O biznesie słów kilka
4 lut 2009 – 17:19Wszystkim czytelnikom polecamy lekturę listu autorstwa Marka Goliszewskiego, prezesa Business Center Club, skierowanego do Przemysława Gosiewskiego, szefa klubu parlamentarnego PiS. Poszło o wypowiedź Gosiewskiego na temat rezygnacji z finansowania partii politycznych z budżetu o treści „w takim przypadku partie będzie finansował wielki biznes w zamian za ustawiane przetargi i inne tego typu zachęty korupcyjne”.
.com
55 odpowiedzi na “O biznesie słów kilka”
Nie sądzę , żeby PG zrozumiał całość , co najwyżej niektóre słowa….
Klabzder dnia 4 lut 2009 | zablokuj
Piękny list, kilka słów i niezmiernie istotny przekaz, koniec z finansowaniem miernot i frustratów społecznych, chcesz być politykiem i będziesz dobry w tym, to ludzie i tak dadzą kasę.
A gosia nawet rozumiem, kto normalny w świadomy sposób będzie przeznaczał swoje pieniądze na kaczorynki i inne spoty o mordach. A to w rezultacie doprowadzi do medialnego zgonu PiSu, który i tak jest już pacjentem bez jakichkolwiek pozytywnych rokowań na przyszłość. Więc po co tracić pieniądze na reanimację denata??
GOSIU!!! to jest właśnie biznes, nie pakuje się pieniędzy w gówno!!!
gregu dnia 4 lut 2009 | zablokuj
Wielkim kłopotem PiS-u (i naszym przy okazji) jest ich głębokie mentalne zakorzenienie w PRL-u.
Wypowiedź Gosiewskiego jest tego wymownym przykładem. No bo jak inaczej wytłumaczyć sobie zawartą w niej pogardę dla Biznesu? Przecież to PRL właśnie wmawiał nam przez lata, że najgorszą zarazą są „prywaciarze”, a większość pisanych na zamówienie „kryminałów” działa się w środowisku tzw. „prywatnej inicjatywy”.(Takie poglądy pokutują jeszcze, niestety, wśród dużej części społeczeństwa. Lata indoktrynacji nie pozostały bez śladu).
Poza tym nawet coś, co PiS nazywał „Programem gospodarczym”, zawierało w sobie wiele elementów omnipotencji Państwa w dziedzinie gospodarczej,łączne z postulatami renacjonalizacji!
W świetle tego widać wyraźnie, jak głęboką rację miał Stefan Niesiołowski, porównując – jakże trafnie – jarosława do Gomułki.
ryszard dnia 4 lut 2009 | zablokuj
Czy mi się wydaje, czy PiS jako jedyny jest przeciwny zniesieniu finansowania?
PiS to partia dość biedna – dlatego tak bardzo krzywią się na ten pomysł oraz na cofnięcie podwyżek diety poselskiej o 2000zł rok temu, czy o spłatę długów PC. Po prostu dużo tam frustratów i biednych, którzy doszli do koryta i chcą się nachapać. Ich wyborcy to też specyficzna grupa ludzi – trudno znaleźć wśród nich „ludzi sukcesu”. Jak każda partia socjalistyczna i populistyczna PiS żeruje na ludzkim niepowodzeniu, wmawiając ludziom, że ich bieda i porażka w życiu to wina jakiegoś (wyimaginowanego) „ukł(a)du”. Z jednej strony gadka o sprawiedliwości społecznej, a z drugiej trzymanie się zasady „moje na wierzchu” i „Bierny, Mierny, ale Wierny” przy obsadzaniu ważnych stanowisk kuzynami wnuków ciotki znajomego prababki, zamiast niezależnymi ekspertami (jak w PRL).
Każdy, kto jako tako orientuje się w polityce i gospodarce nie głosuje na takie „poglądy”, czego efektem była porażka Kaczyńskich w poprzednich wyborach. Podstawowy filar poparcia PiS to ludzie ze wsi i małych miast, biedni i niewykształceni. Więc raczej marne szanse na dofinansowanie od nich.
Poza tym tak naprawdę finansujemy te partię my, bo to pieniądze z naszych podatków. A kto powiedział, że ja chcę utrzymywać coś, co dla mnie jest patologią społeczną?
Krytykując ten pomysł wysyłają jednoznaczny sygnał: cały PiS krąży tak naprawdę wokół jednego tylko celu – jak się nachapać dopychając się do władzy. Nie przemęczając się za bardzo i nie tracąc za dużo własnych pieniędzy.
Gdyby same elity zajmowały się polityką, to nie byłoby takiego problemu. A u nas? Ilu jest w sejmie absolwentów nauk politycznych, ekonomii i prawa? A ilu rolników, frustratów, ludzi nie-wiadomo-skąd, absolwentów zawodówek i politycznych zadymiarzy?
threepwood dnia 4 lut 2009 | zablokuj
„Ich wyborcy to też specyficzna grupa ludzi – trudno znaleźć wśród nich “ludzi sukcesu””
Bez przesady, a Palestrina?
grzes dnia 4 lut 2009 | zablokuj
A no fakt, zapomniałem o naszym słońcu na niebie, półboskiej istocie na piedestale, promieniu rozjaśniającym mroki naszej ciemnoty, nieomylnym Palestrinie! Przepraszam i na wszelki wypadek – Trollina ma rację!
threepwood dnia 4 lut 2009 | zablokuj
Dość dawno już straciłem jakikolwiek zapał do komentowania (czyt. krytyki) coraz to nowych, debilnych poczynań/wypowiedzi pożal się Boże (p)osłów PiS-u. Skala ich kretynizmu jest tak powalająca, że nie ma właściwie żadnego powodu, by wymyślić choć jeden dowcip o tej partii lub jej posłach. Wystarczy przytoczyć dowolne (no prawie dowolne, bo lwia część ich poczynań jest nie śmieszna, a żałosna) zdarzenie lub wypowiedź z okresu ich politycznej działalności, by uśmiać się setnie. PRL-u praktycznie nie pamiętam, ale jak patrzę na PiS, to twierdzę, że musiało być srogo.
Poss dnia 4 lut 2009 | zablokuj
Poss, było srogo, oj było – z tego, co ja pamiętam.
Bogu dzięki, że teraz na takich są wybory.
