Trudne warunki atmosferyczne
25 czerwca 2009 – 10:42Dowiedzieliśmy się wczoraj, że prezydent nie poleci helikopterem do Krasnobrodu ze względu na “trudne warunki atmosferyczne”. Co prawda deszcz i zachmurzenie nie eliminowały automatycznie możliwości startu helikoptera, ale komunikat wydawał się całkiem realny. Wrogowie narodu donieśli jednak Gazecie Wyborczej, że helikopter poleci. Z prezydentową. Nad morze. Lecieć miał z dachu BBN-u. Dziennikarze Wyborczej postanowili uwiecznić to wydarzenie kamerą. Szybko pojawiła się asysta BOR-u, helikopter przyleciał, odleciał jednak bez prezydentowej. Unikając kamer pani prezydentowa odleciała w końcu z Okęcia.
Powstaje pytanie, czy komunikat o trudnych warunkach atmosferycznych był prawdziwy? Wszystko wskazuje na to, że tak – w pałacu prezydenckim musiała panować trudna atmosfera.
.com
28 odpowiedzi na “Trudne warunki atmosferyczne”
juz po wyborach. pan przehabilitowany prof. ma gdzies wyborcow.
Monoekann dnia 25 czerwca 2009 | zablokuj
Biedni państwo Kaczyńscy. Chcą po prostu odpocząć, a ci podli wrogowie narodu ciągle się ich tylko czepiają. To chyba z tego całego rozżalenia i zmęczenia Lesio chciał sobie przedłużyć prezydenturę do 7 lat
Marcin dnia 25 czerwca 2009 | zablokuj
Już chciał agitkę robić, okazało się jednak, ze jemu samemu włos może z głowy spaść. A przy okazji znowu w praniu wyszło “tanie państwo”, czyli szastanie środkami dla czyjegoś widzimisię, tym razem KaczMarii.
Dario dnia 25 czerwca 2009 | zablokuj
nauczka dla ciemnego luda – chcecie prezia z gospodarcza wizyta w regionie – zapraszajcie go ktorko przed wyborami. a tak – cale malowanie trawy poszlo na marne. i dobrze im tak
Tom dnia 25 czerwca 2009 | zablokuj
Nieco niena temat.
Jednym uchem słucham debaty sejmowej na temat odwołania Rostowskiego i dochodzę do wniosku że powinna istnieć jakaś granica gadania od rzeczy, po przekroczeniu której powinno się odbierać nie tylko mandat, ale świadectwo ukończenia szkoły podstawowej.
Otóż czołowa ekonomistka PiS-u wygłosiła mniej więcej takie zdanie: “Nieprawdą jest, że PiS będąc u władzy zmarnował dwuletni okres wzrostu gospodarczego. Ten okres zmarnowała Platforma Obywatelska jako opozycja”.
No ręce i portki opadają!!!
ryszard dnia 25 czerwca 2009 | zablokuj
@ryszard
Przecież ta pani wprost przyznała ,że PO winna była wcześniej PiS z przystawkami od władzy odsunąć – czyż nie jest to “oczywista oczywistość” ? A tak dwa lata zmarnowane.
Klabzder dnia 25 czerwca 2009 | zablokuj
Ciągle słyszę: “bo to zrobił PiS” lub “to jest właśnie wina PO”. A może na całość naszych polskich problemów należy spojrzeć szerzej?
Ruszmy głową… Może Pis, może PC… Może PO, a może UW… Może PSL – a czy nie ZSL?! Od dziesiątków lat te same niekompetentne (i często złodziejskie) ryje przy korycie napełnianym przez polskiego podatnika. Żyją doskonale kosztem bezlitośnie okradanego podatnika. Mamy najwyższe w Europie obciążenia tych, którzy legalnie pracują. I co – ciągle brakuje w budżecie?! Będzie brakować. Przy takich “uczciwych i kompetentnych” ekipach po kilku latach na Saharze zabrakłoby piasku.
