Czipsożercom mówimy stanowcze “NIE”!

13 listopada 2008 – 22:25

Dzisiaj w Olsztynie Jarosław Kaczyński spotkał się ze swoimi wyborcami. Część wyborców wylegitymowała policja. Policja przyjechała na wezwanie Biura Ochrony Rządu. Biuro Ochrony Rządu chroniło Jarosława Kaczyńskiego (na specjalne zlecenie MSWiA jest objęty ochroną jako podobny do brata).

Co takiego robili wylegitymowani wyborcy? Według informacji Gazety demonstracyjnie jedli chipsy, rozmawiali głośno przez telefony komórkowe, owacyjnie bili brawo oraz komentowali wypowiedzi byłego premiera. Nie podobało się to lokalnym działaczom PiS-u i spowodowało kilka słownych utarczek. Sam Jarosław nawoływał do spokoju i bagatelizował całe zdarzenie.

Drodzy czytelnicy - jeśli gdzieś w Waszej okolicy odbywa się spotkanie z Jarosławem Wszechwiedzącym Zawsze Zwycięskim, nie zapomnijcie czipsów. I dowodów osobistych - na wszelki wypadek.

  1. 40 odpowiedzi na “Czipsożercom mówimy stanowcze “NIE”!”

  2. Jaruś zawsze ma przy sobie dowód….swojej mamusi, w razie jakby chciał wybrać z banku pieniążki na chipsy

    CEZ dnia 13 listopada 2008

  3. Proponuję, by na najbliższe posiedzenie sejmu każdy poseł koalicji rządzącej przyszedł na obrady z paczką chipsów.
    A pan marszałek wtedy powie:
    “O chipsy przyszły”. :P

    Ramzel dnia 13 listopada 2008

  4. u mnie sie nie da; za kazdym razem informacja o gospodarskiej wizycie podawana jest juz po fakcie; przez to cierpia krawezniki czekajace na pomalowanie na bialo (skoro nie wiem kiedy przyjedzie genialny strateg, to nie wiem kiedy pomalowac :( )

    zenobia dnia 14 listopada 2008

  5. Nie zapomnijcie, iż to byli anarchiści. To ta poroniona i fantastyczna “filozofia” powoduje, że odwalili taką dziecinadę. A nie przyszło im do głowy, żeby np. przypomnieć mu parę zasad, które Słońce Żoliborza wyznawało w jednej chwili, a łamało w następnej? A tak wyszli na głupków. Też nie lubię Jarka, jego poglądów i jego partii, ale wolę okazywać to merytoryczniej. A swoją drogą, czy BOR nie mógł sobie sam poradzić z grupką dzieciaków?

    Dario dnia 14 listopada 2008

  6. Gdy słyszę apele o podjęcie merytorycznej dyskusji z mściwo-jadowitymi bliźniakami i podległymi im politrukami oraz czynownikami z ich prywatno-rodzinnego przedsiębiorstwa to muszę niestety ocenić, iż płaszczyzna merytoryczna do jakiejkolwiek dyskusji z tymi prześcigającymi się we wrogości do społeczeństwa polskiego szkodnikami nie istnieje! Jest to po prostu zamknięty etap ewolucji stosunków z ową jaczejką. Bo jeżeli oni „pracują” aby – jak powiedział Gosiewski – doprowadzić do kompromitacji i zapewne upadku rządu PO bo potem to tylko oni mogą powrócić do władzy to o czym tu dyskutować! Sytuacja jest taka, iż mamy legalnie sformowany rząd przez partię, która wygrała wybory i uzyskała mandat do rządzenia w imieniu społeczeństwa polskiego. Z drugiej strony działa ugrupowanie, którego celem jest totalne szkodzenie aby ów rząd skompromitować i obalić – zatem o czym można dyskutować z wrogami społeczeństwa! Dyskutowała z nimi PO i wyszła na tej dyskusji jak „Zabłocki na mydle”, przegrywając dwie kampanie wyborcze wskutek intryg mściwo-jadowitego Jarci. Dyskutowali z nimi Lepper i Giertych no i już ich nie ma bo wykończył ich ten sam Jadowity Jaruś oczywiście przy wsparciu swojego braciszka. Teraz dyskutuje z nimi – przy kolejnych butelkach wina – Napieralski vel Wolski Zapatero i co?! A no właśnie w sondażach przebija się uporczywie melodia „marsch funebre” dla niego i dla SLD. Więc twierdzę, iż z nimi dyskusja nie ma sensu – trzeba demaskować sens inspirowanych przez nich wrogich dla Polski poczynań i oczyszczać z tych osobników instytucje państwowe!

