.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do nowego serwisu www.DobrePaństwo.pl

Wiara senatora jasnym drogowskazem

6 lipca 2009 – 23:49

Senator PiS-u Tadeusz Skorupa proponuje oświetlenie krzyża na Giewoncie. Propozycja, jak wiele innych w tym kraju, oryginalna. Jakie jest więc uzasadnienie?

Gdy wspominam Karola Wojtyłę jeszcze jako młodego biskupa Krakowa, później kardynała, który odwiedzał w Podczerwonem mojego schorowanego stryja, księdza prałata Franciszka Skorupę, w sercu robi się ciepło, a do oczu cisną się łzy wzruszenia. [...] Ponieważ w przeszłości był krakowskim metropolitą, kochającym swoje najdalsze parafie na Podhalu, kochającym polskie Tatry, Pieniny, Gorce czy Beskidy, zawsze dla nas, górali, był Naszym Umiłowanym Ojcem Świętym!

Uzasadnienie, jak wiele w tym kraju, oryginalne. Sami przypuszczamy, że chodzi o to, by góral, nawigujący w ciemnościach w drodze do domu, miał stały punkt orientacyjny jak marynarz na morzu. Tylko co w tym wszystkim robi papież?

  1. 51 odpowiedzi na “Wiara senatora jasnym drogowskazem”

  2. Jak tylko uslyszalem pomysl, to wiedzialem, ze musi byc kogos z pisu :D

    Elem dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  3. A Papież odgrywa teraz rolę Lenina. W pewnych latach nawet w podręcznikach z fizyki było napisane, że ” … już Lenin przewidział, że coś tam coś tam (…)”, po czym następowało twierdzenie jakieś tam, związane z fizyką. Lenin wiecznie żywy, to może i papież wiecznie żywy.

    Flogiston dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  4. To jest świetny pomysł, bo nawet elektryczności nie trzeba będzie z dołu ciągnąć, wystarczy butelka lejdejska. Ileż tam piorunów w ten krzyż wali! O Jezusicku! :) Ludziska mówią, że jak Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera. Czyżby przyszła kolej na senatora Skorupę?

    Belissarius dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  5. Przypomina mi się film dokumentalny “Defilada” Andrzeja Fidyka. Co ciekawe, dostał [ten film] nagrodę zarówno na festiwalu filmów piętnujących totalitaryzm, jak i nagrodę od rządu północnokoreańskiego – za popularyzację idei i osiągnięć tego państwa szczęśliwości i dobrobytu.

    Przewodniczka w górach pokazuje duży głaz, na którym wyryte są jakieś napisy i tłumaczy: “Kiedyś żona naszego Wielkiego Wodza [Kim Ir Sena] poszła na spacer, aby podziwiać piękno naszej koreańskiej przyrody. Gdy doszła do tego miejsca przypomniała sobie, że miała zrobić mężowi obiad. Zawróciła więc do domu, rezygnując z pięknej wycieczki. I to właśnie wydarzenie upamiętnia ten głaz.”

    Kiedy – wiele lat temu – oglądałem ten film, to nawet mi się nie śniło, że “to” przyjdzie do Polski (a była wtedy w naszym nadwiślańskim kraju tzw. “komuna”, jednak aż takich bzdur oficjele nie wygadywali).

    boka dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  6. Myślę że oprócz oświetlenia krzyża pan senator – co pojawia się w wypowiedzi – chciałby tez coś zrobić ze swoim schorowaym /pewnie już nieżyjącym/ stryjkiem. Być może niedawno przeczytał w końcu “Latarnika” i postanowił że najpierw oświetli się krzyż, potem wypcha poświęconym siankiem stryjka – oczywiście najpierw odkopie. A potem jako latarnik, stryjek, z pensją płynącą do bratanka, byłby strażnikiem gór – Tatr, Pienin, Gorc czy Beskidów.

    szary dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  7. Ja się dziwię, że nie ma jeszcze projektu, by na Pałacu Kultury też machnąć krzyż (papieski ow corz) i też go oświetlić. Widzę oczami duszy te krzyże złączone modlitewnie i podświetlone. Potem w Gdyni, na Sea Towers, a potem cały kraj. Rozmarzyłem się…
    Z taką mocą podświetlonych krzyży żadna Madonna nie byłaby straszna i inni cykliści…

    Conrad dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  8. Uważam, że lepsze byłoby oświetlenie całej góry, i przemianowanie jej nazwy z Giewontu na Jan Paweł II. A sam szczyt warto by ściąć i wybudować tam sanktuarium maryjne – bazylikę domy pielgrzyma itp. Zaś drogę do Bazyliki ozdobić wykutymi w skale popiersiami Ojca Świętego i cytatami z jego przemówień. Tylko nie wiem czy byłoby to dostateczne uhonorowanie JPII? Może trzeba by oświetlić całe Tatry i wszystkie spływy kajakowe – miejsca w których bywał Karol Wojtyła? A gdzie powinien stanąć 150 metrowy pomnik kremówki papieskiej?

    A tak poważnie – patrząc na kult: Maryjny, Jana Pawła II i wielu innych świętych, pojawia się pytanie: ile jeszcze monoteizmu ostało się w katolicyzmie polskim?

    Generał Electric dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  9. Jak widać Senator Skorupa nie bez powodu został już dawno uwieczniony w naszym Muzeum – eksponat “Gospodarska wizyta”: http://spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Gospodarska_wizyta#ref_16

    jendras dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  10. Help!

    Jendras kiedyś wypisywał tu listę byych komunistów na usługach administracji PISS – wiecie, w którym wątku znaleźć?

