.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do serwisu, który kontynuuje misję. www.DobrePaństwo.org

Koncert po katolicku

13 cze 2009 – 11:16

W naszym pięknym kraju nie jest prosto zorganizować koncert, który nie wywołuje protestów. Zawsze coś się komuś nie podoba, jak to w narodzie protestantów. Protestować można na przykład z powodu daty koncertu. Mazowiecki radny Marian Brudzyński organizuje protest przeciwko koncertowi Madonny w dniu „Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny”. Oddajmy głos radnemu:

Koncert przypada na dzień bardzo ważny dla nas, katolików. Śpiewamy pieśni maryjne do Matki Bożej, pielgrzymi po trudach drogi wchodzą do Częstochowy. To też rocznica cudu nad Wisłą, czas uroczystości patriotycznych, wreszcie – kolejne trudne dni Powstania Warszawskiego[...] Data koncertu w dniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny to nie przypadek, ale celowa akcja skandalizujących specjalistów od wizerunku. Zresztą ona sama też prowokuje. Żyje w związku nieformalnym. To nie przypadek, że na partnera życiowego wybrała mężczyznę o imieniu Jesus, a córkę nazwała Lourdes, jak miejsce święte. Apeluję o wrażliwość. Władze miasta muszą zmienić datę koncertu, albo się z niego wycofać, zapłacić kary umowne i tyle.

Argument bardzo trafny. Niejaki Zenon Zabawny opublikował na swoim blogu listę 233 świąt katolickich. 233 w ciągu roku. Lista nie obejmuje świąt ruchomych (np. Wielkanocy czy Wniebowstąpienia), okresów postów oraz przeróżnych rocznic związanych z życiem Jana Pawła II. Nie jest więc łatwo z dobrym terminem.

Na dokładkę nie jest również łatwo z dobrym miejscem. Przekonali się o tym odsądzeni od czci i wiary organizatorzy Selector Festival, który zaczął się w przededniu 30 rocznicy pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski na sławnych krakowskich Błoniach. Tym razem zaprotestował Stanisław Markowski, krakowski fotograf:

Kochani Przyjaciele! To właśnie dziś, 6 czerwca mija dokładnie 30 lat, jak Ojciec Święty Jan Paweł II, po raz pierwszy jako Papież, postawił stopę na Krakowskich Błoniach. Postulowałem po Jego śmierci, by nazwać Błonia Jego imieniem, ale i prezydent Majchrowski i Rada Miasta odrzuciła ten wniosek. Wróćmy do tego pomysłu, może wtedy będzie trudniej wrogom Kościoła plugawić święte miejsca. [...] Zachęcam wszystkich do modlitewnego czuwania przy Skale Jana Pawła II, na Błoniach od strony ul. 3 Maja, o godz. 16 w sobotę 6 czerwca 2009 r. Niech to spotkanie będzie też protestem przeciw temu, co się w tym czasie dzieje na Błoniach, tuż przy tym świętym miejscu. [...] Chciałbym także wyrazić tutaj swoje oburzenie na haniebną decyzję prezydenta Majchrowskiego, by zorganizować na tę wielką Rocznicę festiwal muzyki »techno «, często o podłożu satanistycznym. Ale czuję też wielki ból, że Krakowska Kuria, z ks. Kardynałem Dziwiszem, nie zaprotestowała przeciwko temu co dzieje się w tym samym czasie na Błoniach.

Nie dość, że sataniści i prowokatorki, w polskie święta narodowe, w miejscach uświęconych, to jeszcze nikt na wołania jedynych sprawiedliwych nie reaguje i koncerty odbywają się bez zakłóceń. To jedyna pozytywna informacja na ten temat.

  1. 72 odpowiedzi na “Koncert po katolicku”

  2. no przerąbane było w Krakowie w drugi dzień Selectora – ludzie z flagami, babcie, od których można było oberwać parasolką albo – co gorsza – torebką pełną renty, której jeszcze nie zdążyła wpłacić do Torunia ;)
    w każdym razie, ciężko się wstrzelić z terminem. Ciekaw jestem, jak w tym roku oprotestowywać będą Woodstock czy Jarocin :D
    z resztą… http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,6695608,Po_Krakowie_na_kolanach____komentarz.html

    kazzi dnia 13 cze 2009 | zablokuj

  3. i był bardzo ładny komentarz ‘kiegoś biskupa tudzież innego kościelnego wysoko postawionego, też w Wyborczej bodaj, że chętnie by poszedł na Madonnę ale mu nie wypada czy nie może, jednak ceni Jej twórczość i nie ma nic przeciwko koncertowi.

    kazzi dnia 13 cze 2009 | zablokuj

  4. Polski zajob ma się dobrze!

    vannelle dnia 13 cze 2009 | zablokuj

  5. »techno «, często o podłożu satanistycznym

    Padłem na cycki :D Czciiiiiijmy kozłaaa!

    Rusek dnia 13 cze 2009 | zablokuj

  6. Niestety, jest pewna grupa ludzi którym marzą się rządy ajatollachów. Z drugiej strony są też tacy, którzy chcieliby delegalizacji Kościołów czy innych grup wyznaniowych. Na szczęście różne idiotyczne apele czy inicjatywy, zarówno z jednej jak i z drugiej strony nie mają szans na powodzenie, a próby zinstytucjonalizowania jednej czy drugiej idei są szczęśliwie skazane na klęskę. I bardzo dobrze!!!

    ryszard dnia 13 cze 2009 | zablokuj

  7. Czepiacie się. Katolicyzm z definicji jest bardzo tolerancyjny – w stosunku do tych, którzy wierzą dokładnie w to samo. :-P

    wujek_manfred dnia 13 cze 2009 | zablokuj

  8. Pan radny widocznie nie ma zajęcia, więc powrzaskuje o urażonych uczuciach religijnych. Być może miasto powinno zastanowić się, czy liczba radnych jest odpowiednia. Być może wystarczyłoby zmniejszyć liczbę członków o jeden.

    zenobia dnia 13 cze 2009 | zablokuj

  9. @ rusek

    no wiesz moze wrzucil jakies gabber/terrorcore zobaczyl kozly i sie zesral ze inni szatani sa tam czynni :(

    kuna dnia 13 cze 2009 | zablokuj

  10. A co będzie jak Zenona Zabawnego przeczyta prezydencio Kropiwnicki i zechce te święta państwowymi uczynić?

    jerzy dnia 13 cze 2009 | zablokuj

  11. Błonie miejscem świętym? o___O

    Jak tu nie kochać polskich „katoli” (nie tyczy się to katolików, którzy potrafią do wiary podchodzić w sposób normalny). To, co związane z jedynym polskim papieżem (i *tylko* tym papieżem) jest od razu święte (patrz: wielkie oburzenie, gdy Senyszyn parafrazowała słowa JP2 na paradzie równości); to, co jest w jakiś, nawet najdrobniejszy sposób, powiązane z chrześcijaństwem, a co się komuś nie podoba, można od razu podpiąć pod „obrazę uczuć religijnych” (patrz: wykorzystywanie np. symbolu krzyża, jako symbolu cierpienia czy nawet koncert Madonny w dniu WNMP).

    Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura :/.

    MrZombo dnia 13 cze 2009 | zablokuj

  12. A ten pomysl krakowskich radnych o obowiazku zachowania ciszy w lokalach na Rynku podczas grania hejnalu przeszedl? Bo cos cicho o tym.

    kika dnia 13 cze 2009 | zablokuj

  13. Reklama chipsów „Naturals” też obraża uczucia religijne, bo pod koniec pada hasło „Nazwalibyśmy je ‘święte’, gdyby nie były tak nieprzyzwoicie dobre”.

    zenobia dnia 13 cze 2009 | zablokuj

  14. @MrZombo

    Zgadzam sie ze artykul w tytule jest o kolejnym poronionym pomysle i zaslanianiu sie religia w celu zbicia politycznej „piany”, ale pani senszyszyn musze przyznac ze nie jest zadnym autorytetem. Parafrazowanie slow Papierza, slow jedynego polskiego papierza, jak slusznie podkresliles, ktore mialy wplyw na historie Europy i calego swiata, w takim miejscu i w takich okolicznosciach jak tak zwana „parada rownosci” jest niczym innym jak biciem politycznej „piany” na religii (w tym przypadku na niecheci do niej) i najzwyklejsza prowokacja. Popieranie senszyszyn a najezdzanie na brudzinskiego to zwykla hipokryzja, bo obie te osoby wykorzystujac religie robia skandal i polityczna zadyme, rozniac sie tylko tym, ze kazda ciagnie w strone innego elektoratu.

    Macket dnia 13 cze 2009 | zablokuj

  15. @Macket
    Zgadzam się – to, co robi pani Senyszyn jest równie obrzydliwe jak idiotyczne są pomysły pana Brudzyńskiego. Wart Pac pałaca, a pałac Paca.

    P.S. Z pewną taką nieśmiałością przypominam, że „Papież” pisze się przez „Ż”.

    ryszard dnia 13 cze 2009 | zablokuj

  16. @Macket – ja nie bronię Senyszyn (nie przepadam za nią). Chodzi mi tylko o to robienie sensacji, że „jak ona mogła! :O”, że to „obraza uczuć religijnych!” (o ile pamiętam, padały też takie zwroty), że LPR chciało ją za to ukarać i skierować sprawę do Sejmowej Komisji Etyki itp itd.

    W parafrazie o to właśnie chodzi, że bierze się jakiś tekst i zmienia się go, zachowując jego pierwotne przesłanie. W tym momencie chodziło o to, żeby parada równości nauczyła ludzi tolerancji (przynajmniej ja tak to rozumiałem), że geje i lesbijki walczą o swoje prawa. Jednakże wielu nawet nie próbowało patrzeć na sens słów, a jedynie patrzyli schematem: słowa Jana Pawła 2 + Senyszyn + „parada zboczeńców” = na stos z nią!!11!

    Dochodzi właśnie do takich paradoksów, jak te przedstawione w tym artykule, że patrzy się z klapkami na oczach na pewne świętości nie widząc w nich nic, poza właśnie tymi świętościami. To samo zresztą było z niesławną historią Nieznalskiej, gdzie umieściła ona penisa na krzyżu, a wielu ludzi nie potrafiło spojrzeć na krzyż jako na symbol cierpienia, a jedynie jako symbol religijny (i to jest właśnie najlepsze – bo przecież to właśnie w Chrześcijaństwie krzyż oznacza cierpienie i mękę, którą Jezus musiał przeżyć, by mógł nas zbawić).

    MrZombo dnia 14 cze 2009 | zablokuj

  17. Proponuję ustanowienie 233 dni wolnych od pracy związku z ważnymi dla Polaków jako Katolików świąt.
    Zbieram podpisy, także
    WPISUJCIE SWOJE MIASTA!

    Jormungund dnia 14 cze 2009 | zablokuj

  18. Ależ oszołom z tego radnego. Ciekawe czy rzeczywiście jest tak durny czy tylko podlizuje się moherowemu elektoratowi. A co do genitaliów na krzyżu to denerwuje mnie przegięcie w druga stronę, czyli nazywanie sztuką czegoś, co sztuką nie jest. Artyści bez talentu szokuja i znajdują naiwnych odbiorców zachwycających się tymi dziełami. Niedługo postępowi wielbiciele sztuki będą zachwycać się kupą zrobioną przez awangardowego artystę i będa wmawiać nam wszystkim, że to sztuka najwyższych lotów.

    moherek_pospolity dnia 14 cze 2009 | zablokuj

  19. @MrZombo
    Można jeszcze dodać, że Nieznalska użyła krzyża GRECKIEGO (o wszystkich ramionach równych), którego większość polskich ‘katolików’ nie odróżnia od ŁACIŃSKIEGO. Jednak gdy pojawiło się takie wyjaśnienie, i tak nikt go nie słuchał.

    R. dnia 14 cze 2009 | zablokuj

  20. Dlatego wszystkie miejsca gdzie stąpał Jan Paweł II powinny być ustawowo święte – i zabudowane bazylikami.
    W ogóle, organizowanie satanistycznych koncertów w Krakowie, o Wadowicach już nie wspomnę, jak i w całej Polsce – przypomnijmy – miejscu urodzenia naszego Ojca Świętego Jana Pawła II ! Jest bluźnierstwem. Podobnie dzieje się zresztą u mnie w Trójmieście, gdzie w bestialski sposób profanuje się pamiątkę pobytu Papieża Tysiąclecia, organizacją Openera czy innych imprez, które jednoznacznie zalatują odorem siarki.
    Ja sam kiedyś dokonałem profanacji pisząc artykuł do prasy, w której nieopatrznie min. przypomniałem fakt przyjazdu Jana Pawła II do Trójmiasta – określając to jako „wizyta papieża”. Na całe szczęście w redakcji skorygowano mój niewątpliwy błąd a zarazem profanację, wklejając – „nasz Ojciec Święty”. Często rozmyślam o mej zbrodni jadąc Alejami Jana Pawła II, skręcając w kierunku placu im Papieża Tysiąclecia i zatrzymując się przy gimnazjum im Ojca Świętego Jana Pawła II. Dziesiątki pomników i tablic pamiątkowych nie pozwalają zapomnieć o mej profanacji.
    Od tego też czasu pełen szacunku dla urzędowego kultu Jana Pawła II, popieram wszystkie inicjatywy dotyczące upamiętnienia tego wielkiego Polaka, łącznie ze zmianą nazwy naszego kraju na JanowoPawłowodrugie.

