.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do serwisu, który kontynuuje misję. www.DobrePaństwo.org

Pęknięta guma

23 sty 2009 – 17:29

Pamiętacie „Akcję Wieśmak”? Albo limuzynę podstawioną Rydzykowi? A może tragiczne usługi „Niebieskiej taksówki”? Oto kolejny epizod z cyklu „Pomożecie? Pomożemy!”

Jak podaje TVN24, minister spraw wewnętrznych Grzegorz Schetyna 12 stycznia jechał do Legnicy, by przekazać tamtejszym strażakom wóz bojowy. Wszystko szło dobrze, dopóki wiozący go inny wóz nie złapał gumy. Minister, niczym prezydent Kaczyński pod ostrzałem w Gruzji, szybko zmienił pojazdy i udał się w dalszą drogę. Komendant dolnośląskiej straży Jarosław Wojciechowski, który zabrał go „na łebka”, postanowił wykazać się rewolucyjna nadgorliwością i rozkazał, by lokalna straż pożarna udała się natychmiast na miejsce incydentu i ugasiła, tzn. wymieniła koło. Oczywiście, gdy dzielni strażacy dotarli do pojazdu ministra, okazało się, że kierowca ma dwie ręce i z wymianą już sobie poradził.

Rzecznik ministerstwa twierdzi, że o całej akcji

[...] minister Schetyna nie miał pojęcia [...] Nie prosił komendanta o pomoc, nie uczestniczył w całej sytuacji. Po prostu przesiadł się do innego auta i odjechał.

TVN24 poprosił o komentarz Julię Piterę, która nie wiedziała, że sprawa dotyczy Schetyny:

To nie jest etyczne, to jest zachowanie które nie ma umocowania w przepisach prawa. Każda służba wykonuje te zadania, do których jest powołana.

Kiedy już została poinformowana, że mówi o ministrze obecnego rządu, dodała:

On jest osobą chronioną, jeździ z BOR-em. [...] Jeżeli mieliśmy do czynienia z ewentualnym zagrożeniem, to być może ta sytuacja jest uzasadniona.

Zagrożenie najwyraźniej polegało na tym, że kierowca BOR palił się do wymiany koła.

  1. 73 odpowiedzi na “Pęknięta guma”

  2. Już dawno wiadomo że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu!

    stary dnia 23 sty 2009 | zablokuj

  3. Jak powiedział Hitler na zebraniu NSDAP ;)

    Ojciec Dyrektor dnia 23 sty 2009 | zablokuj

  4. Gratulacje dla Jarosława Wojciechowskiego, za wyjątkowe ‘lizo-dupstwo’ ;) Co do Pitery – to się nazywa „podwójna moralność”. Naszym wolno wszystko. Ale kiedy dotyczyłoby to opzycji, to już nie jest etyczne zachowanie. Swoją drogą, ciekawe jakie to ewentualne zagrożenie wynikało ze złapania gumy. ;)

    Paulina dnia 23 sty 2009 | zablokuj

  5. Jeśli już coś miało by mnie w tym zbulwersować – to nie nadgorliwość komendanta straży (ostatecznie ludzki odruch – pomóc komuś w kłopocie), a zupełnie coś innego. Bo niech mi ktoś powie – po jaką cholerę minister tłukł się z Warszawy do Legnicy? Co to znaczy „przekazanie” ? Czy był on tam do czegokolwiek potrzebny ? Czy może zawiózł instrukcję obsługi sikawki? Przecież to są pieniądze wywalone równo w gwizdek.Rozumiałbym jeszcze Pawlaka – ostatecznie Naczelny Strażak-Ochotnik, ale Schetyna?

    W związku z tym mam pytanie nieco szerszej natury – jak długo jeszcze będą celebrowane różne „uroczyste przekazania” ciepłych kalesonów Policji, strzykawek jednorazowych pielęniarkom, „otwarcia” 20.metrów ścieżki rowerowej z udziałem Ministra Transportu, Ochrony Środowiska czy inne „przecięcia wstęgi” na kładce nad Strzyżą. Przecież te wszystkie celebry kosztują! I niezależnie od tego, czy jest to Schetyna, Dorn czy inny Kalisz – my za to płacimy!

    Może już dosyć tego Bizancjum?

    ryszard dnia 23 sty 2009 | zablokuj

  6. Z Pitery też niezły kartofel… w końcu korzenie w PC…

    caleeb dnia 23 sty 2009 | zablokuj

  7. No to Pitera dołącza do grona polityków Polskiej Partii im. Kalego. Jakoś mnie to nie dziwi.

    Helblindi dnia 23 sty 2009 | zablokuj

  8. Heh zabawne. Już lepiej by Pitera wyszła, gdyby podtrzymała swoją wypowiedź. To druga wpadka PO w tym tygodniu, po zamieszaniu z dymisją ministra sprawiedliwości. Gdy dodać do tego przepisy o „strażakach” w firmach, to już nie jest ciekawie.

    moherek pospolity dnia 23 sty 2009 | zablokuj

  9. A wy narzekacie, że to Palikot zachowuje sie jak wariat. A tu prosze.
    Trzeba uważać aby Pitera nie zerwała sie z łańcucha!

    Phaet dnia 23 sty 2009 | zablokuj

  10. Kalizm stosowany jest, jak widac, powszechniejszy niż się zdawało. Niestety. A swoją drogą jakoś zawsze ta baba mnie odpychała. Aha, jak sądzicie, co robił Korwin-Mikke w otoczeniu Czumy dzisiaj, parę minut po 18, kiedy prezio mianował Czumę ministrem? Czyżbyśmy mieli szarą eminencję? Może to od Korwina wyszedł ten wariacki pomysł z bronią?

    Dario dnia 23 sty 2009 | zablokuj

  11. Tylko czekać na Palestrinę. (Widzicie? Widzicie? A nie mówiłem?) xD

    Poss dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  12. Troche z innej beczki. Wracajac w piatek z nart w Pirenejach do swojego grajdola przekraczalem kenion rzeki Vis: tzn serpentyna ok 500m roznicy poziomow w dol, maly mostek i znowu jakies 500m serpentyna w gore. I Francuzy to wybudowaly wiele, wiele lat temu. Polactwo natomiast nie umie zbudowac kawalka drogi na plaskim, ale za to politykowac kazdy potrafi.
    Chlopaki walnijcie to dziadostwo i ruszajcie w swiat. Lepiej pozno niz wcale a i glowa wolniej siwieje.

    euro-hillbilly dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  13. @euro-hillbilly
    Co Ty z żabojadami wyjeżdżasz? No i co z tego, że obudowali góry? Jadłeś francuską kiełbasę albo szynkę? U nas zjełczały boczek jest od tego lepszy. Polska kiełbasa przegoniła francuską – to bezsporny fakt.

    Generał Electric dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  14. Co prawda, to prawda, nasza kiełbasa przegoniła ich kiełbasę!

