<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Germański najeźdźca</title>
	<atom:link href="http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/</link>
	<description>Fanklub IV RP</description>
	<lastBuildDate>Sun, 18 Apr 2010 19:57:25 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Simon</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/comment-page-3/#comment-88028</link>
		<dc:creator>Simon</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Feb 2009 07:48:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/#comment-88028</guid>
		<description>Ja jeszcze pozwolę sobie dodać, dla zilustrowania, co miałem na myśli, pisząc o karierach miernot - &quot;męża, który jest z zawodu Dyrektorem, proszę pana!&quot; z filmu &quot;Poszukiwany, poszukiwana&quot; i nieśmiertelnego Pana Kierownika odstawianego przez Fedorowicza.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja jeszcze pozwolę sobie dodać, dla zilustrowania, co miałem na myśli, pisząc o karierach miernot &#8211; &#8222;męża, który jest z zawodu Dyrektorem, proszę pana!&#8221; z filmu &#8222;Poszukiwany, poszukiwana&#8221; i nieśmiertelnego Pana Kierownika odstawianego przez Fedorowicza.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr 1</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/comment-page-3/#comment-88009</link>
		<dc:creator>Piotr 1</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Feb 2009 21:06:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/#comment-88009</guid>
		<description>@Simon:

zgoda od początku do końca. 

Łatwo mi - siedzącemu sobie przy komputerze i spokojnie popijającemu piwko (pornole oczywiście też obejrzę, ale później) - wyciągać i piętnować wypowiedzi innych sprzed lat. Niektórzy faktycznie w to wierzyli (lata 50-80 noszą klasyczne znamiona zbiorowego prania mózgów, więc co się dziwić, że niektórzy ulegli), inni ugięli się pod presją - już to środowiska, już to oczekiwań władzy, jeszcze inni bali się, że jak się nie ugną i nie pierdną lojalnościowym bąkiem to będą mieli do końca życia przerąbane, itd.

Zasygnalizowałem tylko te zjawiska jako kontrapunkt dla - jak zwykle ignoranckich i skierowanych do nędzarzy intelektualnych - wywodów F. B., który podał ww. jako przykłady nieskazitelności (nota bene wykazując się nieznajomością imienia noblistki, którą przywołuje). Ot, przypomina się anegdotka o sekretarzu POP, który lubił używać obcojęzycznych zwrotów, niekoniecznie je rozumiejąc; kiedy ktoś mu doniósł, że Kowalski obgaduje go niecnie wśród załogi, odrzekł temu komuś: &quot;powiedzcie Kowalskiemu, że może mnie w dupę pocałować i vice versa&quot;.

Wie,że dzwonią, nie wie jednak, w którym kościele. Typowe dość dla marnych politruków. Trochę tam się pogada o bazie i o nadbudowie, wspomni o zaplutych karłach i będzie git.

Co do wytrwałości świńskiej - cóż, zawsze można powiedzieć: &quot;chwała tym, co pozostają sobą&quot;. Jak to mawiał - nieco bardziej kolokwialnie - jeden z moich kolegów ze szkoły średniej: &quot;Kto się ch..em urodził, ten skowronkiem nie umrze.&quot; Lektura biografii obecnych czołowych heroldów apologetyki &quot;antykomunistycznej&quot; potwierdza słuszność tego twierdzenia.

