Grillujemy dzięki PiS część druga
5 maja 2009 – 18:21Gdybyście jeszcze mieli wątpliwości, czy na pewno grill jest wynalazkiem Jarosława Kaczyńskiego, to teza ta znalazła potwierdzenie oraz została rozbudowana w kolejnym wywiadzie:
Można powiedzieć, że to my jesteśmy ofiarami własnego sukcesu. Za naszych czasów wzrosła grupa społeczna, którą można nazwać Polską grillującą. To ci, którym na tyle się poprawiło, że dołączyli do polskiej klasy lekko półśredniej.
Ja robiłem kampanię w 2005 i wtedy podwójnie wygraliśmy. Potem nie robiłem. I PiS nie nawiązał komunikacji ze społeczeństwem, by widziało związek między zwycięstwem PiS a tym, że im się żyje lepiej. Te ileś milionów Polski grillującej, które zaczęło grillować za czasów PiS, nasiąkało atmosferą kulturowego odrzucenia Prawa i Sprawiedliwości.
Od dzisiaj każdego grilla zaczynamy od złożenia małej ofiary całopalnej ku czci Jarosława Grillującego (thx Jendras).
.com
9 odpowiedzi na “Grillujemy dzięki PiS część druga”
Znajomi mnie zapraszali ale straciłem ochotę. Chyba rozpalę ognisko…
Gdybacz dnia 5 maja 2009 | zablokuj
http://www.youtube.com/watch?v=Rt55ZRX48yc&eurl=http%3A%2F%2Frotfl.pl%2F&feature=player_embedded
antyedgar dnia 5 maja 2009 | zablokuj
Piękny wywiad. Sztandarowy pokaz pisiej mitomanii (bo to Kurski gada) i kultywowania mitu “oblężonej twierdzy”. Standard, ograny bardziej niż “Biały miś” na wiejskim weselu. Po prostu rozwala mnie, gdy taki osobnik jak Kurski ubolewa nad brutalnością polskiej polityki i stawia się w roli ofiary.
A co do “skutecznej” kampanii Jacusia K., to po pierwsze, jego pomysły były cokolwiek jednorazowe, po drugie – po 2005 juz tylko zacieśniały PiSowi elektorat, po trzecie wreszcie – za co PiS przepraszał wyborców PO, jeśli nie za typowy produkt Kurskiego, czyli ostry, prymitywny i agresywny spot? Najlepsze jest zdanie “Niech pan wreszcie to pojmie, że to oni, PO, rozpętali histerię z dziadkiem, żeby wbić w glebę Kaczyńskiego, a strzelili sobie w stopę, kolano i głowę”. Jasne, PO wyciągnęła dziadka z Wehrmachtu, by samej sobie zasrać sprawę, i jeszcze do tego nie wspomniała o przymusie i dezercjach. Panie Kurski, NIECH PAN WRESZCIE TO POJMIE, ŻE NIE JESTEŚMY CIEMNYM LUDEM I NIE KUPIMY ŻADNEJ PIERDOŁY, KTÓRĄ NAM PAN BĘDZIE WCISKAŁ JAK OSTATNIM IDIOTOM! Może gdy Pan to zrozumie, to przestanie się Pan dziwić, że PiS wychodzi na negatywnej kampanii jak Zabłocki na mydle.
Dario dnia 5 maja 2009 | zablokuj
W internecie można znaleźć ciekawe filmiki np.
http://www.youtube.com/watch?v=ntu50z671QU&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=Rt55ZRX48yc&eurl=http%3A%2F%2Frotfl.pl%2F&feature=player_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=_FGfl9zaA-Y&NR=1
Najlepsze są przykazania – oczywiście trzeba się ich nauczyć na pamięć!
Kwa! dnia 6 maja 2009 | zablokuj
Jeszcze jeden:
http://www.youtube.com/watch?v=sEPoqsJTy0E&feature=related
Kwa! dnia 6 maja 2009 | zablokuj
ciekawe o ile spadnie sprzedaz wegla drzewnego/gazu w butlach po tym odkrywczym odkryciu ( oczywiscie oczywistym) odnosnie grillowania. Zdaje sie ze podobna niedzwiedzia przysluge oddal Old Spice’owi J.Urban nazywajac go zapachem wiejskiego inteligenta (czyzby mial na mysli zoliborskiego?). pozdrowienia
olek dnia 6 maja 2009 | zablokuj
w sumie cale zamieszanie mozna podsumowac jednym zdaniem:
(JarKacz)
zastal Polske kartoflana,
a zostawil grillowana.
bo zdaje sie najwiekszymi atrakcjami czasow przedgrilowych byly kielbaski (ktorych nie bylo) i KARTOFLE z ogniska.
olek dnia 6 maja 2009 | zablokuj
W “Angorze” jest collage postumentu z popiersiem YaraKa i podpisem: “Twórcy grillowania wdzięczny naród”. Ja natomiast wobec powyższego przechodzę na wegetarianizm.
wehehe dnia 6 maja 2009 | zablokuj
PS. A w ramach oporu werbalnego proponuję na w/w czynność używać francuskojęzycznej nazwy “barbecue” (czyt. barbekju)
wehehe dnia 6 maja 2009 | zablokuj