Karły moralne atakują
26 sty 2009 – 10:57Fragment rozmowy Moniki Olejnik z Przemysławem Gosiewskim na antenie Radia Zet:
Olejnik: Myśli pan, że sobie nie da rady?
Gosiewski: Nie wiem, czy sobie da radę, czy nie, tylko uważam, ze jednak powinny być elementy kompetencji w sytuacji powoływania kogoś na jednego z najważniejszych ministrów, tym bardziej prokuratora generalnego, a w przypadku pana Czumy no mamy piękny życiorys, natomiast chyba niewiele wspólnego z wymiarem sprawiedliwości, a zobaczmy jakie są wyzwania.
Olejnik: No tak, Andrzej Lepper, rzeczywiście życiorys tez piękny, był wicepremierem. Także myślę ze już czegoś bardziej egzotycznego w Polsce nie może być.
Gosiewski: Pani redaktor, Andrzej Lepper, przy całym krytycyzmie do niego, miał coś związki z rolnictwem. Tutaj tego pani nie zakwestionuje, jednak udzielał się w tej dziedzinie. A Andrzej Czuma nie miał żadnego kontaktu z wymiarem sprawiedliwości. To jest niepodważalne.
No tak. Pan Czuma ukończył studia prawnicze na UW i spędził kilka lat w więzieniu, więc został ministrem sprawiedliwości. Pan Lepper posiada gospodarstwo rolne i wysypywał zboże na tory, więc został ministrem rolnictwa. Pytanie tylko, w jakiej dziedzinie zbierał doświadczenie pan Gosiewski, skoro był ministrem członkiem Rady Ministrów.
.com
28 odpowiedzi na “Karły moralne atakują”
Może żeby zostać członkiem wystarczy mieć członka?
A swoją drogą, to Lepper też byłby świetny na ministra sprawiedliwości. Miał już trochę do czynienia z wymiarem sprawiedliwości, chyba nadal mu się jakieś procesy toczą?
Grzegorz dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Do posła Peronowicza pasuje powiedzonko: Mały człowiek, wielki CH.J.
vannelle dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Pan Gosiewski walczył z komuną studiując prawo 10 lat. Ta martyrologiczna przeszłość + przynależoność do genetycznych patriotów, elokwiencja na antenie radia maryja, jest pełną rekomendacją dla pełnienia najwyższych stanowisk w państwie.
Generał Electric dnia 26 sty 2009 | zablokuj
To może inaczej, podobnie jak w przypadku Juppa Goebbelsa, o którym współcześni powiadali, że przypomina kijankę : Er besteht von Kopf und Schwanz.
Lehoo dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Ale, znaczy, nawet nie powiedział znaczy. Ani cośtam-cośtam nawet. PR?
Rusek dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Ach, Edgar Kadłubek Peron Pro-Pana-Dlatego-Bo Gosiewski! Jak ja go uwielbiam!
))
Boromir dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Gosiewski ma doświadczenie tylkow jednym – w wypowiadaniu się na antenie Rasdia Maryja!
Kwa! dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Edgar został członkiem Rady Ministrów ze względu na doświadczenie, ponieważ posiadał kiedyś członka.
Tomek dnia 26 sty 2009 | zablokuj
A od czego Gosio był ministrem? Od niczego
no to gościa z lepszymi kwalifikacjami na jego stanowisko faktycznie znaleźć nie sposób.
caleeb dnia 26 sty 2009 | zablokuj
A zauwazyliście?: Im trafniej Tusk dobierze ministra na stanowisko, tym wredniejszy rwetes podnoszą Karły-Moralne? Przeciez już bardziej kompetentnego ministra niż Ćwiąkalski to chyba nie ma, a mimo to przy mianowaniu Go na stanowuisjko darli mordy jak zażynane barany.
Flogiston dnia 26 sty 2009 | zablokuj
W pissie to w ogole jest duzo członków…
irasiad dnia 26 sty 2009 | zablokuj
http://www.rp.pl/artykul/107684,253573_Kryzys_to_nie_wina_rzadu__milczenie____tak.html – z wywiadu:
JK: Ja byłem za podpisaniem ustawy o pomostówkach. Prezydent był przeciw, a to on decyduje.
Czy ktoś może mi wyjaśnić co prezes miał na myśli mówiąc, że był za? Bo chyba nie to, że był za…
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/gloposla?OpenAgent&6&137&937
Tohver dnia 26 sty 2009 | zablokuj
A tak swoją drogą, Edgar Kadłubek na pewno w odpowiedzi na drugie pytanie zaczął od „Pani Redaktor”, a nie od „Pro Pani”?
To chyba musiał przejść jakieś długie i żmudne szkolenie!
