Wywiad, którego nie było
1 czerwca 2009 – 23:34W ramach akcji “Gonimy Palikota” dziennikarz “Dziennika”, Wojciech Cieśla, opublikował wywiad z Jackiem Chwedorukiem, prezesem banku inwestycyjnego Rotschild Polska. Padały tam między innymi takie stwierdzenia jak:
Wydaje mi się, że to jest w jakiś sposób przekręt. Dlaczego? Bo normalny, uczciwy człowiek nie chowa się gdzieś po wyspach, nie dostaje pieniędzy gdzieś za granicą.
Wywiad piękny, jest tylko jeden problem. Oddajmy głos Jackowi Chwedorukowi:
W związku z tekstem dotyczącym posła Janusza Palikota, który ukazał się w gazecie w dniu 1 czerwca 2009 r.; informuję, że wszelkie moje wypowiedzi umieszczone w tym tekście są całkowicie zmyślone, a żaden wywiad ze mną na ten temat nie miał miejsca. Jestem oburzony, że gazeta “Dziennik” i jej dziennikarz wykorzystały mój wizerunek publikując nie istniejące wypowiedzi. Podejmę odpowiednie kroki prawne.
.com
81 odpowiedzi na “Wywiad, którego nie było”
to, co się dzieje z tymi polskojęzycznymi mediami, zaczyna być patologiczne. Manipulować, naginać, przekręcać to już na porządku dziennym. Ale zmyślać? No, patologia!
szuman dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Pracuję w gazecie bardzo staroświeckiej, która do tej pory szanowała niegdysiejsze zasady czystego, nieszmacącego się dziennikarstwa. Niestety, w czasie obecnego kryzysu gazet papierowych i my jesteśmy “nakłaniani” przez wydawcę do szukania rozwiązań drogą tabloidu. Wydawca żąda od nas sensacji, w przeciwnym razie grozi zamknięciem pisma. Jak nie wiadomo co co chodzi, to znaczy, że chodzi o pieniądze. W takiej zapewne sytuacji znaleźli się ludzie “Dziennika”, “Newsweeka”, “Wprost” i dziesiątków innych papierowych mediów, a więc chcąc nie chcąc szukają sensacji; a że najłatwiej się je znajduje kłamiąc, naginając fakty, więc idą tą drogą. W roku 1979 (o kurczę, to równo 30 lat temu!) mój ówczesny naczelny zamówił u mnie wywiad z tzw. “mewką”. Byłem wtedy młody i zakochany, więc o lataniu za dziwkami nie mogło być mowy. Siadłem tedy i w ciągu nocy spłodziłem wywiad jak się patrzy. Naczelny był “wniebowzięty”… (cenzura i tak tego nie puściła, ale to już inna historia), a ja zrobiłem w dziennikarstwie istotny krok naprzód: poznałem, co znaczy dobre kłamstwo. Moi dzisiejsi młodzi koledzy widocznie tej prawdy nie rozeznali i kłamią po palancku. Źle i głupio.
Belissarius dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
No to niech żyje rzetelność dziennikarska. Takie coś to zwyczajne oszustwo. A co do pieniędzy Palikota, to mam wrażenie, iż niektórzy już postawili na nim krzyzyk i teraz próbują uzasadnić swoje poglądy metodami “cel uświęca środki”. Może być też tak, że niektórzy od rzetelności wolą poczytność. “Dziennik” był kiedyś całkiem znośny, ale od czasu, kiedy Jaś Marysia zaczął tam publikować, schodzi na psy. Sfingowanie wywiadu tylko potwierdza tą tezę. I jeszcze raz przypominam wszystkim: jest w Polsce coś takiego jak domniemanie niewinności! A ponadto sam Palikot ostatnio zagroził procesem KAŻDEMU, kto będzie mówił o tym, że jego pieniądze są na “rajach podatkowych”. Ja tam wolę zaczekać na postanowienie prokuratury w sprawie. A swoją drogą nie mogę pozbyć się wrażenia, że głownym motorem całej sprawy jest to, iż ciężko pytać o stan zdrowia głowy państwa, gdy samemu ma się postępowanie na karku.
Dario dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
I jeszcze jedno: w polskim prawie (obojętnie którym) jest zasada, że ciężar dowodu spoczywa na stronie, ktora podnosi dane okoliczności. Czyli to prokuratura ma wykazać Palikotowi winę, a nie on swoją niewinność. Jak na razie nic nie wykazali, ale czekamy.
Dario dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Mniej więcej wyglądało to tak:
Dzwoni telefon. Jacek Chwedoruk odbiera i słyszy w słuchawce głos posła Palikota. Słuchaj skur…. jak nie odszczekasz tego wywiadu to ja Cię załatwię. Jutro możesz do pracy nie przychodzić. Roztrzęsiony Chwedoruk pisze Palikotowi notatkę, że nie udzielał takiego wywiadu.
Dzisiaj to nie komuna gdzie dziennikarze wymyślali wywiady. Nie pamiętam z tamtych czasów żeby ktoś procesował się z gazetą.
Dzisiaj dziennikarz musi trzy razy się zastanowić co napisze, zwłaszcza w takiej sprawie. Mam nadzieję że wywiad był nagrany.
Tylko wyjaśnienia potrwają, a Palikot coś wymyśli, przecież ma władzę i pieniądze.
Chudy Ruj dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
@Dario – możemy sobie powtarzać że domniemanie niewinności i żeby nie linczować człowieka, który nie został skazany ale prawda jest taka że wraz z pojawieniem się partii o żartobliwej nazwie “Prawo i Sprawiedliwość” linczowanie człowieka i nakazywanie mu dowodzenia swojej niewinności jest na porządku dziennym. Właśnie ta sprzeczność już na starcie mnie do tej partii zraziła. PiS podzieliło Polaków na tych, którzy nie potrzebują żadnych dowodów na winę żeby kogoś uznać winnym, wystarczy im cień podejrzenia i potwierdzające gesty Kaczyńskiego oraz na tych, którzy jednak nie uznają winnym człowieka, na którym nie ciąży wyrok sądowy. Przykładem takiego bezprawia był Ziobro (Minister SPRAWIEDLIWOŚCI w rządzie PRAWA i SPRAWIEDLIWOŚCI
) i jego wypowiedź o Doktorze G, któremu nie udało się udowodnić zabójstwa. Przykładem jest również i to co się dzieje teraz z Palikotem. Nieważne czy faktycznie jest winny czy nie – cień podejrzenia został rzucony i PiS potakuje twierdząco głową. Lemingi, które wierzą w każdą bzdurę z ust PiSowskich już wiedzą że Palikot winny i że należy go niezwłocznie ukarać. Gdyby takich lemingów w Polsce było więcej to Palikot nigdy nie mógłby zostać żadnym urzędnikiem państwowym żadnego szczebla. I to wszystko przez oskarżenie (bez dowodów), które przecież można rzucić na każdego (nawet najbardziej niewinnego człowieka) tym samym wykluczając go z polityki.
jakuszyn dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Aha, dziękuję Chudy Ruju za przypomnienie.
Takie Lemingi dodatkowo imaginują sobie jakieś niejasne powiązania (szarą sieć) i już słyszą całą rozmowę telefoniczną nakłaniającą świadka do zmiany zeznań.
jakuszyn dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Za to Kownacki, także z pokaźnymi podejrzeniami, w oczach pisowskich lemingów jest czysty jak łza, tylko brudną kampanię wyborczą przeciwko niemu prowadzą. I tutaj nikt z PiS ani wyznawców głowy Kownackiego nie żąda. Dziwne, nie?