Z pozdrowieniami.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Simon:</p>
<p>zgoda od początku do końca. </p>
<p>Łatwo mi &#8211; siedzącemu sobie przy komputerze i spokojnie popijającemu piwko (pornole oczywiście też obejrzę, ale później) &#8211; wyciągać i piętnować wypowiedzi innych sprzed lat. Niektórzy faktycznie w to wierzyli (lata 50-80 noszą klasyczne znamiona zbiorowego prania mózgów, więc co się dziwić, że niektórzy ulegli), inni ugięli się pod presją &#8211; już to środowiska, już to oczekiwań władzy, jeszcze inni bali się, że jak się nie ugną i nie pierdną lojalnościowym bąkiem to będą mieli do końca życia przerąbane, itd.</p>
<p>Zasygnalizowałem tylko te zjawiska jako kontrapunkt dla &#8211; jak zwykle ignoranckich i skierowanych do nędzarzy intelektualnych &#8211; wywodów F. B., który podał ww. jako przykłady nieskazitelności (nota bene wykazując się nieznajomością imienia noblistki, którą przywołuje). Ot, przypomina się anegdotka o sekretarzu POP, który lubił używać obcojęzycznych zwrotów, niekoniecznie je rozumiejąc; kiedy ktoś mu doniósł, że Kowalski obgaduje go niecnie wśród załogi, odrzekł temu komuś: &#8222;powiedzcie Kowalskiemu, że może mnie w dupę pocałować i vice versa&#8221;.</p>
<p>Wie,że dzwonią, nie wie jednak, w którym kościele. Typowe dość dla marnych politruków. Trochę tam się pogada o bazie i o nadbudowie, wspomni o zaplutych karłach i będzie git.</p>
<p>Co do wytrwałości świńskiej &#8211; cóż, zawsze można powiedzieć: &#8222;chwała tym, co pozostają sobą&#8221;. Jak to mawiał &#8211; nieco bardziej kolokwialnie &#8211; jeden z moich kolegów ze szkoły średniej: &#8222;Kto się ch..em urodził, ten skowronkiem nie umrze.&#8221; Lektura biografii obecnych czołowych heroldów apologetyki &#8222;antykomunistycznej&#8221; potwierdza słuszność tego twierdzenia.</p>
<p>Z pozdrowieniami.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ryszard</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/comment-page-3/#comment-88006</link>
		<dc:creator>ryszard</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Feb 2009 19:39:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/#comment-88006</guid>
		<description>@ Simon
Na początek drobne sprostowanie: Adam Michnik nigdy ani się nie &quot;ześwinił&quot;, ani też nie dał się uwieść komunizmowi. Natomiast co do innych - zapewne różnie bywało. Ale weż pod uwagę, że wielu ludzi daje się uwieść różnym utopijnym poglądom, ideom czy argumentom, szczególnie jeśli są to ludzie wrażliwi i młodzi.Zauważ, że nie tylko w Polsce, ale np. we Francji czy Włoszech idee komunizmu były popularne wśród wielu artystów, pisarzy czy filozofów ( choćby Sartre lub Picasso). Dzisiaj jesteśmy mądrzy doświadczeniem, które jednak bardzo wiele kosztowało.
Powiem więcej - szanowany przez wszystkich (może oprócz ssaków Giertychopodobnych) Jacek Kuroń w głębi duszy pozostał komunistą. Ponieważ był człowiekiem inteligentnym - w końcu zrozumiał, że komunizm w praktyce jest niemożliwy, ale emocjonalnie nie mógł się z tym pogodzić.

Na koniec autentyk z historii rodzinnej: Otóż mój Dziadek (zmarł w 1940, więc Go nie znałem) do końca życia próbował stworzyć perpetuum mobile i nie mógł pogodzić się z myślą, że jest to niemożliwe. A z wykształcenia był...inżynierem po Lwowskiej Politechnce!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Simon<br />
Na początek drobne sprostowanie: Adam Michnik nigdy ani się nie &#8222;ześwinił&#8221;, ani też nie dał się uwieść komunizmowi. Natomiast co do innych &#8211; zapewne różnie bywało. Ale weż pod uwagę, że wielu ludzi daje się uwieść różnym utopijnym poglądom, ideom czy argumentom, szczególnie jeśli są to ludzie wrażliwi i młodzi.Zauważ, że nie tylko w Polsce, ale np. we Francji czy Włoszech idee komunizmu były popularne wśród wielu artystów, pisarzy czy filozofów ( choćby Sartre lub Picasso). Dzisiaj jesteśmy mądrzy doświadczeniem, które jednak bardzo wiele kosztowało.<br />
Powiem więcej &#8211; szanowany przez wszystkich (może oprócz ssaków Giertychopodobnych) Jacek Kuroń w głębi duszy pozostał komunistą. Ponieważ był człowiekiem inteligentnym &#8211; w końcu zrozumiał, że komunizm w praktyce jest niemożliwy, ale emocjonalnie nie mógł się z tym pogodzić.</p>
<p>Na koniec autentyk z historii rodzinnej: Otóż mój Dziadek (zmarł w 1940, więc Go nie znałem) do końca życia próbował stworzyć perpetuum mobile i nie mógł pogodzić się z myślą, że jest to niemożliwe. A z wykształcenia był&#8230;inżynierem po Lwowskiej Politechnce!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: sunset</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/comment-page-3/#comment-88003</link>
		<dc:creator>sunset</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Feb 2009 19:31:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/#comment-88003</guid>
		<description>@ryszard napisał:
&quot;W związku z tym musimy przyjąć jako pewien aksjomat: Do osobnika chorego psychicznie ŻADNE logiczne argumenty nie dotrą. Jest to przypadek kliniczny, którego stan możemy określić jako ciężki, ale jeszcze nie zagrażający otoczeniu.&quot;