))
Boromir dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Boromir: do dobrego tonu w naszej „klasie politycznej” należy mówienie „Proszę panią” zamiast „proszę pani”. Na pewno zatem nie powiedział „proszę pani”:)
Simon dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Nie wiem, co kto słyszy, ale mi się wyaje, że Ocięzały-na-Umyśle Pyknik Peronowy mówi „Prr pani”, albo ewntualnie „Pyrr pani”
Flogiston dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Ależ Simon, ja nie napisałem „proszę Pani”, tylko „Pro Pani”.
Z reguły nawet Edgar mówi to jako jeden wyraz: „Propani”, ewentualnie jeszcze skracając: „Proani” (ewentualnie do dziennikarzy płci męskiej „Proana”, a czasem nawet „Prana”). Bywa też tak, że zniekształca, jak napisał Flogiston. 
Natomiast słuszne spostrzeżenie poczyniłeś, że większość polityków mówi „panią”, zamiast „pani”.
Boromir dnia 26 sty 2009 | zablokuj
@ Boromir, Simon, Flogiston
Wstydźcie się – nie słuchacie wystarczająco uważnie naszego kochanego Perona!
Otóż nie mówi on ani” Prr Pani”, ani „Pro Panią” – tylko „Prszem Paniom”!! I tego należy się trzymać!!!
ryszard dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Lepper ma „cos” z wymiarem sprawiedliwosci….moze to stanowisko dla Leppera? hehehehehe
Jasiu dnia 26 sty 2009 | zablokuj
pan z zawodu jest ministrem
alien dnia 26 sty 2009 | zablokuj
No i znowu tytan intelektu Gosiek pokazuje, iż właściwie wystarczy dać piśkom okazję, a sami się wyłożą. Hipokryzja pełną gębą, nie ma co. Tyle że Lepper, krzykacz i pospolity przestępca, może buty czyścić politycznemu. Wszyscy to wiedzą, a Edgar dał ciała, bo redaktorka zadała niewłaściwe pytanie. Ciekawe, kiedy Jarcio ponownie obrazi się na TVN…
Dario dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Skoro już mowa o tym kto i co powiedział zastanawia mnie jedna rzecz, mianowicie słucham teraz wywiadów M. Olejnik i gdy rozmawiała z L. Kaczyńskim to nie wiem dlaczego Kaczyński stwierdził, że cała sprawa jest związana z tym, że Hamas oszczał Izrael i że Izrael zareagował zbyt ostro. Może się mylę ale tam chyba poszło o coś innego…
daniel dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Gosiewski… prawdziwy tytan intelektu.
Lepper po technikum rolniczym, zwykły przestępca = dobrze, bo to nasz człowiek. Czuma, prawnik z wykształcenia = źle, bo nie z PiS/przystawek. Tak wygląda hipokryzja sPiSku.
Ciekawe ile ta patologia zwana ironicznie Prawem i Sprawiedliwością będzie brudzić (razem z SLD) nasze życie polityczne?
threepwood dnia 26 sty 2009 | zablokuj
A swoją drogą, na ministra rolnictwa dużo lepiej nadawałaby się znienawidzona przez Leppera (z wzajemnością) Zyta. Chociażby dlatego, iż robiła doktorat z ekonomii rolnictwa i z tego powodu nic jej nie wiadomo o tym, by świnia jako ssak była dwa dni w ciąży (przypominam, że Andrzej zapieprzył tą sprawę koncertowo). Co do Leppera, tłumaczenie Gośka pozwala każdemu małorolnemu chłopu (a co, jest coś wspólnego z rolnictwem, nieważne że np. bieduje z powodu wlasnych zaniedbań i żywi z poletka z dziesięć osób stanowiących ukryte bezrobocie) stwierdzać, że jest mocnym kandydatem na ministra:)
Dario dnia 26 sty 2009 | zablokuj
Zastanawiam się, kto w Polsce może mieć kwalifikacje do tego, by byc ministrem sprawiedliwości? Tylko pan ziobro. Zdaniem pis, oczywiście. No, a jakie ma kwalifikacje pan ziobro i jaki „dorobek”? Oprócz pustej retoryki, słowotoku i krwi na rękach? Albo pan gosiewski? Co, oprócz partyjnego serwilizmu, kwalifikowało go do bycia wicepremierem? Myślę, że hipokryzja pisu, kompletny brak zasad i poczucia zwykłej przyzwoitości nie da się zaklajstrować nowym wizerunkiem ich dyktatora.
Nutka57 dnia 27 sty 2009 | zablokuj
Ryszard,
Najwyraźniej Edgar Peron zna wiele form językowych – poliglota z niego, a do tego utalentowany lingwista, co to nawet eufemizmy wymyśla! Ha! Dlatego bo!!!
To może „propaniom”?
Boromir dnia 27 sty 2009 | zablokuj
Gosiu ma kwalifikacje ponieważ jest Gosiem – to oczywista oczywistość.
wehehe dnia 27 sty 2009 | zablokuj
Zawsze twierdziłem i twierdzić będe PiS to partia „małych” ludzi
wojtek dnia 27 sty 2009 | zablokuj
był ministrantem…
Kenny dnia 29 sty 2009 | zablokuj