.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do serwisu, który kontynuuje misję. www.DobrePaństwo.org

Wszystkiego najlepszego!

18 cze 2009 – 11:06

Braciom Kaczyńskim życzymy w dniu urodzin wiele spokoju i sukcesów w życiu osobistym!

  1. 53 odpowiedzi na “Wszystkiego najlepszego!”

  2. spokojnej emerytury! :)

    raf dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  3. A ja życzę szybkiego przejścia na emeryturę oraz zdrowia :)

    cham dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  4. Żeby otrzymali od życia to, na co zasługują. Poza tym spokoju, większego dystansu do rzeczywistości, kultury, rozwagi i więcej takich sukcesów jak ten ostatni.

    Dario dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  5. Palikot szykuje niezla akcje z tzw. „Jajem” Bardzo jestem ciekaw jak kaczki zareaguja ;)
    Moge sie zalozyc o kazde pieniadze, ze strzela „Focha z meldyjka” :)

    Michal W. dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  6. Yarkowi: żeby Alik tak często nie uciekał na drzewo no i przede wszystkim ZDROWIA, bo na inne rzeczy już za późno!

    Lesiowi: żeby Wielki Brat przestał wydawać polecenia i żeby Czarownica nie musiała poddawać się eutanazji, bo kto będzie zapinał rozporek?!?

    Flogiston dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  7. Wszystkiego naj… A bratu Jarosławowi życzę lepszej narzeczonej niż Jola Szczypińska, aby mógł wreszcie założyć podstawową komórkę społeczną i adaptować jak największą masę embrionów.

    Generał Electric dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  8. Odświeżając stary dowcip:
    „Życzę im tego, czego życzy im od lat cały naród” (po czym został aresztowany za podżeganie)

    Ale zgadzam się z przedmówcami: braciom należy życzyć lepszego zdrowia niż dotychczas oraz rychłej emerytury z dala od mediów i duuużo wypoczynku :)

    kompan dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  9. Niech pan bozia da im zdrowia bo na rozum za późno.

    vannelle dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  10. Ja w dniu urodzin Lechowi Kaczyńskiemu życzę:

    - aby pod koniec 2010r. w prawym górnym rogu strony Spieprzaj Dziadu znalazł się nienawistny i wściekły licznik „jeszcze 1826 dni do końca kadencji Prezydenta Lecha Kaczyńskiego”

    Natomiast Jarosławowi Kaczyńskiemu życzę:

    - aby pod koniec 2011r. portal Spieprzaj Dziadu napisał: „jeszcze 1461 dni do końca pełnienia urządu Premiera RP przez Jarosława Kaczyńskiego”…

    Niech Wasze liczniki biją Kaczyńskim jak najdłużej…

    P.S. Przy okazji wyjasniło się że niektórzy forumowicze popierający PO to niestety „domorośli ekonomiści” z niewielką wiedzą o gospodarce.

    Nie tak dawno krytykowaliście mnie ostro że piszę iż na Słowacji jest źle. Że piszę iż przyjęcie euro nie byłoby żadnym parasolem ochronnym dla Polski. Że piszę iż słaba złotówka jest w czasach kryzysu dobra dla polskiej gospodarki i że rząd PiS zrobił dobrze że nie wprowadził nas do ERM2 i euro.

    No i zobaczcie – fakty przemawiają za mną.
    Na Łotwie (jest w ERM2) – tragedia – spadek PKB o prawie 20%, drastyczne obniżanie emerytur i pensji, kraj na krawędzi bankructwa (a Tusk dawał kraje nadbałtyckie za przykład w swojej kampanii wyborczej).

    Na Słowacji także bardzo duży spadek PKB.

    Gdy to pisałem kilka miesięcy temu Simon mi odpowiedział:

    „- Słowacja mniej odczuwa skutki kryzysu, niż Polska, dzięki wprowadzeniu euro.”
    http://www.spieprzajdziadu.com/2009/04/02/g20-raz-jeszcze/

    Dla Simona to że Słowacja łagodniej przechodzi kryzys to była „oczywistość” – bo przecież Tusk tak mówił. Bo przeciez wprowadzili euro więc dla leminga skoro wódz mówi i jeszcze ktoś jest bardziej proeuropejski to na pewno zrobił lepiej. Co tam głupi zwolennik PiS moze wiedzieć i jak on smie krytykowac Słowację…

    Okazało się że to Simon chrzanił bzdury.
    Poczytajcie jak jest na Słowacji:
    http://gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,94782,6731615,Slowacka_gospodarka_wchodzi_w_gleboka_recesje.html

    „Słowacka gospodarka wchodzi w okres głębokiej recesji. Z opublikowanej prognozy ministerstwa finansów tego kraju wynika, że deficyt PKB przekroczy w tym roku 6,2 procent, co jest najgorszym wynikiem w krajach Grupy Wyszehradzkiej.”
    itd. Generalnie na Słowacji obecnie tragedia.
    Co ciekawe Gazeta nie podaje w swojej diagniozie prawdziwej przyczyny kryzysu na Słowacji – euro, wysokie koszty siły roboczej, niekonkurencyjne ceny słowackich produktów, drożyzna w porównaniu z tańszymi produktami z Polski.