    Simon dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  11. Nie jestem specjalista, ale czy w parku narodowym wolno tak sobie stawiac stale oswietlone obiekty? Cos mi swita, ze jednak nie. Chociaz w tym kraju w imie Mzimu Dzejpitu wszystko mozna zrobic.

    Padre dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  12. @General Electric
    przed snem postanowilem dla relaksu rzucic okiem na SD. Twoj komentarz rozluznil mnie totalnie; o malo nie utopilem sie w szklance wody. Tzw. ubaw po pachy, przynajmniej do czasu, gdy uswiadomisz sobie, ze sa ludzie dla ktorych Twoj zart wydawac sie bedzie pierwszorzednym pomyslem. Oczywiscie nie mam tu na mysli bezmyslnych lemingow, ale tych swiatlych obywateli IV RP, ktorzy redefiniuja pojecie demokracji (demokracja to system, w ktorym wybory wygrywa PiS).

    olek dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  13. Nie popisałem się bystrością:)

    Już wpadłem na to, żeby dać link do Muzeum na “Odnowicieli”:)

    Simon dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  14. Kojarzycie scenę z “Władcy pierścieni”, gdy Gondor wzywa pomocy rozpalając ogniska na szczytach gór? Proponuję rozwiązanie analogiczne w Polsce – miast ognisk postawić takież oświetlone krzyże w całym kraju, które wzywałyby moher na pielgrzymkę, tudzież prosiłyby o moherowe wsparcie w trudnych czasach (atak masonów, parada gejów, wizyta członka PO/SLD itd).

    Rusek dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  15. @Flogiston, Boka i inni.

    Robicie trochę dziwne pomieszanie pojęć.Bo czym innym jest działanie jakiegoś średniowiecznego dewota, a czym innnym uhonorowanie człowieka, którego RZECZYWISTE zasługi dla Polski są niezaprzeczalne. Jego obecność i sama świadomość istnienia i roli w świecie naprawdę pomogła nam pozbyć się idiotycznego systemu i sowieckiej dominacji. A moim zdaniem – porównywanie Jana Pawła II (nawet nie wprost) do Lenina czy Kim-Ir-Sena jest co najmniej niestosowne.
    Dla jasności – w zasadzie nie jestem człowiekiem wierzącym (piszę “w zasadzie” – bo wątpliwości nie ma tylko krowa) i kult JP II jest mi absolutnir obcy. Jest mi zupełnie obojętne czy będzie on uznany świętym zaraz, za sto lat czy wcale – ale w niczym nie zmieni to Jego obrazu w moich ( i nie tylko w moich) oczach.
    Jestem przeciwny nazywaniem 435. szkoły, 211.ulicy czy kolejnego ogrodu działkowego imieniem JP II, uważam za bzdurę stawianie Mu kolejnego mniej czy bardziej udanego pomnika i odmienianiu Jego imienia z nabożną czcią w każdej telewizyjnej audycji dla dzieci. Ale uważam, że mówienie o Nim w stylu “Nie” i Urbana jest niegodne.

    ryszard dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  16. @ryszard
    Nie zamiaruję być rzecznikim Flogistona, Boki i innych, ale ja ton ich postów odebrałem jako sugerujący, że to właśnie działania i retoryka przesadnie nawiedzonych zwolenników JPII generują atmosferę zbliżoną do uwiecznionej w “Defiladzie” Korei. Nie doszukiwałbym się w tych postach analogii do “Nie” i “porównywania Jana Pawła II (nawet nie wprost) do Lenina czy Kim-Ir-Sena”. Pozdro i pochwa

    jendras dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  17. Rysiu, koledzy nie porównują osób, a kulty. A kult jednostki będzie zawsze tak samo głupi, niezależnie od tego, czy będzie to JPII, czy Cześku, czy inne Słońce Żoliborza.

    wujek_manfred dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  18. @Simon,
    jest znacznie więcej niż potrzebujesz pod eksponatem “Odnowiciele” w MUZEUM IVrp,
    o tu:
    http://spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Odnowiciele

    Flogiston dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  19. @simon
    Rozumiem, że z pezepeerowcami dałeś sobie redę. Gdybyś pytał bardziej ogólnie kolaborantów komuny, donosicieli itp, to z przyjemnością odesłałbym Cię pod link:
    http://www.pis.org.pl/article.php?id=15181&comments=1#c71756

    jendras dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  20. errata: ogólnie kolaborantów -> ogólnie o kolaborantów

    jendras dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  21. O, Qu,
    Simon już dawno znalazł Odnowicieli, a ja mu daję światłe rady!!

    Drugie primo, wiem dobrze jak wielką rolę odegrał JPII w obalaniu nikczemnego systemu totalitarnego, mam dla niego wiele szacunku, ale wiem, że i On byłby przeciwny robieniu z Niego makiety bóstwa i złotego cielca. To pospiech powoduje takie niezrozumiałe skróty myślowe, niestety. Że trzeba potem się tłumaczyć z niewypowiedzianej wypowiedzi!

