.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do serwisu, który kontynuuje misję. www.DobrePaństwo.org

To już w niedzielę!

5 cze 2009 – 11:15

Pamiętajcie, że wybory już w niedzielę! Idźcie, weźcie babcię, rodziców, koleżanki i kolegów. Wiele osób zostanie w domu – ci, którzy zagłosują, będą mieli realny wpływ na wyniki! To jedna z niewielu rzeczy, które każdy może zrobić, by pokazać swoje poglądy innym! Ludu, do urn!

  1. 67 odpowiedzi na “To już w niedzielę!”

  2. Przypominam, że radio Ma.w.ryja już od kilku dni ogłasza mobilizację. Tysiące radiosłuchaczek i radiosłychaczy sterowanych falami radiowymi pójdzie do urn i zagłosuje na IV RP.

    Generał Electric dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  3. Hiehie, pierwsze wybory w których mogę wziąć udział i których absolutnie nie mogę zlekceważyć. Jeżeli kaczki i inne Libertasy na stałe znikną z polityki, to mogę zacząć olewać wybory, a tak: do broni (czyt. kartki) bracia!

    Rusek dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  4. „Ma.w.ryja (…) pójdzie do urn i zagłosuje na IV RP.

    A Wy, Lemingi, co? Na grilla, nie? Nie wstyd Wam?! Toż to Yarek grilla wymyślił!

    Bez wygłupów, trzeba iść i głosować, trzeba Kurduplowi pokazać gdzie jest jego miejsce. Szamanowi z Torunia też. {oddajcie bogu co boskie i cysarzowi co cysorskie}.

    Flogiston dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  5. Mam apel do osób mieszkających w Krakowie i w województwie małopolskim. Weźta się do roboty, pójdzie na wybory w niedziele i zagłosujcie, ale nie na tego nibyministra „ZERO” Żebro,, tego co zrobił więcej szkód niż pożytku. Może jakby mniej dziobem kłapał, to jego szkodliwość byłaby mniejsza. Nie dajcie mu ucieć do Brukseli. Niech nie chowa sie pod kolejny immunitet. Staropolskim „kupą, mości Panowie”, albo jak kto woli z Kiepskich: „w kupie siła” :-)

    PBuri dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  6. na wybory!
    mam nadzieje ze wczorajsze obchody rocznicy 4 czerwca ’89 przypomna nam jak wazny jest udzial w wyborach i zacheca wiecej ludzi do glosowania.
    niech zyje demokracja :)
    Prawdziwi patrioci glosuja w wyborach :)

    tweek dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  7. Pamiętajcie tylko, że wasz wybór, to brak wyboru!

    greg dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  8. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jaroslaw-Kaczynski-musi-przeprosic-Libertas,wid,11195114,wiadomosc.html

    jak myslicie? czy i dlaczego nie przeprosi?

    nie, inne pytanie – jaka wymowke wymysli zeby nie przeprosic?

    Tom dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  9. Powinno być: Idźcie weźcie zabierzcie babci dowód by nie zrobiła nieświadomie głupoty.

    cez dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  10. Wyruszam na wybory z całą familią. Będzie nas około 40 osób. Głosujemy oczywiście na IV RP. Mamy dosyć DonaldLandu

    Donald dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  11. @Donald ty zamiast na wybory idź lepiej się leczyć.

    staryhanys dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  12. Ja osobiście posłucham apelu Jarosława Kaczyńskiego i zagłosuję na… PO.
    A gościowi ukrywającemu się pod nickiem „Donald” – nie warto odpowiadać na prowokację. Chudy Ruj i tak poszedłby głosować na IV Rzeszę, tak jak i cała pozostała gawiedź z kancelarii PiSdęta.

    Generał Electric dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  13. Chudy Ruj dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  14. .

    NIE IDĄC NA WYBORY GŁOSUJESZ NA pis

    .

    Insane dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  15. przekaż dalej…

    Insane dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  16. Ja jak zwykle w czasie wyborów rozwioze moich (na siłe) po różnych lokalach w moim mieście aby skopać kupry szkodnikom.

    Gbur dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  17. A może tak zabawilibyśmy się w przewidywanie komentarzy powyborczych ze strony Pisiorków?

    Sądzę, że tym razem nie będzie już o potężnym froncie, naskórkowym elektoracie, warszawskiej hołocie, konieczności wywalenia z Wolski największych miast itd., a z poprzednich wyborów zostanie tylko manipulacja i bezprzykładna nagonka ze strony mediów. Stawiam na coś w tym stylu:
    - niestety jeszcze raz społeczeństwo dało się oszukać (zmanipulować) gładkiej propagandzie
    - aż dziwne, że przy zmasowanej nagonce ze strony PO (w szczególności na prezydenta), podgrzewanej przez media, PO nie uzyskała 95 % głosów
    - to, że PiS uzyskał ponad 10 % głosów jest olbrzymim sukcesem, przy tak zmasowanej i agresywnej kampanii negatywnej i zaangażowaniu w obronę status quo mediów, które w większości znajdują się w rękach niemieckich
    - PO uzyskała najgorszy w historii wynik, bo głosował na nią zaledwie co siódmy uprawniony
    - frekwencja była bardzo niska (co było ewidentnie korzystne dla Platformy), więc wyniki nie są miarodajne
    - społeczeństwo dało się niestety zwieść uśmiechom Tuska, jego fałszywej miłości i poklepywaniom po ramieniu
    - niestety wypracowany przez PiS w latach 2005 – 2007 dobrobyt nie pozwolił wyborcom jeszcze odczuć nieporadności rządu w zwalczaniu kryzysu
    - a zresztą i tak dostaliśmy więcej głosów niż w wyborach …, więc PiS odniósł miażdżący sukces

