<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jarosław i internet &#8211; kolejne starcie</title>
	<atom:link href="http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/</link>
	<description>Fanklub IV RP</description>
	<lastBuildDate>Sun, 18 Apr 2010 19:57:25 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Orangutan</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/comment-page-1/#comment-96388</link>
		<dc:creator>Orangutan</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Jul 2009 05:32:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/#comment-96388</guid>
		<description>Za parę miesięcy dowiemy się, że to jarek machnął w weekend obecną stronę PiS-u, a ppoza tym niedługo wypuści własną dystrybucję Linuxa (Jarex?).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Za parę miesięcy dowiemy się, że to jarek machnął w weekend obecną stronę PiS-u, a ppoza tym niedługo wypuści własną dystrybucję Linuxa (Jarex?).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dario</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/comment-page-1/#comment-96343</link>
		<dc:creator>Dario</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2009 13:18:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/#comment-96343</guid>
		<description>Errata: w przedostatnim zdaniu powinno być &quot;traktowane&quot; zamiast &quot;traktowani&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Errata: w przedostatnim zdaniu powinno być &#8222;traktowane&#8221; zamiast &#8222;traktowani&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dario</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/comment-page-1/#comment-96342</link>
		<dc:creator>Dario</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2009 13:16:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/#comment-96342</guid>
		<description>Errata: &quot;traktowane&quot; zamiast &quot;traktowani&quot; w przedostatnim zdaniu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Errata: &#8222;traktowane&#8221; zamiast &#8222;traktowani&#8221; w przedostatnim zdaniu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dario</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/comment-page-1/#comment-96341</link>
		<dc:creator>Dario</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2009 13:15:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/#comment-96341</guid>
		<description>@ wujek_manfred

Gdy jedna osoba ma urojenia, nazywa się to chorobą psychiczną. Gdy urojenia ma milion osób - to już religia.

Gdy urojenia dotyczą państwa - nazywa się to polityką. A gdy ma je Kaczyński... nie, to nie tak, to wtedy rzeczywistość jest urojona.

A co do omniscencji KrK - gdybym ja włączył się w dyskusję i opierał się tylko na tym, że:
1) w jakiejś książce napisano to i to, 
2)moja intepretacja tego jest taka a nie inna (a to, że ja twierdzę, że to właśnie daaawno zmarły autor miał na myśli, wcale nie musi oznaczać, iz tak naprawdę było),
3) wraz z jakąś grupą ludzi uważam, że ta książka zawiera prawdę objawioną, a co jej zaprzecza, jest bzdurą lub kłamstwem (co w mojej opinii uprawnia mnie do oceny zdania rozmówców, także tych, których opinie oparte są na konkretnych argumentach),
4) system etyczny, który stworzyliśmy na podstawie tej książki, narzuca pewien wzorzec zachowania i myślenia w danym przypadku,
5) wywołuję wrażenie (które wcale nie musi być prawdziwe), iż ową pozycję literacką znam na wylot i ogólnie jestem wielkim ekspertem, jeśli chodzi o nią i tematy z nią związane,
6) mam inklinacje do wysuwania twierdzeń, iż mój pogląd podzielają wszyscy (i gdzieś mam, że najprawdopodobniej tak nie jest), przy czym ci, którzy jednak tego nie podzielają, muszą mieć coś z głową,