A co do dowcipów o PISie: jest jeszcze gorzej. Zauważyłem, że jeśli się jakiś dowcip o PISie wymyśli, to wcześniej czy później STANIE SIĘ ON PRAWDA. Jak bodzi dodzi, spróbujcie wymyślić cos głupiego, co mógłby zrobić lub zadeklarować polityk PIS. A potem wystarczy poczekać…
PIS to taka maszyna do podejmowania głupich kroków (za Ministerstwem Głupich Kroków Pythona) i działa bez pudła – tania rozrywka dla znajomych i rodziny, o ile rzecz jasna nie rządzi, bo wtedy gorsza sprawa…
Simon dnia 4 lut 2009 | zablokuj
Nie, dzięki, już i tak mam w rodzinie opinię „złego proroka” (tzn. jakikolwiek negatywny scenariusz wyjdzie z moich ust, sprawdza się). W przypadku PiS wolę zatem nie podrzucać im głupot do zrobienia…
A co do tematu wątku, jakoś ciekawe, że partia najgłośniej krzycząca o kryzysie zarazem robi najmniej, by przeciwdziałać jego negatywnym skutkom finansowym, przeciwnie, ciągle ma pomysły na nowe wydatki, albo chociaż nie chce ich ciąć. Dużo czasu upłynęło, odkąd Kancelaria Prezydenta żądała 30 mln więcej? A teraz to. Ale jak tu oczekiwać konkretnych i rozsądnych pomysłów od populistów? Najzwyczajniej na świecie populizm i konkret ( a tym bardziej populizm i rozsądek) nie idą ze sobą w parze i to widać. Tak było z Samoobroną i tak jest teraz z jej sukcesorami. Bo to, że Jaruś jest w tej dziedzinie sukcesorem Leppera (a właściwie uczeń z łatwością przerósl mistrza, i to parokrotnie) też nie ulega wątpliwości…
Dario dnia 4 lut 2009 | zablokuj
Napiszcie moze ze TVN otrzymal na stadion market i pasaz handlowy 500 mln zlotych
Stadion dla legi kosztowalby 90 mln , ale TVN musi miec 500 , tylko dlaczego ja mam placic na czyjas firme
tvn dostal 500 mln dnia 4 lut 2009 | zablokuj
Mam nadzieję, że ten wybitny prawnik (14 lat studiów) przeczytał ten list.
Wizerunek dnia 4 lut 2009 | zablokuj
Biznes pamięta (chyba) kto zastawił cały swój majatek,aby kurduple mogły założyć swoją paranoiczną partię pn.PiS.
Majątek zastawiał Trzeci Bliźniak,Lutek Dorn.
Jak mu się kaczaki odpłaciły, wiemy wszyscy.
Dlatego każdy przezorny biznesmen daje czytelny sygnał:won od naszych pieniędzy,świnie jedynie wam pasać,jeśli chcecie zarobić na życie…
qadam dnia 5 lut 2009 | zablokuj
Wypowiedzi takich cwaniaczków i pieszczoszków z końcówki PRL, jak Marek Goliszewski to zupełny …kabaret! Ale żeby zrozumieć tego gościa pozwólcie drodzy moi, że przybliżę Wam jego sylwetkę.
Prezes Business Centre Club Marek Goliszewski robił już w życiu prawie wszystko. Był zapaśnikiem i zdobywał medale na uniwersjadzie w Moskwie, z funkcjonariuszem MSW redagował popularny w latach 80. tygodnik, a za ostatnie 10 tys. zł założył najbardziej elitarny w Polsce klub dla biznesmenów, dzięki któremu dorobił się majątku wartego 30 mln zł.
Marek Goliszewski lubi improwizować. Kiedy w 1991 r. zakładał Business Centre Club, nie miał żadnego doświadczenia w biznesie. Skończył Szkołę Główną Planowania i Statystyki oraz podyplomowe studia na Wydziale Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. W 1987 r. z rekomendacji PZPR (był członkiem partii) został redaktorem naczelnym tygodnika „Konfrontacje”.
Jak przyznaje w rozmowie z „Wprost”, do współpracy w redagowaniu tygodnika zaprosił płk. Wojciecha Garstkę, dyrektora Grupy Operacyjno-Sztabowej Szefa Służby Bezpieczeństwa, a wcześniej rzecznika prasowego MSW (co ciekawe, obydwaj do dziś współpracują)
Tandem był wyjątkowo skuteczny. To było wówczas jedyne tego typu rentowne pismo na rynku. Dla nikogo nie było jednak tajemnicą, że owa skuteczność i rentowność była wspomagana przez Wydział Prasy Komitetu Centralnego PZPR.
Po zmianie systemu Goliszewski szybko się pozbierał. Jeszcze na początku lat 90. mieszkał w bloku na warszawskim Żoliborzu, a do pracy jeździł tramwajem. Dziś porusza się tylko mercedesem klasy S (rejestracja BCC 00001) i mieszka w willi niedaleko warszawskiego lasu Choszczówka. Business Centre Club, założony w 1991 r. przez Goliszewskiego, to jedyna organizacja przedsiębiorców (o czym wie niewielu członków), która jednocześnie jest prywatną spółką prezesa i przynosi 1,5 mln zł rocznego zysku. To zasługa ogólnopolskiej sieci 24 akwizytorów – dyrektorów regionalnych lóż BCC – którzy w zamian za prowizję (10 proc.) od 10 tys. zł rocznej składki werbują do klubu firmy. Do BCC należą też takie osobistości, jak Bill Clinton, Margaret Thatcher, Jose Maria Aznar (premier Hiszpanii) czy Bertie Ahern (premier Irlandii).
Marek Goliszewski uważa, że sukces zawdzięcza rządom silnej ręki. „Po co im demokracja, jeszcze mnie nie wybiorą”- odpowiedział na pytanie, dlaczego w jego klubie nie wybiera się prezesa, zadane przez ówczesnego przyjaciela, który namówił go do założenia ogólnopolskiej organizacji dla przedsiębiorców. W BCC tylko on podejmuje decyzje dotyczące organizacji, a nawet próbuje podejmować indywidualne decyzje za członków. Kiedy okazało się, że BCC jako prywatna spółka nie może uczestniczyć wraz ze związkami zawodowymi i przedstawicielami rządu w pracach Komisji Trójstronnej, Goliszewski rozesłał formularz przypominający zwykłą ankietę do członków BCC, a następnie odesłane na nią odpowiedzi uznał za zgłoszenia do założonego przez siebie Związku Pracodawców BCC. Równie zdecydowanie rozprawia się z tymi, którzy się z nim nie zgadzają. – Za mojej kadencji zwolnił co piątego pracownika firmy – wspomina Adam Gałczyński, były dyrektor Warszawskiej Loży BCC. Wśród tych, którzy odeszli, był Jeremi Mordasewicz, wiceprezes BCC, prywatnie szwagier Goliszewskiego.
