Uczulenie na Rostowskiego
20 lut 2009 – 11:22Czemu prezes partii, która wzywała do wielkiej debaty o kryzysie, wyszedł w trakcie przemówienia ministra finansów? Jak wczoraj wyjaśniała w TVN24 pani Gęsicka, poszło o klimatyzację:
Takie debaty można oglądać również na monitorach w innym miejscu, niekoniecznie trzeba siedzieć na tej sali, sala ta jest klimatyzowana i wyjątkowo bym powiedziała źle działa na osoby, które są uczulone na różne substancje.
Tajemnicę pogłębił dzisiaj w Radiu Zet w wywiadzie z Moniką Olejnik Tadeusz Cymański:
MO: Czy nie uważa pan, że prezes Kaczyński, były premier, powinien wysłuchać ministra finansów.
TC: No najlepiej byłoby, żeby wszyscy byli obecni, zawsze tak można powiedzieć ale ta sprawa była wyjaśniona wczoraj.
MO: Bo Prawo i Sprawiedliwość było strasznie zainteresowane kryzysem, a kiedy minister mówił, jakie ma pomysły i co chce zrobić, jak wygląda sytuacja, to prezesa nie było.
TC: Pani redaktor, każdy ma prawo do własnych ocen, pani Gęsicka mówiła, dlaczego prezesa nie było.
MO: Z powodu alergii?
TC: Jak ktoś nie chce, to nie uwierzy, cokolwiek byśmy powiedzieli.
MO: Ale z powodu alergii?
TC: Powiedziała właśnie w ten sposób, bo na sali sejmowej jest chłodno, można tam pójść zobaczyć jak ktoś nie wierzy.
MO: Chłodno jest?
TC: Ale chcę powiedzieć, że to jest ucieczka, bardzo zręczna.
MO: Ale proszę powiedzieć, to nie można poprosić służb, żeby zmniejszyły klimatyzację?
TC: Nie, nie, tam nie ma problemu dla większości, natomiast są osoby, które w pewnych warunkach się czują gorzej i to są nieliczne osoby. Ja na przykład mogę nawet w lodówce siedzieć, prawda, ale nie wszyscy mogą. Ja zresztą tego nie oceniam, bo nie jestem od oceniania i uważam że to jest ucieczka w bok od głównego tematu.
MO: Ja wiem, ale ja zauważyłam, przez wiele lat jak prezes Kaczyński, albo jak był premierem, to siedział jednak, był w Sejmie i nie miał powodów, nie miał problemów.
TC: Może się inaczej czuł, albo była inna klimatyzacja.
Czy chodzi o uczulenie na opozycję? I czemu uczulenie nie przeszkadzało do tej pory? Wszystko wytłumaczył sam Jarosław Kaczyński:
Nie jestem zainteresowany sytuacją, gdy minister finansów, zamiast mówić o kryzysie, prowadzi wojnę z opozycją.
I co teraz? Po co te wszystkie beznadziejne tłumaczenia?
.com
146 odpowiedzi na “Uczulenie na Rostowskiego”
Nie wiem jak Wy ale coraz czesciej jestem przekonany, ze jezeli choci o PiS na prawde nie ma granicy idiotycznego tlumaczenia sie, albo napisze dosadnie: Nie ma granicy przyslowiowego WALENA w CHUJA, ktorej PiS nie bylby w stanie przekroczyc. W chuja Ciecie tez zajecie. Wrazliwych przepraszam ale czasami na prawde trzeba nazwac sprawy po imieniu.
Michal W. dnia 20 lut 2009 | zablokuj
Powoli pęka ta pokojowa fasada, a Wielki Strateg nawet nie stara się udawać, że tak nie jest. Z sobie tylko znanego powodu zrobił z Cymańskiego i Gęsickiej głupców. Najlepsze jest potem to, jak na konferencjach wypowiada się o słabości pomysłów PO i zaraz potem spieprza, by nikt go nie zapytał, czy w ogóle wie o czym mówi, bo przecież i tak nie słuchał. Kiedy Tusk przemawiał (i objechał Natalli-Świat za jej bezrozumny rechot), było identycznie. Z drugiej strony PiS już dawno porzucił postawę „konstruktywnej opozycji” (pomijam dywagacje, czy kiedykolwiek takową był) i zapomniał o niej. Zatem nie ma co się doszukiwac sensu w wypowiedziach prezesa, któremu i tak chodzi o wojnę z obozem rządzącym, a nie z kryzysem (co w sumie zarzuca Rostowskiemu, ale projekcja była ich znakiem firmowym już od 2005 r.). Oto strategia pokoju idzie w piach…
Dario dnia 20 lut 2009 | zablokuj
Rozumiem, że Wielki Brat Jarosław uznał wyjście Rostowskiego na mównicę za walkę z opozycją? Nie chodzi mu przecież o moment, kiedy Rostowski się wkurzył? No, chyba, że Wielki Brat potrafi udowodnić, że NAJPIERW Rostowski oburzył się na nieobecność Wielkiego Brata, a dopiero POTEM Wielki Brat wyszedł. No bo przecież coś musiał uznać za walkę z opozycją, nie?
Boromir dnia 20 lut 2009 | zablokuj
Prawdą jest, że wystąpień sejmowych można słuchać w pokoju hotelowym lub w restauracji sejmowej. Tu chodziło raczej o pokazanie lekceważenia.
A riposta Duplikata Alfa beznadziejna i w starym stylu. Makijaż nie pomógł.
vannelle dnia 20 lut 2009 | zablokuj
miliony wydane na PR znów wywalone w błoto, a jeśli „nowa twarz” z tych „yntelygentnych” wokół prezia żenująco tłumaczy go klimatyzacją to gdzie tu „nowy wizerunek”?
drogi bielanie i kamiński: wasz szef jest niereformowalny, nie zapomniajcie że topicie w PR kasę (SPOŁECZEŃSTWA!) swojej partii.
Wyścig do granicy wyborczej błędu statystycznego trwa…
obserwator dnia 20 lut 2009 | zablokuj
Jakrek i s-ka nie mają pojęcia o gospodarce. oni umieją tylko tworzyć intrygi. Po co miał tam sierdzić jak i tak nic nie rozumiał. To tak jakby ktoś z was poszedł na wykład o fizyce molekularnej wykładany po chińsku.
alien dnia 20 lut 2009 | zablokuj
Jarek Mały już doszedł do takiego poziomu małości, głupiego zacietrzewienia, zakompleksienia, hipokryzji i złośliwości, że nawet nie ma czego komentować – jego wypowiedzi i zachowanie mówią same za siebie.
threepwood dnia 20 lut 2009 | zablokuj
Wiem, ze to sie odnosi do sytuacji sprzed tygodnia, ale nie moglem sobie odpuscic wiec zamieszczam linka
http://www.bijamnieniemcy.pl/
Polecam
p.s. Sa na tym swiecie rzeczy bezcenne
KoVal dnia 20 lut 2009 | zablokuj
powtorze jeszcze raz: Pan Jaroslaw Kaczynski pokazal wielka klase, pokazal ze nie zna sie na ekonomii i nie chce przeszkadzac w debacie tym, ktorzy sie znaja; a tu co ? od razu na niego wszyscy najezdzaja
to nie wina Jaroslawa, ze najlepiej sie zna na rodzinie, in vitro i tym podobnych i ze ekonomia Go nie kreci
zenobia dnia 20 lut 2009 | zablokuj
Czemu tu się dziwić? Kaczyński nie chce rozwiązywać problemu kryzysu, on chce o kryzysie wrzeszczeć, żeby jego elektorat broń Boże nie przeoczył jak on ciężko z kryzysem „walczy”. No to powrzeszczał sobie, zrobił co do niego należało. Co go obchodzi jakiś tam minister finansów i konieczność rozwiązania jakiegoś tam problemu? Przecież chodzi tylko o wrzask. Im głośniej i głupiej tym lepiej.
Nonchallance dnia 20 lut 2009 | zablokuj
Ciekawa to musi być odmiana alergii, która nie pozwala Jarci przebywać na sali obrad podczas debaty o walce z kryzysem. Tej właśnie debaty, której nieustannie się dopominał, plując jadem na rząd, iż nie chce debatować bo „nie radzi sobie z kryzysem”. Teraz, gdy rząd w miarę swoich skromnych możliwości zahamował spadek wartości złotówki, wyręczając w tym przedsięwzięciu celowe zaniechanie PiS-owskiego prezesa NBP niejakiego Skrzypka, to patologicznie nienawidzący społeczeństwa Polskiego bliźniak nagle nie może brać udziału w debacie bo klimatyzacja mu szkodzi! Czy „ciemny lud” to kupi!? Ja jako reprezentant tego „ciemnego ludu” podejrzewam, iż Jarosławowi K. przeszkadza trupi zapach, który on właśnie wydziela – to „nieboszczyk polityczny” i tego żadna klimatyzacja nie przewietrzy!!!!!
kt dnia 20 lut 2009 | zablokuj
„Natomiast kiedy zobaczyłem, że się pan minister (Rostowski) wybiera na mównicę, to nie miałem wątpliwości, że przede wszystkim będziemy mieli do czynienia z elementami niemerytorycznymi, a nawet być może impertynencjami. Nie widzę powodu, żebym miał tego słuchać – dodał.”
I jak tu nie kochać Jarka.
grzes dnia 20 lut 2009 | zablokuj
Wczoraj, dziś i już przed laty
Mściwy Jarcia chciał debaty
no bo właśnie „cztery ciocie”
wszystko wiedzą tam na spocie!
Jak z kryzysem sobie radzić
tak by PiS mógł rząd wysadzić
i przywrócić władzę Jarci
aby ten mógł Naród skarcić!
No i w końcu jest debata
lecz „ważnego” nie ma brata
gdyż na klimę uczulony
w swej jaskini bździ androny!
kt dnia 20 lut 2009 | zablokuj
uklad dorwal sie do pokretla i niszczy JarKaczowi zdrowie. chca sie go pozbyc.
szkoda ze Jarek niema dziewczyny, moze by mu kupila sweterek na walentynki.
Monoekann dnia 20 lut 2009 | zablokuj
Jan Vincent Rostowski (znany jako Jacek Rostowski, ur. 30 kwietnia 1951 w
Londynie), został dzisiaj mianowany ministrem finansów RP, nie mając numeru
PESEL ani NIP.
Ewenement w historii współczesnej Polski. Jak to jest możliwe, czy na pewno
pan Rostowski ma obywatelstwo polskie? Nie mając numeru PESEL, Rostowski nie
jest zameldowany w Polsce. Zatem jak może pełnić funkcję ministra RP, nie
mieszkając w kraju? Z zagranicy?
Inne pytanie, kim byli rodzice ministra Rostowskiego?
Do 1951 r. w Polsce obowiązywała ustawa o obywatelstwie z 1920 r., która
stanowiła, że jeżeli obywatel polski nabędzie obywatelstwo innego państwa z
mocy prawa utraci obywatelstwo polskie. Od tej zasady były pewne wyjątki,
ale nie chcę wdawać się w szczegóły. Natomiast od 1951 r. nabycie obcego
obywatelstwa nie powoduje automatycznej utarty obywatelstwa polskiego.
Obecnie nie można obywatela polskiego pozbawić obywatelstwa polskiego. Jest
to konstytucyjnie zagwarantowane prawo.
Osoby dorosłe poświadczają obywatelstwo polskie poprzez posiadany dokument
tożsamości jak Dowód Osobisty (osoby zamieszkałe w kraju) lub Paszport RP
(przeważnie w przypadku osób zamieszkałych za granicą).
Każdy, kto przebywa na terytorium Polski ma obowiązek zameldowania się w
miejscu pobytu stałego lub czasowego (ponad 2 miesiące).
Zgodnie z prawem każdy, kto przebywa w określonej miejscowości pod tym samym
adresem dłużej niż trzy doby, ma obowiązek zameldować się na pobyt stały lub
czasowy. Niedotrzymanie obowiązku meldunkowego jest wykroczeniem karanym na
podstawie kodeksu wykroczeń. Ustawa o ewidencji ludności i dowodach
osobistych z dn. 10 kwietnia 1974 r. (tekst jedn. Dz. U. z 2001 r., Nr 87,
poz. 960 z późn. zm.)
Zakładam, że pan Rostowski nabył obywatelstwo polskie z urodzenia od
polskich rodziców i w późniejszym okresie wyrobił sobie polski paszport
konsularny, który w myśl nowej ustawy od 29. listopada 1990 roku nie był już
przedłużany ani wystawiany. Jeżeli np. panu Rostowskiemu został wystawiony w
1989 roku (hipoteza) paszport konsularny, to tracił on ważność w 1994 roku
(5 lat). Wyrabiając nowy polski paszport w 1994 roku, miał on ważność do
2004 roku.
Od dnia 1 stycznia 2003 roku zmieniła się bowiem procedura i paszporty
10-letnie wydawane dla obywateli RP przez urzędy konsularne są drukowane
wyłącznie w Polsce, a dokładnie w Departamencie Rejestrów Państwowych MSWiA
w Warszawie. Na wydanie paszportu 10-letniego standardowo (kiedy dokumenty
są kompletne a wszystkie podane przez osobę wnioskującą dane zgadzają się z
tymi, które są zapisane w centralnej bazie danych i w systemie PESEL w
Polsce) czeka się obecnie około 3-4 miesięcy (poprzednio ok. 6 miesięcy).
Paszporty te wydawane są na podstawie tylko polskich dokumentów stanu
cywilnego, po uprzednim umiejscowieniu zagranicznych aktów urodzenia w
polskich urzędach stanu cywilnego, ostatniego miejsca zamieszkania rodziców.
W jaki sposób zostanie doręczona decyzja o umiejscowieniu? To jest też różna
możliwość, z reguły za pomocą Konsulatów RP. Podstawę do dokonywania
transkrypcji zagranicznych odpisów aktów stanu cywilnego stanowi art. 73
pr.a.s.c. Zgodnie z jego treścią, akt stanu cywilnego sporządzony za granicą
może zostać wpisany do polskich ksiąg stanu cywilnego albo na wniosek, albo
z urzędu. Zasady wydawania paszportów osobom dorosłym nie uległy znacznym
zmianom w stosunku do zasad obowiązujących uprzednio. W szczególności nie
zmieniły się wymagania dotyczące przedłożenia polskich odpisów aktów stanu
cywilnego przez osoby, które urodziły się lub zawarły związek małżeński za
granicą oraz wymagania ewidencyjnego w
zakresie numeru ewidencyjnego PESEL.
Dlaczego Prezydent RP i inni politycy zatajają fakt nieposiadania polskiego
obywatelstwa przez ministra Jacka Rostowskiego. W wyjaśnieniu tego pomoże
nam poniższy fakt z życiorysu pana Rostowskiego.
W latach 1989-1991 doradca ekonomiczny wicepremiera i ministra finansów
Leszka Balcerowicza, w latach 1997-2001 szef Rady Polityki Makroekonomicznej
w Ministerstwie Finansów, w latach 2002-2004 doradca Prezesa NBP.