Dario dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
No tak, bo środowisko PiSowskie jest impregnowane na takie argumenty co jeszcze bardziej potwierdza tezę że Sprawiedliwość i Prawo dla lemingów stanowi jedyna instancja jaką jest Brat Jarosław.
jakuszyn dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
ChR, a gdyby sytuacja dotyczyła kogoś z PiSu czy Libertasu, to napisałbyś to samo?
Boromir dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Wydaje mi się, że to jest w jakiś sposób przekręt. Dlaczego? Bo normalny, uczciwy człowiek nie chowa się gdzieś po wyspach, nie dostaje pieniędzy gdzieś za granicą.
I to ma być dowód? że komuś coś się wydaje? że normalny człowiek nie dostaje pieniędzy zza granicy i chowa się po wyspach? A gdzie jest kilkadziesiąt jak nie kilkaset tysięcy naszych obywateli?
A jak prezes banku Rotschild Polska, jak sama nazwa wskazuje bank inwestuje polskie pieniądze i tylko w Polsce, uważa że dziwne jest że za granicami Polski są pieniądze i dzieli się tym z czytelnikami to dziennikarz powinien sam siebie zapytać o co tu chodzi.
Ponadto jak się robi wywiad-bombę to nalezy do tego podchodzić poważnie i wywiady autoryzować.
A do plejady gwiazd dzinnikarstwa śledczego dodajemy po nazwiskach Cenckiewicz, Gontarczyk i Zyzak – Cieśla.
Jerzy dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
“Mniej więcej wyglądało to tak:
Dzwoni telefon. Jacek Chwedoruk odbiera i słyszy w słuchawce głos posła Palikota. Słuchaj skur…. jak nie odszczekasz tego wywiadu to ja Cię załatwię.”
A jakie tam “mniej więcej”. Na 100% tak wyglądało – i lepiej jeszcze!
Palikot pewno porwał potomstwo Chwedoruka (zakładając, że je ma), zapakował do bagażnika, wywiózł do lasu i wysłał palec
Wszystko, jako poseł na Sejm i osoba, która już najprawdopodobniej ma wszystkie telefony na podsłuchu CBA. I kiedy sam idzie do sądu, wiedząc, że wszystkich zainteresowanych będą przesłuchiwać pod przysięgą
To naturalne także, że dziennikarze przeprowadzają wywiad i podpisują nazwiskiem osoby – której nie widzieli na oczy.
Ale nie ma co się martwić – przecież mafijność Palikota wyjdzie ani chybi – wszak dziennikarze, przeprowadzając ten wywiad, musieli go nagrać – toż to oczywiste
Skąd zatem ta nerwowość w “Dzienniku”?
“Dzisiaj to nie komuna gdzie dziennikarze wymyślali wywiady. Nie pamiętam z tamtych czasów żeby ktoś procesował się z gazetą.”
Nie pamiętasz? Dziwne.
Ja wielu rzeczy nie pamiętam. Nie mogę np pojąć, dlaczego nikt nie procesował się z Jaruzelskim w 1981, że stan wojenny wprowadza. Z Gomułką w 1968 – że daje Żydom bilet w jedną stronę.
Idąc dalej tym tropem – zastanawiające, że Żydzi w obozach nie wynajmowali adwokatów!
Niebożę zdziwione, że się ludzie z prylowską prasą nie procesowali! Że nikt nie pozywał “Trybuny Ludu” albo “Żołnierza Wolności”.
Głupi ci ludzie byli, czy jak?
W zasadzie to nie wiem, czemu Michnik siedział – wystarczyło iść do sądu.
No i cóż ty, Chudy Ruju, możesz zrozumieć z rzeczywistości, no cóż?
Nie krępuj się, Chudy, rozpuść wodze fantazji – tejże właśnie radosnej twórczości uczą nas Jarosław z Kurskim, czyż nie?
Simon dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Chudy ruj wie jak to się robi.W końcu jego mocodawcy dokładni tak postępowali.Nie karmię trola,ale nie mogłem wytrzymać.
staryhanys dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Jak się czyta coś takiego, co spłodził właśnie Ch/R to ręce opadają. Właściwie to nie ma jak tego skomentować. Brak słów.
Generał Electric dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
ale co racja to racja – dopiero teraz dotarła do mnie słuszna myśl Chudego:
“Tylko wyjaśnienia potrwają, a Palikot coś wymyśli, przecież ma władzę i pieniądze.”
No jasne! Że też sam o tym nie pomyślałem!
Najpierw przekupi Chwedoruka – faceta, który, jako prezes banku, zarabia zapewne parę baniek rocznie. Potem zmusi Tuska z Czuma, żeby zmusili prokuraturę do ścigania “Dziennika”. Następnie przekupi niezawisły sąd.
Po odpowiedniej liczbie apelacji przekupi w końcu Sąd Najwyższy i – jak trzeba będzie – w Strasburgu.
Potem zostanie już tylko odpalenie stosownej działki za milczenie prezydentowi, Jarosławowi i Kurskiemu.
I wszystko po to, żeby już nie płacić byłej żonie.
Co to dla Palikota – wszak ma pieniądze!
Dlatego właśnie tak bardzo lubię pissowski tok myślenia – tych zapierających horyzontów fantazji nie krępuje żadna zbędna logika
Simon dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
@Simon – zamiast wydawać pieniadze Palikot odwoła się do voodoo. Pewnie laleczkę Chwedoruka nakłuł w odpowiednim miejscu – a ten zaraz odwołał swój wywiad dla “Dziennika”. Podejrzewam, że dziennikarzom śledczym “Dziennika” podrzuci obciętą głowę koguta w starym cylindrze. Jego ofiary po tym magicznymn akcie zemsty, będą wyglądać jak żywe trupy.
Generał Electric dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Szczery ROTFL z rana
Kontynuując powyższe wizje, właśnie wyobraziłem sobie Palikota w starym zamczysku na szczycie góry, gdzie knuje swoje plany przejęcia władzy nad światem, gra na organach i diabolicznie się śmieje, podczas gdy za oknem trzaskają pioruny.
kompan dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Może też w Mordorze na szczycie wierzy Bara-dur znajduje się wszystko-widzące oko Palikota, które szykuje swą armię do ostatecznej rozprawy z genetycznymi patriotami (PAC-3). Aby pogrążyć świat w wiecznych ciemnościach. Widział ktoś na palcu Palikota “jedyny pierścień”?
Generał Electric dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
może udzielał wywiadu jak swego czasu Peron dla wiadomej stacji. Tak na poważnie to jest potwarz dla gezaty, dziennikach na bruk a pismo sypie głowwe popiołem. Ale nie unsa, powie się że to nagonga PO
alien dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
dzieki RC za ten przepiekny poranek. byc moze to prowokacja (albo za duzo onetu czytam) bo takiej glupoty dawno nikt nie wymyslil. ale kto wie. juz nie raz podobni Tobie udowodnili ze to co wydaje sie glupia prowokacja trolla, moze byc najbardziej szczera wiara.
ale fakt faktem, wtorkowy poranek stal sie nagle piekniejszy (w anglii sloneczko swieci ze az milo – dla odmiany)
Pozdrawiam
Monoekann dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
No tutaj mamy więcj takich smaczków:
http://wojciechsadurski.salon24.pl/106733,jak-sie-w-dzienniku-robi-tytuly
Szyba dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
…to też jest niezłe:
http://www.freewebs.com/shockingtruth/dziennik.html
Szyba dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
@alien, masz na myśli stację Włoszczowa ?
jakuszyn dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Ej, a slyszeliscie juz co za akcje odstawil wlasnie jakze znany nam wszystkim prezydent miasta Lodzi? Prosze: http://media.wp.pl/kat,15151,wid,11182224,wiadomosc.html
…mistrz.
Poss dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Simon zrozumiał.
I o to chodzi!
Jedna poprawka.