- Sukces w biznesie nigdy mu nie wystarczał, zawsze chciał być prezydentem albo premierem – mówi Józef Oleksy, jego długoletni znajomy z PZPR. Goliszewski robi wszystko, by dopiąć celu. . Goliszewski wie, co zepsuli Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło, Zygmunt I Stary, Jan III Sobieski i wie, jak nie popełnić ich błędów. Ma proste i skuteczne recepty na naprawę polskiej gospodarki („więcej interesów, mniej polityki”), policji („polubić policjanta”), sądownictwa („wyższy status sędziego”), armii („150 tysięcy żołnierzy zawodowych, świetnie wyszkolonych i dobrze opłacanych, co zapobiegnie problemom socjalnym”) oraz kultury („kultura – na równi z edukacją, zdrowiem, nauką, prawem – jest ważnym aspektem życia społecznego”). Wie też, skąd wziąć pieniądze na realizację tych pomysłów. Słowem – wie, jak przywrócić Polsce wielkość z okresu schyłku władzy Jagiellonów. Słuchając Tuska można odnieść wrażenie że jest gębą Goliszewskiego.
father boss dnia 5 lut 2009 | zablokuj
….Ciekawe, czy znalazłby się ktoś, kto by tu zaczął kłamać jak z nut….(czytaj:powiedziałby, że przeczytał ten tekst W CAŁOŚCI)
Kwa! dnia 5 lut 2009 | zablokuj
Father Boss – masz rację! Goliszewskiemu śmierdzą nogi. Co oczywiście automatycznie powoduje, że cokolwiek powie lub napisze – jest bez sensu.
Jedźmy dalej. Przeczytałem ten list i zgadzam się z jego każdym słowem.
Myję nogi, jestem zadbany, dzieci kocham, żony nie biję (a nawet nie zdradzam), całe życie żyję skromnie ale uczciwie jako etatowy pracownik, podatki płacę, na tacę daję. Sąsiadom się kłaniam, oni mi też. Ostatni mandat za przekroczenie prędkości zapłaciłem kilka miesięcy temu. Niekarany.
Więc przybliżyłem niniejszym swoją sylwetkę, a ponieważ życiorys mam skromniejszy niż p. Goliszewski, to zajęło mi to mniej miejsca niż jego biografowi (czyli Tobie).
Gdybym to ja miał napisać list do Hetmana Przemysława Edgara Perona Gosiewskiego, to napisałbym go co do słowa tak samo.
Piotr 1 dnia 5 lut 2009 | zablokuj
@Father Boss (celowo w osobnym poście, żeby nie mieszać tematów).
Popraw mnie, jeśli się mylę – ale zakładam, że Twój post miał obywatela Goliszewskiego Marka zdyskredytować.
Poszukuję zatem wątków kompromitujących i WYDAJE MI SIĘ, że znalazłem dwa:
1. Konszachty z ś.p. PZPR oraz urzędnikiem bezpieki (wrzucam do jednego wora, bo to tematy w pewnym sensie pokrewne)
2. Umiejętność dorabiania się. Powołujesz się na majątek MG, na fakt, że potrafił odbudować swój dobrobyt materialny po upadku systemu, że jeździ merolem z wieśniacką rejestracją, etc.
Teraz komentarz:
ad 1. Można różnie (z moralnego punktu widzenia) oceniać fakt budowania dobrobytu na koneksjach partyjno – bezpieckich. Jako, że reprezentujesz głos ugrupowania „genetycznie opozycyjnego” (niezależnie od faktycznej biografii i metod działania jego ojców – ale to było tu wałkowane sto razy) – rozumiem, że jest to dla Ciebie grzech ciężki. Niech będzie.
ad 2. Gros Twoich zarzutów odnosi się do faktu, że obywatel Goliszewski Marek dorabiał się grubej forsy. Nie piszesz, komu ją ukradł, gdzie zdefraudował, kogo oszukał, etc. Oczekujesz („pozwólcie, moi mili, że przybliżę sylwetkę…”), że będę z pogardą patrzył na człowieka, który dorobił się wielokrotnie większego majątku niż mój? Tylko dlatego, bo tak? Napisz, w drodze jakich przestępstw MG wszedł w posiadanie majątku – a będę pierwszy, który do tej Choszczówki pojedzie i nasika na parkan jego posiadłości, ryzykując nawet, że ochroniarz strzeli mi śrutem z wiatrówki w tyłek.
Bo jak na razie, to powielasz retorykę bolszewików: „patrzcie, on ma dużo pieniędzy, a wy mniej – czyli (oczywista oczywistość) jest kanalią!”
Nie znam pana Goliszewskiego, nie widziałem go wżyciu na oczy (a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo). Być może jest skończoną kanalią i przestępcą, a może aniołem i kolejnym wcieleniem Matki Teresy. Z cytowanego przez Ciebie tekstu nijak to nie wynika. Wynika tylko jedno: „jak on śmie krytykować PiS, przecież jest bogaty!”
No i zarzut, że pod jego kierownictwem odszedł z BCC Mordasewicz – przecież szwagier! No tak, bój się Boga, jak tak można! Przecież synekury dla pociotków są dożywotnie, prawda? (pomijam fakt, że nie przytaczasz żadnych okoliczności odejścia JM z BCC – może został wywalony na pysk jako potencjalny rywal, a może postanowił zająć się hodowlą rzadkich odmian tulipanów w przydomowym ogródku).
Podsumowując – zdumiałeś mnie swoim postem, bo nie sądziłem, że ktokolwiek tutaj odważy się zastosować tak megaprymitywny i bolszewicki trick propagandowy. Jak widać, nie doceniałem Cię.
Z Komsomolskim Pozdrowieniem.
Piotr 1 dnia 5 lut 2009 | zablokuj
I na deser:
„W XXX tylko on podejmuje decyzje dotyczące organizacji, a nawet próbuje podejmować indywidualne decyzje za członków. [...] Równie zdecydowanie rozprawia się z tymi, którzy się z nim nie zgadzają.”
Deja vu??
