W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do serwisu, który kontynuuje misję. www.DobrePaństwo.org
Partia stawia na kobiety, nawet te, które uprawiają polityczną prostytucję
A przypomina mi to reklamę jakichś kosmetyków, gdzie po takim „biurze” ze szkła chodziła pani dermatolog, czy ktośtam
Czekałem – ale się nie doczekałem – na konkluzję: „rządzimy o 62 procent lepiej niż inne, zwykłe partie”, a na dole ekranu drobnym drukiem napisane: „wynik ankiety przeprowadzonej wśród 4 członkiń koła gospodyń wiejskich we Włoszczowie”.
A że „bogatsi o doświadczenie”? Cóż, no to wypadałoby wyciągnąć z szafy Kwaśniaka, Millera, ew. sobowtóry ś. p. Gierka i Jaroszewicza. A i tak Pawlaka nie pobije żaden z pisiorów jeśli chodzi o długość doświadczenie we „władzy” – więc według tego kryterium obecny rząd jest wcale nienajgorszy…
Tak rządzili, że mamy dziure budżetową. Jarosław powinien iść do więzienia. On normalnie wstydu nie ma. Rozwaliłby całą Polske a pozostałości oddał swoim towarzyszom w Moskwie a wszystko i tak zwaliłby na Tuska, który kilka dni po powołaniu specjalnego oddziału likwidacyjnego prawa i sprawiedliwości, popełniłby samobójstwo strzelając sobie trzy razy w klate w obecności kilkunastu agentów.
Niech Czuma da polakom dostęp do broni tak jak obiecuje. Może wtedy ten chytry zakłamany niepowiemco będzie sie choć odrobinę bał.
No dobrze! Powiedzieli co mieli do powiedzenia i niech idą do diabła i do niezobaczenia! Bo cóż mogą im życzyć Ci co stali w innym miejscu – tam gdzie stało ZOMO właśnie! A oni to przecież szlachta z tzw. „lepszych miejsc” (vide ów Włodek vel wychodek z sygnetem a’la Massimo Marone na paluchu). Tyle tylko mam im do powiedzenia ja chłopak z podwórka!
I jeszcze Jarosław powinien powiedzieć – „w czasie naszych rzadów IPN wykrył 2343 koma osiem agenta. To za naszych rządów opluto największą ilość autorytetów…”
Jak zwykle, hipokryzja i manipulacja do kwadratu.Otóż jest już dawno udowodnione, że na sytuację gospodarczą mają głównie wpływ:
1.Sytuacja gospodarcza na świecie i
2.Decyzje gospodarcze sprzed co najmniej dwóch lat.
Wynika z tego jednoznacznie, że dobra sytuacja gospodarcza za rządów PiS-u absolutnie nie była ich zasługą, a jedynie szczęśliwym splotem okoliczności (hossa na świecie, w miarę dobre decyzje poprzedników – szczególnie Balcerowicza jako szefa NBP).Nie chcę być demagogiczny ( w stylu pani Gęsickiej) i nie będę wmawiał otoczeniu że kryzys na świecie powstał za przyczyną PiS-u czy kaczyńskich, ale w Polsce na pewno byłby on łagodniejszy, gdyby w czasach jakie takiej prosperity ( czyli właśnie 2005-2007) podjęto odpowiednie działania gospodarcze (np. w sprawiach Kodeksu Pracy czy ułatwień dla przedsiębiorstw).
Takich argumentów można by przytoczyć jeszcze dużo, ąle nie czas i miejsce na długie wywody ekonomiczne.
W każdym bądź razie nie dajmy się nabrać na kolejne kłamstwa, manipulacje i żerowanie na naiwności ludzkej.
„Sprawdziliśmy jak smakuje kumys i sake. Wielokrotnie sprawdzaliśmy jakoś wina i toastów gruzińskich. Znamy też jakoś litewskich i ukraińskich narodowych trunków. Nie jest nam również obce wino mszalne i rarytasy biskupich piwnic. A to wszystko za wasze, rodacy, pieniądze. Dziękujemy! Bez was musielibyśmy razem z wami kupować wino z Biedronki!”
Znakomity spot.
Pokazuje ze mamy PROFESJONALISTÓW z PiS i amatorów z PO.
Najlepszy przykład – rząd Tuska i NBP Skrzypka.
W grudniu prognozy – Tusk i Rostowski – ponad 3% wzrostu PKB, Skrzypek – ok. 2%
Oczywiście smieliście się ze Skrzypka „że się nie zna”, smieliście się z PiS że uprawia propagandowe czarnowidztwo, jeszcze tydzień temu Tusk grzmiał że „dziury budżetowej nie ma” i to wszystko propaganda PiS.
I co po tygodniu Tusk wszystko odszczekał.
Okazało się że „dziura Tuska” wg Tuska to już 17 mld zł, a znając Tuska całej prawdy nie mówi, ekonomiści twierdzą że dziura to co najmniej 30 mld PLN.
A Tusk z Rostowskim radośnie prognozowlai w budżecie ponad 3% wzrostu PKB.
Teraz zweryfikowali prognozę do poziomu NBP.
Czyli to co wiedział Skrzypek w grudniu, Rostowski i Tusk odkryli dopiero pod koniec stycznia, już na poczatku roku weryfikują znacznie swój budzet, nie potrafią porządnie planować.
Czyl;i Skrzypek to profesjonalista w porównaniu z Tuskiem i Rostowskim.
Mam pytanie – za miesiąc znowu będzie rząd i NBP dawać prognozy PKB. Wobec zaistniałych okoliczności w czyją prognozę będziecie bardziej wierzyli:
a. NBP (Skrzypek)
b. rządową (Rostowski i Tusk)????
O Palestrina się odezwał. Proponuję go OLAĆ tak jak on olewa każdy temat niewygodny dla bliźniaczych kruduplów. Wiem, że jest 1000 argumentów do wykazania, że to co pisze Palestrina to głupota – ale przecież nie dyskutujemy z normalnym człowiekiem, a maszyną propagandową. To nawet nie istota ludzka.
Dodam: Znakomity kawał – Gazobetonu. Ignorujemy wypowiedzi Automatycznych Robotów na usługach PIS-sekty, chocby nawet nazywali siebie palancina czy inna plastelina czy palestyna
Palestrina przecież rząd daje wzrost 3,7% a najczarniejszy scenariusz daje dopiero 2% a takiego nie będzie
tylko Słowacja będzie miała większy wzrost od Polski w Unii
Ekipa wygląda wspaniale, prawdziwie po europejsku. Szkoda tylko, że typowo po polsku opowiadają bzdury. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale chyba gdybym w ostatnich wyborach zagłosował na PiS, to dzisiaj nie martwiłbym się kryzysem i nie obawiał utraty pracy. Zamiast tego dostałbym 10% podwyżki, a może nawet całkiem nowe miejsce pracy z kolejnego miliona.
Czy ktoś może wie o nowych technologiach umożliwiających wprowadzanie danych do komputera. Pani Gęsicka siedzi przed ekranem komputera, ale klawiatury ani śladu. A może to telewizor jest, albo tzw. prompter z którego się czyta to co trzeba powiedzieć?
Lol, Palestrina2005, a Ty nie wiesz, ze obceny budzet, a konkretnie ustawe budzetowa przygotowywal PiS i to ona teraz dziala?:D I to wynik prac PiS ?:D
Masakra, myslalem ze roboty propagandowe sa madrzejsze
Profesjonalny komentarz „ryszarda” jest tu najlepszy. Dokładnie tak jest. Z jedną dodatkową uwagą – podobny „poślizg” jest przy inwestycjach i dotacjach unijnych – przygotowanie wniosków, weryfikacja, zatwierdzenie, przeprowadzenie inwestycji trwa od roku do trzech lat – dopiero później Unia przelewa kasę (przynajmniej w przypadku większości procedur – czasem wypłata jest przy rozpoczęciu inwestycji). Tak czy inaczej wygląda to tak samo jak z oddawaniem dróg – trzeba sprawdzić kto ile podpisał umów – a nie kto ile oddał. Obecny rząd w pierwszej połowie 2009 roku podpisze zapewnie więcej umów na tego typu inwestycje niż PiSiory przez dwa…
Miałeś sobie zrobić tydzień przerwy, arcyhipokryto nie? Już nawet nie chce mi się czytać twoich wypocin (krótko mówiąc: leje na ciebie tak jak ty na moje wypowiedzi), w których to PiS ratuje świat przed złymi demoliberałami z PO.
Jak myślisz, że z trollem da się gadać, to współczuję. Kiedyś próbowaliśmy z nim dyskutować, ale argumentacja na poziomie „jesteście gópi i tak” oraz „ja i tak mam racje” czy „nie wiem, co powiedzieć, to przemilczę” sprawiła, że traktujemy imć Palestrinę tak, jak na to zasługuje.
Ale w końcu nie wypada brata PiSjanisty nie poprzeć…
Hept,
„Lol, Palestrina2005, a Ty nie wiesz, ze obceny budzet, a konkretnie ustawe budzetowa przygotowywal PiS i to ona teraz dziala?:”
Wykazałeś się potworną ignorancją.
Mówimy o Budżecie 2009 – PiSowi nic do niego.
Stan gospodarki też nie ma nic do dziury budżetowej Tuska.
Gdy przejmuję firmę nawet w bardzo złym stanie finansowym planując budżet na kolejny rok mam obowiązek REALNIE zaprognozować co będzie w przyszłości aby wszystko się domknęło.
Oczywiście wszystkiego przewidzieć się nie da dlatego nie należy planować hurrraoptymistycznie.
A założenie Rostowskiego i Tuska wzrostu PKB powyżej 3% w dzisiejszych czasach ogólno światowego kryzysu jest hurrraoptymistyczne. I Skrzypek zaplanował lepiej bo ostrożeniej i bardziej realistycznie.
Tak więc na nic wytłumaczenie że zła gospodarka, że PiS itd.
Dziura Tuska to wynik jednej tylko sprawy – Rostowski z Tuskiem źle oszacowali przyrost PKB i wpływy z podatków.
Ich błąd w prognozowaniu powoduje że budżet nie zamyka się na co najmniej 17mld (tak mówi Tusk), a tak naprawdę prawdopodobnie na co najmniej 30 mld zł.
A więc mamy tu rażące zaniedbanie Tuska i Rostowskiego przy planowaniu dochodów budżetu na 2009r.
A więc „dziura Tuska” to wina tylko i wyłącznie rzadowego zespołu Tuska odpowiedzialnego za planowanie w budżecie. Zamiast twerdo stąpać po ziemi bujali w obłokach i wierzyli w cuda. Widocznie obietnice Tuska zrobiły wodę z mózgu także jego doradcom i zamiast realistycznie zaplanowali życzeniowo…
Co za żenada. Wiedziałem dosłownie wiedziałem jak jasnowidz, że te kłamliwe PiSuary wykorzystają światowy kryzys gospodarczy jako winę PO. Tak samo jak wstąpiliśmy do unii i 3 miliony Polaków wyjechało za granicę, nie było komu pracować, to oczywiście sukces PiS, bo przecież zmniejszyli bezrobocie.
ŻENADA KOMPLETNA JARUŚ NIECH ODDA SIĘ NA LECZENIE
A ja dziś rano miałem „szczęście” usłyszeć wywiad z panem Bielanem w Trójce. Dostawałem na przemian torsji wymiotnych i płakałem ze śmiechu. Oczywiście Bielan nie powiedział nic, co by choć na kroczek odchylało się od linii partii (czyli za PiS było super, a PO śmierdzą kapcie). Oczywiście upierał się, że PiS stworzyło ponad milion miejsc pracy (a to, że była sprzyjająca koniunktura to już pies), a Wielki Jarosław przewidział kryzys jeszcze przed obaleniem komuny. No i oczywiście miał żal do Tuska, że ten nie przyznał, że kryzys jest. Tyle że z rozmowy specjalistów kilka tygodni temu wynikało, że poniekąd dobrze, że rząd nie straszy kryzysem, bo wtedy zaczęłoby się masowe sprzedawanie akcji i wybieranie kasy z banków – co raczej nie pomogłoby naszej gospodarce.
@ Plastelina- To oczywista oczywistość, że następne wybory wygra PiS.Bo tylko PiS gwarantuje, że krowy będą dawać 2 razy więcej mleka, a kury znosić jajka z 3-ma żółtkami.W 2010 roku, kiedy wygra PiS- wróci nami rządzić Pan Olszewski, wiesz, ten co go Ryży od II-giej Irlandii na „Nocnej Zmianie ” załatwił! Tylko IV RP i jej ideały gwarantują Polakom dostęp do gazu z Baku! Nowy rurociąg z Gruzji ,przez Żoliborz zapewni nam na wieki gaz i ropę. TAK- Tylko IVRP i bracia Kaczyńscy- zbawcy Universum!
Gość wam wali konkrety, a tu zaraz że Troll.
Już kiedyś gadałem z niejakim simonem. Co to powiedział (kojarzy mi się on z filmem „Śmiertelna wyliczanka”, motto filmu: „zawsze rób to, co powie Simon”.) Co by nie powiedzieć to zawsze starał się być wobec mnie na nie. Ale nie zawsze mu to wychodziło.Skąd takie Trolle się biorą tutaj jest pytanie.A jak mu powiedziałem co o nim myślę to się obraził.
@father boss
„Już kiedyś gadałem z niejakim simonem. Co to powiedział (kojarzy mi się on z filmem “Śmiertelna wyliczanka”, motto filmu: „zawsze rób to, co powie Simon”.) Co by nie powiedzieć to zawsze starał się być wobec mnie na nie.”
Nie kiedyś, tylko wczoraj. Nie, co by nie powiedzieć – co ty mówiłeś. A dlatego, żeś mówił rzeczy, które uważam za nieprawdziwe. W dodatku – nużąco i monotonnie nieprawdziwe, z takich rozpowszechnionych „półprawd” pośledniego gatunku, którymi nader często raczą nas miłośnicy PISu.
Nie „starałem” się być na nie. Ja BYŁEM na nie, z tej prostej przyczyny, że się z tobą, father boss, nie zgadzam i uważam, że piszesz rzeczy nierozsądne. Wydaje się, że pewni piewcy kaczej rewolucji nie do końca zdają sobie sprawę, że ludzie mogą bywać niejednomyślni…
Jeśli szukasz potakiwaczy dla swoich rewelacji, radzę udać się na TuskWatch. Tu, jak będziesz pisał głupoty, to ci o tym powiedzą – nie tylko ja. Jeśli sądzisz, że ktoś spiera się z tobą jedynie dla przekory – to znaczy, że nie czytasz jego argumentów, jeno masz ochotę bawić się w przepychanki.
Moment, w którym rzuciłeś do mnie tekstem o dewiacji seksualnej rozbawił mnie setnie – nie wiem, coś chciał udowodnić poza swoim chamstwem i gimnazjalnym podejściem do tematu – ale wiesz, takie gówniarskie zaczepki na facecie żonatym i z dziećmi robią minimalne wrażenie. Z tym, że udowodniłeś, żeś bryka do „Pigmaliona” także nie zrozumiał. Dałem ci czas, żebyś sprawdził co to jest – i doczytałeś się, że głównie chodzi o to, że na końcu facet zerżnął laskę, którą wyciągnął z dna na intelektualne salony.
Tak więc znów udowodniłeś, że umiejętność czytania ze zrozumieniem jest ci dość obca.
@trepwood
Pogadaj od serca z father bossem. Zaraz się przekonasz, jaki ma sens tłumaczenie mu casusu Palestriny:)
@father boss
Poza tym, nie obraziłem się. Nie chciałem po prostu gadać bez argumentów, czyli bawić się w przepychanki:
- Głupiś!
- Nie, tyś głupi!
Zaproponowałeś taki format dyskusji (jak kto ciekawy, niech sprawdzi pod tamtym wątkiem twoje ostatnie posty, szczególnie ten o dewiancie seksualnym:))
Nie jesteś mnie w stanie obrazić – na to by trzeba więcej finezji. Po prostu uznałem, że rozmowa, komu bardziej jedzie z gęby, jest bez sensu…
Kobieta w szarym kostiumie, w białym kostiumie, no i małpa w czerwonym kostiumie. Wszystkie nosza okulary i pracują w jednym czystym – aż lśni – biurze /na drugim planie wciąż te same osoby/. Kostiumy poza kolorem są identyczne, dobrze że różnią się okularami i koralami – /trzeci kostium za darmo przy zakupie dwóch/. Dojście szefa w gajerze w zasadzie nic nie wnosi, poza wskazaniem wodza.
Reklamówka z rodzaju środków czystości, pasty do zębów, podpasek, maszynek do golenia – reasumując szmata na kiju. Ale chyba będzie skuteczna, bo już prawie minęły dwa lata i sporo osób zapomniało, a chce dostać prostą odpowiedź dlaczego jest kryzys? A prosta odpowiedź brzmi – /wg. Jarka i PiS/ – bo rządzi PO. Widać za to postępy w działaniu PiS – zwłaszcza PR. Cóż okres poklarysewski pokazuje że przeciwnik się też uczy, ewoluuje i udoskanala się – w miarę swoje możliwości intelektualnych. Teraz trzeba bacznie obserwować drugą warstwę przekazu – kto jak stoi, co mówi między wierszami, co robi na swoim gumnie, kogo nie ma w mediach itd..,bo PiS na pierwszy plan już wytypował aktorów, Jarek w Klarysewie napisał scenariusz i show się zaczyna.
Chyba że jak śpiewał BIG CYC.. nie zapomnisz nigdy, nie zapomnisz nigdy TAMTYCH dni /jak rządził PiS/…
@simon
Ja wiem że masz do mnie żal o tego idiotę. To był cytat powszechnie znany w necie. Ale jest bardzo celny. Ze chciałem sprowadzić Cię do swego poziomu to twoja racja. Ale może się domyślasz, że w dzisiejszych czasach te wstawki o Pigmalionach, o Grzegorzu Dyndało itp. No czytałeś literaturę nie przeczę. Ale kto z młodych gniewnych wie o co ci chodzi. No bo weŹ taki przykład. Facet wyjeżdza z Pigmalionem. Taki pryszczaty małolat np. z Bielska (Caleeb nie miałem na myśli Ciebie) sprawdza w necie słowo: PIGMALIONIZM”
i znajduje: http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2571436
Dkąd on ma wiedzieć że tobie chodziło o tego
od George Bernard Shaw.
Kapujesz on co mi chodzi?
Wejść do Muzeum tzw. IVrp – nie ma problemu, ale jak wejść w słynne zegary odliczajace czas zajmowania stanowiska prezydenta przez Mniej_waznego Brata – za cholerę nie potrafię. Może ktoś wie, jak to zrobić? Bo się skompromitowałem, chcąc pokazać koledze jak to zegary tykają, a tu ani du-du, ani chu-chu …
PS. Odkąd padły spekulacje o orientacji Kaczyńskiego, pojawia się wszędzie wokół kobiet. Aniołki Charliego? Czy może po prostu alfons ze swymi panienkami?
@Palestrina : mówimy o budżecie za rok 2008.
popieram to linkiem: http://www.tvn24.pl/0,1582500,0,1,dziura-budzetowa-do-nik_u,wiadomosc.html
zmniejszono budżet poszczególnych resortów na grudzień 2008 roku. Budżet na rok 2008 został uchwalony przez PiS.
Czy nadal uważasz że budżet uchwalony przez PiS to błąd Tuska i Rostowskiego?
Jak można mówić takie bzdury. Jak Tusk mógł się pomylić w sprawie wpływów z podatków w grudniu 2009 jeżeli mamy styczeń 2009 i jeszcze nie ma żadnych wpływów na grudzień 2009 roku?
„My jesteśmy tam, gdzie wtedy, a oni tam, gdzie stało ZOMO”
(Przypominam: „Wtedy”, tzn. 13. grudnia 1981, Jaruś był pod pierzyną u mamusi)
„Jeśli myślicie, że kiedykolwiek dojdziecie do władzy, to się mylicie”
(Następne wybory – wynik znany)
„Nigdy więcej nie wejdziemy w koalicję z ludźmi o marnej reputacji”
(wypowiedź po pierwszej awanturze z Lepperem; za dwa tygodnie zrobił go wicepremierem)
„Nikt nam nie wmówi, że czarne jest czarne, abiałe jest białe”.
(bez komentarza)
No i ostatnia wypowiedź.:
„Mamy doświadczenie i czujemy się odpowiedzialni za Polskę”.
Tyle samo prawdy, co i w poprzednich…..
Panowie – czy trzeba było dopiero czujnego Caleeba, żeby przyłapać Prostytutinę na kłamstwie? Obsuwacie się w formie, no!
Zonue – trafna uwaga. Tylko gdzie są Klempa i Szczypa?
@father boss, nie mogłeś mieć mnie na myśli bo nie wiesz czy jestem młody, czy stary, czy mam pryszcze, czy gładziutką cerę, czy czytałem Pigmaliona czy tylko pobieżnie przejrzałem bryka.
Stary nie jestem, młode to jest moje dziecko, pryszczy już nie mam, moje dziecko jeszcze nie ma, Pigmaliona czytałem bo w liceum chyba nic innego nie robiłem oprócz czytania i matematyki.
@zonque : Moja żona opowiadała mi kiedyś o takiej kobiecej taktyce – żeby wydać się bardziej urodziwą, należało pokazywać się w towarzystwie swoich koleżanek, które – jak by to delikatnie powiedzieć – były ładne „na swój sposób”… Może to ta taktyka?
Jestem ciekaw, kiedy wreszcie Kaczyńscy zrozumieją co to znaczy zmiana wizerunku. Bo przecież w zmianie wizerunku nie chodzi o ubranie, fryzurę, tapetę na twarzy, sztuczny uśmiech i szczytne (złośliwe) hasło.
Zmiana wizerunku polega na zmianie postrzegania obiektu przez target (że się tak wyrażę). Czy ktokolwiek zaobserwował u siebie zmianę postrzegania Kaczyńskiego? Ja na pewno nie, Palestrina pewnie również nie… czyli kolejny zbędny spot reklamowy, który nic nie zmienia.
Czy wyjaśni to policja
jak powstała koalicja
i czy Naród też się dowie
jak rządziło pustogłowie!
Głódź to zaczął inspirować
by pod kruchtą negocjować
i to właśnie w tej piwnicy
kraj rozkradli uczestnicy!
Głódź odegrał rolę swata
i Leppera z Jarcią zbratał
potem Kunia skaperował
i trunkami ich częstował!
Opijali podział łupów
jak hołota w punkcie skupu
bo tak wszystko podzielili
by to dostać co lubili!
Głódź za obiad, wino, ciasta
odtąd mógł szabrować miasta
Jarcia – władzę i kajdanki
Lepper – forsę i kochanki!
Z Kuniem długie targi były
nim otrzymał prezent miły
i zastępcą Jarci został
oraz edukację dostał!
Jak rządzili wszyscy wiedzą
strach był w Polsce śmiech za miedzą
w końcu wzorem kanibali
się nawzajem pozżerali!
Teraz tęsknią do powrotu
by narobić znów kłopotu!
Proponuję nowy spot z udziałem następujących „gwiazd”:
1.Siostry „Basen” Joli Szczypińskiej
2.”Bynajmniej Prawej i Sprawiedliwej” Beci Kempy
3.”Coś tam coś tam” …Eeep! Eli Kruk
4.”Mimicznej” Anuli Fotygi
5.”Miss Sejmu” Ani Sobeckiej
@ father boss: Ja się zastanawiam, czy ty choć odrobinkę się domyślasz, że właściwie każdą swoją wypowiedzią robisz z siebie głupka w oczach znakomitej większości ludzi przeglądających tą stronę?
Tiaaa… Rozsądni mówią, że Plastelinę należy ignorować, ale to na nic – znów zaczynacie dyskusje z zerem. Plastelina, jak to ma w zwyczaju ostatnimi czasy – po prostu znika, a na pole bitwy wysyła swego akolitę, a wy i z nim zaczynacie dyskusję. Ma to sens? Ale na koniec: Jarcia swoim spotem pokazał dwie rzeczy – że znalazł wreszcie kogoś kumatego w technice obrazu telewizyjnego i jednocześnie, że niczego nie pojął i pieprzy tak jak pieprzył. Ze zderzenia nowoczesnej techniki z prymitywizmem może wyjść tylko jedno: nowocześnie techniczny prymitywizm, a więc nihil novi. Kaczyńscy są skończeni, to jasne i oczywiście oczywiste. Problem w tym, że sami tego jeszcze nie widzą. Wierzę, że w nadchodzących wyborach zdobędą 2.9% i znikną na zawsze…
caleeb,
Widzę że jesteś nie na bierząco. To o czym piszesz to stary temat, dotyczacy mniejszej kasy (zresztą wiążący się ze złym administrowaniem Tuska)
Teraz mówimy o dziurze budżetowej, „dziurze Tuska” na 2009r.
I o tym pisałem.
Tusk z Rostowskim zaplanowali budżet na 2009r. Założyli w nim wzrost 3,7% PKB, mimo że większośc prognoz to wzrost 1-2%. A więc Tusk z Rostowskim zawyżyli dochody budżetowe i na tej podstawie prognozowali wydatki.
PiS stwioerdził że takie dochody sa nierealne, Także NBP (Skrzypek) prognozował w grudniu tylko 2% wzorstu PKB i mówił że prognozy rzadowe są nierealne.
jeszcze w zeszłym tygodniu Tusk mówił ze opozycja mówi bzdury i żadnej dziury budżetowej w 2009r. nie ma (deficty zostanie na zaplanowanym poziomie).
teraz okazało się że Rostowski z Tuskiem zredukowali prognozę wzrostu PKB do poniżej 2% (czyli dopiero odkryli to co Skrzypek prognozował już w grudniu).
I brakuje co najmniej 17 mld PLN.
Jak się planuje dochody, to powinno je się planować konserwatywnie/realnie a nie hurraoptymistycznie.
I tu Rostowski dał wielkie plamy. I mamy dziurę buidżetową na 2009r.
Śmieszy mnie wasza krytyka Skrzypka – podajcie mi jedną jego błędną i wazną decyzję. Oczywiście z częścią decyzji NBP można dyskutować ale żadnego rażacego błędu NBP nie popełnił (rozumieja zależność wzrost gospodarczy-inflacja).
Co do Rostowskiego – mamy już co najmniej jeden bardzo poważny błąd z jego strony – złe zaplanowanie budżetu i hurraoptymistyczne prognozy.
Zastanawiam się jak doświadczony człowiek jak Rostowski tak hurraoptymistycznie mógł prognozować wzrost PKB.
Podejrzewam że Rostowski (a raczej Jan „dziura budżetowa” Vincent-Rostowski) użył do wyliczeń budżetu i wzrostu PKB w 2009r. nastepującego wzoru:
„Jak można mówić takie bzdury. Jak Tusk mógł się pomylić w sprawie wpływów z podatków w grudniu 2009 jeżeli mamy styczeń 2009 i jeszcze nie ma żadnych wpływów na grudzień 2009 roku?”
Sam Tusk w tym tygodniu już się przyznał że się pomylił.
Powiedział że wzorst gospodarczy nie wyniseie 3,7% jak prognozowali tylko najprawdopodobniej poniżej 2% wobec tego dochody do budżetu bedą niższe o co najmniej 17 mld.
I teraz nerwowo próbuje załatać dziurę budżetową która powstała.
Tak to jest jeśli zamaist realnie prognozowac uwzglednia się w prognozach „wskaźnik cudu Tuska”…
Widzę, że pojawiły się nowe wpisy z KC PIS. Proponuję nie podejmować dyskusji póki rzetelnie i uczciwie nie wytłumaczą się dlaczego zima w 2006/7 roku była cieplejsza niż obecnie?
I jeszcze jedno proponuję zbiórkę pieniędzy na zafundowanie przedstawicielom na tym forum II po PZPR przewodniej sile narodu – PIS, nauki czytania języka polskiego lub wybranego zagranicznego ze zrozumieniem. Gdyby posiadali ową znajomość czytania ze zrozumieniem – np analiz ekonomicznych z MFW czy OECD – to wielce prawdopodobne, że dowiedzieliby się że nastał światowy kryzys gospodarczy. Odkryliby, że analitycy OECD i MFW prognozowali na wiosnę 2009 roku stabilizację i powolne wyjście z dołka oraz spadek wzrostu PKB światowego w 2009 roku do 2%, zaś obecnie ci sami analitycy ustalają światowy wzrost gospodarczy na poziomie 0 %. Oczywiście, że w obu wymienionych organizacjach nie pracują takie tuzy ekonomii jak Jarosław Kaczyński czy Grażyna Gęsicka – znana z sukcesów jeśli chodzi o nie pozyskiwanie dotacji z UE – stąd może całe to zamieszanie spowodowane nie trafnością analiz instytucji ratingowych w 2008 i 2009 roku, oraz organizacji gospodarczych – po prostu braki im fachowych kadr takich jak Palestrina czy wspomniane już diwy PIS-u i sam prezes.
Mimo wszystko nauka czytania ze zrozumieniem pomogłaby zwolennikom PIS-u – (bo na szczerość intencji samych PIS-owców nie ma co liczyć) – zrozumieć to co stało się w 2008 roku i to co dzieje się obecnie. Stąd może dofinansowanie nauki elementarnych podstaw – nauki ze zrozumieniem dla zwolenników PIS-u – byłoby działaniem na korzyść całego społeczeństwa.
Dyskusja to wymiana pogladow miedzy co najmniej dwoma osobami. Jesli chcesz byc taktowany powaznie i chcesz, zeby odpowiedziec na Twoje pytania – odpowiedz najpierw na dziesiatki pytan, ktore zadano Ci w poprzednich watkach zanim oglosiles swoje tygodniowe znikniecie (swoja droga – czy to byl pelny tydzien absencji, czy tez nowa reklamowka dodala Ci odwagi do wczesniejszego come backu?).
Proponuje, zeby wstrzymac sie z dyskutowaniem z Palestrina do czasu az udowodni, ze zalezy mu na dyskusji, a nie wybiorczym, odtworczym i powtarzalnym krzyczeniu tych samych tez. Czekam na odpowiedzi wraz z sygnalem od Palestriny (na przyklad linkiem), do odpowiednich tematow.
Swoja droga, moze by tak stworzyc nowy dzial w Muzeum? Skoro Radio Maryja ma swoje Rozmowy Niedokonczone, warto chyba pokusic sie o Pytania Nieodpowiedziane? Bedzie mialo to mialo ten plus, ze zamiast po raz n-ty wpisywac ignorowane przez Palestrine pytanie, bedzie mu mozna podac link z calym ich zestawem
@Simon – podziwiam za cierpliwosc, ja – mimo ze staram sie byc raczej na uboczu – czasami usze ciezko walczyc ze soba, zeby nie odpowiedziec Palestrinie uzywajac tych samych metod, ktore on stosuje w stosunku do czytelnikow SD…
„MFW prognozowali na wiosnę 2009 roku stabilizację i powolne wyjście z dołka oraz spadek wzrostu PKB światowego w 2009 roku do 2%, zaś obecnie ci sami analitycy ustalają światowy wzrost gospodarczy na poziomie 0 %.”
Wniosek – mają cienkich „analityków”.
Tak samo jak Lehman Brothers, AIG i paru innych bankrutów i tak jak Tusk i Rostowski.
Nasz Skrzypek od razu zaprognozował PKB na niższym poziomie…
„Posiadamy mnóstwo doświadczenia w nieposiadaniu żadnego doświadczenia” – Niania Ogg . Tak jakoś mi się skojarzyło nawet bez szpiczastych kapeluszy, może dlatego że były trzy
Drogi Palestrino nie opowiadaj bzdur. Cały czas była mowa o tym że policji i sądom zabrakło kasy i musieli wykręcać żarówki – że prezydent zwrócił się do NIKu o sprawdzenie finansów państwa bo według niego dzieje się z nimi coś złego.
Każdy rząd prognozuje wyższy wzrost gospodarczy niż faktycznie ma później miejsce (ale dziwnie tylko w przypadku rządu Tuska robi się z tego wielkie halo) i ma to swoje ekonomiczne uzasadnienie.
PiS przejął gospodarkę po SLD – w świetnym stanie i dlatego był wysoki wzrost gospodarczy. Skąd wiesz jaki będzie wzrost gospodarczy w 2009 roku? To są szacunki – coś jak sondaże w które przecież nie wierzysz… Tusk określił wzrost gospodarczy nie na podstawie swoich obserwacji tylko na podstawie słowa swojego ministra (wzrost gospodarczy naszego kraju zależy od tego jak bardzo kryzys wpłynie na naszą gospodarkę a PiS robi wszystko żeby wpłynął jak najbardziej – mimo tego nikt nie jest w stanie określić jak bardzo wpłynie – to przypomina bardziej strzelanie).
Kto wie, czy wzrost gospodarczy nie byłby taki jak twierdził Tusk, gdyby nie czarna propaganda robiona przez PiS i prezydenta… (zostało to już zauważone i skomentowane)
Skrzypek jest człowiekiem PiSu więc wpisał się do tego nurtu wyznaczonego przez PiS i zaniżał wzrost powodując u Polaków strach. To jest fakt Palestrino – firmy w tym momencie zwalniają ludzi nie dlatego że mają dużo gorsze wyniki finansowe lub wręcz są pod kreską ale dlatego że wszędzie się trąbi o nadchodzącym kryzysie (zwolnienia jeszcze bardziej nakręcają kryzys). Ludzie wyciągają kasę z banków dlatego że wszędzie mówią że będzie kryzys (co również nakręca kryzys).
Bronisz ludzi którzy sieją defetyzm niczym nieuzasadniony – teraz widać jak łatwo można zdestabilizować gospodarkę poprzez zwykłe słowa.
Już się pojawili niektórzy czarnowidze prognozujący ujemny wzrost gospodarczy – znalezione na stronie PiS – http://www.pis.org.pl/article.php?id=14285.
Ciekawe jak na to zareaguje rynek.
Dla Palestriny
Proszę o skomentowanie prognozy NBP z października:
Prognoza PKB podana przez NBP na 2009 rok wynosi 1,7-3,5 proc. W czerwcu tego roku prognoza NBP zakładała przedział 3,4-6,2 proc. W 2010 r. NBP spodziewa się odbicia do 2,4-4,3 proc. rdr wobec wcześniej zakładanego wzrostu o 3,8-6,8 proc. rdr.
Rzeczywiście dokładna prognoza – przy takiej rozpiętościo zawsze można trafić – zwłaszcza z rokiem 2010 -tym (!)
Oprócz wynajętych dywersantów internetowych typu Palestrina i inni (nie wymieniam ich bo być może to jedna i ta sama osoba) została powołana przez PiS-owskich spin-doktorów tzw. „grupa telefoniczna”, której członkowie mają zadanie dzwonić do programów medialnych prowadzonych „na żywo” i odczytywać (a raczej jest to ponure wycie rzekomo z rozpaczy) następujące teksty, oto próbka najczęściej spotykana:
- „Jestem emerytem (rencistą) i dostaję 500 zł świadczenia – nie mam na chleb i leki a rząd Tuska nic nie robi”!!!!