    Flogiston dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  15. Nasza kiełbasa wyborcza też przegoniła ich kiełbase wyborczą. Z innej beczki: rząd szykuje reformę emerytur mundurowych. Patrzę na Onet i co widze w komentarzach? Ciemny lud straszy niedołężnymi policjantami tak jak wcześniej straszył niedołężnymi kolejarzami. Już wiem jakie będzie stanowisko w tej sprawie vetownika, PiS-u i związkowych spaślaków. To, że przy okazji protestów przeciw zniesieniu pomostówek podważali sens tej reformy wskazując na przywileje mundurowych nie będzie miało znaczenia.

    moherek pospolity dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  16. Co do wcześniejszych emerytur uważam, że prezydent ma oczywiście całkowitą rację. Przecież najlepszym przykładem mogą być dwaj niedołężni bracia. I chcecie ludziom w tym wieku powierzać swoje bezpieczeństwo?

    A swoją drogą potwierdzeniem na całkowitą niesprawność starszych ludzi jest 58-letni pilot, który ostatnio rozbił samolot.

    grzes dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  17. Nie dajmy się zwariować. W końcu strażacy pojechali pomóc kierowcy /a nie ministrowi/ w naprawie awarii, a koszt tej pomocy to koszt kilkunastu kilometrów przebiegu samochodu. Odpuściłbym tę sprawę. Ale przejazd ministra i jego ochrony to już oczywiście całkowicie zbędny wydatek /dobre 800 km plus pewnie koszt delegacji dla wszystkich jadących/ i bezsensowna strata czasu wysoko opłacanego z naszej kieszeni ministra. Tanie państwo?

    andrzejjj dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  18. @grzes

    Owszem, 58-latkowie niepowinni pilotować samolotu, ale 58 lat to za wcześnie żeby siedzieć w domu i żyć z emerytury!(Są też mniej wymagające zawody)

    Kwa! dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  19. @ grześ
    Twój argument z 58. letnim pilotem jest, oględnie mówiąc, nietrafiony.Otóż wszyscy eksperci zgodnie twierdzą, że tylko dzięki doświadczeniu i umiejętnościom pilota NIKT W TEJ KATASTROFIE NIE ZGINĄŁ! A zaręczam Ci, że że najbardziej sprawny 25.latek, nawet po wypiciu srzynki Red-Bulla, nie wyłapał by ptaków, które wpadły do silników samolotu.
    No, chyba że Ty…

    ryszard dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  20. @euro hillbilly

    Odpowiem Ci dykteryjką jeszcze z czasów stanu wojennego:

    Dwie dżdżownice, mama z córką w pewien słoneczny poranek wyszły na chwilę na powierzchnię.Córeczka, zobaczywszy świat,mówi do mamy:
    -Mamusiu, popatrz, jaki świat jest piękny!Słońce, kwiaty, zieleń! A u nas ciemno, mokro, zimno, ponuro – powiedz, dlaczego my mieszkamy pod ziemią, a nie tu?

    -Bo widzisz, córeczko, tam jest nasza Ojczyzna….

    ryszard dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  21. Korwin wypełzł z nicości politycznej i od razu zaczął gadać! Podejrzewałem widząc go wczoraj na nominacji, że pomysł złagodzenia wymogów dostępu do broni (z którego Czuma się rakiem wycofał) może z nim mieć coś wspólnego, teraz mam już prawie pewność. Ciekawe tylko, ile jeszcze swoich głupot pan w muszce przemyci do Ministerstwa. http://www.tvn24.pl/-1,1582988,0,1,zycie-jest-prostsze-kiedy-ma-sie-bron,wiadomosc.html

    Dario dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  22. @paulina: konsekwencja zlapania gumy moze byc zagrozenie zlapania jakiegos syfa, takze ja bym tego nie lekcewazyl >:)

    drd dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  23. @ryszard
    Znam inna dykteryjke : Tam ojczyzna gdzie dobrze.
    A dzdzownice na powierzchni musza tez uwazac na walce.

    euro-hillbilly dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  24. @euro-hillbilly

    No to mamy różne filozofie….

    ryszard dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  25. @General Electric
    Masz racje ich jambon (szynka) w smaku i zapachu nie rozni sie od wedzonej ryby, ale niektore kielbasy nie sa zle. A sery… a wina…
    Co do drog to nawet bracia Czesi sa 100 lat przed Polska. Sad but true.

    euro-hillbilly dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  26. Dla kartofli racją stanu
    jest poparcie talibanu
    liczą głosy się moheru
    a tam Rydzyk jest u steru!
    On to nimi dyryguje
    a jak zechce to flekuje
    zawsze przyjmą to z pokorą
    bo się zbliża czas wyborów!

    kt dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  27. @ryszard
    Chyba zgodzisz sie, ze walczylismy takze o to aby nasza ojczyzna stala sie takze cala cywilizowana Europa. Ja marze o USE(Stany Zjednoczone Europy) i o tym aby kazdy mogl sobie wybierac miejsce gdzie chce zyc, pracowac i mieszkac. Lubisz cieplo masz Poludnie lubisz zimno masz Polnoc prawie jak w USA i jestesmy na dobrej drodze ku temu i wtedy nie bedziesz sie tytuowal Polakiem, Francuzem czy Niemcem ale Europejczykiem. Narody zachodnio-europejskie maja dosyc wojen i „patriotyzmu” na skutek ktorych wyginely cale pokolenia mlodych ludzi.
    Niemcy maja kaca tak wielkiego, ze wybili sobie wszelkie wojenki raz i na zawsze z glowy, bo przejrzeli, ze nie tedy droga do dobrobytu.
    A polactwo dalej karmi sie pseudopatriotyzmem, nienawiscia do innych nacji i celebruje przegrane i utopione w krwi powstania. Nie tedy droga do dobrobytu.
    Nawet Adam Asnyk napisal lata temu (o ile dobrze pamietam) cos takiego:
    …Trzeba z mlodymi naprzod isc
    Po zycie siegac nowe
    A nie w z uwiedlych laurow lisc
    Z uporem stroic glowe…
    Ja mam 54 lata ale dalej czuje sie stosunkowo mlody i gotowy na przestawianie gor. Staram sie byc zawsze optymista (choc przezylem tez trudne okresy) i zawsze chce widziec droge do przodu a nie do tylu. Zawsze ruszam w te droge z planem, jesli plan „A” sie wali zastepuje go planem „B” jak ten nawala pokazuje sie „C”. A nasza Polska robi jeden krok w przod a po tem dwa lub trzy do tylu. To jest po prostu chore.
    Ja nie mam zamiaru tracic czasu na zycie w nadzieji, ze bedzie lepiej jak nie jest i nie bedzie.
    Czlowiek taki jak Janusz Palikot to jest po prostu skarb na polskiej scenie politycznej. Szczery az do bolu. I co sie robi probuje sie go zwiazac i zakneblowac we wlasnej partii. A to znaczy, ze jeszcze dlugo w Polsce bedzie sie zamazywalo gownem okno, przez ktore probuje dotrzec swiatlo z tego swiata duzo bardziej jasniejszego niz polskie ciemnosci.

    euro-hillbilly dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  28. Każda władza demoralizuje :D

    (wyjątkiem jest PiS – tu jest na odwrót)

    threepwood dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  29. Piechuła dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  30. @euro-hillbillyTo, o czym marzysz – prawie już się ziściło.Przecież w praktyce każdy może już jechać, mieszkać i pracować tam, gdzie chce.A czy to SZE, czy inna UE – to już prawie wszystko jedno.Lat temu niewiele ( za Twojej i mojej pamięci) nikt z nas nawet nie śmiał o tym marzyć.