    No i co zwolenniczy szybkiego wprowadzenia euro w Polsce którzy śmieli się z krytyki Słowacji przez Kaczyńskiego i z zachwytem słuchali podziwiania Słowacji rpzez Tuska?

    Łyso Wam teraz że musicie przyznać rację Palestrinie?

    Palestrina2005 dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  11. Jak to przed chwilą określił mój szanowny kolega z biurka obok – cały kraj marzy o zimnym Lechu :-P

    GTDPiteR dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  12. wszystkiego najlepszego Braciom Kaczynskim!!!!

    @P: alez oczywiscie ze masz racje. tak jak ZAWSZE

    Monoekann dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  13. Życzę dużo dobrej pamięci, dużo lojalnych współpracowników, żeby zginęły szare sieci, agenci, z historii zginął PRL, ZOMO i praca doktorska mniejszego brata i aby większy brat miał szanse zostać kiedyś Papą!

    szary dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  14. Był kiedyś taki dowcip:
    Pewien uczony z kraju, w którym wcielano najpostępowszy ustrój świata, urywał kolejno musze nogi i nakazywał (po wyrwaniu kolejnej nogi) żeby mucha szła. No i mucha posłusznie wciąż szła. Gdy tenże sowiecki uczony wyrwał musze ostatnią, (szóstą nogę), nakazał jej:
    „Idzi”
    Po czym zapisał w dzienniku laboratoryjnym:
    „Mucha ogłuchła”

    Tak więc, drogi @Palestrysiu, mucha ogłuchła!
    Owszem, pewne kraje mają znacznie większe kłopoty finansowe niż Wolska, ale to nie jest spowodowane wchodzeniem do RM2 czy posiadaniem Waluty-Euro, ale zupełnie inne powody strukturalne gospodarki przyczyniły się do takiego stanu rzeczy. Prawdopodobnie, gdyby nie ta waluta Euro, kraje te byłyby jeszcze większymi bankrutami. Pierniczysz jak ten sowiecki uczony, co mu mucha ogłuchła z powodu braku nóżek. Powiem najprościej jak można: Co ma piernik do wiatraka? Twierdzisz nadal, że mucha ogłuchła?

    Flogiston dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  15. oj znowu czuc trola … ale prawie zapomialem … miesiac temu tez aktywizowal sie po 15 czy na 90% pensje w pisie po 15 placa … a kto mowi inaczej niech mnie poda do sadu i tak dalej i tak dalej …

    sardzent dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  16. Flogiston,
    Na ekonomii to ty sie niestety jak widać z Twojej wypowiedzi nie znasz.

    Czy nie rozumiesz prostej zależnosci:
    1. Słowacja weszła do euro po wysokim kursie
    2. Kryzys ograniczył globalny popyt konkurencja się zaostrzyła
    3. Euro spowodowało że nie można było zdewaluować waluty tak jak się to stało z Polską
    4. A więc Słowacja relatywnie w porówaniu z sąsiadującą Polską stała się droga
    5. Siła robocza Słowacji w porówananiu z innymi sąsiadami bez euro stała sie droga
    6. Słowackie produkty eksportowe w porówananiu z sąsiadami (np. Polską) stały się drogie
    7. Polakom nie opłaca się jeździć do Słowacji i zostawiac tam kasy. teraz jest odwrotnie gospodarka traci
    8. PRodukty importowane z Polski i innych krajów bez euro jako tańsze wypierają na rynku słowackim ich rodzimą produkcję

    Rezultat: Słowacja traci, tordukcja spada, bezrobocie rośnie, PKB spada.

    Żeby jeszcze wprowadzili euro po niskim kursie rodzimej waluty może nie byłoby tak źle.
    Teraz strzelili sobie samobója.

    Analogiczna sytuacja z Łotwą. Widełki ERM2 nie poizwalają na osłabienie kursu waluty. Łotwa stała się niekonkurencyjna w eksporcie, a w imporcie przegrywa choćby z tańszymi produktami z Polski. Siła robocza na Łotwie stała się droga.

    Gdybyśmy wprowadzili euro po kursie np. 3,5 zł za euro, lub wszlibysmy przy tym kursie do ERM2 i zablokowalibysmy sobie kurs złotówki u nas byłoby to samo:
    - nasz eksport byłby dalej drogi co przy osłabionym popycie w UE byłoby zabójcze
    - produkty z krajów które nie wporwadziły euro wyparły by nas z rynku.