    jendras dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  18. ale na kogo mam zagłosować? Na partię? na człowieka? ani to ani to nie jest zbieżne z moimi poglądami. Nie zagłosuje by zagłosować. Dla mnie mogą i pisuary wejśc do parlamentu, będzie to przykład kretynizmu narodu, nie uczy się na własnych błędach. Pis będzie równie słaby co PO więc nie ma obawy, że wprowadzą ruch lewostronny.

    alien dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  19. Kto na zachód szlak wytycza?
    Boski Wojtuś Olejniczak.
    Mówią o nim w Europie:

    „Wyjątkowo piękne chłopię”
    Z torsem gołym, lekko blady, wiedzie lud na barykady.
    (Choć dziś w całej tej batalii
    Lód dodatkiem… do koktajli…
    )
    Za nim tłum z lewicy sierot-
    Czy to homo, czy hetero.
    Tajni jawni i dwupłciowi, ale zawsze Postępowi. A jeżeli włoży szpilki,
    Pójdą za nim i lesbijki,

    Z hasłem „PO co nam rodzina”,
    Na szerokich seny-szynach
    Z nóg tupotem, z flag łopotem
    ( żeby jeszcze z Palikotem…)

    Wkrótce Europa nowa
    Będzie wspólna i ludowa.
    I zobaczy cały świat
    Europejski Związek Rad.

    Gdy na fladze wystrzępionej
    gwiazdki staną się czerwone
    A problemy choć ich korce
    się rozwiąże – przez aborcję!

    Autor – MARCIN WOLSKI

    Chudy Ruj dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  20. @Donald: fajnie, że w niedziele wyprowadzisz familie z obory:)

    mocherek_pospolity dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  21. @RCh
    Rozumiem, że właśnie udowodniłeś wszystkim, jakim to wybitnie apolitycznym specjalistą Pisiorki obsadziły swego czasu fotel dyrektora programu I absolutnie odpolitycznionego Polskiego Radia.

    Cóż, myślę, że nawet jak na członka PZPR-u to wiersz jest beznadziejny, a biorąc pod uwagę, że Wolski jest ostatecznie zawodowym wierszokletą, to zaburzenia rytmu, częstochowskie rymy itp. zupełnie ten głęboko patriotyczny utwór dyskwalifikują.

    Są dwie możliwości:
    1. Jak ktoś się ześwini, to traci zupełnie wyczucie i wenę (potwierdzają to liczne przykłady historyczne). W przypadku Wolskiego mamy zresztą do czynienia z ześwinieniem się po raz kolejny.
    2. Wierszyk jest fałszywką, tzn. ktoś (może np FB, bo poziom jest zbliżony) podszywa się pod apolitycznego przecież poetę

    jendras dnia 5 cze 2009 | zablokuj

  22. czaly czas namawiam dziewczyne swa by poszla zaglosowac (nienamawiam na kogo – wiem ze nie za PiS i Libertas) tak samo znajomych. niestety ciagle slysze „niechce mi sie” „po co” „e tam, walic to”.

    dzieki Tobie Insane mam kolejny argument. zobaczymy jak mi pojdzie.

    niestety zapomnialem swoja karte w UK odebrac do glosowania :/

    Monoekann dnia 6 cze 2009 | zablokuj

  23. Tak jest! Myślałem, że to oczywiste jest, że:
    „NIE IDĄC NA WYBORY GŁOSUJESZ NA pis”

    Widać nie dla wszystkich przeciwników sekty śmiesznie zwanej (coś z sikaniem w nazwie)

    Flogiston dnia 6 cze 2009 | zablokuj

  24. @jendras, czytałem opowiadania (nomen omen) Wolskiego i jestem w 100% przekonany, że to nie on napisał ten koszmarek. oczywiście, nigdy nie zajmował się poezją, ale jest wykształconym facetem i niezależnie od czegokolwiek nie potrafiłby chyba wypuścić takiego gniota.

    niezależnie od tego jak bardzo się do niego zniechęciłem po tym jak został naczelnym cenzorem kabaretonu za czasów IV RP, to nie mogę mu odmówić naprawdę dobrego warsztatu literackiego.

    czyli Tenis w Porcie znowu skłamał (świadomie lub nie) pisząc, że autorem jest MW.

    sunset dnia 6 cze 2009 | zablokuj

  25. „Polskie ugrupowania polityczne albo nie mają stanowiska w sprawach ważnych dla internautów, albo nie zależy im na zaprezentowaniu go. DI starał się o uzyskanie od nich odpowiedzi na pytania dotyczące tych kwestii. Żadna z czołowych partii nie była zainteresowana ich udzieleniem.”