    Generał Electric dnia 14 cze 2009 | zablokuj

  21. W kwestii obrazy uczuć religijnych dochodzimy powoli do absurdu. O ile jestem w stanie zrozumieć, że tanie i marne prowokacje o podłożu religijnym mogą razić ludzi, to uzurpowanie sobie praw do (miejskiego przecież) obiektu to już przesada. Papież był na Błoniach i co? To już nie wolno tam urządzić niczego, co obrusza dewotów (a czasem mam wrażenie, że tacy wręcz szukają dziury w całym i okazji do protestu), a juz na pewno w dzień, który ONI uważają w swym bałwochwalstwie za święty?
    Co do Madonny, to osobiście jej nie lubię i nie poszedłbym na żaden jej koncert, niezależnie od istnienia lub nieistnienia jakegoś duchowego zakazu. A babka praktycznie zawsze budowała wokół siebie show oparty na skandalach i zawsze łapali się na to różnej maści „obrońcy moralności”, tylko napędzając zainteresowanie koncertem i zwiększając jej przychód. Cóż, ludźmi o prostych, skrajnych poglądach też zwykle najłatwiej się steruje; żeby po tylu razach do ich świadomości nie przebił się prawdziwy, odwrotny do zamierzonego, skutek ich działań, to oni muszą być naprawdę odporni na logikę i rzeczywistość. Tak się składa, że ta odporność, razem z brakiem dystansu do rzeczywistości, stanowi praktycznie warunek sine qua non, aby wejść do, raczej niezbyt elitarnego, „klubu religijnych pieniaczy”. Swoim wrzaskiem owi dewoci-pieniacze praktycznie zachęcają Madonnę do przyjazdu do Polski i odstawienia skandalizującego występu. Już oni sami zrobią jej rozgłos, i to ABSOLUTNIE ZA DARMO.

    Dario dnia 14 cze 2009 | zablokuj

  22. I jeszcze jedno: takie akcje wyjątkowo skutecznie ośmieszają katolicyzm i pokazują go jako zacofaną i odmóżdżającą religię, z powodu której ludzie gotowi sa podnosić larum o cokolwiek, czego zrozumienie wykracza poza ich ciasne umysły. A rozpaczliwe wrzaski krakowskiego fotografa (który, nie wiadomo czemu, ubzdurał sobie, iż zna się na współczesnej muzyce) i reakcja ludzi na owe wyrazy ubolewania, to jako żywo ilustracja znanego powiedzenia: PSY SZCZEKAJĄ, KARAWANA IDZIE DALEJ.

    Dario dnia 14 cze 2009 | zablokuj

  23. @Dario – mógłbym się z Tobą zgodzić – nawet jako ateista. W każdej grupie społecznej występują debile – nieraz nawet w szczątkowych ilościach, ale za to są niezwykle głośni i przez to dorabiają gębę nieraz najbardziej szczytnemu celowi, czy najbardziej szlachetnej inicjatywie. Ten casus dotyka przede wszystkim ruchów religijnych czy światopoglądowych. Szkopuł jednak w tym, że kult np. Jana Pawła II czy Matki Bożej, przekroczył już dawno granice zdrowego rozsądku nie tylko z winy paru nawiedzonych, ale z winy władz publicznych, dziennikarzy z mediów prywatnych, o hierarchii kościoła nie wspominając. W efekcie grupy oszołomów religijnych poczuły się na tyle mocne, że inicjują najbardziej idiotyczne inicjatywy będąc pewnym, że w ich środowisku nikt ich nie potępi, a środki masowego przekazu ze zrozumieniem albo z lekkim pobłażaniem odniosą się do ich histerycznego krzyku, nie chcąc narazić na obrazę uczuć religijnych związanych z profanacją kultu papieża – który to kult w znacznej mierze napędziły same media. Oczywiście w takiej sytuacji aktywizują się idioci po drugiej stronie – zaczyna się jakże radująca serca obu skrajności, sieczka na forach internetowych i w mediach, zmuszająca dotąd neutralnych do opowiedzenia się po którejś stronie.

    Generał Electric dnia 14 cze 2009 | zablokuj

  24. Skrajności w tym wypadku tylko dolewają oliwy do ognia, a jedynym pozytywnym skutkiem ich działalności jest wskazanie problemu oszołomstwa na punkcie religii (czyli właśnie tych, co najgłośniej wrzeszczą). Dla mnie osobiście religia i wiara jest tak mało ważnym aspektem w życiu, że nie zastanawiam się np. nad istnieniem czy naturą Boga, obojętnie jakiej płci i ilości, nie mówiąc o tym, iż moje (jako człowieka) możliwości poznawcze w tej kwestii są praktycznie zerowe. Po prostu zamiast marnować czas na jałowe rozważania, wolę zająć się własnym życiem, jako czymś daleko dla mnie istotniejszym i bardziej produktywnym. To mnie z grubsza stawia w gronie agnostyków. A żeby skończyć z fikcją w moim życiu, zamierzam dokonać apostazji, bo obecnie figuruję w rejestrach jako katolik.
    Teoretycznie mamy neutralność światopoglądową państwa. Jak wygląda praktyka, nie muszę opisywać. Co prawda nie czuję się zaszczuty przez religijną większość, niemniej nie podoba mi się wpychanie wiary na siłę wszędzie, gdzie tylko się da. Ten cały (zahaczający niemalże o neopogaństwo) kult papiesko-maryjny, liczne święta, szarogęsienie się kleru, także w samych strukturach państwowych, a na dodatek wyskoki różnej maści oszołomów, którzy niemalże pochlipują za czasami Świętej Inkwizycji. Dopóki to będzie tak silne jak teraz, nie mamy co marzyć o tym, by świat postrzegał nas jako nowoczesne państwo.

    Dario dnia 14 cze 2009 | zablokuj

  25. tylko jak zmniejszyć tego siłę, gdy logiczne argumenty nie trafiają do – jak sama nazwa wskazuje – oszołomów i większości ludzi słuchających tychże?

    kazzi dnia 14 cze 2009 | zablokuj

  26. Ktoś kiedyś w celach komercyjnych „odrobinkę” orzerobił przykazania i proszę – mamy katofetyszyzm…. :/
    Proponuję w ogóle powrót do średniowiecza, gdzie nie liczyło sie co ziemskie, a jedynie co boskie.
    Ciekawe, czy Sz.P. Fotograf chodzi po błoniach na kolanach?

    Swoją drogą przypomniała mi się pewna anegdotka. Chodziłam do gimnazjum w czasach, kiedy ta instytucja nosiła jeszcze pieluchy i jednym z etapów jej rozwoju było nadanie szkole imienia. Moja zacna brać gimnazjalna podała 3 kandydatów: J.Korczaka, K.K.Baczyńskiego i uwaga, uwaga… właśnie JP2.
    Po kilku dniach od przedstawienia kandydatów Pani Dyktator… eee.. Dyrektor wygłosiła przez radiowęzeł, iż nastapiły pewne kompliacje odnośnie kandydatów, ponieważ w regulaminie wyraźnie zapisane jest, że kandydat musi być osobą nieżyjącą, a NIESTETY Jan Paweł II jeszcze żyje…

    Inia dnia 14 cze 2009 | zablokuj

  27. Wszechświat i ludzka głupota nie ma granic. Jako katolicy ludzie powinni być tolerancyjni, a jak jest to sami widzimy. Ja osobiście do kościoła chodzę od święta i to tylko ze względu na żonę, bo jak mam potem wysluchiwać to wolę tę godzinkę zmarnować. Osobiście do Madonny nie mam żadnych zastrzeżeń, a koncert w Londynie z poprzedniej trasy bardzo mi się podobał (oglądałem na HBO lub C+). Co do obrazy „uczuć religijnych” to jaka jest ich definicja? O ile wiem to te pojęcie nie zostało zdefiniowane jeśli się mylę to proszę mnie poprawić. Przecież każdy może sobie powiedzieć moje „uczucia religijne” zostały urażone i w ten sposób możnaby zablokować wszystko. A co do kultu JP2 to już się nie wypowiadam, bo szkoda słów. Szkoda tylko, że ludzie nie stosują nauk papieża Polaka w życiu codziennym tylko głośno i dobitnie o nich mówią.

    antyedgar dnia 14 cze 2009 | zablokuj

  28. Ciemnosc,ciemnosc widze. Na reszte szkoda slow.

    euro-hillbilly dnia 15 cze 2009 | zablokuj

  29. @Generał Electric

    1.Za takiego „debila” jak to ująłeś w popkulturze można uznać właśnie Madonnę.
    2.Jeśli oskarżasz hierarchów kościelnych o sprzyjanie katolicyzmowi, to tu już nie widzisz absurdu…
    Słowem, jako ateista albo pseudokatolik możesz pisać co chcesz.

