Standard Misiaka
17 mar 2009 – 22:45Listopad 2008. Komisja Europejska ogłasza, że Stocznia Gdynia i Stocznia Szczecińska Nowa dostały nielegalnie kilka miliardów euro pomocy i muszą je zwrócić. Stocznie nie mają z czego, więc zostaną zlikwidowane.
6 stycznia 2009. Wchodzi w życie ustawa regulująca między innymi sposób zwalniania pracowników stoczni. Pracami nad ustawą kieruje senator PO Tomasz Misiak.
27 lutego 2009. Agencja Rozwoju Przemysłu, odpowiedzialna za wsparcie zwalnianych stoczniowców, ogłasza, że wybrała bez przetargu (bo było mało czasu) konsorcjum firm DGA z Poznania i Work Service z Wrocławia by świadczyło pomoc stoczniowcom.
14 marca 2009. Gazeta Wyborcza ujawnia, że współwłaścicielem i przewodniczącym rady nadzorczej jest Work Service jest Tomasz Misiak. Misiak komentuje sprawę:
Dla mnie ta sprawa to wielkie nieszczęście. Pracowałem nad tą ustawą tak jak nad innymi dotyczącymi spraw gospodarczych. Nie wprowadzałem żadnych poprawek, które miałyby znaczenie dla mojej firmy. Nie mam też żadnego wpływu na ARP. Ale czułem, że mogą być z tym kłopoty. [..] Uważam, że lepiej, jak wygrywa polska firma.
Dodaje też, że chciał się pozbyć udziałów w firmie, ale w czasie kryzysu nie ma takiej możliwości (senatorem jest od 2005 roku).
Julia Pitera komentuje:
Pod słowem honoru powiedział mi, że nie miał wpływu na podpisywanie tego kontraktu, bo jest w radzie nadzorczej. I podkreślał, że jego firma na tym projekcie nic nie zarobi. Zdziwiło mnie to, a on wyjaśnił, że robią to dla prestiżu i by nie zwalniać pracowników w czasach kryzysu.
16 marca 2009. Julia Pitera informuje:
Senator Tomasz Misiak (PO) zapowiedział, że złoży rezygnację z członka rady nadzorczej firmy, której jest współwłaścicielem i w tym tygodniu z niej odejdzie.
16 marca 2009. Misiak oddaje się dyspozycji władz PO.
17 marca 2009. Misiak składa rezygnację z członkostwa w Platformie Obywatelskiej i klubie parlamentarnym.
Podsumowując – biedny senator musi wyjść z partii, a na otarcie łez zostaje mu tylko firma i kilkudziesięciomilionowy kontrakt. Współczujemy. O ile z rozpędu już nie sprzedał udziałów po reprymendzie Pitery. Wtedy współczujemy podwójnie.
A żeby było jeszcze śmieszniej, Dziennik wyciągnął na światło dzienne gratisowy przelot rządowym samolotem na Bliski Wschód narzeczonej Misiaka. Oczywiście leciała jako jako przedstawicielka firmy Work Service, w której sama pracuje – widocznie senator, przestrzegając wysokich standardów moralnych, nie chciał sam reprezentować swojej firmy.
.com
150 odpowiedzi na “Standard Misiaka”
takiej reakcji Tuska i Senatu oczekiwałem i jestem nią usatysfakcjonowany. uczciwy, czy nie, miał wpływ, czy nie, konflikt interesów był. powinien odejść. odchodzi.
o takim bezproblemowym i jasnym załatwieniu tego typu spraw za czasów PiS-LPR-Samookaleczenia mogliśmy tylko pomarzyć.
oczywiście, nie powinno było w ogóle dojść do tego typu sytuacji, ale ludzie są ludźmi, doszło, trudno, należało sprawę rozwiązać możliwie szybko i jednoznacznie, tak też zrobiono.
rysiek dnia 17 mar 2009 | zablokuj
Zgadzam się z przedmówcą. To są właśnie standardy. Bolesne, ale niezbędne, żeby zamknąć opozycji ust korale. PiS tego nigdy nie robił. Nawet po śmierci pani Blidy, czy katastrofie transplantologicznej. PiS za niegodziwośc i brak standardów nagradza – wysyłając do Europarlamentu. I to jest taka drobna acz istotna różnica w podejściu do standardów w życiu publicznym.
Nutka57 dnia 17 mar 2009 | zablokuj
Rozumiem że artukuł sugeruje, że wyrzucenie posła to za mało i należy jeszcze unieważnić przetarg. Tylko czy faktycznie inna firma do tego chciała startować?
Usher dnia 17 mar 2009 | zablokuj
Sprawą Misiaka powinno się zająć CBA i prokuratura…
A co z Pawlakiem?
Jest wicepremierem, a więc podwładnym Tuska…
Jego już standardy nie dotyczą?
Tak zawsze krytykowaliście Leppera…
A w czym niby Pawlak jest od niego lepszy?
Może wyroków nie ma, ale własnych interesów pod płaszczykiem władzy Pawlak załatwia znacznie więcej niz Lepper.
Pawlak jest populitą jak Lepper (broni KRUS jak niepodległości, inne jego projekty są tak populistyczne że aż strach) i na dodatek jeszcze lobbystą (na rzecz deweloperów – pomysły z dodatkowymi dopłatami do kredytów, i na rzecz koncernów samochodówch – pomysły na dopłaty do nowych aut z naszych podatków)…
Jak PO się nagina aby zachowac koalicję z populistą Pawlakiem, człowiekiem z pod ciemnej gwiazdy – to jakoś Tuskowi to wybaczacie.
Jak Kaczyński dla zachowania koalicji tolerował podobnego człowieka do Pawlaka (Lepper) to był to dla Was skandal.
Moralność Kalego widac w waszym myśleniu…
Palestrina2005 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Palestrina, można by odpowiedzieć w twoim stylu:
Koalicja z Pawlakiem jest niestety winą PiSu, smutną koniecznością wynikającą z faktu nieustannych ataków tej partii i braku chęci stworzenia normalnie funkcjonującej koalicji. Winić możesz tylko Kaczyńskiego za obecność Pawlaka w rządzie.
szuran dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@Palestrina
Różnica między Pawlakiem a Lepperem jest oczywista (nie są nawet podobni pod żadnym względem). Pawlak mimo wszystko nie jest przestępcą. Lepper nim jest. Kaczyński wielokrotnie obiecywał przed wyborami że nie będzie współpracował z ludźmi o choćby wątpliwej reputacji. Reputacja Leppera była wręcz niewątpliwa ale nie przeszkodziło to Kaczyńskiemu dwukrotnie uczynić z niego męża stanu (wychwalając pod niebiosa). Tusk wielokrotnie obiecywał przed wyborami że będzie koalicja z PSL no i jest, koalicja trwa, prawo nie zostało przez Pawlaka mimo wszystko złamane. Tusk może mu tylko zasugerować żeby zachowywał się bardziej moralnie. Pawlak i tak zachowuje się o niebo bardziej moralnie niż każdy poszczególny poseł PiS/LPR/Samoobrona.
Co do projektów Pawlaka to no cóż, jak PiS chce korzystać z pomysłów zachodu to jest cacy a jak robi to Pawlak to jest be. Dopłaty do nowych samochodów wprowadziła już większość krajów zachodnich. Pawlak reprezentuje elektorat chłopski, któremu zależy na utrzymaniu KRUSu, jak sobie wyobrażasz że Pawlak głosuje za likwidacją KRUSu? Ja uważam że KRUS powinien być zlikwidowany, ale to tylko moje zdanie. Żyją w Polsce ludzie, którzy są innego zdania i ja się z ich zdaniem liczę (wiem że ciężko Ci to zrozumieć).
Podsumowując : swoim postem po raz kolejny pokazałeś jakim jesteś hipokrytą i PiSowym lemingiem. Dodatkowo zarzucasz nam że to My kierujemy się moralnością Kalego, a sam chyba uczyniłeś z niej swoje życiowe credo.
Co do szefowania… Tusk oczywiście jest szefem Pawlaka ale tak samo jak mój szef nie może mnie zwolnić za to że nie wykazałem się kulturą jazdy na drodze tak samo i Tusk nie ma wystarczających podstaw do rozwiązania współpracy z PSL.
Śmieszy mnie bardzo jak wierny PiSjanizmu mówi o standardach moralnych… no ale ma do tego prawo (może nie moralne ale jakieś ma).
caleeb dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Pamiętajcie!
Tu nikt z nickiem Palestrina nic (niczego) nie napisał.
Wszystkim zalecam zapoznanie się z dwoma eksponatami Muzeum IVrp: „Teoria wzgledności” i „Dialektyka stosowana” i …. wszystko będzie jasne
Flogiston dnia 18 mar 2009 | zablokuj
WARNING … troll na forum !
sardzent dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Co do ostatniego argumentu że Narzeczona Misiaka leciała gratis samolotem … no cóż, jak założę firmę to zatrudnię w niej moją żonę i chyba nikomu nic do tego. Work Service jest zdaje się prywatną firmą i właściciele oraz rada nadzorcza chyba może zatrudniać kogo chce no nie? A to że leciała… a jeżeli faktycznie reprezentowała firmę (szczególnie że przecież w niej pracuje)?
Jeden aspekt sprawy jest oczywiście naganny – to że Misiak pozostał w zarządzie prywatnej spółki zostając senatorem. Pracowałem przez jakiś czas w firmie, której właścicielem był Senator z ramienia PiS. Firma produkuje coś (nieważne co) dla urzędów (nieważne jakich). Produkt normalnie nie miałby prawa zostać kupionym przez urzędy bo jest badziewiasty ale mimo to jednak używa go większość. Nikt nie kwapił się wywalać senatora z partii ani nawet przeprowadzać jakiejś kontroli… Moralność Kalego??
Inny aspekt jest podejrzany ale bez śledztwa nie można Misiakowi niczego zarzucić – że właśnie Work Service dostał kontrakt. Z tego co się orientuję to Work Service jest dużą firmą outsourcingową – można by rzec potentatem, mającą renomę, sam dla niej pracowałem przez parę miesięcy na studiach. Wydaje mi się że nawet jakby Misiak nie miał nic wspólnego ze sprawą to i tak Work Service zostałoby wybrane. Dziwną sytuacją dla mnie jest że trzeba szukać jakiejś innej firmy bo najlogiczniejszy wybór ma w zarządzie Misiaka.
caleeb dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Misiak leci z PO i bardzo dobrze, zasłużył. Wczoraj tylko uśmiałem się, kiedy Jarek zdziwił się karą dla senatora, bo spodziewał się „nagany”. Nie zdziwiłbym się, gdyby po takim wymiarze kary zaczął domagać się więcej. Dziwne zachowanie ze strony człowieka tak ostro forsującego „standardy”, szkoda tylko że jedynie na zewnątrz. Jak tam się trzyma Gosiewski, co to przepchnął SKOK-om korzystną dla nich ustawę w zamian za korzystny dla siebie kredyt? Jak tam się ma Lipiński, który obiecywał Begerowej spłacenie długów z funduszy sejmowych? Jak tam Putra, który robił wały w Białymstoku z oczyszczalnią ścieków? Naprawdę cały czas są w PiS? No to widzimy, kto tu przestrzega standardów, a kto tu jedynie o nich mówi.
Widać, że Misiak kręcił; bez względu na to, czy doszło tu do złamania prawa, czy nie, uważam że nie powinno się łączyć mandatu parlamentarzysty z działalnością gospodarczą. Próbkę niepożądanych konsekwencji mamy przed oczami. Jeśli to nie jest zakazane, powinno być, bo po prostu służba publiczna (jaką jest mandat parlamentarny) nie powinna dopuszczać „konfliktów interesów”, a przecież gościa z głosowania nie wyłączysz.
Pawlak nie podobał mi się od samego początku, bo PSL ma reputację wyjątkowo obrotowej formacji, która w dodatku ma kłopoty ze zrozumieniem definicji nepotyzmu. Ale cóż, Tusk pokazał standardy czystości, więc niech teraz koalicjant się oczyści albo ludzie zobaczą, kto tu ma coś na sumieniu.
Dario dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Jak to spiewal pan W. Mlynarski…
„Substancja jest paskudna i przylepna wrednie,
nią to się dno oblepia, państwo wiedzą czym
gdybym dodał, że równo zrobiłby się rym.”
Ech, chuba pora umierac
Marek dnia 18 mar 2009 | zablokuj
caleeb,
Tak jak Lepper ma wyroki tak wyroki ma np. Czuma w rzadzie PO.
Lepper za żadne powazne przestępstwo (kradzież, morderstwo, gwałt, łapówkarstwo) wyroku nie ma. Tak jak i Czuma i Pawlak. Za sprzeniewierzenie państwowych pieniędzy podejrzeń Lepper ma mniej niż Pawlak.
Co do dziwnych transakcji, lobbowania w interesie różnych firm, nepotyzmu i w innych ciemnych, dziwnych interesikach (chociazby anulowanie wielomilionowej kary jednej z firm) Pawlak bije Leppera na głowę.
A że lepiej Pawlak od Leppera wygląda? Mówiliście że nie patrzycie na wyglad.
A więc w przypadku populizmu, bronienia interesów „swoich” grup kosztem podatnika, „ciemnych spraw” Pawlak = Lepper.
I niesety utrzymywanie takiej „kuli u nogi” jest kosztem posiadania większości w Sejmie.
I poniesienie tego kosztu zaakceptował zarówno Kaczyński w 2006r. jak i Tusk teraz.
Jak wiec oburzaliście się na jednego, to teraz powinniście się oburzać na drugiego…
Palestrina2005 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@Dario
A to są tylko te przypadki ze świecznika (chodzi o PiS) a wiadomo że ci na dole nie są bardziej święci niż ci na górze. Misiak poleciał i dobrze, ale nie czarujmy się że PO już teraz jest czyściutkie, nie jest ale przynajmniej starają się coś z tym robić, nie zaprzeczają że błotko to nie jest tak naprawdę błotko tylko dżemik (co robi cały czas PiS).
A wracając do tego że nie powinno się wiązać działalności prywatnej z funkcją publiczną – trzeba by było coś wymyślić bo to eliminuje całkowicie prywatnych przedsiębiorców z udziału w polityce pozbawiając ich de facto prawa obywatelskiego. Dodatkowo, jeżeli założymy (chyba słusznie) że prywatny przedsiębiorca jest zaradny i potrafi sobie radzić z przeciwnościami losu to taki zakaz jest stratą dla kraju (oczywiście jeżeli założymy uczciwość takiego przedsiębiorcy). W parlamencie będą zasiadać same Kaczyńskie czyli życiowe du.y wołowe. Osobiście wolałbym żeby krajem rządził ktoś kto potrafi to robić.
caleeb dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Flogiston,
Boisz się ze mną rozmawiać, bo ilekroć próbowałeś zawsze wdeptywałem Cię w ziemię moimi merytorycznymi argumentami…
Palestrina2005 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@Palestrina
Ty się zgrywasz czy naprawdę tak uważasz ??
„Tak jak Lepper ma wyroki tak wyroki ma np. Czuma w rzadzie PO.
Lepper za żadne powazne przestępstwo (kradzież, morderstwo, gwałt, łapówkarstwo) wyroku nie ma. Tak jak i Czuma i Pawlak. Za sprzeniewierzenie państwowych pieniędzy podejrzeń Lepper ma mniej niż Pawlak.”
Myślenie bardzo pokrętne i dodatkowo błędne. Spójrzmy : 1 jest mniejsze od 3 tak samo jak i 2 jest mniejsza od 3 czyli 1=2…
Nie mówimy tutaj o czumie tylko o Pawlaku. Czy dla was PiSowcy podejrzenie = wyrok?? Ty go podejrzewasz, ja go podejrzewam ale kto inny go nie podejrzewa. A wyrok to wyrok. Lepper te wyroki ma a Pawlak nie i dopóki ich nie ma to Lepper != Pawlak. Ja również Ciebie podejrzewam o sprzeniewierzenie państwowych pieniędzy. Podejrzewam o to również Kaczyńskich, Gosiewskiego i całą resztę PiSu … Czy to znaczy że Wszyscy w PiS są równi Lepperowi albo gościowi, który nawijał ludzi na piramidę ?? Według Twojego myślenia tak.
„Co do dziwnych transakcji, lobbowania w interesie różnych firm, nepotyzmu i w innych ciemnych, dziwnych interesikach (chociazby anulowanie wielomilionowej kary jednej z firm) Pawlak bije Leppera na głowę.” – kolejne podejrzenia jakiegoś paranoika… bez poparcia w rzeczywistości bo nieudowodnione.
Anulowana przez Pawlaka kara dla J&S Energy została przez nią jednak zapłacona ale po ponownym (już poprawnym tej kary nałożeniu).
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Pawlak-utrzymana-kara-dla-JS-Energy,wid,10027840,wiadomosc.html?ticaid=17b09
Czyli kolejne kłamstwo z Twojej strony.
„A że lepiej Pawlak od Leppera wygląda? Mówiliście że nie patrzycie na wyglad.” – czy ktoś tu wspominał o wyglądzie obu tych panów? Chyba tylko Ty więc jakim prawem zarzucasz nam patrzenie na wygląd??
caleeb dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@Palestrina
„Boisz się ze mną rozmawiać, bo ilekroć próbowałeś zawsze wdeptywałem Cię w ziemię moimi merytorycznymi argumentami…” – hehe muszę powiedzieć że coś w tym jest… zawsze po twoich „merytorycznych argumentach” prawie znajduję się na ziemi, znaczy prawie spadam z krzesła, ze śmiechu. I znowu „wdeptałeś mnie w ziemię” swoją wypowiedzią.
caleeb dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Sprawa z Misiakiem jest dość oczywista. Nie złamał prawa, ale jako polityk zachował się nieetycznie i pojechał w klimaty korupcyjne. Przyznał się do tego, wie, że zrobił źle, nie chowa zatem głowy w piach i oddaje głowę pod topór. Większość mediów – czy propowskie, czy anty – jest tu dość zgodna, że sprawa wonieje niemile i większość dziennikarzy poczuwa się do słusznego obowiązku, aby przywołać Tuska i jego partię do porządku. So long zatem musi powiedzieć Tusk Misiakowi – bo sprawa śmierdzi na odległość.
Zachowanie premiera słuszne. Oczekuję jeszcze (myślę, że nie ja jeden) przyjrzenia się firmie Misiaka i przyjrzenia się podpisanym umowom.
Przy okazji nadal kompromituje się Pitera – aż żałość bierze, ale głupio mi się powtarzać i pisać to samo, co pod poprzednim wątkiem.
Czyli mamy brzydki zapaszek nieetycznego konfliktu interesów, opłakane skutki socjalizmu i wtrącania się państwa przez jakieś specjalne ustawy i działania w sprawie stoczni – która była wszak niemal normalną firmą rynkową
– i wreszcie mamy zdecydowane działania premiera i wykop Misiaka na out.
Czyli: Paryż, Londyn, Wiedeń – Wersal można powiedzieć, jak w Europie.
A jak byłoby w Azji?
Otóż tak mniej więcej: gazety donoszą o możliwym konflikcie interesów Misiaka. Misiak natychmiast zwołuje konferencję prasową, na której wszystkiemu zaprzecza i idzie w zaparte. Kiedy dziennikarze pokazują mu dokumenty, zwołuje następną konferencję prasową, na której wraz z szefem swojej partii w gromkich słowach informuje, że sprawy nie ma – jest tylko wściekły atak wiadomych sił, które bojąc się oczyszczenia państwa szkalują dobre imię reformatorów. Że ogólnie dziennikarze to świnie i na dobra sprawę nie wiadomo, dlaczego piszą na rzecz różnych niepatriotycznych lobbies i dlaczego żyją na garnuszku obcych wywiadów. Dokumenty są sfałszowane, a zresztą – były inne dokumenty obalające te dokumenty, ale źli ludzie zniszczyli je pewno w niszczarkach.
Potem prezes partii zrobiłby z Misiaka szefa klubu, albo coś w tym stylu – żeby dać odpór i pokazać, że owszem, twardziele się nie łamią.
Gdyby potem pojawiły się jakieś wyroki sądowe, to by sobie prezes pogadał o tym, jakie są w istocie sądy, w których sądzą sędziowie wykształceni w PRL, z dziadkami w KPP i niegenetyczni patrioci – a co drugi to agent. A w podsumowaniu dodałby jeszcze, że są pewne nieuniknione koszty naprawiania przeżartej korupcją IIIRP, w którym to naprawianiu senator Misiak brał ofiarny udział, którego nie przekreśla sprawa, rozdmuchana przez zmanipulowane media i polityczną konkurencję, która to – umówmy się, drodzy Państwo – nie takie rzeczy przecież ma na sumieniu.
Prezesowi dzielnie wtórowali by niezależni dziennikarze jedynie patriotycznej opcji – i tak pojawiłby sie piękny artykulik we „Wprost” w stereo i w kolorze, jak to Misiak właściwie rozumie ducha kapitalizmu; a Rzeczpospolita opublikowałaby kilka zaangażowanych artykułów o sprytnym uderzeniu Ubekistanu. Semka wysapałby w trójce, że sprawy nie ma, bo rozdmuchał ją Michnik, a w „Misji specjalnej” pokazano by, ze owszem, może Misiak to i tamto, ale konkurenci polityczni to sami agenci, więc Misiak i tak słodki.
W „Wiadomościach” wiadomość o Misiaku pojawiła by się dzień później (bo już by podały inne media) i tuż przed prognoza pogody.
Ktoś tęskni:)
Simon dnia 18 mar 2009 | zablokuj
PiS powinien milczeć jak zaklęty i modlić się o zbiorową amnezję w społeczeństwie. Oni śmią mówić o standardach!!! Oni, którzy zaprosili do władzy ludzi z wyrokami, oni, którzy szpiegowali i podsłuchiwali swoich koalicjantów!!! Oni, którzy nie doprowadzili do wyjaśnienia żadnej afery, a w miejsce mitycznego układu stworzyli własny choćby w mediach i w IPN!!! „My wam władzę – wy nam propagandę albo haki na przeciwników”.
Żadna plotka, która dla PiS-u była prawdą objawioną albo oczywistą oczywistością – nie sprawdziła się. I ci prymitywni plotkarze, insynuatorzy, intryganci, łapówkarze za publiczne pieniądze(haracze dla Rydzyka w zamian za poparcie w RM, jak w prawdziwej mafii) śmią pouczać, co jest standardem, a co nie!!??!!
