.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do serwisu, który kontynuuje misję. www.DobrePaństwo.org

Nowy spot PO

28 maj 2009 – 13:51

Kolejny spot Platformy.

  1. 69 odpowiedzi na “Nowy spot PO”

  2. Prosty spot ale trafiający w sedno sprawy a mianowicie o co tak na prawdę w Brukseli zabiegamy.Zabiegamy o silny głos a nie popierdywanie gromadki frustratów.Ciekawie zmontowana końcówka.Ja to kupuję !

    dyktatura4rp dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  3. niezłe. czekam na odpowiedź „spin doktorów” PiS :)

    el_dvpa dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  4. No, teraz to ja też już nie będę miał wątpliwości, skoro nawet Wielki Brat (vel Wielki Strateg) popiera PLATFORMĘ – to nie mam wyboru, będę głosował na PO!

    Flogiston dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  5. Pychota! Kartofel sam się rozgotował.

    vannelle dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  6. Haha, super! Tutaj widać różnicę miedzy spotami Platformy i pisiorów. Te są merytoryczne i mówią o co tak naprawdę chodzi w tych wyborach, a te pisowskie to ciągłe atakowanie poprzez wykorzystywanie stoczniowców i innych Kotek. Brawo PO!

    cham dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  7. Oj, silny cios! Kolejny spot PiS z pewnością będzie o wojnie, Niemcach, Rosji, świetle w lodówce, powszechnej biedzie i bezrobociu – oraz oczywiście o tym że to wina PO.

    Jerzy dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  8. Stawiam rydzykowną tezę, że ponieważ spoty są adresowane do ludzi inteligentnych, a nie do ciemnego luda, więc zarówno PI-SS-owskie jak i PO-wskie napędzają wyborców Platformie.

    Flogiston dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  9. a ja wciąż będę marudził, że zupełnie niepotrzebnie mówi się w spotach wyborcyzch Platformy o partii braci K.
    Ich trzeba zepchnąć w medialny niebyt. Im mniej się o nich mówi tym lepiej.
    Choć z drugiej strony takiego rodzynka jak wypowiedz wiekszego z mniejszych K. trudno nie wykorzystać :)

    orko dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  10. Dobre są te ostatnie spoty platfusów. Przy pierwszym zastanawiałem się, czy ma sens takie drażnienie kurdupli, ale teraz, za każdym razem gdy widzę ostatni filmik, coraz bardziej mi się on podoba. Zwłaszcza te dwa małe podskakujące pajacyki :D

    Bumelant dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  11. Zgadzam się z orko, najlepiej o bliźniakach nie wspominać. Dlatego uważam, że poprzedni spot PO był rozsądniejszy, w sposób prosty i obrazowy mówił o co platformie chodzi. Natomiast ten, mimo, że też prosty i obrazowy, to jednak bezpośrednio kopie w bliźniacze tyłki i wygląda jakby tylko po to został zrobiony. A już myślałem, że PO w tych wyborach nie zniży się do poziomu 158cm (czy iluś tam).

    zakapior dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  12. Z jednej strony też żałuję, że PO daje się wciągać w maliny tych wiecznych przepychanek z PISSem – zgadzam się z orko i zakapiorem. To i tak nie działa – co widać po smętnych słupkach sondażowych PISS.

    A z drugiej strony: Kamiński z Kurskim wyłażą ze skóry, wyskakują z gaci i strzelają z przeróżnych organów ogniem – a to mają anielskie sny z dobrymi pomysłami, a to dwa miesiące szykują niebywały spot z panią, która jest aktorką, a się ponoć na PISS nawróciła (przypominam, że ten genialny pomysł Kurskiego, który to ponoć anioł zesłał mu we śnie – to kalka z tego, co Platforma zrobiła po spocie „Mordo ty moja” dwa lata temu – wtedy PO wykorzystało tego samego aktora – a Kurski się puszy własnym geniuszem:)

    Konferencja za konferencją, poważne miny, prezentacja swych niebywałych umiejętności, podskoki za mównicą, Kurski szczytuje prezentując swe talenta, Kamiński doznaje nirwany, przekonany o swym niebywałym dowcipie; ślą listy do PO, żeby wykorzystywać jej spot; robią kupę szumu…

    A tu jedno zdanie z Jarkacza – i pufff… balonik nakłuty i spuszczony, hłe, hłe. Bez konferencji prasowych, szalonego koncepcyjnego wysiłku i podskoków domorosłych geniuszy reklamy:) Od niechcenia :D

    W poprzednim wątku było o Wierzejskim i padł jakże słuszny apel, żeby nie przypominać tej ponurej postaci.
    Ale ja bym się tam za bardzo gamoni i krasnoludków nie bał. Nie wychodziło PISSowi nawrócenie na politykę miłości; nie wychodzi nowoczesna kampania – którą prowadzą mierni spin-doktorzy, jako jedyni (wraz z rodzinami, a i to zapewne niecałymi – vide Kurski) wierzący w swój geniusz. A skoro to wszystko nie wychodzi – bno spodziewać się, że wyjdzie przy Jarosławie, to jak spodziewać się po nim arii operowych czy baletu – w coraz bardziej oczywistej perspektywie, że PISS dostanie jeszcze mniej głosów, niż w wyborach parlamentarnych ( i to grozi mu nawet 25% zamiast 32) – trza się ratować tym, co zwykle. Jarosław miota się jak oszalały, robi z Tuska zdrajcę stanu i handlarza Pomorzem; z Merkel robi Bismarcka albo Hitlera – traci wszelką miarę. Ale tylko pozornie.
    To świadectwo tego, że sam PISS widzi, co się święci – i że został tylko żelazny moher.

    Zatem przy tym, co nam przez najbliższe dwa tygodnie pokażą Kaczyńscy z dworem – wszystkie te libertasy i Wierzejskie będą popiskiwać, jak Alik!

    Simon dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  13. Tym spotem PO wsadziła sobie niezłego samobuja, ponieważ przeciętny wyborca platformy jest jak ten pies, którego pokazał tu kiedyś jeden gość.
    Jak mu się powiedziało: „Donald” to jadł z ręki, a jak „Kaczyński” to odwracał łeb i nie chciał jeść. Lemingowaty wyborca PO już na sam widok Kaczyńskiego wymiotuje a co dopiero wykonywać to co mówi. Możecie być pewni, że zrobią na złość, nie posłuchają Kaczyńskiego i nie zagłosują na PO. Jakby to był spot PiS to kto wie.

    Chudy Ruj dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  14. Lemingowaty RUdy …. musi sie troche poduczyc ortografii. On mysli, ze przcietny przeciwnik PISSU jest tak glupi jak PISSU zwolennicy i nie potrafii zrozumiec ironii. Nie martw sie Rudy, SAMOBUJA nie bedzie!

    marek dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  15. Przeciętny wyborca PO to człowiek z wyższym wykształceniem, mieszkaniec większego miasta, w wieku 25-45 lat. Przeciętny wyborca PISSu to człowiek z wykształceniem zawodowym lub niepełnym średnim, z małego miasteczka lub wsi, powyżej 50 lat.