    Kwa! dnia 15 cze 2009 | zablokuj

  30. Kwa – nie chcę być złośliwy, ale wydaje mi się że musiałeś się zderzyć z którymś z 10 tysięcy popiersi Jana Pawła II.

    I gdzie ja oskarżam hierarchów o sprzyjanie katolicyzmowi? – Wyciągnij mi ten fragment, a ja wyślę Ci w nagrodę 100 zł.

    Generał Electric dnia 15 cze 2009 | zablokuj

  31. kompan dnia 15 cze 2009 | zablokuj

  32. Może właściwe byłoby stworzenie w Polsce stref rozpusty i zepsucia gdzie mogłaby bez problemów hasać Madonna i jej wielbiciele. Pracować tam mogliby tylko przeszkolenie w walce z pokusami szatana, szczerze i głeboko wierzący ludzie. Wejście do tej strefy byłoby reglamentowane, a bilety dostepne po spowiedzi i pokucie w swojej parafii. Porządku w takich strefach strzeglaby policja wyznaniowe, codziennie takie strefy byłyby wyświęcane i odplugawiane. Grunty byłyby pod zarządek KK, bo takiego zepsucia nie udźwignełoby zgnebione Państwo Polskie. Płace kapelanów, wodoświęcących oraz tajnych wywiadowców wiary byłyby pokrywane z budżetu.
    Same plusy: nikt nie sprofanuje miejsc gdzie stąpał JPII i św. Wojciech, łatwa kontrola stref – można im nadać imona patronów, nowe miejsca pracy dla ludzi KK, kontrola wiernych i niewiernych – żeby wejść do strefy – spowiedź przed i po, w strefach też można i trzeba budować kościoły i kaplice, no i na koniec…. wspaniałe miejsca dla odpoczynku dla spracowanych sług bożych!

    szary dnia 15 cze 2009 | zablokuj

  33. szary dnia 15 cze 2009 | zablokuj

  34. no i @kwa prawidłowo milczy :-)

    poza tym jak znam życie, to @GE nie chodziło o katolików tylko o fundamentalistów katolickich :-) .
    bo jak mówi sławne ze swej mądrości przysłowie:
    „nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu”.

    sunset dnia 15 cze 2009 | zablokuj

  35. tru.

    mnie to osobiscie rybka co fundamentalisci katole, zydzi czy islamisci krzycza, niech krzycza. kazdy ma jakas prace czy hobby. ale granica jest przekraczana gdy oni zabraniaja mi i innym czegos co „wedlug nich prowadzi do czegos zlego”.
    a chor wujow mnie to obchodzi co oni sobie mysla.

    rownie dobrze mogl bym protestowac pod kosciolem przeciwko facetom w kieckach czy pod synagoga wnioskowac o regulacje dlugosci zarostu na nie wiecej niz 5 centymetrow – bo niby nie higieniczne hahaha.

    kazdy powinien dbac o siebie i nietruc innym zadka o swoim widzimisie. (chociaz to co teraz sam napisalem jest wtracanie swojego zdania w ich kierunku – taka mala swoja hipokryzja hehe)

    zyj i daj zyc innym.
    ‘religia’ FSM (flying spaghetti monster – patrz wikipedia) powinna byc brana przez wszystkich pod uwage :D

    Monoekann dnia 15 cze 2009 | zablokuj

  36. Pięknie! Kontynuujcie, zacni pobożni moraliści. Uczyńmy każdą uliczkę, po której stąpał Wielki i Czcigodny J. P. II i zakażmy w owych miejscach pobytu zwykłym ludziom (czyli cały Kraków zamykamy). Zakażmy jakichkolwiek gestów, jakie J. P. II podczas swojego przenajświętszego pontyfikatu wykonywał (łącznie z machaniem ręką do pielgrzymów!!!) i wprowadźmy wszechobecną cenzurę.
    W planie długofalowym będzie utworzenie czwórcy świętej (en: Trinity; de: Vierfaltigkeit; fr: Quatrinité; ru: Четирица :P ).
    Tak sobie myślę, że efekt będzie taki, że te oszołomy zochydzą postać naszego Papieża do tego stopnia, że po prostu popadnie w niełaskę w swojej ojczyźnie. Dojdzie zakaz wymawiania jego imienia (choćby na mocy 2. przykazania), dodatkowe święta i regularne żałoby w kraju. Młodzi będą unikać czegokolwiek dot. JP2 jak ognia i skończą się pokolenia JP2.

    zonQue dnia 15 cze 2009 | zablokuj

  37. poprawka: nie Trinity tylko Quatrinity :) albo jakoś tak…

    zonQue dnia 15 cze 2009 | zablokuj

  38. @kompan

    Problem w tym, że większość ludzi, którzy nazywają się chrześcijanami, wcale takimi nie jest.

    @Generał Electric
    „Szkopuł jednak w tym, że kult np. Jana Pawła II czy Matki Bożej, przekroczył już dawno granice zdrowego rozsądku nie tylko z winy paru nawiedzonych, ale z winy władz publicznych, dziennikarzy z mediów prywatnych, o hierarchii kościoła nie wspominając.”

    Nie martw się o pomniki JPII, bo ideały, które on głosił po jego śmierci i tak uważane są za „bezużyteczne”(czy coś wyciągnąłeś z jego słów, oceń sam).

    Kwa! dnia 15 cze 2009 | zablokuj

  39. @Kwa!
    Fragment, który zacytowałeś, wciąż nie mówi o sprzyjaniu „hierarchów kościelnych o sprzyjanie katolicyzmowi”, a jedynie o tworzenie (olbrzymiego) kultu Matki Boskiej i Papieża – to nie to samo.
    Nawet rok temu, bodajże w Dziennik Polska, był artykuł – wywiad z jakimś księdzem bądź zakonnikiem (nie pamiętam już), w którym on sam przyznawał, że w Polsce kult Matki Boskiej jest nawet większy, niż samego Jezusa.