    kt dnia 14 listopada 2008

  7. cholera, normalnie czipsów nie jadam - ale przy najbliższej okazji się poświęcę…
    i tak oto czipsy wpisują się w swoją nową rolę historyczną…
    wezmę też ze sobą jajka gotowane na twardo, bo to jakby z mininych czasów RPLowskich wszystko było - a taki zapach jaja na twardo w przedziale kolejowym drugiej klasy - toż to zupełna machina do poróży w czasie…

    tomek dembny dnia 14 listopada 2008

  8. Brawo Brawo :D

    losiu dnia 14 listopada 2008

  9. Wydaje mi się, ze wczoraj było ważniejsze wydarzenie, którego głównym bohaterem był Zwycięski Jarosław. Na falach PRI i lizusostwa prowadzącego red. Jarek ogłosił, że spokojnie można obrażać jego i brata i oni się nie obrażą bo to w końcu wolność słowa! Niech żyje poseł Górski obrońca wolności słowa (jedynie słusznego i oczywiście oczywistego)!

    Dykcja dnia 14 listopada 2008

  10. Kolejny dowód na to, że PiSjanizm to niebezpieczne schorzenie.

    threepwood dnia 14 listopada 2008

  11. Poważnie? No to czekamy, aż Jarcio lub Lesio wyskoczy z tekstem, że Wałęsa go obrażał, czy coś w tym stylu. Przewiduję, że przy naprawdę dużej dawce samozaparcia bracia wytrzymają do grudnia. A co do Górskiego, to już 4-go mój przyjaciel pisał do mnie w postaci komentarza na blogu: “dla czystej perfidii trzymam kciuki za Obamę. Fajnie będzie popatrzeć jak co poniektórych trafia tzw. szlag na wieść, że prezydentem najpotężniejszego państwa świata został “czarnuch”.” W sumie aż tak fajnie nie jest…

    Dario dnia 14 listopada 2008

  12. Dzięki Bogu, że policja ich wylegitymowała. Mogę spać bezpiecznie.

    threepwood dnia 14 listopada 2008

  13. Można obrażać kaczyńskiego? I brata też? No to dawaj!!!
    Ty ………., ……., ………., …., …. ……., ………, …., ………. ….., ………, …..!!!!!!

    ryszard dnia 14 listopada 2008

  14. @ Ryszard
    zrobiłeś błąd w czwartm słowie, powinno być: …… ;)

    Conrad dnia 14 listopada 2008

  15. Po tym strasznym wydarzeniu trzeba potroić straż przyboczną wodza.

    vannelle dnia 14 listopada 2008

  16. Czyli jest kolejny eksponat do Muzeum - chipsy, którymi cynicznie posłużyli się przedstawiciele okreslonych sił i naskórkowego elektoratu we wściekłym ataku na Jarosława. Wykazał on niesamowitą wielkoduszność, przebaczając swym prześladowcom i ukazując wielkość swego intelektu, wynosząc się ponad wspomniany atak. przydałaby się jeszcze jakaś “ekspertyza medyczna” wskazująca na wyjątkowo destrukcyjne dla umysłu połączenie fal z komórek i tłuszczu z chipsów, co spowodowało zaburzenia i tym samym niezdolność do pojęcia wielkości wodza, itd. itp. Równie dobrze sam mogę to napisać, coraz lepiej czuję ten styl :)
    PS. jak widać, Muzeum nie padło, bo co i rusz nowe kwiatki rosną. A jak tam strona o sprostowaniach, nie uschła czasem?

    Dario dnia 14 listopada 2008

  17. Wy naprawdę nie rozumiecie, że to był zamach na życie Jarka i jego brata? Bo z czego są chipsy jak nie z kartofli a żeby zrobić chipsy to wiadomo co trzeba zrobić z kartoflami…To oczywista oczywistość jest.