KACZYŃSKI NIE BIERZE.
Chudy Ruj dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
@Simon – zapomniałeś o czymś. Nawet ostatnie zdanie i uśmieszek nie pomogły. Musisz to po prostu napisać.
jakuszyn dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
A kto by mu dał? Żeby on chociaż miał jakieś wpływy, to jeszcze pewnie podlegałoby to rozważeniu, ale teraz to on jest jedynie BYŁYM, a gwiazdą jest tylko w swojej partii.
Dario dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
“KACZYŃSKI NIE BIERZE” – tylko dlatego nie bierze bo mu dealera zamknęli. Nie pamietasz?
Generał Electric dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
@Chudy Ruj,
“KACZYŃSKI NIE BIERZE” – a może powinien w końcu zacząć brać to co mu lekarz zapisał?
jakuszyn dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
“KACZYŃSKI NIE BIERZE.”
zalezy ktory. Lech bo ma zone. Jarek natomiast zazwyczaj daje, zadko bierze… chyba ze od kota, jesli ten mu da.
Monoekann dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
ATSD to Jerzy juz zwrocil uwage na bardzo charakterystyczne zwroty w tym “wywiadzie”. “Bo mnie sie wydaje”, “uczciwy czlowiek nie dostaje pieniedzy za granica” i takie tam. Ja to juz chyba gdzies slyszalem. Fakt, uczciwy czlowiek nie zarabia pieniedzy, a juz na pewno duzych pieniedzy. Uczciwy czlowiek zyje z zasilku i pracuje na czarno. A tylko te wredne kulaki i prywaciarze… ech, komunistyczna retoryka ma sie swietnie.
Padre dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
@Słusznie, jakuszyn
Hej, Chudy Ruj, to była IRONIA. Po bliższe wyjaśnienia zapraszam do słownika.
A tak poważnie myślisz, że wzięliby Tusk, Czuma, sędziowie, sędziowie Sądu Najwyższego, sędziowie w Strasburgu – a nie wziąłby jedynie Kaczyński?
Może ty uprawiasz SARKAZM mimowolnie?
A może jednak faktycznie pora szykować się do kanonizacji Jarosława?
Simon dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
@Simon
Kanonizacji? Znaczy się, wsadzenia do armaty (cannon) i wystrzelenie?
Rusek dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Niech no,
Rude Wuje
i inne Wały,
sobie poczytają, zanim cokolwiek naPISzą. O tu, pod tym linkiem:
http://palikot.blog.onet.pl/
I wszystko jasne, prawda Rudy Wałku?
Flogiston dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
6.30 Mała, zatęchła piwnica gdzieś w Środkowej Europie. Jedyna nadzieja wolnego katolickiego świata, metr pięćdziesiąt w kapeluszu, siedzi na starej skrzynce po kartoflach i z tęskną zadumą wpatrując się w zacieki na ścianie, głaszcze kota rasy Alik.
Niech nie zmyli was jowialny brzuszek i filuterny błysk oka – nie ma siły woli tak potężnej na tym świecie, która mogłaby złamać siłę moralną tego małego, ale jakże dzielnego człowieczka.
Siłę, która nie poddaje się nawet skrajnym przeciwnościom losu; siłę, która daje żądzę wytrwania tym nielicznym prawdziwym patriotom, którzy jeszcze zostali – i która wygra wreszcie, bo jakże miała by nie wygrać, ona, przeczysta i wieczna?
“Ein Volk, Ein Ojciec Narodu” – przemknęło przez myśl Jarosławowi, gdy oto huknęły drzwi od piwnicy.
“A więc przyszli po mnie” – zerwał się ze skrzynki, ale hardy, wyprostowany – że nie znaszli po nim lęku przed układem.
Snadź w takiej chwili wiedział, że jak zginąć – to hardo, a godnie!
Ale to tylko wpada do piwnicy jego przelękniona kopia, by rzucić mu się ze szlochem w ramiona!
- Bracie! – a szloch wstrząsa drobnym ciałkiem zgnębionego prezydenta – jego, co tak wierzył w wielkość Polaków, a teraz musi po jakichś piwnicach kryć się przed żydomasońskim, wszechświatowym spiskiem – Bracie! Gorze nam!
- Spokój, Placek! – zawrzaśnie gromko, a dowcipnie Jarosław, wywołując u brata cieplejsze uczucie.
Potoczy wokół wzrokiem, który nie z piwnicy, który nie z dna – ale spoglądał będzie w chwale i potędze na przyszłe patriotyczne hufce. Potoczył wokół wzrokiem, który tylko pozornie skupiał się na podwiędłej marchewce i spleśniałych dżemach – a w istocie miał gdzieś w głębi tę skupioną patriotyczną moc, co to już nieraz kraj z gorszych tarapatów wyciągała.
- Kto stoi na straży?!
- Kurski. (chlip – pociągnął nosem rozżalony Lech). Stoi przy borowcach i limuzynie. Ale nie wiem, czy możemy jeszcze na nim polegać – cały roztrzęsiony i w nocy krzyczy przez sen. Ponoć nawet się moczy. Ale kto by wytrzymał tę ohydną presję układu.
Dzień i noc straszą nieboraka sądami, wyroki mu zasuwają, żyć nie dają. Eeech…
- Nie jęcz, a słuchaj. Nie z takich tarapatów nas Matka Boska Rydzykowna wyzwalała. Słuchaj, a konotuj sobie: nie nam gorze, ale przeniewiercom gorze.
Oddali Pomorze, oddali Gdańsk – ale nie swoje oddali! Pono to teraz Palikot Gubernatorem Guberni Polskiej ma zostać, ale niedoczekanie jego, bandyty!
Mówiliśmy, przestrzegaliśmy, że nierządnica europejska swe macki bo Substancję Narodową wyciąga – i masz, nie słuchali, jak zwykle, zatraceńcy.
- A my tera w piwnicy, wilki jakieś…
- Trzymaj się Lesiu, a i to bacz, że nie masz takich terminów, iżby z nich patriotycznego wyjścia nie było. Tyżeś prezydentem, a ja królem na uchodźctwie. Gnębi nas układ, fundusze obcinają, moja limuzyna ma zepsutą klimatyzację od tygodnia – Jarosław zaczął chodzić i grzmieć, a jego słowa waliły w skuloną sylwetkę brata, jak gradobicie – Ale nie od tego my, Lesiu, żeby się poddawać! Nie od tego my, żeby Polskę Wehrmachtowcom oddawać! Nie od tego, byśmy jeszcze sposobu na Palikota nie znaleźli!
- Ale on pieniądze ma, Jarek – pisnął nieśmiało Leś!
- A co, ty se myślisz, że pieniądze, to wszystko?! My za to mamy Rydzyka – czyli zaangażowaną postawę i bezinteresowność. Fakt, że go teraz w tiurmie trzymają brukselscy układowcy – tu sie nieco Jarosław zasromał -0 ale i tego będzie już dość. Jestli u nas parę beretów bojowych, człowieku małej wiary!
- Hurra, bracie. Na pohybel!
_ Na pohybel! A wychodząc zmylaj straże.
Simon dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Czy siepacze złego Lorda Palikota dopadną prezydenta? Czy wygrają siły europejskiego imperium zła i pogrobowcy Wehrmachtu, tudzież Hupki i Czai – czy też w ostatecznym boju zwyciężą siły moherowo-gariatryczno-patriotyczne?
Czy zły Lord, knując w swym zamku z wilkołakiem Tuskiem zdławi w jedynej dobrej, polskiej nacji, pochód do prawdziwej Wolności – czy tez może wpadną w ostatniej chwili posiłki pod wodzą Leppera z kosami na sztorc i uwolnią z okrążenia i ostatnich tarapatów hetmana Macierewicza Szalonego?