    MrZombo dnia 15 cze 2009 | zablokuj

  40. Kwa „Jeśli oskarżasz hierarchów kościelnych o sprzyjanie katolicyzmowi, to tu już nie widzisz absurdu…”

    Napisałem:
    Szkopuł jednak w tym, że kult np. Jana Pawła II czy Matki Bożej, przekroczył już dawno granice zdrowego rozsądku nie tylko z winy paru nawiedzonych, ale z winy władz publicznych, dziennikarzy z mediów prywatnych, o hierarchii kościoła nie wspominając.”

    No i gdzie tu jest oskarżenie hierarchów o sprzyjanie katolicyzmowi? Wręcz przeciwnie zauważam (nie bez satysfakcji) że to degradacją katolicyzmu jest sprowadzanie jego do mocno uproszczonych obrzędów i rytuałów poświęconych kultowi jednego człowieka? Wg mnie, jest to nie tylko sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, ale nawet z własną teologią – gdzie podobno sam Jezus bez ogródek mówił, że nie może być pośredników między bogiem a wiernymi. Ale w sumie zasadnicze pytanie jakie się narzuca w odniesieniu kościół – jego oficjalne kanony wiary, brzmi: Co katolicyzm a zwłaszcza hierarchia kościoła katolickiego, ma jeszcze wspólnego z ubogim włóczęgą Jezusem, wzywającym do obalenia świątyni jerozolimskiej?

    Generał Electric dnia 15 cze 2009 | zablokuj

  41. Czujność obu panów jak najbardziej słuszna.
    Madonna Madonną, ale jak przyjedzie do tego pasztetu jakiś homoseksualny żydowski fan cyklista na słoniu geju z Wrocławia – obaj wysłuchać koncertu – to ani chybi czeluści piekielne się rozstąpią i cała ta Sodoma i Gomorra pt. Rzeczpospolita Polska, z całym grzesznym zaludnieniem trafi tam, gdzie jej miejsce, uuuuuu. Zostanie tylko dziesięciu prawych i sprawiedliwych: Słomka, Jurek, Rydzyk i paru równie ograniczonych intelektualnie, aczkolwiek nader chętnych układać nam życie polityków:)
    Czyż nie?

    Na okoliczność tego dwa dowcipy z brodą do Nowosybirska:
    1.
    Idzie poseł Jurek do Nieba. Pięknie, kochani, tak pięknie, ze aż dech zapiera. Chóry anielskie, ponętne anielice, wonne zapachy i kremowe, sprężyste chmurki.
    Przychodzi pora rajskiego obiadu – a tu P.Bóg podaje Jurkowi konserwę. Następnego dnia – to samo. I kolejnego – również.
    Sposępniał z lekka nasz poseł, bo i trudno nawet w takich okolicznościach przyrody zagadać, ale wreszcie, spuściwszy skromnie oczy, rzecze z pokorą: Panie Boże, cudowny ten raj i obcowanie z Twą niewyobrażalną potęgą, to rozkosz sama – ale czemu jemy wyłącznie konserwy?
    - A wiesz, bo dla nas dwóch, to nie opłaca mi się gotować.

    2.
    Ksiądz rozmawia z rabinem.
    - A wiesz, rebe, co? Śnił mi się wczoraj żydowski raj, tłumy, przepchnąć się nie można, szwargoczą, przekrzykują się, handełesy jakieś, a czosnkiem śmierdzi, że dech zapiera.
    - Patrz Pan, Panie ksiądz, jaki zbieg okoliczności! Bo mnie się śnił raj katolicki!
    Ach cudnie! Pięknie, rajskie ptaki, a jakie wonności, jakie zapachy!
    Tylko żywej duszy nie ma :D

    Simon dnia 16 cze 2009 | zablokuj

  42. A wy się, niedowiarki, lepiej słuchajcie – bo do piekła niedaleko, jakieś góra trzy tysiące km wgłąb Ziemi!

    Simon dnia 16 cze 2009 | zablokuj

  43. Z tym kultem to rzeczywiście może przesada, ale koncert Madonny w ten a nie binny dzień to czysta drwina z katolików.Co do tego nie ma wątpliwości.

    Kwa! dnia 16 cze 2009 | zablokuj

  44. Ja również uważam, że koncert 15 sierpnia to przesada. 15 sierpnia to w Polsce święto – nie tyle religijne, ile przede wszystkim państwowe. Dzień, w którym czci się pamięć poległych. Ostatecznie Madonna mogłaby zaśpiewać tydzień wcześniej albo tydzień później.

    snk dnia 16 cze 2009 | zablokuj

  45. Ojej, jeżeli ktoś nie chce to wcale nie musi iść na ten koncert. Może w ogóle zakazać słuchania muzyki w ten dzień bo trzeba świętować? Mamy wolny kraj a niektórym by się marzyły kolejne zakazy i nakazy?
    Drwina z katolików ? Raczej jakieś przewrażliwienie katolików (tylko niektórych na szczęście).

    jakuszyn dnia 17 cze 2009 | zablokuj

  46. Najzabawniejsze jest to, że tyle się mówi o „drwinie z tego święta” i robi problemy, a i tak pewnie większość Polaków (katolików bądź nie) ten dzień albo spędzi siedząc na fotelu z pilotem w łapie, albo na jakiejś imprezie – czy to z udziałem Madonny, czy bez niej.

    I naprawdę nie rozumiem, gdzie tu jest „drwina” ze święta państwowego? To już w święto państwowe nie można się bawić?

    Nie mówiąc już o tym, że wiele osób jakby nie zdaje sobie sprawy, że załatwianie terminów koncertów wielkich gwiazd to nie jest jak telefon do znajomego „Ej, wiesz co; a co powiesz o czwartku? Znajdziesz w czwartek 4 godziny wolnego? No to super.” Madonna ma zaplanowane całe tournée i naprawdę wątpię, by to tylko od jakichś tam polskich organizatorów zależało, że akurat w tym dniu ma u nas wystąpić.

    A tymczasem Brudzyński straszy Allegro, że jeżeli firma nie wycofa się ze sponsorowania koncertu, to z całą pewnością odwróci się od niej sporo klientów xD.

    MrZombo dnia 17 cze 2009 | zablokuj

  47. @jakuszyn

    Jak ktoś ci okradnie dom, to też jest jego sprawa(a ty jesteś tylko przewrażliwiony)

    @MrZombo

    A co, jeszcze tego się nie nauczyłeś, że święto trzeba obchodzić/uczcić?
    Na tym też polega tzw.”popkultura”:święta (zwłaszcza kościelne) trzeba zbeszcześcić i sprowadzic do rangi jakiejś imprezki.Nie zauważyłeś?

    Kwa! dnia 17 cze 2009 | zablokuj

  48. Ale JAK chcesz to uczcić? Zdradź mi, w jaki sposób spędzisz dzień 15 sierpnia tak, by nie „bezcześcić” tego święta państwowego i kościelnego, bo mi, jako szaremu głupiemu człowieczkowi, brakuje pomysłów.

    Jasne, pójdę z rana do kościoła, ale co dalej? Nie wiem, może po prostu źle szukam, ale jakoś nie zauważyłem, żeby z tej okazji w Gdańsku były organizowane jakiekolwiek uroczystości. Jedyne co, to będzie otwarcie festiwalu Solidarity of Arts.