    Od razu mówię: ja wiem, że niejeden po zawodówce i ze wsi może być mądrzejszy od niejednego profesora – takiego np., jak Nowak czy Giertych.
    Aliści statystyki są tu dość bezlitosne.

    I teraz wyobraźcie sobie drodzy Państwo, że wyborcy PO nie zrozumieją ironii z Jarkaczem, wykazując się IQ… ja wiem? Może takim, jakby nie potrafili liczyć do pięćdziesięciu – i mieliby sobie strzelić smobUJA; natomiast wyborcy PISSu mieli pojąć zamysł Kurskiego, który chciał wydawać kasę partii na puszczanie spotów PO…

    Wydaje się, że pod względem realnej oceny sytuacji niektórzy na tym forum mają takie rozeznanie, jak i spin-doktorzy PISSu – co mnie niezmiernie cieszy:)

    Simon dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  16. A żeby nie było, że jestem gołosłowny:

    http://www.tvn24.pl/0,8522,0,1,raport.html

    Simon dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  17. @Simon,
    cieszę się, że tak uważasz, ale dokładnie to samo, co Ty tu teraz podajesz, ja naPISałem o kilka komentarzy wcześniej, tyle tylko, że naPISałem w trochę zbyt lakonicznej formie.

    Flogiston dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  18. Tak zastanawiam się nad tym sondażem wg wieku. Kto tu wybrał lepiej. 18-latek, który głosuje po raz pierwszy wierząc w obietnice wyborcze, czy starszy człowiek, który zna polityków i wie co się po nich spodziewać. Co do wykształcenia, to łatwiej teraz zdobyć wyższe niż za PRL skończyć zawodówkę.

    Chudy Ruj dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  19. @Simon

    Dokładnie tak.

    Czasem zastanawiam się za jakich idiotów mają nas zwolennicy PiSu.

    Zachwala taki jeden z drugim PRLowską elektryfikację, straszy Żydem, wciska kit o „liberalnym” PiSie… do wyboru do koloru.

    Przecież to wszystko odnosi dokładnie odwrotny skutek.

    Doprawdy miazga…

    Niewiarygodne, że tacy „misjonarze” w swoim wyobrażeniu wydają się (sobie) intelektualną, niezmanipulowaną elita lub „zdrową tkanką” narodu.

    Żałosne.

    Z podobnym zacietrzewieniem spotykałem się jedynie wśród zaślepionych, rosyjskich nacjonalistów, antyamerykańskich fanatyków z Grecji, nienawidzących Albańczyków Serbów, zwolenników Kim Dzong Ila itp zamkniętych grup.
    Łażą tacy po necie, próbują wmawiać innym „oczywiste prawdy”, które przeciętnie zorientowany człowiek obala od ręki, ale podejrzewam, że jakąś radość z tego mają.

    Internet pozwala na wypowiadanie różnych opinii i dobrze, że tak jest, ale jakiś czas minie zanim marginalne grupy psychopatów ślęczących nad klawiaturami będą powszechnie ignorowane; tak jak są w życiu politycznym – niestety nie wszędzie, ale tutaj Polska wypada całkiem dobrze (wbrew pozorom).

    Cegorach dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  20. @ChR
    >>>Tak zastanawiam się nad tym sondażem wg wieku. Kto tu wybrał lepiej. 18-latek, który głosuje po raz pierwszy wierząc w obietnice wyborcze, czy starszy człowiek, który zna polityków i wie co się po nich spodziewać.

    Chcesz pwoiedzieć, że starsi ludzie nabrali się w 2005 na 3 miliony mieszkań?

    >>>Co do wykształcenia, to łatwiej teraz zdobyć wyższe niż za PRL skończyć zawodówkę.
    Tia… szczególnie „marcowi docenci”. Za PRL niejeden robol otrzymywał wyższe po telefonie z KC

    el_dvpa dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  21. @ChR

    P.S. nie mierz ludzi swoją miarą…

    el_dvpa dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  22. @Flogiston
    Zgadza się.

    @Cegorach
    Ja się zawsze zastanawiałem, czemu każda głupota i spiskowa teoria musi, no PO PROSTU MUSI znaleźć żarliwych zwolenników. Scjentologia, bratharianizm, rasizm, pislamizm, rydzykizm.
    Może dlatego, że człowiek z natury potrzebuje jakiegoś porządku i wyjaśnienia świata. Nie może „przyjmować rzeczy takimi, jakimi są” – tylko musi ująć je w jakieś ramy. Samo nasze postrzeganie i zmysły – to już jest jakieś budowanie, a nie prosta odtwórczość – i już potrzebuje reguł.
    A reguły, wedle których postrzegamy świat, zależą od naszej wiedzy i doświadczenia. Ludzie prości wierzą w magię, horoskopy, spirytualizm, spiskowe teorie dziejów, że obcy zabierze im pracę, i wierzą w PISS.
    Osoby o jakiej takiej wiedzy na temat historii, mechanizmów przyrody, z większymi doświadczeniami w interakcjach z innymi, z większą bazą danych i znajomością reguł rządzących otaczającymi ich zjawiskami społecznymi – mniej będą skłonne wierzyć w magię i inne proste, a populistyczne tłumaczenia świata.
    Jak ktoś ma trochę doświadczenia i jaką taką wiedzę o świecie – to nie wystarczy mu do wytłumaczenia świata idea fałszywa, acz prosta jak budowa cepa.
    Więcej: SAMO PODEJRZENIE, że chce się go do czegoś tak żałosnego przekonać – obraża jego inteligencję.

    ?Może dlatego wysiłki Kurskiego z Kamińskim są tak bezowocne. Bo owszem, mają rację – ciemny lud to kupił; ale, Bogu dzięki, jak się okazuje – ciemnego luda nie wystarcza już w Polsce do tego, by rządzić.
    I zgadzam się z Tobą, że to o naszym społeczeństwie świadczy dobrze.

    Simon dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  23. G E N I A L N E !! Te dwa podskakujące ludziki :D No i Kaczor na końcu! Super! Mistrzostwo!

    Phaet dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  24. @Simon: Z większą *bazą danych*?! I jeszcze może relacyjną?! Buj się ruja! Znaczy, chciałem powiedzieć… nie, lepiej nie.

    piteq dnia 28 maj 2009 | zablokuj

  25. Odwracanie kota ogonem po raz kolejny :)
    Widzę, że to charakterystyczna cecha członków i sympatyków określonej formacji, bo pogodzenie się z faktami oznacza przyznanie się do porażki.

