Czy to jeszcze jest zabawne?
4 kwietnia 2009 – 15:278 marca 2009, Lech Kaczyński w programie w TVN24 o kandydaturze Sikorskiego na stanowisko Sekretarza Generalnego NATO:
On jest Polakiem. Jeżeli Polak ma szansę, to się Polaka popiera. Będę w najbliższym czasie miał niejedną rozmowę i będę wspominał także o panu ministrze Sikorskim.
17 marca 2009, Lech Kaczyński dla TVP INFO:
Myślę, że Radosław Sikorski wciąż ma szanse na stanowisko szefa NATO, choć nie ma pewności.
23 marca 2009, Adam Bielan dla Radia Zet:
AB: Pan prezydent lobbuje za Radosławem Sikorskim, to prawda, jak sądzę prowadził też rozmowy podczas ostatniego szczytu Unii Europejskiej, natomiast oczywiście tutaj osobą wiodącą jest pan premier i szef dyplomacji, chociaż jemu pewnie w lobbowaniu na własną rzecz…
MO: No jak to, ja do tej pory słyszałam, że to prezydent zajmuje się polityką zagraniczną, tak mówił prezydent.
AB: Prezydent zajmuje się polityką zagraniczną, reprezentuje Polskę za granicą, ale przecież wszyscy doskonale wiemy, że w tej sprawie inicjatywa należy do pana premiera, no i Radek Sikorski jako szef dyplomacji również ma w tym swój udział.
24 marca 2009, Mariusz Handzlik:
Minister Handzlik zapewnił, że Prezydent od początku aktywnie uczestniczy w promowaniu kandydatury Sikorskiego na następcę Jaapa de Hoop Scheffera i nic się w tej sprawie nie zmieniło.
4 kwietnia 2009, artykuł na www.prezydent.pl:
Szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło potwierdził w sobotę PAP, że Lech Kaczyński poparł na piątkowej kolacji na szczycie NATO kandydaturę duńskiego premiera Andersa Fogh Rasmussena na nowego sekretarz generalnego NATO.
Jak powiedział Szczygło, prezydent rozmawiał a Duńczykiem jeszcze przed kolacją, tuż po koncercie.
Pytany, czy powodem była informacja od samego Rasmussena o poparciu, jakiego udziela mu polski premier Donald Tusk, Szczygło odpowiedział: – Nie była to informacja z jednego źródła. Powodem był także brak jakichkolwiek innych sugestii ze strony rządu, nie udało się nam dodzwonić do premiera ani do szefa jego kancelarii.
O ile dobrze zrozumieliśmy ciąg zdarzeń, prezydent zapomniał jak nazywa się polski minister spraw zagranicznych i próbował w ostatniej chwili podpytać o to premiera, ale próba się nie powiodła i musiał poprzeć kandydata, którego zapamiętał z rozmowy przed kolacją.
.com
86 odpowiedzi na “Czy to jeszcze jest zabawne?”
ręce opadają…
Magda dnia 4 kwietnia 2009 | zablokuj
Nie, to już nie jest zabawne…Świadczy o złej woli braci Kaczyńskich, ich małostkowości i bimbaniu na polską rację stanu. To jest groźne dla Polski zatem dla nas wszystkich.
Nazwę to wprost – to była zdrada. A zdrajcy pozbawiani są honorów i nie mają sami honoru. Dlatego prezydent Kaczyński jest dla mnie zepsutym powietrzem. I tyle.
Nutka57 dnia 4 kwietnia 2009 | zablokuj
Ten gotów byłby poprzeć ludzi pokroju Hitlera czy Stalina, wszystko w ramach prywatnej wojenki z wszystkimi Polakami.
Zonque dnia 4 kwietnia 2009 | zablokuj
Nie, po prostu przezydentowi skojarzyło się nazwisko Rasmussen z RonAsmus
A swoją drogą, do czego prezydent, Jego brat i cały ten PiS, są zdolni byle tylko pogrążyć Tuska i PO ? Oczywiście to jest dla nich priorytet, a nie jakiś tam interes Polski.
rabbi.t dnia 4 kwietnia 2009 | zablokuj
Odniosę się na razie do ostatniego akapitu:
“O ile dobrze zrozumieliśmy ciąg zdarzeń, prezydent zapomniał jak nazywa się polski minister spraw zagranicznych i próbował w ostatniej chwili podpytać o to premiera, ale próba się nie powiodła i musiał poprzeć kandydata, którego zapamiętał z rozmowy przed kolacją”
O ile ja dobrze zrozumiałem to Prezydent miał na szycie NATO popierać Sikorskiego? Moment, moment… on chyba przecież nie był kandydatem. Wiec kogo miał popierać?
Martel dnia 4 kwietnia 2009 | zablokuj
Tak to jest jak sie Alzheimera leczy alkoholem. Biedny czlowiek… Biedny Kraj…
Liberalny Kalwin dnia 4 kwietnia 2009 | zablokuj
Żałosny, prymitywny, głupi, szkodliwy, małostkowy, zdradziecki, nikczemny, kłamliwy, żenujący, zakompleksony, dwulicowy, obłudny, antypolski, bezprawny, egoistyczny, egotyczny… taki postępek. I takie ruchy codziennie.
slawkas dnia 4 kwietnia 2009 | zablokuj
Tak to jest, jak się gubi instrukcje rządowe (albo ignoruje).
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prezydent-wczesniej-wiedzial-ze-ma-grac-na-zwloke,wid,11008826,wiadomosc.html?ticaid=17cac&_ticrsn=3
Mało to razy prezydenccy urzędnicy coś posiali czy zapomnieli załatwić, zawiadomić, zrobić i stąd prezio był niedoinformowany? Oczywiście przy założeniu, że prezydent nie podtarł się tym pismem.
Swoją drogą, Turcja dostała od Obamy jakieś specjalne “gwarancje” za poparcie Rasmussena. Jakby Kaczyński postapił zgodnie z instrukcjami rządu i nie palił się tak do poparcia Duńczyka, to kto wie, co byśmy wyciągnęli (albo mogli wyciągnąć) od USA. Niestety, Kaczorkowi tak bardzo zależało na wejściu Wielkiemu Bratu w zadek, że nawet nie pomyślał, co można z tego mieć. Turcja coś dostała, Polska też mogła, gdyby (tak jak chciał Tusk) Kaczyński grał na zwłokę. Rachunek jest banalnie prosty, tak jak wniosek. Kaczor znowu postanowił być “samodzielny” i Polsce to bokiem wyszło.
Dario dnia 4 kwietnia 2009 | zablokuj
Osobiście nie uważam, żeby były jakiekolwiek instrukcje. W/g mnie cała sytuacja to nieelegancja zagrywka rządu.
Zakładając jednak roboczo, ze te instrukcje były, to na przykład ja już w wczorajszych artykułów wiedziałem jak postąpi Prezydent.
http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=829d8053-c7f3-4582-99de-5611e679c1ed&ref=lastadd
http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/262161,prezydent_popiera_sikorskiego_na_szefa_nato_jesli_nie_bedzie_szans_to_rasmussena.html
Więc skoro ja już wczoraj wiedziałem jak się sprawy potoczą, to nie rozumiem dzisiejszego zdziwienia Premiera. Czyżby był gorzej poinformowany?
Martel dnia 4 kwietnia 2009 | zablokuj
Jak to czytam to normalnie mam ochote go uderzyć. A jak go widze to jeszcze bardziej. On chyba sprawdza cierpliwość obywateli. W końcu zauderzenie losowej osoby wlepią ci conajwyżej grzywne, no ale jeśli tak podejdziesz i zdzielisz równo PREZYDENTA, pomimo tego iż twoje działanie jest jak najbardziej uzasadnione, to cie zamkną.
A za granicą zastanawiają sie czemu Polacy tyle piją.
Phaet dnia 4 kwietnia 2009 | zablokuj
Prezio po-pierał Duńczyka, bo przecież Dania jest u nas normalnie w słowniku: dania obiadowe np. Ale na poważnie, mamy jak carat, dwugłowego orła – jeden dziobie w jedną, drugi w drugą stronę. A kto na tym traci? Pani, pan, społeczeństwo.
Alenko dnia 4 kwietnia 2009 | zablokuj
To po prostu obłędne…
Moze dodam jeszcze dwa fakty – prezydent szanowny i jego otoczenie wielokrotnie twierdzilo, ze kaczynski jest szanowany i ma przynajmniej kilku lojalnych przyjaciół.
Jako najbliższych wielokrotnie wskazywano prezydentów Adamkusa i Klausa.
Zupełnie niedawno OBAJ poprali Rasmussena WBREW deklaracjom swoich rządów.
Wniosek – LK tak lobbował za Sikorskim, że jego najwierniejsi koledzy o tym albo nie wiedzieli, albo wiedzieli coś innego niż LK oficjalnie deklarował.
Zeby bylo jasne Sikorski miał takie sobie szanse od momentu gdy ustalił się określony stosunek sił i stanowisko, że należy wspierać “dialog” z Rosją – w praktyce oficjalnie “buzi, buzi, ale po cichu robimy swoje”.
W tej sytuacji Szanse Sikorskiego były małe.
Jednak od jakiegoś czasu typuje się go jako przyszłego przedstawiciela UE (quasi-MSZ Unii) – po prostu Sikorski się liczy, a że jest jeszcze młody doczeka się odpowiedniego stanowiska. Informacje te pochodzą z zagranicznych źródeł, żeby było jasne.
Po drugie – Polska ma liczących się kandydatów na kilka ważnych stanowisk – najwieksze szanse ma Buzek jako przewodniczący PE, ale jest też kilka innych opcji.
Polityka zagraniczna w tym aspekcie jest jak wędkowanie – o ile ma się kogo wystawić oczywiście.
W tym właśnie widać miażdżącą różnicę między PO i PiS, a nawet między kimkolwiek a PiS – po prostu PiS NIE MA nikogo, nigdy nikogo nie miało, a ponieważ nigdy nie wiedzieli jak prowadzić normalną politykę zagraniczną szans na jakiekolwiek stanowisko gdziekolwiek te towarzystwo nie miało.
Więcej – zaryzykuję twierdzenie, że od kilku miesięcy jesteśmy juz regionalnym liderem (najwidoczniejszym przejawem były oba mini-szczyty pod przewodnictwem Polski) – mozna wrzeszczeć, że sie chce “wstawać z kolan”, ale lepiej to po prostu zrobić.
Za PiS tak wstawaliśmy, że padliśmy na pysk…
Ale oczywiście o żadnym z powyższych nie uslyszycie od niektorych osób.
Pozdrawiam
Cegorach dnia 4 kwietnia 2009 | zablokuj
To co, znowu mamy małą wojenkę o sprawność obu kancelarii? Trzeba sprawdzić pisma i ich obieg. Dowiemy się, czy w ogóle rząd cokolwiek wysłał, czy Pałac otrzymał, czy przekazał prezydentowi. Nie zdziwię się, jeśli się okaże, iż pałacowi pisiacy zbowu zawalili sprawę, przecież dosyć często dają pokaz swej niekompetencji.
Dario dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
Niezleżnie od tego, czy prezio dostał ‘wytyczne’ to i tak powinien mieć coś takiego jak honor…(np.żołnierze się od razu nie poddają, gdy widzą, że nie mają szans)
Kwa! dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
@Kwa – a pisoprezydent to gorzej niż mała dziewczynka na przesłuchaniu gestapo…
caleeb dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
PISdent coś tam coś tam był na Filipinach,
a tam Irasiad mu powiedział,
że trzeba zagłosować na Rasmussena.
No to zagłosował …
Flogiston dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
http://wiadomosci.onet.pl/1947408,12,item.html
No i kłamstwo jak zwykle ma krótkie nogi….
Ten człowiek nie nadaje się na żadne stanowisko kierownicze – nie tylko ze względu na osobiste kwalifikacje, ale i z powodu dobierania sobie takiego a nie innego personelu.
Żenada. I to śmie myśleć o reelekcji ?
Cegorach dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
Jeżeli Kaczyński głosował inaczej niż stanowiły instrukcje powinien odpowiadać przed Trybunalem Stanu.Oczywiście od razu szlaban na zagraniczne wyjazdy.
stary dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
Po ostatnich zagranicznych wyczynach trudno o młodszym zjawisku biologicznym cokolwiek bezpiecznie napisać.Po pierwsze,propozycję rozwiązania problemu mogą być odebrane jako groźby karalne lub namawianie do popełnienia przestępstwa,po drugie zaś,nawet kilka słów prawdy zostanie odebrane jako zniewaga wymagająca ścigania z urzędu…
Niegdyś,takie indywidua ( gdy wzbudzały choć trochę litości)dla poprawienia cech charakteru nurzano w smole,tarzano w pierzu i wyganiana z miasta,zaś w takich właśnie beznadziejnych przypadkach bezceremonialnie wrzucano do głębokiej kloaki z kamieniem u szyi!
