.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do serwisu, który kontynuuje misję. www.DobrePaństwo.org

Co tam panie w internecie

4 sty 2009 – 13:42

Lista polecanych linków w naszym serwisie była już tak stara, że aż strach, więc została przeglądnięta i zaktualizowana. Niestety, na liście mamy już 63 linki niedziałające, a tylko 22 aktywne. Co się dzieje z polskim internetem? Nikomu już się nic nie chce?

Poniżej lista adresów, które z całego serca polecamy. Jeśli znacie strony, których nie ma na tej liście, wpisujcie w komentarzach – na pewno coś ciekawego się jeszcze w internecie znajdzie.

  1. 44 odpowiedzi na “Co tam panie w internecie”

  2. K.K.K dnia 4 sty 2009 | zablokuj

  3. Mała uwaga – adres „Matki Kurki” to jedynie agregator RSS prowadzony przez zewnętrzną osobę. Kurak od kilku miesięcy produkuje (się) portal publicystyczny http://www.kontrowersje.net Polecam, naprawdę ciekawe miejsce i trudno nazwać je miejscem jednego poglądu, dyskusje bywają soczyste…

    jiima dnia 4 sty 2009 | zablokuj

  4. Do admina – skasuj proszę kropkę w powyższym adresie bo zamiast na stronę kontrowersji kieruje na stronę jednego ze sponsorów portalu (trik z DNS – jak się wpisze z kropką na końcu to tak przekierowuje). Sorry.

    jiima dnia 4 sty 2009 | zablokuj

  5. Matka Kurka publikuje też na kontrowesjach:
    http://www.kontrowersje.net/. A tak w ogóle to kontrowersje są najlepsze.

    U fraglesi’ego nie dzieje się nic, stał się nijaki, po tym jak Wielki Brat przerżnął wybory. Fragles zajmuje się głównie tropieniem prezydenta Gdańska Adama-Owicza. zabrakło mu sił, żeby dorżnąć watahę.

    Azrael z kolei pisze bardzo ciekawie i mądrze. Niepotrzebnie jest taki skromny i twierdzi, że to, co robi, to jest „zwykłe pisanie”. Rzecz w tym, że akurat jest to niezwykłe pisanie!

    Można jeszcze polecić:
    http://palikot.blog.onet.pl/
    http://senyszyn.blog.onet.pl/
    http://kuczyn.com/category/uncategorized/ -
    Waldemara Kuczyńskiego, który twierdzi, że PIS to partia patologiczna
    http://www.cda.pl/gry-online/1/gra3.php
    http://passent.blog.polityka.pl/
    http://paradowska.blog.polityka.pl/
    http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/

    Flogiston dnia 4 sty 2009 | zablokuj

  6. skonczyl sie kaczyzm, to i skonczyl sie kaczyzm.com i podobne serwisy, pewnie autorzy uznali ze ich dzielo zostalo ukonczone

    zenobia dnia 4 sty 2009 | zablokuj

  7. Jak już w mailu do Redakcji pisałem, Lożę Szyderców zastąpił http://robmyswoje.wordpress.com/ .

    Roman dnia 5 sty 2009 | zablokuj

  8. A pomyśleć, że jeszcze na pprzełomie września i października 2008, zgodnie z instrukcjami, wysłałem wam dwa maile z prośba, byście mnie podpięli do listy. Drugi poszedł po tym, jak pierwszy przeszedł bez echa. Posłałem na adres spieprzajdziadu@spieprzajdziadu.com . Pocztę, rozumiem, też rzadko sprawdzacie?

    Dario dnia 5 sty 2009 | zablokuj

  9. Mam krótkie pytanie do Ojca Dyrektora –

    Czy pod tymi nick’ami:

    father boss
    euro-hillbilly
    father director
    Włodzimierz
    fiat sedici

    PIS-uje ta sama osoba? A jeśli tak, to czy ma coś wspólnego(prócz pogladów) z Paletriną2005, który gdzieś przepadł?

    Flogiston dnia 5 sty 2009 | zablokuj

  10. Flogiston, bez przesady z tymi teoriami spiskowymi. Z tych nicków tylko dwa ostatnie mają wspólnego właściciela. Zresztą nie trzeba patrzeć na IP, wystarczy porównać styl… Na serio nie wszyscy nie zgadzający się z Tobą są jedna osobą ;)

    Ojciec Dyrektor dnia 5 sty 2009 | zablokuj

  11. no właśnie @Ojcze Dyrektorze :-)

    kiedyś, przez czas jakiś bawiłem się w administrowanie czatami. po jakimś czasie wystarczyło spojrzeć jak kto pisze, nie trzeba było wcale patrzeć na IP czy inne podobne ID dostarczane przez programistów portalu ;-)

    nawet jak ktoś tworzył sobie dwie zupełnie inne osobowości (dla zabawy) to po jakimś czasie można było się zorientować :-)

    sunset dnia 5 sty 2009 | zablokuj

  12. ” … z tymi teoriami spiskowymi …” – czyżby było ich więcej niż jedna?