    Polecam przejrzeć zadawane pytania, istotne z punkty widzenia użytkowników internetu: http://di.com.pl/news/27164.html

    kompan dnia 6 cze 2009 | zablokuj

  26. Ja już raz zagłosowałem w czwartek – oddałem głos na Europę. Jutro, wniedzielę, zgłosuję ponownie w polskim konsulacie. Więcej na ten temat piszę tu:

    http://jalothian.bloog.pl/id,4640748,title,Ruszyl-maraton-wyborczy,index.html

    Ci, co szukają argumentów, mogą je znależć pod podanym wyżej linkiem.

    lothian dnia 6 cze 2009 | zablokuj

  27. Odezwa do stałych bywalców.

    A więc jutro spotkają się dwie Polski.

    Pierwsza – to ta, o której mówią nam podręczniki, że była tolerancyjną. Ale cóż to znaczy? Poza tym, że wiedziała, że z różnorodności bierze się dobro? Że z mieszanki smak? Dzięki której mieliśmy Rzeczpospolitą OBOJGA Narodów, a nie jednego – i dzięki której mamy dziś ukraińską kuchnię, niemieckie zasady mieszczańskie, białoruskie chłopstwo i żydowsko-polską kulturę? Dzięki której zaistniała idea Piłsudskiego i Miłosza – wolnych Narodów spojonych niewymuszoną współzależnością, ale za to zasadą wolności przeciw zamordystycznemu Imperium…
    Ukraińcy, Litwini, Białorusini, Polacy, Żydzi, Łemkowie – byli w tym marzeniu braterstwem narodów przeciw barbarzyństwu…
    I prawie się udało – ale nie starczyło sił przeciw nocy i śmierci. Przeciw przypływowi głupoty i zła – które wartość widzą nie w tym, co łączy – ale w tym, co dzieli.
    I przyszli barbarzyńcy, co chcieli jednorodności. Ein Volk, Ein Sturm.

    I oto mamy Polskę drugą.
    Polskę Dmowskiego i endecji. Polskę – która w różnorodności widzi zagrożenie. Polskę – która chciałaby jedności etnicznej i kulturalnej. Polskę taką, jak widzieli ideolodzy faszyzmu i komunizmu: jednorodną etnicznie, kulturowo, ideowo.
    Bez wahań, kolorów i erupcji kultury.
    Zglajszachtowaną, wyrównaną przez walec, szarą i nudną.
    Taką, jaką chciałby ją widzieć Wierzejski” gdzie stado półgłupich blondynów będzie odmieniało „patriotyzm” przez wszystkie przypadki – w odcięciu od świata, w marazmie, w odcięciu od innych kultur – monotematycznie i bezpłodnie – jak przez 50 lat komunizmu.
    Czyż nie to przeżywaliśmy przez ostatnie 50 lat? Czyż nie sojusz brunatnego z czerwonym odebrał nam miejsce w świecie i Europie, któreśmy powinni zajmować? Czyż nie była zakazana każda radosna twórczość, pomysł, wynalazczość?
    Czyż nie o to walczą teraz niektórzy, chcąc nas przekonać, że Niemcy, Włosi, Francuzi – i kto tam jeszcze – to ci, co dybią na nasza narodowa, nieskalana cnotę?
    Dobrze się zastanówcie, na kogo głosujecie.
    Bo dzieje człowieka, to nieustający pochód plemiennej ksenofobii, usiany milionami ofiar.
    Bądźmy oryginalni – wybierzmy życzliwość!

    Wybierzmy to, co dzieje się na naszych oczach, a w dziejach zdarza się rzadko: oto 300 mln ludzi, poruszonych historią XX wieku stara się zabezpieczyć przed aktywnością byle wariata z wąsikiem – zbliżając swe państwa, granice, kultury…
    Wybierzcie dobrze.

    Simon dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  28. @Simon

    Pięknie napisałeś! Myślę bardzo podobnie, jak Ty. I wiem, że tylko ciężko chorzy mogą dziś nie iść na wybory. Na naszych oczach dzieje się historia. Nie możemy być biernymi jej obserwatorami, musimy tam pójść i powiedzieć zacofanej, ksenofobicznej Polsce nasze „Nie!”

    Żebyśmy później nie musieli bezpodstawnie narzekać i przypisywać winy za wynik wyborów niemądremu społeczeństwu. Narzekać mogą tylko te osoby, które uczestniczą w wyborach. W lokalu wyborczym nie powinno zabraknąć nikogo, zwłaszcza, jeśli ma poglądy podobne do tych, które klarownie wyłożył Simon. Wybierzmy dobrze!

    Flogiston dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  29. @Flogiston i @Simon
    Obaj panowie macie rację i lepiej tego nie można było ująć. Wiem, że moi „osobiści” seniorzy (dość „ryzykowna” grupa wyborcza) zorganizowali sobie transport, by dojechac do punktu wyborczego (kilka kilometrów). I jakaż była moja radośc, gdy zadeklarowali poglądy identyczne z moimi. Co więcej – nawrócili słuchaczkę pewnej rozglośni radiowej i pana od cielęciny (również „zbłąkanego”), co jest już mistrzostwem świata w persfazji. Jak widać, we własnym kraju też są potrzeni misjonarze:))) Mam nadzieję, że po 22 napijemy się wspólnie wirtualnego szampana.