    Jeśli przykładowo na konkurencję głosują młodzi, wykształceni i bogaci, to wcale nie znaczy, że nasza partia nie trafia do tej ważnej grupy społecznej. Ta porażka to naprawdę jest sukces, bo: młody – znaczy się naiwny leming, a wykształcony – czyli łże-inteligencja pseudo-uczelni, z kolei bogaty – widać podejrzany aferał. Fuj.
    Natomiast dla przeciwwagi, bezrobotny po zawodówce wołający, że „jemu się należy”, to same plusy – i doświadczony przez los, i uczciwy, bo się nie dorobił, a przede wszystkim lepszy, no bo łyka nasze obietnice :)

    Kontynuując odwracanie rzeczywistości: jak nas krytykują, to jest wściekła nagonka, ale jak my obrzucamy błotem, to w trosce o kraj.
    Kiedy my ogłaszamy aferę, to dlatego że jesteśmy kryształowymi pogromcami przestępców, lecz kiedy u nas wykryją aferę, to jest zemsta polityczna.
    Jeśli polityk nie potrafi wypowiedzieć się w temacie swoich kompetencji, to nie jest zakłamanym ignorantem, tylko dziennikarka się na niego uwzięła.
    A gdy palnie coś głupiego przed kamerami, to nie ugryzie się w język ani nie przeprosi, lecz będzie szedł w zaparte – przecież to wina mediów które pokazały jego wpadkę.

    Czarne jest białe. My jesteśmy dobrzy, a Oni są źli. Dowodem jest to, że go nie ma. I śledzą nas paranoicy, ci z układu.

    kompan dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  26. Jeden z nauczycieli alarmuje w swoim e-mailu, że w Krakowie rozpoczyna się selekcja młodzieży pod kątem udziału w uroczystościach na Wawelu w dniu 4 czerwca br. Jest to selekcja stricte polityczna. Co więcej jest w to zaangażowane ABW, które sprawdza nawet rodzinę danego kandydata. Poza tym, niektórzy młodzi mają być „przywiezieni w teczce” spoza Małopolski.

    Należałoby więc zapytać, jaka młodzież i według jakich kryteriów będzie uczestniczyć w tych uroczystościach? Czyje to będą dzieci? Może organizatorzy będą mieli odwagę odpowiedzieć na to pytanie.

    W historii były już sprawdzone metody. W Trzeciej Rzeszy w tego typu imprezach uczestniczyła młodzież z Hitlerjugend. Z kolei w PRL młodzi aktywiści ZMP czy ZMS, a także dzieci wybranych partyjnych dygnitarzy. Tak było też w 1988 r., gdy na Wawelu pojawił się Gorbaczow ze swoją krasawicą Raisą, o której w czasie koncertu na dziedzińcu Zamku Królewskiego tak pięknie śpiewał Andrzej Rosiewicz.

    W 1988 r. młodzi uczestnicy bili brawo jak na komendę. Ach, co to były za piękne czasy! Może za kilka ten wyreżyserowany spektakl znów się powtórzy.

    (z blogu ks. Isakowicza-Zaleskiego)

    Chudy Ruj dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  27. @Wuju!
    Pierwsze primo:
    Rosiewicz to zawodowy zapiewajło sekty zwanej żartobliwie: „prawo i sprawiedliwość”

    Drugie primo:
    Wiesz, okupacyjny rząd Donaldu Tusku zdając sobie z tego sprawę, że jest okupacyjny – stosuje metody okupacyjne. Jak zapewne wiesz, 21 października roku pamiętnego, Donaldu Tusku wraz ze swoją ekipą dokonał zamachu stanu i obalił najlepszy rząd polski od czasów Mieszka Pierwszego.

    Flogiston dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  28. Pisał P2005, pisał Chudy, potem znowu P2005, teraz Chudy… macie jakiś grafik czy co?

    threepwood dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  29. piminąłeś FB

    bobycob dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  30. „Jeden z nauczycieli alarmuje w swoim e-mailu” – to znaczy gdzie alarmuje? I w jaki sposób wybierają tych co będą uczestniczyć, robią casting jak w „Idolu” albo „Mam talent”? Jeżeli tak to jak to możliwe że tylko jakiś jeden nauczyciel alarmuje „w swoim e-mailu”? Taka rzecz nie ma szans się odbyć w tajemnicy – jakim cudem tylko jeden alarmuje? Na pewno znajdziesz takich, którzy będą alarmować że Niemcy w nocy przychodzą i obsikują jego drzwi i zjadają komodę. Jakiś Ty łatwowierny i naiwny Chudy Ruju…

    jakuszyn dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  31. Taaak, to jest zadziwiający totalitaryzm!
    W Krakowie będą Merkel, Sarkozy i od cholery innych głów państw i dyplomatów. Troska o to, aby nie podeszły na bliski dystans osoby rzucające butami, jajkami, farbą albo koktajlami mołotowa – to jest faktycznie przejaw z jednej strony totalitarnych metod tego rządu, a z drugiej – jak widać – prostej ciągłości między nim a czasami ZSMP.

    Można? Można, jak się chce. Z Kaczyńskiego zrobić liberała, a z Tuska zamordystę – a że w sposób urągający rozumowi?
    Są tacy, którym to nie urąga, jak widać:)

    Rzecz jasna było lepiej, gdy Roman Giertych, jako minister edukacji, zaproponował „szkoły koncentracyjne” dla trudnej młodzieży i przymusowe oddzielanie jej od tej „lepszej”. Było super, kiedy miano wszystkich uczniów przebrać w mundurki – prawda, że różne od ZSMPowskich – może bardziej gustowne są chusty brunatne od czerwonych, czy ja wiem?
    Było dalece lepiej, kiedy młodzież miał indoktrynować dobry pan minister, samodzielnie układając kanon lektur młodego faszysty.
    Nie od rzeczy jest też zauważyć, że ludzie uświadomieni i tak wiedzą swoje – wychowanie wychowaniem, a wszak porządność i patriotyzm przenoszą się genetycznie. Jak ktoś ma niewłaściwe pochodzenie (w PRL – kułaka lub inteligenta; za Kaczyńskich – dziadka w KPP lub Wehrmachcie, a nie daj Boże jeszcze Żyda) – to się go wyśle do „szkoły koncentracyjnej” na wszelki wypadek. Wszak i tak nie może być „genetycznym patriotą”.

    Czy taki kalizm nie urąga rozumowi? Nagle miłośnicy kaczej rewolucji przeistaczają się w liberałów, obrońców swobód obywatelskich, wrzeszczących o manipulacji i propagandzie i tropiących totalitarne wybryki Tuska?
    Oczywiście, że urąga, ale tylko wtedy, gdy ma się w czaszce rozum, a nie kulawego pijanego świerszczyka po dwóch zawałach.

    Simon dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  32. @bobycop

    FB=Chudy Ruj. Ten geniusz informatyczny, pouczający nas co do zastosowań funkcji „znajdź” w Adobe Acrobat – wysłał kiedyś jednobrzmiącego posta pod dwoma tymi nickami raz za razem.
    Taki ci z niego błyskotliwy „śpryciarz”:)

    Simon dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  33. miazga, spot mi się bardzo podoba. dwie małe postaci trzymające się za ręce to chyba Jacek i Placek?

    macias dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  34. @Simon,
    E tam, ja przypominam lepszy numer, jak Father Boss sobie na SD podyskutował z Chudym Wujem (a wiadomo, że to ten sam osobnik). Pytałem wtenczas, co to za jednostka chorobowa, gdy pacjent rozmawia sam ze sobą. Ja tam mniej więcej wiem, ale myślałem, że ktoś potwierdzi moje domysły.