    Flogiston dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  22. @Flogiston – nie chcę krytykować papieża z pozycji religijnych czy moralnych, tym bardziej że nie jestem katolikiem, ani nawet chrześcijaninem. Jednakże nie mogę zgodzić się z przekonaniem (mitem) panującym w pewnych kręgach, jakoby papież był przeciwny swemu kultowi. Mam odmienne odczucia –
    Gdyby JPII był przeciwny pomnikom, popiersiom i szkołom swego imienia, to za życia wydałby dekret zabraniający nadawania obiektom jego imienia, czy wznoszenia mu pomników. Jego kategoryczny sprzeciw zakończyłby sprawę – przynajmniej za jego życia. Jednak nic nigdy (poza paroma aluzjami na ewidentną przesadę) takiego nie miało miejsca – wręcz przeciwnie. Papież wręcz inspirował swymi pielgrzymkami bizantyjski ceremoniał powitalny – nawet jeśli ewidentne było dla wszystkich, że jest to przesada w przypadku biednych krajów latynoskich, afrykańskich czy naszego umęczonego kraju.
    W dodatku, rozdmuchiwanie kultu świętych za tego papieża, wiązało się z uroczystym ceremoniałem oraz inwestycjami mającymi upamiętnić daną ikonę kościoła – to także stwarzało atmosferę do egzaltacji się wielu środowisk – które teraz przeginają pałę w związku z upamiętnieniem papieża za każdą cenę i na siłę. Zwróćmy uwagę że największymi inspiratorami spektakularnych przejawów kultu papieża – to jego najbliżsi współpracownicy – wśród których pierwsze miejsce zajmuje Dziwisz. Dlatego nie widzę przesłanek do twierdzenia, aby papież generalnie sprzeciwiał się celebracji własnego kultu.

    Generał Electric dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  23. Z paradoksow jakie mi sie przypominaja o JP2:
    - Zabronil finansowac katolikom UNESCO za to, ze rozdaja w Afryce prezerwatywy.
    - Swietym w Amery Poludniowej zostal jezuita nazwiska nie pamietam teraz, ktory byl bardzo ale to bardzo mocno zaangazowany w konkwiste (tak bardzo, ze Indianie pamietaja to do dzisiaj). Oczywiscie starano sie nie tylko wybielic jego postac, ale mocno manipulowano faktami.
    - A co do pomnikow to uwazam, ze analogie do Lenina czy Stalina i innych sa sluzne, i nie ze JP2 jest taki jak oni, ale chociazby dlatego ze jest masa ludzi ktorzy postepuja podobnie a wrecz identycznie nie wazne jaki jest ustroj (buduja pomniki za zycia, ogolnie staraja sie wchodzic gleboko w d… bez wazeliny). Moim zdaniem mowienie w ten sposob nie pietnuje osoby wielbionej, wynoszonej itd czy nawet jej zaslug, ale pietnuje sie tych ktorzy to robia.
    - Dzikie spedy ludzi zwane pielgrzymkami, no coz nie powiem na jednej sam bylem i co mnie osobiscie wkurzalo, to ze nie dali mu nawet dojsc do slowa powiedzial 2 wyrazy i jelopki bily brawo, ja po 2 takich brawach za Chiny Ludowe i Demokratyczne nie wiedzialem o czym on mowil, gdyby nei kartka on pewnie tez nie. A jelopki w cale to a w cale go nie sluchaly…. (liczyl sie dla nich sam fakt jego bycia a nie to co chcial powiedziec)
    - ogolnie temat jest dlugi i szeroki wiec koncze. Jesli kogos urazily moje porownania to z gory przepraszam.

    KoVal dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  24. @KoVal
    “Jesli kogos urazily moje porownania to z gory przepraszam.”

    A dlaczego Ty, do cholery, przepraszasz? Masz swoje poglądy, masz do nich prawo i nie musisz nikogo za nie przepraszać. Ci o poglądach przeciwnych jakoś za nie nie przepraszają i żyją.
    Pozdrawiam

    cmos dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  25. Zrodlo: http://ateistaa.blog.onet.pl

    Kult zbrodniarzy i manipulantów

    Jan Paweł 2. produkował masowo świętych. Wyświęcił ok. 480 osób.
    Aby było łatwiej produkować kolejnych świętych, uprościł procedurę kanonizacyjną – obniżył wymagania dla potencjalnych świętych i skrócił wymagany okres od śmierci kandydata do rozpoczęcia procedury beatyfikacyjnej.

    JP2. który jest opisywany jako siewca pokoju, miłości itp. pokazał, że taki nie był – wyświęcając pewnych ludzi. Między innymi byli to:

    Alojzije Stepinac – po wojnie został skazany przez sąd w Zagrzebiu na 16 lat więzienia za współpracę z ustaszami i współudział w przymusowym nawracaniu niekatolickich Serbów na katolicyzm. Po pięciu latach został zwolniony z więzienia, a karę zamieniono na zakaz opuszczania parafii w Kraąiciu. W 1952 roku został kardynałem.

    Stepinac poparł utworzone przez ustaszów Niepodległe Państwo Chorwackie, zależne od Niemiec i Włoch. Na jego czele stanął Ante Pavelić, który deklarował wierność religii katolickiej i prowadził politykę eksterminacji mniejszości w celu stworzenia państwa jednolitego religijnie.

    16 kwietnia 1941 roku Stepinac złożył wizytę Paveliciowi, zapisując po niej w dzienniku, że nowy przywódca nie będzie tolerował cerkwi prawosławnej i uznając, że jest “szczerym katolikiem”. 28 kwietnia w kościołach odczytano list Stepinaca, wzywający księży i wiernych do poparcia nowej władzy.

    W zbrodniach uczestniczyło wielu katolickich duchownych (według historyka Williama Doricha, 953 katolickich duchownych osobiście brało udział w zbrodniach), zwłaszcza franciszkanów, którzy kierowali prawie połową spośród 22 chorwackich obozów koncentracyjnych.
    Aby przybliżyć obraz ówczesnej sytuacji – przykład: Miroslav Filipović-Majstorović – franciszkanin, komendant obozu zagłady w Jasenovacu – zwany “szatanem”, chętnie uśmiercał ludzi posługując się motyką. Dla oszczędzania kul ucinano ludziom
    Głowy. W zawodach urządzonych w obozie 28 sierpnia 1942 zwyciężył Petar
    Brzica, który w jeden dzień, specjalnym nożem zabił 1360 ludzi.
    Okrucieństwo ustaszy było takie, że nawet Niemcy rozbrajali ich oddziały, a Włosi ratowali w swojej strefie cywilów.