    Czy sądzisz, że to „stało się” samo? Czy bez udziału najpierw nielicznych, a potem coraz liczniejszych pozostających w kraju – doszło by do tego, że zaczyna być coraz normalniej?
    (Zauważ,że nie mówię „normalnie” a „normalniej”, ale po 40. latach idiotyzmów wychodzenie z nich jest bardzo trudne.)

    Ktoś to musiał zrobić, ktoś musiał doostać w d…ę po to, żeby następni mogli sobie żyć coraz normalniej.

    Czterdzieści lat komuny długo nam jeszcze będzie się czkawką odbijać – trudno.Ale innym będzie lepiej.

    Ty wybrałeś drogę „na skróty” – miałeś do tego pelne prawo.Ale proszę Cię, nie traktuj tych, którzy tu zostali, którzy z mniejszym lub większym trudem i poświęceniem coś usiłowali zrobić, i którym to „coś” (przynajmniej w jakiś stopniu) zrobić się udało – jak frajerów, Don Kichotów czy innych „z motyką na słońce”. Bo robili to z przekonaniem, niejednokrotnie poświęceniem no i z jakimś tam jednak sukcesem.
    Czy to, co mamy, jest optymalne? Bynajmniej.
    Czy trzeba to poprawiać? Jak najbardziej. Czy zbliżamy się do optimum? Sądzę, że tak, aczkolwiek jest jeszcze daleko.

    Pozdrowienia!

    P.S. Co do Palikota – pelna zgoda.

    ryszard dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  31. Apropos erystycznego wyczynu pani Pitery – nie mogę się powstrzymać, by nie zacytować małego fragmenciku z opowiadania Bruce’a Sterlinga:
    „- Powiem ci coś, co cię rozśmieszy, Ace. Każdy polityk może mieć trzy cechy: być inteligentny, uczciwy, skuteczny. Ale musisz sobie z nich wybrać tylko dwie.”

    Simon dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  32. @Kwa!, ryszard
    Chyba nie zrozumieliście mojej ironii. Myślę, że zjawisko biologiczne wetując ustawy o wcześniejszych emeryturach jest gotowe podać np. taki przykład na uzasadnienie swojej decyzji.
    Też uważam, że właśnie doświadczenie tego pilota na pewno pomogło w tej sytuacji.

    grzes dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  33. Do polaczków za granicą.
    Polaczek za granicą zawsze będzie śmieciem. Ja nie mógłbym tak żyć czując się gorszy bo jestem przyjezdnym. Ale dużo osób potrafi się zeszmacić dla byle kasy, a co gorsze potem w kraju sieją propagandę jacy to za granicą są zajebiści. Prawda jest taka, że są to ludzie co nigdy nigdzie dalej niż za powiatem nie byli, pierwszy raz pojechali i się podniecają wszystkim co widzą.
    A propos Żabojadów. W 1939 roku nas zdradzili, bo się przelękły Hitlera, a mogło być już po wojnie. Następnie PRL odbudował Polskę w parę lat. A III RP po 20 latach nie potrafi nawet naprawić dróg po PRL-u.

    father boss dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  34. @father boss
    „III RP po 20 latach nie potrafi nawet naprawić dróg po PRL-u”

    Nie żebym chciał zburzyć twój wyidealizowany obraz Jarci i Lesia, ale oni współtworzyli twoją znienawidzoną III RP :P

    threepwood dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  35. @father boss,
    mało tego,
    oba karły (nie tylko moralne) zasiadały przy okrągłym stole, który to stół był fundamentem III RP. Mało tego, jeden z tych karłów pił wódę z Kiszczakiem (w zawężonym liczebnie kręgu) w tak nie lubianej przez PISiaków Magdalence.
    A powiem jeszcze więcej, ponieważ wy tam w PIS-ie nie lubicie ludzi pochodzenia żydowskiego, że wasz idol powinien nosić nazwisko Kalksztein. Zarówno ojciec jak i mamuśka – są narodowości żydowskiej. Co gorsza, to zachodzi powazne podejrzenie, że Rajmund, tatuś obydwu bohaterów został przerzucony nielegalnie na teren Polski przez sowiecki wywiad stalinowski. O tym aż huczy w internecie. A najciekawsze, jest to, że badaniem przeszłości i drzewka genealogicznego Kalkszteinów zajmuje się pewien odłam piss-owski, związany z Szamanem z Torunia z Radia Ma-w-ryja. I co ty na to @father boss??

    Flogiston dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  36. „Polaczek za granicą zawsze będzie śmieciem. Ja nie mógłbym tak żyć czując się gorszy bo jestem przyjezdnym.”

    To jest właśnie ta pogarda dla własnego Narodu, prezentowana przez tzw. „prawicowych patriotów”. Tak naprawdę czają się za tym potężne kompleksy i niewiara we własną kulturę.

    Ja za granicą nigdy nie czułem się śmieciem z tego powodu, że jestem Polakiem. Przeciwnie, chętnie podkreślam ten fakt, patrząc ludziom innej nacji prosto w oczy – choć wyjeżdżam zwykle czysto turystycznie.
    Father boss czuł by się gorszy i nie mógł by tak żyć. To pokazuje smutną prawdę – jak prawicowy moher tak naprawdę postrzega swoich rodaków. Pomijając już to, że uważa ich za stado baranów – którzy przez ostatnie dwadzieścia lat dają się manipulować jakimś ciemnym układom i siłom.

    „A propos Żabojadów. W 1939 roku nas zdradzili, bo się przelękły Hitlera, a mogło być już po wojnie.”
    Niemcy nie mają poczucia humoru i puszczają wiatry przy stole, Żabojady nas zdradziły, a Żydzi, to sam pan wisz…
    To jest taki poziom myślenia, który prezentują często „prawicowy narodowcy” – czyt. wyborcy PISu. Wrzucić wszystkich do jednego wora z jedną etykietą – i już wszystko wyjaśnione. Żyd? Żydokomuna. Francuz? Tchórz. Rumun? Brudas.
    To właśnie tacy ludzie z prymitywnym myśleniem, znajdujący się wszędzie, tak wprawiają father bossa w popłoch. Ocenia innych podług siebie i wie, że także w Holandii dajmy na to znajdzie się ktoś, kto widział swego czasu zasikanego pijanego Polaka i będzie tak myślał o Polakach wszystkich – więc father boss tam nie pojedzie, żeby nie wpadać w oko… Bo father bossowi nie przyjdzie do glłowy, że ludzie nie dzielą się na „Żabojadów” i innych, tylko na mądrych i głupich…

    „Następnie PRL odbudował Polskę w parę lat. A III RP po 20 latach nie potrafi nawet naprawić dróg po PRL-u.”