    A ja się tylko pytam i nic nie sugeruję, bo warto wiedzieć, czy przybyło nam ostatnio PISarzy, czy to jest jedna i ta sama zmutowana postać udająca Vater’a Geschäftsführer’a …

    Flogiston dnia 5 sty 2009 | zablokuj

  13. Sprostowanie!!!.
    Przepraszam hodowcę kóz z sąsiedniej wioski, za przylepienie mu ohydnej etykiety, flogistona. On szturchał mnie na forum tuskwatch i przypadkowo z dwóch wrogów, skleciłem jednego. Natomiast ten, to sztukmistrz z Lublina, któremu żydzi zupełnie nie przeszkadzają, bo to jego współbracia. Mój szkolny kolega z liceum XXII w Warszawie, /skąd ten Żyrardów?/emigrant zarobkowy do Szwecji po rozruchach marcowych, o inicjałach B.B./z duble nn w środku/. Nienawidzi ludzi wykształconych i ogładzonych, chory na teorie spiskowe. Życiowy nieudacznik i reemigracyjne zero. Wspomnijcie z jaką pogardą pisał o moim doktoracie, „z jakiejś dziwnej dziedziny”. Życzę jemu i wam także, doktoratu, nawet z mniemanologii stosowanej. Mam poza tym, pretensje do admina waszej strony, za udzielanie wyjaśnień dotyczących IP mojego PC. Koleżeńska przysługa?, w cywilizowanym świecie tak się nie czyni!. Po co szukać?. Mieszkam na Warmii i wcale się z tym nie ukrywam. Podawałem przy rejestracji swoje dane,całkowicie prawdziwe. Jak zawsze!. To mój adwersarz, lękał się zdemaskowania. Wszedłem tu wyłącznie celem sprostowania, możecie przestać więc, snuć domysły, na temat kolejnych metamorfoz, kolejnych małpich złośliwości i sprostowań wypierającego się swojej tożsamości flogistona . Każdy jest tym, kim się urodzi, tego nie da się zmienić. Jeden kanalią, a drugi głupcem naiwnym, jak ja!. Włodzimierz S.Ciechanowski.

    Włodzimierz dnia 5 sty 2009 | zablokuj

  14. Azrael i Liberalny Kalwin są najlepsi

    libertyman dnia 5 sty 2009 | zablokuj

  15. @Włodzimierzu…

    wg. mnie @Ojciec Dyrektor poinformował uczestników dyskusji na temat współtożsamości dwóch nicków, aby uniknąć zamieszania i niepotrzebnych „piętrowych” konfliktów.
    pisząc pod dwoma nickami i pod obydwoma obrażając współuczestników dyskusji oraz obrażając się co tydzień na nich i obiecując (oraz nie dotrzymując tych obietnic) wycofanie się z tego portalu, tworzysz niezłe zamieszanie.
    ale tak to bywa: zamieszanie w głowie – zamieszanie w postępowaniu. ludzie uporządkowani psychicznie i intelektualnie starają się upraszczać sytuacje wokół siebie a nie je utrudniać.

    sunset dnia 5 sty 2009 | zablokuj

  16. Wróg Żydów Ciechanowski – to z Ciechanowa bo gdyby był z Warszawy to byłby Warszawski a z Kurska Kurski. Pytam: dlaczego tak nienawidzicie swoich współbraci! Cóż to za poza i jakie Wam daje korzyści propagowanie tak antysemickich poglądów!

    kt dnia 5 sty 2009 | zablokuj

  17. Antysemityzm to pogląd bardzo stary.Ci ludzie,którzy go propagują raczyliby zauważyć, że jest to pogląd tylko dla taskich ludzi jak włodzimierz lub hitler, którzy sądzą, że sż idealni.

    Kwa! dnia 5 sty 2009 | zablokuj

  18. Ijon_Tichy dnia 5 sty 2009 | zablokuj

  19. To zaszczyt być na tej liście… ale za to, że zamieszczam rzeczy urozmaicone, dostałem tytuł „chaotycznego”. No trudno… chaotycznie pozdrawiam wszystkich i obiecuję zamieszczać jak najwięcej rzeczy różniących się stylem, tematyką, długością i wszystkim, co się da.

    skubi dnia 5 sty 2009 | zablokuj

  20. Nie,
    no nie wiem,
    jak to jest możliwe, że ja pomyliłem Włodzimierza z Palestriną2005!

    Palestrina ma dziwne poglądy (i bezgraniczną miłość do Wielkiego Brata), ale nigdy nikomu nie ubliżał. Mało tego, to część z nas, na tym forum, była dla niego dokuczliwa, a on cierpliwie znosił nasze złośliwe uwagi. Zaczynam lubić naszego Palestrisia, bo wtenczas, gdy z nim spierałem się, to jeszcze nie zanałem Włodzimierza (vel fiata sedici), który nie przebiera w słowach i mięskiem też potrafi rzucić, czego nigdy nie robił Plastelina. A poza tym, to Palestyna prosił niektórych dyskutantów, żeby nie rzucali w niego mięsem i raczej nigdy nie obrażał się z byle powodu. Niestety, mój znajomy Włodzimierz, co prawda jest różdżkarzem i chyba nosi sygnety rodowe, głosuje na patologiczną partię zwaną żartobliwie „prawo i sprawiedliwość”, ale jest bardzo kulturalnym człowiekiem, więc też nie sądzę, aby jego imiennik tu piszący był moim znajomym.

    Flogiston dnia 5 sty 2009 | zablokuj

  21. Kurcze mojego bloga nie ma na ten liście :/ Pewnie dlatego, że mylog nie działa od ponad miesiąca a na nowym serwisie wielu rzeczy nie ma. No szkoda.

