale, który to wybuch nastąpił na tej ziemi, o rzut kamieniem od ma terre par la mer. Mam nadzieję, że zmienisz zdanie przeczytawszy ten jak najbardziej prywatny list.
(…)
Wyraźmy rzecz jak najprościej: Monsieur Putin, Mme Merkel i ce pitoyable Berlusconi przyjadą na obchody rocznicowe. Wygląda na to, że jeśli nie zmienisz decyzji, to nad polskim morzem ponownie pojawią się jedynie occupants.
(…)
Przejdźmy jednak do tego, co nas podzieliło. Wiem przecież, że nie przyjeżdżasz na obchody rocznicowe jedynie z powodu ce problème mineur le traité de Lisbonne, którego podpisanie niegdyś Ci obiecałem. Otóż, Nicolas, wiesz dobrze, że zasadniczo nie jestem przeciwnikiem podpisania tego traité, jedynie wprowadzenia go w życie.
(…)
Doradzają mi tu bym podpisał z majestatycznym ociąganiem, ulegając samej nieuniknioności traité i duchowo wskazując na nieobecność pierwiastka. Uczynię to, Nicolas, ale nie teraz, później, kiedy wyklaruje się moja przyszłość polityczna.
Przychodzi mi do głowy, Nicolas, że gdybyś przyjechał na obchody, skłonny byłbym wiosną przyszłego roku przybyć na podobną uroczystość we Francji, świętującą bohaterską postawę naszego i waszego résistance, jak gdyby nie było między nimi różnicy. Duchowo jedynie zaznaczę, że nas zginęło więcej i mieliśmy mniej uzbrojenia.
Napisałbym wcześniej, ale z powodu działań obecnego liberalnego rządu, moim żołnierzom w Afganistanie zabrakło de légumes. Okazało się też, że większość generałów, których tutejszy rząd chce ustanowić niegdyś pałowało fleur de la jeunesse polonaise. Czy i ty masz takie kłopoty czy też sam pałowałeś, Nicolasie?
Monsieur Szczygło mówi, że istnieje la méthode électronique by ta wiadomość dziś jeszcze znalazła się na twoim biurku. Późno już. Marie i mon frère wołają na wieczorny posiłek. Powrócę do pisania jutro, gdy tylko otrzymam Twoją odpowiedź. Pozdrów Cecilię i Carlę.
Fragment blogu „Ostatnie 497 dni prezydenta”.
Więcej notek tutaj:
http://balsamlomzynski.blox.pl/html
Balsam dnia 21 sie 2009 | zablokuj
Prezydent złoży wieniec pod pomnikiem ofiar internetu.
Szczegóły:
http://balsamlomzynski.blox.pl/html
Balsam dnia 22 sie 2009 | zablokuj
– Pańska reakcja z klapę tarczy, panie prezydencie.
– Tarcza miała być przedłużeniem muzeum powstania warszawskiego. Nie była ani jednoznacznie antyirańska, ani antyrosyjska, tylko nasza, wewnętrzna, wpisująca się w tradycję.
– O tarczy mówiono, że jest niesprawdzona.
– Nie jest niezgodne z tradycją naszego oręża domagać się broni nieskutecznej i skierowanej gdzie indziej, aniżeli miejsce przebywania wroga, ponieważ dzięki temu ofiary pośród naszych wojsk mogą być odpowiednio większe, a pośród wojsk wrogich odpowiednio mniejsze.
– Czy czuje się pan oszukany?
– Czuję się olany w takim stopniu, że nie znajduje środków wyrazu. Odległość od Waszyngtonu i jego wobec nas zupełna obojętność uniemożliwia mi zrobienie dosłownie czegokolwiek.
– Nie będzie więc żadnej reakcji?
– Zażądałbym chętnie od Busha zwrotu szabli, którą wręczyłem mu przed trzema laty. Obawiam się jednak, że mi ją zwróci bez chwili zwłoki.
– Jak wynika z tego lekcja dla polskiej dyplomacji?
– Nie jest łatwo oddać w ręce obcych wojsk nawet stosunkowo niewielkie obszary naszej ojczyzny. W przeszłości okupowano nas chętniej. Myślę, że w naszej polityce wizerunkowej nadmiernie podkreślaliśmy nasze zniewolenie – być może Amerykanie nie wiedzą, że jesteśmy gotowi się oddać.
– Powiedział pan, że sprowadzi do Polski tarczę, nawet jeśli kosztować to będzie pana kolejną kadencję. Za jaką cenę obecnie odda pan brak szans na kolejne pięć lat?
– W młodości składałem wieńce lewą ręką, bez żadnego sprężu. W ubiegłym roku dostałem zaburzeń gastrycznych w końcu sierpnia, na kilka dni przez otwarciem sezonu. W tym roku zacząłem w połowie lipca, gdy trwał jeszcze poprzedni epizod, spowodowany radą gabinetową. Wybory oddam zatem bez walki. Mam w tym zresztą pewne doświadczenie, którego moi potencjalni przeciwnicy nie mają.
Fragment blogu „Ostatnie 497 dni prezydenta”
Więcej notek: http://balsamlomzynski.blox.pl/html
balsamlomzynski dnia 27 sie 2009 | zablokuj