    MrZombo dnia 17 cze 2009 | zablokuj

  49. @Kwa
    Jeżeli ktoś okradłby mi dom to na pewno nie rzucałbym oskarżeń wkoło na każdego, kto się napatoczy, ani nie pobiłbym gościa za okradzenie mojego domu tylko dlatego że wygląda mi na złodzieja ani nawet jeżeli kiedykolwiek coś ukradł (a może lepiej pobić gościa ZANIM mnie okradnie? Bo z twarzy wyziera chęć okradzenia mi domu). Ty i palestrina stwierdzacie że Palikot to złodziej i prawie mafiozo bo są jakieśtam pogłoski że może coś być. Ty za byle cień podejrzenia obrzucasz kamieniami a ja czekam na prawomocny wyrok sądu. Partia Prawo i Sprawiedliwość, której tak gorącymi wyznawcami jesteście, robi to samo – Pobito aktorkę i prezes PiS już wie, że to byli zwolennicy PO i nakazuje przepraszanie Tuskowi. Nie widzisz w tym niczego złego? Aż tak masz zwichrowane zasady moralne?
    Co do świąt : Święta MOŻNA obchodzić, nie TRZEBA. Nie wolno nikogo zmuszać do wyznawania wiary i świętowania. Uważasz że koncert to jest bezczeszczenie święta? A ja uważam że to może być właśnie jego celebracja albo że koncert nie ma ze świętami nic wspólnego. Może zabroń w dodatku ptakom śpiewu bo to przecież bezczeszczenie świąt, albo spal wszystkie książki Dana Browna bo przecież już samo ich istnienie jest bezczeszczeniem świąt.
    Dlaczego ja jako niewierzący mam być pozbawiony możliwości wysłuchania koncertu nawet i Death metalowego, bo Ty mi zabronisz? Pokaż mi przepis, który zabrania koncertów w tym dniu albo zamilcz.

    jakuszyn dnia 17 cze 2009 | zablokuj

  50. Brawo jakuszyn!

    marek dnia 17 cze 2009 | zablokuj

  51. > Dlaczego ja jako niewierzący mam być pozbawiony możliwości wysłuchania koncertu nawet i Death metalowego, bo Ty mi zabronisz?

    Ja mysle, ze takze i wierzacy nie powinni byc pozbawieni mozliwosci wysluchania koncertu. Od przybytku glowa nie boli – oczywiscie, ze sa rzeczy w zlym tonie i nalezy unikac np koncertu Death metalowych w Boze Cialo albo starac je lokalizowac daleko od kosciolow i procesji, podobnie jak filmy erotyczne w videopozyczalni sa w specjalnej sekcji. Prawo to jednak nie powinno byc naduzywane. Argumenty za odwolywaniem koncertu Madonny sa naduzyciem paru nadetych bubkow, ktorzy oczywiscie i tak nie pojda na ten koncert, ale z zawisci nie pozwola pojsc innym. Moze sami probowali zorganizowac wieczor piesni maryjnych, na ktore przyszedl koscielny z zona i teraz sie mszcza ?
    Najprawdopodobniej jednak – niestety – chca jedynie byc zapamietani, aby Kosciol o nich nie zapomnial i podszepnal politykom w odpowiednim momencie typu „mamy tu w parafii wiecie, takiego wiernego, on bardzo gorliwy i bogobojny, moglby zostac dyrektorem nowo powstalego osrodka, moze sie sprawdzi, na niczym sie nie zna, ale …” etc.

    zlappande dnia 17 cze 2009 | zablokuj

  52. „Ja również uważam, że koncert 15 sierpnia to przesada. 15 sierpnia to w Polsce święto – nie tyle religijne, ile przede wszystkim państwowe. Dzień, w którym czci się pamięć poległych.”
    Nie rozumiem, dlaczego z okazji każdego takiego święta państwowego w Polsce robi się tak smutno, że nawet wprowadzenie żałoby narodowej byłoby skandalem na skalę happeningu Palikota?
    Ja rozumiem, że huczne wesołe świętowanie jest haniebnym przykładem z PRL i imperialisticzieskiej USA, ale czy muszę czuć się tak, jakbyśmy naprawdę żałowali tych wydarzeń (i skutków)?

    zonQue dnia 19 cze 2009 | zablokuj

  53. Przodowniku Pracy Jakuszynie!

    Nie martw się, już niedługo w miejscu zgnilizny katolickiej odrodza się ukochane przez Ciebie Muzea Ateizmu! (i nastanie Pokój i Socjalizm!)

    Kwa! dnia 19 cze 2009 | zablokuj

  54. Kwa, pozwól że Ci coś wytłumaczę bo najwyraźniej to do Ciebie nie dociera:
    Nie mam nic do Katolicyzmu, cała moja rodzina jest katolicka praktykująca. To nie ja zabraniam katolikom uczestniczenia we mszach świętych, jakichś jasełkach, przystankach Jezus itp. To nie ja wypowiadam się z pogardą o katolikach tylko tacy jak Ty katolicy zabraniają mi wysłuchać koncertu i wyrażają się o mnie jak o kimś gorszym (nie o mnie jednym zresztą – innowiercy również są tępieni przez takich właśnie katolików jak Ty). Nie mów mi więc że są jakieś ukochane przeze mnie Muzea Ateizmu i że jestem zwolennikiem socjalizmu. To że władze PRL nieprzychylnie patrzały na wiarę i kościoły to nie ma ze mną nic wspólnego.
    Twoja idiotyczna zaczepka pokazuje tylko jak gorliwie wsłuchujesz się w to co mówi biblia o tolerancji. Jesteś hipokrytą, jednym z tych, którzy niemalże czczą Jana Pawła II ale kompletnie nie słuchają tego co miał do powiedzenia.

    jakuszyn dnia 19 cze 2009 | zablokuj

  55. mój post nie przeszedł ?

    jakuszyn dnia 19 cze 2009 | zablokuj

  56. Nie wiem czy zauważyłiście ale fanatyk kwa! niechcący napisał w ostatnim post-cie hasło układające się w skrót „PiS”. O tym, że z ponad dwustu zarejestrowanych w naszym kraju wyznań, w tym 90% chrześcijańskich, koncert tej szansonistki przeszkadza tylko katolstwu już nie wspomnę. No tak, ale od kiedy katole to chrześcijanie? Przecież kult Miriam Żydówki, o Karolu Santo Subito Wojtyle nie wspomnę, to pogaństwo w najczystszej postaci.

    wehehe dnia 20 cze 2009 | zablokuj

  57. @wehehe że tak nieśmiało wspomnę o wielu nieposłuszeństwach katolików funkcjonujących całkiem nieźle. Otóż Obraz na jasnej górze – przecież to jest taki złoty cielec. Ludzie moglą się do obrazu a nie do samej Maryi.

    jakuszyn dnia 20 cze 2009 | zablokuj

  58. @jakuszyn
    Wszyscy którzy są ateistami, nigdy nie zgłosują na PiS.To oczywiste.Ale, nie oznacza to jeszcze, że każdy „zmurszały” katolik jest PiSakiem.
    @wehehe
    Oczywiście.Chrześcijaństwo nawołuje do bycia dobrym (dla Boga i)innych.Nic więcej.Niektórzy, jak pisałem, powiększają nawias o inne osoby, ale Tobie zostawiam wybór co do drugiej części.Jeśli chcesz, możesz być katolikiem bez oglądania się na Częstochowę.Wystarczy, że sąsiedzi będą mówić o Tobie jako o „dobrym człowieku”.To wszystko, czego potrzebujesz (+”aż” 45 min. w koścele),aby stać się NORMALNYM katolikiem.Jaki ma to związek z koncertem?Zastanów się:jeśli idziesz na koncert o (załóżmy) 20, to czy będziesz sobie zawalać czas na pójście do jakiegoś kościoła?A po co to?Właśnie udzieliłeś sobie odpowiedzi na zarzuty względem mnie.Dla wyjaśnienia:Nie należę do moherowców-użyłem tylko ich argumentów(nietrafionych).