Chlup i po problemie!
qadam dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
Prezydent zaklina się, że na oczy nie widział instrukcji. Czyli musiał zawalić Pałac. Aha, wychodzi, że głowa państwa jest niezdolna w dwa dni zaznajomić się ze stroną tekstu. Kolejny przypadek maksymalnego slow-motion? W październiku Lech nie był w stanie przebiec 150 m w dwie minuty, teraz to? Cóż, rozumiem dolegliwości starszego człowieka, ale czy to nie powinno już podpaść pod przepis o złożeniu preza z urzędu ze względu na stan zdrowia uniemożliwiający mu wypełnianie obowiązków?
Dario dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
“Prezydent zaklina się, że na oczy nie widział instrucji,,,” Może po prostu nie widział na oczy niczego? Znam, niestety, z autopsji – na drugi dzień łeb jak sklep, każde otwarcie oczu to tortura, a muchy tupią…
A poważnie – to, czy PST poparł Duńczyka za pierwszym czy drugim razem (szczególnie w świetle tego, że zachowanie i rządu, i samego Sikorskiego nie byłu, powiedzmy, jednoznaczne) – jest może mniej ważne. Ale podkreślanie na każdym kroku swojej ważności i “majestatu” jest co najmniej żenujące – no ale cóż – przy tak nikczemnej posturze, i tak głęboko zakorzenionych kompleksach jest to psychologicznie uzasadnione.
Natomiast prawdziwym skandalem i działaniem na szkodę Państwa były wypowiedzi PST na konferencji prasowej (”Polski rząd nie ma polityki – jest to tylko PR” czy poprawienie dziennikarki – na pytanie dotyczące poskiej polityki zagranicznej prowzdzinej przez Donalda Tuska – “to nie jest polityka polska, to jest polityka polskiego rządu”). Takie wypowiedzi wobec światowej opinii publicznej rzeczywiście kwalifikują się do Trybunału Stanu – co, mam nadzieję, wkrótce nastąpi.
ryszard dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
Trybunał Stanu bywa rzadko stosowany na świecie, ale zrobiono to w USA po aferze Watergate,
zrobiono to w Litwie po udowodnieniu jawnej, ale wrogiej własnemu narodowi, współpracy prezydenta Paksasa z Rosją.
A my?
A my mamy długie lata tolerancji dla wszelkich patologii …
No normalnie mamy znowu Michała Korybuta Wiśniowieckiego… czyli taką samą pierdołę, jako władcę. Tamten też był:
“Jakkolwiek starannie wykształcony, to nie odznaczał się wybitną inteligencją. Znał język francuski, niemiecki, włoski, turecki, tatarski i łacinę. Miał mało pociągający wygląd zewnętrzny. Figury drobnej, ubierał się w ukrywający wady sylwetki strój francuski. Był łysy, nosił perukę. Przez współczesnych oskarżany o obżarstwo i wynikłą stąd impotencję. Posądzany o homoseksualizm. W poufnej korespondencji pomiędzy Janem Sobieskim i Marią Kazimierą d’Arquien nazywany był małpą” – cytat z WIKI
Flogiston dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
Kaczyński poparł Rasmussena, bo ten powiedział mu, że Tusk go popiera.
Aż strach pomyśleć, co jeszcze mógłby powiedzieć premier Danii.
A gdyby premier Danii wyskoczył z tekstem:
“Tusk powiedział ,że możesz mi laskę zrobić”
Gorf dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
@Ryszard
Naprawdę prezydent poprawił dziennikarkę ??? No to jest gorzej niż myślałem. Bo to świadczy o tym że Kaczynscy uroili sobie że “Polska to my”. I w to wierzą.
Zgadzam się, to działanie na szkodę Państwa Polskiego. I powinno zostać rozliczone.
Czytam właśnie tą instrukcję, i chyba wiem o jakich 2 zdaniach mówił prezydent “Nie było żadnej instrukcji, tylko 2 zdania rzucone między żartami” W tym oficjalnym piśmie znalazło się m. in. stwierdzenie że zostało przekazane też drogą elektroniczną.
Oto jak mogła wyglądać ta rozmowa :
Pan prezydent słucha jakiegoś kawału, gdy nagle fax zaczyna wypluwać z siebie kartkę. Widząc to asystent bierze ją i czyta. Po chwili mówi “Panie prezydencie, przyszło właśnie pismo z Kancelarii Premiera dotyczące naszych negocjacji. Czy chce pan przeczytać ?” A prezydent, “Nieee” po czym wraca do przerwanego żartu.
rabbi.t dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
A oto przykład wściekłego ataku Palikota na najlepszego prezydenta IV RP: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Nastukany-jak-Lech-Kaczynski—komentuje-Janusz-Palikot,wid,11009626,felieton.html
Wesoły Romek dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
Takiej wrogiej antypolskiej działalności jaką uprawiał na ostatnim szczycie NATO Lech Kaczyński – ten pożal się Boże – „prezydent” swojego brata nie zna historia cywilizowanego świata. W jeszcze gorszym świetle ukazuje go konferencja, którą przeprowadził – w stanie wskazującym na spożycie psychotropów i popicie ich przednim trunkiem za pieniądze podatników oczywiście – po owym szczycie! Otóż ten będacy na haju memłacz bełkotał, iż nie dostał od rządu instrukcji a nawet gdyby ją dostał to same słowo „instrukcja” uwłacza jego majestatowi! Nadto, powiedział, iż rząd nie prowadzi żadnej polityki bo jej nie ma a to co jest to tylko „reklama i PR”! Dalej bredził, że na spotkanie z Obamą to tylko on ma zamiar się udać bo on jest najlepszy! Itd., itp. mamrotał dalej ten nienawidzący i ośmieszający Polskę karzeł! Muszę dodać, iż “instrukcja” dla tego złośliwego niedojdy była a w niej nawet było napisane co ma mówić i kiedy ten “niekwestionowany majestat”! I co! A no nic! Prezydentowi swojego brata nie starczyło dwóch dni aby instrukcyjny sens pojąć lub się go nauczyć! Pewnie nie miał czasu, gdyż intensywnie raczył się używkami! Boże zlituj się nad Naszą Ojczyzną niszczoną przez PiS-owskie bydło!
kt dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
@rabbi.t
Niestety, dokładnie tak powiedział – słuchałem konferencji. Takie stwierdzenie to jest po prostu dywersja. Coś takiego można powiedzieć na spotkaniu w cztery oczy – byłoby to wtedy tylko chamskie, natomiast tutaj mamy do czynienia – użyję mocnego sformułowania – wręcz ze zdradą stanu.Ten człowiek, aby tylko przypodobać się bratu, jest skłonny do każdej podłości, do każdego kłamstwa i każdego działania pod jego dyktando. Jest bezwolnym narzędziem w jego ręku, w imię dziwnej i chorej miłości braterskiej zrobi wszystko, co on mu każe.
Co na to Freud?
ryszard dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
jest gdzieś na youtube filmik z tej konferencji ? albo na onetach czy innych mediach dokonujących wściekłego ataku ?
zenobia dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
Uporządkujmy to. Jest rzecz jasna premier, pod nim jest Minister MSZ, pod nim z kolei jest sekretarz stanu, pod nim są podsekretarze stanu, jeszcze niżej są dyrektorzy departamentów. I taki dyrektor departamentu wysyła prezydentowi pismo zatytułowane: “uzupełnienia do sugestii” Czy to są kategoryczne instrukcje rządu?
Martel dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
@Martel- zgodnie z konstytucją Prezydent współpracuje z rządem więc jeżeli Premier określił kierunek w którym ma cała delegacja iść to obowiązkiem prezydenta jest współpraca czyli podporządkowanie się tym zaleceniom premiera. Nie jest istotne czy prezydent dostał pismo, film, nagranie dźwiękowe czy tylko dwa zdania przekazane osobiście. Nieistotne jest jakim kanałem zostało to przekazane ani czy to były dwa zdania czy dwie strony – to się i tak nazywa instrukcje rządowe.
caleeb dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
@Martel
Czy nie dociera do Ciebie, że w 40 milionowym kraju premier nie zajmuje się wszystkim? Są odpowiedni urzędnicy, za których prace się odpowiednio wynagradza. Jeśli pismo jest podpisane przez urzędnika według kompetencji, jest dokumentem obowiązującym. Kłamstwo w wykonaniu pisiorów i “nieinformowanego i wiecznie nieobecnego substytutu głowy państwa” ma krótkie nogi. Szczygło wił się jak piskorz w porannym programie Moniki Olejnik, kłamał wielokrotnie nt. niby nie istniejącego dokumentu. ZASADY ZOBOWIĄZUJĄ!!!
RobertM dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
@Martel
Bibmrze drogi, zajmij ty się lepiej porządkowaniem swgo PST (Prezydenta Specjalnej Troski) – niech siedzi w domu i nie przynosi wstydu Polsce i Polakom. Cokolwiek by nie zrobił to szkodnictwo, kompromitacja a w najlepszym wypadku obciach. Niech do końca kadencji siedzi w tym swoim pałacu, wypija dziennie to co musi wypić i nikomu się nie pokazuje. Tak będzie z pożytkiem dla wszystkich.
ryszard dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
konstytucja mówi: Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem.
a więc nie z rządem i nie z ministerstwem – to zasadnicza różnica.
O co chodzi z tym bimbrem?
Jeśli chcecie lukrować sobie wzajemnie w swoim towarzystwie wystarczy powiedzieć, nie bede tu wtedy zaglądał.
Martel dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
@Martel
Po pierwsze, politykę wewnętrzną i zagraniczną prowadzi (według Konstytucji) Rada Ministrów, czyli rząd, stąd sugestia, jakoby prezydent nie współpracował z rządem, tylko z jego reprezentantami, jest cokolwiek chybiona. po drugie, instrukcję dostał od właściwego ministra.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sikorski-instrukcje-przekazalem-prezydentowi-w-samolocie,wid,11009967,wiadomosc.html?ticaid=17cc5
A i tak ją zlekceważył. Sikorski mu ją podał, opisał, wytłumaczył, wyjaśnił wszystko wręcz jak krowie na rowie… i nic. A może jako “stanowisko rządu” prezio zrozumiał to, co mu nakłamał Rasmussen (bo oczywiście sam zainteresowany w pozyskaniu poparcia jest daleko bardziej wiarygodnym źródłem niż ci, o których poparcie delikwent się stara?) i nie myśląc wiele, zagłosował na niego.
A tak obiektywnie patrząc na całą sytuację, wyglądało to podobnie do “szczytu pierwiastkowego”, kiedy to Niemcy w osobie Merkel fajdały po gaciach, byleby coś z tego szczytu wyszło… i jakoś wszyscy sobie pozałatwiali pomoc strukturalną i takie tam, a Polska skoncentrowała się na pierwiastku i też oddała pole przy pierwszej okazji (tutaj delegacja prezydencka, żeby było śmieszniej, też reprezentowała stanowisko inne niz rządowe). Szefowi NATO kończyła się kadencja, więc na tym szczycie musiał koniecznie byc wybrany nowy szef. Było jasne, że w razie potrzeby “kwartet” (czyli USA, Niemcy, Francja i Wielka Brytania) staną na głowie, by przeforsować swojego kandydata. Turcja potrafiła wykorzystać sytuację i wymusiła coś na Obamie (już teraz Obama wpycha się w relacje UE z Turcją i głośno mówi, że popiera starania Turcji o wejście do UE). Wiadomo, że Polska jest o wiele mniejszym graczem niż Turcja, ale przy wymogu jednomyślności każdy głos jest tak samo ważny. Dlatego też Jankesi spanikowali przy Turcji; gdyby dwa państwa stanęły okoniem, przywódcy kwartetu sraliby po gaciach, aż miło. Wystarczyło tylko walnąć formułkę o niedemokratyczności działań tych wielkich, co w sumie w kraju przychodzi Lesiowi bez większego trudu (jak chociażby sprawa referendum dotyczącego służby zdrowia). Czyżby na zachodzie i bez wsparcia brata odwaga go nagle opuściła?
Dario dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
@Martel
Skoro pleciesz głupoty… to ci to mówimy…
A jak skomentujesz kłamstwa “konstytucyjnego prezydenta” na ten temat? Godzi się by taki genetyczny patriota i najlepszy prezydent łgał?
A może ma to we krwi?
RobertM dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
Nie wiem o co chodzi z tym kłamstwem, poważnie. Poproszę jaśniej.