    Całe szczęście że nie weszliśmy do euro…

    Palestrina2005 dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  17. P.S.
    Zresztą nie musicie mnie słuchać – poczytajcie opinii środowisk czytających gazeta.pl co napisali pod artykułem o Słowacji i kryzysu na Słowacji:

    „Lewica + euro = kłopoty. Donek robi to samo:
    zamiast obniżać podatki, by zachęcać do pracy i oszczędności, PO zajmuje się
    rozdawaniem pieniędzy, dopłacaniem do nieefektywnych miejsc pracy, dopłacaniem
    do kredytów itp. itd. Dobrze, że jeszcze euro nie mamy, bo już by nas lewactwo
    z PO całkiem wykończyło.” oelefante

    „Zaraz, zaraz… czy to nie aby Słowacja na początku tego roku była
    obwołana – po wprowadzeniu euro – tygrysem Europy Środkowej i wzorem
    dla Polski?” stalky

    „Efekt zbyt szybkiego przyjęcia Euro.” bugmenot2008_2

    „Gratulujemy przyjecia euro! A GW jeszcze w grudniu pisala, ze Slowacja bedzie miec jeden z najwyzszych
    wzrostow w europie i to wszystko dzieki euro.”
    zdr1

    „słaby złoty = zakupy w Polsce = brak popytu na Słowacji = spadek
    producji = wzrost berobocia = brak wpływów z podatków = wiekszy
    deficyt budżetowy = koniecznosć cięć wydatków = koniecznośc
    zaciagania pozyczek = oprocentowanie rośnie = coraz droższe
    finansowanie budżetu = wzrost podatków itd. Ale Euro mają:-) Na
    zdrowie” lady_ela

    „jak widać euro jest receptą na kryzys” hony.inc

    „Oczywiscie, ze maja recesje.Wprowadzili EUR i teraz sa za drodzy dla
    inwestorow.” morhol

    „no tak jak to jest? Wspólna waluta nie tylko nie chroni gospodarki
    ale jest dla niej wręcz obciążeniem?
    To niemożliwe; rząd profesjonalistów pana Tuska nie może przecież
    mylić się aż tak bardzo..” swan_ganz ☺

    „I tak wlasnie oplacilo sie wejsice do strefy euro po mocno zawyzonym
    kursie korony… radosc byla krotka! Polska miala szczescie ze nie
    weszla z kursem 3,50 zl za euro bo bysmy mieli jak Lotwa czy
    Estonia. Jak wchodzic do euro to przzy aktualnym kursie, aby polska
    gospodarka dlugo jeszcze byla konkurencyjna a Polska wystarczajaco
    tania aby przyciagnac turystow. Poza tym przy takim kursie fundusze
    europeskie to calkiem niezly astrzyk dla Polski.” euro 67

    „Slowacji na Euro jeszcze kilka miesiecy temu. Oberwalo sie przy tym
    PiS-owi i Kaczynskim za ich watpliwosci co do Euro i zbyt powolne
    przechodzenie na ta walute.

    Wystarczylo zaledwie kilka miesiecy i przyklad Slowacji, aby
    zobaczyc jak bardzo PO osmieszylo sie swoja dziecieca wiara w „Euro
    zbawienie.” stan123

    Żeby było jasne – to nie są opinie z forum PiS ale z forum gazeta.pl I pisze je również wielu porzeciwników PiS…
    Ponad 80% komentarzy to pisanie że Słowacja ma kryzys przez euro i nabijanie się z deklaracji Tuska że „euro jest receptą na kryzys”…

    A więc jak widzisz Flogiston nie jestem osamotniony w moich analizach…

    Palestrina2005 dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  18. Drogi Palestrina – jeśli już zaczynasz pisać o Słowacji, to wpierw zapoznaj się ze strukturą gospodarczą tego kraju. Przy okazji pokaż mi inny kraj Europy Środkowej bardziej zależny od przemysłu motoryzacyjnego niż Słowacja. Słowackie produkty – a wiec samochody, wcale nie stały się droższe dla odbiorców z Europy Zachodniej, gdzie trafiało gros eksportu słowackiego – ponieważ waluta Euro w Niemczech czy np. we Włoszech, nie zdewaluowała się w stosunku do Euro używanego w Słowacji. Nastąpiło natomiast załamanie popytu na wyroby motoryzacyjne w Europie i na świecie, w tym na pojazdy produkowane w Słowacji. Więc łaskawie przestań pie.dolić o demonicznym wpływie Euro na złe wyniki słowackiej gospodarki. Gdyby nie mieli Euro, to ich wyroby przemysłu motoryzacyjnego wcale nie byłby tańsze – zważywszy że Słowacja jest tylko finalną montownią elementów, które trafiają z Niemiec czy Francji lub Polski, a właściwie z całego świata. Nawet obniżenie kosztów produkcji w samej Słowacji poprzez np. dewaluację swojej waluty (gdyby nie mieli Euro) tak jak zrobiła to Polska, nie wiele by zmieniła w sytuacji gdy PKB Słowacji w tak olbrzymim stopniu zależny jest od eksportu wyłącznie wyrobów motoryzacyjnych – a przypomnę – w okresie październik 2008 – czerwiec 2009 w niektórych krajach sprzedaż samochodów spadła o 50% i więcej. A tego nie da się w żadnym stopniu odrobić sztuczną grą kursową.
    Po prostu Palestrina wytłumaczę Ci to jak chłopu zasady obsługi cepa – gdyby dowolny kraj na dowolnym kontynencie miał monokulturę – np. produkcję pietruszki, a jego dochód narodowy w 70% zależał od eksportu tejże pietruszki – to nawet 20% załamanie eksportu spowodowałby silne perturbacje dla tego kraju ze spadkiem PKB włącznie. Więc Palestrina przeczytaj to i przestań nas katować tymi idiotyzmami na temat Euro, które tu regularnie umieszczasz.