    Flogiston dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  35. Co do tekstu z blogu Isakiewicza, to przypomniał mi się stary tekst z „Dialogów na cztery nogi” bodajże (czy ktoś pamięta jeszcze ITR?), kiedy to chyba Friedman odczytał tytuł z „Expressu Wieczornego”: „CIA nie powiedziała wszystkiego – twierdzi nauczyciel z Grodziska!”

    jendras dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  36. Drogi Simon wiem, że ludzi wqurwia jak im wykażesz indolencje na jakiś temat. Każdy na swój sposób coś tam wie. I nie moim celem ośmieszać ich. Przeceż jak by ci to nie dopiekło, jak udowodniłem że nie umiesz szukać, nigdy byś tego nie przywoływał. A mówię Wam i mogę to udowodić, iż Simon z 50 razy przypomina jak to uczyłem go jak w Adobe Akrobat wykorzystać funkcję „znajdź”. Zalazło mu to za skórę. Czyż nie? Faktycznie zgadzam się że moje posty pojawiały się niejednokrotnie w dziwnym miejscu i czasie. Nieraz przyznam namęczyłem się nad jakimś tekstem, a tu nagle -błysk tekstu nie ma!. Dlatego teraz zawsze piszę w notatniku i wklejam tekst po sprawdzeniu. Myślę że internet coś czasami szwankuje, bo przecież Ojciec Dyrektor moje teksty pokazuje i do głowy mi nie przyszło posądzać go o drobne złośliwości.

    Chudy Ruj dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  37. Chudy Ruju stosujesz po raz kolejny metosy PiSowskie. Najpierw kłamiesz w żywe oczy a potem tłumaczysz że to niewygodna prawda powiedziana wprost tak ludzi bulwersuje. Kłamstwo bulwersuje bardziej ale to Ci do łba nie wpadło nie? Nie mam zamiaru po raz kolejny komentować Twojego kłamstwa i manipulacji (kolejnej) bo wystarczy że skomentuję Twoją metodę.
    Jesteś kłamcą i manipulantem po raz kolejny to udowadniasz. Jeżeli takim sposobem chcesz nas przekonać do swoich mocodawców to się grubo przeliczysz.

    jakuszyn dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  38. @jakuszyn
    Nie mam mocodawców. Tylko misję.
    A moja misja polega na tym:
    Głupich przekonać.

    Chudy Ruj dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  39. @Chudy Ruj
    Po pierwsze : Jasne że nie ;)
    Po drugie : Czyli tutaj pisujesz rekreacyjnie? Jak szukasz głupców to znajdziesz na pewno na Tusk Watch. Adios człowieku z misją.
    Po trzecie : Do czego chciałbyś przekonać tych głupców? Bo chyba nie do tych kłamstw, które wypisujesz a które każdy sobie może sprawdzić? Ale faktycznie – tylko głupiec mógłby się nabrać na Twoją manipulację.

    jakuszyn dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  40. @Chudy Ruj, przecież wszyscy wiemy że jesteś smarkatym pryszczatym lemingiem, którego nie lubią dziewczyny ;)

    jakuszyn dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  41. Jeszcze niedawno miała być nieunikniona katastrofa przez Rostowskiego, a tu się okazuje, że nie jest źle:

    „To pierwsze dane, które naprawdę pokazały, jaka jest skala kryzysu w Polsce. Teraz już wiemy, że nasz kraj jest w bardzo ekskluzywnej grupie państw Europy, które wciąż opierają się recesji. Widać mocne spowolnienie, ale wciąż mamy niewielki wzrost.”
    http://biznes.interia.pl/news/pkb-polska-wyglada-imponujaco,1314832

    Ach zapomniałem, to przecież zasługa rządów PiS sprzed dwóch lat.

    kompan dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  42. Czyś Ty Kompan oszalał, czy też platfusy płacą Ci za propagandę sukcesu?

    Z czego tu się cieszyć, skoro prawda wygląda tak:

    „Cieszę się ze wzrostu, ale nie specjalnie jest prawdopodobne, że jest to wynik na kolejne kwartały. W tym przypadku wzrost PKB musiałby być trochę lepszy i to jest zła wiadomość. Spadek będzie następował. To jest wina rządu, gdyby dokonał przełomu w sprawie wydawania środków unijnych, to kryzysu mogłoby nie być” – Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej (29.05.2009)

    jendras dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  43. Relaksuję się do łez, gdy widzę mizerię poza trzecim planem. Może się wreszcie zmieni moje trwałe szukanie zatrudnienia na zatrudnienie ?

    Elizka dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  44. Relaksuję się do łez gdy widzę mizerię podskakującą poza trzecim planem. Może się wreszcie zmieni moje trwałe szukanie zatrudnienia na zatrudnienie ?

    Elizka dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  45. Jendras:
    Zdemaskowałeś mnie – jako wzorcowy leming przed chwilą dostałem smsa od Schetyny, żeby rozdmuchać temat.

    A zatem rozważmy następującą wizję – od jakiej wartości wzrostu PKB, Jarosław powiedziałby „gospodarka ma się wystarczająco dobrze i jest to zasługa tego rządu”?
    :D

    kompan dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  46. Dlaczego żaden ciul nie powie, że to iż kryzys światowy nie dotyka tak bardzo Polski wynika tylko z tego że siła robocza u nas kosztuje 30% siły roboczej w rozwiniętych krajach. Jeżeli przykładowo kryzys dotyka firmę Opel, to przecież na samym początku zamyka filie u siebie, bo niby dlaczego ma płacić robotnikom po 3 tys,euro na miesiąc jak lepiej polskim 300 euro. To jedna sprawa. Druga kredyty. Przeciętny polak nie zadłuża się tak jak np. Niemiec bo z czego by spłacał. No bo taki robol za 1200 zł/mc ( których w Polsce jest 90%)ile może wziąść na kredyt? Chyba kuchenkę mikrofalową. Trzecia sprawa Euro. Tylko dzięki temu że nie mamy jeszcze waluty Euro nasza gospodarka prosperuje. Jak kto nie wierzy zapraszam na południe Polski, gdzie sklepy okupują głównie Słowacy. A u nich totalna bryndza. I jeśli ktoś mówi że to dzięki rządowi Tuska jest po prostu głupi ciul.

    Chudy Ruj dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  47. No i proszę – jakiś się jednak odważył. Brawo Chudy Ruju.
    Przy okazji, ile to jest 300 z 3000 procentowo?
    Mieszkam na południu Polski i żadnego potopu Słowackiego nie widzę. Pewnie zobaczyłeś jakiegoś Słowaka i z tego taki nawał zrobiłeś.
    Rząd Tuska nie jest idealny ale zrobił dużo żeby złagodzić kryzys mimo kłód pod nogami zostawionymi przez poprzedników.

    jakuszyn dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  48. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,98460,6665743,Nowa_wersja_spotu_z_wpadka_prezesa.html

    Nowa, dłuższa i złośliwsza wersja spotu.