Pana Misiaka nie żal mi, poniósł konsekwencje swojej pazerności. Ale cieszy mnie, że przy tej okazji, po raz kolejny, zostało obnażone dno moralne, jakim jest PiS i cała ich „idea” IV RP.
Nutka57 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Dla mnie sytuacja nie jest jednoznacza w żadną ze stron.
Z jednej strony mamy biznesmena, który konstruując prawo może mieć wpływ na wyniki biznesowe firmy której jest współwłaścicielem. Automatem nie oznacza to że odnosi korzyść, Ale jest domniemanie że nie jest bezstronny. Lecz czy jeśli ktoś miałby udziały w TP – bo zainwestował w fundusz inwestycyjny które je ma w portfelu i jednocześnie tworzy prawo któremu podlega Telepies to można mu zarzucić również odnoszenie korzyści osobistych z tworzenia prawa? Nie wiem jak duże są udziały Misiaka i jak ściśle Rada Nadzorcza pomaga Zarządowi w zarządzaniu – a może to mieć wpływ na ocenę jego działań.
Z drugiej strony – ktoś kto odniósł sukces – bo stworzenie takiej firmy to samo się nie zrobiło – chce działać dalej w polityce dla dobra innych – powinien to robić bo zarządzać, jak widać, umie. I tacy ludzie sa w PO, i to mi się podoba, nie wieczni teoretycy myśli ekonomicznej, doktorzy uniwerystetcy którzy prawdziwego życia, pracy i ludzi to niestety nie doświadczyli.
Kwestią dość ważką jest właśnie przełożenia działań senatora na bezpośredni zysk, jeśli rzeczywiście zarobku na tym nie będzie, cena nie odbiega od rynkowych to wg. mnie wystarczyłoby upomnienie, nawet nie nagana.
Ale upomnienie to oznacząłoby dla rządzących wypracowanie takich standardów zeby osoby uprawiające politykę, a posiadające majątek – w zasadzie poza paroma samoobrońcami, lewakami i PiSiami to chyba wszyscy – mogły uczestniczyć w stanowieniu prawa dla dobra ogółu nie popadając przy tym pod bicz opinii publicznej jako kombinatorzy, złodzieje itp.
System w którym nikt nic nie miał i jego decyzje nic mu nie dawały juz prawie był, a jeśli Wyborcza za tym tęskni to niech przeniesie się na Białoruś i stworzy Polską emigracyjną republikę Rad.
Nie wybielam przy tym pana Misiaka, bo w istocie nie mam tylu informacji aby go jednoznacznie ocenić. Nie chciałbym jednak żeby ludzie którzy chcą coś zrobić dla dobra innych nie byli od razu zniechęcani do tego takimi działaniami opozycji i gazet.
Jeśli tak dalej będzie to trzeba czekać na św. Franciszka z Asyżu, Szymona słupnika, Jezusa itd.
Nie mogę się z kolei doczkać jak sie Gazeta weźmie za Sikorskiego /podpowiedź/ – bo on też ma trochę kasy i jako minister spraw zagr. może np podpisywać umowy międzynarodowe i soiągać z nich korzyści osobiste, a może Rostowski ma oszczędności w dolarach i sam osłabił polska walutę aby zyskać na spekulacji?
Jerzy dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@Jerzy
Nikt nie wymagał od Misiaka, żeby nie był biznesmenem, albo, żeby przekreślił całe dotychczasowe życie i zmienił nazwisko, kiedy zostawał senatorem. Musiał i owszem, złożyć oświadczenie majątkowe i nie mógł zasiadać a ciałach decyzyjnych spółek z udziałem skarbu państwa. A prywatne firmy – jego sprawa i tu sie zgadzam z Twoim postem.
Ale kiedy senator Misiak bierze się do tworzenia prawa, musi pamiętać o konflikcie interesów. Kiedy zauważył, że zasiada w komisji, która zajmuje się kwestiami istotnymi dla jego firmy – mógł z udziału w pracach komisji zrezygnować – i to jest właśnie demokratyczny standard: nie wymagany prawnie, ale wymagany przez społeczeństwo. Senator Misiak nie miał obowiązku zasiadać akurat w tej komisji.
O tym właśnie mówimy przy okazji konfliktu interesów: czy chodzi o posłów, sędziów, adwokatów, czy inne zawody zaufania publicznego – nie wystarczy kierować się gołą literą prawa, trzeba jeszcze postępować etycznie. Kto tego nie rozumie, kiepsko kończy: PIS nie rozumiał, a PO na razie chyba wie, co jest grane.
A jeszcze duży kontrakt bez przetargu dla firmy, w której jest udziałowcem, na podstawie przepisów, nad którymi pracował w komisji – to skandal, i posiadane przez niego aktywa i życie zawodowe nie mają tu nic do rzeczy.
Simon dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Podam przykład firmy X, w której kiedyś pracowałem – duży, amerykański koncern.
Raz do roku każdy pracownik wypełnia obowiązkowo formularz, który można nazwać „formularzem konfliktu interesów”. Znajduje się na nim kilkadziesiąt pytań, jak np.:
Czy Ty lub BLISKA CI OSOBA (podkreślenie moje) posiadasz udziały lub innego rodzaju zaangażowanie w jakimkolwiek przedsiębiorstwie, które jest klientem, konkurencją, lub dostawcą firmy X?
Czy z racji pełnionego stanowiska w ciągu ostatniego roku brałeś udział w procesie wyboru dostawców firmy X, gdy wśród kandydatów na dostawców były firmy, w których Ty sam lub BCO posiadałeś zaangażowanie finansowe lub inne?
J.W., tylko w odniesieniu do rekrutacji nowych pracowników.
Itd, itp.
Odpowiedź twierdząca na jakiekolwiek pytanie nie musi automatycznie oznaczać wystąpienia konfliktu interesów, ale automatycznie wymaga eskalowania sprawy w firmie do poziomu co najmniej radcy prawnego, żeby sprawę wyjaśnić.
Wypełnia się to i podpisuje krwią co roku, no bo przecież dostawcy się zmieniają, stanowiska się zmieniają, a czasem nawet zmieniają się… Bliskie Ci Osoby
A potem – prosta piłka: naruszasz zasady – wylatujesz za bramę.
Piastowałem w tej firmie dość istotne stanowisko, a mój przełożony mawiał czasem do swoich podwładnych: „remember, we on our positions must be whiter than Ceasar’s wife”.
W dużych firmach doradczych konsultanci mają zakaz posiadania akcji przedsiębiorstw, które są ich klientami.
Marzą mi się takie standardy w polskiej administracji państwowej, łącznie z parlamentem i kancelarią prezydenta. Dodałbym tylko jeszcze jedno pytanie: „czy uważasz, że czarne jest czarne a białe jest białe?”
Piotr 1 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Caleeb,
„Anulowana przez Pawlaka kara dla J&S Energy została przez nią jednak zapłacona ale po ponownym (już poprawnym tej kary nałożeniu).”
Dopiero jak media zrobiły z tego aferę.
Jakby nie nagłośnienie sprawy przez media nie zapłaciliby.
Pawlak już wtedy powinien był wylecieć jeśli PO trzymałaby standardy etyczne…
Populizm, nepotyzm, ciemnne interesiki – Pawlak=Lepper
Palestrina2005 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@Palestrina
aha czyli teraz bawisz się w proroka…
„Jakby nie nagłośnienie sprawy przez media nie zapłaciliby.” – a skąd wiesz? A może jednak by zapłacili? Czyżby cała Twoja „merytoryczna argumentacja” opierała się na jakimś „gdyby”?
Może wszystko przebiegło według planu, czyli anulowanie kary żeby uniknąć długotrwałych procesów sądowych (a gwarantuję że takowe by były jakby się pojawiły jakieś uchybienia bo to za duża kwota żeby się nie sądzić) i nałożona na nowo bez uchybień proceduralnych?
caleeb dnia 18 mar 2009 | zablokuj
caleeb,
Pawlak anulował karę. Tak wyglądała sytuacja zanim sprawą zainteresowały się media. Nie było żadnych działań za tym aby kara została zapłacona.
Następnie po tym jak media zrobiły z tego aferę – kara została zapłacona.
Więc chyba jest jasne dzięki komu została ona zapłacona – dzieki mediom a nie Pawlakowi.
Dam ci łopatologiczny przykład:
Członek rządu bierze łapówkę.
Dziennikarz nagłaśnia ten fakt.
Członek rzadu rezygnuje i zwraca pieniadze.
Czy jego działanie jest wynikiem wczesniejszego planu czy nakryty na gorącym uczynku koryguje swoje zachowanie pod wpływem mediów aby uniknąć kary?
Tak było z Pawlakiem. Media nakryły go na gorącym uczynku na anulowaniu kary.
Więc przestraszył się i postanowił wprowadzić w życie działania minimalizujące negatywne skutki swoich poprzednich działań.
A więc Pawlak, co by nie mówić oznacza stary PRL – układziki, nepotyzm, bardzo „luźne” podejście do kwestii prawa i etyki…
Palestrina2005 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Po prostu rzygać mi się chce jak słyszę te dyrne tłumaczenia PO chociaż zasadniczo nie mam NIC przeciwko nim. Klepanie idiotyzmó o „wysoko postawionej poprzeczce ” i „nieskazitelnym sabndardzie” czy coś tam wywraa mi flaki!!!! i co z tego, że wyleciał z PO – powinni zgłosić sprawę do prokuratury a nie tłumaczyć łajdaka! wyciąganie łapy po nieswoje tochyba mamy w genach!! I te durne tłumaczenia!! no tak, trzymał rączki w gównie , ale proszę popatrzeć jaki ładny wzorek zarysował się na mankietach ! i jakie one nieskazitelnie bielutkie! Umoczony?? no tpo co – ale reszta przecież taka suchutka!!
prawdziwy berg dnia 18 mar 2009 | zablokuj
od lat obserwuję działalność PSL…z obrzydzeniem
bezczelność Pawlaka powala, czekam na dzień kiedy ich ktoś rozliczy
ciotkamatylda dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Piotr 1,
Chyba za dużo wymagasz.
Nawet w USA powiązania biznes – polityka są niestety nieetyczne o czym świadczy choćby fakt że za „plan Paulsona” dofinansowania bankrutów bankowych odpowiadali dawni pracownicy Lehman Brothers i Goldman Sachs – i to oni przygotowywali te wszystkie analizy mówiące jaka to bedzie tragedia jak z pieniedzy podatników nie da się 900 mld dol. na bankrutujące banki.
Czy te analizy były uczciwie przeprowadzone skoro stali za nimi byli pracownicy banków mający wielu znajomych w tych bankach? Odpowiedz sobie na to sam…
Co do etyki w dużych firmach doradczych – upadek Enronu, upadek Arthura Andersena, ratingi Lehman Brothers przed upadkiem lepsze od Polski pokazują jaka jest tam „etyka”.
Może Twoja firma jest inna. Ale dla mnie jednymi z głównych sprawców kryzysu są właśnie konsultanci – których główną pracą jest przeważnie tworzenie „dupokryjek” dla Zarzadów aby mogli bajerować akcjonariuszy i windować sztucznie w góre kursy akcji – i nie ma to nic wspólnego ze skutecznym zarzadzaniem firmą opartym o zapewnienie długookresowych zysków właścicielom.
Ileż to bezsensownych projektów konsultantów znam z doświadczenia lub słyszałem o nich od znajomych. Zdecydowana większość to właśnie „dupokryjki” dla Zarządów… Dobrzy menedżerowie nie potrzebują zewnętrznych konsultantów (może z wyjątkiem IT – ale tu też przekręty odchodzą na maksa) bo potrafią zatrudnic dobrzych pracowników.
90% konsultantów należałoby pogonić z firm, wtedy funkcjonowały by one dużo lepiej i taniej…
Palestrina2005 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Działalność?? to jest wpychalność do kieszeni!!! a zawsze jest ich malutko ale tyle, że każdemu są potrzebni. Nawet Tusk z takim poparciem musi wywracać oczami i bredzić jaka to przykładowa koalicja. A z własnym prostym programem się nie afiszują – kasa dla swoich!
prawdziwy berg dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Palestrina, mówiąc krótko: gadasz bzdury.
Kryzys mamy, ponieważ bankierzy w USA za bardzo ryzykowali. Gdy im się powinęła noga, zadziałał efekt domina i wszyscy obrywamy.
Plan Paulsona może się podobać albo nie, jednak nikt inny nie znalazł rozwiązania. Takiego, które by nie doprowadziło do kompletnego załamania gospodarki.
Konsultanci są, ponieważ są tańsi. Taniej zatrudnić kogoś, kto zajmie się wprowadzaniem nowości, bądź wytłumaczeniem jak coś działa, niż szkolić pracowników. Oszczędza się zarówno pieniądze jak i czas.
Palestrina, to Twoje gadanie, nie dość że kłamliwe i wyjątkowo nieetyczne, przypomina gadanie osób, które narzekają przy wódce na politykę: ‘wszyscy oni to złodzieje, oszuści. ja to bym ich przegonił, bo nic nie robią. tylko kradną’.
Jeśli Twoja wiedza ogranicza się do tego, co usłyszałeś od znajomego, to nie wypowiadaj się.
A nie robisz z siebie większego kretyna niż jesteś.
Leone dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@palestrina
to ja też ci dam łopatologiczny przykład
sytuacja 1:
Członek rządu bierze łapówkę.
Dziennikarz nagłaśnia ten fakt.
Członek rzadu rezygnuje i zwraca pieniadze.
do tego dodajmy:
Członek rządu występuje (zostaje wywalony) z rządu oraz z partii (Misiak)
Członek rządu bierze łapówkę.
Dziennikarz nagłaśnia ten fakt.
Członek rządu stwierdza że o całej sprawie dowiedział się z mediów i generalnie wszystko to plotki i pomówienia.
Po 2 tygodniach ten sam członek rządu wygłasza płomienna mowę o tym jak straszne jest łapówkarstwo i jacy wszyscy w opozycji są skorumpowani.
chyba nie muszę tłumaczyć który scenariusz odnosi się do pis a który do po
mic dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@Palestrina
A może na zapłacenie kary miał wpływ przypływ u południowych brzegów Australii który wystąpił zaraz po ogłoszeniu anulowania kary? Porównujesz działanie zgodne z prawem (bo Pawlak mimo wszystko miał prawo anulować karę) z działaniem niezgodnym z prawem (przyjęcie łapówki) – to znamienne dla Was PiSowych lemingów. Według mnie mogło być równie dobrze tak że Pawlak anulował karę po konsultacji ze swoimi doradcami, przygotował zgodne z regułami nałożenie kary i akurat wtedy sprawa wypłynęła w prasie (swoją drogą to jeżeli by to było to co Ty mówisz że było to na pewno Pawlak starałby się to za wszelką cenę ukryć i na pewno nie wypłynęłoby to tak szybko – stąd wniosek że chyba się z tym nie krył uważając że działa zgodnie z interesem kraju – ostatecznie kara została ponownie nałożona i zapłacona). Są przecież opracowania w których jasno jest wytłumaczone że ten gościu z ARM popełnił błędy, do których można się było przyczepić i ciągnąć procesy latami. A tak kara nałożona prawidłowo, żadnych procesów, kara zapłacona…
Nie tak jak za PiSu… Rząd SLD podpisał umowę o budowie autostrady za dwa miliony od kilometra, rząd PiSu anulował umowę uważając że były uchybienia. Uchybień nie było więc rząd PiS podpisał umowę z tą samą firmą ale już za 4 miliony od kilometra. Ot gospodarność – budowa autostrady się opóźniła, zapłaciliśmy za nią więcej ale nikt wtedy nie mówił że ktoś wziął w łapę tylko coś tam nieśmiało przebąkiwano o niegospodarności.
caleeb dnia 18 mar 2009 | zablokuj
„Kryzys mamy, ponieważ bankierzy w USA za bardzo ryzykowali”
Opisujesz działanie ale nie przyczynę działania.
Ja pytam – DLACZEGO ZA BARDZO RYZYKOWALI?
I odpowiadam:
- Bo giełda (a banki sa na giełdach notowane) zmieniła się w kasyno.
- Bo starzy właściele kapitalistyczni zmienili się w krótkookresowych spekulantów.
- Bo właściciele przestali miec kontrolę nad pracownikami
- bo pracownicy patrzyli przez pryzmat swoich krótkookresowych zysków i MIELI GDZIEŚ RYZYKO (to nie ich pieniedze)
- Bo Dyrektorzy średniego szczebla i Zarzady firm patrzyły tylko na swój czubek nosa i robiąc (za pomocą KONSULTANTÓW) bajeranckie prezentacje-dupokryjki w Powerpoincie bajerowały właścicieli aby szli do przodu jak te slepe owce na rzeź…
No i się wywaliło…
Ty podajesz działnie, nie podajesz przyczyn…
„Plan Paulsona może się podobać albo nie, jednak nikt inny nie znalazł rozwiązania.”
Inne rozwiązanie było proste.
Mamy wolny rynek – niech bankruci upadną.
Potem najwyżej bankrutów za bezcen przejęłoby państwo i po jakims czasie sprzedało.
ktoś by bankrutów przejął – rynek nie lubi próżni.
Plan Paulsona to plan lobby bankowego chcącego zabezpieczyć swoje interesy.
Ryzykowali, zgodnie z zasadami wolnego rynku – zbankrutowali. Stracili kasę.
A potem niczym bezrobotni, niczym rolnicy z KRUS, niczym Lepper banki wyciągnęły łapę po pieniądze podatników, które będą spłacac całe pokolenia.
Tylko ze bankowcy mają lepszy lobbing niż bazrobotni, rolnicy czy Lepper – dlatego łatwo było im nastraszyć ludzi i dostać kasę.
Tak naprawdę wystarczyło dac ludziom gwarancje kasy na lokatach do jakiejś kwoty w przypadku bankructwa banku i ew. przejmowac banki po ich bankructwie.
Działania Busha i Obamy jak na razie niewiele dały.
Nawet jak kryzys zostanie na jakiś czas powstrzymany wróci ze zdwojoną siłą.
Bush przesunął kryzys bańki internetowej w czasie gasząc pożar benzyną.
Teraz Obama dolał jeszcze wiecej benzyny.
Przez dotacje promuje się nieodpowiedzialność.
Obama wysyła komunikat do menedżerów i Zarządów firm – ryzykuj kasę, nie martw się o pieniądze właścicieli, jak wygrasz – dostaniesz większą premię, jak zbankrutujesz – podatnik zapłaci i też dostaniesz premię.
To niszczenie wolnego rynku co odbije się na długokresowym wzroście gospodarczym i w kończu wywoła jeszcze większy kryzys…
„Konsultanci są, ponieważ są tańsi. Taniej zatrudnić kogoś, kto zajmie się wprowadzaniem nowości, bądź wytłumaczeniem jak coś działa, niż szkolić pracowników.”
Wiesz ile się płąci „firmom konsultingowym”.
Często koszty nie pokrywają korzyści.
Co do IT moge jeszcze czasem to zrozumieć.
Co do doradztwa w zarzadzaniu często robotę konsultantów są w stanie zrobić (i to lepiej) obecni pracownicy firmy bez dodatkowych etatów.
Konsultanci specjalizują się w prezentacjach w powerpoincie, głdkich gadkach i dupokryjkach dla Zarzadów.
No i w wymyślaniu bezsensownych projektów aby jescze wiecej kasy od firmy wyciągnać.
Lepiej zatrudnić dobrych pracowników a konsultantów pogonić.
Własciwie 90% konsultantów nie różni się od tych wszystkich „analityków” banków co to doradzali firmom zakup opcji. Tak samo frimy wychodzą na zatrudnianiu konsultantów…
Nie mówię że konsultantów być nie powinno w ogóle. Ale tak się rozplenili, że zatrudnianie ich to bardziej moda (i chęć posiadania dupokryjki – bo „wszyscy” zatrudniają to i ja „muszę”) niż działanie na rzecz zwiększenia zysków firmy…
Palestrina2005 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Leone,
Co do Twoich inwektyw.
Twój post sugeruje że potrafisz jedynie przepisać parę sloganów z nagłówków artykułów w codziennej prasy na temat ekonomii i zarządania…
Na bardziej dogłębną analizę przyczyn kryzysu już Cię nie stać.
Więc zanim zaczniesz kogosnazywac „kretynem” zastanów się czy sam nim nie jesteś.
Palestrina2005 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
ten Misiak to musi być niezłe ziółko, gość ma ledwo 26 lat, a jak już się ustawił w życiu
libertyman dnia 18 mar 2009 | zablokuj
ehhhh przykro mi ze troll i politruten wygrywa … sprawia ze coraz normalnie ludzie maja coraz mniej ochoty zagaldac na SD …
przyznaje to ze smutkiem ze glupota i kretyznizm spod znaku PiS w postaci Plasteliny trumfuje …
obsymy nie zapomieli 2 lat upokorzen i wstydu, Muzeum SD relikwia 3RP
sardzent dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@Palestrina
Na ten twój przydługawy post już nie raz odpowiedzieliśmy na tym forum, wytknęliśmy Ci błędy w rozumowaniu i nie mam zamiaru się powtarzać. Tekst tego Twojego posta jest kopiowany i wklejany raz za razem. Nieprawda powtórzona 100x dalej pozostaje nieprawdą. Niestety dla Ciebie.
A tak zwracając twojego kolejnego posta do Ciebie – jak nazywasz kogoś lemingiem i jakimś wyznawcą zastanów się czy sam nim nie jesteś. Jesteś idiotą i to nie jest inwektywa bo sam nam już ten fakt wielokrotnie udowodniłeś. Inwektywa jak wiadomo jest nacechowana negatywnie ze strony wypowiadającego słowa inwektywy. W moim wypadku słowo „idiota” nie jest nacechowane negatywnie, to jest beznamiętne określenie rzeczywistości taką jaka ona jest.
A wracając do kryzysu – widzę że masz gotowe odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące przyczyny powstania jak i skutecznego leczenia. Ciekawe dlaczego nikt inny na to nie wpadł… hmm.
Jestem pewien że USA wyjdą z kryzysu dużo szybciej niż reszta świata.
caleeb dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@sardzent
tylko Ci się wydaje że Palestrina wygrywa. To właśnie on przypomina nam dlaczego powstała ta strona, dlaczego nie należy wierzyć słowom ludzi związanych z PiSem. Sądzę że jego cel jest zgoła inny. Niestety dla niego, jego działania wywołują efekt zgoła przeciwny.
caleeb dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@sardzent-
Troll ma takie wytyczne z partii, żeby tutaj być, siać ferment, pouczać. Jednym słowem rozmywać przestępstwa PiS jakich się dopuścili jego przywódcy duchowi. Nie spotkałam uczciwego i moralnego pisowca. Dlatego nie rozumiem, dlaczego ktokolwiek wdaje się w dyskusje z kimś takim i szkoda SD na jałowe dyskusje z fanatykiem.
