Za, a nawet przeciw
26 sty 2009 – 18:0525.01.2009, Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla RP:
Ja byłem za podpisaniem ustawy o pomostówkach. Prezydent był przeciw, a to on decyduje.
Głosowania w dniu 06-11-2008 na 28. posiedzeniu Sejmu. Pkt 32. porz. dzien. Sprawozdanie Komisji o projekcie ustawy o emeryturach pomostowych – trzecie czytanie – głosowanie nad przyjęciem w całości projektu ustawy o emeryturach pomostowych, w brzmieniu proponowanym przez Komisję Finansów Publicznych oraz Komisję Polityki Społecznej i Rodziny, wraz z przyjętymi poprawkami. Jarosław Kaczyński: Przeciw.
(thx Thover)
.com
32 odpowiedzi na “Za, a nawet przeciw”
„Prezydent był przeciw, a to on decyduje.”
E-he. I co jeszcze? Każdy wie, kto pociąg za sznurki
threepwood dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Ale mogliby sobie za te sznurki pociągać w zaciszu sypialni…
jt dnia 26 sty 2009 | zablokuj
„Ciemny lud to kupi” jakby to Kurski powiedział
cez dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Czas uzupełnić Muzeum IV RP: „Honor Jarosława” i pochodne.
Piotr 1 dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Do powyższego: ja nie mogę tego zrobić, bo mam zablokowane IP w MIVRP (z racji współdzielenia grupy adresów z jakimś idiotą, którego kustosze musieli zablokować jako wandala).
Piotr 1 dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Biedny, zahukany Jarcio, co mu brat kazał swym autorytetem głosować przeciw własnemu sumieniu i poglądom. Naprawdę po tylu razach nie nauczył się, że banalnie łatwo można wychwycić publiczne łgarstwo? Toż to każdy może wejść na stronę Sejmu i sprawdzić głosowania. Dziwić się później, iż dostają po tyłku, kiedy nie marnują w zasadzie żadnej okazji, by się ośmieszyć. Zapobiegliwa „Rzepa” oczywiście nawet się nie zająknęła o tym, że Jarkacz zełgał (nie ma to jak rzetelność dziennikarska, bo nie wierzę, iż siedzą tam same pierdoły, niezdolne do reakcji na te bullshity, które rzucają im rozmówcy), ale (niestety dla nich) niektórzy w tym kraju umieją myśleć i wyłapują takie zgrzyty. A poza tym Genialny Strateg ma naprawdę dziurawą lub wybiórczą pamięć, jeśli nie pamięta tej słynnej kompromitacji szczekacza Kurskiego sprzed póltora roku, kiedy Giertych mu niezbicie udowodnił, iż pisiak zwyczajnie łgał, mówiąc o głosowaniach i przywłaszczając sobie ich efekty. Chciałbym tylko, aby ktoś zapytał, parafrazując : „Dlaczego Pan kłamał, pośle Kaczyński”?
Dario dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Z ostatniej chwili – przystawki powiedzialy „pa pa” Pati Koti: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6204254,Patrycja_Kotecka_zwolniona_z_TVP.html
Nie sadzilem, ze bede kiedykolwiek kibicowal faszystom.
irasiad dnia 26 sty 2009 | zablokuj
@Dario
Do Malego Brata mowi sie „Panie Premierze”!
irasiad dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Teraz jest jedynie szefem swej partii, tak jak wtedy, kiedy zero przekazywał mu akta w sprawie „mafii paliwowej”. A łże tak samo, tylko jest pięć razy bardziej sfrustrowany, bo już stołka nie ma. Nie jest już premierem, więc nie będę mu nadawał byłego tytułu.
Dario dnia 26 sty 2009 | zablokuj
@ Dario:
http://www.spieprzajdziadu.com/2009/01/09/sygnaly-z-dna/
irasiad dnia 26 sty 2009 | zablokuj
@piotr 1: tylko winny sie tlumaczy !
zenobia dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Mściwo-jadowito-złośliwy Jarcia to główny dywersant i sabotażysta zionący nienawiścią do Narodu i Państwa Polskiego. Wszystko jest dobre: kryzys, bieda, nędza oraz totalna obstrukcja i łgarstwo byle pogrążyć społeczeństwo, które go odrzuciło w demokratycznych wyborach. Dla niego władza to podsłuchy, nagrania, zagłuszania oraz narady w sprawie kogo by tu skuć w kajdanki – reszta kompletnie się nie liczy dla tego abnegata w każdej dziedzinie! Tak, że nie dziwmy się jednym łgarstwem to tylko kropla wody w wodospadzie kłamstwa!!!!
kt dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Ta żałosna postać – jarosław kaczyński naprawdę nie zasługuje na to, aby poświęcać jej uwagę.
Natomiast przed chwilą słuchałem rozmowy w TVN 24 z Profesorem Leszkiem Balcerowiczem.