    Moim zdaniem najlepszy spot w tej kampanii:

    relatywnie tani, odnoszący się do PE, a nie do bzdur i z poczuciem humoru. A że prezes… no cóż głupi by nie skorzystał.

    Swoją drogą PSL bardzo mnie zaskoczył. Rewelacyjna inicjatywa z tym spotem na CNN.

    WIELKI plus dla Pawlaka „i rodziny”. :)

    @jakuszyn

    Zapewne to także zasługa Litwinów i Niemców, bo przecież w żadnym wypadku nie PO. ;)

    Z pewnymi „ekonomistami” nie warto gadać.

    A do nominowania innych na „głupich ciulów” potrzeba jakiegoś, minimalnego chociaż autorytetu.
    Wyzwiska wybacza się ludziom o taaakim życiorysie, bo nad ich, nawet obraźliwym słowem nie można przejść do porządku dziennego.
    Niestety obawiam się, że porównanie między takim Piłsudskim co nie raz, nie dwa gorzko o rodakach coś powiedział, a różnymi Chyżymi Rujami, Adwokacinami1666* i podobnymi samozwańczymi autorytetami wypada nadzwyczaj blado…

    *Mątwy to idealne skojarzenie – i data, i wydarzenie, i nazwa.

    Cegorach dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  49. @kompan
    Co do drugiej części Twojego pytania, to oczywiście oczywista odpowiedź brzmi: nigdy. Wywiódł Ci to misternie RCh, któremu nagle objawiło się, że siłę roboczą mamy tańszą o 2/3 niż Litwa, Łotwa, Estonia, Czechy, Słowacja … i całe stada innych. A o spadku kursu złotówki w stosunku do Euro o ponad 30 % też nie słyszał, za to pewnie zaraz zamelduje, że leciał nad Słowacją i było ciemno – taka tam z powodu Euro bida.

    O odpowiedź na pierwszą część pytania musiałbyś pewnie poprosić jakiegoś astronoma – jak nie znam takich wielkich liczb.

    jendras dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  50. „Drogi Simon wiem, że ludzi wqurwia jak im wykażesz indolencje na jakiś temat.”

    Jasne, że wiesz. Z dziesięć osób ci ją tu na bieżąco wykazuje, to wiesz.
    Rozumiem, że to boli – nas nie boli, jak Palestrina wyzwie od ekonomicznych analfabetów a ty coś bredzisz o naszej indolencji i wietrzeniu nam mózgów – bo gołym okiem widać, że dodajecie sobie animuszu w sytuacji beznadziejnej. Mnie tam za jedno, czy Palestrina nazwie mnie analfabetą czy mówiącym warzywem, więcej – wiem, że takie figury retoryczne z jego czy twojej strony to zwyczajny dowód bezradności.
    Bo argumentacyjnie stoicie co do większości ludzi na tym forum na pozycji pajaca. Hopsa – hopsa – i gromki śmiech zebranych.
    Stąd dodatkowy rozziew miedzy deklaracjami o wyższości w dyskusji a waszą w przedmiocie dyskusji bezradnością jest dodatkową przyjemnością.

    „Każdy na swój sposób coś tam wie.”

    Tak, przez jakieś kilka miesięcy udowodniłeś, że wiesz, iż chłopcy z Black Sabbath jeździli ciężarówką. We WSZYSTKICH pozostałych tematach wykazałeś się przerażającą ignorancją.
    Nikt cię tu na siłę nie trzyma. Możesz być niewykształcony, niepojętny, mało bystry, niekumaty – i nie jest to w tym kraju zakazane. Więcej – gdyby ktoś chciał cię za to na ulicy zaczepiać i robić ci jakieś przykrości – to pierwszy bym protestował.
    Ale tu włazisz dyskutować i bronić sprawy, która dla większości bywalców jest nienawistna. Zatem nie wiem, dlaczego szlochasz – tu twoja indolencja, logika pięciolatka i zapłon szachisty nie będą atutem i nikt się nie będzie krepował, żeby ci to okazać.
    Zaskakuje cię to?
    Sam wszak – przy jakże mikrych możliwościach prowadzenia dyskusji, pozwalasz sobie na niezwykłą dezynwolturę w stylu deklaracji, jak to nam „wietrzysz mózgi”.
    Uważam, że jest to z twojej strony „samoBUJ”.
    Jak już chcesz coś wietrzyć, to zacznij od odkurzenia tych dwóch książek, co masz w domu.

    „Przeceż jak by ci to nie dopiekło, jak udowodniłem że nie umiesz szukać, nigdy byś tego nie przywoływał.”
    ROTFL
    I gorąco cię proszę, nie zaprzestawaj udowadniać, bo parę osób ma z tego radochę na tym forum, jak się zdaje:)

    „Dlatego teraz zawsze piszę w notatniku i wklejam tekst po sprawdzeniu.”
    No co ty? I sam na to wpadłeś? Genialne!
    Ale wiesz, jest jeszcze prostszy sposób, niech TOBIE wyjaśnię: możesz pisać w tym okienku w forum i co jakiś czas „ctrl ins” „shift ins” przeklejać do notatnika. Jak ci tekst zginie, to dopiero korzystasz z notatnika!

    „Dlaczego żaden ciul nie powie:[...]”

    Jakże celna i słuszna uwaga jakuszyna. Jakiś ciul jednak powiedział:)
    Jednakowoż – po nauczeniu nas obsługi funkcji „znajdź” i liczenia do 24, zabierasz się właśnie do nader niebezpiecznej misji uświadomienia nam, że w Niemczech zarabia się więcej, a Polacy mają mniej kredytów, bo mniej zarabiają.

    Nie wiem, zaprawdę, czy jesteśmy tu wszyscy gotowi na przyjęcie tak bolesnej i zaskakującej prawdy. Być może trzeba nas było przygotowywać powoli, a nie tak, od razu po oczach.
    Jako zakłamani zwolennicy zamordystycznego Tuska tyle zaskakującej prawdy na raz możemy nie znieść :D

    Zaiste – byłoby zdrowiej dla ciebie i dla całości dyskusji, gdybyś skupił się na wyszukiwaniu linków, miast na tłumaczeniu szanownemu gremium, „jak działa kluczyk”.

    Co do euro – do wymiotów i znudzenia, przerabiał to Palestrina – potrzebowałeś czasu, żeby to przemyśleć? Może od razu przeklejaj jego co celniejsze uwagi – tylko nie wiem, na ile jesteś w stanie nie pogubić wątków?

    Otóż leszcze, którzy obrzucają wszystkich wokół jakże zbanalizowanym w ten sposób terminem „ekonomiczny analfabeta” sami zazwyczaj bredzą, jak pingwin w upale.
    Już Palestrina próbował udowodnić, że wcześniejsze przyjęcie przez Polskę euro zaszkodziłoby nam w kryzysie.
    Rzecz jasna euro ma się do tego kryzysu, jak tęcza do filharmonii. Kryzys powstał na skutek spekulacyjnej bańki, która powstała poprzez szastanie kredytami konsumpcyjnymi na prawo i lewo – najpierw w Stanach, potem w Europie zach – a na końcu u nas. Jest prawdą, że nas dotyka mniej, bo mieliśmy jeszcze stosunkowo mało nowoczesnych produktów bankowych na rynku. Ale jest też prawdą, że przy innych czynnikach to, czy Polska będzie miała euro, złotego, dolara czy funta – nie ma znaczenia o tyle, że nie może to być w żaden sposób powód pogłębiania się kryzysu!
    Albowiem wszystkie te waluty są na tyle silne, że stosunek ich wartości do siebie nawet w kryzysie jest dość stabilny.
    Zatem euro mogło nam zaszkodzić, jak Słońcu lornetka.