Nutka57 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@Nutka57
niestety …
Prosba do Ojca Dyrektora, czy mozliwe jest dodanie na stronie glownej buttona / radio z funkcja ‘wyswietlaj komentarze kretyna’
ladnie prosze
sardzent dnia 18 mar 2009 | zablokuj
caleeb,
Widze że nie podałeś ani jednego merytorycznego argumentu.
Twoje argumenty z poprzednich wątków w tekstach na temat kryzysu mozna podsumować następujaco:
- bo „autorytety” tak mówią
- bo takie rozwiązania zazwyczaj standardowo się stosuje
- bo „wszyscy” tak robią (dziwne że właśnie przez „wszyscy tak robią” mieliśmy bańkę nieruchomości i opcje – też „wszyscy” w tym „autorytety” myślały że złoty bedzie ciągle się umacniał a ceny nieruchomosci ciagle rosły).
Z Twoich postów wynika ze na temat ekonomii masz niewielkie pojęcie – tylko pobieżna wiedza i schematy które powtarzac potrafi każdy…
Więc biorac pod uwagę „pozimom” twojej argumentacji mogę przypuszczać ze reprezentujesz poziom który w dzisiejszym wydaniu opisuje gazeta.pl:
„Ksero studia, ksero studenci.
Profesor podyktował listę dwudziestu lektur obowiązkowych, grupa zareagowała grobową ciszą. Na korytarzu usłyszał: „I co on z tego będzie miał, że nas tak dołuje?”. Statystyczny student nie studiuje, nie siedzi w bibliotece, nie wyszukuje wiedzy, ale po prostu kseruje notatki, ściąga opracowania z internetu i przedstawia je jako referat”
I później własnie tacy „intelektualiści” wypowiadają sie i na merytoryczne argumenty zamiast polemizować odpowiadają „jesteś idiotą”… Cóż, sądzisz innych wg siebie…
Palestrina2005 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
„Nie spotkałam uczciwego i moralnego pisowca”.
A ja spotkałem takiego jednego. Osobiście i nieraz. Tylko że spotykając się z nim (w sprawach biznesowych) nawet nie wiedziałem, jakie ma sympatie polityczne. Kiedy przeczytałem w gazecie, że nie tylko jest członkiem PiS, ale nawet wiceprezesem tej partii – byłem bardzo zaskoczony. Jakoś mi się to kompletnie nie składało, bo znałem go jako człowieka z dużą klasą i kulturą.
Nazywa się Paweł Zalewski.
Tak więc, platformiaste lemingi, wyznawcy Słońca Peru, oczadzeni polskojęzycznymi mediami z GW na czele – sami widzicie, że gadacie bzdury, bo i w PiS’ie są porządni ludzie i to na wysokich stanowiskach!
Piotr 1 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
P.S. a USA faktycznie może szybciej wyjda z kryzysu niż reszta swiata.
Jednak nie z powodu socjaliztycznych dotacji Obamy czy Busha.
Powodem bedzie duch przedsiębiorczości Amerykanów i jednak (mimo panoszącego się lobbingu i socjalizmu) dużo bardziej wolnorynkowe podejście w USA niż w przypadku Unii Europejskiej.
Mam wrażenie że kryzys bardziej dotkie Europę, właśnie dlatego ze jest bardziej socjalistyczna i pompuje jeszcze większą niż USA kasę w bankrutów i nieudaczników…
Ale jak już pisałem – na bardziej szczegółową analizę Cię nie stać…
Palestrina2005 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@Nutka57
Ja również nie spotkałem przyzwoitego PiSowca, nigdy. Nie sądzę również że taki stwór istnieje. A podyskutować z takim można bo czasem jest to bardzo zabawne i pouczające. Należy przyznać że Palestrina pełni świetnie funkcję dydaktyczną i rozrywkową, dzięki niemu cały czas utwierdzamy się w naszym zdaniu na temat PiSu, nie pozwala nam zapomnieć. Czasem mam wrażenie że Palestrina zachowuje się jak rozzłoszczone dziecko – neguje wszystko co powie mu mama. Mama że zupka jest pyszna – dziecko – nie, jest niedobra. My mówimy że PiS mimo pustych słów nie działał nigdy zgodnie z moralnością, Palestrina że działał… a PO nie działało. Charakterystyczne jest również to zaklinanie rzeczywistości, ekwilibrystyczne myślowo próby tłumaczenia działań i wypowiedzi członków PiS… No niezły kabaret ogólnie, jak wiadomo że kabareciarz powie coś głupiego i on faktycznie to mówi i to z całą powagą (chyba że Palestryś z nas sobie cały czas żartuje).
caleeb dnia 18 mar 2009 | zablokuj
na a teraz to chyba czas na „cichy,standardowy pisowski moralny taniec nieświętego Wita” ,Tadeusza skądinąd…
Nowozaprzysiężonemu posłowi PiS gratulacje złozyli Naczelni dyżurni moraliści: Kaczyński,Gosiewski i Mularczyk…
Nieźle trzymają fason,składając gratulacje dla faceta z zarzutami prokuratorskimi!
Juz nie drą ryja,nie odmieniają przez przypadki moralność,uczciwość,standardy???
Wszystko oki,bo pisuar???
Dodaj komentarz
Możesz się zalogować, aby zbierać gwiazdki za dobrze oceniane komentarze.
Nie bądź anonimowy. Daj się poznać jako Wielki Autor. dowiedz się więcej »
——————————————————————————–
Bez logowania
Chcę dodać komentarz bez
logowania się na forum.
Loguję się
E-mail
OnetHasło
Loguj się bezpiecznie
Zapomniałem hasła
——————————————————————————–
Anuluj
Odpowiedz
Bieżąca dyskusjaNastępny PoprzedniWszystkie
qadam dnia 18 mar 2009 | zablokuj
qadam,
Ja wcale nie mówię że PiS jest idealny.
Też widzę wiele jego wad.
Np. Kaczyński wkurzył mnie wetem w sprawie pomostówek i powaznie rozważam iż w tym roku w wyborach do europarlamentu oddam swój głos na UPR lub w ogóle nie pójdę na wybory.
Ale na pewno nie zagłosuję na niby-liberała (a naprawdę socjalistę) Tuska, który ma zamiar spłacac kredyty za nieudaczników co kupili nieruchomości „na górce” (a innych bezrobotnych będzie miał gdzies) nie umie negocjowac z UE i przyjmuje wsyzstko co te „autorytety” powiedzą, wydaje mu się że przyjęcie euro jest metodą na walkę z kryzysem (gdy tak naprawdę na słabym złotym nasza gospodarka teraz jedzie mając lepsze wyniki niż Słowacja, Litwa czy Łotwa które mają euro lub sa w EREM2). No i ostatnie pomysły antywzrostowe Tuska – podwyżka składki rentowej (przy utrzymaniu KRUSU) mnie dobija.
To PO miała być liberalna a chce podwyższac podatki? Po co? Żebyśmy jak najszybciej weszli do euro. Dla szybkiego wejścia do euro mamy poświęcać nasz wzrost PKB i zwiększac bezrobocie?
Palestrina2005 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@Palestrina
Jak już mówiłem – nie będę się powtarzał, mogę tylko powiedzieć że dodatkowo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem albo wyłącza Ci się wzrok na niektóre co bardziej niewygodne kawałki tekstu.
„Z Twoich postów wynika ze na temat ekonomii masz niewielkie pojęcie – tylko pobieżna wiedza i schematy które powtarzac potrafi każdy…
Więc biorac pod uwagę “pozimom” twojej argumentacji mogę przypuszczać ze reprezentujesz poziom który w dzisiejszym wydaniu opisuje gazeta.pl:
“Ksero studia, ksero studenci.
Profesor podyktował listę dwudziestu lektur obowiązkowych, grupa zareagowała grobową ciszą. Na korytarzu usłyszał: “I co on z tego będzie miał, że nas tak dołuje?”. Statystyczny student nie studiuje, nie siedzi w bibliotece, nie wyszukuje wiedzy, ale po prostu kseruje notatki, ściąga opracowania z internetu i przedstawia je jako referat” ”
- niezły tekst – ale pasuje właśnie idealnie do Ciebie – wręcz perfekcyjnie opisałeś siebie.
To z powtarzaniem za innymi… no cudo. I to o sądzeniu innych według siebie, no wyjąłeś mi to z ust Palestrino.
Tak się składa że nie jestem ekonomistą, mam prawo nie mieć pojęcia (a chyba jakieś tam mam) ale znam ludzi, którzy znają się na tym doskonale, mają dużo więcej informacji na temat i są w stanie dużo lepiej wyrazić opinię o sytuacji. Dlatego też nie próbuję tłumaczyć zawiłych mechanizmów o których nie mam pojęcia, za to jestem skłonny uwierzyć człowiekowi, który siedzi w branży od wielu lat, ma gigantyczną wiedzę, nie jest bezpośrednio związany z tematem więc nie broni swoich interesów. Myślę że jest to bezpieczniejsze podejście niż udawanie eksperta i kompromitowanie się. Ty wolisz tworzyć swoje teorie mimo iż również nie masz o przedmiocie pojęcia (mogę tak stwierdzić bo te Twoje teorie są nielogiczne i nie trzymają się kupy) co sprawia że się kompromitujesz i ludzie nazywają Cię idiotą (całkiem trafnie).
„I później własnie tacy “intelektualiści” wypowiadają sie i na merytoryczne argumenty zamiast polemizować odpowiadają “jesteś idiotą”… Cóż, sądzisz innych wg siebie…” – już odpowiedziałem merytorycznie na Twojego posta, kiedyś gdzieś. Ty przeklejasz swoje wypociny w większości wątków co jest niebywale merytoryczne biorąc pod uwagę fakt że zostały one już skomentowane niejednokrotnie. To dowodzi że nie jesteś tylko idiotą ale również i trollem.
Co do drugiego posta to tak się składa że efekt pewnych działań (zwłaszcza ekonomicznych) można zaobserwować dopiero po czasie. To czy te „socjaliztyczne” dotacje podziałają przekonamy się za jakiś czas. Ale jestem pewien że wtedy również znajdziesz jakiś powód zakończenia kryzysu i w żadnym przypadku nie będą to owe dotacje.
„Ale jak już pisałem – na bardziej szczegółową analizę Cię nie stać…” z tego co widzę to Ty nie potrafisz nawet zacząć analizować tylko podajesz od razu wynik (w dodatku błędny) – pewnie przeczytałeś w kserówkach
. Mógłbym przeprowadzić analizę tylko po co? I pewnie byłaby tyle samo warta co i Twoja „analiza” czyli bardzo niewiele.
Tak z doświadczenia – amatorskie rozwiązanie bardzo skomplikowanego problemu może zwielokrotnić problem, to tak jakbyś próbował leczyć zęba podając cukier (bo przecież cukier to energia potrzebna organizmowi do uleczenia zęba). Jeżeli chodzi o leczenie zęba ja zawsze idę do dentysty. Może Cię przeceniam pisząc nie wprost a może jednak coś z tego zrozumiesz…
caleeb dnia 18 mar 2009 | zablokuj
„znam ludzi, którzy znają się na tym doskonale”
Moze to te „autorytety” co uważały w 2007r. że ceny nieruchomości będą rosły w nieskończoność (ja już w 2007r. się z tego na forach śmiałem), a złoty bedzie sie ciągle umacniał????
Czyli Twoje argumenty opierają się na „wierze” i heurystytcznych regułach (np. ten to „uczenie” mówi) które umozliwiają Ci wnioskowanie „ten się zna na ekonomii” – „ten jest ekonomicznym idiotą”.
Skoro nie znasz się na ekonomii nie jesteś w stanie ocenić czy ja mam rację czy mają rację Twoje „autorytety”…
Palestrina2005 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
„Tak z doświadczenia – amatorskie rozwiązanie bardzo skomplikowanego problemu może zwielokrotnić problem”
Ten tekst świetnie nadaje się do podsumowania działń Busha na poczatku kadencji gdy walczył ze stagnacją po pęknięciu bańki internetowej.
Podjął standardoiwe działania w stylu keynesowskim, zapełnił sobie reelekcję odsunął kryzys a potem wpadł w jeszcze większy.
Stwierdzenie to doskonale odnosi się też do działan Obamy który robi dokładnie to samo co Bush 8 lat temu.
Jak się ciągle powtarza to samo a śwait się zmienia – to własnie moze doprowadzić do katastrofy.
Klapki na oczy i nie wychodzimy poza schemat – to hasło wyrobników a nie ludzi myślących…
Palestrina2005 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@Palestrina
jak zwykle imputujesz poglądy których nie mam – nigdy nie mówiłem że ceny będą rosły w nieskończoność ale że będą rosły. I nadal uważam że ceny jeszcze nie osiągnęły swojego maksimum.
Oczywiście że opierają się również na wierze tak samo jak i na zdrowym rozsądku i logice.
Jak rozumiem jesteś ekspertem nie tylko w ekonomii i nie potrzebujesz żadnych autorytetów, których pytasz o zdanie, nie chodzisz do lekarza bo sam doskonale wiesz co Ci dolega i jak to leczyć. Nie potrzebujesz nigdy radcy prawnego bo doskonale znasz się na prawie i mógłbyś się z powodzeniem bronić przed sądem bez adwokata. Ogólnie wiesz wszystko najlepiej i wszyscy, którzy mają inne zdanie, choćby mieli wykształcenie kierunkowe i doświadczenie w temacie są po prostu nieudacznikami skoro mimo swojego wykształcenia się mylą (bo ich zdanie się różni od Twojego).
Nie opieram się na kryteriach że ktoś „uczenie mówi” – Ty też niby uczenie mówisz a jednak całkiem łatwo znaleźć błędy logiczne w każdej Twojej wypowiedzi. Moje autorytety ekonomiczne jak już napisałem znam od wielu lat, mają odpowiednie wykształcenie i wielokrotnie posłuchałem ich rad i zawsze na tym dobrze wyszedłem.
To że sam mam niewielką wiedzę ekonomiczną nie oznacza że nie zauważam braku logiki i zaprzeczania rzeczywistości… Przytłaczająca większość Twoich wypowiedzi jest niestety częściowo lub w całości pozbawiona logiki i często zaklina rzeczywistość. Dowodzisz mojej tezy prawie każdym swoim postem.
caleeb dnia 18 mar 2009 | zablokuj
„Ten tekst świetnie nadaje się do …”
Tak i ten sam tekst może podsumować każde niemal działanie polityków PiS.
„Jak się ciągle powtarza to samo a śwait się zmienia – to własnie moze doprowadzić do katastrofy.” – do takiej samej katastrofy może doprowadzić stosowanie tych samych lekarstw do leczenia diametralnie różnych chorób. Tak właśnie wygląda plan PiSu na kryzys – robić to samo co inni czyli zwiększać dziurę budżetową. Tyle że w przypadku innych ten lek podziała bo jest szyty na miarę tamtych krajów a u nas spowoduje katastrofę bo został po prostu skopiowany bezmyślnie.
„Jak się ciągle powtarza to samo a śwait się zmienia” – świat się zmienia a Korwin-Mikke ciągle te same pomysły… Niektóre pomysły Korwina mi się podobają ale większość jest po prostu nie na czasie.
„Klapki na oczy i nie wychodzimy poza schemat – to hasło wyrobników a nie ludzi myślących…” – Ty nie wychodzisz poza schemat działalności szczekaczy PiSowskich robisz dokładnie to samo co oni i używasz dokładnie tych samych argumentów „merytorycznych”. Sztampowe aż do porzygania. Sądzę jednak że to nie autoironia z Twojej strony tylko po prostu nie wiesz co piszesz.
Bush za swoich rządów nie zrobił chyba niczego dobrego, wywołał parę wojenek, zrujnował kraj gospodarczo(efekt nastąpił dopiero po końcu kadencji Busha) – no wypisz wymaluj Kaczyńscy i PiS. Wojen co prawda nie wywołali ale przecież wiele zrobili w tym kierunku, wiedzieli że idzie kryzys ale mimo że mieli możliwości (w postaci wzrostu gospodarczego odziedziczonego po SLD) nie zabezpieczyli kraju. Tak samo powiększenie dziury budżetowej u nas po prostu by odsunęło kryzys który przyszedłby potem jeszcze większy.
caleeb dnia 18 mar 2009 | zablokuj
“Tak z doświadczenia – amatorskie rozwiązanie bardzo skomplikowanego problemu może zwielokrotnić problem”
- ten tekst był jednak skierowany Do Ciebie ale oczywiście nie zajarzyłeś. Podpowiedź – amatorska „analiza”…
caleeb dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Odeszliśmy od tematu… każda rozmowa z Palestriną zawsze kończy się daleko poza tematem?
Przepraszam.
caleeb dnia 18 mar 2009 | zablokuj
caleeb,
„I nadal uważam że ceny jeszcze nie osiągnęły swojego maksimum.”
O czym ty piszesz – chyba minimum a nie maksimum.
przecież teraz ceny nieruchmości spadają.
Polecam tekst na gazeta.pl:
„Deweloperzy i inwestorzy prywatni masowo pozbywają się gruntów, które kupili pod inwestycje mieszkaniowe, biurowe i magazynowe w okresie boomu na rynku nieruchomości. W efekcie ceny działek lecą w dół. Na przedmieściach Warszawy te najtańsze i największe potaniały w ubiegłym roku o ponad 60 proc.!”
„Działająca na rynku nieruchomości firma doradcza Colliers International opublikowała właśnie raport, z którego wynika, że rok 2009 przyniesie dalszy spadek cen gruntów inwestycyjnych. Przyczyną jest kryzys, a ściślej trudności z uzyskaniem kredytu. Zmusiły one wielu deweloperów do zamrożenia inwestycji. Ci, którzy walczą o utrzymanie płynności finansowej albo potrzebują pieniędzy na dokończenie już rozpoczętych budów, zalali rynek ofertami gruntów, często z pozwoleniem na budowę”
Czyli sprawa jest prosta – deweloperzy nie chcą zejść z ceny mieszkań więc dla utrzymania płynności sprzedają grunty.
Ceny gruntów gwałtownie tanieją.
teraz wystarczy ktoś z kasą (może z Arabi Saudyjskiej) kto skupi tanią ziemię i zacznie budować mieszkania.
W przeciwnieństwie do JW Construction i innych nie przepłaci za zeimie, za robociznę, za matriały itd. i bedzie mniał niższe koszty.
Niższe koszty + możliwości finansowe Polaków – popyt (długookresowo w większości krajów cena metra kształtuje się na poziomie średniej pensji w danym rejonie) spowodują że nowy deweloper bedzie miał odpowiednie ceny na ktgóre znajdzie popyt.
Pozostali chcąc uniknąć bankructwa będa musieli sprzedawać poniżej kosztów.
I ceny spadną jeszcze ze 30% w dół.
Popatrz na ceny w Warszwie. Mieszkania które kosztowały jeszcze rok temu 10k. chodzą w ofertach po 8k i spoko możesz sie targować już na wstępie uzyskujac rabat.
W Japonii po bańce nieruchomości ceny spadły o 80%.
U nas (o ile nie będzie głupiej interwencji Tuska i pawlaka dotującej deweloperów) ceny zjadą do średniej pensji w danym rejonie.
Czyli w Warszawie jakieś 5,5k za metr (oczywiście duże wahania w zależności od lokalizacji) – oczywiście pod warunkiem że PO nie będzie psuła rynku dopłatami do kredytów…
oczywiście później ceny ruszą w górę – ale jeśli nie bedzie znów owczego pędu lemingów będą wzrastać stopniowo mnie wiecj w tempie wzrostu pensji mieszkańców danego regionu…
I realna cena (skorygowana o inflację) nigdy już nie osiągnie poziomów z 2007/2008…
Ja przewidziałem spadki cen na rynku nieruchomości.
oczywiście przyszłość niegdy nie jest pewna. Ale jedynym czynnikiem mogącym wywołać powrót do dawnych cen mogłaby byc tylko interwencja rządu. Jeśli jej nie będzie ceny rynkowo ukształtują sie na poziomie średniej płacy za metr…
Palestrina2005 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
„Jak rozumiem jesteś ekspertem nie tylko w ekonomii i nie potrzebujesz żadnych autorytetów, których pytasz o zdanie, nie chodzisz do lekarza bo sam doskonale wiesz co Ci dolega i jak to leczyć. Nie potrzebujesz nigdy radcy prawnego bo doskonale znasz się na prawie i mógłbyś się z powodzeniem bronić przed sądem bez adwokata.”
Chyba zauwazyłeś ze na tematy prawne i medyczne nie wypowiadam się zbyt czesto…
Więc uwaga nietrafiona…
Palestrina2005 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Ło słodki Dżizu!
Zauważyliście skąd dziennik ma tą fotkę narzeczonej?? Laseczka sobie sama wstawiła na naszą-klasę
Jednak głupich nie sieją.
ernie dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Ty patrzysz na wahania cen w przedziale paru miesięcy a ja patrzę na ceny w przedziale kilku/kilkudziesięciu lat. Ceny nie dość że wrócą do swoich cen sprzed roku to jeszcze je przewyższą. Mieszkania się rozlatują, bloki się rozbiera, zauważ jaki jest wiek i stan techniczny większości bloków mieszkalnych. W większości to bloki z lat 70. Wtedy budowało się z myślą o 25-30 latach użytkowania. Jak umiesz liczyć to zauważysz że ten czas już został przekroczony. Ich stan techniczny jest miejscami tragiczny. Nowe mieszkania budują się w ilościach o wiele mniejszych niż potrzeba żeby zrekompensować te które niedługo będzie trzeba wyburzyć. Jeżeli sytuacja w budownictwie się nie zmieni (a nawet w najlepszym okresie dla budownictwa budowało się wciąż za mało) to podaż mieszkań będzie dużo mniejsza niż popyt.
„Chyba zauwazyłeś ze na tematy prawne i medyczne nie wypowiadam się zbyt czesto…
Więc uwaga nietrafiona…” – owszem ale aż nazbyt często wypowiadasz się ogólnie o autorytetach i o tym właśnie mówiłem. Tak jak już napisałem – przeceniłem Cię. Uwaga jak najbardziej trafiona.
caleeb dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@Piotr 1
Twoja riposta jest dalece nieaktualna – PiS pozbył się pana Pawła Zalewskiego już dawno. To jedynie dowodzi tego, że nie tolerują w PiS ludzi kulturalnych, mających coś do powiedzenia bo jestem tego zdania o Pawle Zalewskim. Podtrzymuję to, co napisałam wcześniej. Nie ma tam przyzwoitych ludzi, a z moralnością (jak było w starym kawale) nie mają nic wspólnego.