Przepraszam wszystkich, którzy rzeczywiście otrzymują małe lub niewystarczające świadczenia emerytalne i rentowe bo nie o nich tu piszę lecz o wynajętych – i zapewne opłacanych – dywersantach medialnych! Najbardziej śmieszny jest – zauważony już przez telewidzów i radiosłuchaczy lapsus tej dywersji – a mianowicie, iż ktoś kogo nie stać na leki jak sam mówi potrafi godzinami dodzwaniać się do programu prowadzącego show „na żywo” a to przecież kosztuje sporo. Zatem te dramatyczne pohukiwania są przez kogoś opłacane a teksty – co też nie trudno zauważyć – odczytywane z kartki! Zamiast puenty do tego komentarza wpiszę rymowankę:
Ten kto kręci baty z gówna
spin-doktorom nie dorówna
a szczególnie owym z PiS-u
powołanym w czas kryzysu!
I ostatnie pytanie – cóż oni jeszcze nie wymyślą aby oszukać Naród!!!!
caleeb,
Mieszasz tematy.
Ja piszę o budzecie 2009.
Ja nie wiem jaki będzie ostatecznie wzrost PKB w 2009r.
Wiem jednak że:
1. Budżet domowy planuje konserwatywnie. Jak nie wiem czy dostanę premię nie kupuje samochodu. Tak samo Rostowski powinien planować dochody przy ostroznych i realistycznych założeniach wzrostu a nie podchodzić w czasach kryzysu hurraoptymistycznie.
2. Skrzypek zaplanował w grudniu wzrost na 2%
3. Rostowski zaplanował na 3,7% i PO twierdziło że Skrzypek plecie bzdury
4. W tym tygodniu Tusk i Rostowski przyznali że Skrzypek miał rację i obniży swoją prognoze wzorstu do realniejszego poziomu.
Być może i Skrzypek się myli i wzrost bedzie jeszcze nizszy.
Ale… Skrzypek planował realistycznie i gdyby taką prognozę później zweryfikował Tusk nie miałbym do niego pretensji.
Ale Tusk z Rostowskim planowali hurraoptymistycznie, a nie ostrożnie i konserwatywnie. Dlatego też dziura budżetowa jak się pojawiła jest na ich włsane życzenie…
„Prognoza PKB podana przez NBP na 2009 rok wynosi 1,7-3,5 proc.”
Generał Electric,
Prognozy które podają pokazywały dużą niepewność dlatego są w przedziałach
I zasady finansów (ostrożność w szacowaniu przychodów aby starczyło na wydatki) nakazują aby przy prognozowaniu dochodów wziąć raczej te niższe wartości w widełkach niż wartości najwyższe (Tusk i Rostowski wzięli 3,7 więc nawet więcej niż NBP podał maksymalnie w październiku).
Dlatego należy uznać planowanie Tuska i Rostowskiego za hurraoptymistyczne.
Tak nie postępuje rasowy finansista a podobno Rostowski jest ministrem finansów….
Tak wiec Rostowski sie skompromitował jako minister finansów. Bo żaden odpowidzialny finansista nie planuje hurraoptymistycznie.
Chyba nieświadomie napisałeś „Budżet domowy planuje konserwatywnie. Jak nie wiem czy dostanę premię nie kupuje samochodu.” – tak samo myśli wielu ludzi i jak ich ktoś postraszy to działają jeszcze radykalniej. To pokazuje sposób w jaki działa zależność (słowo o nadchodzącym kryzysie) -> (większy kryzys). Co do dziury budżetowej to tak jak już napisałem – to są tylko szacunki, równie dobrze dziury może wcale nie być a wzrost faktycznie osiągnie 3,7%. Ty natomiast uważasz że skrzypek miał rację że będzie 2% Na jakiej podstawie twierdzisz że miał rację? Czyżbyśmy mieli ten rok już za sobą i są już oficjalne wyniki co do wzrostu gospodarczego? Nie można określić wzrostu gospodarczego na początku roku a tym bardziej nie można określić dziury spowodowanej ewentualnym przeszacowaniem wyrażonej w miliardach. To jest dalszy ciąg straszenia ludzi. Efekt ma spotęgować podanie kwoty w miliardach. Naprawdę nie widzisz tego mechanizmu?
Planem Kaczyńskiego jest przejęcie władzy po Tusku, gdy ludzie nabiorą przekonania że nie potrafi on rządzić, że wpędza on nas w jakieś dziury. Dla powodzenia tego planu kluczowa jest jak najgorsza sytuacja gospodarcza kraju dlatego robi co może żeby ten kryzys pogłębić. Ludzie zwolnieni na wieść o nadchodzącym kryzysie powinni podziękować PiSowi i Kaczyńskim bo to w 90% ich wina. Żeby nie było – nie oskarżam Kaczyńskich o to że jest kryzys tylko o to że ma on taką skalę jaką ma.
aha zapomniałem dodać – dzięki ustawie budżetowej autorstwa PiSu na 2008 rok, niektóre resorty nie dostały tyle ile powinno być – Palestrino na pewno wiesz jakie to kwoty. Ta kwota zostanie wypłacona w roku 2009 czyli obciąży budżet roku 2009. Jak widzisz – lipny (przeszacowany) budżet 2008 ma duży wpływ na budżet 2009. Błędy PiSu tym samym muszą zostać naprawione przez PO.
@Palestrina piszesz o budżecie 2009
a nie wiem, czy zauważyłęś, że piszesz o budżecie w dziale na temat spotu telewizyjnego Jarci…
CZYLI NIE NA TEMAT
(przepraszam za krzyk)
po drugie drogi @Palestrino nie odpowiedziałeś na żedne z pytań postawionych Ci przed „urlopem” ani po urlopie. wybierasz sobie tylko w dowolnym temacie miejscew i piszesz co Ci ślina na klawiaturę przyniesie.
zachowaj się raz jak kulturalnym dyskutant i postępuj zgodnie z zasadami dyskusji, inaczej będziesz traktowany jak troll zgodnie z:
pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie#Symptomy_trollowania
zresztą i tak już większość tutaj tak Cię traktuje, bo nie widzą już dla Ciebie szans…
ale jeszcze zdanie : „Według Kaczyńskiego, z polskimi finansami publicznymi i z polskim rządem dzieje się coś niedobrego. – Wiemy, że w 2008 r. wydatki budżetowe nie zostały pokryte, bo dochody były znacznie niższe od planowanych.” – czyli budżet 2008 został przeszacowany – dlaczego nikt nie mówi o dziurze Kaczyńskiego (ufff – nie zabrzmiało elegancko ).
Przyjmij do wiadomości, że Skrzypek NICZEGO NIE PLANOWAŁ!!! On tylko mówił to, co mu kaczyński kazał, bo – wybacz – trudno spodziewać się myślenia po Kononowiczu na czele NBP.
Otóż zrozum, że kryzys gospodarczy głównie polega na załamaniu zufania wszystkich podmiotów gospodarczych do siebie nawzajem, a więc leży bardziej po stronie psychiki niż czegokolwiek innego.To jest tak, jakbyś krzyknął w tetrze „Pali się!!!” , a publiczność w przerażeniu rzuca się do ucieczki, tratując się nawzajem.I nie ma żadnego znaczenia, czy pali się rzeczywiście.
Jeśli nie zrozumiałeś metafory to ci ją wytłumaczę:
Otóż przy pierwszych oznakach kryzysu na świecie „genialny strateg” zaczął kombinować co należy zrobić, aby kryzys nie ominął Polski i wykombinował, że trzeba jak najgłośniej wrzeszczeć o kryzysie, aby panikę wywołać.Stąd te „otrzeżenia”, konferencje, „prognozy” Skrzypka.Wymyślił sobie bowiem, że jeśli rzeczywiście kryzys nas dosięgnie, to uda się wmówić „ciemnemu ludowi” że jest to wina PO i Tuska osobiście.Czyli im gorzej – tym lepiej.
A to że na skutek takich działań tysiące ludzi straci pracę, zbiednieje czy zbankrutuje – to go nie obchodzi, byle z powrotem dorwać się do władzy.Typowe zachowanie padlinożercy.
I na tym właśnie polega „genialność” twojego idola – dorwać się do władzy po trupach, mając za nic dobro kraju i obywateli.
Otóż taka hiena jest twoim bohaterem. Gratuluję!!!
caleeb,
„To pokazuje sposób w jaki działa zależność (słowo o nadchodzącym kryzysie) -> (większy kryzys).”
Cóż nie możesz winić ludzi że działają racjonalnie ze swojego punktu widzenia.
Widząc sytuację w USA i Niemczech i w całej UE – prognozują że siądzie eksport. Jak eksport siądzie + ostrzejsze warunki kredytowe = mniejsza konsumpcja.
Mniejsza konsumpcja = mniejsza produkcja = zwolnienia = brak kasy = mniejsze wydatki.
Masz rację to rodzi jeszcze większy kryzys przez spadek konsumpcji (Widzisz – PRZYZNAŁEM CI RACJĘ).
Ale… nie możesz wymagać od ludzi ale z powodów altruistycznych więcej kupowali i nie brali pod uwagę ryzyka.
Każdy maksymalizuje swoje własne finanse, a w warunkach kryzysu i niepewnosci ograniczenie konsumpcji to naturalne ograniczenie ryzyka.
Więc co? Każesz ludziom brać kredyty na które ich nie stać na przeszacowane nieruchomości?
Każesz im kupować nowe samochody jak nie są pewni pracy (firmy z zagranicznymi centralami i tak bedą zwalniać redukując koszty i ratując centralę np. w Niemczech niezaleznie od tego czy będzie w Polsce recesja czy nie).
„Co do dziury budżetowej to tak jak już napisałem – to są tylko szacunki, równie dobrze dziury może wcale nie być a wzrost faktycznie osiągnie 3,7%. Ty natomiast uważasz że skrzypek miał rację że będzie 2% Na jakiej podstawie twierdzisz że miał rację?”
Na takiej że w tym tygodniu już nawet Tusk i Rostowski przyznali Skrzypkowi rację mówiąc o mniejszym wzroście PKB i konieczności zmniejszenia wydatków w 2009r. o 17 mld zł.
Jesli już nawet przeciwnicy przyznają Skrzypkowi rację to zakładam że jest naprawdę małe prawdopodobieństwo że wzrost PKB w 2009r. będzie wyższy niż prognizuje Skrzypek. Bezrobocie rosnie, sprzedaż spada. Jedyne wbrew pozorom co nas ratuje to że nie mamy euro i dzieki niższej wartości złotówki nasze towary za granicą są tańsze co łagodzi nieco hamowanie eksportu do UE…
Wracając do Skrzypka – będą „jaja” jak sąd orzeknie, iż nie ma on wymaganego wykształcenia. Z przecieków, które docierają do prasy z przebiegu procesu w tej kwestii, cienko to widać jeśli chodzi o nabyte kwalifikacje Skrzypka. Rysuje się analogia ze studiami na Oxfordzie Nikodema Dyzmy.
Ale co tam ja będę pisał oddajmy głos prof Winieckiemu, który na antenie radia PIN na pytanie dziennikarza: Twierdzi pan, że prezes Skrzypek mija się z prawdą mówiąc, że ma ekonomiczne wykształcenie?
Odpowiedział:
- Ja bym powiedział w ten sposób. Ekonomiczne wykształcenie to jest jedno, a dyplomy to jest drugie. Jeżeli prezes zgłasza, że ma wykształcenie ekonomiczne, jest magistrem ekonomii Szkoły Głównej Handlowej, to technicznie magisterium ma, prawda? Natomiast wiadomo, że jest to nostryfikowany inny dyplom. I teraz pojawia się następna kwestia, jaki to jest dyplom, bo wśród tych dokumentów przysłanych do sądu, zresztą to jest dokument, który on akurat pokazywał rozmaitym dziennikarzom, więc to nie jest nic widzianego po raz pierwszy. To jest dyplom Georgetown University, jakiegoś jednego z tamtejszych departamentów, a napisane jest, że on przeszedł kilkunastomiesięczne szkolenie dla pracowników administracji z krajów postkomunistycznych, szkolenie, nie studia. W rezultacie czego uzyskał kwalifikacje na poziomie magisterium z zarządzania(…)
Ten certyfikat, do którego nawiązuje pan redaktor, to jest certyfikat wydany przez Uniwersytet Georgetown, stwierdzający, że pan Skrzypek przeszedł szkolenia w rezultacie czego uzyskał certyfikat z zakresu zarządzania. Certyfikat to jest zaświadczenie. Zaświadczenie to jeszcze nie jest dyplom ukończenia studiów. To jest jeden komponent tego oskarżenia. Drugi to jest podważanie kompetencji, co właśnie prowadzi do utraty zaufania, które jest potrzebne do wykonywania zawodu. Gdyby rzeczywiście tak było, że wszyscy prezesa Skrzypka wychwalają pod niebiosa, a ja jestem jeden taki, który pisze, że on nic nie umie, że podstaw makroekonomii nie zna, polityki monetarnej nie rozumie, to wszystko byłoby może jakoś bardziej uzasadnione. Ale od pierwszego wystąpienia prezesa Skrzypka w parlamencie, które zyskało na YouTube taki filmik pod zabawnym tytułem „Kononowicz w NBP”, widać wyraźnie, że ta opinia przesadnie wysoka nie była, użyję dyplomatycznego zwrotu. Przecież echa tego, co się w Polsce dzieje poprzez prasę biznesową na całym świecie docierają. To nie jest tak, że to jest nasze polskie podwórko, nasz polski zaścianek i z tego nic się nie wydostaje. Już w trakcie składania papierów do sądu właśnie prezes Skrzypek podał kserokopię dokumentu, jakiejś regionalnej, bo nie żadnej z tych wielkich agencji informacyjnych. Jest tam dołączone do papierów procesowych, gdzie właśnie już tam wspominają, że się okazał człowiekiem skłonnym do popełniania rozlicznych gaf, i tam te gafy wymieniają. To jest w języku angielskim, nie wiem czy to oznacza, że prezes Skrzypek nie czytał tego dokumentu, jeśli dołączył go do akt sprawy, bo przecież nie jest to inicjatywa obrońców, tylko raczej dokumenty przedstawicielom oskarżyciela prywatnego dostarczają, zainteresowani
„aha zapomniałem dodać – dzięki ustawie budżetowej autorstwa PiSu na 2008 rok, niektóre resorty nie dostały tyle ile powinno być”
Bzdura. Wystarczyło zmniejszyć ich wydatki a nie przenosić na 2009r. Poza tym to grosze w porównaniu z obecnymi 17 mld dziury Tuska.
Podobno „Dziura” Rostowski kazał Ministrom oszczędzać a Klich się nie dostosował.
Ale to wszystko nie ma znaczenia – skoro PO znała sytuację – powinna np. zaplanowac wyższy deficyt lub obniżyć inne wydatki.
Nawet przejęcie złej sytuacji nie upowaznia do zaplanowania złego budzetu – te dwie sprawy nie mają nic wspólnego ze sobą – jeśli liznąłeś chociaż finanse – chyba nie muszę Ci tego tłumaczyć.
Bo skoro wiedzieli ze brakuje powinni zapalnowac te wydatki na 2009r.
A sedno leży tu że Rostowski POMYLIŁ SIĘ w prognozowaniu dochodów do budżetu.
I z tego wzięła sie dziura – nie z niedoszacowania wydatków tylko z przeszacowania dochodów.
Czyli „Dziura” Rostowski to amator nie finansista….
„Otóż przy pierwszych oznakach kryzysu na świecie “genialny strateg” zaczął kombinować co należy zrobić, aby kryzys nie ominął Polski”
Ruszard,
Czy naprawdę jesteś taki naiwny aby sądzić że Polska może być tą jedyną samotną wyspa w Europie którą ominie kryzys?
Czy uważasz że nie jesteśmy powiązani z wielkimi krajami UE w których kryzys już jest? Ze tam nic nie eksportujemy? Że kapitał nie ucieka z Polski bo po prostu nie ma kasy? Że wielkie koncerny nie bedą redukować kosztów w skali swiatowej (w tym Polsce) aby złagodzić skutki kryzysu w skali światowej?
„Cóż nie możesz winić ludzi że działają racjonalnie ze swojego punktu widzenia.” – właśnie ze swego punktu widzenia – który jest manipulowany przez PiS. Jak już napisał ryszard z tym teatrem. Jeżeli jeden zapali zapalniczkę, drugi krzyknie że się pali, reszta będzie uciekać, tratować i może nawet potrąci tego z zapalniczką i wywoła prawdziwy pożar, którego by nie było gdyby ten drugi nie krzyknął że się pali – co było prawdą ale zważ skalę. Gdyby nie Kaczyński to ten kryzys nie byłby dla Polski wcale groźny a tak zapewne odczujemy to bardzo mocno.
Nie mówię że ludzie masowo kupowaliby auta nie zważając że idzie kryzys, mówię że może nieznacznie sprzedaż by spadła. Teraz spadła znacznie i to wszystko dzięki Kaczyńskiemu.
Co to znaczy „przeszacowane nieruchomości?”
Jak wiesz, towar jest wart tyle, ile za niego ktoś będzie chciał zapłacić. Ceny mieszkań ostatnio dość znacznie spadły co mogłoby być impulsem do ożywienia na tym rynku – ale nie będzie bo wszyscy boją się kryzysu. I dzięki komu ???
Ryszard nie wstyd ci pisać takie bzdury.
Mało tego, są to bzdury do kwadratu. Od 20 lat działam na rynku finansowym z powodzeniem, gdyż nawet na tym kryzysie nieźle wyszedłem. Interesuję się też polityką. A ta strona jest raczej polityczna. A taki ryszard to co robi. Robi tu przedszkole albo budkę z piwem. Ty ryszard wyjedź z tym swoim tekstem np. na money.pl to zobaczycz jak cie obśmieją. A ty nieszczęsny caleeb jeszcze mu wtórujesz.
caleeb,
Chyba nie wiesz o czym piszesz.
Ceny n ieruchomości były przeszacowane dlatego że baki źle oceniały ryzyko i zbyt łatwą ręką przyznawały kredyty.
Teraz ludzie patrzac racjonalnie na to co stało się w USA widzą że ceny nieruchomosci są przeszacowane w dalszym ciągu i nie kupują nie chcąc umoczyć kasy.
A poza tym banki zaczęły prowadzić REALNĄ polityke kredytową i REALNIE oceniać ryzyko.
Bo chyba nie możesz nazwac realną oceną ryzyka sytuacji gdy przy mocny złotym i w szczycie bańki nieruchomości bank daje kredyt we frankach na 120% nieruchomosci.
Gość np. traci pracę, nieruchomość traci na wartości 30% (tyle poszły w dół jak chcesz szybko sprzedać) z 500 tys. do 350 tys., złoty 50% w dół (z 2 zł za franka do prawie 3 zł teraz). Czyli wartość kredytu w złotych 750 tys., a wartość nieruchomości 350 tys. – bank jest do tyłu 400 tys. (nie licząc kosztów egzekucji) zł jeśli gość straciłby pracę.
Czy to nazywasz rozsądnym zarzadzaniem ryzykiem? Dać gościowi w szczycie bańki nieruchomości przy bardzo mocnym złotym kredyt we frankach na 120% warotsci nieruchomości.
Tak nieruchomosci były przeszacowane z powodu głupiego szacowania przez banki ryzyka. W USA banki za swoją głupotę zap[łaciły bankructwami. W Polsce na szczęście banki po krachu w USA otrzeźwiały i wprowadziły normalne zasady kredytowania nieruchomości – a więc we frankach tak, ale z wkładem własnym i z liczeniem prawdziwej a nie naciąganej zdolności kredytowej.
I okazało się że przy uczciwym szacowaniu ryzyka większośc ludzi nie stać na mieszkania po 12k za metr.
A mieszkania są przeszacowane. W 2007/08 kupowały przede wszystkim wierzące w CUDA lemingi… psychologia czasem robi takie niespodzianki ale w długim okresie najczęściej wszystko wraca do normy…
Więc prosze pozwól ludziom poczekać aż ceny nieruchomosci się ustabilizują i nie każ im w imię altruistycznego wspólnego dobra kupować po zawyżonych cenach. Bo co zrobi tusk – napisze dekret każący kupowac nieruchomości?
A może z naszych podatkjów będzie deweloperom dopłacał jak proponował „guru ekonomii” Pawlak????
To chyba Ty Palestrino nie wiesz o czym piszesz
„Ceny nieruchomości były przeszacowane dlatego że baki źle oceniały ryzyko i zbyt łatwą ręką przyznawały kredyty.” – ceny mieszkań nie były nigdy przeszacowane – po prostu było mniej mieszkań niż chętnych na mieszkanie. Mieszkania drożały, co wykorzystały banki do dawania kredytów, co z kolei wpłynęło na to że klienci byli zdolni zapłacić więcej za mieszkanie bo dostali lepszy kredyt. Ale u podstaw całego łańcuszka leżała zbyt mała ilość mieszkań (PiS swoimi 3 milionami mieszkań niejako potwierdza tę tezę). Teraz nastąpiło przegięcie trendu i mieszkania tanieją ludzie wyczerpali swoje możliwości, Ci co chcieli kupić albo kupili albo zabrakło im kasy. Popyt zmalał – zmalały też ceny. Zmalały ceny, inwestorzy, którzy kupili mieszkanie jako inwestycję wpadli w popłoch że stracą i chcą szybko opchnąć mieszkania dlatego teraz mieszkań na sprzedaż jest więcej i będą dalej tanieć – co widać po reakcji banków- kredytują już tylko 80% wartości – czyli kupujący musi mieć 20% wkładu własnego. Mieszkania były przeszacowane tylko w punkcie przegięcia – gdy kosztowały tyle że nie znajdowały nabywców. Teraz jest już w miarę normalnie. Już kiedyś Ci tłumaczyłem że w Polsce nie przyznaje się kredytu lekką ręką. To co się dzieje teraz to :
ludzie boją się kredytu i niechętnie go biorą. Inwestycje i obrót kasą dzięki temu praktycznie stoją (można to porównać do tego co zrobił Ziobro z przeszczepami – wprowadził nieuzasadniony strach do transplantologii, dzięki czemu wydatnie zmniejszyła się liczba przeszczepów – kto ucierpiał – to wiemy).
Bank straci ? nie ma takiej możliwości. Weź sobie pierwszą lepszą umowę kredytową na hipotekę człowieku, przeczytaj a potem się wypowiadaj.
„W 2007/08 kupowały przede wszystkim wierzące w CUDA lemingi… psychologia czasem robi takie niespodzianki ale w długim okresie najczęściej wszystko wraca do normy…” mylisz się Palestrino – kredyty na mieszkania biorą przede wszystkim ludzie, którzy chcą kupić mieszkanie i nie traktują tego jako inwestycję tylko jako coś co posłuży im na dłuuugie lata. Gdyby nie wzięli kredytu, to by nie uzbierali niezbędnej kwoty. Inwestorzy mają zwykle gotówkę. Masz jakiś poważny KOMPLEKS jeżeli chodzi o CUDA i lemingi. Nie kupiłem mieszkania żeby je sprzedać więc nie patrzę na to czy straciłem czy zyskałem. Gdybym stracił pracę to i tak muszę spłacić całość kredytu a bank i tak zajmie moje mieszkanie (po obowiązujących cenach) – zostanie mi do spłacenia część i tyle. W Polsce to nie bank ponosi ryzyko tylko kupujący.
Nikomu nie każę kupować mieszkania jeżeli go nie potrzebują, prawda jest taka że w zasadzie wszystko w naturze układa się w krzywą Gaussa. To znaczy że nigdy nie jest tak (poza sytuacją zastraszenia – impuls Diraca ) że całkowicie zanika zjawisko kupna mieszkań. Kompletnie nie wiesz o czym mówisz, mam wrażenie że powtarzasz ciągle to samo – mimo argumentów i doświadczeń innych.
Palestrina : czytaj to co piszę – nie napisałem nigdzie że da się uniknąć kryzysu ale można go było znacznie złagodzić. Nie napisałem że Polska jest wyspą, której nie dotknie kryzys, napisałem tylko że Tusk nie wziął pod uwagę że będzie dwóch szkodników z przydupasami, którzy będą robić wszystko żeby pogłębić kryzys – stąd niedocenienie kryzysu.
@father boss – widzę że nic Cię te 20 lat nie nauczyło bo piszesz bzdury.
„ceny mieszkań nie były nigdy przeszacowane – po prostu było mniej mieszkań niż chętnych na mieszkanie.”
Tak samo jak jest mniej nowych Ferrari niż chętnych na nie.
„Mieszkania drożały, co wykorzystały banki do dawania kredytów, co z kolei wpłynęło na to że klienci byli zdolni zapłacić więcej za mieszkanie bo dostali lepszy kredyt.”
Pomijasz że handlowcy banków i ich szefowie oszukiwali właścicieli naginając zdolności kredytowe.
Wielu z tych co dostało kredyty nie powinno ich dostać gdyby banki właściwie szacowały ryzyko.
” kredytują już tylko 80% wartości – czyli kupujący musi mieć 20% wkładu własnego”
To właśnie normalne, zdrowe podejści. Przy ryzyku spadku ceny mieszkania i ryzyku kursowym kredytowanie 100-120% ceny nieruchmosci spowodowałoby powtórzenie sytuacji z USA.
A więc banki zmądrzały i dzięki temu popyt wraca do normalnych rozmiarów i przy nizszych cenach, takich gdzie ludzi bedzie stać na 20% wkładu własnego się ustabilizuje.
„Bank straci ? nie ma takiej możliwości. Weź sobie pierwszą lepszą umowę kredytową na hipotekę człowieku, przeczytaj a potem się wypowiadaj.”
Może jakieś konkrety?
Ja podałem.
Bank dał 500 tys. zł na 120% wartości nieruchomości mojemu kumplowi.
Złoty poszedł w dół. Teraz kwota we frankach to 750 tys. zł (zakładam ze banak pożyczył na to we frankach), cena nieruchomości spadła – zlicytowaną nieruchomosć bank sprzeda dzisiaj za jakieś 350 tys. – koszty egzekucji.
Mój kolega nie ma zadnego dodatkowego majątku poza starym samochodem.
Teraz przypuścmy że mój kumpel traci pracę i nie spłaca kredytu.
Bank ma 750 tys. zł złego długu a z nieruchomości zaspokoi się na 350 tys.
Może coś tam ubezpieczył od ryzyka ale wtedy z kolei z torbami pójdzie ubezpieczyciel.
Teraz mi powiedz jak firmy odzyskają od mojego kumpla 400 tys. brakujacej kasy?
Nie ma takiej mozliwości.
gdyby nie kryzys w USA i oprzytomnienie banków i instytucji finansowych sami by się wykończyli także w Polsce kreując sztuczny, ndmuchany popyt na dobra na które ludzi nie stać.
Bo leming nie myśli – weźmie kredyt na który go nie stać jak mu tylko dadzą.
A potem z rozpaczą stwierdzi jak wielu w USA – wziąłem kredyt, a potem się okazało że mnie na niego nie stać.
Być może kryzys w USA to dla nas zbawienie – bo nasze instytucje finansowe oprzytomniały kilka lat wczesniej niż te w USA…
caleeb,
Bardziej opłacało się w 2007/2008 powynajmować trochę i teraz przebierać w tańszych ofertach i jeszcze poczekac trochę na spadek cen jak deweloperzy jeszcze bardziej zostaną przyduszeni, a w tym czasie uzbierać sobie na wkład własny (chyba „młody i wykształcony” jest to w stanie zrobić).
Jeśli kupiłeś w tym okresie to jesteś leming i teraz jestes do tyłu.
Część moich znajomych, tych rozsądniejszych a nie mniej zarabiajacych, własnie tak zrobiła wynajmowała i poczekała. I teraz nie muszą kupować przeszacowanej dziury w ziemi tylko patrzą jak deweloperzy schodzą im z cen. A na wkłąd własny już maja odłożone…
„Pomijasz że handlowcy banków i ich szefowie oszukiwali właścicieli naginając zdolności kredytowe.” – to są Twoje domysły. Opierać całą teorię na jakichś domysłach (które chyba były snute tylko po to żeby cała teoria się trzymała kupy) może tylko jakiś manipulant.
Palestrina, nie wiem z jakiego baru bierzesz informacje ale ja wiem dokładnie z pierwszej ręki jak jest. Brałem kredyt zarówno na mieszkanie jak i na samochód. Na mieszkanie dostałem kredyt jak mieszkania drożały i dostałem 100% wartości mieszkania. Potem jeszcze długi czas obserwowałem rynek kredytów mieszkaniowych i nie było nigdzie tak jak piszesz. Jak pojawiły się przesłanki że nadchodzi kryzys, banki od razu zareagowały (zaostrzyły warunki kredytowania). Zdrowa sytuacja powiadasz? Wtedy też była zdrowa. Poza tym pracownicy banków w Polsce mają bardzo małe pole manewru jeżeli chodzi o kredyty mieszkaniowe – są z góry ustalone warunki udzielania … cholerka piszę to po raz drugi – do Ciebie to nie dociera albo sobie jaja ze mnie robisz.
Banki nie zmądrzały bo nigdy nie były głupie, a Ty sądząc że bank jest głupi i uda Ci się dostać taki kredyt który bankowi się może nie opłacić jesteś tak naiwny jak facet wchodzący z gotówką do kasyna w Las Vegas i sądzi że wyjdzie bogatszy niż wszedł…
A te 20% wkładu własnego nie jest po to żeby ustabilizować sytuację tylko dlatego że mieszkania tanieją i bank zyskałby za mało dając 100% (poza tym że zawsze zyska).
Albo coś ściemniasz albo Twój kolega nie przeczytał umowy. Jak przeczyta umowę to mu się prawdopodobnie oczka otworzą. Jak Ci się wydaje, czy osoba fizyczna może zbankrutować? (może ale od niedawna i do tego nie w każdych warunkach). Jeżeli kolega straci pracę i przestanie spłacać to bank sprzeda dług firmie windykacyjnej (za 95% wartości czyli i tak zyska biorąc pod uwagę dotychczas spłacony kredyt, ubezpieczenie i cenę sprzedanej nieruchomości) a wtedy gwarantuję Ci że Twój kolega SPŁACI KREDYT. Mam kolegę, który pracuje w firmie handlującej długami i stąd wiem że nie ma takich, którzy nie spłacają.
„Bo leming nie myśli – weźmie kredyt na który go nie stać jak mu tylko dadzą.” – problem w tym że mu nie dadzą.
„Być może kryzys w USA to dla nas zbawienie – bo nasze instytucje finansowe oprzytomniały kilka lat wczesniej niż te w USA…” – aleś Ty naiwny Palestrina…
żeby nie było – ja też kupiłem mieszkanie przed górką więc „jestem do przodu”. Gdybym wiedział że się przewrócę tobym sobie usiadł. Problem w tym że nikt nie jest jasnowidzem, szczególnie w sytuacji, gdy Kaczyńscy z PiSem straszyli że jak Polska wejdzie do EU (lub że jak już weszła) to przyjdzie niemiec i wykupi tanie mieszkania i będą same drogie. Tak samo mogli myśleć ludzie, którzy chcieli kupić mieszkanie parę lat temu gdy 60 m2 kosztowało 40 tys. Wynajmowali i czekali … teraz takie mieszkanie kosztuje 180 tys w małym miasteczku a Ci jasnowidze plują sobie w brodę że wtedy nie kupili.
„Na mieszkanie dostałem kredyt jak mieszkania drożały i dostałem 100% wartości mieszkania”
No dobrze – czy teraz to mieszkanie masz szansę sprzedać (szybko) za tą cenę za jaką kupiłeś?
Czy kredyt we frankach nie jest wart więcej niż w chwili gdy go brałeś.
Teraz powiedz mi – tracisz pracę idziesz na bezrobocie, mieszkasz w mieszkaniu rodziców które nie jest Twoje.
Jakim cudem bank może odzyskać pieniądze które Ci pożyczył?
W przypadku mojego kolegi to już w ogóle smiech na sali. Jak straci pracę bank będize niesamowicie do tyłu…
„Banki nie zmądrzały bo nigdy nie były głupie, a Ty sądząc że bank jest głupi i uda Ci się dostać taki kredyt który bankowi się może nie opłacić jesteś tak naiwny jak facet wchodzący z gotówką do kasyna w Las Vegas ”
Banki nigdy nie były głupie? Powiedz to właścicielom Lehman Brothers, AIG i innych bankrutów w USA, powiedz to właścicielom Fortisu w Belgii. Właściciele stracili kupę kasy na akcjach bo jak Ty zakładli że „banki nie są głupie”…
„Jak Ci się wydaje, czy osoba fizyczna może zbankrutować?”
No i co z tego. Traci pracę idzie na bezrobocie, pracuje na czarno, zyje w mieszkaniu mamusi (mieszkanie na mamusię więc bank nic nie moze).
Bank może mu nagwizdać… nie ma z czego ściągnąć nalezności…
To Twoje stwierdzenie „banki nie są głupie” w chwili gdy na całym świecie wiele z nich zbankrutowalo właśnie z własnej głupoty wyjątkowo mnie rozśmieszyło…
jeśli pracujesz na czarno a bank (inny wierzyciel) będzie miał wystarczająco dużo determinacji (czyli człowieka na procencie) plus odpowiednio rzutkiego komornika to cię dopadnie. Dodatkowo problemy będzie miał twój „pracodawca”. o banki się martw, od dawna mają przygotowane plany egzekucji. Osobiście mam nadzieję, że banki staną się poważnym graczem na rynku nieruchomości.
YKW,
A jeśli mój kumpel straci pracę i będzie siedział u mamusi (właśnośc mieszkania mamy nie jego) i pobierał zasiłek dla bezrobotnych to co mu bank zrobi?
Może sobie ściągać z zasiłku po 100 zł miesięcznie… i mieć nadzieję ze odzyska te brakujace 400 tys. + odsetki tylko kiedy????
Niestety przykład USA i UE pokazał że BANKI SĄ GŁUPIE… i naprawdę uważam że ten kryzys może mieć długookresowo (perspektywa 10-20 lat) pozytywne skutki dla światowej gospodarki i światowej i polskiej. Obudzi akcjonariuszy i zmusi ich do większej kontroli nieodpowiedzialnych menedżerów i pracowników ryzykujących nieodpowiedzilanie nie swoje pieniadze…
gtdpiter,
Masz rację tematem bytłam reklamówka PiS kóra pokazywała że PiS to profesjonaliści w gospodarce a PO amatorzy.
Najlepszym przykładem takiego amatora jest „Dziura” Rostowski nie potrafiący razem z Tuskiem realnie zaplanowac budżetu.