    Nutka57 dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  30. @Simon – zły podział zarysowałeś – wg mnie Polska się dzieli na „tu mi wisi stów” i na tych co coś chcą (obojętnie w którą stronę). To, że będzie w optymistycznym wariancie 20% frekwencji świadczy, że „tu mi wisi zm” jest w większości. 98% ” tu mi wisi” jest katolikami bo tak trzeba, choć niekoniecznie wierzy w Boga, piekło etc etc. Dla 95% z nich, ankietowym autorytetem jest Jan Paweł II, choć pewnie w życiu nie zdarzyło im się zastosować do jego nauk. 100% „tu mi wisi” to zawodowi narzekacze – urodzeni mistrzowie świata w tej kategorii. Wiecznie skrzywdzeni, przez polityków – złodziei, księży złodziei, nauczycieli – złodziei, sklepowe – złodziejki, etc, etc. „Tu mi wisi” twierdzą i wierzą w to, że otacza ich świat złodziei, dybiących na nich zawsze i wszędzie. A skoro świat jest taki zły i niesprawiedliwy wobec nich jedynych uczciwych, to nie warto się wysilać aby go zmieniać. Bo w sumie skoro sami nie mają chęci aby poprawić swój los, to tym bardziej nie będą się angażować w poprawę świata gdzie są sami przecież złodzieje i oszuści.
    Przy sile „tu mi wisi stów” tradycje endeckie, socjaldemokratyczne, prawicowe, pro-europejskie, pro-rosyjskie – to tylko margines naszego narodu.

    Generał Electric dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  31. Z historii pamiętamy „tu mi wisi stów” obdzierających rannych powstańców styczniowych z butów i żywności, pamiętamy masową dezercję chłopów z oddziałów polskich w sierpniu 1920 roku gdy Sovieci podchodzili pod Warszawę. Pamiętamy niechęć wobec partyzantów i konspiratorów w czasie II wojny światowej – zwłaszcza na wsi. Pamiętamy kunktatorskie zachowanie się chłopów w latach – 80 tych. Dziś dowartościowuje się ich twierdząc, że „żywią i bronią” – oba stwierdzenia są i były fałszywe – są obrazą dla tysięcy autentycznych działaczy, bojowników o wolność i niepodległość. Dowartościowuje się ich dopłatami, ale oni mają w plują rękę która im to daje – że za mało, że im się należy bo zawsze byli krzywdzeni – bo przecież zawsze „żywili i bronili” – jak im wmawiają złodzieje-politycy, wbrew oczywistym faktom fałszującym historię dla paru głosów.

    Generał Electric dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  32. Nie mogę głosować. A szkoda…

    Belissarius dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  33. Taaa,
    jest godzina 9.40,
    byłem przed chwilą w całodobowym sklepie spożywczym. A pod sklepem zobaczyłem całą masę „wyborców”. Oni już wybrali. Jabola lub nalewkę ewentualnie piwko. Z taką zarośniętą i czewoną twarzą to się raczej do lokalu wyborczego nie chodzi. Im jest wszystko jedno, kto nas reprezentuje W Parlamencie Europejskim. Oni nie należą ani do jednej ani drugiej Polski zdefiniowanej przez >>Simona. To raczej jest Polska zdefiniowana przez >>Generał Electrica

    Flogiston dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  34. Głosowałem przed chwilą – w lokalu oprócz mnie była tylko komisja. Na arkuszu z listą wyborców z mojej ulicy tylko mój podpis. Coś cieniuśko widzę frekwencję w tych wyborach.

    wujek_manfred dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  35. poczekaj do 13, ludzie z kościoła wyjdą

    boby.cob dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  36. U mnie to samo… puste kartki, puste kartki, puste kartki… max. 1-2 podpisów na 1 karcie o godz. 11. Może będzie lepiej?

    Rusek dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  37. @Generale

    Ale i tak podział można przeprowadzić tylko wśród tych, co głosują. Tych, co „im wisi” – po prostu nie ma, bo nie głosują. I stąd taka optyka.

    A co do frekwencji – też kiepsko to widzę. W 1989 roku Polacy zachowali się pięknie, głosowali jak trzeba – ale trzeba też pamiętać, że nawet wtedy frekwencja wyborcza była nieco ponad 60%.
    Podczas gdy w Czechosłowacji – po „aksamitnej rewolucji”, w pierwszych wyborach – sięgnęła ok. 90%!
    Tak nas przeorała – konieczna niegdyś, a teraz zawadzająca – ciągła wrogość wobec władzy i państwa.
    A kiedy to państwo jest wreszcie nasze – to wygląda na to, że trzeba jeszcze dziesiątek lat, żebyśmy to zrozumieli.

    Może jednomandatowe okręgi wyborcze dałyby swoje – ale, jak z każdym dobrym rozwiązaniem – najpierw musimy przetestować wszystkie głupsze:)

    Oczywiście wiem, że w tych wyborach chodzi o coś jeszcze innego – ale gdyby w parlamentarnych były JOW – to i zainteresowanie innymi wyborami byłoby większe.

    Simon dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  38. W ciągu ostatnich dwudziestu lat tylko raz, i to z przyczyn niezależnych ode mnie nie mogłem zagłosować. Poza tym jedynym razem, zawsze korzystałe z praw, o które pokolenia Polaków walczyły, i które zostały nam przywrócone dwadzieścia lat temu.