Nie jestem ekonomistą, ale WSZYSTKO ZROZUMIAŁEM! I nie świadczy to bynajmniej o mojej wybitnej inteligencji, ale o umiejętności Profesora w przekazywaniu logicznych treści.Bez emfazy czy egzaltacji, bez „poczucia misji”, ale prostym, może nawet nieco suchym językiem potrafi On powiedzieć to, co ma do powiedzenia w sposób zrozumiały i przekonywujący.I nie tylko w swerze ekonomii.
Na koniec sparafrazuję sławne hasło:
„Balcerowicz musi wrócić!!!”
ryszard dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Kajam się! Oczywiście nie w „swerze” a w „sferze”. Wybaczcie!!
ryszard dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Proponuję dodać nowy artykuł w Muzeum – „Drugie(A może i trzecie?) Wcielenie Jarosława Mądrego”
…z całym szacunkiem do księcia Rusi Kijowskiej…
Kwa! dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Któż zrozumie tego tłuka
tu bezsilna jest nauka
jak oddzielić sens od łgarstwa
gdy kurdupel jadem parska!
Fizjonomię ma dziobaka
bo też wszystko to dlań draka
każde słowo przemówienie
to jest tylko pomówienie!
Wszystko śmierdzi z winy Tuska
chociaż PiS się w gównie pluska
taką tezę Jarcia głosi
gdy o kryzys Bozię prosi!
kt dnia 26 sty 2009 | zablokuj
A może Palestrina by nam wyjaśnił o co tu chodzi. Czy to rozdwojenie jaźni czy to zagrywka taktyczna największego stratega nowożytnej polityki?
Autopilot Off dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Palestrina ogłosił urlop, więc nie odpowie na to
zresztą i tak jego dopowiedź byłaby w stylu „a u was biją murzynów”
sunset dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Dobrrre,
z ostatniej chwili:
zapiekły przeciwnik PISjanizmu – Waldemar Kuczyński – stwierdził w Superstacji w programie „Rozmowa dnia” , że zbyt dużo władzy spoczywa w rękach sierżanta prezesa PIS-u. Ciekawe, kogo miał na myśli?
Flogiston dnia 27 sty 2009 | zablokuj
Aaa, przypomnę tylko, że kilkanaście dni wczesniej ten sam Kuczyński stwierdził, w jakimś wątku swojej wypowiedzi w jakimś programie TV: „PIS jest partią patologiczną”
Flogiston dnia 27 sty 2009 | zablokuj
Oj tam się czepiacie słówek, „za” czy „przeciw
Po prostu tego dnia akurat się zamienili. Jarek chodził po pałacu i bawił się w prezydenta, a Leszek słuchał, co w sejmie o nim gadają, udając Jarka.
I podczas głosowania wszystko się zgadza – „prezydent był przeciw”.
kompan dnia 27 sty 2009 | zablokuj
Gdyby to dokładniej zanalizować, można stwierdzić, że Jarosław Kaczyński nie skłamał.
„Ja byłem za podpisaniem ustawy ”
Wynika z tego, że był za podpisaniem jej przez prezydenta, a nie że jest przeciwny ustawie i jej wprowadzeniu. Słowo klucz stanowi tutaj „podpisanie”. Gdyby było „wprowadzenie” to by było co innego. Teraz jest to tylko nagięcie
„Prezydent był przeciw, a to on decyduje.”
Gdyby myśleć tak jak to tutaj przedstawiłem, to nawet Jarosław ma rację! On nie ma nic do gadania w związku z podpisywaniem(!) ustaw
Wolf dnia 27 sty 2009 | zablokuj
Nowe rozdanie, nowa twarz, ale stare metody. Czarne jest teraz białe i vice wersa. Jak to mówią w otoczeniu o.Tadeusza – diabeł przebrał sie w ornat i na msze ogonem dzwoni. Biedne zahukane kaczuszki – wszyscy na nich naskakują i krzyczą, a one chcą dobrze, są za powszechnym dobrobytem, tylko długopisy same wetują ustawy, ręczki nie słuchają makówki i naciskają przyciski na nie, podpisują bezwiednie usprawiedliwienia…. języczki plotą głupoty i obrażają ludzi. No żesz kurde, to chyba są cyborgi jakieś albo efekty pracy dr. Frankensztajna, golemy z umysłem czystym i pięknym ale resztą to wziętą ze śmietnika. I tu jest właśnie potrzebne muzeum IV RP, bo metamorfoza która teraz następuje jest powierzchowna i nietrwała, ale dla postronnego niezaangazowanego obserwatora może tombak wydać się złotem i będzie … imperium kontratakuje.