    Po co zatem euro? Tylko i wyłącznie po to, aby uniknąć kosztów związanych z wahaniami widełek cenowych między walutami (utrudnia to płynność eksportu i importu), z wykorzystywaniem funduszy europejskich, z hockami klockami z wirtualnymi pieniędzmi powstającymi w banku centralnym na skutek chwilowych wahań cen złotówki; i wreszcie by uniknąć choćby takiego syfu, jaki zrobiły banki ze słynnymi zabawami „gwarancjami dewizowymi”. Dla rynku to chore.

    To, czy w kryzysie w Polsce byłoby euro czy złotówka nie ma znaczenia – bo to nie z waluty czy jej indeksu wziął się kryzys!
    Brak euro ma tylko znaczenie, jako dodatkowa kula u nogi, spowalniająca gospodarkę i przepływ pieniądza.

    A co do polskiej sytuacji gospodarczej: chyba jeszcze nigdy w historii nie mieliśmy sytuacji, kiedy Polska ma najlepszy wzrost PKB wśród wszystkich krajów Europy! Grecja i Cypr jako jedyne poza Polską nie są na minusie, ale mają mniejsze gospodarki.

    Czyli – jakby nie patrzeć – sukces. Wygląda na to, że decyzje podjęte przez Rostowskiego półtora roku, rok temu i obecnie – zaczynają procentować.
    A przede wszystkim idiotyczne pomysły PISSU, żeby powiększać dziurę budżetową i pożyczać – zostały wysłane tam, gdzie ich miejsce. I raczej nie zostały wydrukowane na papierze ściernym, tylko tym bardziej miękkim.
    Wszystkie gospodarki w Europie pożyczają i lecą na łeb, na szyję. Przynajmniej wiemy, co by było, gdyby nadal rządzili Kaczyńscy. Mamy na bieżąco eksperyment na żywca i przed oczami.

    Patrzcie: tylko ten „ekonomiczny analfabeta” po London School of Ekonomics nie zadłuża kraju – i się pislamiści kryzysu doczekać nie mogą :D

    http://biznes.onet.pl/0,1980020,wiadomosci.html
    Dane GUS, żeby nie było, że ja sobie wymyślam.
    Wymyślać bezkarnie, to sobie może FB albo Palestrina.

    Simon dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  51. Mam 2 pytania do mędrca Simona
    Ile wynosiłoby PKB dzisiaj w Polsce jeśli zasiłek dla bezrobotnych wynosiłby 600 Euro i był płatny przez 32 m-ce jak to ma miejsce w Niemczech, a średnia pensja 3000 Euro. Bo chyba można się zgodzić że te składniki obniżają wzrost PKB.
    Pytanie drugie.
    Jakież to decyzje podjął minister Rostowski, które to teraz procentują?

    Chudy Ruj dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  52. Mówcie co chcecie ale prezesa Jarosława Kaczyńskiego słuchać trzeba.

    Faguss dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  53. @ FB

    Pytania zabawne w swej naiwności

    1) Do wysokości zasiłku i pensji odnieś jeszcze: wartość produkcji przemysłowej, wartość eksportu, wartość marek i znaków towarowych, wartość infrastruktury, wpływ poziomu edukacji, badań naukowych i wynalazczości na gospodarkę; wielkość skumulowanego przez lata kapitału, ustrój społeczny i poziom korupcji, know-how, zasięg rynkowy i międzynarodowe kontakty przedsiębiorców i milion jeszcze rzeczy, na które my potrzebujemy jeszcze dziesięcioleci.

    Na prymitywna dyskusję w stylu, który proponujesz: zwiększmy u nas płacę minimalną do niemieckiego poziomu i zobaczymy, co będzie – możesz naciągnąć ucznia gimnazjum. Ja odpowiadać na pytania: Co by było, gdyby w rzekach płynęło mleko a prezydent Polski mógł podnieść sto lokomotyw – nie odpowiadam, bo to bez sensu.

    2) Kilka z takich decyzji:
    - gwarancje wkładów własnych obywateli w bankach do 50 tys. euro, co uspokoiło konsumentów
    - ustawa gwarancyjna dla banków – co uchroniło rynek bankowy przed tąpnięciem i ucieczką z kredytami
    - załatwienie otwartej linii kredytowej MFW, co ustabilizowało gospodarkę i odstraszyło zagranicznych spekulantów, grających na osłabienie złotówki
    - utrzymanie do tej pory stałego deficytu budżetowego – wbrew „życzliwym” radom PISSu
    - brak zgody na emisję kolejnych transz obligacji na wyższe oprocentowanie, co zwiększyłoby dziurę budżetową
    - sztywne trzymanie się założeń – już teraz nierealnych – budżetu. Im później te założenia zmieni (a zmieni, bo zakładany wzrost o 3,7% jest nierealny), tym lepiej dla inwestycji zagranicznych w Polsce i giełdy

    Jak dla mnie, przeciw populistycznemu socjalizmowi Kaczyńskich – wystarczy

    Simon dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  54. Spot, a w szczególności jego druga wersja, zalinkowana przez Cegoracha, jest moim zdaniem bardzo udany. Z mojego punktu widzenia, przepaść pomiędzy tą koncepcją, a koncepcjami adwersarzy – gigantyczna.

    @Simon – jak dla mnie też wystarczy. Czasem pieklę się na to milczenie lub małe zaklinanie rzeczywistości przez rząd; ale bez porównania wolę politykę niedopowiedzeń (która może nie czyni jakże oczekiwanych cudów, ale też nie pogłębia paniki, będącej płucami i krwiobiegiem tzw. kryzysu), niż skrajny populizm Kaczyńskich.