    …”Moje argumenty można przenieść na nasze krajowe podwórko. Wszyscy, którzy uważją, że członkostwo w UE jest jednym z największych osiągnięć ostatnich dwudziestu lat, a jednocześnie mówią, że udział w wyborach nie ma sensu i wolą skorzystać z wynalazku Wielkiego Stratega (…), czyli grilla, w rzeczywistości oddają głos tym, którzy chcą cofnąć Polskę w okolice PRL-u i Białorusi -(…, etc. etc.) Możemy szerzej otworzyć drzwi na Europę lub pozwolić na wprowadzenie do niej konia trojańskiego, który, jak się znarowi, wykopie nas z niej na długie lata. Wybór należy do nas, i od nas samych zależy, czy wyślemy do Brukseli ludzi w miarę rozsądnych, czy wzmocnimy reprezentację clownów, która i tak wystarczająco mocno ośmiesza nasz kraj od blisko czterech lat.”

    Powyższy cytat pochodzi z mojego wpisu w innym miejscu. Nie podaję tu linka do niego, ponieważ już raz podałem i tamten wpis od kilkunastu godzin „wisi” między komentarzami na tej stronie, bo jest moderowany i zostanie opublikowany zapewne po 22. Cisza wyborcza doprowadziła do paranoicznych sytuacji, bo w moim tekście nie ma ani słowa agitacji za konkertną partią czy kandydatem, a jego przesłaniem jest zachęcenie do udziału w głosowaniu. A tego ordynacja nie zabrania, a wręcz zachęca. Kiedy więc mój wpis zostanie opublikowany, to będzie to o minutę za późno albo o pięć lat za wcześnie.

    Pytanie do admina: Czy to co teraz napisałem też będzie „wisiało” na stronie z adnotacją: „Twój komentarz czeka na zatwierdzenie”?

    lothian dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  39. Co do autorstwa wierszyka o Olejniczaku – źródło zapewne tutaj: http://www.klubygp.pl/ (po prawej)

    @lothian: Ojciec Dyrektor czasem robi sobie przerwę od internetu i wtedy komentarze mogą czekać dłużej niż zwykle, jeśli nadziały się na system antyspamowy.

    Ojciec Dyrektor dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  40. O godz 11 byłem zagłosować.Lokal niestety pusty.Ludziska podnieście d… i poświęćcie kilka minut ! To nie jest tak ze wasz głos nie może nic zmienić !!! Klechostan na to czeka !!!

    dyktatura4rp-blog dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  41. W TVN24 pokazują urywki z lokali wyborczych – w środku pustawo, a jeśli już to są to „młode panie” w charakterystycznych nakryciach głowy – mówi wam to coś?

    Generał Electric dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  42. NIE BĄDŹ DURNY-IDŹ DO URNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Asik-Piskorz dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  43. Zaraz pójdę wybierać, choć bez entuzjazmu. Mój głos będzie głosem „przeciw”. Ale marzy mi się ordynacja wyborcza, która by przewidywała głosy dwojakiego rodzaju. Można by głosować jak dotychczas, za jakimś kandydatem. Ale zamiast tego, można by głosować przeciw jakiemuś kandydatowi. I wtedy taki głos „przeciw” odbiera mu jeden głos „za”. Wyobrażacie sobie wyniki takich wyborów? Wszyscy kandydaci byliby zapewne „na minusie”, a zwycięzcą byłby ten, kto miałby tych minusów najmniej. Byłaby to poglądowa lekcja pokory dla wybrańców narodu, a ludzie na wybory szli by chętniej niż obecnie.
    Miło tak sobie pomarzyć…

    andrzejjj dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  44. byłem już zagłosować, w lokalu wyborczym niezłe pustki…

    libertyman dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  45. Delikatnie mówiąc wkurzają mnie głosy typu „Nie mam na kogo głosować”, „Nie ma nikogo, kto reprezentowałby moje poglądy” czy też „Politycy tylko kłócą się między sobą” itd.
    Otóż uświadom sobie jeden z drugim, że demokracja polega m. in. na tym, że politycy się KŁÓCĄ. Czasy Frontu Jedności Narodu mamy szczęśliwie już za sobą. „Stuk, puk laską w podłogę, Sejm, Sejm wyraża zgodę” (Jacek Kleyff) – o to chodzi? Chyba jednak nie.
    A reprezentowanie poglądów? Przecież poglądów jest tyle, ilu obywateli.Nie ma ludzi identycznych, o identycznym postrzeganiu świata i chcących od życia dokładnie tego samego. A demokracja polega na szukaniu i ZNAJDOWANIU kompromisów.
    Zatem proponuję – znajdźmy takich, którzy widzą świat podobnie jak my i oddajmy na nich swój głos. Na pewno się nie zmarnuje. Jest jeszcze chwila czasu.

    ryszard dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  46. Byłem i zagłosowałem – w Krakowie.