    W 1941 roku kontrolowany przez Stepinaca “Katolicki List” – oficjalnie przedstawiający opinie kurii arcybiskupiej w Zagrzebiu, wspiera ideę czystki etnicznej (i domaga się przyśpieszenia procesu nawracania siłą), a okólnik urzędu Stepinaca uznaje Serbów za renegatów Kościoła katolickiego i akceptuje użycie przemocy przy nawracaniu prawosławnych na katolicyzm.

    W 1998 roku papież Jan Paweł 2. ogłosił Stepinaca męczennikiem (za więzienie i wyrok, którego większości nie odsiedział) i beatyfikował go.

    José de Anchieta – jego dewiza: “Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje”.

    Anchieta, pisząc w 1555 roku do Ignacego Loyoli, wyraża nadzieję, że król portugalski zdecyduje “wysłać tutaj siłę zbrojną i liczne armie, które uporają się ze wszystkimi złoczyńcami stawiającymi opór głoszeniu Ewangelii i zaprzęgną ich do jarzma niewolnictwa, a uszanują tych, którzy przybliżą się do Chrystusa”

    Jednym ze świadectw ówczesnych masakr i postawy Anchiety są jego apologetyczne opisy umieszczone w poemacie “De Gestis Meni de Saa” o gubernatorze Brazylii Mem de Sá.

    Podczas beatyfikacji 1980 roku papież Jan Paweł 2. nazwał go apostołem Brazylii, wzorem dla całej generacji misjonarzy i siebie samego.

    Pius 9. Potępił w encyklice Quanta cura rozdział Kościoła od państwa, laickie nauczanie oraz wolności prasy i sumienia. Do tej encykliki dołączył Syllabus, w którym wskazał 80 “błędnych” tez, doktryn i idei, m.in. racjonalizm – nauka nie może być ponad ani nawet stać na równi z religią. Potępił wolność wyboru wyznania oraz odpaństwowienie religii katolickiej, wolność polityki państw względem Watykanu i wolność w prawotwórstwie (prawo musiało podlegać doktrynie KK). W czasie 1. Soboru Watykańskiego ogłosił dogmat o nieomylności papieża w sprawach religijnych i moralnych.

    W encyklice Qui pluribus pisze: “Skoro zaś “wielkim jest aktem pobożności ujawniać kryjówki bezbożnych i zwalczać w nich diabla samego, któremu ci służą”, to zaklinając Was, napominamy, byście zechcieli z pomocą wszelkich środków i na każdy sposób ujawniać ludowi wiernemu wielorakie zasadzki oszustwa, błędy, kłamstwa i knowania ludzi nieprzyjaznych, pilnie odwracać go od niosących zarazę książek i wytrwale zachęcać, by stroniąc od bezbożnych sekt i stowarzyszeń, jak od jadowitego węża, najstaranniej unikał wszystkiego, co się sprzeciwia nieskazitelności wiary, religii i obyczajów.”

    “Beatyfikację Piusa IX ostro skrytykowali włoscy liberałowie i republikanie. W miejscach straceń patriotów odbyły się manifestacje. Pomniki Garibaldiego i Mazziniego udekorowano czarnymi wstążkami. Na murach, pod którymi rozstrzeliwano patriotów, wywieszono też transparenty z napisami: “Dzieło błogosławionego Piusa”. Nawet żarliwi katolicy twierdzili, że beatyfikacja Piusa IX jest dla nich niezrozumiała: “Sądziłem, że wygłaszając “mea culpa” za grzechy Kościoła, Jan Paweł II przepraszał głównie za grzechy Piusa IX” — powiedział watykanolog Vittorio Messori” (Wprost)

    3 września 2000 roku został ogłoszony przez Jana Pawła 2. błogosławionym.

    Jan Sarkander – zasłynął przez swoją działalność kontrreformacyjną.
    Katolicy w Czechach, będący w mniejszości, chcąc podnieść swoją pozycję społeczną starali się o wsparcie wojsk papiesko-cesarskich.
    Jan Sarkander napisał w takiej sprawie list do polskiego króla Zygmunta 3. Wazy, prosząc o zbrojne wsparcie czeskich katolików. Prośba została spełniona i do Czech wysłano lisowczyków, którzy palili i rabowali, a ostatecznie też przyczynili się do rozbicia szlachty czeskiej, w bitwie pod Białą Górą, po której wymordowano wziętych do niewoli jeńców czeskich.

    Ich wyczyny uwiecznił ks. Wojciech Dembołecki, w dziele pod tytułem: “Przewagi Elearów Polskich, co ich niegdy Lisowczykami zwano, które czynili w Państwach Cesarskich przeciwko heretykom za czasów Niezwyciężonych Monarchów Ferdinanda II, Cesarza Chrześcijańskiego, i Zygmunta III, Króla Polskiego i Szwedzkiego, w Leciech Pańskich od 1619 aż do 1623, krotko na prędce zgromadzone przez Wielebnego X. Wojciecha Dombołęckiego z Konojad, Franciszkana S.T. Bacc. i z rozkazania Ojca S. ichże Capellana” (Poznań 1623).

    Papież Pius 9. ogłosił Sarkandera błogosławionym w 1859.
    21 maja 1995, w Ołomuńcu Jan Paweł 2. kanonizował go – co negatywnie odebrali Czesi, również katoliccy.