Cóż więc robić? Nie wiem. Tutaj pomogą chyba tylko “czarne brygady”. Bo nie znam świni, która dobrowolnie odejdzie od koryta, z którego żre do woli i bez żadnej odpowiedzialności. Tylko, że po nią w końcu przyjdzie rzeźnik!
misiek197 dnia 25 czerwca 2009 | zablokuj
misek197,
brawo, brawo, brawo!
W pelni sie zgadzam. Mam takie wrazenie ze ludzie o wiele lepiej poradzili by sobie jakby sie nam wladza nie wp***la we wszystko. Ot proponowany kiedys rzad kontraktowy – zamiast durnych wyborow, zatrudnienie specjalistow do konkretnych zadan. Np. na 5-letni kontrakt do zarzadzania systemem opieki zdrowotnej. Dodatkowo jasne zasady opodatkowania – wszyscy wiedza z dokladnoscia do grosza na co i gdzie ta kasa idzie.
No bo, prosze Was, Beger, Leper itd. Jakie oni maja kompetencje do zrobienia czegokolwiek, jak tabliczka mnozenia to dla nich czarna magia…
Raf dnia 26 czerwca 2009 | zablokuj
co by nie mowic o klamczynskich to dla mnie ciagle sa ludzmi bez honoru ale jareczek ma plusa za zrzeczenie sie immunitetu …
wstyd mi jako lemingowi
sardzent dnia 26 czerwca 2009 | zablokuj
Raf
Bardzo to piękne co piszesz o tych specjalistach, ale weź pod uwagę, że tych specjalistów KTOŚ jednak musiałby zatrudnić. Społeczeństwo jako abstrakt? Samozwańczy Superzarządca? Prymas? Ojciec Rydzyk?
A poza tym jakie kryteria musieliby spełniać owi specjaliści i – zapytam jeszcze raz – kto by je ustanawiał i weryfikował?
“Demokracja to bardzo podły system, ale nikt jeszcze nie wymyślił niczego lepszego” – jak powiedział niejaki Churchill (czy podobnie, ale sens ten sam). Póki co – trzeba chodzić na wybory i wybierać możliwie optymalnie.
ryszard dnia 26 czerwca 2009 | zablokuj
Misiek, zdrowie twoje w gardło moje! O to właśnie chodzi.
wehehe dnia 27 czerwca 2009 | zablokuj
Ja tam nic nie chcę mówić, ale wg niejakiego Rydzyka (w niektórych kręgach nazywanym Ojcem Dyrektorem) pani Kaczyńska w zasadzie powinna latać na miotle. Ale zaznaczam: To nie jest moje zdanie.
ryszard dnia 27 czerwca 2009 | zablokuj
@ryszard,
mało tego, o ile moja pamięć mnie nie myli, to pani Maria powinna poddać się eutanazji, bo Szaman z Torunia nigdy tego swojego życzenia nie odszczekał.
Flogiston dnia 27 czerwca 2009 | zablokuj
A czy nikt się nie zastanowił nad tym że trochę inna pogoda jest na południu Polski gdzie są obecnie burze i nawałnice a inna pogoda jest na północy? Ściągnijcie klapki z oczu.
michał dnia 28 czerwca 2009 | zablokuj
Ja, jako mieszkaniec Jeleniej Góry, zastanowiłem się. Przy różnych tragicznych zdarzeniach, okraszonych obecnością głowy państwa, też się zastanawiałem nad celem tej obecności. Po pierwsze, od radzenia sobie z klęskami żywiołowymi jest rząd; po drugie, BBN zajmuje się tylko obronnością i bezpieczeństwem państwa. Prezydent może jedynie pogadać i probować zbić kapitał polityczny na ludzkiej tragedii, bo sam z siebie żadnych działań w kwestii powodzi podjąć nie może.
Po trzecie, czy Krasnobród, leżący w województwie lubelskim, też zalało? Jeśli tak, to uzasadnienie takie, jak napisałem powyżej – przestraszył się, że jemu samemu coś może się stać i troska o elektorat PiS przegrała ze strachem. A jeśli nie, to o co mu chodziło?