Sytuacja Turcji była znacząco inna. Kraj ten jest dla USA strategicznym sojusznikiem, ważniejszym niż Polska. Co więcej Turcja miała istotny powód żeby stawiać sprzeciw wobec kandydatury Duńczyka – religię – islamiści są czuli na tym punkcie. Najważniejsze jednak, że Turcja budowała swoją pozycję od dawna. Uczestnicy szczytu byli przygotowani na ten sprzeciw. Turcja przygotowała też listę żądań do negocjacji.
Jak to wyglądało u nas? Ja się nie dziwię, że Prezydent nie przekonał nikogo do Sikorskiego, jak wiemy to kartofel i wszyscy za granicą się z niego śmieją. Rezultatami Tuska jestem jednak szczerze rozczarowany. Taki polityk dialogu i kompromisu, obyty na salonach. Twierdził przecież, że za rządów PO Polska stała się poważnym graczem na arenie międzynarodowej. Taki wytrawny polityk w ciągu kilku miesięcy nie uzyskał ani jednego głosu za kandydaturą Sikorskiego. Wypłakuje się jeszcze że NATO nie przestrzega standardów demokratycznych i nie pyta nas o zdanie. Taka jest pozycja wyjściowa i Prezydent miałby wszystko wyprostować w dwa dni. Wyskoczyłby z tym vetem jak filip z konopii.
Martel dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
“konstytucja mówi: Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem.
a więc nie z rządem i nie z ministerstwem – to zasadnicza różnica.”
Sikorski przekazał mu instrukcje. Poza tym wydaje mi się że z tej perspektywy Minister i jego ministerstwo to jedność więc…
Odpowiedz szczerze czy Prezydent RP współdziałał w tej sprawie z PRM i właściwym ministrem czy nie?? Czy doszło do złamania najwyższego prawa w Polsce czy nie? Prezydent stoi na straży konstytucji więc On powinien przede wszystkim jej przestrzegać.
aha i “Bibmrze” a nie “bimbrze” ale też nie wiem o co biega.
“Jeśli chcecie lukrować sobie wzajemnie w swoim towarzystwie wystarczy powiedzieć, nie bede tu wtedy zaglądał.” -tu nie chodzi o lukrowanie sobie bo przecież nie mówimy
“ryszardzie ale Ty jesteś wspaniały i mądry a Twoje doświadczenie życiowe jest tak potężne że aż je widać z drugiej części galaktyki”,
“Dario ty cudowny mędrcze o wiedzy przekraczającej ludzkie pojęcie”,
“Caleeb gdyby Twój brzuch był równie duży jak Twój intelekt to mielibyśmy tutaj kolejną planetę”
tylko wspólnie oburzamy się tym, co wyczynia prezydent RP. Konfrontujemy to z tym co stoi napisane w Konstytucji RP oraz z tym co robił, mówił wcześniej.
caleeb dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
minister to organ państwa, a ministerstwo to służebny wobec tego organu aparat urzędniczy (cytuje z pamięci, a wykład z tej materii mialem wiele lat temu)
Tak czy owak minister i ministerstwo to nie są tożsame wyrażenia, tym bardziej w tym konkretnym kontekście, gdy “instrukcje-sugestie” przesyłają do siebie urzędnicy średniego szczebla ministerstwa i kancelarii prezydenta.
Jeżeli chodzi o wytyczne przekazane Prezydentowi przez Ministra w samolocie to powołam się na cytat z @Dario: “bo oczywiście sam zainteresowany w pozyskaniu poparcia jest daleko bardziej wiarygodnym źródłem niż ci, o których poparcie delikwent się stara” Parafrazując – Minister jako sam zainteresowany w sporze nie jest dla mnie wiarygodnym źródłem. Nie nazywam jednak Sikorskiego kłamcą (jak co poniektórzy Prezydenta) – w tej malutkiej kwestii poczekam na rozwój sytuacji.
Martel dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
@Martel:
tak, chcemy (sobie lukrować). Chcę, żebyś stąd poszedł.
Znam życie; nie zastosujesz się do prośby.
boka dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
@Martel Jakie znaczenie ma to że Turcja jest ważniejszym strategicznie członkiem NATO skoro sekretarza wybiera się jednogłośnie? W tej sprawie wszystkie kraje były tak samo ważne. Co więcej – skoro Polska jest takim pikusiem dla USA to tym lepiej dla USA – łatwiej byłoby nas przekupić niż Turcję.
“Co więcej Turcja miała istotny powód żeby stawiać sprzeciw wobec kandydatury Duńczyka – religię – islamiści są czuli na tym punkcie.” – tak istotny był ten powód że aż od niego teraz odstąpili?? Cóż ma tutaj religia do rzeczy? Czyżby Rasmussen był jakimś zagorzałym antyislamistą? Owszem poparł ataki USA na Irak ale tak samo zrobili i Polacy… Skoro w końcu to głównie USA zaatakowało Irak to tacy czuli religijnie Turcy w ogóle nie powinni z nimi gadać… Ej, coś mi tu kręcisz..
“Najważniejsze jednak, że Turcja budowała swoją pozycję od dawna. Uczestnicy szczytu byli przygotowani na ten sprzeciw.” – A na polski sprzeciw to nie byli przygotowani? Przecież Kaczyński od dawna wyrażał swoje poparcie dla Sikorskiego, nawet za nim lobbował gdzie się dało – tak mówił. Jeżeli popiera Sikorskiego to chyba jasne że nie Rasmussena nie?
“Turcja przygotowała też listę żądań do negocjacji.” – nie wiem jak Polska w tym względzie ale przecież mamy z amerykanami pewne sprawy, które polakom nie pasują – wizy np. czy decyzja o tarczy (której wciąż nie ma), pewnie dałoby się jeszcze coś innego wytargować.
“Jak to wyglądało u nas? Ja się nie dziwię, że Prezydent nie przekonał nikogo do Sikorskiego, jak wiemy to kartofel i wszyscy za granicą się z niego śmieją.” – no jest kartofel i wszyscy się śmieją ale to akurat nie miało żadnego znaczenia – tam nikt się nie śmiał bo każdy chciał żeby Polska poparła Rasmussena – no i poparła … za darmo.
“Rezultatami Tuska jestem jednak szczerze rozczarowany. Taki polityk dialogu i kompromisu, obyty na salonach. Twierdził przecież, że za rządów PO Polska stała się poważnym graczem na arenie międzynarodowej.” – ja nie jestem rozczarowany ani Tuskiem ani Kaczyńskim – bo jest jak zwykle – można to było chyba w jakimś stopniu przewidzieć. Tusk się stara, buduje jakiś plan, chce coś ugrać. Kaczyński sabotuje. Co powinno nas tutaj zdziwić/rozczarować? Tak właśnie to wygląda, gdyby nie sabotaż Kaczyńskiego to Polska byłaby ważnym graczem ale przecież to nie w interesie Kaczyńskiego żeby Polska była ważna w trakcie rządów Tuska.
“Wypłakuje się jeszcze że NATO nie przestrzega standardów demokratycznych i nie pyta nas o zdanie.” – to nie jest wypłakiwanie się a jedynie narzędzie dyplomatyczne, uzasadnienie swojego wahania. Trzeba mieć złą wolę żeby tego nie zrozumieć. Turcja użyła dokładnie tego samego argumentu…
“Taka jest pozycja wyjściowa i Prezydent miałby wszystko wyprostować w dwa dni. Wyskoczyłby z tym vetem jak filip z konopii.” – no i wyprostował … przez parę miesięcy głosi że popiera Sikorskiego a jak przychodzi co do czego to co robi – popiera Rasmussena. I właśnie z tym wyskoczył jak Filip z Konopii.
caleeb dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
“tak, chcemy (sobie lukrować). Chcę, żebyś stąd poszedł.
Znam życie; nie zastosujesz się do prośby.”
tymczasem, miło bylo
Martel dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
No proszę, jaki wrażliwiec; nie mogę się doczekać na kolejne wcielenie pod kolejnym nickiem
boka dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
““bo oczywiście sam zainteresowany w pozyskaniu poparcia jest daleko bardziej wiarygodnym źródłem niż ci, o których poparcie delikwent się stara” Parafrazując – Minister jako sam zainteresowany w sporze nie jest dla mnie wiarygodnym źródłem.” – to już mnie rozwaliło. Lepiej wybrać zainteresowanego z Danii niż zainteresowanego z Polski. Poza tym Sikorski jest jak to nazwałeś organem z którym Prezydent powinien współdziałać (niezależnie od tego czy Sikorski jest zainteresowany czy nie), szczególnie że wcześniej mówił że jest gotów współdziałać.
caleeb dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
@Martel
pisząc “bo oczywiście sam zainteresowany w pozyskaniu poparcia jest daleko bardziej wiarygodnym źródłem niż ci, o których poparcie delikwent się stara” chciałem zawrzeć w tym ironię. Bo w życiu bym nie uznał, że relacja z drugiej ręki (o czyimś poparciu wobec kogoś) jest wiarygodniejsza od bezpośredniego źródła. Według ciebie o stanowisko rządu w sprawie jakiejś osoby lepiej pytać tą osobę niż rząd. To najwyraźniej ty chciałeś stwierdzić. Ja natomiast aż takiego poziomu absurdu nie osiągnąłem, a imputowanie mi tego przez wyrywanie mojej wypowiedzi z kontekstu i cytowanie jej w całkiem odwrotnym niż pierwotny sensie bardzo mi się nie podoba. No chyba że nie wyłapałeś tej ironii, co przy tylu wskazówkach co do wymowy mojego wpisu jest naprawdę “wyczynem”. A co do źródła i zainteresowania, Rasmussen przecież był zainteresowany poparciem, skąd więc jego słowom (tzn. że Tusk go popiera)wierzysz, natomiast relacji Sikorskiego odmawiasz wiarygodności? A może Duńczyk wyczuł pismo nosem i postanowił zagrać ostro, a prezydent dał się zrobić w konia, biorąc jego słowa za prawdę (co i tak publicznie oświadczył)? To tylko jeszcze jeden argument przeciwko reprezentowaniu kraju przez Kaczyńskiego. Polityk, który kupuje wszystko na pniu i tak łatwo wierzy innym na słowo, absolutnie nie nadaje się, by cokolwiek negocjować.
Dario dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
Mrtell (przez dwa “l” na końcu – to gatunek koniaku. Ponieważ jednak nasz (były?) interlokutor ma się tak do świadomego wyborcy – jak właśnie bimber do koniaku – stąd parafraza. No ale ponieważ pisze się przez jedno “l” – stąd “bimrze”, a nie “bimbrze”.
Trochę to może skomplikowane, ale tak mi się wymyśliło…
ryszard dnia 5 kwietnia 2009 | zablokuj
Martel najwyraźniej strzelił focha
caleeb dnia 6 kwietnia 2009 | zablokuj
Może to i lepiej. Ja w każdym razie nie życzę sobie, żeby on (ani ktokolwiek) cytował mnie w taki sposób, w jaki on to zrobił.
Dario dnia 6 kwietnia 2009 | zablokuj
Ostatni raz, tylko wyjasnie te kwestie.
@Dario
Twoje słowa dotyczyły tego ze Rasmussen nie jest wiarygodnym źródłem informacji, bo sam jest zainteresowany rozstrzygnięciem.
Zgadzam sie z tym całkowicie.
Przeprowadzilem tylko analogie do Sikorskiego, który twierdzil, ze wykładal Prezydentowi stanowsko rządu w samolocie. Otóż Sikorski jest uczestnikiem sporu i w tym kontekscie w tej sprawie nie jest wiarygodnym zródłem informacji.
nie sądze zeby to bylo nadużycie prawa cytatu z mojej strony.
pozdrawiam, teraz juz znikam
Martel dnia 6 kwietnia 2009 | zablokuj
Chcecielibyscie dac malpie brzytwe? Zaden Polak sie na to stanowisko nie nadaje.
euro-hillbilly dnia 6 kwietnia 2009 | zablokuj
@Martel Sikorski nie jest wiarygodnym źródłem informacji ale jakiej informacji że prezydent powinien poczekać i spróbować coś uzyskać ? Czy Sikorski lobbował na swoją korzyść czy na korzyść Polski? Słowa Sikorskiego były właśnie informacją z pierwszej ręki jako informacje od ministra spraw zagranicznych.