Ha! Oglądajcie w stereo i kolorze.
Na konferencjach PISSu i u Chudego Ruja.
Dla młodzieży i ociążałych umysłowo – zniżki.
Simon dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Pojawiła się informacja, że na jesieni “Dziennik” ma połączyć się z Gazetą Prawną – czyli formalnie przestać istnieć. Tak szybko szczury się ewakuują z tonącego okrętu.
Generał Electric dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
@Simon
A niby jak Jarek mialby tyle pieniedzy wziac? Sam przeciez takiej gotowki nie udzwignie, a konta bankowego to on podobno nie ma. xD
KaerbEmEvig dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Simon,
jako żywo – ze śmiechu zesrałem się w zbroję
Piotr 1 dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Simon,
tylko bez Lepper ex machina, prosze. Stac Cie na lepsze zakonczenie
Padre dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Kaczynski nie bierze ? a te 3 stowki, ktore na krzywy ryj, na chama probowal wydrzec z kancelarii Sejmu??????????
O krynico uczciwosci……….
broerkonijn dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Wszystko jest względne. Wszystko jest kwestią nomenklatury.
“Prezes nie bierze łapówek. Prezes przyjmuje dowody wdzięczności.”
Weźmy na przykład wskaźnik PKB, który można interpretować czworako:
a) PKB rośnie, Kaczyńscy nie są u władzy. Właściwa interpretacja: PKB jest nic nie znaczącym współczynnikiem, którego chwilowy wzrost został wykorzystany przez rząd w celach propagandowych i nie powinien być uznawany za jakąkolwiek przesłankę o skuteczności działań ekipy rządzącej.
b) PKB maleje, Kaczyńscy nie są u władzy. Właściwa interpretacja: Spadek PKB, będącego jednym z najważniejszych barometrów krajowej gospodarki, to kolejna porażka nieudolnego rządu i dowód na dramatyczną sytuację w kraju, do której ten rząd doprowadził.
c) PKB rośnie, Kaczyńscy są u władzy. Właściwa interpretacja: Wzrost PKB, będącego jednym z najważniejszych barometrów krajowej gospodarki, stanowi niezbity dowód na skuteczność reform wprowadzonych przez obecną ekipę i potwierdzenie jedynie słusznego kierunku przemian ustrojowych.
d) PKB maleje, Kaczyńscy są u władzy. Właściwa interpretacja: PKB jest nic nie znaczącym współczynnikiem, którego chwilowy spadek został wykorzystany przez opozycję w celach propagandowych i nie powinien być uznawany za jakąkolwiek przesłankę o nieudolności ekipy rządzącej.
@Simon
piteq dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Ludzie! 7 czerwca dzień dziękczynienia – podziękujmy PiSowi! Stanowczo!!!
Zonque dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
Media w Polsce są nierzetelne i równie skorumpowane jak POLITYCY. Fakt, pracowałem przy nich i wiem..
Jaro dnia 2 czerwca 2009 | zablokuj
@Tenis w Porcie napisał…
“Mniej więcej wyglądało to tak:
Dzwoni telefon. Jacek Chwedoruk odbiera i słyszy w słuchawce głos posła Palikota. Słuchaj skur…. jak nie odszczekasz tego wywiadu to ja Cię załatwię. Jutro możesz do pracy nie przychodzić. Roztrzęsiony Chwedoruk pisze Palikotowi notatkę, że nie udzielał takiego wywiadu.
Dzisiaj to nie komuna gdzie dziennikarze wymyślali wywiady. Nie pamiętam z tamtych czasów żeby ktoś procesował się z gazetą.
Dzisiaj dziennikarz musi trzy razy się zastanowić co napisze, zwłaszcza w takiej sprawie. Mam nadzieję że wywiad był nagrany.
Tylko wyjaśnienia potrwają, a Palikot coś wymyśli, przecież ma władzę i pieniądze.”
oczywiście autor tego tekstu jest wyraźnie albo bardzo bliskim współpracownikiem Palikota, albo bardzo bliskim współpracownikiem Chwedoruka, inaczej przecież skąd miałby wiedzieć, jak rzecz się miała “naprawdę”. no chyba, że właśnie w dobrym momencie zajmował się inwigilacją jednego w tych dwóch
“Dzisiaj to nie komuna gdzie dziennikarze wymyślali wywiady….”
oj działo się wtedy działo
ale najciekawsze jest to, że wtedy dziennikarze nie musieli wymyślać wywiadów, bo albo mieli dowolny wywiad na życzenie, bo Ci z którymi przeprowadzali wywiady mówili to co władzuchna chciała usłyszeć, albo nie było potrzeby o niczym pisać i wywiad był niepotrzebny
a to, że nasz Sport w porcie nie pamięta, aby ktoś procesował się z gazetą… po pierwsze to sposób wypowiedzi naszego sportowca nie wskazuje na jego wiek w taki sposób, aby można było podejrzewać, że coś z tamtych czasów w ogóle pamięta
wypowiedzi są niedojrzałe, emocjonalne i pozbawione zarówno treści jak i logiki. można więc podejrzewać, że wiek delikwenta to 16-18 lat oraz wykształcenie na poziomie szkoły zawodowej (musiał się kiepsko uczyć, bo zazwyczaj ludzie po zawodówce są odporniejsi na indoktrynację i widzieli jak Kaczyńscy robią ich w balona, szczególnie po słynnej wypowiedzi Kurskiego).
nie sądźcie jednak, że mam coś przeciwko młodzieży. O NIE! zazwyczaj są to ludzie myślący i inteligentni. zdarzają się tylko niechlubne wyjątki potwierdzające regułę
długo się tutaj nie wypowiadałem, nie karmiłem trolli etc. ale bezczelność Tenis’u w Porcie przekroczyła wszelkie granice. ten delikwent o miedzianym czole łże jak najęty (bo i pewnie jest najęty) i szkaluje ludzi na temat których nie ma ani skrawka dowodu, że zrobili coś złego. bo chyba, że dla niego przestępstwem jest wyśmiać Ojca Narodu i jego przydupasów.
acha i zaznaczam, że mój kot odcina się od tego co powiedział Alik.
sunset dnia 3 czerwca 2009 | zablokuj
przed chwilą w TOKFM przedstawiciel “Dziennika” przyznał że gazeta popełniła błąd w związku z wymyśloną wypowiedzią Chwedorczuka. I co RCH? Palikot zastraszył też pismaków? A może to on stoi za przejęciem Dziennika przez GP?
Teodor P dnia 3 czerwca 2009 | zablokuj
@Teodor – nie rozumiesz boś z podwórka. To Palikot chce przejąć “Dziennik” i dziennikarze już są na jego pasku
“A było to tak : Dzwoni Palikot …”
jakuszyn dnia 3 czerwca 2009 | zablokuj
z dedykacją dla “konesera muzyki z 12 tys flac’ów wypalonych na DVD”, czyli RCh:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6680931,Wywiad__ktorego_nie_bylo___Dziennik__przyznaje_sie.html
i nic nas nie przekona, że czarne jest czarne a białe jest białe
el_dvpa dnia 3 czerwca 2009 | zablokuj
Do kolegi el_dvpa
Jak to fajnie manipulują. Mogli by napisać tak:
Wyjaśniamy tę sprawę – “powiedział” na antenie TOK FM Michał Majewski z “Dziennika”.
Ale napisali:
Wyjaśniamy tę sprawę – “przyznał” na antenie TOK FM Michał Majewski z “Dziennika”.
Już przeciętny leming typu pan dvpa mysli: “O jacy już skruszeni!”