    Ta nostalgia za PRLem jest wzruszająca – miłośnicy Jarosława nie bez powodu uwielbiają te moczarowsko-gomułkowskie tony obecne w propagandzie PIsu. Co do dróg: Polacy po 1989 roku byli w awangardzie przemian wolnorynkowych. Był okres czasu, kiedy to my osiągaliśmy najwięcej i najszybciej. To, że teraz snujemy się przy końcu peletonu, też nie jest na zawsze – po prostu to naturalna periodyzacja rozwoju, nie da się cały czas lecieć na całym gwizdku.
    Parę lat temu to Słowacja wlokła się w ogonie – teraz jest w grupie ucieczkowej, że pozwolę sobie na porównanie.

    Co do dróg: to wyzwanie finansowe przekraczające już wcale nie tak skromne ramy samej prywatnej inicjatywy w tym kraju. Father boss przeoczył fakt, że naprawa i budowa dróg w Belgii, Czechach, Estonii czy na Słowacji to zupełnie inna kwestia, niż w Polsce. Jeżeli nie wie, dlaczego, niech pomyśli o powierzchni kraju i liczbie mieszkańców, a potem się wymądrza.
    Ja osobiście widzę, że kopa do budowy dróg i infrastruktury dostaliśmy wraz z wejściem do UE, czego zresztą każdy rozsądny się spodziewał. Teraz wystarczy się rozejrzeć i popatrzeć na stosowne tablice i remonty – wiem co mówię, bo robię po 2000 km miesięcznie.
    Zabawne jest to, że wzrostowi gospodarczemu i znaczenia politycznego Polski uzyskiwanym dzięki stowarzyszeniu z UE od kilku lat panowie Kaczyńscy jak mogą, szkodzą. Że nie wspomnę o nader wstydliwym kazusie traktatu lizbońskiego.

    Dzięki bezrozumnemu uporowi Jarosława i Lecha:
    - tracimy polityczną siłę przebicia w Europie jako kraj nieobliczalny i awanturniczy – efekty już widać, powoli Gruzja i Ukraina wracają niestety do rosyjskiej strefy wpływów, bo u nas rządzi dwóch krótkowzrocznych „Napoleonków”
    - tracimy jakąkolwiek wiarygodność – jeśli rząd i prezydent negocjuje jakiś traktat, a potem tenże prezydent nie chce go podpisać, to po prostu łamie dane słowo
    - Jakże też będzie wyglądać wspólna polityka energetyczna Europy, kiedy walczyć o nią będzie kraj, który nie dotrzymuje umów?- wreszcie sami sobie wyrządzamy krzywdę, odsuwając w czasie wejście do strefy Euro. Jeśli nadejdzie większy kryzys niż obecnie, możemy przestać spełniać warunki przystapienia do strefy. Wtedy żegnajcie korzyści z euro i witajcie mądrzejsi Słowacy.

    Simon dnia 24 sty 2009 | zablokuj

  37. fatherboss napisał:

    „Do polaczków za granicą.
    Polaczek za granicą zawsze będzie śmieciem. Ja nie mógłbym tak żyć czując się gorszy bo jestem przyjezdnym. Ale dużo osób potrafi się zeszmacić dla byle kasy, a co gorsze potem w kraju sieją propagandę jacy to za granicą są zajebiści. Prawda jest taka, że są to ludzie co nigdy nigdzie dalej niż za powiatem nie byli, pierwszy raz pojechali i się podniecają wszystkim co widzą. (…)”

    Szczerze mówiąc to kiedy twoje wypociny przeczytałem, to zacząłem się śmiać z twojej głupoty, ale po krótkim przemyśleniu już mi do śmiechu zupełnie nie było. Zacytuję Simona, bo dobrze to ujął: „To jest właśnie ta pogarda dla własnego Narodu, prezentowana przez tzw. “prawicowych patriotów”. Tak naprawdę czają się za tym potężne kompleksy i niewiara we własną kulturę”. I osobiście zgadzam się z tym, bo gdy wyjeżdżałem do Wielkiej Brytanii to przez myśl mi nie przeszło żebym miał choć przez chwilę z jakiegokolwiek powodu czuć się kimś gorszym. To, że osądzasz patrząc tylko przez własny pryzmat wychodzi z twojego komentarz jaśniej, niż byś się mógł domyślać. To, że dla ciebie wyjazd do innego kraju jest „zeszmaceniem się” dla kasy, to tylko świadczy o tobie. Przynajmniej nie o mnie, ani o żadnym ze znajomych, których tu mam. Jestem tu, bo chcę zobaczyć jak tu się żyje, chcę poznać Londyn, w którym mieszkam, jutro pojadę do Amsterdamu, bo tak mi się będzie chciało i zostanę tam rok, może dwa, a pojutrze moża pare miesięcy w Paryżu? Czemu nie? Przeszkadza ci to, że ktoś lubi podróżować, zmieniać coś, poznawać coś nowego? Widocznie tak. Nie mam nic przeciwko temu, żeby całe życie spędzić w jednym miejscu z jednym celem – to też ma swój sens i znaczenie, ale nie rozumiem po ci mi się wpieprzasz w to co robię na co dzień? Piszesz: „Prawda jest taka, że są to ludzie co nigdy nigdzie dalej niż za powiatem nie byli, pierwszy raz pojechali i się podniecają wszystkim co widzą.”
    I prawda jest również taka, że sam nigdy poza swoim powiatem nie byłeś, ale zwyczajnie zazdrościsz, że ktoś się poza niego wyrwał. I sam byś się chętnie popodniecał, tym co byś zobaczył.

    Poss dnia 25 sty 2009 | zablokuj

  38. Ta historia jest niedługa
    pan prezydent brata sługa
    i poddany Ojca Rydza
    na Rassieję wciąż wybrzydza!
    I wojenka mu się marzy
    coś się zatem w Gruzji zdarzy
    a gdy się gęsto sypną strzały
    ruską broń rozpozna mały!
    Zaś gdy w rurach nie ma gazu
    kurdupelek wie od razu
    iż szlachetna Ukraina
    jest gwałcona przez Putina!
    Traktat – sukces niebywały
    dzisiaj muchy już obsrały
    bo mu Rydzyk palcem grozi
    więc Irlandią Naród zwodzi!
    Ciągle czymś się niepokoi
    dziur w budżecie tak się boi
    że kapuje rząd do NIK-u
    bo szkodników ma bez liku
    których budżet utrzymuje
    z nimi sPiS-ki ciągle knuje!
    Jego pracą wetowanie
    i na deser win spijanie
    za pieniądze podatnika
    tak się bawi ten duplikat
    swego brata powielony
    i w orędziach powtórzony!

    kt dnia 25 sty 2009 | zablokuj

  39. Po przeczytaniu komentarzy z tego artykułu dochodzę do wniosku, że tutaj nie wypowiadają się tylko Platformersi, ale też ludzie o poglądach 100% prawicowych, nie tak jak P(okój)iS(ocjalizm).A propos-zauważyłem nawet na tyle walniętego gościa, że aż komunistę…