    Nonchallance dnia 14 listopada 2008

  18. Kartofle trzeba pokroić nożem! Siekierą w mordę i nożem po oczach! Takie ciach! ciach! ciach … i po bólu. Czemu zaraz chipsy? A może tak puree, co?! Nie dość, że gotowane, to jeszcze porządnie utłuczone na miazgę. Z tłumoka nie zrobisz walizki, z puree nigdy nie zrobisz kartofli. No i po co te dwa kartofle?!

    Flogiston dnia 14 listopada 2008

  19. Conrad
    Masz rację; i jeszcze ….. oraz ,,,,, ,,,,!!

    ryszard dnia 14 listopada 2008

  20. @ Nonchallance - Akurat te chipsy to sie robi z kukurydzy a nie z kartofli.Ziemniaki po takiej obrobce sa twarde jak kamienie. co do reszty … Zgadzam sie w 100 %. Mysle ze nalezy zlozyc obywatelskie doniesienie do prokuratury, najlepiej takiej gdzie dialaja koledzy Ziobra. Wtedy bedzie pewnosc ze nikt lba sprawie nie ureci wymowkami o “niskiej Szkodliwosci” itd

    Zbinek dnia 14 listopada 2008

  21. Chłopaki się przygotowali na wieczorek zapoznawczy z panem premierem a ten się nie przygotował do imprezy.
    Cóż za brak kultury !!

    edi dnia 14 listopada 2008

  22. Walka chipsów z kartoflami
    Bogu dzięki już za nami
    teraz orzeł niech gna kaczki
    aż dostaną w locie sraczki!

    kt dnia 14 listopada 2008

  23. Chipsy można robić z kartofli, z nich właśnie się je najczęściej robi (w ramach prztyczka pod adresem “cywilizacji białego człowieka” - podobno kucharz, który je wynalazł, był Indianinem. Ha). Więc można to odczytać właśnie jako prowokację: kartofle, skończycie jak te chipsy. ;)
    Teraz już przecież wolno mówić “kartofle”, nie? Ej, weeeeźcie napiszcie o tej historii z Górskim i jego obroną…

    zewsząd i znikąd dnia 14 listopada 2008

  24. Wlasciwie pytanie na pozor banalne,czy uzycie slowa”kartofel,kartofli,kartoflane chipsy,pokroic kartofle-jak slysznie zauwaza Flogiston”-moze byc przyczyna powaznych konsekwencji?Oczywiscie chodzi o uzycie tych slow w obecnosci genialnego stratega czy brata p.Prezydenta albo odwrotnie?

    Valdo dnia 14 listopada 2008

  25. Obraza, brak poczucia humoru, itp., itd.

    Moja Mama zawsze mawiała, że największe buraki zawsze zachowują śmiertelną powagę. Głupek z poczuciem humoru, to jeszcze pół biedy, będzie durnowato chichotał, ale nie zrobi z siebie bóstwa na Ziemi.

    Burak z manią wielkości, łaknieniem władzy i ambicją formatu Księżyca, pozbawiony do tego odrobiny dystansu do siebie i poczucia humoru - zawsze w końcu zrobi z siebie pajaca…
    Teraz już w obecności Słońca Żoliborza nie można jeść czipsów:D Obraza majestatu…

    A propos tego, że Lechkacz daje dyla do Japonii. Żeby nie tłumaczyć się przed Sarkozym, dlaczego nie podpisuje traktatu lizbońskiego i podpisuje go równocześnie (ach, ta pisowska dialektyka!) i żeby tylko nie wziąć udziału w obchodach przyznania Nobla Wałęsie, na których będzie i Sarkozy i Dalajlama i Merkel…
    Wczoraj ktoś ładnie napisał w szkle kontaktowym smsem:
    1) Donald Tusk - Słońce Peru
    2) Lech Kaczyński - Słońce Orientu:)

    Śmiesznie, bo te obchody w Gdańsku będą miały jakieś trzy razy więcej VIpów od sławetnego balu:)
    I znowu brak dystansu i poczucia humoru - i robi się z siebie ślicznego durnia…

    Simon dnia 14 listopada 2008

  26. Ech, do dziś pamiętam smak ówczesnych czipsów, czyli plastrów z kartofli podpiekanych na blasze babcinego pieca z bradrurą… Na gazowym zupełnie nie wychodzą. Tyle że nie trzeba biegać z popiołem i po paliwo do drewutni.

