.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do nowego serwisu www.DobrePaństwo.pl

Prostytucja polityczna

13 stycznia 2009 – 11:29

9 stycznia 2009, Janusz Palikot w TVN24

Wykorzystaliśmy znacznie więcej funduszy unijnych niż Grażyna Gęsicka zaprezentowała, i ona to wie lepiej niż ktokolwiek inny. Przykro mi, że prostytucja w polityce sięga nawet pani minister Gęsickiej. Nie myślałem nigdy, że ona się tak prostytuuje, bardzo jest mi przykro z tego powodu.

O tym, jak pani Gęsicka się z prawdą mijała, będzie osobny artykuł.

10 stycznia 2009, Jarosław Gowin:

Gdy słyszę jak się obraża osobę o takich zasługach jak minister Gęsicka, to mi się nóż otwiera w kieszeni [...] Janusz Palikot stracił zdolności honorowe, dlatego od tej pory nie będę komentował jego kolejnych wypowiedzi.

10 stycznia 2009, Jarosław Kaczyński:

To co zrobił Palikot, to przekroczenie kolejnej granicy. Mam apel do premiera. Jeżeli premier jest dżentelmenem to powinien z tej sytuacji wyciągnąć ostateczne wnioski. Jeśli ich nie wyciągnie, to znaczy, że słowa Palikota są także jego słowami. Mam nadzieję, że tak nie będzie. [...] Gowin stanął w obronie obrzydliwie obrażonej kobiety.

29 sierpnia 2003, Sejm:

Jarosław Kaczyński: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mamy tutaj do czynienia nie tylko ze zgłoszeniem wniosku o podjęcie procedowania nad ustawą, która jest w oczywisty sposób sprzeczna z konstytucją, ale także z czymś więcej. Otóż rząd, posługując się sprostytuowanymi prawnikami, próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje. Tak to trzeba powiedzieć. (Oklaski) Jeśli pan marszałek…

Marszałek: Panie pośle, proszę uważać na język, jakiego pan używa.

Jarosław Kaczyński: Panie marszałku, używam tego języka w sposób całkowicie świadomy. Właśnie tak jest. (Oklaski)

Marszałek: To tym gorzej o panu świadczy, zapewniam.

  1. 159 odpowiedzi na “Prostytucja polityczna”

  2. Znakomity przykład na obłudę liderów PIS-u. Prześmieszne i ironiczne, bez dwóch zdań.

    Jednak nie zmienia to faktu, że Janus Palikot posuwa się nieco zbyt daleko w obrażaniu. Dlaczego zbyt daleko? Otóż dlatego, że o ile szokowanie jest niezwykle skutecznym sposobem zwrócenia uwagi na wiele spraw zwykle pomijanych, to jednak, bywa i tak, że nie przykuwa uwagi do problemu, a wręcz odbiera mu atencję. W tej chwili medialnym tematem nie jest to, czy Pani Gęsicka mówiła prawdę i jak bardzo się myliła w swoich tezach, ale to, że poseł Palikot naruszył (a moim zdaniem naruszył) zasady dobrego wychowania w stosunku do kobiety.

    yoshin dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  3. Bronię Palikota. Nie tylko dlatego, że retoryka, którą stosuje, mieści się w granicach dyskusji publicznej (czego dowiódł choćby cytat z kaczyńskiego) ale przede wszystkim dlatego, że obnaża całkowite załganie przeciwników politycznych. Czy ktokolwiek zwróciłby uwagę na to, że była minister kłamie, gdyby nie ostre porównania Palikota? Czy ktokolwiek zwróciłby uwagę na hipokryzję kaczyńskich, gdyby nie pytania “wprost” o orientację seksualną jednego z nich? Przypomnę homofobiczne wystąpienia przeciwko Marszom Równości, wykorzystywanie (bezprawne) fotografii gejów w tzw. orędziu etc.etc. Hipokryzja rządzących sytuuje nas w zaścianku Europy, na który, jako obywatelka RP wcale nie mam ochoty. Dlatego trzymam kciuki za Palikota i cieszę się, że nie siedzi u nikogo w kieszeni i ma odwagę mówić to, co mówi. Stać go na to nie tylko materialnie ale i moralnie.

    Nutka57 dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  4. Dzięki Nutka że mi przypomniałaś o tych gejach. Człowiek zapomina gdy jest tego zbyt wiele. Niegodziwości polityków PiS są już tak liczne że po prostu się o niektórych zapomina.

    caleeb dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  5. Jesteście niesamowici. Jak wy to znajdujecie? Brawo!

    A Kaczynski ma malego jarka i stad te wszystkie frustracje.

    irasiad dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  6. @caleeb
    I na to oni liczą! I właśnie na to oni LICZĄ, że się zapomina. “Nie będę premierem, gdy brat będzie prezydentem” – a potem co? Zasady wprawdzie zobowiązują, ale wszystkich innych a nie mnie – tak rozumuje i na to liczy Kaczy-Duet. Orwell pomylił się tylko o 21 lat, nasz, polski, rok 1984 mieliśmy w 2005 roku. Całe szczęście wszyscy zrozumieliśmy, kim są kaczyści. Na nasze szczęście zbyt duża część społeczeństwa pamiętała PRL-owski ustrój państwa policyjnego. Państwo policyjne kaczystów zmierzało w jeszcze gorszym kierunku. O ile PRL (w końcowej fazie) miał już stępione zęby rewolucyjne, o tyle kaczyści z lat 2005-2007, aż do wyborów 21 października – rozpędzali swoja machinę totalitarnego państwa rewolucyjnego.

    Nie zapominajcie też, proszę, że nikt Jarkowi nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Bo od wmawiania ludziom, gdzie stało ZOMO, a gdzie leżała kołdra, pod którą spał Jarek – jest sam Jarek!

    Flogiston dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  7. Dobra, to kiedy PiS usunie Jarka z partii za karę? 6 lat za późno, ale chyba uczciwie?

    Nonchallance dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  8. Irasiadzie, o ile dobrze pamiętam, Palikot sam to znalazł i napisał na blogu, ale jakoś nie nagłośniło się to w mediach.

    Natomiast co do sedna sprawy, to z jednej strony odnoszę się bardzo krytycznie do takich sformułowań, niezależnie od tego, kto ich używa; podobnież drażni mnie Palikot ośmieszający siebie i PO wygadywaniem bredni o homoseksualizmie Jarosława Kaczyńskiego. Z drugiej jednak strony manipulacja Gęsickiej jest tak paskudna i grubymi nićmi szyta, że ręce opadają. Ponadto słowa Palikota są NICZYM w porównaniu do błota, jakim Połowa Zjawiska Biologicznego rzucił w Niesiołowskiego, przyklejając mu wobec całej Polski łatkę donosiciela (doskonale wiedział, że ciemny lud to kupi a jego tuba propagandowa, czyli Radio Maryja i tato Rydzyk odpowiednio podchwycą i podtrzymają temat). Ciekawe, że wystarczy jedno niemiłe słowo, żeby oburzyć cały kraj i żeby media grzmiały i grzmiały, a gdy ktoś dopuścił się tak obrzydliwego oszczerstwa, to burza jest przelotna i szybciutko po niej przychodzi słońce. Jak to możliwe??? :-(

    Boromir dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  9. Kaczyńscy w latach 2005-2007 może nie stworzyli państwa policyjnego(nie zabijali nikogo),ale wiele można było się po nich spodziewać

    Kwa! dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  10. Poniważ skrzeczenie Kaczora jest głośniejsze…

    Kwa! dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  11. Droga Nutko:) To, że Kaczyński użył równie obrzydliwych słów nie usprawiedliwia Palikota. Tak samo, gdyby Kaczyński zrobił kupę na środku sejmowego korytarza, a potem to samo zrobił Palikot, nie usprawiedliwiałoby to Palikota i nie dowodziło, że mieści się to w ramach debaty publicznej;) A tak bardziej poważnie, to ja się zgadzam, że Palikot to bardzo użyteczna bestyja, jednak jestem zagorzałym przeciwnikiem zachowań nieładnych niezależnie, z której strony politycznej sceny one się zdarzają.

    yoshin dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  12. mam pewne watpliwosci, ktorych nie udalo mi sie rozwiac; powolam sie na jedno zrodlo (tak robia prawdziwi historycy, np. z IPN; taki amator jak ja powinien wzorowac sie na lepszych od siebie, czyz nie ?)

    - Jaroslaw Kaczynski obudzil sie w poludnie i nikt go nie zatrzymal
    - Jaroslaw Kaczynski zostal zatrzymany po paru dniach i tego samego dnia zwolniony
    - SB sfalszowala teczke Jaroslawa Kaczynskiego (tu nie jestem pewien, ale w teczce chyba byly tylko 2 kartki)
    - pozniej Jaroslaw Kaczynski nie byl szykanowany przez SB, ani inny aparat panstwowy
    - Jaroslaw Kaczynski stara sie za wszelka cene dokopac Walesie, ktory badz co badz jest symbolem obalenia PRL (i tym samym SB)
    - Jaroslaw Kaczynski nakazal swoim technikom zagluszac pielegniarki (komunisci z ZSRR nakazali swoim technikom zagluszac Radio Wolna Europa)
    - Jaroslaw Kaczynski posluguje sie nowomowa
    - partia Jaroslawa Kaczynskiego poslugiwala sie propaganda sukcesu

    to sa punkty, ktore budza moje watpliwosci w kwestii: czy Jaroslaw Kaczynski faktycznie dzialal w opozycji ?

    zenobia dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  13. “… kaczysci nie zabijali nikogo …”

    Blida i 48 pacjentów, którzy nie doczekali przeszczepu serca, to takie same ofiary kaczystów, jak ofiary stanu wojennego w PRL. Kaczysci za mało mieli czasu, nie zdążyli jeszcze rozpedzić machiny totalitarnego państwa, ale zamiary i tendencje były wyraźne. Poza tym, trzeba pamietać, że każdy ustrój totalitarny powstaje z pobudek szlachetnych, ma dobre zamiary, ale realizując rewolucyjne idee – zmierza do piekła i prześladowań dużych grup społeczeństwa.

    Flogiston dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  14. Każde, praktycznie rzecz biorąc, wystapienie członka (członkini?) PiSu musi mieć wydźwięk propagandowy. Oni prowadzą nieustanną wojnę polsko-polską dzieląc naród na “z nami” i “przeciwko nam”. Jak wszyscy, którym się zdaje, że dzierżą objawioną prawdę absolutną, nie cofną się przed żadnym środkiem prowadzącym do ugruntowania swoich poglądów. Sprawa Gęsickiej też może być elementem tej beznadziejnej rozgrywki politycznej. Ot, trzeba było przyłożyć drugiej stronie, więc “właściwa” interpretacja (którą “ciemny lud kupi” – thx Boromir) danych o wykorzystaniu funduszy się znalazła. A że “lekko” zamanipulowano liczbami – kto by się tym przejmował. Dla kaczej gromadki to bez znaczenia – cel uświęca środki. Możliwa jest jednak też inna, chyba nawet bardziej prawdopodobna, geneza tej całej hecy. Gęsicka dostała te dane do przytoczenia i nawet nie chciało się jej (lub zwyczanie nie potrafiła) ich zweryfikować a, że odpowiadały doskonale jej osobistym poglądom, tym milej jej było wygłosić te rewelacje. Ten wariant jakby bardziej pasuje do obrazu niekompetencji, braku kwalifikacji i zwyczajnej głupoty, którą często zdradzają politycy. Jest taka zasada, zwana bodaj Brzytwą Hanlona (od Brzytwy Ockhama), która mówi: NIE PRZYPISUJ ZŁEJ WOLI TEGO, CO ZNACZNI PROŚCIEJ JEST WYTŁUMACZYĆ GŁUPOTĄ.

    Asding dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  15. Gowin to niech idzie do Częstochowy na łokciach i niech zamknie jape bo nie moge go słuchać.

    alien dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  16. Hmmm… Nie sądzę, żeby Gęsicka była głupia czy też nie miała pojęcia w sprawach związanych z finansowaniem unijnym. Raczej jednak zakładam tu złą wolę; podporządkowanie wszystkiego jedynie słusznej ideologii, która swym bezgranicznie oczywiście oczywistym dobrem znieczula sumienie na każdą własną niegodziwość – zdaje się zresztą, że w ogólnej diagnozie zjawiska się tu zgadzamy. ;-) Połowa Zjawiska Biologicznego w zaszczepianiu ludziom tej ideologii i towarzyszącej jej metodyce jest bardzo skuteczna. Poza tym dochodzi element strachu i zwykłego egoizmu: jeśli by Gęsicka nie była gotowa na manipulację u boku Wielkiego Brata i zaprotestowałaby, spotkałby ją ten sam los, co Dorna i wielu innych, którzy choć raz odważyli się zaprzeczyć bądź mieć inne zdanie. To, czy kobieta ma resztki honoru, okaże się w przyszłości: jeśli ma, za jakieś pół roku, może rok opuści PiS. Zostają tylko ci, którzy nie mają, tworząc środowisko idealnego wręcz BMW: Karol “Naczy” Karski, Marek Suski, Edgar “Kadłubek Peron Pro-pana-dlatego-bo” Gosiewski etc.

    Boromir dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  17. “Wiem, że kłamię, wiem, że krzywdzę innych ale bede miała za to poparcie szefa i, może, jakąś kasę extra na drobne wydatki. No i może znajdę się na liście do Europarlamentu…”. Jak nazwać takie myślenie? Takie zachowanie? Oczywiście, można bawić się w eufemizmy, których “siła rażenia” jest nadzwyczaj subtelna. Platforma, próbując ucywilizować scenę polityczną w RP, ginie w natłoku brutalnych sformułowań swoich adwersaży. Więc można mówić, że to nie plują, a deszcz pada. Można też, jak Palikot, nazywać zjawiska po imieniu. Przypomnę, że Palikot nie powiedział o pani byłej minister, że jest prostytutką. To byłoby ad personam i, rzeczywiście, skandaliczne. Ale nazwanie postawy politycznej prostytuowaniem, to zupełnie inna sprawa. Nie zmienię swojej opinii. Trzymam kciuki za Palikota, żeby nazywał po imieniu to, czego my nazwać nie możemy, bo jesteśmy szarą masą ale nie ciemnym ludem!!!

    Nutka57 dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  18. “Prostytucja polityczna” – o matko, co za wulgarne słownictwo!

    Ręce opadają, jak dziennikarze i co niektórzy politycy płaczą nad upadkiem obyczajów parlamentarnych.

    O boże! Jakież to obyczaje tracimy?

    Z I Rzeczypospolitej? Że na obradach się nie bigosuje i nie rozsyła uniwersałów, iż małżonka królewska to dziwka i czarownica.

    A może obyczaje z II RP, gdzie posłów sadzano do więzień, a naczelnik w parlamencie używał takich słów, których nie znajdzie sie w żadnym słowniku dla dzieci i młodzieży szkolnej.

    Chyba nie chodzi o tradycję dobrych obyczajów z czasów PRL-u? Rzeczywiście swego czasu najgrzeczniejszego parlamentu jaki Polska znała – nikt tam nie przeklinał, nie wyzywał – było poprawnie i kulturalnie aż do bólu… No nie wiem czy byśmy chcieli wrócić do tamtych czasów.

    A gdzież ta wyimaginaowana grzeczność w innych krajach? W zdecydowanej części Europy i to także tej o starych tradycjach parlamentarnych, taki Palikot nie byłby w żadnym wypadku kontrowersyjny – używając zwrotu – “prostytucja polityczna” – zwrotu znanego już z czasów obrad senatu rzymskiego.

    Noi nie – Ale u nas ma być idealnie – mamy być bardziej papiescy od papieża – co sprawia, że Polacy mają jakiś wyimaginowany obraz jak powinien wyglądać rząd, parlament i wszelkie instytucje – obraz pozbawiony kompletnie realizmu – wszak gdyby panowała powszechna zgoda i harmonia – nie potrzebne byłby partie, a nawet wybory i parlament – bo i po co, gdy wszyscy z wszyskimi się zgadzają i nie kłócą?

    A może chodzi o fałszywy i krzywdzący obraz kobiety – ubezwłasnowolnionej – na tyle, że nie jest w stanie równać się mężczyźnie i na równi z nim uczestniczyć w dyspucie politycznej, bo to grozi jej utratą wimaginowanej czci, cnoty, a może nawet dziewictwa. Taki rycerski poseł Gowin może więc dziś z powodzeniem bronić czci niewieściej. W jego mniemaniu i przyklaskujących mu dziennikarzy – bronić tej słabej płci – o nie nie, nie ludzi zdolnych do równoprawnego uczestniczenia ze wszystkimi konsekwencjami w życiu społecznym, politycznym i całej reszcie.

    Ot mamy z masta Krakowa rycerza obrońcę cnoty niewieściej – i warchoła z Lublina co urąga słabej płci. Dokładnie – SŁABEJ PŁCI – wobec której nie można użyć ostrzejszego sformułowania – bo rzekomo kobiety są słabsze cieleśnie i pewnie w podtekście i umysłowo. Przez to wymagają w mniemaniu “rycerzy” szczególnej opieki i obrony oraz innego traktowania niż mężczyźni. Tak wiec kobiety powinny dziękować rycerzom w rodzaju posła Gowina za sprowadzenie ich do poziomu z czasów XIX wieku.

    Generał Electric dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  19. A ja pamiętam, jak Paliknot bronił Senyszyn nazwanej przez Cejrowskiego głupkiem.
    Teraz pan niechamski, inteligentny POstępowiec zapomniał niejako o swoim wstawiennictwie, wynikającym, jak mniemam, z wcześniej wyznawanych zasad obyczajowych. Jak się nazywa takie zachowanie? Hipokryzja? – czy jakoś tak.

    12345 dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  20. Roznica poleg na tym za nazwanie kogos “głupkiem” obraża osobę, nazwanie zachowania jak na przyklad “chamskie” ;) ,”prostytuowanie sie” i tak dalej mowi o nieodpowiednim zachowaniu nie dotykajac osoby ad personam (thx Nutka)

    Macket dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  21. No a poza tym nie łudźmy się. Pan poseł Palikot jest na cztery łapy kuty. Każda jego “skandalizująca” wypowiedż, obruszająca gust i poczucie moralności a’la pis i banda z torunia (wszystkich z Torunia uprzedzam w komentarzach: “banda z torunia” to nie to samo co Toruń) jest dobrze przemyślana.
    Dlaczego obruszana urażona pani G. nie poda go do sądu ?? Dlaczego poruszony obywatelskim obowiązkiem poseł również G. tego nie zrobi ??
    Ano własnie dlatego że nie wygrają i dobrze o tym wiedzą. Ten mały fakt świadczy o tym że pomimo skandalizującego sposobu uprawiania polityki Pan poseł Palikot przerasta większośc aktualnie nam panującej sceny politycznej, również w szeregach własnej partii, nie wspominając już o pis.
    Jak słusznie ktoś powiedział w jednym z komentarzy dziś lub wczoraj – jest jednym z nielicznych (lub może nawet jedynym) człowiekiem który na scenie politycznej byc chce, ale nie musi, bo i tak bedzie miał z czego życ.