“Otóż Sikorski jest uczestnikiem sporu i w tym kontekscie w tej sprawie nie jest wiarygodnym zródłem informacji” – otóż bardziej wiarygodnym źródłem informacji okazał się Rasmussen, który miał z Tuskiem tylko tyle wspólnego że również był premierem europejskiego kraju niż minister spraw zagranicznych, który dodatkowo nie powiedział żeby prezydent lobbował za nim tylko żeby poczekał. Albo to jest kompletnie nielogiczne co napisałeś i analogia jest kompletnie nietrafiona albo to ja czegoś nie rozumiem.
caleeb dnia 6 kwietnia 2009 | zablokuj
Takiej wrogiej antypolskiej działalności jaką uprawiał na ostatnim szczycie NATO Lech Kaczyński – ten pożal się Boże – „prezydent” swojego brata nie zna historia Polski. W jeszcze gorszym świetle ukazuje go konferencja, którą przeprowadził – w stanie wskazującym na spożycie psychotropów i popicie ich przednim trunkiem za pieniądze podatników oczywiście – po owym szczycie! Otóż ten będacy na haju memłacz bełkotał, iż nie dostał od rządu instrukcji a nawet gdyby ją dostał to same słowo „instrukcja” uwłacza jego majestatowi! Nadto, powiedział, iż rząd nie prowadzi żadnej polityki bo jej nie ma a to co jest to tylko „reklama i PR”! Dalej bredził, że na spotkanie z Obamą to tylko on ma zamiar się udać bo on jest najlepszy! Itd., itp. mamrotał dalej ten nienawidzący i ośmieszający Polskę karzeł! Muszę dodać, iż “instrukcja” dla tego złośliwego niedojdy była a w niej nawet było napisane co ma mówić i kiedy ten “niekwestionowany majestat”! I co! A no nic! Prezydentowi swojego brata nie starczyło dwóch dni aby instrukcyjny sens pojąć lub się go nauczyć! Pewnie nie miał czasu, gdyż intensywnie raczył się używkami! Boże zlituj się nad Naszą Ojczyzną niszczoną przez PiS-owskie bydło!
kt dnia 6 kwietnia 2009 | zablokuj
A ja mam taka propozycje dla pana prezydenta i pana premiera – Zabierajcie zabawki i spieprzajcie do swojej piaskownicy.
Marek dnia 6 kwietnia 2009 | zablokuj
Wychodzi na to że:
- Kaczyński to zdolny do kompromisu europejczyk
- Tusk to ksenofob, który chce być hamulcowym UE i NATO,
- Sikorski to rozwydrzone dziecko, które obraziło się na cały świat (NATO) że nie chcieli mu dać zabawki (stołka)…
Miedzy 24 marca a 4 kwietnia wiele się zmieniło.. To prawie dwa tygodnie i “obiektywność” SD raczy tego “niezauważać”.
Jak wyglądała sytuacja w zeszłym tygodniu:
- Wszystkie kraje NATO poparły Rasmussena. Wyjątek Turcja która nie poparła go poddając się presji ekstremistów muzułmański (nie lubiących Rasmussena bo nie chciał “przeprasza” z akarykatury Mahometa i ujął się za wolnością słowa w Danii i UE).
- Sikorski oficjalnie nie kandydował nie czując się na siłach rywalizować ze znacznie bardziej doświadczonym i mającym większe sukcesy na arenie międzynarodowej Rasmussenem.
- Polski rząd nie zajął oficjalnego stanowiska w sprawie szczytu – nie można za takie uznać pisemka od podrzednego człowieka w MSZ, czy też paplaniny Sikorskiego (strony w całej sprawie – bo liczył na posadkę w NATO) w samolocie.
Zresztą Sikorski nie jest partnerem dla Prezydenta do rozmowy. Prezydent jest głowa państwa i o stanowisku rządu powinien rozmawiać z nim premier a takie stanowisko powinno być oficjalnie uchwalone.
- Tusk poparł Rasmussena w rozmowie co ujawnia notatka która mam nadzieję będzie odtajniona (i wyjdzie na jaw kłamstwo Sikorskiego w TVN)
Więc rząd sam nie wiedział czego chce.
Wiadomo było że Sikorski nie ma ŻADNYCH SZANS z Rasmussenem.
Rasmussen to doświadczony polityk w skali międzynarodowej. “W drugiej połowie 2002 roku piastował funkcję przewodniczącego UE, jego talentom dyplomatycznym przypisuje się owocne zakończenie negocjacji wspólnoty z dziesiątką krajów środkowoeuropejskich”.
W sprawie z karykaturami Mahometa pokazał się jako człowiek z jajami i obrońca wolności słowa czym mi osobiście bardzo zaimponował.
A Sikorski. Zero sukcesów na arenie miedzynarodowej.
W sumie podrzedne w porównaniu z Rasmussenem stanowiska.
MON – zero sukcesów. Brak jaj przy likwidacji WSI.
MZW – brak sukcesów.
Poza tym Sikorski pokazał się jako człowiek-chorągiweka.
Raz kandyduje z PiS, raz z PO. Raz popiera jedną partię raz druga, w zależności skąd wiatr powieje.
Raz uważał że niepodległe Kosowo to zagrożenie Europy fundamentsalizmem muzułmańskim, po przejściu do PO poparł niepodległość Kosowa.
Sikorski to niedoświadczony człowiek-choragiewka, bez jaj.
jaką alternatywę miał Kaczyński:
1. Zaochowac się jak odpowiedzialny polityk. Poprzeć najlepszego kandydata, nie mówić “liberum weto” i działac na korzyść NATO i UE, tym bardziej że niedoświadczony polski kandydat – Sikorski – nie miał żadnych szans (juz większe miałby Kwaśniewski gdyby nie jego PZPRowska przeszłość).
2. Zachować się jak awanturnik, niszczący wspólny interes, wspólnych konsensus i bezsensownie blokować kandydaturę Rasmussena narażając Polskę na śmieszność w całej Europie. Tym bardziej żałosne byłoby że dołączylibysmy się do weta Turcji która kierowała się naciskami islamskich fundamentalistów. Polska popierajaca fundamentalistów islamskich i walcząca z Rasmussenem bo ten bronił wolności słowa w Europie. Byłaby to totalna kompromitacja naszego krajku.
I Kaczyński wybrał odpowiedzialnie. Jak prawdziwy mąż stanu.
A Tusk i Sikorski. Chcieli się zachować jak małe, obrazone dzieci. Nawiazali do najgorszych tradycji polskiej ksenofobii, bezsensownych kłótni i liberum veto. To właśnie przez takie zachowania jak Tuska i Sikorskiego – nie umiejace dojść do porozumienia i kłócace się bez sensu o wszystko, Polska wpadła w zabory…
Czy teraz Tusk i Sikorski chcą te głupie zachowania eksportować na całą UE?
Dodatkowo “gratulacje” Sikorskiego dla Rasmussena pokazują że jest on człowiekiem bardzo małym, rozkapryszonym dziciakiem, którmu nie dali zabaweczki i teraz płacze…
Palestrina2005 dnia 6 kwietnia 2009 | zablokuj
Kochani, a jakie ma znaczenie, czy była jakaś instrukcja, czy nie? Ważne, że jeden z Kaczyńskich zachował się, jak to oni mają w zwyczaju i co było wiadome od początku, czyli:
- wiedząc, że chodzi o Sikorskiego, że jedzie sam zainteresowany z premierem, wiedząc, że była niepisana umowa między nim a Tuskiem co do podziału kompetencji, na którą zgodzili się po awanturze na krzesełka – w ostatniej chwili decyduje, że też jedzie, choć, jako żywo, od pół roku miał nie jechać.
- Po co? Ano po to, żeby, jak wszyscy się spodziewali i wiedzieli od początku – podłożyć Sikorskiemu świnię i narobić bałaganu. Albowiem, zgodnie w pisowską dialektyką, którą i tutaj nam się wykłada – Sikorski jako minister rządu PIS był jedynym gwarantem odbudowy Rzeczypospolitej na tym stanowisku – Sikorski jako minister PO jest rozkapryszonym nieudacznikiem, któremu się nic nie udaje. Przewidywalne, nieprawdaż? Pytanie: kimże stałby się Zerro z jedynego gwaranta naprawy systemu prawnego – gdyby został wyklęty przez półbogów K.? Odpowiedź – jak wyżej. Sikorski, który ośmielił się odejść z PIS, to wróg najgorszy – Pan Bóg wybacza, Legia i Kaczyńscy nigdy
- Skoro już tyle razy dali wyraz swojej małostkowości i monstrualnemu ego – nie można było się spodziewać, że tym razem Lesio zachowa się inaczej. I otóż się zachował: nagle zdecydował, że jedzie, ruszył z posad swoją niezawodną kancelarię – która już tyle razy udowodniła, ile może nakaszanić – i wspólnymi siłami osiągnęli to, co zwykle. Polska wyszła na forum międzynarodowym jak bantustan z nieustalonym ośrodkiem władzy, wm którym nie wiadomo z kim rozmawiać. A w samej Polsce zdezorientowany Naród patrzy na pyskówki na szczytach władzy i zastanawia się: skąd taki bałagan.
Ano właśnie. I o to chodzi: jak rządzą bliźniaki, to jest porządek. A że po drodze cierpi prestiż państwa? A bo to pierwsze, co ucierpi dla dobrostanu braci K.?
- Ale żeby takie coś w kółko przeprowadzać, trzeba mieć jednak określone cechy chaerakteru. Otóż trzeba bez żenady kłamać, jak to się będzie Polaka popierać i lobbować na jego rzecz do końca – bo to dobrze w mediach brzmi. Że ŻADEN z bliskich Kaczyńskiemu zagranicznych polityków (prezydenci Litwy i Czech) nie poparł Sikorskiego? Że na koniec Lesiu podłożył świnię? Bo kłamie bez żenady: dla politycznej intrygi, skompromitowania rządu i osobistej zemsty nakłamać, to nic dla tych panów.
- Proszę mnie nie rozśmieszać, mówiąc o szansach dla Sikorskiego. Wiadomo było, że nie ma szans, od kiedy USA poparły Rasmussena – czyli od paru tygodni. Wiedzieli o tym wszyscy, w tym i Lesio, który nadal kląskał w wywiadach, jak to będzie Sikorskiego wspierał, bo to polska racja stanu.
Po czym zrobił swoje i stwierdził bezczelnie, że Tusk nie prowadzi polityki polskiej. Tak, jakby sam nie prowadził polityki wyłącznie kaczyńskiej.
Doskonale od dłuższego czasu wszyscy wiedzą, że za poparcie Rasmussena można było coś ugrać. Szczególnie dlatego, że swój głos poparcia wycofała Turcja.
Oczywiście, gdy mowa o Kaczyńskich – to jak o lwach jakowych, co to na kolana nie padną i kulom się nie kłaniają. Ale jak polski rząd chciał twardo walczyć o swoje – to psujek specjalnie się pofatygował – choć, jako żywo, ani nie musiał, ani nikt się go tam nie spodziewał – i jak zwykle wszystko spieprzył.
Żeby tylko Tusk z Sikorskim po nosie dostali, furda tam polityka polska i racja stanu.
- I otóż macie, jak zwykle – dyżurnych kalilogów: otóż jak ?Kaczyńscy awanturują się za granicą, to to jest twarda walka o polską rację stanu. Nieważne, że skutki z tego żadne, a jak już, to przeciwstawne.
Natomiast kiedy w naszym interesie walczy Sikorski – to już lecą krokodyle łzy, jak to stajemy u boku islamskich funamentalistów.
Znaczy, jak Tusk jest koncyliacyjny, to baba i dzieciak, co boi się odezwać – jak natomiast forsuje polskie interesy – to awanturnik i islamista.
Jak to niektórych nie można zadowolić:) Dupencja niezadowolencja – tylko Kaczyńscy zawsze słodcy, jakiego by babolca nie strzelili. Kalizm, jak zwykle.
- A skoro wszyscy wiedzieli, że Sikorski nie ma szans od wielu dni i że gra idzie, co by zyskać za głos – to na co komu były jakieś instrukcje? Czy Lesie jest kretynem, który nie wiedział, co robi bez instrukcji? Dobrze wiedział. Ktoś od niego żądał wyjacdu, pośpiechu w deklaracjach, załatwiania wszystkiego już pierwszego dnia?! A gdzież tam!
Osiągnął, co chciał: Sikorski dostał po nosie, Tusk znowu można oskarżać, że nic nie potrafi i nie dba o polski interes, a wrażenie bałaganu i dwuwładzy skutecznie pogłębią wierni pracownicy kancelarii.
Czy Lesiowi to zaszkodzi? A gdzie tam, wszak i tak nie ma szans na reelekcję. Grunt, żeby zaszkodziło PO i Sikorskiemu – bo to koleś, co odważył się postawić starszemu bratu.
A my sobie możemy dzielić włos na czworo i dyskutować o instrukcjach.