    Kwa! dnia 26 sty 2009 | zablokuj

  40. Czyż nie euro-hillbilly?

    Kwa! dnia 26 sty 2009 | zablokuj

  41. @Kwa!
    A powiedz tak szczerze kto jest bardziej walnięty: komunista czy PiSiOR!? Otóż ja uważam, iż ten drugi to bardziej cyniczne bydlę, gdyż udaje ministranta u oćca Rydzyka a poglądy ma skrajnie populistyczno-komunistyczne zaś celem jest dorwanie się do władzy o uprawnieniach dyktatorskich w stylu Kim Dzong Ila z Korei Północnej! Natomiast ktoś kto dzisiaj jest komunistą z przekonania to człowiek słaby na umyśle – bo gdzież tu komunizm w kapitalistycznej UE i w Polsce już materialnie sprywatyzowanej (czytaj rozkradzionej)! Po prostu – to se ne wrati! jak mówią nasi mądrzy sąsiedzi z południa! Pozdrawiam!

    kt dnia 26 sty 2009 | zablokuj

  42. coż… @Kwa :-)

    @father boss jest nie tyle komunistą, ile wiernym wyznawcą kaczek. do tego stopnia wiernym, że uważa, że TuskWatch jest na wysokim poziomie intelektualnym i etycznym w przeciwieństwie do SD.

    ale cóż… gdy bozia rozdawała inteligencję on stał w kolejce po wiarę w wodza ;-)

    sunset dnia 26 sty 2009 | zablokuj

  43. @kt :-)

    ale właśnie PiSuarzy są najbliżsi idei komunizmu :-)

    porównaj sobie podstawowe zachowania i metody działania :-)

    sunset dnia 26 sty 2009 | zablokuj

  44. @Sunset
    Ależ ja mówię to samo co ty – oczywiście, iż są najbliżsi komunistycznej frazeologii z dużą dawką instrumentalnego populizmu. A o cynizmie tych bydlaków-wolaków świadczy ich postawa pokorniutkich ministrantów szefa toruńskiej rezydentury a także innych notabli naszego zepsutego do szpiku kości kościółka! Oczywiście prawdziwym celem jest władzuchna ukochana dla której nawet wpędzenie Polski w kryzys jest dobre stąd przecież totalna obstrukcja i wetowanie wszystkich aktów legislacyjnych przez brata mniejszego! Pozdrawiam!

    kt dnia 26 sty 2009 | zablokuj

  45. Jeszcze jedno! Otóż jest taka piosenka: „Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma…” Jeżeli wstawimy w miejsce „Cyganów” „komunistów”, to będzie to szczera prawda! A może tych komunistów nigdy nie było!? – zawsze szło i idzie o władzę! A komunizm to władza dyktatorska stąd pęd do instrumentalnego wykorzystywania tej ideologii bo daje ona możliwość takiego traktowania ludzi o jakiej zawsze marzyli Jarcia i Lesio, gdy rówieśnicy brutalnie ich tłukli na podwórku! I to im pozostało na Polski nieszczęście!

    kt dnia 26 sty 2009 | zablokuj

  46. Tyle tu się gada o komuniźmie, a chyba mało kto ma pojęcie o czym mówi. Więc pozwólcie że pokrótce Wam to uświadomię.
    KOMUNIZM – (łac. communis – wspólny, powszechny) to system rządów oparty na idei sprawiedliwości społecznej, negujący własność prywatną. System ideologiczny, będący modyfikacją socjalizmu, zmierzający do stworzenia społeczeństwa pozbawionego wewnętrznych podziałów ekonomicznych (bezklasowego) i etnicznych (bezpaństwowego), w którym wszystkie środki produkcji znajdą się w posiadaniu wspólnoty.
    Ustrój komunistyczny – uważany jest za ustrój bezklasowy, uwolniony od instytucji państwa – najwyższe stadium rozwoju społeczeństwa socjalistycznego. Nigdzie nie został zrealizowany. Był natomiast uznawany za cel, do którego miały dążyć społeczeństwa socjalistyczne.
    Reasumując. W Polsce nigdy nie było komunizmu. Był za to tzw. realny socjalizm, zarówno w fazie rozwoju oraz apogeum funkcjonowania. Istniała prywatna własność bo oprócz PGR-ów istniały prywatne gospodarstwa rolne. Istniała też prywatna przedsiębiorczość (sklepy, kuśnierze, mechanicy itp.) No niech któryś powie że tak nie było. A teraz wycieracie gęby komunizmem. Przyczyną znalezienia się ustroju realnego socjalizmu w fazie stagnacji i przewlekłego kryzysu było pojawienie się zorganizowanych ruchów emancypacyjnych („Solidarność”).Po upadku w początkach lat 90. , część ugrupowań przekształciła się w ruchy lub partie o charakterze socjaldemokratycznym.
    A na koniec historia lubi się powtarzać, więc
    „propaganda integracyjna” lub „globalistyczna”
    jasno oznacza przekształcanie Unii Europejskiej w jedno socjalistyczne państwo.Już obecnie Unia posiada swą stolicę, parlament, walutę, przygotowuje wspólną dla wszystkich członków konstytucję i armię. Są to wystarczające czynniki dla stworzenia superpaństwa likwidującego automatycznie państwowość i autonomię poszczególnych podmiotów Unii. Superpaństwo w swej strukturze ma zastąpić obecny, niedoskonały – zdaniem jego twórców oraz unijnej propagandy – porządek państwowy i społeczny i narodowy w Europie porządkiem doskonałym.Propaganda próbuje zatrzeć obraz ciągłości socjalizmu podkreślając – jako gwarancję oderwania się od niej – nowe instrumenty realizacji utopii: rynek, własność prywatną, demokrację.

    father boss dnia 26 sty 2009 | zablokuj

  47. @ kt, kwa

    Jest takie powiedzenie: „Jeśli ktoś w młodości nie był lewicowcem – to jest szują, ale jeśli na starość nim pozostał – to jest idiotą”.
    Otóż przy wszystkich zastrzeżeniach – coś w tym jest.Komuniżm, jako pewna idea, jest bez wątpienia czymś wzniosłym i szczytnym, ale tak się ma do rzeczywistości, jak perpetuum mobile do praw fizyki.

    W czasach, w których nikt nie wiedział na czym to polega – wielu szlachetnych i prawych ludzi dało się temu uwieść i do końca wierzyło w możliwość wprowadzenia tej idei w życie.Ostatnim takim komunistą -ideowcem, przy całym do Niego szacunku i uznaniu Jego zasług dla suwerenności Polski – był Jacek Kuroń. I dlatego był tak znienawidzony przez cały aparat władzy PRL-u, który zachowując fasadowość, był po prostu dyktaturą.
    Natomiast wspomniany wyżej aparat składał się w zasadzie już tylko z cynicznych karierowiczów, którzy dla zdobycia lepszej pozycji i jakchś dóbr materialnych byli gorowi zapisać się wszędzie tam, gdzie mogło to się opłacić (sławetne „Ja tam komunistą nie jestem, ale zapisałem się do PZPR bo:chciałem dostać mieszkanie, chciałem awansować, chciałem wyjechać za granicę, chciałem dostać talon na malucha /niepotrzebne skreślić/).