    P.S. Logo na koszulce:
    “Jestem z Palikotem” :)

    Macket dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  22. i jeszcze…

    wprost z słownika języka polskiego:

    prostytuować
    1. «zmuszać kogoś do uprawiania prostytucji»
    2. «hańbić coś dla pieniędzy lub innych korzyści»

    prostytuować się
    1. «uprawiać prostytucję»
    2. «wysługiwać się komuś dla pieniędzy lub innych korzyści»

    w związku z tym że jak zakładam pani G. nie uprawia procederów opisanych jako podpunkty 1. Pan poseł Palikot miał na myśli znaczenie opisane w podpunktach 2.

    a tu link:
    http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=prostytuowanie

    Macket dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  23. @yoshin:

    Nikt nie twierdzi, że niewłaściwe zachowanie osoby A upoważnia i rozgrzesza osobę B z takiego samego zachowania. Rzecz jednak w tym, że jeśli ja zrobię kupę na środku sejmowego korytarza, to powinienem powstrzymać się ze swoim świętym zaplutym oburzeniem i krytyką, kiedy podobną kupę zrobi ktoś inny.

    To jest cały Jareczek: jemu kupę wolno, bo on jest… on. Hołota ma się pilnować i trzymać mordę w kuble – on nie musi; ma misję od Boga.

    Piotr 1 dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  24. Palikot ma 100% mojego poparcia.

    Facet mówi wprost i mówi prawdę. A jak widać trzyma się definicji, co zostało wyżej udowodnione przez Macketa.

    Koleś jest za 100% równouprawnieniem kobiet. Zgadzam się z nim, że równouprawnienie polega również na pozbawieniu pewnych przywilejów.
    To trochę jak na polu walki. Baba z karabinem jest całkowicie równa facetowi z karabinem i nikt nie pyta “czemu strzeliłeś do kobiety?”

    I tak jak napisał na bogu- walka z PiSem wymaga ciężkiej amunicji bo podobnej używa przeciwnik. Metoda przykrywania pisowsiego chamstwa słodkimi słówkami nie sprawdziła się.

    Co do geja, sprawa nie wypływa po raz pierwszy. Co najmniej dwukrotnie publicznie wypowiadał się o tym Wałęsa. Ale nikt do sądu go nie ciąga. A wszyscy wiemy jak chętnie kaczki spotykają się w sądzie. Czyli coś jest na rzeczy.

    scarneck dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  25. Jeszcze raz zwracam uwagę na to, iż PiS spełnia w świetle prawa międzynarodowego wszelkie wymogi partii o charakterze przestępczym – czyż nie ma wśród nas prawników, którzy są w stanie to przeanalizować i podać wiążącą interpretację prawną!

    kt dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  26. A takie pytanie mam kim byl tatus tych panow lesia-jarka powinien byc bardzo Dumny

    igorek dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  27. Niedawno pan kaczyński (lech, dla odmiany) wypowiadał pod adresem pewnej dziennikarki grożby karalne. I co? I nic. Zapomnieliśmy. Wcześniej na korytarzach sejmowych jego brat ze swoja świtą stratował inną dziennikarkę. I co? I nic. Nawet się nie obejrzał za siebie. A “małpa w czerwonym”? Podałam tylko przykłady “babskie” swego rodzaju “galanterii inaczej”, i znowu podkreślam – ad personam. Mają prawo krytykować Palikota tylko ci, którzy są naprawdę w porządku wobec innych. Którzy mówią prawdę, są rycerscy, nie bawią się filipikami. Nasza klasa polityczna jest wyjątkowo w nich uboga… Mam nadzieję, że z równą energią i szczerym oburzeniem będa odbierane obelgi braci k. Można się ich spodziewać już niedługo, choćby na Zjeżdzie tej partii i to bez taryfy ulgowej, że to do “użytku wewnętrznego”.

    Nutka57 dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  28. Jak o szlachetnych zachowaniach PISowców piszemy, to pytanie: czy ktoś wie, czy toczy się jakieś postepowanie prokuratorskie w sprawie “bezwiednych podpisów za 300 zł”?

    andrzejjj dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  29. Palikot sam przypomniał o tym na swym blogu. Czepiają sie go nie za to co mówi ale za to, ŻE mówi. Jak ktoś sie zachowuje jak dziwka to jest dziwką. Nazywajmy rzeczy po imieniu.
    Gdyby PiS było partią aniołków to nawet Palikot nie mógłby sie do niczego przyczepić. A niestety żyjemy w kraju gdzie nawet taki Gosiewski jeszcze grasuje na wolności pomimo tego, że już dawno powinien siedzieć za ten dworzec.

    Phaet dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  30. Palikot po prostu ma rację, a u nas jak zwykle i w “”Życiu Briana” wszyscy się drą “powiedział Jehowa!!!!”. Nasz prymitywny ludek od razu widzi tirówkę przy drodze, a nie wykraczanie przeciwko standardom moralnym i etycznym i jawne działanie przeciwko własnemu dorobkowi ( teraz już trochę wątpliwemu po szczerych wyznaniach Gęsickiej co do osobistych osiągnięć…), własnej godności. Gdyby to pan prezes plótł bzdury – rzecz naturalna; gdy robi to ktoś z pojęciem o temacie stojąc koło prezesa – to co robi? Prostytuuje swoją niezależność i kupuje sobie miejsce w Europarlamencie albo próbuje osiągnąć inna korzyść – swoją drogą, czy tacy jak ona mają lustra??

    prawdziwy berg dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  31. Dla mnie to całość opiera się na niezrozumieniu czemu osoba szanowana (i ponoć kumata nie wiem tego nie znam) tak postąpiła?…no i w imie JLK…? to debilizm właściwie zatem prostytucja ze Ją dosięgła jest dyplomatycznym oburzeniem …dziennikarze się dokladniej sprostytuowali bo wciaż utrafalaja że Palikot porównał Gęsicką do prostytutki…to wkurza…

    exp dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  32. najzabawniejsze jest to że teraz internauci zakładają teczki :) …biedny kaczorek pojecia nie ma :) …spieperzajcie Dziady :) …moje spoznione życzenie noworoczne na 2009 :D

    exp dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  33. A zarząd PO chce wywalic Palikota ze stanowiska Przewodniczącego Komisji Przyjazna Państwo. Bardzo przykre bo pis znów postawi na swoim , a ta komisja to akurat jedyna sensowna w calym sejmie.

    jasio dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  34. Jak jest pierwsza wiadomość w głównym serwisie informacyjnym pewnej telewizji? Ano to, co jeden pan poseł powiedział o innej pani byłej minister czy poślinie, czy coś tam, coś tam. I to w kraju o największej w UE stopie bezrobocia, u progu potężnego kryzysu naciskającego z zachodu i wschodu. Co mogę ja na to powiedzieć? Tylko tyle: panie Durczok, sprostytuowałeś się pan we Wszawie tak, że memele z głównego dworca w katowicach wstydzą się za ciebie.

    wehehe dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  35. Errata: Katowicach.

    wehehe dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  36. Proszę was. To, że Kaczyńskich powiedział coś w tym samym stylu, co Palikot teraz, wcale posła PO nie usprawiedliwia. Moim zdaniem grubo przesadza. “Jestem gejem, jestem z SLD”, Jego akcje z gumowymi penisami, teksty o wywiadach udzielonych nagim reporterkom. I w imię czego? Taniego skandalu? Że niby zwrócił uwagę na przekłamanie Gęsickiej? I co z tego? Mógł wybrać inną drogę w celu uzyskania tego samego efektu. Brawo dla Tuska za ukaranie posła. Chociaż moim skromnym zdaniem niczego to nie zmieni. Palikot Palikotem pozostnie. TANIM SKANDALISTĄ!

    Paulina dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  37. Pamiętacie konferencję Engelkinga? Pojawiły się nowe zeznania samego konferansjera:

    “Nie sugerowałem, że Pan Kaczmarek jest źródłem przecieku, natomiast przedstawione zarzuty ewidentnie wskazują, że nikt nie był źródłem przecieku”

    Całe przedstawienie dobitnie to pokazywało :D

    kompan dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  38. Czemu nikt nie przypomni jeszcze słów ministra spraw wewnętrznych (czy czegoś tam) w rządzie jarosława, który powiedział, że ktoś tam “łże jak bura suka”. Suka raczej też nie jest zbyt ładnym określeniem. Szkoda, że Palikot nie zacytował dorna. Miałby głupawe oskarżenia z głowy! Apel do panów z PO: Nie traćcie jajec! Zachowajcie zimną krew i nie dajcie się prowokować! PiS ma dalej 20% poparcia. o 20 za dużo

    krytyk dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  39. @PaulinaPaulinko droga, zastanawiam się, czemu zauważasz tylko napisy na koszulkach, gumowe penisy i inne powierzchowności, a nie zauważasz PO CO tak naprawdę Palikot to robi.Nie zauważasz jednego – gdyby nie te wszystkie przyrządy, pies z kulawą nogą nie zauważyłby,że istnieje problem przemocy w policji, że tolerancja w Polsce jest często pobożnym życzeniem, że pani Gęsicka manipuluje statystyką w imię partyjnych interesów – czyli po prostu kłamie.
    A ja osobiście sto razy bardziej wolę niekonwencjonalnego Palikota niż świętego Gowina z Krakowa.

    ryszard dnia 13 stycznia 2009 | zablokuj

  40. Swoją drogą ten Kraków coś nie ma szczęścia do posłów.A to “wanna” Waserman, a to aplikant Ziobro, a to “premier z Krakowa” Rokita (wraz z małżonką!!!). No i teraz “Święty Gowin Hipokryta”. Oj, Krakowie, popraw się!!

    ryszard dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  41. Oj Rysku, tos mnie dotknal jako rodowitego krakusa…
    Idac Twoja logika – najslynniejsi w Polsce bracia k. od Ksiezyca (zwani pociesznie na tym forum Zjawisko Biologiczne) pochodza z Warszawy. Czy to oznacza ze w stolicy sa tylko kaczynscy ?? W Toruniu same rydze, a w Lublinie same Palikoty ??

    Macket dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  42. Boromir,
    Czy Gęsicka gdziekolwiek skłamała?

    Podała prawdziwe dane – prawdziwy procent środków jakie zostały wydane za rzadów PO z całej puli.

    Gdzie tu kłamstwo?

    Fakt, zinterpretowała subiektywnie dane.
    I co z tego?

    Tusk też mówił o cenach jabłek – podał prawdziwe ceny, ale manipulował robiąc wrażenie że wzrost cen jabłek wyznacza poziom inflacji.

    Cóż są to typowe polityczne zagrywki – mówienie prawy i interpretowanie danych tak jak jest komuś wygodnie. Ale nie ma tu kłamstwa.

    Co innego reklama PO gdzie porównuje się wydatki kancelarii Kaczyńskiego i Wałęsy w cenach nominalnych bez uwzględnienia inflacji (pewnie 95% wykształciuchów ogladających tą reklamę pomyślało “ale ten Kaczyński duzo wydaje w porównaniu do Wałęsy” ale już o potrzebie dodania inflacji w takim wskaźniku nie pomyśleli – typowa cecha wykształciucha).
    Tu juz nie ma mowy o subiektywnej interpretacji lecz o jawnej manipulacji danych przez PO.

    A więc PO w sumie o wiele częściej stosuje manipulacje niż PiS.

    Śmieszy mnie też wytykanie przez was że Kaczyński mówił że nie będzie premierem czy obiecywał 3 mln mieszkań.

    Przypomnę obietnice Tuska:
    - wzrost gospodarczy wyższy niż za PiS (jawne kłamstwo bo już było wiadomo że idzie spowolnienie gospodarcze i wyników z 2006-2007 nie da się powtórzyć).
    - likwidacja KRUS (HAhahahaha)
    - podatek liniowy (Hahahahahaha)
    - cuda (Hahahahahaha) jak w Irlandii (może się przejęzyczył i chodziło mu o Islandię)
    - radykalne podwyżki dla budzetówki (na razie zamiast “radykalnych” podwyżki były “inflacyjne” pokryły wzrost cen towarów z poczatku 2008r. i wyższą inflację spowodowaną przez obietnice Tuska)

    Na razie Tusk zrobił wielkie NIC. Zresztą już jakoś dziwne przestał mówić o tych swoich “Cudach” i się z nich wycofuje.

    Gdyby autor “Pinokia” zył w dzisiejszych czasach na bohatera swojej bajki wybrałby Donalda Tuska.

    Palestrina2005 dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  43. Mnie się spodobał taki cytat:

    Palikot grozi Jarosławowi Kaczyńskiemu
    już samym swoim nazwiskiem

    Bumelant dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  44. Oho, kolega Plastelina otworzył kopertę nr 4. A tam napisane: “zmieniaj temat, przypominaj o obietnicach Tuska, a także otwórz kopertę nr 6″. A w kopercie nr 6 napisane: pamiętaj – nikt nam nie wmówi, że czarne jest czarne a białe jest białe”.

    Motto kolegi Plasteliny oddaje jego rzetelność i uczciwość: “Owszem, zinterpretowała subiektywnie dane. I co z tego?”

    Naprawdę nie wiesz, dlaczego w amerykańskich sądach każą mówić “prawdę, całą prawdę i tylko prawdę”? Ano dlatego, że istnieją tylko dwa rodzaje prawdy: cała prawda i gówno prawda.

    Jarosław Kaczyński and his przydupasy zabłysnęli czas jakiś temu stwierdzeniem: “głosowało na nas więcej ludzi niż w poprzednich wyborach, a więc odnieśliśmy zwycięstwo”. Faktem jednak pozostaje faktem, że ostatnie wybory przegrali. No cóż, po prostu subiektywnie zinterpretowali dane.

    Twoją wypowiedź uważam za przejaw idiotyzmu i/lub obłudy. A gdyby Julian Tuwim żył dziś, bohaterem “Słonia Trąbalskiego” byłbyś Ty. Tylko się nie obrażaj i nie unoś – po prostu subiektywnie interpretuję dane.

    Piotr 1 dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  45. Piotr 1,
    “Motto kolegi Plasteliny oddaje jego rzetelność i uczciwość: “Owszem, zinterpretowała subiektywnie dane. I co z tego?””

    A czy znasz coś takiego jak “interpretacja obiektywna”?

    Nie ma czegoś takiego. Każda interpretacja jest z natury rzeczy subiektywna obciązona poglądami interpretujacej osoby.

    Gdy zeznajesz w sądzie pytają Cie co widziałeś, słyszałeś. To konkrety.
    Gdy pytają Cię o opinię – np. na temat poczytalnosci itd. każdy wie ze to tylko twoja subiektywna interpretacja i kilku lekarzy ma prawo w sądzie przedstawić różne opinie.

    Widzę u ciebie zero kontaktu z rzeczywistością.

    Palestrina2005 dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  46. @Palestrina Stary kawał:Odbywa się wyścig pomiędzy Chruszczowem a Kennedym.Zwycięża Krnnedy.Agencja TASS relacjonuje:”W wyścigu nasz reprezentant zajął zaszczytne drugie miejsce.Reprezentant USA byl przeostatni.”Otóż, drogi P.,dokładnie na tej zasadzie “nie kłamała” pani Gęsicka. A jeżeli już tak rozliczamy – próbujesz rozliczać Tuska po roku z niewielkim hakiem z obietnic NA CAŁĄ CZTEROLETNIĄ KADENCJĘ.No to liczmy dalej – co zrobił kaczyński w czasie dwóch lat?Przypominam: miał skleconą większość parlamentarną, miał prezydenta gotowego podpisać każdą bzdurę, jeśli mu tylko brat kazał, miał na dodatek dobrą koniunkturę gospodarczą po poprzednikach (bo przecież nie była to ich zasługa) w kraju i na świecie.I co?Żadnej znaczącej ustawy gospodarczej, żadnych istotnych reform, idiotyczne zmiany w edukacji, na które godził się w imię trwania podłej koalicji, zawłaszczenie w iście gangsterski sposób mediów publicznych, IPN-u, stworzenie CBA tylko po to, aby mieć narzędzie do walki z opozycją. Przypominam jeszcze zapaść w tranplantologii, wywołaną przez gówniarza na ministerialnym stanowisku, wyczyny Porażki Roku – pani Fotygi (której zrasztą nawet drugi kaczor znieść u siebie nie mógł), nieodpowiedzialne ruchy Macierewicza z wyciekami tajnych informacji w tle.
    Oto są, w dużym skrócie, “dokonania” twojego idola i jego rządu.

    Na koniec drugi stary kawał o Dzierżyńskim:
    Sroga zima w Moskwie.Do towarzysza Feliksa podchodzi na ulicy zziębnięty chłopczyk i mówi:”Towarzyszu, dajcie kopiejkę”. Dzierżyński stanął, popatrzył i poszedł dalej.A mógł zastrzelić!!!!

    A mogli jeszcze więcej zepsuć!!!

    ryszard dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  47. @ Palestrina.
    Widzę że jesteś święcie przekonany o niewinności Gęsickiej. Na pewno opierasz swoje przekonanie nie tylko na “bo tak”, na pewno masz jakieś dokumenty, zestawienia, raporty mówiące ile kasy zdołał rząd wykorzystać. Proszę Cię o podanie tychże materiałów, żebyśmy się nie musieli przekrzykiwać po próżnicy.
    Widzę również że wracamy do “wykształciuchów” – porównaj kasę wydawaną przez kancelarię prezydenta za kaczyńskiego i za Wałęsy ale podaj również całkowitą inflację powstałą na przestrzeni lat.
    Według oficjalnych danych średnioroczna kwota wydawana przez kancelarię wałęsy to 39,2 mln zł rocznie (średnia z 5 lat), średnioroczna kwota wydawana przez kancelarię kaczyńskiego to 155,6 mln zł rocznie (średnia z dwóch lat panowania). Według obliczeń wielu mądrych ludzi inflacja na przestrzeni lat 1995-2007 wyniosła 276% (czyli ten sam towar, który kupiliśmy w 1995 roku, dzisiaj kosztowałby 276% więcej.) Przeliczmy : 39,2 * 2,76 = 108,192 mln zł rocznie. Wydatki prezydenta Kaczyńskiego i jego kancelarii to o prawie 47,5 mln zł rocznie więcej niż wynikałoby to z inflacji. To tyle jeżeli chodzi o wykształciuchowatość.
    Dodatkowo, jeżeli spojrzymy na wydatki roczne (a nie średnią) to na kancelarię prezydenta na rok 2006 (czyli ten na który Kaczyński nie miał jeszcze wpływu) to 149,695 mln zł (to o 14 mln mniej niż w 2005 roku – widać kto naprawdę ciął koszty) a już na rok 2007 (to ten, na który miał wpływ kaczyński) fundusze przewidziane na kancelarię to o prawie 12 mln (8% poprzedniego stanu) więcej niż w 2006 (skąd się wzięła ta podwyżka jeżeli wiemy że inflacja w roku 2006 wyniosła 1%?? ). Program taniego państwa wg PiS jak widzisz palestrino to była tylko i wyłącznie kiełbacha wyborcza, którą jednak ciemny lud kupił.

    caleeb dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  48. Palestrino ale liczby powinny być obiektywnie podawane. Dzięki takiemu subiektywnemu podawaniu liczb mamy zakłamania. Liczba 6 to nie jest ani prawie 10 (albo niecałe 10) ani troszkę ponad zero (lub prawie zero) tylko liczba 6 to liczba 6. Trzymajmy się prawdy.
    Poza tym, tak bardzo się napinasz na Tuska że wiadomo było że idzie kryzys już wtedy jak obiecywał, a przypomnij mi kto wtedy rządził i co zrobił żeby jakoś złagodzić (zapobiec) kryzysowi, który jak już wtedy było wiadomo miał nadejść?

    caleeb dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  49. Mam wrażenie że masz usta pełne frazesów ale jak już przychodzi do podawania konkretów to nagle milkniesz albo zmieniasz temat.

    caleeb dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  50. @caleeb: dopiero teraz to zauważyłeś? :-) ) Zwłaszcza zmiana tematu jest ulubioną techniką P. Tak ulubioną, że już wyświechtaną i nudną.