Simon dnia 6 kwietnia 2009 | zablokuj
zasmierdzialo mi cos
Monoekann dnia 6 kwietnia 2009 | zablokuj
Im szybciej ten koszmar się skończy, tym lepiej. Przynajmniej nikt o zdrowych zmysłach już nie ma wątpliwości na temat “pariotyzmu” braci K. Z drugiej strony, naprawdę zaciekłe z nich kreatury, żeby dokopać znienawidzonemu Sikorskiemu nawet oleją konstytucyjne zasady. Kto wie, może komuś uda się to wykorzystać przeciwko nim i wpuścić Prezia w poważne maliny kalibru Trybunał Stanu i impeachment? W 626 dni jeszcze sporo można napsuć.
gtdpiter dnia 6 kwietnia 2009 | zablokuj
hehe @Palestrina :
Jak Kaczyński wetował, blokował i rozdzierał szaty na forum europejskim to była walka o dobro Polski i wstawanie z kolan,
jak Tusk to robi to jest ksenofobem itd… (czytałeś w ogóle jakiekolwiek informacje na temat instrukcji? tam nie było mowy o blokowaniu a jedynie o opóźnianiu). Co powiesz na temat traktatu Lizbońskiego – czy ten zdolny do kompromisu europejczyk dalej blokuje??
Jak inni zgadzali się na propozycje innych państw to była polityka na kolanach a jak to samo robi kaczyński zdradzając przy tym własny kraj to już jest “zdolny do kompromisu europejczyk” – Palestrina kolejny raz się ośmieszasz.
“- Sikorski to rozwydrzone dziecko, które obraziło się na cały świat (NATO) że nie chcieli mu dać zabawki (stołka)…” – z tego co wiem to Sikorski nie był nawet kandydatem, (może kandydatem na kandydata?) więc jak tu mówić że nie dali mu stołka i się obraził?
“Wyjątek Turcja która nie poparła go poddając się presji ekstremistów muzułmański (nie lubiących Rasmussena bo nie chciał “przeprasza” z akarykatury Mahometa i ujął się za wolnością słowa w Danii i UE).” -jednak im to nie przeszkodziło jednak poprzeć rasmussena ? Czyżby tak naprawdę mieli w głębi tych ekstremistów?? Od początku chcieli coś ugrać – nawet mieli wcześniej przygotowaną listę żądań…
“- Sikorski oficjalnie nie kandydował nie czując się na siłach rywalizować ze znacznie bardziej doświadczonym i mającym większe sukcesy na arenie międzynarodowej Rasmussenem.” – to Twoja osobista ocena – oficjalna wersja jest taka że Rasmussena popierały tuzy NATO więc i tak szanse były bardzo niewielkie – więc jak z tym dzieckiem i jego stołkiem – przeczysz sam sobie…
“- Polski rząd nie zajął oficjalnego stanowiska w sprawie szczytu – nie można za takie uznać pisemka od podrzednego człowieka w MSZ, czy też paplaniny Sikorskiego (strony w całej sprawie – bo liczył na posadkę w NATO) w samolocie.” Paplaniny ministra spraw zagranicznych RP – to nie byle słowa – to stanowisko RP w tej sprawie. Jak sikorski miałby być stroną w sprawie skoro nie był kandydatem?? brak logiki.
“- Tusk poparł Rasmussena w rozmowie co ujawnia notatka która mam nadzieję będzie odtajniona (i wyjdzie na jaw kłamstwo Sikorskiego w TVN)” – no żałosne – coś Palestrina nie w formie – jak możesz kategorycznie twierdzić że w tej notatce jest że Tusk poparł Rasmussena jeżeli notatka jest tajna i nie znasz jej treści? Od razu zarzucasz kłamstwo Sikorskiemu. Chyba się palestrina nasłuchał jakichś mediów i bezmyślnie powtarza jak LEMING jaki.
“Więc rząd sam nie wiedział czego chce.” – rząd doskonale wie czego chce, i mówi o tym prezydentowi, który też wie czego chce – zrobić na złość Tuskowi i Polsce – no i zrobił łamiąc przy tym konstytucję.
“Wiadomo było że Sikorski nie ma ŻADNYCH SZANS z Rasmussenem.
Rasmussen to doświadczony polityk w skali międzynarodowej. “W drugiej połowie 2002 roku piastował funkcję przewodniczącego UE, jego talentom dyplomatycznym przypisuje się owocne zakończenie negocjacji wspólnoty z dziesiątką krajów środkowoeuropejskich”.
W sprawie z karykaturami Mahometa pokazał się jako człowiek z jajami i obrońca wolności słowa czym mi osobiście bardzo zaimponował.” – zawsze jakieś szanse są ale co to ma do rzeczy skoro Rasmussen był kandydatem a Sikorski nie?
“Raz kandyduje z PiS, raz z PO. Raz popiera jedną partię raz druga, w zależności skąd wiatr powieje.” – wiesz ludzie się czasem nawracają, czasem widząc niecne plany swoich szefów, zmieniają ich na innych – lepszych.
“1. Zaochowac się jak odpowiedzialny polityk. Poprzeć najlepszego kandydata, nie mówić “liberum weto” i działac na korzyść NATO i UE, tym bardziej że niedoświadczony polski kandydat – Sikorski – nie miał żadnych szans (juz większe miałby Kwaśniewski gdyby nie jego PZPRowska przeszłość).” – po pierwsze jak już napisałeś – Sikorski nie był kandydatem, po drugie nikt nie kazał Kaczyńskiemu wrzeszczeć Liberum veto (nie weto) tylko opóźniać sprawę no ale kto by tam słuchał ministra spraw zagranicznych… Ja jestem Prezydent – już ja wam pokażę.
“2. Zachować się jak awanturnik, niszczący wspólny interes, wspólnych konsensus i bezsensownie blokować kandydaturę Rasmussena narażając Polskę na śmieszność w całej Europie. Tym bardziej żałosne byłoby że dołączylibysmy się do weta Turcji która kierowała się naciskami islamskich fundamentalistów. Polska popierajaca fundamentalistów islamskich i walcząca z Rasmussenem bo ten bronił wolności słowa w Europie. Byłaby to totalna kompromitacja naszego krajku.” – jak już ustaliłem, Turcja jednak miała gdzieś naciski Islamistów, które “nagle” przestały się liczyć jak Turcja uzyskała to co chciała. Wracam do Traktatu Lizbońskiego – jaki powód ma Kaczyński żeby blokować swój wielki sukces??
“I Kaczyński wybrał odpowiedzialnie. Jak prawdziwy mąż stanu.” – raczej jak rozkapryszone dziecko, robiące komuś na złość a z siebie idiotę i naiwniaka.
“A Tusk i Sikorski. Chcieli się zachować jak małe, obrazone dzieci.” – chcąc wywalczyć coś dla Polski?
“Nawiazali do najgorszych tradycji polskiej ksenofobii, bezsensownych kłótni i liberum veto.” – jak Kaczyński wetuje to jest zachowanie patriotyczne a jak Tusk to nawiązanie do ksenofobii, kłótni i liberum veto (tutaj już dobrze veto). I zarzucasz to Tuskowi, który jest przez Ciebie nazywany liberałem na kolanach przed unią … nonono – niezła gimnastyka moralna – brawo Palestrino osiągasz nowe szczyty hipokryzji.
“To właśnie przez takie zachowania jak Tuska i Sikorskiego – nie umiejace dojść do porozumienia i kłócace się bez sensu o wszystko, Polska wpadła w zabory…” – jak już napisałem, w instrukcji było opóźniać a nie wetować (spolszczenie). Wiemy, kto jest największym wetownikiem i hamulcowym… – Kaczyński (obojętnie który).
“Dodatkowo “gratulacje” Sikorskiego dla Rasmussena pokazują że jest on człowiekiem bardzo małym, rozkapryszonym dziciakiem, którmu nie dali zabaweczki i teraz płacze…” – pogratulował – zachował się jak na dorosłego człowieka przystało, jak określisz fakt że prezydent nie podał ręki tylko Niesiołowskiemu??
Żałosne – i PiS ma Tylko takich wyborców…
caleeb dnia 6 kwietnia 2009 | zablokuj
NIeco na mój ulubiony temat.
Przed chwilą usłyszałem z telewizora, że rząd ma zamiar wprowadzić tzw. podatek ekologiczny. Z grubsza ma to być opłata pobierana od właścicieli samochodów, której wysokość będzie uzależniona od emisji CO2.
No to już wiemy po co jest potrzebna cała ta psychoza na temat “szkodliwości” CO2 i te wszystkie kasandryczne przepowiednie różnych durniów (lub cwaniaków) z tytułami naukowymi.
Apeluję raz jeszcze: Niezależnie od tego, czy w tej materii oszukuje nas rząd Tuska czy Kaczyńskiego, niezależnie od tego czy te bzdury są ogłaszane z wysokich trybun przez Obamę czy Sarkozi’ego – są to bzdury!!! I przeciw tym bzdurom musimy protestować, bo służą one, jak widać, tylko jednemu celowi – wyciągnąć nam kasę. A do tego celu każdy pretekst jest dobry.
P.S. Przy okazji jeszcze jeden kwiatek. Otóż wg zaproponowanego klucza emisji CO2 MNIEJ powinni płacić właściciele aut bez katalizatorów – bo w takich z rury wychodzi mniej CO2 (co prawda kosztem większej ilości CO, ale o tym przecież nie ma mowy).
ryszard dnia 6 kwietnia 2009 | zablokuj
zasmierdzialo klamliwym i tchorzliwym trolem ?
sardzent dnia 6 kwietnia 2009 | zablokuj
Zabawne jest to, że gdyby odwrócić role prezydenta i premiera, to natychmiast ci sami szczekacze wołaliby odpowiednio o “występowaniu w obronie interesu narodowego” oraz “polityce zagranicznej prowadzonej na kolanach”.
No ale nikt ich nie przekona, że…itd.
kompan dnia 6 kwietnia 2009 | zablokuj
Witam po dłuższej nieobecności. Widzę, że nic sie nie zmieniło i pisiuary jakimi debilami były, takimi pozostały a słowa o odnowie moralnej są tyle warte ile wcześniejsze zapowiedzi przy[...] Jarkacza. Zmieniając temat, widziałem dzisiaj w tv czerwonosego Karskiego i zastanawiam się jak zakończyła się historia z melexem w cypryjskim hotelu.
moherek_pospolity dnia 6 kwietnia 2009 | zablokuj
To jest najlepsze w tym wszystkim, ta hipokryzja i relatywizm. Gdy Kaczyńscy puszczają wszystko bez dyskusji, to jest to “kompromis”; gdy idą na udry, to jest to “patriotyzm” i “walka o interes narodowy”. Kiedy Tusk nie skacze do oczu wszystkim, którym się da, to “prowadzi politykę zagraniczną na kolanach”, gdy zaś śmie nie kupować kota w worku i żądać czegoś od drugiej strony, to jest “awanturnikiem” i “ksenofobem”. Pomijając fakt, iż Palestrina najwyraźniej nie rozumie słowa “ksenofobia”, całość to znowu klasyczne pisowskie “lustro projekcyjne” (tzn. przypisywanie sobie zasług i walorów, natomiast przeciwnikowi wad i porażek). Gwoli wyjaśnienia – to, co nazywam lustrem, to w skrócie “kiedy PiS mówi, że “oni coś tam”, to znaczy że tak serio to “PiS coś tam” (np. wściekłe ataki, białoruskie metody czy PR zamiast polityki), a kiedy stwierdza, że “PiS coś tam”, to znaczy, że akurat PiS najmniej ma z tym czymś wspólnego. Tak jak w lustrze, gdy patrząc na coś innego, widzisz siebie. W 99% przypadków się sprawdza. Projekcja zaś to klasyczny objaw paranoi, polegający na przypisywaniu innym własnych poglądów, zachowań lub cech, najczęściej negatywnych, w celu obrony przed oskarżeniem o nie. Przykład: pisowskie lemingi wmawiają wyborcom PO bezmyślność, owczy pęd i zmanipulowanie, podczas gdy sami niejednokrotnie nie wiedzą i nie potrafią logicznie wyjaśnić, dlaczego głosują na PiS. Przy sprawdzeniu ich poglądów, okazuje się, iż umieją głównie zapętlać hasła i slogany, dostając kręćka w przypadku udowodnienia niezgodności sloganów z rzeczywistym zachowaniem PiS-u. Co nie przeszkadza im dalej uważać się za jedynych swiadomych, a reszty za bezmózgie bydło. Żałosne.
Dario dnia 6 kwietnia 2009 | zablokuj
http://wiadomosci.wp.pl/kat,107874,title,W-notatce-nie-ma-slow-o-poparciu-Rassmusena,wid,11015585,wiadomosc_prasa.html
Czyli jednak Tusk z Sikorskim nie popierali od razu Rassmusena – jak twierdzi Lesio?