Nutka57 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Rzadko zgadzam sie z Palestrina2005, ale tym razem uwazam, ze podajac przyczyny kryzysu ma sporo racji. Musze sie pochwalic, ze w lutym 2008 powiedzialem (mam swiadkow), ze w drugiej polowie roku to d….nie i odpowiednio sie zabezpieczylem. Po prostu prawie wszyscy zapomnieli, ze pieniadz zostal wprowadzony jako ekwiwalent towaru i uwierzyli, ze forsa bierze sie z ksiegowosci i trickow w arkuszu Excela…No i ktos powiedzial sprawdzam. A co do Misiaka – buisnessmanem mogl sobie byc, ale doradztwo w sprawie, na ktorej potem zarobila jego firma to chyba lekka przesada. Oczywiscie ci, ktorzy sami maja brudek za uszami powinni milczec, ale to juz inna kwestia.
Marek dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@ernie
ale trzeba przyznać że gust to Misiak ma.
caleeb dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@caleeb
nie karm trolla
Pawlak nie anulował żadnej kary, tylko anulował decyzję wydaną z proceduralnymi błędami i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Co zostało zrobione. I tyle. Reszta to kłamstwa, dość typowe zresztą.
Simon dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@Simon
zgadza się. No ale takie właśnie argumenty „merytoryczne” ma Palestrina. A tak abstrahując od tematu, jestem ciekaw skąd się wziął ten nick
„Palestrina2005″.
caleeb dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Marek,
Nie zgadzanie się ze mną w kwestiach kryzysu pozostałych forumowiczów ma tylko jedno podłoże:
przyzwyczili się z dyskusji o PiS że jak ja piszę „TAK” to oni odpowiadają „NIE”… i już tak z autoamtu piszą na każdy temat…
Caleeb,
„jestem ciekaw skąd się wziął ten nick
“Palestrina2005″.”
Poczytaj historię muzyki. Świetny kompozytor…
Co do mieszkań:
1. Większość bloków mieszkalnych z lat 70tych postoi dłużej niż te nowe „apartamenty”. Przykłady Niemiec i innych krajów pokazują że takie budowle stoją dziesiątki lat.
2. Liczba mieszkańców Polski zmniejsza się a nie zwiększa.
A więc najprawdopodobniej (o ile rząd nie będzie się mieszał w gospodarkę):
- ceny mieszkań przez najbliższy rok lub wiecej (NBP prognozuje że do 2012) spadną prawdopodobnie o jakieś 30%.
- potem będzie wzrost ale tak mniej więcej w tempie wzrostu wynagrodzeń.
- być moze będą wahania koniunkturalne – owczy pęd i krachy – ale ludzie pamietając kryzys będą ostrożniejsi z owczym pędem.
Generalnie mając do wyboru włożyć 500 tys. zł dzisiaj:
a. na lokatę bankową
b. w mieszkanie z myślą o jego odsprzedaży
lepiej włożyć na lokatę.
Oczywiście można myśleć o wynajmowaniu mieszkania. Ale dzisiejsze przepisy związane z eksmisją nie zachęcają do tego. Trzeba mieć mocne nerwy i szczęście.
Natomiast jeśli ktoś chce kupić mieszkanie dla siebie – lepiej jeszcze poczekać co najmniej do końca roku – bo ceny prawdopodobnie jeszcze spadną (chyba że Tusk przygotuje jakąś rozdawniczą niespodziankę).
Palestrina2005 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@caleeb
No i pogadaliście sobie z trollem o cenach nieruchomości. Też miałem tę wątpliwą przyjemność:)
Co po dyskusji zostało? Parę kłamstw, sporo inwektyw i nielogiczności i niezwykle ryzykowne intelektualnie twierdzenia, że ceny nieruchomości w Polsce nie będą już istotnie wzrastać.
Na szczęście dla takich „ekspertów” – jest jeszcze rzeczywistość, która twardo weryfikuje wyplecione bzdury.
Kredyt we frankach jak się opłacał, tak nadal się opłaca bardziej niż złotówkowy (i coraz bardziej, bo bank centralny Szwajcarii tnie stopy i deprecjonuje franka), ceny nieruchomości po przejściowym dole oczywiście wrócą do poziomu sprzed kryzysu, kryzys w Polsce będzie mniejszy niż marzył PIS w pogoni za władzą, co już widać gołym okiem – więc nawet „latanie z kanistrami i podlewanie benzyny” na nic się nie zda (metafora Tuska na pisowców tęsknie wypatrujących krachu)…
Złotówka zaczyna na powrót się umacniać, ceny benzyny znów spadają, wracają inwestorzy – a w perspektywie mamy ponad sześćdziesiąt miliardów dolarów z UE na rozwój.
Tyle na temat tego okropnego kryzysu, który, jak na złość, nie chce nas do szczętu stoczyć:)
Co do genialnych przewidywań: fajnie nam Kaczyńscy z Zytą i Skrzypkiem do kupy kryzys przewidzieli, nie? A teraz proponują zwiększyć deficyt budżetowy na pompowanie w podtrzymywanie konsumpcji – czyli dokładnie na to, co kryzys wywołało.
I to Tusk jest socjalista, wyobraź sobie caleeb.
Co do nicka nie wiem, wiem, że taki kompozytor był – ale to może przypadek.
Simon dnia 18 mar 2009 | zablokuj
I połowa strony offtopu. Po co to? Załóżcie sobie osobny wątek i tam gadajcie z trollem o ekonomii. A może po prostu kto chce, niech odwiedzi go na jego blogu i tam godzinami klepie monstrualne posty. Nie obchodzi mnie, jak bardzo merytoryczne i prawdziwe treści będą zawierać, ale przynajmniej dacie mu posmakować własnej trucizny. Nie każdy bowiem ma ochotę przekopywać się przez teksty, które już dawno setki razy widział, a które tak się mają do głownego wątku, jak wół do karety.
Dario dnia 18 mar 2009 | zablokuj
He, właśnie się dowiedziałem, że skarb państwa zerwał umowę z tą firmą Misiaka – zdaje się „Work Service”, czy jakoś tak.
Więc, wg tego, co pisałem w postach powyżej, jestem usatysfakcjonowany, bo tego właśnie oczekiwałem.
Jak się ma taka praktyka do tego, co wyrabiał PIS – to sobie każdy porównać może.
Simon dnia 18 mar 2009 | zablokuj
I prawidłowo. Aha, Pałac żądał od Kancelarii Premiera kasy za czarter do Brukseli, ale nawet pozwu nie umieją porządnie napisać. Pomijam to, iż cała wojna samolotowa to hucpa wywołana przez Pałac właśnie. Czekam jeszcze na orzeczenie TK i wtedy będzie można zacząć się śmiać…
http://www.tvn24.pl/-1,1591330,0,1,sad-odrzucil-pozew-prezydenta-o-samolot,wiadomosc.html
Dario dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Simon,
„Co po dyskusji zostało? Parę kłamstw”
Wymień choć jedno kłamstwo?
Nieruchomości teraz nie tanieją?
Deweloprzey nie dają rabatów?
Grunty nie tanieją?
Liczba ludności w Polsce wzrośnie czy spadnie?
Deweloperzy nie mają kłopotów z płynnoscią finansową?
Moze coś merytorycznie?
„Kredyt we frankach jak się opłacał, tak nadal się opłaca bardziej niż złotówkowy”
No i co z tego?
Kredyt moze być tani a i tak już nikogo nie stać na klitkę za 500tys. na peryferiach miasta.
Bariera popytowa się pojawiła (ludzi nie stać aby kupić nieruchomości za wyższą cenę) a banki nie są już tak głupie żeby dawać przy ryzyku kursowym kredyt na 100% wartości nieruchomości we franku…
Kredyty we frankach sa też wyżej oprocentowane niż kiedyś a kryteria przyznawania bardziej konserwatywne (i dobrze).
„nieruchomości po przejściowym dole oczywiście wrócą do poziomu sprzed kryzysu”
Ceny nieruchomości w Japonii spadły kiedyś o 80% i już nigdy nie wróciły do poziomu sprzed kryzysu.
Wszelkie analizy mówią że długookresowo cena jednego metra w większości krajów kształtuje się na poziomie sredniej płacy w danym rejonie.
Czyli aby długookresowa średnia cena metra w Warszawie osiągnęły poziom sprzed kryzysu realna płaca w Warszawie musiałaby się zwiększyc dwukrotnie.
I jeśli mówimy o cenach sprzed kryzysu realnych a nie nominalnych – musiałby to być wzrost płac realny skorygowany o inflację.
„Złotówka zaczyna na powrót się umacniać”
I co z tego? (trudno nazwać umacnianiem tygodniowy trend – moim zdaniem cena równowagi to 1 euro = 4,0-4,3 PLN. Mocniejszy złoty był wynikiem spekulacji). Nie zmieni to nastawienia banków które wiedzą że w każdej chwili może złotówka walnąć w dół. Zresztą im mocniejszy złoty tym bardziej ryzykowne branie kredytów we franku.
Dłogookresowej hossy na giełdzie raczej długo jeszcze nie będzie.
„Kaczyńscy z Zytą i Skrzypkiem do kupy kryzys przewidzieli, nie?”
Zeszłoroczne prognozy Skrzypka dla wzrostu PKB były bardziej realistyczne niż prognozy Rostowskiego (3,7%).
Z tego co pamiętam kupiłeś mieszkanko w 2006r. Pewnie wziąłeś kredyt we frankach na 100% i teraz wartość kredytu przewyższa wartość nieruchomości.
Pocieszaj się dalej że ceny nieruchomości będą takie jak kiedyś. Nazywa się to „myślenie życzeniowe”… Ja na szczęście kupiłem długo wczesniej i pocieszać się nie muszę…
Czytaj sobie „analizy” ekspertów – pracowników firm deweloperskich. Na pewno są „obiektywne” i ludzie ci nie mają „żadnego interesu” aby pisac że ceny bedą zawsze rosły.
Im więcej takich analiz przeczytasz, tym bardziej sobie poprawisz samopoczucie…
Palestrina2005 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Dario,
Ja tej dyskusji nie zacząłem.
Sami wyjechali z ekonomią.
OK. Już kończę ten watek…
Palestrina2005 dnia 18 mar 2009 | zablokuj
smierdzi trolem …
sardzent dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@Dario
To już ta niezmierzona zabawność Kaczyńskich – że za co się nie wezmą oni i ich formacja, to z tego tylko salwy śmiechu:) Przypomina mi się obywatel Piszczyk – sierotyzm się po prostu do niektórych ludzi przykleja. Jakich by marsowych min Lechklacz nie robił, to wystarczy, że otworzy usta i błyśnie wypowiedzią, albo machnie ręką w kierunku Sarkozy’ego – i już jest zabawnie:) Gorzej, że ta sama zasada dotyczy wyznawanych przez nich wartości i metod politycznych.
Dlatego bałem się ich, gdy rządzili – ale teraz uwielbiam ich za rozrywkę, jakiej dostarczają publiczności.
Simon dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Do wszystkich kolegów:
Na samym początku napisałem:
„Pamiętajcie!
Tu nikt z nickiem Palestrina nic (niczego) nie napisał.”
No i długo nie trzeba było czekać, troll próbował mnie zdenerwować:
„Flogiston,
Boisz się ze mną rozmawiać, bo ilekroć próbowałeś zawsze wdeptywałem Cię w ziemię moimi merytorycznymi argumentami…”
Nadal milczałem, bo przecież wiadomo, że on zawsze ma rację. Czuję się o wiele zdrowszy nie próbując z nim o niczym dyskutować. On nie jest w stanie mnie zdenerwować. To jest bąk. Pierdol bąka a on dalej brzdąka. Jest wyznawcą sekty PISjanistycznej. Każda sekta odbiera swoim członkom rosądek. Członek sekty zachowuje się tak, jakby był pozbawiony mózgu. Można mu wybaczyć, Bracia Mniejsi (wrrróć, jakby powiedziała Gilowska) Zjawisko-Biologiczne odmóżdżyło go, więc będzie tu wypisywał dużo niemadrych myśli. Druga możliwość – to robi to dla pieniędzy, bo któż ma tyle czasu na to, żeby całymi dniami chlastać takie durnowate teksty? Zarabia na chleb, a żadna praca nie hańbi! Jeden woli wywozić szamba, drugi szuka śniadania na śmietniku, a trzeci wyPISuje hymny pochwalne pod adresem jedynie słusznej partii i IV Rzeszy Pomylonych.
Flogiston dnia 18 mar 2009 | zablokuj
‘Owczy ped lemingow’ . Troll nie moze sie zdecydowac na wybor swego ssaka.
marek dnia 18 mar 2009 | zablokuj
>troll na forum
Zauważyłem że generalnie internet dzieli się na getta. Strony anty-PO skupiają przeciwników Tuska, strony anty-PIS skupiają przeciwników K. i tak dalej… Wpisy są do siebie podobne (Tusk/K. ziewnął nie zakrywając ust), komentarze zresztą też (Tusk/K. jest błeee bo tak)…
Wracając do tematu. Jak rozumiem jeśli jakiś zwolennik PIS pojawi się na stronie SpieprzajDziadu.com to jest z miejsca zakwalifikowany jako troll, tak?
Jeśli argumenty Palestriny są fałszywe to należy je obalić, jeśli są słuszne-potwierdzić. Jeśli nie ma argumentów to komentarz należy skasować.
Faguss dnia 18 mar 2009 | zablokuj
A ja chcę trochę namieszać.
Zacznę od pewnej historii: Otóż jest w Szczecinie, w dzielnicy prestiżowej (Pogodno – kto zna Szczecin, ten wie) dom, a właściwie rezydencja po byłej przychodni pediatrycznej, a więc własność komunalna.Imponująca, znakomita architektonicznie, przedwojenna willa. Swego czasu przymierzało się do jego kupna kilka osób, m.in. żona byłego Przydenta miasta. Natychmiast podniósł się jazgot różnych „prawych” obywateli – że przekręt, że nepotyzm, że grabież itd. Rezultat? Pani oczywiście się wycofała nie chcąc się wystawiać na ataki, a w tej atmosferze już nie ma na kupno chętnych. I dom od kilku już lat stoi opuszczony, zaniedbany, za chwilę się rozsypie i gówno z tego będzie. Ale przecież nie można dopuścić, żeby jakiś prywaciarz…
Do czego zmierzam? Zmierzam mianowicie do tego, czy przypadkiem nie daliśmy się zwariować. Czy walka z korupcją ( czy też z „korupcjom”, jak mawia Wielki Intelektualista) nie jest już celem samym w sobie, i czy nie paraliżuje zbytnio normalnej przedsiębiorczości?
Na wczorajszej konferencji Tusk mówił o konieczności uproszczenia procedur przetargowych tak, aby kolejne odwołania i zaskarżania nie paraliżowały działań. Uważam, że jest to niezbędne, gdyż bez tego nie będzie ani autostrad, ani stadionów – po prostu niczego, jak u Kononowicza.
W dziszejszej Polsce zawodem najwyższego ryzyka nie jest pilot, górnik czy policjant, ale prezydent miasta, burmistrz czy minister skarbu. Takiego delikwenta każdy szmaciarz może oskarżyć, a każda decyzja gospodarcza może skończyć się prokuratorem.
Nie lubię Pawlaka, nie lubię PSL-u, wkurza mnie ich powoływanie się na tradycje Ruchu Ludowego, Witosa czy Mikołajczyka, bo jest to formacja rodem z PRL-u, a korzenie to nie przedwojenne PSL, a sprzedajne i serwilistyczne ZSL. Ale jedyną jaśniejszą stroną tego towarzystwa jest współpraca z Ochotniczą Strażą Pożarną, instytucją – przy wszystkich jej wadach i śmiesznościach – naprawdę pożyteczną i znakomicoie umocowaną na wsi polskiej, i tak naprawdę jedyną jaako tako autonomiczną organizacją w czasach PRL-u. I żądanie od Pawlaka rezygnacji z funkcji prezesa oznacza degrengoladę tej formacji. Bo ani OSP bez ZSL-u, ani ZSL bez OSP istnieć nie mogą.
W związku ztym mam pytanie – czy z tej „strasznej plagi” nie zrobiono przypadkiem „czarnego luda”, którego tak naprawdę nie ma ( a przynajmniej nie jest ani taki wielki, ani taki straszny)? I czy nie powinniśmy trochę krytyczniej spojrzeć na wszystkie te „afery” i „przestępstwa”?
Może się mylę. Może nie mam racji. Może jest jeszcze gorzej niż jest. Ale ja mam co najmniej wątpliwości. Co Wy na to?
P.S. Tylko błagam, Palestrina, weź na wstrzymanie, bo ciekawią mnie opinie ludzi ludzi rozumnych, którzy rzeczywiście mają coś do powiedzenia. Tak że nie wcinaj się, kiedy dorośli rozmawiają.
ryszard dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@Faguss
Jeżeli argumenty trolla zostały po wielokroć obalone – a on reagował na to nie odpowiadając i oddalając się na jakiś czas z forum – po czym wracał i powtarzał bzdury i udowodnione kłamstwa niemal metodą kopiuj/wklej – to o czym może być dalej z nim mowa?
Każdy zwolennik PISu, który przyszedł tu rozmawiać na argumenty, znajdował chętnych do rozmowy. Zresztą z P05 na początku też tak było: rozmawiano z nim dużo i chętnie.
Ale potem okazało się, że troll. Nie wierzysz, Faguss, to sprawdź wcześniejsze wątki z ostatniego pół roku na przykład – jeśli ci się chce:)
Lubisz Faguss rozmawiać z Antkiem Emigrantem? Ma to jakiś sens? Co z tego, że P05 ma ładniejszą frazę – z kłamcą nie da się rozmawiać.
Ale chyba nikt nie może ci tego, Faguss, zabronić – podobają mi się fora, gdzie nie ma cenzury, albo jest minimalna. Mam nadzieję, że nikt tu nie będzie komentarzy kasował.
Simon dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@ i Faguss:
„Strony anty-PO skupiają przeciwników Tuska, strony anty-PIS skupiają przeciwników K. i tak dalej…”
Jakoś Cię to szczególnie dziwi?
Simon dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Nie napisałem że mnie to dziwi.
Faguss dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@ i przepraszam – ale jeszcze raz Faguss:
wyżej osobnik pod tytułem P05 skierował do mnie kolejny post – z zarzutami, że nie odpowiadam mu merytorycznie i zarzucam kłamstwa bez pokrycia.
Otóż na wszystkie jego argumenty odpowiadałem wielokrotnie – a ich zestaw jest tyleż nużący, co skromny i przewidywalny. Drobiazgowo wyliczałem mu kłamstwa po kolei, kiedy je stosował – zawsze dając mu szansę: za pierwszym razem można się mylić, ale jak ktoś coś sprostuje, to powtarzając bzdurę już się kłamie.
Ale i tego było mało, więc zliczyłem mu wszystkie kłamstwa i podałem w jednym poście.
Potem powtórzyłem ten zabieg.
Nawet się nie odniósł.
Odczekał swoje i dalej metodą kopiuj/wklej kłamie, obraża i zarzuca wszystkim niemerytoryczność.
Zachęcam Faguss: odpowiedz mu merytorycznie tekstem wielkości kobyły, udowodnij kłamstwa czarno na białym i powołaj się na dokumenty, żeby to potwierdzić – a potem popatrz, jak po prostu ma to w nosie i za jakiś czas uda, że nic nie pisałeś i powtórzy dokładnie ten sam zestaw kłamstw. Ja miałem cierpliwość na jakieś dziesięć razy – a teraz może strugać wioskowego głupka ile wlezie: mnie to nie zwilża. Jedyne, co mógłbym zrobić, to na jego kopiuj/wklej wklejać moje wcześniejsze odpowiedzi i demaskacje jego kłamstw – ale jest to poniżej mojej godności.
Simon dnia 18 mar 2009 | zablokuj
http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6394652,Ile_zarabiamy_zdaniem_prezydenta_Kaczynskiego.html
facet zyje faktycznie w innym wymiarze
Wildtom dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@Wildtom
Co do szczerego zdumienia Lechkacza
Ja wiem, że nie ma ludzi, którzy znaliby się na wszystkim. Ale nieodmiennie przerażeniem napawa mnie fakt, ze w naszej młodej demokracji na świecznik i do władzy dochodzą osoby będące ignorantami w niemal wszystkim, czego się dotkną.
Ja rozumiem casus Wałęsy prezydenta – koncesja zapłacona przez społeczeństwo za taką a nie inną historię wyzwolenia. Choć mam wiele sympatii do Wałęsy i doceniam jego rolę w odzyskaniu niepodległości – to orzeł intelektualny ani mąż stanu to nie jest.
No, ale po spłaceniu tego trybutu zdawałoby się, że lud konserwatywny a pobożny będzie wybierał do władzy raczej ludzi ciut światlejszych. A gdzie tam – okazało się, że wbrew mojemu optymizmowi z początku lat 80, a zgodnie z czarnymi przewidywaniami Tischnera – komunizm uczynił znacznie większe spustoszenie w umysłach, niż się mogło wydawać po najweselszym baraku obozu „demokracji ludowych”.
No i mieliśmy pochód idiotycznych postaci, podnoszących włosy na głowie: Tymińskiego, Pęka, Bobę, Sobecką, owsianą Beger, Łyżwińskiego, Hojarską, Leppera, „gwiazdy” Big Brothera, pijanych posłów referujących ustawy antyalkoholowe, ludzi tak pozbawionych wyobraźni i elementarnej przyzwoitości, że w co wrażliwszym osobniku mogliby wywołaćjakowyś stupor – i wszyscy oni zostali wyniesieni do godności osób stanowiących w tym kraju prawo przez głosujący lud. Te fajerwerki głupoty, nieodpowiedzialności, hucpy i bezczelności z ostatnich dwudziestu lat – toż to na wołowej skórze by nie spisał!
Dzięki Bogu, że jednak większość narodu w miarę normalna i te brewerie jakoś w końcu tonuje.
To, z czym mieliśmy do czynienia przez dwa lata rządów PISu, to jakaś niebywała erupcja obezwładniającego idiotyzmu, złej woli i kompletnej ignorancji podszytej hipokryzją.