    Piotr 1 dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  51. ryszard,
    Bzdury wypisujesz.
    Po pierwsze większości obietnic Tusk nie spełni przez 4 lata i to pewnik:
    - KRUSU nie zlikwiduje – musiałby zmienić koalicjanta
    - podywżek radykalnych dla budżetówki nie będzie – przecież jest kryzys i Tusk chce ciąć wydatki (zresztą ja tam cieszę że tej obietnicy nie spełni)
    - cudu nie bedzie – co było już wiadomo w zeszłym roku bo światowe warunki na to nie pozwalają
    - wzrostu szybszego niż za PiS nie będzie przez najbliższą kadencję – co też było wiadomo w 2007r.

    Czyli Tusk = Pinokio.

    Co do ważnych gospodarczo decyzji PiS:
    - obniżka składki rentowej po stronie pracownika
    - obniżka składki rentowej po stronie pracodawcy
    - uchwalenie obniżki podatków do 32% i 18%
    - odmrożenie progów podatkowych
    - awans Polski w antykorupcyjnym rankingu TI (efekt działań Ziobry)

    Ktokolwiek kto liznął chociaż ekonomię (nie mówiąc o tych co znają sie na ekonomii) wie że te decyzje miały pozytywny wpływ na gospodarkę.

    Palestrina2005 dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  52. @Palestrina :
    ktokolwiek, kto chociaż liznął ekonomii wie że efekty działań rządu widać dopiero za parę lat. Nie mówię oczywiście że ten kryzys jest wynikiem działań PiSu ale …
    Znowu wracasz do “osiągnięć PiS”, które już omawialiśmy, ale powtórzę – obniżka składki rentowej – konsekwencja działań SLD,
    uchwalenie obniżki podatków – nie stać nas (w sensie albo liniowy bez ulg albo niech zostanie jak jest)
    odmrożenie progów podatkowych – to jest żadna łacha – po prostu zrobili to co zapowiadało SLD.
    awans Polski … -śmiem twierdzić że ten awans nie jest zasługą Ziobry – Ziobro wręcz przeszkodził temu awansowi – swoimi postępowaniami o których nie chce mi się już pisać bo tak często się je wylicza.
    O lizaniu ekonomii to raczej powinien się wypowiadać (i to tonem tak autorytatywnym) ktoś kto nie wypisuje takich głupot jak Ty czasami.

    caleeb dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  53. Palestrino, w zasadzie już po pierwszych akapitach lektury Twojej wypowiedzi powinienem olać odpisywanie, bo na tak niski poziom, na jaki zszedłeś sprowadzając dyskusję do poziomu definicji słowa “kłamstwo” z reguły nie schodzę, jednak później popełniłeś kolejne nadużycie, które mnie drażni: przeciwstawiłeś metodom PiS metody PO. Otóż, czy ja gdzieś pisałem, że PO nigdy nie stosuje manipulacji i zasugerowałem, że jestem wobec nich bezkrytyczny? Piszesz posta do mnie, więc jeśli to uwaga ogólna, to odetnij ją wyraźnie od reszty, bo inaczej rozmówca może to zinterpretować jako insynuację: kreowanie poglądów rozmówcy po to, żeby samemu sobie dodać (sztucznych) argumentów. Pomijam już tu zresztą poziom owych argumentów, bo sprowadzają się one do tezy “jak inni mogą źle, to ja też mogę”, co jest typowe dla ludzi o wyjątkowo niskim poczuciu godności.

    Boromir dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  54. Z tego co wymieniasz można wywnioskować że PiS jest jakby kontynuatorem działań SLD… Oczywiście trzeba zaznaczyć tą różnicę że SLD faktycznie coś dla gospodarki zrobiło.

    caleeb dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  55. Co do reklamówki PO masz tu moją analizę demagogii tej reklamówki:

    W pierwszej reklamówce PO pokazuje, że z trzech prezydentów RP Lech Kaczyński wydaje na swoją kancelarię najwięcej, bo aż 168 mln zł. Budżet kancelarii Lecha Wałęsy wynosił22 mln zł, a krytykowany przed wyborami przez PiS budżet kancelarii Aleksandra Kwaśniewskiego wynosił 99 mln zł.

    Jest w tym wszystkim tylko jeden “haczyk”. Wydatki Kwaśniewskiego są z 1997r., a Wałęsy z 1991r.

    Dane na temat inflacji wziąłem ze strony http://www.gus.pl (wykasowałem dane o inflacji bo wpis był za długi i nie dał sie opublikować – dłuższa wersja tego wpisu jest na moim blogu w Salonie24)

    Następnie na podstawie wskaźnika inflacji w kolejnych latach zaktualizowałem wydatki kancelarii Wałęsy i Kwaśniewskiego tak jakby wydawali te pieniądze według cen w 2007r.

    Co wyszło? Zobaczmy:

    Wydatki na kancelarię zaktualizowane o wskaźnik inflacji:

    Wałęsa – 258 mln (w przeliczeniu na ceny z 2007r.)

    Kwaśniewski – 174 mln (w przeliczeniu na ceny z 2007r.)

    Kaczyński – 168 mln

    Szczegóły:
    http://moherykontrauklad.salon24.pl/22012.html

    Wniosek: Tusk traktuje swoich wyborców jak idiotów nie wiedzacych co to inflacja i jak się liczy wzrost cen.

    Palestrina2005 dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  56. caleeb,
    Bzdura.
    Nie stać to nas na utrzymywanie KRUSu i wczesniejszych emeryturek górniczych.
    Obniżka podatków to świetny pomysł.

    Mogę się jedynie zgodzić że część ulg (np. dopłaty do kredytów na mieszkania) to bezsensowne pomysły.

    Palestrina2005 dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  57. Boromir
    Zero konkretów w Twojej odpowiedzi.
    I nie odnosisz się do tego że złapałem Cię na niezrozumieniu słowa “interpretacja” i pokazałem Twoją kiepską analogię z sądem.

    Palestrina2005 dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  58. Znowu muszę dodać “jak już kiedyś pisałem”. Drogi Palestrino – ta strona nie skupia zwolenników PO tylko przeciwników PiS (stąd nazwa – Spieprzaj Dziadu a nie np. Tusk najlepszy pod słońcem) – dlatego ataki i wytykanie błędów Tuskowi kompletnie większości piszących tutaj nie rusza. To że większość (jak sądzę) tutaj głosowała na PO nie znaczy że ta większość to zwolennicy PO, którzy będą walczyć jej czci jak wolności (niektórzy twierdzą że głosowali na PO przeciw PiS właśnie w obronie wolności).
    Powiedz mi ile wyniosła inflacja na przekroju lat 1995-2007? Bo nie zgadza mi się to Twoje przeliczenie. Zajrzę na gus i zobaczę jak się ma faktycznie sprawa z inflacją.
    Co ma krus i wcześniejsze emeryturki górnicze (które wprowadził PiS :D uginając się przed górnikami z kilofami) do wysokości podatków? Ty mówisz o podatkach że to zasługa PiS więc skąd Ci się biorą KRUS i te emeryturki? Powtarzam : nie stać nas na obniżkę podatku dochodowego (ty opierasz swoje “świetny pomysł” na krzywej Laffera a ja opieram swoje zdanie na tym że krzywa laffera owszem ale tylko dla VAT i akcyzy). Skąd miałyby się brać dodatkowe (chociaż równoważące obniżkę pieniądze) z podatku przy jego obniżeniu w podatku dochodowym? Że ludzie z powodu tego 1% będą się częściej zatrudniać? że będą wykazywać wszystkie swoje lewe dochody? Pobożne życzenia. Przychody do budżetu z tytułu podatku dochodowego zmaleją, dodatkowo, te pieniądze, które zostaną w kieszeni podatnika – będą tam siedzieć dzięki straszeniu kryzysem (każdy będzie przytrzymywał pieniądze zamiast je wydawać) – wniosek : mam nadzieję że efektem tej obniżki podatku nie będzie gwóźdź do trumny polskiej gospodarki.

    caleeb dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  59. “Powiedz mi ile wyniosła inflacja na przekroju lat 1995-2007?”

    Gdybyś czytał uwazniej mój komentarz zobaczyłbyś że Platforma Obywatelska porównywała wydatki Kaczyńskiego z wydatkami Wałęsy z 1991r. a nie 1995r.
    Wybrali okres 1991 aby róznica była większa i przecietny wykształciuch był zaszokowany różnicą 22 mln – 168 mln.
    Ta manipulacja Tuska to szczyt szczytów…

    Dane inflacyjne masz dokładnie rok po roku pod linkiem powyżej – dane z GUS…

    Palestrina2005 dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  60. caleeb,
    wcześniejsze emeryturki górnicze – to pomysł SLD w 2005r.
    Co do efektu krzywej Laffera z podatku dochodowego – jakbyś nie wiedział Artur Laffer był doradcą Ronalda Reagana i własnie zaproponował mu zmniejszenie progresywnego podatku DOCHODOWEGO.
    A więc jak najbardziej efekt tej krzywej sam jej twórca odnosił m.in. do podatku dochodowego.
    Mozna powiedziec że krzywa Laffera odnosi sie tak do CIT jak i PIT jak i VAT.

    W przypadku PIT – wieksze dochody to większe wydatki (a więc część kasy i tak spłynie tyle ze w VAT, część zwiększy popyt)
    większa kasa netto – to mniejsza koniecznośc podwyżek płac dla przedsiębiorców – nizsze koszty.
    Niższe koszty – to więcej kasy na inwestycje = wyższe obroty.
    Wiekszy popyt konsumentów – tak samo = wyższe obroty
    No i jeszcze wywalenie 40% może zmniejszyć nadużycia i lewe dochody.

    “Przychody do budżetu z tytułu podatku dochodowego zmaleją, dodatkowo, te pieniądze, które zostaną w kieszeni podatnika – będą tam siedzieć dzięki straszeniu kryzysem (każdy będzie przytrzymywał pieniądze zamiast je wydawać) – wniosek : mam nadzieję że efektem tej obniżki podatku nie będzie gwóźdź do trumny polskiej gospodarki.”

    Bzdura. Więcej pieniedzy w banku to niższy kredyt. Jeśli banki będą miały kase to dobrze.
    Gorzej jak jej nie będą miały.
    Poza tym pieniądz wydany prywatnie jest najczęściej efektywniejszy niż zmarnotrawiony państwowo.
    Czy to że więcej będziemy rozdawać na “socjal” rozkręci gospodarkę? Wątpię.
    A więc więcej oszczędności w bankach, niższe koszty pracy (więcej kasy na ręke dla pracownika, brak koniczności podwyżki), większa konsumpcja, więcej kasy dla firm dla inwestycje (oszczędnosci w kosztach pracy) – oczywiście dla Ciebie to gwóźdź do trumy, dla mnie szansa na rozbujanie gospodarki.

    Palestrina2005 dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  61. Otóż za czasów rządów pani Gęsickiej ilość umów podpisanych przez nią wyniosła ZERO, co sama przyznała na konferencji prasowej.
    W tej chwili ilość umów podpisanych to ok. 6 i 1/2 tysiąca, trzydzieści kilka tysięcy wniosków już jest złożonych.
    Rozdysponowana została CAłA pula przyznana Polsce na rok 2008. Nie 30%, nie 50 i nie 90. CAłA.
    Jeśli chodzi o skuteczność w wydawaniu unijnych pieniędzy, jesteśmy w tej chwili na trzecim miejscu. Drugie miejsce wyprzedza nas o dokładnie… 0,03 procenta. Czyli można powiedzieć, że jesteśmy na drugim miejscu w Europie.
    A więc Pani Gęsicka kłamie bezczelnie, gdy:
    - twierdzi, że Polska źle planuje i realizuje wydatki ze wspólnej kasy UE
    - że Polska nie wykorzystuje jakichś środków unijnych (nawet te, na które samorządy źle włożyły wnioski, przejdą do następnych w kolejce)
    - że polityka PISu była pod tym względem lepsza

    A skoro swobodnie i w locie i bez żadnej żenady kłamią sobie szyszki w partii PIS, to nie może dziwić, że tym bardziej kłamią ich zwolennicy.

    A więc mimo tego, że udowodniłem Palestrinie już kilkakrotnie, iż KłAMIE, nazywając ranking TI “antykorupcyjnym”, on kłamie dalej i będzie kłamał.
    Całą retorykę i argumentację Palestriny na jakże fantastyczny temat, jakiż to lepszy BYłBY PIS w gospodarce, gdyby mu pozwolono – można spokojnie o kant dupy rozbić. A to z tego powodu, że PIS i pisowski prezydent byli przeciwni ustawie emerytalnej i są przeciwnikami wprowadzenia euro.
    A więc każdy, kto choćby “trochę liznął” ekonomii, jak chce Palestrina, dobrze widzi, że PIS to populistyczna etatystyczna partia, o socjalistycznym sposobie myślenia. Co wynika z przyjętej przez nią praktyki.
    Toczka.

    Simon dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  62. http://www.stat.gov.pl/gus/45_1634_PLK_WAI.htm
    - inflacja według GUS.
    1995 – 27,8%
    1996 – 19,9%
    1997 – 14,9%
    1998 – 11,8%
    1999 – 7,3%
    2000 – 10,1%
    2001 – 5,5%
    2002 – 1,9%
    2003 – 0,8%
    2004 – 3,5%
    2005 – 2,1%
    2006 – 1%
    2007 – 2,5%

    Jeżeli przeliczymy inflację od roku 1995 do 2007 na zasadzie 1,278*1,199*1,149*1,118*1,073 itd. otrzymamy 276%.
    Budżet Wałęsy to 39,2 mln * 2,76 itd. tak jak pisałem wyżej.
    W celu dalszej analizy należałoby również spojrzeć na zakres obowiązków i listy płac dzisiejszej kancelarii jak i kancelarii w tamtych czasach (na pewno się różnią i coś mi mówi że tamta kancelaria miała większą władzę ale i większe wydatki – zmiany wprowadzone zostały dopiero w 1997 czyli po kadencji Wałęsy).

    caleeb dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  63. “Czy to że więcej będziemy rozdawać na “socjal” rozkręci gospodarkę? Wątpię.”

    Byłbym bardzo rad, żebyś wyjaśnił nam zatem Palestrino, dlaczegóż to złotousty Jarosław Kaczyński żąda od rządu PO/PSL powiększenia deficytu budżetowego i przeznaczenia tej kasy na inwestycje państwowe oraz socjal w postaci np. wcześniejszych emerytur? Przypominam, że w roku 2008 przeszło na emeryturę najwięcej osób w historii tego kraju – 250 tys. – dla porównania w roku 2007 ok 100 tys.

    Albo wiesz co, nam nie wyjaśniaj – wyjaśnij braciom K. najlepiej:)

    Simon dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  64. Najfajniejsze jest to, że jednym z głównych grzechów Tuska będzie “cudu nie będzie” o czym pisze P2005. Czyli jak wszystko się uda będzie tylko brakowało “cudu”. I mamy powód że PO i Tusk to kłamcy – nie ma cudu – czyli chodzenia po wodzie, mnożenia chleba itp. Założe się, że znane są juz przypadki /ale pewnie trzymane w tajemnicy/ ozdrowienia ludzi obłożnie chorych oraz umierających po wysłuchaniu i zrozumieniu wypowiedzi Zjawiska B. a jednym z nich jest nasz dyżurny P2005.

    Jerzy dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  65. Stanisław Tym sprawdził w słowniku wyrazów obcych co oznacza słowo “prostytuować”. Wspomina o tym w swoim ostatnim felietonie publikowanym przez “Politykę”.
    Otóż słownik podaję, że “prostytuować” znaczy “bezcześcić, hańbić”.

    Marcin dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  66. “To co zrobił Palikot, to przekroczenie kolejnej granicy. Mam apel do premiera. Jeżeli premier jest dżentelmenem to powinien z tej sytuacji wyciągnąć ostateczne wnioski. Jeśli ich nie wyciągnie, to znaczy, że słowa Palikota są także jego słowami.”
    - A jakie Jarek wyciągnął konsekwencje wobec – ‘nikt już przez tego Pana życia pozbawiony…’?; bo jeśli żadnych to albo nie jest gentelmenem, albo są to jego własne słowa?

    JP TAK, JK NIE!

    Jerzy dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  67. Simon,
    “A więc mimo tego, że udowodniłem Palestrinie już kilkakrotnie, iż KłAMIE, nazywając ranking TI “antykorupcyjnym”, on kłamie dalej i będzie kłamał.”

    Nigdy nic nie udowodniłeś.
    To była jedynie Twoja subiektywna i wybiórcza interpretacja.

    Palestrina2005 dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  68. caleeb,
    Dlaczego liczysz od 1995 skoro w swojej reklamie PO wzięła pod uwagę dane z 1991r.

    Ja w swojej analizie odnoszę się wyłącznie do KONKRETNEJ WYPOWIEDZI PO portównującej wydatki z 2007r. do wydatków z 1991 bez uwzględenienia inflacji.

    PO zmanipulowało. I nie zmieniaj dat bo PO w reklamie mówiło o 1991r.