a poza tym nie miałbym wiedzy na omawiany temat, to w zdecydowanej większości przypadków potraktowano by mnie jako trolla, wyśmiano i zwrócono uwagę, iż nie mam zielonego pojęcia o naturze rzeczy. Nie rozumiem zatem, czemu np. do dyskusji o aborcji, oprócz biologów, lekarzy i prawników zapraszane są osoby, które pasują pod powyższe 6 punktów, a mimo to chcą być traktowani na równi z prawdziwymi ekspertami, a nawet lepiej niż oni, gdyż nawet nie dopuszczają możliwości podważenia własnych twierdzeń. Sami wiecie, kim są te &quot;autorytety&quot;...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ wujek_manfred</p>
<p>Gdy jedna osoba ma urojenia, nazywa się to chorobą psychiczną. Gdy urojenia ma milion osób &#8211; to już religia.</p>
<p>Gdy urojenia dotyczą państwa &#8211; nazywa się to polityką. A gdy ma je Kaczyński&#8230; nie, to nie tak, to wtedy rzeczywistość jest urojona.</p>
<p>A co do omniscencji KrK &#8211; gdybym ja włączył się w dyskusję i opierał się tylko na tym, że:<br />
1) w jakiejś książce napisano to i to,<br />
2)moja intepretacja tego jest taka a nie inna (a to, że ja twierdzę, że to właśnie daaawno zmarły autor miał na myśli, wcale nie musi oznaczać, iz tak naprawdę było),<br />
3) wraz z jakąś grupą ludzi uważam, że ta książka zawiera prawdę objawioną, a co jej zaprzecza, jest bzdurą lub kłamstwem (co w mojej opinii uprawnia mnie do oceny zdania rozmówców, także tych, których opinie oparte są na konkretnych argumentach),<br />
4) system etyczny, który stworzyliśmy na podstawie tej książki, narzuca pewien wzorzec zachowania i myślenia w danym przypadku,<br />
5) wywołuję wrażenie (które wcale nie musi być prawdziwe), iż ową pozycję literacką znam na wylot i ogólnie jestem wielkim ekspertem, jeśli chodzi o nią i tematy z nią związane,<br />
6) mam inklinacje do wysuwania twierdzeń, iż mój pogląd podzielają wszyscy (i gdzieś mam, że najprawdopodobniej tak nie jest), przy czym ci, którzy jednak tego nie podzielają, muszą mieć coś z głową,</p>
<p>a poza tym nie miałbym wiedzy na omawiany temat, to w zdecydowanej większości przypadków potraktowano by mnie jako trolla, wyśmiano i zwrócono uwagę, iż nie mam zielonego pojęcia o naturze rzeczy. Nie rozumiem zatem, czemu np. do dyskusji o aborcji, oprócz biologów, lekarzy i prawników zapraszane są osoby, które pasują pod powyższe 6 punktów, a mimo to chcą być traktowani na równi z prawdziwymi ekspertami, a nawet lepiej niż oni, gdyż nawet nie dopuszczają możliwości podważenia własnych twierdzeń. Sami wiecie, kim są te &#8222;autorytety&#8221;&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Generał Electric</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/comment-page-1/#comment-96339</link>
		<dc:creator>Generał Electric</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2009 12:30:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/#comment-96339</guid>
		<description>@ryszard
działa to na zasadzie:
Jarosław - geniusz = Lenin - wiecznie żywy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ryszard<br />
działa to na zasadzie:<br />
Jarosław &#8211; geniusz = Lenin &#8211; wiecznie żywy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: wujek_manfred</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/comment-page-1/#comment-96337</link>
		<dc:creator>wujek_manfred</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2009 10:32:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/#comment-96337</guid>
		<description>&quot;Jeśli ktoś twierdzi że zna się na wszystkim&quot; - to prawie jak krk. :-D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Jeśli ktoś twierdzi że zna się na wszystkim&#8221; &#8211; to prawie jak krk. <img src='http://www.spieprzajdziadu.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':-D' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ryszard</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/comment-page-1/#comment-96327</link>
		<dc:creator>ryszard</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2009 08:24:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/#comment-96327</guid>
		<description>Umówmy się: Nie każdy musi być omnibusem. Nie każdy musi znać się na samochodach, polityce, medycynie czy ekonomii. Jeśli zaś chodzi o komputery - to człowiek 60. letni, który nie zajmuje się informatyką zawodowo nie ma szans dorównać przeciętnemu nastolatkowi, posługującemu się komputerem od kiedy przestał nosić pieluchy. (Widzę po sobie, niestety - czegoś tam się nauczyłem co mi było potrzebne, ale daleko mi do biegłości. Mam natomiast mnóstwo znakomitej, nikomu niepotrzebnej wiedzy, np. o regulacji ustawienia zapłonu, obróbki zdjęć w ciemni czy sporządzania rysunków technicznych na kalce &quot;w tuszu&quot;). Ale do rzeczy - jeśli ktoś twierdzi że zna się na wszystkim - to tak naprawdę nie ma zielonego pojęcia o niczym. I niech to będzie pointą.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Umówmy się: Nie każdy musi być omnibusem. Nie każdy musi znać się na samochodach, polityce, medycynie czy ekonomii. Jeśli zaś chodzi o komputery &#8211; to człowiek 60. letni, który nie zajmuje się informatyką zawodowo nie ma szans dorównać przeciętnemu nastolatkowi, posługującemu się komputerem od kiedy przestał nosić pieluchy. (Widzę po sobie, niestety &#8211; czegoś tam się nauczyłem co mi było potrzebne, ale daleko mi do biegłości. Mam natomiast mnóstwo znakomitej, nikomu niepotrzebnej wiedzy, np. o regulacji ustawienia zapłonu, obróbki zdjęć w ciemni czy sporządzania rysunków technicznych na kalce &#8222;w tuszu&#8221;). Ale do rzeczy &#8211; jeśli ktoś twierdzi że zna się na wszystkim &#8211; to tak naprawdę nie ma zielonego pojęcia o niczym. I niech to będzie pointą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Monoekann</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/comment-page-1/#comment-96326</link>
		<dc:creator>Monoekann</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2009 08:07:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/#comment-96326</guid>
		<description>Pierwszy symulator rozwoju miasta z prawdziwego zdarzenia. &quot;Sim City&quot; stworzył podwaliny nowego gatunku. W jedną z kontynuacji, &quot;Sim City 3000&quot;, grali w 2002 roku politycy, uczestnicząc w warszawskim konkursie. Zadaniem było zbudowanie jak najprężniej rozwijającego się miasta. Wygrał Lech Kaczyński, potwierdzając tym samym, że gry to jednak nie tylko zabawa.