Piotr 1 dnia 5 lut 2009 | zablokuj
A może Mordasewicz zawalił jakąś kluczową sprawę? W takim przypadku nawet dla szwagrów i innej rodziny nie ma przebacz, ale tego się z tekstu fb nie dowiemy. Aha, co do fragmentu, który wyodrębnił Piotr 1 – fb, najpierw wyciągnij belkę z oka swego, a dopiero potem zwracaj komuś uwagę, że ma źdźbło w oku. Bo znowu ziejesz hipokryzją na milę.
Dario dnia 5 lut 2009 | zablokuj
@father boss
Tak na moj nos, to daj nam Panie Boze wiecej takich Goliszewskich. Piotr1 ma racje. Co mnie to obchodzi, z kim siadal do stolu czy pracowal p. Goliszewski. Dorobil sie majatku, czyli wie, jak to sie robi. I to sie liczy. A jesli ma cos za uszami, to niech sie tym zajmie prokuratura, bo to ze ma kase, to jeszcze nie powod do potepienia. A swoja droga, ile to zawisci w tym naszym narodzie…
ewa dnia 5 lut 2009 | zablokuj
Gdyby z przytoczonej wyżej (prawdopodobnie za „Wprost”) charakterystyki Goliszewskiego usunąć wredne wstawki typu”pieszczoszek PRL-u”, została by charakterystyka …człowieka sukcesu, umiejącego dojść do pozycji i pieniędzy przy pomocy własnej przedsiębiorczości i pewnie talentowi.
Powiem tak: Nigdy nie byłem, delikatnie mówiąc, fanem PZPR.Była to organizacja absolutnie mi obca pod każdym względem.Ale też nigdy nie ośmieliłbym się powiedzieć, że sama przynależność do PZPR całkowicie dyskredytuje człowieka.
Podam taki przykład z autopsji: Po latach przypadkiem dowiedziałem się, że gdyby nie
I Sekretarz POP w firmie, w której pracowałem, w 1981 roku poszedlbym siedzieć, a dzięki jego zdecydowanej postawie wywinąłem się tylko wyrzuceniem z pracy.
Przypomnę: w PZPR byli ludzie tacy jak Balcerowicz, Germek czy Kuroń, byli tacy jak Lepper czy Kryże, ale też Jaruzelski i Piotrowski.Byli zwykli konformiści, byli bandyci i sowieccy agenci, ale byli również (choć dzisiaj to brzmi dziwnie) także ideowcy.
Kończąc, powiem tak: Z całego przyprawionego jadem i zawiścią postu f.b., pomimo jego najszczerszych chęci (a zapewne także dziennikarza „Wprost”*) – nie wynika nic, za co można Goliszewskiego potępić (no może konformizm).I nigdzie nie ma słowa merytorycznego zarzutu do jego listu.Jest natomiast tzw. „atmosfera”, znamienna dla „Misji specjalnej”, programów Wildsteina i felietonów radiowych ich niedoścignionego wzoru – Wandy Odolskiej**.
*Przypomnę:Założycielem, długoletnim naczelnym, a obecnie właścicielem „Wprostu” jest niejaki Marek (chyba)Król, wieloletni działacz PZPR, a nawet członek jej KC.
ryszard dnia 5 lut 2009 | zablokuj
Otóż proszę państwa: według father boss a także innych wyznawców PiS prawda zależy od osoby ją wypowiadającej. Jeżeli prawdę powie ktoś przeciwny PiS to jest to nie tylko kłamstwo ale i wściekły atak, gdy prawdę powie zwolennik (lub członek) PiS (jeszcze się nie spotkałem z tym żeby takie zdarzenie miało miejsce – za prawdę się z tej partii wylatuje – patrz Dorn – pewnie mu się wymsknęło) to jest to prawda oświecona i jedyna, z którą nie można dyskutować.
Takiej hipokryzji i manipulacji jak za czasów istnienia (bo nie można mówić tylko o czasie, kiedy PiS rządził) PiSu nie było jeszcze nigdy w historii (za PRL była ale nie aż taka).
PO ma swoje za uszami (patrz wypowiedzi Pitery w sytuacji oponowej) ale PiS bije wszystko na głowę – z takich zdarzeń jak z Piterą składa się cała retoryka PiSu i jego zwolenników.
caleeb dnia 5 lut 2009 | zablokuj
Pan Goliszewski mądrze prawi…
Robert dnia 5 lut 2009 | zablokuj
Z całym szacunkiem do moich adwersarzy Piotra i Ryszarda przyjąłem do wiadomości Wasze wypowiedzi. W przeciwieństwie do caleeba, który jak widać młody człowiek zieje taką nienawiścia do wszystkiego co PiSowskie. Widać tu wyraźne wpływy GW i TVNu. Otóż moi drodzy zamysłem admina tej strony jest wyszukiwać w necie wszystkiego co się da na kaczorów i innych pisowców. Skoro merytorycznie za bardzo się nie da to przywala się co się tylko da znależć. Stąd też staram się to trochę korygować. Co do Goliszewskiego, to nigdy na mnie ten gość nie robił wrażenia. Zaradności mu owszem zazdroszczę. Nie bogaci się na biednych. Po prostu chce zaistnieć za wszelką cenę i do wszystkich się dowala co może mu przynieść poklask. Co to za gość to popatrz sobie caleeb kto pierwszy jest wymieniony na tym linku. (dalej lubisz Goliszewskiego?)
http://www.bcc.org.pl/o_nas_powiedzieli_o_nas.php
Reasumując to co mówi i pisze ten gość nie należy potraktować serio.
father boss dnia 5 lut 2009 | zablokuj
„Otóż moi drodzy zamysłem admina tej strony jest wyszukiwać w necie wszystkiego co się da na kaczorów i innych pisowców.”
„No shit, Sherlock!” (nie pamiętam, skąd ten cytat, ale pasuje tu nawet lepiej niż frak do Perona)
Piotr 1 dnia 5 lut 2009 | zablokuj
„Widać tu wyraźne wpływy GW i TVNu.”
Zapomniał jeszcze dodać, że widać tu wpływy Izraela i międzynarodówki komunistycznej:)
I, że niniejsza strona jest skutkiem upartych knowań wiadomych sił…
Widać tu wyraźne wpływy PRLu:) f.b. jest pewnie za młody, żeby to pamiętać – zaszczepili mu ten styl myślenia „prawdziwi Polacy i patrioci”
Simon dnia 5 lut 2009 | zablokuj
Mistrzu. Na podstawie jednej wypowiedzi stwierdziłeś że jestem :
a) młody,
b) zieję nienawiścią,
c) czytuję GW i oglądam TVN
d) nie jestem merytoryczny
e) lubię goliszewskiego
A) jestem młody ale pamiętam jeszcze czasy komuny (lata 80 co prawda ale zawsze) i nie na tyle stary żeby mieć sklerozę i nie pamiętać co się działo za rządów PiSu i co wyprawiają PiSowcy teraz.