    Palestrina2005 dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  69. naprzod do atatku

    “zmieniacie temat, nie magie arumentow, jarek klamczynski interpretowal dane, pis byl najlepszym rzadem, donald mial dziadka z wermahtu ….”

    czego to sie nie pisze aby tylko ludzie zapomnieli o 3oo pln, o 3milionach mieszkan, o panu co zycia nie pozbawia, o lepperze, o burys sukach, o pielegniarkach, o przekretach w spolkach skarbu panstwa …

    mozna duzo

    aha … no i dodwac ‘ciemny lud, wyksztalciuchy i manipulacja’ dosc precyzyjne te instrukcje

    sardzent dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  70. Jak kto ciekawq, niech się cofnie.

    Ja powtórzę jeszcze raz: ranking TI dotyczy poczucia obywateli na temat korupcji we własnym kraju i jest przeprowadzany na podstawie sondaży wśród obywateli, którzy stwierdzają, czy według nich jest korupcja czy nie. A więc nie jest to ranking dotyczący rzeczywistego poziomu korupcji,tylko mniemanego przez obywateli.

    Ale choćbym napisał tę oczywistość jeszcze tysiąc razy, Palestrina stwierdzi, że nic nie udowodniłem.

    I kłamał będize nadal.
    Ale proszę bardzo.

    Simon dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  71. Simon,
    No i to jest właśnie wybiórcza manipulacja.
    “Zapomniałeś” dodać że w badaniu TI są także pytania o konkretne zachowania typu
    - czy Pan lub ktoś z z Pana znajomych otrzymał korupcyjną propozycję
    - czy ktoś porponował Panu łapówkę itd.

    To już nie są odczucia a konkretne zachowania.

    I na tej podstawie już można powiedzieć czy poziom korupcji się zwiększa czy zmniejsza.

    Bo TI nie bada tylko poziomu korupcji na szczytach władzy ale także konkretne zachowania w zwykłych sytuacjach.

    Manipulujesz jak Tusk przy reklamie z wydatkami kancelarii Prezydenta.

    Palestrina2005 dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  72. Niech mi wolno będzie zacytować caleeb’a (i wielu innych przed nim):

    “Drogi Palestrino – ta strona nie skupia zwolenników PO tylko przeciwników PiS (stąd nazwa – Spieprzaj Dziadu a nie np. Tusk najlepszy pod słońcem) – dlatego ataki i wytykanie błędów Tuskowi kompletnie większości piszących tutaj nie rusza.”

    Palestrina – jesteś po prostu najzwyczajniejszym w świecie trollem i spamerem. Twoje przytyki pod adresem PO (niezależnie od tego, czy dotyczą win faktycznych, czy powstałych w wyniku ukochanej przez Ciebie “subiektywnej interpretacji” – a.k.a. KŁAMSTWA) są na tym portalu tak samo uzasadnione i na temat, jak wrzutki na temat techniki rozmnażania karpia w stawach hodowlanych lub technik budowlanych Templariuszy.

    PO to partia polityczna, jej animatorzy i działacze to politycy. Polityka to bagno, w którym codziennością są przeinaczenia, prywata, insynuacje, podstawianie nogi oponentom itp. Więc Twoje sensacje (znowu – prawdziwe lub zmyślone) są równie sensacyjne, jak odkrycie przez IPN, że Królowa Bona umarła, a Kopernik była kobietą. Czy politycy PO są inni niż politycy innych partii? Per saldo – pewnie niespecjalnie. Inaczej nie mogliby być politykami.

    Tylko że – mimo Twojej niezaprzeczalnej inteligencji – jakoś nie potrafisz przyjąć do wiadomości (a może po prostu… przeoczyłeś), że SD jest portalem poświęconym wpadkom, obsuwom i nikczemnościom dokonywanym przez tuzów, członków i zwolenników partii, nazwanej przez jej założycieli “Prawo i Sprawiedliwość” (niczym orwellowskie “Ministerstwo Miłości”). Zdumiewa mnie, jak można być tak nierozgarniętym i od wielu miesięcy udzielać się z pasją na portalu, którego tematyki się nie rozumie. Winię tu po części siebie i niektórych innych dyskutantów – bo w ogóle reagujemy na Twoje spamy, zamiast zrobić to, co ze spamem robić należy – zignorować.

    Przypomina mi się stary dowcip: mały żółwik po raz setny próbuje wejść na drzewo; niestety, po raz setny gdy tylko zdoła stanąć na tylnych łapkach – przewraca się na plecy i gramoli niezdarnie. Na gałęzi siedzi małżeństwo wiewiórek. Samiec mówi do samicy: “Wiesz co? Chyba jednak trzeba mu powiedzieć, że jest adoptowany”.

    Ponieważ jednak jakoś nie bardzo wierzę, żeby samoobronne mechanizmy psychiczne pozwoliły Ci na dopuszczenie do świadomości, że oto przez X miesięcy robiłeś z siebie przygłupa, to z niecierpliwością oczekuję Twoich następnych wycyzelowanych wypowiedzi; tuskowe cuda już się przejadły, może teraz coś o lasach amazońskich, albo hodowli serów podpuszczkowych? Będzie tak samo na temat.

    Pozdrawiam. Aha, i polecam stronę o łuszczycy – tam też na pewno wszyscy czekają z niecierpliwością, aż wyjawisz im podłości wierchuszki PO i jej członków.

    Piotr 1 dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  73. biorę pod uwagę to co słyszałem czyli że Kaczyński wydaje więcej niż Wałęsa co niniejszym wykazałem. Poza tym nie wyjaśniłeś mi skąd ten 8 procentowy wzrost nakładów na kancelarię podczas gdy inflacja wyniosła 1 procent – dla mnie to oburzające.
    Krzywa Laffera nie będzie miała tutaj zastosowania z tego powodu że kasa, która zostanie w kieszeni podatnika nie zostanie wydana. Zastraszanie kryzysem spotęguje jego wymiar. Ludzie już wyciągają kasę z banków, przez co banki tej kasy będą miały mniej, kasy wydawanej będzie mniej bo ludzie będą się bać kryzysu, kto przy zdrowych zmysłach bierze kredyt jak idzie kryzys? Słowem : wpływy z podatku dochodowego zmaleją ale kasa nie wróci inną drogą. Oby nie był to gwóźdź do trumny.
    Jeżeli Tusk jednak zlikwiduje KRUS to dla mnie będzie CUD i to wielkiego formatu. Nie sądzę jednak że nastąpi.

    caleeb dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  74. Nie chce mi się, Palestrina, miłośnikowi PISu po raz enty udowadniać, że białe jest białe, a czarne jest czarne – bo to – jak widać – zajęcie jałowe. Ale spróbuj wyobrazić sobie po raz ostatni, postaram się jak pięcioletniemu dziecku: choćby nie wiem, jak konkretne pytania o zachowania zadawali w sondażu, to pozostanie on tylko sondażem, a nie badaniem naukowym rzeczywistości.
    I dlatego Niemcy, którzy są niezwykle skorumpowanym krajem (szczególnie w byłym NRD); co pięknie widać po kolejnych aferach w dużych koncernach – w takich badaniach będą twierdzić, że są nieskorumpowani (choć liczne fakty temu przeczą).

    Natomiast Polacy ZAWSZE będą twierdzić, że inni Polacy kradną i biorą w łapę, choć obiektywnie rzecz biorąc korupcja w Polsce może być MNIEJSZA niż ta w Niemczech. Tego nikt nie wie, bo na temat korupcji na świecie nie ma żadnych poważnych badań, poza sondażami opinii, na które się kłamliwie powołujesz, gdy twierdzisz, że poziom korupcji rzekomo w Polsce spadł.
    Piszę “kłamliwie”, albowiem po raz pierwszy mogłeś zrobić to nieświadomie, ale po kilkakrotnym wyjaśnieniu ci tej sprawy stwierdzam: kłamiesz z premedytacją.

    Jeśli po wyjaśnieniu, że kraj gdzieś z końca listy i jej początku mogłyby sie zamienić miejscami, gdyby była możliwość rzetelnego zbadania rzeczywistości, a nie nastrojów społecznych – jeśli po takim, kolejnym już zresztą, wyjaśnieniu, nadal będziesz twierdził, że da się stwierdzić faktyczny spadek korupcji za Ziobry – to nadal będziesz kłamał.

    Ale, jak sądzę, dla miłośnika PISu to nie pierwszyzna. Niezły macie wzór i trening.
    Proszę bardzo.

    Simon dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  75. Generalnie osobom takim, jak Palestrina, można udowodnić coś czarno na białym, ale jeśli nie będzie to zgodne z aktualną linią partii – zostanie odrzucone. W myśl leninowskiej zasady – jeśli fakty świadczą przeciw nam – tym gorzej dla faktów.

    Jak widzę, paru przedmówców próbowało powiedzieć Palestrinie, że zmiany w gospodarce widać najszybciej od roku do dwóch lat po ich wprowadzeniu. Szczególnie te makroekonomiczne.
    Ale szkoda czasu. On już to wie. Odczeka i wróci z takimi samymi argumentami – że PIS był świetny w gospodarce, bo PKB w 2006 było wysokie, a za Ziobry spadła korupcja.
    Czyli nadal będzie kłamał.

    Albowiem nie wiem ile osób (łącznie z niżej podpisanym) i nie wiem ile już razy, przypominało:

    1) Że to, co dzieje się obecnie z inflacją, długiem publicznym, bezrobociem, itd., itp. – to właśnie skutek rządów PISu.
    Natomiast wysoki wzrost gospodarczy z lat 2005-2007 – co przykro stwierdzić, bo nie przepadam za postkomunistami – nie zawdzięczamy geniuszom z Żoliborza, albowiem nie jest tak, iżby gospodarkę zmieniało się dokładnie o 12.00 następnego dnia od rozpoczęcia rządów.

    2) Mało tego, w roku 2008 obowiązywał budżet napisany przez PIS. PO zrezygnowało z pisania własnego budżetu pod groźbą wet prezydenta i sparaliżowania sejmu, a co za tym idzie nowych wyborów. A więc, Palestrino, złota gospodarcza myśl PISu nadal działa.

    3) Zgodnie z tym, co napisałem wyżej, prawdziwe skutki rządów PO będzie widać dopiero od tego roku, i to raczej od jego drugiej połowy. Ja nie wiem jakie będą – widzę, co pozostawił PIS.

    4) A PIS pozostawił zaniedbaną reformę emerytalną – i choć twierdził, że chce zmniejszyć możliwości przechodzenia na wcześniejsze emerytury do… 180 tys. osób (a więc mniej, niż PO nawet), to najpierw się na to nie odważył; a teraz z małpiej złośliwości próbował to blokować. Ku szkodzie państwa.
    Nadto zaniedbał kwestie związane z przystąpieniem do strefy euro, a teraz próbuje wejście do tej strefy opóźnić – co jest działaniem dla Polski bardzo szkodliwym (patrz – korzyści w kryzysie, jakie z wejścia do strefy euro ma Słowacja – nie trzeba gdybać).
    Zostawił także PIS rozgrzebany traktat lizboński (dzięki mlaskaczowi mniejszemu), co spowodowało, że z państwa dość wpływowego staliśmy się nagle w Europie mało poważną zawalidrogą. Co z tego wynikło dla Gruzji i Ukrainy – właśnie widzimy. Ot, takie to żałosne skutki działań kaczych Napoleonków, że Ukraina może wrócić do strefy sowieckich wpływów.

    To wszystko było tu wypisywane ku chwale ojczyzny dziesiątki razy, ale po Palestrinie i tak spływało, jak po… kaczce woda. Co pozwala mniemać, iż chyba nie jest on jednak bezinteresownym miłośnikiem kaczej idei, jeno zwykłym łgarzem, który czeka na wykruszenie się rozmówców w nadziei, że przy nowych będzie mógł dalej strugać ciołka z wikliny.
    Ale obawiam się, że na tym blogu to problem będzie, bo tu sporo jest stałych miłośników kaczej wodzowskiej myśli:)

    Skończy się, jak w tym starym żydowskim dowcipie, co to całe towarzystwo tak znało wszystkie dowcipy, że rzucało tylko ich numerami. – “45″ – “ha, ha, ha” – “28″ – “he, he, he” i nagle ktoś obcy chciał się włączyć: – “31″, na co reszta: ty świnio, taki dowcip przy paniach!?

    Tak i Palestrina będzie w kółko łkał o rzekomo mniejszej korupcji za Ziobry i wysokim PKB dzięki kaczkom – a my już bezsilni będziemy tylko mogli: “24″, “32″ “118″.
    Albowiem nie uwierzy zacny ów mąż, aby na tym świecie czarne mogło być czarne, a białe, białe. Nie po to PIS ma strategów, by przejmowało się trywialną rzeczywistością: trza kłamać, przeinaczać, mamić i zmyślać – może się kogo nabierze:)

    Bogu dzięki po dwóch latach kaczystanu takich głupich coraz mniej.

    Simon dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  76. @Simon
    dokladnie
    na kazde klamstwo plasteliny … sumienne powtarzanie do znudzenia chamstwa prostactwa i intelektu braci … wroc zjawisk biologicznych …klamczynskich …

    sardzent dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  77. @Simon

    Dokładnie tak (że użyję popularnego neologizmu).Można jeszcze dodać, że jedyne w miarę logiczne PIS-owskie ustawy gospodarcze były nieco stępionymi pomysłami Zyty Gilowskiej, które powstały w czasach jej wspólpracy z PO. A więc są niejako wyjęte z programu PO.

    Na koniec przytoczę jeszcze raz dykteryjkę o małym Jasiu (w którymś moim pisaniu już była).

    “Pytają małego Jasia:Co mamy z gęsi? -Szmalec!
    No dobrze, a co jeszcze mamy z gęsi? -Szmalec!

    A na czym śpisz w domu? – Na łóżku!
    A co masz pod głową? – Poduszkę!
    A jak poduszka się rozpruje, to co z niej leci? -Pierze!
    No widzisz, to co jeszcze mamy z gęsi?
    -Szmalec!!!

    ryszard dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  78. sardzent, jesteś niesprawiedliwy.

    Przypomina mi się jedna z najfajniejszych scen z Beavisa i Butt-Head’a: Butt-Head jest poddany badaniu na wykrywaczu kłamstwa. To urządzenie – jak wiadomo – należy najpierw przetestować/skalibrować na konkretnym delikwencie, zadając mu kilka pytań, na które odpowiedź jest oczywista. Badający pokazuje 4 palce i pyta: “Butt-Head, ile widzisz palców?” Butt-Head (dla niezorientowanych – amerykański nastolatek o ilorazie inteligencji godnym niewielkiego wiaderka wypełnionego gwoździami) odpowiada (po dłuższym, bolesnym namyśle): “trzy”. Badający: “Tak naprawdę pokazałem cztery, ale ponieważ myślałeś, że to są trzy, to właściwie nie skłamałeś”.

    Palestrina nie kłamie! Aby kłamać, trzeba wiedzieć, jaka jest wersja prawdziwa i z rozmysłem ją zignorować. U wyznawców nie znajdziesz refleksji – w żadnej sprawie.

    Piotr 1 dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  79. Jarcia marzy wciąż o władzy
    tam gdzie chłopy łażą nadzy
    gdzie nudystów jest kraina
    a i wstydu też w niej nima!
    Jeden z drugim gadu gadu
    i nie skąpią sobie wkładu
    tam odetchnął by od szczypy
    jej zachcianek niewyżytych!

    kt dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  80. @ Macket

    Sorry, ale co zrobię że tak wyszło? Dla równowagi powiem Ci, że ja mam u siebie Brudzińskego (pocieszam się tylko tym, że jest to jakiś implant)

    ryszard dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  81. A ja Wam się dziwie. Jak dzieci dajecie się wciągnąć w bezsensowną pyskówkę z Palestriną.
    Praktycznie w każdej wypowiedzi ta osoba stosuje zagrywki, których powstydziłby się każdy, kto wie czym jest erystyka.

    Argumenty odnoszące się do osoby, naginanie faktów, dodawanie rywalom cech, których oni nie mają, ale dzięki którym łatwiej ich pokonać.
    Nie ma co, Palestrina musiał bardzo uważnie czytać Schopenhauera, szczególnie jego ‘nieetyczną erystykę’.

    Leone dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  82. @Leone

    to nie pyskowka … to nijak nawet polemika nazwac nie mozna

    ale trzeba do znudzenia przypominac dlaczego powstala ta strona … trzeba przypominac ze ciemny lud nie wszystko kupi a wiele widzi …

    ot to ;]

    sardzent dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  83. @Leone Może w jakiś sposób poprzez pisanie po raz wtóry Palestrinie niegodziwości PiSu po prostu je sobie utrwalamy, przez co zapobiegamy zapomnieniu. Dziękujemy Palestrino.

    caleeb dnia 14 stycznia 2009 | zablokuj

  84. ty durna palestrino jaka obnizka skladek taaaa z 19%->18% i dalej wzrost skladki zdrowotnej z 8.75 do 13% z prawem odliczenia 7,75% wiec realnie jest 18%+5,25% taki jest podatek tyle ze rozliczany na koniec roku przez ten zasrana pisdziolska bandycka mafie – w normalnym kraju (np usa)ten skrzeczacy karlowaty hersz tej bandy w najlepszym razie sztacheta po lbie by dostal w najgorszym kulke w lep od sfrustrowanego wyborcy i skonczylby skrzeczec z kwakalnicy

    ad dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  85. “Nie będzie zapisu w konstytucji, który uniemożliwiałby przestępcom zasiadanie w ławach parlamentarnych. Według gazety Metro nie zgodził się na to PiS, który jednocześnie chce zakazać kandydowania w wyborach byłym esbekom.”

    http://wiadomosci.onet.pl/1897500,11,item.html

    kompan dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  86. to może niech jeszcze cyklistów dopiszą i piekarzy, którzy pieką z gorszej mąki.

    caleeb dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  87. Co do linku kompana: z góry wiadomo, że PIS jak zwykle zrobi awanturę bez powodu. Otóż uzależniając poparcie projektu od zapisania zakazu kandydowania do parlamentu esbekom wystawia całą inicjatywę na śmieszność. Wiadomo, że taka inicjatywa ustawodawcza z góry skazana byłaby na wycięcie przez TK – aby można było coś takiego zaproponować, służba w byłej SB musiałaby być uznana za przestępstwo; a dziś tak nie jest i wątpię, aby miało być w przyszłości. Zatem PIs w swoim tradycyjnym już chuligaństwie żąda wyboru: albo będzie dopisek o esbekach, poprawki przepadną i przestępcy nadal będą wchodzić do parlamentu; albo rząd nie uwzględni oczywistej ściemy z esbekami, poprawek nie poprze PIS i przestępcy nadal będą wchodzić do parlamentu.

    Wszystko po to, aby nabruździć Tuskowi. Dobro kraju? A czyż nie jest równoznaczne z dobrostanem Jarosława Kaczyńskiego?