@ryszard, nie mogę się z tym zgodzić...
jest to element stanowczo grożący otoczeniu.
aby Ci to udowodnić, zadam pytanie: &quot;czy wg. Ciebie jarosław nie jest groźny dla otoczenia?!&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ryszard napisał:<br />
&#8222;W związku z tym musimy przyjąć jako pewien aksjomat: Do osobnika chorego psychicznie ŻADNE logiczne argumenty nie dotrą. Jest to przypadek kliniczny, którego stan możemy określić jako ciężki, ale jeszcze nie zagrażający otoczeniu.&#8221;</p>
<p>@ryszard, nie mogę się z tym zgodzić&#8230;<br />
jest to element stanowczo grożący otoczeniu.<br />
aby Ci to udowodnić, zadam pytanie: &#8222;czy wg. Ciebie jarosław nie jest groźny dla otoczenia?!&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Simon</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/comment-page-3/#comment-88002</link>
		<dc:creator>Simon</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Feb 2009 19:01:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/#comment-88002</guid>
		<description>Ok, Piotr 1, takich mądrych, co od początku wiedzieli, co jest grane i się nie zaświnili - faktycznie nie było wielu: Kisielewski, Herbert, Tyrmand...

Ale ja rozumiem, że niektórzy musieli dojrzeć. Mrożek kiedyś opowiadał, jak to uratował go Kisielewski - po jakimś płomiennym artykule o klasie robotniczej Mrożek spotkał Kisiela na ulicy i usłyszał krótką i ostrą reprymendę.
Wrócił do domu z urażoną ambicją i obrażony - jak to, taki słuszny artykuł napisał, a tu mu Kisiel taki numer.

Ale po latach stwierdził, że wtedy właśnie zaczął się zastanawiać - i dziękował Kisielowi za ratunek przed ześwinieniem.
Reportaże młodego Szczypiorskiego czy Mrożka, pierwsze filmy Wajdy czy Munka, propagandowe wiersze Szymborskiej, czerwone harcerstwo (walterowcy) Kuronia itd., itd. Jednakowoż ja wolę młode świnie, które wysiłkiem woli wyrosły na prawych i dojrzałych ludzi (a czasem wręcz na bohaterów - jak Kuroń czy Michnik), niż dobrze się zapowiadających, którzy w świństwie wytrwali do końca.

Poza tym ważny jest kontekst historyczny - niewielu młodych zrozumie dzisiaj zapewne atmosferę lat 50 i dość naturalny trybut, jaki płacili niemal wszyscy, publikując panegiryki po śmierci Stalina. Pewnie, że mogli tego nie robić - ale optyka dzisiejsza jest zupełnie inna, aby nie pisać i nie umieszczać, trzeba było odwagi &quot;Tygodnika Powszechnego&quot;, który przez to został zamknięty, a jego publicyści przez parę następnych lat głodem przymierali.
Jak by to niewiarygodnie nie brzmiało, dla większości społeczeństwa tamtych czasów panegiryki udowadniające boskość Stalina były czymś tak naturalnym, jak kichanie przy grypie.

Teraz łatwo być bohaterem, jak się żyje w bezpiecznych i cieplutkich czasach. Których zresztą się nie docenia - patrz f. b. i inne sieroty po &quot;realnym socjalizmie&quot; - ale jakoś na dzisiejszą Kubę im się nie spieszy:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ok, Piotr 1, takich mądrych, co od początku wiedzieli, co jest grane i się nie zaświnili &#8211; faktycznie nie było wielu: Kisielewski, Herbert, Tyrmand&#8230;</p>
<p>Ale ja rozumiem, że niektórzy musieli dojrzeć. Mrożek kiedyś opowiadał, jak to uratował go Kisielewski &#8211; po jakimś płomiennym artykule o klasie robotniczej Mrożek spotkał Kisiela na ulicy i usłyszał krótką i ostrą reprymendę.<br />
Wrócił do domu z urażoną ambicją i obrażony &#8211; jak to, taki słuszny artykuł napisał, a tu mu Kisiel taki numer.</p>
<p>Ale po latach stwierdził, że wtedy właśnie zaczął się zastanawiać &#8211; i dziękował Kisielowi za ratunek przed ześwinieniem.<br />
Reportaże młodego Szczypiorskiego czy Mrożka, pierwsze filmy Wajdy czy Munka, propagandowe wiersze Szymborskiej, czerwone harcerstwo (walterowcy) Kuronia itd., itd. Jednakowoż ja wolę młode świnie, które wysiłkiem woli wyrosły na prawych i dojrzałych ludzi (a czasem wręcz na bohaterów &#8211; jak Kuroń czy Michnik), niż dobrze się zapowiadających, którzy w świństwie wytrwali do końca.</p>
<p>Poza tym ważny jest kontekst historyczny &#8211; niewielu młodych zrozumie dzisiaj zapewne atmosferę lat 50 i dość naturalny trybut, jaki płacili niemal wszyscy, publikując panegiryki po śmierci Stalina. Pewnie, że mogli tego nie robić &#8211; ale optyka dzisiejsza jest zupełnie inna, aby nie pisać i nie umieszczać, trzeba było odwagi &#8222;Tygodnika Powszechnego&#8221;, który przez to został zamknięty, a jego publicyści przez parę następnych lat głodem przymierali.<br />
Jak by to niewiarygodnie nie brzmiało, dla większości społeczeństwa tamtych czasów panegiryki udowadniające boskość Stalina były czymś tak naturalnym, jak kichanie przy grypie.</p>
<p>Teraz łatwo być bohaterem, jak się żyje w bezpiecznych i cieplutkich czasach. Których zresztą się nie docenia &#8211; patrz f. b. i inne sieroty po &#8222;realnym socjalizmie&#8221; &#8211; ale jakoś na dzisiejszą Kubę im się nie spieszy:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr 1</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/comment-page-3/#comment-87998</link>
		<dc:creator>Piotr 1</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Feb 2009 18:12:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/#comment-87998</guid>
		<description>Z tymi wielkimi, co to udało im się niepostrzeżenie przemycić swe płodne życie intelektualne i artystyczne wbrew czujności władzy i wbrew jej zakusom i kagańcom - też byłbym ostrożny.