Do czego zmierzam? Ano do tego, że do roli demiurgów polityki w tym kraju urastają ludzie pokroju Kaczyńskich. Nie trzeba się znać na wszystkim, ale na miłość boską: nie znać się na ekonomii – i wiem, pastwię się lecąc banałem – nie mieć nawet konta w banku – a kreować samemu domniemane strategie wyjścia z kryzysu; być niby to prawnikiem z wykształcenia, a każdego dnia wykazywać, że nie ma się pojęcia o prawie (tu właśnie Wildtom leży pies pogrzebany w kancelarii prezia i ani drgnie); bełkotać o polityce historycznej, a z każdym przemówieniem udowadniać, że nie ma się pojęcia o metodologii nauk historycznych i generalnie o historii XX wieku; nie znać się na psychologii – zrażając kogo popadnie; nie mieć pojęcia o technice, a internet wyobrażać sobie mgliście jako siedlisko piwnej rozpusty, itd w ten deseń.
To ja się pytam: były premier i obecnie szef największej partii opozycyjnej, a także jego brat, prezydent czterdziestomilionowego kraju – czy jest do cholery cokolwiek, na czym by się znali, poza snuciem politycznych intryg!?
Jakim prawem występują wciąż w glorii nieomylnych strategów, którzy to palcem arbitralnie wskazują, kto ma rację, a kto nie; kto patriota, a kto nie; kto agent obcy, a kto swój?!
Jak dalece osoby, które nie znają się kompletnie na niczym, mogą jeszcze w tym kraju zajść i przy okazji zarazić paranoją miliony ludzi?!
Simon dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Wielki Jaroslaw w rubryce „zawod” ma wpisane – POSEŁ. to powinno wyjasnic na czym on sie zna – na pokoleniowym grzaniu lawy na Wiejskiej. I nie on jeden niestety. Ale prezydent – on powinien od czasu do czasu zejsc z Olimpu i zobaczyc jak zyje „ciemny lud”. Znam ludzi ktorzy zarabiaja 500zl i musza z tego wyzyc. Kraj z kryzysu chce wyciagac a nie wie ze placa srednia jest … no wlasnie. placa SREDNIA a nie minimalna. Przydalo by sie przebrac go za zebraka i puscic w miasto na 24 godziny
Wildtom dnia 18 mar 2009 | zablokuj
Kononowicz startuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego
A co do sprawy posła Misiaka i oceny Kaczyńskiego, że „W PO nie ma żadnych zasad, jest polityka, interesy, interesy i jeszcze raz interesy” to trafny komentarz jest tu: http://wyborcza.pl/1,76842,6395559,Kaczynski__Zasady_dla_innych.html
Hipokryzja bez granic !
rabbi.t dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@Wildtom
Ja wiem, że to uroda demokracji, ale nieodmiennie mnie zachwyca – że na byle posadę ciecia trzeba mieć dziś nieledwie wykształcenie wyższe i nie wiadomo, jakie referencje – a wicepremierem mógł zostać Lepper, a prezydentem Kaczyński.
Cóż za soczysty i piękny paradoks, który każe się zastanawiać nad, ogólnie rzecz biorąc, kondycją ludzką:)
Kiedy patrzę na historię II Rzeczypospolitej, uderza mnie sporo podobieństw do III. Oczywiście bez przesady: inna jest struktura demograficzna, inne problemy gospodarcze, inna sytuacja geopolityczna. Ale są też zastanawiające podobieństwa, jeśli chodzi o politykę: polska rzeczywistość, zawsze jakoś tam podnosząca się z niedawnej klęski, a w niej takie powtarzające się cezury: mała konstytucja i tu i tu, konstytucja marcowa jak ta z 1997 i wreszcie kwietniowa – czyli to, co próbowali wprowadzić Kaczyńscy. Ciągła wysypka coraz to nowych partii o żywocie dość efemerycznym. Gdzieś tam jakieś edndeckie popłuczyny przytulone do dzieł rydzykowo-giertychowych. Gdzieś tam nagła biegunka natychmiastowej „sanacji” – u nas to się IV RP nazywa. Jakieś rządy osób z tylnego fotela – za II RP to mógł być Piłsudski czy Śmigły Rydz; a u nas Krzaklewski czy Jarkacz – a na froncie marionetki w rodzaju Mościckiego czy Marcinkiewicza.
Nawet próbę przewrotu majowego żeśmy mieli, tyle że w czerwcu 1992 roku:)
I tak się zastanawiam – czy to nie jest tak, że wychodzenie spod łapy zaborcy, plus stały zetaw polskich zalet i przywar, nie powodują w polityce powtarzania się pewnych schematów? Zgoda, że do pewnego stopnia – ale jakże uderzająco!
Pozostaje tylko dziękować Bogu, że tym razem jesteśmy w NATO i UE – jest więc szansa, że po zakończeniu 20 letniego cyklu czeka nas coś nowego – być może to, co nas niezasłużenie ominęło po latach 30tych…
Całe szczęście, że jakoś ta kacza „sanacja” nie zjadła nam więcej niż dwa lata.
Ale dlaczego o tym wszystkim piszę – i przepraszam za rozwlekłość? Otóż dlatego, że skoro zachodzi tyle analogii, to po prostu musiały się też pojawić w naszym życiu politycznym odpowiedniki Nikodema Dyzmy z powieści Dołęgi Mostowicza. Fakt, że tym razem ich wysyp jakby większy, ale cóż, także i przeobrażenia kraju na większą skalę:)
Trzeba jakoś żyć ze świadomością, że wicepremierem był Lepper, a prezydentem jest gość, który parska śmiechem, gdy w obecności zagranicznego gościa premier mówi po angielsku.
Skoro już mamy takie nieubłagane analogie, to i stosowna dawkę prymitywu na wysokich stolcach przyjdzie scierpieć:)
Simon dnia 18 mar 2009 | zablokuj
@Simon
Przeczytałem z uwagą Twoje dwa ostatnie komentarze. Niektóre fragmenty nawet po dwa razy. Pięknie to napisałeś i bardzo trafnie ująłeś, te wszystkie zjawiska, które jak rak, zżerają naszą polską młodą demokrację. Nie wiem, kim jesteś, ale jeśli możesz, powinieneś takie wypowiedzi przesączyć (przerzucić) gdzieś, gdzie szerszy krąg społeczeństwa mógłby z tym zapoznawać się. Naprawdę, widać klasę. Zauważyłem ją od pierwszych Twoich komentarzy, tu, na SpDz. Najsmutniejsze jest jednak to, że masz rację, w każdym calu. Kaczyzm wraz z drugim, nie mniej groźnym zjawiskiem skupionym wokół sekty szamana z Torunia, poczynił tak wielkie spustoszenia w naszym społeczeństwie, że będą musiały minąć całe dziesięciolecia zanim my, Polacy, staniemy się normalnym narodem. Nie dla Twojej chwały, @Simon, ale dla dobra naszego społeczeństwa warto by było, żeby teksty podobnego typu jak te tutaj Twoje mogły w jakiś sposób dotrzeć do jak najszerszych grup naszego społeczeństwa. Gdy Ciebie czytam to mi się przypominają jeszcze dwie inne osoby, które w podobny sposób postrzegają zdarzenia ostatnich lat w naszym społeczeństwie. Dla mnie obie te osoby są wielkimi autorytetami. Niestety, obie te osoby w naszym ciemnogrodzkim społeczeństwie zostały oplute i ośmieszone. Jest to Balcerowicz i Michnik ….
Flogiston dnia 19 mar 2009 | zablokuj
To już naprawdę ostatni cytat z gazeta.pl z rozmowy z prof. Jerzym Tomaszewskim z dedykacją dla Simona który twierdzi że „ceny nieruchomosci wróca do poziomu sprzed kryzysu”.
proszę:
„…A pewne zjawiska zdają się nieuchronnie zapowiadać kryzysy. Gdy narasta wielka bańka spekulacyjna, która jak wir porywa oszczędności całych społeczeństw, nietrudno przewidzieć, że katastrofa jest już blisko. Tak było już przed wiekami – i w czasie słynnej bańki spekulacyjnej w handlu cebulkami tulipanów w połowie XVII wieku w Holandii, i w roku 1720 w Anglii, w czasie spekulacyjnej bańki w przypadku akcji angielskiej Kompanii Mórz Południowych, oraz we Francji, gdzie bańka spekulacyjna wywindowała nieprzytomnie akcje Kompanii Missisipi.”
„W czasie narastania bańki, gdy pieniądze włożone w nią dają ogromne zyski, wszyscy starają się racjonalnie tłumaczyć nieprzytomne wzrosty cen. Tak było przecież i na naszych oczach. Gdy w ostatnich latach w Polsce ceny mieszkań rosły i rosły, domorośli eksperci przekonywali, że w Hiszpanii nieruchomości drożeją dużo dłużej niż u nas i osiągnęły znacznie wyższe poziomy cen, licząc od punktu startu, zatem do końca budowlanej hossy jeszcze w Polsce daleko. Proszę zwrócić uwagę, że załamania rynku nie przewidzieli nawet doświadczeni przedsiębiorcy, którzy w ostatniej fazie hossy kupowali po wyśrubowanych cenach grunty i rozpoczynali nowe projekty budowlane.”
Najbardziej podoba mi się sformułowanie „domorośli eksperci”. Pasuje do Simona jak ulał.
Palestrina2005 dnia 19 mar 2009 | zablokuj
„Najbardziej podoba mi się sformułowanie “domorośli eksperci”. Pasuje do Simona jak ulał.”
czy tylko mi się wydaje czy Palestrina lubuje się w przypisywaniu komuś swoich cech ??
caleeb dnia 19 mar 2009 | zablokuj
caleeb,
prof. Jerzy Tomaszewski użył określenia “domorośli eksperci” w stosunku do tych, którzy próbowali znaleźć „racjonalne usprawiedliwienie” dla napompowanych cen nieruchmości w Polsce.
A więc w znaczeniu w którym terminu “domorośli eksperci” użył prof. Jerzy Tomaszewski odnosi się ono zdecydowanie do „analiz” które nam na tym forum prezentował Simon, bo to on próbował cały czas „racjonalizować” nadmuchane ceny i nadmuchaną bańkę cen nieruchomosci.
To nie ja powiedziałem że Simon to „domorosły ekspert”. Powiedział to prof. Jerzy Tomaszewski w wywiadzie dla GW…
Palestrina2005 dnia 19 mar 2009 | zablokuj
p05 znowu nadaje
…
oznacza to jedno
nie ma kryzysu bo jarkacz ciagle jest w stanie placic
sardzent dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Dzięki Flogiston za ciepłe słowo, ale nie przesadzajmy…
Simon dnia 19 mar 2009 | zablokuj
@Palestrina
aha czyli prof. Jerzy Tomaszewski powiedział „Simon to „domorosły ekspert”"?? Czy to tylko Twoja interpretacja jego słów? A może rzeczony prof mówił o Tobie?
A tak poza tym czyżbyś Palestrino powoływał się na AUTORYTET ?? Nie może być… To jest „dobry autorytet” a inni to są „złe autorytety” ? No cóż – to pewnie nie Kalizm stosowany?
Podsumowując : powołujesz się na autorytet (choć przecież brzydzisz się takowymi) i dodatkowo interpretujesz jego słowa na swój sposób.
caleeb dnia 19 mar 2009 | zablokuj
@caleeb
Przepraszam, że ja o tym jeszcze – choć wiem, że pożałuję. Ale obiecuję, że to już ostatni raz, bo nie lubię pajacowania.
Troll radzi nam przejąć się zasadą, że cena metra mieszkania nie powinna odbiegać od średniej płacy krajowej. Jednocześnie twierdzi, że ceny mieszkań nie będą znacząco wzrastać i nie wrócą do poziomu sprzed kryzysu.
Ja pozwolę sobie zaabstrahować od kwestii podaży i popytu, od cen materiałów budowlanych i robocizny (Euro 2012) i stwierdzę, że płace w Polsce będą rosnąć w sposób naturalny, albowiem stale będziemy zbliżać się pod tym względem do średniej w UE, czy tego chcemy, czy nie.
A teraz taki fakcik, że MINIMALNE wynagrodzenie w Anglii wynosi w przeliczeniu na złotówki jakieś 5700, a w Irlandii ponad 6000. Nie średnie, minimalne. A to oznacza, że górka cen w mieście średniej wielkości, w którym mieszkam – czyli jakieś 5 500 do 6 500 za metr, to zaledwie płaca minimalna w Anglii. A to za mieszkania nowe, luksusowe, przestronne, w dobrej dzielnicy, mieście wojewódzkim i w górce cen.
Może by więc pajac jeden z drugim pouczający wszystkich wokoło wziął kalkulator, jeśli umie go używać i przetestował własne rewelacje.
Choć jak tu się spodziewać logiki po kimś, kto wielbi Kaczyńskich za liberalizm mając przy tym Tuska za socjalistę? Przepraszam caleeb, więcej nie będę, ale widziałem, że troll raczył Cię przywalić toną głupot o cenach mieszkań, jak to zwykł czynić. Jak zwykle – nie na temat, ale byle hałaśliwie, byle dużo, byle głupio.
Pewnie powinien troll jeden z drugim przestać jak cietrzew tokować: „eksperci”, „lemingi”, „domorośli eksperci”, a przyłożyłby się jraczej do nauki obsługi kalkulatora. Jak na początek wystarczy, żeby przetestował matematycznie swoje pomysły – może na krótko otrzeźwieje.
Chociaż raczej nie, przecież nie po to jest trollem, żeby pisać z sensem.
Mało kto przewiduje, że kryzys potrwa jeszcze dłużej, niż półtora roku. Polska na tym kryzysie straci stosunkowo najmniej. Jak ktoś nie wie, o co chodzi, to niech nie pieje o „analizach” i „ekspertach”, tylko porozmawia w cztery oczy z ludźmi z Niemiec czy Hiszpanii i porówna sobie sytuację, a potem uprawia swoje ćwiczenia z internetowych wykładów na każdy temat. Zaręczam, że sytuacja w paru miejscach w Polsce, o których słyszymy w wybuchach robotniczych petard – to nic w porównaniu z sytuacją GM w Niemczech. Ups, nie udaje się dolewanie benzyny przez Kaczyńskich – pewnie PISowi i jego miłośnikom żal, że się po zgliszczach nie da wrócić do władzy.
W zamian można pobajdurzyć o strasznym kryzysie.
Co jest najzabawniejsze: uaktywnili się wszyscy zramolali miłośnicy komunizmu z ludzką twarzą i „trzeciej drogi” i dziarsko debatują, jaki to koniec kapitalizmu na naszych oczach nastaje i jakie to zmiany w mentalności ludzkiej nadchodzą.
Podczas gdy, jeśli chodzi o gospodarkę, ekonomię, władzę i tym podobne kwestie – ludzka mentalność nie zmieniła się od jaskini.
Cudnie w tym chórze lewicowych intelektualistów i dziennikarzy wyglądają socjaliści spod znaku prawa i sprawiedliwości:)
Taaak, taak, kapitalizm i liberalizm się panie nie sprawdza, głupi jest i ci bankierzy tacy pazerni, a ludzie głodem przymierają… Ani chybi trzecia droga będzie, a PIS jak tylko wygra, podyktuje realne ceny mieszkań za metr, a nie takie nieludzkie, rynkowe, panie…
Caleeb – co mnie jeszcze uwodzi w tych lamentach: to śliczne porównywanie obecnych kłopotów z wielkim kryzysem lat 20/30 ubiegłego wieku. Wiem, że się powtarzam, ale mnie to szalenie ujmuje: ocenia się, że wielki kryzys zmniejszył przez jakiś czas PKB świata niemal o 30%, natomiast obecny może zmniejszyć ogólnoświatowe PKB w granicach… 1-3%.
Ale co tam, ceny nieruchomości spadną ani chybi jeszcze o 30, a może nawet o 80% (a co, my nie druga Japonia?!), Polacy zamieszkają w kartonowych budach, średnia płaca pozostanie na poziomie 3000, więc mieszkanie w Warszawie będize kosztować 5000 za metr a w Koziej Wólce 150 zł za metr – bo tam się tak zarabia średnio. Banki przestaną udzielać kredytów, po przyjęciu euro ani chybi zbiedniejemy, bo znów wstrętni kapitaliści nas oszukają, a potem nadejdzie szarańcza, brud, smród i ubóstwo. To logiczne chyba, prawda i nie ma się co pytać jakichś tam ekspertów z ich analizami, jak to czarno na czarnym widać i sam prezes Kaczyński to stwierdza? No, chyba, że PIS dojdzie do władzy, drodzy Rodacy:)
Choć z drugiej strony chyba nie jest tak źle, bo prezydent nie może nadziwić się, że ludzie po trzy kawałki zarabiają, a narzekają…
Ech, jak to było? Domorośli eksperci? To ci może, co ułożyli pakiet antykryzysowy PISu, żeby zadłużyć państwo na dodatkowe kilkadziesiąt miliardów i wrzucić te pieniądze w czarny worek napędzania popytu przez konsumpcję?
Simon dnia 19 mar 2009 | zablokuj
„aha czyli prof. Jerzy Tomaszewski powiedział “Simon to “domorosły ekspert””?? Czy to tylko Twoja interpretacja jego słów? A może rzeczony prof mówił o Tobie?”
caleeb,
Proszę trochę logiki.
Prof. mówił o tych którzy „racjonalizowali” wysokie ceny nieruchomości i nadmuchaną bańkę.
Chyba tekst jest prosty do zrozumienia?
Kto na tym forum próbował znaleźć usprawiedliwienie dla wysokich cen nieruchomości w Polsce i próbował udowodnić ze nie wynikają one z bańki tylko są racjonalne przesłanki aby były tak wysokie?
Osobą tą jest Simon.
A więc Profesor mówiąc o „domorosłych ekspertach” mówił o Simonie.
Czy potrafisz przeprowadzic logiczny wywód udowadniający że tak nie jest? Wątpię…
Palestrina2005 dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Simon,
To co piszesz to właśnie „racjonalizacja życzeniowa” „domorosłego eksperta” (cytuje Profesora, który Cię tak nazwał) który w 2006r. kupił mieszkanie i się teraz pociesza.
W Warszawie pensja średni to może z 5000 zł ale brutto.
W Polsce 3000-3500 ale brutto.
Na rękę – a to pokazuje prawdziewą siłę nabywczą jest to dużo mniej – tak gdzieś w Warszawie 3500 i w Polsce 2100 zł.
I teraz kolejna sprawa – płace teraz rosną w tempie 5% rocznie (ostatnie dane GUS).
Jesli w tym tempie będą rosnąć przez kolejne lata to podwoją się za 16 lat (a pamietając prawo malejących przychodów krańcowych – im jesteś bogatszy tym trudniej utrzymać dynamike wzrostu – czyli dynamika wzrostu płac w Polsce będzie słabła im będą one wyższe tempo 5% rocznie wzrostu realnych płac może być trudne do utrzymania).
A więc za 16 lat średnia płaca w Warszawie to może będzie 10 000 zł – a na rekę 7 000.
Czyli teoretycznie za 16 lat ceny mogłyby dobić do poziomu 7000 zł za metr – czyli dużo niżej niż w szczycie bańki spekulacyjnej.
W tej chwili ceny nieruchomości są przeszacowane – co pokazuje średnia płaca w Warszawie,
Jesli ktoś kupi teraz nieruchomość w Warszawie za 6 tys. (cena już niższa bo w szczycie bańki było dużo drożej) to za 16 lat będzie warta 7 tys. za metr. To bardzo cienki zwrot z zainwestowanego kapitału.
Biorąc pod uwagę wzrosty cen żywności i innych towarów – inwestycja w nieruchomości w tej chwili w ogóle się nie opłaca.
A jak już nie masz gotówki i chcesz brać kredyt na nieruchomość – to już w ogóle bez sensu.
A jak ktoś wziął kredyt we frankach – to jeśli PLN pozostanie na realnym poziomie 2,7-2,8 za 1 CHF to raczej kupienie mieszkania np. w Warszawie trochę przed szczytem bańki to była to całkowicie chybiona inwestycja…
Palestrina2005 dnia 19 mar 2009 | zablokuj
I znowu dyskusja na temat zadany przez trolla …
A mieliśmy go olwewać …
Podyskutujmy może o tym JOW albo o przyczynach tego, co się stało z senatorem Misiakiem? Może potrzebne są jakieś zmiany w przepisach prawnych, może jakieś nowe zapisy w konstytucji, aby już nigdy nikomu nie przytrafił się los Misiaka?
Flogiston dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Najbardziej podoba mi się tekst Simona:
„Mało kto przewiduje, że kryzys potrwa jeszcze dłużej, niż półtora roku”
Jakoś nie zauważyłeś że „mało kto” przewidział że kryzys w ogóle będzie – co najwyżej większość przewidywała spowolnienie gospodarcze ale nie recesję.
A teraz w swoich przewidywaniach opierasz się na prognozach „ile będzie trwał kryzys” od tych ludzi którzy go nie przewidzieli.
Np. FED mówi że w przyszłym roku w USA będzie wzrost PKB.
Może i będzie.
Ale pamietajmy że FED nie przewidział kryzysu.
Więc jak mozemy teraz wierzyć w prognozy FED.
Moim zdaniem FED nie ma pojęcia co będzie w przyszłym roku i wysyła tylko „pozytywne sygnały” aby uspokoić giełdę.
A „domorośli analitycy” jak Simon wierzą i łykają w ciemno takie teksty…
Palestrina2005 dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Flogiston,
Ja popieram JOW (jeśli ten skrót oznacza zmianę ordynacji wyborczej a nie masz na myśli czegoś innego) – kiedyś pisałem o tym u Azraela.
Polepszyłoby to jakość naszej demokracji a posłowie byliby bardziej odpowiedzialni przed swoimi wyborcami. Tak jak w USA gdzie wyborcy pisza masowo listy do swoich kongresmenów.
Poza tym posłowie byliby bardziej autonomiczni – teraz są tylko maszynkami do gosowania i tak naprawdę cały polski Sejm mógłby teraz składać się z 4 osób (PiS, PO, PSL, SLD) bo i tak wszyscy głosują jak lider każe…
Palestrina2005 dnia 19 mar 2009 | zablokuj
hehehehehe
Plastelina … masz racje jak zawze … jak kazdy idiota w swoim swiecie
sardzent dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Uhhh Palestrina… logiki powiadasz… Po pierwsze, powołujesz się na jakiegoś profesora i traktujesz go jak autorytet. W innych postach jedziesz po autorytetach jak po dzikich wieprzach. Logiczne.