Jak to zatem możliwe, że w latach 90. doradzał polskiemu rządowi? PO
odpowiada, że płacił za to brytyjski rząd. Ostatnio, doradzając prezesowi
Pekao SA, Rostowski prawdopodobnie płacił podatki za granicą.
Brytyjski rząd płacił za doradzanie w polskiej polityce finansowej. Toż to
skandal najwyższej miary. Dlaczego w 1990 roku tego nikt nie ujawniał? Czy
na tej samej zasadzie nie ujawnia się dzisiaj faktów, że minister Rostowski
nie posiada polskiego obywatelstwa?
Powyższy skandal świadczy dobitnie o tym, że Polska nie jest krajem
suwerennym i że za kapitał obcego rządu od 18 lat robi się w Polsce
politykę. Minister Rostowski nie jest jedynym tego rodzaju wyjątkiem. Ponoć
Radosław Sikorski swego czasu był zmuszony zrzec się obywatelstwa
brytyjskiego, nie chcąc zrzec się obywatelstwa polskiego. Wpływy
żydoanglików (Sikorski spowinacony z małżonką Applebaum), a co za tym idzie
syjonoamerykanów (Rostowski i jego kolidacje z Balcerowiczem i CASE) są w
Polsce szeroko rozplecione, że nawet prezydent RP nie ma tu nic do
powiedzenia!
father boss dnia 20 lut 2009 | zablokuj
No – i wszystko się teraz poustawiało nareszcie!
Rostowski z Tuskiem przedstawili plan na kryzys, dość ciekawie zresztą – odsyłam do przemówienie Tuska, które jest naprawdę dość dobre – oby nie pozostało tylko przemówieniem. Wykazało także idiotyzm propozycji PISu.
Ale to mniejsza. Są tam argumenty, tezy, wyjaśnienia.
I po co?
Wszak i tak na f.b. wyjaśni, że Rostowski to mason, zakamuflowany żyd i komunista; jego babcia była członkinią KPP a matka chrześnicą Róży Luksemburg; ponadto nie spuszcza po sobie wody w toalecie.
Dać im argumenty – odpowiedzą jakimś zawistnym spiskowym bełkotem ad personam.
A Sikorski ma za żonę żydówkę. Myślałby kto, jak śmie!
Ty to jednak f.b. niezły prymityw jesteś.
Simon dnia 20 lut 2009 | zablokuj
A – i poważnie, przeczytajcie wczorajsze przemówienie Tuska – i czekam, kto po nim jeszcze mi jakoś uzasadni konieczność i możliwości zwiększenia deficytu budżetowego…
Może i ryży jest, może i PRem stoi – ale jak trzeba powiedzieć coś z sensem – to powie. Porównajcie sobie to do bełkotu Kaczyńskich.
Oby się na gadaniu nie skończyło, bo będę gorzko rozczarowany
Simon dnia 20 lut 2009 | zablokuj
Nie mogę się nadziwić – ktoś na tym blogu stwierdził, że ten f.b. to nas w maliny chyba wpuszcza, bo nie można być świadomie takim kimś?
Sami popatrzcie: sądząc z postów, dość młody – a antysemita, przeciwnik integracji z UE, miłośnik Radia Maryja, miłośnik PISu i Kaczyńskich, jednocześnie gorący apologeta PRLu i obrońca jej osiągnięć na polu gospodarki i kultury i wyznawca teorii, że ten raj rozwaliła szkodliwa Solidarność. Wydawało by się, że takiej ilości kołtunerii i bezmyślności nie da się pomieścić w jednym człowieku?!
Jak on to robi, że z wszelkich możliwych źródeł bierze te cechy i przekonania, które są w Polakach najgorsze i potrafi harmonijnie godzić w sobie te paskudztwa pochodzące z tak różnych źródeł?
Sam zaczynam mieć wątpliwości, czy to nie jakieś prowokacje – no bo żeby mieć takie poglądy, kłamać ustawicznie w ich obronie, wreszcie bez przerwy dać się tu ośmieszać – no to chyba po coś?
Bo jeśli on tak na poważnie… Uuuu, to szkoda mi go niezmiernie. Niezbadane są ścieżki, po jakich może zmeandrować w maliny umysł człowieka…
Simon dnia 20 lut 2009 | zablokuj
A czy to przypadkiem dusza plasteliny05 nie zmienila ksywki. Obracanie kota ogonem niemal identyczne.
euro-hillbilly dnia 20 lut 2009 | zablokuj
Na tej stronie PiSiOR-y przyjęli taktykę zasypywania „gruzem” dyrdymałów komentarzy dla nich niewygodnych czyli prawdziwych – ale spokojnie to tylko najemna hołota!!!
kt dnia 20 lut 2009 | zablokuj
Simon, to ja pisałem (o tym wpuszczaniu w maliny). Oglądałeś film pt. „Borat”? No więc, fb to taki nasz lokalny Borat. Trzeba dobrego opanowania, inteligencji i zimnej krwi, żeby taką rolę odgrywać – a jemu to wychodzi całkiem nieźle.
Jeśli jednak on tak na poważnie – to faktycznie jest nie tylko trolem, ale i nędzarzem umysłowym i tak normalnie, po ludzku (?) gnidą.
Nie wiem, kim są P00 i fb czy ich pochodne (nieważne, czy to ta sama osoba, czy różne). Nie wiem, jak wyglądają, czym się zajmują, z jakiego środowiska się wywodzą, jakie mają wykształcenie, jakimi ludźmi są dla swojej rodziny i znajomych, czym się interesują a czym pasjonują, jakie mają poczucie humoru, jaki mają styl rozwiązywania konfliktów itd. Nie mam żadnych danych, które pozwalają mi sobie wyrobić jakikolwiek pogląd na ich osoby – poza tym, co piszą na SD.
A to, co tu piszą, przedstawia ich jako marnych, płytkich, odzianych w końskie okulary manipulatorów, prymitywnych i tchórzliwych (nagminna taktyka ucieczki i przemilczania niewygodnych pytań), zwolenników jedynego słusznego, wdrukowanego w słabiutkie umysły obrazu świata, wyczytanego z ust Przywódcy.
Być może tacy nie są; być może to bardzo fajni ludzie; niestety, nie dostarczają żadnych danych na poparcie tej tezy, natomiast uporczywie, konsekwentnie i z masochistyczną metodycznością dostarczają argumentów biegunowo odmiennych.
Dlatego też ja już nie wdaję się z nimi w dyskusję, bo mam dość obrażania mojej inteligencji, robienia ze mnie idioty, wmawiania mi, że jestem fanatycznym zwolennikiem PO, że jestem lemingiem, chomikiem, zomowcem, nieślubnym dzieckiem snopowiązałki i czołgu T-34.
Porzuciłem też polemikę, ponieważ a/ jest ona bezowocna, jak sami tego wielokrotnie doświadczyliście, b/ niezrozumiałe wzbudza we mnie strach, a nie jestem w stanie zrozumieć natarczywej obecności kogokolwiek w miejscu, w którym po stokroć go obrażono, wyśmiano, udowodniono ordynarne kłamstwo itp.
W grę wchodzi także choroba psychiczna (większość psychoz w najmniejszym stopniu nie upośledza sprawności intelektualnej, a nawet może ją wyostrzyć), ale ponieważ nie jestem lekarzem, to z mojej rozmowy z tymi osobami nic korzystnego nie wyniknie – ani dla mnie, ani dla nich.
Pojawiają się czasem wątpliwości, czy aby nie mamy do czynienia z jedną osobą występującą w różnych wcieleniach; otóż jest to zupełnie nieistotne; tu prezentują się nie fizycznie, lecz jako byty emocjonalno – intelektualne, a pod tym względem są jednością.
Podobnie jak wielu, a i ja sam wcześniej – apeluję o niekarmienie troli.
Piotr 1 dnia 20 lut 2009 | zablokuj
Któryś z tych bytów, albo P0,0 albo fater bosy przyznał się, że w wyborach prezydenckoch roku 1990 głosował na Tymińskiego. A przecież to ksiądz profesor Tischner po raz pierwszy użył tego terminu: „homo-sovieticus”, opisując wyborców Tymińskiego?
No i nic dziwnego, bo poprzednio homo sovieticus sympatyzował z post-PZPR-owcami, ale obecnie rozczarował się do polityki tzw. lewicy postawą ignorującą „ciemnego luda” i przeniósł się do Zatrutego Grzyba. Zresztą Grzyb poczytuje sobie to za sukces, bo rozbił w ten sposób tzw. betonowy elektorat SLD.
Flogiston dnia 20 lut 2009 | zablokuj
A mi się marzy, aby ludzie przestali się gapić na to, jakie obywatelstwo ktoś ma, gdzie płaci podatki, czy jest Żydem bądź masonem, a zaczęli wreszcie, do diabła, skupiać się na tym, czy dobrze wykonuje swoje obowiązki.
Bo ja mam gdzieś czy minister chodzi co tydzień do kościoła, czy płaci alimenty, czy jeździ maluchem, czy też maybachem. Niech on po prostu dobrze wykonuje swoją pracę.
Leone dnia 20 lut 2009 | zablokuj
Układ, szeroki front i szara sieć wpuściły do klimatyzacji bakterie, które Mściwo-Jadowitemu Jarci odbierają rozum, który dla fuhrera PiS-u jest zupełnie zbędnym dodatkiem. Do awantur i zadym pustogłowie jest wskazane!
kt dnia 20 lut 2009 | zablokuj
Ale tu nam fb wyjechał. Zaraz się okaże, że Kaczyński nie mógł strawić cudzoziemstwa Rostowskiego. Niestety, czarno na białym wychodzi, że były premier potrafi tylko gadać o tym, ze coś trzeba robić, zaś wychodząc z sali okazuje lekceważenie dla sprawy (o lekceważeniu opinii wyborców, którzy przecież to widzą, już nie wspominam, bo Jareczek od zawsze wyborców miał gdzies, no może poza sytuacjami, kiedy chciał lub potrzebował poparcia). Tej samej sprawy, o którą codziennie dziesiątki pisowskich parlamentarzystów rozdzierają szaty, bo przecież to PiS najgłośniej lamentuje nad złą sytuacją finansową Polski (jednocześnie najmniej robiąc, co było widać m.in. dzisiaj). Na dodatek zaraz znowu zacznie bełkotać o „wściekłych atakach”, bo dzisiejsza wypowiedź była już bardzo bliska temu. Spindoktorzy się namęczyli, a Jaro jednym zdaniem posłał ich wysiłek w piach. Ponadto pokazał, że potrafi tylko krytykować innych, a sam nawet nie udaje, że coś robi, że mu zależy, że chociaż próbuje dowiedzieć się, jaka jest sytuacja i kroki podejmowane przez rząd. Panie i panowie, dzisiaj powrócił stary, agresywny, niemerytoryczny i hamująco-szkodliwy PiS. Powrócił w osobie prezesa. Widzieli to i słyszeli wszyscy, a huk po tym strzale w stopę (tym razem chyba z Grubej Berty) słyszalny był w całej Polsce. I tu father boss wyjeżdża z tekstem szkalującym Rostowskiego, w dodatku wykopanym gdzieś z zatęchłych archiwów („został dzisiaj mianowany ministrem finansów RP”). Tak jakby miało to stanowić usprawiedliwienie dla demonstracyjnego olania przez naczelnego hipokrytę nieboszczki Czwartej eRPe sprawy kluczowej dla kraju i jego kondycji. I taki ktoś śmie gadać, że rząd nic nie robi, oraz samemu mieć aspiracje do ponownego objęcia władzy. Litości, z czym do ludzi.
Dario dnia 20 lut 2009 | zablokuj
@f.b.
Nie mam zamiaru odpowiadać ci merytorycznie, bo to nie ma sensu. Powiem krótko: Spierdalaj!!!
ryszard dnia 20 lut 2009 | zablokuj
Ryszardzie, nie zniżaj się do poziomu trolla; zamiast tego z uporem maniaka żądajmy od niego merytorycznych i relewantnych postów. Będzie się wykręcał – zadajmy mu to samo pytanie i sto razy. W końcu sam ucieknie. A w międzyczasie możemy zachować trochę kultury.
PS. Nie ciebie jedynego drażni fb, pamiętaj jednak że wlaśnie o wkurzanie nas i odsuwanie od głównego tematu mu chodzi. Nie dawajmy mu tej satysfakcji.
Dario dnia 20 lut 2009 | zablokuj
@ryszard
popieram, ale już jakiś czas temu pisaliśmy tutaj:
„nie karmić trolli” – to jedyna metoda
co do Palestriny2005 obawiam się, że jeśli się pojawia to nie jako @father boss, tylko jako @asd
choć z drugiej strony, nie do końca to mi pasuje, bo Palestrina nie był antysemitą
sunset dnia 20 lut 2009 | zablokuj
@Dario
Jestem starszym panem po *60., z wyższym wykształceniem, pochodzę z przedwojennej, lwowskiej inteligencji – no ale czasami, k**a nie wytrzymuję!!!!
ryszard dnia 20 lut 2009 | zablokuj
Panowie – sam się waham, jak prawdziwa inteligencja jesteśmy dość chwiejni i niezdecydowani:)
Co jakiś czas ktoś rzuci, że wartałoby trolli potraktować bojkotem – ale potem krew zagra… i nici z tego.
Na dziś wydaje mi się, że najbardziej konsekwentny jest Piotr 1 – i muszę Wam powiedzieć, że po wszystkich tych postach Palestriny, f.b. i asd przychylam sie do Jego zdania. Do pewnego czasu głupota ich postów była ożywcza – ale ileż można międlić dialog z idiotą?!
Ja mam dość. Może bym nie miał, gdyby gadali głupoty, ale uczciwie. Ale gdy kłamią, wracają co kilka wątków z niemal identycznymi postami, wydają się być impregnowani na jakąkolwiek kontrakcję i nie uważają za stosowne odpowiadać na pytania do nich skierowane – jakakolwiek dyskusja przestaje mieć sens.
Uroczyście oświadczam
, że pod tym względem przechodzę do obozu Piotra 1. Niedoczekanie f.b., żebym miał mu tłumaczyć, dlaczego jest niestosownym wytykanie Sikorskiemu, że ma żonę Żydówkę!
Nie znam żony Sikorskiego osobiście, ale błagam Ja o wybaczenie, że nie jestem w stanie wybrać się do f.b. osobiście, i dać mu po mordzie.
Chwacit dyskusji z antysemickimi sierotami po PRL, głosującymi na Tymińskiego i podziwiającymi zjawisko_biologiczne.
Simon dnia 20 lut 2009 | zablokuj
Ach, żeby nie było nieporozumienia: ja wiem, że żona Sikorskiego JEST Żydówką. Tak, jak f.b. jest prymitywnym idiotą.
Simon dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Ja też zrobiłem sobie urlop od trolli. Dyskusja z nimi ma tyle sensu, co tłumaczenie osłu koncepcji Boga według Kartezjusza. No dobra, przesadziłem… chyba, że weźmiemy wyjątkowo głupiego osła.
threepwood dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Chwila nieuwagi i…..po prezesie!