    Najzabawniejsze, że to właśnie politycy PISu tak sobie łatwo i bez żenady wycierają gęby “Ojczyzną” i “patriotyzmem” odmienianymi na wszystkie sposoby…
    Ale niech sobie nadal prawo w Wolsce stanowią przestępcy – byle tylko zrobić terefere Tuskowi…

    Simon dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  88. Palestrino, Ty naprawdę wierzysz, że mnie na czymś złapałeś?! Nie no, rewelacja! Ja chcę Twój autograf! ;-) )))

    Boromir dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  89. I otóż dla zastanowienia miłośnikom PISu: to tak dalece reformatorska partia, że nawet reformy chce wprowadzać w sposób idealny, a nie jakiś tam po łebkach.
    Stąd oczywiście PIS ukróciłby wcześniejsze emerytury, wszedł do strefy euro, zakazał przestępcom kandydowania do parlamentu, zaprowadził prawdziwe publiczne media (a nie partyjne) i dokonałby lustracji; prezio natomiast podpisałby traktat lizboński – ale pod paroma małymi waruneczkami:

    1) Że nie będzie rządził nikt, poza braćmi mniejszymi – najlepiej na czele rządu i urzędzie prezydenta na raz; a już na pewno nie jakiś Tusk. Koniecznym warunkiem reform jest bowiem pozostawanie Jarosława u władzy, co niejednokrotnie bez żenady sam stwierdzał;

    2)Nikt, to znaczy nikt – żadnych tam koalicji: ma być tak, jak mówi Jarosław i koniec. Żeby najlepiej sam konstytucję mógł zmienić – wtedy, spokojna czaszka, przestępcy nie wejdą do parlamentu (obawiam się, że także nikt, kto nie spodoba się Jarosławowi, ale to już inna bajka:))

    3)Że członkowie TK położą się na pleckach i wiernopoddańczo będą czekać na sygnały od Jarosława, co im wolno, a co nie – podobnie sędziowie niezawisłych sądów: jak bowiem zauważył nam niegdyś wicepremier Lepper z koalicji PIS-SO-LPR, nie po to człowiek rządzi,m żeby go, do cholery, jakieś tam sądy nie słuchały

    4) ?I wreszcie, jeśli zbiegną się dwie niedziele, a w środku będzie pierwszy maja

    Jeśli te proste warunki będą spełnione, reformy mamy jak w banku; im to takie, że nagle nawrócony na liberalizm Palestrina srodze mógłby się zdziwić. A że nic z tego nie załatwiono za rządów PIS, siejąc jedynie zamęt? I cóż tu się dziwić? Wszak warunki, te konieczne warunki do dobrego rządzenia (jak wyżej), nie były spełnione!

    Dajcie braciom jeszcze jedną szansę, już oni was urządzą, kochani…

    Simon dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  90. Lubi chłopów Jarosława
    bo to przednia jest zabawa
    gdy po kursach w Komsomole
    chłop popieści ją w stodole!

    kt dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  91. NIE KARMIC TROLLA

    Raf dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  92. Skradł stolicy aż trzy lata
    teraz do Brukseli lata
    w Gruzji wojny wywołuje
    w kraju na złość zaś wetuje!
    Przechowuje też szkodników
    tych u siebie ma bez liku
    i hakownie brata chroni
    od wypitku też nie stroni!
    Wciąż zadymy generuje
    i intrygi bratnie knuje
    chce kryzysu, wojny, biedy
    bo do władzy wróci wtedy
    jego braciak popieprzony
    co to żyje wciąż bez żony!
    Ten najgorszy premier w świecie
    pragnie zemścić się jak wiecie
    na Narodzie za wybory
    zemsta dla nich to love story!
    A to jeszcze aż dwa lata
    wielka to dla Polski strata
    utrzymywać swoich wrogów
    to kosztuje bardzo drogo!

    kt dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  93. ktoś wcześniej słusznie zauważył,że SD jest to miejsce dla ludzi mających ugruntowany stosunek do PiSuaru (oraz jego popleczników).
    I niech tak pozostanie.
    PiSuarne złogi w PO też nie powinny byc bezkarne,pytanie tylko skąd Pixar wiedział o Palikocie i zadymie w PO???

    http://pl.youtube.com/watch?v=1-uXEN_eRwo

    qadam dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  94. Cóż za wściekłe ataki na moją osobę.

    “SD jest to miejsce dla ludzi mających ugruntowany stosunek do PiSuaru (oraz jego popleczników).I niech tak pozostanie.”

    Oznacza to – nie chcemy tu “obcych”. Można się wypowiadać na SD tylko mając jedynie słuszne antypisowskie poglądy.

    “NIE KARMIC TROLLA”

    Bez komentarza

    “Jak dzieci dajecie się wciągnąć w bezsensowną pyskówkę z Palestriną.”

    Oznacza to: Prawdziwy wykształciuch nigdy nie daje się wciągnąć w dyskusję z ludźmi o innych pogladach.

    “Palestrina – jesteś po prostu najzwyczajniejszym w świecie trollem i spamerem. Twoje przytyki pod adresem PO (niezależnie od tego, czy dotyczą win faktycznych, czy powstałych w wyniku ukochanej przez Ciebie “subiektywnej interpretacji” – a.k.a. KŁAMSTWA) są na tym portalu tak samo uzasadnione i na temat, jak wrzutki na temat techniki rozmnażania karpia w stawach hodowlanych lub technik budowlanych Templariuszy.”

    Jeszcze raz: nie będzie nam tu ktoś o odmiennych poglądach się wypowiadał. Musimy się kisić we własnym antypisowskim sosie.

    Itd.

    Istny spis tolerancji, dobrych obyczajów i etyki w dyskusji….

    P.S. A Schopenhauera faktycznie czytałem…

    Palestrina2005 dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  95. Drogi Palestrino:
    nie atakuję Cię,ba,pozwolę sobie nawet na niezbyt wyszukany,ale jednak komplement pod Twoim adresem:jesteś jak Jadwiga Staniszkis!My jesteśmy antypisowscy z jakiegoś konkretnego powodu,Ty zaś starasz się uzasadnić nam,że pozostajemy notorycznie w tzw. mylnym błędzie.
    Twoje prawo polemisty.
    Zaś co do uroczej pani Staniszkis i jej trafnych porównań,rzekła była ona ostatnio,że jak zna Jarosława Kaczyńskiego,to on się napewno śmieje z posądzeń Palikota co do panajarkowych preferencji sypialnianych.Mija juz kilka dni,a serdecznego rechotu Jarosława nie słychać,znikł jakoś biedaczek z widoku publicznego…Pewnikiem zaszył sie w swojej gejówce,tfu!,gajówce w Klarysewie i obmyśla straszliwą zemstę.
    I tu jest to Twoje podobieństwo do pani Staniszkis:wyrażasz się życzeniowo, najczęściej w oderwaniu od faktów i kontekstu.
    Podobnie jak i ona starasz się być propisowski w sposób kulturalny,ale co z tego…muślinem, koronkami i francuską perfumą kaczego buractwa nie zamaskujesz.
    Pozdrawiam.

    qadam dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  96. A ja, naiwna, miałam nadzieję, że przynajmniej tutaj znajdę wolną od palestrin, presentationów i innych pismanów przestrzeń do dyskusji. A tymczasem włażą już wszędzie, nawet tam, gdzie ich nikt nie chce, jak nieproszeni goście nachodzą cudze domy. Teoretycznie – mają prawo-bo kto im zabroni? Ale gdybym ja była na miejscu palestriny – spaliłabym się ze wstydu, widząc kompletny brak akceptacji dla osoby i poglądów. Ale cóż…Dalej będzie nas nachodził. Pis tak ma.

    Nutka57 dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  97. @Palestrina
    Przyznaję Ci rację.Jesteś potrzebny.Jesteś potrzebny tak jak rostrój żołądka ( bo pozwala organizmowi pozbyć się nieświeżego salcesonu, który przypadkem zjedliśmy), jak paskudny katar (bo na drugi raz weźmiemy szalik), jak tryper wreszcie (bo już więcej nie pójdziemy na tanie dziwki). Tak, jesteś potrzebny po to, abyśmy zrobili wszystko,żeby nie dopuścić kaczej bandy jeszcze raz do władzy. Nie dajesz nam zapomnieć o czasach rządów tzw.Prawa i tzw. Sprawiedliwości, o wszystkich owych czasów patologiach i nadużyciach.Dzięki Tobie przypominają nam się sprawy o których już trochę zapomnieliśmy i podłości, ktrych bracia wraz z kolegami się dopuszczali. Dzięki Ci za to!!!!

    P.S. Czytałeś Shopenhuera…. A czy ze zrozumieniem?

    ryszard dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  98. Drogi Palestrino, nie kryguj się, gdyby cię tak absolutnie nikt tutaj nie chciał, byłbyś ignorowany. Ale swoimi – to moje zdanie oczywiście – dość nużącymi poglądami i sposobami ich wyrażania (nie cofam zarzutu świadomego kłamstwa, ale wszak w PISie cel uświęca środki, jak w każdym zideologizowanym środowisku) – doprowadzasz tu ludzi do białej gorączki. I dobrze, już ci za to quadam i ryszard podziękowali (choć ryszard, przyznam, dość specyficznie:))
    Ze swoimi metodami dyskusji i kuriozalnymi argumentami jesteś bowiem jakąś tam emanacją PISu, która faktycznie nie pozwala nam zapomnieć, jakimże istotnie tworem jest ta formacja. Dość dobrze oddajesz według mnie jej ducha – i dlatego sądzę, że faktycznie jesteś tu ideologicznie zaślepiony, bo żeby tak kochać…

    Simon dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  99. “P.S. Czytałeś Shopenhuera…. A czy ze zrozumieniem?”

    Ryszard,
    Skąd takie pytanie?
    Przecież pisałem wielkorotnie że w przeciwieństwie do wielu wyborców PO (a szczególnie tzw. lemingów) wykształciuchem nie jestem… (jeśli rozumiesz co Sołżenicyn miał na mysli pisząc o wykształciuchach)…

    Palestrina2005 dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  100. cytując Palestrinę znajdujemy znane skądinąd zwroty :-D :

    - Cóż za wściekłe ataki na moją osobę.

    - Oznacza to: Prawdziwy wykształciuch nigdy nie daje się wciągnąć w dyskusję z ludźmi o innych pogladach.

    jak Jarcia. wypisz wymaluj :-)

    sunset dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  101. @sunset

    nie jarcia bo on mlaska … to po prostu szablon przygotowany przez posla kurwskiego

    sardzent dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  102. Jeżeli mam być szczery to bez Palestriny to forum nie było by takie żywe.
    @ Palestrina :
    Jak zwykle posłużyłeś się nadinterpretacją. Napisaliśmy że jesteśmy zagorzałymi (mniej lub bardziej) antyPiSowcami, mamy ku temu powody. Napisaliśmy również że to jest strona o wpadkach i absurdach PiSu. Ty odebrałeś to jakbyśmy chcieli się kisić we własnym sosie, nic bardziej błędnego. Na tej stronie jest miejsce na wpadki PiSu ale że tak powiem z obu stron – my podajemy wpadki, ale przecież ty możesz nam te wpadki tłumaczyć, bronić PiSu – nadal będzie na temat. Problem w tym że Ty robisz to w następujący sposób :
    My: PiS jest taki i siaki…
    Ty: Wcale nie, bo PO jest takie i siakie a PiS jest cacy.
    Teksty o PO są tu po prostu bez sensu. Nie wiem dlaczego wciąż uważasz że jesteśmy wyborcami PO z przekonania, którzy tak ślepo wierzą Tuskowi że dają się przez niego manipulować… Zresztą nie będę się powtarzał.

    caleeb dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  103. No właśnie sunset, emanacja PISu, większość miłośników tego tworu jest dość podobnie sformatowana i leci całymi cytatami z wodza. Jak to u ludzi zideologizowanych: parę komunałów buduje wątłe ramki całego światopoglądu. Układ, szara sieć, wściekłe ataki – i już wyrób ideologiczny gotowy.

    Tylko potem strasznie boli, jak ci światopogląd atakują – jakżeś jest ideologicznie nastawiony, to jakby ci grunt spod nóg usuwali.

    Jak ktoś nie zakochany głosował na PIS czy PO, to jak mu się pierwsze czy drugie nie spodoba, to zmieni preferencje wyborcze. Nie będzie też patrzył na Tuska, jak w święty obrazek i bronił Palikota czy Gosiewskiego za wszelką cenę, jak chamstwo sprzedadzą ludziom.

    A ideolo musi wodzusia tłumaczyć za wszelką cenę i udowodnić, że Kurski ma ZAWSZE rację – choć dobrze wszyscy wiemy, że misja to straceńcza i zadania niewykonalne:D
    Ot, takie przekleństwo zaprzedania ideologii i propagandzie – nic się ludzie z historii nie uczą, nic kochani.

    Miłość boli, ale czy naprawdę musi być aż tak głupio ulokowana? Jak można zakochać się w jakichś politykach i spijać z ich słów prawdę objawioną – skoro są tylko zwykłymi urzędasami, którzy mają ludziom dobrze służyć, bo jak nie, to po paru latach – fora ze dwora?
    Dziewczynę, sztukę, ojczyznę, forsę nawet – ale żeby zakochać się w politykach? I to tak nieudolnych i zabawnych?
    Stąd patrzę na hunwejbinów PISu – nie tylko tych internetowych, ale także paru dziennikarzy – z niesmakiem. Jak można było, mając taki kapitał dziennikarskiej rzetelności jak Ziemkiewicz np, rozmienić go na paru płytkich politykierków? Jak można dla tego poświęcić wiarygodność naukową, jak Zybertowicz? Kto zwróci pani Gęsickiej szacunek, którym cieszyła się do tej pory nawet u opozycji?

    Warto dla tych paru tysięcy więcej i parcia na szkło?
    Jak widać dla niektórych było warto.
    Część z nich jest właśnie ideologicznie zaślepiona.
    I to dla nich przebudzenie jest, jak zwykle, najbardziej bolesne. Bo jeśli ktoś wypisywał peany i płaszczył się przed Jarosławem koniunkturalnie, to i teraz sobie jakiś żłobik znajdzie – politycy, to tylko politycy, z PO pewno niewiele lepsi w kwestiach prywaty.
    Ale ci, co bezwarunkowo uwierzyli i w imię tej wiary zaprzeczali sobie i robili świństwa i świństewka – cierpią już i będą cierpieć bardziej.

    Coś mi się zdaje, że Palestrina, mimo swego uporu sugerującego jakiś interes, jest raczej z tych cierpiących, którym codziennie wraża fala podmywa światopoglądzik. Jak już parę razy udało mu się napisać parę sensownych liberalnych zdań na temat gospodarki, co do których wydaje się być przekonany – to wyobrażam sobie, jakie katusze cierpi, słuchając absurdalnych wywodów Jarkacza na ten temat. I jeszcze jakoś musi to sobie uzasadnić, jak w każdym ideolo: że to taktyka, że tak trzeba mówić, że wrogowie wkoło, że dojdziemy do władzy, to wtedy się przekonają…

    Nie wiem, kto czytał Schopenhauera ze zrozumieniem, ale widzę, kto źle zrozumiał Sołżenicyna, gdy pisał, że komuniści w łagrach wierzyli do końca. Do końca byli w większości pewni, że jeśli chodzi o nich, to pomyłka, ale cała reszta siedzi zasłużenie.
    Tak i Palestrina – gdybym mu życzył naprawdę źle, to życzyłbym, by mu się sen o jak najdłuższej władzy kaczek spełnił. Jeśli potrafił parę razy dodać dwa do dwóch, a nie potrafi zauważyć ewidentnej hucpy PISu – to byłby rychło w sytuacji starego dobrego ko9munisty. No bo jak sobie nadal tłumaczyć, jak? Jeszcze wicepremiera Leppera, jeszcze układ i szara sieć w łonie samego PISu, jeszcze korupcja u tych nieubłaganych wojowników z korupcją – już tyle trzeba było sobie wyjaśnić – bo wrogowie, bo układ, bo wytrwać…

    A tu jeszcze tyle trzeba będzie sobie i innym wyjaśniać:D I coraz bardziej skomplikowane struktury wyjaśniające budować… I jeszcze więcej kłamać innym i sobie…

    A najsmutniejsze, że miłośnicy PISu to innych mają za zmanipulowanych – choć sami w większości osiągnęli taki stopień zakłamania, że nikt nie musi nimi manipulować – oni wykonują tę robotę sami…

    Simon dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  104. Sorki, że tak długo, ale porwała mi fala litościwej zadumy:)

    Simon dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  105. Aha i gdzieś już słyszałem te wypowiedzi o “wściekłych atakach” i “wykształciuchach”. Hmm leming robi to co leming poprzednik (ogół), małpuje, powtarza, nawet zdanie zmienia wtedy kiedy robi to poprzednik (ogół). Coś Ci to dało do zrozumienia? Może to Ty tutaj jesteś lemingiem ?

    caleeb dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  106. Szkoda Palikota. Jedyny sensowny facet w tym padole. Tym razem to PO sprostytuowalo sie dla PiSdzielstwa i to jest hanba.

    euro-hillbilly dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  107. Refleksja natury ogólniejszej nieco:
    Wielu z Was pisze o jakiejś “ideologii PIS-owskiej”, której ponoć ulegli “wyznawcy” PIS-u.
    Otóż moim zdaniem nie ma tu ŻADNEJ IDEOLOGII!!
    Slowo “ideologia” pochodzi od “idei” – a jakąż ideę reprezentują kaczory? Toż to czysty populizm i cynizm w klasycznym wydaniu!!
    “Idea” jest to coś, w co się wierzy, dla tego czegoś poświęca się życie lub dokonuje zbrodni.
    Bywają idee szczytne lub zbrodnicze (często, niestety, jedno nie wyklucza drugiego).Z czasem (w większości przypadków) przekształcają się we własne karykatury (np. Rewolucja Francuska), ale są to idee!!!