Rostowskiego zaplanował wzrost PKB w 2009r. i dochody do budżetu z podatków w sposób hurraoptymistyczny. I teraz mamy dziurę na 17 mld bo przyjął do wiadomości że dochody do budżetu nie będą tak wysokie.
Tak nie postępuje rasowy finansista a podobno Rostowski jest ministrem finansów….
@ Palestrina
Zzzz… Nudzisz. Kryzys światowy to oczywiście wina Tuska i ekipy, a gospodarka państwa reaguje na działania rządu z tygodniowym opóźnieniem. Ciągle te same bzdury z taśmy i zero opamiętania. Podejrzewam, że sam nie wierzysz w to, co piszesz, ale pieniądz nie śmierdzi.
Nie mam zamiaru wdawać się z Palestriną w dyskusje o kompetencjach, bo to jak dyskutować o filozofii z obwieszonym trotylem islamskim fundamentalistą. Kończy się wielkim bałaganem i nikt nie wychodzi mądrzejszy.
Pozdrawiam obecnych.
„za rządów prawa i sprawiedliwości powstało ponad milion nowych miejsc pracy”
Jak powszechnie wiadomo te miejsca pracy to zasługa PiSu, bo przecież dobra koniunktura na świecie i wejście do unii nie miały z tym nic wspólnego.
„8 miliardów więcej zostanie w kieszeniach Polaków”
8 miliardów zostanie w kieszeniach najbogatszych polaków, panowie posłowie obniżyli podatki sobie, swoim kolegom bizmnesmenom i panu prezydentowi.
Na służbę zdrowia nie ma pieniędzy, na drogi nie ma, na policję nie ma, a na obniżkę podatków dla najbogatszych znalazło się osie miliardów.
Ile stadionów na euro można wybudować za 8 mld zł, ile kilometrów autostrad ?
26 proc. dzieci w Polsce żyje poniżej progu ubóstwa (W Rumunii 25 %). Tak wygląda polityka prorodzinna w wydaniu POPiSu.
W Danii najwyższa stawka podatkowa wynosi 50%, a wskaźnik ubóstwa wśród dzieci 10%.
„Historyczną szansą dla polski są środki unijne”
Oczywiście PiS jest najbardziej proeuropejską partią w Polsce, może z wyjątkiem Samoobrony.
„Trzeba odrzucić dogmat, że w 2004 roku musimy przystąpić do Unii. Według mnie na tych warunkach nie powinniśmy wchodzić.” – J. Kaczyński
Zresztą starczy popatrzeć jak sprawnie idzie nam ratyfikacja traktaty lizbońskiego.
„Jesteśmy silniejsi doświadczeniem”
Jeśli w tym tempie będą nabierać doświadczenia to za jakieś 873 lata doczekamy się dobrych rządów w wykonaniu PiSu.
„Kryzys światowy to oczywiście wina Tuska i ekipy, a gospodarka państwa reaguje na działania rządu z tygodniowym opóźnieniem.”
Napisałem że Rostowski nie umie planować budzetu. Gdzie tu obarczanie wina Tuska za kryzys światowy? Naucz sie czytać ze zrozumieniem…
Skoro Rostowski wie że jest kryzys to planując tak wysoki na 2009r. wzrost PKB i tak wysokie wpływy z podatków pokazał że jest ekonomicznym analfabetą.
Zresztą Tusk już przyznał ze źle zaplanowali dochody budzetu i brakuje 17 mld PLN.
Zanim zaczniesz dyskusję spróbój nauczyć się rozumieć co czytasz bo widzę że nie rozumiesz najprostszych ekonomicznych mechanizmów…
Wedlug kaczologow (dyplomy typu Georgetown ? – mam na mysli tych dwoch z proznia miedzy uszami) wszystko w Polsce byloby cacy i bylaby ona wyspa (wsypa?) gdyby tylko genialny skrzpek zamiast grac na skrzypcach byl naczelnym zarzadca finansow swiatowych a Kaczor mial waaaadze (Fedorowicz). A tak coz – swiat w kryzysie a wszyscy finansisci sie kompromituja.
A oto kilka pomysłów PISu na walkę z kryzysem:
- „zmiany deficytu budżetu państwa z zakładanych 18 mld zł na 25 mld zł oraz przywrócenie możliwości wyboru pomiędzy emeryturą z OFE a ZUS.”
- „Propozycje PiS zakładają m.in. gwarantowanie przez Skarb Państwa części wkładu własnego potrzebnego na zakup mieszkania”
- „W ramach ochrony poziomu dochodów z pracy pakiet PiS zakłada obniżenie podatku VAT na żywność z 7 do 6 proc.”
- „Według PiS, należy odstąpić od prywatyzacji giełdy i sektora elektroenergetycznego. Największa partia opozycyjna chce m.in. połączenia PKN Orlen i PGNiG w spółkę Polska Nafta i Gaz.”
„W tej sytuacji propozycja PiS znacznego zwiększenia deficytu budżetowego jest niebezpieczna. To mogłoby spowodować wzrost kosztów obsługi długu i byłby problem z ich finansowaniem, a w rezultacie – doprowadzić do kryzysu finansowego w Polsce” – mówił prof. Gomułka”
Wszystkie cytaty za jednym z portali finansowych – wszystkie dotyczą „pakietu antykryzysowego ” PIsu
A teraz, kochani, jak się wam podoba poważna troska o budżet państwa, jaką nam zaprezentował Palestrina? Co bardziej spędza wam sen z powiek: CELOWE przeszacowanie wpływów do budżetu, by nie straszyć inwestorów, czy CELOWE wykorzystywanie kryzysu do ich straszenia?
Jak się wam podoba to, że z tej dziury budżetowej, która zamknie się najprawdopodobniej w okolicach 25 mld złotych – osiem miliardów pochodzi z ostatnich 5 miesięcy ubiegłego roku, czyli z budżetu ułożonego de facto przez PIS? Czyli mówimy: „dziura Rostworowski” a myślimy „dziura Gilowska”? Eee, to jednak nieładnie brzmi, może jednak „półdziura Kaczyńska”.
A jak się wam podoba niedawne ironiczne zawołanie Palestriny – to od razu pompujmy część podatków do deweloperów i banków? Zwróćcie uwagę na drugi akapit planu – gwarancje części wkładu własnego.
Tak bardzo uwiera panów z PIsu i Palestrinę dziura budżetowa? To skądże to obniżenie Vatu na żywność, ja się pytam?!
Ach – i koniecznie odstąpmy od prywatyzacji! Wtedy zapewne dziura będzie jeszcze większa, a z energetyką i kosztami prądu może być jak ze stoczniami i statkami
Nadal Palestrino aż tak bardzo boisz się o dziurę budżetową, że nie widzisz:
- że za 1/3 tej dziury stoi PIS – czyli przewidywał kryzys tak samo razem ze Skrzypkiem;
- że zwiększenie deficytu jeszcze problem pogłębi;
- Że straszenie dziurą odstrasza inwestorów;
- że zahamowanie prywatyzacji i obniżka VATu dziurę zwiększą,
itd., itp.
Ot, to właśnie kompetentni z PISu taki pakiet antykryzysowy wysmażyli. Ładny garniturek nawet Jarosław ma, tylko pomysły kiepskie.
A co do tej dziury, budżetu i szacunków wzrostu. To NADAL SĄ TYLKO SZACUNKI. Może się okazać, że przyrost PKB będzie (nie daj Boże) minus 0,5%; ale równie dobrze może się okazać, że wyniesie 3,5%.
Także triumfalizm nad problemami polskiej gospodarki w wykonaniu Palestriny mam za mocno przedwczesny. Jeszcze zdąży on zatańczyć nad bidą w Polsce, ale jeśliby wzrost wyniósł jednak zakładane ponad 3% – wątpię, żeby odszczekał swój obecny triumfalizm.
A co do „przeszacowanych” cen mieszkań – poczekaj, Palestrino, aż banki znowu zaczną udzielać kredytów, jak przed kryzysem – zobaczymy, jak wtedy będzie wyglądała cena mieszkań…
Ceny dyktuje rynek, a nie czyjeś widzimisię.
A jeśli chodzi o zabezpieczenie banku – jakże może on cokolwiek stracić, jeśli pod zastaw kredytu ma zazwyczaj kredytowaną nieruchomość? Wygląda na to, że w KAŻDEJ sytuacji bank może tylko zyskać.
Dlaczego padały banki na Zachodzie? Za dużo socjalizmu. Jeśli banki robią ciągłą zrzutę na fundusze gwarancyjne, banki centralne w swoich krajach, muszą poruszać się w coraz bardziej zawiłym gąszczu przepisów regulujących rynek – to miast być kupowanymi i sprzedawanymi – bankrutują. A potem dostają dotacje z budżetu.
Nie jest to wszakże dowód na braki kapitalizmu, jeno dowód na to, że socjalistyczne regulacje potrafią wiele zniszczyć.
Bardzo, ale to baaaaardzo mi się podoba jowialnie uśmiechnięty Jarosław, gdy wychodzi i oznajmia tę wstrząsającą prawdę, iż należy lepiej wykorzystywać środki z UE, a z kryzysem walczyć w sposób kompetentny.
Ale gdy dochodzi do konkretów – patrz, plan PISu wyżej. Tacy i oni kompetentni. Wiedzą, jak tu wszystko ponaprawiać i za ile – tylko ską forsę wziąć, to już zostawiają innym. Nawet w tej sytuacji co nieco jeszcze wydadzą.
Pani Gęsicka raczyła narzekać na ilość podpisanych przez Polskę umów w ramach wykorzystania środków unijnych.
No i dowiedzieliśmy się, że sama zostawiła w szufladach na okres 2008 ZERO podpisanych umów. Nie sądzę, że była aż tak nieudolna – wydaje mi się to celowe.
Nadal boisz się, Palestrino, o polską gospodarkę? Zastanów się zatem nad swą niefrasobliwą sympatią do PISu…
Widzisz Plastelino, ze czlowiek myslacy przyzna sie do pomylki. Nie tylko tacy ludzie jak Rostowski i Tusk maja do tego odwage ale nawet geniusze jak Einstein sie mylili i nie wstydzili sie przyznac do tego. Natowmiast jedynymi nieomylnymi jest Plastelina, skrzypek no i oczywiscie Kaczory – wszyscy Ci co im mniej wiedza tym bardziej sa nieomylni, zwlaszcza gdy zadzi nimi nienawisc i nietolerancja
Simon,
„zmiany deficytu budżetu państwa z zakładanych 18 mld zł na 25 mld zł”
Trudno nazwać to pomysłem.
Tusk już powiedział że ma dziurę 17 mld zł, a znając jego kręcenie dziura będzie większa.
Jesli przy tak kiepskim planie dochodów jaki zrobił Rostowski Tusk bedzie musiał podwyższyć deficyt tylko do 25 mld zł będzie i tak bardzo dobrze.
Najprawdopodobniej Tusk przekroczy to co postuluje PiS…
” jeśli chodzi o zabezpieczenie banku – jakże może on cokolwiek stracić, jeśli pod zastaw kredytu ma zazwyczaj kredytowaną nieruchomość? Wygląda na to, że w KAŻDEJ sytuacji bank może tylko zyskać.”
Jeśli kredyt był we frankach, złoty stracił 50% wartości, a cena nieruchomości spadła o 30% bank moze co najwyżej odzyskać połowę kwoty którą pożyczył…
Palestrina – wszyscy wiemy, że rynek nieruchomości przez następne kilkadziesiąt lat będzie ciągle zyskiwał… obniżki cen mieszkań będą niestety tylko incydentalne, to dość oczywiste, zważywszy na różnice w poziomie cen i życia ze średnią UE
Oczywiste jest także, że wszystkie problemy związane z wahaniem ceny złotówki znikną po wejściu do strefy euro, do czego, przypominam, jesteśmy zobowiązani
Tak więc banki w Polsce na nieruchomościach mogą jedynie zyskać, co jest oczywistą oczywistością. Nawet zapewne dla Jarosława.
Co do dziury – nie wiem, do jakiej doprowadzi Tusk, wiem, jakiej chce PIS.
Tusk broni się przed kryzysem, PIS chciałby kryzys pogłębić.
Jest dość jasne, że w obecnej sytuacji newdealowska propozycja pompowania pieniędzy w podtrzymanie konsumpcji i finansowanie jakichś robót interwencyjnych – to krótka i prosta droga do:
- wykopyrtnięcia budżetu
- oddalenia się od strefy euro
Co znany ekonomista, to mówi o tym w mediach – tylko twoi geniusze jacyś tacy niezorientowani. Ale czy aby na pewno tacy z nich głupi Jasie? Nie sądzę.
Wiadomo, że drugiej Argentyny u nas nie będzie, bo jesteśmy w UE. Natomiast są w Polsce ludzie, którzy dla władzy zrobiliby wicepremierem kryminalistę, nakłamali ile się da; zafałszowali historię tak, by bohaterowie Solidarności stali się agentami i ubekami, a także osiągnęli wyż wspomniane dwa cele ekonomiczne. Nie mam złudzeń, co do PIS, więc z ich programu mogę wyciągnąć wnioski.
Ty natomiast kochasz ich miłością głęboką i dozgonną, więc odpowiedziałeś w swoim stylu – a w Ameryce Murzynów biją. I jedyne wnioski, jakie wyciągniesz, to że Tusk jest be.
Nie wiem jednakże, jak to się ma do stwierdzenia, że Kaczyńscy są cacy?
Pozostaje nam wierzyć, że mniej będzie w Polsce ludzi, którzy tak kochają pijar i manipulację. O, czyż o urodzie tego ślicznego spotu nie przekonują nas ludzie, którzy uważają, że Tusk ma poparcie wyborcze tylko dzięki zmowie mediów? O, czyż o wszechwładzy manipulacji nie przekonują nas ludzie, którzy uwielbiają spoty z pustymi lodówkami, konferencje prasowe Ziobry i Kamińskiego przed wyborami i orędzia prezydenckie z gejami w tle?
Ty, Palestrino, mówisz coś o lemingach i manipulacji? Pozwól, że cię zacytuję:
„HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA”.
PS: Cały czas lubisz używać stwierdzeń typu: „analfabeta ekonomiczny”.
Pozwolę sobie na drobną złośliwość: tydzień trwa SIEDEM dni, a nie w okolicy czterech. Czyżbyś zatem, Palestrino, pouczając nas o makroekonomii, nie mógł zliczyć do siedmiu? Albowiem zapewniałeś nas, że dasz nam od swych miłosnych erupcji wobec przywódców PISu odpocząć:)
Dobry czlowieku, weźże może jakieś korepetycje I NAUCZ SIĘ WRESZCIE CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM!!!!
W którym miejscu napisałem, że przyczyną kryzysu w Polsce jest dobra lub zła wola Jarosława Na Kaczych Łapach? Czy sądzisz,że podejrzewam go o taką moc sprawczą (niezależnie od chęci czy intencji)?
Otóż, drogi piewco zalet jarosława, napisałem że czynił on co w jego mocy, aby kryzys ten dotarł do nas( bo hieny żywią się padliną) i zaciera kacze łapki, bo, niestety, dotarł.
Czy te poczynania kryzys przyśpieszyły, czy nie – to jest sprawa zupełnie inna i nie mnie ani tobie o tym przesądzać, bo na to nie ma mądrych.
Natomiast co do profesjonalizmu rządów PiS-u – pozwól,że zrobię małą wyliczankę:
Pierwszy premier rządu PiS – Maecinkiewicz.
Pajac, odstawiony za burtę, bez kompetencji poczucia godności.Próbował do PO, ale na szczęscie poznano się na nim.
Wicepremie Lepper (dwukrotny) – bez komentarzy
Wicepremier Giertych (razem z kolegą Orzechowskim) – srzyżowanie faszyzmu ze średnowieczem
Minister pracy z Samoobrony – pani, która koncetrowała się głównie na dbaniu o własną powierzchowność
Wicepremier Dorn – wyrzucony ze wszystkich stanowisk, a wkońcu i partii za niesubordynację (czytaj:własne zdanie )
Minister Kaczmarek – postać dwuznaczna, zniszczony właściwie nie wiadomo dlaczego
Minister Gilowska – „wyłuskana” z PO, niegdyś nieugięta zwolenniczka 3×15; poszła na kompromis
Minister Religa – przy całym dla Niego szacunku i współczuciu -”wyłuskany” z PO, znakomity chirurg, ale żaden menadżer – całkowicie i nagle zmienił poglądy na reformę.
Minister Ziobro – gówniarz o wybujałych ambicjach, „szeryf” z Coltem na kapiszony – przegrywa proces za procesem i żeby dalej nie kompromitował – wysyłany na banicję do Europarlamentu.
Minister Fotyga – nawet brat-bliźniak pozbył się tej kompromitacji, jak tylko nadarzyła się okazja
Minister od ryb i wodorostów – znany z umiejętności zamawiania pięciu piw.
No iwreszcie sam Jarosław, którego umiejętność doboru kadr wida powyżej.
Otóż w swoim spocie Jarosław na kaczych łapach wyciągnął na wierzch jedyne NIESKOMPROMITOWANE postaci, które przynajmniej niczego nie zepsuły.
Tak oto wyglądają „umiejętności” i „doświadczenie” rządów PiS-u oraz ich kompetencje. Chroń nas Panie prze takimi rządami!!
P.S.Powyższa wyliczanka jest zainspirowana dzisiejszym felietonem Matki Kurki.
@simon mówi:
kilka pomysłów PISu na walkę z kryzysem:
zmiany deficytu budżetu państwa z zakładanych 18 mld zł na 25 mld zł oraz przywrócenie możliwości wyboru pomiędzy emeryturą z OFE a ZUS.”
Ale trzeba dopowiedzieć do końca
Budżet PO zakładany na 18 mld jest nierealny. Jest to próba forsowania przez rząd szybkiego wejścia do strefy euro. Proponowany limit deficytu do 25 mld zł. jest na poziomie bezpiecznego finansowania, pozostający poniżej 3 proc. PKB ( w Wielkiej Brytanii w obliczu kryzysu ten poziom ustalono na 8%)
Przywrócenie możliwości wyboru pomiędzy emeryturą z OFE a ZUS. Już za taką obietnicą głosowałbym na PiS dwoma rękami widząc jak topnieją nasze składki w OFE
- “Propozycje PiS zakładają m.in. gwarantowanie przez Skarb Państwa części wkładu własnego potrzebnego na zakup mieszkania”
No już ten jeden pomysł gwarantuje poważną walkę z kryzysem.
No bo co? Lepiej dać bankom pieniądze. Banki zamiast zarabiać na kredytach będą brać pieniądze od państwa.
- “W ramach ochrony poziomu dochodów z pracy pakiet PiS zakłada obniżenie podatku VAT na żywność z 7 do 6 proc.”
To oczywiście wg ciebie powiększy deficyt.
Jak kiedyś na alkohol SLD obniżyło akcyzę to wpływy z akcyzy wzrosły (ale ty pewnie nie pijesz to o tym nie słyszałeś)
- “Według PiS, należy odstąpić od prywatyzacji giełdy i sektora elektroenergetycznego.
Tak, najlepiej teraz sprzedawać jak wartość spółek giełdowych pospadała o 80%.
Jak już piszesz że za 1/3 tej dziury stoi PIS to udowodnij to.
Budżet na 2009 uchwalało PO i mogło zrobić z nim co chciało a nie zwalać teraz na PiS.
A w ogóle co to za autorytet ten Gomółka.
Ten debil powiedział ze kryzys w USA nie wpłynie na naszą gospodarkę. Jeśli pan Gomułka tak uważa to niech powie gdzie wyparowały pieniądze z funduszy, w które inwestowali Polacy.
Tak że konkretny plan jest, ale Donek z uśmiechem wyjedzie w Dolomity.
Świat pogrążył się w kryzysie, rodzice musieli polować na robaki i wyrywać korzonki żeby wyżywić swoje dzieci. Zima z roku na rok była coraz sroższa. Rzeki i oceany raz po raz zalewały osiedla i pola uprawne. Banki i instytucje finansowe upadały jedna po drugiej. Nie było już nadziei dla ludzkości – zbliżała się apokalipsa, prawie można było usłyszeć tupot jej jeźdźców.
W niewielkiej mieścinie nad rzeką Wisłą, nad żłobkiem czuwali rodzice. Nikt nie mógł się spodziewać że w tym ubogim żłobku rośnie zbawca i nieomylny autorytet, który uratuje ludzkość i wyprowadzi ją z mroków kryzysu ekonomicznego. To właśnie dziecko miało wprowadzić prawo i sprawiedliwość do życia Prawdziwych Polaków oraz innym narodom świata. Do szkoły przestał chodzić już w trzeciej klasie, bo nauczyciele nie byli w stanie objąć głębi jego myśli. Po osiągnięciu wieku dojrzałości człowiek ten uznał że uzbierał już dostatecznie wiele doświadczenia żeby czynić a nie cudaczyć. Plan był prosty : oświecać ludzi za pomocą szczątków cywilizacji – internetu. Wśród internautów nazywany był
PALESTRINĄ.
Wielu próbowało ocalić ludzkość ale zawsze okazywało się że zadanie przekraczało ich możliwości. Palestrina nie tylko pokazał ludziom wyjście z kryzysu ale również jasno wskazał winnych i wadliwe przepisy. Pogodził Żydów z Palestyńczykami oraz Amerykanów z Arabami. Rosjanie na dźwięk „Pales…” truchleli i uciekali w popłochu. Żadnemu z nich nie udało się do końca dosłyszeć jego pseudonimu.
Po latach nieustannej walki z układem nastał czas dobrobytu, prawa i sprawiedliwości. Wszyscy byli szczęśliwi, lew nie pożerał już innych zwierząt – żył z nimi w harmonii i pokoju.
KONIEC.
Palestrino – profesorowie ekonomii to idioci, nie znają się, gospodarkami świata rządzą idioci, największymi firmami finansowymi rządzą idioci. Jedyną perłą między wieprzami jest według Ciebie magister Skrzypek.
@father boss
Krótko. Stosując twoje metody, powinienem powiedzieć: wymyślasz tylko, żeby być przeciw.
Ale ok, to są jakieś argumenty, w dodatku – co zadziwiające – nie ad personam. Więc się im przyjrzyjmy:
- „Budżet PO zakładany na 18 mld jest nierealny.”
Otóż nie zgadzam się z tobą. Jest realny. Wiem, że chodziło ci o dziurę budżetową, a nie o budżet – rozumiem przejęzyczenie.
Otóż cały czas rozmawiamy o prognozach. Może być 18 mld, może być więcej, ale może też być mniej.
Jestem umiarkowanym optymistą – jeśli PO odważy się pociąć po wydatkach (a trudno będzie, bo idą wybory do PE), to da radę.
Przyznaję: nie wiem, wierzę w to. Natomiast ty i Palestrina wiecie. Podziwiam.
- „Przywrócenie możliwości wyboru pomiędzy emeryturą z OFE a ZUS. Już za taką obietnicą głosowałbym na PiS dwoma rękami widząc jak topnieją nasze składki w OFE”
Otóż – jak to na giełdzie i przy inwestowaniu – raz rosną, raz topnieją. Radbym był jednak, gdybyś pamiętał o tym, że pieniądze zainwestowane w OFE po wszystkich spadkach, jakie mieliśmy przez kryzys – nadal są większe, niż te same zainwestowane w ZUS. To może nie od razu obiema rękami?T ym bardziej, że rządy – a już rząd PISu w szczególności, jak słyszę – lubią mieć pomysły, by pieniądze z ZUSu przeznaczać na dziwne cele drogą ustawy. Przypomnę, że pojawiały się takie pomysły w byłej koalicji…
Może się więc okazać, że lepszy gołąb w garści (choćby i po spadkach), niż wróbel na dachu (szczególnie, jeśli załamie się struktura demograficzna i system emerytalny zbankrutuje).
I – tak, ptaszki pomyliłem świadomie:)
- „No już ten jeden pomysł gwarantuje poważną walkę z kryzysem.”
Otóż nie ten jeden. Znacznie prościej byłoby np zmniejszyć rezerwę bankową banków w NBP z 3% do dwóch.
Od udzielania kredytów są banki. Dzięki ich priorytetowi – czyli zarabianiu – możemy mieć jaką taką gwarancję, że nie poślą ludzi z torbami, bo wyputają się z kasy. Dlatego prześwietlają, KOMU kredyt można dać.;
Państwem, jak widać, rządzą dość nieudolnie politycy. Ostatnia rzecz, jaką powinni robić, to dawać lekką ręką gwarancje bankom czy osobom prywatnym, że za nie cokolwiek zapłacą. Jeśli tego rodzaju regulacje w bankach grożą tylko upadkiem jednego czy drugiego, to w przypadku pastwa tak różowo nie będzie (Argentyna). Poza tym, jak uczy doświadczenie, tego rodzaju programy, oprócz tego, że kosztują krocie, przynoszą minimalne efekty – machina urzędnicza nie lubi się przemęczać, a nic na tym nie zarobi, prawda?
Wszystkie tego rodzaju socjalistyczne potworki, w rodzaju programów „pierwsza praca” czy takich właśnie gwarancji – kończą się skutkiem odwrotnym od zamierzonego – jest trudniej i drożej.
- “W ramach ochrony poziomu dochodów z pracy pakiet PiS zakłada obniżenie podatku VAT na żywność z 7 do 6 proc.”
To oczywiście wg ciebie powiększy deficyt.
Jak kiedyś na alkohol SLD obniżyło akcyzę to wpływy z akcyzy wzrosły (ale ty pewnie nie pijesz to o tym nie słyszałeś)”
Ja wiem, to okrutne, co powiem. Ale z wódą jest tak, że się jak będzie nierozsądna akcyza, to się ją przemyci, albo napędzi.
A teraz proszę, napędź sobie chlebek, masełko i coś do masełka:)
Brutalna prawda jest taka, że żywność ludzie zawsze kupią.
Jednostkowe oszczędności na vacie dla konsumenta będą niewielkie, za to dla budżetu – dotkliwe
- „Tak, najlepiej teraz sprzedawać jak wartość spółek giełdowych pospadała o 80%”
Jaaaasne – spojrzałeś na swoje rachunki za prąd? Jak myślisz, sektor energetyczny ostatnio zyskuje, czy traci na wartości? Szczególnie w perspektywie uwolnienia nrynku energetycznego?
- „Jak już piszesz że za 1/3 tej dziury stoi PIS to udowodnij to.”
Nie mam teraz czasu podawać ci linków – sprawdź choćby na portalu finansowym forsal, albo bankier.pl, zdaje się
- „Budżet na 2009 uchwalało PO i mogło zrobić z nim co chciało a nie zwalać teraz na PiS.”
Te osiem mld braków to z budżetu na 2008. Tego, który wysmażyło PIS, a PO musiało pchnąć pod groźbą wet prezydenta i rozwiązania parlamentu. Otóż Palestrina bardzo się wymądrza, jak łatwom było przewidzieć dziurę i kryzys – a Zyta ze Skrzypkiem jakoś nie przewidzieli?
- co do kwalifikacji prof Gomółki – nie wypowiadam się
Ale ogólnie odniosłem pozytywne wrażenie, father boss. Zacząłeś rozmawiać na argumenty, a nie na fochy i komunały. To się ceni.
To właśnie tacy idioci jak Palestrina jeszcze wierzą że tylko Jarosław NieMądry wybawi wszechświat z Kryzysu, Zła itd.To właśnie takie ***** jak Palestrina pogłębiają kryzys! Wniosek? -Jak się nazywa wyborców PiSu? SPEKULANCI!
Reklamówka jest dobra. PiS pojął wreszcie dlaczego przegrał. Bo ich dwa lata rządów zmęczyły Polaków renesansem „patriotyzmu” i układową paranoją. Polacy chcą by rządzili nimi profesjonaliści raczej niż rewolucjoniści. Wszystkie trzy przedstawione zacne panie znane są właśnie z tego, że interesowało je raczej meritum, stronily zaś od politycznych pyskówek. Ostatnie spięcie z Gęsicką to raczej wyjątek potwierdzający regułę. No i jest to filmik adresowany nie do hardcorowego prawicowego elektoratu tylko do ludzi rozczarowanych Platformą. Zapewne słusznie PiS kalkuluje, że tych w kryzysie raczej będzie przybywało.
***
Ktokolwiek to nakręcił zrobił dobrą propagandową robotę. Inna sprawa, czy to nie falstart. W 2007 roku PO wygrała również dlatego, że lepiej zaplanowała dramaturgię swojej kampanii najmocniejsze akcenty zostawiając na sam koniec. Ciekawe co tam PiS ma w rękawie.
***
Komentarze, które tu czytam dziwnie przypominają mi kpiny z kampanii PO z 2007 roku, które można było przeczytać na prawicowych forach. Czarne billboardy miały odstraszać wyborców, platformiana odpowiedź na film „Mordy ty moja” miała do pięt nie dorastać pierwowzorowi, ba, słynny bloger Galba klapę PO w wyborach wróżył na podstawie nieprofesjonalnej wg. niego typografii na billboardach z Tuskiem.
Naiwniacy, nadal prowadzicie dialog ze spam-botami?
Nie moja sprawa, każdy sam decyduje, jak spędza wolny czas.
Ale wasze dyskusje z Palestriną przypominają mi pewne frywolne powiedzenie: „niezależnie od tego, jak długo będziesz onanizował nieboszczyka – wytrysku nie będzie”.
@Piotr 1
Dzięki za trafny komentarz! Ja też coraz bardziej odnoszę wrażenie, iż jest to strona Palestriny – czyli mówiąc inaczej idzie to tam gdzie ktoś pociąga za kółko w nosie naszych szanownych kolegów. Obrazowo to wygląda tak, iż my mamy argumenty i rację w sporze z maszynistą, który spokojnie weksluje nas na bocznicę. No bo kogo interesuje dyskusja i przekomarzanie się z głuchym woźnicą!!! Pozdrawiam!
Z domu wariatów Dyrektor dzwoni na policję:
- Przyjeżdżajcie i usuńcie mi pacjenta, który siedzi na moim biurku i twierdzi, że jest lampą!
- Już jedziemy!
- Ale poczekajcie bo jak go zabierzecie to ja zostanę bez lampy!
No i właśnie Palestrina jest taką lampą – ktoś tu nawet napisał, iż gdyby go nie było to trzeba by go wymyślić! Gratuluję takiego myślenia to jest właśnie ta dyrektorska obsesja a nadto w świetle takiej lampy błyszczą mocniej szaty króla!
długi się dziedziczy. To po pierwsze.Po drugie – kumpel będzie siedział u mamy na bezrobotnym całe życie ? Jak straci prawo do zasiłku to pójdzie kraść ? Jeśli nie jest rośliną, to prędzej czy później zacznie być aktywny. I najpóźniej wtedy go dorwą. Jak dziesiątki innych,którzy w złotej erze PiS-u kupili nieruchomości na górce i zadłużyli się znacznie powyżej swoich możliwości.
@simon
Moglibyśmy przegadywać się bez końca. A i tak jeden nie przekona drugiego. Cały Twój sprzeciw bierze się z niechęci do PiS, a mój z niechęci do PO, co wcale nie oznacza sympatii dla PiS. Zawsze byłem przekorny. Naprawdę życie polityczne w naszym kraju obserwuję od bardzo dawna. Znam tych ludzi jak działają i ich obietnice. Jakby tak chcieli dobrze dla nas obywateli tego kraju to 20 lat temu każdy by jeździł nowym Mercedesem a nie złomem z UE.
Przecież Tusk i jego kompania doprowadzili ten kraj do tego stanu. Nieudane cztery reformy reformy doprowadziły do zapaści system emerytalny, system lecznictwa, edukacja (wystarczy poczytać większość tutejszych postów.Kto tu wie skąd Litwini wracają?)reforma samorządowa ta to dopiero nas skubie. I Ciebie przekonują obietnice, plany Donalda. Tam są takie układy biznesowe że w pale się nie mieści. Dzisiaj w TV usłyszałem że że minister finansów Jacek Rostowski powinien odpowiedzieć przed Trybunałem Stanu za naruszenie zapisów ubiegłorocznej ustawy budżetowej. I kto to zgłosił? A właśnie że nie PiS tylko Lewica. Jakby to minister z PiS zrobił ale by się działo.Wkurzają mnie ludzie krzyczący: kaczory, kurduple itp. ale już gonią po PITY bo dzieci chcą odliczać i parę tysiaków w kieszeni zostanie. Żaden nie pamięta że to zasługa LPR. Jak ma być dobrze w tym kraju jak pluje się na darczyńców.
„Palestrina – wszyscy wiemy, że rynek nieruchomości przez następne kilkadziesiąt lat będzie ciągle zyskiwał… obniżki cen mieszkań będą niestety tylko incydentalne, to dość oczywiste, zważywszy na różnice w poziomie cen i życia ze średnią UE”
Hahaha… Przecież ceny w Warszawie sa już wyższe niż w wielu miastach UE.
Wszyscy eksperci twierdzą że w więszości krajów na swiecie cena 1m to mniej więcej średnia pensja na danym terenie.
W Warszawie – średni pensja to 4,5 tys. a ceny 8 tys. A więc nawet jak pensje pójda w górę (na razie nie pójda bo kryzys) to i tak ceny nieruchomości muszą spaść. Obecna cena równowagi w W-wie to ok. 4,5-5 tys. Ja za więcej bym w życiu nie kupił chyba że w jakiejś ekstra lokalizacji, a moje mieszkanko kupiłem dużo taniej długo przed bańką.
Ludności nam ubywa a nie przybywa.
Gdzie przeczytałeś te bzdury?
U Marka Wielgo z GW, którzy przepisuje to co mu deweloperzy napiszą?
Człowieku, nie badź leming, nie wierz sponsorowanym artykułom i reklamom…
„Tak więc banki w Polsce na nieruchomościach mogą jedynie zyskać, co jest oczywistą oczywistością.”
Powiedz to bankom w USA, W. Brytanii i Hiszpanii (widziałeś filmik gdzie ktos jeździ przez 20 min po Madrycie a wokoło wszędzie nowowybudowane puste mieszkania któych nikt nie chce kupic???). Też uważali się za geniuszy inwestycji i przewidywania i co? popłynęli. Nasze mają szczęście że mogą się nauczyć na błędach innych (USA, W. Brytania, Hiszpania), bo u nas byłoby to samo.
hahaha. Znowu – nie czytaj sponsorowanych artykułów a fachowe analizy.
Caleeb,
„profesorowie ekonomii to idioci, nie znają się, gospodarkami świata rządzą idioci, największymi firmami finansowymi rządzą idioci”
Niestety dużo prawdy jest w tym stwierdzeniu.
Są to ludzie o dużych zdolnościach politycznych i PRowych i nic poza tym.
Moim zdaniem (i nie ma to nic wspólnego ani z PO ani z PiS) problem jest w tym ze kapitalizm tak naprawdę przestał istnieć.