    Phaet dnia 5 sty 2009 | zablokuj

  22. Internet ledwie dyszy, chyba zamarzł, a jest temperatura (-20st.C). Zawsze myślałem, że im niższa temperatura tym mniejszy opór elektryczny. Widocznie znowu pomyliłem się

    Flogiston dnia 6 sty 2009 | zablokuj

  23. Był wywiad z prezydentem w RadioZet i po dwóch zdaniach w miarę sensownych zaczęło się coraz silniejsze parskanie jadem – faktem jest, iż prowadząca Monika Olejnik zadawała prowokacyjne pytania ale w końcu od tego są dziennikarze. Konkluzja moja jest taka: tych z PiS-u a szczególnie braci Kaczyńskich chyba już nic nie zmieni. Przeraża nowy program gospodarczy czyli plan walki z kryzysem, lepiej jak już walczyli z „układem”. Teraz kryzys – jeżeli do nas przyjdzie – będzie nie tylko dotkliwy ale ociekający PiS-owskim jadem i dywersją antypolską!

    kt dnia 6 sty 2009 | zablokuj

  24. Witam w Nowym Roku,
    Wydaje się że spis polecanych przez SP blogów jest dość wybiórczy – propaguje jedynie blogi „jedynie słusznej opcji”…
    A więc nie jakość a „prawomyślność” pisania jest dla Was kryterium.

    Kt,
    Ciekawie piszesz:
    „Teraz kryzys – jeżeli do nas przyjdzie – będzie nie tylko dotkliwy ale ociekający PiS-owskim jadem i dywersją antypolską!”

    Czyli rozumiem że tak jak Tusk uważasz że kryzysu w Polsce nie ma i nie będzie – że dalej należy obiecywać „przyspieszenie wzrostu gospodarczego” (obietnica Tuska). Czyli – papka dla lemingów.

    Co więcej z twojego teksu wnioskuję że jakiekolwiek czarnowidztwo mówienie że:
    - wzrost gospodarczy wyhamuje
    - wzrośnie bezrobocie
    - wzrostu płac nie bedzie
    - trzeba bedzie ograniczyć kmonsumpcję
    - kredyt bedzie trudno dostać
    - podwyżek dla budżetówki nie będzie
    - cudów nie bedzie
    jest według Ciebie „antypatriotyczne”.

    Tyle że to co piszesz to kopiowanie Rosji i Putina.
    To właśnie Putin zabrania mediom używania słowa „kryzys”, mówienia że jest źle. Ostatnio nawet do sądu podano jakiegoś profesora bo powiedział że on by wycofał kasę z banków i zainwestował w złoto bo banki są niewiarygodne.

    Czy naprawdę w imię obrony PO i stołka Tuska gotów jesteś wprowadzić styl putinowski i uważać że niepatriotycznym jest powiedzenie prawdy?

    Bo prawda jest taka że w najbliższym okresie:

    BĘDZIE GORZEJ

    i Twoje zaklinanie, mówienie o dywersji i oskarżanie PiSu o mówienie prawdy nic tu nie pomoże.

    Palestrina2005 dnia 6 sty 2009 | zablokuj

  25. A tymczasem PiS walczy z kryzysem

    http://www.tvn24.pl/-1,1580209,0,1,pis-stac-nas-na-wolny-dzien,wiadomosc.html

    Gratuluje wyborcom i sympatykom po raz 1267.

    Cegorach

    Cegorach dnia 6 sty 2009 | zablokuj

  26. „Wydaje się że spis polecanych przez SP blogów jest dość wybiórczy – propaguje jedynie blogi “jedynie słusznej opcji”…
    A więc nie jakość a “prawomyślność” pisania jest dla Was kryterium.”

    Nikt tu nie będzie zamieszczał adresów PiSmeńskich blogów, bo ta strona nie ma ogłupiać… Co do obiektywności-newsy o wpadkach PO też są, tylko PiS daje więcej powodów do śmiechu.

    Kwa! dnia 6 sty 2009 | zablokuj

  27. witaj Palestrino :-)

    życzę Ci szczęśliwego Nowego Roku :-)

    mimo, żeś przeciwnikiem politycznym większości wypowiadających się tutaj, z przyjemnością witam Cię tutaj w nowym roku razem z Twoją kulturą wypowiedzi, bo pojawiający się tutaj ostatnio ludzie, z Twojej opcji politycznej, nie grzeszyli kulturą i grzecznością.

    co do tego co będzie w polskiej gospodarce…

    oczywiście, że będzie gorzej :-)

    ale wcale nie dlatego, że u steru jest PO, ani dlatego, ze nie jest PiS, ale dlatego, że jest ogólny kryzys.

    co do ogólnej sytuacji gospodarczej to może wypowiem dość kontrowersyjny pogląd, ale moim zdaniem głównym błędem PiS-u w sprawach gospodarczych był fakt, że zbyt starali się kontrolować, sterować gospodarką. a jakie były skutki gospodarki sterowanej zdążyliśmy już poznać przez 50 lat PRL-u.

    opluwany przez PiS i media mu bliskie liberalizm gospodarczy jest niczym innym tylko postępowaniem zgodnym z zasadami gospodarki – nie wtrącaniem się tam, gdzie się nie powinno się wtrącać.