Ciekawe, ciekawe…
Nie może być?
Simon dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
Dario,
Cóż, mogę napisać na temat Waszych komentarzy politycznych:
To jest najlepsze w tym wszystkim, ta hipokryzja i relatywizm. Gdy Tusk i PO puszczają wszystko bez dyskusji, to jest to “kompromis”; gdy idą na udry, to jest to “patriotyzm” i “walka o interes narodowy…
Kiedy Kaczyński nie skacze do oczu wszystkim, którym się da, to “prowadzi politykę zagraniczną na kolanach”, gdy zaś śmie nie kupować kota w worku i żądać czegoś od drugiej strony, to jest “awanturnikiem” i “ksenofobem”.
Palestrina2005 dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
Simon,
Jeśli to prawda to Tusk odtajni notatkę i wszyscy sobie przeczytamy i wyrobimy zdanie.
Jesli notatka nie zostanie w całości odtajniona to będzie to oznaczac że Sikorski, Nowak i Tusk kłamią i są tchórzami.
I niech się nie zasłaniają “dobram Polski” – jedno wewnętrzne pismo (wewnętrzny dokument) MSZ PO już ujawniło w niedzielę, to tak samo moga ujawnić drugi.
Jeśli nie ujawnią = kłamią…
Palestrina2005 dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
@Palestrina – jednak Kaczyński miał inną sytuację – postąpił wbrew instrukcjom rządowym więc powinien trafić pod trybunał stanu. Nazywam go awanturnikiem nie dlatego że wysuwa jakieś żądania – to dobrze ale : Traktat lizboński – polski (prezydencki) wkład w niego to możliwość blokowania – typowe awanturnictwo. I tak nic z tego nie wyszło bo zwycięski prezydent nie przyznaje się teraz do swojego sukcesu (ciekawe dlaczego)… Jest również mnóstwo innych spraw takich jak ciągłe drażnienie Rosji (bez powodu bo czy Gruzja, która sama wywołała wojnę jest wystarczającym powodem żeby prezydent Polski prawie wywoływał wojnę z Rosją?) – to również jest awanturnictwo.
Poza tymi przykładami nie zauważyłeś że to właśnie PiS i prezydent zaczęli tą swoją “polityka zagraniczna na kolanach” i “awanturnictwo” a nie Tusk.
“Jeśli to prawda to Tusk odtajni notatkę” – Ty już doskonale wiesz tak jak i ja że notatka nie zostanie odtajniona. Jestem sobie w stanie wyobrazić mnóstwo powodów żeby nie odtajniać, ważniejszych niż ten żeby odtajniać. Też chciałbym żeby została odtajniona. Poza tym kolejny błąd logiczny. Jeżeli nie otworzysz worka, w którym jest kot to nie znaczy że kot jest martwy ale że nie wiadomo czy kot żyje czy nie. Ty od razu zakładasz że kot nie żyje co jest oczywistym błędem logicznym.
caleeb dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
http://wiadomosci.onet.pl/1948273,448,item.html
Jeżeli to okaże się prawdą (a pewnie tak będzie) to macie niezły burdel w tym PiSie siostry
Tutaj niby to walczycie z korupcją a z drugiej strony…
caleeb dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
“postąpił wbrew instrukcjom rządowym”
Nie rozśmieszaj mnie – czy rzad przyjął jakieś stanowisko?
Czy prywatna wypowiedź Sikorskiego to jakaś instrukcja.
W Konstytucji jest że Prezydent ma “współdziałać” z rządem a nie “wykonywac instrukcje”.
Poza tym działanie Tuska to oczywista zagrywka PRowa:
- celowo rozmyli swoje stanowisko – mówili że niby Sikorski kandyduje a potem że nie kandyduje
- celowo nie mówili jasno czy popierają czy nie Rasmussena
Chodziło o to aby przykryć porażkę Sikorskiego inną “aferą”:
- jeśli Kaczyński poparłby Rasmussena (jedynego powaznego kandydata) Tusk powidziałby że Kaczyńskie to “słaby negocjator” i “nie bronił polskiego kandydata”
- jeśli Kaczyński postawiłby weto Tusk i wszystkie media zaczęłyby krzyczeć jeszcze głośniej “że awanturnik”, “że popiera ekstremistów muzułmańskich”, “że znowu Polska jest osamotniona w Europie” itd.
A więc Tusk chciał po prostu odwrócić uwagę mediów od porażki Sikorskiego.
A Sikorski w porównaniu z Rasmussenem to jak licealista w porównaniu z profesorem.
Rasmussen – pełnił najwyzsze stanowiska państwowe i miedzynarodowe. Jest człowiekiem zdecydowanym (postawa wobec karykatur Mahometa) nie bojącym się postawić na swoim.
Sikorski – pełnił funkcje pomagiera (MON – słuchał Kaczyńskiego, MSZ – mówi co mu Tusk każe) tak naprawdę nigdy nie pełnił żadnej samodzielnej funkcji zarzadzajacej – jest jedynie “twarzą”. Na arenie miedzynarodowej doświadczenia za bardzo nie ma. Jest chorągiwewką – raz w PiS raz w PO. Zmienia poglądy – choćby w sprawie niepodległości Kosowa. Jest arogancki i nieodpowiedzialny (choćby “gratulacje” (złośliwe) dla Rasmussena).
Powiem szczerze że dobrze że wygrał Rasmussen.
Bezpieczniej czuję się w NATO pod szefostwem doświadczonego Rasmussena niż aroganckiego i niedoświadczonego Sikorskiego.
Palestrina2005 dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
P.S.:
Monika Olejnik (nie lubi PiS)
“Zupełnie niezrozumiała jest sytuacja związana z samym Radosławem Sikorskim. Prawie do samego końca wszyscy żyliśmy w przeświadczeniu, że jest on kandydatem na szefa NATO. Mało tego – nie tylko w Polsce, ale również w Europie pojawiał się on jako poważny kandydat na to stanowisko. Teraz natomiast okazuje się, że w ogóle nie był kandydatem, a wszystko miało być jedynie jakąś zagrywką wstępną. Skoro więc już dano taką zagrywkę, po co wprowadzano w błąd prezydenta Kaczyńskiego”
Bloger Azrael (nie lubi PiS):
“I nie interesują mnie żadne kwity, instrukcje, czy telefony po pijaku, interesuje mnie brak efektu. Winę ponosi też sam Radosław Sikorski, który już dawno powinien inaczej organizować negocjacje. Walka o zajęcie jak najlepszego miejsca w blokach startowych do wyborów prezydenckich, niszczy polski wizerunek w Europie.”
Leszek Miller (nienawidzi PiS):
“Brawo panie prezydencie Kaczyński, że wbrew różnym złym językom nie blokował pan kandydatury premiera Rasmussena na sekretarza generalnego NATO. Oklaski dla przywódców euroatlantyckich, że nie ulegli muzułmańskiemu szantażowi Turcji.”
Sondaż Dzinnika (dzisiaj) stan na godz. 8.35:
Jak oceniasz zachowanie Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego podczas szczytu NATO i po nim?
- 40% odpowiedzi – Strona rządowa jest tu zdecydowanie negatywnym bohaterem
- 20% odpowiedzi – obie strony się skompromitowały
- 14% – wszystko to wina obozu prezydenckiego
- 13% – Donald Tusk popełnił serię błędów – Prezydent znaczni mniej
- 7% – Prezydent popełnił serię błędów, Tusk znacznie mniej
- 2% – to zwykły polityczny spór.
Jak widzać sondaż na korzyść Kaczynskiego.
Ludzie rozumieją że Tusk zagrał poniżej pasa i chciał jedynie przykryć porażkę Sikorskiego i zaatakowac prezydenta – to kampania wyborcza Tuska…
-
Palestrina2005 dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
P.S.
I jeszcze cytat z bloga na kontrowersje.net (tam też PiSu nie lubią):
“Hm, powiem tak: Polska jako jedyna miała zawetować Rasmussena? A dlaczego?
Gdyby choć z Turcją była umowa… Z nikim nie uzgodniono, sama Polska miała prosić o czas? A po co?
Wydaje mi się, że wyglądałaby głupio polska wolta w postaci weta. Gdyby ktokolwiek jeszcze był “za”… nikt nie był, wszyscy poparli Rasmussena. To co to by była za dyplomacja, takie nieuzasadnione weto?
Każdy by pomyslał, ze Polska spowalnia obrażona, ze nikt nie bierze na serio polskiego kandydata. Zwłaszcza, ze pytania sformułowane w “instrukcji” ewidentnie wskazywały na “przewagi” Sikorskiego, jak w ustawianym przetragu – po co, skoro Sikorski nie był nawet zgłoszony?!
Ja nawet więcej napiszę, jak już na szczerosć mnie wzięło: Sikorski zły, że stracił szansę chciał jeszcze zamieszać, a Tusk żeby go skanalizować wskazał winnego w postaci prezydenta albo zgodził się na takie skanalizowanie, zeby Sikorski nie miał zalu do Tuska, ze za słabo walczył o to stanowisko dla niego.”
Palestrina2005 dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
@Palestrina “Nie rozśmieszaj mnie” – cieszę się żeś waść wesoły ale w tym wypadku mówię całkiem poważnie. Oczywiście że rząd zajął jakieś stanowisko i Sikorski jako “odpowiedni minister” wyłuszczył je prezydentowi. W konstytucji stoi jak byk że to Rząd RP prowadzi politykę zagraniczną a prezydent współdziała – to faktycznie oznacza że wykonuje instrukcje rządowe. Jest najwyższym przedstawicielem i co z tego? Ma współdziałać z rządem, który prowadzi … a nie podkładać belki pod nogi.
“Czy prywatna wypowiedź Sikorskiego to jakaś instrukcja.” – Sikorski jest ministrem spraw zagranicznych i w rozmowie z prezydentem prowadzonej w drodze na szczyt nie wypowiada “prywatnego zdania” tylko “stanowisko rządu”.
To prezydent wszędzie robi swoją prywatę – działa na rzecz jednej określonej partii politycznej, której jest honorowym(jeżeli w stosunku do Kaczyńskich to słowo coś znaczy) prezesem. Już nawet Kwaśniewski nie wspierał swojej byłej partii. Rozmowa Rasmussena z prezydentem była prywatna a jednak to jej posłuchał. Problem w tym że prezydent zadziałał wbrew interesom Polski.
“Poza tym działanie Tuska to oczywista zagrywka PRowa” – Sikorski nie był kandydatem i nie o niego tu chodzi. W instrukcji nie było napisane – “poprzyj pan Sikorskiego”, ani nawet Sikorski nie mówił mu “Poprzyj pan mnie” tylko była mowa o przeczekaniu…
“celowo nie mówili jasno czy popierają czy nie Rasmussena” – a po co mieli to mówić jeżeli planowali coś ugrać ?? To nielogiczne.
“Chodziło o to aby przykryć porażkę Sikorskiego inną “aferą”” – ale nie było żadnego polskiego kandydata !!
“jeśli Kaczyński postawiłby weto ” – jak już napisałem w jednym z poprzednich postów – nikt on niego nie oczekiwał weta a jedynie opóźniania.
“A więc Tusk chciał po prostu odwrócić uwagę mediów od porażki Sikorskiego” – jakiej porażki – nawet nie wystartował w wyścigu…
“A Sikorski w porównaniu z Rasmussenem to jak licealista w porównaniu z profesorem.” – a kaczyński w porównaniu z Rasmussenem to przedszkolak (w porównaniu z każdym Kaczyński jest jak przedszkolak) i co z tego? Jakie to ma znaczenie skoro Sikorski nie konkurował z Rasmussenem?
“Rasmussen – pełnił najwyzsze stanowiska państwowe i miedzynarodowe. Jest człowiekiem zdecydowanym (postawa wobec karykatur Mahometa) nie bojącym się postawić na swoim.
Sikorski – pełnił funkcje pomagiera (MON – słuchał Kaczyńskiego, MSZ – mówi co mu Tusk każe) tak naprawdę nigdy nie pełnił żadnej samodzielnej funkcji zarzadzajacej – jest jedynie “twarzą”. Na arenie miedzynarodowej doświadczenia za bardzo nie ma. Jest chorągiwewką – raz w PiS raz w PO. Zmienia poglądy – choćby w sprawie niepodległości Kosowa. Jest arogancki i nieodpowiedzialny (choćby “gratulacje” (złośliwe) dla Rasmussena).”
A Jarosław Kaczyński pełni funkcję prezesa PiS i brata swego brata i co z tego?