Po czwarte, jakie miałoby być racjonalne uzasadnienie próby użycia państwowego helikoptera dla prywatnych potrzeb prezydenckiej małżonki? My, podatnicy, mamy się wykładać na takie fanaberie? Z jakiej niby racji? A sama konspiracja wokół tego lotu świadczy o tym, iż coś tu było nie tak.
Dario dnia 29 czerwca 2009 | zablokuj
@michał. Ja akurat z tej południowej części Polski piszę i część mojej rodziny mieszka akurat w strefie zalewania – okolice Czechowic-Dziedzic/Goczałkowic/Pszczyny. Dzieją się faktycznie ludzkie tragedie. Niektóre domy są pozalewane aż po pierwsze piętro. Pozalewane samochody, dobytki. Ludzie dzwonią na straż pożarną żeby pomogła, żeby chociaż pomogła piasek do worków sypać i układać, żeby wypompowali trochę wody. A gdzie jest straż? Dwie jednostki układają worki pod domem burmistrza (tam nawet nie bardzo było widać wodę – innymi słowy jest sucho) i układają worki z piaskiem (a nuż przyjdzie woda).
A tak swoją drogą to rząd Tuska przechodzi jakiś chrzest bojowy – kryzys, powódź na miarę tej z 97′, PiS w sejmie. Przy warunkach w jakich przyszło rządzić Tuskowi, warunki Kaczyńskiego to istna sielanka (wszystkie problemy wygenerowali sobie sami żeby się nie nudzić).
jakuszyn dnia 29 czerwca 2009 | zablokuj
Nie żeby się nie nudzić, ale by “kraj zawsze potrzebował Prawa i Sprawiedliwości”. I żeby był pretekst do robienia kozłów ofiarnych z przedstawicieli kolejnej grupy społecznej. O coś trzeba było w końcu obwinić tych liberałów, wykształciuchów, oligarchów czy internautów.
Dario dnia 29 czerwca 2009 | zablokuj
@jakuszyn
W *97 we wrześniu przejeżdżałem przez Dolny Śląsk. To co tam jeszcze wtedy było widać to była tragedia. A Wrocław wyglądał jak po przejściu Armii Czerwonej – pobojowisko i gruzowisko. Straty w miliardy, tysiące ludzi zruinowanych, mnóstwi ofiar. Dzisiaj, przy całym współczuciu dla poszkodowanych – jest to nieporównywalne. Naprawdę, znajmy proporcję i umiar. W porównaniu z tamtym są to podtopienia, parę lokalnych uszkodzeń dróg, kilkadziesiąt utopionych kur (szkoda ich oczywiście, ale…). I w tej sytuacji surmy bojowe różnych Kaczyńskich czy Napieralskich są po prostu żałosne. Tonący brzytwy się chwyta.
ryszard dnia 30 czerwca 2009 | zablokuj
@ryszard – masz rację, trochę przesadziłem z tym “na miarę” ale sam przyznasz że rząd Tuska jest bardziej doświadczony przez los niż rząd Kaczyńskiego. Opozycja powinna pomóc jak jest taka sytuacja a rzuca kłody pod nogi.
jakuszyn dnia 30 czerwca 2009 | zablokuj
@jakuszyn
Isniejr coś takiego jak “wilcze prawo opozycji” do krytyki rządzących, i nawet jeśli ta krytyka jest przesadzona – jest to lepsze niż totalne zatykanie ust i prześladowania jakie przerabialiśmy przez całe lata komuny, a niektóre kraje (Iran, Białoruś czy Korea Płn. ) mają do dziś. I mimo wszystko wolę od czasu do czasu posłuchać bredzenia Brudzińskiego czy “filipinek” Edgara Perona niż wracać do tamtych czasów. A że chłopcy, nie znając miary, robią z siebie wała – no cóż, jest to też ich niezbywalne prawo. Nikt nikomu nie może zabronić bycia idiotą.