    Kawał drogi, ale uważam, że warto było. ;)

    Cegorach dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  47. Tak jest, a od przekroczenia pewnego progu minusów – ban z polityki na jedną kadencję :D

    W lokalu faktycznie pusto, komisja przysypia nad kartami. Natomiast w telewizorni słyszę coś w temacie „frekwencja wyższa … 6 procent” – myślę że spoko, jeśli wyższa o 6% – ale nie: teraz JEST 6%, a przedtem było 5% i dlatego wyższa… bieda z nędzą.

    Ciekawe, czy gdyby wprowadzić głosowania przez internet (tzn. między piwem a pornolami) to o ile polepszyłaby się głosowalność ;)

    kompan dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  48. Mam propozycję dla tych, którzy notorycznie utyskują, że nie chodzą na wybory bo nie mają na kogo głosować. Kochani – nie raczcie nas więcej takimi tekstami, że nie macie na kogo głosować. W takim razie skoro nikt nie jest w stanie spełnić waszych oczekiwań, kandydujcie sami. Chyba siebie nie zaliczycie z automatu (jak to zawsze robicie) do „złodziei” czy oszołomów, i na siebie zagłosujecie?

    Generał Electric dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  49. Godz. 18.00. No więc też przed chwilą byłem, jest dobrze, frekwencja powyżej 30% (według oświadczenia znudzonej pani z komisji, którą o to spytałem). Chwilami stoi niewielka kolejka.
    Gdyby wszędzie w Polsce było tak dobrze jak w Warszawie, to mielibyśmy frekwencję na poziomie 30-40%.

    Flogiston dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  50. Swieta racja, Generale. Tylko ze adresaci Twojego apelu nie przeczytaja go. Nie te fale. Najlatwiej klepac teksty, ze wszyscy dookola to zlodzieje. To akurat nic nie kosztuje. Malkontenctwo i lenistwo mamy niestety jako narod w genach. Potrzeba naprawde wielkiej sprawy, aby ten ludek przebudzil sie z letargu i skrzyknal. Tylko ze zrywy na miare Solidarnosci czy innych powstan zdarzaja sie na szczescie rzadko. Na codzien narod slodko spi, a jak sie przebudzi, to narzeka. Ja, korzystajac z mojega prawa wyborczego (moze troche dziurawego, ale nie wnikam) zaglosowalam dzis dwa razy, najpierw w polskim konsulacie a potem w lokalu pewnego kraju starej unii. Pozdrawiam wyborcow!

    kika dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  51. Drogi Ryszardzie i General Electricu :) Otóż napiszę jednak to czego tak nie lubicie. NIE MA NA KOGO GŁOSOWAĆ. Ale za to, dzięki istnieniu partii Prawo i Sprawiedliwość jest PRZECIW KOMU GŁOSOWAĆ. Już od paru ładnych głosowań głosuję nie NA kogoś a PRZECIW komuś. Ludzie, którzy warci byliby mojego głosu nie pojawiają się na listach wyborczych albo ewentualnie pojawiają się na ich ostatnich miejscach (czyli praktycznie szans nie mają). Ordynacja wyborcza ma na tyle poważną wadę że sądzę iż tylko fanatycy, dla których i tak poglądy kandydatów nie są ważne, głosują ZA kimś z przekonaniem. Myślę że dopóki ordynacja się nie zmieni to dalej do sejmu będą się dostawać Ziobry, Kaczyńskie czy inne Gosiewskie tylko dlatego że startują z pierwszych miejsc na listach.
    Nigdy nie popierałem Buzka, nigdy nie sądziłem że oddam na niego głos ale oddałem. Nie mogę powiedzieć że głosowałem za Buzkiem – raczej przeciw kandydatom PiSu.

    jakuszyn dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  52. No i juz glos oddany, nawet babke udalo mi sie wyciagnac i niejako namowic do glosowania na ta sama opcje polityczna. ;) Frekwencja w moim lokalu nie byla nawet taka zla, kartka z podpisami w wiekszosci zapelniona.

    azyl dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  53. Niestety, Jakuszynie, prawdę piszesz. Głosowałem kiedyś na Wałęsę, bo to było przeciw Tymińskiemu. W prezydenckich wyborach warszawskich głosowałem na „bufetową” /w pełni wartą swojej ksywki/, bo alternatywą był Marcinkiewicz. Chciałbym doczekać innej ordynacji, ale szans na to nie ma. Żaden z wybrańców nie będzie popierał takich zasad wybierania, które by go wykosiły z polityki. A takich posłów, którzy w wyborach uczciwych mieli szansę do sejmu się załapać, jest może kilkunastu. No i ich też obowiązuje dyscyplina partyjna, a nie wola wyborców, k…a.

    andrzejjj dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  54. @jakuszyn
    I o to tu właśnie chodzi, żeby zagłosować przeciwko tym Zio-beriom, Gosiom, Bulterierom i innym Rydzykowym Przydupasom.

    Ale co do Buzka, to się co nieco mylisz. Facet nie miał szczęścia, wprowadził najwięcej reform spośród wszystkich premierów RP po roku 1990. Miał złą prasę i do dziś nikt nie potrafi objaśnić tego zjawiska, dlaczego? Może przez to, że Go popierał nielubiany w społeczeństwie Piękny Maryjan? Facet nie zdążył zreformować gospodarki tak, jak to należało zrobić, następcy częściowo zniweczyli jego robotę, ale pozytywne ślady jego działalności mamy do dziś. Dobrze głosowałeś. Nie możesz powiedzieć, że Buzek to oszołom, czy jakiś karierowicz lub złodziej. Też bym głosował na Buzka, gdyby był na mojej liście. Ja głosowałem na Grzegorza Kostrzewę-Zorbasa (3-ci na liście PO, bo Danuta Hübner i tak na pewniaka wejdzie do PE z pierwszego miejsca na liście warszawskiej).