    wehehe dnia 14 listopada 2008

  27. czytam i nie moge wyjsc ze zdumienia, piszecie o panu prezydecie, wybranym w wolnych i demokratycznych wyborach
    patrzac na statystyke conajmniej polowa piszacych te posty oddala glos na pana prezydenta - swoj obraz i podobienstwo
    a tak juz powazniej trzeba im przyznac ze osiagneli w polsce prawdziwy sukces - premier prezydent, dwa w jednym - smutny kraj
    moze dlatego siedze sobie jakos daleko i sie dziwie

    lesio dnia 15 listopada 2008

  28. Według statystyki, gdy jesteś Polakiem i masz żonę Polkę, to twoje czwarte czy piąte dziecko powinno być Chińczykiem. Równie sensowne co twoje wyliczenie. A swoją drogą ciekawi mnie, kiedy Kaczory wkurzą się do tego stopnia, że Instytut Pieprzenia o Niczym wyciągnie teczkę Donka…

    Dario dnia 15 listopada 2008

  29. Dziewica z Żoliborza i jego obłęd w oczach jak zwykle ma te swoje psychozy.Pewnie chciał by każdemu Polakowi teczke założyć i podsłuch.

    Konarski dnia 15 listopada 2008

  30. Najbardziej przydupaśny sojusznik i koalicjant mściwo-jadowitych bliźniaczków Napieralski vel Wolski Zapatero oświadczył, iż popiera rząd PO w jednej sprawie czyli w wejściu do strefy euro. Ponieważ to akurat poparcie nie ma żadnego praktycznego znaczenia w kwestii zmiany zapisu konstytucyjnego zatem oświadczenie Zapatery należy odczytać, iż nie udziela rządowi poparcia w żadnej sprawie - inaczej mówiąc popiera antypolską PiS-owską dywersję we wszystkich możliwych sprawach. Ciekawym jestem: jaką zapłatę wytargował za współudział w niszczeniu żywotnych interesów społeczeństwa polskiego!? Oceniam, iż kaczory obiecali mu jakieś ochłapy (stanowiska) na teraz i pewnie koalicyjny współudział w rządzeniu po obaleniu rządu PO - czyli los Leppera i Giertycha. Nadto, ten udział w rządzeniu to prawdopodobnie jest mrzonka mściwo-jadowitego Jarci i tyle o tym można powiedzieć! Bo czy opłaca się dla doraźnych i dość marnych korzyści wprowadzić SLD na równię pochyłą do rynsztoka to pozostawiam do oceny członków tej partii!

    kt dnia 15 listopada 2008

  31. @kt
    No i się zdziwisz. Wolski Cap-atero już mówi takim samym językiem jak ci z jadowitej sekty. Prawdopodobnie Jadowity Yarcia-cia, w ramach wysiadywania w willi w Klarysewie obmyślił taki oto plan:
    przy pierwszej lepszej okazji zgłoszą wotum nieufności dla tego Rządu. CAP-atero już na pewno zagłosuje za. Z tego co wiem, to ostatnio PIS-dzielcy intensywnie pracują nad PESELowcami, żeby ich też przeciągnąć na swoją stronę. Partia Pawlaka już wielokrotnie udowodniła swoją chęć współpracy z kimkolwiek, byleby rządzić, więc jakie wnioski???
    SIĘ zdziwisz! Już niedługo zobaczysz. Jeszcze jeden wyskok Pitery i znowu będziemy mieli Najlepsze rządy od Mieszka I-szego. Nas, wyborców, pytać nie będą. To, co Yarcia planuje w ciszy klarysewskiej willi - nazywa się KONSTRUKTYWNE WOTUM NIEUFNOŚCI dla Rządu.

    Flogiston dnia 15 listopada 2008

  32. E tan cziosy. Ja wezme jajka.

    Phaet dnia 15 listopada 2008

  33. czy kiedykolwiek dorośniemy do tego,aby być społeczeństwem obywatelskim ???
    aby wyjść z domów i powiedzieć:nie ma Naszej zgody na takie postępowanie,na chamstwo,prywatę i korupcję!
    Kartofle J&L znaleźli taki elektorat i cynicznie go wykorzystują,mając go jednocześnie w de…
    Myślący obywatele,zamiast działać, cały czas śnią o Wielkim Gajowym,który wygna z Lasu Partyzantów i Hitlerowców,jak w historyjce Daukszewicza…
    Czas kopnąć w niebyt to pospolite chamstwo,zanim będzie za późno…

    qadam dnia 15 listopada 2008

  34. Za radą reklamy z panami Stuhr próbuję inwestować w kaczki, ponieważ kaczki są podobne do “kaczek” czy będę miał zapewnioną ochronę przez Biuro Ochrony Rządu, tak jak Jarek?
    A tak na poważnie, ponieważ mamy prezydenta reprezentującego tylko p. Jarka no i może PIS
    powinniśmy się domagać drugiego prezydenta, który reprezentowałby pozostałych Polaków.