    Generał Electric dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  19. Generał Electric,
    Żeby tak ta Słowacja była jedynym przykładem tragedii spowodowanej zbyt szybkim przyjęciem euro, w nieodpowiednim czasie, po złym kursie.

    Ale mamy trzy inne tragiczne przykłady negatywnego efektu wprowadznia euro – czyli usztywnienia kursu waluty na zbyt wysokim poziomie przez mechanizm ERM2 czyli Litwę, Łotwe i Estonię które cierpią teraz bolesnie.

    Szczególnie Łotwa – tam już jest prawdziwa tragedia.

    Czyli mamy nie jeden a aż cztery przykłady krajów UE które cierpią z powodu euro (zresztą w Słowenii też nie jest ciekawie).

    To własnie Polska gdzie siła robocza staniała dzięki słabemu złotemu i eksport jest relatywnie tańszy (w porównaniu z w/w krajami) w dużej mierze dobija w/w kraje.

    Palestrina2005 dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  20. Palestrina to straszny PISuar, ale w tym przypadku ma słuszność.
    Euro to zły pomysł jest, szczególnie w gospodarce socjalistycznej…

    szapiel dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  21. P.S.
    „Nastąpiło natomiast załamanie popytu na wyroby motoryzacyjne w Europie i na świecie”

    I teraz pomyśl sobie – gdyby Słowacja nie wprowadziła euro a ich korona spadłaby o 50% wobec euro.
    Co by się stało?
    Siła robicza na Słowacji byłaby relatywnie tańsza.
    Spowodowałoby to obniżenie ceny słowackich samochodów w Niemczech i Włoszech.

    Czyli słaba korona słowacka byłaby poduszką bezpieczeństwa która złagodziłaby trochę załamanie rynku motoryzacyjnego w Europie.
    Byłoby ciężko, ale znacznie lepiej niz z euro. Słowacja miałaby poduszke bezpieczeństwa w postaci słabszej waluty i niższych cen w Europie.

    Zauważ że fabryki samochodów w Polsce (szczególnie Fiata) mają się teraz dobrze.

    Palestrina2005 dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  22. Your voice is ambrosia.

    threepwood dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  23. Czego życzę dzisiejszym Jubilatom?
    Zdrowia przede wszystkim, a poza tym mniej klakierów typu Kurski, Bielan czy Putra włażącym im w d…. bez palestriny, mniej wyznawców, za to więcej refleksji i krytycyzmu wobec siebie. Mniej zaciekłości, za to więcej spolegliwości. I więcej empatii do ludzi.
    Oraz wyciągnięcia wniosków ze starej łacińskiej maksymy: Errare humanum est!

    ryszard dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  24. I tylko w osobistym.

    Phaet dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  25. Palestrina!!!! – Litości!!! Pomyśl chociaż raz! Słowacja i tak produkowała samochody najtaniej w Europie, poza może Rumunią – to po pierwsze. Po drugie, Twój argument o deprecjacji ewentualnej korony słowackiej, która by uratowała eksport Słowacki kupy się nie trzyma.
    A dlaczego – ano dlatego, że popyt spadł na pojazdy – załamało się kredytowanie zakupów przez klientów na Zachodzie Europy. Co więcej, spadek popytu świadczy nie o braku konkurencyjności słowackich wyrobów, a o załamaniu się sprzedaży – bez względu na ceny wyrobów. Wszak w miejsce słowackich wyrobów nie weszły jakieś super tanie chińskie czy indyjskie wyroby motoryzacyjne (nawet samochodopodobne).
    Argument z Fiatem też się kupy nie trzyma – inne fabryki w Polsce mają problemy ze zbytem i ledwo zipią. Podobnie jest na Słowacji – Kia sobie radzi, a W-wagen nie. Jednakże w całości już sprawa wygląda o wiele bardziej dramatycznie w porównaniu z Polską, gdzie na eksport produkuje się od igieł do powideł.
    Poza tym nie zapomnijmy, że deprecjacja waluty ma też negatywne strony – zwłaszcza gdy państwo jest mocno zadłużone – a tak jest z wieloma krajami naszego regionu, przy których Polska jawi się jako ostoja konserwatyzmu jeśli chodzi podejście do zadłużenia.
    Tak więc w przypadku nadmiernego zadłużenia, granie na deprecjację może w jakimś procencie uratować eksport, ale za cenę wzrostu zadłużenia Państwa i społeczeństwa, zmniejszenia własnej oceny ratingowej.
    Nie zapomnijmy, że taki kraj jak Słowacja z tak dużą specjalizacją – w innych dziedzinach – od żywności poprzez nośniki energii aż po komponenty dla kluczowej gałęzi przemysłu – w tym wypadku motoryzacji – Słowacja zależna jest od importu. I znowu granie na deprecjację prowadzi do obniżenia siły nabywczej kraju jako importera nośników energii, firm i społeczeństwa. Tak wiec patrząc na uwarunkowania całościowe, w której decydującym elementem jest fakt zbyt wielkiego uzależniania się Słowacji od jednej gałęzi przemysłu – śmiem twierdzić, że to nie fakt posiadania Euro jest przyczyną takiego a nie innego spadku PKB w tym kraju – i to w przeważającej mierze.