“Jest arogancki i nieodpowiedzialny (choćby “gratulacje” (złośliwe) dla Rasmussena” – pogratulował? POGRATULOWAŁ… Czy którykolwiek z Kaczyńskich pogratulował Tuskowi wygrania wyborów?
“Powiem szczerze że dobrze że wygrał Rasmussen.” – to się dopiero okaże czy dobrze ale jedno wiem – jeżeli ktoś nie kandyduje to i nie wygrywa.
Cały Twój post świadczy o tym że poczułeś chyba klimat tej strony – ogólnie się tutaj nabijamy i tryskamy humorem. Twoje poczucie humoru jakiekolwiek by nie było ale dało o sobie właśnie znać. Podsumowując – po prostu sobie żartujesz bo chyba nikt nie może takich rzeczy mówić poważnie.
caleeb dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
@P05
I co – “sobie przeczytałeś i wyrobiłeś zdanie”?
jendras dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
@caleeb
Widzisz? I po co było ze strony przeciwników PIS to gadanie o “lemingach” i “polityce prowadzonej na kolanach”? Teraz mamy za swoje, co nam P05 słusznie wytknął:) Trzeba było używać określeń wymyślanych przez PIS, takich koncyliacyjnych, a nie tych niedobrych, wymyślonych przez PO.
Kłamczuszek, jak zwykle.
Simon dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
I pytanie jeszcze raz: Po co Lesio pojechał tam,gdzie miał nie jechać, a nagle się zdecydował? Nikt go chyba nie zmuszał? Od pół roku nie jechał – a tu bach – już jadę. Przynajmniej teraz wiadomo, po co. Jak to jest, że gdzie Lesio nie pojedzie, to narobi siary albo coś spieprzy?
Mało było telefonów Merkel i Sarkozego po nocy do starszego brata? Mało było sody z CO2? Kichy z awantury o krzesełka i “wygrałem, wygrałem”, bo Sikorski musiał wyjść? Mało jeszcze obciachu z traktatem?
To teraz jeszcze poleciał z ozorem do pasa, żeby przypieprzyć Sikorskiemu już pierwszego wieczoru w prywatnej dintojrze. I po to nagle popędził, gdzie miał nie pędzić i nabroił, jak zwykle.
Czyli interes kaczyński ponad interesem polskim.
A już teraz kancelaria prezia i usłużni klaskacze typu P05 Wam wyjaśnią, jak to Tusk prowadzi politykę na kolanach i nic nie może załatwić.
A kto by mógł, jakby miał taką życzliwą współpracę, co się celowo fatyguje, żeby na wyprzódki podłożyć świnię, bo brat ma urażoną ambicję? Wiadomo, że po wycofaniu się Turcji Sikorski miał wysunąć swoją kandydaturę, aby coś ugrać za jej WYCOFANIE, bo i tak nie miał szans. Lesio o tym nie wiedział? Instrukcji potrzebuje, dziecko zagubione?
A gdzie tam, wiedział – i stąd załatwił wszystko już pierwszego wieczora – pewno aż się jąkał z pośpiechu, żeby postawić na swoim i zagrać na nosie Tuskowi. Taki to i “mąż stanu”
A na koniec – jak wisienka na torcie – słynna konferencja. Jedni dziennikarze uśmiechają się z żenadą, inni chichoczą po kątach – kiedy prezydent 40mln państwa w środku Europy, członka NATO i UE opowiada, jak to wstaje przed premierem i cieszy się jak dziecko, że zrozumiał pytanie, choć jeszcze nie nałożył słuchawek…
Simon dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
Stokrotka z krótkiej listy nie lubi PiS ? dlaczegóż to?
Azrael :”interesuje mnie brak efektu.” – gdyby prezydent działał zgodnie z instrukcją to efekt by był i zrzucanie teraz winy na Tuska jest hipokryzją ale już się przyzwyczaiłem.
Leszek Miller już od dawna mówił żeby dać sobie spokój z Sikorskim i poprzeć Rasmussena więc to żadna niespodzianka.
Sondaż Dzinnika – od kiedy to kierujesz się sondażami na stronach internetowych? Poczytaj komentarze odnośnie szczytu, przytłaczająca większość jest bardzo krytyczna wobec prezydenta.
“Jak widzać sondaż na korzyść Kaczynskiego.” – aaa to zwracam honor, skoro internauci tak zdecydowali to prezydent wcale nie złamał konstytucji. Skoro tak widzisz przestrzeganie prawa w Polsce to nie mam więcej pytań.
“Hm, powiem tak: Polska jako jedyna miała zawetować Rasmussena?” – hmm powiem tak : Polska nie miała Wetować Rasmussena.
Prezydent miał po prostu czekać na to co zrobi Turcja ale zanim cokolwiek zrobiła to prezydent poparł Rasmussena bo miał informacje z pierwszej ręki. Ciekawe czy wpływ na poparcie prezydenta miały też plotki krążące wśród kucharzy i sprzątaczek jakoby Tusk poparł Rasmussena. Ciekawe czy jeżeli Putin powiedziałby Kaczyńskiemu że Tusk popiera budowę gazociągu północnego to też by poparł…
caleeb dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
caleeb,
“gdyby prezydent działał zgodnie z instrukcją to efekt by był”
Gigantyczny byłby efekt.
Obama by się zlitował nad łzami Sikorskiego i na otarcie łez coś dał a potem nasze kandydatury Cimoszewicza i Buzka by przepadły – bo nie ma nic za darmo…
Dodatkowo mielibyśmy wizerunek awanturników
Turcja miała racjonalny powód weto – duzo u nich muzułmanów wkurzonych za karykatury.
Turcy byli w trudnej sytuacji i wszyscy to rozumieli.
Polacy nie mieli żadengo racjonalnego uzasadnienia weta – no bo chyba nie dąsy Sikorskiego…
I jeszcze raz zacytuję Azraela:
“Afera w związku z nominacją Radosława Sikorskiego na sekretarza generalnego NATO niszczy być może inne nasze szanse na stanowiska w instytucjach europejskich. Dla Włodzimierza Cimoszewicza, w Radzi Europy, i dla Jerzego Buzka, jako kandydata na szefa PE. Gierki i polityczne okładanie się od Londynu, poprzez Strasburg, aż do czeskiej Pragi to ośmieszanie i siebie i Polski.”
Właśnie. Im więcej przecieka takich “instrukcji” do prasy, im więcej afer robi Tusk i się awanturuje na arenie miedzynarodowej tym zmniejsza nasze szanse w przyszłości.
Dobrze że nie opóźnialiśmy bo byłaby zupełna kompromitacja.
Mówicie że kompromitacją bedzie publiczne ujawnianie notateki z rozmowy Tusk – Rasmussem.
Kompromitacja już sie stała – ujawniono notatkę “instrukcję” MZS Sikorskiego – w której było jasno napisane:
- Obama jest niedemokratyczny
- blokować, opóźniać, niszczyć kandydaturę Rasmussena, spiknąć się z punktem widzenia muzułmańskich ekstremistów (postawa Turcji).
Więckszej kompromitacji po ujawnieniu notatki Tusk-Rasmussen już nie będzie…
Palestrina2005 dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
“Gigantyczny byłby efekt.
Obama by się zlitował nad łzami Sikorskiego i na otarcie łez coś dał a potem nasze kandydatury Cimoszewicza i Buzka by przepadły – bo nie ma nic za darmo…
Dodatkowo mielibyśmy wizerunek awanturników”
- Ja tam żadnych łez nie widziałem, tak jak nie widziałem łez w walce o procent (ale jak wolisz widzieć łzy i w ten właśnie sposób przedstawiać polską politykę zagraniczną to już Twoja sprawa). Może gigantyczny może nie ale byłby na pewno korzystny dla Polski. W europie bylibyśmy widziani jako kraj, który walczy o swoje – takie kraje i takich ludzi się szanuje – próbować coś ugrać nie wadząc nikomu (bo o wecie nie było nawet mowy jak próbujesz z uporem maniaka imputować) to co innego niż nie bo nie Kaczyńskiego (możliwość blokowania zawarta w Traktacie Europejskim).
Co do Cimoszewicza to jest chyba kandydatem na sekretarza Rady Europy i Obamie nic do tego.
Buzek jest kandydatem na szefa europarlamentu i zgadnij … Obamie również nic do tego. Znając życie to te dwie kandydatury też nie mają większych szans bo reszta europy jak zwykle nas wykiwa. Gdybyśmy powalczyli na szczycie NATO to przynajmniej byłoby coś a tak będzie wielkie nic. Dziękujemy prezydentowi PiSu.
“Turcja miała racjonalny powód weto – duzo u nich muzułmanów wkurzonych za karykatury.
i ileż razy można się powtarzać o wecie. Instrukcja była jasna – czekać co zrobi Turcja. Prezydent nie czekał. Nie trzeba było się tłumaczyć dlaczego weto bo nie byłoby weta. Gdyby Turcja twardo obstawała przy swoim (czyli gdyby faktycznie muzułmanie byli problemem) to Rasmussen by przepadł i wtedy można było pomyśleć o wystawieniu kandydatury Sikorskiego (byłyby realne szanse). No ale trzeba było czekać na zdanie Turcji.
Turcy byli w trudnej sytuacji i wszyscy to rozumieli.
Polacy nie mieli żadengo racjonalnego uzasadnienia weta – no bo chyba nie dąsy Sikorskiego…” – jakoś nie miało to większego znaczenia bo i tak go poparli
“Dla Włodzimierza Cimoszewicza, w Radzi Europy, i dla Jerzego Buzka, jako kandydata na szefa PE. Gierki i polityczne okładanie się od Londynu, poprzez Strasburg, aż do czeskiej Pragi to ośmieszanie i siebie i Polski.” – gdyby prezydent zrobił to co do niego należało (czyli zastosował się do instrukcji – co było jego psim obowiązkiem) to nie byłoby szumu a sprawa elegancko załatwiona. Gdyby Turcja nie poparła Rasmussena to Sikorski miałby większe szanse, gdyby poparła to WTEDY można by było poprzeć Rasmussena i sprawa byłaby załatwiona. Ale to wszystko było uzależnione od tego Gdyby Turcji.
“Właśnie. Im więcej przecieka takich “instrukcji” do prasy, im więcej afer robi Tusk i się awanturuje na arenie miedzynarodowej tym zmniejsza nasze szanse w przyszłości.” – aha czyli Tusk nie powinien się upominać o swoje prawo do prowadzenia polityki zagranicznej, powinien odpuścić prezydentowi mimo że kompletnie rozkłada politykę zagraniczną? Ile jeszcze razy? Niech ten cholerny trybunał się wypowie na temat tych kompetencji.
“- blokować, opóźniać, niszczyć kandydaturę Rasmussena, spiknąć się z punktem widzenia muzułmańskich ekstremistów (postawa Turcji).” – to jest Twoje rozumienie tekstu.
Tekst prawdziwy tutaj :
http://slimak.onet.pl/_m/TVN/instrukcja.pdf
nie ma w nim nic o “blokowaniu”. Na pewno nie ma w nim nic o “niszczyć kandydaturę Rasmussena”.
“spiknąć się z punktem widzenia muzułmańskich ekstremistów (postawa Turcji).” – aha czyli teraz to muzułmańscy ekstremiści i postawa Turcji to jedno a wcześniej było “Turcy byli w trudnej sytuacji i wszyscy to rozumieli.” Czyli że co według instrukcji Kaczyński miał pogadać z ekstremistami muzułmańskimi czy z władzami Turcji właśnie?
caleeb dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
Sorki, że karmię, ale P05 tradycyjnie łże bez zachamowań:
1. W “sugestiach” nie ma ani słowa o kandydaturze Sikorskiego, jest tylko napisane, że kiedyś “dawalismy do zrozumienia, że jesteśmy zainteresowani tym stanowiskiem”
2. W “sugestiach” nie ma ani słowa o wetowaniu kandydatury
3. W “sugestiach” nie ma ani słowa o blokowaniu (cokolwiek by to miało znaczyć)kandydatury Rasmussena, a nawet wprost przeciwnie:
“W naszym przypadku, niezbędne więc byłoby zapewnienia sobie poparcia w postaci krótkiego wystąpienia Szefa polskiej ndelegacji, które jednak nia miałoby charakteru blokowania kandydatury Rasmussena, ale sprowadzało się do wyrażenia niezadowolenia, przeciągnięcia sprawy w czasie (choć nie na długo) i wymuszenia rozmów z nami, w których moglibyśmy otrzymać jakieś zadośćuczynienie, jeśli mielibyśmy ustapić z naszej kandydatury.”