Na nic kuracje, zabiegi, masaże i borowina. Na nowe łaszki też jakby pieniądz wyrzucony – lepiej było kotu co lepszego kupić. Nic nie pomogły usilne treningi, aby z wrednego zrobić przymilny uśmiech. Tyle ciężkiej pracy zmarnowanej przez głupią klimatyzację.
Zastanawiałem się niedawno jak długo ten lukier na zakalcu się utrzyma – a tu bęc -szybciej poszło niż myślałem.
Prezes kaczyński musi się pogodzić z tym że wizerunek ma już ugruntowany.Że każda próba zmiany twarzy tylko go ośmieszy, że wszystkie podrygi tej żałosnej postaci co najwyżej mogą ją bardziej pogrążyć. Powiem więcej – gdyby prezes nagle wynalazł koło, proch, kompas, gdyby nawet rozwiązał problemy energetyczne świata – już mu nic nie pomoże. Na szczęście!
ryszard dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Co do kwestii nominacji i sporów z fb.
Nie wiem co gorsze, obcokrajowiec na ministra, czy karany przestępca na wicepremiera =) (Endrju pozdrawiam Cie =*). Ja mimo wszystko wybieram pierwszą opcję, taki człowiek to może nawet będzie uczciwy.
NDyA dnia 21 lut 2009 | zablokuj
No nie zapominajcie o opcji :
OBYWATELU! CHCESZ BYĆ STARY, BIEDNY, BRZYDKI I DURNOWATY – TO GŁOSUJ NA PIS!!
Mnie tam coś innego zastanawia. Jasne, że należy starać się, aby trolla nie dokarmiać. Ale dziwi mnie to, że gdy znika Palestrina to zaraz w jego miejsce pojawia się jakiś inny trollowy PISarz. Swego czasu zwracałem się w tej sprawie do Ojca Dyrektora. Więc stwierdził, że mi dokucza teoria spiskowa i tyle. Więc zaprzestałem, ale nadal jestem przekonany, że nieprzypadkowe jest znikanie jednego trolla i pojawianie się drugiego. To są jakieś zorganizowane pary dyżurne. Gdy jeden z nich zostanie totalnie ośmieszony, to się go wycofuje, a w jego miejsce wchodzi drugi mocarz intelektu i hipokryzji. I tak na zmianę, raz jeden a raz drugi.
Ale my wiemy swoje, i nam byle jaka kaczystowska maszyna trollowa nie wmówi, że Czarne jest białe.
Powtórzmy za ryszardem:
OBYWATELU! CHCESZ BYĆ STARY, BIEDNY, BRZYDKI I DURNOWATY – TO GŁOSUJ NA PIS!!
Flogiston dnia 21 lut 2009 | zablokuj
A od rana mamy taką radosną wiadomość:
„Media porankiem zwiastują dobra nowinę; W wyniku cyklu artykułów w “Pulsie Biznesu” Urząd Kontroli Skarbowej, wraz z sądem zajmą się kontrolą zaplecza organizacyjnego imperium medialno – szkoleniowego Tadeusza Rydzyka – biednego redemptorysty z Torunia, który jest na utrzymaniu wiernych słuchaczy i widzów jego mediów”.
(….)
„To nie jedyne problemy Tadeusza Rydzyka. Jego działalnością zainteresował się również minister kultury i dziedzictwa narodowego, Bogdan Zdrojewski, który skierował zapytanie do sądu rejestrowego, czy fundacje Tadeusza Rydzyka działają zgodnie z przepisami prawa i statutem oraz z celami, które zostały tam zapisane”.
Reszta tu:
http://azraelk.wordpress.com/2009/02/20/skarbowka-nierychliwa/#more-2393
Flogiston dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Czytając wypociny na tym forum zastanawiam się kto to pisze.Wg.mnie na pewno nie ludzie w sile wieku , po wykształceniu , doświadczeniu życiowym , zrównoważeni itd.
Piszą to albo ci co dopiero koszule z zębów wypuścili lub z przeciwnego bieguna porażeni demencją albo ci co od konia sobie klapki na oczy założyli.
Opina na temat antykryzysowego expose Tuska.
Pani Tusk odebrał Pan władzę Kaczyńskiemu. Twierdził, że będzie lepiej Polską rządził.Zdobył władzę tylko i wyłącznie na krytyce PiS-u i co teraz widzimy żadnego programu nie ma ,mało tego to ma pretensje do PiS-u,że nie zostawili mu programu a przecież ten program miał mieć lepszy.I to ciągłe wmawianie ludziom,że wszystko to wina PiS-u jest tak obrzydliwe,że tego już nie da się słuchać.
Panie Tusk wszyscy pamiętają,jak pan wraz z mediami wbijaliście nóż w plecy PIS. No, co teraz się dziwi? Przecież chciał pan władzy za wszelka cenę,po trupach, no to ją pan ma. No i co,jak pan rządzi?
Każdego dnia słyszymy,ze coraz gorzej i czujemy to na własnej skórze.
Przecież żyją jeszcze ludzie pamiętający, jak premier Tusk przekonywał nas, iż kryzys Polskę ominie, że gospodarka nasza oparta jest na solidnych fundamentach.
Wyjaśnić ten fenomen można było tylko tym, że solidne fundamenty naszej gospodarki, według wskazówek „filantropa”, czyli Jerzego Sorosa, położył sam Leszek Balcerowicz, bo później już tylko dostrajaliśmy się do „standardów europejskich”, czyli zasad obowiązujących w „starej” Unii, co to akurat pogrąża się w kryzysie. Teraz okazuje się, że jest rozkaz, żeby śpiewać z innego klucza; że nadzieja nie w fundamentach, tylko w euro. Ano, wiadomo, że minister finansów musi znaleźć na kryzys jakąś radę, a ta jest tak samo dobra, jak wszystkie inne. Żadnym remedium na kryzys ona wprawdzie nie jest, ale pozwala zdjąć z rządu, a w każdym razie rozmyć odpowiedzialność, zarówno za skutki kryzysu, jak i za niepowodzenia w jego zwalczaniu. A z punktu widzenia rządu jest to zaleta nie do pogardzenia, skoro wobec kryzysu jest tak czy owak całkowicie bezradny.
Na koniec Pan Tusk powinien powiedzieć:
” NO TO JAK TOWARZYSZE POMOŻECIE „, a z sali dobiegnie chóralny okrzyk POmożemyyyyyyy !!!!!!!
I wszyscy żyli długo i szczęśliwi, a Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatnio.
father boss dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Dbam o środowisko, nie karmię trolli.
OBYWATELU! CHCESZ BYĆ STARY, BIEDNY, BRZYDKI I DURNOWATY – TO GŁOSUJ NA PIS!!
Simon dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Mam pomysł na wielką inicjatywę wszystkich Polaków, która mogłaby połączyć zwolenników i przeciwników PiS: zgłaszam kategoryczne żądanie, aby nasz „worek zgniłych kartofli” dla jednych, a Charyzmatyczny Wódz Narodu Wolskiego dla drugich, w trosce o swoje dobre zdrowie i zachowanie cennego życia jak najdłużej dla dobra kota i swoich wyborców, wycofał się z działalności publicznej i zajął pielęgnowaniem zdrowia, które na sali sejmowej jest narażone na szwank. Zgoda Narodowa pod hasłem „Zdrowie Prezesa Wartością Najwyższą”.
andrzejjj dnia 21 lut 2009 | zablokuj
@ father boss
Z prezydenckim pozdrowieniem: spieprzaj dziadu.
Kaśka dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Ciekawe czy bakteria w sejmowej klimie nie uciekły wcześniej zatrute toksycznymi wydechami śpiącego Jarci i jadem wypuszczanym przez jego watahę. Bo emanacja nienawiści bliźniaków do Narodu Polskiego zatruła już mózgi PiSiOR-ów i moherów, podzieliła społeczeństwo i skonsolidowała antypolskich dywersantów i sabotażystów więc powinna bez problemu wytruć bakteria oraz wszelkiego rodzaju zarazki. Ale dywersja się rozwija ponoć nieudacznie i nienawistnie nam panujący Sancho Pansa zwołuje szczyt ekonomiczno-dywersyjny aby znów zaszkodzić Polsce i naszej walucie! Zapamiętajmy to!!!
kt dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Powinno być: bakterie a nie bakteria! Przepraszam!
kt dnia 21 lut 2009 | zablokuj
@Kaśka
Tak mnie poruszyłaś swą prostotą.
To dla Ciebie wyszukałem ten wiersz.
W moim ogrodzie, gdzie czas leniwy
Powolną strugą płynął wytrwale,
W moim ogrodzie, gdzie jeszcze nigdy,
Tak dawno słów przyjaznych parę.
W moim ogrodzie, gdzie smutek gości,
Gdzie gorzkie dni i gorzkie noce,
W moim ogrodzie, gdzie samotności
Nikt nie rozjaśniał, gdzie nigdy dosyć.
W moim ogrodzie, gdzie długa zima,
Zmroziła wszelkie ciepłe uczucia,
W moim ogrodzie, gdzie strumień źródła
Zastygł w bezruchu, a czas umyka.
Aż pewnej nocy puściły lody,
Ogrodu serce mocniej zabiło,
szłaś, nabrałaś źródlanej wody
I napoiłaś, a wszystko ożyło.
Byłaś tak śliczna, niczym poranek,
Niczym wiosenny kwiat jabłoni
I nie zapomnę nigdy tej chwili,
Gdy dłoń dotknęła twojej dłoni.
I nie zapomnę tych chwil radosnych,
Kiedy nie mogąc wydobyć słowa,
Z zapartym tchem patrzyłem Ci w oczy,
Tak trwała nasza bez słów rozmowa.
Ja twoje włosy dotykałem ukradkiem,
Gdy zamyślona z pochyloną głową,
Byłaś mi jak prześliczna nimfa,
Co się przegląda nad tafli wodą.
I choć tak blisko byłaś przy mnie,
Choć twoje oczy śmiały się do mnie,
Doprawdy niczego nie jestem pewien,
Co czułaś wtedy, czy wart jestem wspomnień.
father boss dnia 21 lut 2009 | zablokuj
@Kaśka:
z kim rozmawiasz? Nikogo nie widzę, nikogo nie słyszę. Masz jakieś zwidy?
Piotr 1 dnia 21 lut 2009 | zablokuj
@ father boss
Spieprzaj dziadu.
Kaśka dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Chyba mówię przez sen
Kaśka dnia 21 lut 2009 | zablokuj
dość internetowych trolli o inteligencji gada.
spieprzaj dziadu
sunset dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Tak sobie właśnie pomyślałem, że coś nie tak. Sceny jak z filmu „Fight Club”?
Piotr 1 dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Ludzie!!! Opamiętajcie się!! Z kim Wy gadacie? Coś ze mną nie tak?? Nikogo nie widzę, nikogo nie słyszę… To Wy macie halucynacje, czy mi się na zmysły rzuciło?? :-/
Piotr 1 dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Rozmawiamy z kopiami bzdetów PiS-owskich!
kt dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Te bakterie jadowite
szkodzą bardziej niż kobity
a z zatrutej w Sejmie klimy
Jarcia wdycha Tuska bździny!
Stąd ucieka ten biedaczek
zanim Nelli go rozkraczy
ach te baby i bakterie
któż tą mękę Jarci przerwie!
może wreszcie po wyborach
zniknie z Sejmu ten lovestorant
wtedy Szczypa go przytuli
Ziobro w żalu go utuli
i pod stołem u mamusi
zła go klima nie udusi!
kt dnia 21 lut 2009 | zablokuj
@kt:
a, to powodzenia. Daj mi znać, co sensownego wyszło z tego dialogu.
Piotr 1 dnia 21 lut 2009 | zablokuj
a ja,wyjatkowo,podkarmię trolla jego ulubioną paszą,gdyż jestem wyjątkowo złośliwe bydle
Tym razem odniosę się do enuncjacji tow. f,b. wyjątkowo „merytorycznie”*,
dziękując Opatrzności Bożej oraz Maryji( itd),że szefem NBP jest Skrzypek,Nasz Prawdziwy Pszenno-Buraczany Rodak ,co to ni piędzi z polskiej złotówki nie odda,a nie jakiś tam Rostowski…
(chyba,że Skrzypek to też przechrzta i nazywał się kiedyś Fiedler).
Bo Kaczyńskie,panie f.b.,
to judejczyki i ruskie,wiem,bo przeczytałem to w internecie co napisał Nowak,a wszystkie Nowaki to wiedzą najlepiej…
Tyle ze wstępu,a teraz oczywiście oczywiste fakty:
najpierw link:
http://www.polonica.net/Kim_sa_Kaczynscy.htm
a następnie kilka „smakowitych” cytatów:
„Na wstępie trzeba powiedzieć, ze Kaczyńscy nie są to żadnymi filosemitami, nie są oni też zwykłymi Żydami. To czystej wody i największej próby nacjonaliści żydowscy, probujący w sposób wyjątkowy budować na gruzach RP… Judeopolonię.
Co wiemy o Kaczyńskich?
Rajmund Kaczyński, urodzony w Grajewie z matki Franciszki ze Świątkowskich, zrodzonej w Gronowce koło Odessy, z rodziny Naczelnego Prezesa Sądu Wojskowego z okresu stalinizmu, pułkownika armii czerwonej Wilhelma Świątkowskiego – też urodzonego w tej samej Gronowce. Sami bracia Kaczyńscy podają, że przodkowie Rajmunda Kaczyńskiego po mieczu byli wysokimi oficerami armii carskiej.
Co to oznacza? Jedno! Nie mógł on być Polakiem, bo ci byli na ogół albo prawie zawsze – wyznania katolickiego.
W imperium Rosyjskim obowiązywał od polowy XIX wieku carski ukaz, który zakazywał piastowania wysokich urzędów przez Polaków wyznania rzymsko-katolickiego oraz Żydów mojżeszowego wyznania. Identyczna sytuacja dotyczyła innych wysokich posad, np. dyrektora stacji kolejowej. Zatem funkcja oraz imiona zarówno Rajmund jak i Wilchelm wskazują na to, że mogli to być Żydzi wyznania ewangelickiego. Nic dziwnego. Zarówno w Polsce zaborowej jak na wschodzie Europy było całe mnóstwo takich haskalizowanych (Haskala) Żydów.
Do Rosji przenosili się w ramach kolonizowania południowych rubieży cesarstwa rosyjskiego tj. tworzenia tzw. „Nowej Rosji”. Pierwotnie Nazwisko Świątkowski, brzmiało Sviatkowski, co można potwierdzić w bazie genealogicznej jewishgen.org. Interesującym źródłem informacji o żydowskich i ewangelickich osadach i ich składzie są żydowskie strony www, pokazujące osadnictwo, budowanych na zasobach archiwów rosyjskich państwowych. Na wschód Europy szli polscy i pruscy (menonici) Żydzi.