http://gry.onet.pl/28061,1567801,6,artykul.html

miales racje @Rusek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwszy symulator rozwoju miasta z prawdziwego zdarzenia. &#8222;Sim City&#8221; stworzył podwaliny nowego gatunku. W jedną z kontynuacji, &#8222;Sim City 3000&#8243;, grali w 2002 roku politycy, uczestnicząc w warszawskim konkursie. Zadaniem było zbudowanie jak najprężniej rozwijającego się miasta. Wygrał Lech Kaczyński, potwierdzając tym samym, że gry to jednak nie tylko zabawa.</p>
<p><a href="http://gry.onet.pl/28061,1567801,6,artykul.html" rel="nofollow">http://gry.onet.pl/28061,1567801,6,artykul.html</a></p>
<p>miales racje @Rusek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Monoekann</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/comment-page-1/#comment-96325</link>
		<dc:creator>Monoekann</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2009 08:05:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/#comment-96325</guid>
		<description>@rusek: fakt. moge sie mylic - nierozruznialem ich wtedy jeszcze ;)

sprawdze, dam znac</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@rusek: fakt. moge sie mylic &#8211; nierozruznialem ich wtedy jeszcze <img src='http://www.spieprzajdziadu.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>sprawdze, dam znac</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dario</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/comment-page-1/#comment-96324</link>
		<dc:creator>Dario</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2009 07:19:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/07/26/jaroslaw-i-internet-kolejne-starcie/#comment-96324</guid>
		<description>Geniusz Mazowsza jest tak inteligentny, że w krótkim czasie pojął internet i stał się jego znawcą. Ciekawe, jak wygląda taka rozmowa z &quot;ekspertem&quot;, pewnie coś w tym stylu:
-Panie Prezesie, widział Pan nowe wiadomości na onecie?
-Cicho, Hofman, tam nic nie ma, są tylko jakieś niebieskie, podkreślone zdania!
-Ale Panie Prezesie, nie powinien Pan czasem kliknąć w te zdania? No wie pan, lewym przyciskiem myszy?
-Zamilcz, kmiocie, ja tu jestem szefem i ja się znam! Co ty mi będziesz doradzał!
A że jedyny admin, ktorego Hofman w życiu spotkał, był równie miły i pomocny, stąd wniosek, iż Jaro ma poziom znawcy. A może to Hofman wie o necie JESZCZE MNIEJ niż prezesina? Ale kto mu w takim razie tego bloga pisze?