    oczywiście, od czasu do czasu zdarzają się kryzysy wynikające albo z okresowych wahnięć, albo z manipulacji. ten wynika z manipulacji grupy bankowej. gdyby nie to, to prawdopodobnie gospodarka światowa nie siedziała po uszy w produkcie służącym do nawożenia.
    ale i tak kryzys jest pochodną wtrącania się ;-)

    j

    PS. naprawdę miło jest widzieć „stronnika drugiej strony” na poziomie :-)

    sunset dnia 6 sty 2009 | zablokuj

  28. @ Palestrina
    Nie wiem, czy kryzys w Polsce będzie, czy go nie będzie, a jesli tak – to jakie będą jego rozmiary.Niestety, pewnie przed nim nie uciekniemy.
    Ale w Twojej wypowiedzi wyczuwam ponurą satysfakcję na zasadzie „A nie mówiłem – nie uda im się!”. Nieważne, czy przyczyny są obiektywne, czy subiektywne, czy winien jest Bush, Greenspan (tak on chyba się nazywa) czy Tusk – wązne że SIĘ IM NIE UDAŁO!!!
    Wyznajesz ostatnio obowiązującą w PIS-ie doktrynę „im gorzej tym lepiej”.
    W interesie Kaczora jest kryzys jak najgłębszy, gdyż ma on nadzieję na powrót do władzy na fali niezadowolenia społecznego związanego z kryzysem.I jestem przekonany że uczyni wszystko, co może aby ten kryzys pogłębić – gdyby mu to pomogło – odebrałby renty inwalidom i zasiłki bezrobotnym, jeśli udało by się to zwalić na PO i Tuska.
    Tak że droga Plastelino – jeśli ten kryzys nas dopadnie – jeśli już miałbym Tuska na kogoś wymieniać – to na Balcerowicza, a nie Kononowicza (primo voto Kaczyński).

    ryszard dnia 6 sty 2009 | zablokuj

  29. sunset,
    Ale gdzie ten PiS tak się w gospodarkę wtrącał.
    Przecież wprowadził wiele bardzo fajnych liberalnych pomysłów:
    1. obniżka składki rentowej po stronie pracownika
    2. obniżka składki rentowej po stronie pracodawcy
    3. odmrożenie progów podatkowych
    4. uchwalenie obniżki podatków do 18% i 32%.
    5. nieuleganie płacowym żądaniom związkowców gdy byli przy władzy (pielęgniarki)
    6. pomysł Religi na współpłacenie pacjentów (w Czechach i wielu innych krajach funkcjonuje).

    Jak znam życie jakby tej obniżki PiS nie uchwalił PO by teraz nie obniżyła podatków zasłaniając się kryzysem.

    A jakie mamy „sukcesy” PO?
    Jak na razie jedyny sukces jaki mogę zapisać na ich konto to likwidacja części pomostówek (i tak się spodziewałem wiecej – skoro Tusk się przedstawia jako liberał powinien dokonać głębszych cięc w pomostówkach).

    A więc jak na razie PiS wygrywa.
    A z obietnic PO:
    - liniowego nie będzie (choć teraz by się przydał jako impuls dla gospodarki)
    - PO po cichu podwyższa podatki (limit niepłacenia ZUS, akcyza itd.)
    - likwidacji podatku Belki brak
    - z prac Palikota zostali tylko lobbyści

    Palestrina2005 dnia 6 sty 2009 | zablokuj

  30. @Palestrina: owszem, spis jest dość wybiórczy, bo polecamy blogi o podobnej tematyce. Trudno, żeby serwis hodowców kur polecał blogi wędkarskie, a i te i te o zwierzętach ;)

    A tak na serio, to widziałeś na przykład ten wpis: http://www.spieprzajdziadu.com/2007/11/12/prawa-strona-internetu/ ? Wkrótce będzie też aktualizacja, na serio staramy się pokazywać dwie strony medalu – znajdź blog o zacięciu antyplatformowym, który zamieścił linka do nas.

    Poza tym chciałem dodać, że podobają mi się merytoryczne wpisy o dokonaniach gospodarczych obu partii. Można by dyskutować na temat wybiórczości autora, ale fakty to fakty – i taka dyskusję cenimy na SD.

    Ojciec Dyrektor dnia 6 sty 2009 | zablokuj

  31. He he he…

    Natychmiast przypomniały mi się dwie przypowiastki: o rabinie i kozie oraz o dobrym towarzyszu Leninie. Ponieważ obie mają brodę długą jak stąd do Władywostoku, to nie sądzę, żebym musiał je tu przytaczać – na pewno wszyscy wiedzą o co chodzi.

    A dlaczego mi się przypomniały? Bo jako żywo teraz mamy nową przypowiastkę – o wytęsknionym Palestrinie. To nic, że z fanatycznym uporem wychwala PiS i wszystko, co z nim związane. To nic, że z mistrzostwem godnym Machiavellego owija sobie rozmówców wokół palca, wpuszczając ich w maliny dygresji (a oni się dają) i rozwadniając tym sposobem co większe i bardziej soczyste wtopy pisiorów. To nic, że jest wzorcem, etalonem rzekłbym, politruka Kaczorów – mógłby sobie przybić piąteczkę z samym Kurskim (Jackiem, nie Łukiem). Ale nie używa brzydkich wyrazów i nie nazywa rozmówców wsiokami.

    „Największą sztuką szatana było wmówienie ludziom, że szatan nie istnieje” :-) ) (Oczywiście, zachowajmy skalę – Palestrina nie jest żadnym szatanem, tylko sprawnym intelektualnie i gładkim w obyciu demagogiem i fanatykiem).