Po drugie, od jakiego autorytetu wziąłeś to że normalnie cena metra mieszkania jest równa średniej płacy… A może tak naprawdę cena metra mieszkania nadanym terenie jest równowartością 154 bochenków chleba albo 250 litrów paliwa albo 1500 wypróżnień w miejskim szalecie? Albo może 12300 rolek papieru toaletowego? Czy ktoś przeprowadził jakieś badania i jest logiczne i racjonalne wytłumaczenie takiego związku czy to jest kolejne zgadywanie? Bo jeżeli opierasz się na takim związku i de facto cała TWOJA ANALIZA opiera się na takim fundamencie to w zasadzie ciągle się okazuje że ta HIPOTEZA jest fałszywa. Bo w zasadzie jest to taka sytuacja idealna – która w przyrodzie nie występuje. Coś mi się wydaje że istnienie takiego właśnie związku między ceną metra a średnią płacą jest właśnie „wishful thinking”.
„I teraz kolejna sprawa – płace teraz rosną w tempie 5% rocznie (ostatnie dane GUS).
Jesli w tym tempie będą rosnąć przez kolejne lata to podwoją się za 16 lat (a pamietając prawo malejących przychodów krańcowych – im jesteś bogatszy tym trudniej utrzymać dynamike wzrostu” – to bardzo ciekawe to co mówisz… powiedz mi, kiedy możesz powiedzieć, że jesteś bogaty ? Czy to jest wtedy, kiedy masz więcej papierków w portfelu/ numerków na koncie czy wtedy kiedy możesz kupić za te papierki więcej?? To co napisałeś w zasadzie nie bierze pod uwagę cen towarów czyli tak jak ktoś (może Ty ?) napisał że zapominasz że pieniądz to nie jest towar i cieszysz się że masz dużo papierków ale nie możesz za nie kupić więcej niż mogłeś wcześniej.
caleeb dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Szanowni SpieprzajDziadowcy!
próbowałem różnych metod detrollizacji,np.
ironii,ignorowania,argumentów,egzorcyzmów,modlitwy katolickiej,odwołania się do Rozumu,Godności,Honoru itd…
I jak myślicie- poskutkowało???
A gdzie tam,łatwiej poradzić sobie ze świerzbem niż z takimi forumowymi jednostkami chorobowymi.Jeśli – gdy zaswędzi cię polemicznie- nieopatrznie podrapiesz się w jednym miejscu,choroba natychmiast rozprzestrzenia się i po chwili drapiesz się już po całym ciele,a ręce tylko dwie…
Lepiej zacisnąć zęby,niech chwilę poswędzi,ale za jakiś czas nieznośne uczucie ustąpi!
Choroba ta znana jest na różnych forach,przed czym inni lojalnie ostrzegają,np.na Forum GW,gdzie dzisiaj znalazłem cos takiego:
———————————————-
y.y 19.03.09, 09:00 Odpowiedz Ty oczywiście jesteś lepiej wykształcony i więcej wiesz, więc czekam z
niecierpliwością na Twój debiut w tvn24 w roli komentatora spraw międzynarodowych:)
–
——————
Forum przeprasza za Palestrinę, Galbę, Poszeklu, wet3 i innych szczekaczy na
żołdzie pisiorków
———————————————–
Dr NO!
qadam dnia 19 mar 2009 | zablokuj
@caleeb, Flogiston, sardzent
Przepraszam, wiedziałem, że pożałuję, już nie będę – bo jak widzicie, nie ma sensu. Troll potwierdził, że średnia płaca podwoi się dość szybko – z czego wynika, że i bez szalonego popytu na rynku, bez presji cenowej na materiały budowlane (euro i budowa dróg) i bez wpompowywania środków unijnych i tak za parę lat (no, maksymalnie dziesięć) ceny metra nowego mieszkania w mojej miejscowości dojdą dokładnie do wartości sprzed kryzysu, czyli ok 5000 – 5 500 zł. Bo tyle wynosić będzie średnia pensja. Ale uwzględniwszy czynniki, które pominęliśmy, można spokojnie jeszcze skrócić ten okres ze dwa razy. Bardzo mi się podoba, jak „niedomorosły ekspert” chwycił za kalkulator i daje odpór moim uroszczeniom – potwierdzając je. Strasznie wyrafinowana metoda i perfidna, jak diabli:)
Co do JOW – jestem jak najbardziej za, zresztą pamiętam, że już jakiś czas temu dyskutowaliśmy o tym na SD – nie wiem, czy pamiętacie, bo wtedy padały argumenty za i przeciw i to całkiem sporo ich było.
Simon dnia 19 mar 2009 | zablokuj
ja na przykład jestem przeciw JOW. Mam swoje powody ale żeby już nie spamować (za poprzednie spamowanie przepraszam i jak mi nerwy nie puszczą z powodu jakichś bzdur wypisywanych to już nie będę).
@Palestrina : kończę tą rozmowę bo nie chcę się już powtarzać, co i tak by nic nie dało bo po prostu jesteś twardą ścianą od której się cały ten groch odbija. Innymi słowy, dalej miej sobie te klapki na oczach i pod nimi jedyną i prawdziwą rację.
caleeb dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Caleeb,
Chcesz źródeł. Pisałem z pamięci. Poszukam więc źródła.
A na razie pierwsze z brzegu.
Wyobraź sobie że już w 2006r. mądrzy ludzie pisali ze ceny nieruchomości w Polsce są z kosmosu i czeka nas korekta:
http://www.wprost.pl/ar/95395/Dom-na-bance/?O=95395&pg=1
I ciekawy tekst potwiredzajacy to co mówiłem że na nieruchomościach nie zarobisz wiecej (jak nie wynajmujesz) niż na lokacie bankowej:
„W 2000 r. Robert Shiller, ekonomista z Uniwersytetu Yale, opublikował książkę „Nieracjonalne oczekiwania”, w której przewidział krach na giełdzie w tymże roku, a także obliczył, że w latach 1890-2004 realne (po uwzględnieniu inflacji) ceny domów w USA rosły średnio o 0,4 proc. rocznie, czyli znacznie poniżej oprocentowania lokat bankowych. Shiller dokonał podobnej analizy cen domów przy jednej z ulic Amsterdamu (czyli w miejscu, gdzie podaż nie rośnie) w ciągu 350 lat i rezultaty były podobne: w długim okresie ceny nieruchomości zwiększają się w tempie inflacji albo niewiele wyższym, a jeżeli ktoś chce zarabiać na domu czy mieszkaniu – to musi je wynajmować.”
Palestrina2005 dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Simon,
Nie wiem jakie płace są w Twoim mieście ale podwoją sie za 16 lat.
I nawet za 16 lat ceny w Twoim mieście nie dorównają cenom z okresu szczytu bańki.
Pisałem o Warszawie, więc nie przekręcaj moich słów…
Palestrina2005 dnia 19 mar 2009 | zablokuj
P.S. poza tym pamiętaj aby liczyć pensje netto nie brutto…
Palestrina2005 dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Wróżenie z fusów jest niewiele warte tak więc cała dyskusja jest niewiele warta. Bo skąd wiesz co będzie za 16 lat skoro nie wiesz co będzie jutro?
Faguss dnia 19 mar 2009 | zablokuj
jutro bedzie piatek
hehe
Monoekann dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Faguss,
Oczywiście że nie wiem.
Wystarczy że Tusk powie – dopłacamy do wszystkich kredytów na makasa (tak naprawdę dopłaty dla deweloperów) i ceny nieruchomości ida w górę a wszyscy podatnicy finansują deweloperów.
Moje przewidywania są oczywiście przykładowe i oparte na wielu założeniach. Ale mają tylko Wam uświadomić to co mówią ludzie myślący.
Że ceny nieruchomości w Polsce są w tej chwili mocno przeszacowane i najlepiej wstrzymać się z ich zakupami.
Palestrina2005 dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Jak donoszą media, Właśnie do firmy „Work Service” weszło ABW i sprawdza dokumenty.
A propos tego, co pisał niedawno ryszard: zawód polityka to jednak zawód podwyższonego ryzyka:) Teraz Misiakowi wygrzebią wszystko do kilku pokoleń wstecz i jakie nosiła majtki pierwsza dziewczyna.
Z tego punktu widzenia wygodniejsza byłaby jednak IV RP: w wersji łagodniejszej udałoby się, że sprawy nie ma, a dziennikarze manipulują (i to jeszcze jacy, tfu, z GW!). W wersji docelowej takich dziennikarzy by się zamknęło, żeby nieodpowiedzialnie nie psuli odbudowy państwa, a Misiaka przesunęłoby się na inny odpowiedzialny odcinek pracy państwowotwórczej:)
Ciekawe, gdzie sanacja IV RP upchnęła by twierdzę brzeską.
Swoją drogą: taka ci ta GW była manipulująca, nieobiektywna, stronnicza i wybiórcza, że tylko PISowi chciała zawsze dokopać – czy nie takie były zawsze lamenty tej prawicy od siedmiu boleści na „michnikowszczyznę”? Nie przychodzi do głowy jedynie słusznym patriotycznym niemotom, że media są od tego, żeby kontrolować każdą władzę – i jak wygrzebią jakieś brudy rządzących, to nie od razu znaczy to, że pracują dla wrogów Polski i katolicyzmu, panie, tego…
A jeśli pominą jakiś wątek, albo spróbują schować coś pod korcem, to konkurencja ich wyprzedzi. Stąd wiarygodność i konkurencyjność „Wiadomości” TVP nijak się ma już do „Faktów”.
Śmiesznie i żałośnie wypadają też teraz szlochy na temat, jak to zmowa mediów zepchnęła PIs ze szczytów władzy i sondaży.
Nie przyszło ciołkom do głowy, że zbiorowa niechęć mediów do PISu – a jakże, aż rażąca w oczy – jest wynikiem wyłącznie ich irracjonalnych i tragicznie szkodliwych dla kraju działań.
Miło sobie pewnie było miłośnikom PISu wyobrażać, jak to Walter z Solorzem i Michnikiem do spółki robią odprawę dla Lisa, Olejnik i Kolendy-Zalewskiej, za pieniądze lobby żydowskiego albo rosyjskiego, by niszczyć zdrową tkankę społeczną i zatruwać zgniłymi miazmatami Unii Europejskiej zdrową moherową, bądź łysą tkankę społeczną.
A teraz jakoś głupio, bo się okazuje, że te media to każdego kontrolują, nie tylko PIS.
Może jakiś fan Jarosława Przewspaniałego odważy się pomyśleć choć ciut samodzielnie i skonstatować, że z tym spiskiem mediów Kaczka ze swoimi spin doktorami wpuszczała go w kanał? A gdzie tam – miłość ci zawsze wybaczy, prezesie.
Simon dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Jeżeli jeden robotnik zbuduje dom w ciągu 100. dni, dwóch robotników zrobi to w ciągu 50. dni, czterech w 25. dni itd., to czy
8 640 000. robotników zbuduje ten dom w ciągu sekundy? Tak wychodzi z prostego przeliczenia!
ryszard dnia 19 mar 2009 | zablokuj
@Simon:
oni to widza inaczej.
z tuskwatch:
# Gryg skomentował (-a):
08/03/2009 o godz. 23:30 |
A mnie zastanawia jedno, czemu taki TVN z idiotami z programu Teraz My, nie zakopali pod ziemię takiego potknięcia rządu? Jakaś próba wywołania nacisku na PO? “jeśli nie zrobicie tego to popatrzcie, my wam możemy zaszkodzić”. Co o tym sądzicie? O co chodzi?
# Bolo skomentował (-a):
09/03/2009 o godz. 11:58 |
@ Gryg
Moim zdaniem oglądalność TVN, WSI24 i innych proreżimówek gwałtownie spada, ponieważ społeczeństwo ma już dość propagandy sukcesu. Łże-medyjka zaczynają trząść się o własną pozycję, nie mogą sobie pozwolić na ciągłe peany na cześć Partii Oszustów. Tak więc sporadycznie próbują udawać “niezależność”, oczywiście w wersji “soft”. Powiedzmy sobie szczerze, za dwa dni nikt nie będzie pamiętał że Tusk biegał po boisku zamiast pracować.
# jajacek skomentował (-a):
09/03/2009 o godz. 14:45 |
w gazecie.pl jest artykuł, ktory krytykuje tuska ustami j Senyszyn -za to ze wybrał boisko piłkarskie zamist nudne obrady.
artykuł kończy zdanie.
—————————–
“Ciekawi ją też, co w swoim usprawiedliwieniu poselskim napisze Tusk. Nas w sumie także. Czy pójdzie śladem PiS-u i wymyśli jakiś mało wiarygodny powód, czy szczerze przyzna się do wagarów. Po tym jak wyznał grzechy swojej młodości, ta druga ewentualność wydaje się bardziej prawdopodobna.”
————————————————–
no cóż- każda okazja jest dobra by dowalić pisowi.
Monoekann dnia 19 mar 2009 | zablokuj
No nie zdzierżę… Sorry ludziska jeszcze jeden ostatni wpis …
„Wyobraź sobie że już w 2006r. mądrzy ludzie pisali ze ceny nieruchomości w Polsce są z kosmosu” – jacy ludzie? Czyżby jakieś AUTORYTETY? Wysnuję sobie swoją teorię … Cena puszki coca-coli jest z kosmosu bo jest wyższa niż cena średniej wielkości lizaka. Mądrzy ludzie już niejednokrotnie pisali że cena puszki coli jest mniej więcej równa cenie lizaka właśnie. Lemingi oczywiście kupują puszki coli jako inwestycje, ba nawet biorą kredyty na te puszki żeby potem z zyskiem sprzedać (wyczuły koniunkturę i zauważyły rosnące ceny bestie cwane)… Grozi nam krach na rynku puszek coli. Ja to już przewiduję. Lemingi kupują i biorą kredyty, puszek coli jest na rynku coraz mniej więc i ich cena jest coraz wyższa – robi nam się bańka coca-colowa. Jak bańka pęknie to cena puszki spadnie do ceny lizaka co jest jej normalną ceną (bo tak twierdzą MĄDRZY LUDZIE). Kiedy można powiedzieć że cena puszki jest przeszacowana? Co to znaczy że jest przeszacowana? Czyżby cena puszki nie była funkcją popytu na nią? Według mnie tak samo cena 10 zł za puszkę nie jest przeszacowana (jeżeli tylko znajdą się na nią kupcy) jak i cena 2 zł za puszkę jest ceną normalną jeżeli znajdą się chętni żeby ją kupić. Kiedy według mądrych ludzi cena puszki jest już przeszacowana a kiedy jeszcze nie?
„W 2000 r. Robert Shiller, ekonomista z Uniwersytetu Yale, opublikował książkę”
A to musi być mądry człowiek i musi mieć rację bo książkę napisał i jest z uniwersytetu Yale.
Napisałeś wcześniej :
„Czyli Twoje argumenty opierają się na “wierze” i heurystytcznych regułach (np. ten to “uczenie” mówi) które umozliwiają Ci wnioskowanie “ten się zna na ekonomii” – “ten jest ekonomicznym idiotą”.”
Zauważ że w średniowieczu również pisano książki na przykład napisano „Młot na czarownice” czy gdybyś żył w tamtych czasach uważałbyś że autor jest mądry i ma rację?? Pewnie tak.
Nie wiem dlaczego zakładasz że rzeczy materialne są wieczne. Domy po uwzględnieniu inflacji drożały o 0,4 procenta rocznie ale po 50 latach się rozsypią, będzie trzeba w tym miejscu postawić coś nowego albo zostawić puste pole. W pierwszym przypadku średnie ceny metra się zwiększą bo metr nowego jest zawsze droższy niż z drugiej ręki. W drugim przypadku zmniejsza się podaż więc i cena rośnie (no chyba że nowych buduje się więcej niż rozwala się starych -wtedy rośnie popyt na materiały budowlane itd… – to wtedy jest inaczej ale w Polsce raczej to nierealne). Bloki z lat 70 również mają swoją wytrzymałość, ich czas niedługo dobiegnie końca. Zauważ jak dużo jest bloków z lat 70 w całym kraju … jeżeli wszystkie zostaną wyburzone mniej więcej w podobnym czasie (powiedzmy w okresie 5 lat – prawie nagle), to powstanie dziura i ceny mieszkań poszybują szybciutko w górę. Weź również pod uwagę że praca na zachodzie przestaje się opłacać. Ludzi na emigracji zarobkowej jest około 2 mln. Wyobraź sobie sytuację jak wyburzenie bloków nałoży się na masowy powrót ludzi z emigracji…
„Shiller dokonał podobnej analizy cen domów przy jednej z ulic Amsterdamu ” – Porównujesz Holandię, gdzie ustrój pozwalał na bieżąco budować mieszkania w miejsce wyburzanych w podobnych ilościach do Polski gdzie ustrój budował mieszkania skokowo, czyli w ciągu jednego dziesięciolecia budowano około miliona mieszkań rocznie a w ciągu następnych 3 dziesięcioleci ilość nowych mieszkań oscylowała wokół parudziesięciu tysięcy rocznie. Polska niedawno przeżyła okres gwałtownej przemiany. Gwałtownie zahamowano na przykład budownictwo nowych mieszkań – straciło ono płynność. Jeżeli nie nastąpi znowu taki boom na budowę mieszkań jak w 70′ rekompensujący wyburzane mieszkania to mieszkań na rynku będzie po prostu za mało.
Nie wiem czy rozumiesz ten mechanizm ale można oczekiwać że mieszkania oddane w podobnym okresie również w podobnym zostaną wyburzone… Nie będzie to oczywiście tak że blok oddany 15 sierpnia 1971 roku, dokładnie za 40 lat przestanie się nadawać i trzeba go będzie wyburzyć, może to być parę lat w tą czy w tą – chodzi o ogólny mechanizm…
caleeb dnia 19 mar 2009 | zablokuj
@Monoekann
Dobre:D Pogubili się chłopaki. Ci, co to tak wrzeszczą o lemingach, manipulacjach i owczym pędzie nie potrafią wyzwolić się spod uroku kaczej propagandy. Słodkie.
Pamiętam rozmowę z Drzewieckim w „Teraz my”, kiedy go przyłapali na burdach w stanach; Czumie długi wykopała „Polityka”, teraz GW leci po Misiaku i PSLu…
Ale odmóżdżonym wyznawcom w głowie się nie mieści, że łyknęli „spisek mediów”, który był czystym wymysłem PISu. Teraz muszą skonstruować spisek nowy: ani chybi to lobby żydowskie naciska na media, żeby Tusk szybciej zapłacił te mityczne 60 miliardów dolarów, albo może Schetyna za rzadko melduje się u Michnika po instrukcje i trzeba go przykrócić:)
Kolejny przykład na to, jak propaganda wypiera mózgi ludziom z dystansu, realizmu i poczucia humoru.
Układ rządzi, układ radzi, układ nigdy nas nie zdradzi!
Simon dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Palestrino, jesteś strasznie mądry, potrafisz tak ładnie przekonywać do swoich racji. Może mnie byś przekonał, że afera 300 zł i bezwiednego podpisu to nie była nieudolna próba małego przekrętu, a działanie dla dobra Narodu Wolskiego? Och, przekonaj mnie, przekonaj swą twardą argumentacją…
andrzejjj dnia 19 mar 2009 | zablokuj
„“Wyobraź sobie że już w 2006r. mądrzy ludzie pisali ze ceny nieruchomości w Polsce są z kosmosu” – jacy ludzie?”
Nieważne jacy – masz linka.
Większość mediów w 2006r. pisała że ceny będą rosły i rosły…
Oni napisali – że spadną.
I to oni mieli rację..
A że ceny były z kosmosu udowodniły ostatnie spadki.
I dalej sa za wysokie.
Jesli czyjaś analiza/prognoza się spełnia – można powiedzieć że jest madrym czowiekiem.
„Kiedy można powiedzieć że cena puszki jest przeszacowana? Co to znaczy że jest przeszacowana? Czyżby cena puszki nie była funkcją popytu na nią? Według mnie tak samo cena 10 zł za puszkę nie jest przeszacowana (jeżeli tylko znajdą się na nią kupcy) jak i cena 2 zł za puszkę jest ceną normalną jeżeli znajdą się chętni żeby ją kupić. Kiedy według mądrych ludzi cena puszki jest już przeszacowana a kiedy jeszcze nie?”
Oczywiście zawsze można powiedzieć że cena nigdy nie jest przeszacowana.
Ale dam ci przykład:
Kupiłeś wycieczkę na Dominikanę za 15 tys. zł.
Można powiedzieć popyt z podaża się spotkał cena nie była przeszacowana.
Ale potem dowiadujesz się ze Twój kolega kupił taką samą wycieczkę w tym samym hotelu z takim samym wyżywieniem za 7 tys. – wniosek – przepłaciłeś.
Kupującymi i sprzedającymi kierują emocje i czesto podejmują nieracjonalne decyzje.
Ludzie często przepłacają i wtedy mozna powiedzieć że kup[ują przeszacowane towary.
Czasami błędy pojedynczych ludzi zmieniają się w zbiorowy owczy pęd (w ekonomii funkcjoniuje termin owczego pędu).
oczywiście czasem z powodu monopoli i innych czynników ceny są zawyżone, ktoś ma ponadnormatywny zysk i nic nie da sie poradzic – czasem gra sił rynkowych do tego doporwadza.
Ale gdy wysokie ceny (bańka nieruchomości, bańka giełdowa, czy stary przykład – bańka w handlu cebulkami tulipanów w połowie XVII wieku w Holandii) sa efektem „gorących głów” kupujących którzy tracą rozsądek – możemy mówić o nieracjonalnych zachowaniach całych mas konsumentów i nieracjonalnym przepłacaniu – owczym pędzie.
W ekonomii zjawiosko krótkookresowej nierównowagi rynkowej jest bardzo częste i szeroko opisywane, czasem wręcz permanentne.
Ale – gdy ta równowaga jest bardzo poważnie zakłócona – to oznacza że bańka za chwile pęknie, a ci co kupowani „na bańce” czy „na górce” przepłacili i kupili przeszcowane towary
których cena gwałtownie spadła. Gdyby się wstrzymali byliby do przodu.
Przykład z Coca-Cola zupełnie chybiony. Coca-Cola to produkt o stabilnej cenie. Oczywiscie koszty wytworzenia dużo niższy od ceny. Ale nie zapominajmy o bardzo dużej wartości emocjonalnej marki Coca-Cola dla klienta.
Tymczasem ceny nieruchomości były tak zawyżone że nie można tego nawet tłumaczyć umiowaniem Polaków do posiadania własnego M, chęcią prestiżu i statusu.