    Generał Electric dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  26. Moje życzenia dla obu braci:
    @#$@%^ i ?&*$@@^@&*@!@#%& i oby Was się @#$!#$^&* *(?@$!%%^%&@#! wy !@!$%&*^%^$@^.
    I chciałby Wam jeszcze życzyć #%$%#^@@&@#$. Najlepszego ^#*@e.

    Autopilotoff dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  27. Generał Electric,
    Pudło, pudło, pudło…

    Dlaczego np. taki Fiat sobie w kryzysie samochodowym nieźle w kryzysie radzi?

    Bo jest tani.

    Oczywiście załamanie przemysłu motoryzacyjnego miałoby negatywny wpływ na Słowację.

    Ale niższe ceny samochodów spowodowałyby (szczególnie w epoce dopłat do nowych samochodów) iż popyt na samochody ze Słowacji spadłby mniej niż spadł obecnie – przez euro.

    Niższa cena, wyższy popyt (nie dotyczy produktów luksusowych czyli Porsche robionego na Słowacji) – a w kryzysie elastyczność cenowa szczególnie wzrasta i dotyczy to także samochodów…

    Część ludzi bojąc się utraty pracy decyduje się na zakup tańszego zamiast droższego samochodu.

    Dlatego tanie marki źle sobie nie radzą w kryzysie (przykład Fiata).

    W dodatko gdyby była słaba korona Polacy dalej by na Słowacje jeździli i zostawiali tam kasę, Słowacy nie jeździliby do Polski po zakupy, importowane produkty z Polski i Czech nie byłyby preferowane przez Słowaków ze wzgedu na cenę. Inwestorom z UE bardziej opłacałoby się inwestowac w Słowacji z jej tanią siłą roboczą.

    Generalnie nie mówię wcale że Słowacja utrzymałaby 5% wzrostu. Oczywiście kryzys by ją dotknął, ale może wyszłaby np. na -1% PKB. A z euro ma wszelkie szanse na bycie jednym z liderów recesji w regionie (za krajami bałtyckimi które mają to też pośrednio przez usztywnienie kursu walutowego przez wejście do mechanizmu ERM2)…

    Palestrina2005 dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  28. P.S. OK mogę się w jednym zgodzić – długookresowe „granie” na słabą walutę i „przeginanie” w tym zakresie może być szkodliwe dla gospodarki. Przykładem jest polityka Busha w USA która długookresowo osłabiła wiarygodność dolara, co nie warte było kilku lat dobrej koniunktury (oczywiście dla Busha było OK bo dało mu reelekcję).

    Ale akurat w sytuacji kryzysu – krótkookresowo – osłabienie waluty jest OK, bo działa jak poduszka bezpieczeństwa ograniczająca negatywne skutki gwałtownego załamania popytu w innych krajach.
    Tańsza siła robocza i konkurencyjny eksport jakoś tam równoważą spadek popytu w innych krajach.
    Właśnie dzięki temu nie mmay jeszcze w Polsce recesji (i jeśli Tusk nic głupiego nie będzie robił – typu rozdawnictwo i podwyżki podatków – mamy szanse może jakoś wyjść w miarę na zero albo delikatną recesję)

    Palestrina2005 dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  29. Jako, że mieszkam na południu Polski, znam wielu Słowaków i rozmawiam z nimi. Więc podzielę się z Wami najnowszą wiadomością. Otóż rząd słowacki zamierza wprowadzić bony. Połowę wypłaty Słowacy dostaną w Euro, a połowę w bonach. Bony zmuszą do robienia zakupów w kraju. To co teraz się dzieje grozi całkowitą plajtą Słowacji. Kupują u nas wszystko jak leci. Żywność, materiały budowlane, dosłownie wszystko. Wyobraźcie sobie taki widok, jedzie Słowak przez market i wózek ma wyłożony od dna do pół metra w górę samym schabem. Wprowadzenie bonów to nic innego jak zastąpienie Euro rodzimą walutą.
    My dzięki temu mamy zbyt jak nigdy. Szkoda tylko, że też ceny podniosły się. Jak byśmy przyjęli Euro jak Słowacja byłaby tragedia, a tak jesteśmy na lekkim zerze.