ryszard dnia 30 czerwca 2009 | zablokuj
Oczywiście że mają do tego prawo ale ja mówiłem co powinni zrobić według mnie.
jakuszyn dnia 30 czerwca 2009 | zablokuj
@jakuszyn
Nie wierzę w zjawisko p.t. “konstruktywna opozycja”. Byłby to twór sztuczny, wypchany, nakręcany, a w najlepszym wypadku – zdalnie sterowany. Opozycja w kraju demokratycznym ma za zadanie patrzeć władzy na ręce, wytykać jej błędy (a nawet je wyolbrzymiać) a jej dobrym prawem jest dążyć do przejęcia władzy. Wymaganie od partii opozycyjnej laurek i pochwał dla rządzących jest sprzeczne z naturą – to tak, jak byś chciał żeby kamień wzbijał się w niebo a nie spadał na ziemię. I niezależnie od tego czy w opozycji jest PiS, PO, SLD czy inne Stowarzyszenia Hodowców Karaluchów – mają prawo do krytyki, powiem więcej – mają nawet w pewnym sensie taki obowiązek. A kwestią zupełnie odrębną jest to, czy robią to na tyle sensownie, żeby przekonać Ciebie, mnie czy Kowalskiego z rogu ulicy.
ryszard dnia 30 czerwca 2009 | zablokuj
@ryszard
ja nie mówię o laurkach tylko o jakichś racjonalnych propozycjach zamiast wymyślonych naprędce propozycji-pułapek. Zapewne zgodzisz się ze mną że jakiekolwiek nieplanowe ruchy na scenie politycznej mogą się szybko przełożyć na gorszą sytuację gospodarki. Przede wszystkim dlatego że przedsiębiorcy/inwestorzy/pracodawcy nie będą wiedzieć czego oczekiwać. Z PiS nigdy nie wiadomo. W trakcie kryzysu to może być zabójcze.
jakuszyn dnia 1 lipca 2009 | zablokuj
@jakuszyn
Spójrz na to tak: Załóżmy, że PIS czy inne SLD zamiast krytykować rządzących przedłoży rzeczywiście racjonalną i sensowną propozycję. Załóżmy dalej że rząd tę propozycję wykorzysta i przyniesie to pozytywne rezultaty. Komu to przyniesie korzyść? Tobie, mnie, Kowalskiemu z rogu ulicy i …..rządowi. Na pewno nie opozycji, bo mało kto będzie tak to kojarzył. Więc jaki oni mieliby w tym interes? Bo chyba nie jesteśmy tak naiwni, że nadrzędnym i jedynym celem Bielana, Napieralskiego czy nawet Tuska jest “dobro Polski”, cokolwiek by to miało znaczyć.
Może to trochę cyniczne, może zbyt uproszczone, ale niestety w dużej mierze prawdziwe.
ryszard dnia 1 lipca 2009 | zablokuj
No i tutaj się ryszardzie z Tobą nie zgadzam. Sądzę że ludzie zapamiętaliby, kto wysunął taką propozycję, kto przy niej obstawał itd. To że rząd z niej skorzystał i wyszło to nam na dobre to nawet by źle świadczyło o rządzie bo sam nie wymyślił. Naturalnie nie sądzę że celem kogokolwiek z PiSu jest dobro Polski, co najwyżej jakiejś jej części (konkretnie – tej na samej górze w PiS) i dlatego tak nad tym ubolewam – że Polacy nie potrafią się zjednoczyć i chociaż przestać się żreć nawet w dobie kryzysu. Może kryzys za mały? Może nie ma wspólnego wroga? Martwi mnie że już nawet w trudnej sytuacji Polacy nie potrafią się zjednoczyć.