    Flogiston dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  55. @Flogiston

    Może raczej dlatego Buzek był nielubiany, bo Piękny Maryjan nie tyle popierał go, co sterował nim z tylnego siedzenia.

    ekklezja dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  56. @jakuszyn – to co wyżej napisałem, nie bierz tego do siebie – nie podważam Twoich motywów, ale jeśli jest tak jak piszesz, to pofatygowałeś się, oddałeś swój głos – nawet jeśli nie za kimś, a przeciw czemuś. Jednakże miliony uprawnionych nie chcą się ruszyć sprzed odbiornika TV, by określić chociaż swój sprzeciw bądź poparcie, przy urnie wyborczej. Swoje lenistwo kwitują jakże oklepanym usprawiedliwieniem – braku odpowiednich kandydatów na których warto oddać głos, albo częstym skwitowaniem – bo wszyscy to złodzieje – bez choćby cienia wysiłku aby uruchomić minimalne procesy myślowe i zastanowić się nad chociaż jednym z ponad 1300 kandydatów. Przecież nawet w Sodomie i Gomorze Pan znalazł jednego sprawiedliwego – który co prawda skończył marnie tracąc żonę i stając się ofiarą molestowania seksualnego własnych córek. Jednak faktem jest, że był jedynym sprawiedliwym, wartym uratowania spośród całej tłuszczy grzeszników i dewiantów. A więc nie wierzę, że spośród 1300 kandydatów nie ma nikogo na kogo warto by było oddać głos. Tyle tylko, że wymaga to minimalnego wysiłku intelektualnego i trochę wysiłku fizycznego – okropieństwo dla niektórych.

    Generał Electric dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  57. Drogi Generale, niezupełnie masz rację. 1300 kandydatów jest chyba w całym kraju, a w jednym okręgu to ze 40? Poza tym ordynacja wyborcza sprawia, że głosujesz na Kowalskiego, a Twój głos przypada Wiśniewskiemu. Więc choć podzielam Twoją dezaprobatę dla tych, co nie glosują, choć sam głosowałem, to trochę rozumiem tych niegłosujących.

    andrzejjj dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  58. Drogi andrzejjj – oczywiście masz rację, co do zasad głosowania w okręgu. Jednak zważ na to, że miliony Polaków nie mając pojęcia o takich subtelnościach jak okręgi wyborcze, z góry deprecjonuje całą klasę polityczną, czy nawet kandydatów niezależnych, wyświechtanym epitetem – złodzieje. A służyć to ma usprawiedliwieniu nawet podświadomie własnej bierności i lenistwu. W takim wypadku, tym bardziej nie ma mowy o zainteresowaniu dotyczącym kandydatów z własnych okręgów wyborczych, choćby z powodu wspomnianej totalnej deprecjacji ludzi parających się działalnością publiczną. Widać jak powoli ten mocno naciągany negatywny stereotyp przeistacza się w mentalności milionów ludzi w Polsce, w wręcz religijną obsesję, a przynajmniej coś tak oczywistego i pewnego jak śmierć i podatki.

    Generał Electric dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  59. Głosowałem, zawsze głosuję tylko że zawsze mi wypada głosować przeciw komuś a nie za kimś. Rozumiem Twój tok myślenia Generale, najgorsze jest to że duża część społeczeństwa jest jak barany, nie ma kompletnie swojego zdania. Już nawet nie chodzi o to że „wszędzie złodzieje panie, wszędzie kradną” bo jeżeli ktoś jest takim idiotą że tak myśli to też jest na odpowiednim poziomie żeby zawierzyć chociaż w gładkie hasełka PiSu o zwalczaniu tych złodziei czyli poszedłby głosować. A tu nic, nawet niektórzy nie wiedzą że są jakieś wybory, ba nawet nie wiedzą co to ta Unia jest. To jest najbardziej przerażające.

    Jeżeli chodzi o profesora Buzka. W żadnym wypadku nie uważam go za oszołoma, karierowicza czy złodzieja, wręcz przeciwnie – ma bardzo dobrze poukładane pod kopułką – profesor nauk technicznych to nie jest doktor nawet habilitowany prawa pracy jeżeli wiesz o czym mówię. Sam skończyłem Polibudę Śląską i wiem co to oznacza, nie mówiąc już o całej ścieżce naukowej i tytule profesorskim oraz funkcji w PAN.
    Moja niechęć do głosowania na Jerzego Buzka wynika raczej z tego iż co najmniej dwie z czterech reform wprowadzonych przez jego rząd były zbędne albo wręcz szkodliwe (mówię o reformie zdrowia i oświaty) a także tym co zostawił ten rząd po sobie – gigantyczna dziura budżetowa i kiepska sytuacja gospodarcza (reformy kosztują). Zapewne znajdą się ludzie, którzy mają inne zdanie i możliwe że będą mieć rację ale moje odczucia są następujące : Jerzy Buzek jest idealistą i chciał zrobić dobrze za szybko – zazwyczaj bywa tak że dobrzy naukowcy są kiepskimi zarządcami (mógłbym podać wiele przykładów z prezesem firmy, w której pracowałem poprzednio na czele). Nie twierdzę że tak jest i w wypadku Buzka ale wiele na to wskazuje niestety.