Jak wcześniej pisałem Palikot postraszył Chwedoruka i ten wszystko odwołał. Nawet Palikot w programie Lisa chwalił się, że przed chwilą telefonował do niego pan Chwedoruk (ciekawe skąd miał telefon do Palikota?)
Trzeba myśleć panie dvpa, to nic nie kosztuje.
PS
No jak się ma parę wyliniałych skrzeczących winyli skupowanych na allegro po parę złotych, jest czego zazdrościć.
Chudy Ruj dnia 3 czerwca 2009 | zablokuj
RCH: Ja nawet nie mam zamiaru cie przekonywać; wyznajesz zasadę, że jeśli fakty przeczą, to tym gorzej dla faktów.
“Palikot w programie Lisa chwalił się, że przed chwilą telefonował do niego pan Chwedoruk (ciekawe skąd miał telefon do Palikota?)”
Ha ha… nie rób z siebie idioty, mamy 21 wiek a zarówno Chwedoruk jak i Palikot są osobami publicznymi i zostali wciągnieci w jakiś, najprawdopodobniej fikcyjny, wywiad… Trzeba myśleć, to nic nie kosztuje, podobnie jak flac-y sciągane przez p2p
PS
) Szczerze mówiąc, stałeś sie dość sławny wśród moich znajomych, i to nie z uwagi na poglądy polityczne, ale ze względu na owo “koneserstwo”.
muszę Cię zmartwić, ale przeciętnie winyl kosztuje więcej niż cake 100 szt DVD+R
PS2
Uprzedzając twój kolejny post o salonie którym się otaczam: wśród nich znajdują sie również sympatycy UPR.
el_dvpa dnia 3 czerwca 2009 | zablokuj
Pominąłeś naturalnie fakt że w artykule przyznają się do błędów więc “przyznają” jest całkiem na miejscu. Niestety Ty czytasz jedynie nagłówki stąd ta niezachwiana lemingowa pewność że manipulują.
“Jak wcześniej pisałem Palikot postraszył Chwedoruka i ten wszystko odwołał.” – dalej podajesz swoje “fakty”, których nie było jak widzę. Wciskaj nam w główki nadal taką “prawdę” Chudy Ruju. Z tym myśleniem to proponuję zacząć od siebie, to nie boli – przekonasz się jak spróbujesz.
Jak się ma parę FLACów najpierw zgrywanych z tych winyli a potem remasterowanych to faktycznie można się cieszyć “oryginalnym” dźwiękiem skompresowanym za pomocą bezstratnej metody kompresji. Jesteś takim plastikowym koneserem jak widzę.
jakuszyn dnia 3 czerwca 2009 | zablokuj
PS3: słowo “przyznał” w powyższym kontekście nie oznacza “przyznał się do winy” (a wiec o jaką skruchę chodzi?) ale “potwierdził” i jest tożsame w znaczeniu z “powiedział”. To się nazywa wtórny analfabetyzm – potrafisz czytać, ale nie rozumiesz co czytasz. Da się jednak wyleczyc: więcej książek i mniej przesiadywania przed komputerem radzę.
el_dvpa dnia 3 czerwca 2009 | zablokuj
Czy się “przyznał” czy “powiedział” to każdy sobie może sam posłuchać:
h**p://bi.gazeta.pl/im/1/6680/m6680661.mp3
Pada zdanie” oczywiście przyznaję, że był to błąd” ok. 1.48min. I co ChuRuju?
Faktem jest że taka wpadka Dziennika rzeczywiście miała miejsce. I teraz trzy możliwości: 1. dziennik popełnił babola i przypisał Chwedorukowi wypowiedź kogoś innego – kwestia przeproszenia i sprostowania – ale Dziennik jakoś tego nie robi. Druga możliwość to taka że pan Chwedorczuk łże jak “bura suka” i powiedział coś Dziennikowi a teraz nie chce tego autoryzować – ale to dziennikarze byliby w stanie szybko wyjaśnić (nagranie rozmowy lub choćby samo oświadczenie osoby przeprowadzającej wywiad) – Dziennik tego jednak jakoś nie robi. I wreszczie możliwość trzecia – któryś z panów dziennikarzy sobie wypowiedź wymyślił – można i tak, tylko jak to się ma do wiarygodności innych zarzutów wobec Palikota?
Teodor P dnia 3 czerwca 2009 | zablokuj
A nie wiem, czy zauważyliście, iż Chwedoruk występuje z pozwem przeciwko dziennikarzom “Dziennika” NIEZALEŻNIE od Palikota.
Albowiem twierdzi,że jako prezes banku nigdy nie mieszał się do polityki – aby nie ucierpiała jego wiarygodność – i uważa, że “Dziennik” działał na jego szkodę.
Nieźle, jak na “zastraszonego”, nie?
Jak nam to wytłumaczy Chudy Ruj?
Może hipnozą?
Simon dnia 3 czerwca 2009 | zablokuj
Eeeee… Ruju, Ty to napisałeś na serio, czy po prostu masz takie poczucie humoru?
)))
Boromir dnia 3 czerwca 2009 | zablokuj
@simon
W poniedziałek w programie, chyba tak się nazywa “Fakty po faktach” Kamil Durczok miażdżył Palikota pytaniami na które, biedak z trudem znajdował odpowiedzi.
Jak wiemy Durczok z Palikotem się nie znoszą, więc Durczok musiał nieźle się przygotować do pytań. Tenże Palikot nic jeszcze wtedy nie wspomniał o Chwedoruku.
W ten sam dzień dwie godziny później Palikot gościł w programie Lisa: “Tomasz Lis na żywo” i wywalił pismo od Chwedoruka i jeszcze powiedział że tuż przed programem Chwedoruk do niego zatelefonował, że dziennikarze z Dziennika się mu już tłumaczyli. Cały ten wywiad z Lisem wyglądał na wcześniej zaaranżowany. Lis robił tak: uhm, uhm, uhm. Żadnych kłopotliwych pytań. Te wszystkie zdarzenia tworzą wrażenie że Palikot na gwałt szukał sposobu jakby dopieprzyć Dziennikowi. Nie udowadnia swojej niewinności merytorycznie, tylko atakuje z innej strony. Przez podważanie wiarygodności. Z moich obserwacji wynika iż Chwedoruk nie działał tu NIEZALEŻNIE.
Kolegom “koneserom muzycznym” odpowiem tak. Dla mnie nie nośnik jest ważny, tylko treść. To tak jak z książką. Czy zniszczona, czy spod igły, te same wrażenia z czytania. No chyba, że zdarzą się gluty.
Chudy Ruj dnia 3 czerwca 2009 | zablokuj
zdaje sie ze mocodawcy prezesa banku sa na tyle mocni ze za przeproszeniem byle leszcz im nie bedzie zastraszal pracownikow. I jestem przekonany ze Palikot wie kim sa Rotschildowie.
kuna dnia 3 czerwca 2009 | zablokuj
RCh:
“Nie udowadnia swojej niewinności merytorycznie” i wszystko jasne – PiSjanistyczna filozofia w pigułce.
Nawiasem – posiadam wiarygodne informacje, że facet znany w pewnych kołach jako RCh lub FB jest wielokrotnym gwałcicielem. Zapewne natychmiast brawurowo udowodni merytorycznie swoją niewinność.
jendras dnia 3 czerwca 2009 | zablokuj
“No jak się ma parę wyliniałych skrzeczących winyli skupowanych na allegro po parę złotych, jest czego zazdrościć.” – “Dla mnie nie nośnik jest ważny, tylko treść.”
Father Boss i Chudy Ruj to ta sama osoba ale Chudy Ruj to już chyba dwie różne osoby bo jak wytłumaczyć taką rozbieżność zdań?
