.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do serwisu, który kontynuuje misję. www.DobrePaństwo.org

Rostowski, Nowicki, Klich, Derdziuk czy Ćwiąkalski?

23 lis 2008 – 11:45

Jacek „Bulterier” Kurski odpalił bombę z opóźnionym zapłonem. W audycji Radia Zet oznajmił:

Pamiętam jak kilka miesięcy temu byliśmy wraz z innymi politykami w studio Polsatu i widzieliśmy jednego z ministrów rządu Tuska, który był „nawalony jak Messerschmitt”. [...] Pijanego ministra w studio Polsatu widział tam m.in. poseł PO Sebastian Karpiniuk, widziała to także pani redaktor Dorota Gawryluk. Uzgodniliśmy, że nie będziemy takich rzeczy wykorzystywać w mediach.

Później dodał również, że niedawno z mównicy sejmowej przemawiał także nieźle wstawiony jeden z posłów koalicji. Co do ministra wyjawił, że jest to minister, który nie jest posłem. Sprawdziliśmy więc listę ministrów i ich karierę poselską. Pozostało 5 nazwisk: Rostowski, Nowicki, Klich, Derdziuk i Ćwiąkalski. Szukaliśmy w internecie wszystkich notatek, które uwzględniają Kurskiego, Karpiniuka, Gawryluk i po kolei wszystkich 5 ministrów, ale na żaden trop nie trafiliśmy. Czy Polsat ujawni nagranie? Czy takie nagranie istnieje? Czekamy!

  1. 19 odpowiedzi na “Rostowski, Nowicki, Klich, Derdziuk czy Ćwiąkalski?”

  2. Jak Messerschmitt to pewnie chodzi o ministra obrony – że niby udawał niemiecki samolot bojowy z czasów gdy dziadek Tuska walczył w Wermachcie.
    To są oczywiście opowieści z mchu i paproci – ze niby ktoś od nich – ale kto nie powiem, wszyscy widzieli, nieodosobniony przypadek itd…
    Przykład idzie z góry – Jarkacz też tak mówi – że straszne rzeczy wyczyniają ale kto nie wiadomo i do sądu go podać nie można.
    Nieodosobniony w PiS przypadek zaklinania rzeczywistości i myślenia życzeniowego – które jak było wczoraj widać prowadzi prosto do alkoholizmu.

    Jerzy dnia 23 lis 2008 | zablokuj

  3. Jaaaaaaasne, „wiem, ale nie powiem” – ot, kacze opowieści.

    threepwood dnia 23 lis 2008 | zablokuj

  4. A Ja słyszałem, ale nie powiem od kogo, że jeden z ministrów, ale nie powiem który, wczoraj pił na umór z Yeti i potworem z Loch Ness. Ale uzgodniliśmy razem z Facetami w Czerni że nic nikomu nie powiemy, o tym co wiemy i czego nie wiemy, bo nie wiemy skąd wiemy to co wiemy.

    Breja dnia 23 lis 2008 | zablokuj

  5. Dziwne, że w ramach kontry ktoś nie wskazał na nawalonego prezydenta – no może nie jak Messerschmitt, ale jak Po-2 zwany Kukuryźnikiem – nie mylić z Jackiem Danielsem.

    Generał Electric dnia 23 lis 2008 | zablokuj

  6. - Daj Derdziuk wódki, no co ci stanowi?
    - Nie mogę, muszę zawieść tatowi

    ~Kazik Staszewski

    cooba dnia 23 lis 2008 | zablokuj

  7. Ach, jaki szlachetny ten Jacek, nie będzie stosował brudnych chwytów w polityce i nie poda nazwiska pijanego ministra. A tak swoją drogą, ktoś wierzy temu oszołomowi? Nie wspominając już o tym, że jaka z tego miałaby być okoliczność łagodząca dla Kruk? Poza tym w Polsacie powinni mieć jakieś dane, niech ktoś zagadnie panią Gawryluk w tej sprawie. Zobaczymy, kogo przytopią jej zeznania, czy ministra, czy Jacusia…

    Dario dnia 23 lis 2008 | zablokuj

  8. Podobno był to Klich – przed wejściem na wizję wychylił 3 „kruki”.

    Generał Electric dnia 23 lis 2008 | zablokuj

  9. Bo to było tak: Gawryluk, Kurski i jeden z ministrów siedzieli i pili całą zimę. A na wiosnę minister wstał i poszedł do lasu… bo to niedźwiedź był.