B) to jest zbyt mocne słowo – po prostu nigdy nie lubiłem hipokryzji i kłamstwa w żywe oczy. Nie lubię też jak ktoś mi coś wmawia, co wiem że jest nieprawdą.
C) GW czasem czytuję, tak samo jak Rzeczpospolitą i inne gazety. TVN również oglądam tak jak i inne stacje takie jak TVP. Ty i całe towarzystwo PiSowskie macie jakiś kompleks na punkcie GW i TVN. Ty zapewne czytasz tylko ogłoszenia parafialne i przemowy Kaczyńskiego.
d) merytoryczny – ależ jestem merytoryczny, dlaczego sądzisz że każda wypowiedź niepochlebna dla PiS jest niemerytoryczna?
e) Ty też wiele razy skłamałeś – nie pamiętam żebyś gdzieś napisał prawdę. Nie muszę tego udowadniać – wystarczy przejrzeć Twoje wypowiedzi żeby się przekonać że mam rację. Wielokrotnie UDOWODNILIŚMY Ci kłamstwo. W zasadzie to Ciebie należałoby traktować z przymrużeniem oka. Traktujesz gościa z przymrużeniem i podważasz jego wiarygodność tylko na podstawie tego że ma dużo kasy i że kiedyś był w PZPR. Merytoryczne jak diabli.
Ta strona jest o PiS i prezydencie PiSu więc każda wypowiedź na ich temat jest merytoryczna nieprawdaż ?
caleeb dnia 5 lut 2009 | zablokuj
A jak rozmawia homo sovieticus? Odnosi się do argumentów, sedna, toku myślenia adwersarza?
A skądże!
Najpierw ustawia rozmówcę: albo to agent, albo krętacz, albo pezetpeerowiec, albo jakiś tam profesor Gomółka, albo czytelnik GW…
Zawsze jakiś tam stygmat się znajdzie – na każdego, nawet takich, którzy przestali się mieścić na zdjęciach i nazywają się Dorn:)
I wszystko jasne, prawda? Już dyskutować nie trzeba, boś miał stryjecznego wujka w KPP przed wojną, a poseł Suski nie dał ci certyfikatu genetycznego patriotyzmu.
Jak to pięknie, że taki bolszewicki styl działania i dyskusji środowisko polityczne PISu ocala dla potomności…
I żeby nie było tak różowo: także wśród przeciwników PISu znajdują się tacy mili „dyskutanci”. Otóż jak ktoś pisze, kim to był ojciec Kaczyńskich – to uważam to za niegodne. ALBOWIEM KAŻDY ODPOWIADA SAM ZA SIEBIE i jak ktoś takich argumentów używa wobec kaczek, to robi to samo, co oni.
Jeśli co do ich ojca to prawda – to nie ich wina, nikt nie odpowiada za swoich przodków – starczy rozliczać ich za własne grzechy.
Mnie starczy, że faszyści szukali Żyda w rodzinie do piątego pokolenia (wybiórczo, Hitler i Goebbels by nie przeszli), bolszewicy szukali kułaka i obszarnika, a PIS szuka członków KPP albo aparatczyków partyjnych (nader wybiórczo – szkoda już się nawet powtarzać o tych prylowskich prokuratorach i działaczach PRONu, zasilających jedyne patriotyczne szeregi).
To jest ta prawdziwie bolszewicka mentalność, która dane jest nam dzięki Bogu przeżywać w jej satyrycznej fazie, bez władzy.
Simon dnia 5 lut 2009 | zablokuj
Zapomnialeś dodać wyrażne wpływy NSDAP!
)))))
Kwa! dnia 5 lut 2009 | zablokuj
Fb, w podanym linku jest wymieniony również Lech Kaczyński. Jeśli już czynisz zarzut z tego, że np. Geremek czy Mazowiecki chwalą BCC, to zerknij w jakim towarzystwie prezydent sam, z własnej woli, się znalazł. Nie pasuje ci to, twój problem. Ale, jak widać i Brat Swego Brata czasem ma rozsądne myśli. A że ten, którego chwali, skrytykował Perona, to już trzeba na niego najechać. Wbrew myśli honorowego prezesa PiS? Jakże to tak?
A na przyszłość zerknij, kogo chcesz opluć, zanim wyjdzie ci, że brat twego idola pochwalił byłego partyjniaka. Chyba że znowu Układ niecnie oszukał prezydenta i podsunął mu falszywe informacje…
Dario dnia 5 lut 2009 | zablokuj
http://www.bcc.org.pl/cms/upload/List_od_Prezydenta_RP-d2549.jpg
No jak to jest, fb? Kiedy były PZPR-owiec jest dobry, a kiedy zły? Wytłumacz mi to, proszę, bo zaczynam podejrzewać, że pisiacy i pisopodobni wyznają „etykę sytuacyjną” (tzn. zasady moralne zależą od sytuacji), a przeszłość człowieka liczy się albo nie, w zależności od tego, czy podlizuje się PiSowi czy nie. Jesli sie mylę, to wyprowadź mnie z błędu.
Dario dnia 5 lut 2009 | zablokuj
Nieco na marginesie
Zadziwia mnie niekiedy wręcz zwierzęca nienawiść niektórych ludzi i środowisk do GW i MIchnika osobiście. Jest kilku dziennikarzy, polityków i księży, którzy by duszę diabłu zapisali, aby zniszczyć Gazetę, a Michnika z powrotem wsadzić do pierdla.
W niektórych przypadkach wynika to zapewne z kompleksów – np. Ziemkiewicz, który przez lata 80-te bezpiecznie i z błogosławieństwem ówczesnych władz pisywał sobie w „Fantastyce”, a teraz zbudował sobie barykady, na których bezkopromisowo walczy z Komuną. Również Wildstein czy Rybiński, zbierający siły na emigracji po to, żeby z całą mocą dziś atakować wybrane cele – najlepiej tych, którzy rzeczywiście przyczynili się do zmiany ustroju i zabrali im, jakże zasłużone, miejsce w historii.Do tego grona można zaliczyć np. Giertycha (przypomnę – doradca Jaruzelskiego), jarosława kaczyńskiego, dekownika i tchórza ze „sfałszowaną” lojalką czy towarzystwo wokółrydzykowe (Jerzy Robert Nowak – prawdopodobnie agent SB, a na pewno współpracownik władz PRL-u oraz wielce dwuznaczna postać ojca dyrektora).