Parę przykładów z brzegu:

&quot;W ostatnich dniach toczył się w Krakowie proces grupy szpiegów amerykańskich powiązanych z krakowską Kurią Metropolitarną.

My zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich wyrażamy bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny, którzy wykorzystując swe duchowe stanowiska i wpływ na część młodzieży skupionej w KSM działali wrogo wobec narodu i państwa ludowego, uprawiali - za amerykańskie pieniądze - szpiegostwo i dywersję.

Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki kulturalne.

Wobec tych faktów zobowiązujemy się w twórczości swojej jeszcze bardziej bojowo i wnikliwiej niż dotychczas podejmować aktualne problemy walki o socjalizm i ostrzej piętnować wrogów narodu - dla dobra Polski silnej i sprawiedliwej.&quot;

[Rezolucję podpisało swoimi nazwiskami i pierwszymi literami swoich imion 53 osoby. Wśród nich znaleźli się tak znani pisarze i krytycy literaccy jak:] 

K. Bunsch, Wł. Dobrowolski, A. Kijowski, J. Kurek, Wł. Machejek, Wł Maciąg, S. Mrożek, T. Nowak, J. Przyboś, T. Sliwiak, M. Słomczyński (znany tłumacz Szekspira podpisujący kryminały swojego autorstwa pseudonimem Joe Alex), O. Terlecki, H. Vogler, 


Albo to (mały quiz bez nagród - fragmenty czyich to wierszy?):

 &quot;Pod sztandarem rewolucji wzmocnić warty
wzmocnić warty u wszystkich bram.
[...]
Oto Partia - ludzkości wzrok
Oto Partia siła ludów i sumienie?
Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie&quot;

&quot;Partia. Należeć do niej.
Z nią działać. Z nią marzyć. Z nią w planach nieulękłych.
Z nią w trosce bezsennej. Wierz mi to najpiękniejsze
co się może zdarzyć&quot;

&quot;Nie znam mowy ludu Turkmenii
myślę tylko, że słowo Październik
znaczy tyle co woda źródlana
pragnącemu z miłością podana&quot;