Jerzy dnia 27 sty 2009 | zablokuj
Ciekawe jak nasz „hero of forum” czyli Prostytutina, usprawiedliwi postawę moralną swojego bożyszcza…
wehehe dnia 27 sty 2009 | zablokuj
Trop zarzucony tu przez Jerzego wydaje mi się najbardziej istotny…
Oby ludzie nie zapomnieli, oby nie dawali się nabierać na te uładzone pijary i wizerunki!
Jak sobie przypomnę, że sam dałem się, jak ostatni naiwniak, nabrać na POPIs, to mi ciary po grzbiecie przechodzą.
Co nieco się już przecież o kaczkach wiedziało, pamiętało się, do czego bywali zdolni, słyszało to i owo, co z siebie wypluwali…
Ale człowiek myślał – a może jednak zmiana? Polityczna dojrzałość znienacka? Może nie będzie tak źle?
No i dostałeś, coś chciał, Grzegorzu Dyndało… Choćby nie wiem, jakie szczytne cele zapodawał na złotych tacach – z ambicjonera, fałszywca, kłamcy, zawistnika i osobnika chorego na władzę – na końcu wyjdzie takiż właśnie. Ku stracie wszystkich, nawet tych, co go bezrozumnie popierają…
Najgorszy koszmar Palestriny i jemu podobnych? Do władzy na długo dochodzą ci, których tak uwielbia. Tylko jeszcze o tym nie wiedzą.
Simon dnia 27 sty 2009 | zablokuj
@wehehe
przeciez to oczywiste ze odwracasz uwage od problemow kraju szukajac tematow zastepczych, a pozatym to jest spisek wrogich polskojezycznych mediow i ukladu … POjales ?
kazdy wie ze to miedzynarodowy spisek zydow, masownow i lesbijek wspomanagny przez rebelie cyklistow … no to nie prawda bo tak nie bylo
sardzent dnia 27 sty 2009 | zablokuj
@Simon
Istotna jest tu westia głębokości zmian, bo akurat dążenia do celu jakim jest władza jest cały czas widoczna. Można byłoby tu zastosować porównanie do Leppera, oczywiście w innej skali i start był z innego pułapu. Wiedząc co stało sie po tej „metamorfozie” z Andrzejem już boje się numerów które wykręci największy wódz po Aleksandrze Wielkim. Andrej wbił się w gajer, ściągnął gumiaki, opalił sie, zaczął mówić ogładnie i poparcie miał takie że go do rządu wzięli. Ale w środku został sobą – małe szwindelki, większe szwindelki, lewa kasa, lewe dup.y, kolesiostwo itp. I wydaje mi się ze podobna analogia nastąpi u Jarka – pozazdrościł Andriu – mamy nowy gajer, włos przyczesany, jakby wyższy, solarium nie stygnie, butki nowe, wypowiedzi gładkie i błyskotliwe /zaprzeczać samemu sobie jest sztuką/, otoczenie zreformowane – buraki pochowane, na przód wyciągnięte inne – tez co prawda buraki, ale nieopatrzone dla gawiedzi /stary Kowal ma taki entuzjazm że człowiek zdolny jest mu uwierzyć – tylko ja to najpierw muszę zapomnieć a pamięć mam za dobrą/. I powstaje pytanie czy to dociągie do wyborów, czy wcześniej coś się oględnie mówiąc zawali? Ile Jarek wytrzyma z prasowanej koszuli? Czy Nattali nie pojedzie w Świat? Bo nie wierzą że Jarek zmienił się w „środku”, na pewno jest ostrożniejszy, bardziej krytyczny dla członków i sympatyków, uważniej rozgrywa tych z ambicjami. Są to pewnie przygotowanie do dłuższej wojny, wyniszczającej i mało kto z niej wyjdzie czysty. Gra jest o całą władzę – może Jarek chce startować na Prezia po swoim bracie, może jednak powrót na premiera. Ale co by to nie było – boję sie jego wygranej – bo pamiętam co robił Lepper jak już dostał co chciał, a u Jarka będzie to pewnie czysta IV lub V RP czyli upraszczając Orwell – 1984.
Jerzy dnia 27 sty 2009 | zablokuj
Jeszcze jedna perełka z działu „Honor Jarosława”.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,PiS-chce-oddac-media-rzadowi,wid,10789397,wiadomosc_prasa.html
„Lider PiS uważa, że obowiązujący w Polsce system wyboru władz mediów publicznych jest obłudny. Teoretycznie TVP i Polskie Radio są niezależne od polityków, tyle tylko, że w praktyce partie walczą o nominacje do władz mediów dla swoich ludzi. – Nie oszukujmy się, że w mediach publicznych nie ma wpływów politycznych. Nie bądźmy dziećmi. Oczywiście, że są – przyznaje Kaczyński. Dlaczego? Bo władze TVP i Polskiego Radia są wskazywane przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. A KRRiT jest wybierana przez polityków – Sejm, Senat oraz prezydenta.