Co do reszty Twojego posta Chudy Ruju to jest żałośnie nielogiczny i nie uwzględnia żadnych wypowiedzi Redaktorów Dziennika. Wszyscy według Ciebie działają tak jak im Palikot zagra? Dziennikarze spreparowali wywiad żeby dowalić Palikotowi a teraz mówią że popełnili błąd i posypują głowy popiołem? Czyżby ich też przekupił? Jak fakty przeczą temu co mówisz to tym gorzej dla faktów? ŻENADA Chudy Ruju ŻENADA.
jakuszyn dnia 3 czerwca 2009 | zablokuj
“W poniedziałek w programie, chyba tak się nazywa “Fakty po faktach” Kamil Durczok miażdżył Palikota pytaniami na które, biedak z trudem znajdował odpowiedzi.”
Niemożliwe?! W Tusk Vision Network?
A przecież ostrzegali koledzy z PISS, żeby nie wierzyć tej polskojęzycznej stacji:)
Faktycznie, tego dnia Palikot był mocno nie w formie. Tego wywiadu nie widziałem, ale u Lisa sprawiał wrażenie, jakby był cholernie zmęczony albo na kacu.
Ale coś słabo ten Durczok go “zmiażdżył”, skoro jakoś cisza o tym? Coś mi szepce życzliwie do ucha, że w Twoim odbiorze tej rozmowy było akurat tyle obiektywizmu – co np kiedyś zaprezentowała publiczność pissowska po debacie prezydenckiej Kaczyński – Tusk.
Że mianowicie Kaczyński wygrał
Dałeś już tyle przykładów “obiektywizmu” – że co do tego “miażdżenia” mam daleko idące obiekcje.
Ale, że rozmowy nie widziałem, to tylko przypuszczenia.
“Cały ten wywiad z Lisem wyglądał na wcześniej zaaranżowany. Lis robił tak: uhm, uhm, uhm.”
No jasne, że to było wcześniej zaaranżowane! Facio zarabia sto patyków na miesiąc nie po to, żeby fuszerki odwalać! Ty myślisz, że Lis nie wiedział, co u niego Palikot pokaże? Że Palikot nie miał już tego wcześniej?
Chodziło o pierwszeństwo w newsie i “wyłączność” – a Ciebie dziwi, że Palikot nie pokazał tego Durczokowi?
Niewinne i wrażliwe z Ciebie nieboże – tyleż ideałów – teraz rozumiem, skąd taka wiara w kaczą propagandę:) Szlachetna naiwność…
Sorry, to jest konkurencja, wydawało Ci się, że Lis, albo Sekielski z Morozowskim, to sobie tak po amatorsku rozmówki prowadzą, a to tego, a to tamtego zaproszą, może się pokłócą i chryja będzie:)
“Te wszystkie zdarzenia tworzą wrażenie że Palikot na gwałt szukał sposobu jakby dopieprzyć Dziennikowi.”
To się ani za bardzo nie naszukał, ani na gwałt.
Nie wiem, jakie te zdarzenia mogą sprawiać wrażenie na osobach wrażliwych na wdzięki Kaczyńskich i o Twojej logice – wiem natomiast, jakie jest nie wrażenie, ale fakty.
A fakty są takie, że Palikot niczego nie musiał szukać, żeby dopieprzyć “Dziennikowi” – bo “Dziennik” artystycznie i elegancko wyłożył się sam.
Taka jest zresztą prędzej czy później cena porzucenia uczciwości dla kaczej rewolucji
“Nie udowadnia swojej niewinności merytorycznie, tylko atakuje z innej strony. Przez podważanie wiarygodności.”
Na miłość boską, jakiej wiarygodności?! Co jeszcze można podważyć pismu, które publikuje nieistniejące wywiady?!
Okazało się, że “Dziennik” ma taką wiarygodność, jak, dajmy na to Kurski. I tu i tu, jak dochodzi do sprawy sądowej – kłamstwo za kłamstwem.
“Wiarygodność”? Może jeszcze “cnota”?
Co do frazy, że Palikot nie udowodnił swojej niewinności – to faktycznie, jendras – nic dodać, nic ująć.
“Z moich obserwacji wynika iż Chwedoruk nie działał tu NIEZALEŻNIE.”
Z Twoich obserwacji wynika, że:
- poseł na sejm Palikot zastraszył prezesa banku zarabiającego grube miliony – i to do tego stopnia, że sam Chwedoruk wychodzi na drogę sądową
- że proPEOwska telewizja chce dokopać posłowi PO
- Że Palikot tak dalece wszystkich zastraszył, że naczelny “dziennika” właśnie poleciał, a sam “Dziennik” znika z naszego rynku wydawniczego – “za niewinność”
- że 27=54
- że Jarosław Kaczyński jest spokojny i koncyliacyjny, a Tusk chce się kłócić i rozrabiać
- że za PRLu było znacznie lepiej, niż dziś
- że dane GUS są jak sondaże, a więc wzrost gospodarczy wyliczony przez GUS dla pierwszego kwartału – to błąd sondażowy
- że otwarta linia kredytowa = pożyczka
- że zadziwiające jest, iż publiczność nie sądziła się z gazetami w PRL, co jest w nich napisane,
Itd., itp.
Nie sądź, że nie przejmujemy się, jakie odnosisz subiektywne wrażenia
A w domu wszyscy zdrowi?
Simon dnia 3 czerwca 2009 | zablokuj
@simon
Z moich obserwacji wynika że:
- poseł na sejm Palikot zastraszył prezesa banku zarabiającego grube miliony – i to do tego stopnia, że sam Chwedoruk wychodzi na drogę sądową
Palikot wpłynął na Chwedoruka, bo się dobrze znają. A Chwedoruk przy forsie Palikota to cienias. Póki co jeszcze wniosek do sądu nie wpłynął.
- że proPEOwska telewizja chce dokopać posłowi PO
To nie proPEOwska telewizja chce dokopać posłowi PO tylko redaktor Durczok, dlatego że:
http://palikot.blog.onet.pl/Dlugo-nie-musialem-czekac,2,ID365355582,n
http://www.epr.pl/durczok-vs-palikot,prasa,5648,1.html
- Że Palikot tak dalece wszystkich zastraszył, że naczelny “dziennika” właśnie poleciał, a sam “Dziennik” znika z naszego rynku wydawniczego – “za niewinność”
Redaktor naczelny “Dziennika” Robert Krasowski odchodzi dlatego, że.. powstaje nowy dziennik:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6683923,Axel_potwierdza__Kobosko_zastapi_Krasowskiego_w__Dzienniku_.html
Wg simona Dziennik upadł przez Palikota.
-że 27=54 (ależ cię to gryzie, uważaj bo dostaniesz hemoroidów)
- że Jarosław Kaczyński jest spokojny i koncyliacyjny, a Tusk chce się kłócić i rozrabiać.
No chyba można gościa delikatnie uznać za rozrabiakę jak sadzi takie słowa:
http://www.sportfan.pl/artykul/1414/tusk-palnal-chcialem-zabic-webba-ale-nieodpowiedzialnosc
- że za PRLu było znacznie lepiej niż dziś
Nie tylko ja tak twierdzę
http://www.dziennik.pl/polityka/article310513/Sondaz_Za_PRL_zylo_sie_zdrowo_i_bez_stresow.html
- że dane GUS są jak sondaże, a więc wzrost gospodarczy wyliczony przez GUS dla pierwszego kwartału – to błąd sondażowy
A czy ktoś widzi ten wzrost wyliczony przez GUS? Ja nie.
- że otwarta linia kredytowa = pożyczka
Oczywiście. Kolega Simon raczy przeczytać.
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Pozyczka-z-MFW-zacheta-do-ataku-spekulacyjnego-1943760.html
A jak nie pożyczka to co? Może kolega simon słyszał że niebawem ma być podniesiony VAt na 23%. O składce rentowej nie wspomnę.