&quot;Komsomolskie jasne słońce opromienia cały świat
pozdrowienia śle dziś Polsce
cała młodzież kraju Rad&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z tymi wielkimi, co to udało im się niepostrzeżenie przemycić swe płodne życie intelektualne i artystyczne wbrew czujności władzy i wbrew jej zakusom i kagańcom &#8211; też byłbym ostrożny.</p>
<p>Parę przykładów z brzegu:</p>
<p>&#8222;W ostatnich dniach toczył się w Krakowie proces grupy szpiegów amerykańskich powiązanych z krakowską Kurią Metropolitarną.</p>
<p>My zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich wyrażamy bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny, którzy wykorzystując swe duchowe stanowiska i wpływ na część młodzieży skupionej w KSM działali wrogo wobec narodu i państwa ludowego, uprawiali &#8211; za amerykańskie pieniądze &#8211; szpiegostwo i dywersję.</p>
<p>Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki kulturalne.</p>
<p>Wobec tych faktów zobowiązujemy się w twórczości swojej jeszcze bardziej bojowo i wnikliwiej niż dotychczas podejmować aktualne problemy walki o socjalizm i ostrzej piętnować wrogów narodu &#8211; dla dobra Polski silnej i sprawiedliwej.&#8221;</p>
<p>[Rezolucję podpisało swoimi nazwiskami i pierwszymi literami swoich imion 53 osoby. Wśród nich znaleźli się tak znani pisarze i krytycy literaccy jak:] </p>
<p>K. Bunsch, Wł. Dobrowolski, A. Kijowski, J. Kurek, Wł. Machejek, Wł Maciąg, S. Mrożek, T. Nowak, J. Przyboś, T. Sliwiak, M. Słomczyński (znany tłumacz Szekspira podpisujący kryminały swojego autorstwa pseudonimem Joe Alex), O. Terlecki, H. Vogler, </p>
<p>Albo to (mały quiz bez nagród &#8211; fragmenty czyich to wierszy?):</p>
<p> &#8222;Pod sztandarem rewolucji wzmocnić warty<br />
wzmocnić warty u wszystkich bram.<br />
[...]<br />
Oto Partia &#8211; ludzkości wzrok<br />
Oto Partia siła ludów i sumienie?<br />
Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie&#8221;</p>
<p>&#8222;Partia. Należeć do niej.<br />
Z nią działać. Z nią marzyć. Z nią w planach nieulękłych.<br />
Z nią w trosce bezsennej. Wierz mi to najpiękniejsze<br />
co się może zdarzyć&#8221;</p>
<p>&#8222;Nie znam mowy ludu Turkmenii<br />
myślę tylko, że słowo Październik<br />
znaczy tyle co woda źródlana<br />
pragnącemu z miłością podana&#8221;</p>
<p>&#8222;Komsomolskie jasne słońce opromienia cały świat<br />
pozdrowienia śle dziś Polsce<br />
cała młodzież kraju Rad&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ryszard</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/comment-page-3/#comment-87997</link>
		<dc:creator>ryszard</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Feb 2009 17:56:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/#comment-87997</guid>
		<description>Nie bardzo chce mi się już poważnie dyskutować z f.b. czy innymi w.g., ale jeszcze parę słów  na serio.

Otóż nasz szanowny adwersarz pisze o ludziach takich jak Wajda, Zanussi, Kawalerowicz, Lem czy Szymborska. (Z Polańskim czy Miłoszem trafł biedak jak kulą w płot, bo obydwaj w zasadzie tworzyli na emigraji, a Miłosz, jak przejrzał na oczy, stał się wręcz żarliwym krytykiem PRL-u.)
Mogę jeszcze dorzucić Pendereckiego, Góreckiego czy Preisnera.
Otóż wszyscy ci bez wątpienia utalentowani ludzie zawdzięczają PRL-owi tylko tyle, że żaden kaprys władzy ich nie zniszczył, nie pozbawił prawa do wykonywania zawodu, nie nazwał &quot;wrogiem ludu&quot;, jednym słowem - pozwolił żyć i tworzyć.

F.b. pisze o osiągnięciach polskich naukowców czy inżynierów.Pytam w takim razie: Jakie byłyby te osiągnięcia, gdyby na uczelniach zostawali nie tylko pasjonaci, i gdyby z pracy na uczelni można było wyżyć ? (tu gorzka uwaga - niewiele się zmieniło)
A jaka była motywacja polskiego inżyniera, który zarabiał mniej niż połowę tego co spawacz czy nawet łopaciarz?

Za PRL-u byłem młodym człowiekiem i jak każdy młody człowiek miałem kolegów i przyjaciół, słuchałem muzyki (to akurat często wbrew władzy), po raz pierwszy zapaliłem papierosa, wypiłem wódkę, kochałem się w dziewczynach.Ale moja młodość nie była ZASŁUGĄ PRL-u. Moja młodość była po prostu MOJA i starałem się z niej uratować to, co mogłem - wbrew zakazom, wbrew opresyjnym fryzjerom ścigającym mnie za długie włosy, wbrew Milicji ironicznie nazwanej Obywatelską pałującej nas na koncertach rockowych, wbrew wreszcie &quot;Aktywowi robotniczemu&quot; pod gdańskim Żakiem w marcu *68.
Natomiast wiem jedno: PRL odebrał mi wolność.Wolność zwiedzania świata, wolność czytania tego, co zechcę, wolność swobodnego wyrażania poglądów i myśli, wreszce podstawową wolność i podstawę demokracji - wolne wybory.