    Kwa! dnia 20 cze 2009 | zablokuj

  59. @Kwa! Napisz mi proszę, gdzie napisałem że każdy katolik jest PiSiakiem?? Czy ja w ogóle powiązałem kwestię wiary z preferencjami politycznymi? Jestem niewierzący od dawna (dłużej na pewno niż istnieje PiS) i sam prawie oddałem głos na kaczyńskich jak powstał PiS. Po prostu im wtedy uwierzyłem. Dla mnie kwestia wiary po prostu ma znaczenie marginalne.

    „Wszyscy którzy są ateistami, nigdy nie zgłosują na PiS.To oczywiste.” – zapomniałeś napisać że to „oczywista oczywistość” – wtedy by się zgadzało.
    „Ale, nie oznacza to jeszcze, że każdy “zmurszały” katolik jest PiSakiem.” – naturalnie że nie. Sam znam ludzi, którzy mają podobne poglądy na wiarę jakie mam ja ale głosują na PiS. Nie rozumiem, po co to do mnie napisałeś… Tylko po to żeby coś napisać?

    O Częstochowie napisałem ja, więc i do tego się odniosę.
    „bycia dobrym (dla Boga i)innych.Nic więcej.Niektórzy, jak pisałem, powiększają nawias o inne osoby” – jeżeli dla innych to jak można jeszcze bardziej poszerzyć ten nawias? Inni w tym znaczeniu znaczy wszyscy ci, którzy nie są mną.
    Mógłbym tutaj przytaczać fragmenty Biblii mówiące o złotym cielcu i zakazie czczenia rzeźb, obrazów i innych dzieł stworzonych na podobieństwo Boga ale nie o to chodzi. Nie trzeba być Katolikiem żeby być dobrym człowiekiem, nie trzeba chodzić na msze święte będąc katolikiem żeby być dobrym człowiekiem. Sąsiedzi nie muszą o tobie mówić nic dobrego, nawet nie muszą o Tobie mówić żebyś był dobrym człowiekiem. Kładzie się taki nacisk na uczestnictwo we mszy świętej, tu nie chodzi o to żeby gnieść się w zaduchu z innymi ludźmi, nie o to żeby słuchać gościa, który drze się do mikrofonu i udaje że umie śpiewać. To są tylko ozdobniki. Do kościoła powinno się przychodzić wtedy jak się ma potrzebę rozmowy z Bogiem i nie trzeba tam spędzać 45 minut, można krócej a można dłużej. Najdziwniejsze we wszystkich wyznaniach jest właśnie istnienie świątyń. Wszystkie wyznania (oprócz tych ateistycznych – np. buddyzmu) zakładają że z Bogiem można rozmawiać wszędzie i w każdych warunkach, można z Nim rozmawiać na szczycie góry, w chlewie, w piwnicy u babci, w szkole na lekcji, na sympozjum naukowym, na koncercie Madonny a także wtedy gdy uprawiasz seks. Po co więc są świątynie? Żeby się zrzeszać? Przecież nie chodzi o zrzeszanie się fizyczne tylko o to duchowe – duchem można być przy kimś oddalonym o trylion kilometrów. Czy bycie „dobrym dla Boga” wymaga chodzenia do kościoła?
    „Zastanów się:jeśli idziesz na koncert o (załóżmy) 20, to czy będziesz sobie zawalać czas na pójście do jakiegoś kościoła?” – a dlaczego nie? Jeżeli ktoś jest wierzący to pójdzie do kościoła i jeszcze na koncert zdąży.

    jakuszyn dnia 20 cze 2009 | zablokuj

  60. Kwa! – w istocie sam przyznałeś że wyszły ci przedtem spod palców absurdy. Dodam że sen. Bochenek w „Polska The Times” cytuje słowa wymienionego z nazwiska biskupa KRK, który w kontekście tej histerii z Madonną rzekł: „Gdybym nie był biskupem, to rano owego dnia poszedłbym na mszę, a wieczorem udał się na ten koncert, nie widzę w tym nic złego”.

    wehehe dnia 20 cze 2009 | zablokuj

  61. @jakuszyn

    1.Nie powiedziałem, że TYLKO katolik może być dobrym człowiekiem, ale że nie każdy katolik jest stereotypowym katolikiem.
    2.Czyżbyś sądził, że jeśli jesteś ateistą, to jesteś lepszym katolikiem niż moherowe berety?
    3.Nie mówię o czasie koncertu, ale o „męczeniu” się na mszy, przez które widz by się czuł „źle” na koncercie.
    4.Co poza tym co powiecie o śpiewie Madonny(pomijając jej pseudonim),gdy udaje ukrzyżowaną?Żadnych aluzji?Czy aby na pewno?

    Kwa! dnia 21 cze 2009 | zablokuj

  62. @Kwa!
    1) Ja też tak nie powiedziałem, napisałem przecież „katolik taki jak Ty” – uznaję Cię za kogoś, kto próbuje narzucać komuś swoje zwyczaje. Nie twierdzę że wszyscy katolicy tacy są.
    2) jeżeli jestem ateistą to znaczy że nie jestem ani katolikiem ani protestantem ani wyznawcą innej religii – jestem ATEISTĄ – przeczytaj w Wiki, może zrozumiesz. Skoro nie jestem katolikiem to nie mogę być lepszym katolikiem od innego katolika – logiczne, nie? Moja wiedza (zapewne znikoma) o wierze katolickiej pokazuje mi, jakimi hipokrytami są niektórzy katolicy.
    3) Co ma koncert do męczenia się na mszy? Nie rozumiem. Przecież nie można być w dwóch miejscach na raz więc jeżeli już ktoś się męczy na mszy to przecież może się „nie męczyć” na koncercie.
    4) To jest artystka (nie do wiary prawda?) i szokuje publiczność. Jeżeli czujesz się obrażony przez występ Madonny, to możesz ją pozwać do sądu (mówię poważnie).
    Możesz wierzyć lub nie ale Madonna to nie tylko jej pseudonim (ma również tak na imię).