- że zadziwiające jest, iż publiczność nie sądziła się z gazetami w PRL, co jest w nich napisane,
To dla Ciebie jest zadziwiające?
Doceniam się przejmujesz moim obiektywizmem.
Chudy Ruj dnia 3 czerwca 2009 | zablokuj
Chudy Ruju, nie musisz tak iść w zaparte – nikt nie będzie się z Ciebie śmiał, jak teraz napiszesz np. “Nie lubię Palikota, ale przyznaję: no faktycznie Dziennik się zagalopował i wygląda na to, że popełnili błąd. Ale to na moją ocenę Palikota nie wpływa”. Część ludzi nawet nabierze dla Ciebie szacunku za umiejętność przyznania się do błędu – byłby to niezwykły wyczyn, bo zwolennikom PiS takie słowa przez gardło nigdy nie przechodzą i byłbyś absolutnie wyjątkowy!
Podkreślam: naprawdę nikt nie będzie się śmiał – każdy ma prawo się pomylić!
A tak, to wychodzisz na drugą Nelly Rokitę…
Boromir dnia 4 czerwca 2009 | zablokuj
jakie to typowe dla wyznawcow pisjanizmu, ze to niewinnosc trzeba udowodnic. Zerro wysoko poprzeczke postawil, nie ma co.
Tom dnia 4 czerwca 2009 | zablokuj
@Chudy Ruj
Pozostaje tylko cieszyć się, że potwierdziłeś te wszystkie “rewelacje”.
Zapomniałem dodać tak oczywistej oczywistości, że Słońce jest balonikiem wypełnionym gazem wypełnionym przez gaz z kiszonych ogórków.
Pewnie też byś to potwierdził, bo to taka sama prawda, jak i reszta.
Jak chcesz kogoś przekonywać do swoich racji, biorąc jako punkt wyjścia takie prawdy, jak to, że w PRLu było lepiej, Kaczyński jest bardziej koncyliacyjny niż Tusk, Dziennik nie upada na naszych oczach i że dane GUSu są nieprawdziwe, bo nie możesz ich dotknąć i polizać?
Z zachowaniem odpowiednich proporcji – to tak, jakby podszedł do Ciebie na ulicy pacjent, stwierdził, że właśnie uciekł z Elby przed cesarzem Maksymilianem, który stoi na czele tajnego spisku Marsjan – a potem zaproponował Ci, że zainwestuje Twoje pieniądze.
Dasz mu?
Nie mozna tracić czasu wyłącznie na wyjaśnianie rzeczy oczywistych – nie będziemy sobie tłumaczyć, czemu nie rządzą nami Marsjanie; jak nie będziemy tracic czasu na tłumaczenia, dlaczego w PRLu było gorzej.
Musi nam niestety wystarczyć, że z jakichś powodów upierasz się twierdzić, że Ziemia jest płaska.
I dobrze, i fajnie, ludzie się muszą różnić – a my poprosimy o więcej rewelacji.
PS.: Dorzuciłeś kolejną: że Rostowski chce podnieść VAT do 23%. Muszę Cię zmartwić, ale to taka sama prawda, jak 24=57 (i, dzięki za troskę, nie swędzi, a czepiam się tylko dlatego, że sobie tego zażyczyłeś, przywołując ten wątek ponownie).
Otóż wczoraj miała miejsce konferencja prasowa, na której Rostowski stwierdził, iż nie rozumie, dlaczego JEDEN artykuł w Financial Times, w dodatku z błędnymi danymi i obliczeniami, spekulujący nt VATu w Polsce, wywołał w pisjanistach pewność, że jego wysokość będzie
zmieniona.
Otóż nie będzie.
Ale wcale się nie zdziwię, jak za rat parę osobnicy tobie podobni zapytają jak następuje: A pamiętacie, jak za PRLu było lepiej, Palikot przekupił Chwedoruka i zastraszył sędziów w Strasburgu, a Rostowski podniósł VAT do 30%?
I będzie to pislamistom przeszkadzało, że to nie prawda?
A teraz przeszkadza?
Simon dnia 4 czerwca 2009 | zablokuj
Ach – i bardzo mi się podoba metoda wklejania linków na potwierdzenie, że plotąc głupoty, ma się rację.
To proszę:
http://www.uzdrawianie.com/artykuly/art_1.html
Co, ja tez mogę, nie?
Przecież to oczywiste, że można żyć bez jedzenia – a ludzie w obozach koncentracyjnych i w czasie głodu na Ukrainie o tym po prostu nie wiedzieli
Simon dnia 4 czerwca 2009 | zablokuj
@simon
Daj mi więcej takich linków. Bo być może wiedzę czerpiesz z lepszych źródeł. Na co dowodem ma być ten Twój link.
Chudy Ruj dnia 4 czerwca 2009 | zablokuj
ja tutaj czegoś nie rozumiem.
Zwolennik PiS (Libertasu), partii przynamniej w deklaracjach antykomunistycznej, który twierdzi, że za komuny żyło mu się lepiej…
el_dvpa dnia 4 czerwca 2009 | zablokuj
@Chudy Ruj
“@simon
Daj mi więcej takich linków. Bo być może wiedzę czerpiesz z lepszych źródeł. Na co dowodem ma być ten Twój link.”
Czy ty naprawdę nie jesteś w stanie przeczytać czterech zdań w języku polskim, nieprzesadnie złożonych – ze zrozumieniem?
Ach zapomniałem. Nie jesteś.
Widzisz, mój ostatni post to była IRONIA. Ja tak naprawdę nie wierzę w bratharianizm. Widzisz, mój zamysł… nieee, “zamysł” to za trudne słowo… Widzisz, chciałem Ci powiedzieć, że wklejając linki można znaleźć poparcie dla każdej głupoty. Nawet takiej, która jest oczywistą głupotą dla każdego, dysponującego zdrowym rozsądkiem i nie będącego pod wpływem środków odurzających, obserwatora.
Da się powiedzieć, że człowiek nie musi jeść, a żywić się może energią słoneczną – jak da się powiedzieć, że Palikot zastraszył albo przekupił Chwedoruka na oczach 40 mln ludzi. Albowiem powiedzieć można wszystko, co przez tchawicę przejdzie.
Chciałem tylko powiedzieć, że dopóki będziesz opierał swoje posty na przypadkowych linkach albo całkiem nieprzypadkowych głupotach tłoczonych Ci do głowy przez manipulujących tobą jak chorągiewką polityków – i dopóki nie zainteresujesz się jakąś inną książką, niż telefoniczna – to będziesz pisał takie głupoty, jakie piszesz.
Jak widzisz, powyżej napisałem jeszcze prościej – tak, by mógł zrozumieć trójkowy gimnazjalista.
Z mojej “podwórkowej” pamięci (a gdzie tam mojemu podwórku do podwórka Kaczyńskiego!) – pamiętam, że taki poziom dyskusji miały małolaty, uprawiające tzw. “końskie zaloty”.
“Uhuhu, to może ty taki głupi jesteś, jak takie linki podajesz, hi, hi, hi”.