Właściwie nie mam już nic więcej do dodania.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie bardzo chce mi się już poważnie dyskutować z f.b. czy innymi w.g., ale jeszcze parę słów  na serio.</p>
<p>Otóż nasz szanowny adwersarz pisze o ludziach takich jak Wajda, Zanussi, Kawalerowicz, Lem czy Szymborska. (Z Polańskim czy Miłoszem trafł biedak jak kulą w płot, bo obydwaj w zasadzie tworzyli na emigraji, a Miłosz, jak przejrzał na oczy, stał się wręcz żarliwym krytykiem PRL-u.)<br />
Mogę jeszcze dorzucić Pendereckiego, Góreckiego czy Preisnera.<br />
Otóż wszyscy ci bez wątpienia utalentowani ludzie zawdzięczają PRL-owi tylko tyle, że żaden kaprys władzy ich nie zniszczył, nie pozbawił prawa do wykonywania zawodu, nie nazwał &#8222;wrogiem ludu&#8221;, jednym słowem &#8211; pozwolił żyć i tworzyć.</p>
<p>F.b. pisze o osiągnięciach polskich naukowców czy inżynierów.Pytam w takim razie: Jakie byłyby te osiągnięcia, gdyby na uczelniach zostawali nie tylko pasjonaci, i gdyby z pracy na uczelni można było wyżyć ? (tu gorzka uwaga &#8211; niewiele się zmieniło)<br />
A jaka była motywacja polskiego inżyniera, który zarabiał mniej niż połowę tego co spawacz czy nawet łopaciarz?</p>
<p>Za PRL-u byłem młodym człowiekiem i jak każdy młody człowiek miałem kolegów i przyjaciół, słuchałem muzyki (to akurat często wbrew władzy), po raz pierwszy zapaliłem papierosa, wypiłem wódkę, kochałem się w dziewczynach.Ale moja młodość nie była ZASŁUGĄ PRL-u. Moja młodość była po prostu MOJA i starałem się z niej uratować to, co mogłem &#8211; wbrew zakazom, wbrew opresyjnym fryzjerom ścigającym mnie za długie włosy, wbrew Milicji ironicznie nazwanej Obywatelską pałującej nas na koncertach rockowych, wbrew wreszcie &#8222;Aktywowi robotniczemu&#8221; pod gdańskim Żakiem w marcu *68.<br />
Natomiast wiem jedno: PRL odebrał mi wolność.Wolność zwiedzania świata, wolność czytania tego, co zechcę, wolność swobodnego wyrażania poglądów i myśli, wreszce podstawową wolność i podstawę demokracji &#8211; wolne wybory.</p>
<p>Właściwie nie mam już nic więcej do dodania.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr 1</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/comment-page-3/#comment-87983</link>
		<dc:creator>Piotr 1</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Feb 2009 14:43:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/#comment-87983</guid>
		<description>A ja polecam marchewkę z groszkiem, wiersz &quot;O ukochanym Stalinie&quot; i plaster na odciski.

Też swoją młodość przeżyłem w PRL&#039;u, czerpałem z niej jak potrafiłem, i potrafię oddzielić to, co w życiu młodego mężczyzny fajne, fascynujące i zapamiętane na zawsze, od otoczenia, które było moim udziałem - bure, przygnębiające, PRL&#039;owskie, przesiąknięte prymitywną propagandą i zakłamaniem oraz Przewodnią Rolą Partii.

Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.

I NIKT, ani Palestrina, ani fb, ani Jarosław z opozycyjnym życiorysem grudniowego śpiocha mnie nie przekona, że czarne jest białe a białe jest czarne.

Bo żyłem w tych czasach, widziałem, słyszałem i rozumiałem.

Piewcom tych szczęśliwych czasów proponuję wypierdalać do Korei Północnej, na Białoruś lub na Kubę - im się udało, a w Polsce - ach, co za pech - w latach 80. banda warchołów zepsuła sielankę.

Ja zostaję.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja polecam marchewkę z groszkiem, wiersz &#8222;O ukochanym Stalinie&#8221; i plaster na odciski.</p>
<p>Też swoją młodość przeżyłem w PRL&#8217;u, czerpałem z niej jak potrafiłem, i potrafię oddzielić to, co w życiu młodego mężczyzny fajne, fascynujące i zapamiętane na zawsze, od otoczenia, które było moim udziałem &#8211; bure, przygnębiające, PRL&#8217;owskie, przesiąknięte prymitywną propagandą i zakłamaniem oraz Przewodnią Rolą Partii.</p>
<p>Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.</p>
<p>I NIKT, ani Palestrina, ani fb, ani Jarosław z opozycyjnym życiorysem grudniowego śpiocha mnie nie przekona, że czarne jest białe a białe jest czarne.</p>
<p>Bo żyłem w tych czasach, widziałem, słyszałem i rozumiałem.</p>
<p>Piewcom tych szczęśliwych czasów proponuję wypierdalać do Korei Północnej, na Białoruś lub na Kubę &#8211; im się udało, a w Polsce &#8211; ach, co za pech &#8211; w latach 80. banda warchołów zepsuła sielankę.</p>
<p>Ja zostaję.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: caleeb</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/comment-page-3/#comment-87974</link>
		<dc:creator>caleeb</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Feb 2009 12:44:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/#comment-87974</guid>
		<description>&quot;Jak można porównywać w taki sposób czasy, kiedy w każdej szkole był gabinet lekarski, dentystyczny. W każdym większym zakładzie przychodnia zdrowia.
A teraz do okulisty czeka się w kolejce rok.&quot;