    Josemaría Escrivá de Balaguer – założyciel i pierwszy prałat Opus Dei.
    Escrivá był określany przez starych członków Opus Dei jako megaloman, pronazista, antysemita, zarozumialec, łatwo wpadający w gniew i kłamliwy, związany ponadto z reżimem frankistowskim. Nie było to jednak przeszkodą dla JP2., który wręcz go czcił, by pośpiesznie go beatyfikować – co było kontrowersyjne nawet dla samego Kościoła.

    “Droga” – książka napisana przez Escrivę mówi: “Być posłusznym to droga bezpieczna. Być ślepo posłusznym przełożonemu to droga do świętości”. Zdaniem wielu byłych członków, Opus Dei cechują metody działania, werbowania i formacji, bardzo podobne do metod niektórych znanych z manipulacji sekt religijnych.

    Samo Opus Dei miało szerzyć i narzucać poprzez politykę,
    doktrynę katolicką. Jak stwierdził JP2. “jedyną organizacją kościelną całkowicie mi wierną jest Opus Dei” (El Pais, 16.08.2001).

    JP2. beatyfikował, a 6 października 2002 roku, w 27 lat po śmierci, kanonizował Escrivę. Beatyfikacja została przeprowadzona wręcz w pośpiechu.

    Matka Teresa z Kalkuty – jej działalność została przereklamowana ona sama zaś charakteryzowała się bardziej gwiazdorstwem niż miłosierdziem. Należy zacząć od tego, że w Kalkucie są dużo skuteczniejsze instytucje charytatywne – Związek Kobiet Bengalu czy Ratownicy Kalkuty.

    O Matce Teresie mówiono, że była katolicką fanatyczką, która chrzciła nieświadomych nędzarzy na siłę, zanim umarli. Umierającym w cierpieniach odmawiano pomocy lekarskiej, a nawet podawania środków przeciwbólowych bowiem Matka Teresa uważała, że cierpienie jest piękne (niemiecki “Stern” z 1998 roku).

    Pisarka z Lipska Else Bushheuer włączyła do swojej książki “Calcutta – Eilenburg – Chinatown” swój pamiętnik w którym pisze o przytułku Matki Teresy w którym pracowała: “Kobiety czołgają się po kamiennej podłodze jak dżdżownice, ze czterdzieści naraz, jak zwierzęta, półnagie, oblepiając się brudem, z ogolonymi głowami. »Nieważne co robimy, jeśli robimy to z miłością« – powiedziała Matka Teresa. Ale tu nie ma śladu miłości. Gdybym miała aparat, zrobiłabym teraz zdjęcie i wysłała je do Amnesty International”.

    Londyński lekarz Arouop Chatterjee interesujący się jej działalnością wylicza kłamstwa i manipulacje Matki Teresy. Twierdzi np., że jednym z głównych celów ośrodków, które Misjonarki Miłości prowadzą jest nawracanie ludzi na katolicyzm. Oskarża też Misjonarki Miłości o brudną działalność finansową (pieniądze mające iść na cele charytatywne idą na cele polityczne itp.).

    Obłudę Matki Teresy (i preferowanie bogatych) ma ukazywać fakt iż w Irlandii w 1996 roku, przed referendum agitowała przeciwko prawu dopuszczającemu rozwody, natomiast przyjaźniąc się na z księżną Dianą. poparła jej rozwód, mówiąc: “to dobrze, że już po wszystkim. I tak nikt nie był szczęśliwy” (Ladies Home Journal).

    Fanatycznie walczyła z aborcją. Krytykę prasy sprowadziła na nią jej reakcja w sprawie tysięcy kobiet z Bangladeszu gwałconych przez pakistańskich żołnierzy. Te, które przeżyły usłyszały od niej zamiast pocieszenia jedynie moralne treści potępiające aborcję.

    Christopher Hitchens (brytyjski dziennikarz) twierdzi, że część datków, ofiarowanych przez darczyńców na budowę ośrodków medycznych, Matka Teresa przeznaczała na cele misjonarskie. Od czasu filmu Hitchensa zakonnice nie rozmawiają z niekatolickimi dziennikarzami.

    Jan Paweł 2. beatyfikował ją 19 października 2003

    broerkonijn dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  26. A ja sobie już wyobrażam jak przyszła kampanię do sejmu skupią wokół ich wielkiej zasługi dla Polaków związanej z podświetleniem krzyża na Giewoncie. Oczywiście juz postarają się, żeby masony, liberałowie i kto tam jeszcze również odnosili się do naszemu wspaniałemu przemysłowi polskich podświetleń do krzyży, który dynamicznie się rozwija dzięki zasługom mężów stanu z pisu. A tak poważnie, niech się chłopaki cieszą, że w końcu mogą się czym pochwalić przed swoim twardym elektoratem.

    Viryu dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  27. @cmos

    Zeby pokazac ze czlowiek jest lepiej od nich wychowany :D

    KoVal dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  28. @KoVal

    Jestem za okazywaniem dobrego wychowania, ale wedlug mnie to akurat niewłaściwe miejsce. W ten sposób okazuje się nie dobre wychowanie tylko słabość. Argument, po którym przepraszasz ma z miejsca -10 punktów do siły.

    cmos dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  29. Generał Electric,
    to przeczytaj sobie, co JPII napisał w testamencie. Bo jak na razie to powoduje Tobą dyletanctwo (nie czytałeś) albo zła wola (jeżeli czytałeś) – tertium non datur.