    Esel dnia 23 lis 2008 | zablokuj

  10. Choćby cała Rada Ministrów przyszła na obrady kompletnie pijaniuteńka – to czy automatycznie pani Kruk okaże się trzeźwiuteńka i w porządku?

    Dlaczego nikt nie zapyta, dlaczego pan Kurski prezentuje maniery przedszkolaka:
    – Jechałeś pan za szybko?
    – Tak, ale Tusk jechał szybciej.
    – Kłamałeś pan o PZU?
    – Tak, ale inni kłamią bardziej.
    – Kruk była pijana?
    – A minister z PO jeszcze bardziej.

    I okazuje się, że ta prymitywna metoda działa, nie obraźcie się, nawet tutaj. Zastanawiamy się, który to minister był pijany i czy w ogóle – ale co z tego, jeśli nawet był? Usprawiedliwia to jakoś Kruk?

    Simon dnia 23 lis 2008 | zablokuj

  11. Witam. Tak obserwuję co ten konus ze swoimi przydupasami gada i podziwiam geniusz Kurkiego, który stwierdził, że ciemny lud wszystko kupi. Niestety, taka jest prawda. Te 20% spoleczeństwa kupi największą bzdurę.

    moherek pospolity dnia 23 lis 2008 | zablokuj

  12. Simon napisał już wszystko co powinno zostac napisane na ten temat. Brawo.

    Łukasz dnia 23 lis 2008 | zablokuj

  13. Ciekawe rzeczy do powiedzenia na temat picia w PiS i PO ma gościu, który sam miał ciekawe klimaty z alkoholem. Mianowicie europoseł Siwiec. Pamięta ktoś klimat, jak wysiadał z helikoptera i całował ziemię? A poza tym, jednak mogą być jakieś sojusze taktyczne między dwoma, zdawałoby się, najgorszymi wrogami. Szkoda tylko, że jedynie w sprawach, które zasługują jedynie na potępienie…
    http://wiadomosci.onet.pl/1867743,11,item.html

    Dario dnia 23 lis 2008 | zablokuj

  14. Ja to od lat nazywam „kacze smrody” – coś, gdzieś, komuś, ja towiem, ale nie powiem…
    Przypomnijcie sobie wypowiedzi szczególnie lecha k. z czasów, kiedy był ministrem sprawiedliwośc.

    Ale z innej beczki – ostatni news – ostrzelanie brata w Gruzji. Może jestem wredny, może niesprawiedliwy, ale w świetle różnych socjotechnicznych „dokonań” tego towarzystwa – wcale bym się nie zdziwił, gdyby ,wobec dennych notowań prezydenta, cała ta zadyma była sfingowana, wymyślona przez któregoś z Bielanów i przeprowadzona przy pomocy zaprzyjażnionego Sakaszwilego tylko po to, aby można było powiedzieć: „Patrz, Ciemny Ludzie, jakiego masz bohaterskiego Wodza!!”
    Uważajmy, jakie będą komentarze spin-doktorów.Jeśli będą w tym duchu – znaczy miałem rację.

    ryszard dnia 23 lis 2008 | zablokuj

  15. Jeszcze jedno – taki „patent” wymyślił ponoć generał de Gaulle – ileś tam zamachów, z których dziwnym trafem zawsze wychodził cało…
    Nihil novi sub sole!