Teraz mamy korporacjonizm dużo mniej efektywny od kapitalizmu.
W kapitalizmie był właściciel który wszystko kontrolował – i menedżerów i pracowoników. Dlatego pracowali efektywnie i uprawiali mniej prywaty.
Teraz w korporacjonalizmie firmy są tak duże a akcjonariusze tak rozdrobnieni i bezosobowi że wielkich firm nikt nie kontroluje.
Kiedyś mówiło się: państwowe czyli niczyje.
Teraz można powiedzieć: akcyjne czyli niczyje.
I to jest (oprócz socjalizmu państwowego narzucanego przez UE czy kredytu dla każdego Clintona) główna przyczyna dzisiejszego kryzysu…
Właśnie w TVN24 pan Dziedziczak poinformował obywateli, że Jarosław Kaczyński ma coś do powiedzenia, natomiast Donald Tusk jest bardziej zainteresowany wybieraniem majteczek podczas zakupów z żoną.
No comment!
P.S.
Jolejny wielki „sukces” Tuska i bardzo „liberalna” (Hahaha) propozycja na 2010r.
„Rząd Donalda Tuska podniesie w 2010 roku składkę zdrowotną do NFZ z 9 do 10 proc. – dowiedziała się „Gazeta Prawna”. Pensje i emerytury będą w konsekwencji niższe – akcentuje dziennik.”
„Tegoroczna obniżka podatków zostanie więc w następnym roku niemal całkowicie zniwelowana – zauważa pismo. Z wyliczeń „GP” wynika bowiem, iż osoba zarabiająca średnią pensję (3,2 tys. zł) straci prawie 300 zł rocznie, a przeciętne świadczenie emerytalne (1,5 tys. zł) będzie niższe o 16 zł miesięcznie. Zwiększą się też koszty prowadzenia firm.”
Hahaha. Wychodzi że wszystkie liberalne pomysły na gospodarkę (obnizka składki rentowej i podatków) uchwalał PiS.
A pomysły zwiększające obciążenia fiskalne uchwala PO (a obiecywali zmniejszac podatki – czyli Tusk to kłamca i oszukany liberał)
Palestrino – powtórzę – jesteś niesamowicie naiwny sądząc że pracownicy banków nie są kontrolowani. Ludzi nam nie ubywa a raczej przybywa – teraz szczególnie nam tych ludzi przybędzie z wielu powodów. Poza tym widzę że wpisujesz się w nurt PiSowskiego programu o negacji wszelkich autorytetów – na szczęście jest was mniejszość. Komuniści też dopasowywali sobie wymyślone przez siebie fakty tak żeby potwierdzały ich teorie.
„Wszyscy eksperci twierdzą że” – masz schizofrenię? Zdecyduj się – albo wierzysz ekspertom albo uważasz ich za idiotów.
O ile w jakimś zakładzie pracy gdzie ludzie pracują na tokarkach albo innych maszynach faktycznie istnieje możliwość zrobienia prywaty (choć coraz mniej bo w nowoczesnych maszynach tego typu każde użycie maszyny jest rejestrowane i nie da się tego obejść) to w banku nie jest to możliwe – już o tym pisałem – po raz ostatni bo i tak nie dotarło do Ciebie.
Podsumowując – mam wrażenie że pozjadałeś wszystkie rozumy i wiesz wszystko lepiej niż eksperci w danych dziedzinach.
Mądry człowiek kiedyś powiedział :
Ludzie dzielą się na 4 typy :
Ci którzy nie wiedzą że nie wiedzą – to idioci- unikaj ich,
Ci którzy wiedzą że nie wiedzą – to ludzie małej wiedzy – naucz ich,
Ci którzy nie wiedzą że wiedzą – to nieuświadomieni – spraw by uwierzyli w siebie,
Ci którzy wiedzą że wiedzą – to mędrcy – podążaj za nimi.
Niestety zaliczam Cię do tych pierwszych bo mam wrażenie że jesteś nieświadomy własnej niewiedzy, nie zdajesz sobie sprawy z tego że świat jest o wiele za bardzo skomplikowany żeby powiedzieć cokolwiek „na pewno”.
caleeb,
Ani jednego konkretu nie podałeś.
„jesteś niesamowicie naiwny sądząc że pracownicy banków nie są kontrolowani”
Pracownik dostaje premię za sprzedany kredyt – zalezy mu wieć na przeszacowaniu zdolności kredytowej.
Szef – też ma premię od sprzedaży – wiec też zalezy mu na oszukiwaniu.
prezes – ma premię od ceny akcji – zalezy mu więc na jej krótkookreowym podbiciu, wypłaceniu sobie premi „a po mnie to i potop”….
Tak to działała w korporacjach.
Kto ich ma kontrolować? Rady Ndzorcze często składające się z ich znajomych (Lehman Brothers)? Rozdrobnieni akcjonariusze? Fundusze których pracownikom też nie zależy bo to nie ich kasa, i tez zależy im tylko na krótkookresowych prowizjach?
Nie rozśmieszaj mnie. Zamiast siedzieć w teorii zejdź na ziemię i krytycznie spójrz na pracę w korporacjach.
Skoro są tak wspaniale zarzadzane to dlaczego tyle banków umoczyło, dlaczego GM i Chrysler są na skraju bankructwa, dlaczego żebrzą teraz te wszystkie „autorytety” biznesu o pomoc z pieniedzy podatników. Nie mówię – są wybitni menedżerowie. Np. Toyota w ostatnich 20 latach była doskonale zarządzana, np. Southwestern Airlains, np. Apple i jej wspaniały szef i wiele innych. Ale średnia idzie w dół w ostatnich latach włąśnie z powodu braku kontroli…
„Ludzi nam nie ubywa a raczej przybywa – teraz szczególnie nam tych ludzi przybędzie z wielu powodów.”
Popatrz sobie na statystyki demograficzne. Kurczymy sie.
A ci co z Anglii przyjadą? Po dzisiejszym kursie i przy dzisiejszych cenach nieruchomości za zaoszczędoną kasę nic nie kupią, tym bardziej że z ich kwalifikacjami (praca na zmywaku) trudno im będzie dostać coś powyżej sredniej krajowej więc kredytu też nie dostaną…
„O ile w jakimś zakładzie pracy gdzie ludzie pracują na tokarkach albo innych maszynach faktycznie istnieje możliwość zrobienia prywaty (choć coraz mniej bo w nowoczesnych maszynach tego typu każde użycie maszyny jest rejestrowane i nie da się tego obejść) to w banku nie jest to możliwe – już o tym pisałem – po raz ostatni bo i tak nie dotarło do Ciebie.”
Hahaha. Powiedz to tym co zainwestowali w akcje banków w USA, Hiszpanii, W. Brytanii, Belgii i któe są dziś nacjonalizowane własnie dlatego że pracownicy uprawiali prywatę żeby dostać wyższe premie nie szacując odpowiednio ryzyka. Praca krótkookresowo „pod premię” i hasło „po nas to i potop” to codzieność wśród pracowników korporacji.
Zejdź na ziemię i zobacz co się na świecie dzieje.
Dyskusja się przedłuza i do niczego nie prowadzi więc na koniec (ostatni mój komentarz w tym wątku) krótkie podsumowanie i uwagi:
1. Jak widzę siedzicie w ciasnym schemacie „anty-PiS” i nie dociera do Was że PiS mógł jednek coś dobrego dla Polski zrobić (obnizka podatków, składek rentowych), a PO często nie robi nic a wręcz szkodzi (pomysł na podwyzkę obciążeń fiskalnych).
2. Daliście PiS łatkę socjalistów, a PO liberałów nie zastanawiając się głebiej nad faktycznymi decyzjami w czasie rzadów tych partii
3. Sami nie wiecie czy jesteście liberałami czy socjalistami. Z jednej strony słysze pochwałę dla pomysłu liniowego PO, z drugiej marudzicie że „PiS obnizył bogatym do 32%”. Zdecydujcie się…
4. Zamiast wierzyć w artykuły sponsorowane przez róznych lobbystów (deweloperów, finansistów i innych np. naganiacza mArka Wielgo) powinniście się kierować własnym myśleniem i logiką.
5. Autorytet w danej dziedzinie nie jest nim na zawsze. Jesli jego prognozy i pomysły są ciągle błedne przestaje być autorytetem. To ze ktoś ma dobry PR nie znaczy że jest guru w danej dziedzinie. Pamietajcie o tym i pamiętajcie ze niewiele „autoryteów” przewidziało kryzys. Może zamiast tego warto teraz posłuchać tych co go przewidzieli. Może oni powinni być autorytetami mimo ze są mniej znani (poczytajcie w necie o tych ekonomistach co kryzys przewidzieli i z których jeszcze rok temu naśmiewano się w mediach).
6. W korporacjach nie pracują geniusze ale zwykli ludzie. Korporacje (w tym banki) mylą sie tak samo ja zwykli ludzie. Naprawdę. Ostatnio można wręcz powiedzieć że z powodu braku kontroli akcjonariuszy korporacje stały się tak zadufane w sobie i uprawia się w nich taką prywatę że jako całośc korporacje zgłupiały. Jesli uważacie że pisze bzdury zobaczcie ile banków i innych korporacji jest u progu bankructwa i niczym bezrobotni na zasiłku żebrze o pomoc państwa z pieniędzy podatnika.
I na koniec – widze u Was wiele schematycznego myślenia i zbytnie uleganie „autorytetom”. Jeśli ograniczycie dwie w/w cechy może łatwiej nam będzie się dogadać…
Palestrina – konkrety to ja podawałem wcześniej – już mi się po prostu nie chce. Jak już mówiłem – w niejednej wielkiej korporacji już pracowałem i doskonale wiem jak to wygląda. Za każdym razem tak samo – i nigdy tak jak Ty o tym mówisz. Ty snujesz domysły, ja mówię na podstawie swoich i moich znajomych doświadczeń.
„Nie rozśmieszaj mnie. Zamiast siedzieć w teorii zejdź na ziemię i krytycznie spójrz na pracę w korporacjach.” – wyjąłeś mi to z ust.
„Skoro są tak wspaniale zarzadzane to dlaczego tyle banków umoczyło,” – nie wiem i zapewne Ty również nie wiesz (choć wydaje Ci się że wiesz).
„Popatrz sobie na statystyki demograficzne. Kurczymy sie.
A ci co z Anglii przyjadą? Po dzisiejszym kursie i przy dzisiejszych cenach nieruchomości za zaoszczędoną kasę nic nie kupią, tym bardziej że z ich kwalifikacjami (praca na zmywaku) trudno im będzie dostać coś powyżej sredniej krajowej więc kredytu też nie dostaną…” jesteśmy u progu wyżu demograficznego (teraz dojrzewają, zakładają rodziny i rodzą członkowie poprzedniego dużego wyżu demograficznego z lat 80), ludzie już wracają z zagranicy. Mój sąsiad wrócił, kupił mieszkanie i znalazł pracę. Pracował w Irlandii – opowiadał że wielu ludzi wraca bo skończyła się tam praca. Kryzys w innych krajach się przyczyni do jeszcze większych powrotów. To co odłożyli „na zmywaku” (posługujesz się wyświechtanym stereotypem) spokojnie wystarczy na 20% wkład własny i urządzenie mieszkania.
„które są dziś nacjonalizowane własnie dlatego że pracownicy uprawiali prywatę żeby dostać wyższe premie” – widzę że dalej to samo – uważasz się za znawcę przemian gospodarczych i społecznych i znasz przyczynę wszechrzeczy. Skąd masz informacje że są nacjonalizowane właśnie z tego powodu? Ja mogę sobie napisać że księżyc oddala się od ziemi i już jest 10x dalej niż był 5 lat temu a wszystko dlatego że władzę w Polsce przejęli Kaczyńscy.
Palestrino – nie zwykłem gadać do ściany – rozmowa z tobą właśnie to przypomina – nieważne jakie argumenty podasz – i tak nie dotrą. Używasz argumentów, które już dawno zostały obalone, uważasz się za lepszego fachowca w KAŻDEJ dziedzinie niż eksperci w poszczególnych tematach, którzy mówią coś innego niż Ty. Ostatnio taką mentalność mieli przywódcy komunistyczni, którzy wymordowali całą inteligencję bo mówiła że ich pomysły nie mają racji bytu i są bez sensu – Mieli rację. Jeżeli fakty zaprzeczają Twoim teoriom tym gorzej dla faktów.
Nie przekonam ściany.
„Ty, faktycznie jest twarda” – po kolejnym uderzeniu głową w ścianę.
czyli,że Twój kolega swoim dzieciom nie zostawi nic ? A gdzie prawackie hasło: rodzina ponad wszystko ? Kolega pójdzie drogą Prezesa ? Będzie uwłaszczał się na państwowym za pomocą fundacji ?
Powtórzę po raz setny, choć wątpię, żeby dotarło: nie potrafię zrozumieć, dlaczego inteligentni skądinąd ludzie z uporem godnym lepszej sprawy walą łbem w mur i usiłują przekonać TROLLA do czegokolwiek, co nie jest jego racją.
Mieliśmy do Palestriny pretensje, że nie odpowiada na (niewygodne) pytania. Dlatego teraz ja zadam pytanie Wam: simon, caleeb, flogiston, kwa (et al): co powoduje, że w ogóle odpowiadacie na zaczepki i prowokacje Palestriny? Pytam z autentycznej ciekawości, bez śladu ironii; przecież całkiem możliwe, że to mnie coś umknęło, a Wy macie rację. Chcecie dowiedzieć się od niego czegoś nowego? Oczekujecie otwarcia na Wasze argumenty? Inne powody?
@Piotr 1 w moim wypadku polega to na wrodzonym umiłowaniu do wyzwań ale w tym przypadku mógłbym sobie przykleić taśmą samoprzylepną skrzydła z tektury i próbować lecieć na księżyc. Próbowałem bo zawsze jest taka ewentualność że Księżyc nie jest tak daleko jak mówią…
„He can’t be bargained with. He can’t be reasoned with. He doesn’t feel pity. Or remorse. Or fear. And he absolutely will not stop. Ever. Until you believe PiS is good.”
Ach- ale Palestrina wie, że jest liberałem. I? twioerdzi, że przyczepiliśmy PIS łatkę socjalizmu.
Zacytowałem mu zatem nader socjalistyczny w treści „pakiet antykryzysowy: PISu. I co? I nic, nadal mi udowadnia, jaki to Tusk jest be.
A PIs to jakieś łatki ma
Jedyne, na co się zdobył, to idiotyczne stwierdzenia, cytuję:
„W Warszawie – średni pensja to 4,5 tys. a ceny 8 tys. A więc nawet jak pensje pójda w górę (na razie nie pójda bo kryzys) to i tak ceny nieruchomości muszą spaść.” Palestrina chce nas wszystkich przekonać, że na tym średnia pensja w Warszawie się zatrzyma, a ceny mieszkań będą spadać. Czyli pokazuje to, co zarzuca innym – że mianowicie jest ekonomicznym analfabetą. Owszem, ceny w Warszawie sięgają już cen w niektórych miastach europejskich, ale zapewniam, że nie takich, jak w centrach europejskich stolic. Podobnie, jak pensje.
Pewnie nie było o tym w żadnym „tekście sponsorowanym” przez PIS.
- „Bzdura. Nie przyjmujesz testamentu i spadku – nie przejmujesz długu.
Długi dziedziczysz tylko wtedy jak przyjmiesz spadek…”
Otóż, jeśli nie przyjmiesz testamentu, przechodzi on na następnego zstępnego. A jeśli on o tym nie wie i nie poleci do sądu się zrzec, zapłaci wszystko co do grosza.
Rzecz jasna Palestrina nie ma o tym pojęcia – choć niewątpliwie przywykł, że ma rację. Pięknie mieć rację bez pojęcia o przedmiocie sporu, co?
- co do banków w USA i korporacjonizmie – Palestrina przeoczył zapewne, że giełdy i akcje nie istnieją od dwudziestu lat. Twierdzi, że korporacjonizm to nie kapitalizm. Jest rzecz jasna zabawnie żałosny, albowiem korporacje, dywidendy, akcje i korporacjonizm towarzyszą kapitalizmowi od chwili jego narodzin. Kryzysy to także rzecz w nim normalna: dla porównania – wielki kryzys w latach dwudziestych zmniejszył PKB świata o ok. 30 %. Ten kryzys grozi zmniejszeniem tego PKB o… ok. 1%.
Problem w tym, że Palestrina pouczając nas z wyżyn swego nieomylnego autorytetu, jak zwykle dobrze widzi skutki, a źle przyczymny. Otóż problemem kapitalizmu okazał się być w tym przypadku…. interwencjonizm państwowy, a także gorset obciążeń i administracyjnych przepisów. Przypomnę, że próbę obecnego kryzysu mieliśmy już dwukrotnie (takie ostrzeżenie) – przy „bańce internetowej” i z okazji afery Enronu. I jaik zareagował świat Zachodu? Socjalistycznie, czyli pobawił się w kolejne uregulowania prawne i dopłaty, miast pozwalać bankrutować tym, co zbankrutować muszą.
Czyli socjalistyczne pomysły na ratunek – wypisz wymaluj PIsowskie ze sławetnego planu, do którego Palestrina się nie odnosi, bo nie ma czasu zapewne, hi, hi, hi.
Więc Palestrina poucza nas o makroekonomii wypisując takie bzdury. Gdy natomiast zapytać go o konkretny kuriozalny pakiet antykryzysowy PISu – natychmiast odpowie bez pudła: ale Tusk jest brzydki! I co z tego?
- „W korporacjach nie pracują geniusze ale zwykli ludzie. Korporacje (w tym banki) mylą sie tak samo ja zwykli ludzie. Naprawdę.”
Zgasdza się. Nikt nie jest nieomylny. Nawet szeryf Ziobro wszystkiego nie załatwi.
Dlatego też apeluję o zrozumienie, że ważniejsze nad ludzi są dobrze skonstruowane przepisy i instytucje. Najlepiej jak najprostsze.
Stąd PIS ze swoimi programami i kolejnymi urzędami do walki z korupcją – to po prostu socjalistyczny potworek. W dodatku potworek, który wobec nadciągającego kryzysu proponuje… poszastać pieniędzmi budżetowymi, żeby związkowcy mieli co dać na wiecach i dalej można było iść na wcześniejsze emerytury.
Jeśli Palestrina masz do kogoś pretensje, że nie wie, czy jest socjalistą, czy liberałem – to masz je głównie do siebie. Jakże bowiem liberałem może być ktoś, kto popiera PIS? Że PIS jest socjalistyczny? Przewijaj w górę i czytaj – dostałeś tonę argumentów, do których jak zwykle odniosłeś się: A Donald to złe oczy ma. A na koniec stwierdziłeś, że my PIS łatkę przyczepiamy. Kpisz?
- „I na koniec – widze u Was wiele schematycznego myślenia i zbytnie uleganie “autorytetom”. Jeśli ograniczycie dwie w/w cechy może łatwiej nam będzie się dogadać…”
Proponuję, żebys nie nazywał innych lemingami tylko dlatego, że nie realizują postanowień „wodza” z Klarysewa i żebyś tak bardzo nie ulegał czarowi Jarosława, że nawet z Lepperem było ci po drodze.
Wtedy, faktycznie, może łatwiej nam się bedzie dogadać…
PS Piotr1 – ja wiem, że Cię to wścieka, ale ja naprawdę lubię, jak Palestrina mówi tu o lemingach…. to takie rozczulające jest, że weź i nie odpowiedz:)
@Piotr1
Spróbuj spojrzeć na to z mojego punktu widzenia – mnie Palestrina irytuje jedynie swoją nużącą powtarzalnością, ale poza tym dla mnie to fest rozrywka odpowiadać na jego bezradne podrygi.
Tak, nie odnosi się do meritum, tak, kręci i kłamie, tak, rozwodzi się nad weszką nie widząc słonia – ale czyż nie to właśnie pokazuje nam cały urok PISu i jego akolitów?
Niechże struga świątka przydrożnego – bo inaczej, cóż, możemy ograniczyć się do konstatacji: ale ten PIS jest beznadziejny.
To raczej wszyscy wiemy: cała sztuka mieć tę beznadziejność na talerzu. Otóż uważam, że notki ojca dyrektora i owszem, ale posty Palestriny czy father bossa, a także odpowiedzi nas kilku – to dodatkowy smaczek tej strony.
Że Palestrina jest trollem? Ależ, jak cały PIS – czyż nie jest to formacja bezsensownie zaśmiecająca polskie życie polityczne, robiąca masę huku, dymu i fajerwerków – po których jeno zostaje sporo smrodu i nieco do posprzątania?
Dla mnie Palestrina, to egzemplifikacja PISu, albowiem leci jego propagandą bez pudła (jak nie przymierzając… lemingXD) – i miałbym z niego tak łatwo zrezygnować?
A niech odwiedza nas jak najczęściej, bo jego miłosne erupcje wobec biura politycznego PISu rozbawiają mnie do łez! Jego bezradne odpowiedzi na hucpę PISu – a Donek to taki niedobry jest – czyż to nie miód na nasze serca? Jego niekończące się poematy dygresyjne, jeśli zadać proste pytanie: dlaczegóż to, liberalny Palestrino, PIS chciałby zwiększać dziurę budżetową, by dać parę złotych każdemu – BEZCENNE.
Trawestując znane powiedzenie: gdyby nie było Palestriny na tym portalu – należałoby go wymyślić!
Ale, rzecz jasna możesz mieć inne zdanie, choć dziwi mnie to – przecież wszyscy wiemy, że Palestrina ma zawsze rację!
OK, dzięki za odpowiedź. Potwierdza ona tezę, że ludzie się różnią. Bo mnie Palestrina (uwaga, będzie dla trola komplement) po prostu wkurwia, a nie śmieszy. To tak jak z rodzajami humoru – angielski, rubaszny, sytuacyjny, sarkastyczny, ludyczny itp. – jednego śmieszy, drugiego niesmaczy, trzeciego pozostawia obojętnym. Jak z serem pleśniowym – jedni uwielbiają, drudzy do ust nie wezmą.
Uważam się za człowieka mocno racjonalnego, dlatego na stwierdzenia „nikt nam nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne” reaguję irytacją. Bo każdy człowiek o ilorazie inteligencji powyżej 40 wie, że czarne jednak nie jest białe i na odwrót. No chyba, że ktoś to mówi dla żartu.
Czasami mam wrażenie, że P2005 robi sobie z nas (a właściwie z Was, bo ja już przestałem czytać jego bździny) po prostu jaja. Jeśli jednak rzeczywiście wierzy w to, co pisze, to jest idiotą lub politrukiem. Idiocie nie potrafię pomóc, bo nie jestem psychiatrą. Politrukami natomiast gardzę, niezależnie od reprezentowanej przez nich opcji.
Nihil novi sub sole
W bezczelności i arogancji politycy PiS byli są i zapewne będą bezkonkurencyjni
Twierdzenie, że za rządów PiS powstało ileśtam miejsc pracy jest równie prawdziwe jak twierdzenie, że za panowania cesarza Wespazjana wybuchł Wezuwiusz. Niby prawda ale tyle samo wspólnego miał Wespazjan z wybuchem co PiS z tworzeniem mnowych miejsc pracy
I na koncu prezes JK ktoy mówi jak to rządzili skutecznie i jacy to oni czują się (nadal) odpowiedzialni za Polskę (a może powiedział za Wolskę…?)Chciałoby się odpowiedzieć „serdecznie dziękujemy ale się nie fatygujcie”
chyba nie dotarło tak naprawdę że te wybory przerżnęli. to miło że czują się odpowiedzialni za Polskę – inna sprawa że to śmieszne że ludzie, którzy nie spełnili podstawowych obietnic wyborczych mówią że czują się odpowiedzialni za Polskę.
203 odpowiedzi na “Czyny nie cuda”
Hasło „Czyny, nie cuda”, powinni zamienić na „Weto, nie cuda”. Bardziej adekwatne do środowiska PiSanek.
Wyborca dnia 28 sty 2009 | zablokuj
erm… nowy garniak, panie prezesie?
rysiek dnia 28 sty 2009 | zablokuj
A moja opinia o tym spocie jest oparta na haśle pana prezesa i brzmi tak:
popłuCzyny, nie cuda
p.s.
po kartoflach oczywiście.
piotrek dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Będzie cud jeśli PiS zdobędzie się na jakieś czyny oprócz produkcji nadętych reklamówek
Nonchallance dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Nie byla nawat taka zla do momentu wejscia na scene tego pana…
Ja dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Lol gdzie oni wszyscy tak laza. A Jaro to juz normalnie wskakuje w kadr znikad. Ze tez udalo sie im go w ogole w nim zlapac tak biegnie…
Elem dnia 28 sty 2009 | zablokuj
No cóż …,
diabeł w ornat się stroi i ogonem na mszę dzwoni …
Ale nie pomogą im już płacze ni lamenty, bo my wiemy, że czarne jest czarne i nigdy nie było ani nie będzie białe (cytując klasyka)
Flogiston dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Jakieś wybory się zbliżają, czy też po prostu komuś się przypomniało, że w trakcie ostatnich nie wykorzystali tej reklamówki.
A chodzą nie wiadomo gdzie i po co, jak prezenterzy ‘Wiadomości’ z TVP…
Ramzel dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Partia stawia na kobiety, nawet te, które uprawiają polityczną prostytucję
A przypomina mi to reklamę jakichś kosmetyków, gdzie po takim „biurze” ze szkła chodziła pani dermatolog, czy ktośtam
RioT dnia 28 sty 2009 | zablokuj
jakiś bank reklamują ??? fundusz emerytalny ???
Robert dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Czekałem – ale się nie doczekałem – na konkluzję: „rządzimy o 62 procent lepiej niż inne, zwykłe partie”, a na dole ekranu drobnym drukiem napisane: „wynik ankiety przeprowadzonej wśród 4 członkiń koła gospodyń wiejskich we Włoszczowie”.
A że „bogatsi o doświadczenie”? Cóż, no to wypadałoby wyciągnąć z szafy Kwaśniaka, Millera, ew. sobowtóry ś. p. Gierka i Jaroszewicza. A i tak Pawlaka nie pobije żaden z pisiorów jeśli chodzi o długość doświadczenie we „władzy” – więc według tego kryterium obecny rząd jest wcale nienajgorszy…
Piotr 1 dnia 28 sty 2009 | zablokuj
A jednak cuda – bo udało się ubrać Jarosława w garnitur inny niż od Castoramy i uczesać mu włoski. O pudrze nie wspomnę.
Piotr 1 dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Tak rządzili, że mamy dziure budżetową. Jarosław powinien iść do więzienia. On normalnie wstydu nie ma. Rozwaliłby całą Polske a pozostałości oddał swoim towarzyszom w Moskwie a wszystko i tak zwaliłby na Tuska, który kilka dni po powołaniu specjalnego oddziału likwidacyjnego prawa i sprawiedliwości, popełniłby samobójstwo strzelając sobie trzy razy w klate w obecności kilkunastu agentów.
Niech Czuma da polakom dostęp do broni tak jak obiecuje. Może wtedy ten chytry zakłamany niepowiemco będzie sie choć odrobinę bał.
Phaet dnia 28 sty 2009 | zablokuj
czy ktos jest w stanie uwierzyc jeszcze klamliwemu jarkowi
sardzent dnia 28 sty 2009 | zablokuj
zapomnieli dodac, ze kielbasa przegonila
szeryf dnia 28 sty 2009 | zablokuj
No dobrze! Powiedzieli co mieli do powiedzenia i niech idą do diabła i do niezobaczenia! Bo cóż mogą im życzyć Ci co stali w innym miejscu – tam gdzie stało ZOMO właśnie! A oni to przecież szlachta z tzw. „lepszych miejsc” (vide ów Włodek vel wychodek z sygnetem a’la Massimo Marone na paluchu). Tyle tylko mam im do powiedzenia ja chłopak z podwórka!
kt dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Sfuszerowali sprawę – gdyby dodali jeszcze, że zimy były cieplejsze – byłoby bardziej prawdziwie.
Generał Electric dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Ale faktycznie, szeryf, o kiełbasie zapomnieli, że przegoniła:D
Simon dnia 28 sty 2009 | zablokuj
I jeszcze Jarosław powinien powiedzieć – „w czasie naszych rzadów IPN wykrył 2343 koma osiem agenta. To za naszych rządów opluto największą ilość autorytetów…”
Generał Electric dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Kwa kwa kwa. Kwaaaaaa kwa kwa kwa kwa kwa kwa. Kwa!
Bełkot i pierdu-pierdu. Doświadczenie? Chyba w ośmieszaniu się i prywacie.
threepwood dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Nieco bardziej rzeczowo.
Jak zwykle, hipokryzja i manipulacja do kwadratu.Otóż jest już dawno udowodnione, że na sytuację gospodarczą mają głównie wpływ:
1.Sytuacja gospodarcza na świecie i
2.Decyzje gospodarcze sprzed co najmniej dwóch lat.
Wynika z tego jednoznacznie, że dobra sytuacja gospodarcza za rządów PiS-u absolutnie nie była ich zasługą, a jedynie szczęśliwym splotem okoliczności (hossa na świecie, w miarę dobre decyzje poprzedników – szczególnie Balcerowicza jako szefa NBP).Nie chcę być demagogiczny ( w stylu pani Gęsickiej) i nie będę wmawiał otoczeniu że kryzys na świecie powstał za przyczyną PiS-u czy kaczyńskich, ale w Polsce na pewno byłby on łagodniejszy, gdyby w czasach jakie takiej prosperity ( czyli właśnie 2005-2007) podjęto odpowiednie działania gospodarcze (np. w sprawiach Kodeksu Pracy czy ułatwień dla przedsiębiorstw).
Takich argumentów można by przytoczyć jeszcze dużo, ąle nie czas i miejsce na długie wywody ekonomiczne.
W każdym bądź razie nie dajmy się nabrać na kolejne kłamstwa, manipulacje i żerowanie na naiwności ludzkej.
ryszard dnia 28 sty 2009 | zablokuj
„Sprawdziliśmy jak smakuje kumys i sake. Wielokrotnie sprawdzaliśmy jakoś wina i toastów gruzińskich. Znamy też jakoś litewskich i ukraińskich narodowych trunków. Nie jest nam również obce wino mszalne i rarytasy biskupich piwnic. A to wszystko za wasze, rodacy, pieniądze. Dziękujemy! Bez was musielibyśmy razem z wami kupować wino z Biedronki!”
Akwilon dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Muzyka mi trochę przypomina „Where’d You Go?”.
Adam P. dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Ale sie ubawilem. Kaczynski w otoczeniu babek i haslo „czyny, nie cuda” No po prostu PR-owskie mistrzostwo swiata
rav dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Hmm a gdzie oni takie ładne biuro wynajęli, bo nie przypuszczam by PiS miał tak ładną siedzibę
kpaxxx dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Znakomity spot.
Pokazuje ze mamy PROFESJONALISTÓW z PiS i amatorów z PO.
Najlepszy przykład – rząd Tuska i NBP Skrzypka.
W grudniu prognozy – Tusk i Rostowski – ponad 3% wzrostu PKB, Skrzypek – ok. 2%
Oczywiście smieliście się ze Skrzypka „że się nie zna”, smieliście się z PiS że uprawia propagandowe czarnowidztwo, jeszcze tydzień temu Tusk grzmiał że „dziury budżetowej nie ma” i to wszystko propaganda PiS.
I co po tygodniu Tusk wszystko odszczekał.
Okazało się że „dziura Tuska” wg Tuska to już 17 mld zł, a znając Tuska całej prawdy nie mówi, ekonomiści twierdzą że dziura to co najmniej 30 mld PLN.
A Tusk z Rostowskim radośnie prognozowlai w budżecie ponad 3% wzrostu PKB.
Teraz zweryfikowali prognozę do poziomu NBP.
Czyli to co wiedział Skrzypek w grudniu, Rostowski i Tusk odkryli dopiero pod koniec stycznia, już na poczatku roku weryfikują znacznie swój budzet, nie potrafią porządnie planować.
Czyl;i Skrzypek to profesjonalista w porównaniu z Tuskiem i Rostowskim.
Mam pytanie – za miesiąc znowu będzie rząd i NBP dawać prognozy PKB. Wobec zaistniałych okoliczności w czyją prognozę będziecie bardziej wierzyli:
a. NBP (Skrzypek)
b. rządową (Rostowski i Tusk)????
Palestrina2005 dnia 28 sty 2009 | zablokuj
O Palestrina się odezwał. Proponuję go OLAĆ tak jak on olewa każdy temat niewygodny dla bliźniaczych kruduplów. Wiem, że jest 1000 argumentów do wykazania, że to co pisze Palestrina to głupota – ale przecież nie dyskutujemy z normalnym człowiekiem, a maszyną propagandową. To nawet nie istota ludzka.
Generał Electric dnia 28 sty 2009 | zablokuj
@General Elektric
Absolutna zgoda.Dodam tylko, że dawno mnie nic tak nie ubawiło, jak sformułowanie „profesjonalista Skrzypek”.Znakomity kawał!!!
ryszard dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Profesjonalista skrzypek to w filharmonii pracuje a nie w NBP
kpaxxx dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Dodam: Znakomity kawał – Gazobetonu. Ignorujemy wypowiedzi Automatycznych Robotów na usługach PIS-sekty, chocby nawet nazywali siebie palancina czy inna plastelina czy palestyna
Flogiston dnia 28 sty 2009 | zablokuj
poraszka.. dno.. ile jeszcze tych pajacow bede musial ogladac?
pierwsza kobieta.. mowi jak zaba.. trzecia spieta jak robot mojego bratanka.. a kaczynski jak zwykle.. jak kaczynski.
Bartek dnia 28 sty 2009 | zablokuj
a ja lubie ogladac takie spoty … wtedy w pamieci pojawiaja sie wydarzenia i konferencje sprzed 2 lat
dumnie wtedy piers wypinam ze poszedlem do wyborow i motywuje mnie to aby isc takze do nastepnych
a ze jarek jest jaki jest … no coz
sardzent dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Palestrina przecież rząd daje wzrost 3,7% a najczarniejszy scenariusz daje dopiero 2% a takiego nie będzie
tylko Słowacja będzie miała większy wzrost od Polski w Unii
Krzycho dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Facet z Żoliborza ma nas za głupców, albo ma amnezję.
lesław dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Ekipa wygląda wspaniale, prawdziwie po europejsku. Szkoda tylko, że typowo po polsku opowiadają bzdury. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale chyba gdybym w ostatnich wyborach zagłosował na PiS, to dzisiaj nie martwiłbym się kryzysem i nie obawiał utraty pracy. Zamiast tego dostałbym 10% podwyżki, a może nawet całkiem nowe miejsce pracy z kolejnego miliona.
Czy ktoś może wie o nowych technologiach umożliwiających wprowadzanie danych do komputera. Pani Gęsicka siedzi przed ekranem komputera, ale klawiatury ani śladu. A może to telewizor jest, albo tzw. prompter z którego się czyta to co trzeba powiedzieć?