    W przypadku kaczorów zaś mamy do czynienia co najwyżej z ostatnim stadium idei, tzn. zdobycie i utrzymanie władzy dla samej władzy. I temu celowi podporządkowana jest cała działalność PIS-u, cała retoryka i wszelkie wysiłki.Przecież tam nie ma żadnego programu!!
    Zauważcie – kaczor jest w stanie nieomal na jednym oddechu potępić rząd za uleganie żądaniom ZNP i obiecać przywrócenie pomostówek!
    Dzisiaj zarzeka się, że ludźmi nikczemnymi wspólpracować nie będzie, po czym przyjmuje Leppera do rządu! Grzmi przeciwko nierozliczeniu komunistów, a jednocześnie otacza się wysokimi funkcjonariuszami PRL-u
    (Kryże, Czabański, Wolski i wielu innych) – byle byli posłuszni.
    Z tej bardzo z konieczności pobieżnej analizy wynika jedno – cała PIS-owska “ideologia ” to populizm, cynizm i zakłamanie.A ciemny lud to kupuje.

    ryszard dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  108. @ryszard :-)
    podpisuję ;-) się pod tym obiema łapkami ;-)

    nie można mówić o PiS-ie, że jest ideowy, bo to tylko walka o władzunię i kompleks niższości, a walka prowadzona jest w oparciu o ksenofobię, która w “ciemnym ludzie” jest niezwykle popularna a to w postaci antysemityzmu, a to nacjonalizmu itp.

    i od razu mamy gros elektoratu kaczuszek. najgorzej jednak boli, gdy da się zindoktrynować człowiek inteligentny. niestety mam w rodzinie taki przypadek i naprawdę; człowiek jakby został odmieniony: wcześniej dokładnie rozpatrywał każdy temat zanim się wypowiedział, a teraz? ledwie JarKacz coś kwaknie, na zupełnie odmienny od dotychczasowego temat, a już przyklaskiwanie. bez chwili zastanowienia :-(

    echhhh…

    sunset dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  109. Krzycho dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  110. CORAZ BLIZEJ !!

    http://WWW.PEPEPE.PL

    Krzycho dnia 15 stycznia 2009 | zablokuj

  111. a to co za spam ?

    zenobia dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  112. Nie zgodziłbym się, ryszard. Ty mówisz o zwieńczeniu całego ruchu, o mechanizmach władzy już, a wydaje mi się, że idee stojące u korzeni PISu można zidentyfikować.

    Otóż wg mnie jest to mieszanka postendeckości z postgomułkowsczyzną. Nie bez powodu bliskimi sojusznikami Kaczyńskich mogą być Rydzyk, ND czy mógł być nim Giertych.

    Te idee są dość dobrze identyfikowalne moim zdaniem: otóż mamy do czynienia z pragnieniem państwa jednoetnicznego, jednokulturowego, jednoreligijnego, z silnym ośrodkiem władzy, która wcale nie musi być demokratyczna. Jeśli chodzi o miejsce Polski w świecie, to będzie to oparcie się na idei piastowskiej, a nie jagiellońskiej. Jeśli chodzi o sojusze, to będzie to karykatura Dmowskiego: albowiem do postulatu wrogości wobec Niemców dochodzi postulat wrogości wobec wszystkich (Dmowski radził opierać się na Rosjanach). Jednakowoż taką postawę musiała nieco zmienić historia XX wieku. Ale nie bez powodu współpracownicy kaczego teamu dostawali doktoraty honoris causa w Moskwie, a Rydzyk, jako jedyny z Polski, mógł korzystać z nadajników w Rosji. Nie bez powodu Kaczyńscy z Rydzykiem odnoszą się do UE, jak się odnoszą.

    Patriotyzm w tym wydaniu jest przaśny, ludowy i płytki – bo w istocie ludzie mający takie poglądy gardzą swoim narodem. Wierząc w ciągłe spiski i knowania przeciwko niemu, lamentując, że ciągle się daje “obcym” wycyckać i w dwudziestoleciu wolności daje się wyłącznie ogłupiać jakimś mitycznym manipulatorom – dowodzą właśnie pogardy dla kraju i narodu. Ciągłe pochukiwania o tym, jak to się “polska substancja” rozpłynie w UE, są wyrazem niewiary we własną kulturę.
    Jakoś nie widzę takiego lęku u Włochów czy Francuzów, bo oni własnymi ojczyznami nie pogardzają.

    I otóż jeśli chodzi o patriotyzm – to jest on czysto obrzędowy: hufce, wiece, msze, capstrzyki. Gdy jednak chodzi o PRAWDZIWE dobro kraju, to się je spokojnie w imię własnych ambicji rozmienia na drobne. Opluje się także Solidarność i udowodni, że Polskę to własciwie agenci SB wyzwolili.
    A dlaczego postgomułkowskie to wszystko? Albowiem bardziej przypomina drugą fazę endecji niż pierwszą – nie bez powodu bracia K. zamieszczali w swych pracach naukowych gęsto cytaty z Lenina.
    Otóż paradoksalne zdawałoby się nawrócenie przedwojennej endecji na polski komunizm w wydaniu moczarowsko-gomułkowskim można wyjaśnić. Nawrócenie Bolcia Piaseckiego na stalinizm, działalność Jerzego R. Nowaka jako prylowskiego ambasadora, Bender jako twórca tych różnych przydupaśnych katolickich stowarzyszeń i poseł na Sejm PRL podnoszący rączkę za przyjaźnią z ZSRR, podczas gdy odważnych księży i działaczy katolickich (Znak) bito, pozbawiano pracy czy nawet mordowano, czy też dziadzio Giertych współpracujący z Anglii z SB, albo papcio Giertych działający w radzie konsultacyjnej przy WRONIE Jaruzelskiego – to pozorne paradoksy. A dziś ci ludzie tworzą wszak zręby ideologii “prawdziwego Polaka katolika”, także tej pisowskiej!
    Pozornr, dlatego że PRL właściwie zrealizował pragnienia endecji! Co jakiś czas pogoniło się z kraju Żydów, znaleźliśmy się w granicach państwa niemal jednorodnego etnicznie, o koncepcji jagiellońskiej można było właściwie zapomnieć, skończyła się kultura, religia i sztuka mniejszości narodowych a wszystko utonęło w buro przaśnym pseudopatriotyzmie piastowskim, stawało się przeciwko zgniłym miazmatom zachodu i tym przebrzydłym imperialistycznym Niemcom u boku braci Słowian, itd., itp.!

    Nie bez powodu Nowak uzasadniał swego czasu, jak dobrze, że zduszono powstanie na Węgrzech w 1956 r.!

    Trudno już dzisiaj bez śmieszności szukać głównego wroga w mniejszościach etnicznych, bo tych praktycznie nie ma. Ale postendecka idea, jak każda tego rodzaju ideologia, potrzebuje wroga, by nieustannie zacieśniać szeregi. I otóż poza nierządnicą europejską trzeba było znaleźć takich wrogów w Polsce. I znaleziono!
    Po pierwsze mają być nimi byli aparatczycy i esbecy. Ale to raczej króliczek, którego się ciągle będzie gonić, ale się nigdy nie złapie. Nad rządami esbecji i zdradą okrągłego stołu z troską pochylą się pan Kryże i papcio Giertych, a do koalicji weźmie się pełną byłych esbeków SO. Bo tu jest raczej tylko mantra.

    Tak naprawdę wrogiem prawdziwym są – uwaga, bo to śmiesznie oczywiste – wszyscy ci, którzy mają inną koncepcję Polski i jej roli na świecie. A więc liberałowie na przykład.
    I najgorszym wrogiem staje się nie kto inny, jak niegdysiejsi “towarzysze broni”. Kto jest najbardziej znienawidzony przez Kaczyńskich, Macierewicza czy Wyszkowskiego? Kiszczak, Jaruzelski, esbecy? To na nich idzie cały ideologiczny atak? A skąd!

    Najgorsi wrogowie dla kaczorydzykowej myśli to Wałęsa, Michnik, Geremek, Kuroń, Tusk czy Komorowski. Jak trzeba, to w obowiązującym wśród endeckich środowisk sznycie zrobi się z tych ludzi Żydów albo agentów (bo bycie Żydem jest uwłaczające dla np.Rydzyka miłującego pudzkość, ale raczej tę “rdzennie polską”). Najgorsimi erogami nie są wcale oficerowie prowadzący TW, tylko ludzie, którzy tam czy ówdzie podpuisli złamani jakiś papierek. Czasem nawet nieistotny. Teraz to oni muszą się tłumaczyć, a nie kaci z UB, albo Kisczak. Kiszczak jest chory, może mieć wszystko w nosie, a i w propagandzie PIsu zajmuje pośledniejsze miejsce, niż Tusk.

    To moje zdanie – nie wiem, jestem ciekaw, czy ktoś zaproponuje inne ideologiczne korzenie PISu – dla mnie te są ewidentne. Tłumaczą też tłumek niezdrowo podnieconych staruszek w moherku i polityczne miłości paru dyskutantów z inetrnetu.

    A co do tego, na ile Kaczyńscy w to wierzą, a na ile wykorzystują tę ideologię, jako wehikuł do zdobycia władzy – to już inna historia moim zdaniem.

    Jestem strasznie ciekaw, co o tym myślicie?

    Simon dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  113. i przepraszam, rzecz jasna chodziło mi o “pohukiwania”, a nie “pochukiwania”. Co ta klawiatura robi z człowieka!

    Chciałem jeszcze tylko dodać, że moja koncepcja dość dobrze tłumaczyła by, dlaczego Jarosław całymi partiami tekstu jedzie, jak Gomułka i po zmianie paru szczegółów można by publikować jego mowy w partyjnych biuletynach tamtych czasów:D

    Simon dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  114. Nie,
    @Simon,
    tym razem przesadziłeś, moim skromnym zdaniem, kaczyści rzeczywiście nie mają żadnej ideologii. Żeby zbytnio nie powtarzać się, stwierdzę, że raczej jest tak, jak opisał
    @ryszard. Może tam, w ich szeregach i można znaleźć osoby tak głęboko myślące, jak Ty opisujesz. Na pewno to nie dotyczy obu braci. To dwaj niezwykle prymitywni aparatczycy. Ich poziom jest chyba nawet niższy niż prymitywnego Gomułki. Poza tym, to Gomułka ma jakieś idee, w coś wierzy, o coś próbuje walczyć. A jedyną ideą Zjawiska Biologicznego jest utrzymywanie się przy władzy dla samej władzy. I tej ich „idei”, podporządkowana jest dalsza ich działalność (jak trzeba zdobyć większość parlamentarną, to do rządu weźmie się nawet przestępców i PZPR-owskich aparatczyków). Kierowanie się ideologią ND-cką, co opisuje Simon – wymagałoby niezwykle dużej inteligencji, a o to, to najmniej można podejrzewać dwóch prymitywnych i ciemnych jak tabaka w rogu braciszków mlaskających.

    Flogiston dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  115. A ja się zgodzę z simonem. Takie są chyba podstawy ideologiczne PiSu. Co prawda teraz już się zatarły i została żądza władzy ale jak słusznie zauważyłeś simon, największy front idzie nie na byłych przedstawicieli władzy (bo tych to nawet u siebie mają) a na dzisiejszych oponentów. Gdyby powstała partia, która skupiałaby byłych UBeków, SBeków itd. i miałaby ona większe poparcie niż PiS to podejrzewam że wrogowie partii PiS by się znajdowali właśnie w tej partii.

    caleeb dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  116. Buhahahaha…. Cytat z Palestriny:

    [początek cytatu]
    “Jak dzieci dajecie się wciągnąć w bezsensowną pyskówkę z Palestriną.”

    Oznacza to: Prawdziwy wykształciuch nigdy nie daje się wciągnąć w dyskusję z ludźmi o innych pogladach.

    [koniec cytatu]

    Palestrina: z chamską satysfakcją, godną prawdziwego fanatyka Donalda Tuska i PO, jako ten, który stoi tam, gdzie kiedyś stało ZOMO, zauważam, że im bardziej jesteś punktowany, tym bardziej tracisz grunt pod nogami i pieprzysz coraz większe głupoty. Tym samym coraz bardziej odsłaniając miałkość swojej postawy i możliwości intelektualnych.

    W ramach pracy u podstaw i likwidacji analfabetyzmu (a podobno załatwiła to ś. p. komuna już w latach 50. ubiegłego wieku – no cóż, znowu okazuje się, że rzekome sukcesy komuny to kłamstwo wyssane z palca) informuję Cię niniejszym, że DYSKUSJA to nie to samo, co BEZSENSOWNA PYSKÓWKA. Tak samo, jak gwałt i samogwałt – nazywa się podobnie, a znaczy co innego.

    Caleeb ponownie podsumował Twoje wypociny bardzo celnie:

    My: PiS jest taki i siaki…
    Ty: Wcale nie, bo PO jest takie i siakie a PiS jest cacy.

    Wiesz co? Mam dla Ciebie propozycję: od teraz, za każdym razem, gdy ktoś tutaj wyciągnie (w ramach wściekłego ataku i oczywistej nieprawdy, pochodzącej z szarej sieci) kolejnego pierda tzw. PiS’u – odpowiadaj po prostu “pomidor”. Też zaczyna się na “PO” (więc będziesz miał to, na czym Ci najbardziej zależy), a wartość merytoryczna Twojej wypowiedzi będzie równie wysoka jak dotychczas.

    Oczywiście tracę czas wspominając, że – tradycyjnie – do zarzutów ustosunkowałeś się wybiórczo, tj. pomijając “zręcznie” komentarz ad dot. “obniżenia składek” – który to komentarz obnaża kolejne Twoje kłamstwo.

    Miło patrzeć, jak się pogrążasz.

    Pozdrawiam

    Piotr 1 dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  117. @Simon Całkiem trafnie przedstawiłeś różne aspekty działań oraz motywów które nimi powodują, ale ja w dalszym nie widzę w tym ŻADNEJ IDOLOGII.Jak trafnie zauważyłeś – jest to jakaś mieszanka różnych, często sprzecznych ze sobą poglądów czy systemów, dobieranych na zasadzie “czy nam się to opłaci”.W całej kaczej frazeologii każdy może usłyszeć to, co chce.Rusofobi usłyszą coś przeciw Rosjanom, antysemici – może nie wprost, ale przy pomocy zaprzyjaźnionej radiostacji.Patriotyzm – masz rację – jest w ich wykonaniu czysto obrzędowy.Poglądy gospodarcze (jeśli w ogóle można mówić o poglądach) to czysty populizm.Zwalczanie przestępczości – działania “pod publiczkę” (gawiedź mówi że lekarze biorą łapówki – no to fundujemy gawiedzi konferencję prasową, na której niszczymy doktora G., gawiedź chce kary śmierci – no to my też chcemy, ale, wiecie, na razie nie można, itp., itd.)
    I tak w każdej dziedzinie.Podejmą wszelkie działania, schlebią każdym gustom pod warunkiem, że przybliży to ich choć trochę do upragnionego celu jakim jes władza.

    Reasumując – jeśli jest w tym jakakollwiek idea, to tylko “cel uświęca środki”.

    ryszard dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  118. Piotr 1,
    Znowu manipulujesz.
    Składki obniżył PiS i jest to niezaprzeczalnie sukces PiSu, pobudzajacy gospodarkę.
    Koniec kropka.

    Do reszty insynuacji i pomówień nie odniosę się bo szkoda czasu…

    Palestrina2005 dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  119. Zjawisko biologiczne chce tylko władzy ale nie tej dobrej dla Polski – przecież nawet dyktatura może realizować cele prospołeczne i patriotyczne. Dla nich władza to:
    - głównie nieustanne pokazywanie “czym to ja nie jestem”;
    - poniżanie i zemsta nad każdym kto przerasta ich chociażby o milimetr;
    - bezustanne obrażanie się i żądanie przeprosin;
    - generowanie awantur i prymitywnych zadym;
    - kompletny brak kompetencji i profesjonalizmu w każdej sprawie oprócz intryg i pomówień;
    - ośmieszanie i szkodzenie Polsce na arenie międzynarodowej;
    - delektowanie się tzw. “hakami”, teczkami, podsłuchami i nagraniami z podsłuchów oraz zagłuszaniem i śledzeniem przeciwników prawdziwych i urojonych;
    - antyeuropejskość i konsekwentne dążenie do wypchnięcia Polski z UE;
    - sojusz z Ciemnogrodem i skrajne służalstwo wobec agentury toruńskiej;
    - wetowanie i blokowanie pracy rządu oraz ustawiczne próby skłócenia koalicji;
    - bezustanna dywersja gospodarcza mająca na celu ściągnięcie kryzysu i nędzy na społeczeństwo polskie;
    - kompletny brak zasad i jakiejkolwiek moralności;
    - ciągłe kwestionowanie historii i usiłowanie napisania jej od nowa z wyeksponowaniem głównej roli dwóch kurdupli;
    i tak można by pisać w nieskończoność o tym czym jest władza dla tych dwóch arcyszkodników!!!!!!

    kt dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  120. @Simon :-)
    @Flogiston :-)
    mimo, że nie do końca zgadzacie się ze sobą :-)

    jest w tym wszystkim jeden błąd, całkiem zresztą nieważny, polegającym na nazwie zjawiska :-)

    to co Flogiston nazywa ideą, dla Simona nią nie jest.
    i wg. mnie obaj macie rację :-)

    kaczki i rydzyk zrobili z ksenofobii ideę.
    i niezależnie od naszej zgody lub nie jest ona ideą dla ich wiernych zwolenników.
    a ta “idea” ma na celu tlyko utrzymanie się przy władzuni :)
    przypomina się mi wypowiedź, już nie pamiętam czyją, ale z czasów początku solidarności. jeden z aparatczyków powiedział dosłownie: “my władzy nie oddamy, my sie władzom nie podzielimy”. i tak to widać działają kaczki. tylko nie mają już narzędzi komunistycznych kacyków, ale gdyby mieli to chętnie by z nich skorzystali. znienawidzony przez nich okrągły stół i początki demokracji usunęli te narzędzia z zasięgu ich rąk. teraz mogą tylko mówić: “wyście stali tam gdzie ZOMO”. zomo które z przyjemnością by wykorzystali dla władzy.

    sunset dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  121. grrrr…. zjadło mi ;)
    miało się zaczynać:

    @Simon brawo :-)
    @Flogiston też brawo :-)

    sunset dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  122. Ach jeszcze o dotychczasowych osiągnięciach tych “dwóch co ukradli księżyc ale Polski im ukraść nie pozwolono”:
    - zdemoralizowanie – i tak lichego – aparatu wymiaru sprawiedliwości i zastąpieniem jego funkcjonowania picowaniem na konferencjach prasowych;
    - powołanie prywatnej policji politycznej;
    - zniszczenie służb specjalnych oraz próba ich upartyjnienia;
    - zmarnowanie 2 lat dobrej koniunktury gospodarczej;
    - zrobienie z IPN-u narzędzia zemsty osobistej i prywatnej “hakowni”;
    - zanieczyszczenie aparatu państwowego debilami i oszołomami typu Che Maciawera i inni;
    i tak można by wymieniać w nieskończoność dokonania tych meleksiarzy, wyłudzaczy (300 zł), rasistów i faszystów (Górski), pijaków i alkoholików (Kruk, Karski, Zbonikowski), nierzetelnych alimenciarzy, oszczerców (Kurski), itp., itp….!

    kt dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  123. Miejcież Wy choć troszkę litości dla Palestriny.
    Przebijcież Go chociaż raz kołkiem osinowym.
    On na to tylko czeka…
    Toż to klasyczny przypadek “członka wysuniętego z ramienia na czoło” frontu walki z wrogiem ideologicznym.
    On się poświęca jak ci misjonarze na Triobrandach albo innych Markizach.Ryzykuje zjedzenie przez SD “dzikusów” aby zyskać partyjne zbawienie wieczne, a Wy go nawet do gara lub na rożno nie chcecie brać.Owszem,podpieczecie mu czasami boczków,jak Kmicic Kuklinowskiemu,ale to nic. On by chciał śmierci męczeńskiej,spektakularnej,jaką zgineli choćby pierwsi męczennicy za wiarę,jakieś gotowanie w oleju,rozrywanie oszalałymi końmi,zrywanie żywcem skóry…
    Nawet ( a tu przypominają się nieśmiertelne strony księgi przygód dzielnego wojaka Szwejka) gdybyście Mu to uczynili,to On i tak powstanie z martwych i ogłosi,że brak głowy to żadna przeszkoda aby dalej walczyć za Najjaśniejszego Pana…
    …przebicie kołkiem osinowym to najrozsądniejsze wyjście,niech skołatana dusza wreszcie zazna spokoju…
    amen

    qadam dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  124. @Palestrina

    Błagam, odpuść, bo tylko się ośmieszasz.Z całych dwóch lat kaczych rządów z wielkim trudem wygrzebałeś kilka w miarę pozytywnych drobiazgów (zresztą nie do końca będących ich zasługą) i powtarzasz to jak mantrę – do znudzenia.Naprawdę, jak na dwa lat rządów – jest to ŻAŁOSNE!!!

    ryszard dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  125. @Palestrina:

    Zawsze, jak już nie wiadomo, co powiedzieć, to można powiedzieć: “Ty Żydzie”, albo “szkoda czasu” :-) )

    Ale pocieszę Cię: od tej pory będę konsekwentnie przyznawał Ci rację, we wszystkim, co powiesz. Właściwie, to traktuj niniejszy post jako abonament na pierwsze 20 razy, kiedy znowu napiszesz jakąś brednię, żeby nie wiem jak była głupia i/lub nie na temat:

    Palestrina, MASZ RACJĘ! (x20)

    Do pozostałych nieśmiało apeluję o podobne podejście; wiemy już, że Palestrinie nikt nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Pozostaje się z nim zgodzić. Będzie miał chłop zadowolenie i premię (choćby tylko emocjonalną). A my spełnimy dobry uczynek.