Prawda - w mojej szkole był gabinet lekarski (siedziała w nim pielęgniarka i piła kawę), a jego wyposażenie stanowiła waga, przyrząd do pomiaru wzrostu i reszta wyposażenia, która nie była większa niż w apteczce samochodowej. Pielęgniarka potrafiła przykleić plaster i wysłać do ośrodka zdrowia żeby odkazili. Gabinet dentystyczny :) hehe mieścił się podobno w tym samym pomieszczeniu 2x2 metry w którym był gabinet lekarski i na swoją nazwę zasługiwał tylko dlatego że była tam pani pielęgniarka (druga oczywiście), która wyciskała z tubki fluor na szczoteczkę do zębów :) No proszę Cię father boss nie żartuj sobie dobrze??
Co do okulisty no to już oczywiste kłamstwo - niedawno musiałem skorzystać z pomocy laryngologa, neurologa i okulisty, u dwóch pierwszych zostałem zbadany w ciągu jednego dnia (rejestrowałem się rano i w tym samym dniu zostałem przyjęty), a do okulisty musiałem poczekać do środy (był piątek), mogłem pójść w poniedziałek ale rano a to mi nie pasowało. Wielka rzecz... I to wszystko na NFZ (w końcu po coś płacę to ubezpieczenie) - nie prywatnie chociaż mnie stać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Jak można porównywać w taki sposób czasy, kiedy w każdej szkole był gabinet lekarski, dentystyczny. W każdym większym zakładzie przychodnia zdrowia.<br />
A teraz do okulisty czeka się w kolejce rok.&#8221;</p>
<p>Prawda &#8211; w mojej szkole był gabinet lekarski (siedziała w nim pielęgniarka i piła kawę), a jego wyposażenie stanowiła waga, przyrząd do pomiaru wzrostu i reszta wyposażenia, która nie była większa niż w apteczce samochodowej. Pielęgniarka potrafiła przykleić plaster i wysłać do ośrodka zdrowia żeby odkazili. Gabinet dentystyczny <img src='http://www.spieprzajdziadu.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  hehe mieścił się podobno w tym samym pomieszczeniu 2&#215;2 metry w którym był gabinet lekarski i na swoją nazwę zasługiwał tylko dlatego że była tam pani pielęgniarka (druga oczywiście), która wyciskała z tubki fluor na szczoteczkę do zębów <img src='http://www.spieprzajdziadu.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  No proszę Cię father boss nie żartuj sobie dobrze??<br />
Co do okulisty no to już oczywiste kłamstwo &#8211; niedawno musiałem skorzystać z pomocy laryngologa, neurologa i okulisty, u dwóch pierwszych zostałem zbadany w ciągu jednego dnia (rejestrowałem się rano i w tym samym dniu zostałem przyjęty), a do okulisty musiałem poczekać do środy (był piątek), mogłem pójść w poniedziałek ale rano a to mi nie pasowało. Wielka rzecz&#8230; I to wszystko na NFZ (w końcu po coś płacę to ubezpieczenie) &#8211; nie prywatnie chociaż mnie stać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Simon</title>
		<link>http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/comment-page-3/#comment-87973</link>
		<dc:creator>Simon</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Feb 2009 12:41:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.spieprzajdziadu.com/2009/02/11/germanski-najezdzca/#comment-87973</guid>
		<description>@father boss

&quot;Wywołujesz budownictwo, służbę zdrowia. I takie bzdury piszesz. Po prostu kłamiesz. W tych czasach albo robiłeś w majty, albo w ogóle nie żyłeś.&quot;

Typowo po pisowsku. Ty mnie jeszcze weź i przekonaj, że nie znam swojej daty urodzenia.

&quot;Piszesz bzdury nie popierasz tego niczym.&quot;

Wcześniejsze lata PRL to owszem, znam od &quot;pismaków&quot;: Kisielewskiego, Stommy, Mrożka, Hłaski,Tyrmanda, Wańkowicza, itd. A, takie tam pismaki. Gdzie im do Wildsteina i Michalkiewicza :D

Ale lata 70 i 80 pamiętam. Tu już nie muszę podpierać się literaturą - wystarczą moje własne zmysły.