    ryszard dnia 23 lis 2008 | zablokuj

  16. Ohohohoho,w sprawie dawania w palnik wszyscy sie ostatnio zrobili wyjątkowo etyczni i dyskretni.
    W sprawie Siwca,to mi zwisa czy robił sobie jaja na trzeźwo,czy po pijaku,takie jego zbójeckie prawo było,a że religijnie nawiedzonych to do dzisiaj rusza ,to juz inna sprawa,folklor jaki albo co…
    Jako doświadczeni w te klocki,posłowie Lewizny,już w 2002 dali sobie szybciutko radę z Witoldem Firakiem i jego alkoholem w godzinach pracy: następnego dnia wyrzucili nieszczęśnika z Klubu,a wszystko to za Mulata Endrju Leppera;-)))
    Jak się wówczas żurnaliści i satyrycy cieszyli:
    „Do mównicy nawet nie dotarł poseł Witold Firak (SLD, IV kadencja)), który miał uzasadniać wniosek o pozbawienie Andrzeja Leppera immunitetu. Zamroczony zapomniał, że jest posłem sprawozdawcą i … zniknął tuż przed otworzeniem tego punktu obrad przez marszałka. W przeciwieństwie jednak do swoich kolegów trafił do skarbnicy językowej. Jego imieniem nazwano drinki „firakołki” oraz piwo (w zależności od mocy) Firak Strong, Firak Light lub Firak bezalkoholowy. Stał się też – co jest pewną sztuką – bohaterem licznych dowcipów. „Poproszę dwa firaki, ale lighty, bo idę przemawiać”. „Jaka jest dyscyplina rozgrywana w zawodach im. posła Firaka? Sztafeta 4×100 bez popitki.” „Na salę obrad wtacza się podpity poseł. – Panie marszałku, czy pijany poseł może głosować? – pyta chwiejąc się na nogach. – Może – niechętnie przyznaje marszałek. – Chłopaki, wnoście Firaka!”
    ( znalezione w sieci)

    Krukówna (i jej wyjątkowo wdzięczny sznapsbaryton)chyba nie stanie się tematem dla twórczości jej kolegów z barku sejmowego i innych hien dziennikarskich.Bliska współpracownica O’Lesia-co to z nim z niejednego pieca niejeden płynny chlebek jadła -jest widać pod ochroną.
    …a gdy do boju wystawia się Kurskiego,to wiadomo,że sprawa śmierdzi,nikt tak giętkiego kręgosłupa nie ma ( no,może Jarek,ale to klasa sama w sobie).Inne Brudzińskie,Mularczyki,Suskie czy inne Gosiewskie zaplują się i narobia bałaganu,zaś tow.Kurski z nieodzownym niewinnym uśmiechem zdziwionej, właśnie deflorowanej dziewicy późną wieczorową porą,wyjaśni,że a gdzie tam…i po sprawie…

    qadam dnia 23 lis 2008 | zablokuj

  17. Oby się tylko nie okazało potem, że to nie był członek rządu, tylko poseł opozycji, Jacek Kurski. Może to sugerować fakt, że ten poseł ma dziwną łatwość do przekręcania faktów i odrywania fragmentów od całości.

    Akwilon dnia 23 lis 2008 | zablokuj

  18. Kto wie, czy Ryszard nie ma racji co do tego ostrzalu. W koncu juz kiedys LK robil za cel jakiegos zamachowca z „bombami” w Warszawie. Bomby-atrapy, zamachowca do tej pory ani widu ani slychu, a ofiara prawie kombatant. Z drugiej strony, jesli tylko Ruscy chcieliby trafic, to nie ma takiej sily, zeby spudlowali. A co do komentarzy, to przeciez Kaminski juz powiedzial, ze „prezydent zachowal zimna krew”. Bohater pelna geba!

    ewa dnia 23 lis 2008 | zablokuj

  19. Gdyby to Rosjanie strzelali, to musieliby być pijani w stopniu uniemożliwiającym oddanie strzału. TaK jak Gruzji zależy na pokazaniu, że Rosjanie się nie wynieśli i są zagrożeniem, tak Rosji zależy na udowodnieniu, że jest cisza i spokój, a ich tam nie ma. Nikt mi nie powie, że Rosja nie śledzi dokładnie przebiegu tej wizyty i że nie zabroniła swym ewentualnym patrolom niepokojenia konwoju z prezydentami.
    Tylko prezydentowi Gruzji zależy na urządzeniu tego spektaklu. No i naszemu też.

    DamaKier dnia 23 lis 2008 | zablokuj

  20. a może chodziło o jakiegoś wice ministra

    Łukasz dnia 26 lis 2008 | zablokuj

Sorry, comments for this entry are closed at this time.