    Jurek 67 dnia 15 listopada 2008

  35. @Flogiston
    Cześć Przyjacielu! Ale mię wystraszyłeś przy sobocie po robocie, chociaż jak trochę pomyślałem to przerażenie częściowo ustąpiło. Otóż liczę na rozsądek PSL-owskich liderów – Jadowity Kleszcz Jarcia przecież już nieraz próbował ich kupić ale oni – pomni losu jaki spotkał „druha” Leppera – jakoś nie poszli na współpracę! To jedno a po drugie to jednak jakoś balansują w symbiozie z PO i mają satysfakcję, iż ich los przystawek nie spotyka natomiast poparcie oscyluje na poziomie 6-7% co jednak daje szansę na wejście do Sejmu w kolejnych wyborach. Faktem jest, iż ta Pitera szuka korupcji w sposób ewidentnie niekorzystny dla PO – przecież korupcja to PiS i partia Zapatery, która coraz bardziej kojarzy mi się z czymś na cztery litery! Nadto, to o czym mówisz czyli tzw. „konstruktywne wotum nieufności dla rządu” mogłoby się skończyć również przedterminowymi wyborami a to gdyby ową zadymę zainspirował Jarcia to prawdopodobnie oznaczałoby ostateczną marginalizację owej przestępczej jaczejki, która na urągowisko PiS-em się nazwała (spory kęs elektoratu zabrałby im pewnie rezydent toruńskiej ekspozytury – ostatnio Jarcia w niełasce u niego bo nie zaprosił go na imieniny). Zatem myśl bardziej pozytywnie a wydedukowany przez Ciebie wariant poddajmy uwadze kierownictwa PO! Niech wetują i niech szkodzą Polsce a wyborcy im za ten sabotaż sowicie zapłacą mówiąc – Do nie zobaczenia! Pozdrawiam!

    kt dnia 15 listopada 2008

  36. Bardzo śmieszny artykuł.
    Tylko czemu ma służyć?
    Jakbym był na spotkaniu, gdzie ktoś poruszałby ważną dla mnie sprawę(nie wiem jak dla was ale dla mnie odwołanie gwałciciela ze stanowiska jest dość ważne), a grupa dzieciaków zachowywała się jak banda dresiarzy na wiejskiej dyskotece - też bym się wkurzył. Elementarna kultura nakazuje zachować ciszę, kiedy ktoś przemawia. W końcu nikt siłą nie zaprasza na spotkania z politykami PiS.

    PeeS dnia 15 listopada 2008

  37. @kt,
    z uwagą przeczytałem to, co napisałeś. Ale, myślę, że mylisz wotum nieufności dla rządu z konstruktywnym wotum dla rządu (tak skończyło się w przypadku rządu Suchockiej, bo tam nie było konstruktywnego wotum tylko zwykłe, więc zaraz potem musiały być wybory). Konstruktywne różni się tym od zwykłego, że obalamy rząd, proponując jednocześnie nowy rząd z nowym premierem i nową radą ministrów.

    Flogiston dnia 15 listopada 2008

  38. @Flogiston
    Sądzę, iż nasza ciamciaramcia czyli PO trochę zmądrzała po stratach zadanych jej przez intryganta Jarcię. To o czym mówisz wymaga następującej konfiguracji arytmetycznej PiS (157) + Lewica(42) + PSL(31) = Konstruktywne votum nieufności(230) co daje równo połowę głosów przy pełnej frekwencji(460). Jest jeszcze 21 posłów koła: SDPL-NL(8), Polska XXI(5), DKP(3) i niezrzeszeni(5). Zatem mściwo-jadowity Jarcia musiałby jeszcze oprócz całej Lewicy Zapatery i całego PSL Pawlaka przeciągnąć na swoją stronę co najmniej 1 posła z owej pozostałości 21. Wg mojej oceny jest to praktycznie niemożliwe aby zwariowało 231 posłów obecnej kadencji – kupić też nie wszystko można jeżeli zakup grozi odejściem w niebyt polityczny kupionemu. Mogą tu jeszcze zaistnieć różne kombinacje wynikające z nieobecności oraz wstrzymania się od głosu dlatego należy uważać i dlatego dobrze, iż podniosłeś ten temat – niech działacze PO też to czytają i uważają na krecią robotę Jadowitego Jarci!