Przodkowie po stronie ojca, np. matka ojca Rajmunda, Aleksandra Kaczyńskiego, Zofia z domu GUTOWSKA, też wykazują żydowskie korzenie. /…/
albo
” /…/
W przypadku Rajmunda Kaczyńskiego i jego ojca oficera armii carskiej jest znamiennym to, ze do czasu wejścia w życie Traktatu Ryskiego musiał on mieć rosyjska przynależność państwowa i być obywatele imperium rosyjskiego. Gdyby było inaczej, to nie byłby tak wysoko postawionym oficerem. Kaczyńscy twierdza, ze wśród ich przodków był nawet generał carski. Co to oznaczało dla niego w późniejszym okresie? Otóż, a aby otrzymać stwierdzenie lub uznanie obywatelstwa polskiego w ramach Traktatu Ryskiego, nie można było być wysokim oficerem armii carskiej lub piastować inne wysokie funkcje państwowe.
Z tajnych dokumentów, różnych rozporządzeń i ogólników z lat 30 wynika, że nie można było nadać obywatelstwa takim osobom. Nadto koniecznym było dokładne badanie życiorysów takich osób, w tym przodków począwszy od 1863 roku, w szczególności zaś, czy przodkowie nie byli beneficjentami skonfiskowanych majątków. Kaczyńscy taki majątek posiadali pod Łomżą.
W przypadku Rajmunda Kaczyńskiego istnieje jeszcze jedna wątpliwość. Jest nią okres zaraz po II wojne światowej i jego rzekoma akowska działalność. Tu nie ma prawie żadnych informacji, prócz tego, ze studiował on na Politechnice Łódzkiej. Jeżeli chodzi od działalność w Powstaniu Warszawskim, to z analizy monografii oddziału AK „Baszta”, nie wynika, aby taka osoba należała do tego oddziału.
Dziwnym jest też to, że ten „akowiec”, już w 1945 roku w październiku, załapał się nas studia na Politechnice Łódzkiej. Inni za działalność w AK byli prześladowani, a pan Rajmund studiował zdobywając w ciągu roku z hakiem tytuł magistra.
Dalsza działalność Rajmunda jest znana – beneficjent okresu stalinizmu./…/”
…czyli jak jest już w necie,to musi być prawda,nieprawdaż????!!!!
Czy też,jak zwykle ,wyjątkowo, w tym przypadku „akta” „zostały sfałszowane”?
…i nie jest to Dziki i Wściekły Atak Postkomuny,powiązany z destrukcyjnymi Układami Klimatyzacyjnymi i Określonymi Siłami Antynarodowymi,lecz elaborat zdrowej(?) tkanki Narodu,b.posła Nowaka….
* na prawdę!
PS.
Koleżanki oraz Kolegów z SD przepraszam za zamieszczanie bzdur,ale niech trochę równowaga zapanuje
qadam dnia 21 lut 2009 | zablokuj
co tam Kaczyński. dajcie ten filmik z Marcinkiewiczem i jego młoda laską ze „szkła kontaktowego”;))))
bzyku dnia 21 lut 2009 | zablokuj
No to mamy żydowsko-rosyjskiego Kaczora, który nie chciał słuchać, co o gospodarce ma do powiedzenia domniemany brytyjski agent. Poza paroma mentalnymi kopami po jajach dalej nie rozumiem, co usprawiedliwia demonstracyjne wyjście Jarka, a potem żalenie się w RM o alergii i przewidywaniu treści wypowiedzi ministra finansów, zanim on jeszcze zaczął mówić. Jasnowidza mamy w Sejmie? Tyle że dziwny taki talent, co to nie działa w 99,9%, a i w tym 0,1% jego „oczywiste oczywistości” są takie… nieoczywiste?
Dario dnia 21 lut 2009 | zablokuj
@f.b.
Bądź uprzejmy się oddalić.
ryszard dnia 21 lut 2009 | zablokuj
hehe żydokomuna
czyli jeden z TYCH kręgów jawnie podejrzanych.
acha Dario i nie żydowsko-rosyjskiego a żydowsko-radzieckiego żeby nie powiedzieć żydowsko-sowieckiego…
caleeb dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Caleeb, nie do końca. Choćby ze względu na fragment „przodkowie Rajmunda Kaczyńskiego po mieczu byli wysokimi oficerami armii carskiej”. Niemniej ta historyjka powinna przytrzeć nosa sporej liczbie osób, które doszukują się obcych korzeni u osób, z którymi Bracia Mniejsi akurat nie mają po drodze…
Dario dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Hah jakby powiedział „Nie chciało mi sie słuchac tego pajaca” było by równie śmiesznie i przynajmniej szczerze, a tak teraz wszyscy tłumaczą obersturnbamfuhrera Jarka dlaczego on śmiał wyjśc na przemówieniu o kryzysu z którego wg. spotów wyratuje nas tylko PIS …. i ze śmiesznego stało się żenujące…
Sava dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Dobry polityk powinien mieć kilka cech. Powinien być inteligentny, kompetentny, zdolny do kompromisów ale nie za wszelką cenę. Powinien umieć przekonywać do swoich racji.Powinien posiadać w miarę stabilne poglądy i zbytnio się od nich nie oddalać. Powinen być niezbyt stary, ale nie gówniarz.
Polityk nie powinien natomiast być agresywny, nie powinien obrażać innych, nie powinien zmieniać zdania, powinien cokolwiek znać się na tym co robi.
Jeśli jednak polityk tych wyżej wymienionych cech nie posiada – to niechby był chociaż estetyczny.
To, co napiszę nie jest może za ładne, ale jak widzę w migawkach sejmowych w TV naburmuszoną facjatę gnoma osadzoną na kartoflowatym kadłubku – to może lepiej, że ta klimatyzacja działa tak jak działa.
ryszard dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Znowu osłupiałem.
Ludzie PISu są świetni – wydawało by się, że już osiągnęli Himalaje absurdu, a oni potrafią więcej!
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Posel-PiS-czy-Marcinkiewicz-pomagal-spekulantom-Tusk-to-nieprzyzwoite,wid,10873458,wiadomosc.html
Otóż poseł PISu w pełnej przytomności umysłu twierdzi, że Marcinkiewicz musiał pomagać bankowi Goldman Sachs w spekulacjach na polskiej złotówce, albowiem znane są jego powiązania z PO…
MÓWI TO O PREMIERZE PISOWSKIEGO RZĄDU!
Oni to potrafią być bezczelni z fantazją – aż dech zapiera!
Simon dnia 21 lut 2009 | zablokuj
@Dario masz rację ale chciałem najzwyczajniej dorzucić do pieca.
caleeb dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Ale pamiętajcie o tym, iż prześmiesznie nam panujący Sancho Pansa zwołuje szczyt „ekonomiczny” zatem będzie antypolska dywersja i znów złotówka osłabnie z kryzys się pogłębi co może doprowadzi do upadku rządu i powrotu do władzy mściwego prosiaczka ze szczurzą mordką czyli najgorszego premiera wszech czasów. I tak trzymać Sancho tylko kto w końcu podstawi taczki i załatwi miejsce w psychiatryku!!!!
kt dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Tak mi na mysl przyszly dwie rzeczy:
po pierwsze: czy przypadkiem w rzadowych limuzynach nie ma klimatyzacji?
po drugie: az do tej pory nigdy mi przez mysl nie przyszlo, ze moglbym chciec zainstalowac sobie w domu klimatyzacje. Teraz wydaje sie to calkiem dobrym pomyslem
Moze ktos z uzdolnieniami graficznymi moglby wykonanac projekt nalepki na drzwi (cos w rodzaju: „Uwaga: zla klimatyzacja. PiS Free Zone”), zeby miec pewnosc, ze pewna osoba moich drzwi nigdy nie przekroczy?
W sumie moze powinnismy zrobic akcje spoleczna i dla dobra kraju zrzucic sie na zainstalowaniu klimatyzacji we wszystkich waznych dla funkcjonowania panstwa obiektach? Fakt, ze pewnie administracja sama je sobie zainstalowala, moze w takim razie powinnismy pomyslec o akcji ponaklejaniu na drzwi insytutucji wyzej wymienionych naklejek?
Czy jest mozliwosc sprawdzenia, czy w Klarysewie wlaczona jest klimatyzacja? Moze powinnismy sprawdzic takze siedzibe PiSu oraz zoliborska wille Kaczynskiego?
W sumie fajnie byloby sie przekonac, jak bardzo umartwia sie on swiadomie wystawiajac sie na oddziaywanie kliamtyzacji
gsh dnia 21 lut 2009 | zablokuj
@Piotr 1
Nic oprócz zawalania „PiS-owskim gruzem” tej właśnie strony. Te wywrotki „gruzu” dostarczają f.b., P05 i inni a może jest to jedna osoba bo w PiS-ie na grze w te klocki zna się naprawdę niewiele osób – dla PiSiOR-ów komputer to wymysł innych szatanów – patrz jak Ziobro z Kotecką walili łomem w laptopa!
kt dnia 21 lut 2009 | zablokuj
@gsh
Myślę, że mogła by się sprawdzić maska Lorda Vadera:)
No, to by było stylowe! I żadna klimatyzacja niestraszna, tylko:
- SHHHHH… SHHHHH… SHHHH.. zawiódł mnie pan, admirale Kamiński…
- Wasza Ekscelencjo, myśmy krążownik do Brukseli dla Brata Waszej Ekscelencji, miłościwie nam panującego Imperatora zamówili, tylko ryży rebelianci z Endoru nam go spod nosa gwiadnęli.
- SHHHHH… SHHHH… zawiódł mnie pan ostatni raz!
- Arggggghhh (i zimny trup).
Ech, to byłby kasowy przebój!
Simon dnia 21 lut 2009 | zablokuj
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80271,6304162.html?i=0
Krzycho dnia 21 lut 2009 | zablokuj
@ simon
pomysł dobry,choć był już sprawdzany:
W roli Nieudacznika Lorda Helmeta wystąpił już kilka lat temu jego Brat Mniejszy Lechoo…
http://safari.blox.pl/2006/02/KPINY-Z-POGRZEBU-sadza-rodu-kaminskich-Teil-4.html
(najlepsze zdjęcia Lecha poznikały z serwisów,dlaczego???)
Brat eL. wyglądał jeszcze bardziej debilnie( czyli wszystko jest możliwe!)niż Rick Moranis w znanej komedii Mela Brooks’a.
Trzeba przyznac,że Lord Yaro w Hełmie,odzian w czarne obcisłe ubranko z błyszczącego lateksu wzbudzałby strach i przerażenie wśród opozycji na sali sejmowe i porządanie wszystkich „cioteczek” wszelkich opcji…
uuuuuuuuuufffffffffffffffff,
uuuuuuuuuuuuufffffffffffff!
mlask!
uuuuuuuuffffffffffffff!
Trochę kamyków do kaczego stawku wrzucił niegdysiejszy trzeci Bliźniak,św Ludwik od Saby Dorn.
Na swoim blogu przyznaje,ze niektóre zachowania Jarka sa trudne do zrozumienia nawet dla najbliższych współpracowników…
qadam dnia 21 lut 2009 | zablokuj
widok Lorda Yara w lateksowych rajtuzkach też mnie chyba powalił:żeby porządnie naPiSać ” porządanie”,trzeba to pisać przez „ż”
qadam dnia 21 lut 2009 | zablokuj
I WSZYSTKO JASNE,ZIMNA I DUSZNA KLIMA TO ŚCIEMA:
—————–
” Kaczyński dla „Wprost”: PiS to nie panna na wydaniu
2009-02-21 14:56
- Współpraca z PO jest możliwa tylko pod jednym warunkiem. Tusk musiałby przeżyć iluminację i zweryfikować swoje liberalne poglądy, które najpierw ukształtował w latach 80., a potem konsekwentnie prezentował w wolnej Polsce – zapowiada w rozmowie z „Wprost” Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS mówi, że antykryzysowy pakt z Platformą jest niemożliwy. – Nie ma mowy o dzieleniu się odpowiedzialnością z opozycją. Takie zabiegi stosowano w upadających systemach komunistycznych, gdzie władza kupowała sobie legitymację opozycji. W demokracji jedyną poważną propozycją jest stworzenie koalicji, ale do tego potrzeba wspólnej podstawy programowej – uważa prezes PiS. I dodaje: – Jakoś nie dostrzegam zalotów ze strony Tuska. Ale prawda jest też taka, że PiS to nie panna na wydaniu.
Wywiad z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim w poniedziałkowym wydaniu „Wprost”
qadam dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Zgadzam się z prezesem!!!
Rzeczywiście, w przypadku PiS-u trudno mówić o pannie i to jeszcze na wydaniu.Jest to sponiewierana w sprzedajnych związkach z Giertychem i Lepperem lampucera, a w najlepszym przypadku Barbie po menopauzie. Nie wyobrażam sobie kogoś, kto zechciałby związać się z takim czymś poważnie, a na przelotny związek jest po prostu zbyt odrażająca.
A na dokładkę żyje w grzechu nieustającym, ciągle dając dupy rydzykowi.
ryszard dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Czyli współpraca możliwa, ale na jarkowych warunkach? Czy ten człowiek jaja sobie robi, udając że nie zna wyniku ostatnich wyborów, czy też naprawdę ma taki zakuty łeb? A co do panny na wydaniu, po tych wszystkich jazdach za czasów nieboszczki czwartej PiS ma zerową zdolność koalicyjną, zatem tej panny i tak nikt by nie chciał – nawet jakby była do wzięcia. No moze Napieralski, ale i to na tymczas, z braku laku, a poza tym on też – delikatnie mówiąc – gwiazdą wieczoru nie jest.
PS. Jakoś Jarcio przez dwa lata istnienia nieboszczki Czwartej nie widział nic złego w zwalaniu na opozycję skutków swej nieudolności, ale kiedy trzeba coś zrobić dla państwa i chociaż wypracować wspólne stanowisko – to nie, ale to tylko wina drugiej strony? I taki człowiek mówi o odpowiedzialności. Trzymajcie mnie, bo zabiję człowieka śmiechem.
Dario dnia 21 lut 2009 | zablokuj
I jeszcze jedno – ile to czasu minęło od przesławnego kongresu w Nowej Hucie, bo Jaro już powrócił do starej retoryki? Trzy, cztery tygodnie? Miesiąc? Pociągnęło wilka do lasu, a może zdeprymował go fakt, iż chwilkę po drastycznej zmianie wizerunku nie obserwuje się masowego eksodusu wyborców PO na rzecz PiS? Bo ja chcę już teraz i tak ma być? Ile on ma lat, bo zachowuje się jak trzyletni, rozpieszczony bachor, wokół którego cały świat ma się kręcić? Zastanawiam się tylko, czy Jaro sobie teraz nie zechce odbić tego krótkiego okresu duszenia w sobie frustracji na resztę świata…
Dario dnia 21 lut 2009 | zablokuj
Pomyślcie, jak ten pisowski bajzel musi wyglądać od kuchni.
Siedzą sobie na kanapach Kurski, Gosiewski, Cymański, Brudziński, Macierewicz, Bielan i inne tuzy partyjne, poklepują się po kolanach i wymyślają:
– To co planujemy na jutro? Może jakieś dramatyczne informacje o kryzysie?