A przecież GW była pierwszą legalną OPOZYCYJNĄ gazetą, z pomocą której odnieśliśmy zwycięstwo w 89 roku.Zwycięstwo na miarę ówczesnych możliwości, trochę jeszcze kulawe i wystraszone, ale jednak.I przypomnę – GW tworzyli ludzie „Tygodnika Mazowsze”, największej podziemnej gazety czasu stanu wojennego, ci wszyscy prześladowani, zamykani do więzień i opluwani przez władze PRL dziennikarze, drukarze i kurierzy.
Rozumiem, że można nię z Michnikiem nie zgadzć (np. w kwestii lustracji), rozumiem, że można nie podzielać jego poglądów w kwestii wybaczania róznym Jaruzelskim czy Kiszczakom (sam się z tym nie zgadzam), rozumiem nawet niesmak wynikły z fraternizacji z Urbanem (choć to może już bardziej jego prywatna sprawa).
Ale nazywanie zdrajcą, agentem lub wrogiem Polski człowieka, który dla naszej wolności przesiedział wiele lat w więzieniu, który nie bał się głośno mówić o wolności wtedy, kiedy większość z nas bała się o tym pomyśleć – to jest po prostu nikczemność.
ryszard dnia 5 lut 2009 | zablokuj
Tu jest drugie dno – kaczorki, żeby uzyskać taką władzę, jaka im odpowiada (czytaj: absolutną), musieliby dokonać niemalże przewrotu. Tylko po co nam kolejny przewrót, kiedy ostatni był ledwie 20 lat temu? No to kaczorki muszą z uporem maniaka wciskać ciemnemu ludowi, że tak naprawdę jeśli cokolwiek się zmieniło, to na gorsze, a oni są koryfeuszami nowej, NAPRAWDĘ porządnej Polski. Stąd negacja większości solidarnościowej opozycji – jest jeszcze kwestia, że trudno znaleźć kogoś, kto zrobił MNIEJ niż bracia, stąd trzeba najpierw wykosić stare autorytety, by nowe mogły powstać, nie mówiąc o odebraniu im wiarygodności, coby nikt nie uwierzył w ich świadectwo, mówiące o braku osiągnięć braci i ich przydupasów. A jaki jest lepszy sposób na obalenie autorytetu, niż podważenie całokształtu jego osiągnięć i przedstawienie go jako wielkiego kłamcy? To z kolei znowu wiąże się z kwestionowaniem Okrągłego Stołu itd. I tak w kółko…
Dario dnia 5 lut 2009 | zablokuj
NIeco na marginesie – c.d.
Dzisiaj Michnik znowu mnie wk….ł, broniąc KIszczaka. Co nie zmienia faktu, że w dalszym ciągu Go szanuję.
ryszard dnia 5 lut 2009 | zablokuj
Żeby wyjaśnić. Chciałem przedstawić Goliszewskiego jako obłudnego faceta, ponieważ jakby ktoś sprawdził aktualizację strony BCC to było w 2005r. Wtedy Kaczyński był dla Goliszewskiego autorytetem.Teraz jest inna sytuacja więc wiesza psy na Gosiewskim. Jeśli ktoś nie zrozumiał, to przepraszam nie moja wina.
A w ogóle są ciekawsze tematy. Dzisiaj w radiu usłyszałem, że rząd zrezygnował z programu „Laptop dla każdego gimnazjalisty”, ale już wydano na ten cel na szkolenia 160 mln. Jakoś nikt nie chce o tym napisać. Może jutro o tym napisze GW. Bo już przecież informowała:
http://www.rmf.fm/fakty/?id=137573
Jak się powiedziało „A” to chyba należy powiedzieć „B”. Jakby tak było, to dajcie znać, chętnie kupię i poczytam.
father boss dnia 5 lut 2009 | zablokuj
Widzisz fb. autorytetem nie jest się dożywotnio. Może w 2005 roku wierzył w Kaczyńskiego a potem zobaczył co robi i zmienił front. Ty widzisz obłudę a ja widzę że gość może usłyszał coś, zobaczył co go skłoniło do zostania przeciwnikiem Kaczyńskiego.
caleeb dnia 6 lut 2009 | zablokuj
„Wtedy Kaczyński był dla Goliszewskiego autorytetem.Teraz jest inna sytuacja więc wiesza psy na Gosiewskim. Jeśli ktoś nie zrozumiał, to przepraszam nie moja wina.”
Nie Twoja wina – nie rozumiem. Kiedyś autorytetem był dla mnie Palestrina, teraz jest inna sytuacja, więc nie zgadzam się z linią propagandową faderbosa (oczywiście pierwsza część zdania to żart – na wypadek, gdyby ktoś nie zrozumiał). Bo jest oczywiście oczywistym, że te dwie postacie to różne osoby i osobowości – czemu więc winić jednego za skuchy drugiego?
To może inaczej: jeśli kiedyś był dla mnie autorytetem pan X, a teraz wieszam psy na panu Y – to co ma jedno z drugim wspólnego? No chyba, że insynuujesz, iż każdy członek PiS mówi, myśli i czuje wyłącznie to, co nakazuje mu instrukcja partyjna. Jeśli tak (insynuujesz) to jesteś draniem – bo rzucasz złe (i fałszywe) światło na partię, która jest demokratyczna, ceni różnorodność charakterów i poglądów, a swoją siłę czerpie z uzupełniających się zalet jej charyzmatycznych liderów.
Z komsomolskim pozdrowieniem.
P. S. „I to nieprawda, że dach przeciekał – tym bardziej, że prawie wcale nie padało”.
To nieprawda, że heroldowie PiS’u zabierają się za obrabianie tyłka Goliszewskiemu tylko dlatego, że bąknął o swoich ambicjach dotyczących następnych wyborów prezydenckich.