Nic więcej nie jestem dla Ciebie w stanie zrobić. Być może dałoby się to napisać jeszcze prościej – ale ze wstydem przyznaję – Tobie widocznie tego wyjaśnić nie potrafię
Simon dnia 4 czerwca 2009 | zablokuj
@el_dvpa
A co tu rozumieć? Kacza formacja mentalna to taka, która:
- opiera się na tych środowiskach w Kościele Katolickim, które nie ukrywają swej endeckości i antysemityzmu. Czyli tropi wszędzie masonerię i Żydów – modląc się do Boga, który sam był Żydem, podobnie jak Jego Matka, uczniowie i większość pierwszych świętych i chrześcijan;
- opiera się na Kościele, który apeluje o miłość nawet dla wrogów – a swoją rację bytu funduje na tworzeniu konfliktu, wskazywaniu obcego i eksponowaniu idei wroga;
- twierdzi, że okrągły stół i obalenie komunizmu było zdradą narodową – a jej liderzy przy tym Okrągłym Stole siedzieli;
- krzyczy gromko o patriotyzmie i miłości ojczyzny – a poprzez destabilizowanie naszej pozycji w UE działa na rzecz rosyjskiej racji stanu;
- wywołuje antyeuropejskie lęki i fobie – bez żenady biorąc na to europejskie pieniądze (szczytem hipokryzji są tu europosłowie namaszczeni przez RM);
- szkaluje, obraża, opluwa, napuszcza ludzi na siebie – płacząc nad zdziczeniem politycznych obyczajów i nad tym, kto z jakiego podwórka;
- wyszukuje wszędy agentów byłego reżimu – a sam robi koalicje z partią (SO), którą Jarosław Kaczyński nazwał swego czasu “ubecką”;
- Kaczyńscy w ogóle są dobrzy: promowali Wałęsę na prezydenta i pracowali dla niego – a teraz twierdzą, że nie tylko jest agentem, ale oni wiedzieli o tym już od lat 80tych;
- twierdzi, że jest jedyną opcją uczciwą i antykorupcyjną – zapewne to dlatego jej liderzy (łącznie z obecnym prezydentem) maja przegrane sprawy sądowe o potwarze i kłamstwa; a rząd PISSu miał w swych kręgach najwięcej afer korupcyjnych po 1989 roku;
- twierdzi, że ważne jest młodzieży wychowanie i prawda historyczna – a jednocześnie robi wszystko, by historię przeinaczyć i zakłamać;
- twierdzi, że jest niezwykle patriotyczna – a największe osiągnięcie Polaków w ostatnich 300 latach – czyli obalenie komunizmu – jeśli już nawet nie przypisze agentom i esbekom – to chociaż Reaganowi i Gorbaczowowi – i wszystko przez to, że Kaczyńscy nie znoszą Wałęsy:) Jest to w ogóle jedyne znane mi na naszej scenie politycznej ugrupowanie, które sztandar miłości do ojczyzny robi z prywatnych animozji i interesów dwóch ludzi;
- twierdzi, że jest niezwykle patriotyczna – ale w myśl endeckiej ideologii twierdzi, że polska tradycja i kultura zostanie przez zachodnią zniszczona, zatruta i wyparta. Tym samym pokazuje, że tak naprawdę polską tradycją i kulturą gardzi – bo ma ją za słabszą i taką, która się w konfrontacji z Europą nie ostanie;
- tropi wszędzie agentów i esbeków – ale nie do przesady; u siebie takich chętnie zatrudni – choćby na stanowisku wiceministra sprawiedliwości;
- twierdząc, że jest prawicowa – w gospodarce ma poglądy socjalistyczno – etatystyczne
itd., itp.
Przy tym festiwalu hipokryzji fakcik, że w tej “antykomunistycznej” formacji pięknie znajdują się sieroty po PRL, to już zaiste drobiażdżek
Simon dnia 4 czerwca 2009 | zablokuj
Jeszcze mi się przypomniało: paradoks jest ściśle związany akurat z tym rodzajem głupoty.
Bo któż to jest jednym z ideologów RM, jeśli nie Wolniewicz: “katolicki ateista”, czy też “praktykujący ateista”.
I czemu tu się jeszcze dziwić?
Simon dnia 4 czerwca 2009 | zablokuj
@Simon
Odpowiadam w imieniu RCh:
“A teraz każesz mi czytać książkę telefoniczną, pewnie ci się spodobała. Gratuluję doboru lektur.!”
jendras dnia 4 czerwca 2009 | zablokuj
Simon obawiam się że żeby Chudy Ruj mógł zrozumieć to musisz zrezygnować z długich zdań. Takie max 4-5 wyrazów. Najlepiej na samym początku posta zaznaczać takie credo wypowiedzi, np. Kaczyński-zły albo Kaczyński-dobry, wtedy nieboraczek będzie wiedział jak się nastawić na to co jest dalej napisane.
jakuszyn dnia 4 czerwca 2009 | zablokuj
@ Simon
do twoich przykładów absurdów mój ulubiony, czyli:
- w 89 Polska była potęgą gospodarczą, ale przyszedł Balcerowicz i wszystko rozwalił
ale chodzi mi o to, że po raz pierwszy widzę zwolennika PiS/Libertas który twierdzi, ŻE ZA KOMUNY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ.
Dlaczego więc taki czepia się np Michnika za “człowieka honoru”, skoro Kiszczak był człowiekiem tamtego, lepszego systemu?
el_dvpa dnia 4 czerwca 2009 | zablokuj
@el_dupa
Podobne wątki znajdziesz np. u Palestriny, który tu bywa – a także u wielu innych – tych Antków emigrantów, wetów3, fiatów sedici, Włodzimierzy, itd., itp.
W ogóle PISS skosił w szeregi swoich wyborców sporo wcześniejszych wyborców Samoobrony i LPR. Nie ma się co zatem dziwić, że razem z moherem – jest to tak nowoczesna i demokratyczna partia:)
Na ten paradoks – antykomunistycznej miłości do PRL – natykam się ostatnio niemal równie często, jak na byłych partyjnych dyplomatów i notabli w Radiu Maryja:)
Ciemnota do ciemnoty ciągnie.
Simon dnia 4 czerwca 2009 | zablokuj
To jakie linki będą dobre.
Blog Palikota zły, a wszyscy go bronią.
Dziennik.pl zły bo..wiadomo.
Gazeta.pl jest też be.
Portal Bankier.pl do bani. Bo simon lepiej wie niż jakiś tam analityk.
To do cholery czym lemingi można przekonać.
Cytatami z simona?
father boss dnia 4 czerwca 2009 | zablokuj
Rudy … nawet nie zdaje sobie sprawy jakiego idiote ze siebie struga. Nieswiadomy jak niemowle i zapatrzony w swoja misje. Nie wie, ze myslacych lemingow (ulubione slowo sekty pisjanistycznej – zawsze twierdzile, za kazdy sadzi innych wedlug siebie) nie przekona zakleciami voodoo. Mowi jak jakis fanatyczny misjonarz pisjanizmu.
Zalosny spektakl.
marek dnia 4 czerwca 2009 | zablokuj
@father boss
Możesz próbować. Nikt nie zabrania:)
Simon dnia 4 czerwca 2009 | zablokuj
@father boss :
po pierwsze – “To do cholery czym lemingi można przekonać.” – jak lemingi to chyba czymkolwiek no nie ? Nawet że czarne jest białe.
Po drugie – każdy więcej wie niż “jakiś tam” analityk.
Po trzecie – Nawet link z forum ceglarskiego będzie dobry pod warunkiem że chcesz nas przekonać o czymś związanego z cegłą. No i przede wszystkim wypadałoby żeby link potwierdzał Twoją wersję a nie jej zaprzeczał
jakuszyn dnia 4 czerwca 2009 | zablokuj
Ten link Was ucieszy:
http://wiadomosci.onet.pl/1984401,11,item.html
Chudy Ruj dnia 4 czerwca 2009 | zablokuj
A z czego tu się cieszyć ? Że miała miejsce korupcja? Ty i Twój PiS zapewne byście szukali powiązania każdego przestępcy z posłem/senatorem/radnym PO nawet jakby to była siódma woda po kisielu. Ja na pewno nie będę piętnował ojca za postępki syna ani wnuka za postępki dziadka.
jakuszyn dnia 5 czerwca 2009 | zablokuj