    jakuszyn dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  60. Gwoli sprawiedliwości napiszę, że z ta dziura budżetowa Bauca- to czarny i skuteczny jak widać PR w wykonaniu Millera i SLD. Realnie nie było wtedy nadmiernego deficytu. Bauc zliczył jedynie koszty projektów ustaw zgłoszonych lub zalegających w sejmie, gdyby je wprowadzić w życie – wyszło 90 mld zł. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że gros najbardziej kosztownych projektów było autorstwa SLD, lub przynajmniej współautorstwa. Ale co do samego Buzka, to także mam sporo zastrzeżeń z okresu jego rządów – i nie tyle za przeprowadzone reformy, co za ich niedokończenie – a konkretnie brak niezbędnych korekt z powodu rozkładu rządu i partii rządzących. Może Buzek nie koniecznie był sprawcą rozłażenia się AWS i UW, ale był na tyle słaby i bezwolny, że nie wiele zrobił w tym względzie, co zaowocowało już nawet nie pogromem wyborczym AWS-u i UW, ale straceniem szansy na sensowne reformy w newralgicznych obszarach.

    Generał Electric dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  61. Wielki strateg znowu przerżnął ale ględzi, że nie jest źle i życzy sobie, żeby dalej było tak samo. Coś mało ambitny zrobił się wielki wódz.

    mocherek_pospolity dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  62. przepraszam za Kraków :(
    Pomimo starań ok 320 tys dla zera…

    orko dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  63. Nie ma sie co martwic, okreg Malopolski to nie tylko Krakow, ale takze okoliczne wiochy, ktore stoja murem za Ziobra. Jestem ciekaw czy przekaza wyniki z samego tylko miasta.

    azyl dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  64. Jest pozytywna strona wynikow czy raczej sondarzy. pisss uzyskało co prawda koszmarnie wysoki wynik – ciężko z tym zyć będzie. Na szczęście LPR/Libertas, Samoobrona poniżej progu wyborczego.:)

    boby.cob dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  65. Cóż, Zero miał też kilka pomysłów, które podobają się ludziom. Walka z korporacjami prawnymi czy interwencja w sprawie linczu we Włodowie to były dobre pociągnięcia, które procentują w wyborach. Ale i tak go nie lubię za bezczelność, arogancję i wykorzystywanie stanowiska do walki politycznej.

    mocherek_pospolity dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  66. Mógłbym się natychmiast podpisać (dwiema rękami) pod pierwszym postem andrzejja a także (jedną ręką) pod pierwszym postem jakuszyna.

    Poszedłem głosować, choć z ciężkim sercem i przede wszystkim „przeciw”, a nie „za”. Zagłosowałem na PO, choć wcale nie jestem entuzjastą tej partii (co może zaskoczyć kretynów typu P2005, FB czy ChR – kórzy dogmatycznie uważają, że bycie przeciwko PiS’owi jest tożsame z miłością do PO).

    Po prostu uważam PO za ugrupowanie najmniej żałosne ze wszystkich startujących w Polsce do E-Parlamentu. Bo moje podejście do polityki w ogóle – jako do zjawiska – zawsze było i nadal jest absolutnie negatywne. Uważam politykę za bagno, a polityków za oszołomów lub dorobkiewiczów; jest to oczywiście jawna generalizacja, wszak na pewno i w tej grupie społecznej zdarzają się ludzie przyzwoici i/lub idealiści – ale to raczej egzotyczny margines. Nad niewieloma rzeczami boleję tak bardzo jak nad faktem, że to właśnie ta grupa – zdegenerowana i psychicznie poryta – decyduje o ważnych rzeczach w życiu zwykłych, normalnych ludzi – a więc i moim.

    Marzy mi się ordynacja oparta na jednomandatowych okręgach wyborczych (w miejsce chorego systemu głosowania „na listę”) oraz – jak niektórym moim przedmówcom – opcja głosowania „przeciw”. Oczywiście jedno i drugie to utopia.

    Jednakże, ponieważ należę do osobników często i gęsto narzekających, nie mogłem nie iść na wybory – bo w przeciwnym razie straciłbym moralne prawo do narzekania.

    A więc poszedłem, zagłosowałem. Mam ten komfort, że jeśli kandydat, przy którym postawiłem znaczek, będzie dawał ciała, to będę mógł do niego zadzwonić i powiedzieć mu, że zawiódł moje oczekiwania – bo znam gościa osobiście :-)

    Piotr 1 dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  67. Tak!

    Oplacalo sie wracac na glosowanie do rodzinnego Lublina – PiS przerznal (wedlug sondazu TVN24) :)

    Co za ulga :)

    gsh dnia 7 cze 2009 | zablokuj

  68. A małpiarnia w Chicago głosowała w 70% na PiS…

    Belissarius dnia 9 cze 2009 | zablokuj

Sorry, comments for this entry are closed at this time.