    jakuszyn dnia 21 cze 2009 | zablokuj

  63. Nie słyszałem śpiewu Madonny na krzyżu, bo generalnie nie lubię tej wokalistki i przełączam kanał, gdy ją widzę i słyszę. Głosik ma mierny i nieciekawy, teksty co najwyżej średnie, a popularność zbiła dzięki skandalom obyczajowym i różnej maści kontrowersjom. Aktorką też jest kiepską, co udowodniła na początku swej kariery. Zatem na koncert i tak bym nie poszedł, obojętnie czy jakiś przewrażliwiony klecha groziłby mi za to ekskomuniką lub nazywał to grzechem, czy nie.
    Inna sprawa, że babka wie co robi, a krzyż jest SPECJALNIE PO TO, by rozjuszyć katolicki beton, który z kolei zacznie o niej mówić na głos i sam rozkręci zainteresowanie imprezą. Robiąc w ten sposób dokładnie to, czego chciała Madonna. Ci goście są przewidywalni jak wynik rzutu monetą o dwóch orłach. Gdyby tak nie było, nie byłoby też tego krzyża. Wrzaski katolickiej ekstremy, zamiast odstraszyć Madonnę, przyciągają tłumy na jej koncerty, a w dalszej perspektywie sprawią, że ona przyjedzie tu ponownie. Zastanawiam się tylko, komu z tych katopieniaczy przyszło do głowy, by złożyć zawiadomienie do prokuratury, bo przecież obraza uczuć religijnych to przestępstwo.
    Art, 196 KK. Kto obraża uczucia religijne innych osób,znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
    Biorąc pod uwagę dochody piosenkarki, ewentualna grzywna byłaby zapewne wysoka i sięgnęłaby paruset tysięcy złotych (od 10 do 360 stawek dziennych, od 10 do 2000 zł za stawkę, przeliczcie sobie) i mogłaby nieco ostudzić zapał piosenkarki do krzyżowania się. A jeśli wyjdzie, że czyn nie wypełnia znamion (choć na pierwszy rzut oka pasuje idealnie, zresztą taki jest zamiar gwiazdy), to i moherki się przymkną. Chociaż wątpię w ten drugi scenariusz.
    Zatem do dzieła, drodzy nieznoszący Madonny katolicy, weźcie w dłonie telefony, kamery lub piloty (dla tych, co woleliby nagrywać „to bezeceństwo” z daleka) i uruchamiajcie wymiar sprawiedliwości, zamiast tylko bezproduktywnie krzyczeć. Krzyczeć to może każdy głupi, czy macie jaja na coś więcej?Madonna nie sądzi, że w waszym zacietrzewieniu konkretne środki mogłyby wam przyjść do głowy, niech się zdziwi! Ale o jedno was proszę – wrzućcie na sd linka do zdjęcia jej miny po tym, jak zobaczy owo zawiadomienie.

    Dario dnia 21 cze 2009 | zablokuj

  64. PS. Jak ktoś bardzo chce, to proszę o jakiś dowodzik przestępstwa, dane dotyczące daty i miejsca, a sam mu na poczekaniu napiszę takie zawiadomienie.

    Dario dnia 21 cze 2009 | zablokuj

  65. ‘madonna’ jak sie nazwala w wielu przypadkach ubliza Matce Boskiej, i z czego ona jest tak dumna, nie stac jej na wlasna osobowosc tylko na ironiczne ublizanie prawdziwej Madonnie ktora jest symbolem milosci czystej, bezinteresownej, skromnosci i czystosci. Mozna sie tylko modlic za ta kobieta ktora tak ubliza religii z premedytacja jak to mozna nazwac, mozna jej tylko wspolczuc ze podszywa sie i ubliza wzorom religii, pieniadze do glowy strzelaja,modlmy sie nad nia.

    aga dnia 21 cze 2009 | zablokuj

  66. „‘madonna’ jak sie nazwala”

    Akurat za to możesz winić jej rodziców, bo to oni nadali jej to imię („Madonna Louise Veronica Ciccone”).

    MrZombo dnia 22 cze 2009 | zablokuj

  67. Poza tym, chwila szukania w Internecie i zobaczyłabyś, że „Madonna” to imię pochodzenia łacińskiego/włoskiego, oznaczające „Moja Pani”, i że jest wiele kobiet noszących to imię: http://wiki.name.com/en/Category:People_Names?from=Madonna

    @Kwa!
    „Zastanów się:jeśli idziesz na koncert o (załóżmy) 20, to czy będziesz sobie zawalać czas na pójście do jakiegoś kościoła?”
    „3.Nie mówię o czasie koncertu, ale o “męczeniu” się na mszy, przez które widz by się czuł “źle” na koncercie.”

    Widzę, że lubisz sobie (i zarazem innym) wmawiać, że jeżeli ktoś chcę pójść na koncert, to *na pewno* nie pójdzie już do kościoła bo… się zmęczy (świetny argument!). Wiedz jednak, że ludzie potrafią, pomimo planów na wieczór, wypełnić też różnymi zajęciami resztę dnia – tak, w to wchodzi również możliwość pójscia do kościoła. Szok, prawda?

    MrZombo dnia 22 cze 2009 | zablokuj

  68. Tak przyznam ze nie wnikalam za wiele w pochodzenie jej imienia ale moja niewiedza tutaj nie jest najwazniejsza , jedno jest wazne, ze w sposob Madonna sie zachowuje i sam koncert w tak wazne swieto,dla mnie to jest atak na religie katolicka, ale kazdy ma oczywiscie swoj wybor, i kazdy zadecyduje,bo gdyby miala przyzwoite piosenki to co innego, ale to co ona wyprawia i w jej wieku to az sie dziwie ze ludzie ja tak lubia, 20 lat temu uznane bylyby te teledyski za porn, wogole styl muzyki sie zmienia z talentu na seks, ja juz nawet przestalam ogladac, ale wiele ludzi mysli ze to normalne, przykre to jest, swiat sie zmienia.

    aga dnia 22 cze 2009 | zablokuj

  69. aga to pozwij babcię Madonnę za obrazę uczuć religijnych, nie zapomnij tych swoich uczuć też należycie wycenić.

    jakuszyn dnia 22 cze 2009 | zablokuj

  70. aga – bardzo Ci dziękuję za esencjonalne wyłożenie Twojej filozofii, jakże charakterystycznej dla osób gorliwie protestujących przeciwko rozmaitym sprawom – bynajmniej nie tylko na styku szołbiznesu muzycznego z szołbiznesem kościelnym:

    „Tak przyznam ze nie wnikalam za wiele w pochodzenie jej imienia ale MOJA NIEWIEDZA NIE JEST NAJWAŻNIEJSZA” (podkreślenie moje) :D :D

    boka dnia 22 cze 2009 | zablokuj

  71. Brrrrr,dobrze ze jeszcze nie lapia ludzi za noszenie koszulek zespolow metalowych.Wyobrazcie sobie:4 lata paki za koszulke metalliki lub slayer.Na szczescie,Rysio N.poszczerbil sie na behemocie.

    Tommi 22 dnia 23 cze 2009 | zablokuj

  72. boka dnia 15 lip 2009 | zablokuj

  1. 1 Trackback(s)

  2. lip 15, 2009: SpieprzajDziadu.com » Blog Archive » Przyobiecana nam iskra

Sorry, comments for this entry are closed at this time.