To powoduje, że partie toczą ze sobą podjazdowe wojny o kontrolę nad telewizją i radiem, zawierając czasem egzotyczne sojusze, jak to ma miejsce w tej chwili w Telewizji Polskiej, gdzie pogrobowcy LPR współrządzą z ludźmi SLD. – Czas skończyć z hipokryzją. Jestem za tym, aby kontrolę nad mediami publicznymi miał w Polsce rząd. To byłoby logiczne – uważa Kaczyński. Zdaniem szefa PiS ostatnie zmiany w TVP i Polskim Radiu dowodzą, że obecnego systemu nie da się już dłużej utrzymać. Jego zdaniem wzorem powinna być organizacja mediów publicznych w Niemczech.
- Zdaję sobie sprawę, że po uchwaleniu takiego prawa Platforma natychmiast wprowadzi swoich ludzi do TVP i Polskiego Radia, ale przynajmniej będzie jasne, kto ponosi odpowiedzialność za media publiczne. W tej chwili tego nie wiadomo – uważa były premier.
Kaczyński zastrzega, że od telewizji rządowej oczekuje obiektywizmu w programach informacyjnych. – Tak jak oczekuję, żeby rząd dobrze rządził – tłumaczy.”
—
Czas skończyć z hipokryzją? Obłudą? Przecież obecny ksztat KRRiT oraz wybór Urbańskiego i Czabańskiego na prezesów TVP i PR, czyli wręcz monumentalne upolitycznienie mediów, to wyłączna zasługa Jarosława Kaczyńskiego. To on, jako premier – mając większość parlamentarną i świeżo wybranego brata na prezydenta – przeforsował skandaliczną ustawę medialną 30 grudnia 2005 r. Z dnia na dzień, pozakadencyjnie, zmieniono skład KRRiT na pisowsko-poplecznikowski (tylko PiS, LPR i SO oraz „artyści” ich popierający). To ta pokrzywiona Rada wybrała owych prezesów. To prezydent Lech Kaczyński podpisał tę ustawę, a próbę zdemontowania tego politycznego betonu, w formie ustawy PO, zawetował. Kto tu jest obłudnym hipokrytą???
jt dnia 27 sty 2009 | zablokuj
Znacie czeskie tłumaczenie historii Frankensteina? Mniej więcej tak to leci:
” I wlasnymi rukami stworil networa, który go na konec zoźral!!!”.
Wypisz-wymaluj nasz stworek-kaczorek, rozdzierający dzisiaj szatki nad czymś, co jest jego zasługą. Ale i tak dobrze, że nie przypisał winy PO i Tuskowi osobiście.Jakiś postęp jest.
P.S.Na wszelki wypadek przepraszam ludzi znających czeski
ryszard dnia 27 sty 2009 | zablokuj
sprawa jest dość śliska…
przecież JarKacz nie robi bez bez powodu, a wątpię, aby to robił, aby to „ciemny lud kupił”.
większy z mniejszych braci jest przekonany, że wygra następne wybory i bez wprowadzania kolejnych ustaw, bez straty czasu, zajmie TVP, PR i bez żenady będzie robił co będzie chciał…
całe szczęście, że do tego musiałby wygrać wybory, choć z drugiej strony mała, ale jednak szansa istnieje…
ja się boję…
sunset dnia 27 sty 2009 | zablokuj
Makiawelizm do kwadratu.
No bo co się dzieje – otóż LPR razem z Samoobroną czyszczą TVP iPR ze „złogów kaczyńsko-pisowskich” (że sparafrazuję mistrza Targalskiego}, mszcząc się za upokorzenia.W związku z tym kaczor, chcąc cokolwiek uratować, jest gotów zgodzić się nawet na telewizję rządową, mając nadzieję że:
1.Rządowi nie będzie wypadało robić takiego „wymiatania”, więc może coś się uda uratować (jakąś Misję Specjalną czy coś równie obrzydliwego).
2.W przypadku, gdyby jednak uratować się nie dało – zawsze wtedy można będzie podnieść larum pod tytułem „Jaka ta PO wredna, zawłaszcza TV i PR”.
Jest to jakiś plan, ale tak łatwy w rozszyfrowaniu, że nawet czwartoklasista na to się nie nabierze.No ale jaki strateg, taki plan…
P.S.Na marginesie – były już na szczęście Przes PR, Czabański – był całkiem prominentnym działaczem PZPR.Taka to ichnia konsekwencja…
ryszard dnia 27 sty 2009 | zablokuj
@ryszard, „nawet czwartoklasista na to się nie nabierze.” – nie na takie plany się ludzie nabierali … no ale tak to już jest że jak się komuś wierzy że czarne nie jest czarne a białe nie jest białe to potem to tak wygląda.
caleeb dnia 28 sty 2009 | zablokuj