    Zresztą nic się nie zmieniło, ten gatunek człowieka nie wyginął i dobrze się ma (np. poseł Arkadiusz Mularczyk – młody człowiek, który zaczynał karierę w Samoobronie, a jak zorientował się,że to droga do nikąd – w te pędy przeniósł się do PiS-u.)
    Takich Mularczyków jest pełno zresztą w każdej partii – czy to w SLD, czy w PO, czy też innych LPR-ach.

    A „bracia mniejsi” (właściwie jeden, bo drugi jest tylko figurantem) – to – macie rację – typowy populizm bez jakiegokolwiek ideowego zaplecza.I takim porównaniem nie obrażajmy przedwojennych komunistów, którzy (co dziś wiemy) naiwnie sądzili, że komunizm jest możliwy i w imię tej wiary często tracili wolność, a nawet życie.

    ryszard dnia 26 sty 2009 | zablokuj

  48. @ryszard, napiałeś sensownie, ale jak przeczytałam twój komentarz mojemu psu, to strasznie się zdenerwował, bo zwrot „bracia mniejsi” używany jest powszechnie w stosunku do zwierząt, a nie do jakichś tam bliźniaczych gnomów.

    DamaKier dnia 26 sty 2009 | zablokuj

  49. @father boss
    Zawsze zanim zaczniesz innych pouczać to pomyśl chociaż przez chwilę kim są adresaci twojego wykładu czy też wywodów! To po pierwsze a po drugie – nikt sobie komunizmem ani też okresem realnego socjalizmu gęby nie wyciera. Zdajemy sobie doskonale sprawę z tego, iż był to system narzucony Polsce i Naród Polski musiał w nim trwać – w miarę istniejących możliwości – rozwijać się oraz osiągać jakieś cele jednostkowe i ogólnospołeczne. Z bilansu tych kilkudziesięciu lat też samo zło nie wynika, pozbyliśmy się plagi analfabetyzmu, odbudowano kraj ze zniszczeń wojennych, zapewniono pracę i dach nad głową obywatelom oraz inne socjalne udogodnienia. Oczywiście rządzili Polską namiestnicy z nadania rosyjskiego ale ktoś przecież rządzić musiał. Teraz „bojownicy” ze sfałszowanymi lojalkami i nawet całymi teczkami plują jadem na nieistniejący już system oraz włażą w dupsko szefowi rezydentury toruńskiej i innym katabasom odwołując się jednocześnie do resentymentów realnego socjalizmu właśnie! I to gwałcenie trupa nieistniejącego już państwa, które dało im wykształcenie i w sumie niezły poziom bytowania jest niezwykle podłą patologią kaczyzmu!!!!

    kt dnia 26 sty 2009 | zablokuj

  50. @father boss

    Nie ma sensu rozróżniać komunizm i realny socjalizm.

    Po pierwsze dlatego, że tak pojmowany komunizm nie istniał, i nigdy nie będzie – choćby nie wiem jaki Chruszczow go zapowiadał. Natomiast wygodniej dla całego świata było nazywać ustroje, które mniemały, że zmierzają do komunizmu – komunistycznymi.

    Natomiast nazywanie czegokolwiek pokracznymi prylowskimi neologizmami jest zajęciem, powiedziałbym, dość osobliwym. Otóż, father boss, nie istniał „realny socjalizm”, jak nie istniały także: „sprawiedliwość socjalistyczna” czy „centralizm demokratyczny” – - wszystkie te określenia opisują byty nieistniejące, a niektóre z nich są wręcz oksymoronami.
    Więc jeśli chcesz dziś komuś tłumaczyć coś o historii używając pustych pojęć umarłej ideologii – te efekty będą kiepskie, zaręczam.\

    Co do haseł: sprawiedliwość społeczna czy niechęć do własności prywatnej – najbardziej przetrwały one w takich populistycznych potworkach, jak Samoobrona czy PIS. Jeśli więc nie są one przedłużeniem całej masy poglądów homo sovieticusa, to są przynajmniej przedłużeniem części tej starej, dobrej, komunistycznej propagandy. Wystarczy posłuchać, co PIS nam mówi o prywatyzacjach, własności stoczni czy emeryturach pomostowych.

    „stworzenia społeczeństwa pozbawionego wewnętrznych podziałów ekonomicznych (bezklasowego) i etnicznych (bezpaństwowego), w którym wszystkie środki produkcji znajdą się w posiadaniu wspólnoty.” – czyli czysty LPR – wystarczy z bezpaństwowego wykreślić „bez”.

    „Przyczyną znalezienia się ustroju realnego socjalizmu w fazie stagnacji i przewlekłego kryzysu było pojawienie się zorganizowanych ruchów emancypacyjnych (”Solidarność”).”
    Otóż to jest nieprawda. Było dokładnie na odwrót. Przyczyną powstania ruchów emancypacyjnych była trwała i nieustająca niemożność zapewnienia przez kraje „demokracji ludowej” środków dom życia dla swoich obywateli. Przypominam, że robotnicy w Polsce strajkowali głównie po radykalnych podwyżkach cen, a część z 21 postulatów Solidarności spisanych na słynnych drzwiach – mógłby spokojnie napisać Marks.

    „A na koniec historia lubi się powtarzać, więc
    “propaganda integracyjna” lub “globalistyczna”
    jasno oznacza przekształcanie Unii Europejskiej w jedno socjalistyczne państwo.”
    Żeby tu jakaś historia się „powtarzała”, jak twierdzisz, musiałyby:
    - nowe podmioty wchodzące do Unii być do niej wcielane siłą
    - nie mieć w niej prawa głosu
    - UE musiałaby się przekształcać w jedno superpaństwo – co będzie, zobaczymy – ale póki co, to klituś bajduś
    - socjalistyczne to ono jest faktycznie w za dużym stopniu – ale to także kwestia czasu. Otóż UE (najpierw jako EWG) nie powstała, żeby zakazywać komuś chodzić w słowiańskich gaciach, albo komu innemu gadać po flamandzku. Powstała jako organizacja gospodarcza i mimo ciągłego bicia piany – to nadal jej główne cele. Bo czy chcesz tego, father boss – świat się globalizuje – i gospodarczo w czołówce będą tylko większe twory, ponadpaństwowe, jeśli nie będą Chinami np.
    Wolna konkurencja poskromi socjalizm szybciej, niż myślisz – Francuzi mogą sobie być socjalistami z zamiłowania, ale jak trzeba, kasę liczyć potrafią, uwierz mi…

    „Propaganda próbuje zatrzeć obraz ciągłości socjalizmu podkreślając – jako gwarancję oderwania się od niej – nowe instrumenty realizacji utopii: rynek, własność prywatną, demokrację.”

    Po pierwsze: propaganda. Que? Na wolnym rynku mediów i idei? Kłania się pisjanistyczna spiskowość.
    Po drugie: rynek, własność prywatna i demokracja jako NOWE instrumenty? Proszę nie rozśmieszać publiczności!

    Otóż rynek miał się dobrze i pozwolił ludziom wyjść z jaskiń na długo przed pojawieniem się różnych -izmów, w tym socjalizmu.