– Możemy zwołać konferencję i ogłosić, że Tusk sobie nie radzi i powinien podać się do dymisji.
– Najpierw przydałoby się obsmarować jeszcze kilku ministrów.
– Teczką go, teczką! Dawno żadnego TW nie było!
– Ale prezes mówił, że teraz ma być „polityka miłości”, znaczy że to nas atakują, a nie my ich.
– Weźmiemy scenariusz nr 5 „wrogie media manipulują”, a parę dni później „bojkotujemy wrogie media”.
– Wpierw trzeba rozgłosić o ustawionych przetargach i naciskach politycznych, potem zbojkotujemy.
Do pokoju wchodzi Sam Prezes. Wszyscy stają na baczność.
– Panie prezesie! Co robimy?
– Bojkotujemy? Odkrywamy manipulacje?
– Rząd sobie nie radzi? Kolejny TW wśród ministrów?
Prezes w milczeniu toczy wzrokiem po obecnych.
– To wszystko już było w zeszłym tygodniu! Inwencja panowie, inwencja!
Zapada cisza. Prezes kontynuuje.
– Jutro…
– …powodowani troską o stan kraju…
– …w związku z podejrzanymi opcjami walutowymi…
– …ZAŻĄDAMY OD PREMIERA WYJAŚNIEŃ!
Wizji prezesa towarzyszą gromkie oklaski.
kompan dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Ciekawa wizja. A swoją drogą, chciałbym zobaczyć minę Bielana i innych pijarowców po tym, jak kompletnie beztrosko i bezrefleksyjnie prezes osobiście puścił z dymem cały ten pieczołowicie budowany „przyjazny” wizerunek. Ot tak paroma zdaniami, jakby nigdy nic. Bo po tym klimacie z Rostowskim to chyba mało kto wierzy jeszcze w ten cały „pokój”. Ale cóż, po co brać lichą podróbę, kiedy pod ręką jest oryginał? Stąd sondaże dla prawdziwej polityki miłości idą w górę, a Jaro aż się pieni…
Dario dnia 22 lut 2009 | zablokuj
No to skoro już odgrywamy teatrzyki, to ja dorzucę od siebie:
- Mamo, mogę iść na podwórko?
- Możesz, ale pamiętaj – nie wolno ci się bawić z Jurkiem.
- Mamo, ale dlaczego?
- Bo Jurek się śmiał z tatusia, kiedy tatuś po pijanemu wdepnął w psią kupę.
- Mamo, ale Jurek to taki fajny kolega, i ma najlepszą piłkę na podwórku, i każdy chce być jego kolegą, i…
- Powiedziałam! Nie dyskutuj, gówniarzu, a jak zobaczę, że się bawisz z Jurkiem, to masz tydzień szlabanu na komputer!
- Buuuuu…
Co to ma wspólnego z wiadomymi tematami? Ano, niemało:
http://www.wprost.pl/ar/154160/Poslowie-PiS-upomniani-za-wystep-w-kabarecie/
A ostatnie zdanie tekstu z powyższego linku – rozczulające… („Mamo, ja się wcale z Jurkiem nie bawiłem, tylko na złość kopałem jego piłkę!”)
Piotr 1 dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Pis ma w głębokim poważaniu Polskę, nas wszystkich, kryzys. Dlatego nie dziwota, że ma na nas alergię. Trzeba zapłacić mu tym samym. Jemu i zjawisku biologicznemu.
Przykro mi, że nawet tutaj pojawiają się ludzie z tak obrzydliwie nazistowskimi poglądami. Może warto zastanowić się nad tym, żeby nie wchodzić w żadne dyskusje z nimi? Może zastosować bojkot? To bakterie, które muszą mieć pożywkę, żeby się rozwijać. Zależy nam na takiej pisinfekcji?
Nutka57 dnia 22 lut 2009 | zablokuj
No rzeczywiście, siedzieli sobie goście w tym Klarysewie przez trzy miechy, planowali, męczyli się, a tu prezes jednym ruchem ręki rozpieprzył w drobny mak całą tą ściemę, w którą i tak mało kto wierzył. Z drugiej strony trzeba było zacząć od razu, od 2007, albo i 2005, bo dotychczasowy wizerunek typu „Wściekły Atak” wrył się ludziom w mózgi na tyle mocno, iż żaden zabieg marketingowy nie podziała, jeśli nie będzie odpowiednio długotrwały. W przypadku Jarosława i ekipy trwałoby to dekady, ale już po trzech tygodniach Jarosław pokazał nam, ze jest to równie skuteczne co robienie z szympansa człowieka przez ubranie go w garnitur i naukę savoir-vivre’u. Szkoda, troszkę spokoju było. A i śmieszny był Jarosław w całkowitej opozycji do poprzedniego „Pana Wściekły Atak”.
Frost dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Yarek jako Szympans ubrany w garnitur … D O B R E !!
Nie mogę sobie przypomnieć, z dawnych lat, w jakieś kreskówce było, jakiś kot udawał przyjaciela kanarka … dopóki pani była obecna w pokoju. Gdy pani wychodziła na zewnątrz, kot zabierał się do dzieła – próbował rozszarpać kanarka … może ktoś lepiej pamięta, jak to leciało?
W każdym bądź razie Kurdupel też zachowuje się jak ten drapieżny kot, który przymila się do kanarka dopóki jest obserwowany przez pana (czyli przez wyborców). Tylko skąd mu wyszło, że już wyborcy go nie obserwują?
Flogiston dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Faktycznie Jadowity Jarcia opracował program, który realizuje Partia inicjatyw Stalinowskich (PiS) oraz wspiera jak może przezłośliwie nam panujący Sancho Pansa i jego ferajna. Jest to program doprowadzenia do kryzysu oraz upadku rządu wybranego przez Naród w demokratycznych wyborach. Program ów zakłada kryzys i bankructwo Państwa Polskiego jako warunek sine qua non powrotu do władzy Jadowitego Jarci i jego watahy oraz dokonania totalnej zemsty nad prawdziwymi ale głównie urojonymi przeciwnikami politycznymi a także skarcenie biedą i nieszczęściem niewdzięcznego społeczeństwa. Stąd Jarcia wyszedł z Sejmu bo nie miał o czym mówić ponieważ jego program to wroga dywersja i sabotaż przeciw Narodowi Polskiemu!!!
kt dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Przecież on i cała jego zgraja (ale to chyba po nim, jako „pudło rezonansowe”) regularnie przejawia takie fazy. Z jednej strony grają pod publikę, z drugiej robią numer niszczący ich w oczach tej właśnie publiki. Czasem jednocześnie. I żeby to były jakieś przemyślane i skomplikowane plany, krzyżowane przez niezwykłe i nieprzewidziane sploty okoliczności, ale nie – głupie, szkolne, wręcz obrażające inteligencję potencjalnego celu wtopy, gorsze od serwowanych nagminnie w tzw. amerykanskich serialach dla młodzieży. Ot, założy bohater okulary i udaje, że jest mądry, albo że jest kim innym. Tego typu zagrywkami zalewa nas PiS i dziwią się potem pijarowcy, czemu w dalszym ciągu PiS nie ma takiego poparcia jak niegdyś Front Jedności Narodowej. Z drugiej strony nawet najlepsi nic nie osiągną, kiedy w tak głupi sposób sami pisowcy rujnują wszelkie plany. To między innymi sprawia, że określenie „Wielki Strateg” poza kręgami pisowskimi brzmi już co najwyżej ironicznie.
Frost dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Wszyscy chyba pamiętamy opowieść ” Doktor Jekyll i Mister Hyde”. Są pewnw analogie, ale też zasadnicze różnice.
Jak wiemy, Mr.Hyde był potworną mutacją dr Jekylla, którą w końcu udało się zwalczyć.
Wnaszym przypadku jest odwrotnie. Ciężką pracą i wieloma wyrzeczeniami udało się opracować miksturę, która przekształciła naszego Hyda w Jekylla. Niestety, nie do końca i tylko na krótką chwilę. Mr Hyde wyłazi z powrotem – kto wie, czy nie w gorszej wersji – a mikstury już zabrakło. A nawet gdyby nie zabrakło – nasz mr Hyde zdołal już sie na nią uodpornić i trzeba by wynaleźć nową. Polecam mieszaninę kurrary, cykuty i kwasu pruskiego. Dawkowanie: trzy razy dziennie łyżkę wazową przez dwa tygodnie.
ryszard dnia 22 lut 2009 | zablokuj
bardzo mi się podobał komentarz Niesiołowskiego do sprawy: niech Kaczyński złoży mandat poselski i jedzie do Ciechocinka!
wicia dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Jesteśmy naprawdę wielkim Narodem i dlatego nie może być takiej sytuacji, iż dwaj pokraczni mutanci będą bezkarnie skłócać i dzielić Naród Polski, pisać „parodię historii Polski” od nowa, opluwać i pomawiać za nasze pieniądze wszelkie autorytety oraz podejmować działania prowadzące do zniszczenia naszej państwowości a także kryzysu, biedy, nędzy i wszelkich nieszczęść naszego społeczeństwa!!!
kt dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Nie za słabe aby? A tak na poważnie, chyba dopiero po zażyciu takiej mieszanki (albo innym wydarzeniu, które wywoła identyczny skutek) ten człowiek przestanie szkodzić krajowi. Nikomu, co prawda, nie życzę tego skutku, ale nie wierzę, by Jaro kiedykolwiek sam, dobrowolnie odszedł z polityki (bo jego linia też się nie zmieni, na co mamy całkiem świeże dowody, tym bardziej że w jego wieku (60 lat w czerwcu) to się krawat – nie charakter ani poglądy – zmienia, nie wspominając o całkowitym braku chęci do realnych i istotnych zmian). A z uwagi na ten wiek to też nie będę odkrywczy jeśli napiszę, że Jarek z Lechem najlepsze lata mają już za sobą.
Dario dnia 22 lut 2009 | zablokuj
W Chinach też się ostatnio odnalazł taki mutant i też do niczego nieprzydatny…
http://ulubiency.wp.pl/kat,1010807,title,Kaczkokura-chinski-wybryk-natury,wid,10865506,wiadomosc.html?ticaid=178cd
Dario dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Kamyczek do ogródka
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Platforma_Obywatelska
Dzisiaj mam kaca po ostatkach. Dlatego tylko tyle.
father boss dnia 22 lut 2009 | zablokuj
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/PiS
Tu też jest śmiesznie, a co. Aha, to kac po ostatkach czy może „argumentów” brak?
Dario dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Rozumiem,że w chwili gdy sam kapral kaczor ponownie rusza do boju,to nie czas żałować szeregowców.
Zastanawia mnie tylko (choć przypuszczam,że znam odpowiedź)czy posłanki i posłowie pisu robią z siebie co chwilę kompletnych idiotów jedynie na rozkaz wodzusia,czy mają oni tak już od samego urodzenia?
O ile Kurwskiego,Gosio-Cymańskiego,Gęsicką,czy też inne męsko -damskie kemposzczypisprostytuty jeszcze jestem w stanie zrozumieć(mają na tyle plastyczną pamięć i brak hamulców moralnych,że robia to bez wstydu)o tyle dziwię się,że takie poniżenia znosi reszta poselskiej pisuarii…
…czyżby uniwersalne poselskie przykazanie:świnia zawsze stanie do koryta?
qadam dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Zamiast linka do nonsensopedii wystarczyłoby odesłać do dowolnej wypowiedzi Palestriny…
threepwood dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Drogi ryszardzie ależ Ty proponujesz żeby żmija piła własny jad… to nie podziała… może woda święcona??
caleeb dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Wprost ze Służb
ujawnia dalsze-na razie tajne – zamierzenia Zbawiciela Narodu:
————–
Spróbuję być premierem”
Prezes PiS pytany, czy celowo oddał władzę PO, bo spodziewał się kryzysu, odpowiada: – Chciałbym teraz rządzić, bo prawdziwe umiejętności w rządzeniu można sprawdzić w czasach trudnych, a coraz więcej ludzi teraz dostrzega, że Tusk ma z tym wyraźny problem.
Prezes PiS zapowiada, że jeśli jego partia wygra kolejne wybory, będzie „próbował” być premierem.
O przyszłej koalicji nie chce jednak mówi, bo – jak podkreśla – PiS będzie dążyć do samodzielnego zwycięstwa.
—————
Ciekaw jestem,czy opłacana przez podatników BOr-owska ochrona duplikata,kontroluje lekarzy którzy opiekują się byłym i „przyszłym” premierem Kaczyńskim!Jeśli lekarze będą mu dawać takie prochy jak teraz ,to kaczuś szybko u czubków wyląduje!
Czy właśnie o to PeOwskim borowikom chodzi???*
*oczywiście to tylko zwykła teoria spiskowa
qadam dnia 22 lut 2009 | zablokuj
@caleeb
Paradoksalnie – różne jadowite stwory NIE SĄ odporne na własny jad! Skorpiony np. walcząc ze sobą starają się ugodzić przeciwnika kolcem jadowym na odwłoku -natycmiast uśmierca!!
Dlatego też tak bardzo bolą Dorn i Marcinkiewicz.
ryszard dnia 22 lut 2009 | zablokuj
- ” PiS będzie dążył do samodzielnego zwycięstwa…”
Na szczęście nie zdołali „odzyskać” Państwowej Komisji Wyborczej!!!
ryszard dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Hitler też, koczując w podziemiach swojej berlińskiej kwatery jeszcze do ostatniej chwili na początku maja wierzył w swoje zwycięstwo. Widocznie zakłamani propagandyści, okłamując innych, wierzą w swoje kłamstwa i w swoje zwycięstwo. Czauszesku w grudniu 1989 roku nie dopuszczał nawet myśli, że za trochę będzie skazany i rozstrzelany.
Nasz Kartofel idzie śladami innych dyktatorów …
Flogiston dnia 22 lut 2009 | zablokuj
@Flogiston
Hitler to postać z innej bajki – przez chwilę był panem Europy no i w końcówce popełnił samobójstwo. Ten natomiast to nawet stołek pod dupą niebawem utraci bo wysadzą go ci najwierniejsi sługusy, przecież nawet pielęgniarki wygoniły go z jego kancelarii i co zrobił – ano zdradliwie puszczał im zagłuszarkę a Szczypa pluła im do jajecznicy. Reasumując: małe to i podłe i taki będzie ich koniec! Pozdrawiam!
kt dnia 22 lut 2009 | zablokuj
może i małe. może i podłe.
ale swoją podłością- WIELKIE.
sunset dnia 22 lut 2009 | zablokuj
@ sunset
fakt:duże goowno śmierdzi bardziej majestatycznie niźli goowno pospolite,małego kalibru.
qadam dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Najpierw kryzys zaklinali
wręcz do Polski go ściągali
a gdy przybył z Ameryki
to tańczyli w takt muzyki
która grała im na balu
opłaconym wszak bez żalu
za pieniądze podatnika
za nic była im krytyka!