    Ja wypisuję się z polemik z Palestriną, w myśl powiedzenia: “nie wdawaj się w polemikę z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i tam pokona doświadczeniem”.

    Piotr 1 dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  126. Niniejszym rozpoczynam listę pozytywów wynikających z dwóch lat kaczych rządów:

    1.Nie wprowadzili cenzury (przynajmniej formalnie)

    2.Nie rozkułaczyli obszarników.

    3.Nie znacjonalizowali przemysłu

    4.Nie wprowadzili kary śmierci za obrazę któregokolwiek z braci

    5.Nie wpisali do Konstytucji przewodniej roli Partii kaczyńskich (jakkolwiek by się ona nazywała).

    6.Nie wprowadzili dożywotniej funkcji Przywódcy Narodu dla Zjawiska Biologicznego.

    7.Nie wpisali do podręczników historii wiodącej roli braci Lecha i Jarosława w :
    a/tworzeniu zrębów Państwa Polskiego w X w.
    b/zwycięstwie pod Grunwaldem
    c/Odsieczy Wiedeńskiej
    d/odzyskaniu Niepodległości w 1918
    e/strajkach Sierpniowycch 1980

    8.Nie wprowadzili podatków od oddychania, spania, spożywania obiadu, niespożywania obiadu itd.

    9………….

    10…………..

    A przecież mogli……..

    ryszard dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  127. 11. Panu prezydentowi nie udało się przemówić w sprawie Gruzji, za to zjadł kolację oraz śniadanie warte po 75 tysięcy

    zenobia dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  128. Słuchajcie, ale co do tej ideologii, to nie chodziło mi o to, że kaczki sobie usiadły i powiedziały: od jutra jesteśmy postendekami.
    Sądzę, że to działa inaczej:
    - raz, jako pewien światopogląd wyniesiony z domu, ulicy, szkoły i jako pewna forma myślenia
    - dwa, jako pewna wrażliwość lub niewrażliwość na historię, nauki społeczne, itd., itp.
    - trzy: jako sprzężenie zwrotne z wyborcami

    Co do ostatniego: politycy bardzo chcą wpływać na ludzi i formować ich na swoich wiernych wyborców. Nader często zapominamy jednak, że zachodzi również proces odwrotny: określone grupy wyborców czynią z polityków swoich zakładników.

    I tak, jeśli Kaczyńscy zdecydowali się na podpieranie stałym elektoratem endeckim i moherem, to nie ma przebacz. Najpierw określili – mówiąc modnie, a nieelegancko – swój “target” wyborczy do którego trafiali. Stąd ten problem, że do ostatnich wyborów młodzi poszli – wszak nad takim oto problemem, że ludzie głosują, ubolewali hunwejbini PISu w internecie! I chcąc nie chcąc stali się tego targetu zakładnikami.

    Przypomnijcie sobie, jak musiał nagimnastykować się Jarkaacz przy kolejnej awanturze o prawo antyaborcyjne – a i tak opuścił go marszałek sejmu i parę innych posłów.

    A przecież, żeby być zakładnikiem jakiejś ideologii, nie trzeba znać jej w całości, czytywać jej twórców na głos i w oryginale, albo nawet całej znać. Czasem wystarczą najprostsze zachowania, czy skojarzenia.

    Jakaś moherowa babcia boi się “obcych” – bo wiadomo, obcy to napadnie, zgwałci (a w dodatku gej) i wyżre warzywa z ogródka. A zgodnie z ludową mitologią “obcy” to na pewno diabeł, Żyd lub Niemiec.
    Czy staruszka musi znać Dmowskiego? Czy musi wiedzieć, co to było ONR, albo co się wypisywało przed wojną w “Rycerzu Niepokalanej”? No nie musi, wystarczy parę prostych, jednoczących hasełek, najlepiej podanych przez jakiegoś “ojca”, a już jest klientką jakiejś tam ideologii. A im bardziej prymitywna, tym lepiej: toż to niewiarygodne, na jaki prymitywizm myślowy dało się nabrać w XX wieku Hitlerowi miliony Niemców.

    Stąd uważam, że czy Kaczyńscy dali się tej ideologii usidlić, czy sami ją świadomie wykorzystali – to sprawa drugorzędna. Ale tak czy siak, wpadłszy między wrony, muszą krakać, jak i one. I stąd te epitety Jarkacza, stąd geje w orędziach prezydenta, stąd socjalistyczno-etatystyczne poglądy na ekonomię. Może się mylę, ale uważam, że to mało ważne, czy ideologia służy braciom mniejszym do zdobycia władzy, czy naprawdę w nią wierzą – tak czy siak spustoszenie sieje.

    Babcię zanęci się “nierządnicą europejską”, jakiegoś pięknego łysego aryjczyka “obrzydliwymi gejami”, a Palestrinę czymś jeszcze innym. Nie musi być wyznawcą całokształtu ideologii, wystarczy, że coś z tego kaczego tortu mu odpowiada. Ale co, to już najlepij wie on sam.

    Bo mogą się wszak nabrać na to ludzie prostolinijni, a jak najbardziej uczciwi: tacy, którzy np pomylą czystą obrzędowość i patriotyczne pustosłowie braci z prawdziwym patriotyzmem. Obejrzy sobie taki poczciwina Prezydenta przy Grobie Nieznanego Żołnierza jak to się wykreuje na jedynego obrońcę oblężonej polskości – i już, zakochany, da kredyt na całe dwa lata całkiem niepatriotycznych świństw i podłości.

    Na co cię zanęcili, Palestrino? Powiedz, jaki epitet najbardziej tobą wstrząsa: komuch, gej, lewak? A może lubisz chłopaków na konikach przy paradzie?

    Zresztą: ten problem dotyczy wszystkich polityków: Tusk zapragnął na przykład podobać się wszystkim. Ale to równie możliwe, jak polizać swój łokieć. Kończy sie paraliżem decyzyjnym. A choćby nie wiem, jak kręcił, w końcu jakieś decyzje w sprawie in vitro chociażby zapaść muszą. I wiadomo, że któreś pół narodu śmiertelnie się obrazi:)

    ?Ja bym apelował o to, żeby pamiętać: nie tylko politycy manipulują masami, sami także stają się ich zakładnikami.
    Może dlatego tak łatwo stają się tchórzami i miernotami…

    Simon dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  129. @Simon
    No to mniej więcej się zgadzamy, z tym że będę się upierał – nie jest to żadna ideologia.To jest koniunkturalizm w czystej postaci, na zasadzie “Panu Bogu świeczkę…”.
    Idea jest to jakiś zbiór zasad w które się wierzy, coś, czemu warto pośwęcić nawet życie.Idealistą był Piłsudski, Dmowski, nawet Lenin.Zbrodniczą ideologię wyznawał Hitler.Idealistą wreszcie aż do bólu był Jacek Kuroń – ale nigdy żaden kaczyński (przesadziłem – lech może i byłby, ale brat mu nie pozwala).

    A co do mechanizmu działania tej podwójnej patologii – pełna zgoda.

    ryszard dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  130. Wybaczcie klawiaturową biegunkę, ale dawno nie miałem czasu usiąść do komputera.

    Co do służby idei: możemy się różnić ryszard co do samego pojęcia, ale ja z mojej strony nie wyobrażam sobie braci mniejszych, którzy zaczynają nagle wychwalać zalety małżeństw jednopłciowych, albo szybkiego wprowadzenia euro. Może dlatego, że wg mnie są właśnie niewolnikami pewnej ideologii.
    Ale przecież moja konstrukcja może nie być do końca prawdziwa – ja tak wnioskuję z poszlak, z tego co oni wyprawiają, co mówią – ale zajrzeć im do głów przecież nie mogę; a wiadomo, że na codzień kłamią – jak to politycy.
    Dlatego byłem ciekaw innych pomysłów i uważam, że to dobrze, że się różnimy:)

    Zwróćcie uwagę na doniesienia, dotyczące nowego projektu lustracyjnego PO. Otóż zakłada on, że się teczki osób publicznych, które podlegają lustracji, będzie publikowało w internecie. Pół IPNu będzie można zlikwidować, bo już będzie zwyczajnie niepotrzebne. Skończy się gra teczuszkami, skoro każdy będzie sobie mógł przeczytać czarno na białym. Dodatkowo w projekcie tym jest pomysł, by osoby zainteresowane mogły do takich publikacji dołączać inne dokumenty: wyroki sądów lustracyjnych, itp.

    I zgadnijcie kochani, co na to paru odpytanych przez dziennikarzy na świeżo posłów PISu?

    Otóż, jak należało się spodziewać, są PRZECIW.
    Prawda, jakie to idiotycznie przewidywalne.

    Nieśmiało sugeruję ojcu dyrektorowi tej strony zainteresowanie się tym tematem, bo przypuszczam, że w tak ujętym temacie lustracji nasi nieugięci pisowcy dadzą nam jeszcze wiele powodów do zażenowania…

    Simon dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  131. @Simon
    Zapewniam Cię, gdyby mieli pewność że to im zapewni zwycięstwo wyborcze – zgodzili by się nie tylko na małżństwa jednopłciowe, ale zalegalizowaliby związek juhasa z owiecką.Nie tylo na euro, ale – nie wiem – rubla, juana czy cokolwiek.Powtarzam Ci – jedynym celem jest WŁADZA i dla niej zrobią wszystko. A co z nią zrobią, kedy, nie daj Bóg, ją zdobędą – wolę nie myśleć.Preludium już mieliśmy.

    ryszard dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  132. @Palestrina

    Rozumiem, że pracowicie studiujesz roczniki gazet z lat 2006/2007 aby zasypać nas sukcesami rządu PIS.Polecam “Wasz Dziennik” i “Gazetę Wolską”. Powodzenia!!!

    ryszard dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  133. lol, oto mnie rozzbawiliście :-)
    a jaka mogła być inna forma działania PiS na ojawnienie teczek?!

    oczywiście, że sprzeciw!. z dwóch powodów.
    1. fakt, że są przeciw czemukolwiek, co poda pod dyskusję PO
    2. jeszcze by wyszło z tych teczek coś i połowa, albo i 3/4 posłów PiS była umoczona.

    sunset dnia 16 stycznia 2009 | zablokuj

  134. Palestrina wertuje gazety a później chwali się liberalnymi reformami PiS-u, który jak wiadomo, jest partią wrażliwą społecznie:). Szkoda, że elektorat PiS-u to w większości ciemniactwo, które nie rozumie, że PiS walczy o Polskę solidarną, tylko wtedy gdy jest w opozycji. No ale jak to mawiał klasyk, ciemny lud wszystko kupi.

    moherek pospolity dnia 17 stycznia 2009 | zablokuj

  135. Niestety, PISielstwo powróciło do TVN. A było już tak fajnie. Byłoby jeszcze lepiej, bo przestępcy i miłośnicy pięciu piw wyrugowali ich z TVPis. Sekta wreszcie nie miałaby żadnej telewizji prócz “trwama” i radio-ma-w-ryja.

    Oglądałem wczoraj program “piaskiem po oczach” w TVN24. Gościem był Kurwski, ten od dziadka z Wehrmachtu. Bulterier przeszedł już sam siebie – tak obrzydliwie kłamał na temat pijanych posłów z PO, z czerwonymi twarzami, że jego wiarygodność jest żadna. Oczywiście pani Coś-tam-coś-tam nie jest pijakiem, ale kobietą zaatakowaną przez dziennikarzy.

    Flogiston dnia 17 stycznia 2009 | zablokuj

  136. Flogiston – to tacy właśnie “ludzie honoru”
    Stracili zaharapczoną telewizję “publiczną”, to wrócili na czworakach do TVNu. Bo wybory do PE za pasem i do korytka trzeba rwać, na bok idee, gdy karmy może zabraknąć:)
    Taka to i kultura: powyzywać, poobrażać, opluć – jak trzeba, to dopisać do krótkiej listy stokrotek – a potem wrócić, jak gdyby nigdy nic.

    Zaraz się te “tęgie głowy” PIsu będą starać o jak zwykle liczne, a przezabawne uzasadnienia tego powrotu.
    O takich bezwstydnikach się kiedyś mówiło, że jak im w twarz naplują, to stwierdzą, że deszcz pada.

    Simon dnia 17 stycznia 2009 | zablokuj

  137. @ryszard
    A przecież parę wierszy powyżej napisałem po co “zjawisko biologiczne” aż tak łaknie władzy. Nawet wypunktowałem owe kacze pragnienia – i co? Ano nic, nikt się do mojej hipotezy nie ustosunkował, tzn. ani nie poparł czy też rozwinął ani też zaprzeczył i przytoczył argumenty, iż się mylę! Wcześniej dowodziłem przestępczego charakteru PiS-owskiej “jaczejki” – moja hipoteza jest taka, iż jest to coś pośredniego pomiędzy HJ a Komsomołem i znów to samo milczenie! Ale obok toczy się pełna zachwytu i wzajemnych komplementów dyskusja z Palestriną – przecież im tzn. PiS-owi taka zachwycająca polemika jest teraz bardzo potrzebna bo zbliżają się ważne kampanie wyborcze a zły koalicjant Farfał wypchnął ich z TVP już nie pisowskiej! Więc albo się nad owym PiS-em litujecie (albo się go boicie) albo uważacie, iż to co piszę jest złe lub może niskiej jakości – ale wtedy warto byłoby to wykazać. Nie jest to bynajmniej zaproszenie do dyskusji, gdyż nigdy o to nie zabiegałem ale stwierdzenie faktu! Pozdrawiam!

    kt dnia 17 stycznia 2009 | zablokuj

  138. Mam pytanie do Palestriny. Wytłumacz mi, jak się ma pojęcie honoru i uczciwości do “bezwiednego podpisu”, poświadczającego nieprawdę, aby wyłudzić nienależne 300 złotych? Bardzo jestem ciekaw odpowiedzi!

    andrzejjj dnia 17 stycznia 2009 | zablokuj

  139. Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na tzw. “program gospodarczy” PiS-u – otóż, gdy się tym wypocinom dokładniej przyjrzeć to jest to po prostu plan ściągnięcia kryzysu do Polski. Już sama propozycja zwiększenia dwukrotnie deficytu budżetowego prowadzi wprost do ruiny finansów publicznych oraz przekreślenia możliwości wejścia do strefy euro. A przecież o to chodzi by osiągnąć upragniony kryzys i na plecach zubożonego społeczeństwa powrócić do ukochanej władzuchny czyli kajdanek, haków, teczek, podsłuchów no i oczywiście ukontentować swojego pryncypała z toruńskiej agentury oddaleniem się od UE. A wytyczne FSB nakazują dywersję i osłabianie Polski i UE w perspektywie zaś wyjście naszego kraju z jej struktur. To przecież powiedział wierny sługus szefa toruńskiej ekspozytury niejaki Orzechowski!

    kt dnia 17 stycznia 2009 | zablokuj

  140. @kt
    Dobra, dobra, tak zaraz się nie obrażaj.Przecież większość z nas mniej więcej tak samo postrzega zarówno kaczorów, jak i kacze rządy – możemy różnić się co najwyżej w mniej lub bardziej emocjonalnym podejściu do tematu.Przecież polemika z kimś, z kim generalnie się zgadzasz jest bez sensu – ale brak polemiki nie oznacza ignorowania!!
    Natomiast co do Palestriny – uważam, że gdyby jej nie było – należałoby ją wymyślić.Tak, tak, nie ma tu pomyłki.Otóż jej obecność przypomina nam niedawne kacze rządy i zmusza nas do “rewolucyjnej czujności”.Nie pozwala na “zasypiania gruszek…”, natomiast mobilizuje do wynajdowania coraz to innych argumentów, aby nie dopuścić do powrotu PIS-u do władzy.

    I zapewniam cię – jesteś czytany (-a?) ze zrozumieniem.