    Chudy Ruj dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  30. Palestrina – Fiat produkuje tanie samochody a Chevrolet w FSO już nie? Po prostu Fiat wstrzelił się w trend, miał ustaloną od lat renomę producenta tanich samochodów. Przypominam też, że pozycja polskich zakładów to nie jest pokłosie ostatnich kryzysowych miesięcy a co najmniej kilku lat. Systematycznie najlepsze wyposażenie i gros produkcji najważniejszych modeli przenoszono do Polski – na długo przed kryzysem.

    Piszesz – „Część ludzi bojąc się utraty pracy decyduje się na zakup tańszego zamiast droższego samochodu”.
    Szkopuł w tym, że szczególnie w miesiącach zimowych obserwowaliśmy zjawisko, że ludzie w ogóle rezygnowali z zakupów nowych samochodów – a właśnie załamanie z tych miesięcy odbija się dzisiaj na gospodarce Słowacji, reanimowanej tylko częściowo przez niemieckich podatników w związku z dopłatami do nowo nabywanych aut.
    Najlepszym przykładem głębokości załamania jest Toyota – koncern światowy posiadający co prawda swe zakłady w krajach strefy Euro, ale i poza tą strefą – min. w Turcji czy Czechach. I mimo takiej dywersyfikacji wydawałoby się uodparniającej ten koncern na wahania walutowe w obrębie dolara, jena i euro, Toyota notuje niesamowite straty i spadek produkcji samochodów związany ze spadkiem popytu szczególnie w USA i Europie. A przecież Toyota bynajmniej nie jest producentem tylko ekskluzywnych samochodów.

    Oczywiście do spadku PKB Słowacji przyczynia się spadek konsumpcji – dotyka to w znacznej mierze importowanych produktów, w które Słowacy nabywają w Czechach, na Węgrzech i w Polsce – ale nie przesadzajmy z negatywną skalą tego zjawiska, które tylko pogłębia kłopoty tego kraju wynikłe z monokultury przemysłowej. To że polska ściana wschodnia 2 lata temu zaopatrywała się w paliwa i towary (szczególnie gorzałę i papierosy – a wiec towary które przynoszą największą korzyść budżetowi) na Ukrainie, Białorusi czy w Kaliningradzie bynajmniej nie osłabiało naszego wzrostu PKB. Tak jak masowy wykup milionów samochodów w Europie Zachodniej i olanie wyrobów miejscowych producentów.

    Generał Electric dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  31. @Chudy Ruj, ja też mieszkam na południu Polski, można by nawet powiedzieć że niedaleko granicy ze Słowacją i jakiegoś bardzo zwiększonego poruszenia nie widzę a wózek wypełniony schabem to faktycznie mogę sobie tylko wyobrazić bo takie rzeczy się tu nie dzieją. Może tych słowaków nie zrozumiałeś, wiesz, oni po słowacku mówią.
    Poza tym nie jesteśmy na lekkim zerze tylko na lekkim plusie.

    jakuszyn dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  32. Jakuszyn nie wiem gdzie mieszkasz, może na wsi.
    Ale poczytaj tu;
    http://wiadomosci.onet.pl/1988166,10,1,1,,item.html

    father boss dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  33. Czyżby father boss miał coś do wsi? Mieszkam w niewielkim miasteczku. Ty jak widzę czerpiesz wiedzę z artykułów z onetu. Jak już pisałem – nie zauważyłem jakiegoś bardzo zwiększonego ruchu – jasne że czasem spotkam jakiegoś słowaka w sklepie ale to nie jest tak jak piszesz że przeżywamy potop słowacki, słowacy przyjeżdżają gromadami i wykupują całe sklepy ze szczególnym uwzględnieniem schabu :D – bez przesady.

    jakuszyn dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  34. Niech już będzie, sukcesów w życiu osobistym. Ale tylko w osobistym!

    slawkas dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  35. @jakuszyn, General Electric

    Od pewnego czasu obserwuję Wasze spory z Chórem Wujów na temat wad i zalet euro oraz konsekwencji stanu na dziś. I powiem tak:
    Z góry zastrzegam że nie jestem ekonomistą i absolutnie nie mam ani ambicji, ani kompetencji żeby ten spór rostrzygać. Tym niemniej jestem przekonany, że nie ma na świecie nikogo (mam na myśli fachowców), kto mógłby z pełnym przekonaniem powiedzieć kto ma rację. Materia jest tak skomplikowana, posiada tyle czynników, że po prostu niesposób się w tym wyznać do końca. Przypomina to próbę rozwiązania układu wielu równań, gdzie ilość niewiadomych jest zdecydowanie wększa od ilości równań.
    Tak że drodzy koledzy – zaniechajcie. Jestem bowiem dziwnie spokojny, że gdyby Tusk był przeciwny wprowadzaniu euro, to dla samej zasady kaczyńscy byliby za, a zdyscyplinowany Chór Wujów z równą deteminacją co dziś poszukiwałby argumentów na poparcie ich teorii.
    Zapamiętajcie raz na zawsze – nikt im nie udowodni że czarne jest czarne, a białe – białe.

    ryszard dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  36. Głupi, głupszy i Palestrina!

    kt dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  37. Odnośnie sukcesów prezesa:

    „Konrad Piasecki: Widzi go [Ziobrę] pan w roli lidera PiS-u za jakąś tam przyszłość odległą?