    Precz z Włodzimierzem, Palestrina na Ojca Dyrektora!

    Palestrina, pozdrawiam Cię z Nowym Rokiem – myślę, że będziesz tu odnosił sukcesy nie mniejsze niż w roku ubiegłym – czyli całkiem spore.

    Piotr 1 dnia 6 sty 2009 | zablokuj

  32. I na deserek – mały cytat:

    „i Twoje zaklinanie, mówienie o dywersji i oskarżanie PiSu o mówienie prawdy nic tu nie pomoże.”

    Palestrina, na litość boską, na rany Chrystusa i na zasługi Jarosława w czynnej walce z ZOMO – przecież na tym portalu nikt nigdy nie oskarżył PiS’u o mówienie prawdy! Oczywiście, to jest porąbana organizacja – ten PiS – ale nie aż tak, żeby mu przypisywać prawdomówność! Istnieje przecież jakaś granica dla oszczerstw…

    Piotr 1 dnia 6 sty 2009 | zablokuj

  33. A to co, wariacja na temat „żadne krzyki, żadne płacze”? Tyle że wygląda to na frazę skierowaną do Palestriny, bo w zasadzie mało kto z innych piszących tutaj oskarżałby PiS o mówienie prawdy (akceptując dosyć kuriozalne użycie słowa „oskarżać”), czyż nie? Ale sens w sumie zbliżony do rzeczywistości, bo ile razy Jarcio by się nie zapienił, ile razy nie wspomniałby o układzie i określonych siłach bezustannie rzucających mu kłody pod nogi (złej baletnicy…) i ile razy nie oglaszałby wizjonerstwa PiS przejawiającego się głównie w tym, że oskarżają PO o kradzież pomysłów, jego elektorat za Chiny Ludowe nie przekroczy tych żelaznych parunastu-dwudziestu paru procent, co to właściwie ceniliby kaczki nawet jakby osobiście im w twarz napluły. A że elektorat wymiera (tzn. moher) to nawet kurczy się. Znowu teoria lustra działa – jak łatwo i pięknie można każdą wypowiedź „prawych i sprawiedliwych” obrócić przeciwko nim i to w taki sposób, że dopiero po takim zabiegu nabiera sensu…

    Dario dnia 6 sty 2009 | zablokuj

  34. ;-)

    sunset dnia 7 sty 2009 | zablokuj

  35. @Palestrina
    Zgadzam się że w jakiś sposób nas ten kryzys dotknie ale wyczuwam pewną niekonsekwencję w Twoich poglądach.
    Otóż na pewno zgodzisz się ze mną że słowa wypowiadane przez polityków mają gigantyczny wpływ na nas jak i na gospodarkę. Gdy Tusk mówił że będą cuda to ludzie (niektórzy) tych cudów oczekiwali i się zawiedli bo oczywiście nikt z żyjących cudotwórcą nie jest. Miało to wpływ na gospodarkę bo jak mówią że cuda idą to wezmę sobie kredyt i założę firmę – cuda idą to się dorobię (sam miód dla gospodarki).
    Teraz jak idzie kryzys i PiS mówi że będzie apokalipsa to ludzie (również niektórzy) wycofują pieniądze z banków, przez co jest ich mniej na rynku (mniejsza siła nabywcza), banki mogą udzielić mniej kredytów, ludzie zakładają mniej firm, mniej domów budują i mniej kupują – gospodarka oczywiście odczuwa te słowa w bardzo negatywny sposób. To dało się przewidzieć – nie trzeba być geniuszem żeby to przewidzieć. PiS mówi o jakiejś walce z kryzysem samemu go napędzając u nas w Polsce. Nie masz czasami wrażenia że im gorzej się dzieje w Polsce tym lepiej dla PiSu (szczególnie jak rządzi PO)? Jeżeli potępiłeś Tuska za jego słowa o cudach to jak teraz możesz chwalić Kaczyńskich za słowa o kryzysie (który byłby mniejszy – wręcz nieodczuwalny dla nas gdyby go zwalczać po cichu i nie straszyć niepotrzebnie ludzi)?

    caleeb dnia 8 sty 2009 | zablokuj

  36. jeszcze dodając do poprzedniego posta : jeżeli wypowiedź Tuska o cudach jest śmieszna, niepoważna i na wyrost to teksty PiSu są szkodliwe dla Polski i jej gospodarki.

    caleeb dnia 8 sty 2009 | zablokuj

  37. caleeb,
    Widzę że wyznajesz keynsowską wizję gospodarki że popyt tworzy podaż.

    Ja słowa Tuska i Kaczyńskich i ich „szkodliwość” widzę inaczej:

    „Tusk – będą cuda”:
    - Ludzie pobrali kredyty na które ich nie stać, nakręcili balon a balon ma to do siebie że pęka.
    Powiedz mi co z tymi co kupili jak lemingi nieruchomości po zawyżonych cenach na kredyt we frankach na 40 lat a teraz bank żąda od nich dodatkowych zabezpieczeń bo cena nieruchomości spadła a złoty osłabił się do franka.
    Co z tymi co zainwestowali na giełdzie bo Tusk mówił że bedą cuda a teraz została im figa z makiem?
    Ekonomia popytowa jest moze dobra w krótkim okresie ale wcześniej czy później balon pęka – przekonał się o tym Bush który przez pompowanie pieniędzy odsunął tylko w czasie i wzmocnił kryzys który USA w łagodniejszej formie powinny były porzejść 8 lat temu. Jakby wtedy nie było sztucznego pompowania bańki byłoby lepiej.
    - „Tusk – radykalnie zwiększymy płace w budzetówce”.
    Tusk tym stwierdzeniem wręcz zachęcił pracowników i związkowców do wygórowanych żądań płacowych i do strajkowania. To przez Tuska w pierwszej połowie roku mieliśmy taką presję inflacyjną. To była bardzo szkodliwa wypowiedx.