Marcin dnia 28 sty 2009 | zablokuj
http://217.79.144.102/~b0rg/rotfl/upload/czyny_nie_cuda_02.jpg
taki tam obrazek z rotfla
zenobia dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Rany, tak mnie te Panie zaczarowały, że nie zauważyłem Jareckiego.
Grad dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Plastelina jak zwykle odezwał się tam, gdzie nie było widać 1 000 000 % wpadki PiS
sunset dnia 28 sty 2009 | zablokuj
“Czyny, nie cuda”, powinni zamienić na “Weto, nic wam sie nie uda”
ps .leszek jeszcze trzyma pałe
misiekkolabor dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Plastelina jak zwykle odezwał się tam, gdzie nie było widać 1 000 000 % wpadki PiS
a tam gdzie pytali go o odpowiedź na pytania się nie odzywał
sunset dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Lol, Palestrina2005, a Ty nie wiesz, ze obceny budzet, a konkretnie ustawe budzetowa przygotowywal PiS i to ona teraz dziala?:D
I to wynik prac PiS ?:D

Masakra, myslalem ze roboty propagandowe sa madrzejsze
Hept dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Profesjonalny komentarz „ryszarda” jest tu najlepszy. Dokładnie tak jest. Z jedną dodatkową uwagą – podobny „poślizg” jest przy inwestycjach i dotacjach unijnych – przygotowanie wniosków, weryfikacja, zatwierdzenie, przeprowadzenie inwestycji trwa od roku do trzech lat – dopiero później Unia przelewa kasę (przynajmniej w przypadku większości procedur – czasem wypłata jest przy rozpoczęciu inwestycji). Tak czy inaczej wygląda to tak samo jak z oddawaniem dróg – trzeba sprawdzić kto ile podpisał umów – a nie kto ile oddał. Obecny rząd w pierwszej połowie 2009 roku podpisze zapewnie więcej umów na tego typu inwestycje niż PiSiory przez dwa…
Axon dnia 28 sty 2009 | zablokuj
O, Palestrina2005 powrócił!!!
Miałeś sobie zrobić tydzień przerwy, arcyhipokryto nie? Już nawet nie chce mi się czytać twoich wypocin (krótko mówiąc: leje na ciebie tak jak ty na moje wypowiedzi), w których to PiS ratuje świat przed złymi demoliberałami z PO.
Polecam WSZYSTKIM lekturę.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie#Symptomy_trollowania
threepwood dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Ja już nawet wiem, jaka będzie treść następnego spota:
Platforma przez swoją politykę oszczędzania najbogatszych sprawiła, że w budżecie zabraknie 8 miliardów złotych.
Platforma nie wykorzystała przyznanych przez Unię funduszy w wysokości 23 miliardów euro.
Na pohybel faktom!
Helblindi dnia 28 sty 2009 | zablokuj
@Palestrina
Jak ja chcę z nimi pogadać to puszczam sobie
znaną piosnkę:
Ktoś łapie mnie
I zaciska palce
Na gardle tak,
że aż tracę dech
Zabijam go
po morderczej walce
Budzę się i
gdzie już jestem wiem
Fabryka małp, fabryka psów
Rezerwat dzikich stworzeń
Zajadłych tak, że nawet Bóg
I Bóg im nie pomoże
Miliony kłów
Łap w pazury zbrojnych
Gotowych do
walk o byle co
Dokoła wre
stan totalnej wojny
Zabijać się
to jedyny sport
Fabryka małp…
Gdzie spojrzę – dokoła dżungla
Pamiętaj.
Za progiem znów
normalny świat.
A ty ryszard jak co masz do Skrzypka to wymień choć jedną jego złą decyzję. Bo ja na Balcerka wymienię ci setki.
father boss dnia 28 sty 2009 | zablokuj
@father boss
Jak myślisz, że z trollem da się gadać, to współczuję. Kiedyś próbowaliśmy z nim dyskutować, ale argumentacja na poziomie „jesteście gópi i tak” oraz „ja i tak mam racje” czy „nie wiem, co powiedzieć, to przemilczę” sprawiła, że traktujemy imć Palestrinę tak, jak na to zasługuje.
Ale w końcu nie wypada brata PiSjanisty nie poprzeć…
threepwood dnia 28 sty 2009 | zablokuj
PiSs – Szczyny, nie wóda
http://img149.imageshack.us/img149/6816/pissja8.jpg
Rox dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Hept,
„Lol, Palestrina2005, a Ty nie wiesz, ze obceny budzet, a konkretnie ustawe budzetowa przygotowywal PiS i to ona teraz dziala?:”
Wykazałeś się potworną ignorancją.
Mówimy o Budżecie 2009 – PiSowi nic do niego.
Stan gospodarki też nie ma nic do dziury budżetowej Tuska.
Gdy przejmuję firmę nawet w bardzo złym stanie finansowym planując budżet na kolejny rok mam obowiązek REALNIE zaprognozować co będzie w przyszłości aby wszystko się domknęło.
Oczywiście wszystkiego przewidzieć się nie da dlatego nie należy planować hurrraoptymistycznie.
A założenie Rostowskiego i Tuska wzrostu PKB powyżej 3% w dzisiejszych czasach ogólno światowego kryzysu jest hurrraoptymistyczne. I Skrzypek zaplanował lepiej bo ostrożeniej i bardziej realistycznie.
Tak więc na nic wytłumaczenie że zła gospodarka, że PiS itd.
Dziura Tuska to wynik jednej tylko sprawy – Rostowski z Tuskiem źle oszacowali przyrost PKB i wpływy z podatków.
Ich błąd w prognozowaniu powoduje że budżet nie zamyka się na co najmniej 17mld (tak mówi Tusk), a tak naprawdę prawdopodobnie na co najmniej 30 mld zł.
A więc mamy tu rażące zaniedbanie Tuska i Rostowskiego przy planowaniu dochodów budżetu na 2009r.
A więc „dziura Tuska” to wina tylko i wyłącznie rzadowego zespołu Tuska odpowiedzialnego za planowanie w budżecie. Zamiast twerdo stąpać po ziemi bujali w obłokach i wierzyli w cuda. Widocznie obietnice Tuska zrobiły wodę z mózgu także jego doradcom i zamiast realistycznie zaplanowali życzeniowo…
Palestrina2005 dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Co za żenada. Wiedziałem dosłownie wiedziałem jak jasnowidz, że te kłamliwe PiSuary wykorzystają światowy kryzys gospodarczy jako winę PO. Tak samo jak wstąpiliśmy do unii i 3 miliony Polaków wyjechało za granicę, nie było komu pracować, to oczywiście sukces PiS, bo przecież zmniejszyli bezrobocie.
ŻENADA KOMPLETNA JARUŚ NIECH ODDA SIĘ NA LECZENIE
cez dnia 28 sty 2009 | zablokuj
A ja dziś rano miałem „szczęście” usłyszeć wywiad z panem Bielanem w Trójce. Dostawałem na przemian torsji wymiotnych i płakałem ze śmiechu. Oczywiście Bielan nie powiedział nic, co by choć na kroczek odchylało się od linii partii (czyli za PiS było super, a PO śmierdzą kapcie). Oczywiście upierał się, że PiS stworzyło ponad milion miejsc pracy (a to, że była sprzyjająca koniunktura to już pies), a Wielki Jarosław przewidział kryzys jeszcze przed obaleniem komuny. No i oczywiście miał żal do Tuska, że ten nie przyznał, że kryzys jest. Tyle że z rozmowy specjalistów kilka tygodni temu wynikało, że poniekąd dobrze, że rząd nie straszy kryzysem, bo wtedy zaczęłoby się masowe sprzedawanie akcji i wybieranie kasy z banków – co raczej nie pomogłoby naszej gospodarce.
R. dnia 28 sty 2009 | zablokuj
@ Plastelina- To oczywista oczywistość, że następne wybory wygra PiS.Bo tylko PiS gwarantuje, że krowy będą dawać 2 razy więcej mleka, a kury znosić jajka z 3-ma żółtkami.W 2010 roku, kiedy wygra PiS- wróci nami rządzić Pan Olszewski, wiesz, ten co go Ryży od II-giej Irlandii na „Nocnej Zmianie ” załatwił! Tylko IV RP i jej ideały gwarantują Polakom dostęp do gazu z Baku! Nowy rurociąg z Gruzji ,przez Żoliborz zapewni nam na wieki gaz i ropę. TAK- Tylko IVRP i bracia Kaczyńscy- zbawcy Universum!
oleczek dnia 28 sty 2009 | zablokuj
@ threepwood
Gość wam wali konkrety, a tu zaraz że Troll.
Już kiedyś gadałem z niejakim simonem. Co to powiedział (kojarzy mi się on z filmem „Śmiertelna wyliczanka”, motto filmu: „zawsze rób to, co powie Simon”.) Co by nie powiedzieć to zawsze starał się być wobec mnie na nie. Ale nie zawsze mu to wychodziło.Skąd takie Trolle się biorą tutaj jest pytanie.A jak mu powiedziałem co o nim myślę to się obraził.
father boss dnia 28 sty 2009 | zablokuj
@father boss – Sorry, ale nie zmusisz nas do dialogu z automatyczną sekretarką.
Generał Electric dnia 28 sty 2009 | zablokuj
@father boss
Tak to na pierwszy rzut oka wygląda. Ale my z nim mamy do czynienia od dłuższego czasu i uwierz mi, że nazwanie go trollem to łaska.
threepwood dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Drodzy moi takie pierdoły komentujecie.
Obejrzyjcie to:
http://pl.youtube.com/watch?v=WzIs13z41LI
http://pl.youtube.com/watch?v=Nm-R1yTl-PU
http://pl.youtube.com/watch?v=CYiCh9IqeSk
father boss dnia 28 sty 2009 | zablokuj
http://pl.youtube.com/watch?v=WzIs13z41LI
father boss dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Ładna fryzura i nowy spot nie zmienią faktu, że Jaruś jest żądnym facetem z nieuregulowaną psychiką i bez życia rodzinnego.
WK dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Mnie to głęboko poruszyło
http://pl.y_outube.com/watch?v=WzIs13z41LI
tylko usuń ten znaczek _
father boss dnia 28 sty 2009 | zablokuj
@father boss:
Mało wyszukane, ale miło było znowu usłyszeć Konona Barbarzyńcę.
Piotr 1 dnia 28 sty 2009 | zablokuj
prawda jest taka, że PO teraz zasługuje na tą stronę… Panie Tusk „spieprzaj dziadu” wstyd mi za ten głos, zamienił stryjek…
skandal dnia 28 sty 2009 | zablokuj
@father boss
„Już kiedyś gadałem z niejakim simonem. Co to powiedział (kojarzy mi się on z filmem “Śmiertelna wyliczanka”, motto filmu: „zawsze rób to, co powie Simon”.) Co by nie powiedzieć to zawsze starał się być wobec mnie na nie.”
Nie kiedyś, tylko wczoraj. Nie, co by nie powiedzieć – co ty mówiłeś. A dlatego, żeś mówił rzeczy, które uważam za nieprawdziwe. W dodatku – nużąco i monotonnie nieprawdziwe, z takich rozpowszechnionych „półprawd” pośledniego gatunku, którymi nader często raczą nas miłośnicy PISu.
Nie „starałem” się być na nie. Ja BYŁEM na nie, z tej prostej przyczyny, że się z tobą, father boss, nie zgadzam i uważam, że piszesz rzeczy nierozsądne. Wydaje się, że pewni piewcy kaczej rewolucji nie do końca zdają sobie sprawę, że ludzie mogą bywać niejednomyślni…
Jeśli szukasz potakiwaczy dla swoich rewelacji, radzę udać się na TuskWatch. Tu, jak będziesz pisał głupoty, to ci o tym powiedzą – nie tylko ja. Jeśli sądzisz, że ktoś spiera się z tobą jedynie dla przekory – to znaczy, że nie czytasz jego argumentów, jeno masz ochotę bawić się w przepychanki.
Moment, w którym rzuciłeś do mnie tekstem o dewiacji seksualnej rozbawił mnie setnie – nie wiem, coś chciał udowodnić poza swoim chamstwem i gimnazjalnym podejściem do tematu – ale wiesz, takie gówniarskie zaczepki na facecie żonatym i z dziećmi robią minimalne wrażenie. Z tym, że udowodniłeś, żeś bryka do „Pigmaliona” także nie zrozumiał. Dałem ci czas, żebyś sprawdził co to jest – i doczytałeś się, że głównie chodzi o to, że na końcu facet zerżnął laskę, którą wyciągnął z dna na intelektualne salony.
Tak więc znów udowodniłeś, że umiejętność czytania ze zrozumieniem jest ci dość obca.
@trepwood
Pogadaj od serca z father bossem. Zaraz się przekonasz, jaki ma sens tłumaczenie mu casusu Palestriny:)
Simon dnia 28 sty 2009 | zablokuj
@father boss
Poza tym, nie obraziłem się. Nie chciałem po prostu gadać bez argumentów, czyli bawić się w przepychanki:
- Głupiś!
- Nie, tyś głupi!
Zaproponowałeś taki format dyskusji (jak kto ciekawy, niech sprawdzi pod tamtym wątkiem twoje ostatnie posty, szczególnie ten o dewiancie seksualnym:))
Nie jesteś mnie w stanie obrazić – na to by trzeba więcej finezji. Po prostu uznałem, że rozmowa, komu bardziej jedzie z gęby, jest bez sensu…
Simon dnia 28 sty 2009 | zablokuj
prawie 70 milionów zł rocznie to wydatki na same pensje naszych posłów. A oni jeszcze dostają podwyżkę…
http://piechula.jogger.pl/2009/01/28/podwyzka-o-400zl-i-wszyscy-poslowie-mowia-jednym-glosem/
Piechuła dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Kobieta w szarym kostiumie, w białym kostiumie, no i małpa w czerwonym kostiumie. Wszystkie nosza okulary i pracują w jednym czystym – aż lśni – biurze /na drugim planie wciąż te same osoby/. Kostiumy poza kolorem są identyczne, dobrze że różnią się okularami i koralami – /trzeci kostium za darmo przy zakupie dwóch/. Dojście szefa w gajerze w zasadzie nic nie wnosi, poza wskazaniem wodza.
Reklamówka z rodzaju środków czystości, pasty do zębów, podpasek, maszynek do golenia – reasumując szmata na kiju. Ale chyba będzie skuteczna, bo już prawie minęły dwa lata i sporo osób zapomniało, a chce dostać prostą odpowiedź dlaczego jest kryzys? A prosta odpowiedź brzmi – /wg. Jarka i PiS/ – bo rządzi PO. Widać za to postępy w działaniu PiS – zwłaszcza PR. Cóż okres poklarysewski pokazuje że przeciwnik się też uczy, ewoluuje i udoskanala się – w miarę swoje możliwości intelektualnych. Teraz trzeba bacznie obserwować drugą warstwę przekazu – kto jak stoi, co mówi między wierszami, co robi na swoim gumnie, kogo nie ma w mediach itd..,bo PiS na pierwszy plan już wytypował aktorów, Jarek w Klarysewie napisał scenariusz i show się zaczyna.
Chyba że jak śpiewał BIG CYC.. nie zapomnisz nigdy, nie zapomnisz nigdy TAMTYCH dni /jak rządził PiS/…
Jerzy dnia 28 sty 2009 | zablokuj
@simon
Ja wiem że masz do mnie żal o tego idiotę. To był cytat powszechnie znany w necie. Ale jest bardzo celny. Ze chciałem sprowadzić Cię do swego poziomu to twoja racja. Ale może się domyślasz, że w dzisiejszych czasach te wstawki o Pigmalionach, o Grzegorzu Dyndało itp. No czytałeś literaturę nie przeczę. Ale kto z młodych gniewnych wie o co ci chodzi. No bo weŹ taki przykład. Facet wyjeżdza z Pigmalionem. Taki pryszczaty małolat np. z Bielska (Caleeb nie miałem na myśli Ciebie) sprawdza w necie słowo: PIGMALIONIZM”
i znajduje:
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2571436
Dkąd on ma wiedzieć że tobie chodziło o tego
od George Bernard Shaw.
Kapujesz on co mi chodzi?
father boss dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Wejść do Muzeum tzw. IVrp – nie ma problemu, ale jak wejść w słynne zegary odliczajace czas zajmowania stanowiska prezydenta przez Mniej_waznego Brata – za cholerę nie potrafię. Może ktoś wie, jak to zrobić? Bo się skompromitowałem, chcąc pokazać koledze jak to zegary tykają, a tu ani du-du, ani chu-chu …
Flogiston dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Wszystkie osoby występujące w reklamówce łączy jedno – pociąg seksualny do mężczyzn.
paulina6735 dnia 28 sty 2009 | zablokuj
@ Simon
Masz żal do f..b.. ? Nie sądzę, bo czy można mieć żal do wszy, że Cię up…..li ?
Co nawyżej można utłuc i iść dalej.
Pozdrowienia.
ryszard dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Kryzys kryzysu kryzysowi kryzys kryzysem kryzysie kryzysowy kryzysy
Odkąd PO rządzi, PiS nie mówi o niczym innym…
zonque dnia 28 sty 2009 | zablokuj
>O Palestrina się odezwał. Proponuję go OLAĆ
I tu się akurat nie zgodzę. Dyskutować, krytykować (to znaczy, poszukiwać prawdę) trzeba.
W tym jednak przypadku nie ma za bardzo o czym deliberować ponieważ Palestrina wybrał temat prognoz. A wszystkie prognozy można o kant dupy potłuc.
Faguss dnia 28 sty 2009 | zablokuj
PS. Odkąd padły spekulacje o orientacji Kaczyńskiego, pojawia się wszędzie wokół kobiet. Aniołki Charliego? Czy może po prostu alfons ze swymi panienkami?
zonque dnia 28 sty 2009 | zablokuj
„Czyny, nie cuda” – A ja w takim razie jestem pieczony kurczak!
Kwa! dnia 28 sty 2009 | zablokuj
@Palestrina : mówimy o budżecie za rok 2008.
popieram to linkiem:
http://www.tvn24.pl/0,1582500,0,1,dziura-budzetowa-do-nik_u,wiadomosc.html
zmniejszono budżet poszczególnych resortów na grudzień 2008 roku. Budżet na rok 2008 został uchwalony przez PiS.
Czy nadal uważasz że budżet uchwalony przez PiS to błąd Tuska i Rostowskiego?
caleeb dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Jak można mówić takie bzdury. Jak Tusk mógł się pomylić w sprawie wpływów z podatków w grudniu 2009 jeżeli mamy styczeń 2009 i jeszcze nie ma żadnych wpływów na grudzień 2009 roku?
caleeb dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Czy Pan Prezes Jarek nowy krawat kupił za wyłudzone przy pomocy „bezwiednego podpisu” 300 złotych? Może Palestrina to wie?
andrzejjj dnia 28 sty 2009 | zablokuj
„My jesteśmy tam, gdzie wtedy, a oni tam, gdzie stało ZOMO”
(Przypominam: „Wtedy”, tzn. 13. grudnia 1981, Jaruś był pod pierzyną u mamusi)
„Jeśli myślicie, że kiedykolwiek dojdziecie do władzy, to się mylicie”
(Następne wybory – wynik znany)
„Nigdy więcej nie wejdziemy w koalicję z ludźmi o marnej reputacji”
(wypowiedź po pierwszej awanturze z Lepperem; za dwa tygodnie zrobił go wicepremierem)
„Nikt nam nie wmówi, że czarne jest czarne, abiałe jest białe”.
(bez komentarza)
No i ostatnia wypowiedź.:
„Mamy doświadczenie i czujemy się odpowiedzialni za Polskę”.
Tyle samo prawdy, co i w poprzednich…..
ryszard dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Panowie – czy trzeba było dopiero czujnego Caleeba, żeby przyłapać Prostytutinę na kłamstwie? Obsuwacie się w formie, no!
Zonue – trafna uwaga. Tylko gdzie są Klempa i Szczypa?
wehehe dnia 28 sty 2009 | zablokuj
@father boss, nie mogłeś mieć mnie na myśli bo nie wiesz czy jestem młody, czy stary, czy mam pryszcze, czy gładziutką cerę, czy czytałem Pigmaliona czy tylko pobieżnie przejrzałem bryka.
Stary nie jestem, młode to jest moje dziecko, pryszczy już nie mam, moje dziecko jeszcze nie ma, Pigmaliona czytałem bo w liceum chyba nic innego nie robiłem oprócz czytania i matematyki.
caleeb dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Cudów nie ma, PiS dalej kretaczy
Smarth dnia 28 sty 2009 | zablokuj
@zonque : Moja żona opowiadała mi kiedyś o takiej kobiecej taktyce – żeby wydać się bardziej urodziwą, należało pokazywać się w towarzystwie swoich koleżanek, które – jak by to delikatnie powiedzieć – były ładne „na swój sposób”… Może to ta taktyka?
caleeb dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Pani Kaczyński
My też jesteśmy silniejsi doświadczeniem po waszych rządach. I z tych do świadczeń wyciągniemy wnioski.
Elka dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Jestem ciekaw, kiedy wreszcie Kaczyńscy zrozumieją co to znaczy zmiana wizerunku. Bo przecież w zmianie wizerunku nie chodzi o ubranie, fryzurę, tapetę na twarzy, sztuczny uśmiech i szczytne (złośliwe) hasło.
Zmiana wizerunku polega na zmianie postrzegania obiektu przez target (że się tak wyrażę). Czy ktokolwiek zaobserwował u siebie zmianę postrzegania Kaczyńskiego? Ja na pewno nie, Palestrina pewnie również nie… czyli kolejny zbędny spot reklamowy, który nic nie zmienia.
caleeb dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Czy wyjaśni to policja
jak powstała koalicja
i czy Naród też się dowie
jak rządziło pustogłowie!
Głódź to zaczął inspirować
by pod kruchtą negocjować
i to właśnie w tej piwnicy
kraj rozkradli uczestnicy!
Głódź odegrał rolę swata
i Leppera z Jarcią zbratał
potem Kunia skaperował
i trunkami ich częstował!
Opijali podział łupów
jak hołota w punkcie skupu
bo tak wszystko podzielili
by to dostać co lubili!
Głódź za obiad, wino, ciasta
odtąd mógł szabrować miasta
Jarcia – władzę i kajdanki
Lepper – forsę i kochanki!
Z Kuniem długie targi były
nim otrzymał prezent miły
i zastępcą Jarci został
oraz edukację dostał!
Jak rządzili wszyscy wiedzą
strach był w Polsce śmiech za miedzą
w końcu wzorem kanibali
się nawzajem pozżerali!
Teraz tęsknią do powrotu
by narobić znów kłopotu!
kt dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Proponuję nowy spot z udziałem następujących „gwiazd”:
1.Siostry „Basen” Joli Szczypińskiej
2.”Bynajmniej Prawej i Sprawiedliwej” Beci Kempy
3.”Coś tam coś tam” …Eeep! Eli Kruk
4.”Mimicznej” Anuli Fotygi
5.”Miss Sejmu” Ani Sobeckiej
Sukces wyborczy gwarantowany!!!
ryszard dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Bym zapomniał!!!Jest jeszcze Nelly!!!
ryszard dnia 28 sty 2009 | zablokuj
Wszyscy maja problem z dykcją :O
))
To chyba rodzinne?
papryk dnia 29 sty 2009 | zablokuj
@ father boss: Ja się zastanawiam, czy ty choć odrobinkę się domyślasz, że właściwie każdą swoją wypowiedzią robisz z siebie głupka w oczach znakomitej większości ludzi przeglądających tą stronę?
Poss dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Nigdy nie wierzylem Kaczynskim(emu).Nie moze darowac ze Tusk wszedl na jego miejsce.Co za typ..
Valdo dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Tiaaa… Rozsądni mówią, że Plastelinę należy ignorować, ale to na nic – znów zaczynacie dyskusje z zerem. Plastelina, jak to ma w zwyczaju ostatnimi czasy – po prostu znika, a na pole bitwy wysyła swego akolitę, a wy i z nim zaczynacie dyskusję. Ma to sens? Ale na koniec: Jarcia swoim spotem pokazał dwie rzeczy – że znalazł wreszcie kogoś kumatego w technice obrazu telewizyjnego i jednocześnie, że niczego nie pojął i pieprzy tak jak pieprzył. Ze zderzenia nowoczesnej techniki z prymitywizmem może wyjść tylko jedno: nowocześnie techniczny prymitywizm, a więc nihil novi. Kaczyńscy są skończeni, to jasne i oczywiście oczywiste. Problem w tym, że sami tego jeszcze nie widzą. Wierzę, że w nadchodzących wyborach zdobędą 2.9% i znikną na zawsze…
belissarius dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Jeszcze 4 tą panią , na przykład Renatę B. aby dodać – za rządów Samoobrony w koalicji z PIS wszyscy byliśmy młodsi
Elka dnia 29 sty 2009 | zablokuj
@Poss – jest anonimowo więc może sobie udowadniać że jest głupkiem ile razy chce – spłynie to po nim jak po … kaczce
caleeb dnia 29 sty 2009 | zablokuj
caleeb,
Widzę że jesteś nie na bierząco. To o czym piszesz to stary temat, dotyczacy mniejszej kasy (zresztą wiążący się ze złym administrowaniem Tuska)
Teraz mówimy o dziurze budżetowej, „dziurze Tuska” na 2009r.
I o tym pisałem.
Tusk z Rostowskim zaplanowali budżet na 2009r. Założyli w nim wzrost 3,7% PKB, mimo że większośc prognoz to wzrost 1-2%. A więc Tusk z Rostowskim zawyżyli dochody budżetowe i na tej podstawie prognozowali wydatki.
PiS stwioerdził że takie dochody sa nierealne, Także NBP (Skrzypek) prognozował w grudniu tylko 2% wzorstu PKB i mówił że prognozy rzadowe są nierealne.
jeszcze w zeszłym tygodniu Tusk mówił ze opozycja mówi bzdury i żadnej dziury budżetowej w 2009r. nie ma (deficty zostanie na zaplanowanym poziomie).
teraz okazało się że Rostowski z Tuskiem zredukowali prognozę wzrostu PKB do poniżej 2% (czyli dopiero odkryli to co Skrzypek prognozował już w grudniu).
I brakuje co najmniej 17 mld PLN.
Jak się planuje dochody, to powinno je się planować konserwatywnie/realnie a nie hurraoptymistycznie.
I tu Rostowski dał wielkie plamy. I mamy dziurę buidżetową na 2009r.
Śmieszy mnie wasza krytyka Skrzypka – podajcie mi jedną jego błędną i wazną decyzję. Oczywiście z częścią decyzji NBP można dyskutować ale żadnego rażacego błędu NBP nie popełnił (rozumieja zależność wzrost gospodarczy-inflacja).
Co do Rostowskiego – mamy już co najmniej jeden bardzo poważny błąd z jego strony – złe zaplanowanie budżetu i hurraoptymistyczne prognozy.
Zastanawiam się jak doświadczony człowiek jak Rostowski tak hurraoptymistycznie mógł prognozować wzrost PKB.
Podejrzewam że Rostowski (a raczej Jan „dziura budżetowa” Vincent-Rostowski) użył do wyliczeń budżetu i wzrostu PKB w 2009r. nastepującego wzoru:
Wzrost PKB = 2% (realna prognoza) + 1,7% (wskaźnik cudu Tuska)
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
„Jak można mówić takie bzdury. Jak Tusk mógł się pomylić w sprawie wpływów z podatków w grudniu 2009 jeżeli mamy styczeń 2009 i jeszcze nie ma żadnych wpływów na grudzień 2009 roku?”
Sam Tusk w tym tygodniu już się przyznał że się pomylił.
Powiedział że wzorst gospodarczy nie wyniseie 3,7% jak prognozowali tylko najprawdopodobniej poniżej 2% wobec tego dochody do budżetu bedą niższe o co najmniej 17 mld.
I teraz nerwowo próbuje załatać dziurę budżetową która powstała.
Tak to jest jeśli zamaist realnie prognozowac uwzglednia się w prognozach „wskaźnik cudu Tuska”…
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
hhehehhehe jarek od wypowiedzi Palikota bardzo romantyczny się zrobił, mały lowelas ;d
mirko dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Widzę, że pojawiły się nowe wpisy z KC PIS. Proponuję nie podejmować dyskusji póki rzetelnie i uczciwie nie wytłumaczą się dlaczego zima w 2006/7 roku była cieplejsza niż obecnie?
Generał Electric dnia 29 sty 2009 | zablokuj
@Generał Electric
dokladnie zaden zwolennik PiS nie skomentuje nawet jakosci reklamowki jarka klamczynskiego … nic a nic … ?
chyba faktycznie gotujemy sie we wlasnym sosie
sardzent dnia 29 sty 2009 | zablokuj
I jeszcze jedno proponuję zbiórkę pieniędzy na zafundowanie przedstawicielom na tym forum II po PZPR przewodniej sile narodu – PIS, nauki czytania języka polskiego lub wybranego zagranicznego ze zrozumieniem. Gdyby posiadali ową znajomość czytania ze zrozumieniem – np analiz ekonomicznych z MFW czy OECD – to wielce prawdopodobne, że dowiedzieliby się że nastał światowy kryzys gospodarczy. Odkryliby, że analitycy OECD i MFW prognozowali na wiosnę 2009 roku stabilizację i powolne wyjście z dołka oraz spadek wzrostu PKB światowego w 2009 roku do 2%, zaś obecnie ci sami analitycy ustalają światowy wzrost gospodarczy na poziomie 0 %. Oczywiście, że w obu wymienionych organizacjach nie pracują takie tuzy ekonomii jak Jarosław Kaczyński czy Grażyna Gęsicka – znana z sukcesów jeśli chodzi o nie pozyskiwanie dotacji z UE – stąd może całe to zamieszanie spowodowane nie trafnością analiz instytucji ratingowych w 2008 i 2009 roku, oraz organizacji gospodarczych – po prostu braki im fachowych kadr takich jak Palestrina czy wspomniane już diwy PIS-u i sam prezes.
Mimo wszystko nauka czytania ze zrozumieniem pomogłaby zwolennikom PIS-u – (bo na szczerość intencji samych PIS-owców nie ma co liczyć) – zrozumieć to co stało się w 2008 roku i to co dzieje się obecnie. Stąd może dofinansowanie nauki elementarnych podstaw – nauki ze zrozumieniem dla zwolenników PIS-u – byłoby działaniem na korzyść całego społeczeństwa.
Generał Electric dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Ojcze Dyrektorze,
bądź łaskaw, objaśnij, jak mam otworzyć link z zegarami odliczającymi czas do końca kadencji Mniej_Ważnego_Brata??
A Plastelinę ignorujcie, bo wchodząc z nim w polemikę sami stajemy się trollami zgodnie z definicją przytoczoną przez threepwood’a:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie#Symptomy_trollowania
Flogiston dnia 29 sty 2009 | zablokuj
@Palestrina2005
Dyskusja to wymiana pogladow miedzy co najmniej dwoma osobami. Jesli chcesz byc taktowany powaznie i chcesz, zeby odpowiedziec na Twoje pytania – odpowiedz najpierw na dziesiatki pytan, ktore zadano Ci w poprzednich watkach zanim oglosiles swoje tygodniowe znikniecie (swoja droga – czy to byl pelny tydzien absencji, czy tez nowa reklamowka dodala Ci odwagi do wczesniejszego come backu?).
Proponuje, zeby wstrzymac sie z dyskutowaniem z Palestrina do czasu az udowodni, ze zalezy mu na dyskusji, a nie wybiorczym, odtworczym i powtarzalnym krzyczeniu tych samych tez. Czekam na odpowiedzi wraz z sygnalem od Palestriny (na przyklad linkiem), do odpowiednich tematow.
Swoja droga, moze by tak stworzyc nowy dzial w Muzeum? Skoro Radio Maryja ma swoje Rozmowy Niedokonczone, warto chyba pokusic sie o Pytania Nieodpowiedziane?
Bedzie mialo to mialo ten plus, ze zamiast po raz n-ty wpisywac ignorowane przez Palestrine pytanie, bedzie mu mozna podac link z calym ich zestawem
@Simon – podziwiam za cierpliwosc, ja – mimo ze staram sie byc raczej na uboczu – czasami usze ciezko walczyc ze soba, zeby nie odpowiedziec Palestrinie uzywajac tych samych metod, ktore on stosuje w stosunku do czytelnikow SD…
gsh dnia 29 sty 2009 | zablokuj
„MFW prognozowali na wiosnę 2009 roku stabilizację i powolne wyjście z dołka oraz spadek wzrostu PKB światowego w 2009 roku do 2%, zaś obecnie ci sami analitycy ustalają światowy wzrost gospodarczy na poziomie 0 %.”
Wniosek – mają cienkich „analityków”.
Tak samo jak Lehman Brothers, AIG i paru innych bankrutów i tak jak Tusk i Rostowski.
Nasz Skrzypek od razu zaprognozował PKB na niższym poziomie…
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
„Posiadamy mnóstwo doświadczenia w nieposiadaniu żadnego doświadczenia” – Niania Ogg . Tak jakoś mi się skojarzyło nawet bez szpiczastych kapeluszy, może dlatego że były trzy
Makarios dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Drogi Palestrino nie opowiadaj bzdur. Cały czas była mowa o tym że policji i sądom zabrakło kasy i musieli wykręcać żarówki – że prezydent zwrócił się do NIKu o sprawdzenie finansów państwa bo według niego dzieje się z nimi coś złego.
Każdy rząd prognozuje wyższy wzrost gospodarczy niż faktycznie ma później miejsce (ale dziwnie tylko w przypadku rządu Tuska robi się z tego wielkie halo) i ma to swoje ekonomiczne uzasadnienie.
PiS przejął gospodarkę po SLD – w świetnym stanie i dlatego był wysoki wzrost gospodarczy. Skąd wiesz jaki będzie wzrost gospodarczy w 2009 roku? To są szacunki – coś jak sondaże w które przecież nie wierzysz… Tusk określił wzrost gospodarczy nie na podstawie swoich obserwacji tylko na podstawie słowa swojego ministra (wzrost gospodarczy naszego kraju zależy od tego jak bardzo kryzys wpłynie na naszą gospodarkę a PiS robi wszystko żeby wpłynął jak najbardziej – mimo tego nikt nie jest w stanie określić jak bardzo wpłynie – to przypomina bardziej strzelanie).
Kto wie, czy wzrost gospodarczy nie byłby taki jak twierdził Tusk, gdyby nie czarna propaganda robiona przez PiS i prezydenta… (zostało to już zauważone i skomentowane)
Skrzypek jest człowiekiem PiSu więc wpisał się do tego nurtu wyznaczonego przez PiS i zaniżał wzrost powodując u Polaków strach. To jest fakt Palestrino – firmy w tym momencie zwalniają ludzi nie dlatego że mają dużo gorsze wyniki finansowe lub wręcz są pod kreską ale dlatego że wszędzie się trąbi o nadchodzącym kryzysie (zwolnienia jeszcze bardziej nakręcają kryzys). Ludzie wyciągają kasę z banków dlatego że wszędzie mówią że będzie kryzys (co również nakręca kryzys).