    Wynurzenia niejakiego broerkonijn’a, przeklejonego żywcem z blogu “Ateista – blog antyreligijny”, nie będę komentował – źródełko raczej liche. Tak, wiem, zaraz będziecie bronić kolegi :o )

    Jedyny głos rozsądku, jaki dało się wyczytać pod powyższym artykułem, to post Ryszarda. Proszę bardzo, można być niewierzącym, a jednak uszanować. Da się. Wystarczy tylko trochę umiaru i trzeźwego spojrzenia na fakty.

    Pozdrawiam

    12345 dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  30. 12345
    Trzeba mieć złą wolę albo cierpieć na skrajną ślepotę aby nie widzieć Bizancjum wokół papieża – zwłaszcza jego pielgrzymek, której to celebracji nigdy się nie wyrzekł. A jeśli nawet papież coś napisał w testamencie (nie czytałem dokumentu – nie ma takiej potrzeby, wystarczy mi obserwacja coraz bardziej idiotycznych przejawów kultu – jak choćby komentowany krzyż na Giewoncie ) – to tym bardziej źle świadczy – albo o jego wiernych wyznawcach, mających w głębokim poważaniu słowa swego autorytetu. Albo o bardzo miernej skuteczności przesłania głoszonego przez niego.

    Generał Electric dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  31. Gorale tam swoje wiedza,czy oswietlony czy nie,i tak trafia.A swoja droga jak daleko moze pojsc kompletne zidiocenie poslow i jak slusznie przytacza wielu internautow co ma wspolnego JP II z krzyzem na Giewoncie?

    Valdo dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  32. @jendras & wujek_manfred,

    Dziękuję za “rzecznictwo”, pod pod moją nieobecność na SD dokonaliście interpretacji moich intencji w 105% zgodnej z tymiż.

    Osoba JPII w mojej własnej ocenie jest osobą wybitną (oczywiście na miarę świata, w którym przyszło mu pełnić wysoką funkcję; lekko licząc jakieś kilkadziesiąt % ludności Ziemi nawet nie ma świadomości, że ktoś taki żył), nawet jeśli nie całkowicie kryształową (to mu nawet dodaje w moich oczach wiarygodności i splendoru, bo usuwa nieznośną i niewiarygodną nieskazitelność; zaś to, za co jest najczęściej krytykowany nie podoba się i mnie).

    Uważam go za człowieka, który zrobił dużo dla świata a dla Polski – w szczególności. I sam też – a jakże – wystawiłem mu skromny pomnik, we własnym, prywatnym, niedoskonałym sercu.

    Natomiast iście bałwochwalczy, fasadowy kult jakiejkolwiek ludzkiej, śmiertelnej persony uważam za absolutnie tożsamy z “Leninem wiecznie żywym” czy klimatami z “Defilady”. I w jednakowym stopniu szkodliwy oraz żałosny.

    Pozdrawiam

    boka dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  33. Pomijając już kontrowersje wokół osoby Jana Pawła II, pomysł pisowskiego senatora na milę razi bałwochwalstwem. Poza tym, już to wielokrotnie na tej stronie zauważano, postać i “nauka” papieża często przez prawicowców jest wykorzystywana jako argument ostatniej szansy, kiedy nie ma racjonalnych argumentów, mogących przemawiać za ich pomysłem. Który to pomysł w 99 na 100 przypadków to niewiele ponad chęć wejścia klerowi w rzyć bez wazeliny, bez oglądania się na jakiekolwiek koszta i inne skutki.
    A co do kosztów, to pociągnięcie linii elektrycznej przez tereny górskie, zabezpieczenie tej linii i koszt prądu to już będzie spora suma. Poza tym takie sztuczne źródło światła może dezorientować, oślepiać, płoszyć lub wyrządzać inną krzywdę żyjącym na terenie parku zwierzętom, nierzadko bedącym pod ochroną lub ścisłą ochroną.
    A dodatkowo – art. 12 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody: Obszar parku narodowego jest udostępniany w celach naukowych, edukacyjnych,
    kulturowych, turystycznych, rekreacyjnych i sportowych w sposób, który
    nie wpłynie negatywnie na przyrodę w parku narodowym; oraz art. 15 ust. 1 tejże ustawy:
    W parkach narodowych oraz w rezerwatach przyrody zabrania się:
    1) budowy lub rozbudowy obiektów budowlanych i urządzeń technicznych, z
    wyjątkiem obiektów i urządzeń służących celom parku narodowego albo rezerwatu
    przyrody;
    Jaki to ma cel, skoro na mocy art. 7 ust. 6 ustawy “Opłat za wstęp do parku narodowego lub na niektóre jego obszary nie pobiera się
    od:(…)osób udających się do miejsc kultu religijnego? Dodatkowych środków też zatem z tego nie będzie. Kolejny raz PiS pokazał, że dla swych populistycznych celów nie zwraca uwagi na nic, w tym na prawo. A dla pełnych nadziei na zrealizowanie tej głupoty turystów mam radę – nie chodzi się po górach po ciemku, choćby z podstawowej troski o własne (i cudze) życie i zdrowie.

    Dario dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  34. @boka

    A w Moskwie zbudują mu mauzoleum….