4. W “sugestiach” nie ma ani słowa o niszczeniu Rasmussena, a nawet wprost przeciwnie:
“[...] sugeruje się aby [...] wygłosić krótkie oświadczenie np. podczas obiadu, które mogłoby zawierać następujące elementy:
- wysoko sobie cenimy kandydaturę Pana Premiera Rasmussena [...], mamy do niego osobisty dług wdzięczności za jego postawę w czasie przyjmowania Polski do Unii Euripejskiej. Jest człowiekiem wysokich walorów politycznych i dyplomatycznych.”
[...] Dlatego też – życzliwie patrząc na tę kandydaturę – pragniemy jednak uniknąć pośpiesznego działania, pozostawić sobie czas do wspomnianej debaty oraz pogłębionej refleksji.”
5. Co do cytatu z Araela – nie sądzisz, że świetnie definiuje destrukcyjną postawę prezia?
6. Gdybyś choć rzucił gałka oczną na dokument, to pewnie zauważyłbyś, że “opóźnianie” miało polegać jedynie na nie wyskakiwaniu przed Turków:
“W takim przypadku lepiej by było, gdyby pierwsza głos zabrała np. Turcja, ale i wtedy głos Polski powinien być słyszalny w łagodnej formie zbliżonej do argumentacji wyłuszczonej w p. 2″
7. Chętnie zapoznałbym się z fragmentem “sugestii”, w którym mówi ona o “spiknięciu się z punktem widzenia muzułmańskich ekstremistów z Turcji”
8. Staram się sobie wyobrazić pełną patriotycznego oburzenia histerię, jaka rozpętałaby się, gdyby to Tusku “z pozycji na kolanach i wykonując polecenia Angeli, bez słowa i nie bacząc na interes narodowy, rację stanu etc. etc., przyjął próby niedemokratycznego narzucenia NATO nowego szefa”. Nie muszę nawet bardzo tej wyobraźni wysilać.
9. Tak to jest, jak zamiast po prostu przeczytać bardzo w sumie wyważone i – moim zdaniem – wysoce kompetentne sugestie, bezkrytycznie wierzy się w coraz bardziej absurdalne bzdury i inne skoki wzwyż, wymyślane przez prezia i jego pachołków
jendras dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
Hm, oczywiście, że “zahamowań”. Sory
jendras dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
Ależ, jendras – rzucanie gałką oczną na jakiekolwiek dokumenty mogłoby tu tylko zaszkodzić. Wszak miłość do wodza i pislamizm nie polegają na tym, by wodza popierać, gdy mądrze prawi lecz by go popierać ZAWSZE I BEZ WYJĄTKU. Tym różni się fanatyzm od wyboru politycznego.
Jeśli fakty są przeciw nam, tym gorzej dla faktów.
A skoro sympatie polityczne wychodzą ze sfery racjonalnych wyborów – a wchodzą w sferę absolutnej lojalności i niemalże religijnego przywiązania – to nie dziwi ciągła potrzeba stosowania kalizmu i zatykania uszu i oczu na dowody.
Ten system jest zamknięty, doskonały i tłumaczący się sam z siebie – jak każde wyznanie wiary.
Nie było żadnej notatki. Jak się okaże, że była, to na pewno stało w niej coś innego. Jak dziennikarze doniosą, że i owszem, nie stało – to się powie, że trzeba ją odtajnić. Jak się ją odtajni – to wtedy się powie, że została sfałszowana przez układ.
W tym doskonałym wyznaniu wiary możliwa jest wyłącznie gra znaczonymi kartami i o z góry ustalonym wyniku: jak się Kaczyński stawia – to broni polskiego interesu; jak Tusk – to awanturnik – kiedy Tusk się nie stawia, to baba, a kiedy nie stawia się Kaczyński – to mąż stanu.
Jakie by nie zachodziły przesłanki, do jakich byśmy nie dotarli dokumentów i jakie fakty nie wyszły by na jaw – wierzący nie zmieni dogmatu, bo grozi mu to rozwaleniem tożsamości.
Tylko trzeba nakłamać, Kalim polecieć, opuścić sferę rozumu i wstydu.
I można stwierdzić, że po tych wszystkich aferach w sferach rządowych koalicji PIS-LPR-SO Pis to jedyna antykorupcyjna partia.
Że to obraza dla rozumu?
Ale nie dla ślepej wiary. Und da liegt der Hund begraben.
Simon dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
jendras,
“W “sugestiach” nie ma ani słowa o blokowaniu (cokolwiek by to miało znaczyć)kandydatury Rasmussena, a nawet wprost przeciwnie”
A przeciąganie to nie blokowanie?
Nie bądź śmieszny…
Nie mówiąc już o skandalicznej notatce o Obamie że postępuje niedemokratycznie.
A mi się wydawało że demokracja to wola wiekszości a nie zasada liberum veto…
Ujawnionie tego przez Tuska to skandal który kompromituje nasz MSZ w oczach międzynarodowej opinii…
Wychodzi że Sikorski nie wie co to demokracja…
“Co do cytatu z Araela – nie sądzisz, że świetnie definiuje destrukcyjną postawę prezia?”
Dziwne że zaraz po tym zdaniu krytykuje Sikorskiego (cytat już dałem) i pisze że był nieskuteczny…
“6. Gdybyś choć rzucił gałka oczną na dokument, to pewnie zauważyłbyś, że “opóźnianie” miało polegać jedynie na nie wyskakiwaniu przed Turków:”
Ale gdyby Turcy zablokowali to niejako mielibyśmy sie z nimi spiknąć i wysunąć naszego niedoświadczonego kandydata.
Czyli promowalibysmy zablokowanie Rasmussena w imię ekstremizmu muzułmańskiego zamiast perswadowania Turkom że to nie może być argument w blokowaniu kandydata.
To byłaby kompromitacja Polski ulegać i popierać ekstremizm muzułmański.
caleeb,
“Co do Cimoszewicza to jest chyba kandydatem na sekretarza Rady Europy i Obamie nic do tego.
Buzek jest kandydatem na szefa europarlamentu i zgadnij … Obamie również nic do tego.”
Rasmussena poparła także Frnacja, Niemcy, W. Brytania i cała UE.
Gdybyśmy blokowali, opóźniali wybór Rasmussena pamiętali by nam to i odwdzięczyli się przy wyborach w UE.
Tak więc zapłacilibyśmy za awanturnictwo.
Simon,
Dla ciebie z innej beczki – do naszej poprzedniej dyskusji i Twoich nieudanych inwestycji w nieruchomosci “na górce”:
“…W efekcie ceny mieszkań zaczęły spadać. Już w końcówce 2008 r. relacja cen mieszkań do zarobków nieco się poprawiła. A to dopiero początek procesu, który – według analityków z Domu Inwestycyjnego BRE Banku – może potrwać dwa lata. Prognozują oni, że ceny ofertowe mieszkań w największych aglomeracjach spadną nawet o jedną trzecią, np. w Warszawie do ok. 6,5 tys. zł za m kw. (z 9,4 tys. zł pod koniec 2008 r.).
Dlaczego właśnie o tyle? W DI BRE wyjaśniają, że takiego spadku cen “wymaga osiągnięcie parytetu siły nabywczej z 2005 r.”. Wtedy sytuacja na rynku była stabilna.”
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6473426,Zarobki_w_gore__ceny_mieszkan_w_dol.html
Palestrina2005 dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
smierdzi trolem
sardzent dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
Nie przebieramy nóżkami. Nie podskakujemy z niecierpliwością, wyciągając rączki do góry, bo i nie ma po co, bo się przez tydzień nic nie zmieniło.
Czekamy pół roku – rok, jak już wróci gorączka kredytowa i wtedy rozmawiamy.
Albowiem w Polsce brakuje paru milionów mieszkań. A taki miłośnik UPR winien wiedzieć, że jak jest popyt, to będzie i podaż. A tym samym konkurencja międzybankowa w kredytach.
Ach, zapomniałem, rozmawiam z pseudoliberałem.
Co to woli Bugaja od Balcerowicza; uważa PO za bardziej socjalistyczną od PISu, a po wybuchu kryzysu związanego z przegrzaniem kredytowym proponuje popieranie polityków chcących zadłużać budżet.
Póki co, spadek wartości zatrzymał się na 15% i ani drgnie. Jakoś daleko do 80%.
Proszę, a kiedyż to analitycy bankowi przeszli tak nagłą metamorfozę – i z naganiaczy stali się ekspertami wartymi cytowania? A z debili, co to nie mogli nic przewidzieć – nagle stali się godnymi zaufania futurystami?
Ach, zapomniałem, z Kalim rozmawiam.
Co do moich “nieudanych” inwestycji – specjalnie nic nie prostowałem, aby napawać się tą uroczą metodą dyskusji ad personam i w dodatku nie o faktach, a ich pozorach. Sam założyłeś, że poczyniłem jakieś inwestycje, sam obliczyłeś datę i stwierdziłeś, ile straciłem.
To, obok twoich innych wypowiedzi, także był kawał dobrej zabawy:)
Poczynić fałszywe przedzałożenia, dobrać do nich nieistniejące zdarzenia, po czym wyciągnąć mylne wnioski – a wszystko z pychą, ignorancją i obrażając. Ot i pokaz całej metody.
A teraz już mogę ci zdjąć ten kamień z zafrasowanego serduszka: nie poczyniłem inwestycji, o których mniemasz, co nie przeszkadza mi cieszyć się twoim zadufaniem w swoją nieomylność
Bo o tym, że rozmawiam kłamcą, nie zapomniałem:)
Simon dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
“A przeciąganie to nie blokowanie?
Nie bądź śmieszny…” – oczywiście że nie … To Ty jesteś śmieszny.
“Ale gdyby Turcy zablokowali to niejako mielibyśmy sie z nimi spiknąć i wysunąć naszego niedoświadczonego kandydata.
Czyli promowalibysmy zablokowanie Rasmussena w imię ekstremizmu muzułmańskiego zamiast perswadowania Turkom że to nie może być argument w blokowaniu kandydata.
To byłaby kompromitacja Polski ulegać i popierać ekstremizm muzułmański.” – to Turcy mogli go blokować a co nam szkodzi to wykorzystać? To nie jest promocja blokowania a jedynie przywidywanie wszystkich możliwości. Ale przekonywanie Turków to nie miało być nasze zadanie. Naszym zadaniem było uzyskać jak najwięcej na sytuacji. “popierać ekstremizm muzułmański” – pojechałeś oj pojechałeś Palestrina… Czyli Turcy, nad którymi się tak litowałeś przed chwilą to wspierają ten ekstremizm, Polacy utrzymując muzeum w Oświęcimiu propaguje hitleryzm a Wajda kręcąc film o Katyniu namawia do powtórki z historii?
Rasmussena poparła także Frnacja, Niemcy, W. Brytania i cała UE. No i co z tego? Może jeszcze nam podniosą cło na towary co? Poza tym nie zauważyłeś chyba że napisałem już parę razy że Polska nie blokowała Rasmussena a jedynie miała czekać na zdanie Turcji. Prezydent nie podpisał TE bo czesi nie podpisali więc nie ma sensu i wszystko jest git a jak Tusk mówi żeby poczekać na Turcję to już jest blokowanie tak ?
“Gdybyśmy blokowali, opóźniali wybór Rasmussena pamiętali by nam to i odwdzięczyli się przy wyborach w UE.
Tak więc zapłacilibyśmy za awanturnictwo.” – pomijając fakt że Polska miała czekać na zdanie Turcji (czyli nie blokować ani czekać po udzieleniu poparcia przez Turcję) to nie byłoby żadnej awantury. Jakby Turcja zablokowała to i tak by Rasmussen nie przeszedł więc poparcie dla niego byłoby bezcelowe a jakby Turcja udzieliła poparcia to opóźnianie z naszej strony też by było bezcelowe – i nikt nie kazał prezydentowi tego robić (miał się wstrzymać z głosem do zdania Turcji – proste). Mam wrażenie że nie czytałeś instrukcji (zupełnie jak prezydent).
Poza tym skoro tacy z nich złośliwcy że by się odwdzięczyli to zapewne się odwdzięczą za niepodpisany Traktat Europejski, który przyjęła większość UE.
“według analityków z Domu Inwestycyjnego BRE Banku” – aha a czy Ci analitycy przewidzieli kryzys że im tak ślepo wierzysz? Są dla Ciebie autorytetami?
caleeb dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
@caleeb
Jak Anglia i Niemcy coś poparły, to występowanie przeciwko temu, to “awanturnictwo” teraz jest, wyobraź sobie.
Ach gdzież te spazmy, jak to nie będziemy prowadzić polityki na kolanach?
Kalizm stosowany po raz setny.
Simon dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj
Ach i przepraszam za tych “futurystów” – miałem rzecz jasna na myśli futurologów:)
Simon dnia 7 kwietnia 2009 | zablokuj