    Jeśli już o Kaczyńskich, to mnie po raz kolejny ręce opadają jak patrzę na ich rozczarowanie, że z gospodarką kraju nie jest tak źle, jak oni by sobie tego życzyli. A co, bezczelnie zacytuję sam siebie, z innego serwisu:

    Jakże smutny musi być prezydent, którego zbyt dobre wskaźniki ekonomiczne kraju w wielki frasunek wprawiają. Broda trzęsie się, usteczka na stałe skrzywione kwaszą się jeszcze bardziej. Braciszku, grzybku, ludu ciemny, przecież to straszne, że on ten PeKaB taki dodatni. Jak mógł, w takim momencie. Oni mi to specjalnie, na te wybory tak zrobili. Może by tak żałobę narodową ogłosić? Żeby ten PeKaB nie był taki wzRostowski? Zaraz, zaraz… A może właśnie na odwrót? Może on jest za mało dodatni? I z tej strony huknąć, jak z armaty! Tak! Wiem! Już nie samą żałobę, lecz wręcz orędzie żałobne wygłoszę; tak żałobne, że aż oczerniające! Że jakże to tak – zamiast skorzystać na tym, że wszystkie kraje pechowo ujemny PeKaB mają, to my przegapiliśmy szansę, a przecież te plusy, co tamtym do zera brakują, to przecież moglibyśmy podebrać i skumulować! Każdy głupi wie przecież, że suma PeKaBów musi wyjść na zero. Ha, tu ich mam, bandę nieudaczników. Popamiętają, by te plusy nie przesłoniły im wiadomo czego. Ażeby na dodatek wiadomo było, że wszystko się po… poplatformiło, napiszę przemówienie na literę „P”. „Proszę Państwa Poddaństwa, Prezydent Populacji PiS, Postrach Pozostałych Polaków Prezentuje – Potworny PeKaB.”

    Patrzę na niego i oczyma wyobraźni widzę pracownika opieki społecznej który martwi się, że jego czterej podopieczni jeden po drugim się wykruszają. Cholera; Janek znalazł sobie robotę, Rychu pić przestał, a jak oczy przetarł, okazało się, że talent do malunku odkrył, który sens mu w życiu wskazał. Ba, nawet oporna Wieśka za opiekę nad dziećmi się wzięła i też z wolna na prostą wychodzi. „I co ja pocznę. Wyglądać na mnie nie będą, zapomoga moja miesięczna liczyć się dla nich przestanie. Dobrze, że chociaż Wacek nadal dwie lewe ręce ma i żonę nimi bija. Ach, mogłaby się noga tamtym powinąć, znów mógłbym straszyć, nauczać, przestrzegać i w nagrodę jałmużnę dawać. Co tu myśleć, zresztą; działać trzeba. Masz tu, Rychu, szklaneczkę i popatrz no, jaki człek normalny te twoje maszkarony by sobie na ścianie powiesił. A ty się tak Wiecha nie staraj, bo im bardziej wykształcisz, tym cię te twoje lemingi mocniej potem oleją. No. A u Janka, daj bóg, niedługo redukcja zatrudnienia może się przydarzy”.

    „Poddani! Podany Przez Pseudoekonomistów Premiera, Poranny PeKaB Podważa Podbudowaną Przez PiS, Ponadprzeciętną Pozycję Polski! Przejrzyjcie Podstępne Plany Popleczników Platformy! Pokazując Proeuropejskie Preferencje Parlementarne Pamiętajcie – Postawcie Ptaszek Przy Poprawnych Polach”

    piteq dnia 29 maj 2009 | zablokuj

  55. Prawdę przecie prawi ;) polejcie pieteqowi.

    bobycob dnia 30 maj 2009 | zablokuj

  56. @piteq

    Jeśli idzie o milczenie PO, ostrożność – co do chwalenia się sukcesami, tudzież postępowanie z PISSem, jak ze zgniłym jajem – aby tylko nie zbić i smrodu nie narobić – to także mnie to zastanawiało.
    Ale – z drugiej strony – kto da PO takiego przeciwnika, jak PISS, oprócz łaskawego losu? Żaden rząd po 1989 roku nie miał takiego poparcia po niemalże półmetku rządów. Dlaczego? Bo za opozycję ma takiego potwora, jak PISS. Mieszaninę wstrętu i lęku u przeciętnie wyedukowanego obywatela.
    Z jednej strony mnie to cieszy, albowiem jest jakaś ciągłość rządów i Tusk może się poczuć dość pewnie, co do reform. Dał radę ukrócić emerytury pomostowe, da radę i z KRUSem (chyba). Już robi próby – nie może zrażać koalicjanta, więc intryguje przez BCC. Ba – ośmiesza nawet wszechwładne związki zawodowe!

    Ale ten kij ma dwa końce! Zbyt łatwy przeciwnik rozleniwia – i nie jest tak, żebym się tym rządem cieszył, jako takim „cudownym”. W moim prywatnym rankingu, po 1989 roku (a mogę się mylić) – skutecznością działania i dobrymi skutkami obecny rząd przewyższają rządy Mazowieckiego, i – o dziwo, sam jestem zaskoczony – ale ze względu na efekty – Buzka.

    Zatem po tym rządzie – zważywszy na liberalne zacięcie Tuska – spodziewałbym się więcej. Ale fakt – mają taryfę ulgową – kryzys.

    Co do reszty Twojego posta – paluszki liżę i proszę o więcej.

    Simon dnia 30 maj 2009 | zablokuj

  57. Te rzekome PKB 0.8 to zwykłe przedwyborcze kłamstwo. Za dwa miesiące okaże się że jest to -2.0 a po korekcie budżetu -5.0
    Dobrze że chociaż prezydent próbuje coś robić. aby zmobilizować ten leniwy i nieudolny rząd do pracy.

    Chudy Ruj dnia 30 maj 2009 | zablokuj

  58. Bo GUS jest zmanipulowany i zastraszony jak te uniwersytety po nieistniejącej kontroli. Media są wrogie, ew. na pasku Donalda. A to, że jest relatywnie dobrze, wynika z tego, że jest obiektywnie tragicznie, to przecież jasne jak noc.
    Nawet trzynastoletnia dziewczynka wie, że gdyby rządził Jarosław, to wzrost byłby co najmniej dwucyfrowy. Przy czym każdy zarabiałby powyżej średniej krajowej (bo jakoby wysoki wzrost niskie zarobki itd.) i nie ma w tym żadnej sprzeczności.
    Bo powiedzmy sobie szczerze, że mogłoby być lepiej, a nie jest. Czyli jest źle. I to wina obecnego rządu. A to, że nie jest tragicznie, to zasługa poprzedniego rządu. No.

    A tak w ogóle, w Emiratach obywatele wcale nie płacą podatku, a Wy tu się podniecacie jakąś nędzną obniżką składek Gilowskiej, to ma być sukces? Pfff, żenada :)

    kompan dnia 30 maj 2009 | zablokuj

  59. „Te rzekome PKB 0.8 to zwykłe przedwyborcze kłamstwo.”

    „to” rzekome, a nie „te”. Chyba, że będziesz konsekwentny i napiszesz „te zwykłe przedwyborcze kłamstwo”. Będzie niemal tak konsekwentnie, jak „samobuj”.
    Acha, „samobuja” czepiam się dlatego, że to ja zrobiłem ten błąd, a ty mi go uświadomiłeś.
    Jak widzisz, kłamię za ciebie i już nie musisz się fatygować.

    Co do reszty – kompan właściwie już napisał.

    Taaak, GUS publikuje przedwyborcze kłamstwa.
    Nie wiesz, co to jest Główny Urząd Statystyczny, geniuszu klawiatury?
    Jakoś nie jestem zdziwiony.
    A za linię kredytową MFW będziemy płacić.
    A niedopuszczenie podejrzanych osób do szefów europejskich państw – to renowacja ZSMP.

    Wszystko taka prawda jak i to, że prezydent próbuje coś konstruktywnego zrobić.