    Kwa! dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  35. @broerkonijn
    Moje gratulacje! Wykonałeś kawał solidnej roboty, której nie powstydziłby się magister Zyzak a może nawet doktor Cenckiewicz. Z ponad 85. letniego życia człowieka zwanego Karolem Wojtyłą vel JP II udało ci się wyciągnąć kilka epizodów i takie fragmenty poglądów, które tworzą obraz nikczemnika, osobnika o ciasnych horyzontach i poglądach średniowiecznego mnicha. Takiej sztuki nie dokonałby sam mistrz Jerzy Urban. Przerosłeś go o głowę!
    Poważnie mówiąc – ile trzeba złej woli i bezinteresownej nienawiśći, aby sięgnąć do wielu rozproszonych źródeł i wyłowić z nich to, co wyłowiłeś. Tylko tak dalej, a karierę w pewnych kręgach masz zapewnioną, bo przy takich umiejętnościach dzisiaj napisałeś paszkwil na JP II, ale jeśli ci nieźle zapłacą to – ?

    ryszard dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  36. @Boka

    Lepiej bym tego nie ujął.

    dość dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  37. @ryszard – taka jest cena wielkości, sławy itp.
    A na drugim biegunie są z kolei cuda JPII szukane na siłę na rzecz Santo Subito, o obaleniu komunizmu nie wspomnę (a swoją drogą apologeci walki z komuną mogliby się ostatecznie kiedyś zdecydować, kto go obalił: papież, Wałęsa, Reagan czy może Gorbaczow). Jak pisałem już, nie chcę oceniać człowieka wobec którego mam mieszane uczucia – ale faktem jest – że za dużo jest skrajności w podejściu do JPII z jednej lub drugiej strony. Najgorsze jest to, że praktycznie nie ma nic pośrodku.

    Generał Electric dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  38. “swoją drogą apologeci walki z komuną mogliby się ostatecznie kiedyś zdecydować, kto go obalił: papież, Wałęsa, Reagan czy może Gorbaczow”

    Przecież plastelina już nas oświecił – to esbecja rozwaliła komunę, żeby kręcić teraz kapitalistyczne lody! Kajaj się przed trollem, boś nie pojął jego wielkości.

    Rusek dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  39. Palestrina nie jest dla mnie miarodajny ponieważ nie może się on zdecydować, czy to aby na pewno była SB, a może jednak byli to bracia Kaczyńscy. Choć są punkty wspólne – obie rodziny były inspirowane spuścizną literacką tow. Lenina.

    Generał Electric dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  40. @ryszard:

    chyba nie zauwazyles samego poczatku mojego postu, wiec go powtorze:

    Zrodlo: http://ateistaa.blog.onet.pl

    Blog nie jest moj, tekst rowniez nie jest moj, a mozna go znalezc wlasnie pod tym linkiem.

    Tekst ten ilustruje superkonserwatywne poglady czlowieka, ktorego pomniki, ulice, szkoly czy przedszkola mozna znalezc w calej Polsce.

    Czlowieka, ktory probowal przestawic zegar historii o kilkaset lat do tylu, i ktoey z mila checia wrocil by do czasow Torquemady.

    Oczywiscie, jest to przerysowane i jednostronne, ale jednak niestety prawdziwe.

    Pozdrawiam.

    broerkonijn dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  41. @broerkonijn
    Oczywiście że zauważyłem link, natomiast Ty nie zauważyłeś mojego sarkazmu. Natomiast piszesz coś takiego: “Oczywiście, jest to przerysowane i jednostronne, ale jednak niestety prawdziwe”.
    Otóż coś, co jest przerysowane i jednostronne – nie może być jednocześnie prawdziwe. Takich zwierząt po prostu nie ma. Nie można ocenić piękna (lub brzydoty} zjawiska widząc tylko jeden niewielki jego fragment (za to w dużym powiększeniu). Czy powiększona na cały ekran krosta na lewym pośladku Naomi Campbell da ci wyobrażenie o jej urodzie? Zaręczam Ci, że zdolny, pracowity i dyspozycyjny biograf potrafiłby z życia Hitlera wyłowić kilka fragmentów świadczących o jego wyjątkowej wręcz wrażliwości na ludzką krzywdę oraz szlachetności poglądów. Ktoś, kto napisał ten tekst, dokonał manipulacji odwrotnej – a Ty, przytaczając go, również się niejako pod nim podpisałeś.

    ryszard dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  42. Jako że ten krzyż widzę prawie codziennie, no z wyjątkami (jak chmury są nisko). Czuję się zobligowany zabrać głos. Otóż pomysł podświetlenia krzyża był już dawno znany i można o tym poczytać np, tu:
    http://www.giewont.gorskaprzystan.pl/
    I JPII nie ma co przywoływać. Bo nie było Karola krzyż był. Nie będzie nas, krzyż będzie. Każdy góral chce aby krzyż był podświetlony. A wy cepry lepiej na ten temat się nie wypowiadajcie.
    Najśmieszniejsze z tego jest tłumaczenie resortu środowiska. – Szanujemy intencje tego pomysłu, ale oświetlenie na Giewoncie spowodowałoby dewastację przyrody poprzez podciągnięcie instalacji elektrycznej na szczyt. Poza tym zdezorientowane byłyby ptaki, choćby sowy, czy zwierzęta, dla których góry są domem. Dlatego odradzamy tego typu pomysł – mówi Janusz Zaleski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska i główny konserwator przyrody.
    No to po cholerę kolejka linowa na Kasprowy. Kto widział jak ładnie podświetlona jest w nocy to wie o co chodzi. Mało tego. Należałoby zburzyć najwyżej położony budynek w Polsce, obecnie Obserwatorium Meteorologiczne IMiGW. Wreszcie sowy miałyby spokój.