    Pozdrowienia

    ryszard dnia 17 stycznia 2009 | zablokuj

  141. @kt
    Errata
    Jest “zapewniam cię”
    Powinno być “zapewniam Cię”
    Sorry.

    ryszard dnia 17 stycznia 2009 | zablokuj

  142. @kt
    Musisz wiedzieć jedno. Że jesteś czytany, ale niekoniecznie podziwiany, bo my, tu wszyscy, podobnie myślimy i podobnie postrzegamy zarówno Zjawisko_Biologiczne jak i patologiczną sektę zwaną żartobliwie “prawo i sprawiedliwość”. A swoją szosą, to jestem ciekaw, co za jajcarz wymyślił tę obciachową nazwę?
    @kt
    Nie oczekuj oklasków, choć piszesz bardzo ciekawie, ja też nie czekam na oklaski. Pisząc cokolwiek koncentruję się głównie na tym, aby nie dopuścić do tego aby nastąpiła restauracja kaczyzmu. Mam już swoje lata, dobrze pamiętam “socjalizm” Gierkowski, mniej Goułkowski, ale kaczyzm jest łudząco podobny do obu. Nie chciałbym, aby homo-sovieticus, poprzez swoją postawę roszczeniową przyczynił się do restauracji neo-socjalizmu w wydaniu populistyczno-kaczystowskim. Czasami tutejszy Ojciec-Dyrektor karci mnie za tzw. teorie spiskowe, ale ja się tym zbytnio nie przejmuję, bo moim celem jest takie wpływanie na opinię ludzi, aby kaczyzm jako relikt przeszłości z lat 60-tch i 70-tych nie powrócił już nigdy! Nawet jako koszmarny sen!
    @kt
    robisz kawał dobrej roboty, działając razem ze wszystkimi, tu piszącymi – zapewne przyczyniasz się do zmniejszenia zagrożenia dla Polski, jakim jest powrót patologii PIS-owskiej do władzy. Trzeba zrobić wszystko, aby w następnych wyborach parlamentarnych Pisielstwo uzyskało poniżej 30%. Po to, aby już więcej nie mogli wpływać na kształt ustaw Sejmowych i po to, aby już nigdy nie mogli wpływać na zmianę Konstytucji. Jeśli trzeba wprowadzić JOW to nich normalne partie to wprowadzają, a Patlologii-Inkwizycji-Szaleństu WAARRRA!!

    Flogiston dnia 17 stycznia 2009 | zablokuj

  143. @Simon: na dawno już przykurzonym wpisie dotyczącym “bojkotu” TVN’u przez PiS zamieściłem już kilka dni temu informację o zakończeniu “bojkotu”, a w niej – link do wiadomości, gdzie m. in. było podane uzasadnienie.

    Nie zaskoczy zapewne nikogo, że tłumaczenie godne jest pijanego analfabety po silnym wstrząsie mózgu – czyli zgodnie ze standardami “logiki” pisowskiej.

    Otóż istota uzasadnienia zawiera się w stwierdzeniu, że PiS kończy “bojkot”, bo Palikot obraził Gęsicką.

    Tylko mnie nie proś o wytłumaczenie związku przyczynowo – skutkowego; do tego potrzebny jest doktorat z marksistowskiego prawa pracy; ja, niestety, jestem tylko marnym magistrem – co z tego, że dwukrotnym.

    Piotr 1 dnia 17 stycznia 2009 | zablokuj

  144. Pisząc powyższą notkę, zadumałem się chwilę nad koniecznością wielokrotnego użycia cudzysłowu. I przypomniał mi się niegdysiejszy wynalazek Jacka Fedorowicza.

    Otóż Jacek Fedorowicz wprowadził do językoznawstwa pojęcie “przymiotnika niwelującego” (PN).

    Otóż PN to taki wyraz, który – zestawiony frazeologicznie z innym wyrazem – natychmiast znosi jego podstawowe znaczenie i tworzy z niego antonim.

    Jako przykład PN Fedorowicz przedstawił przymiotnik “socjalistyczny”. Np. “ekonomia socjalistyczna”, lub “moralność socjalistyczna”.

    Wiele lat później inny publicysta (nie pamiętam, który – może Michał Ogórek) zaproponował nowy PN: “społeczny”. Np. “sprawiedliwość społeczna”, czy “zapotrzebowanie społeczne”.

    A teraz wyrósł nam naturalnie kolejny PM: “wg PiS”. Np. “honor wg PiS”, “logika wg PiS”, “bojkot wg PiS”, “uczciwość wg PiS” itd.

    Piotr 1 dnia 17 stycznia 2009 | zablokuj

  145. @ryszard, Flogiston
    Dzięki za te kilka życzliwych słów – wszak nie zależało mi na oklaskach lecz na dialogu właśnie. Mówisz Flogiston o socjalizmie “gierkowskim” i “gomółkowskim” jako historycznych odniesieniach “kaczej IV RP” – lecz owe porównania wydają mi się nieco krzywdzące dla Gierka a może i Gomółki. To właśnie za ich czasów zostało wybudowanych kilka (chyba około 3,6) mln mieszkań. A Jarosława z obiecanych 3 mln mieszkań wybudowała dokładnie zero. O Palestrinie więcej nie wspomnę – niech broni PiS-u jak Jarosława plaży dla gejów nudystów w Juracie! Serdecznie Pozdrawiam!

    ps. Otępiały Lesio chce walczyć z Rosją ale czy zdąży – proroctwo Oriona przewiduje koniec świata na skutek przesunięcia biegunów magnetycznych ziemi, wcześniej ma być wojna światowa. Data katastrofy 22.12.2012 r. godz. 11.00

    kt dnia 17 stycznia 2009 | zablokuj

  146. Piotr 1 dnia 17 stycznia 2009 | zablokuj

  147. niewykluczone,że mój wpis będzie jednak a propos instytucji prostytucji politycznej (i nie tylko politycznej).
    Początkiem całego zamieszania była sła/nie/wetna konferencja prasowa Jarcia z jego dwoma pisuarnymi laskami .
    Konferencja była na temat programu PiS,w tym programu gospodarczego.Co się tam stało i co na zachowanie się Gęsickiej Palikot powiedział,wałkuje się wszędzie do dzisiaj na wiele sposobów…
    Ale o PiS”programie” ( a minęło już kilka ładnych dni) praktycznie nikt w wiodących mediach-poza paroma zdawkowymi komentarzami- nie chciał nic więcej pisać.
    Dlaczego???
    Albo czyniono to z powodu fałszywie pojętej poprawności ( nie atakuj pełnosprawnych umysłowo inaczej),albo pismaki i politycy opozycji nie pojęłli byli geniuszu Stratega z Klarysewa.
    Coś mi sie jednak wydaje,że jedynym poważnym osiągnięciem w dziedzinie ekonomi- wynikającym z kilkumiesięcznego pobytu w Klarysewie Genialnego Przywódcy z Jego Ekspertami-będzie spadek notowań znienawidzonego przezeń TVN.
    Po “wymuszonym” odwieszeniu bojkotu, pierwsza pojawiła się w TVN podle zniesławiona dziewica de’putana Gęsicka, po chwili złotousty Prawdomówic Kurski,a inne Cnotliwe Putry i Cymańskie pewno tez się niedługo pojawią…
    Oj,polecą TVN-owi słupki oglądalności,a Jaruś po raz kolejny okaże,że geniuszem jest!

    qadam dnia 17 stycznia 2009 | zablokuj

  148. Intrygi Jarosławy zawsze są nieoczekiwane – już raz wyportkował – najpierw z Rydzykiem a następnie z Lepperem – PO i Tuska w dwóch przegranych przez nich kampaniach wyborczych. Liczę na to, iż nauka nie poszła w las a Tusk i PO czegoś się jednak nauczyli na swoich błędach. Zatem niech Jarosławę i Otępiałego Lesia oraz ich sołdatów powoli „grillują” tak aby się za szybko nie spalili a główne uderzenie wymierzą tuż przed wyborami, z taką siłą by PiSiOR-y nie weszli do Sejmu a najgorszy prezydent wszech czasów odszedł do swojego brata czyli najgorszego premiera w dziejach w polityczny niebyt raz na zawsze!

    kt dnia 17 stycznia 2009 | zablokuj

  149. Heh, “prawi i sprawiedliwi” szukają poklasku nawet u kiboli, biorąc w obronę warszawską hołotę stadionową. Co jeszcze jest w stanie zrobic dla władzy partia, która uważa się za prawicową?

    moherek pospolity dnia 17 stycznia 2009 | zablokuj

  150. Moherek, odpowiadam:

    Wszystko.

    Gdyby jakiś socjolog wykazał absolutnie niepodważalnie, że o wynikach wyborów decydują wyłącznie głosy pedofilów i kazirodców oraz recydywistów-gwałcicieli, to zgadnij – komu w d… bez wazeliny natychmiast zaczęłyby włazić pisiory?

    Piotr 1 dnia 17 stycznia 2009 | zablokuj

  151. @kt
    Nie, żebym się czepiał, ale to był Gomułka, a nie Gomółka.A poza tym wszystko o.k.

    ryszard dnia 18 stycznia 2009 | zablokuj

  152. @ryszard
    Dzięki za uwagę – chyba pomyliłem go z kompozytorem lub profesorem ekonomii. A swoją drogą to pamiętam ten gigantyczny wiec poparcia na placu defilad i potem, gdy Gomułka jechał do Moskwy te tłumy wzdłuż trasy pociągu, które go błogosławiły i krzyczały: – Wiesiu! Nie daj się! Jesteśmy z tobą! Takiego poparcia Narodu to chyba nie miał żaden przywódca. Cokolwiek potem się stało to nasze dwa kurdupelki nie mają moralnego prawa pluć na tamte czasy! Jeszcze raz dziękuję i Pozdrawiam!

    kt dnia 18 stycznia 2009 | zablokuj

  153. @kt.
    Tak bardzo jednak Gomułki bym nie idealizował.Faktem jest, że w ‘56 miał olbrzymi kredyt zaufania, że po czarnej nocy stalinizmu wydawał się wielu mężem opatrznościowym i wybawcą.Niestety, przestraszył się własnej odwagi (lub losu Imre Nogy’a) i bardzo prędko doprowadził do “normalizacji” stosunków z Sowietami.Potem był rok ‘68 z jego nacjonalistycznymi konsekwencjami no i, niestety, Wybrzeże ‘70.To już było zbrodnicze.A po 14. latach rządów zostawił Polskę zacofaną, przaśną i zabiedzoną.
    Natomiast jeśli chodzi o kaczyńskich – przy całej mojej dezaprobacie dla ich rządów oraz niezaprzeczalnym podobieństwie, zarówno fizycznym jak i w pewnym stopniu mentalnym
    (sławetne gomułkowskie “raz zdobytej władzy nie oddamy nigdy” oraz prawie identyczne kacze “jeśli myślicie, że kiedykolwiek dojdziecie do władzy, to się mylicie” – nawet intonacje podobne), to jednak prównanie tych dwóch postaci (dwóch, bo lech się nie liczy) jest pewnym nadużyciem.Mimo wszystko kaczor nie podporządkował Polski Rosjanom, nie ograniczył demokracji no i przecież nie ma na rękach krwi.
    Można sobie pogdybać i podywagować oraz powymyślać różne hipotetyczne sytuacje (na zasadzie symulacji), ale będą to tylko gdybania.Tak że bądźmy sprawiedliwi – przy całej mojej (naszej?) niechęci do kaczych rządów – nie oskarżajmy ich o to, czego nie zrobili.Zresztą nie ma potrzeby – mają wystarczające “zasługi” własne.

    ryszard dnia 18 stycznia 2009 | zablokuj

  154. @ryszard
    Nie bronię Gomułki, gdyż mam podobne zdanie o tych rządach jak Twoje. Ale czy wtedy – w tej sytuacji 56 r. – było inne korzystniejsze rozwiązanie niż podporządkowanie się Sowietom. Przykład węgierski świadczy o tym, iż alternatywą była masakra! Trochę Polska wtedy zyskała (bo tyle tylko było możliwe), mówię tu o zachowaniu prywatnej gospodarki rolnej i drobnej własności w handlu, ocaleniu Kościoła, wypuszczeniu na wolność więźniów politycznych i co najważniejsze uniknięcia zbrojnej interwencji. Czy było możliwe uzyskanie większych ustępstw – być może ale ja osobiście wątpię. Jeżeli idzie o porównania z kaczorami to podtrzymuję – mówisz, iż “nie mają krwi na rękach” – odpowiadam: bo nie zdążyli! A sprawa Pani Blidy i śmierć około 58 pacjentów czekających na przeszczepy – czyż nie był to wstęp do czegoś jeszcze gorszego! O 1970 roku nie dyskutuję bo w pełni podzielam Twoje zdanie. Jednak w naszych ocenach musimy stale brać pod uwagę to, iż Polską w tamtych latach mogli rządzić tylko moskiewscy namiestnicy. Mało tego – zważ, iż za plecami każdego z tych namiestników stał batalion chętnych na to właśnie stanowisko. Dlatego dziś sądząc Jaruzelskiego – zastanówmy się chociaż przez chwilę co by się stało gdyby nie wprowadził stanu wojennego. Nie mowię tu o zbrojnej interwencji ale rozważam alternatywę usunięcia generała i sprawność przeprowadzenia stanu wojennego przez wyznaczonego kolejnego moskiewskiego namiestnika. I tu nasuwa się pytanie: ile wtedy byłoby ofiar!? Teraz jest demokracja, jesteśmy w UE i próba zamienienia Polski w prywatne przedsiębiorstwo jest kto wie czy nie większą zbrodnią niż decyzje ubezwłasnowolnionych moskiewskich namiestników – oni działali w innych warunkach!

    kt dnia 19 stycznia 2009 | zablokuj

  155. “…próba zamienienia Polski w prywatne przedsiębiorstwo…”

    Chodziło zapewne o przedsiębiorstwo dwóch jadowitych kurdupli?

    Inna sprawa, to czytając wszystkie komentarze, widzę, jak bardzo różnimy się my wszyscy, mimo, że łączy nas niechęć, sprzeciw, pogarda, wstręt, awersja, antypatia do kaczystów i do tego, co robią. Ale to jest chyba normalne, bo poglądy człowieka zależą od tego, jak rozumie, jak postrzega rzeczywistość, historię, teraźniejszość itp. Krótko mówiąc, mimo różnic, nikt z nas nie ma chorego spostrzegania rzeczywistości. Wyjątkiem jest Palestrina, którego wypowiedzi są tak karkołomne, że nieraz mam wrażenie, że on chyba chodzi na rękach i cały świat widzi odwrotnie niż większość normalnych ludzi. To się chyba nazywa “mieć fałszywy paradygmat”, czyli fałszywy obraz rzeczywistości. To dotyczy zapewne nie tylko spraw fizyczno-fizjologicznych jak i mentalnych. Co przez to rozumiem? Jestem przekonany, że Palestrina nie dostrzega nawet tego, że oba Zjawiska_Biologiczne są niskiego wzrostu i że mlaskają i oblizują dziwnie usta jednocześnie coś tam przeżuwając. Palestrina jest tak nimi zauroczony, ze nie dostrzega tych ich odpychających zachowań. Zapewne też nie zauważa, że w każdej ich wypowiedzi wieje głupotą, pustką i paranoją. Ale tak jest w miłości – nie analizujemy przywar, jesteśmy zauroczeni obiektem miłości i nikt nie będzie wmawiał, że białe jest białe, a czarne jest czarne!

    Flogiston dnia 19 stycznia 2009 | zablokuj

  156. @kt
    Piszesz o kaczorach “bo nie zdążyli”.Może tak, a może nie.Nie można osądzać nikogo na podstawie domniemań zachowania – może to doprowadzić do zbyt daleko idących wniosków.
    Natomiast co do Bieruta, Gomułki, Gierka czy Jaruzelskiego – wszyscy ci “przywódcy” działali z mniej lub bardziej obcego nadania, de facto będąc namiestnikami obcego mocarstwa.Ich rola była bliższa Petaina niż np.Tito (przy wszystkich zastrzeżeniach).Zauważ, że w 1981 niejaki Honecker przebieral nogami, żeby wkroczyć do Polski z bratnią interwencją.Gomułka natomiast wysłał polskie wojsko do Czechosłowacji, hańbić mundur polskiego żołnierza.
    I jednak nie należy zapominać, że kaczory zostały wybrane w wolnych i demokratycznych wyborach.Nie moim i zapewne nie Twoim głosem, ale całkowicie legalnie.
    Tak że powtarzam – przy całej dezaprobacie dla kaczorów – “Znaj proporcją, Mocium Panie !”.

    ryszard dnia 19 stycznia 2009 | zablokuj

  157. @ryszard
    Wolne i demokratyczne wybory doprowadziły w 1933 roku do władzy w Niemczech Hitlera i NSDAP. Jeżeli takie są błędy demokracji to nie zachwycajmy się też wybraniem dwóch wrogów społeczeństwa – to tylko pomyłka! Piszę wrogów społeczeństwa bo aktualnie cała inspirowana przez nich działalność ma na celu ściągnięcie kryzysu do Polski i spotęgowanie jego skutków. Mają głęboko gdzieś cały Naród bo uważają, iż zubożenie społeczeństwa wyniesie ich z powrotem do władzy tak jak wyniosło – w 1933 roku – owego fuhrera! Stąd biorą się wszystkie moje i wielu innych analizy oraz oceny tej „jaczejki” i jej liderów jako przestępczego elementu naszej sceny politycznej! Czuję przerażenie, gdy pomyślę, iż tak nie wiele brakowało aby wygrali ostatnie wybory! Wierz mi to zguba dla Polski – ostatnio ich wierny koalicjant niejaki Orzechowski mówił, iż głownym celem ugrupowania „Naprzód Polsko” jest wyprowadzenie Polski ze struktur UE. Pytam się – czym bylibyśmy bez członkowstwa w UE – łatwym kęsem do pożarcia przez Rosję. O dotacjach i awansie cywilizacyjnym już nie wspomnę. A przeciez to co mówi ten idiotyczny oszołom to pogląd szefa ekspozytury toruńskiej. PiS tego nie mówi lecz ów plan destrukcji aktywnie realizuje ku chwale i zgodnie z wytycznymi ich pryncypała Rydzyka. Więcej nie piszę bo przecież nasze poglądy różnią się tylko oceną stopnia szkodliwości tych kaczych popaprańców! Pozdrawiam!

    kt dnia 19 stycznia 2009 | zablokuj

  158. @kt

    Nie wiem, czy zauważyłeś że mój stosunek do wybrania, jak piszesz, “dwóch wrogów społeczeństwa” jest od zachwytu raczej dosyć daleki.I pełna zgoda co do tego, że trzeba zrobić wszystko, żeby to się nie powtórzyło.
    A za samo tylko dopuszczenie do rządów przez kaczorów ludzi typu burak i przekręciarz Lepper czy debil Orzechowski należałaby się im banicja.

    Ale jednak – powtarzam – nokogo nie zamordowali, nikogo nie zdelegalizowali, nie spacyfikowali społeczeństwa w imię “wyższych” celów. Czy są do tego zdolni? Sądzę, że tak. Czy w innych okolicznościach wprowadzili by np. stan wyjątkowy po to, żeby utrzymać się przy władzy? Nie wykluczam.Tym miemniej takich rzeczy nie zrobili, i sądzić ich za to nie można.

    ryszard dnia 20 stycznia 2009 | zablokuj

  1. 2 Trackback(s)

  2. stycznia 18, 2009: Blue Moon » Gęsicka jest bez winy, wszystkiemu winny jest Palikot
  3. stycznia 23, 2009: Blue Moon » Gęsicka jest bez winy, wszystkiemu winny jest Palikot

Sorry, comments for this entry are closed at this time.