    A więc jak widzisz – słowa Tuska były bardzo szkodliwe dla gospodarki.

    Teraz słowa Kaczyńskiego o kryzysie – czy są szkodliwe? Czy mówienie prawdy jest szkodliwe? Czasem moze tak.
    Ale jaki mamy wybór? Pompowac dalej bańkę kredytową, dofinansowywac kredyty na których ludzi nie chcą jak chcą Prezesi PKO i Pekao?
    Pompowanie bańki i oszukiwanie się może da efekt krótkookresowo (w to graj Tuskowi przecież wybory prezydenckie już w 2010) a w dłuższym okresie bańka wcześniej czy później pęknie, ta jak pęka bańka nieruchomości.
    Lepiej od razu przejść kryzys łagodniej niż później ostrzej.
    Skoro jest gorzej, skoro eksport siądzie, skoro bezrobocie wzrośnie, skoro banki mają mniej kasy – to ludzie naturalnie muszą ograniczyć konsumpcję.
    Czy mają dalej brac kredyty na maksa a w przyszłym roku stracić pracę lub nie dostać podwyżki i być zdziwionymi?
    Dlaczego mamy oszukiwać ludzi i wpędzać ich w tarapaty?

    Palestrina2005 dnia 8 sty 2009 | zablokuj

  38. Wczoraj wojnę w Gruzji toczył
    dziś na Ukrainę zboczył
    tam Rosjanom wypompuje
    gazy, które Kreml wstrzymuje!
    Jak nie dadzą się pompować
    to powróci by wetować
    i popierać program PiS-u
    biedę, nędzę, stan kryzysu!
    To im właśnie Rydzyk każe
    gdyż o wyjściu z Unii marzy!

    kt dnia 8 sty 2009 | zablokuj

  39. Jeżeli ludzie więcej inwestują to gospodarka ma się lepiej. Sam brałem kredyt na mieszkanie i wiem jakie są obostrzenia. Ledwie go dostałem mimo niezłych dochodów. Jak już ten kredyt dostałem to nawet jakbym miał 2x mniejszą wypłatę to bym ten kredyt spokojnie spłacał. I to wszystko jak jeszcze były wizje na wielki wzrost gospodarczy a mieszkania były w miarę tanie. Wydaje mi się że trochę przesadzasz z tą bańką. Faktycznie nie zawsze większy ruch na rynku finansowym jest dobry dla gospodarki (np. gdy ludziom daje się większy kredyt niż są w stanie spłacić) ale nam do takiego punktu jeszcze baaardzo daleko. Oczywiście mógłbym nie brać kredytu tylko zbierać sobie kasę na mieszkanie na koncie czy w skarpecie ale w ten sposób nie kupiłbym mieszkania wcześniej niż za 20 lat.
    Co do wizji finansowej to czy Ty zaprzeczasz że popyt tworzy podaż? Za wyjątkiem absurdalnych popytów tak właśnie jest (Absurdalnym popytem jest np. popyt na bułki za darmo ale nikt tego popytu nie zaspokaja). Jeżeli jest popyt na jakiś towar to musi się znaleźć ktoś kto ten popyt zaspokoi (ale tak żeby mu się to opłacało). Nie może być próżni.
    Jak już napisałem, nawet obiecanki Tuska o cudzie nie są w stanie skłonić banku do udzielenia kredytu który mu się nie opłaca. Nikt nie dostanie kredytu, na który go nie stać (przynajmniej w Polsce). Jeżeli mówimy o dodatkowych żądaniach banku to są one bzdurne i bezprawne jeżeli nie zostały określone w umowach kredytowych – w większości umów nie ma mowy o dodatkowych zabezpieczeniach – zawsze jest określone z góry zabezpieczenie. Jeżeli ktoś natomiast podpisuje coś bez czytania i zrozumienia to nie jest potrzebny żaden kryzys finansowy żeby taki człowiek wylądował pod mostem.
    Jak człowiek inwestuje na giełdzie to ponosi pewne ryzyko, analizuje informacje i z pewnym prawdopodobieństwem jest w stanie określić czy osiągnie zysk czy straci. Słowa tuska o cudach mogły mieć wpływ na działania naiwniaków, którzy uważają go za guru finansistów i poważnie potraktowali zapowiedzi o cudach. Teraz Ci naiwniacy najgłośniej krzyczą o tym że Tusk obiecał cuda – jak myślisz, kto najgłośniej o tym krzyczy?? „Ekonomia popytowa” – w Polsce mamy ekonomię popytową ale z ograniczeniami.
    Mówienie prawdy nie jest szkodliwe ale to co robi Kaczyński i PiS to takie samospełniające się proroctwo. Przewidziana sytuacja nie miałaby miejsca, gdyby ktoś nie powiedział że takowa nastąpi. Taki mechanizm działa bardzo szybko : PiS mówi o nadchodzącym kryzysie, ludzie wyciągają kasę z banków i inwestują w złoto, złoto drożeje czyli mniej można go kupić za tą samą cenę, jest mniej pieniędzy w bankach, przez co stają się one niewypłacalne, co skutkuje w tym że gospodarka się chwieje. Kaczyński mówi że nadszedł kryzys a o to przewidział i to generalnie wina Tuska :D

    caleeb dnia 8 sty 2009 | zablokuj

  40. „Co do wizji finansowej to czy Ty zaprzeczasz że popyt tworzy podaż”