    Zresztą proponuję ciekawszy temat:
    http://www.dziennik.pl/polityka/article411541/Tuska_ani_widu_ani_slychu_Prezydent_czeka.html

    Chudy Ruj dnia 7 lipca 2009 | zablokuj

  43. @ryszard
    “Podpisalem” sie pod tym tekstem, poniewaz przytoczone w nim fakty nie mijaja sie z prawda.
    Faktem jest ze jp2 mial ciasne horyzonty (moralne, obyczajowe, mentalne) i chcial cofnac sie do sredniowiecza. Taka jest moja opinia. Nie komentuje Twojej, nie krytykujej jej, ani sie z niej nie wysmiewam, wiec prosze, uszanuj moja, choc jest zupelnie inna od Twojej. Mam do tego prawo?

    broerkonijn dnia 8 lipca 2009 | zablokuj

  44. @broerkonijn
    Oczywiście że masz takie prawo, jak również oczywiste jest, że możesz swoje poglądy głosić bez narażania się na: więzienie, zwolnienie z pracy, wydalenie z kraju bez możliwości powrotu, pobicie przez “nieznanych sprawców” a nawet śmierć “w niewyjaśnionych okolicznościach”. A jak sobie to dokładnie uświadomisz, to może gdzieś w tyle głowy zaświta Ci myśl, że w jakimś stopniu zawdzięczasz to również temu, o którym piszesz że miał ciasne horyzonty i chciał nas cofnąć do średniowicza. Ale jeśli taka myśl Ci nie zaświta – to również to uszanuję.

    ryszard dnia 8 lipca 2009 | zablokuj

  45. Kto jak kto, ale kościół wolności słowa nigdy nie popierał, tego nam Rysiu nie wmówisz.

    wujek_manfred dnia 8 lipca 2009 | zablokuj

  46. Dawno temu dosyć dużo i intensywnie zajmowałem się fotografią, w tym kolorową (noce w ciemni, od dymu szaro, palce w plamach – ech, łza się w oku kręci!) Roztkliwiłem się, ale do rzeczy.
    Otóż, droga młodzieży, robienie kolorowej fotografii polegało w dużym skrócie na przepuszczaniu obrazu z negatywu na papier światłoczuły przez odpowiednio dobrany zestaw filtrów w kolorach żółtym, niebieskim i czerwonym tak, aby uzyskać odpowiednie proporcje barw. W wyniku tych działań otrzymywało się odbitkę o mniej lub bardziej wiernym odwzorowaniu kolorów, czyli zbliżoną do ideału. Praca była żmudna, czasochłonna i uciążliwa (chemia!), ale dawała satysfakcję.
    Po co to mówię? Otóż nasza dzisiejsza demokracja przypomina nieco taką fotografię – przepuszczoną przez filtr kościelny, KOR-owski, związkowy i jakie tam jeszcze, generalnie jednak chodzi o wyważenie pewnych proporcji tak, aby powstały obraz był możliwie zbliżony do idału. Demokracja przepuszczona przez jeden tylko filtr (obojętnie – kościelny, związkowy czy ateistyczny) miałaby kolor fałszywy, nie odpowiadający rzeczywistości.
    Tak że droga młodzieży – dla uzyskania prawidłowej barwy naszej Rzeczypospolitej jest potzebny i Kościół, i tzw. “Środowisko Gazety Wyborczej”, i Bracia Mniejsi a nawet odrobina Rydzyka i może nawet Urbana (choć tu już mam wątpliwości). A JP II zajmuje w tym bardzo znaczące miejsce.

    ryszard dnia 8 lipca 2009 | zablokuj

  47. Wybacz Ryszardzie że zapytam – do czego potrzebny jest drogiej młodzieży Kościół o Janie Pawle Drugim już nie wspominając?

    Generał Electric dnia 8 lipca 2009 | zablokuj

  48. Ryszardzie, a to nie można było tego w Photoshopie sieknąć, cy cuś? ;)

    Nie chcę polemizować z drugą częścią wpisu, gdyż w zasadzie się z nią zgadzam. Zgadzam się z potrzebą (czy też raczej możliwością) reprezentowania najróżniejszych stanowisk, od krańca do krańca. Ważne jest jedynie to, by rozkład był w miarę normalny. Ilekroć jednak słyszę o kolejnych zagonach kościoła na państwowe pozycje, tylekroć zastanawiam się, ile jeszcze będziemy spłacali KK długi za “zasługi w czasie stanu wojennego” (bo jak inaczej nazwać to, co się dzieje?). To raz. Dwa, dlaczego ułożyłeś Rydzyka i Urbana w takiej kolejności, a nie odwrotnie? :)

    piteq dnia 8 lipca 2009 | zablokuj

  49. @G.E.
    Zapewniam Cię że jest taka młodzież, której potrzebny jest Kościół, i taka, której potrzebna jest Synagoga, Meczet czy Cerkiew. Tak po prostu jest i to, że ja czy Ty tego specjalnie nie rozumiemy nie ma żadnego znaczenia. A JP II był i jest potrzebny i mnie, i Tobie, i wielu, wielu innym – niekonicznie jako Zwierzchnik Kościoła, ale jako “spiritus movens” przemian, jakie się dokonały.

    @piteq
    Masz sporo racji – mnie też wiele z dzisiejszych poczynań KK mocno bulwersuje, nawet jeśli uwzględnić rzeczywiście niezaprzeczalne zasługi z okresu stanu wojennego ( i nie tylko zresztą).
    Natomiast co do kolejności – nie wiem. Może po prostu alfabetycznie?

    ryszard dnia 8 lipca 2009 | zablokuj

  50. Ponieważ pomysł PT pana Skorupy przekroczył granice, które zakreślał wyobraźnią w swych opowiadaniach S. Mrożek, nie będę go (pomysłu) komentował.

    wehehe dnia 9 lipca 2009 | zablokuj

  51. Po prostu szczyt głupoty,PiS-owcy już nie wiedzą jak klechom wejść do d…

    Tommi 22 dnia 10 lipca 2009 | zablokuj

  1. 1 Trackback(s)

  2. marca 25, 2010: SpieprzajDziadu.com » Biedny jak senator z PiS-u

Sorry, comments for this entry are closed at this time.