Piotr 1 dnia 6 lut 2009 | zablokuj
aha i dołączam się : Palestrina ale Ty masz rację …
caleeb dnia 6 lut 2009 | zablokuj
kupa mięci
)))
„…nigdy więcej nie wolno już rozmawiać z ludźmi o marnej reputacji. I chcę wam
tutaj, w tym szczególnym miejscu, w tym, można powiedzieć, świętym miejscu
Polaków, przyrzec, że nigdy więcej już z takimi ludźmi rozmawiać nie będziemy.”
qadam dnia 6 lut 2009 | zablokuj
Proponuję skomentować ostatni wybryk prezydenta i jego kancelarii http://www.dziennik.pl/polityka/article312383/Gazeta_w_USA_Kaczynski_to_dzieciecy_aktor.html
kt dnia 6 lut 2009 | zablokuj
Z pełnosprawnych umysłowo inaczej, nie powinniśmy się wyśmiewać .
Nie uchodzi,tym bardziej,że w chwili obecnej nie ma na to lekarstwa.
Poczekajmy, z zaciśniętymi zębami, do najbliższych wyborów…
qadam dnia 6 lut 2009 | zablokuj
2005? To jakim sposobem list od Kaczyńskiego nosi datę 24.06.2006? Stary, jeśli już ciśniesz nam kit, to popracuj chociaż nad jego spójnością, bo po prostu list z 2006 roku nie mógł się na stronie znaleźć w 2005. No chyba że twój idol ma wehikuł czasu, ale mógłby go użyć w jakimś lepszym celu. A co do Gosiewskiego, Goliszewski wytknął mu po prostu hipokryzję, bo dziwne jest, że formacja najgłośniej lamentująca o kryzysie najbardziej broni się przed cięciami budżetowymi, i to ustami nie byle kogo, bo szefa klubu parlamentarnego. W najlepszym przypadku można mu zarzucić niekonsekwencję, ale ile razy można się tak mylić?
Dario dnia 6 lut 2009 | zablokuj
@dario
Gwoli ścisłości podałem rok aktualizacji strony jaki był podany na stronie. Faktycznie pismo prezydenta dotyczy daty co podałeś. A że admin stront BCC to niechluj to nie moja wina. Widocznie tego bogatego polaka nie stać na lepszych (adminów). A nie rozumiem co taki szczegół ma zmienić. Jak to mówią: -drzewa zasłoniły ci las.
father boss dnia 6 lut 2009 | zablokuj
Pozazdrościłem koledze kt rymowanek. A ponieważ z kreatywnością u mnie nie najlepiej, to postanowiłem robić „covery”
Na początek – Maria Konopnicka.
O większego trudno chwata
Jak był Jarek – bliźniak brata…
— Ja nikogo się nie boję!
Choćby układ… to dostoję!
ZOMO? Ja ich całą zgraję
Pozabijam i pokraję!
Te hieny, te lamparty
To są dla mnie czyste żarty!
A pantery i tygrysy
Na sztyk wezmę u swej spisy!
Lew!… Cóż lew jest?! — Kociak duży!
Naczytałem się podróży!
I znam tego jegomości,
Co zły tylko, kiedy pości.
Szakal, wilk?… Straszna nowina!
To jest tylko większa psina!…
(Toruń mijam zaś z daleka,
Bo nie lubię, gdy kto szczeka!)
Komu zechcę, to dam radę!
Zaraz za ocean jadę
Coby podpisać umowę,
na głowice atomowe! —
I tak przez dzień boży cały
Zuch nasz trąbi swe pochwały.
Aż raz przysnął w swym pokoju,
po kolejnym z PO boju,
Wtem Al Kaida czy też Talib
wdziera się do kancelarii!
Jak nie zerwie się na nogi,
Jak nie wrzaśnie z wielkiej trwogi! —
Pędzi jakby chart ze smyczy…
— Netłork, Gosiu! Netłork! — krzyczy.
— Netłork?… — Edgar się zapyta.
— Ach, lew może!… Miał kopyta
Straszne! Trzy czy cztery nogi,
Paszczę taką! Przy tym rogi…
— Gdzież to było?
— Na parterze!
Mają bomby i moździerze!
Idzie Peron, służba cała,
Patrzą… a tu grupka mała,
W świetle BORowskiej latarki
Strajkujące pielęgniarki!…
Piotr 1 dnia 6 lut 2009 | zablokuj
@Piotr 1
Świetny wierszyk! A swoją drogą ileż to mamy doskonałych utworów nadających się na „materiał wyjściowy” do tworzenia na ich bazie repertuaru kabaretu zwanego IV Rzeszą Pomylonych! Pozdrawiam!
kt dnia 6 lut 2009 | zablokuj
No dobra, fb, ale wykazano jedynie, że Prezydent popierał Goliszewskiego, który z kolei nie popiera (pomysłów) Gosiewskiego. A to, że Gosiewski jest za prezydentem (i dlaczego jest) to już inny szczegół. Ale wykaż mi teraz, że prezydent JUŻ NIE chwali poglądów i działań Marka Goliszewskiego, że TERAZ go potępia. Znajdź mi takie coś, a przyznam ci rację.
I jeszcze raz: prezes BCC wytknął Peronowi hipokryzję wynikającą z niechęci do zmniejszania wydatków panstwa przy jednoczesnej panice z powodu złej kondycji finansowej kraju, a ponadto odpowiedział na jego argumenty o możliwych zagrożeniach swoimi. Wskazał też na absurdalność sytuacji, w której podatnik wbrew swej woli finansuje partie, których nie poparł. Niech teraz Gosiewski broni swojego stanowiska, zamiast wysyłać partyjne doły, które „anonimowo” (bo w necie) obrzucą delikwenta błotem. Chyba że sam jesteś taki ideowy i gorliwy, by samodzielnie pomagać Edgarowi w jego konflikcie. Jeśli szef klubu PiS ma coś do zarzucenia prezesowi BCC, czekamy na odpowiedź na list. Tyle że chciałbym zobaczyć konkretne i rzeczowe argumenty finansowe, stojące za pisowskim sprzeciwem, a nie teksty typu „Goliszewski był w PZPR”. Szczerze wątpię, czy się doczekam, ale może będzie warto. Ewentualnie może aktualny internetowy zastępca Gosia nam to przedstawi…
Dario dnia 7 lut 2009 | zablokuj
A tak poza tym, trzeba było pracować nad terenowymi strukturami partyjnymi, może wtedy by tak nie doskwierała „krótka ławka”, bo jako jedyna z frakcji, siedzących obecnie w parlamencie, PiS swoje oddziały samorządowe rozwala, zamiast rozwijać. Członkowie partii przecież płacą składki, prawda? Ale rzeczywiście, bez subwencji trzeba by trochę pokombinować, a ciężko pozyskać sponsora, któremu się wcześniej pluło w twarz, wyzywając od „wykształciuchów”, „oligarchów”, strasząc CBA i używając innych, równie niskich zagrań. Ale o tym trzeba było myśleć wcześniej.