Potem Jarcia w Klarysewie
uknuł jakieś tam badziewie
aby Naród nasz zubożyć
objąć władzę, lepiej pożyć,
własne fobie zaspokoić
mścić się dalej i lud doić!
I do tego chciał debaty
o nią darli się wraz z bratem
i gdy w końcu rzecz się stała
nagle klima go zatkała
i zatruty wręcz omdlały
uciekł z Sejmu szkodnik mały!
kt dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Ten tekst zasługuje aby go tu powielić. Co niniejszym z ochotą czynię.
A zatem kryzys dopadł Platformę. Niestety, przy okazji, dopadł też i naszą Polskę. I ją akurat niestety, w sposób jak najbardziej niezasłużony i niesprawiedliwy.
Przyznaję. To że mogę w tych dniach obserwować Donalda Tuska, który już właściwie wyłącznie zachowuje się, jak ten nieszczęsny kurczak w finałowej sekwencji Stroszka, tyle że stymulowany nie przez jakąś nieludzką technikę, ale przez tzw. polityczny wizerunek, jest dla mnie oczywiście źródłem satysfakcji. W końcu, on akurat uczciwie zapracował sobie na takie emocje. Nie czuję się jednak ani szczególnie na siłach, żeby z hukiem tryumfować, ani tym bardziej – jak już wspomniałem – nad nim samym i jego nieudacznikami się znęcać. Właśnie usłyszałem, że najnowsze sondaże wskazują, że poparcie dla Platformy Obywatelskiej wciąż kształtuje się na poziomie ok. 50%, natomiast za PiS-em opowiada się już tylko 16% badanych. I nawet to, nie jest w stanie mnie ruszyć.
Wciąż widzę, jeśli nawet nie samego Premiera, to albo Julię Piterę, albo Dzikowskiego o imieniu Waldi (przepraszam za ten wybieg, ale nie wiedziałem, jak potraktować to cudaczne imię w bierniku, a nie chciałem ryzykować uwag zaprzyjaźnionych komentatorów), czy w końcu skromnego senatora Misiaka, a nad nimi kamienną twarz Waldemara Pawlaka, kiwającego chytrze swoją głową z kamienia. I myślę sobie, że nie tak wyobrażałem sobie finałowe starcie. Liczyłem na szczęk zbroi, na jęki rannych, zdradzieckie ataki tchórzy, decydujące uderzenia bohaterów, a tu tymczasem niemal idealna cisza. Tylko jakieś nerwowe stęknięcia tu i ówdzie. (…)
Oto więc mamy kryzys. I oto też mamy tych, których sami sobie na te fatalne czasy wybraliśmy. Tych, którzy właśnie teraz powinni pokazać, jak się walczy o Polskę. Premier – magister historii. Minister Obrony Narodowej – psychiatra. Szef MSW – lokalny działacz sportowy. Specjalistka od walki z korupcją – magister filologii polskiej. Minister Infrastruktury – starszy referent w łódzkim ZUS-ie. Szef Skarbu Państwa – zastępca wójta z gminy Pleśnia. A teraz jeszcze zbankrutowany działacz Polonii w Chicago. No i – wspomniani już – jeden wariat i jeden cynik. Oto kryzys i oto poważna ekipa. ‘Poważna załoga’, jak to kiedyś lubił – nie o sobie jednak – mawiać sam pan premier. I oto upadek. (…)
Myślę więc, że pozostaje mi dziś już tylko szczerze kibicować Premierowi, jego kumplowi Nowakowi, a nawet pani minister Kopacz. Dlaczego? Bo ja dobrze życzę Polsce, ale też i sobie. Wszyscy świetnie pamiętamy, jak przez dwa lata rządów PiS-u, całe to przyplatformiane towarzystwo wręcz się lepiło do tej zupełnie obłędnej filozofii, głoszącej, że jeśli inaczej się nie da, to niech już Polska spłonie, jeśli tylko nagrodą ma być polityczna likwidacja obu Kaczyńskich. Doskonale pamiętamy te czarne billboardy, którymi patrioci z RMF-FM oblepili nasz piękny kraj, zachęcając Polaków do emigracji. Pamiętamy tego dziwnego człowieka, który po zwycięstwie Lecha Kaczyńskiego chciał zrezygnować z polskiego obywatelstwa. Ja osobiście pamiętam. każde słowo wypowiedziane przez Waldemara Kuczyńskiego na temat tego ile warto i za jaką cenę. Mam tę pamięć, a więc nie bardzo się też dziś dziwię, kiedy przeróżni eksperci twierdzą, że PiS z całą pewnością cieszy się z kryzysu. Oni zawsze byli tacy i też już inaczej nie potrafią.
Więc będę uczciwie liczył na to, że jednak rząd Donalda Tuska mnie nagle czymś wybitnym zaskoczy. Że jednak oni dokonają tego cudu, nawet jeśli z tak wielkim opóźnieniem. Bardzo bym tego chciał. Ze względu na dobro mojego kraju, ale też ze względów całkowicie już osobistych. Ja bym bardzo nie chciał, żeby ta wojna, którą prowadzę od niemal już roku skończyła się tak, że przeciwnik po prostu zemdleje. Ja bym o wiele bardziej pragnął, żeby IV RP, która jest mi tak bliska, wróciła do gry, jako prawdziwa, zwycięska siła, po walce, a nie w wyniku walkowera. Więc walczcie, a ja będę tu sobie pisał.
father boss dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Na barykady, ludu roboczyyyy, czerwony sztandar do gory wznies !!!
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6305618,Projekt_PiS__3_maja_kazdy_bedzie_musial_wywiesic_flage.html
jak to jest ze za kazdym razem jak juz, juz mysle ze PiS osiagnal juz dno intelektu to oni mi pokazuja ze to co bralem za dno okazalo sie jednoczesnie sufitem czegos jeszcze durniejszego?
Wildtom dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Moja propozycja na kryzys w Polsce jest nastepujaca: pisdzielstwo zaorac a kazdego czlonka PiSu codziennie na dzien dobry 3 razy w morde. Gwarantowane, ze bedzie poprawa w kazdej dziedzinie.
euro-hillbilly dnia 23 lut 2009 | zablokuj
@Wildtom:
i zapewne zdziwisz sie jeszcze nie raz, nie dwa…
Monoekann dnia 23 lut 2009 | zablokuj
@Widtom
Pamiętam z dziecińswa, jak przed 1.maja chodził po osiedlu blokowy (tak, była kiedyś taka funkcja – coś w rodzaju ormowca skrzyżowanego z etatowym donosicielem) i surowym głosem nakazywał: „Flagę wywiesić!”.
A 2. maja sprawdzał czy już zdjęta – żeby broń Boże nie została do 3. maja.
Działo się to we wczesnych latach 50. , a więc w okresie najgorszego stalinizmu!!!
Czy mam komentować?
ryszard dnia 23 lut 2009 | zablokuj
@f.b.
Czy mi się wydaje, czy ja ci już kiedyś mówiłem żebyś spierdalał?
ryszard dnia 23 lut 2009 | zablokuj
@ryszard: po co takie wulgarne slownictwo ? nalezy uzywac slow wyksztalconych ludzi, prawdziwych patriotow, profesorow przykladowo: father boss, spieprzaj dziadu !
a z ta flaga to dobry pomysl, niech ludzie naucza sie wieszac flage prawidlowo; bo przykladowo takie kabany, brojlery i inne warcholstwo wiesza flage odwrotnie; to samo z hymnem, niektore szumowiny spiewaja „z ziemi Polskiej do …”
zenobia dnia 23 lut 2009 | zablokuj
faterze bosy!
CHCESZ BYĆ STARY, BIEDNY, BRZYDKI I DURNOWATY? – TO GŁOSUJ NA PIS!!
Tak na marginesie …
Czym się różni ustrój twojej ukochanej tzw. IVrp od ustroju słusznie minionego PRL? Bądź łaskaw, wylicz wszystkie różnice, bo ja biedna sierota, nie widzę żadnej…
Nawet przywódcy jednakowo prymitywni, Kurdupel mistrz intelektu …
Flogiston dnia 23 lut 2009 | zablokuj
@Wszyscy:
istota ludzka (niezależnie od swej kondycji umysłowej) może przeżyć bez jedzenia ponad miesiąc.
Przypominam więc: NIE KARMIĆ TROLLA! Każdy miłosierny akt rzucenia ochłapa lub nawet wysypania okruszków tylko niepotrzebnie przedłuża ten żenujący spektakl.
Piotr 1 dnia 23 lut 2009 | zablokuj
@simon
Błądzić jest rzeczą ludzką, wiec pokrótce wykaże parę różnic między III i IV RP
IV RP to nie są bracia Kaczyńscy ani jakieś określone ugrupowanie.
Termin ten oznacza radykalną reformę Polski w celu jej pełnej demokratyzacji, uczynienia z niej państwa prawa i wprowadzenia w niej rzeczywistej gospodarki rynkowej. Establishment III RP, który czerpie korzyści z chorego systemu, w którym żyjemy, próbował wytworzyć wrażenie połączenia tych haseł z jakąś siłą polityczną. Ale to nonsens. Przypominam, że w 2005 roku PiS i PO szły do wyborów, głosząc hasło budowy IV RP. Jako pierwszy tego hasła użył Rafał Matyja, zostało ono później podchwycone przez wielu, Którzy uznali, że istnieje fundamentalna ułomność państwa, które zbudowano po upadku komunizmu.
III RP to był taki system, w którym mieliśmy elitę, która mówiła narodowi, co jest w jego „interesie”, niebywale pleniła się korupcja, korporacje, które ograniczały awans młodym. Kraj skonstruowany archaicznie,jak południowe Włochy. IV RP to europejski, normalny, demokratyczny kraj.
Potrzebę budowy IV RP potwierdzili zresztą wyborcy w 2005r
III RP – czyli państwa bezpieki i korupcji, zafundowali nam biesiadnicy okrągłego stołu.
Prawdą jest, że prawa i instytucje tworzą ludzie. Od ich jakości, ich powiązań, tego co uważają za interes własny, celów jakie sobie wyznaczają jako warte realizacji, poglądów na to co jest słuszne i sprawiedliwe, zależy funkcjonowanie instytucji i charakter ustawodawstwa. Dlatego od tego jacy ludzie są promowani, zajmują ważne miejsca w hierarchii społecznej zależy także jakość tworzonego przez nich państwa, a więc i naszego życia. Sama zmiana ordynacji jednak nie wystarczy, gdyż nowi funkcjonariusze państwowi będą w większości rekrutowali się z dotychczas już wypromowanych osób życia politycznego.
W każdym społeczeństwie jest ograniczona liczba miejsc ważnych pod względem politycznym, społecznym czy w ogóle publicznym. Jeśli można je zająć w drodze awansu społecznego, np. dzięki wykształceniu, zdolnościom, zasługom, w toku rywalizacji gorsi ewentualnie mogą odpaść a uczciwi się przebić, jeśli sprzyjają temu rozwiązania instytucjonalne. Gdy następuje zmiana ustroju, jak w latach 1988-1990 w Polsce, obserwujemy masowy awans i dlatego tak ważne jest, kto z niego skorzysta. W toku rewolucji awans ten normalnie byłby żywiołowy. Likwidacja komunizmu była jednak akcją przemyślaną, przygotowaną i przeprowadzoną według scenariusza służb specjalnych. Dlatego promowano i awansowano ściśle określone kategorie ludzi. Gdy zajęli oni ważne pozycje w społeczeństwie: polityków, dziennikarzy, działaczy społecznych i samorządowych, pisarzy-autorytetów itp. dla ludzi, którzy awansowaliby żywiołowo lub dzięki własnym przymiotom zabrakło po prostu miejsca. Wszystkie były już zajęte.
A według jakich kryteriów awansowano, promowano i kooptowano do elity i elity władzy, ludzi głoszących, iż są w opozycji, czego nie należy mylić z opozycją wobec systemu komunistycznego. Kryterium było jedno – staż w agenturze komunistycznych służb specjalnych. Było to naturalne rozwiązanie, trudno bowiem wymagać od Kiszczaka by oddawał wolne miejsce przeciwnikom systemu. Byłby samobójcą i idiotą. Ubecy byli kanaliami i zbrodniarzami ale nie idiotami. Zobaczmy więc jakie były kryteria awansu społecznego po roku 1989?
Byłeś ekonomistą donosicielem – najlepsza kwalifikacja na ministra od jakiegoś działu gospodarki, dziennikarzem donosicielem od problemów mieszkaniowych – na ministra mieszkalnictwa, pisarzem-donosicielem – na autorytet moralny. Oficerem wywiadu sowieckiego – na dyrektora banku, donosicielem tegoż oficera – na dyrektora departamentu tegoż banku, współpracownikiem wywiadu za granicą – na właściciela koncernu, piłeś z Kiszczakiem – na redaktora wielkiej gazety, redagowałeś podziemne pismo pod dyktando MSW – na redaktora dziennika konkurencyjnego, oficerem kontrwywiadu – masz stację telewizyjną albo ważny program polityczny, kierowałeś podziemną organizacją według instrukcji swego oficera prowadzącego – doskonały materiał na polityka, najlepiej solidarnościowego, itd. Miejsca już zajęte, nawet gdy więc pojawiali się tacy, co dla bezpieki nie pracowali; dziennikarz od budownictwa mógł zostać cieciem na budowie, albo na emeryturze. Nawet jeśli coś napisał – nie publikowano, przecież nie był nikim ważnym, a więc co ma do powiedzenia nikogo nie interesuje. A agent bezpieki – szef poważnego dziennika komu udostępni swoje łamy? Jakie tematy będzie poruszał? Jakie oceny i interpretacje preferował? Czego nie będzie w ogóle publikował? Na jakie nazwiska wprowadzi zapis i kogo wciągnie na czarną listę?
Na szczęście w gospodarce rynkowej istniały miejsca, gdzie ludzie uczciwi mogli się schronić ale z polityki musieli odejść lub wręcz byli eliminowani. Jadwiga Chmielowska przez 5 lat nie mogła znaleźć pracy w Polsce Mazowieckiego i Wałęsy, bowiem gdy dowiadywano się, iż kierowała „Solidarnością Walczącą” na Górnym Śląsku, wszystkie drzwi się zamykały. Mimo oficjalnego bełkotu okrągłostołowej nowomowy, wszyscy przecież wiedzieli jaka jest prawda i kto rządzi – nikt nie chciał narazić się bezpiece i agenturze.
Bezpieka dokonując transformacji promowała więc i dopuszczała wyłącznie agenturę i ludzi zależnych od niej, następnie zaś oni sami już promowali sobie podobnych. Byłaś córką oficera bezpieki lub donosiciela – na wybitną dziennikarkę z własnym programem. O nie o to chodzi, że dana latorośl się na zajęcie takiej pozycji w społeczeństwie nie nadawała ale, że spośród wielu zdolnych, przebojowych i inteligentnych, promowano właśnie ją, a kto nie miał związków rodzinnych czy choćby przyjacielskich z agenturą – odpadał. Wystarczyło jedno zdanie na niewłaściwy temat i już niepożądanego kandydata rozpoznawano i eliminowano, nawet jeśli początkowo się gdzieś uchował. Wybrani, dzięki długiej i lojalnej służbie w „Wybiórczej”, opluwaniu wskazanych osób, mogli być zaakceptowani.