    Oczywiście jest to w pewnym sensie prawda, ale zwolennicy ekonomii podażowej powiedzą że w skali makro i w długim okresie się z Tobą nie zgadzają bo w długim okresie to podaż tworzy popyt, to mozliwosci produkcyjne, wynalazki, nowe metody dystrybucji itd. tworzą bogactwo narodowe.
    Często też jest tak że nie ma popytu, powstaje wynalazek (choćby lekko przyklejane papierki 3M) i dopiero firma/producent poprzez reklamę kreuje potrzeby.
    Zresztą sam usiądź i zastanów się ile Twoich potrzeb jest naturalnych a ile wykreowanych przez speców od marketingu, czyli wtórnych…

    „Jak już napisałem, nawet obiecanki Tuska o cudzie nie są w stanie skłonić banku do udzielenia kredytu który mu się nie opłaca. Nikt nie dostanie kredytu, na który go nie stać (przynajmniej w Polsce).”

    W USA wiele ludzi dostało kredyt na który ich nie stać.
    W Polsce teoretycznie regulacje są lepsze.
    Ale weźmy przykład z 2007r. – mieszkania przeszacowane, złoty mocny a bank udziela kredyt na 100% wartości we frankach. Teraz ceny nieruchomości spadły, złoty do franka spadł i jak kredytobiorca straci pracę (a czesć straci) to bank po odliczeniu kosztów egzekucji odzyska może 50% kasy.
    U nas nie jest jak w USA ale zbliżaliśmy się bardzo szybko do ich sytuacji i nieodpowiedzialności kredytodawców (pracowników banków chcacych mieć jak najwyższe premie i mających gdzieś ryzyko – to nie ich kasa tylko właścicieli banku)

    - Co do Kaczyńskiego:
    Dlaczego uważasz że nie wolno mu mówić prawdy. W UE będzie cięzko więc nasz eksport to poczuje, właściciele zagraniczni polskich firm będą mieli cieżko więc my to odczujemy. Gospodarka śwaitowa to naczynia połączone. Dlaczego Kaczyński ma mamić ludzi i nie powiedzieć im prawdy. Z punku widzenia jednostki lepiej się na kryzys przygotować i być oszczędniejszym a nie radośnie wydawać kasę na zakupy na kredyt…

    Palestrina2005 dnia 8 sty 2009 | zablokuj

  41. http://mocneslowa.com jest jak najbardziej online. Może jakiś tymczasowy problem był?

    Krzysiek dnia 8 sty 2009 | zablokuj

  42. @Palestrina
    co do przeszacowania mieszkań – za moje zapłaciłem 90.000 ale bank skorzystał z rzeczoznawcy, który wycenił mieszkanie na 75.000 i tyle dostałem kredytu. resztę + koszty notarialne musiałem pokryć z oszczędności. Teraz moje mieszkanie jest warte 150.000 według rzeczoznawcy a spokojnie mógłbym je sprzedać za 170.000. Bank na pewno nie straci, biorąc pod uwagę kształt umowy – zabezpieczenie w postaci 40% wartości mieszkania dodatkowo jeżeli przestałbym spłacać. I to były w tamtym momencie najlepsze warunki kredytowe na rynku.
    Z kredytami mieszkaniowymi to jest tak (i można to było pięknie zaobserwować) że jak są perspektywy dekoniunktury albo spadku cen mieszkań to zaraz bank wprowadza zmiany do oferty kredytowej – tzn. w pewnym momencie bank udzielał nawet i 110% wartości mieszkania jak ceny rosły a potem ceny leciały w dół i już to było w najlepszym wypadku 90%.

    Jeżeli chodzi o produkt ta masz rację – przecież nie piłbym coca-coli gdyby jej nie produkowano i nie reklamowano ale tutaj mówimy o produktach w postaci kredytów no nie? Są różne kredyty i powstają coraz to nowe ale każdy z nich zabezpiecza najpierw bank. Nikt nie daje kredytu z dobrego serca, tak żeby klientowi było lepiej. Zawsze bank tak zabezpiecza swoje interesy że na pewno swoją kasę odzyska.
    Co do kaczyńskiego to każdy ma prawo mówić prawdę ale jak już napisałem – to niekoniecznie jest prawda tylko samospełniająca się przepowiednia.

    caleeb dnia 8 sty 2009 | zablokuj

  43. „w pewnym momencie bank udzielał nawet i 110% wartości mieszkania jak ceny rosły a potem ceny leciały w dół i już to było w najlepszym wypadku 90%.”