    I dziś wszystkie te NOWE instrumenty mają się dobrze mimo kryzysu i to na tyle, że bredzenie o przyszłym socjalistycznym superpaństwie jest po prostu utopią właśnie. Bo nawet gdyby w jakiś niewyobrażalny sposób powstało – skończyłoby, jak każdy socjalizm – choćby i ten „realny”.

    W sumie father boss masz niestety kiepskie pojęcie o świecie i historii, co wydaje się tłumaczyć fałszywe wnioski, jakie wyciągasz. Fałszywe przesłanki=fałszywe wnioski.

    Simon dnia 26 sty 2009 | zablokuj

  51. No muszę się z Ryszardem zgodzić w niektórych kwestiach (odnośnie komunizmu). Ale przykład tego Mularczyka niezbyt mnie przekonuje. Ale jeśli pójdzie śladami Niesiołowskiego, który już tyle partii zmienił no to może i poprę. No i mała uwaga: nie da się bez uszczypliwości? ( chodzi o braci mniejszych) mnie też się podoba: „Chyży Rój” (to trochę dla inteligentniejszych) ale nie używam.

    @kt
    Napisałeś:
    Zdajemy sobie doskonale sprawę z tego, iż był to system narzucony Polsce.
    Otóż mój śp. wujek, który był zagorzałym antykomunistą powiedział mi kiedyś; referendum przeprowadzone w Polsce 30 czerwca 1946 roku w oparciu o ustawę o przeprowadzeniu głosowania ludowego nie było fałszowane, bo nie było takiej potrzeby. Wujek potem mówił, że to przez wieśniaków przegraliśmy to referendum
    Były trzy pytania:
    1. Czy jesteś za zniesieniem Senatu?
    2. Czy chcesz utrwalenia w przyszłej Konstytucji ustroju gospodarczego, zaprowadzonego przez reformę rolną i unarodowienie podstawowych gałęzi gospodarki krajowej, z zachowaniem ustawowych uprawnień inicjatywy prywatnej?
    3. Czy chcesz utrwalenia zachodnich granic Państwa Polskiego na Bałtyku, Odrze i Nysie Łużyckiej?
    Sławetne 3xTAK

    Przecież nawet dzisiaj na te trzy pytania byłoby 3x TAK

    W całym społeczeństwie Polski międzywojennej chłopi to ogromna liczba od 14,5 mln do 17,5 mln. To było 70% ludności kraju i prawie każdy był na tak (a wśród repatriantów to każdy był na TAK).

    @simon

    Przeczytałem uważnie twój wywód to uważam że potwierdziłeś moje racje.

    Mam tylko uwagę do zdania
    - nowe podmioty wchodzące do Unii musiały być do niej wcielane siłą.

    Mamy inne czasy. Co powiesz na powtarzanie referendum do skutku (przypadek Irlandii). I tak wcielą jak nie za pierwszym razem to może za trzecim. No może nie jest to siła fizyczna. Może na tym etapie psychologiczna.

    father boss dnia 26 sty 2009 | zablokuj

  52. @Simon

    Generalnie zgadam się z Tobą – z jednym wyjątkiem.Piszesz oto coś takiego: „father boss ….falszywe wnioski, jakie wyciągasz.

    Otóż błąd, albowiem żeby wyciągać jakiekolwiek wnioski – trzeba MYŚLEĆ!! Czy sądzisz, że to zjawisko ma w tym przypadku miejsce?

    ryszard dnia 26 sty 2009 | zablokuj

  53. @ryszard
    „Otóż błąd, albowiem żeby wyciągać jakiekolwiek wnioski – trzeba MYŚLEĆ!! Czy sądzisz, że to zjawisko ma w tym przypadku miejsce?”

    father boss napisał kilka okrąglutkich, dość powszechnych i nieźle się mających bzdur. Zacytowałem je po nim i starałem się wykazać, jakimi są bzdurami

    Na to father boss do mnie:
    „@simon

    Przeczytałem uważnie twój wywód to uważam że potwierdziłeś moje racje.”

    Sam widzisz, że żeby zrobić z zaprzeczenia potwierdzenie, to jednak trzeba trochę pomyśleć. Niekonwencjonalnie, ale jednak.

    Simon dnia 26 sty 2009 | zablokuj

  54. @Simon

    To nie jest myślenie, to się nazywa „zaprogramowanie” albo „odruch warunkowy” (w przypadku organizmów żywych).

    ryszard dnia 26 sty 2009 | zablokuj

  55. czyli @father boss dalej nie uwierzy, że białe jest białe, a czarne – czarne :-)

    sunset dnia 26 sty 2009 | zablokuj

  56. @simon
    Twoje wywody wymyśliłeś tylko w tym celu aby zanegować moje. A że to za bardzo ci nie wyszło, tym samym potwierdziłeś moje rację. No dosłownie nawet potwierdziłeś że komunizm nie istniał. Ale skąd do głowy przyszedł ci Chruszczow. Że realny socjalizm nie istniał to napisałeś z przekory. No bo masz internet pod ręką wystarczy poczytać.
    Teraz przeczytaj to zdanie:
    „Przyczyną znalezienia się ustroju realnego socjalizmu w fazie stagnacji i przewlekłego kryzysu było pojawienie się zorganizowanych ruchów emancypacyjnych (”Solidarność”).”
    Otóż to jest nieprawda(to twoje słowa). Było dokładnie na odwrót. Przyczyną powstania ruchów emancypacyjnych była trwała i nieustająca niemożność zapewnienia przez kraje “demokracji ludowej” środków dom życia dla swoich obywateli.”
    Gdzie tu sprzeczność? Kryzys, stagnacja lub nieustająca niemożność zapewnienia środków do życia wykluczają się wzajemnie?
    Następny cytat:
    „socjalistyczne to ono jest faktycznie w za dużym stopniu – ale to także kwestia czasu”
    Zgodziłeś się tu ze mną czy nie.
    Delikatnie pozostałe Twoje kwestie przemilczę te z LPR, SO niezależnymi mediami.
    Te argumenty przypomniały mi pewien dowcip:
    Przychodzi baba do lekarza z kupą w ręce i mówi: zrobiłam kupę.Ale dlaczego kupę? Pyta lekarz. Bo chciałam zrobić coś na własną
    rękę.

    father boss dnia 27 sty 2009 | zablokuj

  57. “Przyczyną znalezienia się ustroju realnego socjalizmu w fazie stagnacji i przewlekłego kryzysu było pojawienie się zorganizowanych ruchów emancypacyjnych (”Solidarność”).”
    Otóż to jest nieprawda(to twoje słowa). Było dokładnie na odwrót. Przyczyną powstania ruchów emancypacyjnych była trwała i nieustająca niemożność zapewnienia przez kraje “demokracji ludowej” środków dom życia dla swoich obywateli.”