A zaraz, wchodzi teoria lustra (dobra, może nazwa jest nieodpowiednia, ale to kwestia semantyki), analizujemy wypowiedź Hofmana:
1) Jaro bardzo ceni internet;
2) Jaro się na nim zna.

Po &quot;weryfikacji&quot; wychodzi, iż Wielki Brat nie ma zielonego pojęcia o internecie, a co najwyżej boi się relacji, które mu przedstawiają wierni pretorianie. Słyszy opowieści o tym, że internauci go nie lubią i śmieją się z niego, po czym - w celu przekonania ich do siebie - wyzywa ich od pornomeneli. Co oczywiście przynosi skutek odwrotny do zamierzonego, chyba że Jarowi chodzi o istnienie powodu do jęków na grupy, które &quot;go szykanują&quot;. A jak na razie, wypowiedź Hofmana utwierdza mnie w przekonaniu, iż Jaro jest komputerowym dyletantem i nie ma pojęcia o współczesnych mediach, ani tym bardziej o nowoczesnym marketingu politycznym. Nie wspominając już o tym, że kompletnie nie wychodzi mu pozyskiwanie nowych zwolenników. To wszystko zresztą widać na każdym kroku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Geniusz Mazowsza jest tak inteligentny, że w krótkim czasie pojął internet i stał się jego znawcą. Ciekawe, jak wygląda taka rozmowa z &#8222;ekspertem&#8221;, pewnie coś w tym stylu:<br />
-Panie Prezesie, widział Pan nowe wiadomości na onecie?<br />
-Cicho, Hofman, tam nic nie ma, są tylko jakieś niebieskie, podkreślone zdania!<br />
-Ale Panie Prezesie, nie powinien Pan czasem kliknąć w te zdania? No wie pan, lewym przyciskiem myszy?<br />
-Zamilcz, kmiocie, ja tu jestem szefem i ja się znam! Co ty mi będziesz doradzał!<br />
A że jedyny admin, ktorego Hofman w życiu spotkał, był równie miły i pomocny, stąd wniosek, iż Jaro ma poziom znawcy. A może to Hofman wie o necie JESZCZE MNIEJ niż prezesina? Ale kto mu w takim razie tego bloga pisze?</p>
<p>A zaraz, wchodzi teoria lustra (dobra, może nazwa jest nieodpowiednia, ale to kwestia semantyki), analizujemy wypowiedź Hofmana:<br />
1) Jaro bardzo ceni internet;<br />
2) Jaro się na nim zna.</p>
<p>Po &#8222;weryfikacji&#8221; wychodzi, iż Wielki Brat nie ma zielonego pojęcia o internecie, a co najwyżej boi się relacji, które mu przedstawiają wierni pretorianie. Słyszy opowieści o tym, że internauci go nie lubią i śmieją się z niego, po czym &#8211; w celu przekonania ich do siebie &#8211; wyzywa ich od pornomeneli. Co oczywiście przynosi skutek odwrotny do zamierzonego, chyba że Jarowi chodzi o istnienie powodu do jęków na grupy, które &#8222;go szykanują&#8221;. A jak na razie, wypowiedź Hofmana utwierdza mnie w przekonaniu, iż Jaro jest komputerowym dyletantem i nie ma pojęcia o współczesnych mediach, ani tym bardziej o nowoczesnym marketingu politycznym. Nie wspominając już o tym, że kompletnie nie wychodzi mu pozyskiwanie nowych zwolenników. To wszystko zresztą widać na każdym kroku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