Dario dnia 7 lut 2009 | zablokuj
@dario
Tu Ci wykazuję że prezydent nie podziela poglądów Goliszewskego i dlatego ten gość już nie lubi prezydenta.
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69866,4461968.html
A dlaczego już nie lubi? Bo władza się zmieniła. A Goliszewski jak wiadomo to znany lobbysta. Musi mieć wejścia w rządzie.
A co to hipokryzji.
Czy to ta partia chce, ukrócić finansowanie partii politycznych?
http://www.wykop.pl/ramka/126087/po-podwyzsza-subwencje-dla-partii
father boss dnia 7 lut 2009 | zablokuj
@piotr 1
Polecam fraszkę
Ryże włosy, puste słowa,
Spuchła twarz bazyliszkowa
Wytrzesz oczu nieprzeciętny
By faflunić – zawsze chętny.
Cud miał jak w Irlandii zrobić
Lecz wziął puszkę, by zarobić
Bo gdy w głowie samo siano
Gdzie nie poszedł, go wyśmiano!
Ciągle chamski, wredny, spięty,
Ciągle szczeka bez zachęty
Kraj obraża, prezydenta,
Świat takiego nie pamięta!
Nie ma planu do rządzenia,
Lecz ma chętkę do siedzenia,
Rządom swoim nie chce sprostać,
Prezydentem chce już zostać.
Służba zdrowia czy górnicy,
Każdy żal ma na ulicy,
Wiosną każdy będzie skory
Zagłosować na Kaczory.
I prezydent mu pomaga,
Widząc, że Tusk to łamaga,
niedołężny, snobistyczny,
wręcz IMPOTENT POLITYCZNY.
Donald pomoc tę odrzuca,
Błotem Polskę chce obrzucać,
Nie naprawiać, co tu gadać,
On chce niszczyć i rozkradać…
Autor nieznany
father boss dnia 7 lut 2009 | zablokuj
@father boss
„Wiosną każdy będzie skory Zagłosować na Kaczory.”
na pewno każdy, ale pisuar
„Widząc, że Tusk to łamaga,
niedołężny, snobistyczny,
wręcz IMPOTENT POLITYCZNY.”
etc.etc. wiesz co @father boss? jesteś głupszy niż ustawa przewiduje, jeśli wierzysz w to co tutaj jest napisane
życzę Ci zdrowia
psychicznego
sunset dnia 7 lut 2009 | zablokuj
@ f.b.
„autor nieznany” – może i nieznany, ale poetyka typowa do Radia Maryja.Mają tam taką etatową recytatorkę własnej (?) twórczości, od czasu do czasu wygłaszającą takie poematy podobno przez telefon.Wykorzystane najlepsze wzorce TV stanu wojennego i satyry z lat ’50 z cyklu „zapluty karzeł reakcji”.Żadnych konkretów, same inwektywy – rozumiem, że z tego właśnie powodu jest ci to aż tak bliskie, że nauczyłeś się na pamięć.
ryszard dnia 7 lut 2009 | zablokuj
Ja w Polsce nie mieszkam i nie ogladam TVN, GW natomiast czytam i uwazam za zbyt lagodna w okreslaniu sie w stosunku do PiSu.
Pamietam dobrze PRL i PZPR, ale w porownaniu z tym czyms zwanym PiS to oni byli aniolami prawdy. Takiego zaklamania i wciskania ciemnoty to chyba w historii nigdy nie bylo. Za te proby cofania Polski do XIX czy nawet wczesniejszego wieku ja bym ich wypalil napalmem do ostatniej PiS-pokraki raz i na zawsze (and it would be no mercy).
Nigdy bym nie przypuszczal, ze narod polski 20 lat po obaleniu komunistycznego piekielka bedzie sie musial uzerac z jeszcze wieksza, tym razem PiS-bolszewicko-katolska gnida, probujaca za wszelka cene wstrzymac postep w tym kraju.
euro-hillbilly dnia 7 lut 2009 | zablokuj
Proponuję wysłać ich wszystkich (Pierdolniętych i Stukniętych – PiS) ciupasem do Gruzji na boje z Osetyńcami lub na Ukrainę do czyszczenia i pilnowania rur gazowych – oczywiście z biletem w jedną stronę!
kt dnia 7 lut 2009 | zablokuj
Argumenty PiSiOR-ów w dyskusji na dany dzień to zapisane na kartce otrzymanej ze sztabu PR wyzwiska i inwektywy! Dlatego ja czytam jednego i już wiem co napiszą pozostali. Teraz to i czytać przestałem bo cóż za znaczenie ma treść przekopiowana z karteluszki przez – najczęściej – umysłowego niedojdę!
kt dnia 7 lut 2009 | zablokuj
@father boss – widziałem już gdzieś ten wierszyk. Macie jakieś kółko „poetyckie” i potem publikujecie owoce tegoż na forach?
caleeb dnia 8 lut 2009 | zablokuj
Widzę, że nie wszystkim wiadomo, skąd w Polsce postkomunistycznej wzięli się „biznesmeni”. Oczywiście mam tu na myśli „biznesmenów”, a nie biznesmenów. „Biznesmeni” w Polsce to są zwykli esbecy i aparatczyki PZPR, którzy dzięki umowie zawartej przy okrągłym stole z Wałęsą i jego przyjaciółmi z SB, podzielili się wpływami i majątkiem narodowym, tworząc esbecką mafię. Tę mafię wspiera dzisiaj pan Donald Tusk z kolesiami i nie pozwoli zrobić jej krzywdy! Takim dobitnym przykładem obrony tej sitwy było obalenie rządu Jana Olszewskiego wspólnie z Wałęsą, Kwaśniewskim i Pawlakiem. Dzisiaj, kiedy rządzi PO, esbecji nie spadnie włos z głowy. Palikot może bezkarnie wyprowadzać pieniądze do rajów podatkowych, a pan Solorz, do niedawna właściciel pięciu paszportów na różne nazwiska, aktywny działacz SB, może śmiało brylować na „salonach”. Pana Krauzego, pierwszego Polaka powracającego z emigracji po objęciu rządów przez PO już nie wspomnę. To są polscy „biznesmeni”.
arbi dnia 24 cze 2009 | zablokuj