    Bo Ty father boss napisałeś że to Solidarność była przyczyną kryzysu PRL a simon napisał że Solidarność powstała w wyniku kryzysu PRL.
    Nie widzisz różnicy?
    To tak samo nie powinieneś zobaczyć różnicy w tym czy najpierw była kura czy najpierw było jajo.
    Podsumowując : albo nie wiesz co napisałeś (czyli skądś przepisałeś) albo nie rozumiesz o czym simon do Ciebie rozmawia.

    „Przychodzi baba do lekarza z kupą w ręce i mówi: zrobiłam kupę.Ale dlaczego kupę? Pyta lekarz. Bo chciałam zrobić coś na własną
    rękę.” – no kawał jak kawał ale jaki ma związek z tematem?

    caleeb dnia 27 sty 2009 | zablokuj

  58. W zasadzie caleeb mnie wyręczył, pokazując, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem.

    Wyjaśnię ci więc tylko, dlaczego Chruszczow. Otóż dlatego, że był on w ZSRR ostatnim pierwszym sekretarzem, który podawał daty ostatecznego wprowadzenia komunizmu na poważnie. Mój błąd – trzeba było wszak założyć, że nie masz o tym zielonego pojęcia, jak o większości spraw, na temat których tu się wypowiadasz…
    Tobie trzeba kawa na ławę i z wyjaśnieniami. Choć i to mało, ponieważ, jako się rzekło, nie umiesz czytać ze zrozumieniem: z mojego wyjaśnienia, że W OGÓLE niemożliwe jest socjalistyczne europejskie superpaństwo wyczytałeś, jakobym potwierdzał, że ono już istnieje.
    Można i tak – jak gęś z prosięciem, albo dziad do obrazu.

    Simon dnia 27 sty 2009 | zablokuj

  59. @ Simon

    No widzisz? Okazuje się, że odruch warunkowy mają nawet rozwielitki!!

    ryszard dnia 27 sty 2009 | zablokuj

  60. @ryszard
    Ze smutkiem przyznaję, że z tym odruchem jest coś na rzeczy…

    Simon dnia 27 sty 2009 | zablokuj

  61. No cóż ze smutkiem przyznaję że znane porzekadło
    jak zawsze się sprawdza:

    Nie polemizuj z idiotą
    - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu,
    a później pobije doświadczeniem.

    father boss dnia 27 sty 2009 | zablokuj

  62. Widzisz ryszard – nawet co do odruchów ważne jest doświadczenie:)

    Otóż miłośnicy Jarosława potrzebowali jeno paru miesięcy, żeby zacząć korzystać z tej jakże popularnej ostatnio w necie konstatacji (nie polemizuj z idiotą, bo pobije cię doświadczeniem).
    Z czegoś, z czego ukuto niegdyś oręż między innymi przeciw pisowskim trollom, oni sami zaczynają korzystać.
    Trochę to czasu zajęło, ale jednak…

    Wiesz, nic mnie tak nie rozbawia, jak oskarżanie przeciwników politycznych o to, co nam samym wychodzi najlepiej.
    Więc kiedy hunwejbini PISu oskarżają przeciwników o manipulacje masami, o stosowanie fałszu, o zaostrzenie obyczajów i wyzwiska, o bezideowość w parciu do władzy – to śmiech pusty mnie ogarnia.

    Tu zachodzi podobny mechanizm – pokaż gościowi, że pisze brednie, udowodnij mu to – a wykorzysta tekst, który już tyle razy usłyszał względem siebie i sobie podobnych, nazywając cie idiotą, który sprowadza do swojego poziomu.

    Kolejny raz father boss udowodnił, że całkiem nieźle przepisuje komunały, kiepsko się nad nimi zastanowiwszy…

    A co do sprowadzania do swojego poziomu – nie jestem tak zadufany w sobie i pusty, żeby mieć się za bógwico, człek ze mnie raczej przeciętny – ale sądząc z merytorycznej zawartości postów father bossa – musiałbym się faktycznie sporo natrudzić, żeby sprowadzić go do swojego poziomu, a i to bez gwarancji powodzenia…

    Father boss – „Pigmalion” się kłania – i spokojnie, „No bo masz internet pod ręką wystarczy poczytać.”, sprawdzisz sobie tego „Pigmaliona”…

    Simon dnia 27 sty 2009 | zablokuj

  63. @ Simon

    Przepraszam rozwielitki!!!

    ryszard dnia 27 sty 2009 | zablokuj

  64. Po co ten szum! O co kurna chodzi!!! Odkąd pamiętam nna Straż zawsze moznabyło liczyć – w każdym przypadku: koty na drzewie, osy na strychu, drzewo na drodze, zatrzaśnięte drzwi – oni sa wszędzie! Cieszą się największym zaufaniem ludzi. To jest nagonka i szukanie tanich sensacji – przecież nie chodzilo o prywatna sprawę (żadne mc donaldy czy zakupy!!!!!) Żaden obywatel nie płaci za nieuzasadnione wezwanie strazy.

    skip dnia 27 sty 2009 | zablokuj

  65. @simon powiedział:
    “Pigmalion” się kłania.

    Nie wiedziałem że cierpisz na dewiacje seksualne.
    Ale może da się to leczyć.

    A tak serio, to widzę że ciężko jest Cię czegoś nauczyć boś niereformowalny. A wiecznie przecież żył nie będę. No to jeszcze poczekam. Myślę że 3 lata wystarczy.

    father boss dnia 27 sty 2009 | zablokuj

  66. @ Simon

    Daj se spokój i nie rozmawiaj z „father boss”, bo to nie ma sensu.Co najwyżej można sobie pogadać o nim, i to tak, jak się rozmawia o uciążliwym wrzodzie na d…e lub czymś równie niepotrzebnym a uciążliwym. Ale najlepiej zignorować.

    ryszard dnia 27 sty 2009 | zablokuj

  67. Masz rację, ryszard. Przecież nie będę się wdawał w pyskówki na poziomie gimnazjum.

    Simon dnia 27 sty 2009 | zablokuj

  68. Simonie:
    Mądryś jak Salomona Kalesony. Naprawdę marnujecie się tu z twoim klakierem Ryszardem.

    father boss dnia 27 sty 2009 | zablokuj

  69. Widzę że skończyły się argumenty father bossowi i teraz walczy za pomocą inwektyw.

    caleeb dnia 27 sty 2009 | zablokuj

  70. @caleeb fujjj ale pojechales podrecznikowa wrecz plastelina ;)

    sardzent dnia 27 sty 2009 | zablokuj

  71. Chłopaki przybyli na pomoc, trochę za późno.

    father boss dnia 27 sty 2009 | zablokuj

  72. @caleeeb

    A czy toto kiedykolwiek miało jakieś argumenty?

    ryszard dnia 27 sty 2009 | zablokuj

  73. Przypomnę, że toto napisało coś o sprowadzaniu do poziomu i wykańczaniu na nim. A teraz przeczytajcie ostatnie dwa posty „totosia” – dajmy sobie spokój!

    Simon dnia 28 sty 2009 | zablokuj

  74. :) ani to pomoc ani za późno… bo czy trzeba pomagać komuś, kto świetnie się broni sam (a nawet punktuje argumentami?)

    caleeb dnia 28 sty 2009 | zablokuj

Sorry, comments for this entry are closed at this time.