    Jacek Kurski: Prawo i Sprawiedliwość jest ufundowane na charyzmie i projekcie politycznym Jarosława Kaczyńskiego. Wszyscy to uznają i tak będzie przez kolejnych parę lat. W związku z czym takie pytanie są nieuprawnione, są klasycznym jątrzeniem, ale rozumiem pana i wybaczam panu.”

    Widać też niezmierną łaskawość Kurskiego wobec dziennikarzy.

    ekklezja dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  38. Sto lat! Sto lat! Wam życzymy
    i o jedno Was prosimy
    my pokornie jako ZOMO
    idźcie sobie już do domu!
    I tam z dala od hołoty
    niech się Jarek bawi z kotem
    Lesio „małpki” niech wypija
    stolarz półki niech Wam zbija!
    I mocuje je wysoko
    gdzie nie sięga Tuska oko
    toczcie boje w piaskownicy
    jak AK-owscy bojownicy!
    I historia Polski nowa
    niech poświęci Wam dwa słowa
    przeznaczone dla „układu”
    jeden okrzyk: -Spieprzaj dziadu!

    kt dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  39. Plastelina, piszesz że rozdawnictwo jest głupie a według PiS-u rozdawnictwo jest głownym lekiem na kryzys. Skonsultuj swoje wypowiedzi z centralą bo podważasz kwalifikacje „fachowców” ze swojej partii:)

    moherek_pospolity dnia 18 cze 2009 | zablokuj

  40. osobistym.. dobrze, ze nie zawodowym :D

    Bartek dnia 19 cze 2009 | zablokuj

  41. co do życzeń – Lechowi: odejścia Jego partii od polityki i/lub zerwania kontaktów z bratem. Bo sam w sobie głupi nie jest i gdyby nie był prezydentem Prawa i Sprawiedliwości (od kilku lat zastanawiam się nad bardziej pustą i nie mającą pokrycia w rzeczywistości nazwą – jak dotąd nie wymyśliłem), nie byłoby tak źle.
    Jarkowi – zauważenia względów Szczypińskiej i poświęcenia się tworzeniu wspólnie rodziny (pewnie i Radia Moher, ale -) byle z dala od polityki :)

    Palestrino – mądrości Tobie nie odmówię, jednak poglądy polityczne i tak będę miał z Twymi sprzeczne. Przykro mi, ale dwa lata rządzenia partii, którą uznajesz za słuszną sprawiły, że nie jestem w stanie podzielać Twego zdania. Jednakowoż szacunek, że jeszcze walczysz.

    ryszardzie – głeboki ukłon za Twe słowa w tutejszych komentarzach.

    kazzi dnia 19 cze 2009 | zablokuj

  42. http://www.pis.org.pl/article.php?id=15349

    Prezydentowi nie złożyli, chamidła…

    Andriu dnia 19 cze 2009 | zablokuj

  43. Biedne te Rude Plasteliny, oj biedne. Wierzą w coś, co nie ma szans, a jeszcze na dodatek próbuję sprzedać tę swoją wiarę na tym akurat forum. Dziwne to, ale jeszscze dziwniejsze, że są tacy wśród nas, którzy chcą z nimi dyskutować. Trolle należy ignorować, jest to jedyna metoda walki z trollizmem. Zapamiętajcie to wreszcie!

    Belissarius dnia 19 cze 2009 | zablokuj

  44. A ja zycze braciom k. zeby w koncu stali sie takimi patryjotami i ojcami opatrznosciowymi IV R.P. jak o sobie mniemaja. Wtedy moze zostaną za swoje zasługi i przymioty, zarowno genetyczne, jak i nabyte, wzięci do nieba za życia, tym samym fundujac nam święty spokój na zawsze :)

    Macket dnia 19 cze 2009 | zablokuj

  45. Braciom Kaczyńskim życzę: dużo zdrowia, zero stresu, długiego spokojnego życia i miłego odpoczynku na emeryturze :)

    libertyman dnia 19 cze 2009 | zablokuj

  46. Palestrina, w moim przekonaniu z tym wprowadzaniem euro jest jak z zamazpojsciem.
    Mozna podac przyklady, gdy zle sie to wszystko skonczylo, ale jednak w zasadzie uwaza sie, ze to raczej staropanienstwo „grozi” a wiekszosc jakos w tym malzenstwie sie znajduje. Tak samo sa w malzenstwie kryzysy i nie zawsze wszystko jest super, ale jednak w wielu wypadkach lepiej ciagnac we dwojke wozek niz w pojedynke.

    Tak samo z nie przyjeciem euro: jest jak ze staropanienstwem – sa tacy, ktorzy wogole uwazaja, ze tak jest lepiej i oczywiscie, jak chcemy ponosic wszystkie tego wyboru konsekwencje i jestesmy do tego przygotowani – to fajnie, ale doskonale to wykazal swego czasu Olechowski pani Natalii-Swiat. Polska z euro -no nie ma sily – jest krajem zasadniczo bardziej stabilnym (i to samo mozna powiedziec i o Slowacji i o Lotwie etc.) i bardziej przewidywalnym a takze pewnie i atrakcyjniejszym (chyba, ze widzimy role Polski jako jakas pralnie brudnych pieniedzy albo jakichs dosc spekulatywnych interesikow).