    kt dnia 15 listopada 2008

  39. @kt,
    jak zapewne zauważyłeś, Jadowity jest mistrzem od kreciej roboty. Przecież nie kto inny, a właśnie on swoim głupim wnioskiem o wotum nieufności obalił rząd Suchockiej. To właśnie on wyrolował Tuska w głupich wyborach roku 2005, tworząc egzotyczną koalicję z quasi-faszystami, populistami i przestępcami.

    Jeden jedyny raz, który mogę mu policzyć na plus, to ten przypadek, gdy po wyborach 4 czerwca 1989 wyrolował PZPR z tworzenia rządu w oparciu o Sejm kontraktowy. To wtedy Jadowity przeciągnął ZSL (na czele którego stał niejaki Malinowski, zwany inaczej “Wielkie Nic”) na stronę Solidarności (OKP? - już dobrze nie pamiętam).

    Znając metody Jadowitego, należy przypuszczać, że teraz przygotowuje coś podobnego. To jest zwierzak, który nigdy nie wybacza, jest zawzięty i chorobliwie ambitny. Niech spłonie cały kraj, a on musi postawić na swoim. Jestem więcej niż pewien, że gdzieś tam za kulisami prowadzi jakieś korupcyjne pertraktacje z pojedynczymi posłami wypatrzonymi przez drugiego nawiedzonego - Kamińskiego (to ten co szefuje Centralnej Bazie Antyopozycyjnej -CBA). Jarcia jest jak Lenin po rewolucji lutowej - tamten skradał się za plecami szefa Rządu Tymczasowego, aż go wreszcie aresztował po kryjomu przyprowadzając do gabinetu zbirów (bolszewików). I to podstępne aresztowanie Kiereńskiego, legalnego szefa Rządu, nazywano przez niemal 80 lat Wielką Rewolucją Październikową!

    Jadowity Yarek będzie tak długo mącił, aż wreszcie większość społeczeństwa zniechęci do rządu PO-PSL. W tzw. międzyczasie będzie urabiał pojedynczych posłów i całe grupy, koła itp, aż wreszcie uzbiera grupę 231 i wtedy ogłosi Konstruktywne Wotum Nieufności (KWN – nie mylić z PKWN!). Wiem, że to nielegalne, ale inwigilacja poczynań i bilingi telefonów Jadowitego powinny wiele wyjaśnić. W końcu Jadowity ma BOR-owców, a to są jedyne osoby, które wiedzą, gdzie Jadowity bywa, nie? BOR podlega Schetynie, nieprawdaż?

    Flogiston dnia 15 listopada 2008

  40. ERRATA, pomyliłem się! Zajrzałem do WIKI!
    Bolszewicy nie zdołali aresztować Kiereńskiego w czasie puczu zwanego Rewolucją Październikową, bo im zbiegł. Ale za to, z tego co pamietam, to niemal cały Rząd Kiereńskiego był aresztowany przez bolszewików. To może jest jakaś nadzieja dla Tuska?

    Flogiston dnia 15 listopada 2008

  41. @Flogiston
    Nie strasz mię przed niedzielą bo fiknę przed poniedziałkiem - Twoje świetne analizy winien przeczytać jakiś prominent z PO ot jak słusznie zauważyłeś np. Schetyna. Jeżeli idzie o Jarcię to istotnie urodzony intrygant, kłamca i kret lub może raczej Jadowity Kleszcz. Ale by rozładować atmosferę przesyłam Ci krótką rymowankę, która mówi o zainteresowaniach owego Jarci:

    Jarcia lubi być na gali
    gdzie orkiestra marsza wali
    a dyrygent pochylony
    ma obcisłe pantalony!

    Pozdrawiam!

    kt dnia 15 listopada 2008

Wyślij komentarz

jeśli akceptujesz te zasady