Bronisz ludzi którzy sieją defetyzm niczym nieuzasadniony – teraz widać jak łatwo można zdestabilizować gospodarkę poprzez zwykłe słowa.
caleeb dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Już się pojawili niektórzy czarnowidze prognozujący ujemny wzrost gospodarczy – znalezione na stronie PiS –
http://www.pis.org.pl/article.php?id=14285.
Ciekawe jak na to zareaguje rynek.
caleeb dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Palestrino – przeczytaj
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6190062,Gronicki___Dziura_Tuska__jest_polityczna_i_wirtualna.html
mądrze gość gada…
caleeb dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Dla Palestriny
Proszę o skomentowanie prognozy NBP z października:
Prognoza PKB podana przez NBP na 2009 rok wynosi 1,7-3,5 proc. W czerwcu tego roku prognoza NBP zakładała przedział 3,4-6,2 proc. W 2010 r. NBP spodziewa się odbicia do 2,4-4,3 proc. rdr wobec wcześniej zakładanego wzrostu o 3,8-6,8 proc. rdr.
Rzeczywiście dokładna prognoza – przy takiej rozpiętościo zawsze można trafić – zwłaszcza z rokiem 2010 -tym (!)
Generał Electric dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Oprócz wynajętych dywersantów internetowych typu Palestrina i inni (nie wymieniam ich bo być może to jedna i ta sama osoba) została powołana przez PiS-owskich spin-doktorów tzw. „grupa telefoniczna”, której członkowie mają zadanie dzwonić do programów medialnych prowadzonych „na żywo” i odczytywać (a raczej jest to ponure wycie rzekomo z rozpaczy) następujące teksty, oto próbka najczęściej spotykana:
- „Jestem emerytem (rencistą) i dostaję 500 zł świadczenia – nie mam na chleb i leki a rząd Tuska nic nie robi”!!!!
Przepraszam wszystkich, którzy rzeczywiście otrzymują małe lub niewystarczające świadczenia emerytalne i rentowe bo nie o nich tu piszę lecz o wynajętych – i zapewne opłacanych – dywersantach medialnych! Najbardziej śmieszny jest – zauważony już przez telewidzów i radiosłuchaczy lapsus tej dywersji – a mianowicie, iż ktoś kogo nie stać na leki jak sam mówi potrafi godzinami dodzwaniać się do programu prowadzącego show „na żywo” a to przecież kosztuje sporo. Zatem te dramatyczne pohukiwania są przez kogoś opłacane a teksty – co też nie trudno zauważyć – odczytywane z kartki! Zamiast puenty do tego komentarza wpiszę rymowankę:
Ten kto kręci baty z gówna
spin-doktorom nie dorówna
a szczególnie owym z PiS-u
powołanym w czas kryzysu!
I ostatnie pytanie – cóż oni jeszcze nie wymyślą aby oszukać Naród!!!!
kt dnia 29 sty 2009 | zablokuj
caleeb,
Mieszasz tematy.
Ja piszę o budzecie 2009.
Ja nie wiem jaki będzie ostatecznie wzrost PKB w 2009r.
Wiem jednak że:
1. Budżet domowy planuje konserwatywnie. Jak nie wiem czy dostanę premię nie kupuje samochodu. Tak samo Rostowski powinien planować dochody przy ostroznych i realistycznych założeniach wzrostu a nie podchodzić w czasach kryzysu hurraoptymistycznie.
2. Skrzypek zaplanował w grudniu wzrost na 2%
3. Rostowski zaplanował na 3,7% i PO twierdziło że Skrzypek plecie bzdury
4. W tym tygodniu Tusk i Rostowski przyznali że Skrzypek miał rację i obniży swoją prognoze wzorstu do realniejszego poziomu.
Być może i Skrzypek się myli i wzrost bedzie jeszcze nizszy.
Ale… Skrzypek planował realistycznie i gdyby taką prognozę później zweryfikował Tusk nie miałbym do niego pretensji.
Ale Tusk z Rostowskim planowali hurraoptymistycznie, a nie ostrożnie i konserwatywnie. Dlatego też dziura budżetowa jak się pojawiła jest na ich włsane życzenie…
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
„Prognoza PKB podana przez NBP na 2009 rok wynosi 1,7-3,5 proc.”
Generał Electric,
Prognozy które podają pokazywały dużą niepewność dlatego są w przedziałach
I zasady finansów (ostrożność w szacowaniu przychodów aby starczyło na wydatki) nakazują aby przy prognozowaniu dochodów wziąć raczej te niższe wartości w widełkach niż wartości najwyższe (Tusk i Rostowski wzięli 3,7 więc nawet więcej niż NBP podał maksymalnie w październiku).
Dlatego należy uznać planowanie Tuska i Rostowskiego za hurraoptymistyczne.
Tak nie postępuje rasowy finansista a podobno Rostowski jest ministrem finansów….
Tak wiec Rostowski sie skompromitował jako minister finansów. Bo żaden odpowidzialny finansista nie planuje hurraoptymistycznie.
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Chyba nieświadomie napisałeś „Budżet domowy planuje konserwatywnie. Jak nie wiem czy dostanę premię nie kupuje samochodu.” – tak samo myśli wielu ludzi i jak ich ktoś postraszy to działają jeszcze radykalniej. To pokazuje sposób w jaki działa zależność (słowo o nadchodzącym kryzysie) -> (większy kryzys). Co do dziury budżetowej to tak jak już napisałem – to są tylko szacunki, równie dobrze dziury może wcale nie być a wzrost faktycznie osiągnie 3,7%. Ty natomiast uważasz że skrzypek miał rację że będzie 2%
Na jakiej podstawie twierdzisz że miał rację? Czyżbyśmy mieli ten rok już za sobą i są już oficjalne wyniki co do wzrostu gospodarczego? Nie można określić wzrostu gospodarczego na początku roku a tym bardziej nie można określić dziury spowodowanej ewentualnym przeszacowaniem wyrażonej w miliardach. To jest dalszy ciąg straszenia ludzi. Efekt ma spotęgować podanie kwoty w miliardach. Naprawdę nie widzisz tego mechanizmu?
Planem Kaczyńskiego jest przejęcie władzy po Tusku, gdy ludzie nabiorą przekonania że nie potrafi on rządzić, że wpędza on nas w jakieś dziury. Dla powodzenia tego planu kluczowa jest jak najgorsza sytuacja gospodarcza kraju dlatego robi co może żeby ten kryzys pogłębić. Ludzie zwolnieni na wieść o nadchodzącym kryzysie powinni podziękować PiSowi i Kaczyńskim bo to w 90% ich wina. Żeby nie było – nie oskarżam Kaczyńskich o to że jest kryzys tylko o to że ma on taką skalę jaką ma.
caleeb dnia 29 sty 2009 | zablokuj
aha zapomniałem dodać – dzięki ustawie budżetowej autorstwa PiSu na 2008 rok, niektóre resorty nie dostały tyle ile powinno być – Palestrino na pewno wiesz jakie to kwoty. Ta kwota zostanie wypłacona w roku 2009 czyli obciąży budżet roku 2009. Jak widzisz – lipny (przeszacowany) budżet 2008 ma duży wpływ na budżet 2009. Błędy PiSu tym samym muszą zostać naprawione przez PO.
caleeb dnia 29 sty 2009 | zablokuj
@Palestrina piszesz o budżecie 2009
a nie wiem, czy zauważyłęś, że piszesz o budżecie w dziale na temat spotu telewizyjnego Jarci…
CZYLI NIE NA TEMAT
(przepraszam za krzyk)
po drugie drogi @Palestrino nie odpowiedziałeś na żedne z pytań postawionych Ci przed „urlopem” ani po urlopie. wybierasz sobie tylko w dowolnym temacie miejscew i piszesz co Ci ślina na klawiaturę przyniesie.
zachowaj się raz jak kulturalnym dyskutant i postępuj zgodnie z zasadami dyskusji, inaczej będziesz traktowany jak troll zgodnie z:
pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie#Symptomy_trollowania
zresztą i tak już większość tutaj tak Cię traktuje, bo nie widzą już dla Ciebie szans…
sunset dnia 29 sty 2009 | zablokuj
i przepraszam za odstępstwa od tematu ale zostałem sprowokowany.
caleeb dnia 29 sty 2009 | zablokuj
ale jeszcze zdanie : „Według Kaczyńskiego, z polskimi finansami publicznymi i z polskim rządem dzieje się coś niedobrego. – Wiemy, że w 2008 r. wydatki budżetowe nie zostały pokryte, bo dochody były znacznie niższe od planowanych.” – czyli budżet 2008 został przeszacowany – dlaczego nikt nie mówi o dziurze Kaczyńskiego (ufff – nie zabrzmiało elegancko
).
caleeb dnia 29 sty 2009 | zablokuj
@Palestrina
Przyjmij do wiadomości, że Skrzypek NICZEGO NIE PLANOWAŁ!!! On tylko mówił to, co mu kaczyński kazał, bo – wybacz – trudno spodziewać się myślenia po Kononowiczu na czele NBP.
Otóż zrozum, że kryzys gospodarczy głównie polega na załamaniu zufania wszystkich podmiotów gospodarczych do siebie nawzajem, a więc leży bardziej po stronie psychiki niż czegokolwiek innego.To jest tak, jakbyś krzyknął w tetrze „Pali się!!!” , a publiczność w przerażeniu rzuca się do ucieczki, tratując się nawzajem.I nie ma żadnego znaczenia, czy pali się rzeczywiście.
Jeśli nie zrozumiałeś metafory to ci ją wytłumaczę:
Otóż przy pierwszych oznakach kryzysu na świecie „genialny strateg” zaczął kombinować co należy zrobić, aby kryzys nie ominął Polski i wykombinował, że trzeba jak najgłośniej wrzeszczeć o kryzysie, aby panikę wywołać.Stąd te „otrzeżenia”, konferencje, „prognozy” Skrzypka.Wymyślił sobie bowiem, że jeśli rzeczywiście kryzys nas dosięgnie, to uda się wmówić „ciemnemu ludowi” że jest to wina PO i Tuska osobiście.Czyli im gorzej – tym lepiej.
A to że na skutek takich działań tysiące ludzi straci pracę, zbiednieje czy zbankrutuje – to go nie obchodzi, byle z powrotem dorwać się do władzy.Typowe zachowanie padlinożercy.
I na tym właśnie polega „genialność” twojego idola – dorwać się do władzy po trupach, mając za nic dobro kraju i obywateli.
Otóż taka hiena jest twoim bohaterem. Gratuluję!!!
ryszard dnia 29 sty 2009 | zablokuj
ryszard napisał to co miałem na myśli tylko „przystępniej” i z „przykładami”.
caleeb dnia 29 sty 2009 | zablokuj
caleeb,
„To pokazuje sposób w jaki działa zależność (słowo o nadchodzącym kryzysie) -> (większy kryzys).”
Cóż nie możesz winić ludzi że działają racjonalnie ze swojego punktu widzenia.
Widząc sytuację w USA i Niemczech i w całej UE – prognozują że siądzie eksport. Jak eksport siądzie + ostrzejsze warunki kredytowe = mniejsza konsumpcja.
Mniejsza konsumpcja = mniejsza produkcja = zwolnienia = brak kasy = mniejsze wydatki.
Masz rację to rodzi jeszcze większy kryzys przez spadek konsumpcji (Widzisz – PRZYZNAŁEM CI RACJĘ).
Ale… nie możesz wymagać od ludzi ale z powodów altruistycznych więcej kupowali i nie brali pod uwagę ryzyka.
Każdy maksymalizuje swoje własne finanse, a w warunkach kryzysu i niepewnosci ograniczenie konsumpcji to naturalne ograniczenie ryzyka.
Więc co? Każesz ludziom brać kredyty na które ich nie stać na przeszacowane nieruchomości?
Każesz im kupować nowe samochody jak nie są pewni pracy (firmy z zagranicznymi centralami i tak bedą zwalniać redukując koszty i ratując centralę np. w Niemczech niezaleznie od tego czy będzie w Polsce recesja czy nie).
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
„Co do dziury budżetowej to tak jak już napisałem – to są tylko szacunki, równie dobrze dziury może wcale nie być a wzrost faktycznie osiągnie 3,7%. Ty natomiast uważasz że skrzypek miał rację że będzie 2% Na jakiej podstawie twierdzisz że miał rację?”
Na takiej że w tym tygodniu już nawet Tusk i Rostowski przyznali Skrzypkowi rację mówiąc o mniejszym wzroście PKB i konieczności zmniejszenia wydatków w 2009r. o 17 mld zł.
Jesli już nawet przeciwnicy przyznają Skrzypkowi rację to zakładam że jest naprawdę małe prawdopodobieństwo że wzrost PKB w 2009r. będzie wyższy niż prognizuje Skrzypek. Bezrobocie rosnie, sprzedaż spada. Jedyne wbrew pozorom co nas ratuje to że nie mamy euro i dzieki niższej wartości złotówki nasze towary za granicą są tańsze co łagodzi nieco hamowanie eksportu do UE…
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
„a nie wiem, czy zauważyłęś, że piszesz o budżecie w dziale na temat spotu telewizyjnego Jarci…”
Sunset,
Ale spot jest o gospodarce więc de facto piszę na temat….
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Wracając do Skrzypka – będą „jaja” jak sąd orzeknie, iż nie ma on wymaganego wykształcenia. Z przecieków, które docierają do prasy z przebiegu procesu w tej kwestii, cienko to widać jeśli chodzi o nabyte kwalifikacje Skrzypka. Rysuje się analogia ze studiami na Oxfordzie Nikodema Dyzmy.
Ale co tam ja będę pisał oddajmy głos prof Winieckiemu, który na antenie radia PIN na pytanie dziennikarza: Twierdzi pan, że prezes Skrzypek mija się z prawdą mówiąc, że ma ekonomiczne wykształcenie?
Odpowiedział:
- Ja bym powiedział w ten sposób. Ekonomiczne wykształcenie to jest jedno, a dyplomy to jest drugie. Jeżeli prezes zgłasza, że ma wykształcenie ekonomiczne, jest magistrem ekonomii Szkoły Głównej Handlowej, to technicznie magisterium ma, prawda? Natomiast wiadomo, że jest to nostryfikowany inny dyplom. I teraz pojawia się następna kwestia, jaki to jest dyplom, bo wśród tych dokumentów przysłanych do sądu, zresztą to jest dokument, który on akurat pokazywał rozmaitym dziennikarzom, więc to nie jest nic widzianego po raz pierwszy. To jest dyplom Georgetown University, jakiegoś jednego z tamtejszych departamentów, a napisane jest, że on przeszedł kilkunastomiesięczne szkolenie dla pracowników administracji z krajów postkomunistycznych, szkolenie, nie studia. W rezultacie czego uzyskał kwalifikacje na poziomie magisterium z zarządzania(…)
Ten certyfikat, do którego nawiązuje pan redaktor, to jest certyfikat wydany przez Uniwersytet Georgetown, stwierdzający, że pan Skrzypek przeszedł szkolenia w rezultacie czego uzyskał certyfikat z zakresu zarządzania. Certyfikat to jest zaświadczenie. Zaświadczenie to jeszcze nie jest dyplom ukończenia studiów. To jest jeden komponent tego oskarżenia. Drugi to jest podważanie kompetencji, co właśnie prowadzi do utraty zaufania, które jest potrzebne do wykonywania zawodu. Gdyby rzeczywiście tak było, że wszyscy prezesa Skrzypka wychwalają pod niebiosa, a ja jestem jeden taki, który pisze, że on nic nie umie, że podstaw makroekonomii nie zna, polityki monetarnej nie rozumie, to wszystko byłoby może jakoś bardziej uzasadnione. Ale od pierwszego wystąpienia prezesa Skrzypka w parlamencie, które zyskało na YouTube taki filmik pod zabawnym tytułem „Kononowicz w NBP”, widać wyraźnie, że ta opinia przesadnie wysoka nie była, użyję dyplomatycznego zwrotu. Przecież echa tego, co się w Polsce dzieje poprzez prasę biznesową na całym świecie docierają. To nie jest tak, że to jest nasze polskie podwórko, nasz polski zaścianek i z tego nic się nie wydostaje. Już w trakcie składania papierów do sądu właśnie prezes Skrzypek podał kserokopię dokumentu, jakiejś regionalnej, bo nie żadnej z tych wielkich agencji informacyjnych. Jest tam dołączone do papierów procesowych, gdzie właśnie już tam wspominają, że się okazał człowiekiem skłonnym do popełniania rozlicznych gaf, i tam te gafy wymieniają. To jest w języku angielskim, nie wiem czy to oznacza, że prezes Skrzypek nie czytał tego dokumentu, jeśli dołączył go do akt sprawy, bo przecież nie jest to inicjatywa obrońców, tylko raczej dokumenty przedstawicielom oskarżyciela prywatnego dostarczają, zainteresowani
Generał Electric dnia 29 sty 2009 | zablokuj
„aha zapomniałem dodać – dzięki ustawie budżetowej autorstwa PiSu na 2008 rok, niektóre resorty nie dostały tyle ile powinno być”
Bzdura. Wystarczyło zmniejszyć ich wydatki a nie przenosić na 2009r. Poza tym to grosze w porównaniu z obecnymi 17 mld dziury Tuska.
Podobno „Dziura” Rostowski kazał Ministrom oszczędzać a Klich się nie dostosował.
Ale to wszystko nie ma znaczenia – skoro PO znała sytuację – powinna np. zaplanowac wyższy deficyt lub obniżyć inne wydatki.
Nawet przejęcie złej sytuacji nie upowaznia do zaplanowania złego budzetu – te dwie sprawy nie mają nic wspólnego ze sobą – jeśli liznąłeś chociaż finanse – chyba nie muszę Ci tego tłumaczyć.
Bo skoro wiedzieli ze brakuje powinni zapalnowac te wydatki na 2009r.
A sedno leży tu że Rostowski POMYLIŁ SIĘ w prognozowaniu dochodów do budżetu.
I z tego wzięła sie dziura – nie z niedoszacowania wydatków tylko z przeszacowania dochodów.
Czyli „Dziura” Rostowski to amator nie finansista….
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
„Otóż przy pierwszych oznakach kryzysu na świecie “genialny strateg” zaczął kombinować co należy zrobić, aby kryzys nie ominął Polski”
Ruszard,
Czy naprawdę jesteś taki naiwny aby sądzić że Polska może być tą jedyną samotną wyspa w Europie którą ominie kryzys?
Czy uważasz że nie jesteśmy powiązani z wielkimi krajami UE w których kryzys już jest? Ze tam nic nie eksportujemy? Że kapitał nie ucieka z Polski bo po prostu nie ma kasy? Że wielkie koncerny nie bedą redukować kosztów w skali swiatowej (w tym Polsce) aby złagodzić skutki kryzysu w skali światowej?
Czy naprawdę jesteś aż tak naiwny.
Mój jedyny komentarz do Twojej wypowiedzi:
Hahahahahahahahahaha…..
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
„Cóż nie możesz winić ludzi że działają racjonalnie ze swojego punktu widzenia.” – właśnie ze swego punktu widzenia – który jest manipulowany przez PiS. Jak już napisał ryszard z tym teatrem. Jeżeli jeden zapali zapalniczkę, drugi krzyknie że się pali, reszta będzie uciekać, tratować i może nawet potrąci tego z zapalniczką i wywoła prawdziwy pożar, którego by nie było gdyby ten drugi nie krzyknął że się pali – co było prawdą ale zważ skalę. Gdyby nie Kaczyński to ten kryzys nie byłby dla Polski wcale groźny a tak zapewne odczujemy to bardzo mocno.
Nie mówię że ludzie masowo kupowaliby auta nie zważając że idzie kryzys, mówię że może nieznacznie sprzedaż by spadła. Teraz spadła znacznie i to wszystko dzięki Kaczyńskiemu.
Co to znaczy „przeszacowane nieruchomości?”
Jak wiesz, towar jest wart tyle, ile za niego ktoś będzie chciał zapłacić. Ceny mieszkań ostatnio dość znacznie spadły co mogłoby być impulsem do ożywienia na tym rynku – ale nie będzie bo wszyscy boją się kryzysu. I dzięki komu ???
caleeb dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Ryszard nie wstyd ci pisać takie bzdury.
Mało tego, są to bzdury do kwadratu. Od 20 lat działam na rynku finansowym z powodzeniem, gdyż nawet na tym kryzysie nieźle wyszedłem. Interesuję się też polityką. A ta strona jest raczej polityczna. A taki ryszard to co robi. Robi tu przedszkole albo budkę z piwem. Ty ryszard wyjedź z tym swoim tekstem np. na money.pl to zobaczycz jak cie obśmieją. A ty nieszczęsny caleeb jeszcze mu wtórujesz.
father boss dnia 29 sty 2009 | zablokuj
caleeb,
Chyba nie wiesz o czym piszesz.
Ceny n ieruchomości były przeszacowane dlatego że baki źle oceniały ryzyko i zbyt łatwą ręką przyznawały kredyty.
Teraz ludzie patrzac racjonalnie na to co stało się w USA widzą że ceny nieruchomosci są przeszacowane w dalszym ciągu i nie kupują nie chcąc umoczyć kasy.
A poza tym banki zaczęły prowadzić REALNĄ polityke kredytową i REALNIE oceniać ryzyko.
Bo chyba nie możesz nazwac realną oceną ryzyka sytuacji gdy przy mocny złotym i w szczycie bańki nieruchomości bank daje kredyt we frankach na 120% nieruchomosci.
Gość np. traci pracę, nieruchomość traci na wartości 30% (tyle poszły w dół jak chcesz szybko sprzedać) z 500 tys. do 350 tys., złoty 50% w dół (z 2 zł za franka do prawie 3 zł teraz). Czyli wartość kredytu w złotych 750 tys., a wartość nieruchomości 350 tys. – bank jest do tyłu 400 tys. (nie licząc kosztów egzekucji) zł jeśli gość straciłby pracę.
Czy to nazywasz rozsądnym zarzadzaniem ryzykiem? Dać gościowi w szczycie bańki nieruchomości przy bardzo mocnym złotym kredyt we frankach na 120% warotsci nieruchomości.
Tak nieruchomosci były przeszacowane z powodu głupiego szacowania przez banki ryzyka. W USA banki za swoją głupotę zap[łaciły bankructwami. W Polsce na szczęście banki po krachu w USA otrzeźwiały i wprowadziły normalne zasady kredytowania nieruchomości – a więc we frankach tak, ale z wkładem własnym i z liczeniem prawdziwej a nie naciąganej zdolności kredytowej.
I okazało się że przy uczciwym szacowaniu ryzyka większośc ludzi nie stać na mieszkania po 12k za metr.
A mieszkania są przeszacowane. W 2007/08 kupowały przede wszystkim wierzące w CUDA lemingi… psychologia czasem robi takie niespodzianki ale w długim okresie najczęściej wszystko wraca do normy…
Więc prosze pozwól ludziom poczekać aż ceny nieruchomosci się ustabilizują i nie każ im w imię altruistycznego wspólnego dobra kupować po zawyżonych cenach. Bo co zrobi tusk – napisze dekret każący kupowac nieruchomości?
A może z naszych podatkjów będzie deweloperom dopłacał jak proponował „guru ekonomii” Pawlak????
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
caleeb,
Co do Twoich nadzieji że kryzysu można uniknąć odpowiem Ci tak samo jak Ryszardowi:
Czy naprawdę jesteś taki naiwny aby sądzić że Polska może być tą jedyną samotną wyspa w Europie którą ominie kryzys?
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
To chyba Ty Palestrino nie wiesz o czym piszesz
„Ceny nieruchomości były przeszacowane dlatego że baki źle oceniały ryzyko i zbyt łatwą ręką przyznawały kredyty.” – ceny mieszkań nie były nigdy przeszacowane – po prostu było mniej mieszkań niż chętnych na mieszkanie. Mieszkania drożały, co wykorzystały banki do dawania kredytów, co z kolei wpłynęło na to że klienci byli zdolni zapłacić więcej za mieszkanie bo dostali lepszy kredyt. Ale u podstaw całego łańcuszka leżała zbyt mała ilość mieszkań (PiS swoimi 3 milionami mieszkań niejako potwierdza tę tezę). Teraz nastąpiło przegięcie trendu i mieszkania tanieją ludzie wyczerpali swoje możliwości, Ci co chcieli kupić albo kupili albo zabrakło im kasy. Popyt zmalał – zmalały też ceny. Zmalały ceny, inwestorzy, którzy kupili mieszkanie jako inwestycję wpadli w popłoch że stracą i chcą szybko opchnąć mieszkania dlatego teraz mieszkań na sprzedaż jest więcej i będą dalej tanieć – co widać po reakcji banków- kredytują już tylko 80% wartości – czyli kupujący musi mieć 20% wkładu własnego. Mieszkania były przeszacowane tylko w punkcie przegięcia – gdy kosztowały tyle że nie znajdowały nabywców. Teraz jest już w miarę normalnie. Już kiedyś Ci tłumaczyłem że w Polsce nie przyznaje się kredytu lekką ręką. To co się dzieje teraz to :
ludzie boją się kredytu i niechętnie go biorą. Inwestycje i obrót kasą dzięki temu praktycznie stoją (można to porównać do tego co zrobił Ziobro z przeszczepami – wprowadził nieuzasadniony strach do transplantologii, dzięki czemu wydatnie zmniejszyła się liczba przeszczepów – kto ucierpiał – to wiemy).
Bank straci ? nie ma takiej możliwości. Weź sobie pierwszą lepszą umowę kredytową na hipotekę człowieku, przeczytaj a potem się wypowiadaj.
„W 2007/08 kupowały przede wszystkim wierzące w CUDA lemingi… psychologia czasem robi takie niespodzianki ale w długim okresie najczęściej wszystko wraca do normy…” mylisz się Palestrino – kredyty na mieszkania biorą przede wszystkim ludzie, którzy chcą kupić mieszkanie i nie traktują tego jako inwestycję tylko jako coś co posłuży im na dłuuugie lata. Gdyby nie wzięli kredytu, to by nie uzbierali niezbędnej kwoty. Inwestorzy mają zwykle gotówkę. Masz jakiś poważny KOMPLEKS jeżeli chodzi o CUDA i lemingi. Nie kupiłem mieszkania żeby je sprzedać więc nie patrzę na to czy straciłem czy zyskałem. Gdybym stracił pracę to i tak muszę spłacić całość kredytu a bank i tak zajmie moje mieszkanie (po obowiązujących cenach) – zostanie mi do spłacenia część i tyle. W Polsce to nie bank ponosi ryzyko tylko kupujący.
) że całkowicie zanika zjawisko kupna mieszkań. Kompletnie nie wiesz o czym mówisz, mam wrażenie że powtarzasz ciągle to samo – mimo argumentów i doświadczeń innych.
Nikomu nie każę kupować mieszkania jeżeli go nie potrzebują, prawda jest taka że w zasadzie wszystko w naturze układa się w krzywą Gaussa. To znaczy że nigdy nie jest tak (poza sytuacją zastraszenia – impuls Diraca
Palestrina : czytaj to co piszę – nie napisałem nigdzie że da się uniknąć kryzysu ale można go było znacznie złagodzić. Nie napisałem że Polska jest wyspą, której nie dotknie kryzys, napisałem tylko że Tusk nie wziął pod uwagę że będzie dwóch szkodników z przydupasami, którzy będą robić wszystko żeby pogłębić kryzys – stąd niedocenienie kryzysu.
@father boss – widzę że nic Cię te 20 lat nie nauczyło bo piszesz bzdury.
caleeb dnia 29 sty 2009 | zablokuj
„ceny mieszkań nie były nigdy przeszacowane – po prostu było mniej mieszkań niż chętnych na mieszkanie.”
Tak samo jak jest mniej nowych Ferrari niż chętnych na nie.
„Mieszkania drożały, co wykorzystały banki do dawania kredytów, co z kolei wpłynęło na to że klienci byli zdolni zapłacić więcej za mieszkanie bo dostali lepszy kredyt.”
Pomijasz że handlowcy banków i ich szefowie oszukiwali właścicieli naginając zdolności kredytowe.
Wielu z tych co dostało kredyty nie powinno ich dostać gdyby banki właściwie szacowały ryzyko.
” kredytują już tylko 80% wartości – czyli kupujący musi mieć 20% wkładu własnego”
To właśnie normalne, zdrowe podejści. Przy ryzyku spadku ceny mieszkania i ryzyku kursowym kredytowanie 100-120% ceny nieruchmosci spowodowałoby powtórzenie sytuacji z USA.
A więc banki zmądrzały i dzięki temu popyt wraca do normalnych rozmiarów i przy nizszych cenach, takich gdzie ludzi bedzie stać na 20% wkładu własnego się ustabilizuje.
„Bank straci ? nie ma takiej możliwości. Weź sobie pierwszą lepszą umowę kredytową na hipotekę człowieku, przeczytaj a potem się wypowiadaj.”
Może jakieś konkrety?
Ja podałem.
Bank dał 500 tys. zł na 120% wartości nieruchomości mojemu kumplowi.
Złoty poszedł w dół. Teraz kwota we frankach to 750 tys. zł (zakładam ze banak pożyczył na to we frankach), cena nieruchomości spadła – zlicytowaną nieruchomosć bank sprzeda dzisiaj za jakieś 350 tys. – koszty egzekucji.
Mój kolega nie ma zadnego dodatkowego majątku poza starym samochodem.
Teraz przypuścmy że mój kumpel traci pracę i nie spłaca kredytu.
Bank ma 750 tys. zł złego długu a z nieruchomości zaspokoi się na 350 tys.
Może coś tam ubezpieczył od ryzyka ale wtedy z kolei z torbami pójdzie ubezpieczyciel.
Teraz mi powiedz jak firmy odzyskają od mojego kumpla 400 tys. brakujacej kasy?
Nie ma takiej mozliwości.
gdyby nie kryzys w USA i oprzytomnienie banków i instytucji finansowych sami by się wykończyli także w Polsce kreując sztuczny, ndmuchany popyt na dobra na które ludzi nie stać.
Bo leming nie myśli – weźmie kredyt na który go nie stać jak mu tylko dadzą.
A potem z rozpaczą stwierdzi jak wielu w USA – wziąłem kredyt, a potem się okazało że mnie na niego nie stać.
Być może kryzys w USA to dla nas zbawienie – bo nasze instytucje finansowe oprzytomniały kilka lat wczesniej niż te w USA…
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
ja pierd***
alien dnia 29 sty 2009 | zablokuj
caleeb,
Bardziej opłacało się w 2007/2008 powynajmować trochę i teraz przebierać w tańszych ofertach i jeszcze poczekac trochę na spadek cen jak deweloperzy jeszcze bardziej zostaną przyduszeni, a w tym czasie uzbierać sobie na wkład własny (chyba „młody i wykształcony” jest to w stanie zrobić).
Jeśli kupiłeś w tym okresie to jesteś leming i teraz jestes do tyłu.
Część moich znajomych, tych rozsądniejszych a nie mniej zarabiajacych, własnie tak zrobiła wynajmowała i poczekała. I teraz nie muszą kupować przeszacowanej dziury w ziemi tylko patrzą jak deweloperzy schodzą im z cen. A na wkłąd własny już maja odłożone…
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
P.S. żeby nie było – ja kupiłem mieszkanko przed górką…
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
„Pomijasz że handlowcy banków i ich szefowie oszukiwali właścicieli naginając zdolności kredytowe.” – to są Twoje domysły. Opierać całą teorię na jakichś domysłach (które chyba były snute tylko po to żeby cała teoria się trzymała kupy) może tylko jakiś manipulant.
Palestrina, nie wiem z jakiego baru bierzesz informacje ale ja wiem dokładnie z pierwszej ręki jak jest. Brałem kredyt zarówno na mieszkanie jak i na samochód. Na mieszkanie dostałem kredyt jak mieszkania drożały i dostałem 100% wartości mieszkania. Potem jeszcze długi czas obserwowałem rynek kredytów mieszkaniowych i nie było nigdzie tak jak piszesz. Jak pojawiły się przesłanki że nadchodzi kryzys, banki od razu zareagowały (zaostrzyły warunki kredytowania). Zdrowa sytuacja powiadasz? Wtedy też była zdrowa. Poza tym pracownicy banków w Polsce mają bardzo małe pole manewru jeżeli chodzi o kredyty mieszkaniowe – są z góry ustalone warunki udzielania … cholerka piszę to po raz drugi – do Ciebie to nie dociera albo sobie jaja ze mnie robisz.
Banki nie zmądrzały bo nigdy nie były głupie, a Ty sądząc że bank jest głupi i uda Ci się dostać taki kredyt który bankowi się może nie opłacić jesteś tak naiwny jak facet wchodzący z gotówką do kasyna w Las Vegas i sądzi że wyjdzie bogatszy niż wszedł…
A te 20% wkładu własnego nie jest po to żeby ustabilizować sytuację tylko dlatego że mieszkania tanieją i bank zyskałby za mało dając 100% (poza tym że zawsze zyska).
Albo coś ściemniasz albo Twój kolega nie przeczytał umowy. Jak przeczyta umowę to mu się prawdopodobnie oczka otworzą. Jak Ci się wydaje, czy osoba fizyczna może zbankrutować? (może ale od niedawna i do tego nie w każdych warunkach). Jeżeli kolega straci pracę i przestanie spłacać to bank sprzeda dług firmie windykacyjnej (za 95% wartości czyli i tak zyska biorąc pod uwagę dotychczas spłacony kredyt, ubezpieczenie i cenę sprzedanej nieruchomości) a wtedy gwarantuję Ci że Twój kolega SPŁACI KREDYT. Mam kolegę, który pracuje w firmie handlującej długami i stąd wiem że nie ma takich, którzy nie spłacają.
„Bo leming nie myśli – weźmie kredyt na który go nie stać jak mu tylko dadzą.” – problem w tym że mu nie dadzą.