Po prostu była to gorączka spekulacji i owczy pęd.
Typowe zjawisko znane od wieków – bańka cenowa jest pompowana i potem z hukiem pęka.
Ci co kupili na poczatku wzrostów i szybko sprzedali – zarobili, ci którzy kupili na początku i trzymają – kupili rozsądnie i nie przepłacili, ci którzy kupili pod koniec bańki (2006-2008 w Polsce) kupili po zawyżonych cenach i teraz są do tyłu (wartość nieruchomości czasem niższa od wartosci kredytu, nie ma szans na sprzedaż po cenie zakupu).
Palestrina2005 dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Ciekawe kiedy nastapi ‘zmiana warty’ i zamiast Plastusia bedziemy miec spowrotem Groznego Tate?
marek dnia 19 mar 2009 | zablokuj
caleeb,
Polska jest już długo po okresie transofrmacji.
Ceny nieruchomosci były mniej więcej w równowadze w latach 2003-2004. Potem weszliślmy do UE więc logiczny był pewien wzrost.
Ale nie az tak wielki.
To nie było zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych to była spekulacja napędzana tanim kredytem.
Ludzie potracili zdrowy rozsądek. Myśleli że prosperity na giełdzie i na rynku nieruchomości będzie trwać wiecznie i „kot nie kupi mieszkania ten przegra życie”.
Głowy im sie zagotowały i przestali logicznie wysleć.
Było wiele emocji – i tak powstała bańka.
Wydaje się że realny wzrost cen nieruchomości powinien być na poziomie (lub trochę wyżej) inflacji.
Może nawet poziom wzrostów byłby racjonalny na poziomie przecietnych wzrostu cen zywności (nie mówię o jabłkach Tuska ale o przeciętnej dla żywności ogółem) w Polsce po wejściu do UE a potem stabilizacja.
Ale to co się działo w latach 2006-2008 w Polsce w nieruchomościach to tylko emocje, gorace głowy kupujących które zostały w końcu skorygowane. I bańka pękła…
I jak pokazała jedna z moich analiz powyżej realne ceny nie wrócą do poziomu szczytu bańki nawet za 16 lat.
Co do „powracających z emigracji Polaków” – jak wrócą to (poza nielicznymi przypadkami zakładania własnych firm) powiększa grono bezrobotnych (ew. wypchną kogoś z rynku pracy) – a bezrobotni kredytu nie dostaną….
A na mieszkania nei bedzie ich stać…
Palestrina2005 dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Nie chcę już trollować, więc tylko link i małe resume:
http://dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,6364791,Spadek_cen_mieszkan_przyspiesza.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=480
Tak, tak, kochani, średnia cena mieszkań w Warszawie od lutego 2008 do obecnego spadła aż o 10%, w Gdańsku 0 14%a w Poznaniu – ho, ho, o 0,2%
Ani chybi do cen sprzed kryzysu będziemy wracać nie 16, a 30 lat! Jak my się z tego wygrzebiemy, biedni, całe 10% – będzie jakieś 30 kawałków na 40 m2 w szczycie kryzysu – dół panie taki, że splajtujem wszyscy na tych mieszkaniach, jak nic! I nie ma tu znaczenia, że ceny będą spadać jeszcze jakieś pół roku – możliwe, że o kolejne niebotyczne 5%, a potem ludzie znów zaczną kupować, bo potaniały kredyty.
To tak tytułem porządku, żeby ktoś nie myślał, że nie chciałbym tych 80% mniej na mieszkaniu:) Ale nie da się kochani, choćby nie wiem jak biuro polityczne PISu chciało
Simon dnia 19 mar 2009 | zablokuj
„Tak, tak, kochani, średnia cena mieszkań w Warszawie od lutego 2008 do obecnego spadła aż o 10%, w Gdańsku 0 14%a w Poznaniu – ho, ho, o 0,2%”
1. Open Finance jest niewiarygodne – mają interes taki sam jak i deweloperzy – w naganianiu klientów – nie czytaj opinii naganiaczy chyba że chcesz poprawić sobie humor… Rzeczywiste ceny transakcyjne spadły duzo bardziej. Juz w tej chwili z tego co widzę w Warszawie jest to (ostrożnie licząc) co najmniej 20% licząc wszystkie rabaty jakie dają deweloperzy.
2. Skoro spadek cen jeszcze był stosunkowo niewielki a nie tak spektakularny jak w USA to znaczy że w Polsce będzie on powolny ale długotrwały. NBP (który jest bardziej wiarygodny niż Open Finance) prognozuje ze ceny nieruchomosci będą spadac do 2012.
Palestrina2005 dnia 19 mar 2009 | zablokuj
No i jeszcze źródło które podałeś:
Źródło: Homebroker.pl
Piszesz o prognozach rynku nieruchomości podając dane od deweloperów i innych naganiaczy których interesuje jak największa liczba jeleni kupujących mieszkania jak najdrożej. Brak profesjonalizmu.
To tak jakbyś poprosił Prezesa Jarosława Kaczyńskiego o analizę czy notowania PiS będą rosły w przyszłości i na tej podstawie napisał komentarz na SD że notowania PiS w 2009r. wzrosną „bo Jarosław Kaczyński tak powiedział”…
Dane bierze się z OBIEKTYWNYCH źródeł a nie ze źródeł mających interes w powiedzeniu że „będzie lepiej” lub że „nie jest tak źle”…
Palestrina2005 dnia 19 mar 2009 | zablokuj
NBP jest nie wiele bardziej wiarygodny od OF…
w OF pracuja mniejwiecej ekonomisci ktorzy zarabiaja na nominacjach politycznych
(prosze zwrocic na znak miedzy mniej a wiecej hehe)
ceny plyt beda spadac to bardziej oczywiste niz fotelik samochodowy JaroJarKaczy, a mieszkania na luksusowych osiedlach beda lekko spadac z tendencja wzrostu.
z tym ze to i tak wrozenie z fusow.
rownie dobrze rynek moze sie zalamac tak bardzo ze tych najbogatszych niebedzie stac (niebeda wydawac pieniedzy) na luksusowe mieszkania (jednymi klientami beda nowobogaccy – ale ich zasob jest mocno ograniczony) – przez co ceny poleca mocno w dol (25% max) w dol.
Monoekann dnia 19 mar 2009 | zablokuj
He, he
Uwierzycie?
To, że ceny spadły o 10% to oczywiście układ i manipulacja. Prosty i nieskomplikowany świat trolla. Na wszystko jedno wyjaśnienie. Ciekawe, kto za tym stoi – musi układ jakiś, albo chociaż TVN24.
Przejąłem się, kiedy się dowiedziałem, żeby nie czytać analiz ekspertów, bo głupi oni zaiste. I w ogóle generalnie ANALIZAMI się nie przejmować.
a kiedy pękłem ze śmiechu?
Dokładnie w tym momencie:
„I jak pokazała jedna z moich analiz powyżej realne ceny nie wrócą do poziomu szczytu bańki nawet za 16 lat.”
To będzie tyle tego, kto mądry, ten wie, kto głupi, ten i tak nie zrozumie. Dopóki nie poskładają mnie do kupy po napadzie śmiechu, nie dam już rady rozmawiać na ten temat. Policzę sobie tylko samobójców, którzy się powieszą, bo stracili na mieszkaniu w szczycie ogólnoświatowego kryzysu 10%… na palcach ręki stolarza:)
Ech, świat jest piękny, kiedy ci humor poprawią:)
Simon dnia 19 mar 2009 | zablokuj
zjadlo mi czesc wypowiedzi (zapomnialem o znakach specialnych)
w OF jest wiecej niz mniej ekonomistow…
w NBP jest mniej niz wiecej ekonomistow i pracuja z nominacji rzadu…
wiec ani jedni, ani drudzy nie sa specialnie wiarygodni…
wlasciwie nikt kto mowi o przyszlosci w jednym wariancie niejest wiarygodny, bo wechikol czasu narazie ma jedynie NASA i niechce sie nim dzielic.
a my mozemy rozmawiac jedynie o spostrzezeniach, i to co uwazamy.
wiem ze nic niewiem, ale i tak lubie sie wymadrzac hehe
Monoekann dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Monoekann
„NBP jest nie wiele bardziej wiarygodny od OF…”
1. NBP lepiej zaprognozował wzrost PKB w Polsce w 2009r. od Rostowskiego i naszego rzadu, który teraz skorygował prognozy do poziomu NBP…
2. NBP nie ma żadnego ineresu w tym aby źle szacować koniunkturę na rynku nieruchomości – ludziom się raczej podoba że ceny będą niższe Więc gdyby wg spiskowych teorii PiS chciał wkurzyć ludzi i zwalić winę na PO NBP by prognozował że ceny będą wysokie…
Trafiłes jak kula w płot…
„w OF pracuja mniejwiecej ekonomisci ktorzy zarabiaja na nominacjach politycznych
(prosze zwrocic na znak miedzy mniej a wiecej hehe)”
W Open Finance pracują naganiacze nie różniący się specjalnie od sprzedawców telewizorów którzy zrobią wszystko aby wcisnąć klientowi towar i zainkasowac swoją prowizję….
„ceny plyt beda spadac to bardziej oczywiste niz fotelik samochodowy JaroJarKaczy, a mieszkania na luksusowych osiedlach beda lekko spadac z tendencja wzrostu.”
Wszystkie ceny (poza może NAPRAWDĘ LUKSUSOWYMI osiedlami) będą spadać i to jeszcze długo… do 2012…
Chyba nie nazywasz „luksusowymi osiedlami” tych niby-strzeżonych, pełnych wad klitek na peryferiach Warszawy zbudowanych przez JW Construction i innych „fachowców”. To już często wielka płyta jest solidniej zbudowana i dłużej postoi…
Palestrina2005 dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Simon,
Widać ludzisz pyać np. pracownika Samsunga „czy Samsung to najlepszy telewizor” i naiwnie wierzysz że jako fachowiec uczicwie ci odpowie.
Bo niczym się to nie różni od czytania opinii deweloperów i ludzi z nimi związanych na temat kodycji finansowej i perspektyw deweloperów.
Podstawowa zasada – czytając analizy sięga się po OBIEKTYWNE źródła nie mające ŻADNEGO INTERESU w publikowaniu zawyżonych lub zanizonych danych.
Ale ty =pewnie jesteś tak naiwny że gdy sprzedawca Samsunga powie Ci „Samsung jest najlepszy” to wierzysz w jego „analizę”. Przecież to fachowiec i nie ma co „szukać spisku”…
Palestrina2005 dnia 19 mar 2009 | zablokuj
@Palestrina2005
nie, nienazywam.
a to juz wiesz jaki mamy przyrost PKB na rok 2009?
moge dostac wyliczenie co do grosza, oraz kiedy akcje TVN i KGHM beda mocno rosnac? bym chetnie kupil poki tanie.
jak juz mowilem zjadlo mi pol posta
w OF pracuje wiecej niz mniej ekonomistow , ale zarabiaja na provizjach od kredytow
w NBP pracuje mniej niz wiecej ekonomistow i maja kase za nominacje polityczne.
tak czy siak, zgodzilem sie z toba ze OF jest mniej wiarygodne niz NBP
ach te znaki specialne.
Monoekann dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Palestrina no ręce opadają. Przykład z coca colą był tylko przykładem, tak samo mogłem mówić o jakimś innym towarze. Coca-cola jest mniej więcej stabilna cenowo bo i po co ktoś miałby tym spekulować skoro producent wypuszcza na rynek dokładnie tyle towaru ile trzeba żeby zaspokoić zapotrzebowanie… Nie zrozumiałeś po raz kolejny.
Przykład z dominikaną … jeżeli już mówimy o przepłacaniu to musimy powiedzieć że przepłaciliśmy w stosunku do czegoś. Przepłaciliśmy w stosunku do kolegi, który kupił wycieczkę w innym czasie (NA PRZYKŁAD – wycieczka na dominikanę w styczniu jest mniej atrakcyjna niż w lipcu np. albo w lutym, kiedy jest karnawał). Niektórzy cenią sobie pewność miejsca – czyli kupując później nie miałby pewności że biuro podróży będzie chciało nas wysłać na tą wycieczkę… W końcu równie dobrze mógłby się znaleźć ktoś kto zapłaci za tą wycieczkę jeszcze więcej. I to wtedy można powiedzieć że to on przepłacił a my zapłaciliśmy umiarkowaną cenę. I na tym się chyba opiera cały handel. Zawsze jest ktoś, kto przepłaca i zawsze jest to końcowy kupujący czyli konsument – na przykład Ty Palestrino bo kupujesz od kogoś, kto zapłacił mniej. Oczywiście że jest coś takiego jak owczy pęd ale nie zawsze w nim chodzi o to żeby zarobić. Zwykle są to ludzie, którzy kupują mieszkanie żeby w nim … kto by pomyślał … pomieszkać a nie na nim zarobić. I tu nie chodziło chyba o to żeby sprzedać mieszkanie z zyskiem ale żeby kupić jak najtaniej, bo potem już nie będzie nas stać. Nie wszyscy zgadują że normalną ceną za metr jest … większość jednak uważa chyba że mieszkanie jest tyle warte ile ktoś za nie będzie chciał zapłacić (kupując mieszkanie chyba każdy określa widełki cenowe – mogę na mieszkanie przeznaczyć 100tys bo większej raty nie dam rady zapłacić, i do tej ceny będę licytował – inny określi swoje widełki wyżej – i wygra ten kto ustawi je najwyżej). Prorokujesz że ceny mieszkań nie wzrosną do takiego poziomu jak w bańce. Ja mówię że mogą wzrosnąć i podałem przykład sytuacji (całkiem realnej- którą oczywiście pominąłeś albo nie zrozumiałeś) która do tego może doprowadzić (to z rozwalającymi się mieszkaniami). Nie tylko spekulacja może doprowadzić do takich wysokich cen. Co do powracających emigrantów to jednak w większości są to młodzi ludzie, znajdą pracę, dorobili się już jakiegoś kapitału i będą chcieli kupić mieszkanie (wystarczy żeby takich była ćwierć z tych wracających a na pewno jest – bezrobotnym można być równie dobrze i w irlandii no nie?? – nawet lepiej tam być bezrobotnym niż tu), których nie będzie wystarczająco dużo. Dodatkowo liczbę potencjalnych mieszkań zmniejszą mieszkania stare rozsypujące się … nie po to się kupuje mieszkanie za dużą kasę (bo jednak nawet parędziesiąt tysięcy to duża kasa) żeby pomieszkać parę lat i zostać z niczym.
„Open Finance jest niewiarygodne – mają interes taki sam jak i deweloperzy – w naganianiu klientów – nie czytaj opinii naganiaczy chyba że chcesz poprawić sobie humor… Rzeczywiste ceny transakcyjne spadły duzo bardziej.” – kolejny brak logiki z twojej strony – żeby zwiększyć chęć kupowania mieszkań trzeba wmówić potencjalnemu klientowi że cena mieszkania spadła tak bardzo że już nie spadnie (że są „niedoszacowane”), ba, nawet że ich cena wzrośnie i klient zarobi. Poza tym takie kłamstwo łatwo zdemaskować. Wmawianie klientowi że tak naprawdę cena mieszkań nie spadła tak bardzo budzi w kliencie podejrzenie że jeszcze mieszkania spadną (przecież pękła bańka i ceny mogą spaść nawet o 80%
) i klient na tym straci. Czyżby OF i deweloperzy stracili rozum i działali wbrew swojemu interesowi?
„2. Skoro spadek cen jeszcze był stosunkowo niewielki a nie tak spektakularny jak w USA to znaczy że w Polsce będzie on powolny ale długotrwały. NBP (który jest bardziej wiarygodny niż Open Finance) prognozuje ze ceny nieruchomosci będą spadac do 2012.” – równie dobrze możesz zrobić sondaże, które tak uwielbiasz. Dowiesz się jeszcze innych rewelacji. A może mieszkania przestaną tanieć już w przyszłym miesiącu – takie samo zgadywanie…
caleeb dnia 19 mar 2009 | zablokuj
@caleeb
Przepraszam, to jeszcze raz ja, bo złapałem na chwilę oddech między napadami śmiechu podczas czytania postów-wiecie-kogo.
Otóż będzie tak: mniej więcej w drugiej połowie roku, kiedy to studenci zaczną gremialnie poszukiwać stancji, znowu spora część narodu się zorientuje, że lepiej jest zapłacić ratę za własne mieszkanie nawet wyższą o 300-500 zł od ceny wynajmu, który wpada jak do wora i przepada. Jakie są już teraz ceny wynajmu – nie zachęcam sprawdzać, bo włos siwieje.
Do tego czasu banki obniżą już oprocentowanie lokat jeszcze bardziej, bo już obniżają, zapomnijcie o 9,8,7 czy nawet 6% – co jest widomym znakiem, że przestają się bać kredytów. Banki zawsze muszą zarabiać i obracać pieniędzmi – kiedy bały się udzielać kredytów, ściągały pieniądze drożej, bo kosztem wywindowanych lokat, tudzież imały się potworności typu opcje walutowe. Teraz wracają do udzielania kredytów komu wlezie – albowiem gołym okiem widać, że kryzys polski system bankowy ledwie zawadził.
Banki centralne na całym świecie, nie wyłączając naszego i szwajcarskiego, tną stopy na potęgę. Przy tym Szwajcaria zaczyna deprecjację franka, albowiem żyje właściwie z eksportu i wysoki kurs franka jest dla niej przekleństwem. Oznacza to większy napływ franków do Polski i większą dostępność kredytów w tej walucie. Kto umie obserwować, a nie jeno tokować mądrości kupione na salonie24, ten widzi, że już nieśmiało pojawiają się w telewizji reklamy kredytów we frankach.
Czyli w drugiej połowie zacznie się ponowny popyt na mieszkania. Źle mówię: nic się nie zacznie, bo popyt jest ciągle – i ludzie kupowaliby nadal mieszkania za ceny, jakie były rok temu – tylko banki nie przyznawały im kredytów: ot i cała tajemnica. Zatem popyt będzie nadal – bo zgadnijcie koteczki, ile to mieszkań w Polsce brakuje, skoro sam geniusz żoliborski kupował wdzięczny lud trzema milionami mieszkań:)
A skoro będzie popyt, a banki zaczną znowu udzielać kredytów na prawo i lewo – bo w Polsce na kryzysie jeno zyskały, a nie straciły (opcje walutowe, he, he, nie takie to jednak głupki same w tych bankach siedzą, myślałby kto) – to… z pewnością mieszkania stanieją o 30%, albo 80 nawet.
Otóż tak będzie. Otóż tak. Nie wysilaj się caleeb, to na nic – jak już napisałem, ceny mieszkań będą nadal spadać, ludzie będą płacić za wynajem, banki nie będą juz chciały zarabiać, na euro stracimy – a na koniec przyjdzie szarańcza i nas zje. A wiesz dlaczego tak będzie i dlaczego tak mówią jakże światłe ANALIZY sam-wiesz-kogo, które są nieporównanie bardziej odjazdowe od wszelkich innych analiz, nie wyłączając analiz sprzedawców Samsungów? Otóż dlatego, że tak twierdzi biuro polityczne PIS i jednoosobowo sam prezes.
I to jest właśnie ten dowód, który powinien Ci, caleeb, dać do myślenia,
Z analitycznym pozdrowieniem pseudoeksperta
Simon
PS: Zapal w moim imieniu świeczkę po polskim budownictwie i deweloperach, bo ja idę się wypłakać na stronę. I pomyśleć, że w mojej okolicy właśnie stanęły trzy nowe bloki w podwyższonym standardzie – ot, głupki, P05 by spytali, to by wyjaśnił, że błądzą i nie wiedzą tego, co właśnie przed chwilą wyłuszczyłem.
Acha – i kto ma forsę, niech kupuje najdalej w maju-czerwcu, dobra rada:)
Simon dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Z zapałem godnym lepszej sprawy wdaliście się wszyscy w spory z niejakim P. (pomimo przyrzeczeń „że nigdy więcej”), a mnie macie w dupie. No i dobra. Obraziłem się. Idę do domu.
ryszard dnia 19 mar 2009 | zablokuj
Shit’s falling from the sky
Get out from Wolska or cry
Wirdos play their dumb, sick games
Using stupid, strange nicknames
There just, your best fun is
If you part of stinky quiz
Who is better duck or red
Where in it your daily bread?
Where your pride to be a human
To see more than end of your yard
Not to be one of their easy card
Played by sucking motherfuckers
Politicians and brain knockers
Who are mostly weak as woman
If you do not want to be
Kicked in your ass every day
Open wide your eyes and see
Better harbour, better bay
Where you can forever stay
And become free man like me
euro-hillbilly dnia 20 mar 2009 | zablokuj
RAZ JESZCZE:
nie karmić trolla! Ja się jak Ryszard nie obrażę, ale też mam dość waszych dyskusji z Plasteliną. Czy nie rozumiecie, że on tylko czeka na wasze odpowiedzi? Przecież buc działa ze smyczy i żadna logiczna argumentacja go nie powstrzyma. Troll jest i pozostanie trollem, a wdawanie się z taką kreaturą w dyskusje jest wyłącznie wodą na jego młyn. Jemu przecież nie chodzi o przedstawienie swoich racji, a wyłącznie o sianie zamętu. Troll działa w myśl prostej zasady, że kto głośno krzyczy ten ma rację. Był taki hollywoodzki film ze Stalone, gdzie jeden z głównych bohaterów mówi: „Kill someone, you are the murderer, kill millions, you are a hero”. Taka jest zasada PiS: jeśli PO mówi, że ktoś (Misiak) postąpił nieeetycznie to zbrodniarz, a jak ktoś (Kaczor) oszukuje cały naród to święty… z błogosławieństwem Ojca Dyrektora. Zamknijmy mordę trollowi raz na zawsze, please!
belissarius dnia 20 mar 2009 | zablokuj
Przecież to co najmniej absolwent ekonomii i politologii!
threepwood dnia 20 mar 2009 | zablokuj
Simon ,
Widzę że o ekonomii to Ty większego pojęcia nie masz…
„Otóż będzie tak: mniej więcej w drugiej połowie roku, kiedy to studenci zaczną gremialnie poszukiwać stancji”
A co teraz to nie szukają. Jakoś nam gwałtownie podskoczy liczba studentów w Polsce? Bez sensu….
„Banki zawsze muszą zarabiać i obracać pieniędzmi – kiedy bały się udzielać kredytów, ściągały pieniądze drożej, bo kosztem wywindowanych lokat, tudzież imały się potworności typu opcje walutowe.”