Dlatego tak się dzieje, że mamy wybór tylko między politykami -złodziejami i oszustami, między dziennikarzami stosującymi autocenzurę i piszącymi pod dyktando rządzących klanów, z biznesmenami – geszefciarzami, z pisarzami—donosicielami lub donosicielstwo usprawiedliwiającymi, itd.? Dlatego nikt inny nie może pojawić się na scenie politycznej i społecznej i zrobić karierę, chyba że w pewnym momencie upodobni się do reszty.
Dla obserwatora postronnego rezultat wydaje się niewiarygodny: jak to – powie on – przecież wszyscy ludzie na świeczniku nie mogli być agentami, tylko wariaci mogą tak myśleć!
Dlatego najlepszym sposobem pozbycia się skorumpowanej i skompromitowanej moralnie obecnej elity i to nie tylko politycznej, a wraz z nią całej III RP była IV RP i ujawnienie całej agentury.
Niestety III RP okazała się za silna. Ale koniec jej nadejdzie, bo ileż razy wyborcy dadzą się nabijać w butelkę.
father boss dnia 23 lut 2009 | zablokuj
@Dupku!
Prosiłem o różnice między tzw. IV Rzeszą Pomylonych a PRL-em. Bo ja ich nie dostrzegam.
Flogiston dnia 23 lut 2009 | zablokuj
@Flogiston
Sam widzisz. Porzuć złudzenia i przestań dokarmiać. Albo wal głową w ścianę ku uciesze trolla. Twój wybór.
Piotr 1 dnia 23 lut 2009 | zablokuj
normalnie tekst jak z broszury o IVRP. Całą wypowiedź jest ukierunkowana na pochwałę IVRP. Nie ma w niej faktów tylko same domysły.
Poza tym już w 2007 roku Ci sami wyborcy stwierdzili że nie podoba im się już IV RP… jakim cudem? Skoro wszystkie media były zawłaszczone przez establishment postkomunistyczny i promowały tylko swoich aparatczyków to dlaczego w mediach widzieliśmy najczęściej braci Kaczyńskich? i dlaczego w konsekwencji wygrał PiS? Dlaczego w końcu takie media, które wypromowały Kaczyńskich trzeba było zawłaszczyć? Za czasów swoich rządów Kaczyńscy mieli zarówno władzę rządową jak i prezydencką, co stało na przeszkodzie w ujawnieniu całej agentury i dlaczego tego nie zrobili?
Każdy chce żyć w Polsce wolnej, sprawiedliwej i dobrze zarządzanej. Kaczyński wymachując szabelką całkiem szybko by nas tej wolności pozbawił (a już na pewno spokoju) powodując usunięcie Polski z UE. NATO? znamy historię i wiemy że nawet NATO nie zaryzykuje wojny globalnej w obronie Polski. Sprawiedliwej ? Czy karanie człowieka (bo publiczne pomówienie jest karą i to bardzo surową) na podstawie domysłów jest sprawiedliwe? Czy wpływanie na prokuratorów jest sprawiedliwe? Czy szermowanie teczkami jest sprawiedliwe? Dobrze zarządzanej? PiS jak dotychczas zmarnował szansę na zabezpieczenie rozwoju gospodarczego Polski (mieli okazję – dobrą koniunkturę po przejęciu władzy po SLD) i tego nie zrobili. Już wtedy gdy oddawali władzę wiadomo było że idzie kryzys i co zrobili ?? Oddali władzę !!!
Projekty PiSu dotyczące zmian w konstytucji wiodą do systemu totalitarnego, gdzie państwo kontroluje wszystkie dziedziny życia społecznego. Wizja państwa według PiS jest taka jak ich partia : zdecydowanie niedemokratyczna. Posłowie tej partii mają co prawda wybór : zgodzić się z prezesem albo wypier..lać. Kto chciałby mieć TAKĄ „demokrację” w Polsce??
caleeb dnia 23 lut 2009 | zablokuj
ten tekst nie był do father bossa – bo i tak go nie zrozumie tylko do ludzi, którzy się wahają czy zagłosować na PiS czy nie.
caleeb dnia 23 lut 2009 | zablokuj
Jaruś ma alergię? To będzie musiał zmienić tryb życia. Już teraz proponuję zorganizować akcję „Przygarnij Alika”.
29 Zębów dnia 23 lut 2009 | zablokuj
@zenobia
Opowiem Ci anegdotkę (ale prawdziwą).
Było to w latach 70-tych. Moj przyjaciel, niedługo po studiach, spędzał urlop gdzieś za zabitej dechami wsi. Któregoś dnia wybral się nad pobliski staw, w troju niedbałym, walnął się na koc i czytał książkę. W pewnym momencie w pobliże zapętał się jakiś myśliwy ( a w tych czasach 99% myśliwych to byli oficerowie LWP. dygnitarze partyjni lub UB-ecy) i ustrzelił kaczkę. Spadła bidula do wody, niedaleko brzegu. Facet rozejrzał się, zobaczył Jurka, podszedł do niego i tu przytoczę dialog:
M. – Masz tu 20 zł i idź po kaczkę.
J. – Spierdalaj!!
M. – O , przepraszam pana!
Otóż, droga Zenobio, do pewnych ludzi trzeba mówić ich językiem, a być może zrozumieją.
ryszard dnia 23 lut 2009 | zablokuj
Są na świecie kraje gdzie ludzie mają ograniczone możliwości prezentowania własnych poglądów politycznych. My mamy demokrację i każdy ma prawo do głoszenia swoich poglądów.
-trolle: to zadymiarze, którzy wszędzie szukają guza (nie ukrywam coś mnie z nimi łączy), czasem trochę śmieszni innym razem za bardzo psotni.
Skoro trafił się Wam troll, to zauważcie, że panoszą tu się również i inni. A kto to może być to można się domyśleć.
- gollumowie: to sycząca grupa ludzi, którzy dzielą każdy włos na czworo i lawirują, tak aby ich własnym interesom nic nie zagroziło. Są więc, w zależności od kierunku wiatru, w stanie ustawić się tak, aby zawsze płynąć z prądem.
-hobbici: młodzi, mali i słabi, ale skłonni do walki i poświęceń za swoje Shire. Pomimo wszelkich możliwych niebezpieczeństw nie tracący nadziei i ducha.Czeka ich niesamowicie trudna droga, nie wiadomo czy się uda, wrogów mnóstwo, a oko Saurona wciąż patrzy.
-krasnoludy: to grupa ludzi niejednokrotnie może i zdolnych, jednak moralnie niewielkich, którzy z reguły ulegają pokusom zaangażowania się w jakieś polityczne projekty. Czasami nawet widać na ich twarzach poczucie wstydu za słowa, które pisali lub wypowiadali wcześniej.
father boss dnia 23 lut 2009 | zablokuj
Towarzysze i Towarzyszki!
Bracia i Siostry!
Cieszy mnie bardzo, że istnieją jeszcze tacy prawdziwi patroci jak f.b. To dzięki ich wysiłkom, ich niezwykle ciężkiej pracy i niebywałemu wręcz poświęceniu, PiS odsunięto od władzy zaś IV RP odeszła w niebyt.
Największym zagrożeniem dla naszej ludowej ojczyzny jest złudzenie. Złudzenie, że PiS jest partią ludzi normalnych. Na szczęście, dzięki takim dzielnym młodym ludziom, jak f.b., jak Jacek Kurski, jak Edgar „Peron”, czy sam Jarosław Nieomylny, wszelkie złudzenia pękają jak bańka mydlana.
Owi bojownicy o lepsze jutro w pocie czoła pracują, aby naród nie zapomniał co może go spotkać, gdy zaniedba pójścia do urn, albo gdy zbyt pochopnie dokona wyboru. To dzięki nim frekwencja wyborcza odbiła się od dna. Oni to są prawdziwymi heroldami demokracji.
Nic nie trzyma PiSu tak daleko od władzy, jak jego własna propaganda. Bądźmy wdzięczni takim ludziom jak f.b., że walnie przyczyniają się do uświadomienia masom pracującym zagrożeń, jaki wynikają z absencji wyborczej.
Propaganda PiS dźwignią postępu i gwarantem rozwoju naszej ludowej ojczyzny!!!
wujek_manfred dnia 23 lut 2009 | zablokuj
ooooooooo,Biały Miś udziela lekcji dziś!

…i to netykiety!
Udziela z pozycji wyjątkowo wybitnego i ambitnego członka wysuniętego na czoło z ramienia Partii
( w celu odwiecznej walki klasowej z liberałami nasiąkniętymi od dzieciństwa:-0 !!!).
Dobrze byłoby,gdyby jeszcze pamiętał o tym,że cudze teksty oznacza się jakimś linkiem,a własne przemyślenia sygnuje jako własne, zaznaczając np.:
„to pisałem ja,Biały Miś, trenowany od drugiej klasy podstawówki,łubudubu,niech nam żyje prezes naszego klubu jarosław wielki!”.
Wracając jednak do naszych baranów:trzeba przyznać,że w porównaniu z klocem dębowym impregnowanym ciśnieniowo przez dwa tygodnie,nasz Biały Miś jest absolutnie szczelny na wszystko co nie jest pisem.
Ostatnich takich w podobnym drylu umysłowym, to formowali chyba w Korei Północnej,choć i talibowie też nie byliby w tym gorsi.Fanatycy z Waffen SS to mentalne mięczaki w porównaniu z naszym Białym Misiem…
Odporny jest jak karaluch;praktycznie nie do zniszczenia żadnymi cywilizowanymi środkami!
Czyli:za całokształy,szacun ogromny!
Dzięki takim jak prezio i on,pisuaria może sobie już spokojnie kopać gróbek
POzdrowienia!
qadam dnia 23 lut 2009 | zablokuj
@ wujek manfred
to samo,ale innymi słowy.
qadam dnia 23 lut 2009 | zablokuj
@fb
Skoro drogą mistrzów nowomowy zmieniasz znaczenie słowa „troll” na pozytywne, to chcę cię pocieszyć. Jesteś po części każdym z opisanych przez siebie typów (najmniej masz z „krasnoluda”). „Golluma” w tobie wiele, a i sporo z „hobbita” pasuje.
threepwood dnia 23 lut 2009 | zablokuj
Najbardziej zastanawiający jest upadek intelektualny PiSiOR-ów, którzy ciągle tolerują jako przywódcę tego Jadowitego Kleszcza. Otóż jest rzeczą pewną, iż Jarcia – bo o nim tu mowa – jest główną siłą sprawczą upadku tej partii. Czyżby w grę wchodziły tylko interesy i lukratywne stołki wierchuszki tej przestępczej jaczejki, które i tak w perspektywie utracą. A zatem prymitywizm myślenia: „dziś mam a jutro to fuhrera zmartwienie”. Czyżby podobnie myśleli notable III Rzeszy – i tu chyba Flogiston ma rację, chociaż nie ta skala i widowisko śmieszniejsze!
kt dnia 23 lut 2009 | zablokuj
@kt,
wiesz, skala na pewno nie ta, ale wszelkie totalitaryzmy mają wiele cech wspólnych, więc porównywanie Kaczora do Kim Ir Sena czy Stalina czy Hitlera ma swój sens. We wszystkich totalitaryzmach musi być wódz, który jest wielbiony bałwochwalczo przez tzw. masy. Nawet jeśli któryś z notabli otaczających Wodza, ma inne poglądy niż Wódz, to je skrzętnie ukrywa, bo wie, że jawne głoszenie swoich opozycyjnych poglądów może skończyć się śmiercią fizyczną (u Stalina i Hitlera) lub śmiercią polityczną (w przypadku kaczystowskiego Kurdupla).
A swoją drogą, to ilu już ludzi skazanych zostało w ostatnich latach przez Wielkiego Brata na banicję za nieprawomyślność, czyli manie własnych poglądów? Popróbujmy wyliczyć: Marek-Jurek, Radzio-Sikorski, Zalewski, Selin, Dorn, Ujazdowski, Polaczek (minister od drogownictwa), no i chyba wielu innych. Na pozostałych pada strach – wpadają w panikę, boją się odezwać, wiedzą, że trzeba tylko chwalić Mistrza, albo milczeć. Masz swoje zdanie – nie trafisz na listę wyborczą, no to już po tobie, do Sejmu nie wejdziesz … i co? Wracaj do swojej szkółki klepać słupki z uczniami z liceum. Więc, co? Milczysz i potakujesz, może załapiesz się na następną kadencję Sejmu!
Flogiston dnia 23 lut 2009 | zablokuj
@threepwood
@wujek_manfred
@qadam
błagam, nie karmcie trolla
sunset dnia 23 lut 2009 | zablokuj
@kt
Coś w tym chyba jest, bo przecież słynne „TKM”* wygłosił niejaki jarosław kaczyński (osobnik, którego podobno rażą wulgarne i „knajackie” odzywki). Co miał na myśli? Tylko władzę, czy też związane z nią apanaże i możliwości? Przypomnę: spółki „Telegraf” i „Srebrna”, dziwne związki z Art-B, niewyjaśniona sprawa FOZ – to tak w skrócie. A brak konta i ostentacyjne nieprzywiązywanie wagi do dóbr materialnych – nie jest to przypadkiem tylko kamuflaż?
Do niedawna sądziłem, że kaczory chcą tylko władzy dla samej władzy, natomiast dobra materialne są tylko środkiem do zdobycia tejże. Coraz częściej jednak zaczynam w to wątpić.
*Gwoli przypomnienia: TKM w rozwinięciu oznacza „Teraz, kurwa my!”. Dosłowny cytat z jarosława.
ryszard dnia 23 lut 2009 | zablokuj
@sunset
Nie zgadzam się z twoim podejściem do tematu. Jest zima. Trolle nie odlatują do ciepłych krajów – nie mają skrzydeł. Ktoś je musi dokarmiać.
wujek_manfred dnia 23 lut 2009 | zablokuj
ale zapominasz, że to trolle.
trolle odżywiają się skałą, i dlatego mają taki żywy umysł;-) wiesz… „powiedz mi czym się odżywiasz – powiem Ci kim jesteś”
sunset dnia 23 lut 2009 | zablokuj
A ja przyznam, że zaczyna(ją) mnie fascynować osoba(y) typu FB czy P2005. Oczywiście są to niewątpliwie kłamcy, przy których Goebbels i „Fala 49″ to Goździkowa, ale czyż to nie zadziwiające, że po tylu wpadkach, tylukrotnym udowadnianiu jemu/im bredni i manipulacji on(i) nadal trwa(ją) uporczywie w zakłamaniu? Zaprawdę: „Ileż ci za to dali, ileż ci obiecowali?” – chciałoby się zapytać słowami Pana Zagłoby skierowanymi do xsięcia Radziwiłła.
wehehe dnia 23 lut 2009 | zablokuj
Przepraszam że Wam przerywam. Ale takie śmieszne posty były na Onecie.