„Być może kryzys w USA to dla nas zbawienie – bo nasze instytucje finansowe oprzytomniały kilka lat wczesniej niż te w USA…” – aleś Ty naiwny Palestrina…
caleeb dnia 29 sty 2009 | zablokuj
żeby nie było – ja też kupiłem mieszkanie przed górką więc „jestem do przodu”. Gdybym wiedział że się przewrócę tobym sobie usiadł. Problem w tym że nikt nie jest jasnowidzem, szczególnie w sytuacji, gdy Kaczyńscy z PiSem straszyli że jak Polska wejdzie do EU (lub że jak już weszła) to przyjdzie niemiec i wykupi tanie mieszkania i będą same drogie. Tak samo mogli myśleć ludzie, którzy chcieli kupić mieszkanie parę lat temu gdy 60 m2 kosztowało 40 tys. Wynajmowali i czekali … teraz takie mieszkanie kosztuje 180 tys w małym miasteczku a Ci jasnowidze plują sobie w brodę że wtedy nie kupili.
caleeb dnia 29 sty 2009 | zablokuj
nie byłoby zbyt małej podaży na rynku mieszkaniowym, gdyby KAczyński nie obiecywał cudów w swoim programie wyborczym, a nie czynów
w końcu to on obiecywał cuda, np. 1000000 mieszkań
sunset dnia 29 sty 2009 | zablokuj
a wg mnie Kaczyński otoczył się w tym spocie kobietami, bo chciał zadać wizerunkowy kłam homoseksualizmowi, o który to podejrzewa go Palikot!
Marcelina dnia 29 sty 2009 | zablokuj
„Na mieszkanie dostałem kredyt jak mieszkania drożały i dostałem 100% wartości mieszkania”
No dobrze – czy teraz to mieszkanie masz szansę sprzedać (szybko) za tą cenę za jaką kupiłeś?
Czy kredyt we frankach nie jest wart więcej niż w chwili gdy go brałeś.
Teraz powiedz mi – tracisz pracę idziesz na bezrobocie, mieszkasz w mieszkaniu rodziców które nie jest Twoje.
Jakim cudem bank może odzyskać pieniądze które Ci pożyczył?
W przypadku mojego kolegi to już w ogóle smiech na sali. Jak straci pracę bank będize niesamowicie do tyłu…
„Banki nie zmądrzały bo nigdy nie były głupie, a Ty sądząc że bank jest głupi i uda Ci się dostać taki kredyt który bankowi się może nie opłacić jesteś tak naiwny jak facet wchodzący z gotówką do kasyna w Las Vegas ”
Banki nigdy nie były głupie? Powiedz to właścicielom Lehman Brothers, AIG i innych bankrutów w USA, powiedz to właścicielom Fortisu w Belgii. Właściciele stracili kupę kasy na akcjach bo jak Ty zakładli że „banki nie są głupie”…
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
„Jak Ci się wydaje, czy osoba fizyczna może zbankrutować?”
No i co z tego. Traci pracę idzie na bezrobocie, pracuje na czarno, zyje w mieszkaniu mamusi (mieszkanie na mamusię więc bank nic nie moze).
Bank może mu nagwizdać… nie ma z czego ściągnąć nalezności…
To Twoje stwierdzenie „banki nie są głupie” w chwili gdy na całym świecie wiele z nich zbankrutowalo właśnie z własnej głupoty wyjątkowo mnie rozśmieszyło…
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Plastelina lzesz jak pies … wroc … jak bura suka … wroc … jak klamczynski
ale oczywiscie jak zawsze i we wszystkich przypadkach masz racje
i wszyscy razem … Plastelina racje ma wielka i juz !
sardzent dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Palestrina2005,
jeśli pracujesz na czarno a bank (inny wierzyciel) będzie miał wystarczająco dużo determinacji (czyli człowieka na procencie) plus odpowiednio rzutkiego komornika to cię dopadnie. Dodatkowo problemy będzie miał twój „pracodawca”. o banki się martw, od dawna mają przygotowane plany egzekucji. Osobiście mam nadzieję, że banki staną się poważnym graczem na rynku nieruchomości.
YKW dnia 29 sty 2009 | zablokuj
YKW,
A jeśli mój kumpel straci pracę i będzie siedział u mamusi (właśnośc mieszkania mamy nie jego) i pobierał zasiłek dla bezrobotnych to co mu bank zrobi?
Może sobie ściągać z zasiłku po 100 zł miesięcznie… i mieć nadzieję ze odzyska te brakujace 400 tys. + odsetki tylko kiedy????
Niestety przykład USA i UE pokazał że BANKI SĄ GŁUPIE… i naprawdę uważam że ten kryzys może mieć długookresowo (perspektywa 10-20 lat) pozytywne skutki dla światowej gospodarki i światowej i polskiej. Obudzi akcjonariuszy i zmusi ich do większej kontroli nieodpowiedzialnych menedżerów i pracowników ryzykujących nieodpowiedzilanie nie swoje pieniadze…
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
A wy znowu się wdajecie w dyskusje z tym człowiekiem… Tak łatwo wami manipulować? Gwoli przypomnienia – co mają banki do tytułu artykułu?
gtdpiter dnia 29 sty 2009 | zablokuj
gtdpiter,
Masz rację tematem bytłam reklamówka PiS kóra pokazywała że PiS to profesjonaliści w gospodarce a PO amatorzy.
Najlepszym przykładem takiego amatora jest „Dziura” Rostowski nie potrafiący razem z Tuskiem realnie zaplanowac budżetu.
Rostowskiego zaplanował wzrost PKB w 2009r. i dochody do budżetu z podatków w sposób hurraoptymistyczny. I teraz mamy dziurę na 17 mld bo przyjął do wiadomości że dochody do budżetu nie będą tak wysokie.
Tak nie postępuje rasowy finansista a podobno Rostowski jest ministrem finansów….
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
@ Palestrina
Zzzz… Nudzisz. Kryzys światowy to oczywiście wina Tuska i ekipy, a gospodarka państwa reaguje na działania rządu z tygodniowym opóźnieniem. Ciągle te same bzdury z taśmy i zero opamiętania. Podejrzewam, że sam nie wierzysz w to, co piszesz, ale pieniądz nie śmierdzi.
Nie mam zamiaru wdawać się z Palestriną w dyskusje o kompetencjach, bo to jak dyskutować o filozofii z obwieszonym trotylem islamskim fundamentalistą. Kończy się wielkim bałaganem i nikt nie wychodzi mądrzejszy.
Pozdrawiam obecnych.
gtdpiter dnia 29 sty 2009 | zablokuj
„za rządów prawa i sprawiedliwości powstało ponad milion nowych miejsc pracy”
Jak powszechnie wiadomo te miejsca pracy to zasługa PiSu, bo przecież dobra koniunktura na świecie i wejście do unii nie miały z tym nic wspólnego.
„8 miliardów więcej zostanie w kieszeniach Polaków”
8 miliardów zostanie w kieszeniach najbogatszych polaków, panowie posłowie obniżyli podatki sobie, swoim kolegom bizmnesmenom i panu prezydentowi.
Na służbę zdrowia nie ma pieniędzy, na drogi nie ma, na policję nie ma, a na obniżkę podatków dla najbogatszych znalazło się osie miliardów.
Ile stadionów na euro można wybudować za 8 mld zł, ile kilometrów autostrad ?
26 proc. dzieci w Polsce żyje poniżej progu ubóstwa (W Rumunii 25 %). Tak wygląda polityka prorodzinna w wydaniu POPiSu.
W Danii najwyższa stawka podatkowa wynosi 50%, a wskaźnik ubóstwa wśród dzieci 10%.
„Historyczną szansą dla polski są środki unijne”
Oczywiście PiS jest najbardziej proeuropejską partią w Polsce, może z wyjątkiem Samoobrony.
„Trzeba odrzucić dogmat, że w 2004 roku musimy przystąpić do Unii. Według mnie na tych warunkach nie powinniśmy wchodzić.” – J. Kaczyński
Zresztą starczy popatrzeć jak sprawnie idzie nam ratyfikacja traktaty lizbońskiego.
„Jesteśmy silniejsi doświadczeniem”
Jeśli w tym tempie będą nabierać doświadczenia to za jakieś 873 lata doczekamy się dobrych rządów w wykonaniu PiSu.
Rafał dnia 29 sty 2009 | zablokuj
„Kryzys światowy to oczywiście wina Tuska i ekipy, a gospodarka państwa reaguje na działania rządu z tygodniowym opóźnieniem.”
Napisałem że Rostowski nie umie planować budzetu. Gdzie tu obarczanie wina Tuska za kryzys światowy? Naucz sie czytać ze zrozumieniem…
Skoro Rostowski wie że jest kryzys to planując tak wysoki na 2009r. wzrost PKB i tak wysokie wpływy z podatków pokazał że jest ekonomicznym analfabetą.
Zresztą Tusk już przyznał ze źle zaplanowali dochody budzetu i brakuje 17 mld PLN.
Zanim zaczniesz dyskusję spróbój nauczyć się rozumieć co czytasz bo widzę że nie rozumiesz najprostszych ekonomicznych mechanizmów…
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Wedlug kaczologow (dyplomy typu Georgetown ? – mam na mysli tych dwoch z proznia miedzy uszami) wszystko w Polsce byloby cacy i bylaby ona wyspa (wsypa?) gdyby tylko genialny skrzpek zamiast grac na skrzypcach byl naczelnym zarzadca finansow swiatowych a Kaczor mial waaaadze (Fedorowicz). A tak coz – swiat w kryzysie a wszyscy finansisci sie kompromituja.
marek dnia 29 sty 2009 | zablokuj
A oto kilka pomysłów PISu na walkę z kryzysem:
- „zmiany deficytu budżetu państwa z zakładanych 18 mld zł na 25 mld zł oraz przywrócenie możliwości wyboru pomiędzy emeryturą z OFE a ZUS.”
- „Propozycje PiS zakładają m.in. gwarantowanie przez Skarb Państwa części wkładu własnego potrzebnego na zakup mieszkania”
- „W ramach ochrony poziomu dochodów z pracy pakiet PiS zakłada obniżenie podatku VAT na żywność z 7 do 6 proc.”
- „Według PiS, należy odstąpić od prywatyzacji giełdy i sektora elektroenergetycznego. Największa partia opozycyjna chce m.in. połączenia PKN Orlen i PGNiG w spółkę Polska Nafta i Gaz.”
„W tej sytuacji propozycja PiS znacznego zwiększenia deficytu budżetowego jest niebezpieczna. To mogłoby spowodować wzrost kosztów obsługi długu i byłby problem z ich finansowaniem, a w rezultacie – doprowadzić do kryzysu finansowego w Polsce” – mówił prof. Gomułka”
Wszystkie cytaty za jednym z portali finansowych – wszystkie dotyczą „pakietu antykryzysowego ” PIsu
A teraz, kochani, jak się wam podoba poważna troska o budżet państwa, jaką nam zaprezentował Palestrina? Co bardziej spędza wam sen z powiek: CELOWE przeszacowanie wpływów do budżetu, by nie straszyć inwestorów, czy CELOWE wykorzystywanie kryzysu do ich straszenia?
Jak się wam podoba to, że z tej dziury budżetowej, która zamknie się najprawdopodobniej w okolicach 25 mld złotych – osiem miliardów pochodzi z ostatnich 5 miesięcy ubiegłego roku, czyli z budżetu ułożonego de facto przez PIS? Czyli mówimy: „dziura Rostworowski” a myślimy „dziura Gilowska”? Eee, to jednak nieładnie brzmi, może jednak „półdziura Kaczyńska”.
A jak się wam podoba niedawne ironiczne zawołanie Palestriny – to od razu pompujmy część podatków do deweloperów i banków? Zwróćcie uwagę na drugi akapit planu – gwarancje części wkładu własnego.
Tak bardzo uwiera panów z PIsu i Palestrinę dziura budżetowa? To skądże to obniżenie Vatu na żywność, ja się pytam?!
Ach – i koniecznie odstąpmy od prywatyzacji! Wtedy zapewne dziura będzie jeszcze większa, a z energetyką i kosztami prądu może być jak ze stoczniami i statkami
Nadal Palestrino aż tak bardzo boisz się o dziurę budżetową, że nie widzisz:
- że za 1/3 tej dziury stoi PIS – czyli przewidywał kryzys tak samo razem ze Skrzypkiem;
- że zwiększenie deficytu jeszcze problem pogłębi;
- Że straszenie dziurą odstrasza inwestorów;
- że zahamowanie prywatyzacji i obniżka VATu dziurę zwiększą,
itd., itp.
Ot, to właśnie kompetentni z PISu taki pakiet antykryzysowy wysmażyli. Ładny garniturek nawet Jarosław ma, tylko pomysły kiepskie.
A co do tej dziury, budżetu i szacunków wzrostu. To NADAL SĄ TYLKO SZACUNKI. Może się okazać, że przyrost PKB będzie (nie daj Boże) minus 0,5%; ale równie dobrze może się okazać, że wyniesie 3,5%.
Także triumfalizm nad problemami polskiej gospodarki w wykonaniu Palestriny mam za mocno przedwczesny. Jeszcze zdąży on zatańczyć nad bidą w Polsce, ale jeśliby wzrost wyniósł jednak zakładane ponad 3% – wątpię, żeby odszczekał swój obecny triumfalizm.
A co do „przeszacowanych” cen mieszkań – poczekaj, Palestrino, aż banki znowu zaczną udzielać kredytów, jak przed kryzysem – zobaczymy, jak wtedy będzie wyglądała cena mieszkań…
Ceny dyktuje rynek, a nie czyjeś widzimisię.
A jeśli chodzi o zabezpieczenie banku – jakże może on cokolwiek stracić, jeśli pod zastaw kredytu ma zazwyczaj kredytowaną nieruchomość? Wygląda na to, że w KAŻDEJ sytuacji bank może tylko zyskać.
Dlaczego padały banki na Zachodzie? Za dużo socjalizmu. Jeśli banki robią ciągłą zrzutę na fundusze gwarancyjne, banki centralne w swoich krajach, muszą poruszać się w coraz bardziej zawiłym gąszczu przepisów regulujących rynek – to miast być kupowanymi i sprzedawanymi – bankrutują. A potem dostają dotacje z budżetu.
Nie jest to wszakże dowód na braki kapitalizmu, jeno dowód na to, że socjalistyczne regulacje potrafią wiele zniszczyć.
Bardzo, ale to baaaaardzo mi się podoba jowialnie uśmiechnięty Jarosław, gdy wychodzi i oznajmia tę wstrząsającą prawdę, iż należy lepiej wykorzystywać środki z UE, a z kryzysem walczyć w sposób kompetentny.
Ale gdy dochodzi do konkretów – patrz, plan PISu wyżej. Tacy i oni kompetentni. Wiedzą, jak tu wszystko ponaprawiać i za ile – tylko ską forsę wziąć, to już zostawiają innym. Nawet w tej sytuacji co nieco jeszcze wydadzą.
Pani Gęsicka raczyła narzekać na ilość podpisanych przez Polskę umów w ramach wykorzystania środków unijnych.
No i dowiedzieliśmy się, że sama zostawiła w szufladach na okres 2008 ZERO podpisanych umów. Nie sądzę, że była aż tak nieudolna – wydaje mi się to celowe.
Nadal boisz się, Palestrino, o polską gospodarkę? Zastanów się zatem nad swą niefrasobliwą sympatią do PISu…
Simon dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Widzisz Plastelino, ze czlowiek myslacy przyzna sie do pomylki. Nie tylko tacy ludzie jak Rostowski i Tusk maja do tego odwage ale nawet geniusze jak Einstein sie mylili i nie wstydzili sie przyznac do tego. Natowmiast jedynymi nieomylnymi jest Plastelina, skrzypek no i oczywiscie Kaczory – wszyscy Ci co im mniej wiedza tym bardziej sa nieomylni, zwlaszcza gdy zadzi nimi nienawisc i nietolerancja
marek dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Simon,
„zmiany deficytu budżetu państwa z zakładanych 18 mld zł na 25 mld zł”
Trudno nazwać to pomysłem.
Tusk już powiedział że ma dziurę 17 mld zł, a znając jego kręcenie dziura będzie większa.
Jesli przy tak kiepskim planie dochodów jaki zrobił Rostowski Tusk bedzie musiał podwyższyć deficyt tylko do 25 mld zł będzie i tak bardzo dobrze.
Najprawdopodobniej Tusk przekroczy to co postuluje PiS…
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
” jeśli chodzi o zabezpieczenie banku – jakże może on cokolwiek stracić, jeśli pod zastaw kredytu ma zazwyczaj kredytowaną nieruchomość? Wygląda na to, że w KAŻDEJ sytuacji bank może tylko zyskać.”
Jeśli kredyt był we frankach, złoty stracił 50% wartości, a cena nieruchomości spadła o 30% bank moze co najwyżej odzyskać połowę kwoty którą pożyczył…
Palestrina2005 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
A to jest link dla Palestryny0005,
oto jak wygląda jego idol, gdy nie ma do dyspozycji żadnego doradcy. Słowem naga prawda:
http://pl.youtube.com/watch?v=MKDpo9zbVu0
Flogiston dnia 29 sty 2009 | zablokuj
i wszyscy razem …
klamczynscy cacy a tusk to krzyzysorob niecny
Plastetlina masz racje …
dalejjjjjjjjjjjjj
sardzent dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Palestrina – wszyscy wiemy, że rynek nieruchomości przez następne kilkadziesiąt lat będzie ciągle zyskiwał… obniżki cen mieszkań będą niestety tylko incydentalne, to dość oczywiste, zważywszy na różnice w poziomie cen i życia ze średnią UE
Oczywiste jest także, że wszystkie problemy związane z wahaniem ceny złotówki znikną po wejściu do strefy euro, do czego, przypominam, jesteśmy zobowiązani
Tak więc banki w Polsce na nieruchomościach mogą jedynie zyskać, co jest oczywistą oczywistością. Nawet zapewne dla Jarosława.
Co do dziury – nie wiem, do jakiej doprowadzi Tusk, wiem, jakiej chce PIS.
Tusk broni się przed kryzysem, PIS chciałby kryzys pogłębić.
Jest dość jasne, że w obecnej sytuacji newdealowska propozycja pompowania pieniędzy w podtrzymanie konsumpcji i finansowanie jakichś robót interwencyjnych – to krótka i prosta droga do:
- wykopyrtnięcia budżetu
- oddalenia się od strefy euro
Co znany ekonomista, to mówi o tym w mediach – tylko twoi geniusze jacyś tacy niezorientowani. Ale czy aby na pewno tacy z nich głupi Jasie? Nie sądzę.
Wiadomo, że drugiej Argentyny u nas nie będzie, bo jesteśmy w UE. Natomiast są w Polsce ludzie, którzy dla władzy zrobiliby wicepremierem kryminalistę, nakłamali ile się da; zafałszowali historię tak, by bohaterowie Solidarności stali się agentami i ubekami, a także osiągnęli wyż wspomniane dwa cele ekonomiczne. Nie mam złudzeń, co do PIS, więc z ich programu mogę wyciągnąć wnioski.
Ty natomiast kochasz ich miłością głęboką i dozgonną, więc odpowiedziałeś w swoim stylu – a w Ameryce Murzynów biją. I jedyne wnioski, jakie wyciągniesz, to że Tusk jest be.
Nie wiem jednakże, jak to się ma do stwierdzenia, że Kaczyńscy są cacy?
Pozostaje nam wierzyć, że mniej będzie w Polsce ludzi, którzy tak kochają pijar i manipulację. O, czyż o urodzie tego ślicznego spotu nie przekonują nas ludzie, którzy uważają, że Tusk ma poparcie wyborcze tylko dzięki zmowie mediów? O, czyż o wszechwładzy manipulacji nie przekonują nas ludzie, którzy uwielbiają spoty z pustymi lodówkami, konferencje prasowe Ziobry i Kamińskiego przed wyborami i orędzia prezydenckie z gejami w tle?
Ty, Palestrino, mówisz coś o lemingach i manipulacji? Pozwól, że cię zacytuję:
„HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA”.
PS: Cały czas lubisz używać stwierdzeń typu: „analfabeta ekonomiczny”.
Pozwolę sobie na drobną złośliwość: tydzień trwa SIEDEM dni, a nie w okolicy czterech. Czyżbyś zatem, Palestrino, pouczając nas o makroekonomii, nie mógł zliczyć do siedmiu? Albowiem zapewniałeś nas, że dasz nam od swych miłosnych erupcji wobec przywódców PISu odpocząć:)
Simon dnia 29 sty 2009 | zablokuj
@ Palestrina
Dobry czlowieku, weźże może jakieś korepetycje I NAUCZ SIĘ WRESZCIE CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM!!!!
W którym miejscu napisałem, że przyczyną kryzysu w Polsce jest dobra lub zła wola Jarosława Na Kaczych Łapach? Czy sądzisz,że podejrzewam go o taką moc sprawczą (niezależnie od chęci czy intencji)?
Otóż, drogi piewco zalet jarosława, napisałem że czynił on co w jego mocy, aby kryzys ten dotarł do nas( bo hieny żywią się padliną) i zaciera kacze łapki, bo, niestety, dotarł.
Czy te poczynania kryzys przyśpieszyły, czy nie – to jest sprawa zupełnie inna i nie mnie ani tobie o tym przesądzać, bo na to nie ma mądrych.
Natomiast co do profesjonalizmu rządów PiS-u – pozwól,że zrobię małą wyliczankę:
Pierwszy premier rządu PiS – Maecinkiewicz.
Pajac, odstawiony za burtę, bez kompetencji poczucia godności.Próbował do PO, ale na szczęscie poznano się na nim.
Wicepremie Lepper (dwukrotny) – bez komentarzy
Wicepremier Giertych (razem z kolegą Orzechowskim) – srzyżowanie faszyzmu ze średnowieczem
Minister pracy z Samoobrony – pani, która koncetrowała się głównie na dbaniu o własną powierzchowność
Wicepremier Dorn – wyrzucony ze wszystkich stanowisk, a wkońcu i partii za niesubordynację (czytaj:własne zdanie )
Minister Kaczmarek – postać dwuznaczna, zniszczony właściwie nie wiadomo dlaczego
Minister Gilowska – „wyłuskana” z PO, niegdyś nieugięta zwolenniczka 3×15; poszła na kompromis
Minister Religa – przy całym dla Niego szacunku i współczuciu -”wyłuskany” z PO, znakomity chirurg, ale żaden menadżer – całkowicie i nagle zmienił poglądy na reformę.
Minister Ziobro – gówniarz o wybujałych ambicjach, „szeryf” z Coltem na kapiszony – przegrywa proces za procesem i żeby dalej nie kompromitował – wysyłany na banicję do Europarlamentu.
Minister Fotyga – nawet brat-bliźniak pozbył się tej kompromitacji, jak tylko nadarzyła się okazja
Minister od ryb i wodorostów – znany z umiejętności zamawiania pięciu piw.
No iwreszcie sam Jarosław, którego umiejętność doboru kadr wida powyżej.
Otóż w swoim spocie Jarosław na kaczych łapach wyciągnął na wierzch jedyne NIESKOMPROMITOWANE postaci, które przynajmniej niczego nie zepsuły.
Tak oto wyglądają „umiejętności” i „doświadczenie” rządów PiS-u oraz ich kompetencje. Chroń nas Panie prze takimi rządami!!
P.S.Powyższa wyliczanka jest zainspirowana dzisiejszym felietonem Matki Kurki.
ryszard dnia 29 sty 2009 | zablokuj
@simon mówi:
kilka pomysłów PISu na walkę z kryzysem:
zmiany deficytu budżetu państwa z zakładanych 18 mld zł na 25 mld zł oraz przywrócenie możliwości wyboru pomiędzy emeryturą z OFE a ZUS.”
Ale trzeba dopowiedzieć do końca
Budżet PO zakładany na 18 mld jest nierealny. Jest to próba forsowania przez rząd szybkiego wejścia do strefy euro. Proponowany limit deficytu do 25 mld zł. jest na poziomie bezpiecznego finansowania, pozostający poniżej 3 proc. PKB ( w Wielkiej Brytanii w obliczu kryzysu ten poziom ustalono na 8%)
Przywrócenie możliwości wyboru pomiędzy emeryturą z OFE a ZUS. Już za taką obietnicą głosowałbym na PiS dwoma rękami widząc jak topnieją nasze składki w OFE
- “Propozycje PiS zakładają m.in. gwarantowanie przez Skarb Państwa części wkładu własnego potrzebnego na zakup mieszkania”
No już ten jeden pomysł gwarantuje poważną walkę z kryzysem.
No bo co? Lepiej dać bankom pieniądze. Banki zamiast zarabiać na kredytach będą brać pieniądze od państwa.
- “W ramach ochrony poziomu dochodów z pracy pakiet PiS zakłada obniżenie podatku VAT na żywność z 7 do 6 proc.”
To oczywiście wg ciebie powiększy deficyt.
Jak kiedyś na alkohol SLD obniżyło akcyzę to wpływy z akcyzy wzrosły (ale ty pewnie nie pijesz to o tym nie słyszałeś)
- “Według PiS, należy odstąpić od prywatyzacji giełdy i sektora elektroenergetycznego.
Tak, najlepiej teraz sprzedawać jak wartość spółek giełdowych pospadała o 80%.
Jak już piszesz że za 1/3 tej dziury stoi PIS to udowodnij to.
Budżet na 2009 uchwalało PO i mogło zrobić z nim co chciało a nie zwalać teraz na PiS.
A w ogóle co to za autorytet ten Gomółka.
Ten debil powiedział ze kryzys w USA nie wpłynie na naszą gospodarkę. Jeśli pan Gomułka tak uważa to niech powie gdzie wyparowały pieniądze z funduszy, w które inwestowali Polacy.
Tak że konkretny plan jest, ale Donek z uśmiechem wyjedzie w Dolomity.
father boss dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Świat pogrążył się w kryzysie, rodzice musieli polować na robaki i wyrywać korzonki żeby wyżywić swoje dzieci. Zima z roku na rok była coraz sroższa. Rzeki i oceany raz po raz zalewały osiedla i pola uprawne. Banki i instytucje finansowe upadały jedna po drugiej. Nie było już nadziei dla ludzkości – zbliżała się apokalipsa, prawie można było usłyszeć tupot jej jeźdźców.
W niewielkiej mieścinie nad rzeką Wisłą, nad żłobkiem czuwali rodzice. Nikt nie mógł się spodziewać że w tym ubogim żłobku rośnie zbawca i nieomylny autorytet, który uratuje ludzkość i wyprowadzi ją z mroków kryzysu ekonomicznego. To właśnie dziecko miało wprowadzić prawo i sprawiedliwość do życia Prawdziwych Polaków oraz innym narodom świata. Do szkoły przestał chodzić już w trzeciej klasie, bo nauczyciele nie byli w stanie objąć głębi jego myśli. Po osiągnięciu wieku dojrzałości człowiek ten uznał że uzbierał już dostatecznie wiele doświadczenia żeby czynić a nie cudaczyć. Plan był prosty : oświecać ludzi za pomocą szczątków cywilizacji – internetu. Wśród internautów nazywany był
PALESTRINĄ.
Wielu próbowało ocalić ludzkość ale zawsze okazywało się że zadanie przekraczało ich możliwości. Palestrina nie tylko pokazał ludziom wyjście z kryzysu ale również jasno wskazał winnych i wadliwe przepisy. Pogodził Żydów z Palestyńczykami oraz Amerykanów z Arabami. Rosjanie na dźwięk „Pales…” truchleli i uciekali w popłochu. Żadnemu z nich nie udało się do końca dosłyszeć jego pseudonimu.
Po latach nieustannej walki z układem nastał czas dobrobytu, prawa i sprawiedliwości. Wszyscy byli szczęśliwi, lew nie pożerał już innych zwierząt – żył z nimi w harmonii i pokoju.
KONIEC.
Palestrino – profesorowie ekonomii to idioci, nie znają się, gospodarkami świata rządzą idioci, największymi firmami finansowymi rządzą idioci. Jedyną perłą między wieprzami jest według Ciebie magister Skrzypek.
caleeb dnia 29 sty 2009 | zablokuj
@father boss
Krótko. Stosując twoje metody, powinienem powiedzieć: wymyślasz tylko, żeby być przeciw.
Ale ok, to są jakieś argumenty, w dodatku – co zadziwiające – nie ad personam. Więc się im przyjrzyjmy:
- „Budżet PO zakładany na 18 mld jest nierealny.”
Otóż nie zgadzam się z tobą. Jest realny. Wiem, że chodziło ci o dziurę budżetową, a nie o budżet – rozumiem przejęzyczenie.
Otóż cały czas rozmawiamy o prognozach. Może być 18 mld, może być więcej, ale może też być mniej.
Jestem umiarkowanym optymistą – jeśli PO odważy się pociąć po wydatkach (a trudno będzie, bo idą wybory do PE), to da radę.
Przyznaję: nie wiem, wierzę w to. Natomiast ty i Palestrina wiecie. Podziwiam.
- „Przywrócenie możliwości wyboru pomiędzy emeryturą z OFE a ZUS. Już za taką obietnicą głosowałbym na PiS dwoma rękami widząc jak topnieją nasze składki w OFE”
Otóż – jak to na giełdzie i przy inwestowaniu – raz rosną, raz topnieją. Radbym był jednak, gdybyś pamiętał o tym, że pieniądze zainwestowane w OFE po wszystkich spadkach, jakie mieliśmy przez kryzys – nadal są większe, niż te same zainwestowane w ZUS. To może nie od razu obiema rękami?T ym bardziej, że rządy – a już rząd PISu w szczególności, jak słyszę – lubią mieć pomysły, by pieniądze z ZUSu przeznaczać na dziwne cele drogą ustawy. Przypomnę, że pojawiały się takie pomysły w byłej koalicji…
Może się więc okazać, że lepszy gołąb w garści (choćby i po spadkach), niż wróbel na dachu (szczególnie, jeśli załamie się struktura demograficzna i system emerytalny zbankrutuje).
I – tak, ptaszki pomyliłem świadomie:)
- „No już ten jeden pomysł gwarantuje poważną walkę z kryzysem.”
Otóż nie ten jeden. Znacznie prościej byłoby np zmniejszyć rezerwę bankową banków w NBP z 3% do dwóch.
Od udzielania kredytów są banki. Dzięki ich priorytetowi – czyli zarabianiu – możemy mieć jaką taką gwarancję, że nie poślą ludzi z torbami, bo wyputają się z kasy. Dlatego prześwietlają, KOMU kredyt można dać.;
Państwem, jak widać, rządzą dość nieudolnie politycy. Ostatnia rzecz, jaką powinni robić, to dawać lekką ręką gwarancje bankom czy osobom prywatnym, że za nie cokolwiek zapłacą. Jeśli tego rodzaju regulacje w bankach grożą tylko upadkiem jednego czy drugiego, to w przypadku pastwa tak różowo nie będzie (Argentyna). Poza tym, jak uczy doświadczenie, tego rodzaju programy, oprócz tego, że kosztują krocie, przynoszą minimalne efekty – machina urzędnicza nie lubi się przemęczać, a nic na tym nie zarobi, prawda?
Wszystkie tego rodzaju socjalistyczne potworki, w rodzaju programów „pierwsza praca” czy takich właśnie gwarancji – kończą się skutkiem odwrotnym od zamierzonego – jest trudniej i drożej.
- “W ramach ochrony poziomu dochodów z pracy pakiet PiS zakłada obniżenie podatku VAT na żywność z 7 do 6 proc.”
To oczywiście wg ciebie powiększy deficyt.
Jak kiedyś na alkohol SLD obniżyło akcyzę to wpływy z akcyzy wzrosły (ale ty pewnie nie pijesz to o tym nie słyszałeś)”
Ja wiem, to okrutne, co powiem. Ale z wódą jest tak, że się jak będzie nierozsądna akcyza, to się ją przemyci, albo napędzi.
A teraz proszę, napędź sobie chlebek, masełko i coś do masełka:)
Brutalna prawda jest taka, że żywność ludzie zawsze kupią.
Jednostkowe oszczędności na vacie dla konsumenta będą niewielkie, za to dla budżetu – dotkliwe
- „Tak, najlepiej teraz sprzedawać jak wartość spółek giełdowych pospadała o 80%”
Jaaaasne – spojrzałeś na swoje rachunki za prąd? Jak myślisz, sektor energetyczny ostatnio zyskuje, czy traci na wartości? Szczególnie w perspektywie uwolnienia nrynku energetycznego?
- „Jak już piszesz że za 1/3 tej dziury stoi PIS to udowodnij to.”
Nie mam teraz czasu podawać ci linków – sprawdź choćby na portalu finansowym forsal, albo bankier.pl, zdaje się
- „Budżet na 2009 uchwalało PO i mogło zrobić z nim co chciało a nie zwalać teraz na PiS.”
Te osiem mld braków to z budżetu na 2008. Tego, który wysmażyło PIS, a PO musiało pchnąć pod groźbą wet prezydenta i rozwiązania parlamentu. Otóż Palestrina bardzo się wymądrza, jak łatwom było przewidzieć dziurę i kryzys – a Zyta ze Skrzypkiem jakoś nie przewidzieli?
- co do kwalifikacji prof Gomółki – nie wypowiadam się
Ale ogólnie odniosłem pozytywne wrażenie, father boss. Zacząłeś rozmawiać na argumenty, a nie na fochy i komunały. To się ceni.
Simon dnia 29 sty 2009 | zablokuj
To właśnie tacy idioci jak Palestrina jeszcze wierzą że tylko Jarosław NieMądry wybawi wszechświat z Kryzysu, Zła itd.To właśnie takie ***** jak Palestrina pogłębiają kryzys! Wniosek? -Jak się nazywa wyborców PiSu? SPEKULANCI!
Kwa! dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Reklamówka jest dobra. PiS pojął wreszcie dlaczego przegrał. Bo ich dwa lata rządów zmęczyły Polaków renesansem „patriotyzmu” i układową paranoją. Polacy chcą by rządzili nimi profesjonaliści raczej niż rewolucjoniści. Wszystkie trzy przedstawione zacne panie znane są właśnie z tego, że interesowało je raczej meritum, stronily zaś od politycznych pyskówek. Ostatnie spięcie z Gęsicką to raczej wyjątek potwierdzający regułę. No i jest to filmik adresowany nie do hardcorowego prawicowego elektoratu tylko do ludzi rozczarowanych Platformą. Zapewne słusznie PiS kalkuluje, że tych w kryzysie raczej będzie przybywało.
***
Ktokolwiek to nakręcił zrobił dobrą propagandową robotę. Inna sprawa, czy to nie falstart. W 2007 roku PO wygrała również dlatego, że lepiej zaplanowała dramaturgię swojej kampanii najmocniejsze akcenty zostawiając na sam koniec. Ciekawe co tam PiS ma w rękawie.
***
Komentarze, które tu czytam dziwnie przypominają mi kpiny z kampanii PO z 2007 roku, które można było przeczytać na prawicowych forach. Czarne billboardy miały odstraszać wyborców, platformiana odpowiedź na film „Mordy ty moja” miała do pięt nie dorastać pierwowzorowi, ba, słynny bloger Galba klapę PO w wyborach wróżył na podstawie nieprofesjonalnej wg. niego typografii na billboardach z Tuskiem.
s.flores dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Naiwniacy, nadal prowadzicie dialog ze spam-botami?
Nie moja sprawa, każdy sam decyduje, jak spędza wolny czas.