Ale pamiętając doświadczenia kryzysowe banki już nie dadzą kredytu we frankach na 120% ceny nieruchomości.
Bo:
- wiedzą ze ceny mieszkań mogą spaść
- wiedzą że złoty może w każdej chwili się osłabić
Poza tym banki pamiętając doświadczenia z USA przez kolejne lata będą bardziej konserwatywne w udzielaniu kredytów niż przed kryzysem (oczywiście bedą udzielać kredytów ale będą bardizej konserwatywnie szacować ryzyko)
„Przy tym Szwajcaria zaczyna deprecjację franka, albowiem żyje właściwie z eksportu i wysoki kurs franka jest dla niej przekleństwem. Oznacza to większy napływ franków do Polski i większą dostępność kredytów w tej walucie”
To już piramidalna bzdura.
Własnie słaby złoty to małe ryzyko banku przy udzieleniu kredytu we frankach.
Mocny złoty oznacza zwiększone ryzyko gwałtownej deprecjacji naszej waluty (wystarczy ze jakiś większy spekulant „pogra”).
Tak więc im mocniejszy złoty tym mniej opłaca się brać kredyt we frankach, a dla banku udzielenie takiego kredytu jest bardziej ryzykowne.
Przeciez kredytoborcy bardziej sie opłaca wziać kredyt we franku gdy jest on po 3,3 zł (większe szanse na umocnienie złotego) niż gdy jest po 2,0 zł (duże szanse na osłabienie złotego).
Jest zupełnie odwrotnie niż piszesz.
„że już nieśmiało pojawiają się w telewizji reklamy kredytów we frankach.”
Tak widziałem reklamę DnBNord która zachwalała kredyty we franku.
Proponuję Ci więc – wejdź na ich stronę i sprawdź warunki.
Kredyt we franku możesz dostać np. dla rodziny z dzieckiem przy dochodzie netto 10 tys. zł – sorry ale to sporo wyżej nawet od sredniej warszawskiej. Ci którzy tyle zarabiają dawno już miekszanie kupili i nie spieszy im się z zamianą na większe – poczekają naspadek cen…
„Czyli w drugiej połowie zacznie się ponowny popyt na mieszkania.”
No to już w drugiej połowie roku będe się mógł z Ciebie na formu nabijać.
Wiesz co może tylko sprawić że „zacznie się popyt na mieszkania” – interwencjonizm państwa (czyli głupota) – jeśli Tusk zacznie dopłacac wiecej do kredytów z naszych podatków (co bedzie tak naprawdę dopłata z mojej kieszeni do dewelopera).
A więcd o ile Tusk nie zdecyduje się z mojej kieszenie dodatkowo finansować deweloperów popyt w tym roku nie wróci.
„I pomyśleć, że w mojej okolicy właśnie stanęły trzy nowe bloki w podwyższonym standardzie ”
W Hiszpanii też budowali – teraz zostali z pustymi osiedlami…
Analogicznie w USA….
Masz rację głupki…
Odczekam pół roku i się z Ciebie pośmieję – zobaczymy jak „popyt wraca”….
Palestrina2005 dnia 20 mar 2009 | zablokuj
caleeb,
Z Dominikaną to przekręciłeś mój przykład.
Chodziło mi o DOKŁADNIE TAKĄ SAMĄ OFERTĘ za niższą cenę.
Tak niestety bywa na rynku że można przepłacić – kupić za wcześnie, za późno lub w złym miejscu…
I jeszcze odniosę się do Twojej wcześniejszej manipulacji:
„“W 2000 r. Robert Shiller, ekonomista z Uniwersytetu Yale, opublikował książkę”
A to musi być mądry człowiek i musi mieć rację bo książkę napisał i jest z uniwersytetu Yale.”
No i w tym miejscu ZMANIPULOWAŁEŚ fakty.
Celowo „zapomniałeś” dodać, iż napisałem że:
„Robert Shiller….w 2000….w której przewidział krach na giełdzie w tymże roku”
Biorąc pod uwagę cykl wydawniczy przewidział ten krach już wcześniej.
Skoro Robert Shiller przewidział krach którego większosć „ekspertów” i „analityków” nie przewidziała to chyba zasługuje na opinię człowieka madrego – przynajmniej w kwestii analiz tworzenia się „baniek spekulacyjnych” i ich przewidywania.
Widać że mierzysz wszystkich swoją miarą.
Sam opierasz swoje sądy na tym że ktoś jest „ogólnie uznanym” „autorytetem” czy też „analitytkiem” albo „ekspertem”.
Do głowy Ci nie przyszło że ja mogę oceniac kogoś na podstawie jego dokonań.
Tak na marginesie porównując np. Roberta Shillera do Leszka Balcerowicza – czy kiedyś (poza chybionymi prognozami inflacji NBP za jego kadencji) Balcerowiczowi udało się przewidzieć coś istotnego w gospodarce czego by większość nie przewidziała?
No bo tak właściwie czy można mówic o jakiś oryginalnych poglądach Balcerowicza? Jest znany przede wszystkim z tego że na poczatku okresu transformacji jak małpa wykonywał polecenia Jeffreya Sachsa.
OK. Kończę już bo przez dyskusję z Wami nie mam czasu napisać planowanego tekstu na mojego bloga p.t. „Papież i prezerwatywy”…
Palestrina2005 dnia 20 mar 2009 | zablokuj
@Palestrina-ileśtam
To że ja powiem (bo np. nudzę się)że jutro wylądują kosmici to jest moja opinia.
A to że jesli to będzie prawdą to TYLKO zbieg okoliczności…
Tacy goście (jak Shiller) zarabiają na straszeniu (wielkim i wszechobecnym) Kryzysem.
Zupełnie jak PiS
Kwa! dnia 20 mar 2009 | zablokuj
@Palestrina-ileśtam
To że ja powiem (bo np. nudzę się)że jutro wylądują kosmici to jest moja opinia.
A to że jesli to będzie prawdą to TYLKO zbieg okoliczności…
Tacy goście (jak Shiller) zarabiają na straszeniu (wielkim i wszechobecnym) Kryzysem.
Zupełnie jak PiS
Kwa! dnia 20 mar 2009 | zablokuj
errata
poprzedni post powinien znaleźć się tu tylko raz
Kwa! dnia 20 mar 2009 | zablokuj
ktos(tm) kiedys ladnie opisal celowosc sens i zasadnosc reagowania na plasteline, nie zacytuje ale mam nadzieje ze przekaz bedzie wlasciwy
‘dyskusja’ z plastelina to jak napieprzanie lbem z rozpedu w mur by po kazdym razie stwierdzic ‘faktycznie twardy’
sardzent dnia 20 mar 2009 | zablokuj
http://m2m.mybank.pl/expander/266
http://mybank.pl/finance-center/kredyt_mieszkaniowy_wiecej.php
dwie przykładowe oferty kredytów mieszkaniowych, które kredytują ponad 100% wartości kredytów. Wszystko jak widać wraca do normy.
za 30 tys – taniej a i produkt nie różni się aż tak bardzo od nówki… – czy to jest według Ciebie szczyt rozsądku?
Dla mnie jak ktoś z całym przekonaniem mówi co się stanie za 8 lat to nie jest człowiekiem mądrym, tak samo mądrzy są ludzie, którzy mu bezgranicznie wierzą. Poza tym najwyraźniej nie zrozumiałeś tego co napisał (ogólnie czytanie ze zrozumieniem to nie jest Twoja mocna strona). Gość opisał zjawisko, że może teoretycznie zaistnieć przy określonych warunkach – nie napisał że w 2008 roku nastąpi krach z powodu bańki kredytowej. Ja również przewiduję że przy określonych warunkach mój samochód się zepsuje – i kto by pomyślał, za dwa lata bez wymiany oleju faktycznie się zepsuje… Jaki ja mądry jestem… normalnie ekspert mechaniki.
„DOKŁADNIE TAKĄ SAMĄ OFERTĘ” ale zakupioną w innym czasie. Czyli według Twojego myślenia, człowiek, który idzie do salonu samochodowego i kupuje nowiutki samochód z 2009 roku za 80 tys przepłaca a człowiek, który idzie w 2010 kupić taki sam samochód z takim samym wyposażeniem ale z roku 2009 i płaci 50 tys już jest rozsądnym. Gdyby tylko tak wszyscy myśleli to producent samochodów obligatoryjnie musiałby z linii produkcyjnej wysyłać samochód do magazynu zamiast do salonu. Ot myślenie domorosłego analityka… A może jeszcze lepiej od razu kupić używany od kobiety z Niemiec jeżdżącej tylko na zakupy i do kościoła w niedzielę
„Do głowy Ci nie przyszło że ja mogę oceniac kogoś na podstawie jego dokonań.” – wracając do średniowiecza – autor „Młotu na czarownice” również miał mnóstwo dokonań – pomógł zbawić tysiące dusz czarownic. Czy według Ciebie jest mądrym człowiekiem i uważałbyś go za autorytet??
„oryginalnych poglądach Balcerowicza” – a czy potrzebne były oryginalne rozwiązania? Czy lepiej było zastosować znane prawa ekonomii i skutecznie zahamować inflację i wprowadzić Polskę w kapitalizm (może i nie bezboleśnie ale kto przy zdrowych zmysłach oczekiwał że da się to bezboleśnie zrobić?). Oryginalne poglądy w 90% prowadzą do nieoczekiwanych efektów – w okresie przemian potrzebne były raczej te przewidywalne.
Mieszkam w małym miasteczku, kupiłem mieszkanie jeszcze przed tym gwałtownym wzrostem cen za 1600 zł za metr. Mieszkanie w wysokim standardzie (panele, gładź gipsowa, wymienione okna, blok ocieplony 20 letni 4 piętrowy, mieszkanie na 1 piętrze, szeroka klatka schodowa, spokojna dzielnica ale blisko centrum, częściowo umeblowane) dałem niecałe 90 tys (z opłatami trochę ponad). Niedawno mógłbym to mieszkanie sprzedać za 160 tys (około 2900 za metr) – pojawiały się takie oferty i parę dni później znikały. W poniedziałek w moim bloku pojawiło się ogłoszenie o sprzedaży mieszkania mniejszego, do częściowego remontu w bloku 10 piętrowym na 8 piętrze, okna do wymiany, bez paneli, wymienione drzwi, ale za to tapety na ścianach, dzielnica w zasadzie bandycka – strach wyjść wieczorem. Cena wywoławcza za metr 2100, stanęło na około 2500 za metr. Mieszkanie poszło w pierwszej licytacji. Żeby pomieszkać trzeba jeszcze do niego włożyć. Czy dalej uważasz że mieszkania tak bardzo (o ponad 50 – 80 % staniały?). Widać po ilości ogłoszeń i szybkości ich znikania że wszystko wraca do normy i znowu ludzie kupują mieszkania, banki dają kredyty na więcej niż 100 % wartości… Takie są realia no ale Ty żyjesz w swoim świecie.
caleeb dnia 20 mar 2009 | zablokuj
Na czym polega umiejętność stwierdzenia, że Kaczyński to mąż stanu? Otóż trzeba dysponować odpowiednią umysłowością – sekciarską. Taka umysłowość dobrze się czuje w wyznawaniu na ślepo jakiejś wiary, a kiepsko przyjmuje rzeczywistość. Wiadomo, że rzeczywistość jest trudna i zmienna – i raczej kiepsko daje się wtłoczyć w wątlutkie ideologiczne ramy.
No i mamy skutki, jakie mamy: zgodnie z bolszewicką zasadą, jeśli fakty są przeciw nam, tym gorzej dla faktów.
Jeśli wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazują, czym jest PIS – to wyznawca prędzej zaneguje te wszystkie znaki, niż nadwątli swą wiarę. Jako osoba zbudowana na tej wierze boi się, że jak ją chociaż troszkę zaneguje, to jej się tożsamość rozpadnie.
No i mieliśmy piękny przykład negacji rzeczywistości:
- otóż ludzie nie będą brać kredytów, kiedy frank jest tani – co wy na to, kochani? To znaczy, że wszystko, cośmy przez ostatnie dwa lata widzieli, to omam był jakiś, prawda? Ludzie brali kredyty na pniu, kiedy frank miał najniższą możliwą cenę. Ale można powiedzieć, że takie zjawisko nie ma miejsca? Oczywiście, że można, tak samo, jak można powiedzieć, że Jarkacz jest koncyliacyjny. Jak zakłamiemy rzeczywistość, to może zechce nam być posłuszna, co?
- Otóż banki nie będą udzielać kredytów. Wyobraźcie sobie kochani, że banki nie są po to, żeby zarabiać na kredytach, jeno po to, żeby świecić wypasionymi fasadami w centrach miast. Może tu się choć trochę uda oszukać, zakryć oczka rękami i uwierzyć, że wtedy się znika? Czy ten kapitalizm albo taka fizyka naprawdę zawsze muszą obowiązywać, a może prezes to zawiesi, on wszak tyle może…
- Otóż studenci teraz szukają mieszkań, a nie od sierpnia do października. Można zaprzeczyć rzeczywistości? Można. Furda tam, że gość nie ma pojęcia o czym pisze i widać, że nie wynajmował mieszkania. Fakty niedobre, to ich nie ma. Można powiedzieć, że Kurski uczciwy?
Mniej więcej tak samo, jak to, ze teraz studenci szukają mieszkań podobnie jak w sierpniu.
- że Tusk będzie coś dopłacał do kredytów mieszkaniowych? Otóż nie będzie, albowiem jest to sprzeczne z konstytucją. Mógłby zaryzykować przed wyrokiem TK w sprawie tańszego wykupowania mieszkań spółdzielczych, teraz już sprawa jest jasna. To po co to powiedział? Żeby lud ciemny kupił, a w tych szeregach także tacy eksperci, jak P05. On nie wie, czy Tusk będzie dopłacał do kredytów, a skoro nie wie nawet tego, a także kiedy studenci wynajmują mieszkania – to najwyraźniej nie wie także o wielu innych rzeczach. Gubi się chłopina najzwyczajniej. To pokazuje, dlaczego ma takie „wypasione” i „merytoryczne” „analizy”.
- że jest bariera dochodu przy dostawaniu dochodu? Kiedy jest popyt na kredyty, sami doradcy bankowi pomagają znajdować klientom furtki w barierach. Dlatego byle ciura dostawała kredyt przez ostatnie lata i nadal będzie dostawać – mimo, że te bariery na papierze były zawsze – o czym P05 najwidoczniej także ni8e ma pojęcia, co mnie dziwi coraz mniej – albowiem banki to nie instytucje zaufania publicznego, tylko maszynki do zarabiania.
Polskie banki na razie nic nie straciły na udzielonych kredytach – nie ma znaczącego spadku w opłacanych przez Polaków ratach – w związku z tym nie bardzo rozumiem, co też takiego miałoby im spędzać sen z powiek i uczyć ostrożności. Zwłaszcza, że szara strefa jest w Polsce na tyle duża, że nagle – czary mary, osoby, które wykazują w papierach bezrobocie albo zarobki jak z Kalkuty – za raty płacą chętniej, niż za wynajem mieszkania. Cuda, panie, cuda.
I tak da capo al fine. Zastanawialiście się, jaka jest umysłowość pozwalająca widzieć w Kaczyńskim liberała, a w Tusku socjalistę; w PISie partię walczącą z korupcją, a w Lepperze konieczny warunek naprawiania państwa?
Otóż taka właśnie, która jest tak uległa dogmatycznej propagandzie, że prędzej przestanie wierzyć w rzeczywistość, niż w słowa wodza. Otóżtaka, która deklaruje liberalizm i spogląda łaskawym okiem na UPR, a ma w głowie socjalistyczną maź, która nie pozwala ujrzeć tej prostej prawdy, że jak jest popyt, to będzie podaż i jak jest kupa konkurujących banków, to będzie kredyt.
Czemu postgomułkowszczyzna Kaczyńskich tak chwyta za serca swych wyznawców? Mieliście odpowiedź. Socialismo or muerte, ogień ziębi, lód parzy, Słońce nocą, Księżyc za dnia – wszystko, tylko nie spojrzeć przytomnie na propagandę, jaką się łyknęło…
Simon dnia 20 mar 2009 | zablokuj
„- otóż ludzie nie będą brać kredytów, kiedy frank jest tani – co wy na to, kochani? To znaczy, że wszystko, cośmy przez ostatnie dwa lata widzieli, to omam był jakiś, prawda? Ludzie brali kredyty na pniu, kiedy frank miał najniższą możliwą cenę.”
No i teraz mają wynik swojego kretyństwa…
I ostatnie osłabienie złotego pokazało ze Ci którzy wzięli kredyt we frankach przy tak sałbym franku zamiat kredytu wartego 500 tys. mają kredyt wart 750 tys. zł. Wartość kredytu przekroczyła wartość nieruchomości a ratyczasem sa wyższe niż przy kredycie w PLN…
teraz znając historię ludzie nie popełnią tego błędu po raz drugi.
Jesli złoty się umocni to bedą wiedzieli ze w każdej chwili moze się osłabić i ostudzi to ich zapędy.
A jak nie ostudzi – to banki ich pohamują.
Pamietają dośwaidczenia z USA czym grozi kredyt dawany lekką ręką.
Same mają kłopot co się stanie z kredytami któe dały na 100% we frankach gdy wartość kredytu nagle przekroczya wartośc nieruchomości.
Tak więc, Simon, zapomniałeś o jednej waznej sprawie:
Ludzie uczą się na swoich błędach…
Palestrina2005 dnia 20 mar 2009 | zablokuj
„Otóż banki nie będą udzielać kredytów.”
Będą – ale bardziej konserwatywnie.
Nie sztuką jest udzielić kredytu którego kredytobiorca nie spłaci jak w USA i doprowadzić bank do bankructwa,
Sztuką jest dobrze oszacować ryzyko.
Teraz skończyło się dawanie gołodupcom kredytów na 500 tys. PLN na 100% wartości nieruchomosci we frankach…
Palestrina2005 dnia 20 mar 2009 | zablokuj
„że jest bariera dochodu przy dostawaniu dochodu? Kiedy jest popyt na kredyty, sami doradcy bankowi pomagają znajdować klientom furtki w barierach. Dlatego byle ciura dostawała kredyt przez ostatnie lata i nadal będzie dostawać”
I właśnie tego typu myślenie doprowadziło do kryzysu w USA i w całej Europie.
Handlowiec chciał dostać prowizję – i byle ciurla dostawała kredyt – nie baczęc na zasady i rzeczywistą zdolność kredytową.
Bałbym się lokowac pieniądze w banku którym zarządzałby ktoś taki jak Ty – bo jakbyś za dużo dał kredytów „byle ciurlom” to bank b y zbankrutował…
Tylko kretyn powtarza ciągle te same zachowania widząc czym skończyły się one w przeszłości (kryzys)…
I znów zachowujesz się jak „domorosły analityk” przenoszacy w prostacki sposób linię trendu z przeszłości w przyszłość…
I znowu zapominasz że kryzys (w USA i na świecie)zmienił podejście banków do kwestii ryzyka i że:
Szefowie banków (tak jak i zwykli ludzie) mają taką ludzką zdolność, że uczą się na swoich błędach…
Palestrina2005 dnia 20 mar 2009 | zablokuj
ludzie cechuja sie tez bardzo krotka pamiecia
Monoekann dnia 20 mar 2009 | zablokuj
A Wy dalej pompujecie tlen? Żałosne.
Spadam stąd, to forum zeszło na psy. Wielka szkoda.
„Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania przez trolla; inni byli zbyt zaperzeni, żeby temu zapobiec. A wystarczyło olać”.
Piotr 1 dnia 20 mar 2009 | zablokuj
@Piotr 1
… niestety idiota moze triumfować
ale Muzeum 4RP cacy
sardzent dnia 20 mar 2009 | zablokuj
Ale ja was chłopaki nie rozumiem? Przecież ja cały czas z caleebem rozmawiałem, pochylając się z troską nad faktem, że tak wiele osób wierzy w brednie Kaczyńskich. Pewne wnioski jakoś nam się zarysowały: w brednie chętniej wierzą ci, co sami bredzą; tudzież tacy „teoretycy” od siedmiu boleści, co gubią się we własnym przedpokoju, ale zawsze chętnie pouczą innych, robiąc z siebie przy tym pośmiewisko.
Zastanawialiśmy się z caleebem, dlaczego tak jest – a że po drodze stukał jakiś troll, ilustrując chętnie i wyraziście nasze teoretyczne rozważania – to chyba już nie nasza wina, nie:D
Simon dnia 20 mar 2009 | zablokuj
I NIC nie rozumiecie z wywodów sami_wiecie_kogo. Niedługo się okaże że genialny strateg nie zbudował 3 milionów mieszkań ponieważ wiedział, że ceny mieszkań spadną, banki przestaną dawać kredyty, będzie kryzys itd. ….
RobertM dnia 20 mar 2009 | zablokuj
@Piotr1 -zgadzam sie. To forum SUCKS. Dyskusje o czyms co sie nie powinno przydazyc a sie jednak przydazylo i o czyms co sie wogole nigdy nie przydazy, krotko mowiac typowe polskie bicie piany. I co z tego, ze przyznajecie sobie racje jak i tak z tego gowno macie, a na dodatek jeszcze dyskusje z idiotami z planety Wolska. Jak dlugo do jasnej cholery mozna to robic?????
To juz lepiej sie upic albo konia walic.
Przeciez to forum jest kompletnie bez sensu.
euro-hillbilly dnia 21 mar 2009 | zablokuj
@euro-hillbilly
1. Jeśli tak nami pogardzasz, i jeśli wszystko co polskie jest ci wraże – to po jaką cholerę tu włazisz? Może rzeczywiście lepiej zwal sobie tego, jak mu tam…
2. „Przydarzyć” pisze się przez „rz”.
ryszard dnia 21 mar 2009 | zablokuj
Parę obserwacji z dyskusji:
-P i dwa zera wierzy w duchy
-Ekstrapoluje sytuację z Japonii na sytuację w mało rozwiniętym kraiku w środkowej Europie
-Ufa informacjom podawanym w Wyborczej (!!!!)
Nie pozostaje nic innego tylko zapytać: czy nasz geniusz ekonomii mógłby zdradzić, bez podawania swego nazwiska, w jakiej to branży i jakie dochody osiągnął, powiedzmy w ubiegłym roku? Bo przecież to niemożliwe, by nasz orzeł monetrayzmu i gazela biznesu w jednym był nieobecny chociażby na liście 100 najbogatszych wg Wprost.
wehehe dnia 24 mar 2009 | zablokuj