    Że powtórzę za kompanem: pffff, to ma być twoja odpowiedź? Jak zwykle.
    Wyluzuj, zarzuć piwko, Black Sabbath, a myślenie pozostaw bystrzejszym.

    Chyba, że nadal chcesz rozbawiać towarzystwo?

    Aaaa, to proszę, Chude Ruje przodem.

    Simon dnia 30 maj 2009 | zablokuj

  60. Simon
    0.8 to błąd statystyczny. Równie dobrze mogło być 0 lub -0.8. Jak to Rostowski stwierdził?
    -jesteśmy na „lekkim zerze” he,he,he.
    Nie podejrzewałeś chyba Rostowskiego, że naciągał w dół. GUS jest tak samo obiektywny jak GFK Polonia i OBOP.

    PS
    Może nie „to” rzekome i nie „te” rzekome lecz może „ten” rzekomy PKB? Ale się nie upieram bo pewny nie jestem.

    Chudy Ruj dnia 30 maj 2009 | zablokuj

  61. @FB

    „GUS jest tak samo obiektywny jak GFK Polonia i OBOP”

    No i jak Cie tu nie lubic? :) Czasami masz takie przeblyski geniuszu, ze poziom dobrego humoru pikuje mi niebotycznie, a moze nawet gargantuicznie :)

    Swoja droga: mam 10 palcow u rak. Od dzis wiem ze to klamstwo, bo blad statystyczny sprawia, ze moge miec 9. Albo nawet osiem za kilka miesiecy ;)

    A swoja droga… moze nawet GUS jest tak obiektywny, jak badania dotyczace odczuc na temat poziomu korupcji w Polsce? :)

    gsh dnia 30 maj 2009 | zablokuj

  62. @gsh

    Więc jednak nie wie, co to GUS.
    Nie odróżnia sondaży od danych statystycznych.
    Pozostaje mi tylko zacytować: “Każdy na swój sposób coś tam wie.”
    No to kolejny raz przekonujemy się, co wie FB.
    Można go łyżkami jeść, nie? :D

    No, ale któżby miał popierać PISS, jak nie ludzie pokroju Chudego Ruja?

    Ale spokojnie, 6% wzrostu PKB trzy lata temu to będzie gdzieś tak… siedem i pół błędów statystycznych.

    Simon dnia 30 maj 2009 | zablokuj

  63. Nie dyskutujcie z tym ciemniakiem o ksywie „Chudy Ruj” to raczej „Chudy Ch.j”.

    kt dnia 30 maj 2009 | zablokuj

  64. dlaczego? ubaw po pachy.
    Wał co post sam się punktuje.Nawet nie trzeba z nim dyskutować wystarczy przytoczyć jego wypowiedzi i zaraz sam z sobą walczy:D.

    bobycob dnia 30 maj 2009 | zablokuj

  65. Mściwo-Jadowity Jarcia to łgarz i specjalista od totalnej hucpy – podobno, jak twierdzi, to właśnie 50 lat temu to Tusk bił jego i braciszka na żoliborskim podwórku a przywoził go tam z Gdańska „dziadek Tuska z Wermachtu”. Przed zabiciem obronił wtedy biedne kaczuszki ich własny rodzony „Dziadek z NKWD”. I taka jest prawda!!!

    kt dnia 30 maj 2009 | zablokuj

  66. @Simon:

    „Wyluzuj, zarzuć piwko, Black Sabbath, a myślenie pozostaw bystrzejszym.”

    To żeś chłopie pojechał po bandzie; mam zdecydowanie ponadprzeciętne (stwierdzone naukowo i obiektywnie) IQ, dwa dyplomy magisterskie i dwoje studiów podyplomowych, a Black Sabbath to jeden z moich ulubionych zespołów; piwem też zdecydowanie nie gardzę.

    U mnie masz od dzisiaj prze*rane (ale nie na tyle, żebym stał się wielbicielem PiS’su).

    Z chłodnym pozdrowieniem.

    Piotr 1 dnia 31 maj 2009 | zablokuj

  67. @Piotr 1

    Nie, żebym chciał być złośliwy na siłę – ale z dwoma dyplomami magisterskimi, stwierdzonym naukowo i obiektywnie ponadprzeciętnym IQ i studiami podyplomowymi – powinieneś zdawać sobie sprawę, iż stwierdzenie, że lepiej byłoby, aby sobie FB posłuchał Black Sabbath i strzelił piwko – nie jest w żaden sposób równoznaczne z twierdzeniem, jakoby Black Sabbath i piwko były użyteczne wyłącznie dla FB.
    Panowie, trochę logiki – nic nie działa na powiększanie chaosu w sporze, jak wkładanie innym w usta czegoś, czego, jako żywo, nie powiedzieli!

    Możesz mi powiedzieć w jaki sposób wywnioskowałeś taką rewelację, jakoby odsyłanie FB do MP3 z Black Sabbath – które lubi – było równoznaczne z twierdzeniem, że to przekreśla Black Sabbath albo Ozziego?

    Faktycznie: znacznie bardziej do dotychczasowego profilu intelektualnego FB pasuje berbelucha i Doda – ale zadziwiające właściwości ludzkiego umysłu są takie, że niekoniecznie trzeba być ciołkiem pod każdym względem – i, poza intelektualnymi problemami, FB może być w życiu prywatnym miłym kompanem o wyrobionym guście.

    Gdyby napisał, że odsłuchuje mało znane nagrania Mozarta z filharmonii w Oslo dopijając Chablis rocznik 56; odesłałbym go do Mozarta i Chablis. I Bóg jeden wie, co lepsze: jakiś pętak w rodzaju niejakiego Włodzimierza, który na sto procent tak by właśnie zaszpanował, czy prostolinijny kolo, pisujący o Black Sabbath w furgonetkach.
    Co do piwa i zespołów rockowych mam swoje zdanie (a także, niestety, mój piwny brzuch) – ale ja osobiście nie widzę powodów, aby o tym pisać akurat w kontekście PISSu.

    Ale – jak kto lubi się tak uzewnętrzniać – jego sprawa:)

    Simon dnia 31 maj 2009 | zablokuj

  68. @Simon:

    wcale nie wywnioskowałem. Jaja se robiłem ;-) Nie myślałem, że to weźmiesz na poważnie :-)

    Pozdrowienia,
    P1

    Piotr 1 dnia 1 cze 2009 | zablokuj

  69. @Piotr 1

    Pisałem, że FB trzeba zaznaczać sarkazm flarami, a sam nie zajarzyłem dowcipu.

    Może dlatego, że tak przywykłem do smiley’ów – że jak ich u Ciebie nie było, to wziąłem na poważnie.

    Ale nawet gdyby to było na poważnie, to nie byłby to przecież nadal wielki problem:)

    I fakt, te smileye rozleniwiają…

    Simon dnia 1 cze 2009 | zablokuj

  70. cały PIS to jedno nadużycie semantyczne i czekam na rewelacje Macierewicza

    exp dnia 2 cze 2009 | zablokuj

Sorry, comments for this entry are closed at this time.