Ale wasze dyskusje z Palestriną przypominają mi pewne frywolne powiedzenie: „niezależnie od tego, jak długo będziesz onanizował nieboszczyka – wytrysku nie będzie”.
Dajcie sobie ludzie spokój.
Piotr 1 dnia 29 sty 2009 | zablokuj
@Piotr 1
Dzięki za trafny komentarz! Ja też coraz bardziej odnoszę wrażenie, iż jest to strona Palestriny – czyli mówiąc inaczej idzie to tam gdzie ktoś pociąga za kółko w nosie naszych szanownych kolegów. Obrazowo to wygląda tak, iż my mamy argumenty i rację w sporze z maszynistą, który spokojnie weksluje nas na bocznicę. No bo kogo interesuje dyskusja i przekomarzanie się z głuchym woźnicą!!! Pozdrawiam!
kt dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Z domu wariatów Dyrektor dzwoni na policję:
- Przyjeżdżajcie i usuńcie mi pacjenta, który siedzi na moim biurku i twierdzi, że jest lampą!
- Już jedziemy!
- Ale poczekajcie bo jak go zabierzecie to ja zostanę bez lampy!
No i właśnie Palestrina jest taką lampą – ktoś tu nawet napisał, iż gdyby go nie było to trzeba by go wymyślić! Gratuluję takiego myślenia to jest właśnie ta dyrektorska obsesja a nadto w świetle takiej lampy błyszczą mocniej szaty króla!
kt dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Palestrina 2005,
długi się dziedziczy. To po pierwsze.Po drugie – kumpel będzie siedział u mamy na bezrobotnym całe życie ? Jak straci prawo do zasiłku to pójdzie kraść ? Jeśli nie jest rośliną, to prędzej czy później zacznie być aktywny. I najpóźniej wtedy go dorwą. Jak dziesiątki innych,którzy w złotej erze PiS-u kupili nieruchomości na górce i zadłużyli się znacznie powyżej swoich możliwości.
YKW dnia 29 sty 2009 | zablokuj
@simon
Moglibyśmy przegadywać się bez końca. A i tak jeden nie przekona drugiego. Cały Twój sprzeciw bierze się z niechęci do PiS, a mój z niechęci do PO, co wcale nie oznacza sympatii dla PiS. Zawsze byłem przekorny. Naprawdę życie polityczne w naszym kraju obserwuję od bardzo dawna. Znam tych ludzi jak działają i ich obietnice. Jakby tak chcieli dobrze dla nas obywateli tego kraju to 20 lat temu każdy by jeździł nowym Mercedesem a nie złomem z UE.
Przecież Tusk i jego kompania doprowadzili ten kraj do tego stanu. Nieudane cztery reformy reformy doprowadziły do zapaści system emerytalny, system lecznictwa, edukacja (wystarczy poczytać większość tutejszych postów.Kto tu wie skąd Litwini wracają?)reforma samorządowa ta to dopiero nas skubie. I Ciebie przekonują obietnice, plany Donalda. Tam są takie układy biznesowe że w pale się nie mieści. Dzisiaj w TV usłyszałem że że minister finansów Jacek Rostowski powinien odpowiedzieć przed Trybunałem Stanu za naruszenie zapisów ubiegłorocznej ustawy budżetowej. I kto to zgłosił? A właśnie że nie PiS tylko Lewica. Jakby to minister z PiS zrobił ale by się działo.Wkurzają mnie ludzie krzyczący: kaczory, kurduple itp. ale już gonią po PITY bo dzieci chcą odliczać i parę tysiaków w kieszeni zostanie. Żaden nie pamięta że to zasługa LPR. Jak ma być dobrze w tym kraju jak pluje się na darczyńców.
father boss dnia 29 sty 2009 | zablokuj
Ludzie, nie macie nic lepszego do roboty niż „dyskusja” z Trolliną? Bardziej intelektualne jest wmawianie obrazowi, że nie ma racji.
threepwood dnia 29 sty 2009 | zablokuj
„Palestrina – wszyscy wiemy, że rynek nieruchomości przez następne kilkadziesiąt lat będzie ciągle zyskiwał… obniżki cen mieszkań będą niestety tylko incydentalne, to dość oczywiste, zważywszy na różnice w poziomie cen i życia ze średnią UE”
Hahaha… Przecież ceny w Warszawie sa już wyższe niż w wielu miastach UE.
Wszyscy eksperci twierdzą że w więszości krajów na swiecie cena 1m to mniej więcej średnia pensja na danym terenie.
W Warszawie – średni pensja to 4,5 tys. a ceny 8 tys. A więc nawet jak pensje pójda w górę (na razie nie pójda bo kryzys) to i tak ceny nieruchomości muszą spaść. Obecna cena równowagi w W-wie to ok. 4,5-5 tys. Ja za więcej bym w życiu nie kupił chyba że w jakiejś ekstra lokalizacji, a moje mieszkanko kupiłem dużo taniej długo przed bańką.
Ludności nam ubywa a nie przybywa.
Gdzie przeczytałeś te bzdury?
U Marka Wielgo z GW, którzy przepisuje to co mu deweloperzy napiszą?
Człowieku, nie badź leming, nie wierz sponsorowanym artykułom i reklamom…
Palestrina2005 dnia 30 sty 2009 | zablokuj
„Tak więc banki w Polsce na nieruchomościach mogą jedynie zyskać, co jest oczywistą oczywistością.”
Powiedz to bankom w USA, W. Brytanii i Hiszpanii (widziałeś filmik gdzie ktos jeździ przez 20 min po Madrycie a wokoło wszędzie nowowybudowane puste mieszkania któych nikt nie chce kupic???). Też uważali się za geniuszy inwestycji i przewidywania i co? popłynęli. Nasze mają szczęście że mogą się nauczyć na błędach innych (USA, W. Brytania, Hiszpania), bo u nas byłoby to samo.
hahaha. Znowu – nie czytaj sponsorowanych artykułów a fachowe analizy.
Palestrina2005 dnia 30 sty 2009 | zablokuj
Caleeb,
„profesorowie ekonomii to idioci, nie znają się, gospodarkami świata rządzą idioci, największymi firmami finansowymi rządzą idioci”
Niestety dużo prawdy jest w tym stwierdzeniu.
Są to ludzie o dużych zdolnościach politycznych i PRowych i nic poza tym.
Moim zdaniem (i nie ma to nic wspólnego ani z PO ani z PiS) problem jest w tym ze kapitalizm tak naprawdę przestał istnieć.
Teraz mamy korporacjonizm dużo mniej efektywny od kapitalizmu.
W kapitalizmie był właściciel który wszystko kontrolował – i menedżerów i pracowoników. Dlatego pracowali efektywnie i uprawiali mniej prywaty.
Teraz w korporacjonalizmie firmy są tak duże a akcjonariusze tak rozdrobnieni i bezosobowi że wielkich firm nikt nie kontroluje.
Kiedyś mówiło się: państwowe czyli niczyje.
Teraz można powiedzieć: akcyjne czyli niczyje.
I to jest (oprócz socjalizmu państwowego narzucanego przez UE czy kredytu dla każdego Clintona) główna przyczyna dzisiejszego kryzysu…
Palestrina2005 dnia 30 sty 2009 | zablokuj
YKW,
„Długi się dziedziczy?”
Bzdura. Nie przyjmujesz testamentu i spadku – nie przejmujesz długu.
Długi dziedziczysz tylko wtedy jak przyjmiesz spadek…
Palestrina2005 dnia 30 sty 2009 | zablokuj
Właśnie w TVN24 pan Dziedziczak poinformował obywateli, że Jarosław Kaczyński ma coś do powiedzenia, natomiast Donald Tusk jest bardziej zainteresowany wybieraniem majteczek podczas zakupów z żoną.
No comment!
Bashkins dnia 30 sty 2009 | zablokuj
Plastuś napisał że
„profesorowie ekonomii to idioci, nie znają się, gospodarkami świata rządzą idioci, największymi firmami finansowymi rządzą idioci”
Niestety dużo prawdy jest w tym stwierdzeniu.”
Hmmm….
Czy nadal istnieją tacy KOMUNIŚCI, którzy sądzą, że tylko ojczulek Stalin uratuje świat??
Kwa! dnia 30 sty 2009 | zablokuj
P.S.
Jolejny wielki „sukces” Tuska i bardzo „liberalna” (Hahaha) propozycja na 2010r.
„Rząd Donalda Tuska podniesie w 2010 roku składkę zdrowotną do NFZ z 9 do 10 proc. – dowiedziała się „Gazeta Prawna”. Pensje i emerytury będą w konsekwencji niższe – akcentuje dziennik.”
„Tegoroczna obniżka podatków zostanie więc w następnym roku niemal całkowicie zniwelowana – zauważa pismo. Z wyliczeń „GP” wynika bowiem, iż osoba zarabiająca średnią pensję (3,2 tys. zł) straci prawie 300 zł rocznie, a przeciętne świadczenie emerytalne (1,5 tys. zł) będzie niższe o 16 zł miesięcznie. Zwiększą się też koszty prowadzenia firm.”
Hahaha. Wychodzi że wszystkie liberalne pomysły na gospodarkę (obnizka składki rentowej i podatków) uchwalał PiS.
A pomysły zwiększające obciążenia fiskalne uchwala PO (a obiecywali zmniejszac podatki – czyli Tusk to kłamca i oszukany liberał)
Palestrina2005 dnia 30 sty 2009 | zablokuj
Palestrino – powtórzę – jesteś niesamowicie naiwny sądząc że pracownicy banków nie są kontrolowani. Ludzi nam nie ubywa a raczej przybywa – teraz szczególnie nam tych ludzi przybędzie z wielu powodów. Poza tym widzę że wpisujesz się w nurt PiSowskiego programu o negacji wszelkich autorytetów – na szczęście jest was mniejszość. Komuniści też dopasowywali sobie wymyślone przez siebie fakty tak żeby potwierdzały ich teorie.
„Wszyscy eksperci twierdzą że” – masz schizofrenię? Zdecyduj się – albo wierzysz ekspertom albo uważasz ich za idiotów.
O ile w jakimś zakładzie pracy gdzie ludzie pracują na tokarkach albo innych maszynach faktycznie istnieje możliwość zrobienia prywaty (choć coraz mniej bo w nowoczesnych maszynach tego typu każde użycie maszyny jest rejestrowane i nie da się tego obejść) to w banku nie jest to możliwe – już o tym pisałem – po raz ostatni bo i tak nie dotarło do Ciebie.
Podsumowując – mam wrażenie że pozjadałeś wszystkie rozumy i wiesz wszystko lepiej niż eksperci w danych dziedzinach.
Mądry człowiek kiedyś powiedział :
Ludzie dzielą się na 4 typy :
Ci którzy nie wiedzą że nie wiedzą – to idioci- unikaj ich,
Ci którzy wiedzą że nie wiedzą – to ludzie małej wiedzy – naucz ich,
Ci którzy nie wiedzą że wiedzą – to nieuświadomieni – spraw by uwierzyli w siebie,
Ci którzy wiedzą że wiedzą – to mędrcy – podążaj za nimi.
Niestety zaliczam Cię do tych pierwszych bo mam wrażenie że jesteś nieświadomy własnej niewiedzy, nie zdajesz sobie sprawy z tego że świat jest o wiele za bardzo skomplikowany żeby powiedzieć cokolwiek „na pewno”.
caleeb dnia 30 sty 2009 | zablokuj
caleeb,
Ani jednego konkretu nie podałeś.
„jesteś niesamowicie naiwny sądząc że pracownicy banków nie są kontrolowani”
Pracownik dostaje premię za sprzedany kredyt – zalezy mu wieć na przeszacowaniu zdolności kredytowej.
Szef – też ma premię od sprzedaży – wiec też zalezy mu na oszukiwaniu.
prezes – ma premię od ceny akcji – zalezy mu więc na jej krótkookreowym podbiciu, wypłaceniu sobie premi „a po mnie to i potop”….
Tak to działała w korporacjach.
Kto ich ma kontrolować? Rady Ndzorcze często składające się z ich znajomych (Lehman Brothers)? Rozdrobnieni akcjonariusze? Fundusze których pracownikom też nie zależy bo to nie ich kasa, i tez zależy im tylko na krótkookresowych prowizjach?
Nie rozśmieszaj mnie. Zamiast siedzieć w teorii zejdź na ziemię i krytycznie spójrz na pracę w korporacjach.
Skoro są tak wspaniale zarzadzane to dlaczego tyle banków umoczyło, dlaczego GM i Chrysler są na skraju bankructwa, dlaczego żebrzą teraz te wszystkie „autorytety” biznesu o pomoc z pieniedzy podatników. Nie mówię – są wybitni menedżerowie. Np. Toyota w ostatnich 20 latach była doskonale zarządzana, np. Southwestern Airlains, np. Apple i jej wspaniały szef i wiele innych. Ale średnia idzie w dół w ostatnich latach włąśnie z powodu braku kontroli…
„Ludzi nam nie ubywa a raczej przybywa – teraz szczególnie nam tych ludzi przybędzie z wielu powodów.”
Popatrz sobie na statystyki demograficzne. Kurczymy sie.
A ci co z Anglii przyjadą? Po dzisiejszym kursie i przy dzisiejszych cenach nieruchomości za zaoszczędoną kasę nic nie kupią, tym bardziej że z ich kwalifikacjami (praca na zmywaku) trudno im będzie dostać coś powyżej sredniej krajowej więc kredytu też nie dostaną…
„O ile w jakimś zakładzie pracy gdzie ludzie pracują na tokarkach albo innych maszynach faktycznie istnieje możliwość zrobienia prywaty (choć coraz mniej bo w nowoczesnych maszynach tego typu każde użycie maszyny jest rejestrowane i nie da się tego obejść) to w banku nie jest to możliwe – już o tym pisałem – po raz ostatni bo i tak nie dotarło do Ciebie.”
Hahaha. Powiedz to tym co zainwestowali w akcje banków w USA, Hiszpanii, W. Brytanii, Belgii i któe są dziś nacjonalizowane własnie dlatego że pracownicy uprawiali prywatę żeby dostać wyższe premie nie szacując odpowiednio ryzyka. Praca krótkookresowo „pod premię” i hasło „po nas to i potop” to codzieność wśród pracowników korporacji.
Zejdź na ziemię i zobacz co się na świecie dzieje.
Palestrina2005 dnia 30 sty 2009 | zablokuj
i wszyscy razem …
klamczynscy cacy a tusk to krzyzysorob niecny
Plastetlina masz racje …
dalejjjjjjjjjjjjj #2
sardzent dnia 30 sty 2009 | zablokuj
Dyskusja się przedłuza i do niczego nie prowadzi więc na koniec (ostatni mój komentarz w tym wątku) krótkie podsumowanie i uwagi:
1. Jak widzę siedzicie w ciasnym schemacie „anty-PiS” i nie dociera do Was że PiS mógł jednek coś dobrego dla Polski zrobić (obnizka podatków, składek rentowych), a PO często nie robi nic a wręcz szkodzi (pomysł na podwyzkę obciążeń fiskalnych).
2. Daliście PiS łatkę socjalistów, a PO liberałów nie zastanawiając się głebiej nad faktycznymi decyzjami w czasie rzadów tych partii
3. Sami nie wiecie czy jesteście liberałami czy socjalistami. Z jednej strony słysze pochwałę dla pomysłu liniowego PO, z drugiej marudzicie że „PiS obnizył bogatym do 32%”. Zdecydujcie się…
4. Zamiast wierzyć w artykuły sponsorowane przez róznych lobbystów (deweloperów, finansistów i innych np. naganiacza mArka Wielgo) powinniście się kierować własnym myśleniem i logiką.
5. Autorytet w danej dziedzinie nie jest nim na zawsze. Jesli jego prognozy i pomysły są ciągle błedne przestaje być autorytetem. To ze ktoś ma dobry PR nie znaczy że jest guru w danej dziedzinie. Pamietajcie o tym i pamiętajcie ze niewiele „autoryteów” przewidziało kryzys. Może zamiast tego warto teraz posłuchać tych co go przewidzieli. Może oni powinni być autorytetami mimo ze są mniej znani (poczytajcie w necie o tych ekonomistach co kryzys przewidzieli i z których jeszcze rok temu naśmiewano się w mediach).
6. W korporacjach nie pracują geniusze ale zwykli ludzie. Korporacje (w tym banki) mylą sie tak samo ja zwykli ludzie. Naprawdę. Ostatnio można wręcz powiedzieć że z powodu braku kontroli akcjonariuszy korporacje stały się tak zadufane w sobie i uprawia się w nich taką prywatę że jako całośc korporacje zgłupiały. Jesli uważacie że pisze bzdury zobaczcie ile banków i innych korporacji jest u progu bankructwa i niczym bezrobotni na zasiłku żebrze o pomoc państwa z pieniędzy podatnika.
I na koniec – widze u Was wiele schematycznego myślenia i zbytnie uleganie „autorytetom”. Jeśli ograniczycie dwie w/w cechy może łatwiej nam będzie się dogadać…
Pozdrawiam,
Palestrina2005
Palestrina2005 dnia 30 sty 2009 | zablokuj
„Dyskusja się przedłuza i do niczego nie prowadzi więc na koniec (ostatni mój komentarz w tym wątku) krótkie podsumowanie i uwagi”
BRAWAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kwa! dnia 30 sty 2009 | zablokuj
Palestrina – konkrety to ja podawałem wcześniej – już mi się po prostu nie chce. Jak już mówiłem – w niejednej wielkiej korporacji już pracowałem i doskonale wiem jak to wygląda. Za każdym razem tak samo – i nigdy tak jak Ty o tym mówisz. Ty snujesz domysły, ja mówię na podstawie swoich i moich znajomych doświadczeń.
„Nie rozśmieszaj mnie. Zamiast siedzieć w teorii zejdź na ziemię i krytycznie spójrz na pracę w korporacjach.” – wyjąłeś mi to z ust.
„Skoro są tak wspaniale zarzadzane to dlaczego tyle banków umoczyło,” – nie wiem i zapewne Ty również nie wiesz (choć wydaje Ci się że wiesz).
„Popatrz sobie na statystyki demograficzne. Kurczymy sie.
A ci co z Anglii przyjadą? Po dzisiejszym kursie i przy dzisiejszych cenach nieruchomości za zaoszczędoną kasę nic nie kupią, tym bardziej że z ich kwalifikacjami (praca na zmywaku) trudno im będzie dostać coś powyżej sredniej krajowej więc kredytu też nie dostaną…” jesteśmy u progu wyżu demograficznego (teraz dojrzewają, zakładają rodziny i rodzą członkowie poprzedniego dużego wyżu demograficznego z lat 80), ludzie już wracają z zagranicy. Mój sąsiad wrócił, kupił mieszkanie i znalazł pracę. Pracował w Irlandii – opowiadał że wielu ludzi wraca bo skończyła się tam praca. Kryzys w innych krajach się przyczyni do jeszcze większych powrotów. To co odłożyli „na zmywaku” (posługujesz się wyświechtanym stereotypem) spokojnie wystarczy na 20% wkład własny i urządzenie mieszkania.
„które są dziś nacjonalizowane własnie dlatego że pracownicy uprawiali prywatę żeby dostać wyższe premie” – widzę że dalej to samo – uważasz się za znawcę przemian gospodarczych i społecznych i znasz przyczynę wszechrzeczy. Skąd masz informacje że są nacjonalizowane właśnie z tego powodu? Ja mogę sobie napisać że księżyc oddala się od ziemi i już jest 10x dalej niż był 5 lat temu a wszystko dlatego że władzę w Polsce przejęli Kaczyńscy.
Palestrino – nie zwykłem gadać do ściany – rozmowa z tobą właśnie to przypomina – nieważne jakie argumenty podasz – i tak nie dotrą. Używasz argumentów, które już dawno zostały obalone, uważasz się za lepszego fachowca w KAŻDEJ dziedzinie niż eksperci w poszczególnych tematach, którzy mówią coś innego niż Ty. Ostatnio taką mentalność mieli przywódcy komunistyczni, którzy wymordowali całą inteligencję bo mówiła że ich pomysły nie mają racji bytu i są bez sensu – Mieli rację. Jeżeli fakty zaprzeczają Twoim teoriom tym gorzej dla faktów.
Nie przekonam ściany.
„Ty, faktycznie jest twarda” – po kolejnym uderzeniu głową w ścianę.
caleeb dnia 30 sty 2009 | zablokuj
Palestrina2005,
czyli,że Twój kolega swoim dzieciom nie zostawi nic ? A gdzie prawackie hasło: rodzina ponad wszystko ? Kolega pójdzie drogą Prezesa ? Będzie uwłaszczał się na państwowym za pomocą fundacji ?
YKW dnia 30 sty 2009 | zablokuj
Powtórzę po raz setny, choć wątpię, żeby dotarło: nie potrafię zrozumieć, dlaczego inteligentni skądinąd ludzie z uporem godnym lepszej sprawy walą łbem w mur i usiłują przekonać TROLLA do czegokolwiek, co nie jest jego racją.
Mieliśmy do Palestriny pretensje, że nie odpowiada na (niewygodne) pytania. Dlatego teraz ja zadam pytanie Wam: simon, caleeb, flogiston, kwa (et al): co powoduje, że w ogóle odpowiadacie na zaczepki i prowokacje Palestriny? Pytam z autentycznej ciekawości, bez śladu ironii; przecież całkiem możliwe, że to mnie coś umknęło, a Wy macie rację. Chcecie dowiedzieć się od niego czegoś nowego? Oczekujecie otwarcia na Wasze argumenty? Inne powody?
Piotr 1 dnia 30 sty 2009 | zablokuj
@Piotr 1 w moim wypadku polega to na wrodzonym umiłowaniu do wyzwań ale w tym przypadku mógłbym sobie przykleić taśmą samoprzylepną skrzydła z tektury i próbować lecieć na księżyc. Próbowałem bo zawsze jest taka ewentualność że Księżyc nie jest tak daleko jak mówią…
caleeb dnia 30 sty 2009 | zablokuj
@caleeb
Dziękuję za odpowiedź. Fakt, księżyc prawdopodobnie znajduje się na pawlaczu w pewnej willi na Żoliborzu.
Piotr 1 dnia 30 sty 2009 | zablokuj
caleeb dnia 30 sty 2009 | zablokuj
„He can’t be bargained with. He can’t be reasoned with. He doesn’t feel pity. Or remorse. Or fear. And he absolutely will not stop. Ever. Until you believe PiS is good.”
Piotr 1 dnia 30 sty 2009 | zablokuj
Ach- ale Palestrina wie, że jest liberałem. I? twioerdzi, że przyczepiliśmy PIS łatkę socjalizmu.
Zacytowałem mu zatem nader socjalistyczny w treści „pakiet antykryzysowy: PISu. I co? I nic, nadal mi udowadnia, jaki to Tusk jest be.
A PIs to jakieś łatki ma
Jedyne, na co się zdobył, to idiotyczne stwierdzenia, cytuję:
„W Warszawie – średni pensja to 4,5 tys. a ceny 8 tys. A więc nawet jak pensje pójda w górę (na razie nie pójda bo kryzys) to i tak ceny nieruchomości muszą spaść.” Palestrina chce nas wszystkich przekonać, że na tym średnia pensja w Warszawie się zatrzyma, a ceny mieszkań będą spadać. Czyli pokazuje to, co zarzuca innym – że mianowicie jest ekonomicznym analfabetą. Owszem, ceny w Warszawie sięgają już cen w niektórych miastach europejskich, ale zapewniam, że nie takich, jak w centrach europejskich stolic. Podobnie, jak pensje.
Pewnie nie było o tym w żadnym „tekście sponsorowanym” przez PIS.
- „Bzdura. Nie przyjmujesz testamentu i spadku – nie przejmujesz długu.
Długi dziedziczysz tylko wtedy jak przyjmiesz spadek…”
Otóż, jeśli nie przyjmiesz testamentu, przechodzi on na następnego zstępnego. A jeśli on o tym nie wie i nie poleci do sądu się zrzec, zapłaci wszystko co do grosza.
Rzecz jasna Palestrina nie ma o tym pojęcia – choć niewątpliwie przywykł, że ma rację. Pięknie mieć rację bez pojęcia o przedmiocie sporu, co?
- co do banków w USA i korporacjonizmie – Palestrina przeoczył zapewne, że giełdy i akcje nie istnieją od dwudziestu lat. Twierdzi, że korporacjonizm to nie kapitalizm. Jest rzecz jasna zabawnie żałosny, albowiem korporacje, dywidendy, akcje i korporacjonizm towarzyszą kapitalizmowi od chwili jego narodzin. Kryzysy to także rzecz w nim normalna: dla porównania – wielki kryzys w latach dwudziestych zmniejszył PKB świata o ok. 30 %. Ten kryzys grozi zmniejszeniem tego PKB o… ok. 1%.
Problem w tym, że Palestrina pouczając nas z wyżyn swego nieomylnego autorytetu, jak zwykle dobrze widzi skutki, a źle przyczymny. Otóż problemem kapitalizmu okazał się być w tym przypadku…. interwencjonizm państwowy, a także gorset obciążeń i administracyjnych przepisów. Przypomnę, że próbę obecnego kryzysu mieliśmy już dwukrotnie (takie ostrzeżenie) – przy „bańce internetowej” i z okazji afery Enronu. I jaik zareagował świat Zachodu? Socjalistycznie, czyli pobawił się w kolejne uregulowania prawne i dopłaty, miast pozwalać bankrutować tym, co zbankrutować muszą.
Czyli socjalistyczne pomysły na ratunek – wypisz wymaluj PIsowskie ze sławetnego planu, do którego Palestrina się nie odnosi, bo nie ma czasu zapewne, hi, hi, hi.
Więc Palestrina poucza nas o makroekonomii wypisując takie bzdury. Gdy natomiast zapytać go o konkretny kuriozalny pakiet antykryzysowy PISu – natychmiast odpowie bez pudła: ale Tusk jest brzydki! I co z tego?
- „W korporacjach nie pracują geniusze ale zwykli ludzie. Korporacje (w tym banki) mylą sie tak samo ja zwykli ludzie. Naprawdę.”
Zgasdza się. Nikt nie jest nieomylny. Nawet szeryf Ziobro wszystkiego nie załatwi.
Dlatego też apeluję o zrozumienie, że ważniejsze nad ludzi są dobrze skonstruowane przepisy i instytucje. Najlepiej jak najprostsze.
Stąd PIS ze swoimi programami i kolejnymi urzędami do walki z korupcją – to po prostu socjalistyczny potworek. W dodatku potworek, który wobec nadciągającego kryzysu proponuje… poszastać pieniędzmi budżetowymi, żeby związkowcy mieli co dać na wiecach i dalej można było iść na wcześniejsze emerytury.
Jeśli Palestrina masz do kogoś pretensje, że nie wie, czy jest socjalistą, czy liberałem – to masz je głównie do siebie. Jakże bowiem liberałem może być ktoś, kto popiera PIS? Że PIS jest socjalistyczny? Przewijaj w górę i czytaj – dostałeś tonę argumentów, do których jak zwykle odniosłeś się: A Donald to złe oczy ma. A na koniec stwierdziłeś, że my PIS łatkę przyczepiamy. Kpisz?
- „I na koniec – widze u Was wiele schematycznego myślenia i zbytnie uleganie “autorytetom”. Jeśli ograniczycie dwie w/w cechy może łatwiej nam będzie się dogadać…”
Proponuję, żebys nie nazywał innych lemingami tylko dlatego, że nie realizują postanowień „wodza” z Klarysewa i żebyś tak bardzo nie ulegał czarowi Jarosława, że nawet z Lepperem było ci po drodze.
Wtedy, faktycznie, może łatwiej nam się bedzie dogadać…
PS Piotr1 – ja wiem, że Cię to wścieka, ale ja naprawdę lubię, jak Palestrina mówi tu o lemingach…. to takie rozczulające jest, że weź i nie odpowiedz:)
Simon dnia 30 sty 2009 | zablokuj
@Piotr1
Spróbuj spojrzeć na to z mojego punktu widzenia – mnie Palestrina irytuje jedynie swoją nużącą powtarzalnością, ale poza tym dla mnie to fest rozrywka odpowiadać na jego bezradne podrygi.
Tak, nie odnosi się do meritum, tak, kręci i kłamie, tak, rozwodzi się nad weszką nie widząc słonia – ale czyż nie to właśnie pokazuje nam cały urok PISu i jego akolitów?
Niechże struga świątka przydrożnego – bo inaczej, cóż, możemy ograniczyć się do konstatacji: ale ten PIS jest beznadziejny.
To raczej wszyscy wiemy: cała sztuka mieć tę beznadziejność na talerzu. Otóż uważam, że notki ojca dyrektora i owszem, ale posty Palestriny czy father bossa, a także odpowiedzi nas kilku – to dodatkowy smaczek tej strony.
Że Palestrina jest trollem? Ależ, jak cały PIS – czyż nie jest to formacja bezsensownie zaśmiecająca polskie życie polityczne, robiąca masę huku, dymu i fajerwerków – po których jeno zostaje sporo smrodu i nieco do posprzątania?
Dla mnie Palestrina, to egzemplifikacja PISu, albowiem leci jego propagandą bez pudła (jak nie przymierzając… lemingXD) – i miałbym z niego tak łatwo zrezygnować?
A niech odwiedza nas jak najczęściej, bo jego miłosne erupcje wobec biura politycznego PISu rozbawiają mnie do łez! Jego bezradne odpowiedzi na hucpę PISu – a Donek to taki niedobry jest – czyż to nie miód na nasze serca? Jego niekończące się poematy dygresyjne, jeśli zadać proste pytanie: dlaczegóż to, liberalny Palestrino, PIS chciałby zwiększać dziurę budżetową, by dać parę złotych każdemu – BEZCENNE.
Trawestując znane powiedzenie: gdyby nie było Palestriny na tym portalu – należałoby go wymyślić!
Ale, rzecz jasna możesz mieć inne zdanie, choć dziwi mnie to – przecież wszyscy wiemy, że Palestrina ma zawsze rację!
Simon dnia 30 sty 2009 | zablokuj
Trollina, cała twoja twórczość to brak choćby jednego konkretu. Poza tym masz racje. Tyle, co w Samoobronie inteligencji.
threepwood dnia 30 sty 2009 | zablokuj
@Simon:
OK, dzięki za odpowiedź. Potwierdza ona tezę, że ludzie się różnią. Bo mnie Palestrina (uwaga, będzie dla trola komplement) po prostu wkurwia, a nie śmieszy. To tak jak z rodzajami humoru – angielski, rubaszny, sytuacyjny, sarkastyczny, ludyczny itp. – jednego śmieszy, drugiego niesmaczy, trzeciego pozostawia obojętnym. Jak z serem pleśniowym – jedni uwielbiają, drudzy do ust nie wezmą.
Uważam się za człowieka mocno racjonalnego, dlatego na stwierdzenia „nikt nam nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne” reaguję irytacją. Bo każdy człowiek o ilorazie inteligencji powyżej 40 wie, że czarne jednak nie jest białe i na odwrót. No chyba, że ktoś to mówi dla żartu.
Czasami mam wrażenie, że P2005 robi sobie z nas (a właściwie z Was, bo ja już przestałem czytać jego bździny) po prostu jaja. Jeśli jednak rzeczywiście wierzy w to, co pisze, to jest idiotą lub politrukiem. Idiocie nie potrafię pomóc, bo nie jestem psychiatrą. Politrukami natomiast gardzę, niezależnie od reprezentowanej przez nich opcji.
Piotr 1 dnia 30 sty 2009 | zablokuj
Palestrina „Kopiuj/Wklej” 2005. Jak się podoba?
Poss dnia 30 sty 2009 | zablokuj
@Piotr1
Nieee,Palestrina to NIE jest idiota, to NIE jest politruk, to JEST po prostu wyborca PiSu!
Kwa! dnia 30 sty 2009 | zablokuj
@Simon
Nie, żebym się chwalił, ale hasło „gdyby nie było Palestriny, należaloby go wymyślić” – zapodałem ja, Jarząbek!!
ryszard dnia 31 sty 2009 | zablokuj
Szczyny nie cuda??
Pisuar dnia 31 sty 2009 | zablokuj
Polecam wam sprostowania.com
Pozdrawiam Tuskomatolow
tomasz dnia 31 sty 2009 | zablokuj
Do moderatora
Napisz o tym szambie co zalalo alkta sprawy
to pasuje do twojej strony
tomasz dnia 31 sty 2009 | zablokuj
My też jesteśmy silniejsi doświadczeniem. Drugi raz nie damy się nabrać
Macias dnia 31 sty 2009 | zablokuj
strasznie denerwuje mnie ta reklama…chyba kazdy to czuje to taka papka na nowo nam podawana..ktos sie nie zgodzi?
Ajuy dnia 1 lut 2009 | zablokuj
zgadza się – strasznie męczące jest wysłuchiwanie bzdur.
caleeb dnia 2 lut 2009 | zablokuj
Nihil novi sub sole
W bezczelności i arogancji politycy PiS byli są i zapewne będą bezkonkurencyjni
Twierdzenie, że za rządów PiS powstało ileśtam miejsc pracy jest równie prawdziwe jak twierdzenie, że za panowania cesarza Wespazjana wybuchł Wezuwiusz. Niby prawda ale tyle samo wspólnego miał Wespazjan z wybuchem co PiS z tworzeniem mnowych miejsc pracy
I na koncu prezes JK ktoy mówi jak to rządzili skutecznie i jacy to oni czują się (nadal) odpowiedzialni za Polskę (a może powiedział za Wolskę…?)Chciałoby się odpowiedzieć „serdecznie dziękujemy ale się nie fatygujcie”
rebjot dnia 4 lut 2009 | zablokuj
chyba nie dotarło tak naprawdę że te wybory przerżnęli. to miło że czują się odpowiedzialni za Polskę – inna sprawa że to śmieszne że ludzie, którzy nie spełnili podstawowych obietnic wyborczych mówią że czują się odpowiedzialni za Polskę.
caleeb dnia 5 lut 2009 | zablokuj
Stracili grunt pod nogami i chca odzyskac zaufanie ale czy skutecznie?
Dlatego też wystepuja tam same uśmiechniete kobiety.
Marcin dnia 7 lut 2009 | zablokuj
Szczyny, nie cuda
Tanalia dnia 15 lut 2009 | zablokuj
widziałem baner z gdzie identycznymi literami dopisano dwie litery i napis brzmi: SZCZYNY NIE CUDA!!! coś w tym jest…
Jan dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Rzeczywiście znakomite czyny nie cuda PiSu :
3 miliony mieszkań ,tysiące kilometrów autostrad , dobrobyt
Czego więcej trzeba
jasiek fasolovski dnia 22 lut 2009 | zablokuj
Czyny nie cuda PiSu
3 mln mieszkań ,tysiące kilometrów autostrad, dobrobyt
O co w tym wszystkim chodzi?
jasiek fasolovski dnia 22 lut 2009 | zablokuj