A tymczasem mamy : PO próbuje coś zrobić (ogranicza dziurę budżetową) a PiS naturalnie odwrotnie – powiększać dziurę budżetową i stara się coś na tym ugrać. Gdyby jeszcze to był pierwszy raz to można by się nabrać na dobrą wolę PiSowców ale to już nie pierwszy raz. Dla Kaczyńskiego i sitwy przegrane wybory to jest tylko i wyłącznie kwestia nieumiejętnie przeprowadzonej kampanii a nie ogólnego wizerunku partii. Żeby się tylko do żłoba dorwać – choćby i dzieląc Polaków i Polskę.
jakuszyn dnia 1 lipca 2009 | zablokuj
@jakuszyn
Boję się, że przeceniasz tych, jak ich nazywasz, “ludzi”. Przypomnij sobie pierwsze lata przemian i rolę jaką w nich odegrali Mazowiecki, Balcerowicz, Wałęsa czy Michnik. I co dzisia ci “ludzie” mówią? Zdrajcy, złodzieje, żydokomuna – to są epitety na porządku dziennym. Z piewszego z brzegu sondażu wynika, że komuna to nie był taki zły okres, a stan wojenny był potrzebny.
A przypomnij sobie, kogo “ludzie” wybrali, jak okazało się że wychodzenie z ruiny gospodarczej po rządach PZPR jest trudniejsze i wymagające większych wyrzeczeń niż przypuszczano? Tzw. “lewicę” czyli tych, którzy byli bezpośrednio odpowiedzialni za księżycową gospodarkę, prześladowania opozycji i wszystko to, przeciw czemu ci sami “ludzie” dwa lata wcześniej protestowali – aparatczyków komunistycznych takich jak Miller, Oleksy czy Szmajdziński.
Wg “ludzi” Kukliński był zdrajcą a Jaruzelski – patriotą. Wałęsa to Bolek, sprzedano nas w Magdalence za judaszowe srebrniki, a tzw. “gruba kreska” oznaczała bezkarność dla zbrodniarzy komunistycznych. W pewnym momencie cham i przestępca niespłacający zaciągniętych długów miał blisko 30% poparcia!
A dzisiaj w Sejmie SLD-owski poseł (a więc ugrupowania będącego w prostej linii spadkobiercą PZPR, z dziedzicznym wodzem Napieralskim, synem szczecińskiego aparatczyka pzpr), niejaki Wziątek (nomen omen) oskarżycielskim tonem pyta dzisiejszy rząd, co zrobiono przez ostatnie 50 lat(!) aby zapobiegać powodziom. Czy sądzisz, że wielu “ludzi” zauważyło absurdalność i wręcz bezczelność takiego pytania? Jestem przekonany, że zdecydowana większość z nich powiedziała: No tak, ma rację!
W świetle tego wszystkiego – czy w dalszym ciągu wierzysz w rozsądek i pamięć “ludzi”?
ryszard dnia 1 lipca 2009 | zablokuj
Może jestem naiwny jak dziecko, ale tak. Być może to kwestia ludzi w moim bezpośrednim otoczeniu, może wyniki wyborów a może mój stosunkowo młody wiek ale wierzę że racjonalny projekt ze strony PiS (nie wierzę z drugiej strony że są oni w stanie wymyślić coś takiego) to właśnie im przyniósłby większe korzyści niż rządowi, który by ich posłuchał.
jakuszyn dnia 1 lipca 2009 | zablokuj
@jakuszyn
Może jestem cyniczny jak nietoperz*, może to wynika z mojego podeszłego wieku i przykrych doświadczeń, ale chyba nie masz racji. Też mam ludzi w swoim otoczeniu (niektórzy nawet z tytułami naukowymi) i powiem Ci – różnie bywa. Niekiedy tzw. prosty człowiek więcej widzi i logiczniej myśli niż różni tacy z pretensjami do “elit”. Ale generalnie – ludzka pamięć jest krótka i raczej doraźna.
*Dlaczego nietoperz? Sam nie wiem. Ale dlaczego nie?
ryszard dnia 1 lipca 2009 | zablokuj