    Niepotrzebnie wkladasz Tuskowi w usta to, co nie powiedzial: wejscie do euro bylo rozwazane jak jeszcze kryzysu nie bylo widac (on juz byl, ale jeszcze go nie mozna bylo odczuc). Obecnie Rostkowski zaleca wieksza ostroznosc i tu masz racje: nikt dla doktrynerstwa nie bedzie sie rzucac na gleboka i zdradliwa wode. Slowacja pewnie miala pecha, ze ciut ZA POZNO weszla w euro. Ale lepiej niz wogole i mysle, ze na dluzsza mete bedzie to widoczne.

    tak samo ubaiwl mnie jeden cytat, ktorym sie podparles :

    > Donek robi to samo:
    zamiast obniżać podatki, by zachęcać do pracy i oszczędności, PO zajmuje się
    rozdawaniem pieniędzy, dopłacaniem do nieefektywnych miejsc pracy, dopłacaniem
    do kredytów itp. itd.

    Czy to nie sa wlasnie zarzuty wobec Donka Aniolkow Jareczka, ponoc nalezalo bronic miejsc pracy (Lapy), doplacac i rozdawac pieniadze abysmy wszyscy pretrwali ? Ponoc wlasnie Donek tego nie robil – wieszczono nam ze spotow. ???

    W moim przekonaniu – przy obecnej wlasnej fachowosci (pana Rostkowskiego) i przy wartosci, jakie reprezentuje euro- nalezaloby sie zdecydowac na ozenek. Gdy bedzie inny minister finansow to juz moze byc inna para kaloszy a sweet dream moze okazac sie koszmarem (nie przesadzam kim ten inny minister mialby byc).

    zlappande dnia 19 cze 2009 | zablokuj

  47. > kazzi dnia 19 czerwca 2009

    > Prezydentowi nie złożyli, chamidła…

    Bo prezydent urodzil sie 45 minut pozniej, a wtedy juz portal musial sie ukazac.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,38994,title,Super-Kaczynscy-Bros,wid,8105452,wiadomosc.html?ticaid=183cb

    zlappande dnia 19 cze 2009 | zablokuj

  48. Braciom Kaczynskim,wszystkiego najlepszego,jak najszybszego odejscia w stan zzapomnienia,weny tworczej przy pisaniu kolejnych opracowan „O dwoch takich co Wolske chcieli ratowac”.Slowem chlopaki,udanej emerytury i duzo czasu na refleksje.Tylko Panowie,juz nic nie kombinujcie.

    Valdo dnia 19 cze 2009 | zablokuj

  49. Podziw i ukłony dla Lecha K, p.o. Prezia eRPe! Że co, odbiło mi albo za dużo fajkowego ziela? Otóż nie. Wyraźnie słyszałem własnymi uszami, jak onże powiedział publicznie (poszło w radiu i nagrane pewnie jest), że te wybory mają takie samo znaczenie jak wybory w 1989. Oznacza to że LK potwierdził osobiście, iż PIS stoi w tym samym miejscu co PZPR 20 lat temu! Niby wiedzieliśmy to od dawna, ale uzyskać potwierdzenie z ust samego LK to wydarzenie przełomowe. Gdziekolwiek jesteś, Panie Prezydencie – szacuuuuun!
    PS. Przy tej samej albo innej okazji LK, a za nim inni PISuarzy oraz autorzy służących tej partii gazetek powtórzyli, że trzeba „zwalczać liberalizm w gospodarce”. Jak widać Rychu Bugaj robi jako doradca wielką rzecz. Gdyby obowiązywał kodeks Boziewicza, P i dwa zera musiałby zamówić sobie klikadziesiąt sklonowanych własnych głów do odstrzeliwania….

    wehehe dnia 20 cze 2009 | zablokuj

  50. “zwalczać liberalizm w gospodarce”

    Eeee… „Kartki i kolejki 2″?

    threepwood dnia 20 cze 2009 | zablokuj

  51. ja tylko tyle, że mój komentarz wyżej, a to o braku życzeń to Andrju zauważył ;)

    kazzi dnia 20 cze 2009 | zablokuj

  52. „Oznacza to że LK potwierdził osobiście, iż PIS stoi w tym samym miejscu co PZPR 20 lat temu!”
    Czyli to PiS stoi tam, gdzie stało ZOMO. Co za ironia…

    Dario dnia 20 cze 2009 | zablokuj

  53. andrzejjj dnia 20 cze 2009 | zablokuj

  54. Wow, prawdziwie bogaty dorobek naukowy ma nasz prezydent.

    MrZombo dnia 20 cze 2009 | zablokuj

Sorry, comments for this entry are closed at this time.