Otóż Lechu Wałęsa stwierdził:
ludzie z ubeckich rodzin są moimi wrogami.
A tu jakiś internauta pisze:
Szkoda mi tej matki Boskiej w klapie. Jakże ona musi się wstydzić za swego nosiciela.
A tu drugi pisze że nie ma czego, bo Jezus też jeździł na osiołku.
He he he. Dobre co nie?
father boss dnia 23 lut 2009 | zablokuj
@ f.b.
Mówi się „Pan Prezydent Lech Wałęsa” śmieciu!
ryszard dnia 23 lut 2009 | zablokuj
Może to Wam pomoże: za każdym razem, kiedy odpowiadacie trollowi, on ma z tego satysfakcję. Niezależnie od treści odpowiedzi – ta jest zupełnie nieistotna (pochwała czy lżenie – ma dla niego taką samą wartość, bo potwierdza, że jest ważny).
A Wy robicie z siebie idiotów.
To by było na tyle. Wasz wybór. Ja się z tego wypisałem jakiś czas temu.
Piotr 1 dnia 23 lut 2009 | zablokuj
@Flogiston
Ptóż Twój komentarz stawia kropkę nad „i” w sprawie powszechnego prymitywizmu myślenia w PiS-ie. Po prostu tych myślących wywalił kartofel za to, iż mieli jakieś „śladowo” odrębne zdanie. I powiem więcej ta dyktatura popierająca de fakto głupotę w PiS-ie jest najlepszą gwarancją całkowitej marginalizacji tej przestępczej „jaczejki”! Pozdrawiam!
kt dnia 23 lut 2009 | zablokuj
@Flogiston
Otóż Twój komentarz stawia kropkę nad „i” w sprawie powszechnego prymitywizmu myślenia w PiS-ie. Po prostu tych myślących wywalił kartofel za to, iż mieli jakieś „śladowo” odrębne zdanie. I powiem więcej ta dyktatura popierająca de fakto głupotę w PiS-ie jest najlepszą gwarancją całkowitej marginalizacji tej przestępczej „jaczejki”! Pozdrawiam!
kt dnia 23 lut 2009 | zablokuj
@ kt, Piotr 1
Macie rację, ale szlag mnie trafia!
ryszard dnia 24 lut 2009 | zablokuj
@ryszard
emocje do kieszeni – i tak niczego w myśleniu idiotów nie zmienisz. idiota był jest i będzie szczęśliwy. a odpowiadaniu mu, w jakiejkolwiek formie, powiększa tylko jest stan ogólnej szczęśliwości
sunset dnia 24 lut 2009 | zablokuj
Zanalizujmy zdanie „ludzie z ubeckich rodzin są moimi wrogami.” : ważne jest tutaj zaznaczenie, w którą stronę ta wrogość działa… są moimi wrogami czyli to oni wykazują wrogość w stosunku do wypowiadającego to zdanie a nie on w stosunku do nich.
Dalsza część postu oczywiście jest śmieszna hehehe !!!
caleeb dnia 24 lut 2009 | zablokuj
odnośnie kryzysu jeszcze :
http://interia360.pl/polska/artykul/kryzys-jaki-kryzys,18614
całkiem trafny tekst. dedykuję Palestrinie.
caleeb dnia 24 lut 2009 | zablokuj
W nawiązaniu do kryzysu:
Dzisiaj pierwszy raz naprawdę poczułem strach. Taki prawdziwy, z ciarkami na plecach. Strach dotyczący skutków tzw. kryzysu.
Do tej pory zachowywałem zimną krew; normalna gospodarka ma to do siebie, że zachowuje się sinusoidalnie; Polska jest nienajgorzej przygotowana na „dołek”, przeżyłem już różne kryzysy, a to, że pismaki od tygodni nic innego nie robią, tylko odmieniają słowo „kryzys” przez wszystkie przypadki – to normalne, o czymś muszą pisać, a w większości znają się na ekonomii tak samo dobrze (czytaj – wcale) jak na innych tematach, którymi wypełniają gazety i czas antenowy.
Skąd zatem mój strach? No cóż, nie zamierzam trząść gaciami w samotności, więc na śniadanie serwuję Wam trującą jajecznicę; też miejcie trochę stresu:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,50316,title,Prezydent-chce-byc-lepszy-od-Tuska-w-walce-z-kryzysem,wid,10879588,wiadomosc_prasa.html
Proponuję ogólnonarodową zbiórkę podpisów pod petycją do Pana Prezydenta:
„Panie Prezydencie, prosimy, błagamy! Niech Pan – z całym intelektualnym i sprawczym wsparciem swojej Kancelarii i doradców – rozpocznie niestrudzone wysiłki, mające na celu pogłębianie kryzysu ekonomicznego w Polsce. Tylko taka strategia zapewni nam wszystkim, że w ciągu kilku tygodni Polska stanie się oazą dobrobytu i kwitnącej gospodarki na pustyni ogarniętej kryzysem Europy.”
Piotr 1 dnia 24 lut 2009 | zablokuj
@caleeb
odnośnie kryzysu jeszcze
Swarzędz – producent mebli o stuletniej tradycji prawdopodobnie przestanie istnieć. Choć upadłość spółki zapowiadano już wiele razy, jej zarząd dopiero teraz oświadczył, że nie widzi dla firmy żadnych perspektyw na przyszłość.
Najwięcej firm upada w mazowieckim i śląskim
Z raportu grupy Euler Hermes dotyczący płynności finansowej firm w Polsce wynika, że w 2008 roku zanotowano 425 upadłości. Najwięcej upadło firm produkcyjnych (33 proc. wszystkich upadłości), na kolejnych miejscach znalazły się budownictwo (17 proc.) oraz usługi (17 proc.).
Wzrosła liczba upadłości w budownictwie – do 71 wobec 53 rok wcześniej. Problem jest szerszy – łącznie z branżami współpracującymi i zaopatrującymi daje to 115 upadłości w sektorze budowlanym.
Wciąż pogłębia się trudna sytuacja firm towarowego transportu drogowego. Już 20 proc. płatności (w ujęciu wartościowym) za paliwo jest nieuregulowana od wielu miesięcy.
Wszyscy pracownicy łapskiego Zakładu Naprawy Taboru Kolejowego zostali wysłani na przymusowy bezpłatny urlop. To próba ratowania zakładu. Jeśli się nie powiedzie, to prawie 700 osób może stracić pracę.
Jak pisze „Gazeta Wyborcza” (tfu.. no powołuję się na GW, bo nawet oni o tym piszą) w białostockim dodatku największy klient Zakładów Naprawy Taboru Kolejowego – PKP – wstrzymał wszystkie przetargi na remont wagonów. Firma nie ma w tej chwili ani jednego zamówienia, kończy te z ubiegłego roku. Jeśli wkrótce nie pojawią się nowe zlecenia, to zakładowi grozi upadłość, a pracownikom bezrobocie.
Ogromne zakłady bankrutują, deweloperzy zawieszają kolejne inwestycje, banki nie chcą udzielać pożyczek. Specjaliści nie mają wątpliwości, polska gospodarka jest w stanie recesji. Podlasianie – choć każdy na swój sposób – także odczuwają już jego skutki.
http://miasta.gazeta.pl/bialystok/1,37227,5977099,Kryzys_do_nas_dotarl__Tylko_co_to_znaczy_.html
I tu też
http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090206/PIENIADZE/266605814
http://www.wek.pl/nowosci,torun,3,1,grudziadz_inwestycje_amtek_upada,14320.html
Kryzys zagląda w oczy coraz większej liczbie firm, zwłaszcza tym, które w ostatnich latach dużo inwestowały.
Np bankructwa w branży mięsnej Byd-Meat i Polmeat. Obydwa zakłady są bowiem bardzo nowoczesne, dzięki wartym dziesiątki milionów złotych inwestycjom, i mają długie tradycje.
father boss dnia 24 lut 2009 | zablokuj
Nareszcie fb wlał w nas trochę otuchy – cieszmy się i radujmy z całego serca, bo może wyjdą z tego cztery kadencje prezydenta Kaczyńskiego (patrz Brudziński w Kontrwywiadzie)
jendras dnia 24 lut 2009 | zablokuj
@fb nie rozumiem dlaczego przepisujesz info z popularnego portalu ekonomicznego. Jeśli umiesz zrobić tylko kopiuj-wklej to lepiej idź na Tuskwatch, tam takich potrzebują. My sami umiemy odnaleźć potrzebne informacje. A tak w ogóle jesteś niesamowitym prostakiem…
RobertM dnia 24 lut 2009 | zablokuj
uff spróbuję wytłumaczyć elementy ekonomii dla opornych.
W Polsce kryzys zaczął się od ciągłego gadania o kryzysie. Słowa znanych ludzi potrafią zachwiać rynkiem przy sprzyjających okolicznościach.
Co robią pracodawcy jak wszędzie mówią że idzie kryzys? zwalniają ludzi (mimo że nawet nie odczuwają tego kryzysu). Co robią ludzie jak widzą że innych zwalniają ? ano oszczędzają na czym się da. Czyli nie kupują mebli, samochodów, mieszkań i ograniczają inne wydatki. Co się dzieje jak zmniejsza się ilość zakupionych towarów (mebli, mieszkań i samochodów i innych)? Firmy produkujące meble, samochody i mieszkania mają kłopoty finansowe. Co się dzieje jak firma ma poważne kłopoty finansowe? Zwalnia ludzi. Co robią ludzie jak widzą że jeszcze więcej ludzi zostaje zwolnionych? ano jeszcze bardziej oszczędzają, sprzedają mieszkanie i mieszkają u rodziców żeby szybko spłacić kredyt – zwiększa się podaż mieszkań i zmniejsza popyt – ceny maleją (czyli ludzie zaczynają tracić na tych mieszkaniach). To oczywiście jest efekt krótkotrwały ale ci którzy spanikują wiele stracą a ci co mają gotówkę (banki) wiele zyskają (i to właśnie prawdopodobnie dźwignie nas z kryzysu). Wiele firm niestety splajtuje (i to nie dzięki temu że nic nie zrobiono bo tak naprawdę nie ma skutecznych działań teraz).
I pomyśleć że wszystko zaczęło się od jakiegoś głupola, który wmówił ludziom kryzys tylko po to żeby móc atakować rządzących i ewentualnie przejąć władzę a potem to już i tak się wszystko zwali na to że Tusk nic nie zrobił.
caleeb dnia 24 lut 2009 | zablokuj
fb to co widzisz to efekt który staje się przyczyną. I to wszystko dzięki słowom Kaczyńskiego i PiSu, który teraz wielce chce walczyć z kryzysem. Dzięki kryzysowi Polska mogłaby paradoksalnie zyskać
http://www.tvn24.pl/12692,1579376,0,1,kryzys-szansa-dla-polskiego-eksportu,wiadomosc.html
a także
http://www.portalspozywczy.pl/handel/wiadomosci/pomimo-kryzysu-rosnie-eksport-polskiej-zywnosci-na-wyspy-brytyjskie,12264.html
Eksport oczywiście zmalał – musiał zmaleć bo Europa ma prawdziwy kryzys i mniej kupują ale zmalał nieznacznie. Wystarczy podjechać sobie na granicę z Litwą to można zobaczyć kto kupuje w polskich sklepach.
Najgorsze dla Polski okazały się słowa PiSu i Kaczyńskiego. Jak oceniono polską gospodarkę :
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/hsbc;wierzy;w;polske;kryzys;nam;niestraszny,118,0,418678.html
caleeb dnia 24 lut 2009 | zablokuj
Jeszcze o kryzysie :
http://www.automotivesuppliers.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=603%3Akryzys-finansowy-uderza-w-przemys-samochodowy-w-polsce-&catid=904%3Aanalizy-i-raporty&Itemid=66&lang=pl
to jest właśnie to o czym mówiłem – mimo że produkuje się więcej aut (w 2007 789tys a w 2008 już prawie 950tys) i więcej się sprzedaje to dyrektorzy pod wiadomą perswazją ograniczają zatrudnienie.
caleeb dnia 24 lut 2009 | zablokuj
Od czego zaczął się ten „kryzys”? Ano paru cwaniaków za oceanem wmawiało ludziom że mogą żyć ponad stan zaciągając kredyty bez pokrycia w zarobkach. I tak robili. A w Europie? Islandczykom wydawało się że są drugą Szwajcarią i mogą lokować pieniądze i oferować zyski bez najmniejszego pokrycia w papierach i pieniądzu. I tak robili. A w Polsce? Banki są raczej konserwatywne i ostrożnie dysponowali kwotami kredytowymi + oczywiście kaska odprowadzana na fundusz gwarancyjny. Czy nam coś grozi? Nie sądzę, może upadnie kilka filii banków zagranicznych, ale systemu nie powinno to załamać. Mniejsza produkcja? A gdzie produkować jeśli na rynku europejskim maleje popyt? Były juz okresy po zamknięciu rynku rosyjskiego kiedy też było biadolenie o upadku całych gałęzi przemysłu i rolnictwa. I przeżyliśmy to. Firmy się zrestrukturyzowały , poszukały rynków zbytu z zachodniej Europie i wyszły mocniejsze na prostą. Teraz będzie to samo. Upadek złotówki? A kiedy można pospekulować walutą jeśli nie na 5 minut przed przyjęciem mocnej waluty europejskiej? Płacz i straszenie „Człowieka Bez Konta” nic tu nie da. Gospodarka sama się wyleczy bez pomocy pseudoekonomistów.
RobertM dnia 24 lut 2009 | zablokuj
@caaleeb
to się nazywa wywoływanie paniki.
a wywoływanie paniki dla własnych partykularnych celów przez ludzi, którym ponoć zależy na kraju, to czysty bandytyzm.
oczywiście wiadomo, że tym ludziom nie zależy na kraju, tylko na władzy.
sunset dnia 24 lut 2009 | zablokuj
1. Prezydent kupi wszystkie Ople z polskiej fabryki. Paliwo już zapotrzebował w budżecie.
2. W Ople Prezydent wsadzi co drugiego bezrobotnego. Jak który nie umie prowadzić idzie do punktu 5 programu. Jak Opli zabraknie to sie wykupi Fiaty lub w ostateczności BMW(o ile brat się zgodzi).
3. Jarosław zostanie deizowany!
4. Na Oplach nie-kierowcy napiszą hasła np.
a. Precz z Euro!
b. Vivat Gruzińskie wino!
c. Precz z autami niemiecko-sdiełanymi (zależy czy brat sie zgodzi na BMW)
5. Szkoła kierowców będzie uruchomiona w Klarysewie.
6. Co drugi wtorek z nieba będzie spadać manna, zaś co piątek kasa w workach brdzie zrzucana.
7. Tuska sie odwoła.
8. Kaminski dostanie Nobla.
9. Na Wawelu powstanie nowa krypta – Bliźniacza.
10. Radio Maryja ogłosi koniec Świata i wszyscy będziemy w Raju!!
ziom dnia 27 lut 2009 | zablokuj