    Niestety trochę te banki miały spóźniony refleks. Tzn przestały udzielać kredytów na 100% we frankach dopiero jak mieszkania zaczeły iść w dół.
    Czyli w szczycie bańki nieruchomości na najdroższe, przeszacowane mieszkania dawali 100%
    a czasm i 120% wartości. Czyli np. w Warszawie ktoś kupił po 11 tys. za metr (chora cena) we wcale nienajlepszej lokalizacji i bank dał mu na to 100% kredytu we frankach. Czyli jak gość straci robotę to biorąc pod uwagę spadek ceny metra w Warszawie i spadek kursu złotego bank jest ugotowany.
    To rażąca nieodpowiedzialność pracowników banku w szacowaniu ryzyka. Po prostu patrzyli na własne premie a nie interesy akcjonariuszy.
    Dlatego uważam że gdyby nie kryzys w USA u nas doszłoby do tak samo nadmuchanej bańki kredytowaj jak tam. Szliśmy ich tropem.

    To co mówisz o kredytach to teoria.
    W tej chwili kapitalizm się wypaczył w tym semsie że właściciele/akcjonariusze przestali kontrolowac firmy których są właścicielami.
    Stąd kryzys w USA i na świecie. Interesy pracowików i akcjonariuszy nie są już zbieżne, pracowników nikt nie kontroluje.
    Dlatego przeciętny handlowiec banku bedzie naginał zasady, oszukiwał, wmawiał klientowi że kredyt mu jest potrzebny i że klienta na niego stać, oszukiwał na zdolności kredytowej, naginał zasady. Po co? Aby dostać wyższą premię.
    A po nas i potop – tak myślą handlowcy.

    Tak wiec teoria teorią, kapitalizm jest fajny i idealny w teorii ale ludzi wypaczą wszystko.
    Tak jak czynnik ludzki doprowadził do upadku socjalizmu (który naiwnie zakładał ze ludzie są altruistami) tak teraz czynnik ludzki niszczy kapitalizm (który zakładał że właściciel potrafi upilnować pracowników i suma racjonalnych indywidualnych zachowań prowadzi zawsze do efektywności w skali makro).

    Co do samospełniającej się przepowidni – może i lepiej teraz przejść ten kryzys w łagodnej formie niż pompować dalej spekulacyjną bańkę.
    Bo nie wiem czy miliardy jakie w sysem bankowy pakują USA i inne kraje – czyli generalnie właśnie ekonomia popytowa – to jest dobra rozwiązanie, bo to rozwiązanie uczy tylko biznes nieodpowiedzialności za własne błędy.

    Palestrina2005 dnia 8 sty 2009 | zablokuj

  44. Ogólnie kredyty we frankach są i były trudniej dostępne. Dostałem kredyt w złotówkach ale kredytu we frankach dostałbym tylko 75% tej kwoty którą dostałem. Jeżeli chodzi o to że banki miały spóźniony refleks to może ze dwa nieduże banki tak miały, reszta obniżyła kredytowanie dużo wcześniej. Dlaczego te nieliczne banki tak zrobiły? Nie wiem, ale może dlatego że ich analitycy uznali ten trend za tymczasowy i uznali że nieobniżanie kredytowania to ryzyko ale pozwoli im prześcignąć konkurencję. Dodatkowo, banki mają tak że warunki kredytowania generalnie nie są ustalane przez gościa który przed tobą siedzi tylko przez radę specjalistów. Każde odstępstwo od tych warunków musi być wytłumaczone. Takie odstępstwa bardzo rzadko zdarzają się (jeżeli w ogóle) w kredytach mieszkaniowych, częściej w kredytach inwestycyjnych. Jak widzisz zwykły sprzedawca kredytów nie może sobie wcisnąć komuś kredytu po niższych kosztach bo za to na pewno odpowie.
    Mówisz że to teoria ? Nie mój drogi to twarda praktyka. Interesowałem się tym, przeanalizowałem wszystkie dostępne możliwości jak kupowałem mieszkanie, mam dobrego znajomego w Śląskim a mimo to od nich lepszych warunków nie dostałem (a gdyby to od niego zależało i nie miał z tego powodu nieprzyjemności to bym dostał).
    Zgadzam się że ludzie potrafią wszystko wypaczyć ale akurat u nas od zwykłego handlowca bankowego zależy niewiele.
    Co do samospełniającej się przepowiedni – kryzys byłby o wiele mniejszy niż będzie gdyby nie nadmuchiwać go sztucznie przez wmawianie ludziom kryzysu. Dlaczego kryzys się rozszerza? Dlatego właśnie że ludzie boją się o swoją kasę wyciągając ją z banków, przestają inwestować itd. Jasne że łatwo ich zrozumieć ale jeżeli taki stan rzeczy się utrzyma dłużej to nigdy z tego kryzysu nie wyjdziemy bo najlepszym lekarstwem na kryzys jest właśnie sprawnie działająca gospodarka (a bez obrotu pieniądzem to niemożliwe).

    caleeb dnia 9 sty 2009 | zablokuj

  45. Co wybiorą Polacy? Święto Trzech Króli czy Narodowy Dzień Walki z IV eRPe? Batalia w sprawie tego pierwszego projektu jeszcze się nie skończyła; w sprawie drugiego – jeszcze się nie rozpoczęła. Projekt dopiero niedawno opuścił biuro pilskiego SLD.

    więcej: http://pila.naszemiasto.pl/wydarzenia/950217.html

    Projekt ustawy dostępny jest na stronie sld-wlkp.pl/pila

    kubalaa dnia 26 sty 2009 | zablokuj

Sorry, comments for this entry are closed at this time.