A więc życzę powodzenia w przekonywaniu mnie, że nie tylko nie znam prawidłowej daty swego urodzenia, ale też nie widziałem tego, co widziałem.

Taki młody, a taki bezczelny:) Tak ma pewnie wyglądać pisowska myśl o pisaniu historii od nowa.

Twój kłopot, father boss, polega na tym, że nie tylko masz maciupcią wiedzę - co z uporem godnym lepszej sprawy wciąż udowadniasz - ale w dodatku nie potrafisz poprawnie korzystać nawet z tej, co masz.

Kilka razy cierpliwie z kolegami pokazaliśmy ci na przykładach, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem i nie potrafisz poprawnie operować danymi, które stoją w tekście, jak byk; a także zrozumieć prostych zdań w języku ojczystym (wątek z BMW przeuroczy, powołujesz się na zdania, które zaprzeczają twym twierdzeniom - po prostu majstersztyk), że o trudnej sztuce liczenia dom pięćdziesięciu nie wspomnę.

W takiej sytuacji szokująca, zdawałoby się, konstatacja, że Kaczyńskich popiera sierota po PRLu - nie jest aż tak szokująca. W istocie, żeby popierać zjawisko_biologiczne, trzeba być właśnie odpowiednio pozbawionym krytycyzmu wobec wpajanych idiotyzmów, jak i nieświadomym większości rzeczy, które wiążą się z historią tego kraju ostatnich kilkudziesięciu lat.

Spełniasz te warunki idealnie. I z każdym twoim postem przekonujemy się bardziej - a przynajmniej ja - jakim niebezpiecznym narządziem w rękach populistów może być głupota i niewiedza ludzka.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@father boss</p>
<p>&#8222;Wywołujesz budownictwo, służbę zdrowia. I takie bzdury piszesz. Po prostu kłamiesz. W tych czasach albo robiłeś w majty, albo w ogóle nie żyłeś.&#8221;</p>
<p>Typowo po pisowsku. Ty mnie jeszcze weź i przekonaj, że nie znam swojej daty urodzenia.</p>
<p>&#8222;Piszesz bzdury nie popierasz tego niczym.&#8221;</p>
<p>Wcześniejsze lata PRL to owszem, znam od &#8222;pismaków&#8221;: Kisielewskiego, Stommy, Mrożka, Hłaski,Tyrmanda, Wańkowicza, itd. A, takie tam pismaki. Gdzie im do Wildsteina i Michalkiewicza <img src='http://www.spieprzajdziadu.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Ale lata 70 i 80 pamiętam. Tu już nie muszę podpierać się literaturą &#8211; wystarczą moje własne zmysły.</p>
<p>A więc życzę powodzenia w przekonywaniu mnie, że nie tylko nie znam prawidłowej daty swego urodzenia, ale też nie widziałem tego, co widziałem.</p>
<p>Taki młody, a taki bezczelny:) Tak ma pewnie wyglądać pisowska myśl o pisaniu historii od nowa.</p>
<p>Twój kłopot, father boss, polega na tym, że nie tylko masz maciupcią wiedzę &#8211; co z uporem godnym lepszej sprawy wciąż udowadniasz &#8211; ale w dodatku nie potrafisz poprawnie korzystać nawet z tej, co masz.</p>
<p>Kilka razy cierpliwie z kolegami pokazaliśmy ci na przykładach, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem i nie potrafisz poprawnie operować danymi, które stoją w tekście, jak byk; a także zrozumieć prostych zdań w języku ojczystym (wątek z BMW przeuroczy, powołujesz się na zdania, które zaprzeczają twym twierdzeniom &#8211; po prostu majstersztyk), że o trudnej sztuce liczenia dom pięćdziesięciu nie wspomnę.</p>
<p>W takiej sytuacji szokująca, zdawałoby się, konstatacja, że Kaczyńskich popiera sierota po PRLu &#8211; nie jest aż tak szokująca. W istocie, żeby popierać zjawisko_biologiczne, trzeba być właśnie odpowiednio pozbawionym krytycyzmu wobec wpajanych idiotyzmów, jak i nieświadomym większości rzeczy, które wiążą się z historią tego kraju ostatnich kilkudziesięciu lat.</p>
<p>Spełniasz te warunki idealnie. I z każdym twoim postem przekonujemy się bardziej &#8211; a przynajmniej ja &#8211; jakim niebezpiecznym narządziem w rękach populistów może być głupota i niewiedza ludzka.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

